.
Strona główna Blog Strona 67

Siła kobiecego głosu

O równości płci w biznesie, kobietach sukcesu i zmianach gospodarczych na świecie opowiada polski wizjoner – Beata Drzazga – mentor i przedsiębiorca. Jej droga do sukcesu zaczęła się w czasach, gdy kobiety musiały walczyć o pozycję, miejsce w biznesie oraz równe traktowanie. Dlatego Beata Drzazga od początku angażuje się w działalność społeczną promującą równouprawnienie kobiet.

Jest Pani pierwszą Polką, która została darczyńcą gali Global Leadership Awards w Waszyngtonie z Hilary Clinton

Hillary Clinton wspólnie z Madeleine Albright, byłą Sekretarz Stanu, założyły organizację Vital Voices, której przyświeca idea: „prawa człowieka to prawa kobiet, a prawa kobiet to prawa człowieka”. Obie odegrały istotną rolę w promowaniu równości płci na arenie międzynarodowej. Założona przez nie organizacja wspiera kobiety na całym świecie w rozwoju ich talentów promując zasadę „pay it forward” czyli „przekaż dalej” to co dostałaś od innych , a także działa na rzecz uświadamiania jaka jest rola kobiet w przemianach społecznych i gospodarczych. Na spotkania w ramach projektu  Vital Voices zapraszane są liderki, które pomagają innym kobietom rozwijać umiejętności przywódcze, zarządzać biznesem i budować pozycję zawodową. Podziwiam ich sprawczość i zaangażowanie, więc cieszę się, byłam współorganizatorką spotkania w Waszyngtonie. Poza tym, inicjatywa Vital Voices jest spójna z tym co od lat proponuję kobietom w Polsce i z czego czerpię ogromną satysfakcję. Tym bardziej jestem dumna, że jako pierwsza Polka jestem darczyńcą tego znakomitego projektu. Dotychczas zainspirowałam wiele kobiet i mężczyzn do wyjścia ze strefy komfortu, spełniania marzeń i udowodnienia przede wszystkim sobie, że nie ma rzeczy niemożliwych. Mam nadzieję, że teraz uda mi się działać w tym obszarze na jeszcze większą skalę.

Jaki był cel tej wizyty i jakie ma Pani plany związane z Vital Voices Global Partnership?

Nadrzędnym celem było wsparcie finansowe Vital Voices i spotkanie z liderkami z innych krajów, które tak jak ja motywują kobiety rozpoczynające swoją biznesową drogę. Poza tym chciałam dowiedzieć się więcej o inicjatywach Vital Voices i wspólnie zastanowić się, w jaki sposób razem możemy działać na rzecz młodych kobiet. Wychodzę z założenia, że każde spotkanie, każda poznana osoba może mieć wpływ na moją wrażliwość i sposób postrzegania świata, i że od każdego można się nauczyć czegoś nowego. Pamiętam doskonale początki swojej zawodowej kariery oraz wyzwania i przeszkody z jakimi musiałam się mierzyć. Dziś jest znacznie lepiej, ale w niektórych obszarach sprawa równouprawnienia pod względem płci pozostawia wiele do życzenia. Dlatego uważam, że wspólnie z Vital Voices możemy mieć wpływ na jakość życia i działalność biznesową kobiet na całym świecie. Nie zapominajmy, że  kobiety odgrywają ważną rolę między innymi w polityce, nauce i sztuce. Wspieranie ich rozwoju jest kluczowe w budowaniu społeczeństwa na wysokim poziomie i mogą się przyczynić się do rozwiązywania wielu globalnych problemów. Kluczem, jak wszyscy wiemy, jest edukacja i podnoszenie świadomości, zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn. Jednym z programów Vital Voices jest Global Advocacy, który angażuje się w międzynarodowy dialog na temat  równości płci. Podziwiam tą inicjatywę i jestem jej ambasadorką w Polsce. Vital Voices wspiera też obrońców praw kobiet, którzy niejednokrotnie muszą się mierzyć z brakiem akceptacji, odrzuceniem, a także przemocą fizyczną i psychiczną.

Jakie rady ma pani dla innych kobiet, które dążą do sukcesu w biznesie i działalności społecznej?

Pierwszą radą jest: nie bój się!. Nie bój się marzyć. Nie bój się działać. Walcz o swoje prawa, pozycję i rozwój. Zgodnie z przesłaniem Vital Voices i innych organizacji działających na rzecz kobiet, przekonuję młode kobiety, że warto zdobywać wiedzę, rozwijać umiejętności i nie poddawać się. Że pasja i zaangażowanie mogą być motorem w drodze do sukcesu. Przekonuję, że ich praca ma ogromne znaczenie, i że razem możemy osiągnąć jeszcze więcej w budowaniu sprawiedliwego i równego świata.

 

Beata Drzazga – utalentowany przedsiębiorca, doradca biznesowy i mentor życiowy, udowodniła niejednokrotnie siłę kobiecego sukcesu. Jest laureatką ponad 260 prestiżowych nagród i wyróżnień, które doceniają zarówno jej osiągnięcia biznesowe, jak i filantropijne. Jako założyciel BetaMed SA, największej firmy w Polsce specjalizującej się w długoterminowej opiece nad pacjentami, zyskała międzynarodowe uznanie. Jest założycielem kilku innych firm w Polsce i na świecie. Jej sukces przyciąga zaproszenia do udziału w prelekcjach na konferencjach ekonomicznych i medycznych na całym świecie.

 

Raport Food Trendów: Polacy od kuchni

Raport Food Trendów 2023/24

Jak zmieniły się preferencje żywieniowe Polaków? Czy wzrost cen wpłynął na nawyki użytkowników Pyszne.pl? Co powinni wiedzieć właściciele lokali gastronomicznych? Platforma Pyszne.pl publikuje coroczny Raport Food Trendów 2023/24, w którym przedstawia nasze preferencje żywieniowe np. w korelacji ze średnimi cenami najpopularniejszych dań w Polsce.

  • Średnia tegoroczna cena pizzy w Polsce to 43 zł – o 10% więcej niż w 2022 roku.
  • 27% zamówień w Pyszne.pl stanowią posiłki wegetariańskie i wegańskie.
  • Większość Polaków (53%) nie chce dopłacić do zamówienia, by było ono bardziej prośrodowiskowe.
  • 22% badanych poszukuje w menu restauracji potrawy, którą poznało dzięki mediom społecznościowym influencera; 18% wybiera restauracje na podstawie rekomendacji influencerów testujących serwowane tam jedzenie.
  • Niemal połowa (48%) użytkowników Pyszne.pl sięga po tzw. comfort food, czyli jedzenie, które budzi pozytywne emocje. Dla Polaków najczęściej oznacza to nie tylko dania tradycyjne jak pierogi (42%) czy rosół (40%), ale również owoce i warzywa (38%).

Pyszne.pl zna swoich użytkowników

Raport Food Trendów powstał na podstawie zamówień milionów użytkowników Pyszne.pl. Materiał zawiera zatem nie tylko ciekawostki ze świata kulinariów, ale również cenne informacje dla właścicieli biznesów gastronomicznych i ekonomistów.

– Wysoka inflacja i rosnące ceny mają bezpośredni wpływ na wybory kulinarne Polaków – powiedział Arkadiusz Krupicz, dyrektor zarządzający i współzałożyciel Pyszne.pl. – Klienci coraz częściej zwracają uwagę na koszt dań i dokładniej analizują oferty restauracji, poszukując ofert szytych na miarę ich kulinarnych potrzeb. To z kolei powoduje, że zarówno nasza platforma, jak i właściciele biznesów gastronomicznych dostosowują się do nowych realiów rynkowych. Konieczne jest zatem stworzenie propozycji kulinarnych, którymi klienci będą mogli się cieszyć bez wyrzutów sumienia. Dotyczy to wszystkich aspektów spożywania posiłku – od jego pozytywnego wpływu na zdrowie, przez ograniczony wpływ na środowisko, po jak najniższy wpływ na portfel klienta.

Ceny idą do góry

Po trudnym dla restauratorów okresie pandemii nadeszło nowe wyzwanie – inflacja, która odbiła się także na rynku gastronomicznym. Rosnące koszty żywności i prowadzenia restauracji wyraźnie przekładają się na kwoty, które musimy zapłacić za zamówione potrawy.

W 2022 roku średnia cena pizzy w Polsce wynosiła 39 zł. Obecnie oscyluje w okolicy 43 zł, co stanowi wzrost o około 10%. Najwięcej za pizzę zapłacić muszą mieszkańcy Łodzi – zwykle to ponad 46 zł. Najmniej – poznaniacy, którzy średnio wydają ponad 39 zł.

Średnia wartość zamówienia w tym roku wyniosła najwięcej (bo aż 71,27 zł) w Katowicach. Najniżej w zestawieniu znalazł się Lublin, w którym można złożyć zamówienie za średnio 60,13 zł. Oznacza to, że w obrębie największych miast różnica cen wynosi aż 10 zł. Z jednej strony jest to uwarunkowane rozbieżnościami w lokalnej ofercie, ale ma także związek m.in. ze średnimi zarobkami w danych regionach. Według danych GUS z 2023 roku mieszkańcy śląskiego miasta znajdują się wśród najlepiej zarabiających Polaków, zaś lublinianie uplasowali się niemal na końcu listy.

Trendy wpływają na branżę gastronomiczną

Na podstawie wyborów Polaków platforma Pyszne.pl i globalna agencja analityczna WSGN wyróżniły cztery warte uwagi kulinarne trendy, które będą zyskiwać na znaczeniu w 2024 roku.

Jednym ze zjawisk, które otwiera przed właścicielami restauracji nowe możliwości, jest fuzja kultur. Polacy coraz chętniej otwierają się na nietypowe smaki, nie rezygnując przy tym z ukochanych dań. Najbardziej uwielbianym połączeniem kulinarnym w Polsce jest kuchnia polsko-włoska. Po potrawy takie jak pierogi z ricottą czy pizzę z oscypkiem chętnie sięga aż 65% ankietowanych.

Mniej radykalne i ortodoksyjne podejście do diety widać w naszym spojrzeniu na kuchnie świata. Lubimy nowe połączenia smakowe i autorskie pomysły szefów kuchni, którzy z fantazją łączą różne porządki i kultury kulinarne – zauważa Barbara Starecka, autorka popularnego podcastu „Z pełnymi ustami” poświęconego kulturze jedzenia.

Mood food to z kolei nowa odsłona istniejącego już wcześniej pojęcia „comfort food”. Polacy są coraz bardziej świadomi, jak wpływa na nich jedzenie, i chcą, aby było to pozytywne oddziaływanie bez rygorystycznej diety. Mood food to nie tylko określenie konkretnych potraw, ale także cały zestaw zachowań związanych z jedzeniem, które korzystnie wpływa na nasze emocje. W 2024 roku restauracje powinny więc tworzyć propozycje, które będą wspierać dobre samopoczucie klientów.

W żywnościowych trendach widać również proekologiczne nawyki Polaków. Konsumenci żyjący w duchu „zero heroes” będą coraz częściej poszukiwać marek, które dadzą im dostęp do ekologicznych rozwiązań bez dodatkowych kosztów i wysiłku. Jednak z drugiej strony, w obliczu inflacji, 53% badanych rezygnuje z rozwiązań ekologicznych, jeśli wiążą się z dodatkowymi opłatami.

Wraz ze wzrostem popularności mediów społecznościowych Polacy coraz częściej wybierają restauracje na podstawie przeglądanych treści. Zgodnie z raportem Pyszne.pl co piąty użytkownik poszukuje w menu potraw, które zna mediów społecznościowych. 56% badanych w wieku 18-24 lat znajduje inspiracje kulinarne na TikToku i YouTube. Viral na talerzu, a więc wpływ influencerów na podejmowane decyzje, to dla właścicieli restauracji jasny sygnał, że promocja w mediach społecznościowych będzie odgrywać coraz większą rolę.

W 2023 roku można mieć wrażenie, że praktycznie co tydzień pojawia się restauracja, w której są wszyscy, lub danie, które wszyscy jedzą. Kulinarne virale to zjawisko, które masowo kształtuje nasze wybory żywieniowe – dodaje Michał Korkosz, autor bloga kulinarnego Rozkoszny.pl. 

Food Trendy kompasem dla właścicieli lokali gastronomicznych

66% restauratorów uczestniczących w dodatkowym badaniu Pyszne.pl na temat branży gastronomicznej stwierdziło, że sytuacja w branży będzie coraz trudniejsza – ze względu na wysokie ceny produktów spożywczych, wynajmu lokalu czy mediów.

W tych utrudnionych warunkach nasi partnerzy biznesowi będą musieli działać w sposób przemyślany – powiedział Arkadiusz Krupicz. – Co roku publikujemy Raport Food Trendów, aby wskazać im kierunki, które warto obrać w swojej strategii. Nasi klienci to jednocześnie klienci wszystkich restauracji dostępnych na Pyszne.pl, dlatego tak ważne jest, abyśmy wspólnie obserwowali, jak zmieniają się potrzeby Polaków i dostosowywali się do ich preferencji.

Cztery trendy wyróżnione w tegorocznym raporcie, to jednocześnie cztery drogowskazy, za którymi restauratorzy mogą podążać.

W 2024 roku warto więc wsłuchiwać się w potrzeby swoich klientów oraz wychodzić im naprzeciw. Dla jednych będzie to oznaczało koncentrację na swoich klasycznych potrawach, aby goście mogli do nich wracać do ukochanych dań, gdy mają na to ochotę.. Inni zdecydują się na otwarcie kuchni na całkowicie nowe smaki, aby przyciągnąć nimi głodnych doświadczeń konsumentów.

Elementy, które powinny na stałe zagościć w strategiach biznesowych restauracji, to z pewnością zaangażowanie w działania na rzecz ochrony środowiska oraz inwestycja w promocję, szczególnie na mediach społecznościowych. Już teraz w oczach klientów oba zagadnienia są niezwykle istotne, a w nadchodzących latach mogą stać się jednym z ważniejszych czynników wpływających na decyzję o zamówieniu posiłku z danej restauracji.

Raport Food Trend 2023 to ponad 40 stron ciekawych danych, analiz i wniosków. Pobierz pełną wersję raportu.

Raport Food Trendów 2023-24

Zarządzanie oparte na zaufaniu

Martin Kaczmarski, prezes Kaczmarski Group, opowiada o zarządzaniu rodzinną firmą, filarach jej działalności oraz strategii na najbliższe lata

Kieruje pan nietypowym biznesem – dużą firmą, która cały czas jest przedsięwzięciem rodzinnym. Jak to działa w praktyce?

Jestem przekonany, że zarządzanie tego rodzaju firmą jest łatwiejsze niż w przypadku korporacji. Kierujemy się nieco innym systemem wartości. Szczególnie ważny jest dla nas szacunek do drugiego człowieka. Nasi pracownicy traktują firmę jak część swojego życia. Osoby, które przepracowały u nas dłużej niż rok, z reguły zostają na stałe. Postawiliśmy na zarządzanie oparte na zaufaniu i rodzinnym podejściu. Wszyscy, niezależnie od zajmowanego stanowiska, zwracają się do siebie po imieniu. Brak niepotrzebnych barier skutkuje tym, że szybko podejmujemy decyzje, co nierzadko ma wpływ na sukces kolejnych przedsięwzięć.

Muszę potwierdzić tę opinię. Sam pracowałem dla korporacji i przekonałem się, że po wielu dyskusjach na różnych szczeblach zwykle podejmowano najgorsze możliwe decyzje, ale firma i tak parła do przodu niczym wielki pociąg pancerny.

Proszę nie zapominać, że w naszym kraju zwykle mamy do czynienia z polskimi oddziałami zagranicznych korporacji. Rozwiązania dotyczące spraw lokalnych są często tworzone na szczeblu globalnym. Trudno pogodzić to ze zrozumieniem praw rządzących lokalnym rynkiem. Doskonale widać to na przykładzie naszego biznesu – inna jest kultura płatności w Niemczech, Hiszpanii, Rumunii czy wreszcie w Polsce. Nie da się w tych krajach wprowadzić identycznych rozwiązań metodą „kopiuj – wklej”. Niedawno rozmawiałem na ten temat ze świetnym managerem zarządzającym wielką międzynarodową korporacją. Kiedy uruchamiał oddział we Francji, nie wysłał tam ani jednego specjalisty z centrali. Dlaczego? Miał świadomość, że nawet najlepszy manager na zagranicznym rynku będzie się czuł zagubiony i zrobi mnóstwo błędów.

Tego rodzaju postawa, niestety, należy do rzadkości. A zarządzanie na odległość powoduje, że proste procesy stają się nadzwyczaj skomplikowane.

Jestem zwolennikiem szybkich rozwiązań. Nauczyłem się ufać ludziom i działać w sposób nieautorytarny. Motorem firmy jest zarząd, który tworzą liderzy naszych linii biznesowych. Spotykamy się co tydzień, żeby rozmawiać nie tylko o pracy określonych działów i firm, lecz także o celach wyższego rzędu. Raz na kwartał w gronie zarządu wyjeżdżamy gdzieś wspólnie na trzy dni, na przykład teraz wybieramy się w góry, by rozmawiać o przyszłości Kaczmarski Group oraz priorytetach na najbliższe miesiące. Według mnie ma to niesamowicie pozytywny wpływ na realizację zadań oraz integrację. Moja rola w organizacji uległa zmianie, nie zajmuję się już operacyjnym zarządzaniem. Cieszy mnie, że nie muszę myśleć o każdym drobiazgu, dzięki czemu mogę się koncentrować na najważniejszych, strategicznych sprawach. Mamy wspólną, niezmienną od 30 lat misję, jaką jest zwiększanie bezpieczeństwa finansowego naszych klientów, oraz ambitną strategię, dzięki czemu wszyscy wiedzą, do czego dążymy. Coraz rzadziej koledzy z zarządu proszą mnie o finalną decyzję. Zamiast tego zgłaszają własne propozycje, które wcześniej przedyskutowali w swoim gronie. Pracujemy ze sobą na tyle długo, by świetnie się rozumieć, więc w podobny sposób postrzegamy kierunki rozwoju biznesu.

Wróćmy jeszcze na chwilę do tego, jak działa rodzinna firma. Do kogo należy głos decydujący – do pana czy pańskich rodziców?

Odpowiem żartem – zostałem oddelegowany do prowadzenia spraw firmowych, a rodzice koncentrują się na zarządzaniu swoim wolnym czasem. Nie biorą żadnego udziału w życiu firmy, nie interesują się budżetami i wynikami finansowymi, nie ingerują w moje decyzje. Mam wrażenie, że obecnie wie pan więcej o Kaczmarski Group niż moi rodzice. Takie rozwiązanie nie jest bez wad. Kiedy przejmowałem stery firmy, mogłem ich poprosić o radę. Dziś jest to niemożliwe, bo nie znają kontekstu. Nie rozmawiałem z ojcem na te tematy od czterech lat, a mama odwiedziła biuro przed rokiem, żeby podpisać jakieś dokumenty. Gdybym miał świadomość, że patrzą mi na ręce, pewnie podejmowałbym odważniejsze decyzje, bo ich obecność byłaby dla mnie czymś w rodzaju poduszki powietrznej w samochodzie. Tak jednak nie jest, więc sam odpowiadam za wszystkie swoje błędy.

Dla wielu firm pandemia była czasem ostatecznej próby, z której mało kto wyszedł bez szwanku.

Ze względu na specyfikę biznesu poradziliśmy sobie znacznie lepiej niż inni. W ciągu ostatnich pięciu lat uruchomiliśmy wiele nowych biznesów, wykorzystujących DNA naszej firmy. Krajowy Rejestr Długów, który w tym roku obchodzi swoje dwudziestolecie, jako pierwszy zauważył wpływ pandemii na gospodarkę. Uruchomiliśmy wówczas nawet tzw. KoronaBilans KRD, czyli cykliczny raport o kondycji finansowej przedsiębiorstw w poszczególnych branżach, który na bieżąco monitorował sytuację w MŚP. Przedsiębiorcy zaczęli się bać o swoje należności, więc na początku pandemii również windykacja wystrzeliła w kosmos. Nastąpiło zasysanie całej gotówki z wystawionych faktur do firm. Za to w dziedzinie faktoringu był regres, ponieważ wzrosło zaufanie do gotówki. Później spadły wyniki windykacji, bo firmy wystawiały znacznie mniej faktur. Pod koniec pandemii na nowo ruszył faktoring, a windykacja wróciła do normy.

Czy KRD ciągle odgrywa główną rolę w Grupie?

KRD nadal jest jednym z naszych fundamentów, co wynika z logiki abonamentowego sposobu jego działania oraz dostępu do ogromnej ilości danych, który zapewnia. Wysokie przyrosty notujemy też w dziedzinie e-faktoringu i finansowania przedsiębiorców.

Jaka jest obecna strategia Grupy?

Nastawiamy się na komercjalizację istniejących produktów i usług, a nie tworzenie kolejnych biznesów. Zwiększamy sieć dystrybucji, budujemy nowe kanały sprzedaży, takie jak np. partnerstwa z dostawcami systemów ERP czy platform księgowych, inwestujemy w marketing i reklamę oraz poprawę doświadczeń klienta z naszymi produktami. Wdrażamy rozwiązania wykorzystujące machine learning, voiceboty, zaawansowaną analizę danych. Uważamy, że wachlarz naszych usług jest wystarczający – mamy cały ekosystem rozwiązań dla każdego segmentu klientów, od mikrofirm przez MŚP do dużych przedsiębiorstw i korporacji, a nawet konsumentów czy sektora publicznego. Oczywiście mamy plany i ambicje, ale przez najbliższe dwa lata nie chcemy niczego nowego budować. Zależy nam na tym, żeby szybko pozyskać jak najwięcej nowych klientów i związać ich z naszą firmą na dłużej, a jednocześnie regularnie zmniejszać liczbę tych, którzy decydują się na rezygnację z naszych usług. Działania te przynoszą efekty – w skali miesięcznej rośniemy trzy razy szybciej niż dotychczas. Można to podsumować następująco: zbudowaliśmy sieć dróg, teraz musimy zadbać o to, żeby poruszało się po nich jak najwięcej pojazdów.

Wśród waszych klientów są zarówno wielkie, jak i bardzo małe firmy, a to oznacza konieczność dopasowania się do ich specyficznych potrzeb.

Wcześniej koncentrowaliśmy się na odbiorcach, którym wystarczał prosty panel klienta. W związku z tym, że miał on ograniczoną funkcjonalność, stworzyliśmy szereg nowych rozwiązań, np. Risk Radar przeznaczony dla firm wystawiających faktury dużym grupom klientów. Słowem – dziś jesteśmy w stanie sprostać potrzebom małej spółki i wielkiego banku.

Zarządza pan dużą rodzinną firmą, a to oznacza ogromną odpowiedzialność. W odróżnieniu od pana wynajęty manager ryzykuje jedynie utratą premii lub posady…

Zacznijmy od tego, że sam o sobie nie myślę jako o managerze. Słowo to kojarzy mi się z osobą wykształconą w dziedzinie zarządzania, sprawnie przygotowującą różne skomplikowane sprawozdania. Swoją rolę postrzegam inaczej. Czuję się jak kapitan statku, decydujący o kierunku rejsu, a jednocześnie odpowiadający za to, żeby cała załoga i maszyneria dobrze funkcjonowały, a rejs był bezpieczny.

Czy czasem kusi pana długi urlop, w czasie którego Grupę mógłby poprowadzić wynajęty profesjonalny manager?

Lubię to, co robię. Wiem, że obowiązki kapitana obejmują 24 godz. na dobę, ale mi to nie przeszkadza, ponieważ umiem znaleźć wolny czas dla siebie. Zatrudniając w firmie rodzinnej managera, trzeba liczyć się z tym, że mogą zmienić się priorytety – z myślenia długofalowego na realizację rocznego wyniku finansowego generującego wysoką marżę. W taki sposób ocenia się przecież skuteczność prezesów. Konsekwencję zwykle stanowi zahamowanie inwestycji, przeniesienie kosztów i niekontrolowany wzrost przychodów. Rozwiązaniem w takiej sytuacji może być oczywiście odpowiednie ustawienie celów zarządu oraz konstrukcja systemu prowizyjnego. Na razie jednak o tym nie myślę.

rozmawiał Piotr Cegłowski 

Ankieta „Managera

Najważniejsze wartości, jakie pan wyznaje?

Szacunek, szczerość, pracowitość.

O czym najchętniej dyskutuje pan pozazawodowo?

O literaturze i samorozwoju, ale nie biznesowym, tylko ducha i ciała.

Pana prywatne pasje?

Motorsport, golf, wspinaczka, strzelanie, wakeboard, triathlon. Postanowiłem nie angażować się głęboko w te sporty, ale ich próbować. Nieco ograniczyłem moją aktywność w dziedzinie samochodowej. Nadal uczestniczę jednak w Mistrzostwach Porsche Sports Cup w Niemczech, planuję też start w Deutsche Tourenwagen Masters.

Z kim chciałby się pan spotkać na długą rozmowę, gdyby nie istniały żadne ograniczenia?

Z kanadyjskim pisarzem Robinem Sharmą, do którego mam wiele pytań po lekturze jego książek. O sportach samochodowych chętnie porozmawiałbym z Lewisem Hamiltonem. Z kolei w kategorii biznesu szczególnie intryguje mnie wielki, wszechstronny inwestor Warren Buffett.

Ostatnio przeczytana książka?

Menedżer 80/20. Pracuj mniej, osiągaj więcej” Richarda Kocha, „Potęga teraźniejszości” Eckharta Tollego. Polecam moją ulubioną pozycję Robina Sharmy „Mnich, który sprzedał swoje ferrari” oraz „Klub 5. Rano” tego samego autora. Chętnie sięgam po kryminały Katarzyny Bondy. Lubię audiobooki, obecnie słucham historii Wima Hofa, znanego jako Iceman.

Najciekawsza chwila w pana życia?

Ukończenie Rajdu Dakar w 2014 r.

Bucket list.

Podróż do Nowej Zelandii i na Wielki Mur Chiński. Planuję przejechać kamperem Amerykę Północną. A w firmie: plus 100 proc. klientów.

Kaczmarski Group

Grupa firm należących do rodziny Kaczmarskich, których wspólną misją jest działalność na rzecz zwiększania bezpieczeństwa finansowego firm i konsumentów. Kaczmarski Group tworzy ekosystem rozwiązań dla biznesu – od weryfikacji potencjalnych kontrahentów przez bieżący monitoring sytuacji finansowej klientów, analizę ryzyka biznesowego, dostarczanie finansowania w postaci faktoringu i rat dla biznesu do odzyskiwania należności na drodze polubownej lub sądowej.

Historia biznesu rodziny Kaczmarskich rozpoczęła się w 1992 r., kiedy Maciej i Małgorzata Kaczmarscy założyli pierwszą w Polsce profesjonalną firmę windykacyjną Kaczmarski Inkasso. Dziesięć lat później pod marką Krajowy Rejestr Długów dołączyło do niej pierwsze w kraju biuro informacji gospodarczej, a następnie kancelaria prawna Via Lex. W 2009 r. powstał program Rzetelna Firma.

Od 2015 r. w wyniku udanej sukcesji na czele rodzinnego biznesu stoi Martin Kaczmarski, który dał Grupie nowy impuls do rozwoju, stawiając na technologię, cyfryzację oraz zaawansowaną analizę danych.

Od tamtej pory do grona liderów rynku odzyskiwania należności i informacji gospodarczej dołączyły takie marki, jak faktoringowy fintech NFG, który pierwszy na polskim rynku zaoferował faktoring w 100 proc. online dla mikrofirm, integrator danych dla biznesu oraz software house Transparent Data, zapewniająca dostęp do otwartej bankowości spółka EasyCheck czy serwis ChronPESEL.pl zabezpieczający konsumentów przed skutkami wycieku danych osobowych.

Z usług Grupy korzysta ponad 180 tys. klientów biznesowych oraz ponad 900 tys. konsumentów. Grupa zatrudnia blisko 1,2 tys. osób.

Zarządzanie innowacjami w organizacji

Historia biznesu pełna jest przykładów firm, które stały się ikonami swoich branż, ale również takich, które pomimo wcześniejszego sukcesu nie zdołały przetrwać i upadły z powodu braku efektywnego wykorzystania potencjału innowacji

Jednym z najbardziej znanych przykładów jest Blockbuster. W latach 90. i na początku wieku XXI Blockbuster był dominującą siecią wypożyczalni filmów na całym świecie. Firma miała tysiące sklepów, oferując szeroki wybór filmów na kasetach VHS i płytach DVD. Była symbolem rozrywki w tamtym okresie, ale nie przewidziała szybkiego rozwoju technologii i zmiany preferencji klientów.

W latach 2000–2010, kiedy zaczęła rosnąć popularność usług streamingowych i wynajmu filmów online, Blockbuster zignorował ten trend i nie podjął odpowiednich działań, aby wykorzystać potencjał innowacyjnych rozwiązań. Zamiast inwestować w rozwój platformy cyfrowej, firma skupiała się na tradycyjnym modelu biznesowym, który polegał na wynajmie filmów w sklepach stacjonarnych.

W konsekwencji klienci zaczęli masowo migrować do konkurencyjnych platform, które oferowały wygodne i dostępne online rozwiązania. W ciągu kilku lat Blockbuster utracił dominującą pozycję na rynku, a liczba klientów drastycznie spadła. Mimo prób wprowadzenia własnej usługi streamingowej firma nie była w stanie dogonić liderów rynku, takich jak Netflix, który zrewolucjonizował branżę rozrywki.

Historia Blockbustera jest doskonałym przykładem tego, jak brak efektywnego zarządzania innowacjami może doprowadzić do upadku nawet wielkiego przedsiębiorstwa. W dzisiejszych czasach, gdy tempo zmian technologicznych i rynkowych jest wyjątkowo szybkie, zdolność do adaptacji, tworzenia innowacyjnych rozwiązań i przewidywania przyszłych trendów stała się kluczowym determinantem sukcesu każdego przedsiębiorstwa.

Element strategicznego planowania

W dzisiejszym dynamicznym i konkurencyjnym świecie organizacje stają w obliczu nieustannych zmian i wyzwań. Wraz z postępem technologicznym, zmieniającymi się preferencjami klientów i rosnącą presją związaną z odpowiedzialnością społeczną organizacje muszą adaptować się i rozwijać szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. W tym kontekście zarządzanie innowacjami stało się kluczowym elementem strategicznego planowania i przetrwania na rynku.

Zarządzanie innowacjami to nie tylko kwestia tworzenia nowych produktów czy usług, lecz także wprowadzania zmian w procesach, strategiach biznesowych, organizacji i kulturze firmy. Innowacyjność staje się fundamentem umożliwiającym firmom dostosowanie się do nowych wyzwań, podążanie za trendami oraz wyprzedzanie konkurencji.

Efektywna strategia zarządzania innowacjami może pomóc organizacji odnieść sukces w wielu obszarach, m.in. ma bezpośredni wpływ na wymienione poniżej obszary.

Konkurencyjność rynkowa

Niezależnie od tego, czy organizacja działa w branży technologicznej, usługowej czy produkcyjnej, rozwijanie i zarządzanie innowacjami staje się kluczowym wyznacznikiem konkurencyjności.

Organizacje muszą stale doskonalić swoje produkty, usługi i procesy, aby utrzymać konkurencyjną pozycję na rynku. Innowacje pozwalają na tworzenie unikalnych ofert, które przyciągają klientów i pozwalają zyskać przewagę nad konkurentami. Firmy, które skupiają się na innowacjach, mogą także eksplorować nowe rynki, zwiększać swoją obecność globalną i zdobywać nowych klientów.

Szybka reakcja na dynamiczne otoczenie biznesowe

Globalizacja, szybki postęp technologiczny i zmieniające się preferencje klientów sprawiają, że otoczenie biznesowe staje się coraz bardziej nieprzewidywalne. Innowacyjne organizacje są bardziej elastyczne i zdolne do dostosowania się do tych zmian. Dzięki innowacjom mogą szybko reagować na nowe trendy i wymagania rynku, co pozwala im utrzymać swoją pozycję i przetrwać w dynamicznym środowisku.

Kreowanie wartości dla klientów

Innowacyjne organizacje skupiają się na rozwiązywaniu rzeczywistych problemów i zaspokajaniu potrzeb klientów. Poprzez ciągłe doskonalenie produktów i usług mogą tworzyć bardziej wartościowe oferty, które są lepiej dopasowane do oczekiwań i preferencji klientów. Klienci są bardziej skłonni związać się z markami, które oferują im unikalne i innowacyjne rozwiązania.

Efektywność operacyjna

Innowacje nie ograniczają się tylko do produktów i usług. Mogą również być stosowane do poprawy efektywności operacyjnej wewnętrznych procesów firmy. Wdrażanie nowych technologii i sposobów pracy może prowadzić do zwiększenia wydajności, obniżenia kosztów i usprawnienia działania organizacji.

Przyciąganie i zatrzymywanie talentów

Organizacje, które kładą nacisk na innowacyjność, są atrakcyjniejsze dla wykwalifikowanych pracowników, którzy chcą pracować w miejscach, gdzie ich pomysły i kreatywność są doceniane. Innowacyjne firmy mają większe szanse na zatrzymanie utalentowanych pracowników, co z kolei wpływa na stabilność i sukces przedsiębiorstwa.

Wdrożyć i efektywnie zarządzać

Aby efektywnie wdrożyć innowacje i dobrze nimi zarządzać w organizacji, konieczne są: odpowiednie podejście, struktury organizacyjne oraz zasoby.

Pierwszym kluczowym elementem, który jest potrzebny w organizacji, aby efektywnie zarządzać innowacjami, jest stworzenie kultury innowacji. Organizacja musi promować otwartość na nowe pomysły, akceptować ryzyko i podejmować próby wdrażania innowacji. Ważne jest, aby pracownicy czuli się swobodnie, aby dzielić się swoimi pomysłami i eksperymentować bez obaw przed potępieniem za ewentualne niepowodzenia. Przyjazna kultura innowacyjna motywuje pracowników do aktywnego uczestniczenia w procesie tworzenia nowych rozwiązań, zachęca do podejmowania ryzyka i docenia próby wprowadzenia innowacyjnych pomysłów.

Kultura innowacji

Przykłady pokazują, że firmy stosują różnorodne podejścia, aby wdrożyć kulturę innowacji, która sprzyja generowaniu nowych pomysłów i rozwiązań oraz przyczynia się do sukcesu i wzrostu firmy na rynku. Może, na przykład, obejmować regularne spotkania, gdzie każdy pracownik ma szansę zaprezentować swoje pomysły, lub dostępność platformy online, gdzie pracownicy mogą przesyłać swoje propozycje. Niektóre organizacje dają pracownikom możliwość wykorzystania określonego czasu na pracę nad projektem innowacyjnym poza codziennymi obowiązkami, aby mogli skoncentrować się na eksperymentowaniu i rozwijaniu pomysłów, a inne organizują regularne warsztaty i hackathony, w których uczestniczą pracownicy z różnych działów, co sprzyja wymianie pomysłów i tworzeniu innowacyjnych rozwiązań. Średnie i duże organizacje często posiadają również dział przeznaczony do zarządzania innowacjami, który opiekuje się całym procesem od zebrania potrzeb i pomysłów od pracowników aż po inwestycje w wybrane projekty i wsparcie przy wdrożeniu gotowego rozwiązania w danej organizacji.

Drugim kluczowym elementem jest określenie jasnej strategii innowacji w danej organizacji, która będzie harmonizować z głównymi celami biznesowymi. Strategia powinna być zgodna z misją, wizją i celami długofalowymi firmy. Jest to punkt odniesienia dla zespołu innowacyjnego, pomagający określić, jakie inwestycje będą najbardziej korzystne dla organizacji, jakie cele chce osiągnąć, jakimi zasobami będzie dysponować i jakie są oczekiwane rezultaty. Nowoczesna strategia innowacji w organizacji musi być ukierunkowana na osiąganie konkurencyjnej przewagi przez rozwijanie nowych pomysłów, produktów, usług lub procesów, które odpowiadają na zmieniające się potrzeby rynku.

Kapitał, czas, technologia i ludzie

Wdrożenie procesu innowacji w organizacji wymaga odpowiednich zasobów, takich jak kapitał, czas, technologia i ludzie. Organizacja musi być gotowa zainwestować w innowacyjne projekty, zapewnić odpowiednią infrastrukturę technologiczną i udostępnić wykwalifikowany personel, który będzie realizował projekty innowacyjne.

Zarządzanie innowacjami wymaga również odpowiedniego zespołu. To zespół ekspertów z różnych dziedzin, którzy współpracują nad projektami innowacyjnymi. Skuteczny zespół innowacyjny powinien być zróżnicowany pod względem umiejętności, doświadczenia i wiedzy, co pozwala na spojrzenie na problemy z różnych perspektyw i prowadzi do powstania lepszych rozwiązań. Wsparcie zarządu i dostęp do odpowiednich zasobów są niezbędne, aby zespół mógł działać efektywnie. Zespół innowacji powinien mieć dostęp do środowiska, w którym może testować swoje pomysły i prototypy, a innowacje powinny być tworzone z myślą o zwiększeniu wartości dla klientów i użytkowników.

Kolejnym kluczowym elementem jest wdrożenie odpowiedniego procesu innowacyjnego. Ten proces powinien obejmować identyfikację pomysłów, selekcję najlepszych koncepcji, planowanie i wdrożenie projektów, a także monitorowanie wyników. Jasne zdefiniowanie etapów i odpowiedzialności, a także zapewnienie płynności i elastyczności w procesie ułatwia skuteczne wdrażanie innowacji. Proces zarządzania innowacjami powinien być spójny ze strategią innowacyjną organizacji. Jasno określone cele, obszary i priorytety działań innowacyjnych stanowią punkt odniesienia dla procesu zarządzania innowacjami.

Monitorowanie i ocena wyników

Ważne jest również ciągłe monitorowanie i ocena wyników działań w obszarze innowacji. Organizacja musi ustalić miary sukcesu, które pozwolą ocenić wpływ innowacji na osiąganie celów biznesowych. To pozwala na szybką reakcję na zmiany, dostosowanie strategii oraz unikanie marnowania zasobów na projekty o niskiej wartości. Ponadto ocena postępów pozwala na naukę na błędach i doskonalenie procesu innowacyjnego. Ocena wdrożenia innowacji powinna uwzględniać również wpływ na wyniki finansowe i ogólną strategię biznesową danej firmy. Wartościowa innowacja powinna przyczynić się do poprawy pozycji konkurencyjnej i osiągnięcia celów organizacji.

Współpraca z innymi firmami, instytucjami badawczymi czy start-upami również może przyspieszyć proces innowacji i przynieść korzyści obu stronom. Partnerstwa pozwalają na wymianę wiedzy, technologii i zasobów, co może skutkować szybszym wprowadzeniem na rynek konkurencyjnych i innowacyjnych rozwiązań. Współpraca zewnętrzna może także pomóc w zyskaniu dostępu do nowych rynków i segmentów klientów, przyspieszyć wdrożenie innowacji, przyczynić się do efektywniejszego wykorzystania zasobów i skrócenia czasu potrzebnego do wprowadzenia nowych rozwiązań na rynek.

Open Innovation

Organizacje coraz częściej doceniają potencjał i elastyczność start-upów jako źródła innowacyjnych rozwiązań i nowych technologii. Współpraca między dużymi firmami a start-upami staje się coraz popularniejsza i przyjmuje różne formy, w tym może obejmować udostępnianie zasobów, wspólne opracowanie produktów lub usług, a także rozszerzenie dostępu do nowych rynków. Często jest stosowane podejście „Open Innovation”, które polega na otwarciu na współpracę z zewnętrznymi podmiotami, w tym start-upami, w ramach którego przedsiębiorstwa mogą organizować konkursy, hackathony czy inne wydarzenia, w których start-upy mogą zaprezentować swoje pomysły i rozwiązania. Większe organizacje mogą również współpracować ze start-upami w ramach akceleratorów i inkubatorów, które mają na celu wspieranie i rozwijanie start-upów wczesnego stadium rozwoju, lub inwestować w start-upy, które mają potencjał w zakresie rozwoju innowacyjnych rozwiązań. Takie partnerstwo może być kluczem do pozyskania przewagi konkurencyjnej w dynamicznym środowisku biznesowym.

Coraz częściej, aby wprowadzić u siebie w organizacji kulturę innowacji, średnie i duże organizacje dołączają także do różnego rodzaju inicjatyw rynkowych, budujących wokół siebie społeczność start-upową i wspierających kulturę innowacji. Przykładem takiej inicjatywy są np. cykliczne spotkania organizowane w ramach Trend House, na których liderzy w swoich branżach dzielą się doświadczeniem m.in. we wdrożeniu innowacyjnych rozwiązań i procesów w swoich organizacjach, oraz Thursday Gathering, inicjatywa, która umożliwia dzielenie się wiedzą w różnych obszarach związanych z innowacją i nawiązanie relacji pomiędzy start-upami a większymi organizacjami.

Podsumowując, zarządzanie innowacjami w organizacji stało się kluczowym elementem strategicznego sukcesu i przetrwania na dynamicznym i konkurencyjnym rynku. W erze szybko rozwijającej się technologii, zmieniających się preferencji klientów i dynamicznych trendów zdolność do tworzenia i wdrażania innowacyjnych rozwiązań stała się bardziej krytyczna niż kiedykolwiek wcześniej. Wykorzystanie potencjału innowacji jest kluczem do rozwoju i trwałego sukcesu organizacji, a te organizacje, które nie nadążają za zmianami i nie angażują się w innowacje, mogą być skazane na upadek. Dlatego właśnie zarządzanie innowacjami jest ważniejsze niż kiedykolwiek wcześniej – to klucz do odniesienia sukcesu i zyskania przewagi na rynku.

Olena Kolikhova

Innovation Manager, EY. Pasjonatka innowacji i przedsiębiorczości, ekspertka w zakresie nowych technologii dla biznesu. Wspiera transformację cyfrową w jednej ze spółek EY, gdzie pełni funkcję lidera obszaru Technology. Przez ponad 7 lat była związana z 
firmą Microsoft, gdzie doradzała firmom technologicznym w obszarach związanych z nowymi technologiami i rozwojem biznesu, a także współpracowała z kadrą kierowniczą polskich i międzynarodowych korporacji, wspierając je we wdrażaniu innowacji. Aktywnie wspiera działania mające na celu przyspieszenie zmian w obszarze zrównoważonego rozwoju oraz bierze udział w licznych inicjatywach mentoringowych dla start-upó w oraz kobiet w technologiach. Członkini klubu Trend House

Raport IBM IBV: firmy uwolnią moc generatywnej AI dzięki inteligentnej automatyzacji

IBM watsonx

IBM Institute for Business Value opublikował najnowsze globalne badanie „Seizing the AI and automation opportunity„, będące analizą 2 000 wywiadów z kadrą kierowniczą z różnych branż. Z raportu wynika, że przedstawiciele kadry zarządzającej dostrzegają operacyjne, a ostatecznie również finansowe korzyści płynące z inteligentnej automatyzacji.

Według raportu, aż 92% managerów do 2026 roku spodziewa się digitalizacji procesów pracy w swojej organizacji i wykorzystania automatyzacji opartej na sztucznej inteligencji. Co więcej, 8 na 10 managerów uważa, że korzyści płynące z generatywnej AI są warte potencjalnego ryzyka.

Ankietowani dyrektorzy spodziewają się mniej więcej podwoić wzrost przychodów dzięki automatyzacji operacji, opartej na AI w ciągu najbliższych trzech lat. Jednocześnie 66% z nich twierdzi, że ich inicjatywy w zakresie transformacji cyfrowej nie odniosą sukcesu bez zintegrowanej strategii dotyczącej danych i sztucznej inteligencji.

„Udostępniana przez IBM platforma rozwiązań gen AI, IBM watsonx, jest platformą integrującą, jako pewnego rodzaju studio developerskie, wszystkie elementy pozwalające na przygotowanie, wdrożenie i uruchomienie oraz zarządzanie modelem AI” – powiedział Marcin Gajdziński, Dyrektor Generalny IBM na Polskę, Kraje Bałtyckie i Ukrainę podczas debaty organizowanej w ramach konferencji IBM TechConnect w Warszawie.

Firmy o wysokim poziomie cyfryzacji mogą posiadać na tyle złożone systemy pracujące z olbrzymią ilością danych, że ich samodzielne monitorowanie przez specjalistów staje się praktycznie niemożliwe. Jest to jeden z obszarów, w którym automatyzacja staje się nie tylko ciekawym dodatkiem, ale wręcz koniecznością biznesową. Jak podkreślają eksperci IBM, odpowiednie narzędzie do automatyzacji może monitorować ogromne ilości informacji szybciej niż jakikolwiek ludzki mózg i ostrzegać o problemach w oparciu o wstępnie zdefiniowane reguły, dotyczące na przykład zużycia energii, pojemności pamięci masowej, kosztów i innych krytycznych czynników biznesowych.

„Nasza platforma IBM watsonx obejmuje zarówno elementy związane z danymi i doborem optymalnego modelu, jak i to, co w mojej ocenie jako członka zarządu polskiej spółki jest najistotniejsze, a mianowicie governance, czyli umiejętność odpowiedzi na pytanie skąd pochodzą dane. Udowodnienia, że model, z którego korzystam nie jest modelem wykluczającym i nie zawiera uprzedzeń. Do tego firmom potrzebny jest partner technologiczny,” podkreślał Marcin Gajdziński z IBM.

Generatywna AI nie tylko monitoruje, ale także identyfikuje i uczy się wzorców. Ostrzega również inżynierów o problemie, sporządza raporty na temat prawdopodobnych przyczyn i sugeruje rozwiązania – co najistotniejsze, wszystko to dzieje się jeszcze przed wystąpieniem problemu.

Zdaniem klientów

Wielu liderów biznesu obecnie rozważa sposób, w jaki można wdrożyć technologię w miejscu pracy i wzmocnić w tej dziedzinie kompetencje pracowników. Wyniki badania IBM Institute for Business Value pokazują, że ponad połowa ankietowanych managerów wysokiego szczebla (54 proc.) twierdzi, że rozważa rolę automatyzacji i sztucznej inteligencji w opracowywaniu nowych sposobów pracy.

„Od wielu lat rozwijamy automatyzację procesów, a sztuczna inteligencja to kolejna rzecz jaka nas czeka jako organizację. Cały miniony rok poświęciliśmy robotyzacji procesów, wdrażanej wspólnie z IBM. Dzisiaj mamy kolejkę kilkudziesięciu chętnych, którzy chcą się pozbyć nudnych zadań. Na pewno musi nastąpić przełom mentalny, żeby zacząć korzystać z AI i wprowadzać zmiany, ale na zasadzie ewolucji nie rewolucji. Szybsza i lepsza obsługa klienta wymaga AI,” podkreślał Mariusz Świątek, dyrektor działu IT, CIO w Santander Consumer Multirent Polska podczas debaty.

„Jako Tuatara mamy doświadczenie w wykorzystaniu rozwiązań z zakresu szeroko pojętego machine learningu, gdzie rozwinięciem jest tutaj Generative AI. Nasze wdrożenia potwierdzają, że udaje nam się osiągać zamierzone rezultaty, czyli przyspieszyć i poprawić jakość obsługi klienta oraz zautomatyzować procesy. Dzięki temu przyspieszona jest praca” – dodaje Tomasz Kostrząb, CTO w firmie Tuatara.

Wpływ generatywnej sztucznej inteligencji jest odczuwalny w wielu branżach i dotyczy wielu pracowników na całym świecie. W rezultacie praca rozszerzona (augmented work) staje się coraz ważniejszym czynnikiem branym pod uwagę przez przedsiębiorstwa. Wywołuje to debatę o przyszłości umiejętności, miejsc pracy i miejsca pracy jutra. Uczelnie wyższe mogą skutecznie zintegrować edukację z obszaru generatywnej AI ze swoim programem nauczania. A wszystko po to, by zapewnić studentom odpowiednie umiejętności i wiedzę niezbędną do wykorzystania tej technologii w środowisku biznesowym.

Na tym polu IBM Polska współpracuje m.in. z Uniwersytetem WSB Merito w Gdańsku, gdzie w trakcie procesu certyfikacji studenci uzyskali aż 236 certyfikatów. „To znaczący sukces, pokazujący, że można dostosować procesy nauczania do wymagań partnerów biznesowych, zapewniając odpowiedni poziom kształcenia” – podkreśla prof. Cezary Orłowski, kierujący centrum badawczym IBM CAS i prowadzący proces certyfikacji dla przedmiotu Internet Rzeczy na Uniwersytecie WSB Merito. „Nasz proces dydaktyczny jest nakierowany na praktykę, stąd przygotowujemy naszych studentów do tego, aby byli gotowi projektować systemy sztucznej inteligencji.”

Dlaczego automatyzacja?

Firmy przechodząc transformację cyfrową, integrują dane oraz technologie w swoich działaniach. Te procesy stwarzają możliwość automatyzacji inicjatyw biznesowych zarówno dla małych, jak i dużych organizacji. Takich jak zadania administracyjne, przepływy pracy, monitorowanie i integracja między platformami. Jednocześnie transformacja cyfrowa znacznie zwiększa złożoność systemów technologicznych, platform i rozbudowanej infrastruktury, na których firmy opierają swoją działalność. Nic więc dziwnego, że organizacje IT przodują w automatyzacji. Kadra kierownicza spodziewa się, że wskaźniki automatyzacji w zarządzaniu usługami IT, DevSecOps i zarządzaniu operacjami IT co najmniej się podwoją w ciągu trzech lat.

Gdzie połączenie generatywnej AI i automatyzacji może okazać się skuteczne?

Od poszczególnych działów i pracowników oczekuje się obecnie szybszego przetwarzania większej ilości informacji oraz zarządzania większą ilością danych. Wszystko to za pośrednictwem większej liczby, niekiedy niekompatybilnych narzędzi i platform. Cyfrowa transformacja stwarza okazję do automatyzacji i zastosowania generatywnej AI. Liderzy biznesowi powinni zacząć od sprawdzenia, gdzie automatyzacja może wywierać, a być może już wywiera, znaczący wpływ na ich organizacje.

Więcej szczegółów w pełnej wersji badania IBM Institute for Business Value jest tutaj.

3DEXPERIENCE SUMMIT 2023: Dlaczego potrzebujemy innowacji?

Ireneusz Borowski, CEO Dassault Systemes Polska

Technologie cyfrowe odgrywają współcześnie kluczową rolę w zwiększaniu konkurencyjności firm w sektorze produkcyjnym oraz usługowym. Korzyści, jakie osiągają firmy dzięki wdrożeniu zaawansowanych technologii, jest wiele. To m.in. zwiększenie elastyczności i odporności biznesowej, wzrost innowacyjności i bardziej zrównoważona produkcja. Takie główne wnioski wynikają z konferencji 3DEXPERIENCE Summit, która odbyła się 8 listopada 2023 roku w Krakowie. Partnerem strategicznym wydarzenia była firma Nowy Styl.

Panel Dyskusyjny - Innowacje i wyzwania polskich firm_fot. Dassault Systèmes
Panel Dyskusyjny – Innowacje i wyzwania polskich firm_fot. Dassault Systèmes

Miejsce spotkania – Office Inspiration Centre, flagowy showroom Nowego Stylu, było inspiracją do dyskusji panelowych oraz prezentacji case studies kluczowych klientów Dassault Systèmes. Przedstawili oni jak wdrażanie nowych modeli biznesowych i holistyczne podejście do transformacji cyfrowej może zwiększać konkurencyjność firm.

Wirtualne bliźniaki

Prezentacja partnera strategicznego, firmy Nowy Styl, pokazała jak doświadczenie wirtualnych bliźniaków dostępne na platformie 3DEXPERIENCE od Dassault Systèmes pozwala firmie zwiększać wydajność i optymalizować produkcję. A także tworzyć wartościowe doświadczenia użytkowników – od koncepcji projektu do finalnego produktu. Nowy Styl rozpoczął swoją działalność na początku lat 90. poprzedniego wieku jako firma rodzinna, zatrudniająca siedmiu pracowników i produkująca trzy modele krzeseł. Dziś jest europejskim liderem w branży rozwiązań meblowych dla biur i miejsc użyteczności publicznej.

Panel Dyskusyjny - Zrównowazony rozwój i wyzwania polskich firm_fot.Dassault Systèmes
Panel Dyskusyjny – Zrównowazony rozwój i wyzwania polskich firm_fot.Dassault Systèmes

Panele dyskusyjne

Podczas konferencji swoją wiedzą i doświadczeniem m.in. w zakresie wyzwań dotyczących innowacyjnych produktów i procesów oraz efektywnej współpracy w całej sieci wartości  podzielili się również przedstawiciele innych firm. W tym PESA Bydgoszcz, FOUR POINT, Sieć Badawcza Łukasiewicz, VOITAS, Nordglass, Arthur Bus, VISOVIA PROJECT, UNITRA i WWF Polska.

Gościem specjalnym wydarzenia był Kamil Wyszkowski z United Nations Global Compact Network Poland, który omówił globalne wyzwania związane ze zrównoważonym rozwojem.

Nagrody Dassault Systemes
Nagrody Dassault Systemes

Zwieńczeniem spotkania było wręczenie nagród dla firm, które wyróżniają się pod względem innowacyjności i dbałości o zrównoważony rozwój. FOUR POINT otrzymał nagrodę w kategorii „Najbardziej innowacyjny projekt”. Unitra w kategorii „Projekt wspierający zrównoważony rozwój”. Natomiast PESA Bydgoszcz w kategorii „Innowacyjność wspierająca zrównoważony rozwój”.

Platforma 3DEXPERIENCE
Platforma 3DEXPERIENCE

Polska miedź filarem nowoczesnych gospodarek

KGHM Polska Miedź to czołowy producent miedzi i srebra rafinowanego na świecie, posiadający blisko 65-letnie doświadczenie w branży górnictwa i hutnictwa metali nieżelaznych

Spółka prowadzi działalność biznesową w aktywach zlokalizowanych na trzech kontynentach – Europie, Ameryce Południowej i Ameryce Północnej – realizując ambitne projekty inwestycyjne i konsekwentnie budując wizerunek polskiej marki i polskich produktów na całym świecie.

Od kilkudziesięciu lat KGHM Polska Miedź wydobywa i przetwarza cenne zasoby Ziemi, dostarczając światu produkty, które umożliwiają jego zrównoważony rozwój. Jego sercem jest największe w Europie złoże rudy miedzi zlokalizowane w południowo-zachodniej Polsce. KGHM to prawdziwy koncern multisurowcowy, dostarczający na rynek nie tylko miedź, lecz także srebro, złoto, nikiel, molibden i ren.

Surowce gwarantem bezpieczeństwa państwa

Bezpieczeństwo to słowo, które od wielu miesięcy zajmuje 1. miejsce we wszystkich debatach dotyczących polityki i gospodarki. Chodzi przede wszystkim o bezpieczeństwo militarne, ale nie można zapominać o bezpieczeństwie surowcowym. KGHM, który od lat należy do czołówki światowych producentów metali nieżelaznych, takie bezpieczeństwo Polsce zapewnia. Największe gospodarki świata nie byłyby w stanie działać bez zapewnienia sobie dostępu do kluczowych kopalin, które napędzają ich rozwój. Posiadane złoża to gwarancja niezależności surowcowej, która w obliczu ostatnich zawirowań geopolitycznych pozwoliła Polsce uniknąć kryzysów związanych z dostawami metali i ze spadkiem produkcji przemysłowej.

Przyszłość oparta na miedzi

Przed polską miedzią znakomita przyszłość, prognozy ekspertów z całego świata wobec „czerwonego metalu” są bowiem bardzo optymistyczne. Znaczenie miedzi podkreśla decyzja podjęta w sierpniu tego roku przez największą gospodarkę świata – USA. Tamtejszy Departament Energii dodał ten surowiec do listy materiałów krytycznych, argumentując, że popyt na miedź podwoi się do 2035 r.

Decyzje władz USA nie mogą dziwić. W końcu miedź to prawdziwy ekologiczny metal przyszłości. Bez niego nie sposób sobie wyobrazić rozwoju nowoczesnych technologii w branżach takich jak energetyka, motoryzacja, elektronika czy komunikacja. Tylko do wyprodukowania jednego samochodu elektrycznego potrzebne jest nawet 150 kg miedzi, a w pociągu dużych prędkości kryje się jej nawet 7 ton. Turbiny wiatrowe, panele fotowoltaiczne, telefony komórkowe, komputery czy nawet statki kosmiczne i satelity – te wszystkie technologie łączy miedź, a więc metal trwały, wydajny, doskonale przewodzący, idealny do tworzenia zrównoważonego świata.

Inwestycje impulsem rozwoju

Aby utrzymać pozycję lidera w branży i skutecznie konkurować na światowych rynkach, KGHM intensywnie inwestuje we własny rozwój i poszukuje nowych obszarów biznesowych. Ostatnie miesiące to dla spółki czas, który upłynął pod znakiem wielkich inwestycji. Można już teraz zakładać, że rok 2023 będzie rokiem rekordowym, bo KGHM planuje najwyższy w historii poziom nakładów inwestycyjnych i kapitałowych. Zakładane na ten rok rzeczowe nakłady inwestycyjne KGHM wynoszą aż 3 mld 250 mln zł, natomiast pozostałe nakłady inwestycyjne – ponad 2 mld zł.

Oprócz wielkich planów rozwojowych KGHM z powodzeniem kontynuuje już wcześniej rozpoczęte prace przy nowych projektach przemysłowych. Na szczególną uwagę zasługuje uruchomienie najgłębszego (1348 m) wyrobiska górniczego w Polsce i jednego z najgłębszych w Europie – szybu GG-1 w Kwielicach. To największy podziemny projekt w branży metali nieżelaznych w Europie, którego realizacja do dziś pochłonęła ponad 1 mld zł. Szyb GG-1 ma dla KGHM fundamentalne znaczenie, pozwoli bowiem eksploatować bardzo bogate złoża miedzi w okolicach Głogowa. To z kolei oznacza stabilność krajowej produkcji spółki na najbliższe 20, a nawet 30 lat.

Światowa ekspansja receptą na sukces

Posiadane złoża są dziś ogromną wartością w portfelu największych firm wydobywczych. Spółka od lat konsekwentnie prowadzi ekspansję zagraniczną, podbijając rynki w wielu częściach świata i będąc jednym z największych polskich inwestorów poza granicami kraju. Fachowa kadra managerska, innowacje technologiczne i efektywny tryb pracy sprawiają, że zakłady produkcyjne KGHM w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Chile przynoszą zyski polskiemu gigantowi, jednocześnie zapewniając mu pozycję wśród liderów branży w tych krajach. O tym, jak nowoczesne są to zakłady, świadczy między innymi fakt, że chilijska kopalnia KGHM Sierra Gorda od początku 2023 r. działa wyłącznie w oparciu o energię z odnawialnych źródeł. To jeden z nielicznych takich zakładów górniczych na świecie. O globalnym sukcesie KGHM decyduje jednak jeszcze jedno: produkty, które są synonimem najwyższej jakości. Katody miedziane KGHM charakteryzują się bardzo wysoką jakością, potwierdzoną przez certyfikaty wydane przez Londyńską Giełdę Metali, Giełdę Kontraktów Futures w Szanghaju i Międzynarodową Giełdę Energii w Szanghaju (INE). Spółka cieszy się stale rosnącym zaufaniem klientów z całego świata i tylko w tym roku zawarła nowe długoterminowe kontrakty na dostawy miedzi o wartości miliardów złotych.

W trosce o lokalną społeczność

KGHM to firma odpowiedzialna społecznie. Troska o mieszkańców Zagłębia Miedziowego oraz o jego walory przyrodnicze to nierozerwalny element towarzyszący działalności spółki. Miedziowy gigant ściśle współpracuje z lokalnymi samorządami i organizacjami pozarządowymi. Wspiera okoliczne szkoły, dba o sportowy rozwój dzieci, o profilaktykę zdrowotną mieszkańców, zdrowie seniorów, sponsoruje wydarzenia kulturalne. W realizację programów społecznych mocno zaangażowani są także pracownicy KGHM, którzy biorą udział w licznych akcjach wolontariatu.

10 kluczowych elementów wizerunku w biznesie

Wizerunek może być sprzymierzeńcem lub największym wrogiem. Jak chcesz być postrzegany i jakie są twoje oczekiwania społeczne? Proste, a zarazem trudne pytania, na które powinieneś sobie odpowiedzieć, analizując swoją autoprezentację

Niestety, wiele osób odpowiada na nie ogólnikami lub wręcz mówią, jak nie chcą być postrzegani… To najgorsze rozwiązanie, bo z tego nic nie wynika. Komunikacja jest nijaka i często mało wartościowa. Nieprzygotowana, nieprzemyślana, zwykła, niespójna i bezbarwna.

W przestrzeni komunikacji jednak każdy element jest ważny, bo każdy z nich opisuje naszą postać i wpływa na nasz wizerunek. Warto mieć jasną deklarację i świadomość swojej autoprezentacji. Jasny obraz swoich mocnych i słabych stron. Pytanie, jak to zrobić?

Jak chcę być postrzegany?

Jakich gestów, słów, zwrotów chcę używać? Co jest dla mnie ważne? I na czym mi zależy? Na przykład: Chcę być odbierany jako rzetelny i profesjonalny, wrażliwy, sumienny, wartościowy itd. Jakie są moje wartości? Co mnie najlepiej definiuje? Pochyl się nad każdym elementem, bo każdy jest ważny. Nagraj się na kamerę, telefon. Zobacz siebie i wyciągnij wnioski.

Zadaj pytanie: Na czym mi zależy? Jakie elementy są najważniejsze? Jak to pokażesz? Jak będziesz mówił i co chcesz przekazać? Jednym słowem, KIM CHCĘ BYĆ dla siebie i innych?! Odrębnym elementem jest spójność wewnętrznych przekonań z zewnętrznym przekazem. Dążymy do pełnej synergii pomiędzy tym, co wewnątrz, i tym, co na zewnątrz. Twoja naturalność będzie wynikała właśnie z tej harmonii.

Dlatego właśnie na swoich szkoleniach nagrywam uczestników… jak mówią i jak się prezentują w różnych rolach. Nagrywanie ćwiczeń, wystąpień – to materiał dla uczestników. Po szkoleniu mogą zobaczyć wszystko! Jak mówią, jak pracuje ich ciało, kiedy się prezentują. Jak gestykulują, jak słuchają. Jak reagują na innych uczestników. Jak prowadzą dyskusję. Na nagraniu widać każdy element ich autoprezentacji.

Niestety, często zdarza się, że należy zrobić krok w tył… Zatrzymać się i przeprowadzić inwentaryzację swoich zasobów i wystartować z naniesionymi poprawkami własnej prezentacji. To naturalny proces pracy ze schematami, które pracują w naszej podświadomej przestrzeni.

Nasz obraz może różnić się od naszego wyobrażenia na swój temat, ale najważniejsze, że mieliśmy odwagę sprawdzić, jak jest, i przyjąć siebie takim, jakim się prezentujemy. Samoakceptacja jest bazą do korekty niezbędnych elementów wizerunku. Nigdy nie jest za późno na udoskonalenia!

Koncentruj się na swoich mocnych stronach

Powszechnym błędem w wystąpieniach publicznych i komunikowaniu się jest skupianie się na słabych elementach. Stres, wstyd, brak pewności siebie itp. Warto zmienić wektor i przenieść uwagę na swoje mocne strony i korzystać z tego, co w nas najlepsze!

Jesteśmy od siebie różni i każdy z nas posiada różne kompetencje. Ze względu na nasze postawy i style poznawcze dzielimy się na ekstrawertyków, którzy dynamicznie prowadzą dyskusję, introwertyków, którzy preferują spokój i stronią od otwartych relacji.

Najważniejsze, aby korzystać z naturalnych kompetencji, które są nam najbliższe, i właśnie je rozwijać w procesie autoprezentacji i komunikacji, a nie żmudnie redukować deficyty, które i tak trudno będzie nam podnieść do zadowalającego poziomu. Opowiem o tym na swoim przykładzie.

Lubię mówić o tym, na czym się znam. Lubię opowiadać (chociaż potrzebuję checklisty z wyboldowanymi hasłami, ponieważ podekscytowanie i stres czasami „zamykają mi myślenie” i potrzebuję zerknąć na kartkę, o czym jeszcze chciałem powiedzieć). Kiedy potrzebuję wyciągnąć energię od uczestników, przerzucam uwagę na grupę i zadaję pytania. Dobrze się czuję w dyskusji, pod warunkiem że znam omawiany temat i domniemam, że nic mnie nie powinno zaskoczyć… Uważnie słucham i z należytą starannością oddaję uwagę każdemu, kto do mnie mówi (dyskusja ożywia atmosferę i jest dobrym narzędziem w komunikacji). Używam również prezentacji (którą warto znać na pamięć). Oczywiście nie czytam slajdów, ale dodaję komentarz do treści, która jest wyświetlana. Znam anatomię sceny. Wiem, jak się po niej poruszać. Mocną stroną jest również mój wizerunek – ubieram się odpowiednio, aby wyglądać elegancko na tyle, na ile jest to potrzebne w określonym środowisku. Dbam o atmosferę i buduję relację z osobami, które mają podobną energię.

Bazując na powyższych informacjach, podsumujmy zatem, jakie elementy są przydatne w komunikacji, analizując mój przykład:

➜ chcę mówić, bo tego potrzebuję (stresuję się, ale panuję nad tym),

➜ prowadzę dyskusję w sposób zaplanowany (przygotowuję scenariusz),

➜ uważnie słucham (tego elementu możemy się łatwo wyuczyć i możemy wstawić go do swojego autokonceptu),

➜ jestem empatyczny w relacji (szanuję innych i oddaję im swój czas),

➜ ubię dzielić się wiedzą i sprawia mi to przyjemność,

dbam o wizerunek (szacunek dla innych),

➜ jestem elastyczny w relacji i potrafię zarządzać trudnymi sytuacjami,

➜ jestem zorganizowany (planuję i przewiduję),

➜ jestem odpowiedzialny w komunikacji (panuję nad emocjami),

➜ jestem wiarygodny (szczególnie – element prezencji).

Zainspiruj słuchaczy

Nic tak nie działa jak historia, która wydarzyła się naprawdę. Potwierdzaj swój przekaz merytoryczny prawdziwymi przykładami. Opowiadaj historie, które wydarzyły się naprawdę i uwiarygadniają twoje słowa. Prawdziwe historie mają energię i moc komunikacyjną. Opowiadając wydarzenie, którego doświadczyłeś, nie tylko mówisz słowami, lecz także pracuje całe twoje ciało. Naturalnie gestykulujesz, emocje emanują z twarzy. Prawdziwa opowieść uwiarygadnia obraz na scenie i buduje poczucie bezpieczeństwa.

Powiedzenie, że twój los na scenie zależy od wrażenia, jakie wywierasz, nie jest przesadą. Jeżeli zastanawiasz się, czy można użyć „magicznego” otwarcia podczas przemówienia, aby wasza prezentacja przykuwała wzrok słuchaczy, to odpowiedź brzmi: tak, można!

Sekret tkwi w zbudowaniu napięcia, które intryguje, budzi ciekawość. Należy zbudować obraz w głowie swoich odbiorców, wzbudzić w nich ciekawość, chęć poznania rozwiązania.

Warto chociażby użyć zwrotu „Czy wiedzieliście, że…” lub „Wyobraź sobie…”. Na przykład:

➜ Czy wiedzieliście, że 98 proc. publiczności kibicuje prezentacji ze sceny? Wyobraź sobie, że wystarczy zbudować nową drogę połączeń nerwowych, aby nauczyć mózg, że scena nie jest niczym stresującym?

Masz swoje otwarcie, które wzbudzi ciekawość?

➜ Po pierwsze, przekaż swoim słuchaczom fakt, o którym nie mieli pojęcia, ale który z pewnością chcieliby poznać?

➜ Po drugie, używaj takich słów, jak „Wyobraź sobie…” lub „Czy wiedzieliście, że…”. Taki wstęp przykuwa uwagę odbiorców. Czekają na coś, czego nie znają. Jeżeli powiesz to z odpowiednią intonacją, używając właściwej pauzy, to uwaga publiczności jest twoja! To trochę tak, jakbyś obiecał, że będzie coś interesującego.

➜ Po trzecie, przedstaw dowody, tak aby odbiorcy wiedzieli, że nie chodzi o czyste spekulacje – mówisz o czymś, czego udało ci się dokonać, co wiesz na pewno i co dotyczy zakresu twojego produktu bądź usługi.

Mam nadzieję, że wypróbujesz to podczas swojej kolejnej ważnej dla ciebie prezentacji. I tak jak zawsze namawiam… pamiętaj, że mówienie to rzemiosło! Każda treść musi być przećwiczona. Powinna być treścią twojego autokonceptu. Inaczej nie będzie prawdziwa i każdy to zobaczy… Zobaczy brak naturalności, do której dążymy na scenie.

Anatomia sceny

Jak się zachować, aby wzmocnić swój przekaz? Zarządzaj miejscem, w którym się znajdujesz. Stań w centralnej części sceny. Stań pewnie, uśmiechnij się i… zaczynaj! Mówiąc o przeszłości lub negatywnych elementach, przejdź na lewą stronę sceny. Pozytywy przekaż po prawej stronie sceny. Dopasuj swoją pracę na scenie adekwatnie do wypowiadanych treści. Entuzjazm i radość potrzebują energii na scenie. Smutek i żal zmuszają do stonowanego zachowania. Zapanuj nad gestykulacją i uwagą w stronę odbiorców. Jesteś dla nich, nie oni dla ciebie!

Wszystko zaczyna się od momentu, kiedy publiczność cię zobaczy… Nie kiedy zaczynasz mówić, ale w momencie, kiedy wchodzisz na scenę. To, w jaki sposób idziesz, jak się ruszasz i jak wyglądasz. Wszystko ma znaczenie! Inaczej zostaniesz odebrany, kiedy wyprostowany, mocnym krokiem zmierzasz na centralne miejsce swojej prezentacji. Czy też kiedy pochylony z opuszczoną głową, nieśmiałym krokiem zajmujesz swoje miejsce…

Twój uśmiech lub jego brak, odważny, pełny entuzjazmu błysk w oczach lub przepełniony stresem blady wzrok to kolejne wskazówki dla oczekujących na twoje pierwsze słowa ludzi. Pierwsze sekundy, pierwsze minuty to twój czas, aby zrobić pierwsze, jakże ważne wrażenie. Start, pierwsze słowa, które wypowiesz, są nad wyraz ważne. To właśnie początek daje jasny sygnał twoim odbiorcom, czego mogą się spodziewać i czy warto oddać ci swoją uwagę.

To jak w reklamie, którą widziałem jakiś czas temu w telewizji, kiedy znany prezenter telewizyjny mówił o obietnicy, którą dajesz swoim uczestnikom. Tak! Początek twojej prezentacji jest obietnicą dobrego wystąpienia lub trudnych dla wszystkich wzajemnych chwil. Czarny scenariusz odrzucam! Zakładam, że każdy stający na scenie człowiek zrobi wszystko, aby wywrzeć dobre wrażenie na ludziach, którzy go słuchają.

Jak pracować na scenie, aby wzmocnić swój przekaz i w umiejętny sposób wykorzystać miejsce, na którym stoisz?

Centralna część sceny – to miejsce na start i przekaz głównych treści. To z tego miejsca powinieneś zacząć i wprowadzić publiczność w najważniejsze zagadnienia twojej prezentacji. Aby nadać dynamikę przekazywanym treściom, warto podzielić scenę na dwie strefy.

Lewa strona sceny – tu mów o przeszłości, stratach i trudnych emocjach, braku sukcesu, o spadkach, deficytach i innych negatywnych elementach. Przechodząc do rozwiązań lub planu naprawczego, przejdź na drugą stronę. Zostaw przeszłość i straty w jednym miejscu, aby stanąć po drugiej stronie i przedstawić nową, lepszą przyszłość.

Prawa strona sceny – to miejsce na nowe strategie, nowe rozwiązania i plany na przyszłość.

Po zakończeniu prezentacji nowej rzeczywistości wróć na środek sali i przekonaj, że to, o czym mówiłeś, jest właściwie przemyślane, przygotowane i sprawdzone.

Środkowa część sceny – jest centralnym miejscem i powinno być kojarzone bezpośrednio z tobą i z reguły z pozytywnymi elementami twojej pracy, sprawczości i rzetelnego wykonania.

I najważniejsza uwaga! Tak jak każdy element wystąpienia publicznego powinien być przetrenowany, również i na ten element należy poświęcić niezbędny czas, aby wyglądał naturalnie.

Rzeczowo i konkretnie

Mów jasno i konkretnie. Od ogółu do szczegółu bez dygresji i rozbijania komunikatu. Generalnie od ogółu do szczegółu. Zaznacz główny temat, tak aby wszyscy wiedzieli, o czym będziesz mówił. Jasność jest potrzebna dla zachowania struktury. Ludzie lubią wiedzieć, o czym będziesz mówił. Potrzebują jasnych komunikatów i rzetelnych informacji. Każdy element możesz właściwie rozwinąć, ale pamiętaj, aby „powiedzieć, o czym będziesz mówił, powiedz to, a potem powiedz, co powiedziałeś”.

Jak poprawnie opowiadać?

Jak pracować pauzą, zmieniać tonacje głosu w zależności od prezentowanych treści. Buduj obrazy w głowach swoich odbiorców. Zawsze zastanów się, jak będziesz mówił. Zastanów się, które elementy są najważniejsze. Przed nimi lub po nich zastosuj pauzę, aby właściwie wybrzmiały i zostały zapamiętane (zbudowanie odpowiednich obrazów jest istotnym elementem prezentacji). Wzmacniaj głos, kiedy przekazujesz istotne informacje. Pamiętaj również, aby dać odpocząć widowni, aby mogła mieć chwilę na przemyślenie tego, o czym opowiadasz.

Mówiąc, budujemy naszą wiarygodność

Mówienie jest istotnym elementem wiarygodności. To, w jaki sposób się wypowiadamy, znacząco wpływa na naszą ocenę i poziom wiarygodności. Słowa to mniej niż 10 proc. naszego komunikatu. Cała reszta ukryta jest w sposobie, w jaki mówimy i jak zachowuje się nasze ciało.

Właściwa intonacja, stosowanie pauz i akcentowanie to szalenie istotne narzędzia naszej komunikacji.

Pauza

Weźmy na przykład stosowanie pauzy. Można jej używać na wiele sposobów. Właściwie oddzielając zdania od siebie, daje możliwość wyobrażenia swoim słuchaczom, o czym dokładnie opowiadamy. Inaczej reagujemy, kiedy narrator używa pauzy i daje nam czas, aby wszystko na bieżąco sobie wyobrazić i zrozumieć. Inaczej, kiedy ich brakuje, a ktoś opowiada zbyt szybko. Każde słowo wydaje się mieć takie samo znaczenie, a przecież to nieprawda… Ostatecznie komunikat jest powierzchowny i jego skuteczność wydaje się iluzoryczna.

Kolejny przykład to zaznaczenie najważniejszych elementów w naszej opowieści. Inaczej wybrzmi „milion dolarów”, jeżeli przed lub zaraz po nim zrobimy sekundową pauzę. Jeżeli jeszcze właściwie wyskalujemy głos… sukces murowany: MILION brzmi jak MILION!

Pauza to również doskonały sposób, aby trzymać dyscyplinę podczas naszej prezentacji. Zawsze możemy uważnie się zatrzymać, znacząco spojrzeć w stronę dyskutujących osób i po chwili odzyskać spokój na sali.

Pauza jest doskonałym narzędziem, które warto trenować i wykorzystywać podczas mówienia. Osobiście używam jej również do opanowania wewnętrznych emocji i panowania nad strukturą komunikatu oraz właściwego zarządzania dynamiką mówienia i obserwację moich odbiorców.

PS Warto czujnie obserwować widownię, aby widzieć reakcje uczestników i sprawnie korygować swoją pracę na scenie. Czujnie zwracać uwagę, czy cały proces naszej narracji jest zrozumiały, czy może są jakieś pytania. Świadomy mówca z łatwością wyczyta wszystkie potrzeby widowni – uważnie obserwując, panujemy nad całością. Jednym zdaniem – „pauza” skupia uwagę i jest doskonałym narzędziem, które warto ćwiczyć.

Intonacja i akcentowanie

Kolejny element to właściwa intonacja, która w trakcie wypowiadania tekstu nadaje właściwego brzmienia głosu. Poprzez zmianę modulacji możemy wyrazić więcej emocji lub wzmocnić oczekiwany charakter wypowiedzi. W taki sposób możesz podkreślać lub wzmacniać istotne elementy, o których opowiadamy. To klucz do zaznaczenia najistotniejszych elementów podczas prezentacji. Ten element jest wart treningu! Gwarantuję!

Kiedy mówisz, powinieneś emanować przekonaniem, pasją i entuzjazmem. Energia naszej komunikacji przechodzi na ludzi, do których kierujesz swoje słowa. Wytrenowanie się w mówieniu buduje twoją wiarygodność, właściwą prezencję i lekkość mówienia.

Wyrażenia osłabiające komunikację

Unikaj słów, które obniżają twój profesjonalizm. Takie słowa, jak „chciałbym”, „myślę”, „uważam” (wypowiedziane w sposób niepewny) osłabiają twój komunikat.

Czasami chcemy być przyjaźni w stosunku do publiczności, a to niestety nie jest dobrym rozwiązaniem. Jeżeli chcesz zbudować mocny i kompetentny obraz, unikaj delikatnego przekazu na początku zdania (wyjątkiem jest tutaj celowe łagodzenie komunikatu).

Słowa, które torpedują naszą komunikacje

Wszystko zależy od tego, jak wypowiadamy wymienione słowa, ale w większości przypadków działają negatywnie na nasz wizerunek. Warto zwrócić uwagę, czy nie pojawiają się w twojej komunikacji. Sytuacja jest poważna, jeżeli za słowami nasze ciało wyraża podobną obawę… Wtedy nasz odbiorca może nas odebrać jako mało pewnych siebie, a takiego efektu nie chcemy przecież osiągnąć!

Poniżej podaję przykładowe wyrażenia, które wyraźnie obniżają poziom naszego autorytetu na scenie, podczas prezentacji czy w procesie sprzedażowym. Tak naprawdę w każdej naszej rozmowie. Najczęstsze z nich to:

➜ Chciałbym…

➜ Czy mógłbyś…

➜ Nie jestem pewien…

➜ Wybacz…

➜ Gdybyś mógł…

➜ Może jestem niesprawiedliwy…

➜ Jeżeli chcesz…

➜ Muszę…

➜ Powinienem…

Kolejny element, na który chcę zwrócić uwagę, to wyrażenia ujawniające rozbieżność twojego komunikatu. Wyrażenia te działają jak element kasujący pierwszą część zdania.

Przykład: To, jak mówiłeś, bardzo mi się podobało, ALE musisz poprawić literówki na slajdach. Główny przekaz brzmi: Popraw literówki na slajdach! (To, że mi się podobało… to tylko forma grzecznościowa)

oto lista „kasowaczy” pierwszej części zdania:

Ale…

➜ Jednak…

➜ Natomiast…

➜ Lecz…

➜ Tylko…

➜ Aczkolwiek…

Receptą jest rozsądne używanie powyższych wyrażeń w komunikacji na co dzień, by nie wprowadzały mylnego komunikatu.

Stres

Stres – czyli skuteczne podpowiedzi, jak z nim postępować. Check-lista, zorientowanie na odbiorców, dobre przygotowanie, uśmiech, rozgrzewka przed wejściem na scenę, szukanie sprzymierzeńców na widowni… To niektóre podpowiedzi, które warto zastosować przed wejściem na scenę.

Stres to cichy zabójca twojej autoprezentacji. Bez względu na to, kim jesteś i jakie masz doświadczenie, zawsze jest dla ciebie zagrożeniem. Najczęściej spotykaną reakcją na stres jest „pośpiech”. Staramy się szybko mówić, dynamicznie gestykulujemy, niedbale artykułujemy słowa. Jednym słowem – pędzimy, aby szybko skończyć i mieć wszystko za sobą.

Niestety po wszystkim zdajemy sobie sprawę, że nie akcentowaliśmy ważnych elementów, wszystko było zbyt szybko i nie tak, jak chcieliśmy. Przy dużym stresie możemy nawet nie pamiętać części naszej prezentacji. Trening i świadomość, że możemy działać spokojniej, da nam możliwość zarządzania sytuacją inaczej…

Kolejnym elementem jest „zbytnia uprzejmość”. Koncentrujemy się zbyt mocno na naszych odbiorcach, starając się ich wręcz „zasłodzić” uprzejmościami w ich stronę. Zdecydowanie za mocno! Wszechobecny uśmiech, postawa bliska ukłonowi odbierają nam siłę przekazu i budowanie obrazu profesjonalnego mówcy. No cóż, potem mamy wysoki poziom niezadowolenia i pretensji do samego siebie. Pamiętaj, że to ty mówisz i masz prawo dbać o swój przekaz. Nie starajmy się zadowolić każdego… To niemożliwe!

Trzeci sabotażysta to „jestem doskonały” – potężny przeciwnik twojej lekkości i naturalności na scenie! To on paraliżuje twoje ciało, kiedy przejęzyczysz się lub powiesz coś nie tak! W ułamku sekundy spina twoje ciało, na twarzy pojawiają się rumieńce, a tętno szybuje w górę! Zrób, co możesz, najlepiej, jak potrafisz, i daj sobie prawo do błędu, inaczej będzie ci trudno zapanować nad „panem idealnym”.

Takich „towarzyszy” na scenie jest jeszcze kilku. Na przykład kiedy wysilasz się aż nadto lub przyjmujesz postawę „będę silny i pokażę wszystkim, że dam radę”. Warto omówić i przepracować takie postawy. Zrozumienie ich daje wolność i naturalność na scenie. No… może nie od razu, ale zaręczam, że jest łatwiej. Ja na przykład zapraszam moją tremę ze mną na scenę. Na początku każę jej schować się w udach…, a po paru chwilach mówienia czuję, że gdzieś sobie poszła… Świadomość powyższych zachowań da tobie zrozumienie, że można inaczej… Można lekko i naturalnie mówić… ze sceny, do ludzi, do szefa – do każdego w każdej sytuacji.

Mówienie to rzemiosło, którego można się nauczyć

Poczucie własnej wartości

Filary poczucia własnej wartości to zaufanie do swoich kompetencji i doświadczenia. Celowość działania. Akceptacja siebie jako mówcy. Prawo do błędu. Asertywność. Autonomia… Mam prawo i odwagę. Jestem przekonany do tego, co robię, i mam prawo być wysłuchany. Przygotuj się mentalnie do prezentacji.

Istotą wysokiej samooceny jest zaufanie do własnego umysłu! Nathaniel Branden opisał to w nadzwyczaj interesujący sposób w swojej książce „6 filarów poczucia własnej wartości”.

Nasze poczucie wartości wyrażamy poprzez sposób mówienia i poruszania się. Jak łatwo opowiadamy o swoich sukcesach i porażkach. Jak przyjmujemy komplementy. Na ile jesteśmy otwarci na krytykę. Ile mamy odwagi, aby być spontanicznym w naszym zachowaniu. Jaki mamy poziom otwartości wobec siebie i nowych możliwości. Jak elastycznie reagujemy na różne sytuacje i wyzwania. Jaka jest nasza umiejętność zachowania harmonii i godności w obliczu stresu. Poniżej krótki opis 6 filarów poczucia własnej wartości.

Najważniejszy jest rozum (i zaufanie do niego) – jest naszym podstawowym narzędziem w życiu. Jeżeli go zdradzamy, to ucierpi nasze poczucie wartości („Wiem, że tutaj skłamałem, ale…”, „Wiem, że to, co robię, jest ryzykowne, ale…”, „Wiem, że żyję zbyt szybko, ale…”). Unikanie świadomości jest przeciwieństwem świadomego życia. Lęk i ból powinny być traktowane nie jako sygnał, by zamknąć oczy, ale aby je szerzej otworzyć!

SAMOAKCEPTACJA

Zaakceptować to coś więcej, niż dostrzec czy przyznać. To doświadczyć czegoś, stanąć w jego obecności, kontemplować jego realność, włączyć świadomość.

ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA SIEBIE

Jestem odpowiedzialny za swoje słowa. Jestem odpowiedzialny za realizację swoich działań, wyborów i pragnień. Jestem odpowiedzialny za każdą decyzję lub jej brak!

ASERTYWNOŚĆ

Oznacza szanowanie własnych pragnień, potrzeb, wartości. Poszukiwanie własnych form wyrażania ich w życiu codziennym. Być asertywnym to żyć autentycznie. Asertywność oznacza gotowość stawania w swojej obronie, otwartego bycia tym, kim się jest, traktowania siebie z szacunkiem we wszystkich relacjach z ludźmi.

CELOWOŚĆ ŻYCIA

Życie bez celu to zdawać się na łaskę przypadku i podporządkowania innym.

PRAWOŚĆ

Prawość oznacza zgodność i spójność. Kiedy nasze postępowanie pozostaje w konflikcie z naszymi przekonaniami o tym, co właściwe, tracimy twarz przed samym sobą!

Mentalizacja

To świadomość motywacji oraz potrzeb uczestników twojej prezentacji. Świadomość potrzeb oraz motywacji osób, do których mówisz, jest połową sukcesu. Musisz wiedzieć, czego ludzie oczekują od ciebie. Co chcą usłyszeć. Na czym im zależy. Nie wiesz? Zapytaj o ich oczekiwania. Z czym mają wyzwanie? Znajomość potrzeb osób, do których mówisz, pomoże ci dopasować treść twojej komunikacji i spełni oczekiwania publiczności. Mentalizowanie to wyjątkowa umiejętność! „Mentalizowanie to widzenie siebie z zewnątrz oraz patrzenie na innych od środka” (A. Bateman). Co czuję ja? Co czuje mój rozmówca? Mentalizowanie własnych emocji oraz emocji naszych rozmówców daje doskonałą platformę do szerszej i dojrzalszej komunikacji. Wzięcie odpowiedzialności za wzajemną komunikację jest domeną osób, które w sposób konstruktywny zarządzają relacjami. Szukają porozumienia i kierują uwagę na interesy nie tylko swoje, lecz także „drugiej strony”.

Warto zadawać pytania, które budują zrozumienie własnych i cudzych zachowań. Dlaczego tak się zachowałem? Dlaczego postąpiłem w ten sposób? Czy to jest dobre dla mnie? Dlaczego ona tak uważa? Dlaczego dla niego to jest takie ważne? Czy są inne rozwiązania?

Rozumienie emocji i zasad postępowania innych rozwija empatię. Sprzyja tworzeniu więzi interpersonalnych, odczytywania ukrytych znaków akceptacji, a nawet sygnałów zagrożenia ze strony innych.

Bycie niezrozumianym prowadzi do wielu niedomówień, ponieważ często bazujemy na fałszywie przyjętych założeniach. Jest to doświadczenie, które może generować takie uczucia, jak wrogość, wycofanie, przyjmowanie nadmiernie obronnej postawy czy odrzucenie. Zatem tak ważna jest świadomość stanów umysłu.

Marcin Roczniak – Współzałożyciel Klubu Inteligencji Biznesu. Członek Trend House. Prezes Foreign Trade e-Agency.

Specjalizuje się w zakresie komunikacji i autoprezentacji w biznesie. Jest analitykiem transakcyjnym z bogatym dorobkiem szkoleniowym w tej dziedzinie. Posiada wysoko rozwinięte umiejętności budowania relacji biznesowych oraz współpracy wewnątrz organizacji z zachowaniem najwyższych standardów biznesowych. Nadzoruje proces kreowania marki osobistej dla członków Klubu Inteligencji Biznesu. Doświadczony manager i trener kompetencji miękkich.

Jest również trenerem z doświadczeniem w zarządzaniu sprzedażą oraz szkoleniu trenerów wewnętrznych. Swoje doświadczenie zdobywał jako trener oraz manager w Vistula Group S.A. oraz Sandler Training. W Klubie Inteligencji Biznesu prowadzi szkolenia z zakresu autoprezentacji, komunikacji i negocjacji w biznesie. Prowadzi szkolenia z zakresu rekomendacji, networkingu oraz platformy LinkedIn. Ponadto jest wykształconym ekspertem w dziedzinie wizerunku i autoprezentacji. Jako multitrener prowadzi zajęcia z wystąpień publicznych oraz komunikacji w biznesie. Pasjonat psychologii oraz karate shotokan.

Ważne Informacje

Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...

Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...

XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo – spotkanie liderów branży

XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo odbędzie się już 19 marca 2026 roku w Regent Warsaw Hotel. Wydarzenie, organizowane pod patronatem m.in. Ministerstwa...