.
Strona główna Blog Strona 61

Silne kobiety ratują świat

Beata Drzazga jest przedstawicielką biznesu, o której było głośno w kończącym się 2023 r. Pojawiła się na okładkach prestiżowych magazynów, a także – jako mówca – na wielu konferencjach. Jej kariera zawodowa może być inspiracją i motorem do działania dla wszystkich osób, które marzą
o zawodowym sukcesie i własnych przedsiębiorstwach. Trudno wyobrazić sobie lepszą kandydatkę do nagrody Manager Award, którą otrzymała w tym roku. Podsumowując rok, kapituła nagrody „Managera” zdecydowała się przyznać jej Grand Prix, uznając, że Beata Drzazga to Manager Roku 2023. W związku z tym zapytaliśmy laureatkę o jej ostatnie przedsięwzięcia i plany na kolejne miesiące i lata

Wzięła pani niedawno udział w konferencji Vital Voices Global Partnership, firmowanej przez kandydatkę na prezydenta USA z 2016 r. – Hilary Clinton.

Podziwiam jej działalność na rzecz praw kobiet, dlatego zdecydowałam się jako pierwsza Polka zostać darczyńcą Vital Voices Global Partnership. Warto wspomnieć, że VVGP założyły w 1997 r. Hilary Clinton i Madeleine Albright, była amerykańska sekretarz stanu. Tegoroczna, dwudziesta druga konferencja odbyła się w nowojorskim Kennedy Center for the Performing Arts. Organizacja jest znana na całym świecie z tego, że gromadzi aktywistki zaangażowane w działalność na rzecz równości płci i wspierania kobiet w biznesie. Bardzo podoba mi się idea VVGP, mówiąca, że silne kobiety ratują świat. Podczas konferencji miałam okazję spotkać liderki z wielu krajów, wymienić doświadczenia i omówić plany na najbliższą przyszłość

Kogo w tym roku wyróżniło VVGP?

Global Trailblazer Award otrzymała amerykańska reżyserka, scenarzystka i producentka filmowa,Ava DuVernay między innymi za filmy o prawach człowieka i równości rasowej. Nagrodzono również : Innę Braverman – aktywistkę klimatyczną i przedsiębiorczynię społeczną, Hellen Lunkuse – zajmującą się przemocą ze względu na płeć, Sarę Minkarę – działaczkę na rzecz praw osób z niepełnosprawnościami, oraz Enass Muzamel znaną ze swojego zaangażowania na rzecz pokoju i praw kobiet. Z niektórymi z nich miałam okazję porozmawiać podczas uroczystej kolacji w zamkniętym dwudziestoosobowym gronie. Udział w tej konferencji był ciekawym doświadczeniem nie tylko dla mnie, lecz także dla dziennikarki TVN, która pojechała do Ameryki razem ze mną, żeby przygotować film na temat sytuacji kobiet na świecie.

Biorąc pod uwagę własne doświadczenia, w towarzystwie silnych liderek mogła się pani odnaleźć w swoim żywiole.

Aktywistki z Vital Voices prowadzą programy szkoleniowe i mentoringowe, pomagając kobietom rozwijać umiejętności przywódcze, z zarządzania biznesem, promując innowacyjność i równość płci. Uważam, że tego typu działania powinny być silnie promowane także w naszym kraju. Dzięki inicjatywom Vital Voices tysiące kobiet z całego świata zyskało wsparcie. Warto wspomnieć o Global Mentoring Walks, corocznej inicjatywie, która zachęca kobiety – liderki do mentoringu młodszych pokoleń, żeby pomóc im rozwijać się zawodowo i osiągać ambitne cele. Ta idea jest mi szczególnie bliska. Często otrzymuję wiadomości od osób, które zachęciłam do wyjścia ze strefy komfortu i walki o swoje marzenia. Mój przykład dowodzi, że wszystko jest możliwe. Będąc w niełatwej sytuacji, samotnie wychowując dzieci, podjęłam poważne wyzwanie biznesowe. Otworzyłam firmę, która szybko się rozwinęła, potem uruchomiłam kolejne przedsięwzięcia. I nic nie było w stanie mnie powstrzymać.

Inwestuje pani wiele czasu i energii, by inspirować kobiety i mężczyzn do samorozwoju.

Jestem przekonana, że sukcesem trzeba się dzielić. Dlatego nie odmawiam udziału w licznych konferencjach, uczestniczę w spotkaniach klubów przedsiębiorczości, takich jak np. BCC. Ostatnio wzięłam udział w panelu z DorotąWellman i przez dwie godziny opowiadałam o swoich doświadczeniach zawodowych. Głęboko wierzę w to, że my, silne kobiety, naprawdę zmieniamy świat. Staram się nie ograniczać swojej aktywności do naszego kraju. Dwa razy byłam w Azerbejdżanie. Władze tego kraju zaproponowały mi funkcję konsula honorowego w Polsce. Naturalnie cały czas pełnię funkcję ambasadora biznesu Nevady. Z Waszyngtonu, po konferencji, poleciałam do Las Vegas na spotkanie z Johnem Petkusem, konsulem honorowym RP. Rozmawialiśmy o nowych perspektywach współpracy z polskim biznesem. Następnie udałam się do Miami na zaproszenie Blanki Rosenstiel, dyrektorki Amerykańskiego Instytutu Kultury Polskiej oraz prezeski Fundacji Chopinowskiej w Stanach Zjednoczonych, która od wielu lat prowadzi działalność charytatywną na szeroką skalę. Cieszę się, że będę jej mogła pomóc w przygotowaniu balu dobroczynnego, który organizuje już po raz pięćdziesiąty drugi. Warto dodać, że ta pochodząca z Polski dziewięćdziesięcioletnia pani jest niezwykle twórczą i aktywną osobą.

Czy nadal znajduje pani czas na działalność naukową?

Jestem dziekanem Wydziału Medycznego w Akademii Górnośląskiej im. Wojciecha Korfantego, gdzie prowadzę wykłady dla pielęgniarek. Jest to dla mnie ważna część aktywności życiowej i zamierzam poszerzać kwalifikacje w tej dziedzinie. Niedawno otrzymałam wiadomość od prof. Piotra Moncarza z Uniwersytetu Stanforda, że zostałam przyjęta na studia managerskie, które rozpocznę w marcu przyszłego roku. Ale to nie wszystko. Otrzymałam też potwierdzenie otwarcia przewodu doktorskiego w Genewie.

Jak wygląda pani obecne zaangażowanie biznesowe i społeczne?

Zbudowana przeze mnie od podstaw firma BetaMed od dwóch lat jest częścią francuskiej korporacji Air Liquide Healthcare, światowego lidera w dziedzinie gazów medycznych i domowej opieki zdrowotnej. Zachowałam 20 proc. udziałów i jestem w radzie nadzorczej firmy. Połączenie z wielkim międzynarodowym podmiotem to naturalny etap rozwoju biznesu. Choć nadal angażuję się w działania BetaMed, mam trochę więcej czasu dla moich innych przedsięwzięć, takich jak np. firma modowa Dono Da Scheggia. Właśnie wybieram się do Mediolanu na zaproszenie domu mody Dolce & Gabbana, by obejrzeć nową kolekcję. Prowadzę też Drzazga Clinic, świadczącą usługi w dziedzinie laseroterapii, medycyny estetycznej i kosmetologii, ale też ginekologii laserowej. W Hiszpanii otworzyłam spółkę zajmującą się nieruchomościami, korzystając z doświadczeń, jakie zdobyłam w tej dziedzinie w Miami. Duże nadzieje wiążę z powstałą ostatnio Beata Drzazga Foundation, która ma połączyć wszystkie moje aktywności społeczne i filantropijne, jakie prowadzę od 12 lat. Będzie ją wspierała w tym firma Global Impact. Niezależnie od tego udzielam się w Klubie Przedsiębiorczości i w projekcie #byckobietaontour!, regularnie uczestniczę w spotkaniach z młodzieżą zainteresowaną przedsiębiorczością. Jestem szczęśliwa, gdy słyszę, ile kobiet i mężczyzn po spotkaniu ze mną uwierzyło w siebie, zmieniło pracę i jest zadowolonych z tego, co robią. Nie kryję, że wzrusza mnie i motywuje do kolejnych działań, gdy mówią: „Była pani moją inspiracją”.

rozmawiał Piotr Cegłowski

Beata Drzazga – utalentowany przedsiębiorca, doradca biznesowy i mentor życiowy, udowodniła niejednokrotnie siłę kobiecego sukcesu. Jest laureatką ponad 260 prestiżowych nagród i wyróżnień, które doceniają zarówno jej osiągnięcia biznesowe, jak i filantropijne. Jako założyciel BetaMed SA, największej firmy w Polsce specjalizującej się w długoterminowej opiece nad pacjentami, zyskała międzynarodowe uznanie. Jest założycielem kilku innych firm w Polsce i na świecie. Jej sukces przyciąga zaproszenia do udziału w prelekcjach na konferencjach ekonomicznych i medycznych na całym świecie.

Pastorałka dla Pokoju

Koncert bożonarodzeniowy Pastorałka dla pokoju

Świąteczny koncert bożonarodzeniowy Pastorałka dla pokoju odbył się 16 grudnia 2023 roku w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie.

W wojennej zawierusze, kiedy świat stoi u bram międzynarodowego kryzysu, bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy zjednoczenia, braterstwa i nadziei na lepsze jutro. Temu przesłaniu był poświęcony oryginalny projekt muzyczny, oparty na autorskich aranżacjach kolęd z całego świata. Na zakończenie odśpiewano w siedmiu językach mającą ponad 200 lat kolędę „Cicha noc” trzymając w rękach plansze z napisem „pokój” w 50 językach. Wystąpił chór Sonus Innumerabiles działający przy Liceum im. Stanisława Staszica oraz Studio Sztuk Scenicznych S3, a zorganizował go Marek Traczyk, prezes Warszawskiej Izby Gospodarczej. Po koncercie uczestnicy podzielili się opłatkiem i spróbowali tradycyjnych potraw wigilijnych.

Patronat honorowy

  • Ambasador Państwa Palestyny – JE Mahmoud Khalifa
  • Ambasador Ukrainy – JE Wasyl Zwarycz
  • Polska Organizacja Turystyczna
  • Biuro Rzecznika Małych i Średnich

Wojciech Gryciuk

Silna energetyka podstawą krajowej gospodarki

Nowoczesna i niezależna energetyka jest gwarantem bezpieczeństwa Polski i jej rozwoju. To właśnie stabilne i bezpieczne dostawy energii decydują o rozwoju gospodarczym państwa i jego obywateli. Takie bezpieczeństwo dają odnawialne źródła energii, niezależne od wahań cen na rynkach surowców i uprawnień do emisji CO2. Dlatego potrzebna jest transformacja energetyczna. PGE już teraz realizuje inwestycje nisko- i zeroemisyjny źródła energii.

Wprowadzony przez Unię Europejską handel uprawieniami do emisji dwutlenku węgla, który ma pomóc Europie osią- gnąć do 2050 r. neutralność klimatyczną, sprawia, że koszt emisji CO2 stanowi coraz większy udział w cenie produkcji energii i ostatecznie w cenie energii dla firm i gospodarstw domowych. Trans- formacja energetyczna i eliminacja tego kosztu z ceny energii może być impulsem podnoszącym konkurencyjność polskiej gospodarki.

Rządowa Tarcza Solidarnościowa zamrażająca ceny energii dla gospodarstw domowych na poziomie z 2022 r. – ok. 41 gr netto za kWh (69 gr po przekroczeniu limitów), a dla małych i średnich firm, samorządów i odbiorców wrażliwych na poziomie 78 gr za kWh (od października 69 gr), jest rozwiązaniem tymczasowym. Tylko transformacja energetyczna i zwiększenie udziału w miksie energetycznym rozwiązań nisko- i zeroemisyj- nych jest w stanie definitywnie rozwiązać problem i zabezpieczyć polską gospodarkę przed wahaniami na rynku energii w przyszłości.

Zgodnie z przyjętą w 2020 r. strategią PGE już teraz realizuje inwestycje w nowe źródła wytwórcze energii, które zapewnią stabilne, bezpieczne i niezależne dostawy energii dla wszystkich odbiorców w Pol- sce. Do 2030 r. PGE chce posiadać 3 GW w instalacjach fotowoltaicznych i 1,7 GW w lądowych farmach wiatrowych.

W ostatnim czasie PGE Energia Odnawialna z Grupy PGE zakończyła prace budowlane na dwóch farmach PV – Gutki i Gutki 2 – o łącznej mocy 12 MW. Wytworzona przez nie energia elektryczna zasili blisko 7 tys. gospodarstw domowych. Dodatkowo, we wrześniu br., PGE Energia Odnawialna z Grupy PGE nabyła Farmę Wiatrową Zalesie o mocy 24,85 MW. Po tej transakcji Grupa PGE zwiększyła swoją moc zainstalowaną w obszarze energetyki wiatrowej na lądzie do blisko 800 MW. Nowa inwestycja może zapewnić dostawy czystej energii dla blisko 38 tys. gospodarstw domowych i pozwoli na redukcję emisji CO2 o ponad 61 tys. ton rocznie. W trakcie realizacji jest także program budowy morskich farm wiatrowych na Bałtyku. Najbardziej zaawansowane są projekty Baltica 2 i 3 o mocy 2,5 GW, realizowane wraz z duńskim partnerem, firmą Ørsted. Pierwszy prąd z Baltica 2 popłynie już w 2027 r. Natomiast sa- modzielny projekt Baltica 1 o mocy ok. 1 GW zostanie zakończony po 2030 r. W br. PGE otrzymała także pozwolenia lokalizacyjne w ramach kolejnych pięciu postępowań. Łączny potencjał realizowa- nych już projektów i nowych obszarów pozwala na zainstalowanie ponad 7 GW mocy, co czyni PGE największym polskim inwestorem w morskie farmy wiatrowe na Morzu Bałtyckim. Plany PGE obejmują także budowę magazynów energii, które pomogą w sposób optymalny wykorzystać energię produkowaną z OZE.

We współpracy z polskim partnerem ZE PAK i koreańskim KHNP PGE przygotowuje także budowę elektrowni jądrowej o mocy 2,8 GW w powiecie konińskim. Zapewni ona stabilne dostawy energii niezależne od warunków atmosferycznych. Celem wszystkich inwestycji realizowanych przez PGE jest zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego Polski i wszystkich klientów.

Wirtualne bliźniaki, cyfrowe bliźniaki i Metaverse wg Dassault Systèmes

3DS Lab

Cyfrowe bliźniaki to po prostu cyfrowa forma dowolnego obiektu – jego wirtualna wersja. Dassault Systèmes ma jednak w swojej ofercie coś znacznie potężniejszego – wirtualne bliźniaki. Dają one możliwość modelowania 3D wszystkiego wokół siebie, a następnie tak długo testowania i przeprowadzania symulacji, by model był perfekcyjny.

Wirtualne bliźniaki w produkcji

Żeby zrozumieć, czym się różnią cyfrowe bliźniaki od wirtualnych, odwołajmy się do przykładu z przemysłu automotive. Technologia wirtualnych bliźniaków idealnie sprawdza się bowiem przy projektowaniu nowych modeli samochodów, szczególnie tych elektrycznych i hybrydowych. Za jej pomocą można przykładowo przeprowadzić symulacje ich odporności na różnego rodzaju elementy zewnętrzne. Jednym z ważniejszych jest przetestowanie, jak zachowają się one podczas zderzenia na śniegu i czy w związku z tym nie potrzebują lepszej jakości mechanizmów hamowania, spełniających podwyższone normy bezpieczeństwa.

Gdy nowy model jest gotowy do skierowania go do produkcji, wirtualnego bliźniaka można użyć do zbadania, jaki wpływ będą mieć różni poddostawcy na ogólny poziom emisji dwutlenku węgla końcowego produktu i jaki wpływ będzie to miało na łańcuch dostaw. I w konsekwencji wybrać do współpracy tych partnerów, których rozwiązania będą najbardziej ekologiczne.

Wreszcie na koniec można upewnić się, czy źródła danych z różnych fabryk produkujących ten sam model są zgodne na każdym etapie procesu. Jest to możliwe dzięki temu, że wszystko to odbywa się za pośrednictwem jednej, zintegrowanej platformy 3DEXPERIENCE. Platformy, która nie wymaga zmiany systemu projektowania, systemu zarządzania danymi i systemu symulacji podczas wdrażania nowych procesów rozwoju i produkcji.

Jeszcze innym ważnym wyróżnikiem wirtualnego bliźniaka jest to, że ustanawia on sprzężenie zwrotne z danymi pochodzącymi z danego produktu lub procesu w jego rzeczywistym użyciu. Zespoły mogą te dane analizować, przeprowadzać dodatkowe testy i wprowadzać zmiany w celu ciągłego doskonalenia i zapobiegania nieoczekiwanym przestojom.

Wirtualne bliźniaki w ochronie zdrowia

Już niespełna dwa lata temu podczas targów CES 2022 w Las Vegas Dassault Systèmes umożliwił publiczności „poznanie” swojego wirtualnego bliźniaka. Miało to pokazać ludziom, że ich dokładne repliki mogą być tworzone cyfrowo w oparciu o naukowe podejście do danych. Po co? No chociażby po to, by korzystając z wirtualnego bliźniaka ludzkiego ciała, lekarz mógł symulować wpływ leków na mózg, na przykład w przypadku choroby Alzheimera.

Na tych samych targach Dassault Systèmes pokazał też, że może stworzyć spersonalizowany widok serca każdej osoby i jak połączenie rzeczywistych danych z podobnych serc innych osób i technologii wirtualnego bliźniaka może pomóc przewidzieć prawdopodobieństwo rozwoju choroby serca. Możliwe jest również symulowanie wpływu niektórych leków na komórki w sercu danej osoby przy użyciu jej wirtualnego bliźniaka – coś, czego znacznie prostsza technologia cyfrowych bliźniaków nigdy nie byłaby w stanie zrobić! A przecież tego typu wsparcie medycyny jest już możliwe nie tylko w przypadku serca, ale także i mózgu.

Transformacja dzięki wirtualnym bliźniakom

Ktoś mógłby powiedzieć, że serce i mózg to tylko dwa organy ludzkiego ciała. To prawda, ale to dlatego, gdyż prace w zakresie ludzkiego ciała dopiero się zaczęły. Nie ulega jednak wątpliwości, że możliwości przekształcania zarówno świata organicznego, jak i nieorganicznego są nieograniczone. Zdolność do symulowania i testowania przy użyciu ciągłego strumienia danych ze świata rzeczywistego to wyjątkowa moc technologii wirtualnych bliźniaków, coś, do czego cyfrowy bliźniak po prostu nie jest zdolny.

Cyfrowy bliźniak to po prostu atrakcyjny obraz tego, nad czym się pracuje. A wirtualny ma odwzorowany każdy aspekt projektu na jednej platformie. Nie widzi się więc tylko cyfrowej reprezentacji, ale można też podejmować różnego rodzaju działania, śledząc i reagując na wszystkie wymagania projektu w jednej przestrzeni. Całkiem nieźle, co?

Dassault Systèmes zawsze dążył do doskonałości technicznej. Przekonany, że jedynym postępem jest człowiek, stawia na ludzi i ich doświadczenie w centrum swoich procesów badawczo-rozwojowych. Oznacza to, że kiedy aktualizuje swoje systemy, robi to we wszystkich, co nie jest typowe dla zwykłej firmy technologicznej.

Dzięki temu systemy CAD, symulacyjne i do zarządzania danymi nie muszą być weryfikowane pod kątem kompatybilności. Gdy klient decyduje się na współpracę z Dassault Systèmes, nie musi ponosić bieżących kosztów związanych z łączeniem systemów zarządzaniem danymi, CAD i symulacją.

Ponieważ cyfrowy bliźniak zawiera informacje pochodzące z różnych źródeł, nie jest jasne, które z nich jest poprawne i który cyfrowy „obraz” najdokładniejszy. Podczas korzystania z platformy 3DEXPERIENCE te pytania po prostu w ogóle się nie pojawiają.

Na ile Metaverse jest wirtualnym bliźniakiem?

To często zadawane pytanie kierowane do Dassault Systèmes. Metaverse tworzy drugą formę człowieka. Awatara, który może wchodzić w interakcje społeczne w równoległym, cyfrowym świecie. Jest to idealne rozwiązanie dostosowane do potrzeb branży gier, ponieważ wykorzystuje technologię AR/VR.

Na chwilę obecną wokół Metaverse jest dużo szumu informacyjnego w poszukiwaniu konkretnych podstaw. Nie jest też jeszcze jasne, do jakich celów lub zastosowań Metaverse będzie służyć, ani w jaki sposób będzie się można po nim poruszać. Co innego Dassault Systèmes, który ma ponad 40-letnie doświadczenie w tworzeniu wirtualnych światów i pomaganiu swoim klientom w pracy nad ulepszaniem produktów.

Osiągnięcia Dassault Systèmes w tworzeniu i stosowaniu wirtualnych bliźniaków dowodzą, że cele firmy daleko wykraczają poza proste cyfrowe reprezentacje obiektów, ludzi lub procesów. Każdego dnia pracuje ona nad tym, aby każdy, zarówno zawodowo, jak i prywatnie, miał dostęp do współpracujących przestrzeni wirtualnych. Niezależnie od tego, czy chodzi o producentów opracowujących inteligentniejsze produkty, które usprawniają codzienne życie, urbanistów przekształcających miasta, aby były bardziej ekologiczne, czy lekarzy ulepszających zabiegi medyczne, wirtualne bliźniaki Dassault Systèmes wspierają innowacje wokół każdego człowieka.

3DEXPERIENCE Lab

Żeby spopularyzować stosowanie nowych technologii typu platforma 3DEXPERIENCE czy wirtualne bliźniaki, Dassault Systèmes uruchomił w Paryżu w 2015 roku 3DEXPERIENCE Lab. To globalne, otwarte laboratorium innowacji, którego celem jest przyspieszenie realizacji przełomowych pomysłów, mających pozytywny wpływ na społeczeństwo. Trzy – cztery razy w roku odbywają się sesje, podczas których przedsiębiorcy i innowatorzy mogą ubiegać się o wsparcie w ramach sześciu tematów: City, Life, Lifestyle, Internet of Things, Ideation i Fablab. Ponieważ 3DEXPERIENCE Lab wspiera 17 celów zrównoważonego rozwoju ONZ, każdy projekt aplikujący do programu musi być zaangażowany w realizację co najmniej jednego z nich.

Startupy, które dołączają do programu, uzyskują dostęp do platformy 3DEXPERIENCE, aby cyfrowo opracowywać swoje projekty. Korzystają także z mentoringu i wiedzy specjalistycznej. Ponieważ program ten cieszy się ogromną popularnością, z czasem utworzone 3 kolejne jego filie: w Bostonie (USA) , Pune (Indie) i Monachium (Niemcy), w których zrealizowano już setki projektów.

bezlinowa pułapka na homary
Bezlinowa pułapka na homary firmy LiftLabs

67 najciekawszych spośród nich jest opisanych na stronie 3dexperiencelab.3ds.com. Jednym z nich jest bezlinowy system ściągania pułapek na homary z dna mórz i oceanów firmy LiftLabs, a wszystko po to, bo ratować rzadkie gatunki wielorybów, które często zaplątywały się w zakładane przez rybaków liny. Zdarzało się to zwłaszcza w przypadku wieloryba północnoatlantyckiego, którego zostało zaledwie 350 osobników, a który był szczególnie narażony na takie niebezpieczeństwo. Projekt ten dostał nagrodę na konkursie startupów ConservationXLabs w Malezji, a ostatecznie udało się go zrealizować dzięki wsparciu hinduskiego oddziału 3DS Lab, który udostępnił startupowi platformę 3DEXPERIENCE.

Wojciech Gryciuk

Jak rywalizować z silnymi podmiotami

Robert Szydlik, prezes PKP Cargo Service opowiada o specyfice działania firmy, konsekwentnym rozwoju biznesu, a także przekazuje swoje przemyślenia na temat zarządzania

Firma, którą pan zarządza, jest częścią większej struktury…

Jest to spółka celowa z grupy PKP Cargo S.A., która powstała 21 lat temu. Na początku jej działalność miała się skupiać na innych obszarach, zgodnie z nazwą „serwis”. Zajmowała się między innymi przewozem kruszyw oraz obsługą terminali przy bocznicach kolejowych na przejściach granicznych. To była swoista obsługa celna i logistyczna. Z biegiem czasu profil działalności spółki ewoluował i obecnie skupia się ona przede wszystkim na obsłudze bocznic, na którą składają się załadunek i rozładunek, prowadzenie obsługi ruchu kolejowego oraz prace remontowe i serwisowe.

Z grubsza wiemy, na czym polega obsługa bocznicy. Jak to wygląda w praktyce?

Pociąg towarowy jest załadowywany lub rozładowywany na terenie zakładu. Na przykład, jeśli mamy bocznicę kolejową przy kopalni węgla lub elektrociepłowni, to naszym zadaniem jest zapewnić, że towar – na przykład węgiel – zostanie załadowany na pociąg i dostarczony na docelową stację, gdzie będzie odebrany. Obsługa bocznicy polega więc na kompleksowym działaniu od chwili, kiedy pociąg wjeżdża na teren zakładu, do czasu, kiedy jest gotowy do dalszej podróży. To nasze zadanie i odpowiedzialność, tym bardziej że niekiedy prace odbywają się na terenach, które nie są ogrodzone ani nie mają fizycznych bram. Nasza rola obejmuje zarówno załadunek, jak i rozładunek. Na przykład, jeśli pusty pociąg przyjeżdża do kopalni, nasi pracownicy, w tym maszynista i manewrowy, zajmują się ustawianiem wagonów i przemieszczaniem pociągu. Czasami korzystamy z pomocy pracowników w ramach zleceń lub wynajmujemy dodatkowy sprzęt, na przykład lokomotywy czy wagony.

Czym jeszcze zajmuje się PKP Cargo Service?

W naszym zakresie jest także prowadzenie ruchu kolejowego oraz utrzymanie infrastruktury, które obejmuje wszystkie urządzenia sterowania ruchem kolejowym oraz zapewnienie, że techniczne aspekty działają sprawnie i spełniają stosowne wymogi. Jeśli coś się zepsuje, musimy to naprawić, a czasem nawet wymienić lub przeprowadzić remont kompleksowy. A to oznacza, że rozkładamy wszystko na części pierwsze i składamy od nowa. Przykładem może być sytuacja, którą mieliśmy na Podkarpaciu, gdzie przez kilkanaście lat nieużywana bocznica kolejowa w nieczynnej fabryce wagonów porosła samosiejkami sosen… Konieczne było jej całkowite przebudowanie. Nasza firma jest w stanie to zrobić – to jedno z jej podstawowych zadań. Czasem jest to związane z utrzymaniem infrastruktury kolejowej, a czasem nie. W mniejszym zakresie realizujemy także transport kolejowy. Naszą przewagą jest to, że jako mniejsza firma jesteśmy bardziej elastyczni niż duże podmioty. Możemy obsłużyć zadania, które wymagają większej operatywności. Duże firmy mogą przewieźć więcej, ale my jesteśmy bardziej elastyczni.

Działacie na konkurencyjnym rynku.

Musimy rywalizować z silnymi podmiotami. Udział w przetargach to nasza codzienność. Rywalizujemy z konkurencją, zarówno polską, jak i zagraniczną, czeską czy niemiecką. Czasem walcząc o nowe zlecenia, działamy samodzielnie, a czasami w ramach konsorcjum, współpracując z naszą spółką matką. Warto podkreślić, że nie dostajemy zleceń „państwowych” z wolnej ręki, bo ktoś tak zdecydował w jakimś ministerstwie. Każdy kontrakt musimy zdobyć, konkurując na wolnym rynku. Nasza firma ma dobrą opinię i jest postrzegana jako bezpieczna i przewidywalna. To buduje naszą reputację na rynku. Dlatego prywatne podmioty często wybierają nas do współpracy, nie zawsze kierując się ceną, choć te są u nas najczęściej konkurencyjne. Dobrym przykładem była niedawna decyzja prywatnej firmy szwajcarskiej Hupac, która wybrała naszą firmę do obsługi nowej bocznicy kontenerowej. Nie wybrała operatora w przetargu, a prowadząc negocjacje cenowe z kilkoma podmiotami, ostatecznie wybrała PKP Cargo Service. Podczas podpisywania kontraktu Szwajcarzy podkreślali, że na ich decyzji ostatecznie zaważyła nasza bardzo dobra opinia na rynku.

W jakiej kondycji była firma, kiedy został pan jej szefem?

Była stabilna i dobrze funkcjonowała. Kadencja poprzedniego zarządu wygasła, ówczesny prezes odszedł na emeryturę, a członek zarządu nie startowała na kolejną kadencję. Wchodząc do spółki, mieliśmy świadomość, że jest to dobrze działający mechanizm. Dlatego wprowadziliśmy jedynie niewielkie korekty. Wyzwaniem pozostaje nadążanie za zmieniającym się rynkiem i planowaną dekarbonizacją. Ubiegłoroczny kryzys, który był widoczny w branży węglowej, odbił się pozytywnie na wynikach firmy, bo pracy na rynku było więcej. Ale sytuacja na rynku ustabilizowała się i musimy myśleć o przyszłości. Dlatego skupiamy się na dywersyfikacji naszych usług i szukaniu nowych nisz. Pierwszym krokiem w tym kierunku była wyżej przywołana umowa z terminalem kontenerowym, a dosłownie kilka dni temu wygraliśmy postępowanie na obsługę terminali paliw płynnych Unimotu – polskiego właściciela stacji Avia. W tej chwili zatrudniamy około 850 pracowników, co, jak na branżę kolejową, może wydawać się niewielką liczbą, ale prowadzimy operacje w około 40 lokalizacjach w Polsce. Możemy się jednak poszczycić bardzo dobrą kadrą, która jest w stanie wygrać przetarg, a potem zrealizować kontrakt. Jak można uzyskać dobre wyniki finansowe, jednocześnie oferując klientom konkurencyjne ceny? Nie o wszystkim powinienem mówić, ale mogę podkreślić, że jedną z przyczyn naszych niskich kosztów jest struktura kadry, w której administracja to jedynie 11 proc. załogi.

A jak trafił pan do PKP Cargo Service?

Wprost z samorządu lokalnego, gdzie odpowiadałem m.in. za budowlankę, trafiłem do PKP S.A., gdzie byłem zaangażowany w pracę zespołu realizującego program inwestycji dworcowych jako pełnomocnik zarządu ds. inwestycji. Budowa domu dziecka czy dworca to podobny proces, choć oczywiście realizowany w innym otoczeniu prawnym. W PKP udało mi się zaproponować kilka rozwiązań, które pozwoliły na lepszą kontrolę wydatkowania środków przeznaczanych na te inwestycje i to otworzyło mi ścieżkę awansu. Wystartowałem w konkursie do zarządu PKP Cargo Service, spółki, którą wspólnie ze Zbigniewem Prusem kierujemy od 1 czerwca 2021 r.

Jakie należy stosować zasady, aby osiągnąć sukces w zarządzaniu?

Najważniejsze to odróżniać sprawy ważne od nieważnych i koncentrować się na tych kluczowych. To jest fundamentalne. Ważne jest także delegowanie zadań i pozwalanie pracownikom na pewną samodzielność działania. Sprawdzaj, kontroluj, wspieraj, jeśli pojawią się trudności. Trzeba też poznać szczegóły funkcjonowania organizacji i regularnie utrzymywać kontakt z ludźmi. Uważam, że budowanie relacji w firmie to kluczowa kwestia. Czasem możemy mieć trudne rozmowy z pracownikami, ale musimy umieć oddzielić problem od relacji. Jeśli ktoś przychodzi do nas podenerwowany, jeśli pojawi się sytuacja konfliktowa, nie można eskalować emocji w myśl zasady, że „tylko spokój nas uratuje”. Pomaga to budować pozytywne i konstruktywne relacje w firmie. Dobry manager powinien przyznawać się do swoich błędów. Podwładni bardzo to doceniają. To nie tylko ułatwia rozwiązywanie problemów, lecz także sprawia, że ludzie chętniej angażują się w pracę i cieszą się z osiąganych sukcesów, zamiast traktować je jako wynik walki, która była okupiona krwią, potem i łzami.

rozmawiał Piotr Cegłowski

Robert Szydlik

Hobby › Jestem ogromnym miłośnikiem różnych gatunków muzyki, takich jak rock, hard rock, metal, folk czy etno. Unikam rocka śpiewanego po niemiecku, chociaż doceniam np. wysoki poziom artystyczny zespołu Rammstein. Rock najlepiej brzmi po angielsku, ale lubię też wielu artystów śpiewających po hiszpańsku, włosku, francusku… W przeszłości miałem kolekcję kilku tysięcy płyt, ale ograniczyłem ją i obecnie jest ich pewnie 900, ponieważ uznałem, że trudno jest „ogarnąć” więcej…

Od 20 lat zajmuję się heraldyką, choć ostatnio nie mam na to dość czasu. Projektuję herby, flagi, sztandary i inne symbole samorządowe, a także medale, m.in. Krzyż Zachodni (odznaczenie państwowe) czy Pro Bono Poloniae (odznaczenie resortowe Urzędu ds. Kombatantów i osób represjonowanych).

Motoryzacja › Lubię auta japońskie, brytyjskie, amerykańskie… Moje auto marzeń to Subaru Outback z rynku amerykańskiego o pojemności 3,6 l.

Wakacje › nad morzem, nachętniej tym ciepłym, np. w Hiszpanii.

Kuchnia › Śródziemnomorska. W wolnym czasie chętnie sam gotuję. Najlepiej udają mi się różne makarony, żeberka i leczo.

Zdaniem ekspertów…

W nawiązaniu do raportu poświęconego medycynie estetycznej prezentujemy wypowiedzi ekspertów i praktyków, którym zadaliśmy dwa pytania:

 1.  Jakie są oczekiwania pacjentów medycyny estetycznej?

2.  Czy i jak zmiany prawne z początku roku 2023 wpłynęły na branżę medycyny estetycznej?

Skuteczne i bezpieczne rozwiązania medyczne

Kamila Stachura, lek. dermatolog, właściciel Kliniki Dr Stachura w Szczecinie

1. Oczekiwania nie zmieniły się radykalnie. Pacjent chce skutecznych, bezpiecznych rozwiązań medycznych odpowiadających na jego bardzo indywidualne potrzeby. Nie ma dwóch takich samych osób, a więc nie ma też dwóch identycznych potrzeb z zakresu medycyny estetycznej. Pacjent w gabinecie potrzebuje pewności, że oddaje się w najlepsze ręce, a rolą nas, lekarzy i właścicieli klinik, jest dostarczenie mu właśnie takich doświadczeń gabinetowych. Customer experience, czyli wszystko, co spotyka naszych pacjentów od chwili przekroczenia progu kliniki aż po jej opuszczenie, staje się jeszcze ważniejsze niż do tej pory. Dobrze, że pacjent chce jakości na każdym etapie. Ta jakość bierze się z pasji i profesjonalizmu oraz z dbałości o każdy szczegół doświadczenia, jakie wynosi z naszej kliniki.

2. To zmiany na lepsze. Rośnie rola edukacji, a przez to świadomości pacjentów. W gabinecie czas przeznaczony na rozmowę z pacjentem jest równie ważny, jak ten zabiegowy. Teraz jeszcze więcej uwagi warto poświęcać na informacje, których znacznej części nie możemy już podawać publicznie. Rodzaj relacji lekarz – pacjent jest niezwykle istotny w każdym procesie leczenia, także w medycynie estetycznej.

Pacjent oczekuje naturalności

Anna Tarkiewicz, współwłaścicielka i manager Tarkiewicz Clinic w Lublinie

1. Coraz więcej pacjentów chce się ładnie starzeć – bez zmarszczek, wyglądając pięknie i naturalnie. Jest to możliwe, jeśli klinika, z której usług chcą skorzystać, spełnia pewne warunki. Są to: doświadczony lekarz, bezpieczne i sprawdzone preparaty, technologie na światowym poziomie i pełny zakres usług w gabinecie. Pacjenci oczekują pomocy w zakresie całego ciała – chcą czuć się dobrze i naturalnie ze sobą. Bo medycyna estetyczna powinna zachwycać naturalnością.

2. W Tarkiewicz Clinic dostosowaliśmy się do wytycznych już kilka miesięcy temu – m.in. zmieniliśmy naszą stronę internetową (www.tarkiewicz.pl) na nową, usunęliśmy posty z mediów społecznościowych, które zawierały reklamę produktów medycznych. Obecnie publikujemy głównie posty, których celem jest budowanie i podtrzymywanie relacji z pacjentami. Nie udostępniamy ulotek ani informatorów, które, zgodnie z wytycznymi, są przeznaczone jedynie dla profesjonalistów, a nie dla pacjentów. Podsumowując, nowa ustawa tylko w niewielkim stopniu zmieniła funkcjonowanie naszej kliniki, która istnieje na lubelskim rynku od lat i ma ugruntowaną pozycję wśród pacjentów. Z pewnością większy wpływ ta ustawa ma na nowe gabinety, które muszą przekonać do siebie nowych pacjentów.

Efektywne technologie zabiegowe

Lek. Ewa Rybicka, założyciel Kliniki Estetica Nova w Warszawie

1. Pacjent zgłaszający się do kliniki medycyny estetycznej oczekuje przede wszystkim bezpieczeństwa i skuteczności. W mojej opinii te dwa ważne czynniki są nierozłączne i powinny być wyróżnikiem placówek medycznych spośród ogromnej liczby istniejących na rynku beauty podmiotów.

2. Zmiany prawne z początku roku 2023 stworzyły pewne wyzwania komunikacyjne, ale również nowe możliwości dla naszej kliniki w praktyce.

Jedną z najważniejszych szans, jaką zauważyliśmy, było podkreślanie w komunikacji z pacjentami faktu, że jesteśmy kliniką wyposażoną w nowoczesny sprzęt, śledzimy rozwój technologii i nowoczesnych urządzeń medycyny estetycznej, na bieżąco wprowadzając je do naszej oferty. Wprowadzenie nowych procedur i narzędzi może teraz wymagać podjęcia nieco innych działań mających na celu zarówno przeszkolenie personelu, jak i informowanie pacjentów o dostępności technologii (nie konkretnego sprzętu) w naszym portfolio zabiegowym. Stanowi to duże wyzwanie edukacyjne, ale także szansę na zwiększenie konkurencyjności i poszerzenie oferty zabiegów dla pacjentów.

Kolejną ważną zmianą jest rosnące zapotrzebowanie na wysokiej klasy usługi medycyny estetycznej. Coraz więcej osób, także bardzo zaangażowanych w swoje życie zawodowe, zwraca uwagę na swoją aparycję i widzi korzyści wynikające z zadbanego, a jednocześnie nieprzerysowanego wyglądu. Dla nas to wyzwanie i konieczność, ale jednocześnie przyjemność oferowania technologii zabiegowych, które są wysoce efektywne i nie wyłączają z codziennej aktywności.

Od lat regulacyjne otoczenie wpływa na naszą praktykę. Prawo i przepisy branżowe mogą się zmieniać, a my musimy dostosować nasze procedury, tym razem głównie komunikacyjne, do nowych wymogów. Z mojego punktu widzenia treści informacyjne są bliższe filozofii przekazu, która jest mi bliska. Moim zdaniem są też bardziej wartościowe dla pacjentów. Zmiany z początku roku 2023 mają pozytywny i wymagający charakter.

Edukacja jest istotą naszej pracy

Dr n. med. Mariusz Borkowski, właściciel MB Clinic w Warszawie

1. Na wprowadzone zmiany patrzę z dwóch perspektyw: z jednej strony jako manager w branży farmaceutycznej, z drugiej – lekarz medycyny estetycznej. Z punktu widzenia lekarza zmiany w prawie reklamowym oceniam pozytywnie, ponieważ lekarz nie będzie już banerem reklamowym dla producentów, ale ekspertem od zabiegów. I to jest rola, która bardzo mi odpowiada. Edukacja jest przecież istotą naszej pracy i nabiera teraz szczególnego znaczenia. W każdej branży od specjalistów mamy prawo oczekiwać fachowych porad, a nie usilnego namawiania do zakupu zabiegu z użyciem konkretnego preparatu. Funkcję edukacyjną w swoim zawodzie spełniam od lat m.in. przez podcast „Medycznie estetycznie”. Cieszy się on popularnością wśród pacjentów jako źródło wiedzy eksperckiej. Pacjenci chcą wiedzy na temat procedur i tego, czego mogą się spodziewać po danym działaniu.

2. Jako manager oceniam za to, że jednym z najważniejszych trendów w 2023 r. jest profesjonalizacja zarządzania placówką medycyny estetycznej. Dobrych managerów zarządzających nadal brakuje. Sam zabieg to tylko jeden z etapów – jeśli pacjent ma do nas wrócić, bardzo ważna jest jakość usług, komunikacja, możliwość kontaktu z lekarzem po zabiegu. Cały obszar customer experience jest bardzo istotny. Gabinetów jest coraz więcej, ale ilość nie zawsze przekłada się na poziom relacji z pacjentem. Co z tego, że zabieg został wykonany w pełni profesjonalnie, skoro po wykonanej procedurze w klinice nikt nie odbiera telefonów, a pacjenci zostają sami ze swoimi wątpliwościami. Czasem również powikłaniami… Widzę w tym szanse na rozwój dla wszystkich tych, którzy dostrzegają rolę profesjonalizacji usług nie tylko na etapie zabiegowym, lecz także w całym procesie obsługi pacjenta.

Subtelność i młodszy wygląd

Dr Marta Nowak, właściciel Nowak Clinic

1. Oczekiwania pacjentów podlegają ciągłym zmianom i jest to efekt rosnącej świadomości i dostępu do informacji oraz chęci uzyskania naturalnego efektu. Dane z raportu „Rynku estetycznego 2023” ukazują, że pacjenci stawiają na subtelność i młodszy wygląd. Pokrywa się to także z moją obserwacją. Obawa przed nienaturalnym efektem jest jedną z głównych obaw. Dziś pacjenci poszukują rezultatów, które subtelnie podkreślą urodę, nie zmieniając przy tym radykalnie ich wyglądu. W erze social mediów i nacisku na estetykę chęć zachowania młodości stała się nie tylko trendem, lecz wręcz normą. Chcą wyglądać młodziej, ale w sposób, który będzie wydawać się naturalny i harmonijny z ich cechami twarzy. Głównym motywatorem wizyty w gabinecie medycyny estetycznej jest dążenie do młodszego wyglądu. Dobry wygląd jest ważny niezależnie od grupy wiekowej. Coraz więcej osób widzi medycynę estetyczną jako narzędzie służące poprawie samopoczucia i pewności siebie.

2. Przez rosnącą inflację i tym samym wyższe ceny zabiegów pacjenci wybierają bardziej selektywnie zabiegi, które są sprawdzone i dają im pożądany efekt. Powiększanie ust, wolumetria i usuwanie zmarszczek to zabiegi dominujące u pacjentów 30+w moim gabinecie. Oczekiwania sprowadzają się także do jasnych informacji o zabiegach, prostego cennika usług i dokładnego opisania efektów oraz ewentualnych skutków ubocznych. Pacjent chce przestrzegania najwyższych standardów i stosowania wyłącznie sprawdzonych preparatów medycznych oraz urządzeń. Dodatkowym aspektem zmian w funkcjonowaniu kliniki stała się „dostępność”. Pacjent oczekuje wszystkich możliwości umówienia się na wizytę: od komunikatorów internetowych do portali rezerwacji online i szybkiej obsługi telefonicznej. Pisząc np. o godz. 20 w komunikatorze typu Messenger, oczekuje szybkiej odpowiedzi i potwierdzenia terminu. Dzisiaj pacjent nie chce też czekać np. dwa miesiące na zabieg usuwania zmarszczek. Konkurencja na rynku jest tak duża, że kliniki muszą umiejętnie zarządzać procesami i dbać o wszelkie potrzeby pacjentów.

Pacjent nie kieruje się ceną

Karolina Wodzisławska-Pióro, właściciel i manager Pióro Clinic – Centrum Medycyny i Estetyki w Kielcach

1. Pacjenci oczekują wysoko wykwalifikowanego personelu medycznego. Lekarz powinien mieć wysokie kwalifikacje, szereg odbytych szkoleń i odpowiednie umiejętności. Jest coraz więcej osób, które wykonują pacjentom zabiegi z zakresu medycyny estetycznej, ale nasze doświadczenie jasno pokazuje, że pacjent przy wyborze kliniki nie kieruje się ceną. Na etapie podejmowania decyzji ważne są przede wszystkim doświadczenie lekarza i jego wiedza. Istotnym aspektem jest również to, aby w klinice było wielu specjalistów, np. z zakresu medycyny estetycznej, chirurgii, laseroterapii, kosmetologii. Daje to możliwość odpowiedniego przekierowania pacjenta i kompleksowych rozwiązań, kiedy w grę wchodzą najważniejsze aspekty, czyli zdrowie i wygląd.

Dodatkowo pacjent musi mieć poczucie poszanowania intymności i zaufanie do swojego specjalisty w gabinecie.

2. Zmiany prawne dotyczące zakazu reklamy wyrobów medycznych i urządzeń spowodowały korektę naszej komunikacji z pacjentami w kanałach social mediów. Nie pokazujemy już nazw preparatów, których używamy, zamiast tego pokazujemy efekty zabiegowe, jakie uzyskujemy. Nie używamy również nazw urządzeń laserowych, natomiast skupiamy się na opisach technologii, jakie posiadamy. O szczegółach zabiegów chętnie rozmawiamy w gabinecie i tam udzielamy wyczerpujących informacji.

Indywidualne podejście

i personalizacja zabiegów

Lek. Marek Pitucha, właściciel konceptu

Natural Beauty Doctor w Warszawie

1. Najważniejsze dla pacjentów jest indywidualne podejście i personalizacja zabiegów, to sprawia, że pacjent czuje się wyjątkowo, bo wszystkie procedury są dostosowane do potrzeb jego skóry, jak również jego oczekiwań. Dlatego bardzo dużą uwagę podczas pierwszej konsultacji poświęcam na ocenę skóry, jej potrzeb oraz stopinia zaawansowania procesu starzenia i rozmowę na temat oczekiwań. Na tej podstawie przygotowuję Indywidualny Plan Terapeutyczny.

2. Zmiany wprowadzone na początku roku wydawały się na wstępnym etapie bardzo restrykcyjne i uniemożliwiające wręcz kontakt z potencjalnymi pacjentami. W praktyce ograniczenia prawne okazały się regulacją, która w sposób wyraźny porządkuje przekaz do pacjentów. Obecnie kontakt przez social media jest merytoryczny, edukacyjny – oparty na rzetelnych informacjach i doniesieniach klinicznych.

Satysfakcja z efektu zabiegowego

Lek. Justyna Magdzińska, radiolog, właściciel Gabinetu dr Magdzińska w Łodzi

1.  Portret pacjenta naszego gabinetu przedstawia osobę, która poza świetnym, naturalnym efektem naszych innowacyjnych zabiegów oczekuje przede wszystkim poczucia bezpieczeństwa. Dowodem największego zaufania jest to, że wielu naszych pacjentów jest z nami lata. Każda wdrożona procedura zabiegowa czy sprzęt są przez nas dokładnie sprawdzone. Równolegle z estetyką rozwijamy od lat gałąź diagnostyczną, wprowadzając np. ultrasonografię tkanek miękkich twarzoczaszki. Dla mnie jako radiologa i lekarza medycyny estetycznej to szalenie istotny i ciekawy aspekt, który łączy dwie ukochane przeze mnie dziedziny medycyny. Z wykorzystaniem USG badamy pacjenta przed zabiegiem i w jego trakcie. Umożliwia nam to większą kontrolę i zwiększa bezpieczeństwo procedur szczególnie wolumetrycznych. To bardzo ważny element dający pełne poczucie bezpieczeństwa i pozwalający uniknąć powikłań. Dzięki ultrasonografii możemy podać również w sposób celowany leki do pozabiegowych zmian patologicznych czy leczyć np. niedokrwienie spowodowane zatorem z wypełniacza. Mam nadzieję, że wizja bezpieczeństwa medycyny estetycznej w Polsce będzie równie ważna, jak satysfakcja z efektu zabiegowego. Liczę tu na powszechne wprowadzenie badania USG twarzy, a także zmiany prawne zezwalające na wykonywanie procedur iniekcyjnych jedynie lekarzom.

2. Zmiany prawne nie zmieniły znacząco prowadzenia i funkcjonowania kliniki. Jedyne podjęte działania polegały na wycofaniu nielicznych zdjęć czy informacji z portali społecznościowych dotyczących używanych przez nas wyrobów i urządzeń medycznych. Od początku pozycjonujemy się w sieci jako profesjonaliści przybliżający aspekty możliwości medycyny estetycznej i regeneracyjnej na łamach social mediów. Nie uległo to zmianie. Z obserwacji rynku wynika jednak to, że pacjenci mają większą trudność w dotarciu do informacji o używanych w gabinetach medycyny estetycznej urządzeniach oraz wyrobach medycznych. Pozostaje nam szczegółowa informacja w gabinecie, na którą nasz pacjent zawsze może liczyć.

Niechęć do przerysowanych rezultatów

Dr n. med. Beata Dethloff, właściciel klinik Dr Beata Dethloff

w Warszawie i Konstancinie

1. Pacjenci oczekują przede wszystkim naturalnych i subtelnych efektów zabiegowych, spowolnienia procesu starzenia oraz zadbania o ich zdrowie. Z mojego doświadczenia wynika, że najważniejszym czynnikiem jest bezpieczeństwo i niechęć do przerysowanych i sztucznych rezultatów. Pacjenci coraz bardziej cenią sobie indywidualne podejście, a tym samym plany leczenia, w których są przedstawione optymalne dla danego pacjenta zabiegi, aby uzyskać jak najlepsze efekty w krótkim czasie. 95 proc. moich pacjentów przychodzi z polecenia i ufa od początku, oddając się w moje ręce. Dla mnie to najlepsza rekomendacja.

2. Zmiany w branży medycyny estetycznej wpływają na funkcjonowanie kliniki na wielu płaszczyznach. Wprowadzenie nowych przepisów i regulacji prawnych wymaga dostosowania do nich komunikacji oraz inwestycji w edukację personelu. Rynek medycyny estetycznej jest również coraz bardziej konkurencyjny, co zmusza nas do ciągłego doskonalenia usług i śledzenia nowych trendów. Wartością dodaną jest też rosnąca świadomość pacjentów, którzy oczekują wyższego standardu obsługi oraz zabiegów przynoszących wymierne efekty.

Pacjenci są coraz bardziej wymagający

Ireneusz Matuszczak, dyrektor generalny NEAUVIA Poland

1. Polscy pacjenci są coraz bardziej wymagający. I jest to dobry znak, gdyż sprawia, że producenci też muszą dostarczać jak najlepsze rozwiązania: innowacyjne, ale przede wszystkim o zwiększonej skuteczności i bezpieczeństwie. Nie ma tu miejsca na kompromisy.

Inwestujemy w badania, szkolenia dla naszych lekarzy z zakresu anatomii, nowoczesnych technik przeprowadzania zabiegów. Wspieramy lekarzy w przeprowadzaniu zabiegów dla pacjentów z każdej grupy wiekowej i w spełnianiu różnych oczekiwań.

Nasze działy badawcze, obserwując społeczeństwo i procesy starzenia, opracowały dedykowane protokoły, które łączą różne terapie regeneracyjne z potwierdzonymi klinicznie efektami. Filozofia Smart Combination Therapy, którą proponujemy, to połączenie wypełniaczy tkankowych, urządzeń oraz kosmeceutyków, a to wszystko w duchu medycyny opartej na faktach, czyli przebadanej klinicznie.

2. Nowe rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady Unii Europejskiej w sprawie wyrobów medycznych potocznie nazwane MDR również przyczyniło się do wielu zmian w komunikacji klinik z pacjentem. Była to potrzebna zmiana, która uporządkowała komunikację z końcowym klientem. Ważne jest, aby pacjent dostawał informacje, które są rzetelne i nie wprowadzają go w błąd.

Jako marka wspierająca i troszcząca się o swoich klientów przygotowaliśmy wraz z prawnikami e-booki, które nasi klienci mogli wykorzystywać jako gotowe manuale w zmianie swoich profili, stron, jak również komunikacji w gabinecie. Służyliśmy też wsparciem merytorycznym w okresie przejściowym. W specjalnie zorganizowanych spotkaniach live na naszych kanałach w social mediach klienci mogli zadawać pytania zarówno naszym przedstawicielom, jak i prawnikowi. Dla wielu podmiotów z branży medycyny estetycznej była to możliwość weryfikacji swojej komunikacji czy zasięgnięcia porady. Tak widzimy swoją rolę na tym rynku: dostawcy wysokojakościowych specjalistycznych rozwiązań, ale także wsparcia dla lekarzy prowadzących gabinety w zakresie bieżącej sytuacji rynkowej.

Zaczynamy ciekawy etap longevity

Lek. Katarzyna Grudzień, właściciel LiftMed Rybnik

1. Pacjent w klinice medycyny estetycznej oczekuje postępu technicznego. Chce, aby niemożliwe stało się możliwe przy zachowaniu profesjonalnego, medycznego podejścia. Pacjent oczekuje gotowych rozwiązań, najlepiej takich, które są doceniane w grupach społecznościowych kreujących trendy i mody w estetyce.

Początek 2023 r. to ogromny przewrót naszego postrzegania branży beauty poprzez social media, ich wykorzystania w potencjalnej reklamie i budowania naszego wizerunku. Wprowadzone regulacje prawne przypomniały nam m.in. o etycznych zasadach budowania społeczności i zobrazowały rolę, jaką powinniśmy odgrywać jako lekarze i właściciele klinik.

Funkcje edukacyjne i szkoleniowe oraz stałe pogłębianie wiedzy, czyli podnoszenie kwalifikacji – to nasza rola w komunikacji. Dla niektórych oczywista, dla innych wymagająca przypomnienia. Ta zmiana sprowokowała do rozwoju „self-care” na każdym etapie naszego życia. Zabiegi, produkty muszą być bardziej wydajne i skuteczne, aby pacjent dojrzał wartość wydanych pieniędzy. Rośnie świadomość funkcji suplementów, aktywności czy terapii genowych. Pacjent jest dociekliwy, dobrze wyedukowany i chętny poznania nowości związanych z tym, co oferujemy w gabinecie.

2. Najważniejszy aspekt zmian z 2023 r. to zauważalna tendencja w zachowaniach konsumenckich pacjentów; chcą nie tylko uczestniczyć w indywidualnych terapiach estetycznych, lecz także być wartością komunikacji społecznej branży beauty, brać w niej aktywny udział. Holistyczne zabiegi i produkty będą wiodły prym w gabinetach i będą stanowiły fundament dobrego wyglądu. Piękno to przecież kompleksowe łączenie snu ze zdrowiem psychicznym i z zabiegami. Zaczynamy ciekawy etap longevity.

Imperatyw jakościowego podejścia do pacjentów

Elżbieta Giżyńska, Brand Owner Medilâge

1. Pacjent oczekuje jakości. Wypowiadam się tu w imieniu marki, która oferuje wsparcie i dopełnienie zabiegów od środka, poprzez wykorzystanie najwyższej jakości składników z całego świata. Pracujemy z klinikami w całej Polsce. Dla pacjentów cały proces – od konsultacji przez zabiegi aż po opiekę między zabiegami – musi być najwyższej jakości. To właśnie kompleksowe podejście sprawia, że klinika wyróżnia się na rynku.

Wysoka jakość jest kluczowa dla zaufania i satysfakcji pacjentów. Obejmuje to zarówno efektywność i bezpieczeństwo zabiegów, jak i wsparcie między nimi, które Medilâge zapewnia przez wyselekcjonowane, najwyższej klasy składniki w swoich produktach. Dzięki takiemu podejściu pacjenci mają pewność, że są w dobrych rękach na każdym etapie swojej drogi do doskonałości estetycznej. A to jest kluczowy czynnik zadowolenia pacjenta. To na nim koncentrujemy nasze wysiłki, zarówno my, jak i lekarze.

2. Regulacje prawne wprowadzone z początkiem tego roku bez wątpienia wpłynęły na branżę pozytywnie, stanowiły bowiem imperatyw jakościowego podejścia do pacjentów. Wprowadzenie restrykcji reklamowych wymusza na branży konieczność skoncentrowania się na zapewnieniu rzetelnej informacji oraz uczciwego przedstawienia możliwości i ograniczeń dostępnych zabiegów i produktów. To z kolei sprzyja budowaniu zaufania i długotrwałych relacji między pacjentem a lekarzem.

Wprowadzone zmiany w prawie przysparzają wartości branży medycyny estetycznej, kładąc nacisk na jakość obsługi pacjenta i etyczne podejście do jego potrzeb. To również stwarza warunki do stałego doskonalenia usług i produktów, co przekłada się na podniesienie standardów w branży i zapewnienie pacjentom coraz lepszych rezultatów. To podejście jest tożsame z filozofią marki, którą reprezentuję, która powstała jako odpowiedź na potrzeby lekarzy medycyny estetycznej, poszukujących sposobu na bardzo jakościowe otoczenie pacjentów opieką także między zabiegami.

Wszystko, co oferujemy, wynika z naszego głębokiego przekonania, że pacjent zasługuje na pełne wsparcie, rzetelne informacje i opiekę na najwyższym poziomie.

Element stylu życia

Lek. Katarzyna Stencel, praktyk i wykładowca akademicki

1. Spowolnienia starzenia, utrzymania blasku, jędrności, zdrowego kolorytu skóry – tego szuka pacjent. Spełnienie tych oczekiwań wymaga działania na wielu płaszczyznach. Pacjenci coraz bardziej są tego świadomi.

Do aktywności fizycznej, zdrowej diety, rezygnacji z używek dochodzi również korzystanie z zabiegów medycyny estetycznej. Oznacza to, że medycyna estetyczna staje się elementem stylu życia, a pacjent oczekuje od lekarza podejścia holistycznego. Nie mniej istotna jest również relacja pacjent – lekarz. Osoby korzystające z zabiegów medycyny estetycznej nierzadko oczekują zaopiekowania nie tylko na poziomie zdrowia czy urody, lecz także na poziomie psychiki. Skrupulatnie zebrany wywiad przez lekarza, w trakcie którego pacjent określa potrzeby i oczekiwania, a lekarz proponuje rodzaj terapii i przedstawia jej cele oraz wyklucza przeciwwskazania do zabiegu, jest kluczem do zdobycia zaufania pacjenta. Poświęcenie czasu na zebranie dokładnego wywiadu, dającego pacjentowi możliwość zadania pytań, pozwala na ustalenie planu zabiegowego rozłożonego na kilka bądź kilkanaście miesięcy i daje poczucie komfortu bezpieczeństwa obu stronom. Ten nieograniczony pośpiechem czas na rozmowę ułatwia wejście w świat zabiegów medycyny estetycznej i jest jednym z bardzo ważnych oczekiwań ze strony pacjentów.

Ograniczenia prawne w komunikacji i reklamie

Dr Agnieszka Zemke-Górecka, adwokat, adiunkt na wydziale prawa Uniwersytetu w Białymstoku. Kancelaria Adwokacka Agnieszka Zemke-Górecka

Dlaczego właściciele klinik medycyny estetycznej nie powinni lekceważyć ograniczeń prawnych w komunikacji i reklamie?

Zakaz reklamy dla lekarzy istnieje od lat (art. 63 KEL, art. 14 ustawy o działalności leczniczej, uzupełniony uchwałą nr 29/11/VI Naczelnej Rady Lekarskiej ws. szczegółowych zasad podawania do publicznej wiadomości informacji o udzielaniu przez lekarzy i lekarzy dentystów świadczeń zdrowotnych). Kodeks wykroczeń w art. 147a § 2 przewiduje, że kto podaje do wiadomości publicznej informacje o zakresie i rodzajach udzielanych świadczeń zdrowotnych mające formę i treść reklamy, ten podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. Komercjalizacja świadczeń z zakresu medycyny estetycznej miała wpływ na kształt ustawy o wyrobach medycznych, w szczególności w zakresie reklamy kierowanej do laików. Ustawodawca przyjął, że za reklamę uważane będzie nie tylko rekomendowanie samego wyrobu lub sprzętu medycznego, lecz także usług wykonywanych przy ich użyciu. Za naruszenie powyższego zakazu grozi kara do 2 000 000 zł (jeżeli dane naruszenie nie mogło skutkować zagrożeniem zdrowia lub życia beneficjentów, kara nie może przekroczyć 10 proc. tej kwoty).

Jak to wygląda w praktyce? Który aspekt zmian prawnych sprawia najwięcej problemów właścicielom klinik medycyny estetycznej?

Brak definicji legalnej pojęcia „reklama” powodował i będzie powodować poszukiwanie różnych form pozyskiwania klientów. Świadczeniodawcy medycyny estetycznej nie wystrzegają się określeń reklamowych na swoich stronach, blogach, social mediach, takich jak: „najskuteczniejsze metody”, „wybitni specjaliści”, „najodpowiedniejsze terapie” czy gwarantowanie efektu np. smukłego ciała. Trudności sprawia też usuwanie z przestrzeni publicznej licznych zdjęć metamorfoz „przed i po” czy korzystanie ze współpracy barterowej z influencerami.

W miejsce reklamy świadczeniodawcy powinni korzystać z różnych form edukacji, informacji, działalności naukowej czy prozdrowotnej, kierowanej do potencjalnych klientów – pacjentów. Warto zauważyć, że ustawa o wyrobach medycznych, zawężając komunikację marketingową, korzystnie wpłynęła na komunikację na linii lekarz -– pacjent. Beneficjent świadczeń z zakresu medycyny estetycznej otrzymuje zindywidualizowaną informację dotyczącą zarówno wykonywanego świadczenia, jak i wykorzystywanych wyrobów medycznych. Pozwolić to powinno pacjentowi na podjęcie świadomej decyzji o uzyskaniu świadczenia z zakresu medycyny estetycznej, w szczególności biorąc pod uwagę ryzyko ewentualnych powikłań.

75 lat zespołu Mazowsze

Mazowsze

5 grudnia 2023 r. w Teatrze Wielkim w Warszawie odbył się koncert jubileuszowy Państwowego Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca Mazowsze z okazji 75 lat istnienia. Oprócz najładniejszych utworów tanecznych i wokalnych z jego repertuaru pokazano też firmy archiwalne prezentujące historię zespołu. W trakcie koncertu kierownictwu zespołu wręczono odznaczenia resortowe „Gloria Artis”, „Zasłużony dla kultury polskiej” oraz medale za długoletnią służbę. 

W rozmowie z PAP Jacek Boniecki, który jest dyrektorem zespołu od 10 lat, powiedział, że Mazowsze jest od zawsze wizytówką i prawdziwym ambasadorem kultury polskiej. Przede wszystkim z powodu samego genialnego pomysłu i jego niesamowitej realizacji, ale także z powodu niepowtarzalnej i jedynej formuły oraz komunikatywności dzieła na świecie. To właśnie dzięki temu zespół odwiedził 51 krajów, koncertował na wszystkich kontynentach, a jego występy obejrzało ponad 30 mln ludzi na całym świecie.

Mazowsze to rodzaj specyficznego teatru muzycznego, opartego na innym gatunku muzyki niż operetka czy musical. Pokazanie na scenie programu artystycznego o tak dużym stopniu trudności wymaga kunsztu. Mazowsze to zawodowy zespół artystyczny, który cały ten pomysł na zespół, począwszy od muzyki przez taniec, choreografię i śpiew, przekazuje na scenie w postaci widowiska muzycznego. Zespół dzisiaj to około 170 artystów chóru, baletu i orkiestry oraz ok. 140 pracowników obsługi i administracji. Rocznie daje 150-180 koncertów w Polsce i na świecie.

Trochę historii

Mazowsze zostało powołane do życia dekretem Ministerstwa Kultury i Sztuki z 8 listopada 1948 r., a zorganizowanie zespołu zlecono Tadeuszowi Sygietyńskiemu. Jednak jego idea powstała dużo wcześniej. Sygietyński, wybitny kompozytor i miłośnik folkloru, oraz Mira Zimińska-Sygietyńska, aktorka przedwojennej sceny, przyrzekli sobie w ruinach bombardowanej Warszawy, że jeśli przeżyją wojnę, założą zespół.

Repertuar zespołu nie ogranicza się do stylizowanych utworów ludowych. Podczas koncertów „Mazowsze” prezentuje również polskie kolędy, pieśni patriotyczne oraz muzykę sakralną, sięgając po dzieła najwybitniejszych kompozytorów światowej literatury muzycznej. Wykonuje także muzykę liturgiczną i pieśni kościelne.

Wojciech Gryciuk

Grupa FLPR z Wrocławia była jednym z partnerów podczas uroczystej gali wokół inauguracji II. edycji kampanii Badaj się Regularnie oraz ogłoszenia powstania Fundacji Badaj się Regularnie.

Grupa FLPR z Wrocławia była jednym z partnerów podczas uroczystej gali wokół inauguracji II. edycji kampanii Badaj się Regularnie oraz ogłoszenia powstania Fundacji Badaj się Regularnie. W trakcie wydarzenia obchodzono również 5. urodziny Royal Clinic.  

Odświętna gala odbyła się 11 listopada w Arche Hotel Krakowska. Gwoździem programu było ogłoszenie powstania Fundacji Badaj się Regularnie, której misją jest promowanie i wspieranie regularnych badań jako kluczowego elementu dbania o zdrowie. Towarzyszyły temu obchody 5-tych urodzin Royal Clinic. Jest to klinika medyczna w centrum Warszawy, która świadczy kompleksową opiekę specjalistyczną, spełniając przy tym najwyższe standardy diagnostyczne.

Grupa FLPR obsługiwała social media Fundacji, odpowiadała również za szeroko rozumianą oprawę graficzną wydarzenia: projekt ścianek, zaproszeń, wizualizacje wideo, spoty promujące czy materiały drukowane. Wrocławska agencja znalazła się w gronie partnerów tuż obok takich firm jak ZnanyLekarz, Polski Bank Komórek Macierzystych, Arche Hotel Krakowska oraz DNA Medical Group.

Wydarzenie poprowadzili Maciej Kurzajewski i Kasia Cichopek, a bogaty program artystyczny składał się z występów tanecznych Martynki Stawowy oraz Jana i Leny Klimentów. Nie zabrakło rozpoznawalnych gości, m.in. Julii Kamińskiej, Aleksandry Popławskiej czy Klaudii Halejcio.

Ważne Informacje

Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...

XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo – spotkanie liderów branży

XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo odbędzie się już 19 marca 2026 roku w Regent Warsaw Hotel. Wydarzenie, organizowane pod patronatem m.in. Ministerstwa...

Jubileusz 25-lecia Stowarzyszenia Polskich Mediów – ćwierć wieku w służbie wolnego słowa i dialogu

Dwadzieścia pięć lat w świecie mediów to cała epoka. Przez ostatnie ćwierćwiecze krajobraz informacyjny Polski przeszedł fundamentalną transformację – od dominacji prasy drukowanej po...

Andrzej Mochoń prezesem Polskiej Izby Przemysłu Targowego

Prezes Targów Kielce, dr Andrzej Mochoń objął stanowisko prezesa Polskiej Izby Przemysłu Targowego. Zastąpił Tomasza Kobierskiego, byłego prezesa Międzynarodowych Targów Poznańskich (MTP). Andrzej Mochoń...

III Akademickie Mistrzostwa Europy w Programowaniu Zespołowym ICPC EUC 2026

Najlepsi studenci informatyki z całej Europy zmierzą się w Warszawie podczas III Akademickich Mistrzostw Europy w Programowaniu Zespołowym – najważniejszego konkursu algorytmiczno-programistycznego w Europie,...