.
Strona główna Blog Strona 120

Kluczowa rola onboardingu

    Żyjemy w czasach kompleksowych, które łącza w sobie zarówno niskie bezrobocie, dla rozwijających się przedsiębiorstw oznaczające m.in. niewystarczającą liczbę osób do pracy, jak i krocząca wysoka inflacje.

    W związku z tym dużo się mówi o spowolnieniu gospodarczym. Eksperci podnoszą alarm i ostrzegają przed czekającymi nas cięższymi miesiącami, a może latami. Przyjrzymy sie, jak można połączyć działania niezbędne w czasie kryzysu (lub gdy ten dopiero nadchodzi) z myśleniem o tym, gdzie nasza organizacja ma znaleźć się za kilka lat i jak przy tych wszystkich wyzwaniach nie zapomnieć o ludziach, którzy pracują w naszych organizacjach.

    Odgórne pomysły

    Transformacja cyfrowa polega na zmianie sposobu myślenia i metod pracy. Dobrze wprowadzana zmienia oblicza firm, wspomaga zachowania pracowników i usprawnia procesy. Pomaga osiągać wcześniej wyznaczone cele i wskaźniki, ale aby to wszystko było możliwe, należy dokładnie zaplanować odpowiednie etapy. Kluczowym elementem transformacji jest człowiek, którego nowy system będzie wspierał i optymalizował, a także docelowo doprowadzi do częściowej automatyzacji jego pracy. Planując strategie wprowadzania transformacji cyfrowej, niezbędne jest zaproszenie reprezentantów każdej z ról, biorących udział w danym procesie. Jak pokazują badania oraz przykłady z rynku, rozwiązania płynące od góry do dołu nie sprawdzają sie w dzisiejszym świecie. Podejście to stoi w opozycji do dotychczasowej metody projektowania systemów. Pomysły wdrażane przez kadrę zarządzająca, w oderwaniu od rozmów z osobami będącymi blisko obszarów, których te pomysły dotyczą, maja ogromna szanse na porażkę… Przyczyna jest często naturalne niezrozumienie oraz opór przyszłych użytkowników. Zmiana traktowana jest jako pomysły przychodzące z góry. Kadra zarządzająca wymyśla system, z którego często nie będzie korzystać na co dzień, który jest oderwany od faktycznych problemów i potrzeb pracowników. Pracownicy patrzą na taki system jako nie ich, czyli bez sensu. Wynik tego wdrożenia nie tylko ciągnie sie miesiącami, lecz także finalnie kończy się spektakularna porażka.

    Nie tylko technologia

    Przyjmijmy wstępnie dwa założenia. Technologia może dziś rozwiązać praktycznie każdy problem, z jakim mierzą sie przedsiębiorstwa. Jednym zdaniem: nie musimy sie o nią martwic. W procesie projektowania, budowania i wdrożenia powinni brać udział wszyscy, czyli pracownicy będący przedstawicielami wszystkich ról oraz obszarów na co dzień biorących udział w procesie. Mając te dwa założenia, możemy się skupić na najczęściej bagatelizowanym obszarze, któremu zdecydowanie poświęcamy najmniej uwagi, a jest ostatnim i najbardziej kluczowym etapem. Obszar ten to adopcja użytkowników, chociaż ze swojego doświadczenia wole nazywać go onboardingiem (z ang. okrętowaniem) i wchodzeniem na pokład. Łatwo możemy sobie wyobrazić sytuacje, co stanie sie, gdy na statek wycieczkowy wsiada naraz wszyscy pasażerowie. Pojawi sie wówczas chaos i nikt nie będzie wiedział, gdzie ma iść. Załoga nie będzie w stanie pomóc czy poinstruować w jednej chwili kilkuset pasażerów. Pojawiają sie kolejki, wszyscy będą próbować odnaleźć sie w tej trudnej sytuacji, a dodatkowe napięcia i stres nie będą tutaj pomocne. Dlatego onboarding użytkowników nowego systemu, który wprowadza zmiany, bo jest efektem wdrożenia strategii transformacji cyfrowej, wymaga planu i kolejnych stopniowych kroków.

    Wdrożenie nowego systemu

    Tim Fountaine, Brian McCarthy oraz Tamim Saleh w artykule „Building the AI Powered Organization” (HBR July-August 2019) zwracają uwagę na ułatwienia i wyzwania, jakie niesie współczesna technologia, gdzie AI (sztuczna inteligencja) i ML (uczenie maszynowe) pozwalają analizować dane: wyciągać wnioski i podpowiadać przyszłość. Jednak to, co jest szczególnie ważne, na co zwracają uwagę, to fakt, iż „prawie 90 proc. firm posiadających skuteczne praktyki skalowania wydaje ponad połowę budżetów analitycznych na adopcje”. Za chwile opisze, jakie mamy kroki i narzędzia, które nam w tym procesie mogą pomóc. Zatrzymajmy sie i przez chwile zastanówmy, jacy są nasi pracownicy. Zastanówmy sie, z czym będą się mierzyć, gdy usiada do nowego systemu. Z mojego doświadczenia wynika, ze najczęściej będzie to obawa przed nowym, konieczność nauczenia sie czegoś nowego, kiedy i tak już w pracy nie mam czasu na podstawowe zadania, bo tak tego jest dużo; strach, że niewiedza, brak umiejętności obsługi komputera pokażą, ze jestem niekompetentny na tle innych pracowników, ale tez obawy, ze nie znam wystarczająco dobrze procesu, nowe narzędzia obnażą moje braki, ze teraz wszystko będzie wymagało więcej czasu i jeszcze więcej formalności oraz ze nowy system posłuży do kontroli mojej pracy. Wdrożenie nowego systemu powinno uwzględniać te wszystkie obawy i je skutecznie adresować.

    Kilka narzędzi

    Mamy do tego kilka skutecznych narzędzi. Należy: odpowiednio zaprojektować pierwsze ekrany systemu, tak aby wprowadzały w system, wyjaśniając krok po kroku jego działanie; przygotować film zapowiadający system wraz z wyjaśnieniem, dlaczego wprowadzamy zmianę; zorganizować szkolenie dla pierwszych wybranych osób; umiejętnie je poprowadzić, zaadresować pytania i obawy; naturalnie utworzyć grupę ambasadorów systemu wewnątrz organizacji. Pozwoli to nam lepiej przetestować system i przygotować dodatkowe materiały szkoleniowe. Warto przygotować plan rozpisany na trzy wiadomości e-mail: pierwsza informuje o starcie nowego systemu wraz z linkiem i zaproszeniem do systemu; dwa dni po pierwszej wiadomości warto wysłać druga, tłumacząca jeszcze raz, po co jest system i co można w nim zrobić; następnie po tygodniu warto wysłać wiadomość przypominająca o systemie wraz z informacja, co jeszcze można zrobić. Dobrze tez przygotować materiały szkoleniowe oraz umożliwić i ułatwić kontakt z ambasadorami, wybranymi osobami, których celem będzie odpowiadać na pytania czy wprowadzać nowych użytkowników. Możemy również przygotować infografiki czy plakaty lub memy w zabawny sposób mówiące o nowym systemie. Potraktowanie tematu z lekkim przymrużeniem oka często ułatwia proces onboardingu. Sprawny system wsparcia pozwoli skutecznie reagować na potrzeby użytkowników. Każdy z nas czuje sie bardziej komfortowo, gdy wie, ze możemy zadzwonić do przyjaciela. Onboarding jest wieńczącym elementem starań o wdrożenie każdego systemu transformacji cyfrowej. Jeżeli chcielibyśmy zwiększyć nasze szanse na sukces, to warto zacząć od końca.

    Ambasadorzy zmiany

    Najpierw stwórzmy wiadomość do pracowników, która opisuje i wyjaśnia, po co i dlaczego wprowadzamy nowy system (w ślad za autorem książki „Zacznij od dlaczego” Simona Sinka, Onepress 2021). Następnie zaplanujmy, jak zaprosimy i będziemy wspomagać pracowników w pierwszych dniach korzystania z nowego systemu (zaplanujmy onboarding). Wybierzmy osoby, które zaprosimy na szkolenie z systemu, i te, które staną sie ambasadorami zmiany. Zaprośmy je do pracy z zespołem projektantów i programistów, tak aby odpowiadali na ich pytania i testowali na bieżąco rozwiązanie. Usiądźmy z nimi do projektowania transformacji cyfrowej – dzięki takiemu podejściu to człowiek będzie w centrum. Transformacja cyfrowa, zbudowana wokół człowieka, przynosi korzyści.

     

    Dominik Goss

    founder, CEO w Inwedo, który wierzy, ze technologia jest po to, aby wspierać nas w życiu i w pracy, a w Inwedo dba o to, by tworzone przez firmę produkty cyfrowe
    realnie asystowały człowiekowi. Kończąc Google Leadership Academy, przekonał sie, jak wielka przyjemność czerpie z praktykowania mądrego przywództwa, które rozumie jako dawanie innym uczestniczkom i uczestnikom przestrzeni i pomocy. Pochodzi z Łodzi i angażuje sie w łódzka społeczność founderów i IT, m.in. kolacje Inicjatywy Łódzkich Firm IT, czy współorganizuje konferencje Alt:work.

    Nadchodzi nowy Ford Mustang

    Ford zaprezentował dziś nowego Mustanga, wprowadzając znaczące modyfikacje najlepiej sprzedającego się na świecie sportowego coupe. Model zyskał całkowicie przeprojektowany cyfrowy kokpit, nowy silnik V8 i bardziej wyraziste wzornictwo, co przekłada się na większy komfort i przyjemność z jazdy.

    „Inwestowanie w kolejną generację Mustanga to wielkie zobowiązanie w czasach, gdy wielu naszych konkurentów wycofuje się z produkcji pojazdów spalinowych” – powiedział Jim Farley, prezes Ford Motor Company. „Ford włącza jednak ‘turbo’ w swoich planach rozwoju silników spalinowych, dodając systemy oparte na łączności, technologie pochodne oraz wersje hybrydowe do naszych najbardziej dochodowych i popularnych samochodów – wszystkich z rodziny Ford Blue. Dodatkowo zainwestujemy 50 miliardów dolarów w pojazdy elektryczne do 2026 roku.”

    Wolumen Mustanga przekracza już 10 milionów samochodów, które sprzedano w ciągu 58 lat ciągłej produkcji. Model pojawiał się tysiące razy w filmach, telewizji, klipach muzycznych i grach komputerowych. Jest też najbardziej lubianym pojazdem na świecie w Facebooku. Świat kocha Mustanga. Od czasu wprowadzenia ostatniej generacji Mustanga w 2014 roku, model corocznie zdobywał status najlepiej sprzedającego się sportowego coupe na świecie.

    Sportowa sprawność i oszczędność

    Nowe coupe i kabriolet wynoszą sportowy charakter, z którego słynie Mustang na nowy poziom, w czym swój udział mają zmodernizowane podzespoły, nowe oprogramowanie oraz zmiany tuningowe, a także nowy, 5-litrowy silnik V8 czwartej generacji zapewniający większą responsywność i potężne i osiągi.

    „To najbardziej atletyczny i wzbudzający zaufanie kierowcy Mustang jaki kiedykolwiek powstał” – powiedział Ed Krenz, główny inżynier prac rozwojowych Mustanga. „Niezależnie od tego, czy jeździmy z automatyczną, czy manualną przekładnią, dzięki wyborowi trybów jazdy, nadzorujących oprogramowanie sterujące charakterystyką pracy silnika, zawieszenia i układu kierowniczego, jesteśmy w stanie zapewnić kierowcom szczytowe osiągi zarówno na ich ulubionych drogach, jak i na lokalnym torze.”

    W nowym Mustangu GT zastosowano nowy układ dolotowy z podwójnym kolektorem i podwójnym korpusem przepustnicy, co minimalizuje straty indukcyjne i umożliwia większy przepływ strumienia powietrza.

    W zależności od warunków jazdy, osiągi samochodu mogą być konfigurowane przez nawet sześć interaktywnych i konfigurowalnych trybów jazdy: Normal, Sport, Slippery, Drag, Track oraz tryb z wieloma dostępnymi profilami, dobieranymi według indywidualnych preferencji kierowcy. Po wybraniu każdego z trybów, na cyfrowej tablicy przyrządów wyświetlana jest wysokiej jakości grafika. Poprawiono także responsywność Mustanga, a usprawnione przełożenie układu kierowniczego zapewnia lepszą dynamikę pokonywania zakrętów.

    Funkcja wyrównania obrotów silnika i skrzyni biegów Rev-matching, która po wysprzęgleniu, między zmianami przełożeń utrzymuje obroty silnika, redukując straty momentu obrotowego, jest standardem w wersji GT. To rozwiązanie podnosi zarówno kulturę jazdy, jak i precyzję potrzebną fanom prób sportowych na torze.

    GT występuje do wyboru z 10-biegową automatyczną skrzynią biegów Forda lub sześciobiegową skrzynią manualną. Lista elementów dostępnego w standardzie pakietu Performance Pack obejmuje: 19-calowe felgi aluminiowe, sportowy mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu, 19-calowe hamulce Brembo oraz aktywny układ wydechowy z zaworami Active Valve, który pozwala dostosować intensywność dźwięku do preferencji i stylu jazdy. Opcjonalne aktywne zawieszenie MagneRide® ³ monitoruje warunki pracy amortyzatorów tysiąc razy na sekundę i elektronicznie zmienia własności magnetoreologicznego oleju w amortyzatorach, dopasowując intensywność tłumienia do warunków drogowych.

    Rozwiązania cyfrowe zorientowane na kierowcę

    Imponujące nadwozie Mustanga siódmej generacji skrywa najbardziej zaawansowaną technologicznie, skoncentrowaną na kierowcy kabinę spośród produkowanych dotychczas Mustangów. Nowe wnętrze łączy to, co najlepsze z przeszłości, teraźniejszości i przyszłości.

    Najbardziej zauważalna jest rezygnacja z tradycyjnej dla tego modelu górnej części dwurzędowej deski rozdzielczej, która ustąpiła miejsca gładkiej, pokrytej szkłem, otwartej konsoli środkowej, będącej centrum zarządzania systemami. Za nową, grubszą kierownicą o płaskim profilu mieści się 12,4-calowy cyfrowy zestaw wskaźników, zaprogramowany do wyświetlania różnych motywów, a także nowe, konfigurowalne zegary dla różnych trybów jazdy.

    „Wykorzystujemy każdy piksel” – powiedział Craig Sandvig, menedżer ds. projektowania interakcji Forda Mustanga. „Możemy być kreatywni wybierając niezbędne informacje dotyczące jazdy, a jednocześnie kierowca może decydować o kolorach motywu klasycznych wskaźników Mustanga, czy „spokojnego” wyświetlacza, na którym prezentowane są tylko niezbędne szczegóły.

    Cyfrowy kokpit płynnie przechodzi w 13,2-calowy zestaw konsoli środkowej z systemem SYNC4, ustawiony pod kątem do kierowcy za tą samą przezroczystą taflą. Ergonomiczne rozmieszczenie ekranów gwarantuje czytelność informacji i łatwość obsługi wszystkich funkcji, co przekłada się na przyjemność korzystania z cyfrowych technologii.

    Moduły kokpitu i nastrojowe oświetlenie wnętrza Mustanga są utrzymane w miedzianych i ciemnych kolorach, podobnie jak w przypadku SUV-a Mustanga Mach-E, i mogą być w pełni konfigurowane przez użytkownika. Kierowca może dostosować tonację kolorystyczną modułów kokpitu i oświetlenie wnętrza, a paleta kolorów zegarów dostosowuje się do wybranego trybu jazdy. Podczas wybierania własnych ustawień trybu jazdy, na konsoli środkowej wyświetlana jest wizualizacja konfiguracji samochodu używająca oprogramowania Unreal Engine 3D, będącego silnikiem gier komputerowych, który tworzy renderingi w czasie rzeczywistym. Poprzez gesty ekranowe można dostosować ustawienia pojazdu, a przesuwając grafikę wirtualnie obrócić samochód.

    „Wiedzieliśmy, czego chcą klienci i zaprojektowaliśmy najbardziej cyfrowego Mustanga w historii, zachowując przy tym niezwykle ważny kokpit zorientowany na kierowcę” – powiedział Ricardo Garcia, kierownik d.s. projektowania wnętrz w Ford Motor Company. „Usunięcie niektórych spośród fizycznych elementów sterujących, jak radio i klimatyzacja i wprowadzenie obsługi ich funkcji poprzez cyfrowy wyświetlacz spotkało się z pozytywną reakcją różnych grup: zarówno Millennialsów, generacji Z, jak i tradycyjnych kierowców Mustangów.

    Mustang nowej generacji zyskuje odnowione wzory i faktury elementów wnętrza opracowane specjalnie na potrzeby najbardziej zorientowanego na kierowcę kokpitu Mustanga w historii. We wnętrzu znajdziemy skórzane fotele, miękkie w dotyku plastiki na desce rozdzielczej i panelach drzwiowych oraz pokrytą w pełni skórą kierownicę.

    W wyższych wersjach wyposażenia istnieje możliwość wyboru kolorowych przeszyć na kierownicy oraz unikatowego wzoru perforacji obszycia konsoli środkowej, uzupełnionego asymetrycznymi liniami w harmonizujących z resztą barwach na pasach bezpieczeństwa.

    W konsoli środkowej może znajdować się również bezprzewodowa ładowarka telefonów komórkowych, a dodatkową przestrzeń uzyskano dzięki przeniesieniu większości funkcji na ekran dotykowy.

    Najnowszy system Forda SYNC 4 jest w pełni kompatybilny z Apple CarPlay i Android Auto, ⁵ które bez trudu współpracują z aplikacją FordPass. 6 Podobnie jak w pełni elektryczny SUV Mustang Mach-E, nowa generacja Mustanga korzysta z bezprzewodowych aktualizacji Ford Power-Up.

    Za kierownicą, ponad kokpitem znajdują się gniazda USB, które właśnie w tym miejscu pozwalają wygodnie podłączyć kamery rejestrujące przejazd po torze, co eliminuje konieczność przeciągania kabli w inne miejsca kabiny.

    Komplet 12 głośników i subwoofer najnowszego systemu nagłośnienia B&O gwarantują wysoki komfort akustyczny i wyrazisty odsłuch, przekazują także brzmienie systemu Electronic Sound Enhancement Forda, którego zadaniem jest emitowanie wzmocnionego dźwięku silnika wprost do kabiny.

    Bardziej wyrazista stylistyka z ponadczasowymi cechami Mustanga i więcej możliwości personalizacji

    Stylistyka Mustanga siódmej generacji dodaje do linii inspirowanych dziedzictwem modelu nowoczesną elegancję, dzięki czemu projekt może trafić w gusta najszerszej dotychczas grupy klientów.

    Niska, pozioma krawędź przedniej części, trzyczęściowej, charakterystycznej maski silnika współgra z nowymi reflektorami LED, tworząc bardziej wyrazisty przód, nawiązujący do oryginalnego projektu z lat 60., a przy tym spełnia wymogi ochrony pieszych. Smukła linia dachu, szeroka, sprinterska postawa i skrócony tylny zwis są również wierne proporcjom pierwszej generacji, natomiast poszerzony tylny skos nad kołami podkreśla w stylu godnym Mustanga moc drzemiącą tym modelu. Przedłużony tył mieści nowe, ostre oświetlenie obrysowe w trzech listwach i przeprojektowany dyfuzor, poprawiający parametry aerodynamiczne.

    Po raz pierwszy każda z wersji nowej linii Mustanga ma własny, odróżniający ją przód, co daje klientom możliwość wyboru wyglądu, który najlepiej pasuje do ich osobowości. GT, będący sercem gamy Mustanga, charakteryzuje się większymi otworami w osłonie chłodnicy, które zostały zaprojektowane z myślą o zwiększeniu przepływu powietrza, co oddaje wzrost mocy i osiągów. Parametry aerodynamiczne samochodu zyskały dzięki dodaniu nowych otworów wentylacyjnych na masce i przeprojektowaniu przedniego splittera.

    „GT wyróżniają unikatowe stylistyczne sugestie wskazujące, że to dzieło Mustanga Performance” – powiedział Christopher Walter, szef zespołu stylistów Mustanga. „Nowy Mustang jest dużo bardziej ostry, nawiązując do klasycznych cech – zadziorności i ponadczasowości Mustanga”.

    Mustang cabrio nadal pozwala cieszyć się swobodą na świeżym powietrzu. Prosty mechanizm otwierania i zamykania dachu, uruchamiany jednym przyciskiem na środku steruje izolowanym miękkim dachem z tkaniny z pełną podsufitką. Kompaktowa konstrukcja dachu i niezależne zawieszenie tylne przyczyniają się również do uzyskania znacznej przestrzeni bagażowej, która może pomieścić nawet dwie torby golfowe.

    Nowa pokrywa silnika widoczna po otwarciu maski, czarna rozpórka kolumn amortyzatorów, przeprojektowane oznaczenia i schludne prowadzenie przewodów paliwowych i hamulcowych przyczyniają się do poprawy estetyki pod maską Mustanga. Właściciel jest witany przez animowane oświetlenie powitalne i wyjątkowe dla Mustanga ekrany powitalne na wyświetlaczach.

    Nowa generacja Mustanga wchodzi na rynek w gamie 12 lakierów, w tym w trzech nowych, przyciągającym wzrok: Blue Ember, Vapor Blue i Yellow Splash. Klienci mogą również wybierać kolory zacisków hamulcowych z logo Mustanga marki Brembo: czarne lub czerwone. Mają także do wyboru dwa nowe wzory 19-calowych felg.

    Bogatsze wyposażenie w zakresie bezpieczeństwa; więcej systemów

    Coupe i kabriolet siódmej generacji, podobnie jak SUV Mustang Mach-E, są wyposażone w zestaw systemów asystenckich Forda nowej generacji, wspierających kierowcę. Są wśród nich: system rozpoznawania znaków ograniczenia prędkości, tempomat adaptacyjny z funkcją Stop & Go, system utrzymywania samochodu na pasie ruchu, system aktywnego uniknania zderzenia poprzez ominięcie przeszkody oraz system hamowania awaryjnego podczas cofania. Kolejną ważną funkcją jest innowacyjny system rozpoznawania wybojów Active Pothole Mitigation, który nieustannie monitoruje położenie zawieszenia i nadwozia, układ kierowniczy oraz hamulcowy i odpowiednio dostosowuje reakcję zawieszenia. Nowością w Mustangu są również usługi Stolen Vehicle Services 9 dostępne poprzez aplikację FordPass 6, pomagające klientom chronić pojazdy przez 24-godziny na dobę.

    Nowy Mustang Dark Horse zapewnia doskonałe możliwości na torze

    Wraz z nowym Mustangiem GT debiutuje Mustang Dark Horse, wersja będąca wyrazem szczytowych możliwości wyścigowych oraz podkreślająca aspiracje marki w dziedzinie sportów motorowych. Wersja Dark Horse, oparta na atletycznym, agresywnym wyglądzie i walorach cyfrowych rozwiązań, jakie prezentuje Mustang siódmej generacji, zapewnia precyzję prowadzenia, skoncentrowaną na próbach torowych.

    „Do Mustanga nowej generacji zamontowaliśmy najlepszą z naszych nowych jednostek V8 o pojemności 5,0 litra z podwyższoną mocą, usprawniliśmy aerodynamikę, układ kierowniczy, opony i wprowadziliśmy cyfrowy interaktywny kokpit, co złożyło się na Mustanga, który przewyższa wszystkie dotychczasowe generacje Mustangów napędzanych 5-litrowym silnikiem – powiedział Krenz.

    Sercem nowego Mustanga Dark Horse jest mocniejsza wersja nowego silnika V8 Gen IV z nowymi wałkami rozrządu i wyjątkową charakterystyką pracy, z podwójną przepustnicą, która dostarcza dwa razy więcej powietrza do silnika, aby uzyskać maksymalne osiągi. Dark Horse jest standardowo wyposażony w sześciobiegową manualną skrzynię biegów TREMEC z tytanową kulką na dźwigni zmiany biegów drukowaną w 3D, dostępną wyłącznie dla tego modelu lub z 10-biegową automatyczną skrzynię biegów Forda z zamontowanymi przy kierownicy łopatkami, umożliwiającymi dynamiczną zmianę biegów.

    Mustang Dark Horse jest standardowo wyposażony w Pakiet Performance, składający się z elementów zwiększających szanse w wyścigach „Track Sprint”. Kluczowymi podzespołami są tu dodatkowa chłodnica oleju silnikowego, chłodnica oleju przekładniowego (w przypadku automatycznej skrzyni biegów), charakterystyczna dla tej wersji, lżejsza chłodnica silnika z większym odrzutem ciepła, a także wydajniejsze wentylatory chłodzące, które zwiększają wytrzymałość i regenerację oraz ostatnia – chłodnica tylnej osi. Standardowy mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu Torsen poprawia trakcję podczas przyspieszania i w zakrętach.

    Pakiet obejmuje również zmiany podwozia – większe tylne drążki stabilizacyjne, wytrzymałe przednie amortyzatory, 19-calowe przednie hamulce Brembo o stałych tłokach z większymi wirnikami, rozpórkę usztywnienia kolumn amortyzatora, tylną klatkę nadwozia z firmy K-Brace, koła o różnych szerokościach (19 x 9 cali z przodu i 19 x 9,5 cala z tyłu) oraz opony Pirelli P Zero PZ4. Aktywne zawieszenie MagneRide® 3 jest standardem niezbędnym dla utrzymania wysokich osiągów w warunkach drogowych i torowych

    Elektroniczny hamulec driftowy 2 wprowadza nową technologię na tor wyścigowy, otwierając przed Mustangiem możliwości driftu z napędem na tylne koła przy zachowaniu funkcjonalności i atrakcyjności wizualnej tradycyjnego, mechanicznego hamulca ręcznego. System został zaprojektowany zarówno z myślą o początkujących kierowcach, którzy chcą poprawiać swoje umiejętności driftu, jak i o kierowcach doświadczonych, którzy otrzymują rozwiązanie gotowe do startu w zawodach.

    Mustang Dark Horse wyróżnia się również modernizacjami wizualnymi, które mają odzwierciedlać jego rangę w gamie wersji siódmej generacji i poprawiać możliwości wyścigowe.

    „To coś więcej niż nowa nazwa. Dark Horse wprowadza do linii Mustanga nowy język stylistyczny, wyrafinowany, a jednocześnie idealnie odpowiadający jego podwójnemu przeznaczeniu – wysokim osiągom na ulicy i na torze – powiedział Joel Piaskowski, globalny dyrektor Ford Design. „Zmiany wizualne, zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz, sugerują, że Dark Horse koncentruje się na wysokich osiągach. Zmiany mechaniczne to potwierdzają, zapewniając kierowcy Dark Horse większą pewność siebie i kontrolę.”

    Z przodu odważna grafika z efektem cienia otacza przyciemnione klosze reflektorów LED, które uzupełnia unikalny błyszczący czarny grill z trapezoidalnymi otworami i przeprojektowany dolny przedni zderzak z błyszczącymi „kłami”. Dolne listwy boczne, nieruchomy tylny spojler, oryginalny dyfuzor, nawiązujący do stylu wyścigów oraz przyciemnione poczwórne końcówki układu wydechowego świadczą o silnych sportowych aspiracjach modelu.

    Tradycyjne emblematy Mustanga zostały zastąpione nowym logo Dark Horse na przednich nadkolach, klapie bagażnika i progach drzwiowych, natomiast z przodu pozostała sylwetka słynnego kucyka, w ciemnej wersji anodowanej Dark Tarnish. We wnętrzu emblemat Dark Horse zastąpił typowe logo kucyka Mustanga na desce rozdzielczej i wyświetlanych grafikach cyfrowych wyświetlaczy. Każdy egzemplarz ma indywidualny numer podwozia.

    „To pierwszy przypadek w historii Mustanga, kiedy mieliśmy do czynienia z wizerunkiem konia widocznego z przodu” – powiedział Piaskowski. „Jest drapieżny, nieco mroczny i wychodzi z cienia podniesioną głową, aby wygrać”.

    Mustang w wersji Dark Horse wyróżnia się wyjątkowym lakierem metalicznym Blue Ember – o chłodnym, ciemnym odcieniu, który emituje ciepły blask, gdy padnie na niego światło, co nadaje ton ogólnemu wyrazistemu stylowi samochodu. Możliwe jest również wybranie naklejanych lub malowanych elementów graficznych wzdłuż dachu i w dół maski silnika, w różnych kolorach i stylach. Opcjonalny pakiet Appearance Package obejmuje ciemne zaciski hamulcowe Brembo Notorious Blue z jaśniejszym logo Grabber Blue.

    Wnętrze wyróżniają: grubsza kierownica ze spłaszczonym u dołu wieńcem, z anodyzowanymi, srebrnymi łopatkami zmiany biegów i przyciskiem trybu jazdy w zasięgu kciuka, wykończona przeszyciami w kolorze Indigo Blue na zamszowym materiale obszycia. Zaraz za nią mieści się 12,4-calowy cyfrowy zestaw zegarów, z konfigurowalnymi ustawieniami i szablonami dla różnych trybów jazdy.

    Kontrastujące niebieskie przeszycia na panelach drzwiowych i siedzeniach, mieszku dźwigni zmiany biegów i konsoli środkowej dodają kabinie charakteru, który dodatkowo podkreślają unikalne niebieskie pasy bezpieczeństwa. W zestawie Dark Horse Appearance Pack dodano siedzenia w kolorze Deep Indigo Blue z wyjątkową perforacją siedzeń, spod której przebijają się odcienie niebieskiego.

    Listwy wewnętrzne, maskownice i otwory wentylacyjne są wykończone w kolorze Black Alley – ciemny metaliczny połysk zastępuje znane z innych poziomów wykończenia Mustanga jasne srebrne odcienie. W Mustangu Dark Horse, w egzemplarzach wyposażonych w sześciostopniową manualną skrzynię biegów TREMEC, znajduje się anodowana na niebiesko tytanowa dźwignia zmiany biegów, pusta w środku, aby nie zatrzymywała ciepła.

    Dark Horse jest również wyposażony w najnowszy system nagłośnienia B&O 7, z kompletem 12 głośników i subwooferem, gwarantujący wysoki komfort akustyczny i wyrazisty odsłuch.

    Dark Horse oznacza powrót Mustanga do światowych sportów motorowych

    Wprowadzenie na rynek wersji Dark Horse to preludium sportowych startów Mustangów, które będą konkurować na świecie w różnych seriach, w tym GT3, GT4 i NASCAR.

    „Wprowadzamy nową generację Mustanga do rywalizacji w wyścigach, gdzie idealnie opisuje to wejście samo określenie Dark Horse (Czarrny Koń) – powiedział Mark Rushbrook, globalny dyrektor, Ford Performance Motorsports. „Dzięki trwającemu rozwojowi naszego programu wyścigowego jesteśmy pewni, że mamy odpowiedni samochód do osiągnięcia sukcesu.”

    Dark Horse S został zbudowany z myślą o sportach motorowych jako „odchudzona” wersja seryjnego modelu Dark Horse. Wszystkie zbędne części i elementy wykończenia zostały usunięte, wewnątrz znajduje się pełna klatka bezpieczeństwa z certyfikatem FIA, siatki ochronne, sportowy fotel z pasami bezpieczeństwa oraz wyścigowa kierownica z szybkozłączką. Inne elementy bezpieczeństwa to odłączanie instalacji elektrycznej i system przeciwpożarowy.

    Nowoczesne narzędzia motorem rozwoju biznesów franczyzobiorców Żabki

      Z Żabką współpracuje już ponad 7200 franczyzobiorców, którzy z sukcesem prowadzą ponad 8500 sklepów na terenie całej Polski, i liczba ta stale rośnie.

      W obecnych – niezbyt łatwych dla biznesu i przedsiębiorców – czasach, dobre zarządzanie, świetny zespół, marketing czy pozytywne nastawienie do klientów, to zbyt mało, aby sprostać konkurencji i osiągać satysfakcjonujące wyniki. Dlatego Żabka aktywnie wspiera swoich franczyzobiorców, dostarczając im nowatorskie narzędzia cyfrowe ułatwiające codzienną działalność oraz odpowiadające na potrzeby klientów. Transformacja cyfrowa trwa w sieci od 2016 r. – obecnie Żabka to najszybciej rozwijająca się sieć modern convenience w Polsce. Polacy coraz chętniej korzystają z rozwiązań technologicznych. 91 proc. obywateli naszego kraju uważa, że „nowe technologie ułatwiają codzienne życie” (Digital Poland GFK 2021), ponad 80 proc. kupuje przez internet, a rosnącą rolę w e zakupach odgrywają urządzenia mobilne. Żabka nie tylko podąża, a często wyprzedza trendy, dzięki czemu współpracujący z siecią indywidualni, drobni przedsiębiorcy – zarówno z dużych, jak i małych miast – mają szansę aktywnego rozwoju.

      – Działając na własną rękę, przedsiębiorcom trudno byłoby osiągnąć taki poziom rozwoju
      technologii, a tym samym dobrą pozycję na lokalnych rynkach, podobnie jak zaoferować klientom wyjątkowe doświadczenia zakupowe. Dzięki naszemu know-how, skali działalności, świetnym ekspertom czy posiadanej infrastrukturze nasi franczyzobiorcy mogą na co dzień korzystać z pionierskich rozwiązań, które ułatwiają czy usprawniają działanie ich sklepów i pozwalają im rozwijać biznesowe skrzydła – zwraca uwagę Przemysław Kijewski, Dyrektor ds. operacyjnych w Żabka Polska.

      Kluczowe wsparcie w erze nowoczesności

      Sieć wdraża szereg zróżnicowanych narzędzi we wszystkich obszarach funkcjonowania, które ułatwiają franczyzobiorcom codzienne zarządzanie placówkami, usprawniają planowanie pracy zatrudnianych przez nich zespołów czy przyciągają nowych klientów. Jednym z topowych smart rozwiązań jest aplikacja Cyberstore, która stanowi zdalne centrum zarządzania sklepem za pomocą smartfonu. Pozwala ona na generowanie raportów obrotów, sprawdzanie stanu magazynowego czy śledzenie dostaw. Z kolei Optiplan to narzędzie, które wraz z aplikacją Asystent Żabki umożliwia tworzenie m.in. planów zadaniowych dla sprzedawców, ale także informuje o stanie zaopatrzenia czy produktach z krótkim terminem ważności. W placówkach działają też kasy samoobsługowe, a pracownicy mogą stosować kolektor danych – przenośny terminal służący do zarządzania towarem, tj. kontrolowania i korygowania cen towarów na półkach. Przydatnym dla pracowników, działającym na ten moment w wybranych placówkach sieci rozwiązaniem, jest też narzędzie Internet of things. Poprzez wiadomość wysłaną na telefon informuje ono o potrzebie naprawy danego sprzętu, np. lodówki, a także steruje natężeniem światła. Dzięki specjalnym słuchawkom dla personelu sprzedawcy mogą komunikować się z innymi pracownikami sklepu na przykład przebywającymi na zapleczu. Ponadto otrzymują komunikaty dotyczące ewentualnej awarii sprzętu chłodniczego i konieczności zabezpieczenia towaru, czy informacje o sytuacjach wymagających interwencji człowieka, jak choćby brak parówek na rollerze czy kawy w kawomacie oraz o konieczności wyczyszczenia tych urządzeń. Z kolei narzędziem przygotowanym przez Żabkę dla klientów jest aplikacja Żappka, którą pobrano już ponad 8 mln razy. Dzięki niej mają oni dostęp doliczanych promocji, personalizowanej oferty oraz nagród za zebrane w programie lojalnościowym punkty, tzw. Żappsy.

      To nie koniec innowacji

      W Żabce obecnie już niemal 15 proc. pracowników zaangażowanych jest w projekty cyfrowe. Poza narzędziami bezpośrednio wspierającymi franczyzobiorców, nowatorskie podejście sieci przejawia się także w niesztampowych formatach sklepów. Mowa o autonomicznych placówkach Żabka Nano czy mobilnej Żabce, dzięki której klienci mogą w czasie festiwali przekąsić hot doga lub panini czy zjeść pożywne kanapki Tomcio Paluch, a także napić się świeżo mielonej kawy z ekspresu. Idąc z duchem czasu i wychodząc naprzeciw oczekiwaniom franczyzobiorców oraz konsumentów, Żabka testuje kolejne innowacyjne rozwiązania, które mają szansę zostać wdrożone w sklepach sieci. Wśród nich są: czujniki zalania, pomiar zużycia energii i automatyczny pomiar temperatury, elektroniczne etykiety cenowe czy ekrany cyfrowe. Narzędzia te mają wpływać na dalsze podnoszenie komfortu pracy franczyzobiorców i zatrudnianych przez nich osób, jak i stale polepszać doświadczenia zakupowe klientów.

      40 lat Dassault Systèmes: od projektowania 3D do wirtualnego bliźniaka ludzkiego ciała

      W jakim zakresie wasze technologie zmieniły sposób projektowania i produkowania, umożliwiając wprowadzanie innowacji przemysłowych XXI wieku przez firmy takie jak Boeing i Toyota oraz przez projekty takie jak Living Heart i Virtual Singapore?

      Jesteśmy tam, gdzie powstają inteligentne produkty, które poprawiają codzienne życie, gdzie przekształcane są miasta, by były bardziej ekologiczne, wreszcie ulepszamy terapie medyczne. Innymi słowy – jesteśmy pionierem nowatorskich rozwiązań i wzmacniamy innowacyjność szeregu branż. Nasze rozwiązania umożliwiły wirtualne projektowanie i inżynierię komponentów, które po wyprodukowaniu praktycznie nie wymagają już poprawek w świecie rzeczywistym. Oprócz znaczących usprawnień, takich jak zmniejszenie liczby prototypów czy poprawa jakości, XXI wiek przyniósł również nowe sposoby pracy: umożliwił globalną inżynierię, ponieważ inżynierowie są w stanie współpracować ze sobą w środowisku wirtualnym.

      Wspomniał pan także o Virtual Singapore, projekcie, w którym umożliwiliśmy interesariuszom miasta zobaczenie i zbadanie jego przyszłości oraz wspólną pracę nad poprawą jakości życia mieszkańców. Z kolei w ramach projektu Living Heart rozpoczęliśmy prace nad wysoce precyzyjnymi, spersonalizowanymi cyfrowymi modelami ludzkiego serca, które mogą być wykorzystane w leczeniu i diagnozowaniu chorób serca oraz przy opracowywaniu urządzeń medycznych.

      Dassault Systèmes jest powszechnie znany z rozwiązań CAD i PLM, za pomocą których skonstruowano w sposób całkowicie cyfrowy takie samoloty, jak Boeing 777 czy Dreamliner 787. Nie wszyscy znają jednak historię firmy…

      Firma Dassault Systèmes w 1981 r. wyodrębniła się z Dassault Aviation i zaczęła funkcjonować jako osobna spółka. Ale my nie produkujemy samolotów. Jesteśmy producentem i dostawcą oprogramowania i obsługujemy trzy sektory gospodarki: life science i opiekę zdrowotną, przemysł wytwórczy oraz infrastrukturę i miasta. Od początku  pomagaliśmy firmom przemysłowym w zmianie sposobu projektowania i wytwarzania produktów. Przekształciliśmy tradycyjne projektowanie 3D w systematyczne, zintegrowane projektowanie produktów, co przyczyniło się do wzmocnienia innowacyjności wielu branż. Przykładem może być współpraca z Boeingiem, który w 1989 r., wykorzystując nasze oprogramowanie, stworzył trójwymiarową makietę modelu 777. Następnym etapem było wprowadzenie zarządzania cyklem życia produktu od fazy projektu do recyklingu, w tym produkcją i dystrybucją. I wreszcie w 2012 r. wprowadziliśmy platformę 3DEXPERIENCE, która umożliwiła symulację świata rzeczywistego w środowisku wirtualnym, pozwalając na modelowanie, symulację i wykorzystanie danych w czasie rzeczywistym. W 2020 r. Dassault Systèmes zrobiło kolejny krok, wprowadzając Virtual Twin Experience, czyli doświadczenie wirtualnego bliźniaka.

      Ze środowiska projektowego 3DEXPERIENCE korzystają nie tylko Boeing czy Airbus, ale także większość producentów samochodów elektrycznych oraz liczne firmy z sektora motoryzacyjnego. Wdrożenie tego typu środowiska pozwalającego na cyfrową transformację biznesu napotyka jednak w Polsce na spory problem: duża liczba projektów z zakresu cyfrowej transformacji kończy się niepowodzeniem. Czy Dassault Systèmes ma pomysł, jak sobie z tym poradzić?

      Cyfrowa transformacja nie musi być przeprowadzana od razu na szeroką skalę. Bardziej efektywne jest podzielenie tego procesu na etapy i nadawanie priorytetów poszczególnym obszarom. Firmy powinny indywidualnie zdefiniować konkretny punkt wyjścia w ramach całego łańcucha wartości: dla firmy A może to być powiązanie projektowania i produkcji, firma B chce zoptymalizować współpracę z dostawcami, natomiast firma C planuje nową linię produkcyjną na modelu 3D. Mój apel brzmi: odważcie się zrobić krok w kierunku cyfryzacji. Mając jasno określony cel i odpowiedniego partnera, można na tym tylko skorzystać.

      Co ze startupami, które mają ciekawe pomysły, ale nie mają odpowiedniego kapitału na wykorzystanie waszych technologii? Jakieś przykłady udanych projektów w tym obszarze?

      Wspieramy zrównoważone innowacje i oferujemy dedykowane programy dla startupów, w ramach których przedsiębiorcy uzyskują dostęp do naszych rozwiązań oraz kompleksowego wsparcia. Ponadto utworzyliśmy 3DEXPERIENCE Lab, otwarte laboratorium innowacji, które wspiera wybrane projekty, zgodne z celami zrównoważonego rozwoju ONZ i mające istotny wpływ na społeczeństwo. We wrześniu 2022 r. Dassault Systèmes otworzy również 3DEXPERIENCE Lab w Monachium. Przykładem udanego projektu jest czeski startup Zuri, który wdrożył platformę 3DEXPERIENCE w chmurze, aby zaprojektować i wyprodukować swój samolot VTOL. Pozwoliło to na wykorzystanie doświadczenia wirtualnego bliźniaka i współpracę wszystkich zainteresowanych stron w celu umożliwienia lotów door-to-door na żądanie, na średnim dystansie.

      Skupmy się teraz na koncepcji 3DEXPERIENCE Twin. Na czym ona polega i jak ta koncepcja działa w praktyce?

      3DEXPERIENCE Twin lub Virtual Twin Experience pozwala na wizualizację, modelowanie i  symulację produktu i jego otoczenia. Jest wirtualną reprezentacją produktu lub systemu istniejącego obecnie, ale także pozwala na symulację tego, jak został on zaprojektowany w przeszłości oraz jak mógłby być rozwijany w przyszłości. Wirtualne bliźniaki przyspieszają innowacje, ponieważ są zasilane przez oprogramowanie, które może odtworzyć pełną i precyzyjną wirtualną reprezentację produktów. Usprawniają współpracę, pomagając współdzielić wiedzę i know-how.

      Podam przykłady z dwóch sektorów gospodarki. W branży transportu i mobilności technologie wirtualnych bliźniaków przyspieszają etapy tworzenia koncepcji pojazdu, projektowania i weryfikacji projektu, jednocześnie ograniczając liczbę testów fizycznych, co skutkuje mniejszym śladem węglowym i projektami w duchu gospodarki cyrkularnej. Ciekawym przykładem z dziedziny opieki medycznej jest z kolei projekt, który ogłosiliśmy niedawno wraz z H. HARTMANN Institute oraz Institute Rafaël. Nosi nazwę VORTHEx i dotyczy pierwszego na świecie symulatora 3D do radioterapii.

      Podsumowując, wirtualny bliźniak wspiera przejście ze świata fizycznego do wirtualnego, redukując ryzyko, koszty i generowane odpady.

      I kolejne pytanie: Product Economy czy Experience Economy – na co stawiacie i dlaczego?

      Stawiamy na Experience Economy, gdzie prawdziwa wartość produktu wynika z tego, jak jest on używany. Gospodarka doświadczeń nabrała tempa przez pandemię i generuje nowe oczekiwania ze strony obywateli, pacjentów i konsumentów. Kluczem do uczynienia z doświadczeń konsumentów prawdziwego centrum innowacji jest wykorzystanie wiedzy i doświadczenia z całego ekosystemu firmy. Kształtowanie właściwych doświadczeń konsumenckich wymaga nie tylko zaangażowania, ale także współpracy pomiędzy wszystkimi rolami w firmie.

      Jak COVID wpłynął na rozwój Państwa firmy i jakie są perspektywy na przyszłość?

      Świat, w którym dziś żyjemy, jest coraz bardziej zmienny, niepewny i złożony. Nasi klienci muszą radzić sobie z rosnącymi kosztami materiałów i energii, niedoborami komponentów, zakłóceniami w łańcuchu dostaw, ale także z brakiem umiejętności i talentów, potrzebnych do przeprowadzenia transformacji.

      Doświadczenie wirtualnego bliźniaka pomaga odpowiedzieć na te wszystkie wyzwania. Pozwala  firmom zwiększyć odporność na zakłócenia, a także zapewnić zrównoważony rozwój.

      Jak ważna jest dla Dassault Systèmes Polska, Europa Środkowo-Wschodnia i obszar EMEA, za który jest Pan odpowiedzialny? Jakieś udane przykłady wdrożeń w Polsce i krajach sąsiednich?

      W każdym z krajów firmy muszą przejść drogę w kierunku cyfrowej transformacji, aby zapewnić sobie konkurencyjność na globalnym rynku. Wspieramy firmy poprzez nasze technologie, know-how i ekosystem współpracy. Jednym z przykładów udanego wdrożenia w Polsce jest PESA, wiodący producent pojazdów szynowych, który wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE do optymalizacji i przyspieszenia procesu rozwoju nowych produktów i poprawy time-to-market. Ale jest też silna scena startupowa, przykładem jest Smartflyer, czesko-szwajcarski startup, tworzący elektryczny samolot, który będzie mógł przewozić czterech pasażerów na dystansie ponad 500 mil.

      Rozmawiał Wojciech Gryciuk

      Co manager powinien wiedzieć o ESG

        W Unii Europejskiej pojawia się coraz więcej regulacji, które uzależniają przyznanie przedsiębiorcom finansowania od wykazania przez nich m.in. odpowiedniego poziomu zrównoważenia środowiskowego.

        Dotychczas, przykładowo, starając się w banku o kredyt, przedsiębiorca musiał pokazać wyniki finansowe, biznesplan, mieć odpowiednią zdolność kredytową, dobry pomysł na biznes etc. Obecnie poza tym wszystkim duże firmy już muszą, a mniejsze będą musiały za chwilę, podawać instytucjom finansowym informacje o tym, w jakim stopniu prowadzona działalność gospodarcza jest zrównoważona środowiskowo, a w jakim stopniu nie jest. Pozyskanie tych informacji to wymóg nałożony na instytucje finansowe przepisami prawa, będą ich używały przy podejmowaniu decyzji, w jakie projekty inwestować i komu udzielić kredytu, a komu nie.

        Trzy przesłanki

        Aby działalność została uznana za zrównoważoną, musi spełnić łącznie trzy przesłanki. Po pierwsze: istotnie przyczyniać się do realizacji jednego z sześciu celów środowiskowych określonych w Taksonomii (Rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady UE nr 2020/852 w sprawie ustanowienia ram ułatwiających zrównoważone inwestycje). Do celów tych zaliczono: łagodzenie skutków zmian klimatu, adaptację do zmian klimatu, zrównoważone wykorzystanie i ochronę zasobów wodnych i morskich, przejście na gospodarkę o obiegu zamkniętym, zapobieganie zanieczyszczeniu i jego kontrolę, ochronę i odbudowę bioróżnorodności ekosystemów. Po drugie: nie może wyrządzać poważnych szkód dla żadnego z ww. celów środowiskowych. Po trzecie: musi zapewniać spełnienie tzw. minimalnych gwarancji dotyczących zabezpieczenia społecznego i zarządzania. Wystarczy nie spełnić choć jednej z tych trzech przesłanek, a prowadzona przez firmę działalność
        nie będzie zrównoważona. Techniczne kryteria kwalifikacji, które pozwalają określić wpływ danej działalności na realizację celu, ustanawia Komisja Europejska (KE) w postaci odrębnych aktów delegowanych. Pierwszy zestaw kryteriów technicznych, pozwalających na wskazanie działalności wnoszących znaczący wkład w realizację pierwszych dwóch celów środowiskowych – dotyczących kwestii klimatu – został opracowany przez Komisję Europejską w czerwcu 2021 r. Stopniowo przyjmowane są akty delegowane dla pozostałych celów.

        Minimalne gwarancje

        Największy problem pojawi się z właściwym wypełnieniem tzw. minimalnych gwarancji określonych w art. 18 rozporządzenia, a w szczególności problematyczna będzie ocena, czy przedsiębiorca w sposób właściwy wdrożył i stosuje procedury związane z należytą starannością w stosunku do praw człowieka, tzn. w jaki sposób zapewnia, że nie przyczynia i nie przyczyni się do naruszenia praw człowieka w całym swoim łańcuchu wartości. A jeśli do takiego naruszenia dojdzie, co zrobi, aby naprawić i uchronić się przed nimi na przyszłość. Łańcuch wartości to pojęcie z obszaru zarządzania strategicznego, obejmujące wszelkie aktywności firmy we wszystkich obszarach jej działania, które na koniec prowadzą do wytworzenia wartości dla nabywcy i osiągnięcia przewagi na rynku. W jaki sposób firma może taki łańcuch wartości zidentyfikować? Pewną pomocą może służyć Greenhouse Gas Protocol „Scope 3 Standard”, który pomaga firmom w identyfikowaniu emisji pojawiających się w całym łańcuchu wartości. Firmy identyfikują emisję gazów cieplarnianych związanych z pozyskaniem surowców, transportem, przetworzeniem produktu i dostawą go do spółki, odpadami, które powstają przy produkcji, a także np. zakupionymi towarami i usługami, podróżami służbowymi pracowników, ale też z emisjami związanymi z użytkowaniem produktu. W całym takim łańcuchu wartości firma będzie musiała zidentyfikować kwestie związane z ryzykiem wystąpienia negatywnego wpływu mającego znaczenie dla prawa człowieka. Zbieranie takich informacji jest czasochłonne i pracochłonne. Nawet jeśli obowiązkiem raportowania objęte są tylko spółki giełdowe (od momentu wejścia wżycie dyrektywy CSRD, tj. od 2024 r., opinię w tym zakresie będzie wystawiał audytor weryfikujący raport spółki), to informacje będą musiały do nich płynąć od wszystkich dostawców towarów i usług.

        Kultura zaznaczania pola

        Procesem należy zacząć zarządzać już dzisiaj, tym bardziej że nie da się napisać jednej uniwersalnej procedury dotyczącej należytej staranności i zaraportować, że kryterium zostało spełnione. Należy spróbować ustrzec się przed tzw. kulturą zaznaczania pola, która może polegać na wysłaniu do dostawców towarów, usług i odbiorców produktów ankiety z pytaniem, czy i na ile przestrzegają praw człowieka, czy wystąpiły jakiekolwiek incydenty u nich w tym obszarze etc., a następnie bez weryfikacji „odhaczenie”, że nic takiego nie miało miejsca i wszyscy zobowiązują się, że nic takiego nigdy nie nastąpi. Zgodność typu check the-box nie pokryje nikomu ryzyka związanego z należytą starannością. Już dzisiaj zarządy spółek powinny zwrócić szczególną uwagę na przeprowadzenie oceny ryzyka łańcucha dostaw w celu zidentyfikowania jego kluczowych słabych punktów. Przede wszystkim może w tym pomóc tzw. ESG due diligence dostawców wraz z ciągłym tego monitoringiem, a także prawdziwe, a nie tylko z nazwy procedury compliance. Abstrahując od tego, że zgodnie z amerykańską maksymą doing good means doing well (rmy działające na rzecz swoich interesariuszy osiągają lepsze wyniki finansowe, zarządy spółek działających w Unii Europejskiej powinny z dużą starannością podejść do zastosowania kolejnych regulacji i aktów delegowanych w swoim łańcuchu wartości. Ich wejście w życie, biorąc pod uwagę kierunek transformacji klimatycznej Unii Europejskiej, zdaje się nieuchronne.

         

        Maciej Rudnicki
        prof. nadzw. dr hab. nauk prawnych, radca prawny, specjalista z zakresu prawa finansowego, prorektor Akademii Polonijnej, w latach 1997–2001 poseł i wiceminister środowiska.

        Luiza Wyrębkowska
        dr nauk prawnych, radca prawny w kancelarii B2RLaw Jankowski, Stroiński, Zięba i Partnerzy. Kieruje praktyką compliance kancelarii. Adiunkt na Wydziale Nauk Społecznych Mazowieckiej Uczelni Publicznej.

        PFR TFI: Polscy przedsiębiorcy mają apetyt na ekspansję zagraniczną

          Podczas drugiego dnia XXXI Forum Ekonomicznego w Karpaczu, w Strefie PFR odbyła się debata „Wielka wyprzedaż na międzynarodowych rynkach – czy warto teraz rozwijać biznes za granicą? Między strategią a poszukiwaniem okazji inwestycyjnych”. Jej uczestnicy przyjrzeli się możliwościom ekspansji zagranicznej w sytuacji zwiększonej niepewności gospodarczej. Rozmawiali także o tym, jak przygotować firmę do rozwoju międzynarodowego, na jakich rynkach szukać okazji inwestycyjnych, a także jakie trendy i czynniki wziąć pod uwagę podczas planowania ekspansji zagranicznej. 

          Przedsiębiorcy gotowi na ekspansję

          Mimo dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości i niepewnych czasów przedsiębiorstwa stale wykazują zainteresowanie rozwojem poza granicami kraju.

          – Tak naprawdę tylko podczas pierwszej fali pandemii, , odnotowaliśmy spadek liczby analizowanych projektów, jednak już końcówka 2020 roku przyniosła odbicie. W tym momencie zainteresowanie współpracą z Funduszem Ekspansji Zagranicznej wróciło do poziomu sprzed wybuchu pandemii – wyjaśnia Piotr Kuba, członek zarządu ds. inwestycyjnych w PFR TFI, które zarządza funduszem.

          Strategia na lata

          W tej chwili przedsiębiorcy funkcjonują w okresie dużej niepewności, na którą składa się wiele czynników, takich jak m.in. otoczenie makroekonomiczne i geopolityczne. Niemniej jednak należy pamiętać, że ta sytuacja jest jednocześnie źródłem interesujących okazji inwestycyjnych związanych m.in. z niższymi wycenami przedsiębiorstw.

          – Mimo trudnych czasów, na które często zwracają uwagę przedsiębiorcy, pamiętajmy, że ekspansja zagraniczna stanowi element długoterminowej strategii firmy, dlatego patrzymy na nią w dłuższej perspektywie. Inwestycja w zagraniczną firmę jest więc zakupem na dekady, zaś trwający kryzys to krótkotrwałe turbulencje i ryzyka z nim związane powinny zostać zmitygowane w perspektywie dwóch lat – podkreślał Piotr Kuba.

          Przełamywać bariery

          W tej chwili przedsiębiorcy funkcjonują w okresie dużej niepewności, na którą składa się wiele czynników, takich jak m.in. otoczenie makroekonomiczne i geopolityczne. Niemniej jednak ta sytuacja może być źródłem interesujących okazji inwestycyjnych, wyceny wielu przedsiębiorstw mogących być celem zagranicznych akwizycji są relatywnie niższe.

          Marek Moczulski, prezes zarządu Unitop, podkreślał  potrzeby przedsiębiorców, którzy myślą o ekspansji. Jego zdaniem kluczowe znaczenie dla rozwoju międzynarodowego przedsiębiorstw mają jasne reguły, dostęp do finansowania oraz szybkość działania. Jednocześnie zaznaczył, jak istotne znaczenie dla powodzenia ekspansji zagranicznej ma strategia i jasno sprecyzowany cel takiej inwestycji, co wymaga długofalowego planowania, odwagi, a także zbudowania kompetencji w obszarze biznesu międzynarodowego.

          Zdaniem panelistów trudne czasy powinny skłaniać przedsiębiorców do skorzystania z instrumentów, które pozwalają zmitygować część ryzyk i w ten sposób pomagają w przełamywaniu barier, na które napotykają na pewnym etapie rozwoju. Takim instrumentem jest Fundusz Ekspansji Zagranicznej, który współfinansując inwestycje zagraniczne polskich firm, przyjmuje na siebie część ryzyka związanego z ekspansją. W ten sposób pomaga umożliwia realizację projektów, które zwiększają wartość polskich firm.

          Katarzyna Kowalska, wiceprezes zarządu KUKE, dodała, że jeśli ekspansja zagraniczna jest częścią strategii, dużo łatwiej jest wykorzystywać pojawiające się okazje inwestycyjne, ponieważ długoterminowo pozwala to z jednej strony znacznie mitygować ryzyka niestabilności gospodarczej, a z drugiej rozwijać się  na arenie międzynarodowej. Kluczem jest stabilna pozycja w Polsce i plan na to, co firma chce osiągnąć za granicą. Silna pozycja kapitałowa na rynku macierzystym zapewnia środki i zasoby do tego, aby pójść o krok dalej i rozpocząć ekspansję zagraniczną. Dlatego KUKE w ramach systemu wsparcia eksportu zabezpiecza finansowanie inwestycji już w Polsce, aby umożliwić ekspansję zagraniczną. Dzięki naszym gwarancjom banki mogą np. wielokrotnie zwiększyć skalę kredytowania swoich klientów. 

          Jest miejsce dla ekspansji

          Dla wielu przedsiębiorców punktem wyjścia do planowania rozwoju poza rynkiem macierzystym jest identyfikacja atrakcyjnych kierunków ekspansji, które oferują korzystne warunki rozwoju dla oferowanych produktów, a te różnią się w zależności od sektora, w którym działa inwestor.

          – Jak wynika z raportów dotyczących globalnego rynku bezpośrednich inwestycji zagranicznych, trzy najbardziej perspektywiczne sektory dla ekspansji zagranicznej to branża IT, sektor związany z szeroko rozumianą transformacją energetyczną oraz logistyka. Niemniej jednak z naszych obserwacji mogę zdecydowanie powiedzieć, że w każdej branży jest miejsce na to, aby realizować transakcje zagraniczne. Firmy niezależnie od sektora, w którym działają,  mogą postawić na rozwój na arenie międzynarodowej – zaznaczył Piotr Kuba.

          O atrakcyjności inwestycyjnej poszczególnych krajów decyduje wiele czynników. Przedsiębiorcy, którzy poszukują nowych rynków, zazwyczaj zwracają uwagę m.in. na ogólną kondycję gospodarczą kraju, przyjazne regulacje prawne i podatkowe, ulgi i zachęty fiskalne dla przedsiębiorców, relacje ekonomiczne z innymi krajami czy wreszcie wielkość rynku i dostęp do wykwalifikowanej kadry.

          – Jako PwC Polska wspólnie z PFR TFI i we współpracy z KUKE, opublikowaliśmy raport „Polskie inwestycje zagraniczne – nowe trendy i kierunki. Jak pandemia zmieniła rynek BIZ?”, w którym przedstawiliśmy ranking atrakcyjnych, choć nieoczywistych kierunków ekspansji zagranicznej dla polskich firm. Naszą główną intencją było zwrócenie uwagi przedsiębiorców na to, jakie kraje warto wziąć pod uwagę, myśląc o ekspansji. Na pierwszym miejscu w naszym rankingu znalazły się Indie, a następnie takie kraje jak Finlandia, Estonia, Izrael oraz Chile. Oczywiście decyzja o wyborze kierunku jest zawsze bardzo indywidualna, dlatego raport obejmuje także rankingi sektorowe – wyjaśnił Dionizy Smoleń, Partner PwC Polska.

          Uczestnikami debaty, zorganizowanej przez PFR TFI, byli Piotr Kuba, członek zarządu ds. inwestycyjnych w PFR TFI, Katarzyna Kowalska, wiceprezes zarządu KUKE, Dionizy Smoleń, partner PwC Polska oraz Marek Moczulski, prezes zarządu Unitop. Panel dyskusyjny moderował Łukasz Korycki, Zastępca Redaktora Naczelnego Pulsu Biznesu.

          Człowiek Roku Forum Ekonomicznego 2022

          Wołodymyr Zełenski, podziwiany przez cały wolny świat, prezydent Ukrainy otrzymał tytuł „Człowieka roku” XXXI Forum Ekonomicznego w Karpaczu.

          W związku z tym, że prezydent nigdy nie opuszcza Ukrainy, zaszczytne wyróżnienie odebrał w jego imieniu ambasador Wasyl Zwarycz. Laudację wygłosił wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki, który podkreślił, że bohaterski przywódca Ukrainy z tygodnia na tydzień stał się najbardziej znanym politykiem świata. Dodał: „Zasługuje pan na wyróżnienie nieporównanie większe i  wszyscy mamy nadzieję, że ta nagroda z Forum Ekonomicznego będzie początkiem ogromnego uznania dla Pana Prezydenta w następnych miesiącach i latach.”

          Ambasador Zwarycz stwierdził: „To także wyróżnienie dla narodu ukraińskiego, dla dzielnych żołnierzy, którzy, m.in. z polską bronią, walczą o to, co jest dla nas najważniejsze: o naszą wolność, suwerenność, niepodległość, integralność terytorialną. I wierzę w to, że zwyciężymy. To będzie nasze wspólne zwycięstwo. I zrobimy to tak, jak napisano w hymnie narodowym Rzeczypospolitej Polskiej: to, co przemoc obca wzięła, szablą odbierzemy… Bardzo dziękuję Polsce za dostarczanie nam tych szabel w postaci słynnych Krabów, Piorunów i innych rodzajów broni. Zwyciężamy razem – i to będzie też nasze wspólne zwycięstwo, nasza wspólna walka o wolność waszą i naszą.”

           

          Laureaci nagród Forum Ekonomicznego

          Pierwszy dzień XXXI Forum Ekonomicznego w Karpaczu zakończyła uroczystość wręczenia nagród dla przedstawicieli organizacji pozarządowych i firm odpowiedzialnych społecznie.

          Nagrodę specjalną Forum Ekonomicznego otrzymał Thomas Bacha, prezes Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, który podkreślił jak ważne jest przestrzeganie etycznych zasad w sporcie i nawiązał do wykluczenia przedstawicieli Rosji z kluczowych zawodów.

          Symboliczne znaczenie ma też nagroda, której laureatem został premier Czech, Petr Fiala. W swoim wystąpieniu, także i on nawiązał do wojny w Ukrainie. Mówił jak ważna jest solidarność krajów Unii Europejskiej i pomoc ze strony najbliższych sąsiadów – Polski i Czech. Nagrodę wręczył dr Adam Eberhardt, Przewodniczący Forum Polsko-Czeskiego przy Ministrze Spraw Zagranicznych.

          Wśród wręczających nagrody byli: premier Mateusz Morawiecki i wicepremier Piotr Gliński, a laudacje wygłosili Krzysztof Gawkowski i Andrzej Kraśnicki.

          W pierwszej części gali wyróżniono przedstawicieli odpowiedzialnych społecznie z firm: Impel, Whirpool i Nokia. Przyznano też nagrodę reprezentantom amerykańskich organizacji pozarządowych, które od ponad pół roku wspierają i organizują udzielanie pomocy Ukraińcom.

          Oprawę muzyczną gali zapewniła Narodowa Orkiestra Dęta z Lubina pod batutą Mariusza Dziubka. Partnerem uroczystości był Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego.

          Nie sposób nie wspomnieć, że podobnie jak w latach poprzednich, na Forum pojawili się czołowi przedstawiciele polityki i gospodarki Polski i krajów ościennych, a także setki przedstawicieli mediów.

          Ważne Informacje

          Odporność biznesowa w erze przemysłowej AI

          W przededniu Forum Ekonomicznego w Karpaczu Ireneusz Borowski, dyrektor zarządzający Dassault Systèmes w Polsce, opowiada o tym, jak firmy mogą wzmacniać odporność operacyjną i...

          23. edycja Smart City Forum – miasta przyszłości muszą być nie tylko inteligentne, ale...

          21–22 października 2026 roku w hotelu The Westin Warsaw odbędzie się 23. edycja Smart City Forum. Tegoroczne wydarzenie koncentruje się na praktycznych aspektach cyfrowej...

          Stop the clock na rynku ESG

          ESG przechodzi transformację – od ambitnych celów i wzniosłych haseł do jakości danych i konkurencyjności europejskiej gospodarki. Nie chodzi o wycofanie się UE z...

          Pierwszy raport wpływu Dassault Systèmes

          Dassault Systèmes publikuje pierwszy raport wpływu, podkreślając rolę wirtualnych bliźniaków w działaniach na rzecz zrównoważonego rozwoju Firma Dassault Systèmes opublikowała pierwszy raport wpływu, przedstawiający...

          AURA, LEO i MARIE, wirtualni towarzysze Dassault Systèmes, już dostępni na 3DEXPERIENCE

          Dassault Systèmes rozszerza natywną dla AI platformę agentową 3DEXPERIENCE o nowe umiejętności wirtualnych towarzyszy, wspierając ludzi we wspólnym projektowaniu Dassault Systèmes ogłosił udostępnienie na...

          Dassault Systèmes przejmie ArisGlobal, tworząc zintegrowaną platformę analityki AI dla branży life sciences, która...

          Dassault Systèmes ogłosił podpisanie wiążącej umowy przejęcia ArisGlobal - wiodącego dostawcy platformy AI-native, wspierającej zarządzanie zgodnością z regulacjami przedsiębiorstw z branży life sciences. Zgodnie...