.
Strona główna Blog Strona 142

Nowelizacja ustawy o odpadach – czy to krok naprzód?

Ministerstwo Klimatu i Środowiska zdecydowało się w 2021 roku wprowadzić nowelizacje do ustaw dotyczących gospodarki odpadami w Polsce. Mówiąc „własne śmieci” coraz mniej mówimy w kontekście nas samych, a coraz bardziej mając na myśli społeczność, na przykład sąsiedzką. Gospodarka odpadami, a w szczególności kwestia recyklingu i ograniczenia składowania przestaje być modnym trendem, a zaczyna koniecznością i przy okazji zdrowym nawykiem. Jakie zmiany wprowadziły zatem nowelizacje w 2021 roku, jak wpływają na dotychczasowe praktyki w tym zakresie i czy faktycznie mają szansę cokolwiek zmienić?

Odpady są jedną z nieodłącznych kwestii w życiu nas wszystkich. Każda czynność wykonywana przez człowieka i otaczający go świat pozostawia jakiś produkt uboczny. Od odpadu w postaci dwutlenku węgla, pozostawianego na przykład podczas oddychania, aż po odpady czynności świadomie wykonywanych przez człowieka. Do takich zaliczyć możemy np. jedzenie czy ubieranie się. To właśnie ten rodzaj odpadów może potencjalnie najbardziej zagrażać nam i planecie. Pamiętajmy, że według danych Głównego Urzędu Statystycznego, przeciętny Polak wyprodukował w 2020 roku 342 kg śmieci! W samej ilości odpadów nie byłoby jednak nic złego, gdyby poziom gospodarki odpadami był choćby zbliżony na przykład do fińskiego. Tam już w 2017 roku aż 41% odpadów zostało przeznaczonych do recyklingu, a na składowanie zaledwie 1%[1]. Mimo że tamtejszy obywatel w 2018 roku produkował 551 kg odpadów. W tym samym czasie w Polsce recykling stał na poziomie 34%. Śmieci przeznaczone wówczas do składowania to natomiast 42%!  Różnicę widać gołym okiem. Przeciwdziałanie zalegającym odpadom nie jest już zatem jedynie dobrą inicjatywą, lecz obowiązkiem. Odpowiednie gospodarowanie odpadami nie jest też jedynie wymogiem kulturowym, którego uczymy się już jako dzieci, słysząc, że należy posprzątać bałagan, który się po sobie pozostawiło. To także wymóg prawny, regulowany poprzez ustawy, odnoszące się zarówno do poziomu jednostek, czyli nas – obywateli, jak i podmiotów, czyli na przykład gmin, samorządów i firm zajmujących się szeroko pojętą gospodarką odpadami.

Zarządzanie odpadami określane jest w Polsce przede wszystkim dwiema kluczowymi ustawami: „Ustawą z dnia 13 września 1996 roku o utrzymaniu czystości i porządku w gminach” oraz „Ustawą z dnia 14 grudnia 2012 roku o odpadach”. Muszą być one dopracowywane na tyle często, aby odpowiadały sytuacjom, z którymi na co dzień się spotykamy. Prawo to przede wszystkim nieustannie rozwijający się zbiór norm i zasad odpowiadających, lub choćby starającym się odpowiadać, na potrzeby społeczne. Nie inaczej jest z gałęzią prawa zajmującą się gospodarką odpadami. Zmiany w tym zakresie przyniósł w szczególności rok 2021. W ciągu ubiegłego roku wprowadzono przede wszystkim dwie kluczowe nowelizacje do obu ustaw, wpływające nie tylko na uszczegółowienie ich, ale także dostosowujące przewidzianą penalizację – sposób wymierzania i wysokość kar.

Co zostało zmienione?

„Ustawa z dnia 11 sierpnia 2021 roku o zmianie ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, ustawy – Prawo o ochronie środowiska oraz ustawy o odpadach”, jak określona jest najnowsza nowelizacja, to przede wszystkim próba wypełnienia dotychczasowych luk prawnych. Były to niewielkie luki definicyjne i konieczność doprecyzowania podmiotów odpowiedzialnych, lub zwolnionych z odpowiedzialności za konkretne działania związane z utrzymaniem czystości i porządku na terenie gmin. Tu przykładem może być dodany do ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach art. 2a stanowiący, że jeżeli właściciel nieruchomości zdoła zapewnić możliwości techniczne do identyfikacji odpadów komunalnych wytworzonych w poszczególnych lokalach znajdujących się w budynku wielolokalowym, to gmina może w drodze uchwały postanowić o pobieraniu opłat za gospodarowanie odpadami przez lokatorów. Oznacza to, że mieszkańcy nie będą dłużej rozliczani w sposób zbiorowy, lecz bardziej spersonalizowany, sprawiedliwy. Przepisy o odpadach zmieniły również czas przez jaki odpady mogą być magazynowane. Aktualnie, jeżeli odpady wymagają magazynowania, na przykład ze względu na swój niebezpieczny charakter lub trwanie procesu utylizacji, to mogą być składowane, ale nie dłużej niż 3 lata. Ustawa wprowadza również ułatwienie dla podmiotów zajmujących się odbiorem i magazynowaniem śmieci, poprzez usunięcie przepisu dotyczącego maksymalnej masy łącznej zbieranych odpadów.

Istotna jest nowelizacja ustawy o odpadach, a konkretnie jej art. 194. Przede wszystkim zmienione zostały kary, zarówno w zakresie wysokości, jak też sposobu ich nakładania i egzekwowania. Jak do tej pory, za niewłaściwą, w szerokim pojęciu, gospodarkę odpadami można otrzymać grzywnę, w postaci mandatu nakładanego przez uprawnionego inspektora, przy czym grzywna nakładana jest na osobę fizyczną, nie firmę, czyli przykładowo na osobę zajmującą się w firmie kwestią odpadów. Dodatkowa penalizacja w ustawie oparta jest o administracyjne kary pieniężne wymierzane w drodze decyzji odpowiedniego podmiotu, np. WIOŚ-u (Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska) lub Inspekcji Handlowej. Nowelizacja poszerzyła także zakres nakładanych kar. Przedtem najniższa dolna granica kary administracyjnej wynosiła 5.000 złotych, aktualnie przedział tych kar rozpoczyna się od kwoty 1.000 złotych i nie przekracza w górnej granicy kwoty miliona złotych. Przedział ten stosuje się również w przypadku zbierania lub przetwarzania odpadów bez wymaganego zezwolenia, za co wcześniej groziła kara z dolną granicą określoną na kwotę 10.000 złotych. Przy czym niezmieniona pozostała kara określona w art. 195a ustawy, co oznacza, że starosta, który nie zapewnia odpowiedniego miejsca spełniającego warunki niezbędne do magazynowania odpadów, podlega karze w wysokości od 10.000 do 100.000 złotych. Nadal przy wymierzaniu administracyjnej kary pieniężnej, wojewódzki inspektor ochrony środowiska bierze pod uwagę rodzaj naruszenia, a także jego wpływ na zdrowie ludzi i środowisko, okres, przez który trwało naruszenie, rozmiar działalności prowadzonej przez winny podmiot, a także skutki naruszeń i wielkość stworzonego zagrożenia. W nowelizacji ustawy o odpadach z 11 sierpnia 2021 zrezygnowano także z możliwości wymierzenia kary aresztu za zlecenie gospodarowania odpadami podmiotom, które nie uzyskały niezbędnego wpisu do rejestru lub niezbędnych decyzji. W tej chwili czyn ten zagrożony jest karą administracyjną w przedziale 1.000 – 1.000.000 złotych. Przy czym jeszcze w marcu ubiegłego roku przewidywano, że zakres kary w tym przypadku będzie większy i wyniesie od 5.000 złotych aż do 5.000.000 złotych. Można dywagować skąd decyzja o zastosowaniu dużo niższego zakresu kary. Wpływ na to może mieć chociażby trwająca wciąż pandemia wirusa COVID-19 i obawy przed ewentualnym pogłębieniem i tak nieciekawej sytuacji niektórych przedsiębiorstw w przypadku zastosowania wysokiej kary. Oczywiście w przyszłości może to ulec zmianie.

Odpowiedź na realne potrzeby, czy legislacyjne „widzi mi się”?

Kary za niewłaściwą gospodarkę odpadami wydają się być jak najbardziej zasadne. Jest to w końcu sprawa najwyższej wagi, szczególnie w czasie, kiedy społeczeństwa coraz częściej bywają nazywane konsumpcyjnymi, a ilość śmieci z roku na rok nie maleje, a wręcz przeciwnie – stale rośnie. Legislacja stara się przy tym odpowiadać na potrzeby nowoczesnego świata, w którym oprócz rosnącej ilości śmieci, proporcjonalnie rośnie także potrzeba i chęć segregacji oraz wprowadzania ich do ponownego użycia. Potwierdzają to choćby badania przeprowadzone na zlecenie firmy Molok, z których wynika, że aż 90% Polaków chce segregować odpady, a 80% z nich uważa, że w naszym kraju wciąż jest to zadanie w niektórych aspektach problematyczne[2]. Zdarzają się nawet firmy, głównie te produkujące napoje, które już w poprzednim roku, 100% swoich butelek wykonały z tworzywa wprowadzonego do użytku ponownie, dodatkowo często ograniczając proporcję plastiku w swoich opakowaniach. Planowane jest również podejmowanie dalszych kroków w zakresie nowelizowania przyjętych ustaw. Pod koniec ubiegłego roku zapowiedziano walkę z procederem m.in. zaśmiecania lasów, które w Polsce utrzymuje się na wysokim poziomie. Wiceminister klimatu i środowiska, Jacek Ozdoba już w okresie wakacyjnym 2021 roku wspominał możliwość podwyższenia kar za śmiecenie w lasach. W grudniu natomiast zaprezentowano zarys projektu ustawy zaostrzającej penalizację w zakresie niewłaściwego gospodarowania własnymi odpadami, a mówiąc bardziej dosadnie – zaśmiecania. Na chwilę obecną kara za taki proceder, to grzywna w wysokości 500 złotych. Projekt nowych przepisów zakłada natomiast możliwość wymierzenia kary nawet do 5.000 złotych[3], co wydaje się być karą skutecznie zniechęcającą do pozostawiania odpadów w lasach. Dodatkowo proponuje się obowiązek w postaci naprawienia szkody wyrządzonej środowisku, na przykład poprzez posprzątanie. Przy czym nie jest to jedynie środek karny orzekany obok grzywny dla bardziej dotkliwej penalizacji czynu. Projekt zakłada, że ma to być również zachęta. Ponieważ przy dobrowolnym posprzątaniu zaśmieconego miejsca, zaistnieje szansa na odstąpienie przez sąd od wymierzania grzywny, bądź do zmniejszenia jej wysokości.  Choć napawające nadzieją, zaproponowane zmiany są nadal jedynie projektem, który dopiero może trafić do głosowania.

W takim razie co robić, aby odpowiednio segregować odpady?

Kluczem do sukcesu w zakresie gospodarki odpadami okazuje się edukacja oraz budowanie zdrowych nawyków w tym zakresie. Zdecydowanie cieszy fakt wprowadzenia zmian w ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, dzięki którym rozliczanie budynku wielolokalowego może teraz być dużo bardziej sprawiedliwe. Istnieje także możliwość wprowadzenia zmian w otoczeniu mieszkańców, na przykład poprzez zrewitalizowanie altan śmietnikowych, które bardzo często bywają przepełnione i zamiast zachęcać do segregacji, wręcz przeciwnie – odrzucają. Rozwiązaniem tego problemu może być implementacja półpodziemnych kontenerów. Co za nimi przemawia? Przede wszystkim wydajność. Dzięki swojej konstrukcji, pozwalającej na umieszczenie kontenerów w 60% pod powierzchnią ziemi, półpodziemne pojemniki np. firmy Molok przewyższają kilkukrotnie możliwości składowania typowych pojemników mieszczących się w tradycyjnych altanach. Co za tym idzie, zmniejsza się częstotliwość odbioru odpadów, a wraz z nią także koszty całego procesu. Dodatkowo dzięki chłodowi ziemi i naturalnej kompresji, odpady mogą być składowane dłużej, nie wydzielając nieprzyjemnego zapachu i nie produkując dużej ilości bakterii. Są zatem także bardziej higieniczne.

Prawo w zakresie gospodarki odpadami staje się coraz bardziej dopracowane. To bezsprzecznie dobry znak. Rośnie grupa ludzi, którym zależy na stanie środowiska naturalnego, zdająca sobie sprawę z konieczności dbania o planetę. Co więcej, coraz liczniejsza grupa chce po prostu funkcjonować w czystym otoczeniu, w społeczeństwie dbającym o wspólną własność. Dlatego tym bardziej cieszy, że prawo daje nam możliwość kontroli i egzekwowania poprawności procesów, które przecież dotyczą nas wszystkich, już od momentu odbioru odpadów, aż po ich składowanie, które wywiera niebanalny

wpływ na środowisko. Warto też wspierać tego typu inicjatywy, szczególnie tyczy się to podmiotów samorządowych, decydujących jakie rozwiązania dla segregacji odpadów będą wprowadzać w przyszłych inwestycjach. Z pewnością warto zastanowić się, czy zamiast typowych wiat śmietnikowych, nie słusznym byłoby wzięcie pod uwagę rozwiązań dużo wydajniejszych, ułatwiających cały proces zarówno mieszkańcom, jak i firmom zajmującym się odbiorem i dalszym gospodarowaniem odpadami.

 

[1] https://www.europarl.europa.eu/news/pl/headlines/society/20180328STO00751/zarzadzanie-odpadami-w-ue-fakty-i-liczby-infografika

[2] https://odpady.net.pl/2021/11/09/polacy-chca-segregowac-smieci/

[3] https://serwisy.gazetaprawna.pl/ekologia/artykuly/8309772,ozdoba-kary-niszczenie-srodowiska-zasmiecanie-import-odpadow.html

Alfa Romeo Tonale – La Metamorfosi

Alfa Romeo zaprezentowała oficjalnie model Tonale, który ma być wyrazem metamorfozy włoskiej marki. Wierna swojemu DNA, Alfa Romeo, którą od 1910 roku cechuje szlachetna włoska sportowa elegancja, dzięki nowemu modelowi Tonale, przechodzi radykalną ewolucję ku przyszłości i nowej erze elektryfikacji oraz łączności ze światem.

Niepowtarzalny włoski design, niezwykle wierny konceptowi, z którego się wywodzi, najnowocześniejsza technologia oraz oprogramowanie i systemy elektryfikacji stworzone zostały, by służyć DNA marki, bogactwo innowacyjnych usług ukierunkowanych na klienta. Alfa Romeo wchodzi w 2022 rok z jasną misją odkrywania na nowo sportowego charakteru na miarę XXI wieku. Model Tonale produkowany będzie we Włoszech, w zakładzie Giambattista Vico w Pomigliano d’Arco, który po gruntownej modernizacji stał się jednym najnowocześniejszych zautomatyzowanych zakładów produkcyjnych na świecie.

Multimedia opracowane dla modelu Tonale zapewniają najwyższy poziom łączności i zostały zaprojektowane tak, aby zapewniać aktualizacje Over-the-Air i integrację z Amazon Alexa.

W chwili debiutu dostępne będą dwa zespoły napędowe, oba zelektryfikowane. W wersji Hybrid, zastosowano całkowicie nowy, 48-woltowy układ z silnikiem elektrycznym napędzającym koła oraz wersja Plug-in Hybrid Q4 o mocy 275 KM z napędem na wszystkie koła. Przewidywany zasięg w trybie elektrycznym wynosić ma do 80 km w cyklu miejskim.

Zamówienia zostaną otwarte w kwietniu wraz z ekskluzywną premierową edycją „EDIZIONE SPECIALE”.

Toyota Hilux – „Niezniszczalny” wciąż w formie

Pamiętacie trzech dziennikarzy z brytyjskiego programu motoryzacyjnego, którzy postanowili uśmiercić Toyotę Hilux? Auto było topione, rozbijane, spadło z wyburzanego wieżowca, ostatecznie zostało podpalone. Jaki był efekt? Po tym całym morderczym katowaniu pojazd w dalszym ciągu dawał się odpalić i był w stanie poruszać się na własnych kołach… Hilux dostał więc przydomek niezniszczalnego, a kolejne generacje modelu sprzedawały się na świecie jak ciepłe bułeczki.

tekst i zdjęcia: Michał Garbaczuk

Toyota w 2016 r. wprowadziła na rynek ósmą już generację swojego bestsellera. Auto przeszło niedawno udany lifting, dzięki któremu zyskało groźniejszy wygląd, reflektory Full LED i nowe multimedia z Apple i CarPlay i Android Auto. Możliwość przetestowania samochodu nadarzyła się dokładnie w momencie, gdy województwo mazowieckie rozpoczynało zimowe ferie. Nadarzyła się więc niepowtarzalna okazja, by w różnych warunkach po raz kolejny sprawdzić legendarną już niezniszczalność japońskiego pick-upa.

Nieukrywana siła

Zacznę od sylwetki. Auto jest ogromne. Długie na 5 metrów i 30 centymetrów szczelnie wypełni każde miejsce postojowe. Jego wysokość pozwoli natomiast na wjazd do praktycznie wszystkich podziemnych garaży, więc zakupy na wypadek wojny atomowej zrobimy w ulubionym centrum handlowym. Przód samochodu upodobnił się nieco do pozostałych modeli koncernu, zachował jednak swoje indywidualne groźne spojrzenie. Podwójna kabina oraz długa paka ładunkowa, która wraz z zabudową tworzy bagażnik, zapowiadają również swobodę oddychania we wnętrzu. I tu małe zaskoczenie, bo, owszem, miejsca  w kabinie jest dużo, ale bez wpadania w przesadę.

Hilux to przecież wciąż prawdziwa terenówka osadzona na ramie, dlatego w środku nie jest tak obszerny jak bulwarowe SUV-y. Dla czterech osób wystarczy, a i pięcioro pasażerów również da radę. Tu słowa uznania należą się projektantom, którzy dostrzegli, że dużej Toyoty nie kupuje się tylko do wożenia cementu na budowę, a klienci oczekują auta, które będzie wygodne na co dzień, na tyle eleganckie, żeby pojechać nim na służbowe spotkanie, wieczorem może nawet do teatru, a na pewno na tyle przytulne, żeby móc nim skoczyć ze skuterem wodnym nad Adriatyk i nie potrzebować SPA po przyjeździe na miejsce.

Wygoda i praktyczność

Co prawda plastiki deski rozdzielczej są twarde, ale to na wypadek, gdybyśmy jednak ten cement wozili częściej, co więcej, łatwo się go czyści i nie skrzypi podczas jazdy. Powiem więcej, elementy wnętrza są tak dobrze spasowane, że jazda po dużych nierównościach nie robi na nim żadnego wrażenia. Kierownicę wielofunkcyjną dobrze się trzyma, a wygodne fotele zapewniają komfort podczas podróży. Tylna kanapa zamocowana jest wyżej niż fotele przednie, więc dzieciaki będą zachwycone, bo wreszcie będą mogły patrzeć przez przednią szybę. Ich radość będzie jednak chwilowa, bowiem długa maska zdaje się kończyć dopiero gdzieś na horyzoncie. Oparcie kanapy wyposażono w podłokietnik, a siedzisko można unieść pionowo do góry, dzięki czemu z tyłu tworzy się miejsce na przewiezienie wielkiego telewizora. Z tyłu na ścianie grodziowej mamy nawet haczyki do zawieszenia kurtek. Nowa generacja Hiluksa wyposażona została w system multimedialny Toyota Touch 2 with Go. Otrzymujemy więc połączenie z telefonem, nawigację i kamerę cofania.

Ta ostatnia jest wręcz niezbędna, bo jazda do tyłu wymaga skupienia. Panel jest w pełni dotykowy, ale czasem zdarza mu się chwila zastanowienia. Cieszy mnie powrót do fizycznych przycisków i pokręteł. W wersji przed liftingiem panel był w pełni dotykowy i każda zmiana ustawień wymagała nie tylko oderwania wzroku od drogi, ale wręcz zatrzymania auta w terenie. Teraz Hilux prze przed siebie niczym czołg, a sterowanie funkcjami odbywa się bez zakłóceń.

W błocie mu do twarzy

Jeśli jesteśmy już przy jeździe terenowej, to Hilux został stworzony do jazdy bocznymi drogami. Najlepiej, jakby były pozbawione asfaltu, nierówne, a dziury wypełnione wodą i błotem pośniegowym. To prawdziwy żywioł Japończyka, więc dojazd do stoku narciarskiego od „zaplecza” jest czystą frajdą. Wydaje się, że nic nie jest w stanie go zatrzymać, a jednak… 2 lata temu został pokonany przez topniejący głęboki śnieg i zaspę na skraju parkingu w Jurgowie. Nie pomogły ani reduktor, ani blokady dyferencjałów. Z opresji wyciągnęła nas obsługa wyciągu z dużym traktorem zaopatrzonym w opony z łańcuchami. Na szczęście nie mieli daleko. Tamto auto miało na kołach szosowe zimówki. Tym razem pojechaliśmy w góry egzemplarzem, wyposażonym w odpowiednie opony, wiedzę oraz wielki napis „INVICIBLE” na tylnej klapie. Nie było zaskoczenia, a Toyota dzielnie służyła za holownik i wyciągarkę dla wszystkiego, co nie miało napędu 4×4.

Wracając jednak do samochodu. To, że Hilux jest jest królem bezdroży wiedzą pokolenia. Nie wszyscy wiedzą jednak, że potrafi też pięknie pojechać po asfalcie, co wcale nie jest takie oczywiste w modelach opartych na ramie. Muszę przyznać, że samochód bardzo dobrze trzyma się drogi, nie przechyla zbytnio w zakrętach i nie czuje się jego gabarytów. Na autostradzie radzi sobie równie dobrze. Jedzie pewnie, przewidywalnie i komfortowo. Oklaski należą się producentowi za wyciszenie wnętrza. Jest naprawdę nieźle, dzięki czemu długie podróże nie męczą.

Podsumowując: nowa Toyota Hilux to auto kompletne. Dobre do codziennej pracy w lesie lub na budowie, ale też aktywnych wypadów za miasto. Niestraszne mu bezdroża, a i na autostradzie daje sobie radę. Dobrze spasowane wnętrze daje poczucie komfortu, a możliwość przewiezienia na pace tony towaru lub sprzętu sportowego dopełnia jego wielozadaniowość. Unio Europejska, proszę nie odbierajcie nam Hiluxa.

 

ŠKODA AUTO spełnia europejskie cele w zakresie emisji CO2 swoich pojazdów

W ubiegłym roku ŠKODA pozostała poniżej limitu emisji CO2 w Unii Europejskiej oraz w Norwegii i Islandii. Średnia wartość emisji wszystkich modeli dostarczonych w 2021 r. wyniosła 114,8 g/km – to 3 g poniżej limitu ustalonego przez UE. Średnie wartości emisji marki obniżyły się m.in. poprzez zwiększony udział pojazdów całkowicie elektrycznych. Do osiągnięcia wyznaczonych celów przyczynił się flagowy model ŠKODY  – ENYAQ iV.

ŠKODA kontynuuje dekarbonizację swojej floty pojazdów. W 2021 r. marka dostarczyła około 43 400 całkowicie elektrycznych samochodów do krajów Unii Europejskiej oraz do Norwegii i Islandii, a także 27 600 hybryd typu plug-in.

Udane wejście na rynek elektrycznego modelu ENYAQ iV

W pełni elektryczny SUV – ENYAQ iV – odgrywa ważną rolę w realizacji celów ograniczających emisję CO2. Marka dostarczyła klientom na Starym Kontynencie już około 39 tysięcy sztuk tego bezemisyjnego pojazdu. Co więcej, w 2021 r. ENYAQ iV okazał się najlepiej sprzedającym się samochodem elektrycznym w Holandii i Czechach. Model otrzymał również wiele międzynarodowych nagród, w tym „Golden Steering Wheel 2021”. Ponadto, ENYAQ iV jest jednym z siedmiu finalistów nagrody „Car of the Year”, której zwycięzcę poznamy jeszcze w lutym br.

Trzy kolejne całkowicie elektryczne modele do 2030 r.

W ramach strategii NEXT LEVEL – ŠKODA STRATEGY 2030, firma planuje wprowadzić do 2030 r. co najmniej trzy kolejne w pełni elektryczne modele, z których wszystkie będą pozycjonowane niżej od flagowego modelu ENYAQ iV – pod względem wielkości i ceny. W zależności od rozwoju rynku, celem jest zwiększenie udziału modeli całkowicie elektrycznych w sprzedaży marki ŠKODA w Europie – ma on wynieść od 50 do 70 procent do roku 2030. Firma aspiruje także do zmniejszenia emisji floty o ponad 50 procent w porównaniu do 2020 r.

Zmiany na stanowisku prezesa zarządu Shell Polska

Piotr Kuberka, zajmujący stanowisko globalnego wicedyrektora ds. procesów podatkowych, z początkiem lutego br. został nominowany na prezesa zarządu Shell Polska. Piotr Kuberka przejął tę rolę po Piotrze Dziwoku, który będzie kontynuował karierę poza strukturami firmy.

Nowy Prezes jest związany z Shell Polska od 19 lat. Swoją karierę w firmie rozpoczął jako manager ds. podatków, wspierając rozwój biznesu w Polsce, a następnie na rynku Europy Środkowo-Wschodniej. Po oddelegowaniu do głównej siedziby Shell w Hadze, przez kolejne 5 lat zarządzał globalnymi projektami standaryzacji raportowania i rozliczeń podatkowych. Po powrocie do Polski w 2014 roku objął stanowisko Tax Process Owner w Shell Business Operations (SBO) w Krakowie. Następnie w 2019 roku został powołany na globalnego wicedyrektora ds. procesów podatkowych, a w ramach swojej roli zarządza ponad 600‑osobowym zespołem rozmieszczonym w 4 krajach w Europie i Azji. W tym samym roku Piotr Kuberka podjął się też kierownictwa Centrum Operacji Finansowych w SBO Kraków, jednym z globalnych centrów operacyjnych Shell.

Piotr Kuberka jest absolwentem wydziału prawa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, ukończył również studia prawnicze i z międzynarodowego prawa podatkowego na Uniwersytecie w Hamburgu oraz studia finansowe dla managerów w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. Posiada także certyfikat specjalisty ds. zarządzania projektami (PMP – Project Management Professional). Jego wykształcenie i dotychczasowe doświadczenie będą cenne na nowym stanowisku, które do tej pory obejmował Piotr Dziwok. Dotychczasowy prezes zarządu Shell Polska, po 27 latach współpracy z Shell będzie kontynuował karierę poza strukturami firmy.

„Awans na prezesa zarządu Shell Polska to zdecydowanie wielkie wyróżnienie, ale również wyzwanie. Jest mi niezmiernie miło, że zostałem obdarzony takim zaufaniem oraz szansą realnego wpływu na rozwój firmy. Jestem pewien, że razem z ponad 4,7 tys. załogą Shell Polska będziemy udoskonalać naszą obecną ofertę jak również rozwijać firmę w nowych obszarach. Moją ambicją jest wykorzystanie doświadczeń z pracy z biznesem w Warszawie, kompetencji zdobytych w centrali w Hadze oraz wiedzy wyniesionej z Centrum Operacji Finansowych w Krakowie aby w pełni wykorzystać potencjał Shell Polska. W szczególności teraz, gdy Shell dąży do zeroemisyjności, chcę doprowadzić do dalszego rozwoju naszej spółki w Polsce na rynku odnawialnych źródeł energii.”

Shell Polska w ostatnich latach intensywnie inwestuje w swoje stacje, skupiając się na modernizacji istniejących obiektów, optymalizacji sieci, digitalizacji, podnoszeniu jakości obsługi oraz rozszerzaniu oferty pozapaliwowej. W lutym 2021 r. firma ogłosiła strategię neutralności klimatycznej, w ramach której celem jest stanie się przedsiębiorstwem energetycznym o zerowej emisji netto do 2050 r. zgodnie z oczekiwaniami społeczeństwa. Z tego względu Shell inwestuje m.in. w LNG (jako paliwo przejściowe) czy ładowarki elektryczne.

Natomiast Shell Business Operations w Krakowie, w którym Piotr Kuberka pracował przez ostatnie lata, to jedno z największych i najbardziej nowoczesnych centrów biznesowych w Polsce. Z zatrudnieniem na poziomie 4,4 tys. osób, SBO jest jednym z najważniejszych pracodawców w Małopolsce. SBO Kraków działa od 16 lat i obsługuje 13 linii biznesowych, wspierając operacje Shell na całym świecie z obszarów m.in. finansów, zakupów, obsługi klienta, logistyki, IT czy zarządzania kadrami.

Jak wyróżnić się na tle konkurencji? Postawić na innowacyjny PR!

Obecne warunki społeczno-gospodarcze podnoszą przedsiębiorcom poprzeczkę wyjątkowo wysoko. Czy w dobie covidu, galopującej już cyfryzacji oraz dynamicznych zmian preferencji zakupowych konsumentów jakakolwiek strategia długofalowa ma jeszcze sens? Tak, ale musi być oparta o bardzo konkretne filary, a jednym z nich jest właśnie innowacyjne public relations.

Polak w sieci

Aby w pełni zrozumieć wyzwania, które stoją przed polskim biznesem w perspektywie kolejnych lat, należy zdać sobie sprawę z realnej siły szybkiej sieci. Postępująca cyfryzacja obejmuje zarówno państwa Zachodu, jak i Europę Centralną, czy Wschodnią, ponieważ według najnowszego raportu Banku Światowego do internetu ma dostęp 89,8 proc. populacji Niemiec, 86,8 proc. mieszkańców Polski, ale i przykładowo 85,1 proc. Białorusinów.

Jeszcze rok temu zespół PBI publikował miesięczne zestawienia użytkowania krajowej sieci, z czego m.in. we wrześniu z internetu korzystało 27,7 mln Polaków (14,1 mln kobiet oraz 13,6 mln mężczyzn), którzy łącznie wykonali 55,4 mld odsłon, a przeciętny internauta spędzał w świecie wirtualnym blisko 2 godz. i 4 min dziennie.

Pamiętajmy, że wskaźniki sprzed roku bardzo wymiernie pokazują, że częstotliwość przebywania w sieci ulega drastycznej dynamizacji za sprawą m.in. pracy zdalnej i rozpowszechnienia usług e-commerce. Badania NordVPN z sierpnia br. wskazują, że statystyczny Polak spędza w internecie już 51 godz. tygodniowo (z czego tylko 16 godz. poświęca na pracę), co daje średnio 7,3 godz. dziennie na ogół aktywności w sieci. Co więcej, według tegorocznych raportów We Are Social i Hootsuite w ciągu ostatnich 12 miesięcy polskich użytkowników internetu przybyło o 4,4 proc., co stanowi aż 1,3 mln potencjalnych klientów!

Takie środowisko wymaga od przedsiębiorców całkowicie innego podejścia do kontaktu z grupą docelową. Pytanie tylko – jakiego?

Social media, czyli dopiero początek

Mówi się, iż bez mediów społecznościowych biznes nie jest w stanie nawiązać jakiegokolwiek dialogu z potencjalnym klientem. Takie stwierdzenie można poddać pod pewną wątpliwość w przypadku starszych konsumentów (choć ci coraz częściej interesują się SM), jednak niepodważalnym faktem jest, że platformy, takie jak Facebook, czy Instagram skupiają całą rzeszę użytkowników. Tegoroczny raport analityków z We Are Social i Hootsuite mówi o  26 mln aktywnych Polaków w ramach popularnych platform społecznościowych, co stanowi 68 proc. populacji ogółem.

Czy równolegle biznes reaguje na dynamiczny trend korzystania nie tylko z konwencjonalnej funkcji mediów społecznościowych, ale również multipoziomego użytkowania, tj. odbioru informacji, zakupów, czy rozrywki? Rokrocznie liczba przedsiębiorców korzystających z serwisów społecznościowych notuje wzrosty. Według ostatnich wyliczeń Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości dokładnie 30,3 proc. krajowych firm jest obecna na przynajmniej jednej platformie. Jest to wynik o 7 pkt proc. wyższy od pierwszej analizy PARP z roku 2016, a faktyczna aktywność w sieci może obejmować jeszcze większy odsetek.

Które social media są najpopularniejsze? Pamiętajmy, że raporty rozumieją SM bardzo szeroko, ponieważ 28,9 proc. to faktycznie serwisy, takie jak Facebook, LinkedIn czy Instagram, ale również platformy typu YouTube oraz inne przestrzenie do publikacji materiałów multimedialnych (9,5 proc.), a także blogi i mikroblogi (5 proc.).

Kto najczęściej sięga po potencjał mediów społecznościowych? Na SM stawiają przede wszystkim firmy duże (63,8 proc.), co nie oznacza, że przedsiębiorstwa z segmentu MŚP stronią od obecności w sieci – wręcz przeciwnie. Według PARP 41 proc. średnich przedsiębiorstw i 26,9 proc. małych regularnie korzysta z przynajmniej jednej platformy. To i tak znaczne wzrosty względem roku 2016, ponieważ wtedy odpowiednio 54,4 proc. dużych, 33,6 proc. średnich i 22,5 proc. małych firm prowadziło działania na SM.

e-PR drogowskazem dla konsumentów

Polscy internauci potrzebują drogowskazu – takich komunikatów, takich treści i takich sygnałów, aby z jednej strony czuli się w powyższym anturażu komfortowo, a z drugiej – aby w jak najkrótszym czasie podjęli decyzję zakupową. Obecny użytkownik sieci jest wyjątkowo wyczulony na klasyczny marketing online. Brytyjscy analitycy z UCE GROUP LTD. zauważyli, że aż 39 proc. Polaków uważa reklamę na urządzeniach mobilnych za rozwiązanie po prostu irytujące, a użytkownicy komputerów i laptopów w 40 proc. podzielają taką opinię. Ponadto według raportu Mindshare 76 proc. Polaków blokuje internetowe billboardy.

Wniosek? Biznes musi znaleźć subtelniejsze, ale i równie skuteczne narzędzia, które ułatwią klientom dotarcie do danego produktu lub usługi. Blisko 25-letnia obserwacja rynku przez zespół agencji Media Forum pokazuje, że właśnie tzw. e-PR jest rozwiązaniem optymalnym. Ten rodzaj public relations łączy zarówno klasyczne cechy zarządzania dialogiem między audytorium a przedsiębiorstwem, jak i poszerza skalę działania o nowe, jeszcze nie w pełni wykorzystane narzędzia, jakie daje biznesowi właśnie internet.

Są to przede wszystkim dynamicznie rozwijające się social media. Według ubiegłorocznej ankiety Hootsuite 60 proc. przedsiębiorców planowało zwiększyć budżet na Instagramie i Facebooku, 45 proc. na YouTubie oraz LinkedInie, a 14 proc. – TikToku. Chodzi nie tylko o płatną reklamę, ale również publikację treści wizerunkowych, które stają się głównym wyznacznikiem wizerunku danego biznesu w oczach klientów. Pamiętajmy także, że e-PR otwiera kolejne drzwi w stronę pozycjonowania na łamach renomowanej prasy.

Bezkonkurencyjni eksperci

Jednym z najgłośniejszych haseł w świecie marketingu i komunikacji jest tzw. personal branding. Coraz więcej firm chce, aby ich struktury reprezentowali rozpoznawalni już w mediach eksperci, co bezpośrednio przekłada się na zaufanie i percepcję organizacji w oczach klientów oraz konkurencji. Co za tym idzie, sama praca nad marką osobistą przy wykorzystaniu środowiska digital jest innowacją samą w sobie, która doczekała się rzeszy oddanych zwolenników.

Szczególnie w segmencie przedsiębiorców pojawiło się kilkunastu przedstawicieli tzw. nowej fali biznesu, która chce pokazać zwłaszcza młodym ludziom, w jaki sposób pomnażać swój kapitał i zadbać o własną przyszłość. Na czym polega fenomen biznesowych autorytetów? Głównie w częstotliwości ich występowania w mediach różnego typu – nie tylko mediach społecznościowych, materiałach audio-video, ale także w prasie specjalistycznej. Szczególnie ten ostatni typ nośników wartościowej informacji jest dla przedsiębiorców wyjątkowo strategiczny, ponieważ pomimo powszechnego trendu odchodzenia od mediów drukowanych, z czasem te staną się medium najbardziej prestiżowym.

Czy jednak media tradycyjne nie gryzą się z ogromnym potencjałem e-commerce? W żadnym stopniu. Decyzja o pozycjonowaniu na łamach prasy specjalistycznej to wręcz idealny łącznik obu światów, który nie tylko zintegruje młodszą część odbiorców ze starszymi klientami, ale także urozmaici komunikację przedsiębiorców. Już teraz najwięksi gracze na rynku handlu internetowego chcą pokazywać się w tzw. offlinie ze względu na wciąż znaczne zaufanie względem wysokiej klasy mediów drukowanych.

Równolegle przedsiębiorcy skutecznie komunikujący swoją działalność, są w stanie podwajać lub nawet potrajać swoje obroty po udanej kampanii medialnej. Stawka jest naprawdę spora, ponieważ tylko mówiąc w kontekście e-commerce rok 2020 przyniósł aż 19,91 mln polskich klientów internetowych. Według raportu We Are Social i Hootsuite same zarobki krajowej branży to blisko 11,99 mld dolarów, co daje wzrost rzędu 24,2 proc. względem ubr. Ile wydał przecięty Polak? Uśredniając – 602 dolary.

Czym więc jest innowacja w komunikowaniu przedsiębiorstw? Ciągłą obserwacją trendów, szukaniem nowych rozwiązań, łączeniem światów, które na pozór nie mają punktów stycznych, a także wykorzystaniem dotychczasowych narzędzi w nieco inny sposób oraz podkreślenie tych cech, które do tej pory nie odgrywały większej roli w procesie budowania wizerunku. Klucz do sukcesu? Współpraca z doświadczonymi specjalistami. Właśnie z taką myślą każdy przedsiębiorca powinien rozpoczynać swoją przygodę ze światem mediów i public relations.

Mercedes-AMG GT 63 S E PERFORMANCE już w Polsce

Mercedes-AMG GT 63 S E PERFORMANCE

Producent z Affalterbach ogłosił właśnie, że najnowszy model Mercedes-AMG GT 63 S E PERFORMANCE jest dostępny dla klientów w Polsce. Dysponując mocą systemową 620 kW (843 KM) i maksymalnym systemowym momentem obrotowym przekraczającym 1400 Nm, Mercedes-AMG GT 63 S E PERFORMANCE stanowi nowy kamień milowy w historii firmy. Czterodrzwiowe coupé to pierwsza hybryda o wysokich osiągach, a jednocześnie najmocniejszy do tej pory seryjny model AMG. Cennik startuje od kwoty od 993 900 zł; seria AMG Special Edition wymaga 103 312 zł dopłaty. Pierwsze egzemplarze pojawią się w europejskich salonach w kwietniu 2022 r.

Aby przenieść swoje charakterystyczne DNA w zelektryfikowaną przyszłość, Mercedes-AMG opracowuje własną, unikalną ścieżkę techniczną. W swojej strategii napędów hybrydowych E PERFORMANCE firma z siedzibą w Affalterbach wykorzystuje na przykład rozwiązania techniczne z Formuły 1. Koncepcja ta obejmuje niezależny zespół napędowy z jednostką elektryczną i akumulatorem przy tylnej osi. W przypadku AMG GT 63 S E PERFORMANCE układ składa się z 4,0-litrowego silnika V8 biturbo z synchronicznym silnikiem elektrycznym z magnesami trwałymi, wysokowydajnego akumulatora opracowanego przez AMG oraz w pełni zmiennego napędu na cztery koła AMG Performance 4MATIC+. Moc systemowa 620 kW (843 KM) i maksymalny systemowy moment obrotowy ponad 1400 Nm umożliwiają przyspieszenie od 0 do 100 km/h w zaledwie 2,9 s. Po mniej niż 10 s prędkość przekracza już 200 km/h. Przyspieszenie kończy się dopiero przy 316 km/h.

Nowy topowy wariant w gamie AMG GT 4-drzwiowe Coupé oferuje bogate wyposażenie standardowe, obejmujące m.in.:

  • Zawieszenie AMG RIDE CONTROL+, które za sprawą bezstopniowo regulowanych nadciśnieniowych zaworów bezpieczeństwa w ciągu kilku milisekund dostosowuje siłę tłumienia każdego koła do aktualnej sytuacji. Do wyboru bazowych ustawień służą programy jazdy AMG DYNAMIC SELECT – od trybu Sport+, służącego do szczególnie dynamicznej jazdy, po ustawienie Comfort, zapewniające łagodne tłumienie. Ponadto zestrojenie podwozia można zmieniać osobno, niezależnie od wybranego trybu jazdy, za pomocą przełącznika. Do wyboru są trzy konfiguracje.
  • Zintegrowany system kontroli dynamiki jazdy AMG DYNAMICS wpływa m.in. na strategię działania elektronicznego systemu kontroli stabilności ESP®, napędu na wszystkie koła i elektronicznie sterowanego tylnego mechanizmu różnicowego o ograniczonym poślizgu. Efekt: większa zwinność bez negatywnego wpływu na stabilność.
  • Ceramiczno-kompozytowy, wysokowydajny układ hamulcowy – lekki, o długiej żywotności i wyjątkowo wysokiej stabilności działania.

Podobnie jak pozostałe odmiany AMG GT 4-drzwiowego Coupé nowa hybryda jest oferowana z szeroką gamą opcji. Oto wybrane elementy:

  • Ekskluzywna edycja AMG Special Edition (103 312 zł) z lakierem AMG green hell magno, 21-calowymi kutymi obręczami AMG z pięcioma podwójnymi ramionami w kolorze czarnym, z polerowanym rantem, a także z pakietami AMG Night i AMG Night II (wybrane elementy zewnętrzne w kolorze czarnym lub ciemnym chromie plus czarna folia ponad progami). Do wyboru są pakiet aerodynamiczny AMG lub pakiet zewnętrznych elementów nadwozia z włókien węglowych AMG Karbon. W kabinie panuje atmosfera typowa dla świata motorsportu – dzięki elementom takim jak sportowe fotele obszyte dwukolorową skórą nappa (czarna/perłowa szarość tytanu) z żółtymi, kontrastowymi przeszyciami lub fotele AMG Performance (opcja), a także elementy ozdobne AMG wykończone lakierem fortepianowym albo, na życzenie, z włókien węglowych. Ekskluzywność edycji podkreślają emblemat Edition we wnętrzu oraz podświetlane nakładki progów.
  • Dla AMG GT 63 S E PERFORMANCE dostępna jest również luksusowa edycja Special Edition (79 827 zł) z lakierem w kolorze czerwieni rubelitu. Obejmuje ona m.in. pakiet elementów nadwozia z błyszczącym, chromowanym wykończeniem oraz srebrne, wykończone na wysoki połysk 21-calowe kute felgi AMG z pięcioma podwójnymi ramionami.
  • Program MANUFAKTUR oferuje najwyższy stopień indywidualności i luksusu. To między innymi zasługa wyselekcjonowanych materiałów, które w większości są wykańczane ręcznie, a także specjalnych lakierów. W przypadku Mercedesa-AMG GT 4-drzwiowego Coupé oferta obejmuje lakiery takie jak MANUFAKTUR szary uni (33 308 zł), MANUFAKTUR oliwkowy metalik (33 308 zł) lub MANUFAKTUR miedziany pomarańczowy magno (mat; 33 308 zł), a także różne odcienie skóry. Ponadto nabywcy mogą zamówić kierownicę obszytą skórą w dwóch kolorach, dywaniki podłogowe z długim włosiem i wyhaftowanym napisem AMG oraz zestawy bocznych naklejek w trzech wariantach kolorystycznych.

Dynamiczne walory nowej hybrydy AMG o wysokich osiągach mogą podkreślać m.in. sportowe opony (3387 zł), pasy bezpieczeństwa w kolorze żółtym lub czerwonym (2258 zł) oraz podsufitka z mikrofibry DINAMICA w kolorze czarnym (9033 zł). Ponadto nabywcy mają do wyboru dwa atrakcyjnie skomponowane pakiety wyposażenia: Premium za 5736 zł (obejmuje pakiet pamięci ustawień przednich foteli, pakiet ochrony przed kradzieżą URBAN GUARD Plus, tapicerkę z czarnej skóry nappa i nagłośnienie Burmester® surround) oraz Premium Plus za 34 720 zł (elementy pakietu Premium plus dach panoramiczny, pakiet wielokonturowych przednich foteli, wyświetlacz head-up, klimatyzacja automatyczna THERMOTRONIC, wentylowane przednie fotele, asystent wnętrza MBUX).

 

Dane techniczne w skrócie:

  Mercedes-AMG GT 63 S E PERFORMANCE
Moc systemowa 620 kW (843 KM)
Systemowy maksymalny moment obrotowy 1010-1470 Nm (zależnie od kombinacji przełożeń)
Silnik spalinowy 4.0 V8 biturbo
Pojemność skokowa 3982 ccm
Moc maksymalna silnika spalinowego 470 kW (639 KM) przy 5500-6500 obr./min
Maks. moment obr. silnika spalinowego 900 Nm przy 2500-4500 obr./min
Moc maksymalna silnika elektrycznego 150 kW (204 KM)
Maks. moment obr. silnika elektrycznego 320 Nm
Układ napędowy napęd na obie osie AMG Performance 4MATIC+ z w pełni zmiennym rozdziałem momentu obrotowego i trybem Drift
Przekładnia AMG SPEEDSHIFT MCT 9G
Ważone zużycie paliwa w cyklu mieszanym* 7,9 l/100 km
Ważone emisje CO2 w cyklu mieszanym* 180 g/km
Ważone zużycie energii el. w cyklu miesz.* 12,0 kWh/100 km
Klasa efektywności B
Pojemność akumulatora 6,1 kWh
Zasięg w trybie elektrycznym* 12 km
Przyspieszenie 0-100 km/h 2,9 s
Prędkość maksymalna 316 km/h
Masa własna (EC) 2380 kg

* wartości WLTP CO2, (EU) 2017/1153; zużycie energii i zasięg określono na bazie (EU) 2017/1151

Upowszechnienie zrównoważonych innowacji wymaga większego zaangażowania ze strony przedsiębiorstw

Czym są zrównoważone innowacje?

Zrównoważona innowacyjność, wspierana przez szereg technologii, od druku 3D i wirtualnej rzeczywistości, po wykorzystanie blockchain i cyfrowych bliźniaków, stanowi odpowiedź na główne wyzwania, jakie dziś stoją przez firmami. Z jednej strony to konieczność wzmacniania innowacyjności, z drugiej – spełnianie stale zmieniających się wymagań regulacyjnych oraz wizerunkowych. Połączenie tych trendów pozwala organizacjom na tworzenie produktów i usług przyjaznych dla środowiska i społeczeństwa oraz stosowanie zrównoważonych procesów w ramach badań i rozwoju (R&D).

Z raportu jasno wynika, że firmy, które najszybciej wprowadzają innowacje zgodne z zasadami zrównoważonego rozwoju, wzmacniają swoje referencje w zakresie ESG (ang. Environmental, Social, and Governance), ale w rzeczywistości robią znacznie więcej – dążą do osiągnięcia lepszych wyników na rynku. Również większość liderów korporacyjnych (56%) potwierdza znaczenie włączania zasad zrównoważonego rozwoju do procesów rozwoju produktów i usług. Jednak liczba firm, które już stosują zrównoważone innowacje w praktyce jest znacznie niższa (31%).

Firmy robią postępy

Raport wskazuje na dużą różnicę między liczbą przedsiębiorstw, które już wdrożyły nowe sposoby projektowania i tworzenia zrównoważonych produktów, a liczbą tych, które są dopiero w trakcie tego procesu:

– 26% wdrożyło zaawansowane narzędzia cyfrowe, aby pomóc w ocenie potencjalnych długoterminowych kosztów a także korzyści środowiskowych i społecznych opracowywanych produktów lub usług (52 proc. jest w trakcie tego procesu),

– 23% położyło większy nacisk na rozwój towarów/usług, które mogą być produkowane w sposób bardziej wydajny lub zrównoważony niż ma to miejsce obecnie (51% jest w trakcie tego procesu),

– 19% włączyło projektowanie cyrkularne w ramach prac nad produktami i usługami (40% jest w trakcie procesu),

– 19% włączyło rozwiązania dotyczące wycofania z użytkowania/uwarunkowania związane z cyklem życia do opracowywanych produktów i usług (34% jest w trakcie procesu).

Ograniczenia we wdrażaniu zrównoważonych innowacji

Podczas gdy część firm już korzysta z zalet zrównoważonych innowacji, kluczowe pytanie dotyczy większej grupy, która jest w trakcie procesu transformacji: jak szybko go przeprowadzi? Raport zwraca uwagę na niską pozycję zrównoważonych innowacji w programach korporacyjnych, co sugeruje, że postępy firm we wdrażaniu tego podejścia nie będą szybkie.

Jedną z przyczyn tej sytuacji jest fakt, że zaangażowanie w zrównoważony rozwój produktów i usług jest w większości firm ograniczone w ramach silosów korporacyjnych. Podczas gdy zrównoważone innowacje są wysokim lub głównym priorytetem dla 68% działów technologicznych i cyfrowych oraz 65% działów odpowiedzialnych za kwestie społeczne i środowiskowe, stanowią niższy priorytet w działach innowacji (44%), badań i rozwoju lub strategii (42%).

Wśród innych ograniczeń raport wymienia: brak rzeczywistego – w odróżnieniu od deklaratywnego – zainteresowania kierownictwa firmy rozwojem i dostarczaniem bardziej zrównoważonych produktów i usług (40%), brak uzgodnionej i możliwej do zastosowania definicji zrównoważonego rozwoju w firmie (38%), koszty zmiany procesów rozwoju produktów i usług (37%), inne kwestie o wyższym priorytecie (29%), brak zainteresowania konsumentów a także/lub niechęć konsumentów do płacenia wyższej ceny za zrównoważone produkty lub usługi (29%). Jednym z ograniczeń jest także brak doświadczenia i umiejętności technicznych oraz inżynieryjnych do rozwoju zrównoważonych produktów lub usług (18%).

Zdaniem FT Focus, w miarę upowszechniania się zrównoważonych innowacji, liczba firm zmagających się z podstawowymi kwestiami, takimi jak przywództwo i koszty, prawdopodobnie będzie maleć. Natomiast liczba firm zmagających się z kwestiami praktycznymi – takimi jak znalezienie umiejętności technicznych i menedżerskich – prawdopodobnie wzrośnie.

Dassault Systèmes współpracuje z firmami nad ich strategią digitalizacji i zrównoważonego rozwoju, dostarczając im zaawansowane rozwiązania cyfrowe. Dzięki doświadczeniu wirtualnego bliźniaka, dostępnym w ramach platformy 3DEXPERIENCE, firmy mogą zredukować swoje koszty, zużycie zasobów i ślad węglowy, a równocześnie wdrożyć cyrkularne modele biznesowe i wejść na ścieżkę innowacyjności.

opr. Wojciech Gryciuk

Pełna wersja raportu jest dostępna na stronie: https://www.3ds.com/sustainability/ft-report-reinforces-sustainable-innovation

Ważne Informacje

Solidne wyniki finansowe Dassault Systèmes za drugi kwartał 2026

Firma Dassault Systèmes ogłosiła szacunkowe wyniki finansowe wg IFRS za drugi kwartał 2026 roku i pierwszą połowę roku, zakończoną 30 czerwca 2026 roku. Całkowite...

Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...

Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...