.
Strona główna Blog Strona 78

Z pasją do sukcesu

    O tym jak tworzyć sukces z sercem opowiada Beata Drzazga – kobieta inspiracja, znana nie tylko w Polsce, ale również międzynarodowo jako przedsiębiorca wizjoner. Już od najmłodszych lat, z determinacją realizuje swoją wizję doskonalenia świata dla dobra ludzkości.

    Czy w pracy czuje się pani lepiej w towarzystwie mężczyzn czy kobiet?

    Nie przywiązuję wagi do płci, gdyż uważam, że w biznesie talent, pracowitość i przedsiębiorczość nie ma płci. To, czy ktoś odnosi sukces, zależy od determinacji i umiejętności, niezależnie od tego, czy jest mężczyzną czy kobietą. Wychowałam się w czasach, gdy na stanowiskach decyzyjnych dominowali mężczyźni, co utrudniało kobietom zdobycie uznania w niektórych dziedzinach. To bywało frustrujące, ale ja nie chciałam poddawać się ograniczeniom. Biznes nie powinien być zdominowany przez żadną płeć, a predyspozycje i zainteresowania powinny być kluczowe przy wyznaczaniu kierunku kariery. Często kobiety mają wewnętrzne dylematy, czy będą w stanie pogodzić sukces zawodowy z rolą matki. Otoczenie czasami może być niezbyt wspierające, sugerując, że kobiety powinny skupić się na rodzinie zamiast na karierze. To często zniechęca niektóre z nas i powodowuje wątpliwości co do naszych możliwości. Ale stale powtarzam – nie powinniśmy rezygnować. Wszyscy, bez względu na płeć, mogą czerpać inspirację z siebie nawzajem, dzielić się doświadczeniem i wspierać się w dążeniu do celów. Biznes i życie osobiste można pogodzić, jeśli dobrze się zorganizujemy i efektywnie zarządzamy czasem. Bycie przedsiębiorcą dostarcza ogromnej satysfakcji i stałej nauki, co stanowi inspirację dla naszych dzieci. Ważne jest, abyśmy wierzyli w siebie i własne możliwości, niezależnie od tego, jakie wyzwania stoją przed nami. Sukces jest osiągalny dla każdego, kto podejmuje wysiłek i nieustannie rozwija swoje umiejętności. Szczególnie gdy podchodzimy do czegoś z sercem.

    Stworzyła pani kilka silnych marek i firmę w sektorze opieki zdrowotnej, która ma aż 91 fili w Polsce, proszę opowiedzieć swoją historię sukcesu.

    Od najmłodszych lat wzruszali mnie starsi ludzie. Byłam wizjonerką, wyobrażając sobie piękny świat, w którym są oni zadbani i kochani. Myślałam, że gdy trafiają do szpitala, są tam bezpieczni. Lata później, rzeczywistość okazała się odmienna, bo to co zobaczyłam pracując w szpitalach i  placówkach medycznych było dalekie od moich wyobrażeń. Choć personel był często bez zarzutu, to niestety cały system opieki kulał. Widok pacjentów stojących w długich kolejkach i spóźniających się lekarzy budził moje rozczarowanie i sprzeciw. Sama też pracując ciężko, zaczęłam buntować się, że nie mogę zapewnić swoim dzieciom godnych warunków życia, bo moje zarobki były tak niskie. Mimo to, praca w ochronie zdrowia była nadal moim marzeniem. Dziś, gdy wykładam na Akademii Medycznej, zawsze podkreślam to, co jest ważne w tej branży:  czyli empatia. Bez niej w tym zawodzie szybko można się wypalić. W firmie, którą stworzyłam, standardem jest, że do chorych podchodzi się z miłością. Właśnie dlatego BetaMed SA odniosła tak wielki sukces rynkowy. Osobiście zawsze czuję smutek, kiedy widzę, że pacjenci gasną, dlatego chciałam dać im godne życie i dużo miłości na ostatnim etapie. Starsze osoby są dla mnie bardzo ważne do dziś, dlatego staram się dostarczyć im radości i poczucie bycia kochanymi, ważnymi. Realizując moje wizje w każdym przedsięwzięciu wprowadzam innowacje. Często mam nowe pomysły, jak poprawić warunki pracy i życia. Dla pracowników również staram się zorganizować coś wyjątkowego – krótsza o parę godzin praca w piątki, wolne z okazji urodzin, a nawet dodatkowe dni urlopu na badania medyczne. Na konferencjach dla przedsiębiorców zachęcam do rywalizacji o to, kto będzie lepszym pracodawcą, kto będzie potrafił dawać swoim pracownikom szczęście. W końcu to my sami kształtujemy nasze firmy i mamy władzę, by wpływać pozytywnie na życie innych. Zawsze motywowało mnie dążenie do stworzenia czegoś wyjątkowego. Pragnę być pionierem, wprowadzającym pozytywne zmiany, które przyczynią się do lepszego życia na Ziemi.

    Czy będąc kobietą w biznesie zdarza się pani odczuć jakieś uprzedzenia wobec płci pięknej?

    Na szczęście, zaledwie kilka razy w ciągu 23 lat doświadczyłam takiej sytuacji. Niestety, niektórzy mężczyźni, odczuwając własne niedowartościowanie, nie chcieli przyjąć do wiadomości, że prowadzę poważny biznes. Być może z łatwością zaakceptowali tylko obraz kobiety świadczącej drobne usługi pielęgnacyjne. Nie byli gotowi zaakceptować zmian, które zaszły w świecie, w którym kobiety nie tylko dbają o swój wygląd, ale są również wykształcone w różnych dziedzinach i prowadzą poważne firmy. Receptą na niepoddawanie się tym uprzedzeniom było skupienie się na swojej firmie i ciężkiej pracy.  Osiągnęłam znaczący sukces w dziedzinie opieki długoterminowej, a później w innych przedsięwzięciach.

    Długo nie chciałam się chwalić swoimi osiągnięciami, właśnie ze względu na to by nie podważano moich zdolności w biznesie, ale cały czas realizowałam swoje cele. Pewnego razu na kongresie usłyszałam komplement, który brzmiał: „Beata, jesteś z nas najlepsza, a my myśleliśmy, że jesteś żoną któregoś z zaproszonych panów”. Wydaje się, że nadal istnieje mit, że kobieta, która dba o swój wygląd, musi być jedynie żoną, która zajmuje się sobą, dziećmi i pozostaje w domu. Mój sukces często przyciąga uwagę ludzi, którzy z góry zakładają, że wszystko, co osiągnęłam, zostało mi „podarowane” przez męża a dodam, że nie jestem mężatką. Jednakże, jestem dumna z tego, co osiągnęłam i z tego, że zatrudniam ponad 3200 osób. Ciągle rozwijam się zawodowo i osiągam kolejne cele. Obecnie między innymi pełnie funkcje dziekana  wydziału medycznego na Akademii Górnośląskiej w Katowicach i ta rola daje mi ogromną satysfakcję i potwierdzenie, że wszystko co robię ma sens.

    Beata Drzazga, wybitny przedsiebiorca ,filantrop,  źródło inspiracji oraz mentor w świecie biznesu. Jest ona czołową prelegentką zarówno na polskich, jak i międzynarodowych konferencjach z obszaru medycyny, zarządzania oraz ekonomii. Jej imponujące osiągnięcia zostały docenione ponad 270 prestiżowymi nagrodami i wyróżnieniami, które zdobyła nie tylko w kraju, ale także na międzynarodowej scenie.

     

     

     

     

    Jak zbudować start-up wart miliardy

    Personio, N26, Celonis, Trade Republic, Tier Mobility czy Enpal – lista niemieckich start-upów za miliard dolarów jest długa. Według McKinsey w tym kraju jest obecnie około 30 jednorożców

    Stawia to Niemcy na drugim miejscu w Europie, za Wielką Brytanią z około 50 start-upami o wartości co najmniej miliarda dolarów. Na całym świecie jest prawie 1000 takich firm jednorożców, ponad połowa z nich pochodzi z USA.
    Z definicji takie firmy są wyjątkowe. W związku z obecnym kryzysem, podwyżką stóp procentowych i ostatnimi dużymi dyskontami wycen, zwłaszcza dla firm z segmentu tech, kryteria jednak się przesunęły, ale wciąż istnieją wzorce i czynniki, które sprzyjają awansowaniu młodych firm do statusu jednorożca. Jest to np. aktualne badanie firmy zajmującej się doradztwem w zakresie zarządzania McKinsey, które jest dostępne wyłącznie dla magazynu managerów.
    Jak start-upy stały się aż tak wartościowe? Jakie czynniki są w tym istotne? Czego szukają inwestorzy? Firma konsultingowa przeprowadziła ankietę wśród inwestorów venture capital i inwestorów i przeanalizowała około 100 jednorożców na całym świecie. W istocie, zdaniem autorów, sukces sprowadza się do pięciu czynników: zespołu założycielskiego, potencjalnego rynku, czasu, technologii i – co ważniejsze drogi do rentowności.

    1. Zespół założycielski

    „Inwestuj w ludzi, a nie w firmy” – stwierdzono w badaniu. To prawdopodobnie najważniejszy czynnik prowadzący do sukcesu. I rzadko dotyczy to samotników, najczęściej – zespołów. Według McKinsey zdecydowana większość firm jednorożców (około 75 proc.) została założona przez dwie osoby lub więcej. Członkowie zespołów wnoszą różnorodne umiejętności, najlepiej z dziedziny technologii, nauk przyrodniczych i biznesu. Historia zmywarki do naczyń własnej roboty to mit. Edukacja uniwersytecka jest nadal bardzo ważna. Ponad 95 proc. założycieli 100 Największych Jednorożców posiada stopień naukowy, a ponad 70 proc. – stopnie wyższe, takie jak magister, MBA lub doktorat, co według autorów badania, Jeromego Königsfelda i Markusa Bergerde León, jest zaskoczeniem. Nie ma jednak znaczenia, skąd pochodzą i jakie są stopnie naukowe. 25 proc. założycieli ukończyło czołowe amerykańskie uniwersytety, takie jak Stanford, Harvard czy Yale, reszta po- chodziła z innych uczelni. Ponad połowa założycieli 100 najlepszych start-upów założyła wcześniej inną firmę. Pokazuje to również, jak cenne jest doświadczenie. Ponad 80 proc. założycieli miało wcześniejsze doświadczenie za- wodowe, a ponad połowa ma za sobą założenie mniej udanych start-upów w przeszłości. Istnieją jednak pewne różnice regionalne. Na przykład azjatyckie zespoły założycielskie jednorożców zazwyczaj mają mniejsze doświadczenie zawodowe przed rozpoczęciem działalności.

    Przy obecnych zawirowaniach na rynku czynnik ten nabiera coraz większego znaczenia. „Doświadczeni założyciele lub założyciele seryjni, którzy również przeszli przez czas kryzysu, z pewnością mają tutaj przewagę” – mówi partner McKinsey, Jerome Königsfeld. Inwestorzy poszukują obecnie w szczególności start-upów, które przede wszystkim mają pod kontrolą finanse.

    2. Potencjał rynku

    Według analizy McKinsey wielkość potencjalnego rynku, całkowity rynek adresowalny lub w skrócie TAM, odgrywa ważną rolę w ocenie start- -upu. Trzy największe sektory o rocznej sprzedaży globalnej wynoszącej co najmniej 5 bln dol. każdy technologie/media/telekomunikacja; przemysł; opieka zdrowotna – są skierowane do prawie jednej trzeciej ze 100 najcenniejszych firm na świecie. Wysokie oceny uzyskują również młode firmy, które opierają się na ważnych trendach. Obejmuje to na przykład temat zrównoważonego rozwoju, na który w nadchodzących dziesięcioleciach popłyną znaczne pieniądze od państwa i firm, a także energetyki – zwłaszcza w dobie obecnego kryzysu. „Rosnące ceny energii i zwiększona świadomość zmian klimatycznych będą sprzyjać rozwojowi i wzrostowi start-upów czystych technologii” – przewiduje starszy partner McKinsey, Markus Berger-de León, również autor badania. Firmy te mogą pomóc w oszczędzaniu zasobów dzięki czystym technologiom. Firmy z mniejszych segmentów ryn- ku mogą osiągać wysokie oceny, jeśli istnieje duży potencjał zakłóceń. To wyjaśnia na przykład, że 16 start-upów z niszowego obszaru sztucznej inteligencji znalazło się wśród 100 najlepszych jednorożców. W przeciwnym razie generalnie obowiązuje zasada: jeśli rynek ma wielu graczy i nie ma wyraźnych liderów rynku, nowicjuszowi często łatwiej jest zdobyć segment.

    3. Czas

    Decydujący dla oceny start-upu jest czas. Wysoko wyceniane firmy często jako pierwsze dostrzegają trend, co zwykle skutkuje wyższymi marżami i szybszym wzrostem. Inwestorzy poszukują więc w szczególności start-upów, których produkt lub usługa nie tylko jest nowa i działa, lecz także wykazuje pierwsze oznaki zainteresowania rynku. W ostatnich latach pojawił się pewien wzorzec: według McKinsey firmy, których pomysł/działalność ma zacząć funkcjonować za dwa–trzy lata, to te, które gromadzą najwięcej kapitału.

    4. Technologia

    Wysoko oceniane start-upy mają tendencję do opracowywania zupełnie nowych technologii, ale mogą również komercjalizować istniejące technologie wraz z nowymi rozwiązaniami, poprawiając w ten sposób doznania użytkownika lub po prostu działając znacznie wydajniej niż konkurenci. Centralnym pytaniem jest, jak można skalować ofertę – tj. w jaki sposób produkt lub usługę można zaoferować milionom, a nie tysiącom użytkowników, bez eksplozji kosztów. Oprogramowanie ma tutaj kluczowe znaczenie. Dlatego inwestorzy wyżej oceniają firmy o wysokim i dojrzałym udziale oprogramowania. Ta logika doprowadziła firmę zajmującą się zieloną technologią Enpal, wycenianą obecnie na ponad miliard dolarów, do modelu czysto internetowego; za pośrednictwem aplikacji klienci mogą zarządzać panelami słonecznymi, pompami ciepła i innymi produktami w jednym.

    5. Droga do rentowności

    Rozwój start-upów wymaga czasu, ponieważ bardzo niewiele z nich jest dochodowych od samego początku. Jako wskaźnik wysokiej oceny konsultanci McKinsey wskazali typowy wzrost sprzedaży według wzorca 3-3-2-2-2. Dochód potroi się w ciągu pierwszych dwóch lat po założeniu, a następnie podwoi się przez kolejne trzy lata. Inwestorzy nie patrzą tylko na sam wzrost, ale na rodzaj wzrostu. Rocznie cykliczna sprzedaż jest wyceniana wyżej niż sprzedaż jednorazowa. Ważnymi wskaźnikami są koszty akwizycji na klienta (CAC) oraz wartość życia klienta (CLV). Zwłaszcza w przypadku nowych modeli biznesowych koszty akwizycji są początkowo wysokie, ale powinny spaść. Historycznie, według konsultantów McKinsey, współczynnik CLV-CAC wynoszący trzy do jednego był postrzegany przez inwestorów jako silny wskaźnik dobrej ścieżki do rentowności. Czysta koncentracja na wzroście rentowności, która dominowała w ostatnich latach, teraz znacznie się zmieniła. Inwestorzy coraz częściej chcą dowodu, że założyciele są na dobrej drodze. „Przychody lub wzrost liczby klientów za wszelką cenę nie jest już najwyż- szym priorytetem” – mówi konsultant Berger-de León. W zamian wycena koncentruje się na zrównoważonym, rentownym wzroście. Oznacza to, że start-upy powinny się rozwijać, a jednocześnie wykazywać zrównoważony rozwój. Istotą jest zyskowne pozyskiwanie klientów i ograniczanie utraty dotychczasowych, tak aby przepływ gotówki stale się poprawiał. „To ciągłe wyzwanie, zwłaszcza przy rosnących kosztach spowodowanych inflacją”. Według Berger-de León kryzys będzie szczególnie trudny dla start-upów z wysokimi wymogami kapitałowymi, które nie mogą wskazać jasnej ścieżki do rentowności. Dobrze pozycjonowa- ne są firmy, które zwracały uwagę na rentowność jeszcze przed kryzysem i mają alternatywne opcje wolniejszego i bardziej zrównoważonego wzrostu w swoich modelach biznesowych. „Obecnie, w czasie kryzysu, chodzi o budowanie zrównoważonej firmy, a nie tylko o historię wzrostu” – mówi konsultant McKinsey. „Ci, którzy przeżyją kryzys, wyjdą zdrowsi i silniejsi”.

    oprac. Andrzej Mroziński

    Trwa druga edycja ekowyzwania Continental

    Jeszcze przez dwa tygodnie trwa druga edycja ekowyzwania Continental. Akcja ma na celu zachęcenie jak największej liczby osób do aktywności fizycznej, którą można monitorować za pomocą aplikacji Activy. Każdy pokonany kilometr zostaje przeliczony na konkretną sumę pieniędzy, które po zakończeniu akcji zostaną przekazane Fundacji MARE na zakup morskiego kosza, umożliwiającego zbieranie nawet 1400 kg odpadów bezpośrednio z wody każdego roku.

    W ekowyzwaniu Continental bierze obecnie udział 1994 aktywnych użytkowników, którzy wspólnymi siłami pokonali 167 646 km pieszo oraz 616 445 km na kołach, spalając przy tym łącznie 28 200 000 kalorii. Akcja trwa do 22 sierpnia 2023 r., na obecną chwilę udało się osiągnąć aż 92% zakładanego celu.

    Jak dołączyć do ekowyzwania Continental? To proste: wystarczy zainstalować aplikację Activy na smartfonie, dokonać rejestracji i dołączyć do otwartego wyzwania „Ekowyzwanie Continental dla Bałtyku”. Każdego dnia okazji do aktywności jest wiele: można zamienić windę na schody, spacerować z psem, jeździć na rolkach, rowerze czy grać z dziećmi w piłkę. Dołączyć może każdy, liczy się każdy ruch. Na najbardziej aktywnych uczestników czekają specjalne nagrody! Więcej informacji na stronie: https://razemnampodrodze.pl/.

    „Cieszę się, że druga edycja naszego ekowyzwania nieustannie zyskuje popularność i gromadzi nowe osoby, chcące za pomocą swojej aktywności zrobić coś dobrego dla Bałtyku. Do finału akcji pozostały jeszcze dwa tygodnie, w czasie których wspólnymi siłami możemy zdziałać naprawdę dużo. Dlatego zachęcam do połączenia sił i wspólnego wprawienia swoich mięśni w ruch – zarówno dla siebie oraz dla środowiska” – mówi Ewa Ostapczuk, PR Manager w Continental Opony Polska.

    Continental w trosce o środowisko

    Druga edycja ekologicznego wyzwania Continental podkreśla zrównoważone ambicje firmy, która najpóźniej w 2050 roku zamierza osiągnąć 100% neutralności klimatycznej. Przykładem rozwiązania, które przybliża Continental do osiągnięcia tego celu, jest innowacyjna technologia ContiRe.Tex, dzięki której, przy produkcji opon samochodowych, wykorzystuje się plastik pozyskiwany ze zużytych butelek PET. Technologia ta zastosowana została m.in. w najnowszej, zrównoważonej oponie Continental UltraContact NXT, wykonanej do 65% z materiałów odnawialnych oraz pochodzących z recyklingu.

    W ubiegłym roku w ekologicznym wyzwaniu Continental wzięło udział ponad 2500 uczestników, którzy pokonali w sumie ponad 900 tysięcy kilometrów, spalając przy tym łącznie 37 milionów kalorii. Pieniądze, które udało się w ten sposób zebrać, pozwoliły fundacji MARE na zakup kosza morskiego na Morzu Bałtyckim, który został zainstalowany w Gdańsku.

    Współpraca ZPC Otmuchów S.A. z FLPR z Wrocławia

    Grupa FLPR z Wrocławia wygrała przetarg na obsługę marketingową marki Cosby – jednego z brandów dystrybutora słodyczy ZPC Otmuchów S.A. Wkrótce o marce stanie się głośniej poprzez tradycyjne, jak i ambientowe formy marketingowe. 

    Misją Cosby jest dostarczanie dzieciom najlepszej i najwyższej jakości produktów, które łączą w sobie uwielbiane przez dzieci słodycze oraz zabawki. Marce zależy na promocji rozmaitych aktywności, kreatywności oraz wspólnej zabawy.

    W ramach współpracy Grupa FLPR odpowiada za odświeżenie wizerunku marki, a także pogłębienia świadomości produktu wśród polskich konsumentów. W obsłudze Cosby agencja będzie odpowiadała m.in. za:

    • obsługę social mediów,
    • odświeżenie dotychczasowej strategii komunikacji,
    • obsługę konkursów,
    • działania promocyjne związane z marką,
    • tworzenie materiałów graficznych.

    Agencja rozpocznie współpracę z Klientem od przygotowania harmonogramu postów na social media, spójnego z propozycją nowej komunikacji marki. Celem jest systematyczna publikacja materiałów, połączona z zakotwiczeniem nowej identyfikacji oraz wizerunku Cosby w świadomości konsumentów.

    Za działania komunikacyjne odpowiada zespół koordynowany przez Kaję Hojdys oraz Marcina Chabiera.

    W codziennej pracy ZPC Otmuchów S.A. dokładamy wszelkich starań, aby oferować dzieciom to, co najlepsze. Pyszne, świetne jakościowo słodycze oraz zabawki wywołujące uśmiech. Cosby to marka wprost skoncentrowana na zabawie i czystej, dziecięcej radości. Widzimy w niej ogromny potencjał i mamy nadzieję, że działania Grupy FLPR pozwolą wydobyć go na światło dzienne. – mówi Daniel Stefański, trade marketing manager w Grupie Otmuchów S.A.

    Bardzo nas cieszy współpraca z ZPC Otmuchów S.A. Marka Cosby i jej wartości przemawiają do mnie nie tylko jako do szefa agencji marketingowej, w której wysoko stawiamy kreatywność i zabawę, ale także jako rodzica. Jako ojciec dwójki dzieci wiem, jak ważne jest pobudzanie ich do odkrywania świata oraz poszukiwania aktywności, które dają zabawę i radość. Mam nadzieję, że poprzez różne formy marketingu czy ciekawe konkursy, więcej rodziców w Polsce dowie się Cosby. – mówi Marcin Chabier, właściciel Grupy FLPR.

    Ta współpraca to synonim dobrej zabawy, ponieważ z założenia to właśnie nią chcemy zarażać dzieci. Wiemy, jak ważna w rozwoju jest kreatywność, swoboda tworzenia, czy możliwość podejmowania samodzielnych decyzji, dlatego właśnie takie wartości będziemy chcieli przekazywać w tworzonych materiałach. – mówi Kaja Hojdys, specjalistka ds. PR i marketingu w Grupie FLPR.

    Linki do stron www:

    http://www.grupaotmuchow.pl/
    https://cosby.pl/strona-glowna/
    https://flpr.pl/

    Przedsiębiorstwa odpowiedzą za straty środowiskowe

    Kwestia postępujących zmian klimatycznych jest bezdyskusyjna. Określenie, w jaki sposób polityka klimatyczna powinna wpływać na strategie firm, czy też decyzje inwestycyjne, stanowi w większości korporacji stały element strategii finansowej.

    Oczywiście nie każdy aspekt prowadzonej działalności musi być natychmiast porządkowany ekologii, ale każda firma bez względu na jej zasięg, liczbę zatrudnionych czy też osiągane przychody, powinna wejść na swoją ścieżkę zrównoważonego rozwoju i próbować włączyć się w nurt transformacji z poszanowaniem zasad ochrony środowiska. Unia Europejska postawiła sobie ambitny plan osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 roku. Realizując ten cel, przyjęła Europejski Zielony Ład, obejmujący nowe rozwiązania prawne oraz narzędzia finansowe mające przyspieszyć dekarbonizację gospodarek UE oraz umożliwić wzrost gospodarczy, który nie jest uzależniony od wykorzystywania surowców nieodnawialnych. W Polsce wśród przedsiębiorców jest coraz większa świadomość, iż wejście w życie regulacji w obszarze zrównoważonego rozwoju jest nieuchronne i muszą się do tego przygotować. Coraz bardziej widoczna jest też zmiana podejścia, zrozumienie, że bycie „eko” to nie jest tylko chwilowy slogan, który można wykorzystać przez tzw. green- washing, czyli strategię marketingową, której celem jest stworzenie mylnego wrażenia, że dana firma i jej produkty są przyjazne dla środowiska. W istocie zanieczyszczanie środowiska zmienia je w sposób, który jest szkodliwy dla ludzi i dla przyrody. Zanieczyszczenia mogą występować w różnych postaciach obejmując: chemikalia, pył, hałas, promieniowanie i pochodzić z różnych źródeł, zarówno o charakterze rozproszonym, jak transport czy rolnictwo, jak też być związane z konkretnym miejscem np. fabryką, wysypiskiem odpadów, elektrownią. Szkody, które wywołują mogą być lokalne, ale mogą także rozprzestrzeniać się na wielkie odległości. Mogą być efektem awarii lub wynikać z celowej działalności przedsiębiorstw lub ich managerów.

    W tym kontekście zwrócić należy uwagę na nową polską regulację dotyczącą odpowiedzialność przedsiębiorstw za przestępstwa przeciwko środowisku. W dniu 1 września 2022 r. weszła w życie ustawa z 22 lipca 2022 r. o zmianie niektórych ustaw w celu przeciwdziałania przestępczości środowiskowej, która istotnie zaostrzyła kary i zmieniła zasady odpowiedzialności za wybrane przestępstwa środowiskowe. Z punktu widzenia przedsiębiorstw (podmiotów zbiorowych stosując nomenklaturę ustawy), oczywiście oprócz surowych kar, bardzo istotne znaczenia mają zmiany jakie ww. ustawa wprowadziła w za- kresie odpowiedzialności podmiotów zbiorowych. Do 1 września 2022 r., co do zasady każda firma mogła ponieść odpowiedzialność za działania członków zarządu, managerów, osób uprawnionych do kontroli lub przedsiębiorców z nią współpracujących, dopiero w przypadku prawomocnego skazania takiej osoby. Z tego powodu, w praktyce, faktyczna możliwość ukarania podmiotu zbiorowego była nie dość, że bardzo trudna, to jeszcze istotnie oddalona w czasie. W zakresie czynów zabronionych dotyczących środowiska to już jest przeszłość. Od 1 września 2022 r w przypadku czynów zabronionych dotyczących środowiska, uregulowanych w kodeksie wykroczeń, ale także przestępstw określonych w kodeksie karnym, takich jak np: powodowanie zniszczeń w przyrodzie w znacznych rozmiarach, zanieczyszczanie środowiska, nieodpowiednie postępowanie z odpadami, brak dbałości o urządzenia ochronne, niszczenie lub uszkadzanie chronionych terenów lub obiektów, a także prowadzenie działalności zagrażającej środowisku, podmiot zbiorowy może ponieść odpowiedzialność za działania osób z nim związanych niezależnie od tego, czy takie osoby zostały prawomocnie skazane. Ustawa przewiduje możliwość nałożenia na taki podmiot zbiorowy kary pieniężnej orzekanej przez sąd w wysokości od 10 tys. zł do 5 mln zł. Oprócz zmian w zakresie odpowiedzialności zdecydowanemu zaostrzeniu uległ także wymiar kary możliwy do orzeczenia za przestępstwa środowiskowe. I tak np. za zanieczyszczenie wody, powietrza lub powierzchni ziemi w znacznych rozmiarach, podwyższono sankcję z 5 do 8 lat pozbawienia wolności, za nieodpowiednie postępowanie z odpadami z 5 do 10 lat pozbawienia wolności, za spowodowanie zniszczeń w przyrodzie w znacznych rozmiarach z 5 do 8 lat pozbawienia wolności.

    Zmiana w ustawie o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych jest jak na razie pierwszą modyfikacją odpowiedzialności firm, nie przez przypadek dotyczącą działalności związanej ze środowiskiem. Pamiętać należy, że w ustawie o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych cały czas procedowane są dalsze zmiany. Ostatni projekt według stanu z początku grudnia 2022 r znajdujący się na etapie Komitetu Stałego Rady Ministrów, przewiduje istotne zwiększenia pułapu kary, która mogłaby być nakładana na firmę tj. z 5 mln zł do 30 mln zł oraz wprowadzenie zasady, że odpowiedzialność byłaby ponoszona za każde przestępstwo i przestępstwo skarbowe oraz wyeliminowanie konieczności uprzedniego skazania osoby fizycznej jako warunku ponoszenia odpowiedzialności. Jeśli taka nowela zostanie uchwalona, wówczas kara, jaka będzie mogła zostać nałożona za przestępstwa środowiskowe także wzrośnie. Tak czy inaczej, już dzisiaj obowiązują zmienione zasady odpowiedzialności i oprócz strat wizerunkowych, jakie w większości ponosiły firmy w przypadku działań zagrażających środowisku, aktualnie będą ponosiły także dotkliwą odpowiedzialność prawną. W jaki sposób można zatem ograniczyć ryzyko poniesienia takiej odpowiedzialności oraz zapobiec popełnianiu czynów zabronionych przeciwko środowisku? Na pewno wdrożenie odpowiednich procedur w ramach strategii ESG, połączone z dostosowaniem wewnętrznych polityk i procesów do nowych regulacji a także szkolenia pracowników w tym zakresie szczególnie, jeśli firma prowadzi działalności przemysłową, stanowiłoby istotne ograniczenie takiego ryzyka.

    Prawodawstwo polskie oraz unijne w zakresie odpowiedzialności przedsiębiorstw za szkody środowiskowe, czy szerzej, dotyczące regulacji środowiskowych, będzie się zaostrzało. Przedsiębiorstwa muszą zdać sobie sprawę, że kurs na neutralność klimatyczną jest nieodwracalny i im szybciej i sprawniej wdrożą polityki ESG, tym bardziej ograniczą ryzyka wizerunkowe, finansowe i prawne.

    Maciej Rudnicki– prof. nadzw. dr hab. nauk prawnych, radca prawny, specjalista z zakresu prawa finansowego, prorektor Akademii Polonijnej, w latach 1997-2001 poseł i wiceminister środowiska.

    Do czego potrzebna nam odporność psychiczna?

    Wiele razy wyobrażam sobie podobną sytuację na boisku. Jest ostatnia minuta finałowego meczu o mistrzostwo świata w ampfutbolu. Mecz rozgrywamy z naszym odwiecznym

    Sędzia dyktuje rzut karny po faulu na naszym zawodniku. Po decyzji sędziego wielkie zamieszanie na boisku. Zawodnicy tureccy nie zgadzają się z decyzją. Krzyki, przepychanki, prowokacje, w konsekwencji arbiter pokazuje kilka żółtych kartek. Nadchodzi moment wykonania rzutu karnego. Jako kapi- tan zespołu podchodzę i decyduję się na oddanie strzału. W czasie tych kilku sekund dzielących mnie od strzału w głowie następuję wizualizacja, wyrównanie oddechu i powrót do pełnej koncentracji. Słyszę gwizdek, podbiegam do piłki, oddaję strzał i jest! Pada bramka. Cel osiągnięty.

    Działanie pod presją

    Co w takiej trudnej chwili pomaga mi osiągnąć pełne skupienie i być skutecznym przy rzucie karnym? To poziom mojej odporności psychicznej. To przykład sytuacji z boiska. A jak jest w świecie biznesu? W miejscu ciągłych negocjacji, ustalania celów i działania pod presją? W sytuacjach ciągłej zmiany, dużego ryzyka i decyzjami pod wpływem stresu. Pa- trząc na te dwa światy okiem trenera mentalnego i sportowca, ampfutbolisty, widzę wiele podobieństw. Sukcesy, niepowodzenia, emocje, relacje i wspólne dążenie do celu. Świat sportu i biznesu mogą się od siebie uczyć, dzielić do- świadczeniem i przenosić działania na własne obszary. A jednym z takich aspektów jest odporność psychiczna. Słysząc odporność psychiczna jakie myśli przychodzą do głowy? Co tak naprawdę kryję się pod tym sformułowaniem i jak je definiujesz?

    Drogi Czytelniku – zanim przejdziesz do dalszej części artykułu, odpowiedz sobie sam na te pytania. Twoje prze- myślenia i refleksje są bardzo ważne w kontekście budowania obrazu samej odporności. Dla wielu z nas odporność psychiczna może kojarzyć się z stresem. To jak sobie z nim radzimy i jak często występuje w naszym życiu. Jednak umiejętność radzenia sobie ze stresem jest jedną z kilku składowych odporności psychicznej, ale go nie definiuje. W literaturze naukowej istnieje wiele definicji odporności psychicznej. Z mojej perspektywy, optymalną definicję przedstawił Graham Jones:

    „Odporność psychiczna to naturalna lub wypracowana umiejętność umożliwia- jąca: ogólnie – radzenie sobie lepiej od konkurentów z różnymi wyzwaniami (rywalizacja, trening, styl życia), jakie sport stawia przed uprawiającymi go osobami; bardziej szczegółowo – działanie pod presją w zdeterminowany, skoncentrowany, pewny siebie i kontrolowany sposób lepiej i konsekwentniej niż rywale.”

    Rozwój osobowości

    Skoro poznaliśmy już odpowiedź na pytanie co to jest ta odporność psychiczna to teraz zastanówmy się przez chwilę czy warto nad nią pracować i poświęcać jej swoją uwagę?

    Manager, lider, szef to nie tylko wiedza i doświadczenie, chociaż i z tym bywa różnie. Aby prowadzić ludzi przez codzienne wyzwania, pomagać w biznesowych realiach warto pracować nad rozwojem swojej osobowości. Poznać samego siebie. Dlaczego w określonych sytuacjach reaguje tak a nie inaczej? Co sprawia, że podejmuje wyzwania? Jak radzę sobie z emocjami? Co wpływa na moje poczucie pewności siebie? Odpowiedzi na te i inne pytania pozwolą nam określić, które obszary są na wysokim poziomie oraz które jeszcze warto rozwinąć. Z mojego doświadczenia wiem, że koncentracja i praca na obszarach odporności psychicznej pomoże mi w trudnych sytuacjach na boisku ale i poza nim. Będzie wsparciem w trakcie treningu oraz meczu. Da mi siłę do budowania siebie jako jednostki w zespole ale również całej drużyny. Świadomość poziomu odporności poprowadzi mnie przez drogę sportowca zarówno w momentach, kiedy wszystko się układa zgodnie z planem jak i wtedy, kiedy spada poziom motywacji a po drodze spotykam wiele wyzwań. Podobnie jest w biznesie. Świadomy lider będzie wiedział, jak zachować się w trudnych, codziennych wyzwaniach. Będzie wiedział co może dać od siebie swoim współpracownikom, aby być dla nich pomocą i oparciem. Będzie umiał kontrolować swoje emocje i okazywać je w zależności od zaistniałej sytuacji.

    Co jeszcze daje nam praca nad odpornością? Po pierwsze budujemy świadomość o samym o sobie. Poznajemy siebie i akceptujemy. Po drugie optymalny poziom odporności psychicznej daje nam większą kontrolę nad swoim życiem i postrzeganiem życiowych sytuacji. A warto pamiętać, że to czego jesteśmy świadomi, możemy kontrolo- wać. A to czego nie jesteśmy świadomi, kontroluje nas.

    Cztery ważne obszary

    Doug Strycharczyk i Peter Clough w swojej książce ,,Odporność psychiczna. Strategie i narzędzia rozwoju” wskazują na cztery główne obszary definiujące odporność u sportowca:

    KONTROLA

    Jeśli wierzę w to, że mogę kształtować swoją rzeczywistość to chętnie podejmuję działania do zmiany swojego życia i osiągania wyznaczonych celów. Mam kontrolę nad tym co mnie otacza. W tym zagadnieniu możemy wyróżnić dwa komponenty: kontrola nad życiem (poczucie wpływu na własne życie) oraz kontrola emocji (umiejętność zarządzania emocjami). Co to oznacza w praktyce? Osoba z wysokim poziomem kontroli nad swoim życiem będzie miała przekonanie, że ma wpływ na to co ją spotyka w życiu. Podchodzi do wyzwań z wiarą i nastawieniem, że da radę. Używa pozytywnego języka. To typ osoby, dla której zazwyczaj ,,szklanka jest do połowy pełna”.

    Na drugim biegunie skali jest osoba z niskim poziomem poczucia wpływu na swoje życie. Po czym możemy ją poznać? Często żyje w chaosie i wykorzystuje go do szukania wymówek, że coś się nie udało. Raczej czeka aż coś się wydarzy niż kreuję nowe działania. Osoba z wysokim poziomem kontroli emocji rozumie swoje emocje i uczucia. Jest ich świadoma a dzięki temu dostrzega i akceptuje emocje i uczucia drugiego człowieka. Pokazuje swoje emocje adekwatne do sytuacji, potrafi je kontrolować. Osoba z niskim poziomem zarządzania emocjami często chce dać wszystkim do zrozumienia jak się czuje w danej chwili. Może dać się łatwo sprowokować i często ma przekonanie o sobie, że jest winna wszelkich zdarzeń.

    ZAANGAŻOWANIE

    Na tej skali, w odporności psychicznej, mówimy o postrzeganiu naszych celów i zadań d wykonania. Ile możemy obiecać sobie i innym? Jak podchodzimy do realizacji tych obietnic? Ile jesteśmy w stanie wytrwać i ile poświęcić w skupieniu na swoich celach? Tak jak w przypadku kontroli, tak i w tej skali wyróżniamy dwie podskale: zorientowanie na osiąganie celu (tu możemy mówić o składaniu obietnic sobie i drugiej osobie i wytyczaniu sobie celu) i zorientowanie na ukończenie zadania ( czyli dotrzymywanie tych obietnic pomimo przeciwności ). Managera o wysokim stopniu zorientowania na osiąganie celu możemy poznać po tym, że najzwyczajniej w świecie lubi wyznaczać sobie cele. Przekłada je sobie w głowie na coś osiągalnego. Wyznacza przede wszystkim sobie ale też członkom zespołu wysokie standardy. W działaniach chętnie bierze odpowiedzialność za siebie i zespół i nie boi się oceny swoich decyzji. Menadżer o niskim stopniu na skali niechętnie podchodzi do wyznaczania celów. Może to spowodować u niego paraliż. Może szukać wymówek podczas realizacji już przydzielonego zadania. Nie lubi być oceniany a przez zespół może być postrzegany jako nieodpowiedzialny. Na osi zorientowania na ukończenia zadania z jednej strony będziemy mieli pracownika gotowego do pracy tyle ile będzie potrzeba. Często będzie szukał okazji do doskonalenia swoich umiejętności. Drogę do celu dzieli sobie na mniejsze i łatwiejsze odcinki. A po przeciwnej stronie będzie osoba niechętnie podejmująca wysiłek, często może pozwalać sobie na rozproszenie a do realizacji zdań będzie podchodziła minimalistycznie.

    WYZWANIE

    Ten komponent odporności psychicznej mówi nam jak podchodzimy do tego co nas spotyka w życiu. Czy widzimy w tym szansę na rozwój czy raczej zagrożenie. Porusza on aspekt podejmowania ryzyka oraz nauki przez doświadczenie. Wyzwanie wymaga od nas pewnej elastyczności ale też jest okazją do nauki radzenia sobie z lekiem i stresem.
    Lider z wysokim wynikiem w obszarze wyzwania będzie chętnie podejmował wszelkie nowe zadania stawiane przed nim. Będzie ciężko pracować aby rozwiązać konkretny problem.
    Z drugiej strony rutyna może go szybko nudzić i będzie szukał zmian w swoim otoczeniu co nie zawsze może być korzystne. Menadżer z niskim wynikiem na skali wyzwania może unikać nowych sytuacji i wyzwań. Bedzie cenił sobie rutynę i powtarzalność. Każdą porażkę i przeszkodę może bardzo mocno przeżywać nawet do tego stopnia, że potraktuję ją jako ostateczną.

    PEWNOŚĆ SIEBIE

    To czwarty element całej układanki, który możemy zdefiniować słowami Michaela Nolana:
    ,, Hamuje nas nie to, kim jesteśmy, lecz to, kim naszym zdaniem nie jesteśmy.” Ten obszar pokazuje nam jak osoba funkcjonuje w sytuacji niepowodzeń lub wyzwań, które mogą zakończyć się porażką. Pewna siebie, akceptuje niepowodzenia jako stały element uczenia się. Wszelkie niepowodzenia na drodze do sukcesu, traktuje jako ważny element tej drogi. Coś niezbędnego, co musi się wydarzyć aby na końcu cieszyć się sukcesem. Szef z niskim wskaźnikiem poczucia pewności siebie będzie odmiennie podchodził do niepowodzeń. Może potraktować je jako koniec swoich marzeń, że cała praca poszła na marne. Może zniechęcać się do podejmowania kolejnego wysiłku oraz stracić wiarę w swoje możliwości. W obszarze pewności siebie wyróżniamy dwa komponenty: wiara we własne umiejętności (przekonanie, że mamy wiedzę, wykształcenie, doświadczenie i umiejętności do podjęcia się i ukończenia zdania, które może być trudne a po drodze napotkamy wyzwania i niepowodzenia) oraz pewność siebie w relacjach interpersonalnych ( przekonanie, że poradzę sobie w relacji z drugim człowiekiem, będę umiał przyjąć werbalne wyzwania, np. krytyka, jak również będę umiał przedstawić swoje poglądy i i trwać przy nich pomimo odmiennych poglądów drugiego człowieka).

    Rezyliencja czyli prężność

    Dyskutując o odporności psychicznej nie sposób jest wspomnieć o rezyliencji czyli prężności. Aby zobrazować to pojęcie wyobraźmy sobie sprężynę. W chwili, kiedy ją rozciągniemy i puści- my ona wraca do swojego pierwotnego stanu. W funkcjonowaniu człowieka, rezyliencja to umiejętność dochodze- nia do siebie po niepowodzeniu, wła- śnie po takim rozciągnięciu sprężyny. Ten termin został zdefiniowany jako działanie człowieka mające na celu zmianę reakcji na sytuacje zawierające element ryzyka psychospołecznego (Rutter, 1985). W świecie sportowca, piłkarza jest wiele czynników, zdarzeń, które wytrącają nas z pewnej strefy komfortu. Powodują, że tak jak ta sprężyna, zostajemy

    rozciągnięci często do granic swoich możliwości. I wtedy nie możemy się poddać, nie dać się przerwać tyko wy- korzystać naszą umiejętność radzenia sobie z trudnymi sytuacjami. Nauczyć się traktować jako doświadczenie, cen- ną lekcję, z której wyciągniemy naukę i wnioski. Nieudane treningi, ciężkie mecze, przegrane turnieje, kontuzje, oddalające się cele to wszystko jest częścią naszej drogi do celu i wspólnych marzeń. Świat biznesu jest również miejscem ciągłych prób, wyrzeczeń, podejmowania ryzykownych i nieszablonowych decyzji. Często po dniu spędzonym w biurze, u klientów czy negocjacjach czujemy, że jesteśmy na granicy naszej wytrzymałości. I w takim momencie, świadomość o naszym poziomie odporności może przyjść nam z pomocą. Będziemy wiedzieć jak wrócić do stanu przed rozciągnięciem. Będziemy umieć zadbać o siebie i odnawiać swoją energię do kolejnych działań.

    Kontrola impulsów

    W budowaniu swojej rezyliencji i całej odporności psychicznej pomoże nam regulacja własnych emocji i kontrola impulsów. Umiejętność analizowania przyczyn tego co nas spotyka a co za tym idzie znalezienie rozwiązań. Budo- wanie własnego poczucia skuteczności co otworzy nam większe możliwości i szanse na sukces. Warto też kierować się realistycznym optymizmem, czyli wcześniej wspomnianym określeniem ,,szklanka do połowy pełna” oczywiście z zachowaniem realne- go spojrzenia na przyszłość. Kieruj się empatią i otwartością na siebie i drugiego człowieka. Nasz wpływ na innych ludzi zawsze ma swój początek w naszym wnętrzu. Jeśli jesteś świadom uczuć swojego serca i jesteś czuły na człowieczeństwo w sobie to zawsze będziesz miał prawdziwy kontakt z drugim człowiekiem. Pielęgnuj w sobie dobro, empatię i otwartość. Zacznij od rozmowy z samym sobą. Zwróć uwagę jak traktujesz samego siebie bo to przekłada się na to jak traktujesz drugą osobę. Jak już pisałem wcześniej praca nad odpornością psychiczną daje nam szereg korzyści dla samego managera, jak i całego zespołu. Oczywiście to nie chodzi o to , żeby teraz wszyscy charakteryzowali się wysokim poziomem odporności psychicznej. Nie w tym rzecz. Każdy z nas jest inny i dzięki tej różnorodności nasze zespoły są wyjątkowe. Ale celem pracy nad odpornością jest dążenie do rozwoju, do stawania się lepszym. Budowanie świadomości lidera i jego zespołu. Jak mówi Kamil Michniewicz, były II trener reprezentacji Polski w amp- futbolu: ,,Po pierwsze, świadomość. Po drugie: świadomość. Po trzecie: …. świadomość.” Warto mieć wiedzę jaką odpornością psychiczną charakteryzują się nasi współpracownicy i my sami. I czy są obszary, w których oni sami czują i chcą się wzmocnić? To sprawi, że oni sami rozwiną się i staną się lepsi jako managerowie ale przede wszystkim jako ludzie. Pamiętajmy, że praca w tej czy innej firmie kiedyś się skończy a nasze życie będzie trwało dalej. To co, jako liderzy, damy naszym podopiecznym, będą mogli wykorzystać jako rodzice, małżonkowie…. Jako ludzie. Spośród wielu cennych lekcji jakie możemy im dać, nie mniej ważna jest ta, że w życiu wszyscy możemy być zwycięzcami i spełniać swoje marzenia.

    Znaczenie kredytów hipotecznych na współczesnym rynku nieruchomości

    Adam Bojanowski, właściciel firmy „Działki budowlane w zaciszu” oraz doświadczony ekspert rynku nieruchomości, przekonuje, że zarówno deweloperzy, jak i banki udzielające kredytów hipotecznych, muszą dostosować swój model biznesowy do zmieniających się potrzeb klientów. Na rynku nieruchomości nadchodzą zmiany, które wymagają nowego podejścia oraz elastycznych rozwiązań, aby sprostać oczekiwaniom potencjalnych nabywców.

     

    Jakie zmiany można obecnie zaobserwować na rynku nieruchomości? Czy faktyczny spadek sprzedaży przekraczający 50%, o którym informują deweloperzy, jest spowodowany trudnościami w dostępie do kredytów hipotecznych? Czy możemy obecnie mówić o potencjalnym kryzysie na tym rynku?

    Nie, obecnie nie możemy mówić o kryzysie. Mimo że największe polskie banki ogłosiły znaczne straty, żaden z nich nie upadł, a straty wynikają głównie z interwencji państwa, a nie błędnych decyzji inwestycyjnych. Niemniej jednak, zmiany na rynku są dynamiczne i budzą niepokój. Kredytobiorcy mają trudności, szczególnie ci, którzy zaciągali kredyty w walutach obcych, a teraz zmagają się z problemami związanych z kredytami w złotych. Perspektywy finansowe banków również nie są zachęcające, ponieważ ograniczenie dostępności kredytów wpływa na ich przychody. Na rynku kredytów hipotecznych obserwujemy znaczne ograniczenie podaży, co sprawia, że kredyty stały się niedostępne dla osób o średnich zarobkach. To z kolei skutkuje spadkiem popytu na nieruchomości. Choć ceny nieruchomości pozostają na względnie stabilnym poziomie, wartość pieniądza uległa znacznemu spadkowi, ponieważ inflacja wynosi prawie dwadzieścia procent w skali roku. Tymczasem cały model rynkowy, który polegał na finansowaniu zakupu nieruchomości przez banki, teraz wydaje się niewydolny. To sprawia, że pojawia się pytanie, czy rynek nieruchomości nie powinien działać inaczej, bez takiej znacznej zależności od kredytów hipotecznych i roli banków w tym procesie.

    Co zatem stanowiłoby alternatywę? Kto miałby udzielać pożyczek nabywcom nieruchomości, jeśli nie banki?

    Jednym z potencjalnych rozwiązań jest sprzedaż nieruchomości przez deweloperów na raty, bez udziału banków i bez konieczności badania zdolności kredytowej nabywcy. Nieruchomość sama w sobie może stanowić wystarczające zabezpieczenie, szczególnie jeśli nabywca wpłaca zaliczkę. Taki model może być szczególnie korzystny dla mniej zamożnej części społeczeństwa, umożliwiając im zakup mieszkania lub działki, pomimo braku zdolności kredytowej zgodnie z najnowszymi zasadami i rekomendacjami KNF. Jednakże, aby taki model funkcjonował, sprzedawcy lub deweloperzy muszą dysponować odpowiednim kapitałem, aby zakupić lub wybudować nieruchomość i następnie zaoferować ją do sprzedaży na raty. Ten model może być bardzo atrakcyjny dla nabywców i zdobyć przewagę w najbliższej przyszłości. Kluczowym czynnikiem sukcesu dla przedsiębiorstw działających na rynku nieruchomości będzie zdolność dysponowania wystarczającym kapitałem.

    Czy ten model nie niesie ze sobą zbyt dużego ryzyka dla deweloperów?

    Model, w którym deweloper ponosi ryzyko finansowe, ma także swoje zalety, w tym eliminację ryzyka, związanego z nabywcami nieruchomości. Transakcje z niewiarygodnymi finansowo deweloperami mogą być jednym z największych koszmarów dla nabywców, którzy często nie dysponują odpowiednią wiedzą ani narzędziami do weryfikacji wiarygodności dewelopera. Szczególnie biorąc pod uwagę, że takie transakcje zazwyczaj wiążą się z najważniejszymi decyzjami życiowymi oraz zaciąganiem długoterminowych zobowiązań. W przypadku modelu, w którym ryzyko ponosi deweloper, a nie klient, wydaje się to bardziej uczciwe. Moja firma, działając w ten sposób od dłuższego czasu, cieszy się stabilnością finansową i nie napotyka problemów płynności. Eliminacja potrzeby korzystania z kapitału zewnętrznego przyczynia się do dynamicznego rozwoju firmy, która oferuje ponad 400 działek w atrakcyjnych lokalizacjach na Pomorzu i Mazurach, a ich liczba wciąż rośnie. Oferowanie możliwości zakupu działek na raty bez badania zdolności kredytowej spotyka się z pozytywnym odbiorem klientów. Wielu z nich nawet nie zdawało sobie sprawy, że coś takiego jest możliwe, a ci, którzy dowiadują się o tej opcji, często gorąco polecają ofertę firmową swoim znajomym.

    Dlaczego banki nie stosują podobnego modelu działania jak deweloperzy?

    Banki muszą działać zgodnie z obowiązującymi przepisami, ponieważ zarządzają nie tylko swoim kapitałem, ale również pieniędzmi swoich klientów. W celu zachowania zaufania klientów i przestrzegania prawa, banki muszą rygorystycznie przestrzegać wszystkich regulacji i rekomendacji, nawet jeśli nie zawsze jest to korzystne dla nich samych. W odróżnieniu od tego, prywatni przedsiębiorcy, którzy sprzedają nieruchomości na raty, nie mają takich ograniczeń i mogą działać bardziej elastycznie, uwzględniając interesy swoich klientów. W ten sposób mogą dostosować ofertę i warunki transakcji, aby lepiej odpowiadać na potrzeby nabywców.

    Również warto zauważyć, że nie wszyscy klienci są zainteresowani kredytem. Niektórzy dysponują gotówką i preferują zainwestować ją w nieruchomości.

    Oczywiście, osoby dysponujące gotówką znajdują się obecnie w korzystnej sytuacji na rynku nieruchomości. Mniejsza konkurencja ze strony innych nabywców daje im przewagę, ponieważ w najbliższym czasie można spodziewać się różnych okazji cenowych. Dzięki temu, posiadacze gotówki mogą oczekiwać wzrostu rentowności swoich inwestycji. Istnieje obecnie świetny moment na zakup nieruchomości, szczególnie dla tych, którzy są gotowi zainwestować swoje oszczędności. Poza aspektem inwestycyjnym, warto zwrócić uwagę na możliwość zakupu działek i przeprowadzki z miasta do spokojnych okolic. Obecnie, gdy praca i zakupy coraz częściej odbywają się zdalnie, naturalna przewaga miast związana z dostępem do miejsc pracy czy placówek handlowych słabnie. Optymalny czas na zdecydowanie się na życie poza miastem jest teraz, kiedy można polepszyć jakość życia i obniżyć koszty. Nieruchomości położone w atrakcyjnych okolicach poza miastami oraz nieruchomości rolne są obecnie uznawane za jedne z najlepszych inwestycji

     

    Škoda Scala i Kamiq po liftingu

    Škoda kompleksowo odświeżyła swój kompaktowy model Scala oraz małego SUV-a Kamiq. Dzięki eleganckim, ostro zarysowanym liniom, Škoda Scala wygląda jeszcze bardziej dynamicznie, podczas gdy zmiany stylistyczne w modelu Kamiq nadały mu bardziej surowy wygląd. Dzięki ulepszonej gamie systemów wspomagania, pojazdy oferują teraz jeszcze wyższy poziom bezpieczeństwa czynnego i biernego. Po raz pierwszy dla tych modeli dostępne są również reflektory TOP LED Matrix. Odświeżona Škoda Scala i Škoda Kamiq będą dostępne na rynku polskim w I kwartale 2024 r.

    Oba odświeżone modele wyposażono w wydajne, nowoczesne silniki TSI generacji evo2 o mocy od 70 kW (95 KM) do 110 kW (150 KM). Zrestrukturyzowana gama oferty produktowej składa się z trzech wersji wyposażenia wraz z sześcioma wariantami wnętrza Design Selections oraz pakietami opcjonalnymi. Standardem jest teraz cyfrowy wyświetlacz o przekątnej 8 cali oraz 8,25-calowy wyświetlacz systemu Infotainment. Nowe Škoda Scala i Škoda Kamiq dostępne są także w usportowionej wersji Monte Carlo.

    Wyrazista Škoda Scala

    Škoda Scala była pierwszym modelem, który zaprezentował obecny język projektowania marki. W ramach liftingu producent wykorzystał charakterystyczne cechy samochodu i jeszcze bardziej je udoskonalił. Dzięki przeprojektowanemu grillowi i zmienionym zderzakom z przodu i z tyłu, model jeszcze bardziej przypomina spektakularną koncepcję Vision RS. Dynamiczny wygląd podkreślają wysmuklone reflektory, po raz pierwszy dostępne z technologią TOP LED Matrix i modułami LED przypominającymi bryły lodu. Jako opcja wciąż dostępna jest charakterystyczna, wydłużona, tylna szyba z przyciemnianego szkła, sięgająca aż do (zaprojektowanych na nowo) tylnych świateł. Odnowiony model można zamówić aż w dziewięciu kolorach, m.in. w ekskluzywnym odcieniu Szary Steel. Škoda Scala Monte Carlo o sportowej stylistyce tradycyjnie charakteryzuje się licznymi czarnymi akcentami.

    Surowy design najpopularniejszego SUV-a marki

    Odświeżona Škoda Kamiq emanuje teraz bardziej SUV-ową prezencją. Mocny charakter modelu podkreśla większy i bardziej pionowy grill i przeprojektowane reflektory. Podwójne, charakterystyczne dla SUV-ów marki, listewki grilla są teraz bardziej wyraziste i tworzą kształt litery U w dolnej części. Dzięki powierzchniom lakierowanym w kolorze nadwozia i dużej czarnej powierzchni dyfuzora, nowy zderzak optycznie poszerza pojazd. SUV dostępny jest w dwóch lakierach niemetalizowanych i siedmiu lakierach metalizowanych. Ponadto, można zamówić go w przyciągającym wzrok kolorze specjalnym Pomarańczowy Phoenix. Kolejną opcją oferowaną dla modelu Kamiq jest Colour Concept – z dachem, słupkiem A i lusterkami zewnętrznymi w kontrastującym czarnym kolorze.

    Zmodernizowane wnętrza

    W ofercie modelowej Scala i Kamiq znajdują się teraz wnętrza Design Selections znane z całkowicie elektrycznej rodziny Enyaq i charakteryzujące się zharmonizowanymi kolorami i materiałami. W trzech nowych wersjach wyposażenia – Essence, Selection i sportowej wersji Monte Carlo – łącznie dostępnych jest aż sześć wariantów stylistycznych wnętrz. Ponadto, w kilku kategoriach znajdują się też opcjonalne pakiety wyposażenia, a także szereg opcji indywidualnych. Popularne warianty Monte Carlo tradycyjnie wyróżniają się czarnymi akcentami, a także sztuczną skórą Carbon we wnętrzu. W standardzie dostępny jest cyfrowy wyświetlacz o przekątnej 8 cali i 8,25-calowy wyświetlacz systemu Infotainment. Charakterystyczną dla marki gamę prostych, ale bardzo wygodnych rozwiązań uzupełniają teraz funkcje takie jak bezdotykowe otwieranie bagażnika, dostępne w tych modelach po raz pierwszy. Chcąc jeszcze bardziej ograniczyć emisję CO2 w trakcie produkcji, zarówno w nadwoziu, jak i we wnętrzu obu odświeżonych modeli zwiększono udział materiałów naturalnych oraz pochodzących z recyklingu.

    Pakiety wyposażenia i opcje indywidualne

    Dodatkowe elementy wyposażenia są oferowane w postaci pakietów w kilku kategoriach. Pakiet Assisted Drive obejmuje Adaptive Cruise Control – adaptacyjny tempomat (ACC) i Adaptive Lane Assist – asystenta pasa ruchu. Z kolei Assisted Drive plus oferuje dodatkowo wsparcie systemu Side Assist. Pakiety Winter obejmują funkcje m.in. ogrzewania kierownicy i przedniej szyby. Natomiast indywidualne opcje zawierają: system alarmowy, hak holowniczy, podgrzewane tylne siedzenia, elektryczną regulację foteli czy system nagłośnienia.

    Ważne Informacje

    Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

    Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

    Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...

    Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

    Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

    Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

    Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

    Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

    Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...

    XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo – spotkanie liderów branży

    XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo odbędzie się już 19 marca 2026 roku w Regent Warsaw Hotel. Wydarzenie, organizowane pod patronatem m.in. Ministerstwa...