.
Strona główna Blog Strona 83

BMW X1 M35i xDrive na szczycie gamy modelowej

BMW zaprezentowało usportowioną wersję swojego kompaktowego SAV-a. Nowe BMW X1 M35i xDrive jest odpowiedzią na oczekowiania wymagających klientów, pragnących poczuć magię radości z jazdy, typową dla modeli spod znaku M.

Usportowiony samochód o typowej dla M charakterystyce plasuje się na szczycie gamy modelowej nowego BMW X1. Nowe BMW X1 M35i xDrive rozszerza koncepcję kompaktowego Sports Activity Vehicle (SAV) oferującego spontaniczną radość z jazdy, typową dla M dynamikę, zwinność i precyzję prowadzenia. Jego czterocylindrowa jednostka napędowa pochodzi z nowej modułowej generacji silników BMW Group Efficient Dynamics i dzięki technologii M TwinPower Turbo osiąga maksymalną moc 221 kW (300 KM) w Europie i aż 233 kW (317 KM) w USA i na innych wybranych rynkach.

Nowe BMW X1 M35i xDrive przyspiesza od 0 do 100 km/h w  5,4 s. Prędkość maksymalna ograniczona jest elektronicznie do 250 km/h. Specjalny układ jezdny M, który po raz pierwszy w usportowionym modelu obejmuje również opcjonalny pływający układ hamulcowy M, a także inteligentny napęd na wszystkie koła BMW xDrive zapewniają doskonałe właściwości jezdne. Bardziej drapieżny charakter nowego BMW X1 M35i xDrive jest wyraźnie zauważalny zarówno na zewnątrz, jak i we wnętrzu. Nowy topowy model ma ekskluzywną stylistykę i wyposażenie w wersji pierwotnie zarezerwowanej dla samochodów BMW M GmbH o wysokich osiągach. Obejmuje ono dwie pary końcówek rur wydechowych, a także opcjonalne fotele sportowe M z podświetlanym logo M.

Nowe BMW X1 M35i xDrive jest również pionierem w dziedzinie technologii cyfrowych. Jest on jednym z pierwszych modeli wyposażonych w nowy system BMW iDrive z funkcją „QuickSelect” i BMW Operating System 9. Nowe BMW X1 M35i xDrive zadebiutuje na rynku w październiku 2023 r. w USA. W Europie pojawi się w sprzedaży od listopada 2023 roku. Najwyższy model będzie produkowany wraz ze wszystkimi innymi wariantami nowego BMW X1, w tym w pełni elektrycznym BMW iX1, w zakładach BMW Group w Ratyzbonie.

Trakcja i zwinność na najwyższym poziomie: napęd na wszystkie koła BMW xDrive, mechaniczna blokada poprzeczna przedniej osi.

Inteligentny napęd na wszystkie koła BMW xDrive zapewnia rozdział momentu napędowego na przednie i tylne koła zawsze dostosowany do potrzeb. Jest stałe połączony z systemami regulacji układu jezdnego. Za pośrednictwem elektrohydraulicznego sprzęgła typu hang-on moment napędowy może być również w ciągu kilku milisekund przenoszony na tylne koła, co zapewnia zauważalny wzrost trakcji, stabilności jazdy i typowego sportowego charakteru BMW.

Napęd na wszystkie koła jest wspomagany przez mechaniczną blokadę mechanizmu różnicowego zintegrowaną z 7-biegową skrzynią Steptronic nowego BMW X1 M35i xDrive. Jest to blokada poprzeczna ograniczająca działanie mechanizmu różnicowego przedniej osi. Blokada w zakresie do 26% poprawia trakcję na nieutwardzonym terenie lub w niekorzystnych warunkach pogodowych, a także zwinność i dynamikę jazdy podczas sportowego pokonywania zakrętów.

Adaptacyjny układ jezdny M i sportowy układ kierownicy w standardzie.

W wyposażeniu standardowym nowego BMW X1 M35i xDrive znajduje się również adaptacyjny układ jezdny M. Obejmuje on amortyzatory sterowane mechanicznie zależnie od częstotliwości zapewniające zarówno zwinność, jak i komfort jazdy na długich dystansach. Skoki ciśnienia w amortyzatorach są łagodzone przez dodatkowe zawory działające po stronie odbicia. Łączy to komfortowe reakcje podczas kompensowania niewielkich nierówności nawierzchni ze sportową charakterystyką amortyzacji w dynamicznych sytuacjach drogowych.

Układ jezdny M tego usportowionego ma ponadto obniżone o 15 mm zawieszenie w porównaniu z innymi wariantami BMW X1. Sportowy układ kierowniczy, oferowany również w standardzie, obejmuje zależne od prędkości wspomaganie kierownicy Servotronic, a także bardzo bezpośrednią przekładnię zębatkową.

Ekskluzywne elementy sygnalizujące typowe osiągi M.

Nowe BMW X1 M35i xDrive będzie wyjątkiem w gamie modelowej kompaktowego SAV-a nie tylko ze względu na swoje doskonałe osiągi, ale także dzięki unikalnej stylistyce. Bardziej intensywnie niż kiedykolwiek dotąd w usportowionym samochodzie BMW M GmbH cechy stylistyczne dla M odzwierciedlają wybitnie sportowy charakter nowego topowego modelu.

Również we wnętrzu nowe BMW X1 M35i xDrive oferuje już w wyposażeniu standardowym zdecydowanie sportową atmosferę, której indywidualny urok można dodatkowo wzmocnić ekskluzywnymi opcjami, takimi jak fotele sportowe M. Charakterystyczne wskazania M na zakrzywionym wyświetlaczu BMW sprzyjają skupieniu się na sportowych wrażeniach z jazdy. W pełni cyfrowy zespół ekranów obejmuje wyświetlacz informacyjny o przekątnej 10,25 cala i wyświetlacz kontrolny o przekątnej 10,7 cala. Ponadto prawie wszystkie elementy wyposażenia dodatkowego oferowane w BMW X1 są również dostępne w najmocniejszej wersji kompaktowego SAV-a, aby zapewniać jeszcze większą radość z jazdy, komfort i indywidualność.

Wnętrze M, opcjonalnie z fotelami sportowymi M.

Kokpit M zapewnia intensywne wrażenia we wnętrzu. Oprócz deski rozdzielczej obitej Alcantarą, listew ozdobnych z ciemnego aluminium Hexacube, antracytowej podsufitki, listew progowych M, pedałów M i grafiki M wyświetlanej na zakrzywionym wyświetlaczu BMW i opcjonalnie również na wyświetlaczu BMW Head-Up obejmuje także kierownicę skórzaną M z łopatkami zmiany biegów.

Standardowe wyposażenie nowego BMW X1 M35i xDrive zawiera ponadto fotele sportowe z tapicerką z Sensateku i Alcantary w kolorze czarnym z kontrastującym niebieskim stebnowaniem. Fotele są opcjonalnie dostępne z tapicerką skórzaną Vernasca ze specjalnym diamentowym pikowaniem. Opcjonalnie można zamówić fotele sportowe M. Oferują one szeroki zakres elektrycznych opcji regulacji, w tym pamięć ustawień fotela kierowcy, zintegrowane zagłówki i podświetlane logo M w górnej części oparć.

Zdecydowanie sportowa atmosfera wnętrza idzie w parze z nieograniczoną funkcjonalnością. Oparcie tylnej kanapy nowego BMW X1 M35i xDrive dzielone jest w proporcjach 40:20:40, ma regulację nachylenia i funkcję składania. Opcjonalna regulacja wzdłużna tylnych siedzeń zapewnia jeszcze większą wszechstronność. Pojemność bagażnika można zwiększyć z 540 do 1600 l.

Toyota PROACE Verso z zabudową kamperową do odbioru jeszcze w te wakacje

Tanuki to nowa zabudowa z dachem sypialnym dla Toyoty PROACE Verso z nadwoziem Long. Samochód objęty jest standardową gwarancją PRO na 3 lata lub milion kilometrów. Zamówionym teraz kamperem będzie można wyjechać w trasę jeszcze w te wakacje.

Zabudowa kamperowa Tanuki dla modelu PROACE Verso z nadwoziem Long powstała we współpracy Toyoty z firmami AE Conversions i Escape Vans. W wyniku konwersji samochód zyskuje wysokiej jakości wyposażenie kempingowe, skonfigurowane przez doświadczonych podróżników. Z zewnątrz ta wersja wyróżnia się białą perłową okleiną Tanuki w górnej części auta oraz emblematami na drzwiach i klapie bagażnika.

Najważniejszymi elementami zabudowy Tanuki są: dach sypialny z podnoszonym, dwuosobowym łóżkiem i funkcją Panorama View oraz dodatkowe miejsce do spania wewnątrz samochodu, z wysuwaną platformą na bagaże. Dwuosobowe łóżko we wnętrzu auta ma powierzchnię 210 x 135 cm i jest montowane na szynach zamiast trzeciego rzędu siedzeń. Po konwersji w aucie mogą̨ spać́ nawet 4 osoby dorosłe.

Wyposażenie kempingowe i dodatkowe akcesoria

Zabudowa Tanuki to też wyposażenie, które jest przydatne podczas dłuższych wyjazdów na kempingi. Wysuwana platforma na bagaże zawiera schowek o pojemności 415 l oraz mieści dwa rozkładane krzesła kempingowe. Funkcjonalność wnętrza kampera można zwiększyć dzięki obrotowym przednim fotelom. Komfortową temperaturę w aucie zapewnia ogrzewanie postojowe Webasto AirTop 2 kW, sterowane panelem Multicontrol przy kierownicy oraz za pomocą aplikacji w telefonie Webasto ThermoConnect.

Jeszcze większe możliwości komfortowego podróżowania z dala od cywilizacji umożliwia oferta specjalnie dobranych opcjonalnych akcesoriów. Na ich liście znajduje się elastyczny panel solarny 150 W oraz dwie szyny AirLine mocowane na dachu sypialnym, belki poprzeczne do szyn AirLine, stacja zasilania EcoFlow River 2 PRO, bagażnik na 2-4 rowery Fiamma Carry Bike montowany na tylnej klapie samochodu oraz markiza Fiamma F45S rozwijana manualnie, tworząca zadaszenie wzdłuż boku auta.

Szybki termin odbioru i pełna gwarancja PRO

Zakup modelu PROCE Verso z zabudową Tanuki przebiega tak samo jak w przypadku innych wersji tego auta, a klient otrzymuje pełen pakiet korzyści. Zabudowa zostaje ujęta na fakturze w cenie samochodu, jest objęta gwarancją PRO na 3 lata lub milion kilometrów oraz wybranym przez klienta finansowaniem auta. Samochód odebrany z salonu Toyoty jest już gotowy do drogi, z zamontowaną zabudową i akcesoriami.

„Mamy pewną pulę aut, które czekają na klientów. Po skonfigurowaniu swojego egzemplarza oraz wybraniu dodatkowego wyposażenia jak np. bagażnik na rowery zlecamy konwersję samochodu do odmiany Tanuki. Cały proces trwa około miesiąca, więc jeszcze w te wakacje można wyjechać z salonu nowym kamperem Toyoty” – mówi Robert Słomiany, Manager Projektu Toyota PROACE Tanuki.

Co więcej, zabudowę Tanuki można zamówić także do używanych egzemplarzy PROACE Verso Long z aktualnego roku modelowego. Elementy samochodu kempingowego zostaną objęte gwarancją PRO na trzy lata lub milion kilometrów.

Rodzinne wartości biznesowe a sukces pokoleniowy

Pokolenie Z, to młode wilki biznesu, które nie tracą czasu na dojrzałość przychodzącą z wiekiem. To pokolenie, które chce sięgać gwiazd z „Olimpu biznesu”. Karol Tomas, dwudziestodwuletni przedsiębiorca z Zielonej Góry opowiada o tym jak zdobywa się Tuza Biznesu w kategorii „Odkrycie Roku Pokolenia Z”.

 

Otrzymał pan właśnie Tuza Biznsu od kapituły tygodnika Wprost, w kategorii „Odkrycie roku Pokolenia Z”. Jakie wartości i nauki przekazywane w pana rodzinie, wpłynęły na zawodowe ambicje, które doprowadziły pana do tej nagrody?

Jedną z kilku nauk, jaką wyniosłem z domu rodzinnego, jest uparte dążenie do celu i umiejętność stawiania na swoim, bez urazy otoczenia. Dużo musiałem negocjować ze swoimi rodzicami, aby przekonywać ich do swoich pomysłów. Musiałem też stale uczyć się, jak rozmawiać z nimi, by rozumieli moje racje. To z pewnością wpłynęło pozytywnie na sposób w jaki dziś prowadzę negocjacje biznesowe z partnerami i z kontrahentami. Zwykle dziwią się, że choć jestem tak mody, łatwo nam się rozmawia i ustala korzystniejsze warunki. Kolejną wartością, jak wpoili mi moi rodzice, jest wiara w siebie. Ojciec uczył mnie, abym się nie przejmował opinią innych i robił to, co uważam za słuszne, nie poddawał się porażkom i wierzył w siebie. Z domu wyniosłem przekonanie, że tak naprawdę to ja sam jestem swoim największym ograniczeniem. Z pewnością takie wychowanie wpłynęło na moje ambicje i postrzeganie siebie w świecie bizesu. Oczywiście zawsze staram się pamiętać, że cokolwiek robię muszę mieć w sobie pokorę i szacunek dla ludzi dookoła. Pycha jak wiadomo, kroczy tuż przed upadkiem.

 Pana ojciec jest człowiekiem sukcesu, czy sukces ojca motywuje, czy zniechęca do pójścia za jego przykładem?

Jak dotychczas sukces ojca był dla mnie jednocześnie motywujący jak i zniechęcający.  Podejście mojego taty do biznesu nauczyło mnie pewnych wzorców, nawyków, które umożliwiają mi łatwiejsze poruszanie się w branży deweloperskiej. To powoduje, że pewne mechanizmy i zachowania są dla mnie naturalne. Z kolei negatywną stroną sukcesu ojca jest błędne mniemanie otoczenia, że ja nie muszę się starać, bo jestem z bogatego domu i wszystko zawdzięczam rodzicom. Jest wręcz odwrotnie, bo chcąc wyjść z cienia sukcesów mojego ojca, muszę się starać dużo bardziej, by udowodnić, że moje sukcesy zawdzięczam tylko sobie. Choć faktycznie lekcje, jakie odebrałem od ojca, dały mi bardzo poważne podstawy.

Czy to co wyniósł pan z nauk ojca, będzie pan przekazywał kolejnym pokoleniom jako klucz do sukcesu?

 Chcę po części kontynuować to, co rozpoczął mój ojciec, bo widzę w tym ponadczasową wartość oraz wzorce, które się sprawdzają. Jednakże, chcę też mieć swój wkład w biznes i w pokoleniowe lekcje, jakie przekażę w przyszłości moim dzieciom. Choć jestem wdzięczny za wartości, jakie zaczerpnąłem od rodziców, lubię tworzyć, lubię być autorem tego co tworzę, Dziś oprócz współpracy z tatą w branży deweloperskiej otwieram własną markę odzieżową. W chwili obecnej nie mam jeszcze dzieci, ale naturalne wydaje mi się, że kiedyś, gdy zostanę ojcem, będę chciał im przekazać swoją wiedzę i sprawdzone wartości. Jednocześnie będę też zachęcał wszystkich młodych ludzi z mojego i kolejnego pokolenia, aby nie bali się sięgać po więcej, nie bali się realizować swoich pomysłów, nawet jeśli wydają się nierealne. To akurat przekazał mi mój ojciec.

Czy może pan podać przykłady udanych przedsięwzięć rodzinnych, w które miał pan swój kreatywny wkład?

Jednym z takich przedsięwzięć rodzinnych jest – Osiedle Złote Piaski – nowe osiedle, przy Zielonej Górze, blisko lasu z nowoczesną infrastrukturą. Ta realizacja dała ludziom możliwość zamieszkania w bardzo pięknej okolicy i cieszy się ogromnym powodzeniem. Obecnie na terenie tego osiedla stoi już około 200 domów, a wkrótce będzie ich ponad 400, ponieważ obserwując jakość życia na tym osiedlu naszych klientów, zaproponowałem byśmy rozbudowali tę inwestycję o domy klasy „premium”.  Okazało się, że domy sprzedały się prawie wszystkie jeszcze przed ich wybudowaniem. Innym moim już całkiem indywidualnym przedsięwzięciem, które w pewnym sensie miało wpływ na społeczność Zielonej Góry, jest nowo wybudowana kamienica w centrum miasta. Nieruchomość ta, sama w sobie, wprowadza do miasta nowy standard budynków funkcjonalnych, które są nie tylko nowoczesne i luksusowe, ale również doskonale wtapiają się w cały pejzaż miasta. Realizacja sprzedała się „na pniu” choć ceny były, jak na Zieloną Górę zdecydowanie nietypowe. Biznes to jednak nie wszystko co mi przyświeca na co dzień. Lubię pomagać bezinteresownie, dlatego, na wiosnę zorganizowałem akcję charytatywną na rzecz Domu Samotnej Matki. Udało mi się, razem z moimi followersami na SM, uzbierać całkiem poważną kwotę i wesprzeć samotne kobiety i ich dzieci.

 

Tuz Biznesu od kapituły Wprost w kategorii, która dotychczas nie była przyznawana – odkrycie biznesowe Pokolenia Z, to prawdziwe wydarzenie.  Jakie przedsięwzięcia złożyły się na to wyróżnienie?

W zasadzie byłem sam zdziwiony tym wyróżnieniem, ale złożyło się na nie kilka czynników. Również te, o których opowiedziałem powyżej. W ślad za sukcesami w branży deweloperskiej zdecydowałem spróbować sił w innej branży – otwierając własną pracownię limitowanej odzieży luksusowej, tworzonej z wysokiej jakości materiałów sprowadzanych z całego świata. Kapituła Wprost doceniła też informację, że mając zaledwie 20 lat zainwestowałem swoje pierwsze zarobki w Bitcoina i ta decyzja okazała się być dla mnie bardzo korzystną decyzją. Z kolei za zarobione na Bitconie pieniądze mogłem sfinansować kolejne pomysły biznesowe, czy też dalej szkolić się podnosząc swoje kompetencje biznesowe w różnych obszarach. Kapituła Wprost uznała, że fakt, iż nie wydaje wszystkich zarobionych pieniędzy na „przywileje młodości”, a raczej je reinwestuje, jest godzien wyróżnienia Tuzem Biznesu w tej nowej kategorii.

Jaki będzie świat widziany przez gogle VR?

Czy Virtual Reality ( Wirtualna Rzeczywistość) zmieni nasze życie, podobnie jak powszechny dostęp do smartfonów? Właściwie należałoby zapytać: Kiedy to się stanie? Zapewne w ciągu kilku najbliższych lat.

Chociaż wiek niemowlęcy technologii V trwał dość długo, coraz pewien już stawia kroki, czekając na przełom, który spowoduje, że ruszy wirtualna lawina. Przypomnijmy, że VR umożliwia tworzenie cyfrowego świata, do którego użytkownik może wejść i w którym może go doświadczyć, zakładając specjalne gogle, słuchawki i manipulatory. Pozwala mu to zatopić się w sztucznie wykreowanej rzeczywistości, żeby zyskać niedostępne wcześniej doznania. Katalog możliwości jest nieograniczony…w jaki sposób obecnie wykorzystywany jest VR? W grach wideo, animacjach i filmach, w reklamie, ale tez podczas treningów i terapii oraz w edukacji. To jednak dopiero początek-technologia ta będzie wpływała na rozwój wielu dziedzin życia

Przełom wywoła lawinę?

Zgodnie z profetycznymi wizjami wielu autorów science fiction VR może okazać się równie przełomowa, jak wynalezienie telefonu komórkowego czy sztucznej in- teligencji. Od kilku lat słychać plotki, że wielki amerykański koncern ma wypuścić na rynek lekkie, funkcjonalne gogle VR, niewiele różniące się od okularów. Jeśli tak się stanie, wybuchnie prawdziwa rewolucja na rynku sprzętu wideo. Czy warto będzie kupować telewizory, projektory lub ekrany komputerowe, skoro rolę tę znacznie lepiej spełnią niewielkie okulary VR?

Od tego już tylko krok do totalnych zmian w dziedzinie rozrywki. Do lamusa przejdą niewygodne gogle i hełmy oraz toporne produkcje VR. Zastąpi je powszechny dostęp do realistycznych, trójwymiarowych filmów, programów, gier i reklam.

Nasze mózgi są doskonale przygotowane do takiego sposobu obrazowania. Oczy, patrząc pod nieco innym kątem, przekazują obrazy 2D, które umysł łączy i interpretuje jako trójwymiarowe. Wszystko jedno, czy jest to realny, czy wirtualny świat prezentowany na mini ekranach gogli.

Wspomniani wcześniej twórcy science fiction prorokują, że rewolucja VR do- prowadzi do głębokich zmian obyczajo- wych i społecznych. Już dziś najmłodsze pokolenie rezygnuje z części bodźców dostarczanych przez rzeczywistość, po- strzegając jako prawdziwy świat ten wykreowany za pomocą smartfonów i mediów społecznościowych. Co się stanie, gdy nowego typu gogle będzie można podłączyć do urządzeń mobilnych?

Brak jednolitych standardów 

Domeną VR ciągle jeszcze pozostaje świat rozrywki, zwłaszcza gier komputerowych. Liczba użytkowników jest jednak ograniczona. Żeby się to zmieniło, trzeba pokonać wiele wyzwań technologicznych, takich jak zaprojektowanie wygodnych, lekkich gogli, polepszenie jakości obrazu i dźwięku oraz zwiększenie interaktywności proponowanych treści. Barierę stanowią też relatywnie wysokie ceny ciągle jeszcze niedoskonałych urządzeń. Kolejny problem to brak jednolitych standardów. Słowem – rynek czeka na przełom, którego dokona światowy koncern wyznaczający kierunki rozwoju technologii.

Nie sposób nie wspomnieć też o potencjalnych zagrożeniach. Już dziś różne organizacje i firmy zbierają wszystkie możliwe informacje o użytkownikach Internetu. Wymóg używania gogli lub okularów śledzących ruchy ciała stanowi kolejne źródło informacji, które mogą być wykorzystywane wbrew intencjom użytkowników.

Inna ważna kwestia to wysoce prawdo- podobne zmiany socjologiczne, jakie może wywołać popularyzacja VR. Już dziś mamy do czynienia z atomizacją, rosnącym wyobcowaniem powodującym zanik więzi społecznych i nieumiejętność nawiązywania głębokich relacji. Czy jednak warto walczyć ze zjawiskami w skali masowej, których nie da się zatrzymać?

Wśród zwolenników VR dominuje przekonanie o pozytywnych aspektach tej technologii. Mówią o jej użyteczności w edukacji – np. wirtualnych wycieczkach po muzeach i zabytkach oraz modelach ułatwiających rozumienie anatomii czy chemii. Zajęcia w goglach pozwalają studentom medycyny prowadzić symulacje zabiegów chirurgicznych. Inżynierowie planują rozkład hal fabrycznych i linii produkcyjnych. Podobne zastosowania okazały się też inspirujące dla logistyki.

W branży deweloperskiej VR wspomaga sprzedaż mieszkań, ponieważ w przekonujący sposób prezentuje domy, które jeszcze nie powstały. Z kolei firmy modowe organizują wirtualne pokazy, udostępniając przymierzalnie w wersji VR. Luksusowe marki – Dolce & Gabanna, Louis Vuitton, Ralph Lauren i Tommy Hilfiger – korzystają z wirtualnych awatarów.

Możliwości VR wykorzystuje branża motoryzacyjna. Audi uruchomiło wirtu- alny salon samochodowy. Jeszcze dalej

posunął się Lexus, oferując mobilną aplikację, dzięki której użytkownicy mogą korzystać z prostych gogli VR, żeby oglądać samochody pod każdym kątem.

Pomysł ma prawie 200 lat

Jak to wszystko się zaczęło? W naszym kraju najbardziej znanym przykła- dem myślenia w kategoriach VR jest Panorama Racławicka z 1884 r., którą można oglądać we Wrocławiu. Pomysł najwyraźniej się nie zestarzał, ponieważ na berlińskiej Wyspie Muzeów jest prezentowana ukazująca starożytne miasto „Das Panorama Exhibition” (z 2018 r.), ulokowana obok „Pergamonmuseum”. W 1838 r. angielski fizyk Charles Wheatstone zbudował stereoskop służący do oglądania obrazów przestrzennych. Generalnie jego pomysł był prosty – widz patrzył z małego dystansu na dwa zdjęcia wykonane pod różnym kątem. Tak samo działają współczesne okulary VR. Identyczną zasadę trójwymiarowej iluzji wykorzystują fotoplastykony. Zanim powstały kina, pełniły podobną funkcję. Niektóre działają do dziś, np. w Warszawie w kamienicy Hoserów w Alejach Jerozolimskich 51 i w łódzkim Muzeum Kinematografii.

Kolejne udoskonalone wersje wynalazku Wheatstone’a pojawiały się, żeby wkrótce zniknąć z rynku. Wyjątek stanowi wyprodukowany w milionach egzemplarzy View Master, który podbił USA. To niewielki aparat wyglądający jak skrzyżowanie lornetki z odtwarzaczem CD. Wkłada się do niego płytkę z umieszczonymi na niej podwójnymi przezroczami. Dziś to już zabawka dla dzieci, ale kiedyś, w epoce przedinterne- towej, dzięki Master View Amerykanie poznawali świat.

Mniej znany, choć przełomowy, był projekt Ivana Sutherlanda „The Ultimate Display” z 1965 r., który jako pierwszy wykorzystywał obrazy generowane przez komputer. Dopiero 19 lat później, w 1984 r., Jaron Lanier założył firmę VPL Research. Sprzedawała ona nowatorskie okulary VR przenoszące użytkowników w uproszczony wirtualny świat. Ważne uzupełnienie tego rozwiązania stanowiły rękawice, pozwalające manipulować przedmiotami wirtualnej rzeczywistości. Warto dodać, że to właśnie Lanier był autorem terminu Virtual Reality. Wirtualny gaming zapoczątkowały maszyny Arcade. Dziś gracze używają gogli: VR Oculus, Samsung Gear VR, HTC Vive i PlayStation VR. Najprostsza, budżetowa wersja z kartonu oferowana jest przez Google. Działa w połączeniu ze smartfonem. Chociaż kosztuje niewiele, dostarcza podobnych wrażeń do tych, które zapewniają droższe gogle. Wszystko to jednak pomysły i ulepszenia, tymczasem potrzebny jest prawdziwy przełom. Niedoskonałość techniczna i niezadowalające efekty wizualne spowodowały, że kolejne próby wprowadzenia zubożonej wersji VR – czyli technologii 3D – do kina i telewizji nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. A przecież wydawałoby się, że to najbardziej naturalna droga rozwoju. Co rusz któryś z producentów filmowych podejmuje kolejny eksperyment z obrazem trójwymiarowym, ale to droga donikąd. Przykład niedawno wprowadzonego na ekrany „Avatara 2” pokazał, że dla odbiorców ważniejsza jest wysoka jakość obrazu niż kulawa trójwymiarowość. W dziedzinie VR potrzebna jest więc prawdziwa zmiana, a nie rzekome in- nowacje. Co dalej? Eksperci szacują, że w 2024 r. przychody z VR przekroczą 12 mld dol., a VR stanie się jednym z naj- szybciej rozwijających się segmentów rozrywki i mediów. 

Piotr Cegłowski

Biznes, który pomaga mądrze żyć

Michał Wrzosek, prezes Centrum Respo, doktor nauk o żywieniu człowieka, mówi o tym, jak skutecznie pozbyć się zbędnych kilogramów dzięki rozsądnej diecie i ćwiczeniom

Jak zaczęła się pańska przygoda z biznesem?
Od czasu, gdy podjąłem studia na SGGW, szukałem małych innowacji. Przy czym nie myślałem o zrobieniu czegoś zupełnie nowego, co w mojej branży byłoby bardzo trudne, ale o ulepszeniu istniejących rozwiązań. Zauważyłem, że dietetycy, choć uczą się tego samego, przekazują wiedzę w zupełnie różny, czasem niepotrzebnie skomplikowany sposób, a w dodatku bardzo rzadko mówią o sobie. Postanowiłem zrobić to inaczej. Gdy miałem kilkanaście lat, przeżyłem epizod z otyłością, więc wiedziałem, na czym polega ten problem. Rozwiązania, które proponowałem swoim pacjentom, testowałem na sobie. Nie może być przecież tak, że innym radzę, by stosowali makaron razowy, a sam jem pszenny… Co więcej, sporo moich kolegów na studiach miało nadwagę. A to skłoniło mnie do zostania trenerem personalnym, by zająć się odchudzaniem w sposób holistyczny.

Kiedy pańska pasja i wiedza zdobyta na uczelni przekształciły się w biznes?

Podczas studiów magisterskich, w 2014 r., zarabiałem jako trener, byłem też aktywny na Facebooku i Instagramie. Osoby, z którymi pracowałem, dzięki połączeniu ćwiczeń i odpowiedniej diety szybko osiągały pożądane efekty. Moja obecność w Internecie była coraz lepiej widoczna. Otrzymywałem mnóstwo próśb o przygotowanie indywidualnej diety, wiele osób chciało się umówić na treningi. Nie miałem wówczas czasu dla siebie, prawie codziennie wychodziłem z si- łowni o godz. 23. W ciągu dnia byłem w stanie przeprowadzić 12 treningów, ale oznaczało to 12 godzin w pracy. I tak doszedłem do ściany. Chcąc rozwijać biznes, musiałem zmienić sposób działania. W związku z tym uruchomiłem w Warszawie gabinet dietetyczny. Co więcej, jako prelegent uczestniczyłem w licznych konferencjach. A to z kolei miało wpływ na rosnącą liczbę pacjentów.

Jak wygląda współpraca dietetyka z osobą walczącą z otyłością?

Prowadząc gabinet, zawsze prosiłem pacjentów o wypełnienie ankiety, w której odpowiadali na pytania o to, ile ważą, co chcieliby osiągnąć, jak wygląda ich sposób odżywiania. Nie tylko przedstawiałem im szczegółowy plan diety, lecz także starałem się przekazywać wskazówki związane z moimi własnymi doświadczeniami. Dobre efekty i duża rozpoznawalność w Internecie spowodowały, że musiałem zamykać gabinet coraz później.

Słowem – pełen sukces.

Nie do końca. Proszę zauważyć, że mówiąc o gabinecie, używam czasu przeszłego. Przeżyłem podobne do- świadczenie jak w przypadku treningów personalnych. Nie byłem w stanie sprostać zapotrzebowaniu, choć koń- czyłem pracę o godz. 22. Musiałem więc znaleźć inne rozwiązanie. Tym bardziej, że po opublikowaniu pracy magisterskiej – poświęconej sposobom żywienia osób aktywnych fizycznie – w czasopiśmie naukowym postano- wiłem napisać doktorat. Stwierdziłem, że przeniosę całą swoją działalność do Internetu.

I tak odniósł pan sukces po raz trzeci…

W 2016 r. uruchomiłem stronę in- ternetową, na której prowadziłem konsultacje dietetyczne on-line. Był tam przycisk służący do zamówienia indywidualnej diety. Każdy klient miał swoje konto, wypełniał szczegółowy formularz i płacił on-line. Odpowiadałem e-mailowo, proponując dietę na 6 tygodni i zestaw ćwiczeń. Dzięki temu mogłem obsłużyć nie dwunastu, ale trzydziestu pacjentów dziennie. Wspomagał mnie już wówczas mój obecny wspólnik Paweł Witkowski, który odpowiadał za dział IT. Pojawił się też grafik i copywriter. Firma roz- rastała się z dnia na dzień. 30 września 2021r., kiedy obsługiwaliśmy już kilka tysięcy pacjentów, przekształciłem markę osobistą w spółkę Centrum Respo.

Co przyniosła ta zmiana?

Zdecydowaliśmy się rozszerzyć działalność i stworzyć ofertę zdrowego odżywiania dzieci i młodzieży. Planowaliśmy też wejście na rynki anglojęzyczne. Dla mnie najważniejsze było jednak to, że mogłem się podzielić odpowiedzialnością z innymi osobami. Dlaczego? Podczas urlopów musiałem siedzieć przed komputerem przez kilka godzin dziennie. Nawet jadąc na własny ślub, odpowiadałem na pytania zadawane na czacie… Obecnie wypracowaną przeze mnie metodę stosuje zatrudniony w Respo zespół 42 dietetyków. Pracujemy z 13 tys. pacjentów, którzy korzystają z naszej aplikacji. Niektórzy z nich nawet codziennie kontaktują się z dietetykami. Później z reguły wystarcza kontakt co kilka dni. Jeśli pacjent nie odzywa się przez tydzień – sami się do niego odzywamy. Odróżnia to nas od większości poradni dietetycznych, które nie działają proaktywnie.

Jest to model subskrypcyjny?

W pewnym sensie tak. Zależy nam na tym, żeby pacjent, który zdecyduje się na pakiet sześciotygodniowy, trzymiesięczny, półroczny lub roczny, nie tracił z nami kontaktu, ale też motywacji, żeby dobrze wyglądać i zdrowo funkcjonować. Pańskie pomysły wykorzystuje dziś wielu dietetyków. Prawdopodobnie jako pierwszy na polskim rynku zaproponowałem połączenie diety i ćwiczeń fizycznych. Konkurencja stanowi dla mnie zachętę do szukania dalszych innowacji. Nigdy na przykład nie narzucałem pacjentom, że w poniedziałek powinni zjeść na śniadanie owsiankę, a we wtorek jajecznicę… Proponowałem różne zestawy dań. Główny cel stanowiło dla mnie zawsze skłonienie osoby walczącej z nadwagą, by wyrobiła odpowiednie nawyki żywieniowe i trzymała się ich w przyszłości. W tym miejscu warto wspomnieć, że metoda Respo polega na responsywności, czyli indywidualnym dopasowaniu diety do pojedynczego pacjenta.Nie chciałbym podważać sensowności pańskiej metody, ale jestem przekonany, że najlepsza dieta polega na tym, by mniej jeść. Druga kwestia to zdolność wyciągania wniosków z prostych obserwacji. Szczupli – w znaczącej większości – mieszkańcy krajów śródziemnomorskich rano prawie nic nie jedzą. I odwrotnie – narody miłośników śniadań cechuje otyłość.Mniej jeść – to naprawdę świetna metoda, ale stosowana bez niezbędnej wiedzy działa krótko. Chodzi o to, by zlikwidować poczucie głodu, zastępując tuczące składniki innymi, dobrymi dla organizmu. Zgadzam się również z pozytywnym oddziaływaniem diety śródziemnomorskiej. Jej zalety to duża ilość warzyw i owoców, ryb i chudych źródeł białka. Niełatwo ją jednak stosować w naszych warunkach – wystarczy zerknąć na półki w sklepach, w których większość z nas robi zakupy. Przygotowując dietę, trzeba pamiętać o dostępności i cenach określonych produktów.

Nie zapytałem pana jeszcze, jakie są fundamenty metody Respo? Podstawowa zasada brzmi: to, co propo- nujemy, musi być dostosowane do indy- widualnych preferencji pacjenta. Filary metody to: dieta, ćwiczenia, opieka i nawyki. O dwóch pierwszych sporo już mówiłem. Przez opiekę rozumiem kontakt dietetyka z pacjentem. Zła dieta znaleziona gdzieś w Internecie może bardziej zaszkodzić, niż pomóc. W ta- kich sprawach nie należy zdawać się na przypadkowe źródła. Wspomniane wyżej nawyki to coś, co jest sprzeczne z biznesowym podejściem do odchu- dzania. Naszym celem jest doprowa- dzenie tego procesu do końca. Chodzi o to, żeby pacjent zrzucił wagę i nigdy nie miał już potrzeby kontaktować się z nami. Wiedza, którą mu przekazuje- my, zostaje przecież z nim na zawsze.

Wracając do prostych metod… Czy doradziłby pan pacjentowi: kup psa, będziesz więcej spacerował…

Oczywiście, że tak. Jak wspomniałem, lubię radzić to, co sam sprawdziłem. Niedawno adoptowaliśmy psa i uwa- żam, że to była świetna decyzja. Jakiś czas temu postanowiłem, że rozmawiając przez telefon, będę chodził. Robię to nawet w biurze – specjalnie po to, żeby ciągle być w ruchu, kupiłem sobie bieżnię.

Modele Audi Q5 i Audi Q7 w ofercie specjalnej Audi Business Edition

Audi Q5 należy do najczęściej kupowanych na europejskich rynkach SUV-ów w segmencie pojazdów klasy średniej premium, a Audi Q7 zachwyca swoją stylistyką, rozwiązaniami technicznymi i komfortem. Teraz obydwa modele dostępne są w ofercie specjalnej Audi Business Edition, z czteroletnią gwarancją oraz w leasingu 104%.

Audi Q5 Business Edition

Audi Q5 łączy w sobie sportowy charakter z walorami użytkowymi i oferuje bogatą gamę systemów infotainment i wsparcia kierowcy. Centrum obsługi jest konwencjonalna tablica rozdzielcza z umiejscowionym pośrodku systemem informacji. Topową wersją systemu jest kokpit cyfrowy Audi virtual cockpit plus – wysokiej rozdzielczości wyświetlacz cyfrowy o przekątnej 12,3 cala, z trzema widokami do wyboru. Kierowca steruje trybami widoku za pomocą wielofunkcyjnej kierownicy. Opcjonalnie dostępny jest też wyświetlacz danych na szybie na wprost wzroku kierowcy – head-up display. Elementem wyposażenia standardowego Audi Q5 jest centralny wyświetlacz dotykowy MMI o przekątnej 10,1 cala. Struktura menu z płaską hierarchią ułatwia jego obsługę. Wyszukiwanie bazuje na wprowadzaniu dowolnego tekstu. Alternatywnie, kierowca może wpisywać litery lub cyfry palcem albo używać głosowego systemu dialogowego, który rozumie wiele zwrotów z języka potocznego. W połączeniu z MMI Navigation plus, w systemie infotainment znajdziemy też Audi connect Navigation & Infotainment. Wtedy obsługa głosowa może także wykorzystywać informacje pozyskiwane z chmury, stając się w ten sposób jeszcze bardziej elastyczną w użytkowaniu.

Usługi online Audi connect pozwalają na ścisłe skomunikowanie Audi Q5 z Internetem i z infrastrukturą uliczną. Nawigacja oferuje wysokiej rozdzielczości zdjęcia satelitarne Google Earth, informacje o płynności ruchu ulicznego z dokładnością do pasa ruchu oraz prognozy dotyczące zmian natężenia ruchu. Radio cyfrowe DAB+ to element wyposażenia standardowego. Wiele indywidualnych ustawień – od często wybieranych celów nawigacji, przez ustawienia foteli, aż po preferowaną temperaturę w klimatyzacji – można zapisać w sześciu profilach użytkownika. Dane są zapisywane w chmurze w portalu klienckim myAudi i dostępne stamtąd dla każdego uprawnionego użytkownika i to w każdym odpowiednio wyposażonym modelu Audi.

Q5 oferuje bogaty zestaw systemów wsparcia. W standardzie znajdziemy system ochrony bezpieczeństwa pasażerów Audi pre sense city. Pomaga on uniknąć kolizji z innymi uczestnikami ruchu ulicznego lub zmniejszyć ich skutki. Bezpieczeństwo zwiększają także systemy opcjonalne – asystent skrętu, asystent unikania kolizji i ostrzeżenie przed wysiadaniem. Adaptacyjny asystent jazdy na długich odcinkach może przejąć od kierowcy większość czynności związanych z przyspieszaniem, hamowaniem i utrzymywaniem pojazdu na danym pasie ruchu. Natomiast predyktywny asystent wydajności wspiera kierowcę w prospektywnym stylu jazdy i obniża zużycie paliwa.

Oferta Business Edition dotyczy modeli Q5 oraz Q5 Sportback w wersji silnikowej 40 TDI quattro S tronic, w linii wyposażenia advanced lub S line. By móc skorzystać z tej doskonałej oferty, wystarczy doposażyć samochód dowolnymi opcjami wyposażenia dodatkowego o minimalnej wartości 30 000 zł. Co ważne, klienci mogą wybierać spośród pełnego zakresu wyposażenia dodatkowego – oferta Business Edition nie narzuca w tym względzie jakichkolwiek ograniczeń, a lista możliwości mieszczących się w powyższej wartości jest długa. Dzięki temu, przykładowo cena Q5 advanced 40 TDI quattro S tronic doposażonego w aż trzy pakiety promocyjne wyposażenia dodatkowego: Comfort, Technology i Exterieur, wynosi zaledwie 213 872 zł.

Audi Q7 Business Edition

Audi Q7 to definicja doskonałych wrażeń z jazdy, którą zapewnia napęd na cztery koła quattro, innowacyjna technologia oświetlenia i imponująca przestronność wnętrza. Progresywne akcenty stylistyczne nadają temu luksusowemu SUV-owi jeszcze bardziej niepowtarzalny charakter. Audi Q7 prezentuje progresywną stylistykę rodziny Q i oprócz przestronności oferuje też wysoką dynamikę i doskonały komfort. Technika mild-hybrid, cyfrowa koncepcja obsługi oraz opcjonalne reflektory diodowe HD Matrix z światłem laserowym Audi, to tylko niektóre z zastosowanych w nim nowoczesnych rozwiązań technicznych. Ponadto opcjonalnie dostępny jest w tym modelu elektromechaniczny system aktywnej stabilizacji przechyłu. Amortyzatory z możliwością regulacji stopnia tłumienia redukują ruchy nadwozia na nierównych nawierzchniach, o ile samochód jedzie prosto. Podczas jazdy sportowej, ich praca skupia się na optymalnej kompensacji przechyłu – tendencja samochodu do pochylania się w zakręcie jest tu znacznie zredukowana. Również opcjonalnie dostępny jest układ czterech kół skrętnych. Przy niskich prędkościach koła tylne skręcają o maksymalnie 5 stopni w kierunku przeciwnym do kąta skrętu kół przednich, wpływając w ten sposób na większą zwrotność pojazdu. Podczas jazdy po autostradzie te same koła skręcają w kierunku tym samym co koła przednie, zwiększając stabilność auta.

Dzięki połączeniu tych zaawansowanych technicznie układów, Audi Q7 jest niezwykle precyzyjne i łatwe w manewrowaniu oraz zwrotne w ruchu miejskim i na ostrych zakrętach. Natomiast na drogach szybkiego ruchu prezentuje oblicze nadzwyczaj komfortowego i niezawodnego długodystansowego SUV-a, zwłaszcza w połączeniu z adaptacyjnym zawieszeniem pneumatycznym. Pozwala ono na regulację wysokości zawieszenia i wraz ze standardowym napędem na cztery koła quattro przygotowuje Audi Q7 do jazdy w terenie, po nieutwardzonych drogach. Odpowiedni tryb „offroad” ustawiany jest w systemie wyboru dynamiki jazdy Audi drive select. W systemie tym ustawić można w sumie siedem różnych trybów jazdy. Zawieszenie pneumatyczne jest standardem w siedmiomiejscowej wersji Q7. W opcjonalnej linii S line znaleźć można nieco twardsze, sportowe zawieszenie pneumatyczne adaptive air suspension sport, obniżające karoserię podczas jazdy o 15 mm.

Wszystkie jednostki napędowe Audi Q7 współpracują z ośmiobiegową, automatyczną skrzynią biegów tiptronic i ze stałym napędem na cztery koła quattro.

Oferta Business Edition dotyczy modelu Q7 z silnikiem 50 TDI quattro tiptronic w wersji S line z wyposażeniem dodatkowym o minimalnej wartości 39 000 zł. Cena takiej wersji specjalnej rozpoczyna się już od 337 428 złotych. Przykładowa specyfikacja Q7 w ofercie Business Edition może zawierać w tej cenie np. rozbudowane pakiety wyposażenia dodatkowego Comfort i Technology. Podobnie jak w przypadku modeli Q5/Q5 Sportback, klienci mają możliwość wybierać spośród pełnego oferowanego zakresu wyposażenia dodatkowego – oferta Business Edition pozwala w tym względzie na pełną dowolność.

Audi Q5 i Audi Q7 w ofercie specjalnej Business Edition, dostępne są od ręki w salonach dealerskich marki Audi. Na każdy z nich otrzymać można również indywidualną ofertę. Wystarczy udać się do salonu dealerskiego lub wypełnić specjalny formularz na stronie Business Edition > Audi Polska | Przewaga dzięki technice.

Ford Transit Connect z kompleksową ofertą w Polsce. 26 wariantów dostępnych w wyjątkowych cenach

Ford ma w swojej ofercie wiele wyjątkowych samochodów dostawczych, a jednym z nich bez wątpienia jest Transit Connect. Nie bez powodu cieszy się on dużą popularnością – niezawodne silniki, szeroki wybór wersji oraz nowoczesne technologie spotykają się z uznaniem klientów. Model ten obecnie dostępny jest w wyjątkowej ofercie.

Niezawodny towarzysz prowadzonego biznesu

Ford Transit Connect to jeden z najbardziej funkcjonalnych niewielkich samochodów dostawczych na rynku. Jego przestrzeń ładunkowa może wynosić nawet 3,6m3, co sprawia, że zmieszczą się w niej dwie europalety.

Kluczem do sukcesu modelu jest jednak bogaty wybór wersji dostępnych w Polsce od ręki. Samochód można kupić zarówno jako van, van brygadowy, jak i kombi. Dodatkowo w każdej z tych wersji jest dostępny w dwóch długościach – L1 i L2. Wersja z długim rozstawem osi ma aż 4 825 mm długości.

Co więcej, model w wersji van jest dostępny w standardowej i zwiększonej ładowności samochodu. W tej drugiej dopuszczalna masa całkowita z większym rozstawem osi wynosi nawet 2 501 kg. Wersje nadwozia van brygadowy i kombi posiadają w standardzie funkcjonalną, przesuwną przegrodę z kraty z możliwością zamontowania za pierwszym albo drugim rzędem foteli.

Transit Connect jest też dostępny ze znanymi i cenionymi silnikami. Obecnie w Polsce cały czas do wyboru są jednostki benzynowe i wysokoprężne. To 1.0 EcoBoost o mocy 100 KM dostępny z 6-biegową manualną skrzynią biegów, a także 1.5 EcoBlue o mocy 100 KM dostępny zarówno z 6-biegowym manualem, jak i automatyczną, hydrokinetyczną skrzynią biegów o 8 przełożeniach.

 

26 wersji Transita Connecta dostępnych w Polsce

Transit Connect jest dostępny łącznie aż w czterech wersjach wyposażenia – Trend, Limited, Sport i Active. Każda wersja w standardzie zawiera modem FordPass Connect, stalową przegrodę o pełnej szerokośc (w wersji Van) i czy półkę podsufitową. Już w drugiej wersji wyposażenia Limited samochód wyposażony jest w podgrzewane fotele kierowcy i pasażera, dwustrefową klimatyzację, tempomat, tylne czujniki parkowania czy wzmocnione oświetlenie przedziału ładunkowego.

Specjalna wersja Sport pozwala się natomiast wyróżnić na ulicy. Zawiera ona bowiem pakiet stylizacyjny nadwozia, którego charakterystycznymi elementami są dwa pasy na masce, przednim zderzaku, tylnych drzwiach oraz pas boczny po obu stronach pojazdu. W wersji Active samochód w standardzie ma także relingi dachowe. Wersja Active wyróżnia się również specjalną kratą wlotu powietrza czy kamerą cofania w standardzie. Biorąc pod uwagę wszystkie możliwości konfiguracji samochodu, Transit Connect jest obecnie dostępny w Polsce aż w 26 wersjach.

Model wyposażono w wiele nowoczesnych technologii sprzyjających wydajności biznesu. Standardem jest system ułatwiający ruszanie pod górę czy układ wspomagania awaryjnego hamowania, a opcjonalnie można mieć chociażby system wspomagający kierowcę w unikaniu lub zmniejszaniu skutków kolizji z poprzedzającymi pojazdami, pieszymi lub rowerzystami przy pomocy radaru i kamery, inteligentny tempomat z ogranicznikiem prędkości czy system monitorowania martwego pola w lusterkach z funkcją ostrzegania o pojazdach nadjeżdżających z prawej lub lewej strony podczas manewru wyjazdu tyłem z miejsca parkingowego.

Co istotne dla wielu klientów biznesowych, samochody są dostępne od ręki, a obecnie dodatkowo w wyjątkowej ofercie. Transita Connect można bowiem nabyć nawet z 27 500 zł brutto rabatu.

Światowa premiera nowej Toyoty C-HR

Toyota C-HR zrewolucjonizowała segment C-SUV w Europie i jest jednym z najważniejszych samochodów marki na tym rynku. Za sprawą niepowtarzalnego designu model ten zmienił postrzeganie Toyoty przez Europejczyków. Druga generacja powstała z myślą o europejskich klientach.

Nowa generacja Toyoty C-HR to połączenie najwyższej jakości wykonania i wyjątkowej stylistyki z zaawansowanymi technologiami oraz nową gamą napędów zelektryfikowanych o jeszcze większym zasięgu w trybie elektrycznym.

Toyota C-HR zaprojektowana, by się wyróżniać

Design nowej Toyoty C-HR jest niemal identyczny jak w prototypowej Toyocie C-HR Prologue, zaprezentowanej w grudniu 2022 roku. Profil auta jeszcze mocniej podkreśla nadwozie typu coupe. Z przodu widać tę samą koncepcję stylistyczną co w modelach bZ4X oraz w nowej generacji Priusa.

Tak jak w Toyocie C-HR Prologue kształt nadwozia, krótkie zwisy oraz duże, 20-calowe koła jeszcze bardziej podkreślają dynamiczny wygląd. Motyw dwóch nachodzących na siebie kształtów, którego linie przywodzą na myśl obracający się oszlifowany diament, dodaje autu charakteru. Po raz pierwszy w Toyocie zastosowano wysuwane klamki. Design jest spójny, a takie elementy jak kamery, radary czy spryskiwacze zostały idealnie zintegrowane z wyrazistymi kształtami auta.

Toyota C-HR będzie dostępna w nowych, dwukolorowych wariantach. Czarny, kontrastujący lakier zostanie poprowadzony od dachu przez tylny zderzak do tylnej części auta.

Zespoły projektantów i inżynierów od aerodynamiki współpracowały nie tylko nad imponującym designem, ale też nad jak najlepszymi właściwościami aerodynamicznymi auta. Zoptymalizowano przepływy powietrza nad i wokół auta, a ze szczególną uwagą stworzono kształt przedniego zderzaka oraz tylnego spojlera.

Nowa Toyota C-HR daje jeszcze lepsze odczucia sensoryczne znane z aut klasy premium. Wszystkie najważniejsze przełączniki są w zasięgu kierowcy, a kształt deski rozdzielczej oraz przestrzeń pasażerska zwiększają poczucie komfortu.

Płynna i intuicyjna obsługa

Toyota daje możliwość dostępu do wielu funkcji auta przy pomocy aplikacji Toyota MyT, dotykowego ekranu systemu multimedialnego czy z wykorzystaniem inteligentnego asystenta głosowego. Ich obsługa ma być płynna i intuicyjna, a także dostosowana do oczekiwań użytkownika.

Toyota C-HR od pierwszych chwil daje poczucie wyjątkowości. Gdy kierowca zbliża się do auta włączają się światła, a tylna listwa świetlna prezentuje unikalną sekwencję. We wnętrzu fotel kierowcy, zegary przed kierowcą, wyświetlacz HUD oraz ekran systemu multimediów ustawiane są zgodnie z preferencjami kierowcy (w zależności od wersji).

W Toyocie C-HR dostępne będą 12,3-calowe cyfrowe zegary (w zależności od wersji). Obraz jest wyrazisty, a najważniejsze informacje są łatwe do odczytania. Kierowca może dostosować do własnych potrzeb to, co jest wyświetlane, a samochód ma trzy wcześniej przygotowane motywy, które można spersonalizować przy pomocy przycisków na kierownicy. Cyfrowe zegary i ekran systemu multimediów korzystają z tych samych kolorystyk oraz czcionek, dając poczucie spójności.

Nowa Toyota C-HR będzie dostępna z cyfrowym kluczykiem. Do otworzenia i uruchomienia auta wystarczy jedynie smartfon.

Toyota C-HR będzie pierwszym modelem, w którym zostanie zastosowane inteligentne oświetlenie ambient z możliwością personalizacji. Dostępne będę 64 różne kolory, charakter oświetlenia będzie dostosowany do ustawionej temperatury lub pory dnia. Zaprogramowano 24 odcienie, które zsynchronizowano z każdą godziną od jasnych, porannych barw po spokojniejsze, wieczorne. Oświetlenie jest także połączone z systemami bezpieczeństwa. Dźwiękowe oraz wizualne ostrzeżenia systemu Safe Exit Assist będą wzmacniane zmianą koloru oświetlenia na czerwony w razie próby otwarcia drzwi w sytuacji ryzyka kolizji z pojazdem lub rowerzystą nadjeżdżającym z tyłu.

Standardem w Toyocie C-HR będzie system multimedialny Toyota Smart Connect, który w zależności od wersji wyposażenia będzie miał dotykowy ekran o przekątnej 8 lub 12,3 cala, a także inteligentnego asystenta głosowego oraz bezprzewodową łączność ze smartfonem przy pomocy Apple CarPlay i Android Auto. System będzie wyświetlał zasięg auta w trybie elektrycznym, a także lokalizacje stacji ładowania. Obsługa wybranych funkcji auta będzie możliwa przy pomocy aplikacji MyT. Kierowca będzie mógł zdalnie m.in. ogrzać lub schłodzić wnętrze.

Toyota C-HR będzie się wyróżniać spośród innych aut segmentu funkcją automatycznego parkowania. Przy pomocy aplikacji będzie możliwe zdalne zaparkowanie auta i precyzyjne manewrowanie w ciasnych miejscach parkingowych.

Zaawansowane systemy bezpieczeństwa

Toyota C-HR będzie wyposażona w najnowocześniejsze technologie bezpieczeństwa i wsparcia kierowcy Toyota T-MATE, w tym w najnowszą generację pakietu Toyota Safety Sense, którego działanie zostało rozszerzone o jeszcze większą liczbę funkcji oraz liczbę wykrywanych potencjalnych zagrożeń. Dzięki stałemu podłączeniu do Internetu, oprogramowanie może być zaktualizowane metodą over-the-air bez konieczności wizyty w serwisie.

Samochód będzie wyposażony w tłumienie przyspieszenia, które spowolni każde nagłe wciśnięcie pedału przyspieszenia, jeśli przed autem będzie znajdował się inny pojazd. Układ Proactive Driving Assist (PDA) działa przy niskich prędkościach, inteligentnie dostosowuje prędkość pojazdu do sytuacji na drodze, w zależności od natężenia ruchu drogowego lub wykrytego zakrętu, jeśli pedał przyspieszenia nie jest wciśnięty. Toyota C-HR ma też asystenta kierowania (SA, Steering Assist) podczas wchodzenia w zakręt dostosowuje siłę wspomagania kierownicy do łuku drogi, aby zapewnić płynniejsze pokonywanie zakrętów.

Wyposażenie auta będzie można rozszerzyć o asystenta zmiany pasa ruchu (LCA), system ostrzegający o ruchu poprzecznym z przodu pojazdu (FCTA), kamerę monitorującą kierowcę (DMC) wzmacniającą układ awaryjnego zatrzymania pojazdu (EDSS), a także automatyczne światła drogowe z kamerą kontrolującą dystrybucję światła.

Zrównoważone podejście i redukcja emisji

Projektując nową Toyotę C-HR bardzo ważne było zmniejszenie emisji CO2, zwiększenie wykorzystania materiałów pochodzących z recyklingu, a tym wsparcie zrównoważonej podejścia oraz gospodarki o zamkniętym obiegu.

W porównaniu z poprzednią generacją nowy model wykorzystuje dwukrotnie więcej plastików pochodzących z recyklingu, które wykorzystano w ponad 100 elementach w tym w nowych rodzajach tapicerki, które zostały wyprodukowane z odzyskanych butelek PET.

Zderzaki zostały wykonane z nowego rodzaju żywicy, która jest wstępnie barwiona w formie – to innowacja, która pomoże zaoszczędzić setki ton CO2. Inne sposoby na redukcję emisyjności to nowe, zautomatyzowane procesy lakiernicze wykorzystujące farby na bazie wody, a także nowy, wegański materiał wykorzystywany do pokrycia kierownicy zamiast skóry.

Ograniczono także masę pojazdu dzięki zastosowaniu stali o wysokiej sztywności, a także za sprawą nowego projektu dachu panoramicznego. Stały dach panoramiczny ma powłoki niskoemisyjne oraz redukujące podczerwień, które chronią wnętrze przed nagrzewaniem latem oraz zapobiegają uciekaniu ciepła na zewnątrz w zimne dni. Dzięki temu nie ma konieczności stosowania konwencjonalnej osłony przeciwsłonecznej, co pozwoliło zaoszczędzić 5 kg oraz zwiększyło przestrzeń nad głowami o 3 cm. Nowe rozwiązanie zmniejsza również obciążenie układu klimatyzacji. Toyota szacuje, że zastosowanie nowego dachu panoramicznego ogranicza emisję CO2 o 0,5 g/km.

Cztery zelektryfikowane napędy

Nowa Toyota C-HR będzie oferować cztery zelektryfikowane napędy, które prezentują wielotorowe podejście koncernu do osiągnięcia neutralności klimatycznej. Marka wierzy, że oferując niskoemisyjne samochody w przystępnej cenie przyspieszy redukcję emisji CO2 już teraz i pomoże w transformacji mobilności w kierunku bezemisyjnym.

W gamie napędów nowej Toyoty C-HR znalazły się klasyczne hybrydy z silnikami 1.8 Hybrid 140 KM oraz 2.0 Hybrid 197 KM, a także hybryda plug-in z silnikiem 2.0 Hybrid Plug-in 223 KM. Ponadto klasyczna, dwulitrowa hybryda będzie również dostępna z inteligentnym napędem na cztery koła AWD-i.

Wszystkie odmiany Toyoty C-HR są wyposażone w piątą generację napędów hybrydowych, które oferują większą moc przy utrzymaniu niskich emisji oraz niskiego średniego zużycia paliwa. Udało się to osiągnąć poprzez zmniejszenie masy i rozmiarów komponentów układu, a także dzięki zastosowaniu nowej przekładni i jednostki sterującej mocą (PCU) oraz za sprawą nowej, wydajnej baterii. Silnik 2.0 oraz przekładnia hybrydowa piątej generacji do wersji 1.8 produkowane są w Polsce w zakładach Toyota Motor Manufacturing Poland (TMMP).

Napęd hybrydowy z silnikiem 1.8 jest znany z rodziny Corolli. Układ słynie z wydajności, ale oferuje znacznie wyższą moc niż poprzednik stosowany w dotychczasowej Toyocie C-HR. Napęd 2.0 Hybrid oferuje jeszcze więcej mocy, zachowując niskie zużycie paliwa. Dodatkowo tę wersję można połączyć z inteligentnym napędem na cztery koła AWD-i z dodatkowym silnikiem elektrycznym zamontowanym przy tylnej osi. Auto w tej wersji ma jeszcze lepszą przyczepność w trudniejszych warunkach drogowych.

Hybryda plug-in ma najlepsze osiągi w segmencie. Toyota C-HR z tym napędem zapewnia duży zasięg w trybie elektrycznym, który jest nieoceniony w ruchu miejskim, a także dużą moc tak cenioną podczas jazdy autostradowej. Funkcja Regeneration Boost pozwala na prowadzenie auta wykorzystując jedynie pedał przyspieszenia. Trzy poziomy działania pozwalają dostosować się do ruchu miejskiego.

Zaletą tej hybrydy plug-in jest automatyczne dobieranie trybu pracy tak, by zapewnić jak najefektywniejsze korzystanie z energii oraz wybrać najlepszy moment na doładowanie baterii w trakcie jazdy. Napęd ten jest połączony z systemem nawigacji. Dzięki wprowadzeniu funkcji geofencing Toyota C-HR PHEV automatycznie przełączy się na tryb elektryczny, gdy samochód wjedzie na teren strefy niskiej emisji (LEZ), optymalnie wykorzystując energię z baterii (przy włączonej nawigacji oraz o ile w baterii jest wystarczająca ilość prądu).

Doskonały układ jezdny

Każdy element nowej Toyoty C-HR został dopracowany pod kątem zachowania właściwości jezdnych, z których zasłynął poprzednik. Nowy model nadal jest zwinny i świetnie reaguje na polecenia kierowcy. Dzięki napędom hybrydowym nowej generacji reakcja na pedał przyspieszenia jest błyskawiczna. Zawieszenie, układ hamulcowy oraz układ kierowniczy zostały tak dostrojone, by kierowca miał poczucie kontroli nad autem, a samochód prowadził się komfortowo. Nowa Toyota C-HR była intensywnie sprawdzana przez zawodowych kierowców na torach testowych, na wszystkich rodzajach nawierzchni oraz w różnych warunkach pogodowych.

Premierowe wersje nowej Toyoty C-HR

Nowa Toyota C-HR zadebiutuje w dwóch specjalnych wersjach, które będą oferować pełnię możliwości pod kątem wyposażenia.

Wersja GR SPORT Premiere Edition będzie miała akcenty stylistyczne znane z modeli GR, w tym wzór kratki atrapy chłodnicy w kształcie litery G, nowe, 20-calowe felgi aluminiowe, konsolę środkową ze zdobieniem w kolorze „Liquid Black” oraz sportowe fotele z logotypem GR na zagłówkach. Głównym lakierem tej wersji będzie Precious Silver połączony z czarnym, kontrastującym dachem. Toyota C-HR GR SPORT Premiere Edition będzie wyposażona m.in. wyświetlacz HUD na przedniej szybie oraz system premium audio JBL.

Wersja Executive Premiere Edition ma dwukolorowe malowanie nadwozia z lakierem Sulphur, ale inne warianty też będą dostępne. We wnętrzu zastosowano skórzaną tapicerkę z przeszyciami w odcieniu Sulphur, wyświetlacz HUD na przedniej szybie oraz panoramiczny dach.

Toyota C-HR – dane techniczne

 

Napęd   1.8 Hybrid 2.0 Hybrid 2.0 Plug-in Hybrid
    FWD FWD AWD FWD
Typ   4-cylindrowy, rzędowy
Mechanizm zaworów   16-zaworowy DOHC z Dual VVT-i  

16-zaworowy DOHC z VVT-i oraz VVT-iE

Pojemność cm3 1798 1987
Średnica cylindra x skok tłoka mm 80,5 x 88,3 80,5 x 97,5
Stopień kompresji (:1) 13.0 14.0
Moc KM/kW/obr/min 98 / 72 /5200 152 / 112 / 6000
Moment obrotowy silnika spalinowego Nm/obr/min 142 / 3600 190 / 4400 – 5200

 

Napęd hybrydowy   1.8 Hybrid 2.0 Hybrid 2.0 Plug-in Hybrid
Bateria   Litowo-jonowa
Pojemność kWh 4,08 13,6
Zasięg w trybie EV km   66
Typ przedniego silnika elektrycznego   Silnik z magnesami trwałymi
Moc maksymalna KM/kW 94/70 111/83 163 / 120
Maks. moment obrotowy Nm 185 206 208
Tylny silnik elektryczny    
Moc maksymalna KM/kW     41/30  
Maks. moment obrotowy Nm     84  
Łączna moc układu KM/kW 140/103 198/145 223 / 164

 

Osiągi   1.8 Hybrid 2.0 Hybrid 2.0 Plug-in Hybrid
Prędkość maksymalna km/h 170 180

 

180
Przyspieszenie 0-100 km/h s 9,9 8,1 7,9 7,4

 

 

Zużycie paliwa   1.8 Hybrid 2.0 Hybrid 2.0 Plug-in Hybrid
Cykl mieszany WLTP l/100 km 4,8-5,0 4,8-5,0 5,1-5,3 0,9
Pojemność zbiornika paliwa l 43 43 43 43

 

Emisje CO2   1.8 Hybrid 2.0 Hybrid 2.0 Plug-in Hybrid
Norma emisji spalin   Euro 6 AP
Cykl mieszany WLTP g/km 103 107 112 19

 

Wymiary zewnętrzne   1.8 Hybrid 2.0 Hybrid 2.0 Plug-in Hybrid
Długość mm 4360
Szerokość mm 1830
Wysokość mm               1558-1564 1564
Rozstaw osi mm 2640
Przedni zwis mm 915
Tylny zwis mm 805

 

Ważne Informacje

Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...

Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...

XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo – spotkanie liderów branży

XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo odbędzie się już 19 marca 2026 roku w Regent Warsaw Hotel. Wydarzenie, organizowane pod patronatem m.in. Ministerstwa...