.
Strona główna Blog Strona 405

Rząd wspiera startupy na wschodzie Polski

    ManagerOnline

    Ministerstwo Rozwoju zaproponowało młodym ludziom z Polski Wschodniej wsparcie na zakładanie startupów. Mogą oni zgłaszać pomysły do platform startowych zapewniających kompleksowe wsparcie dla tworzenia i rozwoju młodych firm w regionie.

    – Autorzy najlepszych koncepcji otrzymają przede wszystkim pakiet bezpłatnych i „szytych na miarę” usług niezbędnych do tego, by pomysł zaowocował wprowadzeniem na rynek innowacyjnych produktów lub usług. Powstałe startupy będą mogły następnie starać się nawet o 800 tys. zł na rozwój swojej działalności – komentuje wiceminister rozwoju Adam Hamryszczak. Platformy startowe dla nowych pomysłów to pierwsze realizowane na tak szeroką skalę, przedsięwzięcie wspierające startupy w Polsce.

    – Przeznaczyliśmy na nie 200 mln euro z Programu Polska Wschodnia – mówi wiceminister. Najpierw zrealizowany zostanie pilotaż warty 20 mln euro. – Po jego zakończeniu ocenimy, w jakim stopniu założenia programu się sprawdzą. Jeśli potrzebne będą zmiany, wprowadzimy je i będziemy kontynuować działanie. Przeznaczymy na dalsze wsparcie startupów dodatkowe 180 mln euro z Programu Polska Wschodnia – dodaje Adam Hamryszczak.

    Program przeprowadzą tzw. animatorzy platform, czyli wybrane w konkursie trzy parki naukowo-technologiczne, które przedstawiły swoje pomysły na jego realizację. Obejmują one swoim zasięgiem lokalizacje we wszystkich województwach Polski Wschodniej. To takie przedsięwzięcia jak Hub of Talents – Białostocki Park Naukowo-Technologiczny (animator) wspólnie z Olsztyńskim Parkiem Naukowo-Technologicznego, Elbląskim Parkiem Technologicznym, Parkiem Naukowo-Technologicznym w Ełku, Parkiem Naukowo-Technologicznym Polska-Wschód w Suwałkach oraz Parkiem Przemysłowym Łomża; TechnoparkBiznesHub – Kielecki Park Technologiczny (animator) we współpracy z Podkarpackim Parkiem Naukowo-Technologiczny oraz Inkubatorem Technologicznym w Stalowej Woli; Connect – Lubelski Park Naukowo-Technologiczny (animator) wspólnie z Regionalnym Parkiem Przemysłowym w Świdniku, Tarnobrzeskim Parkiem Przemysłowo-Technologicznym.

    Startupy zostaną objęte kompleksową i profesjonalną opieką platformy startowej, do której aplikował pomysłodawca. Wsparcie obejmie m.in. mentoring, coaching i inne specjalistyczne usługi wynikające z zapotrzebowania danego startupu (np. usługi technologiczne, inżynierskie, wzornicze, marketingowe czy prawne). Platformy pomogą młodym ludziom z całego kraju rozwinąć ich pomysł na innowacyjny produkt oraz opracować model biznesowy dla startupu, który założą w Polsce Wschodniej. Młodzi przedsiębiorcy będą mogli ubiegać się nawet o 800 tys. bezzwrotnej dotacji na rozpoczęcie działalności biznesowej i pierwszą sprzedaż.

    Kluczowe w realizacji programu jest stworzenie ekosystemu startupowego, czyli zapewnienie przyjaznego otoczenia dla prowadzenia i rozwijania młodej przedsiębiorczości. Jest to możliwe dzięki współpracy animatorów platform z władzami samorządowymi (tworzą atrakcyjne warunki do lokowania młodego biznesu) i uczelniami (promocja postawy przedsiębiorcze wśród studentów) oraz innymi instytucjami otoczenia biznesu i inwersorami.
    Źródło: Ministerstwo Rozwoju
    [qnt]

    Chińczycy intensywnie inwestują w europejskie nieruchomości

      ManagerOnline

      Wartość chińskich inwestycji w nieruchomości komercyjne w Europie w ubiegłym roku wzrosła w porównaniu z 2014 r. o 22 proc. do poziomu 8,5 mld euro.

      Z najnowszego badania międzynarodowej firmy doradczej Cushman & Wakefield wynika, że pomimo większej niestabilności na rynku wewnętrznym i spowolnienia wzrostu gospodarczego w 2015 r. wartość chińskich inwestycji wzrosła o 22 proc. do 8,5 mld euro.

      Autorzy raportu prezentującego trendy inwestycyjne w ostatnich trzech latach wskazują na szereg zmian, które utrzymają się w kolejnych miesiącach 2016 r. Zwracają między innymi uwagę na to, że inwestorzy z Chin poszerzyli horyzonty inwestycyjne i stają się coraz bardziej aktywni w różnych segmentach rynku nieruchomości i regionach.

      W 2014 r. największy udział w wolumenie obrotów miały podmioty reprezentujące kapitał państwowy i instytucjonalny. Z kolei w 2015 r. portfele nieruchomości powiększały głównie firmy prywatne i spółki giełdowe, które jednocześnie rozwijały swoją działalność korporacyjną. W ubiegłym roku największym zainteresowaniem inwestorów cieszyły się nieruchomości biurowe, ale odnotowano również wzrost wartości inwestycji w sektorze handlowym z 6 proc. w 2014 r. do 17 proc. Na pozostałe segmenty rynku, głównie nieruchomości hotelowe, przypadła jedna trzecia inwestycji.

      – Obserwujemy wyraźne zmiany w strukturze geograficznej strategii inwestorów. W 2015 r. udział Wielkiej Brytanii w łącznym wolumenie transakcji inwestycyjnych zmniejszył się z ponad 80 proc. do 56 proc. Londyn utrzymał pozycję największego miasta pod względem aktywności inwestycyjnej, ale nieznacznie więcej kapitału zainwestowano na rynkach lokalnych. Jednak obecnie to Europa kontynentalna przyciąga więcej inwestycji, o czym świadczy wzrost jej udziału w łącznej wartości transakcji inwestycyjnych z 20 proc. w 2014 r. do 44 proc. Na Francję przypadło 27 proc. obrotów, głównie za sprawą dużej transakcji na rynku hotelowym. Odnotowaliśmy także większy napływ kapitału do Niemiec oraz na rynki Europy Południowej i krajów Beneluksu – komentuje Nigel Almond, dyrektor działu badań rynków kapitałowych w firmie Cushman & Wakefield.

      W 2016 r. inwestorzy z Chin będą nadal aktywnie działać na rynku nieruchomości. Dotyczy to w szczególności chińskich towarzystw ubezpieczeniowych i firm prywatnych, które będą dążyć do zwiększenia swojej obecności na zagranicznych rynkach. Przewidujemy, że chińscy inwestorzy przeznaczą część wydatków na globalne inwestycje szacowane na 70 mld euro także na nieruchomości w Europie.

      – W ubiegłym roku chętniej inwestowano w Europie kontynentalnej. Trend ten obecnie się utrzymuje, czego dowodem jest dalszy napływ kapitału na rynki tego regionu, w szczególności do Niemiec. Jednocześnie obserwujemy spadek zainteresowania sektorem biurowym, na czym zyskują nieruchomości handlowe, a także przemysłowe i logistyczne. Inwestorzy instytucjonalni będą nadal poszukiwać aktywów zapewniających przychody w długim okresie, natomiast inwestorzy już obecni na danym rynku będą brać pod uwagę inwestowanie w segmencie value-add w celu osiągnięcia większych zysków – podsumował Ted Li, dyrektor sekcji ds. Chin w dziale EMEA firmy Cushman & Wakefield.
      Źródło: Cushman & Wakefield
      [qnt]

      Przedsiębiorstwa wdrażające zunifikowaną komunikację i pracę grupową kierują się w stronę chmury

        ManagerOnline

        Najnowsze badanie ujawnia, że najważniejsze trendy w strategiach wprowadzania rozwiązań do pracy grupowej dotyczą chmury obliczeniowej

        Przedsiębiorstwa, które decydują się na użycie technologii cloud w celu szybszego dostarczania aplikacji, zwiększenia dostępności usług i ograniczenia kosztów, myślą także o wykorzystaniu chmury w przypadku rozwiązań pracy grupowej. Okazuje się, że migracja narzędzi do pracy grupowej do chmury staje się dla wielu firm sposobem na ekonomiczne dostarczenie ich dużej grupie użytkowników końcowych.

        To jeden z najważniejszych wniosków z raportu Connected Enterprise 2016, opublikowanego właśnie przez Dimension Data. Raport daje przegląd stanu wdrażania rozwiązań do pracy grupowej w przedsiębiorstwach na całym świecie oraz pokazuje związane z tym trendy i problemy. Publikacja opiera się na ankiecie przeprowadzonej wśród 900 respondentów z 15 krajów², wśród których byli dyrektorzy IT, CIO i menadżerowie z działów biznesowych w przedsiębiorstwach zatrudniających ponad 1000 pracowników.

        Z raportu wynika, że chmura jest kluczową platformą dla jednej trzeciej decydentów. Jednakże obecnie mniej niż 25 proc. przedsiębiorstw korzysta z hostowanych usług pracy grupowej.

        Joe Manuele z działu Communications w Dimension Data podkreśla, że badanie wykazało szczególne znaczenie chmury w przeprowadzaniu wielu różnych działań związanych z cyfrową transformacją w przedsiębiorstwach. – „Bez względu na to, czy chodzi o wewnętrznie zarządzane serwery w firmowym centrum danych, czy o zewnętrzne usługi wymagające niewielkich lub zerowych inwestycji, chmura jest bazową platformą, która pozwala przedsiębiorstwom wdrażać aplikacje efektywnie, ekonomicznie i elastycznie.”

        „Nie jest niespodzianką, że kluczowe trendy technologiczne związane z większością strategii wprowadzania pracy grupowej dotyczą chmury. Nasze badanie ujawniło, że w przypadku 51 proc. przedsiębiorstw przenosiny do chmury to najważniejsze działanie w strategii związanej z pracą grupową.”

        Powodów, dla których przedsiębiorstwa migrują ze swoim rozwiązaniem typu collaboration do chmury, jest wiele. Dotyczą one różnych strategicznych, operacyjnych i finansowych motywacji, które składają się na strategię przenoszenia narzędzi do pracy grupowej na platformę cloud. Najważniejsze powody to:

        • Istnienie strategii wprowadzania chmury obejmującej całą działalność firmy, w tym także aplikacji pracy grupowej.
        • Przy wdrożeniu usługi hostowanej koszty operacyjne zastępują koszty inwestycyjne.
        • Aplikacjami w chmurze można łatwiej administrować i dbać o ich aktualizację, więc obciążenia w procesie zarządzania są mniejsze.

        W przypadku większości przedsiębiorstw rozwiązanie pracy grupowej oparte na chmurze to plan bardziej na jutro niż na dzisiaj. Przeciętnie 75 proc. z nich ma lokalnie (on-premise) wdrożone aplikacje, które są administrowane albo przez wewnętrzny dział IT, albo zewnętrzną firmę zarządzającą nimi w imieniu właściciela.

        „Ma to sens, ponieważ firmy w tradycyjny sposób nabyły technologie pracy grupowej – sprzęt do wideokonferencji, centralki PBX, aplikacje do komunikacji tekstowej i społecznościowe – inwestując w oprogramowanie i systemy wdrażane lokalnie i zarządzane przez wewnętrzne zasoby IT” – wyjaśnia Joe Manuele.

        “Działy IT przywykły do kupowania rozwiązań pracy grupowej do wdrażania on-premise i tak się odbywa proces pozyskiwania tych technologii” wyjaśnia Brian Riggs, analityk z firmy Ovum. – „To właśnie te przyzwyczajenia odpowiadają za wolne przechodzenie do chmury i ich zmiana zajmie trochę czasu. Rynek znajduje się w punkcie zwrotnym i coraz więcej przedsiębiorstw migruje oprogramowanie do pracy grupowej do chmury, ale w przypadku niektórych ten proces będzie trwał latami.”

        (wog)

        ZUS lekceważy opłaty na ZUS

          ManagerOnline

          Zakład Ubezpieczeń Społecznych w Łodzi nie chce zwaloryzować kontraktu na usługi utrzymania czystości zawartego w ramach systemu zamówień publicznych. Jest to o tyle zdumiewające, że ZUS nie respektuje nie tylko zapisów umowy, którą zawarł z wykonawcą.

          ZUS nie przestrzega również regulacji zawartych w ustawie Prawo zamówień publicznych. Art. 142 ust. 5 PZP jasno precyzuje w jakich przypadkach kontrakt musi obowiązkowo ulec waloryzacji. W tym przypadku ZUS nie chce płacić za oskładkowanie umów zleceń oraz podniesienie kwoty minimalnego wynagrodzenia. Co najbardziej kuriozalne, w umowie między ZUS a wykonawcą zawarto zapis o automatycznej waloryzacji kontraktu w przypadku zmiany składki ubezpieczenia społecznego, stawki VAT czy wysokości minimalnego wynagrodzenia. Działania ZUS uderzają przede wszystkim w pracowników wykonujących zamówienie oraz ich bezpieczeństwo na rynku pracy.

          – Podejście Zakładu Ubezpieczeń Społecznych jest niezrozumiałe. Jak to możliwe, że instytucja publiczna, która powołana jest do świadczenia usług socjalnych, nie chce ponieść kosztów związanych z objęciem umów zleceń oskładkowaniem na ubezpieczenie społeczne? Kto ma stanowić wzór dla rynku, skoro nawet najważniejsze organy państwa nie respektują ustawowych obowiązków? Po co uchwalane jest prawo, jeżeli instytucje publiczne go nie respektują? Zamawiający musi zdawać sobie sprawę, że takimi działaniami uderza przede wszystkim w pracowników wykonujących zamówienie i ich bezpieczeństwo na rynku pracy. Niestety przykład oddziału ZUS z Łodzi nie jest odosobniony. W sektorze zamówień publicznych jest wiele podmiotów, które nie chcą współuczestniczyć w naprawie sytuacji na rynku pracy. Nieodpowiedzialne podejście zamawiających to prosta droga do powrotu wysokiej stopy bezrobocia – mówi Ewa Górska-Herezo, ekspert Federacji Przedsiębiorców Polskich.

          W nowelizacji PZP uwzględniono regulację, która obliguje zamawiających do waloryzacji kontraktów w wybranych przypadkach, gdy zmieniają się koszty wykonywania zamówienia. Do tych czynników należą zmiany składki ubezpieczenia społecznego, stawki VAT czy wysokości minimalnego wynagrodzenia. Wykonawcy otrzymali możliwość wypowiedzenia umowy, gdy zamawiający nie chcą renegocjować kontraktów w tych przypadkach. Aż 15 proc. zamawiających nie zwaloryzowało umów, gdy wraz z 1 stycznia 2016 w życie wchodziło ozusowanie umów zleceń.
          Źródło: Federacja Przedsiębiorców Polskich
          [qnt]

          Powoli rośnie chęć do systematycznego oszczędzania

            ManagerOnline

            4 na 10 Polaków systematycznie oszczędza część dochodów. Oszczędzają głównie osoby z pokolenia Y, w wieku 21-35 lat – wynika z badania „Pokolenia o finansach”, zrealizowanego przez 4P Research Mix na zlecenie Banku Zachodniego WBK.

            Niezależnie od wieku, Polacy w oszczędzaniu stawiają na bezpieczeństwo – najczęściej trzymają zgromadzone środki finansowe na koncie oszczędnościowym i lokacie.

            Prawie połowa (45 proc.) Polaków deklaruje, że posiada oszczędności odpowiadające co najmniej wysokości 3-miesięcznych dochodów gospodarstwa domowego. 40 proc. regularnie odkłada część swoich dochodów, a 34 proc. robi to tylko sporadycznie. Najbardziej skłonne do regularnego oszczędzania są osoby z pokolenia Y (21-35 lat). Co drugi przedstawiciel tej generacji odkłada regularnie jakąś kwotę pieniędzy. Co ciekawe, to wśród najmłodszych jest najmniejszy odsetek tych, którzy nie oszczędzają w ogóle – w pokoleniu Z (16-20 lat) zaledwie 12 proc. osób deklaruje, że nie odkłada żadnych pieniędzy, podczas gdy średni wynik dla całej populacji to 25 proc.. Oznacza to, że racjonalne zarządzanie własnym budżetem w taki sposób, aby część środków odkładać, zaczyna się obecnie bardzo wcześnie.

            Cel oszczędzania zmienia się z wiekiem
            Z badania zrealizowanego na zlecenie Banku Zachodniego WBK wynika, że 40 proc. Polaków twierdzi, że oszczędza długofalowo. Cele oszczędzania są skorelowane ze stadium życia. Najmłodsi oszczędzają najczęściej na przyjemności: rozwój swoich pasji i zainteresowań (42 proc. wskazań wśród „oszczędzających długofalowo”) oraz wakacje i podróże (38 proc.). Aż połowa osób z pokolenia Y odkłada na mieszkanie, a ponad jedna trzecia X-ów (36-50 lat) inwestuje w wykształcenie i lepszy start życiowy swoich dzieci. Natomiast najstarsze pokolenie Baby Boomers (51-70 lat) odkłada głównie na niespodziewane wydatki, czyli tzw. „czarną godzinę” (33 proc.).

            Na emeryturę najczęściej odkładają przedstawiciele pokolenia X (33 proc. vs. 24 proc. w całej grupie oszczędzających długofalowo). Ta grupa osób najczęściej ze wszystkich gromadzi kapitał w tzw. III filarze – 12 proc., przy ogólnopolskim wskaźniku wynoszącym 8 proc.

            Wygrywa bezpieczne oszczędzanie
            Wyniki badania wyraźnie pokazują, że najpowszechniejsze wśród badanych jest oszczędzanie bezpieczne, które nie wiąże się z ryzykiem utraty kapitału. Bez względu na wiek, najbardziej popularnym produktem wykorzystywanym przez Polaków do gromadzenia pieniędzy jest konto oszczędnościowe (44 proc. wskazań). Na drugim miejscu znalazła się lokata (28 proc.), do której, ze wszystkich grup wiekowych, najbardziej przekonane są osoby w wieku 36-50 lat. Zaledwie 7 proc. i 6 proc. Polaków, jako sposób gromadzenia środków finansowych, wskazało odpowiednio TFI i akcje.
            Źródło: BZ WBK
            [qnt]

            Poczta Polska wprowadza innowacje

              ManagerOnline

              Poczta Polska chce zostać narodowym operatorem cyfrowym. Firma od listopada testuje aplikację „Mobilny Listonosz”, która będzie wykorzystywana na potrzeby obsługi korespondencji sądów.

              Poczta Polska szacuje, że w ciągu trzech lat obowiązywania kontraktu dostarczy m.in. ponad 170 mln listów poleconych nadanych przez sądy. Już od początku marca w obrębie 76 proc. kodów adresowych na terenie Polski doręczanie przesyłek sądowych będzie odbywało się z wykorzystaniem tabletów i dedykowanej aplikacji „Mobilny Listonosz”. Aplikacja jest przystosowana do wymogów Ministerstwa Sprawiedliwości dotyczących Elektronicznego Potwierdzenia Odbioru (EPO). Do końca sierpnia, zgodnie ze specyfikacją przetargową Poczta zapewni usługę EPO na obszarze 100 proc. kodów adresowych.

              – 1 marca 2016 r. to będzie dobry dzień dla polskiego sądownictwa i Poczty Polskiej. Obsługa tego wrażliwego obszaru funkcjonowania państwa wraca do narodowego operatora – powiedział Łukasz Kulesza, odpowiedzialny za projekt „Mobilny Listonosz” w Poczcie Polskiej.

              Realizacja kontraktu na obsługę polskich sadów z wykorzystaniem urządzeń mobilnych, to kolejny krok w kierunku pełnienia przez Pocztę Polską roli narodowego operatora cyfrowego. Dysponuje ona odpowiednimi rozwiązaniami technologicznymi oraz siecią placówek, aby wspierać administrację w procesie cyfryzacji usług publicznych. Poczta Polska jest w stanie zapewnić zintegrowany wielokanałowy dostęp do e-usług dla 100 proc. mieszkańców kraju.

              Poczta Polska się unowocześnia
              Od listopada 2015 r. w Poczcie trwał pilotaż projektu „Mobilny Listonosz”. Testowana aplikacja będzie wykorzystywana nie tylko na potrzeby obsługi korespondencji sądów, ale w niedalekiej przyszłości stanie się platformą skupiającą wiele innowacyjnych usług Poczty Polskiej. Aplikacja dostępna na tabletach i smartfonach otwiera przed Pocztą możliwość zdalnego świadczenia zupełnie nowych jakościowo usług i znacząco zwiększa jej konkurencyjność na krajowym rynku pocztowo-kurierskim.

              – „Mobilny Listonosz” wraz z projektami przygotowującymi Pocztę Polską do obsługi kontraktu z Ministerstwem Sprawiedliwości to chyba najbardziej ambitny program w całej historii Poczty. Patrząc tylko na stronę informatyczną, widzimy że narzędzie to składa się z 17 różnych rodzajów komponentów. Jednak już dziś mogę powiedzieć z pełną odpowiedzialnością, że dysponujemy rozwiązaniem, stanowiącym dobrą trampolinę w świat cyfrowy – powiedział Tomasz Jeruzalski, dyrektor odpowiadający za programy kluczowe w Poczcie Polskiej.

              Tablety pozwolą na świadczenie usług finansowych, przyjmowanie płatności za rachunki, sprzedaż usług ubezpieczeniowych, doręczanie przekazów pocztowych. To nie koniec możliwości – pracownicy Poczty będą mogli w terenie pozyskiwać leady sprzedażowe, budować bazy danych z wykorzystaniem geotagowania, przeprowadzać badania marketingowe i przyjmować elektroniczne płatności.

              Co więcej, urządzenia mobilne pozwolą usprawnić pracę i ułatwią zarzadzanie firmą. Listonosze będą mogli pobierać dane przed wyjściem w rejon doręczeń oraz rozliczać się z pracy po jej zakończeniu.

              Zastosowanie aplikacji „Mobilny Listonosz” w Poczcie Polskiej to przykład podążania za międzynarodowymi trendami w branży logistycznej – obecnie różne modele mobilnej obsługi klientów są wykorzystywane przez największe europejskie firmy pocztowe.
              Źródło: Poczta Polska
              [qnt]

              Kadry i gospodarka skłaniają do inwestycji w Polsce

                ManagerOnline
                Silne fundamenty gospodarcze i wykwalifikowane kadry to atuty, na podstawie których firmy produkcyjne decydują o inwestycji w Polsce. Takie wnioski płyną z raportu „Made in Poland. Przewodnik inwestycyjny dla sektora produkcyjnego w Polsce”.

                – Od momentu wstąpienia Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku, wzrost gospodarczy utrzymuje się na wysokim poziomie – średnio 3,9 proc. Polska pozostawała w tym czasie jedną z najbardziej atrakcyjnych w Europie lokalizacji dla inwestycji, zarówno z sektora produkcyjnego jak też nowoczesnych usług dla biznesu. Wierzymy, że tak będzie i w przyszłości – mówi Tomasz Trzósło, dyrektor zarządzający JLL. Autorami opracowania są Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIiIZ), JLL, EY i Hays Poland.

                Według ankiety przeprowadzonej wśród inwestorów zagranicznych przez PAIiIZ (we współpracy z Grant Thornton i HSBC) we wrześniu i październiku 2015 roku, 98 proc. ankietowanych firm jest zadowolona z inwestycji w Polsce i zainwestowałaby tu ponownie. Inwestorzy zapytani jak oceniają klimat dla biznesu w skali od 1 (bardzo zły) do 5 (bardzo dobry), ocenili Polskę na 3,7 punktów – jest to najwyższy wynik od 2007 roku, kiedy to przeprowadzono badania po raz pierwszy.

                W opinii prezesa PAIiIZ Sławomira Majmana, Polska jest solidnym, rozwiniętym i przewidywalnym rynkiem. Szef PAIiIZ zwraca uwagę, że przyszłość to inwestycje związane z wysoko wykwalifikowanymi pracownikami i technologiami.

                – Od lat głównym parametrem inwestowania w Polsce są stabilność i jakość kadr. Stawiamy na biznes intelektualny. Standardem naszych inwestycji stają się centra nowoczesnych usług biznesu, inwestycje badawczo – rozwojowe i nowoczesne zakłady przemysłowe – zaznacza Sławomir Majman.

                Jak wynika z raportu, kapitał ludzki to jeden z najważniejszych elementów przy wyborze miejsca inwestycji. Trzy główne czynniki decydujące o potencjale inwestycyjnym danej lokalizacji to: koszty zatrudnienia, dostępność wykwalifikowanych kadr oraz dostępność kadr na stanowiskach produkcyjnych.

                – Z perspektywy sektora produkcyjnego, specyfika polskiego rynku pracy jest niezwykle atrakcyjna i w dużej mierze jest elementem przesądzającym o ulokowaniu inwestycji w Polsce. Inwestorzy posiadający swoje zakłady w kraju wskazują na dostępność wykwalifikowanej kadry oraz jedne z najniższych kosztów zatrudnienia w Europie. Polska charakteryzuje się wysokim poziomem szkolnictwa wyższego, technicznego oraz zawodowego, co w połączeniu z rosnącą popularnością kształcenia na kierunkach technicznych i inżynieryjnych przekłada się na wyższą podaż wykwalifikowanych specjalistów. Można postulować, że to właśnie dostępność unikalnych kompetencji oraz dobra znajomość języków obcych, połączone z działaniami wspierającymi innowacyjność, przyczynią się do dalszego rozwoju sektora produkcyjnego w Polsce – komentuje Paula Rejmer, Managing Director Expert Perm, Hays Poland.

                Jednym z głównych aspektów decydujących o wyborze lokalizacji pod inwestycję jest dostęp do pomocy publicznej. Jest to pomoc oferowana zarówno ze środków Unii Europejskiej, jak i różnych form wsparcia rządowego, takich jak ulgi od podatku dochodowego od osób prawnych (CIT) na terenie specjalnych stref ekonomicznych (SSE), dotacje udzielane w ramach wieloletniego programu wsparcia, a także zwolnienia z podatku od nieruchomości.

                – Polska, zdaniem inwestorów zagranicznych – największych światowych przedsiębiorców – pozostaje najatrakcyjniejszym kierunkiem dla inwestycji w naszej części Europy. Świadczą o tym twarde dane i wyniki prowadzonego przez EY od kilkunastu lat badania Atrakcyjność Inwestycyjna Europy. Co roku oceny inwestorów rosną przekładając się na ich obecność w Polsce i w efekcie na tysiące nowych miejsc pracy, które tworzą. Jednak nadal musimy pracować nad magnesami dla kolejnych inwestycji, bo rywalizacja o te projekty jest niezwykle zacięta. Kluczowe jest tutaj właściwe przewidywanie oczekiwań inwestorów oraz wprowadzenie rozwiązań, jakie są im oferowane w innych krajach. Trzeba też podkreślić, że z tych zachęt mogą korzystać i korzystają polscy przedsiębiorcy – ci bardzo duzi oraz ci całkiem mali. Warto też wzmacniać system wsparcia w zakresie badań i rozwoju, aby w realny sposób wpływać na decyzje odnośnie tworzenia centrów B+R i prowadzenia prac badawczych – dodaje Paweł Tynel, partner EY, lider Działu Ulg i Dotacji Inwestycyjnych w EY.

                Polska to dobra lokalizacja dla firm poszukujących wysokiej klasy powierzchni produkcyjnych. Deweloperzy obecni na polskim rynku specjalizują się w dostarczaniu projektów zbudowanych według konkretnej specyfikacji klienta. Do najważniejszych czynników, które wpływają na decyzję inwestorów, można zaliczyć strategiczną lokalizację w sercu Europy, rozwijającą się gospodarkę, dużą dostępność wykwalifikowanej siły roboczej oraz poprawiającą się infrastrukturę transportową – drogową, jak również lotniczą i portową. Na koniec 2015 roku, całkowita podaż powierzchni magazynowych w Polsce wyniosła 9,77 mln mkw. Największe rynki to: Warszawa (ok. 2,9 mln mkw. w ramach Warszawy Miasta i Okolic Warszawy), Górny Śląsk (1,7 mln mkw.), Poznań (1,6 mln mkw.), Polska Centralna (1,3 mln mkw.) oraz Wrocław (1,3 mln mkw.).

                – Nasz rynek charakteryzuje się wysokim standardem i wyposażeniem obiektów, a także bardzo atrakcyjnymi stawkami najmu, co – wraz ze wspomnianymi wyżej czynnikami – niewątpliwie stanowi o atrakcyjności Polski dla firm produkcyjnych. Kluczowi deweloperzy obiektów przemysłowych to duże, międzynarodowe koncerny – Panattoni, Prologis, SEGRO, Goodman, Valad i P3, a także krajowi gracze, tacy jak MLP i BIK z długoletnią tradycją budowy zakładów produkcyjnych – podsumowuje Tomasz Olszewski, dyrektor Działu Powierzchni Magazynowo-Przemysłowych w Europie Środkowo-Wschodniej w JLL.
                Źródło: EY
                [qnt]

                 

                Spotkanie o profesjonalnym coachingu w Koźmińskim już za nami

                  W Akademii Leona Koźmińskiego, 24 lutego br., odbyło się spotkanie otwarte „Profesjonalizm w coachingu. Jakiego coacha wybrać?”, na którym byli obecni przedstawiciele największych organizacji zrzeszających coachów. Konferencja została zorganizowana przez International Coach Federation Polska i Centrum Coachingu Akademii Leona Koźmińskiego w celu szerzenia profesjonalnej wiedzy o profesji coacha.



                  W auli Akademii Leona Koźmińskiego na spotkaniu otwartym „Profesjonalizm w coachingu. Jakiego coacha wybrać?” zebrało się grono osób żywo zainteresowanych tematyką coachingu. Wśród nich nie zabrakło profesjonalnych coachów, osób kształcących się do wykonywania tego zawodu, przedstawicieli instytucji coachingowych oraz mediów. – Uważam, że pomysł zorganizowania tego typu konferencji jest bardzo wartościowy. Dzięki inicjatywie każdy z uczestników ma możliwość zgłębiania wiedzy o profesjonalnym coachingu oraz zapoznania się z opiniami ekspertów, którzy są związani z tą profesją od kilkunastu lat oraz mają duże doświadczenie pod kątem pracy z klientem. ICF, Izba Coachingu czy Akademia Leona Koźmińskiego są takimi instytucjami, które wyznaczają pewnego rodzaju wartości. Oferują ten rodzaj wiedzy, który pozwala być profesjonalnym coachem i działać dla dobra klienta – tłumaczy Agnieszka Szczepaniak, jedna z uczestniczek konferencji.

                  Inicjatywa International Coach Federation Polska oraz Centrum Coachingu Akademii Leona Koźmińskiego jest odpowiedzią na pojawiające się ostatnio w różnego rodzaju mediach błędne definicje pojęcia „coaching”. Niejednokrotnie profesja ta jest niesłusznie mylona z innymi technikami wsparcia, jak: trenerstwo, szkolenia, pomoc psychologiczna czy mowa motywacyjna. – Idea spotkania jest jak najbardziej słuszna, temat ciekawy, na czasie – dużo się teraz dyskutuje na temat coachingu: czym jest, a czym nie. Mam nadzieję, że małymi krokami, dzięki właśnie takim spotkaniom, będzie szerzyła się odpowiednia wiedza na temat tej profesji, a dyskusja w mediach się uspokoi, wejdzie na wyższy poziom, bliższy prawdy. Nie można przecież definiować coachingu tak szeroko, jak to się teraz robi, gdyż zaprzecza to samej jego koncepcji. Spotkałem się nawet z porównaniami do czarów, a nie tędy droga – dodaje Grzegorz Iwańczyk, obecny na konferencji.

                  W pierwszej części spotkania odbyły się ciekawe wykłady wybitnych ekspertów, których celem było rzetelne i obiektywne wyjaśnienie, czym naprawdę jest profesjonalny coaching. Dr Lidia D. Czarkowska, Dyrektor Centrum Coachingu w Akademii Leona Koźmińskiego, opowiedziała m.in. o kryteriach profesjonalizacji w zawodzie coacha oraz normach i wartościach w profesjonalnym coachingu. Zbigniew Kieras, certyfikowany Coach MCC, ICF, wygłosił mowę o odpowiedzialności jako podstawowej własności i prawie klienta oraz źródłach i kierunkach uwagi w profesjonalnym coachingu. Natomiast Artur Michalski, Prezes ICF Polska, wytłumaczył kwestie wpływu, jakie mają organizacje coachingowe oraz sami profesjonalni coachowie na odbiór mitów na temat coachingu przez potencjalnych klientów. Przemówienia zwieńczyła dyskusja panelowa z udziałem gości specjalnych, podczas trwania której uczestnicy spotkania mogli zadawać pytania. Wszyscy obecni fachowcy zgodnie podkreślili wartość etyki, akredytacji oraz superwizji dla świadczenia usług coachingowych najwyższej jakości.

                  Ważne Informacje

                  Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

                  Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

                  Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...

                  Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

                  Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

                  Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

                  Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

                  Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

                  Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...

                  XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo – spotkanie liderów branży

                  XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo odbędzie się już 19 marca 2026 roku w Regent Warsaw Hotel. Wydarzenie, organizowane pod patronatem m.in. Ministerstwa...