.
Strona główna Blog Strona 406

Polski debiut procesorów Intel Core vPro szóstej generacji dla biznesu

    ManagerOnline

    Najbardziej wydajne, a także wyposażone w nowe zabezpieczenia tożsamości oraz technologie ułatwiające pracę grupową, dzięki czemu praca w biurze jest wygodniejsza i bardziej efektywna

    Intel oficjalnie wprowadził na polski rynek rodzinę procesorów Intel® Core™ vPro™ szóstej generacji, przeznaczonych dla przedsiębiorstw tworzących nowoczesne środowiska pracy. Pozwalają one zaspokoić potrzeby firm związane z bezpieczeństwem i produktywnością, co jest możliwe dzięki innowacyjnym metodom uwierzytelniania, lepszej wydajności i rozbudowanym funkcjom pracy grupowej, dostępnym w urządzeniach typu 2w1, Ultrabook™, komputerach All-in-One oraz nowoczesnych desktopach.

    „Nowocześni przedsiębiorcy potrzebują rozwiązań technologicznych, które zapewnią ich pracownikom wysoką wydajność oraz komfort pracy, jednocześnie chroniąc bezpieczeństwa firmowych danych i minimalizując czas przestojów” – powiedział Krzysztof Jonak, dyrektor  Intela w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. „Takie potrzeby użytkowników  biznesowych spełniają procesory Intel Core vPro szóstej generacji oraz oprogramowanie i usługi dostępne w pakiecie wraz z nowymi układami”.

    Ochrona dostępu do komputera nie tylko za pomocą hasła

    Hakerzy znają coraz więcej sposobów na włamanie się do starszych komputerów przez wirtualne drzwi systemu: zdobywają dane uwierzytelniające użytkowników i uzyskują dostęp do ważnych zasobów w przedsiębiorstwie. Ponad połowa z wykrywanych obecnie przypadków naruszenia bezpieczeństwa danych zaczyna się od skorzystania z niepoprawnie używanych lub skradzionych informacji logowania użytkownika. W przypadku starszych komputerów zabezpieczenie polegające na stosowaniu ośmioznakowych haseł zmienianych co 90 dni mogło być skuteczne dziesięć lat temu, ale coraz bardziej wyrafinowane metody ataku powodują, że należy użyć bardziej zaawansowanych zabezpieczeń.

    W odpowiedzi na te potrzeby Intel przygotował nowatorskie rozwiązanie o nazwie Intel® Authenticate. Zainteresowane przedsiębiorstwa mogą je sprawdzić w ramach wewnętrznych testów i ocenić jego przydatność. Intel Authenticate to wspomagany sprzętowo mechanizm wielopoziomowego uwierzytelniania, który pozwala rozbudować funkcje ochrony tożsamości na komputerach. Dzięki temu stają się one bardziej odporne2 na ataki związane z kradzieżą tożsamości i danych uwierzytelniania użytkowników.

    Rozwiązanie Intel Authenticate weryfikuje tożsamość, korzystając równocześnie z kombinacji maksymalnie trzech mocno związanych z użytkownikiem elementów, które umownie można nazwać „to, co znasz” (np. numer PIN), „to, co masz” (np. telefon komórkowy) oraz „to, kim jesteś” (np. odcisk palca). Dział IT, zgodnie z przyjętą polityką wewnętrzną, może wybrać różne elementy stosowane podczas uwierzytelniania, nie polegając wyłącznie na zapamiętywaniu przez pracowników skomplikowanych haseł. Funkcja Intel Authenticate jest zgodna z systemami Microsoft Windows* 7, 8 i 10.

    Nowe komputery w firmie to zwiększenie produktywności i obniżenie kosztów

    Koszty eksploatacji starszych wersji laptopów, związane z ich konserwacją i spadkiem produktywności pracowników, mogą wynosić nawet 4 203 USD rocznie (dla trzech komputerów). Nowe komputery dla przedsiębiorstw odznaczają się nawet 2,5-krotnie większą wydajnością i 30-krotnie większą szybkością przetwarzania grafiki niż pięcioletnie urządzenia. Udostępniają zarazem użytkownikom znacznie nowocześniejsze i bardziej zaawansowane narzędzia biznesowe zapewniające produktywną pracę. Procesory Intel Core vPro szóstej generacji dostępne są w różnorodnych urządzeniach, dostosowanych do potrzeb każdego środowiska pracy, spełniających wymagania firmy dowolnej wielkości, m.in. urządzeniach 2w1 i Ultrabookach, ultracienkich notebookach, komputerach mini PC i All-in-one.

    Nowa jakość pracy podczas spotkań

    Sposób, w jaki współpracują ze sobą przedsiębiorstwa z całego świata, uległ zmianie, jednak narzędzia do obsługi spotkań, umożliwiające efektywne ich prowadzenie, do niedawna nie były przystosowane do potrzeb pracowników przebywających w różnych lokalizacjach. Intel wprowadził aktualizacje w aplikacji Intel® Unite™, dzięki którym można wdrożyć bardziej skuteczne metody organizacji spotkań i komunikacji. Usprawnione zostały funkcje wyświetlania — uczestnicy nie muszą już zajmować się poszukiwaniem właściwej wtyczki ani klucza sprzętowego. Zarówno osoby znajdujące się w sali konferencyjnej, jak i zdalni uczestnicy spotkania mogą w łatwy i bezpieczny sposób przeglądać odpowiednie materiały w czasie rzeczywistym i je modyfikować. Pracownicy są w stanie organizować spotkania właściwie od razu, z wykorzystaniem nie tylko nowych, lecz także zainstalowanych już monitorów i projektorów. Opcje automatycznego rozłączenia oraz integracja z programem Skype for Business to dodatkowe mechanizmy ułatwiające pracę.

    Pomoc w rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw

    Intel oferuje małym przedsiębiorstwom Intel® Small Business Advantage (Intel SBA). Jest to łatwe w użytkowaniu rozwiązanie, które pomaga w ochronie zasobów firmy i pozwala na skoncentrowanie się na jej rozwoju. Intel SBA zapewnia scentralizowane narzędzie do komunikacji i udostępniania informacji, a także automatycznej aktualizacji zabezpieczeń i wprowadzania poprawek. Intel SBA zawiera funkcje pracy grupowej, np. obsługę czatu i udostępniania plików, a także opcje zabezpieczeń, w tym blokadę portów USB. Dzięki temu łatwiej zapanować nad przepływem danych w przedsiębiorstwie.

    (wog)

    Nieplanowane przestoje w dostępie do aplikacji kosztują przedsiębiorstwa nawet 16 mln USD rocznie

      ManagerOnline

      Raport ujawnia niepokojącą rozbieżność pomiędzy wymaganiami użytkowników, a zdolnością działów IT do zapewnienia nieprzerwanego, całodobowego funkcjonowania firm. Co gorsza, zarówno liczba przestojów, jak i czas ich trwania istotnie zwiększyły się w ciągu roku.

      Nowe badanie Veeam Software, dostawcy rozwiązań, które zapewniają dostępność na potrzeby przedsiębiorstw działających non stop (Availability for the Always-On Enterprise™), jasno pokazuje, że pomimo licznych, głośnych incydentów z minionego roku, przedsiębiorstwa nadal nie zwracają wystarczającej uwagi na potrzeby swoich użytkowników. Z V edycji dorocznego raportu Veeam wynika, że 84% decydentów IT (o 2% więcej niż rok wcześniej), przyznaje, że w ich organizacji występuje tzw. „deficyt dostępności”. Oznacza on różnicę między tym, co może zapewnić dział IT a tym, czego domagają się użytkownicy. Przedsiębiorstwa tracą z powodu tej rozbieżności nawet 16 milionów dolarów rocznie, a koszt ten wynika m.in. z utraconych możliwości i przychodów oraz obniżonej produktywności. Oprócz ubytku finansowego, niedostępność usług IT negatywnie wpływa na zaufanie klientów (co przyznaje 68% ankietowanych) i wizerunek marki (62%).

      Koszt przestojów w dostępności IT wzrósł aż o 6 mln USD w ciągu roku, choć niemal wszyscy respondenci twierdzą, że wdrożyli skuteczniejsze środki ograniczania incydentów tego typu. Na poprawę sytuacji nie wpłynął także fakt, że badani klasyfikują obecnie 48% wszystkich obciążeń roboczych, jako „krytyczne dla funkcjonowania firmy” i ma ono wzrosnąć do 53% w 2017 r.

      Globalna liczba użytkowników sieci osiągnęła w zeszłym roku rekordowy poziom 3,4 mld. czyli 42% mieszkañców Ziemi, a prognozy mówią o niemal 21 mld urządzeń podłączonych do sieci do końca 2020 r. Z tego względu zapewnienie całodobowego dostępu do danych i aplikacji jest dziś sprawą najwyższej wagi. Wydaje się jednak, że do wielu przedsiębiorstw przekaz ten wciąż nie dotarł wystarczająco dosadnie, pomimo, że dwóch na trzech respondentów przyznaje się do zainwestowania znacznych środków w modernizację centrum danych, specjalnie po to, aby zwiększyć poziom dostępności.

      „Kiedy rozmawiasz z ponad tysiącem decydentów z obszaru IT, spodziewasz się, że niektórzy z nich wciąż mogą mieć problemy ze spełnieniem wymogu nieprzerwanej działalności przedsiębiorstwa. Mimo tego wyniki badania są alarmujące — stwierdził Ratmir Timashev, dyrektor generalny Veeam. — Współczesne firmy stają się organizacjami napędzanymi przez oprogramowanie, więc działy IT nie mogą już świadczyć usług, które są jedynie akceptowalne. Ciągła dostępność jest dziś sprawą najwyższej wagi. Jednak w ciągu 12 miesięcy od naszego poprzedniego badania, roczna liczba nieplanowanych przestojów zwiększyła się (z 13 do 15). W dodatku trwają one dłużej, a powrót do prawidłowego funkcjonowania zajmuje znacznie więcej czasu. W dzisiejszej gospodarce, w której szybkość i niezawodność mają priorytetowe znacznie, jest to nie do przyjęcia. Jeśli ten trend się utrzyma, obawiam się o przyszłość firm, które wzięły udział w sondażu”.

      Oto najważniejsze wnioski płynące z opracowania Veeam Availability Report 2016:

      Dostępność ma kluczowe znaczenie… a mimo tego przedsiębiorstwa wciąż nie są w stanie jej zapewnić

      • ·         Użytkownicy domagają się bezzwłocznego wsparcia (63 proc.) oraz całodobowego dostępu do usług IT, ułatwiającego prowadzenie międzynarodowej działalności (59 proc.).
      • ·         Podczas modernizacji centrów danych dwiema najbardziej poszukiwanymi funkcjami są szybkie przywracanie (59 proc.) i zapobieganie utracie danych (57 proc.); jednakże koszty i niewystarczające umiejętności hamują wdrożenia.
      • ·         W ciągu ostatnich dwóch lat organizacje w pewnym stopniu zwiększyły swoje wymagania w zakresie poziomu świadczenia usług (zapisanego w umowach SLA). Uczyniły to, aby zminimalizować przestoje aplikacji (96 proc. organizacji zwiększyło wymagania) albo zagwarantować dostęp do danych (94 proc.), ale tzw. „deficyt dostępności” nie zniknął.
      • ·         Respondenci twierdzą jednak, że w celu rozwiązania tego problemu ich organizacje już modernizują albo zamierzają wkrótce zmodernizować swoje centra danych – wirtualizacja (85 proc.) i backup (80 proc.) są jednymi z najczęściej wymienianych obszarów, których unowocześnienie może przynieść pozytywne skutki.

      Zagrożone dane

      • ·         Poziom wymogów zapisanych w umowach SLA, dotyczący wskaźnika czasu przywracania (recovery time objective, RTO) określono na 1 godzinę i 36 minut, ale respondenci przyznają, że w rzeczywistości procedura ta zajmuje 3 godziny. Podobnie poziom SLA dla wskaźnika punktu przywracania (recovery point objective, RPO) wynosi 2 godziny i 54 minuty, podczas gdy w rzeczywistości są to 4 godziny i 12 minut. Respondenci twierdzą, że ich organizacje średnio doświadczają 15 nieplanowanych przestojów rocznie. Dla porównania, w poprzedniej edycji raportu było to 13 przestojów. Ponadto nieplanowane przestoje aplikacji o znaczeniu krytycznym wydłużyły się z 84 do 174 minut rok do roku, a czas przerw w dostępie do aplikacji niekrytycznych zwiększył się z 4 do 5 godzin i 48 minut.
      • ·        Tylko niespełna połowa respondentów testuje kopie zapasowe w comiesięcznych lub krótszych odstępach czasu. Długie przerwy między testami zwiększają prawdopodobieństwo wystąpienia problemów w razie konieczności przywrócenia danych – wówczas bywa już za późno. A spośród tych, którzy przeprowadzają testy, jedynie 26 proc. analizuje więcej niż 5 proc. swoich kopii.

      Dotkliwe konsekwencje finansowe i wizerunkowe

      • Szacowany średni koszt przestojów w przedsiębiorstwie może sięgać 16 milionów dolarów rocznie. Oznacza to wzrost o 6 milionów dolarów w porównaniu z wynikami badania opublikowanego rok wcześniej.
      • Średni koszt godziny przestoju aplikacji o znaczeniu krytycznym wynosi niemal 80 tys. dolarów. Średni koszt utraty danych, spowodowanej godzinnym przestojem aplikacji o znaczeniu krytycznym, wynosi blisko 90 tys. dolarów. Jeśli chodzi o aplikacje niekrytyczne, w obu przypadkach średni koszt przekracza 50 tys. dolarów za godzinę.
      • Utrata zaufania klientów (68 proc.), szkody wizerunkowe (62 proc.) i utrata zaufania pracowników (51 proc.), to trzy najczęściej wymieniane skutki „niefinansowe”, jakie wynikają z oferowania niedostatecznego poziomu dostępności.

      „Choć może się wydawać, że wyniki opisywanego badania roztaczają katastroficzną wizję, to są również powody do optymizmu — dodaje Timashev. — Niemal trzy czwarte przedsiębiorstw zdaje sobie sprawę, że posiada obszary, które wymagają ulepszeń, i zamierza je wdrożyć w ciągu 6-12 miesięcy. Czasem niełatwo znaleźć fundusze na inwestycję w infrastrukturę, ale panuje zgoda, że jest to konieczne. Widzimy, że przedsiębiorstwa zaczynają uświadamiać sobie znaczenie rozwiązań do zapewniania dostępności oraz rolę, jaką może odegrać chmura i usługi  oparte o cloud computing, takie jak DRaaS (usługi usuwania skutków awarii w chmurze). Przedsiębiorstwa rozumieją, że muszą działać bez przerw i być zawsze dostępne, a ja jestem przekonany, że użytkownicy już wkrótce się tego doczekają”.
      Więcej informacji można znaleźć pod adresem https://www.veeam.com/pl/, a pełna wersja raportu Veeam Availability Report jest dostępna do pobrania za pośrednictwem strony https://go.veeam.com/2016-availability-report-pl.html.

      Magazyny w Polsce biją rekordy

        ManagerOnline

        W 2015 r. polski rynek magazynowy nadal dynamicznie się rozwijał. Ilość nowej powierzchni oddanej do użytku przekroczyła 925 tys. m kw., a popyt wzrósł do rekordowego poziomu 2 470 tys. m kw.

        Według raportu międzynarodowej firmy doradczej Cushman & Wakefield pt. „Property Times” ze względu na wysoki poziom absorpcji i popytu możemy spodziewać się rozpoczęcia budowy znaczącej liczby projektów przemysłowych i logistycznych.

        Zasoby nowoczesnej powierzchni magazynowej wyniosły 9 895 tys. m kw. pod koniec 2015 r. Wzrost aktywności deweloperskiej odnotowano w niemal wszystkich regionach, zwłaszcza w Poznaniu, na Górnym i Dolnym Śląsku, a także na rynkach wschodzących (Lublin, Rzeszów i Szczecin), gdzie wzrosła liczba nowych terenów inwestycyjnych przygotowanych do budowy nowoczesnych magazynów i obiektów logistycznych.

        Popyt na powierzchnię magazynową wzrósł o 5 proc. w porównaniu z 2014 rokiem i wyniósł 2 470 tys. m kw., wskutek czego wskaźnik pustostanów w Polsce spadł z 6,8 proc. do 5,2 proc. Najwyższy udział dostępnej powierzchni najmu utrzymuje się w strefie miejskiej Warszawy (9,7 proc.) i w okolicy stolicy (7,3 proc.), a najniższy w regionie Poznania (1,9 proc.).

        W 2015 r. największy udział w wolumenie transakcji najmu miały firmy z sektora logistycznego, motoryzacyjnego, produkcji lekkiej oraz sieci handlowe. Zainteresowanie najemców w większym stopniu koncentruje się na głównych rynkach, czyli Polsce Centralnej (22 proc.), okolicach Warszawy (20 proc.) i na Górnym Śląsku (17 proc.), natomiast w Poznaniu i Wrocławiu popyt jest na porównywalnym poziomie 10 proc. Zauważalny jest wzrost popytu ze strony najemców na mniejszych rynkach, takich jak Szczecin, a także w nowych lokalizacjach, takich jak Bydgoszcz. Do największych transakcji ubiegłego roku zalicza się: przedłużenie umowy najmu wraz z powiększeniem wynajmowanej powierzchni przez firmę Goodyear w Tarnów Logistic City Park (56 tys. m kw.), obiekt typu BTS dla Leroy Merlin w Panattoni Park Stryków II (53 tys. m kw.) oraz odnowienie umowy najmu 43 tys. m kw. powierzchni przez Corning w SEGRO Logistic Park Stryków.

        Największym rynkiem jest nadal Warszawa i okolice (ok. 30 proc. istniejących zasobów). Jednak coraz lepsza infrastruktura transportowa sprzyja rozwojowi pozostałych rynków regionalnych, takich jak Górny Śląsk, Polska Centralna, Poznań i Wrocław, na które przypada łącznie prawie 59 proc. zasobów kraju. Największą aktywność deweloperską odnotowano w regionie Poznania (23 proc. łącznej podaży w ubiegłym roku), Górnego Śląska (17 proc.), Wrocławia (12 proc.) i okolic Warszawy (10 proc.).

        Pod względem struktury właścicielskiej Prologis ma obecnie największy portfel nieruchomości z 23 proc. udziałem w całkowitych zasobach nowoczesnej powierzchni magazynowej w Polsce. Pozostałe sześć miejsc zajmują SEGRO (11 proc.), Panattoni (10 proc.), Logicor (9 proc.), Goodman (7 proc.), P3 (5 proc.) i MLP Group (4 proc.).

        Czynsze nominalne na głównych rynkach magazynowych nie zmieniły się lub nieznacznie spadły. W dalszym ciągu najwyższe stawki obowiązują w strefie miejskiej Warszawy (4,00-5,40 EUR/mkw./miesiąc), a najniższe w regionie Polski Centralnej (2,40-3,95 EUR/mkw./miesiąc) oraz na obrzeżach Warszawy (2,40-3,80 EUR/mkw./miesiąc).

        – W okresie ostatnich dwóch lat rynek powierzchni magazynowych w Polsce rozwijał się wyjątkowo dynamicznie, czego dowodem jest rekordowa aktywność najemców oraz skala inwestycji deweloperskich zbliżona do historycznie najwyższych poziomów odnotowanych w latach 2007-2009. Popyt netto wyniósł ponad 1,7 mln m kw. Popyt na nowoczesną powierzchnię magazynową stale rośnie, przy czym największy w nim udział mają firmy z sektora logistycznego, motoryzacyjnego i FMCG. Ponadto rozwój handlu internetowego w Europie Środkowo-Wschodniej przyczyni się do wzrostu popytu, a wiele firm może poszukiwać możliwości wynajęcia bardzo dużych powierzchni (ponad 50 tys. m kw.). W minionym roku odnotowaliśmy dalszy rozwój zarówno głównych rynków powierzchni magazynowej, jak i lokalizacji wschodzących, które ze względu na coraz lepszą infrastrukturę drogową i dostępność gruntów przyciągają deweloperów zainteresowanych realizacją nowych inwestycji – komentuje Tom Listowski, partner i dyrektor Działu Powierzchni Przemysłowych i Logistycznych w Polsce oraz Relacji z Klientami Korporacyjnymi na Europę Środkowo-Wschodnią firmy Cushman & Wakefield.

        Duża ilość powierzchni w budowie (prawie 1 mln mkw.) raczej nie spowoduje znacznego wzrostu poziomu pustostanów w najbliższym czasie, ponieważ ponad 60 proc. realizowanych projektów to obiekty BTS lub magazyny objęte umowami przednajmu. Coraz częściej inwestorzy decydują się na budowę projektów spekulacyjnych, czemu sprzyja rosnący popyt na rynku. Rozwój gospodarczy i rozbudowa infrastruktury drogowej w Polsce będzie sprzyjać realizacji kolejnych projektów przemysłowych i logistycznych, a także zachęci nowych najemców do wejścia na polski rynek.
        Źródło: Cushman & Wakefield
        [qnt]

        Kiepskie humory w MŚP

          ManagerOnline

          Choć według GUS w ubiegłym roku PKB Polski wzrósł o 3,6 proc. – trzeci wynik w Europie – to w rok 2016 polscy przedsiębiorcy weszli z minorowymi nastrojami. Wskazuje na to kolejny odczyt „Barometru EFL” – najniższy w dotychczasowej historii tego indeksu.

          Wynik „Barometru EFL” na I kwartał 2016 roku wyniósł zaledwie 53,1 pkt. Jest to najniższy odczyt w całej dotychczasowej historii prowadzenia tego pomiaru. Na szczęście wynik ten nadal pozostaje ponad progiem OR (ograniczonego rozwoju), czyli małe i średnie przedsiębiorstwa widzą w dalszym ciągu szansę na rozwój.

          Patrząc na cztery składowe wyniku „Barometru EFL” tj. poziom sprzedaży, utrzymanie płynności finansowej, poziom inwestycji w środki trwałe i zapotrzebowania na zewnętrzne finansowanie, zauważymy, że jedynie w obszarze planowanych inwestycji w środki trwałe więcej przedsiębiorców prognozuje pogorszenie niż wzrost. I ten czynnik właśnie miał decydujący wpływ na spadek globalnej wartości odczytu „Barometru EFL”. Liczba osób, które przewidują poprawę w tym zakresie spadła niemal dwukrotnie (z 45,3 proc. do 24,9 proc.), odsetek pesymistów wzrósł zaś sześciokrotnie (z 4,7 proc. do 27,4 proc.). W przypadku pozostałych trzech składowych (sprzedaż, płynność finansowa, zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne) więcej firm przewiduje wzrosty niż spadki. Jednak we wszystkich 4 obszarach decydujących o wyniku pomiaru najliczniejszą grupę stanowią przedsiębiorcy, którzy nie przewidują zmian w najbliższym kwartale.

          Skąd taki spadek? Przede wszystkim należy pamiętać, że wynik „Barometru EFL” nie opiera się na twardych danych mikro- bądź makroekonomicznych, a uzyskiwany jest na podstawie badania ankietowego, w którym przedsiębiorcy deklarują plany do inwestycji i rozwoju swych firm w danym kwartale. W związku z czym na ich opiniach mógł zaważyć duży szum medialny związany ze zmianą władzy w Polsce i różnymi deklaracjami polityków odnośnie planów usprawnienia polskiej gospodarki. To spowodować mogło poczucie niepewności wśród sektora MŚP.

          Z drugiej strony być może charakterystyczną cechą polskich firm MŚP jest pewne poczucie niepewności na początku każdego roku. Patrząc na poprzednie odczyty dostrzec można, że w I kwartale poprzedniego roku, kiedy to EFL rozpoczynał badania małych i średnich przedsiębiorstw, wynik również znajdował się na dość niskim poziomie, by w kolejnych dwóch poszybować w górę.

          – Pozostałe wskaźniki ekonomiczne pozwalają mi sądzić, że na obniżeniu wysokości obecnego odczytu „Barometru EFL” zaważyły nie czynniki ekonomiczne, a psychologiczne – powiedział Radosław Kuczyński Prezes EFL. – Wszak wzrost PKB jest na bardzo dobrym poziomie, rośnie eksport, a i popyt krajowy wzrasta. Do tego branża leasingowa, która zawsze jako jedna z pierwszych odczuwa wszelkie zawahania w gospodarce, miniony rok uznała za rekordowy pod względem wartości sfinansowanych aktywów. Dlatego nie spodziewałbym się nagłego załamania tej dobrej koniunktury, choć jeśli poczucie niepewności będzie utrzymywać się wśród przedsiębiorców w kolejnych kwartałach, może to negatywnie odbić się na całej gospodarce.

          Wartości subindeksów dla poszczególnych branż w aktualnym odczycie pozostają na bardzo zbliżonych poziomach, bliskich ogólnej wartości „Barometru EFL”. Żaden z nich nie znajduje się poniżej progu OR. Najwyższym odczytem cechuje się branża HoReCa (55,3 pkt.), najniższym zaś handel (51,1 pkt.).

          Nie jest zaskoczeniem, że dla badanych firm w dalszym ciągu podstawowym źródłem finansowania inwestycji pozostają środki własne. Da się jednak zauważyć pewną prawidłowość: im większa firma, zatrudniająca większą liczbę pracowników, tym chętniej sięga po różne instrumenty finansowe, jak leasing czy kredyt bankowy.
          Źródło: EFL
          [qnt]

          Universal Robots wzmacnia działania na rynku Europy Środkowo-Wschodniej

            ManagerOnline

            Lider w produkcji robotów współpracujących zapowiada otarcie biura w Pradze, rozbudowuje zespół i zaprasza partnerów z tej części Europy do współpracy.

            Duński producent lekkich, elastycznych robotów współpracujących wchodzi w 2016 rok z planami zwiększenia swojej obecności na rynku Europy Środkowo – Wschodniej. To m.in. zapowiedź otwarcia biura w Pradze oraz budowanie zespołu dedykowanego do obsługi rynków Europy Środkowej i Wschodniej. Ważnym elementem jest rozwój kanału partnerskiego, tak aby zapewnić skuteczne dotarcie do firm z różnych sektorów produkcji.

            – Roboty Universal Robots – dzięki swojej elastyczności, łatwości instalacji oraz krótkiemu czasowi zwrotu z inwestycji – są dostępne dla firm produkcyjnych każdej wielkości, w tym małych i średnich. Rozbudowujemy naszą sieć partnerów tak, aby skutecznie dostarczać rozwiązania automatyzujące produkcję do firm – niezależnie od ich wielkości i branży – wyjaśnia Slavoj Musilek, regionalny menedżer sprzedaży na region Europy Środkowo-Wschodniej.

            Robotyzacja dla firm sektora MŚP

            Robotyzacja staje się realną ścieżką rozwoju już nie tylko dla dużych firm, ale coraz częściej także dla przedsiębiorstw z sektora MŚP. Według danych ABI Research zawartych w raporcie „Collaborative Robotics: State of the Market/State of the Art.” między 2015 a 2020 rokiem wartość rynku robotów współpracujących zwiększy się ponad 10 razy z 95 mln USD do ponad 1 mld USD. Bariery związane z inwestycją w tę technologię stają się z roku na rok coraz niższe, a przedsiębiorstwa, które zdecydowały się na nowoczesną ścieżkę rozwoju zyskują m.in. wyższą efektywność, możliwość lepszego skalowania wielkości produkcji do aktualnych potrzeb rynku, a także wyższą jakość dostarczanych produktów uzyskiwaną dzięki powtarzalności parametrów produkcji i standaryzacji.

            Wymagania rynku, w tym konieczność zwiększania wydajności, gwarancja jakości, dynamika zmian, rosną. Wykorzystanie nowoczesnych technologii w postaci automatyzacji procesów produkcji zwiększa dostosowanie przedsiębiorstw każdej wielkości i każdej branży do zapotrzebowania rynku. W 2014 roku zainstalowano w Europie rekordową liczbę 45 559 nowych robotów, o 5% więcej niż w 2013 roku. Wzrost ten był szczególnie widoczny w Europie Środkowo-Wschodniej. Krajem najbardziej rozwiniętym pod względem robotyki są Czechy, które zajęły 15. pozycję w światowym rankingu sprzedaży robotów w 2014 r.

            O firmie

            Od momentu wejścia na rynek pierwszego robota UR w grudniu 2008 r., firma odnotowała znaczący wzrost oferując obecnie swoje produkty w ponad 50 krajach na całym świecie. Przeciętny okres zwrotu z inwestycji dla robotów UR jest najkrótszy w przemyśle i wynosi jedynie 195 dni. Siedziba firmy znajduje się w Odense w Danii, gdzie prowadzone są wszystkie działania rozwojowe oraz proces produkcji.

            (wog)

            Rolnicy najchętniej inwestują za gotówkę

              ManagerOnline
              Ponad 60 proc. polskich rolników zdecydowało się na zakup ziemi z własnych pieniędzy. Podobnie jest w przypadku zakupu maszyn rolniczych – co drugi właściciel gospodarstwa kupił sprzęt za gotówkę.

              Jako alternatywne źródło finansowania rolnicy wskazują najczęściej kredyt preferencyjny – takie wnioski wynikają z badań Agribus zrealizowanych na zlecenie Banku BGŻ BNP Paribas przez agencję badawczą Martin&Jacob.

              Niemalże co drugi przedstawiciel gospodarstwa rolnego wskazuje zakup ziemi, jako najlepszą formę oszczędzania. Natomiast ponad 30 proc. rolników zainwestowałoby w rozwój własnego gospodarstwa traktując to, jako rodzaj kapitału na przyszłość. Zapytani o ocenę możliwości rozwoju gospodarstwa respondenci najchętniej zdecydowaliby się na powiększenie areału upraw i skoncentrowanie na najbardziej dochodowych z nich. Rolnicy chętnie inwestują w rozwój swoich gospodarstw, ponieważ blisko 60 proc. z nich po przejściu na emeryturę planuje je przekazać swoim dzieciom.

              – Wyniki analizy potwierdzają rosnące zainteresowanie zakupem ziemi wśród rolników. Z naszych obserwacji wynika, że najchętniej sięgają po kredyty preferencyjne. W większości wykorzystywane są one na zakup gruntów rolnych, budowę oraz modernizację budynków, a także zakup maszyn i urządzeń. Proponowana przez nas szeroka oferta kredytowa na zakup gruntów jest jeszcze bardziej atrakcyjna w kontekście planowanych zmian w przepisach dotyczących obrotu ziemią – komentuje Bartosz Urbaniak, członek zarządu Banku BGŻ BNP Paribas, odpowiedzialny za obszar bankowości MŚP i Agro.

              Rolnik w banku
              Wybierając bank rolnicy najbardziej zwracają uwagę na dogodną lokalizację placówki, bezpieczeństwo powierzonych środków i zaufanie do banku. Co ciekawe, dla ankietowanych osób istotnym kryterium wyboru banku jest rekomendacja bliskich, którzy już korzystają z jego usług. Do oddziału najczęściej udają się, aby wypłacić gotówkę i zrealizować przelewy. Na przestrzeni ostatniego roku poziom satysfakcji klientów banków w tej grupie nie zmienił się – tak uważa blisko 80 proc. Nadal najbardziej preferowaną formą kontaktu z bankiem jest spotkanie z doradcą w placówce. Jako najlepsze źródło wiedzy na temat oferty wskazują telewizję, opinię znajomych i Internet, szczególnie serwisy branżowe.

              Rolnik w wirtualnym świecie
              W Internecie rolnik poszukuje informacji branżowych. W tym celu najczęściej odwiedza serwis Youtube, portale społecznościowe, fora oraz blogi. Do najbardziej popularnych portali społecznościowych należą: Facebook, Nasza Klasa, Instagram i Twitter. Rolnik na swoim smartfonie lub tablecie korzysta aktywnie z aplikacji. Najczęściej sprawdza pogodę, co się dzieje na Facebook’u, przegląda pocztę e-mailową, loguje się do swojego banku oraz korzysta z map i nawigacji. Korzystając z dostępu do konta przez Internet ceni sobie również bardzo dostęp do informacji branżowych, możliwość złożenia wniosku o kredyt i ubezpieczenie. Istotna jest również możliwość porównania wydajności gospodarstw oraz rozliczenia VAT-u.

              Embargo nie takie straszne
              Najbardziej dotkliwym czynnikiem, który negatywnie wpłynął na gospodarstwa rolne w 2015 r. była susza – uważa tak blisko 80 proc. pytanych. Natomiast wprowadzenie embargo w 2014 r. nie było aż tak odczuwalne jak się obawiano. Jedynie 7 proc. gospodarzy uznało je za największe zagrożenie dla prowadzonej działalności. Tyle samo osób wskazało kary za kwoty mleczne. Podobne wnioski dotyczące embargo płyną z raportu przygotowanego przez analityków Banku BGŻ BNP Paribas w połowie 2015 r.

              – Z przeprowadzonego przez nas badania wynika, że współczesny rolnik, mimo zmieniających się warunków zewnętrznych, koncentruje się na powiększaniu areału i zwiększaniu dochodowości z upraw, inwestowaniu w sprzęt oraz dbaniu o gospodarstwo, które w przyszłości przekaże dzieciom – informuje Aneta Uss-Lik, ekspert z firmy badawczej Martin&Jacob. – Rozwój gospodarstwa oznacza zwiększanie jego dochodowości, czyli wzrost plonów, a co za tym idzie większe wydatki na nawozy i środki ochrony roślin. Jest to swego rodzaju wskaźnik kondycji gospodarstw rolnych w Polsce. Bez tych podstawowych zakupów do produkcji rolnej nie jest możliwy rozwój gospodarstwa. Inwestowanie w ziemię jest jedną z najważniejszych decyzji jakie podejmują rolnicy mimo czasem zachowawczych postaw inwestycyjnych – dodaje.

              Taki jest dziś polski rolnik
              Blisko 40 proc. osób zarządzających gospodarstwami powyżej 15 ha jest dumnych z wykonywanej pracy, a 33 proc. uważa, że to przyszłościowy zawód. Połowa ankietowanych dobrze ocenia sytuację materialną swojego gospodarstwa. Ponad połowa rolników twierdzi, że w ciągu najbliższego roku nie odczują zmiany sytuacji materialnej, natomiast 29 proc. zakłada, że w przyszłości odczują poprawę. W porównaniu do 2014 r. deklarują oni przeznaczenie nie tylko większych nakładów finansowych na nawozy i środki ochrony roślin, ale również wzrost wydatków w obszarze gospodarstwa rolnego. Wyniki badania pokazują, że rolnicy są coraz lepiej wykształceni. Blisko 50 proc. ma wykształcenie średnie lub wyższe. Ponad 60 proc. gospodarstw jest zarządzanych przez mężczyzn w średnim wieku, jednakże decyzje dotyczące prowadzenia działalności są podejmowane w porozumieniu ze współmałżonkiem. Tak robi 70 proc. badanych. Najwięcej gospodarstw jest 1-2 osobowych (43 proc.), a 23 proc. stanowią 3-osobowe rodziny. Najpopularniejszym wydarzeniem dla polskich rolników są wciąż dożynki – tak uważa 40 proc., a 33 proc. chętnie uczestniczy w targach rolniczych.
              Źródło: BNP Paribas
              [qnt]

               

              Dimension Data z certyfikatem Top Employer Polska 2016

              ManagerOnline

              Dimension Data Polska poinformowała o uzyskaniu prestiżowej certyfikacji Top Employer Polska 2016 przyznawanej przez Top Employers Institute za wyjątkowe podejście firmy do swoich pracowników.
              Międzynarodowe badanie prowadzone rok rocznie przez Top Employers Institute wskazuje czołowych, globalnych pracodawców, którzy tworzą warunki pracy spełniające najwyższe standardy, dbają o pracowników i ich rozwój na wszystkich szczeblach organizacji oraz dążą do ciągłego doskonalenia praktyk związanych z zatrudnieniem. Sednem projektu Top Employers jest poddanie się przez firmę procesowi szczegółowego badania obszaru HR, którego wyniki są weryfikowane przez niezależnych audytorów.

              Top Employers Institute, niezależna organizacja badająca politykę zatrudnienia globalnych pracodawców w odniesieniu do standardów międzynarodowych, ocenił politykę zatrudnienia firmy w oparciu o poniższe kryteria:

              • Strategia rozwoju talentów
              • Planowanie zasobów ludzkich
              • Wdrażanie nowych pracowników (on-boarding)
              • Szkolenia i rozwój
              • Zarządzanie wynikami
              • Rozwijanie umiejętności przywódczych
              • Rozwój kariery i planowanie sukcesji
              • Wynagrodzenia i świadczenia
              • Kultura organizacji

              Magdalena Kusik, Country Manager Poland w Top Employers Institute powiedziała: – Z naszego kompleksowego badania wynika, że Dimension Data Polska tworzy wyjątkowe środowisko pracy i zapewnia szeroką gamę inicjatyw obejmujących nie tylko świadczenia dodatkowe i warunki pracy, ale także dobrze przemyślany system zarządzania wynikami, spójny z kulturą organizacyjną firmy.

              – Największą siłą i atutem naszej firmy oferującej usługi i działającej w wysoce konkurencyjnej branży IT są pracownicy. Otrzymanie certyfikatu Top Employers świadczy o tym, że wyznajemy wartości i posiadamy odpowiednie polityki, które umożliwiają realizację tego celu – podkreślił Marek Kobielski Prezes Dimension Data Polska. – Wierzymy, że zaangażowanie naszych pracowników jest pochodną tego, jakie im stwarzamy warunki pracy i jak wspieramy ich rozwój – zarówno osobisty, jak i zawodowy. Realizujemy to, nie tylko poprzez szkolenia, ale również jasną i precyzyjną komunikację naszych celów biznesowych oraz zarządzanie wynikami.

              Więcej informacji na temat Top Employers Institute oraz certyfikacji Top Employers: www.top-employers.com.

               

              Poczta Polska i Orange Polska dla PGE

                ManagerOnline

                Poczta Polska w konsorcjum z Orange Polska i Poczta Polska Usługi Cyfrowe (operator platformy Envelo), wygrała przetarg organizowany przez Polską Grupę Energetyczną Obrót.

                Przetarg dotyczył przygotowywania i dostarczania do klientów faktur i korespondencji w formie przesyłek listowych i elektronicznych. Poczta Polska razem z firmami w konsorcjum będzie przez kolejne dwa lata dostarczać faktury i przesyłki listowe i elektroniczne do klientów PGE. Wartość kontaktu to niemal 32 mln złotych.

                Realizacja usług na rzecz PGE została podzielona pomiędzy konsorcjantów w taki sposób aby wykorzystać posiadane przez te podmioty kompetencje i doświadczenie – Poczta Polska będzie odpowiedzialna za doręczanie przesyłek, Poczta Polska Usługi Cyfrowe udostępni platformę Envelo umożliwiającą przygotowanie dokumentów oraz wysyłkę e-faktur, natomiast Orange Polska zrealizuje wydruk faktur i innej dokumentacji zleconej przez PGE.

                – Cieszymy się z wyboru dokonanego przez PGE. To wyraz zaufania dla Poczty Polskiej, która dziś jest jedyną firmą na rynku pocztowym zdolną do świadczenia dobrych i bezpiecznych usług pocztowych na terenie całego kraju – mówi Łukasz Gołębiowski, dyrektor zarządzający Pionem Sprzedaży w Poczcie Polskiej.

                Poczta Polska poza PGE doręcza także przesyłki listowe dla klientów Tauron i ENEA. W przypadku ENEA SA jest to około 2 mln listów poleconych, 5 mln przesyłek nierejestrowanych i kilka tysięcy przesyłek kurierskich, głównie na terenie kujawsko-pomorskiego, wielkopolskiego, lubuskiego i zachodniopomorskiego. Wartość tej trzyletniej umowy wynosi prawie 35 ml zł.
                Źródło: Poczta Polska
                [qnt]

                Ważne Informacje

                Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

                Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

                Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...

                Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

                Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

                Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

                Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

                Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

                Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...

                XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo – spotkanie liderów branży

                XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo odbędzie się już 19 marca 2026 roku w Regent Warsaw Hotel. Wydarzenie, organizowane pod patronatem m.in. Ministerstwa...