.
Strona główna Blog Strona 120

Akademia GPW Growth

    W siedzibie Giełdy Papierów Wartościowych 11 czerwca odbyła się kameralna uroczystość, którą prowadził Roman Młodkowski z telewizji Biznes24. Stanowiła ona podsumowanie trzeciej edycji Akademii GPW Growth.

    Jest to kompleksowy program szkoleniowy skierowany do managerów, wspierający ich rozwój w zakresie zarówno kompetencji osobistych, umiejętności zarządzania zespołem, zmianą, jak i pozyskiwania finansowania dla prowadzonej działalności. Celem programu jest wspieranie rozwoju małych i średnich firm w oparciu o zidentyfikowane potrzeby przedsiębiorstw. W ramach projektu odbywają się spotkania z ekspertami i praktykami biznesu, warsztaty, a także case studies. Program jest adresowany do prezesów, członków zarządów i dyrektorów odpowiedzialnych za realizację kluczowych celów w firmach. Udział w nim pozwala nabyć kompetencje, które w przyszłości mogą pomóc firmom w debiucie na warszawskim parkiecie.

    – Unikalność programu polega na tym, że oprócz typowych wykładów organizowanych przez wykładowców EY Academy of Business, czyli naszego partnera merytorycznego, obejmuje też warsztaty prowadzone przez praktyków biznesowych – informuje Maciej Bombol, dyrektor Działu Rynku Pierwotnego GPW. – Ważny element stanowią spotkania z ekspertami z najwyższej półki, przedsiębiorcami, którzy odnieśli sukces w swojej branży ,zarządzający firmami wartymi miliardy czy setki milionów złotych. Przekazują słuchaczom wiedzę na temat tego, w jaki sposób tworzyli biznes i jak nim zarządzają. Mówią o wyzwaniach i problemach, jak również o tym, w jaki sposób osiągnęli sukces. Wydaje mi się, że jest to największa wartość tych spotkań, które nazywamy „Godziną z ekspertem”.

    – W tej edycji wzięli udział przedstawiciele bardzo różnorodnych branż i firm, m.in. dużej piekarni, start-upów czy drukarni – dodaje Ewa Opolska z EY Academy od Business. – Było to fantastyczne, ponieważ uczestnicy mogli się wymieniać doświadczeniami, a jednocześnie uzmysławiać sobie, że pewne problemy wszyscy mamy takie same, tylko inaczej sobie z nimi radzimy. Oczywiście, problemy bywają specyficzne, zależnie od tego, czy firmy prowadzą produkcję, czy świadczą usługi. Natomiast wszyscy managerowie zawsze pełnią funkcję liderów. Pewne zachowania zarządcze powinny być takie same niezależnie od branży. Często słyszę od swoich klientów: „Jesteśmy bardzo specyficzni”. Ale potem, kiedy wchodzimy w głąb i określony problem rozważamy szczegółowo, nagle się okazuje, że pewne rozwiązania – oczywiście po adaptacji – można zastosować w zupełnie innej branży.

    Atrakcyjny program Akademii GPW Growth odpowiada na oczekiwania i potrzeby przedstawicieli różnych sektorów gospodarki. W tym miejscu warto oddać głos uczestnikom Akademii Growth:

    – Podejście tutaj zaprezentowane, ze strony biznesu, było bardzo ciekawym elementem uzupełniającym wiedzę prawniczą – mówi Agnieszka Wiszowaty z Kancelarii Kurek, Wójcik i Partnerzy.

    – Kurs pokazywał, jak zarządzać projektami i zespołem, jak wykorzystywać te zasoby i jak wyznaczać cele. Prawnicy często wspierają zarządy spółek, więc dla mnie jest to komplementarna wiedza, którą będę mogła wykorzystać w praktyce, lepiej doradzając naszym klientom w tego typu projektach.

    – Z tych dziesięciu sesji kilka uważam za najistotniejsze, ale nie dlatego, że były po prostu najciekawsze, ale z powodu moich zainteresowań – stwierdza Łukasz Piela, prezes zarządu E-KIOSK SA. – Trochę mniej interesowała mnie tematyka dotycząca komunikowania się z rynkiem czy relacji inwestorskich, ale za to zapamiętam na długo wykład Ewy Opolskiej na temat wartości, które ma przedstawiać leader w organizacji. Z mojej perspektywy inspirujące były zajęcia, które traktowały o marketingu. Dowiedziałem się sporo zaskakujących rzeczy, zaprezentowano kilka interesujących case’ów. Najciekawsze były jednak spotkania z przedstawicielami biznesu, bo takie spotkania poszerzają horyzonty.

    – Dzięki spotkaniom w GPW zobaczyłem, w jak różny sposób można realizować projekty – podkreśla Andrzej Zalega, prezes PZN Sp. z o.o. – Zyskałem inspirację, chociażby po to, żeby trochę mniej konserwatywnie spojrzeć na swój biznes. – Inwestycja w relacje z ludźmi, w dodatku okraszona wiedzą, to bardzo dobry pomysł – mówi Włodzimierz Hrymniak z EkoEnergetyki Polski SA. – Cieszy mnie możliwość follow up w postaci uczestnictwa w klubie, w którym będziemy się dalej spotykać. Uczestnicy trzeciej edycji nie mają wątpliwości, że uczestnictwo w GPW Growth to 10 wartościowych weekendów. Akademia ma już 70 absolwentów, kolejna edycja rusza we wrześniu.

    Organizatorem Akademii jest GPW we współpracy z partnerami, wśród których znajdują się m.in.: Polski Fundusz Rozwoju, EY Academy of Business, Grabowski i Wspólnicy Kancelaria Radców Prawnych Sp. k., NBS Communications, CFA Society, Stowarzyszenie Inicjatywa Firm Rodzinnych, Business Dialog, Polska Agencja Inwestycji i Handlu, Baker McKenzie, Klub Dyrektorów Finansowych „Dialog”. Honorowy patronat nad programem objęło Ministerstwo Rozwoju i Technologii.

    Zegarek jako inwestycja

      Załamanie cen na wtórnym rynku luksusowych zegarków to nie tylko efekt pędzącej inflacji, spadku siły nabywczej i nastrojów konsumentów. Jest oznaką prawdziwej recesji, w którą bezwładnie osuwają się światowe gospodarki.

      A to stawia poważny znak zapytania nad teorią odporności dóbr luksusowych na kryzysy gospodarcze – wynika z najnowszej analizy firmy Bellini Market Research.

      – Czy luksus traci swój blask? Nie do końca. Ale w latach poprzedniego kryzysu (2007–2009), gdy wskaźnik Savigny Luxury Index (SLI) stracił 62 proc. swojej wartości, ceny akcji czołowych firm z sektora luksusu nie traciły na wartości. W tym roku sytuacja jest inna: wyceny akcji spadają, konsumenci wstrzymują wydatki, wyceny luksusu zmieniają trend, a stagnacja na rynkach azjatyckich (Chiny) i wojna w Ukrainie budzą panikę rynków. I być może nagły spadek cen legendarnego czasomierza Rolex czy Patek Philippe na rynku wtórnym jest właśnie potwierdzeniem niebezpiecznego załamania gospodarczego świata – stwierdza Robert Niczewski z Bellini Market Research.

      Luksusowe alternatywy

      Inflacja w Polsce i na świecie nie odpuszcza. W Polsce rosnące ceny żywności (średnio o 15 proc.), transportu (ponad 20 proc.), energii i gazu dla gospodarstw domowych (powyżej 50 proc.) bardzo mocno wpłynęły na nastroje konsumentów i ograniczyły konsumpcję. Sytuację potęgowała polityka banków utrzymujących przez długi czas twardą politykę depozytową (zarówno w Polsce, jak i w całej UE), która doprowadziła w końcówce 2021 r. do poszukiwania ciekawych alternatyw inwestycyjnych, m.in. na rynku nieruchomości, złota i… dóbr luksusowych, w tym zegarków. Rynek luksusowych czasomierzy bije rekordy cen i zainteresowania do maja 2022 r. W historii ostatnich 20 lat nie było jeszcze takiego wzrostu cen na rynku luksusowych czasomierzy (na rynku zarówno pierwotnym, jak i wtórnym) jak w okresie ostatnich dwóch lat (2020– 2022). To efekt nadpodaży pieniądza, ograniczonej produkcji, ogromnego zaufania do luksusowych marek i teorii efektu Veblena. Ceny czasomierzy na rynku wtórnym wystrzeliły do poziomów 300–400 proc. ceny detalicznej (katalogowej).

      Listy oczekujących

      W konsekwencji czołowe firmy (Watches of Switzerland, Richmond, LVHM) musiały wprowadzić listy oczekujących na niektóre produkty, a klienci gremialnie ustawiali się w kolejkach.

      Jak to ujął Brian Duffy, dyrektor firmy Watches of Switzerland, zapotrzebowanie konsumentów na marki o bardzo wysokim popycie, takie jak Rolex, Patek Philippe Audemars Piguet, nadal przekracza podaż, a inne marki luksusowych zegarków cieszą się wyjątkowo dużym popytem i sprzedażą. Popyt na luksusową biżuterię jest również bardzo wysoki. – Tak mogło się dziać tylko w sytuacji, gdy konsumenci darzyli zaufaniem i wierzyli w ponadczasową siłę i wartość marki Rolex, Patek Philippe czy Audemars Piquet – podkreślają autorzy raportu. I tak było do kwietnia 2022 r. Po czym nagle nastąpił krach. Chiny zmieniają trendy w ekonomii. Nagła zmiana i załamanie na rynku cen czasomierzy nastąpiły w tym samym momencie (kwiecień 2022 r.), gdy władze Chin wprowadziły (po raz kolejny) restrykcyjną politykę izolacji części obywateli (Szanghaj): nagle wzrosły obawy o powrót pandemii, trwa wojna w Ukrainie, skokowo wzrosła inflacja, a władze banków centralnych (ECB), chcąc skutecznie z nią walczyć, zaczęły podnosić stopy procentowe. Stopy procentowe powoli rosną, stanowiąc pozytywny sygnał dla oszczędności i emerytur, ale zły dla kredytów hipotecznych i pożyczek. Trend ten prawdopodobnie utrzyma się w nadchodzących miesiącach. Oczekuje się, że banki centralne podniosą kluczowe stopy procentowe i ograniczą masowe zakupy (nieruchomości, luksusu) w celu ograniczenia niebotycznie wysokiej inflacji.

      Czynniki emocjonalne

      Jednak gdy utrzymująca się (w Polsce już 13,9 proc.) inflacja nie wykazuje oznak spadku, wybór między podstawowymi potrzebami a potrzebami posiadania luksusu staje się prosty. Są też – być może ważniejsze – czynniki emocjonalne, takie jak strach przed nową epidemią COVID, wojna na kontynencie europejskim o skutkach globalnych, ograniczenia w podróżowaniu, które diametralnie zmieniają optykę konsumentów. I to wydaje się mieć przeważający wpływ na zachowanie konsumentów, którzy nagle ograniczyli wydatki, zaczęli wycofywać środki z funduszy inwestycyjnych (w Polsce odpływ z TFI to ponad 30 mld zł w 2022 r.), rynków akcji i powoli zmierzają w kierunku „bezpiecznych przystani”.

      Na reakcję banków komercyjnych nie trzeba było długo czekać… Na rynku pojawiły się coraz bardziej atrakcyjne oferty depozytów (w EU poziom 1,5– 2 proc., w Polsce 5 proc.). Czynniki te okazały się na tyle silne, że konsumenci (i inwestorzy) po raz pierwszy od lat dali wyraźny sygnał STOP rynkom luksusu. Załamania na rynku luksusu nie wyklucza Erwan Rambourg, szef działu analiz konsumenckich w banku HSBC, autor raportu o nadchodzącej recesji i zagrożeniach. W komentarzu z maja br. czytamy, że globalny rynek i załamanie gospodarcze w końcu uderzą w sprzedaż dóbr luksusowych. Recesja, silniejszy spadek cen akcji i przedłużający się konflikt w Ukrainie to główne zagrożenia, przed którymi stoją wysokiej klasy firmy konsumenckie.

      A kiedy konsumenci wstrzymują wydatki, spekulanci rynkowi nie mają rynku zbytu, ceny na rynkach wtórnych spadają i w końcu nieosiągalne modele czasomierzy znów pojawią się w witrynach sklepowych.

      Czy pęknie bańka?

      Czy sytuacja ta przerodzi się w pęknięcie bańki, krach na rynku luksusowych zegarków i całej kategorii dóbr luksusowych? Dane sprzedaży na rynku pierwotnym (w salonach) na to nie wskazują. Ale negatywny efekt może mieć zmiana sentymentu klientów w Chinach po załamaniu na lokalnym rynku nieruchomości (2021 r.), lockdown w części Chin czy odcięcie Rosji od luksusu w ramach sankcji. W poprzednich kryzysach, kiedy tradycyjne rynki (takie jak Europa) dotknięte były recesją, a sprzedaż luksusowych firm spadła, gospodarki wschodzące (Rosja, Chiny, Azja, Ameryka Łacińska) podtrzymywały sprzedaż produktów luksusowych. Tymczasem od kwietnia br. jesteśmy świadkami drugiego zjawiska – zmiany luksusowego krajobrazu. Ponowny lockdown części chińskich konsumentów, panika na rynkach azjatyckich i całkowite wyłączenie konsumentów rosyjskich z dostępu do rynków luksusu spowodowały nagły krach cen luksusowych zegarków na wtórnym rynku w skali dotychczas niespotykanej. Marki, które powszechnie uważane były za bezpieczniejsze od złota – Rolex, Patek Philippe, Audemars Piguet – nagle tracą na wycenie, a masowy popyt odchodzi w niepamięć w obliczu strachu o bezpieczną przyszłość i schronienie przed wojną, która może rozlać się na kolejne kraje Starego Kontynentu.

      – Rynek doświadcza bezprecedensowej zmienności spowodowanej zwiększonymi skutkami wielu czynników makroekonomicznych i geopolitycznych. Należą do nich wojna w Ukrainie, a także presja inflacyjna, która wpływa zarówno na naszą własną działalność, jak i na ogólne wydatki konsumenckie – powiedział Stefan Larsson, dyrektor generalny PVH, która jest właścicielem marek Tommy Hilfiger i Calvin Klein oraz licencjonuje marki Michael Kors i Kenneth Cole New York. Recesja zbliża się wielkimi krokami. Ceny dóbr i usług rosną rok do roku, a działania rządów i banków centralnych nie przynoszą efektów. Inflacja w Polsce (13,9 proc.), EU (7,4 proc.) czy Stanach Zjednoczonych (8,5 proc.) przybiera na sile. Poziomy te – najwyższe od wielu lat – rodzą uzasadnione obawy konsumentów o szybko topniejącą siłę nabywczą ich portfeli, gdzie podstawowe produkty powoli stają się dobrem luksusowym – podsumowuje raport Bellini Market Research.

      McKinsey szacuje, że sprzedaż używanych zegarków osiągnęła w 2019 r. 18 mld dol., a do 2025 r. może osiągnąć 30 mld dol. Wtórny rynek luksusowych zegarków stanowi dziś 1/3 całkowitej wartości rynku pierwotnego, a do 2025 r. będzie to 1/2 – wskazują analitycy firmy konsultingowej.

      Andrzej Mroziński

      Miejskie Toyoty w atrakcyjnych kolorach

      Miejskie samochody Toyoty z roku modelowego 2023 zyskują zupełnie nowy odcień karoserii. Zarówno Yaris hatchback jak i miejski SUV Yaris Cross otrzymują specjalny lakier Spicy Orange, dostępny dla wybranych wersji wyposażenia. W obu autach wyrazisty pomarańczowy kolor tworzy dwukolorową kompozycję z czarnym dachem pokrytym lakierem Eclipse Black.

      Nowy metalizowany lakier Spicy Orange wzbogaci gamę dwukolorowych kompozycji oferowanych bez dopłaty dla Yarisa 2023 w wersji Selection Style oraz Yarisa Cross 2023 w odmianie Adventure. Można go zamówić za dopłatą także przy zakupie Yarisa Cross Executive z pakietem Smart.

      Yaris Selection Style w kolorze Spicy Orange

      Selection Style to jedna z dwóch najwyższych wersji wyposażenia Yarisa, obok dynamicznej konfiguracji GR SPORT. W Yarisie 2023 specjalnie dla niej zarezerwowane są dwa lakiery – Spicy Orange i czerwony Tokyo Fusion. Do wyboru są także dwa inne dwukolorowe malowania – z lakierem Platinum Pearl White i Imperial Red.

      Obok dwukolorowego nadwozia wersję tę wyróżniają czarne, 17-calowe felgi aluminiowe, światła przeciwmgielne LED, tapicerka z elementami skóry, automatycznie ściemniające się lusterko wsteczne i elektryczne lusterka zewnętrzne. Yaris w tej wersji otrzymuje także inteligentny kluczyk, system multimedialny nowej generacji Toyota Smart Connect® z kolorowym ekranem dotykowym HD 9 cali i bezprzewodowym połączeniem z Apple CarPlay® i Android Auto™, a także nawigację Connected z mapami online i 4-letnią darmową transmisją danych. Zaawansowane systemy bezpieczeństwa Toyota Safety Sense 2.5 należą do standardowego wyposażenia Yarisa we wszystkich wersjach.

      Yaris 2023 Selection Style daje duże możliwości wyboru odpowiedniego napędu. Może otrzymać dynamiczny silnik benzynowy 1.5 o mocy 125 KM oraz 6-stopniową manualną skrzynię biegów. W tej konfiguracji auto rozpędza się od 0 do 100 km/h w jedyne 9 sekund i zużywa średnio od 5,2 l/100 km. Alternatywą jest ten sam silnik z automatyczną bezstopniową skrzynią bezstopniową Multidrive S, który osiąga 100 km/h w 10,2 s, a jego średnie zużycie paliwa wynosi od 5,3 l/100 km. Najoszczędniejszą opcją jest napęd hybrydowy z silnikiem 1.5 i automatyczną przekładnią o mocy 116 KM, który do 100 km/h rozpędza się w 9,7 s. Hybrydowy Yaris potrzebuje średnio od 3,8 l/100 km paliwa.

      Yaris 2023 Selection Style kosztuje od 88 900 zł lub od 1 005 zł netto miesięcznie w Leasingu KINTO ONE. Jego wyposażenie można rozbudować o szklany dach panoramiczny w pakiecie Skyview oraz o pakiet Smart.

      Pomarańczowy Yaris Cross Adventure

      Yaris Cross Adventure z roku modelowego 2023 daje do wyboru aż 9 dwukolorowych kompozycji z czarnym dachem. Wszystkie oferowane są bez dopłaty. Kombinacja Spicy Orange i Eclipse Black to najnowszy dodatek do tej bogatej palety, którą uzupełniają specjalne ciemnoszare koła aluminiowe 18 cali.

      Adventure to więcej niż wersja wyposażenia. Najwyższa konfiguracja w cenniku Yarisa Cross podkreśla jego charakter jako prawdziwego SUV-a, który powstał z myślą zarówno o jeździe po asfalcie, jak i po nieutwardzonych drogach. Yaris Cross Adventure jest dostępny wyłącznie z układem hybrydowym o mocy 116 KM, napędzającym przednią oś lub cztery koła (AWD-i). Wersja AWD-i standardowo otrzymuje systemy off-road – selektor trybów jazdy w terenie, Trail Mode i system wspomagający zjazd ze wzniesienia.

      Crossovera w wersji Adventure można rozpoznać po osłonie przedniego i tylnego zderzaka, relingach dachowych, czarnej podsufitce i specjalnej tapicerce z elementami skóry i złotymi przeszyciami. Auto otrzymało nowy system multimedialny Toyota Smart Connect z 9-calowym kolorowym ekranem dotykowym Full HD oraz łączącym się bezprzewodowo Apple CarPlay® i Android Auto™. Samochód dysponuje także nawigacją Connected z mapami online i 4-letnią transmisją danych w cenie oraz pełnym pakietem systemów bezpieczeństwa czynnego Toyota Safety Sense 2.5.

      Yaris Cross z roku modelowego 2023 w najwyższej wersji Adventure jest oferowany za 128 000 zł lub od 1 529 zł netto miesięcznie w Leasingu KINTO ONE. Można go doposażyć w dach panoramiczny z ręcznie sterowaną roletą w pakiecie Skyview oraz w pakiet VIP zawierający wyświetlacz HUD na przedniej szybie, światła matrycowe LED z systemem adaptacyjnych świateł drogowych (AHS), automatycznie regulowane światła główne i elektryczne drzwi bagażnika otwierane bezdotykowo.

      Kredyt hipoteczny w 2022 – analiza danych

        Rosnące stopy procentowe i zdecydowane ograniczenie zdolności kredytowej uniemożliwiły niektórym Polakom zaciągnięcie kredytu hipotecznego. Porzucili oni marzenia o zakupie mieszkania przynajmniej na jakiś czas.

        Grupa, która wciąż posiada satysfakcjonującą zdolność kredytową, przeżywa ważny dylemat. Jak zwykle w takich sytuacjach warto dokładnie przeanalizować dostępne dane. Wbrew pozorom dla wielu osób zakup mieszkania w 2022 r. będzie opłacalny. Zacznijmy od tego, że w ostatnim okresie obserwujemy wzrost nie tylko stóp procentowych, lecz także cen mieszkań. Ten drugi wskaźnik ostatnimi czasy zwolnił, ale nic nie wskazuje na to, by nieruchomości miały być tańsze. Wręcz przeciwnie, wysoka inflacja, rosnące koszty materiałów, gruntów i pracy powodują, że deweloperzy nie mają przestrzeni do obniżek cen. Dodatkowo, wyraźny wzrost popytu na mieszkania na wynajem sprawił, że inwestorzy kupują nieruchomości w pakietach, np. po 5–6 lokali, i przeznaczają je na najem. Popyt jest wciąż bardzo wysoki, luka mieszkaniowa także.

        Przykładem tego, jak kształtują się ceny na rynku popularnym w miastach, jest nowe osiedle w Gdańsku. Nominalna wartość 50-metrowego mieszkania w momencie rozpoczęcia budowy wynosiła mniej niż 500 tys. zł. Obecnie to już prawie 600 tys. zł, przy czym tendencja wzrostowa wciąż się utrzymuje. Przyjrzyjmy się teraz oprocentowaniu kredytu hipotecznego. Z poziomu ponad 2 proc. w drugiej połowie 2021 r. wzrosło ono do ok. 8 proc. Choć teraz trudno w to uwierzyć, sytuacja ta jednak nie będzie trwała wiecznie. Znana w ekonomii hipoteza Fishera mówi o tym, że w długim terminie inflacja jest zbieżna z poziomem rynkowym stóp. Obecne działania Rady Polityki Pieniężnej mają na celu zatrzymanie rosnących cen. Potem sytuacja będzie musiała jednak wrócić do normy. Ustawowy cel inflacyjny w Polsce, do którego NBP powinien dążyć, to od lat 2,5 proc. z dopuszczalnym jednoprocentowym przedziałem wahań. Pozwala to wnioskować, że na podobnym poziomie będą kształtować się stopy rynkowe. Ile czasu będziemy czekać na stabilizację? Nikt nie zna jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, ale zgodnie z wieloma prognozami stopy procentowe powinny zacząć spadać pod koniec następnego roku.

        A jaka będzie sytuacja osób, które zdecydują się na uruchomienie kredytu w transzach? To rozwiązanie dla kupujących dopiero budowane mieszkanie z rynku pierwotnego. Transze są wypłacane przez bank po zrealizowaniu przez dewelopera kolejnych kamieni milowych projektu. W praktyce oznacza to, że klient przez większość okresu realizacji inwestycji płaci niższe raty, co może być sposobem na przetrwanie czasu wysokich stóp procentowych. Podsumowując, zysk, jaki możemy osiągnąć, decydując się na zakup odpowiedniej nieruchomości, wciąż przewyższa koszty. Jeśli posiadamy odpowiednią zdolność kredytową, warto zachować zimną krew i nie rezygnować pochopnie z planów.

        Innowacje a rozwój systemów płatniczych

          „Nie przetrwa ani najsilniejszy, ani najbardziej inteligentny z gatunków. Przetrwa ten, który jest najlepiej przystosowany do zmian – Karol Darwin.” Zmiany na rynku usług finansowych napędzane są przez wiele istotnych czynników, takich jak współczesne światowe trendy, nowi uczestnicy rynku, modyfikacje wynikające z kolejnych regulacji, wyższe koszty, czy niższe marże. Kluczowe w tej kwestii są również stale rosnące oczekiwania klientów, które zaspokajane są w coraz większym stopniu przez Fintechy korzystające z wysokiego potencjału nowych technologii.

          Trwając w tradycyjnym łańcuchu wartości banki stoją przed dwoma wyzwaniami. Pierwszym z nich jest walka o utrzymanie relacji konsumenckich i uwagę użytkownika końcowego w oparciu o innowacyjne usługi front-endowe, co dotyczy zarówno banków challengerowych, jak również technologicznych gigantów. Drugim wyzwaniem jest potrzeba zwiększenia wydajności i skali działania w celu obniżenia kosztów operacji back-endowych.

          Zasoby, które banki mogłyby przeznaczyć na innowacje i inwestowanie w technologie cyfrowe (dzięki czemu bardziej skłoniłoby je to do poszukiwania alternatywnych rozwiązań), ograniczane są przez wydatki na utrzymanie i modernizację istniejącej już infrastruktury IT. Właśnie dlatego potrzebna jest im jasno określona strategia skoncentrowana na odpowiednim wykorzystaniu potencjału instytucji poprzez umiejętne wykorzystanie skali działania oraz rozwój inicjatyw front-endowych i operacji back-endowych. Działania te są niezwykle wymagające zarówno w kwestii utrzymania obu procesów na równym, wysokim poziomie, jak również doskonalenia tylko jednego z nich.

          Aby zrównoważyć krótkoterminowy wzrost z długoterminową transformacją strategiczną, banki muszą sprostać wielu istotnym aspektom jak na przykład gwałtowny wzrost popytu na komunikację transgraniczną w czasie rzeczywistym. Systemy płatności real-time wprowadziło już wiele państw z całego świata. Inne kraje planują z kolei podjąć tego typu działania w najbliższej przyszłości. Uwagę przyciągają także systemy regionalne takie jak funkcjonujący w Europie SEPA. Wciąż jednak nie powstało w tym obszarze rozwiązanie o skali globalnej, gdzie większość płatności jest obsługiwana przez zawiłą sieć banków korespondentów, co zwiększa koszty usługi i czas ich realizacji. Kolejne lata skoncentrowane będą więc wokół przekształcania transgranicznych systemów płatności za pomocą różnych, zaawansowanych alternatyw technologicznych, jak m.in. blockchain (np. Ripple) oraz  modernizacji usług typu SWIFT gpi, ISO 20022 XML itp.

          Rosnący wolumen i złożoność nowych regulacji znacznie obciąża banki pod względem marż płatniczych i realizowania procesów z zakresu compliance. Strategiczną reakcją na taki stan rzeczy powinien być wzrost efektywności przetwarzania płatności i redukcja kosztów. Wcześniej banki w sposób intuicyjny i logiczny odpowiadały na presję strategicznym przekierowaniem koncentracji z produktów o niskiej marży na te bardziej dochodowe, jak pożyczki i inwestycje. Niskie przychody w połączeniu z rosnącymi kosztami operacyjnymi doprowadziły do stopniowego przekazywania płatności do systemów kartowych i podmiotów przetwarzających płatności.

          Niektóre z tych firm zaczynają teraz zwracać się bezpośrednio do rynku konsumenckiego, co potencjalnie stawia ich w konkurencji z bankami nie tyle o świadczone usługi, ale o uwagę klienta. W tym miejscu tradycyjne banki są zmuszane do  udostępniania zewnętrznym dostawcom swoich zbiorów danych transakcyjnych  i możliwości dokonywania płatności  . Konkurencyjne firmy mają oczywistą przewagę w dostarczaniu innowacyjnych rozwiązań finansowych w szybszym tempie, ponieważ posiadają wyraźną zaletę w postaci braku obciążenia złożonymi, starszymi systemami i procesami.

           – Płatności to jedna z podstawowych usług świadczonych przez banki. Jednocześnie jedna z bardziej złożonych. Dynamiczne zmiany związane z wprowadzeniem płatności natychmiastowych,  dyrektywy PSD2 czy ISO 20022 oraz rosnących wymagań klientów zmuszają branżę do dynamicznego przeformułowania procesu przetwarzania płatności. Jedno z możliwych rozwiązań to zakup ‘płatności jako usługi’ od zaufanego partnera, wyspecjalizowanego w ich przetwarzaniu – mówi Katarzyna Szumilas, Head of Business Development Poland,  Worldline.

          Banki będą musiały zdecydować, w jaki sposób przyspieszyć rozwój innowacyjności w swoich strukturach. Niektóre z nich już teraz zaczynają dostrzegać korzyści płynące ze współpracy z Fintechami. Banki wykorzystują ich wiedzę, technologię i zasoby, jednocześnie zachowując strukturę, kluczowe możliwości, szeroką bazę klientów i kapitał.

          W przeciwieństwie do Fintechów, opierających się na danych i stawiających na pierwszym miejscu potrzeby klientów, wyzwaniem dla banków jest powiązanie danych z silosami produktów i procesów. Większość usług bankowych ma charakter transakcyjny, dlatego generowanie danych jest trwałe i niezwykle istotne. Niewiele banków wykorzystało jednak wartość danych transakcyjnych. Skupiono się na funkcjach o znaczeniu krytycznym, takich jak depozyty, księgowość, pożyczki i przetwarzanie płatności. Aby zachować konkurencyjność i znaczenie, banki muszą znaleźć sposób na wykorzystanie ogromnej wartości danych transakcyjnych, które posiadają. Starsze systemy osiągnęły już swój limit, dlatego coraz częściej pojawia się pytanie „co dalej?”. Istnieje wiele różnych podejść, które można rozważyć.

          • Modernizacja istniejącego systemu: główne korzyści tego podejścia to zdecydowanie wysoki stopień znajomości współpracy z tym samym dostawcą oraz fakt, że bank nie musi dokonywać żadnych inwestycji z góry w obszarze nowego oprogramowania i rozwiązań.
          • Budowanie wewnętrzne: to podejście pozwala bankom zachować pełną kontrolę nad każdym aspektem rozwoju, zapewniając jednocześnie możliwość integracji nowego systemu z innymi sąsiadującymi rozwiązaniami wewnętrznymi. Takie działanie we własnym zakresie jest jednak bardzo kosztowne i nie usuwa żadnych obecnych ani przyszłych kosztów konserwacji, zgodności lub ulepszeń. Wreszcie – pojedynczy bank sam nie będzie w stanie osiągnąć takiej skali korzyści, jaki mogą generować wspólne rozwiązania.
          • Kupowanie gotowych rozwiązań: Banki mogą również rozważyć zakup rozwiązania od wyspecjalizowanego dostawcy zewnętrznego. Gotowe produkty wiążą się jednak z inwestycją z góry w postaci kosztów licencji i zapewnią bankowi niewielką kontrolę nad cyklami wydawniczymi.
          • Partnerstwo w celu opracowania systemu: współpraca z dostawcą, który może zapewnić bankowi zwinny i innowacyjny system najlepszych modeli, który obejmuje skalowalne korzyści. Zarządzanie partnerstwem nie jest jednak kluczową kompetencją dla większości banków, a poszukiwanie odpowiedniego partnera może być procesem czasochłonnym.
          • Outsourcing : Wybranie outsourcingu pomaga bankowi rozwinąć bankową infrastrukturę informatyczną w wiekszym stopniu zorientowaną na obsługe klienta. . Umożliwia dodawanie nowych kanałów i usług, a także wycofywanie starych systemów podstawowych. Zapewnia nowy stopień elastyczności, w którym bank swobodnie wybierze nowe funkcje i usługi, które chce zintegrować z platformą płatniczą. Ponadto przeniesienie funkcji przetwarzania płatności – lub ich części – do wyspecjalizowanego zewnętrznego dostawcy pomoże zminimalizować złożoność, koszty i ryzyko związane z operacjami niezróżnicowanymi, ponieważ to dostawca poniesie obciążenia regulacyjne związane ze strefą compliance, utrzymaniem zespołu ekspertów ds. płatności, obniżeniem kosztów i zwiększeniem wydajności operacji. Outsourcing przetwarzania płatności back-office umożliwi bankom uwolnienie zasobów i skupienie się na podstawowych kompetencjach i zróżnicowaniu działań, takich jak relacje z klientami, usługi doradcze, pozyskiwanie klientów i usługi priorytetowe.

          Wniosek

          Próbując nadążyć za konkurencją, banki rozważają różne usprawnienia back-office’owych procesów operacyjnych i przeniesienia zasobów do zróżnicowanych rozwiązań front-endowych. Zaczęły ponownie zastanawiać się nad swoją rolą i działalnością w szybko rozwijającej się cyfrowej rzeczywistości na rynku usług finansowych. Coraz częściej zwracają się do doświadczonych dostawców, aby obniżyć koszty, zmniejszyć ryzyko i przyspieszyć proces świadczenia usług. Ci z kolei zapewniają w pełni zintegrowane pokrycie łańcucha wartości płatności banków i oferują krok modułowy – podejście krok po kroku do przetwarzania płatności, które pomaga bankom każdej wielkości w zaspokojeniu ich indywidualnych potrzeb. Dostawca usług płatniczych zapewnia bankowi stabilny, skalowalny, elastyczny i wielokanałowy system płatności, oparty na specjalistycznym programie, który jest w pełni zgodny i zdolny do dostosowania się do nowoczesnych wymagań płatniczych. Dzięki temu banki będą mogły obniżyć wydatki na niezróżnicowane funkcje zaplecza, takie jak przetwarzanie płatności, i uwolnić zasoby, aby skoncentrować się na podstawowych strategiach biznesowych i zróżnicowaniu działań, które pomogą im konkurować w nowej, zdigitalizowanej erze finansowej.

          Witold Wcisło awansuje w europejskich strukturach INCHCAPE

            Witold Wcisło, Prezes Zarządu Inchcape Polska, awansował w europejskich strukturach firmy, obejmując stanowisko Dyrektora Generalnego Inchcape Polska oraz Inchcape Finlandia. Awanse objęły również dotychczasowych dyrektorów oddziałów Inchcape w Warszawie i Poznaniu – Piotra Berzyńskiego i Łukasza Mielocha. Do Zarządu firmy dołączył Maciej Rutkowski, Dyrektor HR. Zmiany w strukturze to odpowiedź na plany rozwoju Inchcape Polska.  

            Obejmując nową funkcję, Witold Wcisło przejmuje zarządzanie działalnością detaliczną Inchcape w Finlandii i tym samym odpowiadać będzie za rozwój Grupy w tym obszarze na dwóch europejskich rynkach. Zarząd koncernu docenił wkład prezesa polskiego oddziału w utrzymywanie wysokiego poziomu wyników, a także jego doświadczenie i know-how, które będą miały znaczenie w rozwoju działalności detalicznej Inchcape w Finlandii.

            Witold Wcisło dołączył do Inchcape Polska w marcu 2016 roku, pełniąc przez trzy lata funkcję Dyrektora Oddziału Inchcape Warszawa. W 2019 roku awansował, obejmując funkcję prezesa Inchcape Polska. W przeszłości zdobywał doświadczenie na stanowiskach menedżerskich poza branżą motoryzacyjną w takich firmach jak Makro, IKEA, Tesco.

            Zmiany na najwyższych stanowiskach Inchcape w Polsce wynikają ze zmian w strukturze firmy. Awanse objęły także dyrektorów oddziałów dealera w Warszawie i Poznaniu. Utworzenie nowych stanowisk jest odpowiedzią na rozwój organizacji i mocne wydzielenie części sprzedaży samochodów używanych.

            Piotr Berzyński, związany z Inchcape od 17 lat, Dyrektor Oddziału Inchcape Warszawa, awansował na stanowisko Krajowego Dyrektora ds. Sprzedaży i Operacji Komercyjnych. W nowej roli
            odpowiada za rozwój sprzedaży samochodów marek BMW i MINI oraz obszaru usług posprzedażowych w Inchcape Polska. Z kolei Łukasz Mieloch, pełniący od 2020 roku funkcję Dyrektora Oddziału Inchcape Poznań, obejmuje stanowisko Krajowego Dyrektora ds. Sprzedaży Samochodów Używanych i odpowiada za rozwój Bravoauto – nowej sieci sprzedaży samochodów używanych.

            Do Zarządu Inchcape Polska dołączył z kolei Maciej Rutkowski, który w tym roku objął stanowisko Dyrektora HR. Maciej Rutkowski dołączył do Inchcape Polska w lutym 2022 roku. Wcześniej zdobywał doświadczenie, zarządzając działami operacyjnymi i działami sprzedaży oraz obszarem HR poza branżą motoryzacyjną, m.in. w Jeronimo Martins, Nationale Nederlanden czy Grupie Eurocash.

            Inchcape Polska działa na polskim rynku od 2004 roku, zajmując się sprzedażą oraz obsługą samochodów i motocykli marki BMW, a także samochodów MINI. Firma ugruntowała swoją pozycję wśród największych dealerów samochodowych w Polsce, zajmując w 2021 roku 22. miejsce na liście dealerów aut nowych i 13. pozycję w rankingu dotyczącym pojazdów używanych (za miesięcznikiem „Dealer”). Podczas kilkunastu lat obecności na polskim rynku firma osiągnęła znaczące sukcesy w sieci BMW, wielokrotnie zdobywając tytuł Dealera Roku BMW, w tym także w 2021 roku.

             

             

            Nowy imperator europejskiej piłki nożnej

              Długoletni partner Goldman Sachs, Gerry Cardinale, jest właścicielem Toulouse FC i części Liverpool FC od 2021 r. Teraz amerykański inwestor przejmuje również włoskiego mistrza. Kim jest ten mężczyzna?

              Gerry Cardinale został niedawno zapytany, co sądzi o stale rosnących wartościach poszczególnych klubów sportowych i piłkarskich. Odpowiedział: „Tak naprawdę nie ma żadnej rzeczywistej wartości marek, po prostu większość inwestorów zapłaciła więcej niż w poprzednich umowach. Oczywiście nie zawsze tak będzie, bo ceny zespołów nie mogą rosnąć bez końca. Ale wysokie notowania pokazały jedną rzecz w światowym biznesie medialnym i kulturalnym. Sport uważany jest za nowe Hollywood”. Dzięki takiemu podejściu długoletni bankier Goldman Sachs i dyrektor generalny nowojorskiej firmy inwestycyjnej RedBird Capital Partners stał się jednym z najbardziej wpływowych inwestorów sportowych na świecie, a teraz jest również mocno zaangażowany w europejską piłkę nożną. Obecnie przejmuje również większość tradycyjnego klubu AC Milan, który właśnie zdobył mistrzostwo Włoch.

              Jak ostatnio ogłoszono, za 1,2 mld euro RedBird Capital przejął większość udziałów od amerykańskiego inwestora Elliotta Singera. Fundusz hedgingowy Singera przejął klub od byłego premiera Silvio Berlusconiego w 2018 r. po tym, jak wycofał się chiński inwestor. Mówi się, że Singer zainwestował ponad 740 mln euro w klub z supergwiazdą Zlatanem Ibrahimoviciem w ciągu czterech lat i pozostanie w zarządzie jako udziałowiec mniejszościowy.

              Dla Cardinale to nie pierwsza sportowa inwestycja. Absolwent Harvardu pracował w Goldman Sachs przez ponad 20 lat, ostatnio jako partner w Wall Street Bank, gdzie pomagał kierować biznesem private equity pionu bankowości handlowej o wartości 100 mld dol. W tym czasie m.in. uruchomił platformę marketingową dla drużyny baseballowej New York Yankees. W ten sposób stał się jednym z najbardziej wpływowych inwestorów w europejskim futbolu. RedBird jest właścicielem większości francuskiego pierwszoligowego klubu FC Toulouse od 2020 r. Wiosną 2021 r. Cardinale dołączył do Fenway Sports Holding i od tego czasu jest współwłaścicielem finalistów Ligi Mistrzów Liverpool FC.

              „Większość ludzi myśli, że inwestowanie w sport to kupowanie drużyn” – powiedział niedawno Cardinale o swojej strategii. Przez długi czas właściwie inwestował we wszystko oprócz zespołów i wolał budować wokół nich platformy medialne i marketingowe. Dopiero w ostatnich latach sam stał się właścicielem. Zajmuje się pionową integracją klubu, marketingiem praw, biznesem bukmacherskim oraz streamingowym i medialnym. Trzon stanowią zespoły jako właściciele praw do znaków towarowych.

              Cardinale uważa, że marki sportowe są najcenniejszą rzeczą w świecie mediów. Mimo całej euforii dla Cardinale jest jasne, że wzrosty wartości drużyn nie będą trwały wiecznie. „To niemożliwe” – mówi Gerry Cardinale, zwłaszcza jeśli spojrzy na szczegóły poprzednich przejęć, bo niektóre nie ustrzegły się błędów.

               

              Andrzej Mroziński

              Kongres Stolarki Polskiej pod znakiem ekonomii, ekologii i marketingu

                Dwunasta odsłona Kongresu Stolarki Polskiej dobiegła końca. W wydarzeniu wzięło udział niemal 300 osób, a na scenie, w ramach trzech bloków tematycznych, wystąpiło aż 16 ekspertów. Szczególnym zainteresowaniem cieszył się panel marketingowy. Kongresowy dzień zakończyła uroczysta gala, podczas której wręczono branżowe nagrody i wyróżnienia.

                Pierwszy blok kongresu poświęcony był omówieniu funkcjonowania branży na tle obecnej sytuacji geopolitycznej. Tematykę tę zaprezentowali szczegółowo uznani eksperci: prof. dr hab. Witold Orłowski, główny doradca ekonomiczny PwC Polska, Dariusz Kryczka, manager w Kancelarii EY Law w Zespole Energetyki i Zrównoważonego Rozwoju, ekspert ds. energii i klimatu oraz prof. dr hab. Waldemar Rogowski, kierownik Zakładu Zarządzania Ryzykiem w Instytucie Finansów Korporacji i Inwestycji SGH. Kontynuacją tej tematyki była dyskusja panelowa z udziałem przedstawicieli branży stolarki budowlanej. Drugi blok merytoryczny XII Kongresu Stolarki Polskiej nawiązywał z kolei do recyklingu, ochrony klimatu i zrównoważonego budownictwa. Zagadnienia te przedstawili tacy eksperci, jak dr inż. Dorota Bartosz, dyrektor techniczna ds. budownictwa zrównoważonego w Polskim Stowarzyszeniu Budownictwa Ekologicznego PLGBC, oraz Karol Pięta, Country Manager Dekura Poland oraz Project Manager EPPA Poland. Trzeci blok tematyczny miał formę debaty i dotyczył sprzedaży oraz marketingu przyszłości. Wzięli w nim udział wiodący marketingowcy z branży. Podczas spotkania prelegenci odpowiedzieli m.in. na pytania, jak zdefiniować przyszłe kanały sprzedaży, czy digital zastąpi sklepy stacjonarne, czy inflacja wpłynie na sprzedaż produktów oraz w jaki sposób komunikować i budować markę w czasie kryzysu. Zwieńczeniem kongresowego dnia była wieczorna uroczysta gala, podczas której wręczono branżowe nagrody i wyróżnienia.

                Ważne Informacje

                Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

                Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

                Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...

                Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

                Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

                Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

                Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

                Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

                Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...

                XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo – spotkanie liderów branży

                XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo odbędzie się już 19 marca 2026 roku w Regent Warsaw Hotel. Wydarzenie, organizowane pod patronatem m.in. Ministerstwa...