.
Strona główna Blog Strona 405

Lepsze nastroje konsumentów pod koniec ubiegłego roku

ManagerOnline

Dla europejskiego konsumenta czwarty kwartał 2015 roku to kryzys związany z napływem uchodźców, ataki w Paryżu, ale też poprawiające się wskaźniki ekonomiczne w prawie wszystkich krajach europejskich i niskie ceny energii.

W okresie od września do grudnia 2015 roku wskaźnik nastrojów konsumenckich w Unii Europejskiej wzrósł o 1,9 punktu, do 12,2 punktu.

W czwartym kwartale 2015 roku nastroje konsumenckie w większości krajów europejskich ulegały wahaniom. Początkowo dominującym czynnikiem wpływającym na nastroje był nieprzerwany strumień uchodźców z ogarniętych kryzysem regionów Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej oraz pojawiające się w tym kontekście pytania – w jaki sposób można sprawiedliwie rozdzielić uchodźców na poszczególne kraje europejskie, w jaki sposób doprowadzić do ich szybkiej integracji ze społeczeństwem w kraju docelowym, czy integracja tak wielu uchodźców jest w ogóle możliwa itp.?

Początkowo w niektórych krajach problemy te wpływały na ocenę konsumentów dotyczącą prognoz rozwoju ogólnej sytuacji społeczno-ekonomicznej w kolejnych miesiącach, przede wszystkim dotyczyło to krajów, przez które uchodźcy przemieszczali się. W Niemczech, Austrii, Danii i Szwecji, które szczególnie często wybierane są przez uchodźców, jako kraje docelowe, toczyła się coraz bardziej gorąca debata na temat tego, czy możliwa jest integracja tak dużej liczby osób. Równocześnie listopadowe ataki w Paryżu i późniejsze zagrożenie atakami terrorystycznymi w Niemczech dodały do toczącej się dyskusji nowy, często polityczny, kontekst.

Dopiero pod koniec roku pozytywne wskaźniki ekonomiczne w całej Europie stały się bardziej zauważalne i zauważone przez opinię publiczną. Sytuacja gospodarcza poprawiła się zdecydowanie prawie we wszystkich krajach objętych badaniem. Dzięki niskim cenom paliw i energii oraz niskiej inflacji konsumenci dysponowali większą ilością pieniędzy na konsumpcje

Dodatkowo prawie w każdym kraju spadł poziom bezrobocia, co przełożyło się na niższy poziom obaw przed jej utratą. Te pozytywne tendencje znalazły swoje odzwierciedlenie w coraz bardziej optymistycznych oczekiwaniach dotyczących gospodarki i poziomu dochodów. Jednak – szczególnie w krajach (wcześniej) dotkniętych kryzysem – te pozytywne czynniki jeszcze nie wystarczały, aby skłonić konsumentów do dokonywania zakupów. W rzeczywistości, w tych wybranych krajach, gospodarstwa domowe w dalszym ciągu mają za mało pieniędzy i z trudem zaspokajają swoje codzienne potrzeby.

Nieprzerwany wzrost gospodarczy Polski miał zauważalnie pozytywny wpływ na wskaźnik oczekiwań gospodarczych konsumentów, który w czwartym kwartale wzrósł o 4,8 punktu, do 20,5 punktu. Poziom produktu krajowego brutto (PKB) był równie pozytywny, gdyż w trzecim kwartale wzrósł o 3,5 punktu w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego.

W ostatnim kwartale 2015 roku zanotowano także ogromny wzrost oczekiwań dochodowych, o 27,7 punktu do 35,0 punktów. Jest to najwyższy poziom od września 2008 roku oraz 16-punktowy wzrost w stosunku do grudnia 2014 roku. Jednym z czynników, który wpłynął na tę sytuację, jest coraz mniejsze bezrobocie, które w okresie od stycznia do grudnia 2014 roku spadło z 8,1 proc. do 7,2 proc.

Chociaż skłonność Polaków do zakupów obniżyła się drastycznie w miesiącach letnich, sytuacja poprawiła się w końcówce roku, kiedy to zanotowano wzrost o 14,9 punktu w stosunku do września, do 6,1 punktu w grudniu. Jednak to w dalszym ciągu o 5 punktów mniej niż na koniec 2014 roku i około 16 punktów mniej w porównaniu do rekordowego poziomu w kwietniu.
Źródło: GfK
[qnt]

Społeczności internetowe nie kochają ubezpieczycieli

ManagerOnline

W mediach społecznościowych aż 40 proc. opinii o ubezpieczycielach komunikacyjnych jest negatywnych, a zaledwie 17 proc. pozytywnych – wynika z raportu przygotowanego przez porównywarkę ubezpieczeń mfind.pl wspólnie z Brand24 oraz Sotrender.

Media społecznościowe to miejsce, gdzie klienci coraz chętniej kontaktują się z firmami – także towarzystwami ubezpieczeniowymi. Bardzo często to właśnie jakość obsługi na Facebooku czy opinie na forum dyskusyjnym decydują o tym, jak postrzegany jest dany ubezpieczyciel. Z raportu mfind wynika, że towarzystwa mają na tym polu jeszcze dużo do poprawienia.

PZU na językach (i klawiaturach)
PZU to ubezpieczyciel, o którym w internecie znajdziemy zdecydowanie najwięcej opinii – przede wszystkim na forach dyskusyjnych oraz Facebooku (w sumie 566 wypowiedzi). W czołówce raportu mfind.pl znalazły się również Link4 (102 opinie) oraz Generali (85 opinii). W mediach społecznościowych nie znajdziemy natomiast wzmianek o TUW Pocztowym oraz SKOK Ubezpieczenia.

Warto zwrócić uwagę na to, że spośród wszystkich opinii o towarzystwach, aż 60 proc. stanowią wypowiedzi dotyczące tematyki ubezpieczeń komunikacyjnych, czyli przede wszystkim zakupu OC/AC samochodu oraz likwidacji szkód.

O ubezpieczycielach pozytywnie się nie pisze
Niestety, większość wypowiedzi ma negatywny lub neutralny wydźwięk. Jak wynika z raportu, zaledwie 17 proc. opinii o ubezpieczycielach komunikacyjnych jest pozytywnych. Zazwyczaj są to polecenia konkretnych ofert lub pochwała obsługi. Trudno jednak ustalić, jaka część pozytywnych komentarzy pochodzi od rzeczywistych zadowolonych klientów, a ile z nich jest elementem tzw. marketingu szeptanego.

Aż 40 proc. opinii o ubezpieczycielach w social media to wypowiedzi negatywne. Tutaj z kolei klienci skarżą się na zaniżone odszkodowania, długi proces likwidacji szkód, wysokie ceny ubezpieczeń, brak kontaktu czy też niepomyślne dla komentującego zakończenie sprawy. Do takich opinii również należy podchodzić z dystansem – konkurencja przecież nie śpi!

Którzy ubezpieczyciele radzą sobie najlepiej w social media?
Zaledwie 7 towarzystw posiada konta zarówno na Facebooku jak i Twitterze. 5 ubezpieczycieli prowadzi profile tylko na Facebooku, a jedno na tylko na Twitterze. Aż 10 firm nie posiada kont w mediach społecznościowych, czyli tak naprawdę nie istnieje w internecie.

Zdecydowanie najaktywniejsze w social media są Ergo Hestia, PZU oraz Proama. Na Facebooku dobrze wypadają również Aviva, Link4 oraz Liberty Ubezpieczenia. Warto zaznaczyć, że na Facebooku najszybciej na posty użytkowników odpowiadała Aviva – średnio zajmowało jej to 35 minut. Z kolei Gothaer, Link4 oraz PZU odpowiedziały na największy procent zapytań (88-100 proc.).

Niestety, niemal połowa badanych towarzystw ciągle nie jest aktywnych na profilach społecznościowych i bardzo rzadko je aktualizuje.

– Internet, w tym media społecznościowe, stał się kluczową platformą budowania wizerunku firmy. Towarzystwa ubezpieczeniowe powinny jak najszybciej zdać sobie sprawę z tego, że klienta do konkretnego produktu prędzej przekona opinia znajomego na Facebooku lub wiarygodny komentarz na forum dyskusyjnym, niż standardowa reklama. Dzięki internetowi kupujemy coraz bardziej świadomie, porównując oferty i korzystając z opinii o nich. Dlatego ubezpieczyciele muszą być obecni w dyskusji online 24 godziny na dobę i 7 dni w tygodniu – przekonuje Bartłomiej Roszkowski, współzałożyciel i członek zarządu porównywarki ubezpieczeń mfind.pl.
Źródło: mfind.pl
[qnt]

Rośnie znaczenie rzeczywistości wirtualnej

ManagerOnline

Według Ericsson ConsumerLab, w ciągu najbliższych kilku lat znaczenie informacji podawanych w formie wizualnej wzrośnie. Szczególnie będzie to widoczne poza ekranami urządzeń – wizualizacje na dobre wkroczą do naszego życia codziennego.

Rzeczywistość wirtualna (VR) jest przez użytkowników smartfonów wymieniana jako najpopularniejszy nośnik informacji w formie wizualnej. Według ośmiu na dziesięciu respondentów, przynajmniej jedno z dwunastu zastosowań rzeczywistości wirtualnej (VR) wymienionych w badaniu Ericsson ConsumerLab jest interesujące i warte wprowadzenia na rynek.

Największą popularnością wśród respondentów cieszą się wirtualne mapy, filmy odtwarzane wokół widza, wirtualna pomoc techniczna oraz okulary VR dla sportowców. Połowa ankietowanych chętnie wykorzysta rzeczywistość wirtualną do organizowania konferencji, w czasie których rozmówcy będą widoczni w formie hologramów.

Zakupy to kolejna aktywność którą zmieni rzeczywistość wirtualna. Połowa użytkowników smartfonów jest zainteresowana technologią, umożliwiającą tworzenie selfie 3D – trójwymiarowego modelu swojego ciała, który może zostać użyty w czasie zakupów online. Sześćdziesiąt procent przebadanych chciałoby zobaczyć rzeczywisty rozmiar produktów przed ich zakupem.

Dzięki drukarkom 3D, w ciągu najbliższych kilku lat będziemy mogli doświadczyć zanikającej potrzeby kupowania niektórych kategorii przedmiotów. Połowa użytkowników smartfonów ankietowanych przez Ericsson ConsumerLab chce wykorzystywać drukarki 3D do tworzenia własnych sztućców, zabawek i zapasowych elementów do urządzeń.
Źródło: Ericsson
[qnt]

Najczęściej kradną „na dowód”

ManagerOnline

Wyłudzenie produktu lub usługi przy użyciu fałszywego lub skradzionego dokumentu jest najczęściej spotykanym w instytucjach finansowym typem nadużycia – wynika z raportu EY oraz Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych „Nadużycia w sektorze finansowym”.

Największym wyzwaniem z zakresu przeciwdziałania nadużyciom nadal pozostaje współpraca pomiędzy instytucjami i organami ścigania w zakresie wymiany informacji – ten problem dotyka szczególnie firmy leasingowe.

Liczba nadużyć z roku na rok będzie rosła – tego zdania jest 75 proc. ankietowanych firm sektora finansowego. Jeszcze rok temu takie obawy wyrażało 60 proc. badanych. Skalę nadużyć potwierdza liczba postępowań wyjaśniających wszczynanych przez badane instytucje – 33 proc. zapytanych przeprowadziło w ciągu ostatnich 12 miesięcy powyżej 100 takich postępowań. Tylko co siódma instytucja nie przeprowadziła żadnego postępowania wyjaśniającego w sprawie nadużycia. Wyniki badania potwierdziły także, że im większy bank, tym wyższa liczba przypadków nadużyć.

– Badania, prowadzone cyklicznie od wielu już lat przez EY i KPF zyskują na znaczeniu także z tego powodu, że systematycznie rośnie skłonność Polaków do przeprowadzania bankowych transakcji finansowych za pośrednictwem Internetu. Mimo, że nadal z tradycyjnych oddziałów banków korzysta co trzeci Polak, to jednocześnie już 38,5 proc. respondentów deklaruje korzystanie z e-rachunków. Wraz z rozwojem tego zjawiska, tym szybszy wydaje się w perspektywie najbliższego czasu rozwój cyberprzestępczości – zauważa Andrzej Roter, dyrektor generalny KPF.

Rodzaje nadużyć
Największa grupa ankietowanych instytucji (63 proc.) spotkała się w ostatnim roku z problemem wyłudzenia produktu lub usługi z wykorzystaniem skradzionego lub fałszywego dokumentu. To także najczęściej występujący typ nadużycia, stanowiący 27 proc. wszystkich przypadków, z jakimi zetknęły się badane instytucje. Poza tym respondenci wskazywali skimming, czyli nielegalne skopiowanie zawartości paska magnetycznego karty płatniczej oraz inne techniki wyłudzeń związane z kartami kredytowymi, a także nadużycia związane z przejęciem rachunku bankowego lub dostępu do niego. – Najmniej instytucji (19 proc.) wskazało na wystąpienie ataków hakerskich, które pomimo szerokiego rozgłosu w środkach masowego przekazu stanowiły zaledwie 0,4 proc. przypadków nadużyć zidentyfikowanych przez respondentów badania – mówi Mariusz Witalis, partner w Dziale Zarządzania Ryzykiem Nadużyć EY.

Metody walki z nadużyciami
Najwyżej ocenianą metodą pod względem skuteczności, zarówno w tegorocznym, jak i poprzednim badaniu, są działania podejmowane przez zespół dedykowany do wykrywania nieprawidłowości. Respondenci pozytywnie oceniają również techniki analityczne wymagające wsparcia rozwiązań IT, takie jak weryfikacja danych przy podejmowaniu decyzji o sprzedaży produktu, korzystanie z wewnętrznych baz danych, a także analiza behawioralna. – Wysoka ocena tych metod wynika z faktu, że pomagają w zapobieganiu nadużyciom, czyli utrudniają nawiązanie przez instytucje finansowe relacji z potencjalnym oszustem – tłumaczy Mariusz Witalis. – W obliczu szybkiego rozwoju technologii w zakresie przeciwdziałania nadużyciom, respondenci podkreślili, że nadal ważną rolę odgrywa czynnik ludzki, bez którego nawet najlepsze systemy nie będą w stanie efektywnie wykrywać i przeciwdziałać nadużyciom – dodaje Marcin Bizoń, Starszy Menedżer Dziale Zarządzania Ryzykiem Nadużyć EY.

Najmniej skutecznymi sposobami okazały się te działania, które prowadzą do wykrywania nadużyć ex post, np. audyt czy kanały anonimowego informowania o nadużyciach (sygnaliści). Nisko oceniono także szkolenia pracowników oraz wewnętrzne procedury dotyczące przeciwdziałania nadużyciom. – Analiza wyników wskazuje, że ocena skuteczności metody nie zawsze idzie w parze z jej wykorzystywaniem przez instytucje – uważa Mariusz Witalis.

Czy systemy IT mogą pomóc?
90 proc. respondentów deklaruje wykorzystywanie rozwiązań IT, których celem jest przeciwdziałanie i wykrywanie nadużyć.
Systemy IT służące przeciwdziałaniu nadużyciom są wykorzystywane przede wszystkim w procesie udzielania kredytu (74 proc. ankietowanych) lub leasingu (33,3 proc.). Co trzeci badany wykorzystuje je w obszarze bankowości internetowej i kart kredytowych, natomiast 25,9 proc. badanych do wykrywania wewnętrznych nadużyć. Spośród rozwiązań IT, jako najskuteczniejszy wskazany został zintegrowany interfejs dla analityka AF, czyli jedna aplikacja integrująca i prezentująca wszystkie informacje potrzebne do analizy podejrzanych przypadków i podejmowania działań.

– Na uwagę zasługuje fakt, że najwyżej oceniona została funkcjonalność integrująca różne możliwości oferowane przez rozwiązania IT. Wskazuje to na dobre perspektywy dla rozwiązań kompleksowych, łączących różne techniki detekcji oraz umożliwiających szybki i łatwy dostęp do wszystkich informacji niezbędnych do oceny zdarzenia i podjęcia działań – mówi Marcin Bizoń.

Największe wyzwania
– Oszuści działają szybko i stale zmieniają metody działania. Dzięki temu są prawie nieuchwytni dla organów ścigania, które, z natury rzeczy, reagują z opóźnieniem – mówi Leszek Sołtysik, Doradca KPF ds. Ryzyka. – W dodatku, poza niewielkimi, wyspecjalizowanymi zespołami wielu przedstawicieli tych organów nie dysponuje wystarczającą wiedzą na temat specyfiki nadużyć występujących w sektorze finansowym – dodaje.

Respondenci podkreślają, że przewlekłość postępowań, ich umarzanie z powodu niewykrycia sprawcy oraz zbyt łagodne wyroki, zniechęcają ich do zgłaszania organom ścigania przypadków popełnienia oszustwa. Nie robi tego aż 57 proc. badanych instytucji.

Wśród wymienionych wyzwań stojących przed branżą znalazło się także umożliwienie wymiany informacji o oszustach pomiędzy instytucjami finansowymi a organami ścigania, przeznaczenie wystarczających zasobów (technicznych i osobowych) na walkę z nadużyciami oraz zwiększenie bezpieczeństwa systemów informatycznych.
Źródło: EY
[qnt]

Jak mieć wszystko nie mając nic

Facebook sam nie tworzy żadnego kontentu, Airbnb nie ma ani jednego hotelu, Uber taksówki, a Alibaba magazynu. A mimo to firmy te stały się światowymi liderami branż, w których działają

W czym tkwią źródła ich sukcesu? Odpowiedź jest prosta – w ich kapitale intelektualnym. W przypadku spółek nowych technologii to właśnie on stanowi windę do sukcesu i potrafi zastąpić tradycyjną infrastrukturę.
Kapitał intelektualny to dość nowe pojęcie, które gości w języku biznesowym i teorii zarządzania dopiero od niedawna. Składają się na nie trzy warstwy: kapitał ludzki, kapitał technologiczno-strukturalny oraz kapitał relacyjny.

Kapitał ludzki to przede wszystkim dostęp do wykwalifikowanych kadr, ich umiejętności i kompetencje, wykształcenie i doświadczenie.
Kapitał technologiczno-strukturalny to całokształt narzędzi i innowacyjnych technologii, jakimi dysponuje firma oraz sposób ich wykorzystania w organizacji przedsiębiorstwa. To wszystkie systemy informatyczne, z jakich firma korzysta, infrastruktura przedsiębiorstwa i jego kultura organizacyjna, strategia biznesowa, patenty, licencje, majątkowe prawa autorskie, itp.

Kapitał relacyjny to z kolei potencjał wpływu firmy na otoczenie biznesowe, w tym w szczególności wartościowość posiadanych przez firmę kontaktów z interesariuszami, klientami czy dostawcami. To właśnie zgrabne połączenie i wykorzystanie trzech powyższych komponentów zadecydowało o tym, że takie firmy, jak Facebook, Airbnb, Uber czy Alibaba odniosły biznesowy sukces na rynku. Biznesowe know-how, innowacyjne pomysły, wiedza o rynku i zdolności prognostyczne, a także swego rodzaju wizjonerstwo biznesowe są w stanie przesądzić o tym, że firmy nie muszą wcale posiadać rozbudowanych struktur czy gigantycznego kapitału finansowego, żeby móc zawojować rynek. Wszystko tkwi bowiem w głowie CEO.

Największy na świecie portal społecznościowy

Chociaż Mark Zuckerberg jest znany przede wszystkim z tego, że jest właścicielem Facebooka, charakter jego pracy lepiej oddaje termin Chief Big Data Officer w największej firmie medialnej świata, która imponuje tempem i ilością generowanych na niej danych, mimo że żadne z nich nie są wytwarzane przez nią samą. Firmie, która nie mając nic, dzięki kapitałowi intelektualnemu Zuckerberga stworzyła od podstaw gigantyczne imperium, warte dziś ponad 308 miliardów dolarów. To więcej, niż wycena General Electrics, gigantycznego koncernu, który swymi korzeniami sięga czasów wynalazcy żarówki, Thomasa Alvy Edisona.

Według najnowszych badań DOMO, tylko w ciągu 1 minuty na Facebooku jest zalajkowanych ponad 4 mln postów. Załóżmy, że każdy z nich jest dziełem jednego internauty. To oznacza, że potencjalni reklamodawcy co minutę otrzymują kolejne puzzle do swojej marketingowej układanki cyfrowego profilu internauty, pozwalającej im odgadnąć, kim jest i co lubi użytkownik X. Facebook gromadzi i przetwarza dane o ponad miliardzie użytkowników na całym świecie. Co więcej, to sami użytkownicy w pełni dobrowolnie godzą się na przetwarzanie ich danych osobowych przez portal Zuckerberga, a przede wszystkim sami dzielą się ze światem – niekiedy aż za często – każdym strzępkiem informacji ze swojego życia. To przejaw relacyjnego kapitału intelektualnego Zuckerberga.

Na zewnątrz teoretycznie wszystko wygląda dobrze, a nawet bardzo dobrze, bo baza użytkowników portalu Zuckerberga rośnie z roku na rok. Statystycznie na Facebooku przesiaduje dziennie ok. 936 mln użytkowników, a to fenomen w skali świata i niewyobrażalny zasób danych, które można zmonetyzować. Stąd reklamowe działania, za których prowadzenie wziął się Facebook. Mając do dyspozycji tak olbrzymie połacie wiedzy o użytkownikach, ich preferencjach, gustach i zachowaniach biznesowym samobójstwem byłoby nie zrobić z tego użytku i nie zmonetyzować tej wiedzy…

 

Ekspansja na Świat to konieczność

O genezie uruchomienia wydobycia miedzi poza granicami Polski, atutach tej inwestycji i przyszłości projektu,
o tym, czy pozostanie na stanowisku i co sądzi o podatku od kopalin z Herbertem Wirthem, prezesem KGHM

Panie Prezesie, trzeba mieć odwagę, wyobraźnię (a może nie mieć jej wcale), by zainwestować 10 mld złotych w projekt, który nie jest do końca pewny i nie ma pewnej stopy zwrotu.

Wyjście za granicę wynikało z potrzeby firmy. KGHM był i jest stabilnie osadzony w Rzeczpospolitej, w określonych warunkach, powiedziałbym: geologicznych i ekonomicznych, łącznie z ryzykiem o nazwie „podatek od wydobycia niektórych kopalin”. Postanowiliśmy, wykorzystując nasze kompetencje, ale również zasoby finansowe, ruszyć do przodu. Proces przejmowania trwał oczywiście kilka lat. Opracowaliśmy strategię, do tego dochodziła cała sprawa procedur, najróżniejszych badań, by na koniec wyłuskać to, co jest dla nas najlepsze na rynku. A najlepsze były firmy lub złoża, które przede wszystkim mają dużo zasobów miedzi, są w stabilnym kraju, oraz – co najważniejsze – ich koszty produkcji są zdecydowanie niższe w długim terminie od tego, co mamy w kraju.

Przed ekspansją na świat KGHM miał 10. miejsce w produkcji miedzi na świecie,
1. miejsce w produkcji srebra, jeszcze nie eksplorowane zasoby w Polsce. Po co zatem
ta zagranica?


Wyszliśmy z założenia, że jesteśmy po to, by nasi akcjonariusze – ja rozszerzyłem to pojęcie na interesariusze – mieli zapewnioną wartość dodaną. Pytanie było, jak to zrobić. Nie było możliwości bazowania tylko i wyłącz- nie na naszych zasobach krajowych, bo ich eksploatacja jest bardzo droga. Wymyśliliśmy więc, że do momentu, kiedy powstanie ten drugi driver rozwoju, jakim jest innowacyjność, wyjdziemy za granicę, dyskontując nasze kompetencje, nabywając złoże o niskich kosztach produkcji.

W Chile koszt tony miedzi
to 2800 dolarów, a u nas 4800?

Tak, mniej więcej wtedy tak to było. Dzisiaj to jest trochę zachwiane przez słabe waluty lokalne. W Polsce wyjątkowo pomaga nam słaby złoty.

Najprawdopodobniej będzie jeszcze słabszy.
Nie wiem, co powiedzieć jako obywatel. Ale jako eksporter powiem, że jest to pozytywne zjawisko dla takiej firmy jak KGHM. Podobnie jest zresztą z peso w Chile.

Wracając do istoty rzeczy, czyli ekspansji na świat. To była próba nakreślenia, jak zapewnić wartość dodaną dla akcjonariuszy. Chcieliśmy zdyskontować nasze umiejętności, czyli poszukać czegoś takiego, co byłoby tańsze w eksploatacji w długim terminie, bogate w miedź, no i oczywiście – dające nam szanse wygenerowania godziwej marży.

W międzyczasie uruchomiliśmy drugi napęd: innowacje, które zasadzają się na tym, że generujemy nowoczesne, bezpieczne miejsca pracy. Mamy w Polsce duże zasoby miedzi, ale ich eksploatacja rodzi szereg problemów. Już nie chcę mówić o kosztach, ale to są problemy związane z temperaturą, zagrożeniami wstrząsami, gazowymi itd. Odkrywka to zupełnie coś innego. Ktoś może po- wiedzieć, że to jest na środku pustyni i faktycznie jest tam bardzo gorąco, ale my w Polsce, pod ziemią, mamy plus 50 stopni Celsjusza. Żeby wpuścić tam człowieka, trzeba wentylować, klimatyzować… To są koszty.

Z drugiej strony, złoże, czyli zawartość miedzi w skale, stale się zmniejsza. Kiedyś mieliśmy od 5 do 20 metrów miąższości złoża, dzisiaj raptem 1,5 metra. Czyli musimy znaleźć taki sposób eksploatacji, żeby tej skały bez miedzi za dużo nie wydobywać, bo to generuje odpady. Ponadto są naturalne zagrożenia, na przykład wstrząsy. Częściowo spowodowane przez człowieka, niemniej to się dzieje w górotworze jako całości. To wreszcie kwestia zagrożeń gazowych. Im dalej na północny-wschód naszych polskich złóż, tym większa jest korelacja pomiędzy złożami miedzi i gazu. Ten gaz nie jest ekonomicznie opłacalny, natomiast stanowi realne zagrożenie dla procesu eksploatacji miedzi.

To wszystko legło u podstaw stwierdzenia: wygenerujmy nowoczesne miejsca pracy bez człowieka na ścianie, na przodku. Stąd jest nam potrzebna prawdziwa rewolucja technologiczna, jest potrzebne urządzenie czwartej generacji, które samo myśli. Jeżeli wpuścimy je na dół, ma się ono uczyć tego, co widzi wokół i tego, co jest na ścianie. I to się dzieje. Od trzech lat pracujemy już nad takim urządzeniem. Dziś mogę śmiało powiedzieć, że technikę mamy. Teraz jest kwestia nadania urządzeniu sztucznej inteligencji. To drugi driver rozwoju naszej firmy, który w czasie jest oczywiście znacznie dłuższy w stosunku do tego, jakim jest wyjście za granicę.

Przekonał Pan interesariuszy?

Zacznę od spraw wewnętrznych, czyli związków zawodowych. Nie powiem, że odniosłem sukces i związkowcy zostali całkowicie przekonani. Kiedy ogłaszaliśmy transakcję i wyjaśnialiśmy związkowcom jej sens, odnosili się do pomysłu z aprobatą. Ale dzisiaj twierdzą, że to nie był najlepszy pomysł, że należało przede wszystkich inwestować na miejscu, obojętnie w co. Ciągle mówią o starym zagłębiu, gdzie koszty eksploatacji są dużo większe niż można sobie wyobrazić, występują problemy wodne. Ale uparcie twierdzą: to są nasze pieniądze, skoro nam ich nie oddałeś w formie wzrostu wynagrodzeń, to inwestuj tutaj. Trochę to się uspokoiło, ale dzisiaj temat powrócił…

Do zapoznania się z pozostałą częścią rozmowy zapraszamy do pełnego wydania Managera.

 

Cyfrowa transformacja – co nas czeka w 2016 roku (wg Dimension Data)

ManagerOnline

Z najnowszych prognoz Dimension Data, globalnego dostawcy rozwiązań i usług IT, wynika, że cyfrowa transformacja zajmuje czołowe miejsce w planach przedsiębiorstw, które chcą być konkurencyjne na rynku.

Zdaniem Ettienne Reinecke, dyrektora ds. technologii w Dimension Data, media społecznościowe, mobilność, chmura, analityka, Internet Rzeczy oraz IT dwóch prędkości (bimodal IT) to najważniejsze trendy w branży informatycznej.
“Wszystkie te trendy i technologie służą większemu celowi, ponieważ umożliwiają firmom transformację do cyfrowych przedsiębiorstw. Innymi słowy, biznes wykorzystuje IT do szybszego reagowania na rynkowe szanse i zagrożenia oraz do wykorzystania doświadczeń ludzi, z którymi ma do czynienia, bez względu na to, czy są to klienci, pracownicy, czy partnerzy biznesowi.”

Ettienne Reinecke zauważa, że rozmowy o cyfrowej transformacji, jakie prowadzi zespół Dimension Data z przedsiębiorstwami, krążą wokół czterech tematów: danych jako podstawy transformacji, chmury hybrydowej jako sposobu na elastyczność, miejsc pracy nowego typu i cyberbezpieczeństwa.

·      Cyfrowa infrastruktura – istotą jest zrozumienie danych… i sposobu ich wykorzystania
Rola danych zmieniła się zasadniczo. Przez wiele lat specjaliści od centrów danych poświęcali większość swojego czasu i energii takim rzeczom, jak pamięć masowa i kopie zapasowe, oraz temu, jak najwydajniej wykonywać takie zadania, jak replikacja czy deduplikacja. Na pierwszym miejscu było ograniczanie kosztów zarządzania danymi. Teraz wszystko się zmieniło. Obecnie chodzi o doskonalenie sposobów eksplorowania danych i znajdowanie sposobów na przekształcanie ich w biznesową korzyść.

·      Chmura hybrydowa: wzrost wykorzystania chmury prywatnej w 2016 roku
W najbliższych 12 miesiącach nowa oferta prywatnych chmur opartych na komercyjnych modelach użycia zasobów będzie przyciągać uwagę tych decydentów IT, którzy strategię cloud stawiają na pierwszym miejscu. Nowe modele chmury prywatnej ułatwiają migrację krytycznych dla przedsiębiorstw aplikacji, które nie powstawały z myślą o chmurze.

·      Miejsca pracy nowego typu (mobilne, oparte o wiele urządzeń końcowych połączonych ze sobą w różnych konfiguracjach): większy wpływ mediów społecznościowych na aktywność zawodową w 2016 roku
Zdecydowana większość komunikacji w ramach mediów społecznościowych odbywa się przy użyciu narzędzi konsumenckich. Ale serwisom, takim jak Facebook, Twitter, LinkedIn, zaczęły towarzyszyć zaawansowane i przeznaczone dla biznesu rozwiązania, które integrują dźwięk i obraz, współdzielenie plików oraz przepływ pracy. Są wśród nich takie aplikacje, jak Spark firmy Cisco, Yammer i Skype for Business Microsoftu, Viber, WhatsApp, Slack i wiele innych. Wszystkie te technologie ułatwiają tworzenie społeczności – prywatnych, zawodowych, konsumenckich – w których można reagować „na gorąco”, dzielić się pomysłami, łatwo znajdować osoby i informacje oraz szybciej podejmować decyzje. Tego typu działania w najbliższych 12 miesiącach będą coraz bardziej dotyczyć zachowań korporacyjnych, umożliwiając bezproblemową komunikację między różnymi regionami geograficznymi, czy prowadzoną w różnych porach dnia.

·      Cyberbezpieczeństwo: w 2016 roku nadal będziemy mieli do czynienia z poważnymi włamaniami do sieci oraz jeszcze liczniejszymi atakami cyberprzestępców na wyższy management firm
W ubiegłym roku obserwowaliśmy wiele poważnych włamań do sieci, w roku 2016 to się nie zmieni. Nowy trend w działaniach cyberprzestępców polega na tym, że ich celem stają się „grube ryby”. Wyższy management firm staje się ofiarą ataków wykorzystujących oprogramowanie typu ransomware i prowadzących do wymuszania okupu lub przechwytywania wrażliwych danych. Dodatkowo w najbliższych 12 miesiącach coraz większą rolę pełnić będzie informatyka śledcza.

 

 

 

Wydania „Manager’a”

ManagerOnline

Ważne Informacje

Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...

XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo – spotkanie liderów branży

XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo odbędzie się już 19 marca 2026 roku w Regent Warsaw Hotel. Wydarzenie, organizowane pod patronatem m.in. Ministerstwa...

Jubileusz 25-lecia Stowarzyszenia Polskich Mediów – ćwierć wieku w służbie wolnego słowa i dialogu

Dwadzieścia pięć lat w świecie mediów to cała epoka. Przez ostatnie ćwierćwiecze krajobraz informacyjny Polski przeszedł fundamentalną transformację – od dominacji prasy drukowanej po...

Andrzej Mochoń prezesem Polskiej Izby Przemysłu Targowego

Prezes Targów Kielce, dr Andrzej Mochoń objął stanowisko prezesa Polskiej Izby Przemysłu Targowego. Zastąpił Tomasza Kobierskiego, byłego prezesa Międzynarodowych Targów Poznańskich (MTP). Andrzej Mochoń...

III Akademickie Mistrzostwa Europy w Programowaniu Zespołowym ICPC EUC 2026

Najlepsi studenci informatyki z całej Europy zmierzą się w Warszawie podczas III Akademickich Mistrzostw Europy w Programowaniu Zespołowym – najważniejszego konkursu algorytmiczno-programistycznego w Europie,...