.
Strona główna Blog Strona 59

Zaproszenie na 16 Forum Gospodarcze FG TIME 2024 (11-12 marca 2024, Warszawa)

16 FGTIME 2024

Forum Gospodarcze TIME (FG TIME) to od lat największe wydarzenie sektora ICT w Polsce, także w roku 2024. Jest neutralną platformą dialogu ekspertów, wymiany wiedzy i informacji, wpisaną w kalendarz najważniejszych konferencji w CEE. Stanowi miejsce ważnej debaty oraz konsultacji społecznych przedstawicieli Rządu, Komisji Europejskiej, a także regulatorów z przedsiębiorcami.

Program każdego Forum jest wynikiem prac izb gospodarczych działających na rzecz dynamizowania transformacji technologicznej. W tegorocznej edycji wydarzenia będą przeważać tematy związane z wyzwaniami zielonej transformacji cyfrowej. Nadszedł czas na nowe rozdanie. Czas rozpoczęcia reformy rozproszonego rynku energii w Polsce, budowę europejskiej autonomii cyfrowej z użyciem sztucznej inteligencji w przemyśle i usługach. Chcemy akcelerować przemiany technologiczne, gospodarcze, społeczne, które są ważne z perspektywy „tu i teraz” nie tylko dlatego, że jako społeczeństwo oczekujemy poprawy jakości naszego życia. Świat nie stoi przecież w miejscu, a Polska udowadnia, swoim ciągłym dążeniem do wyznaczania nowych standardów w dziedzinie technologicznego rozwoju, iż aspiruje do roli lidera w cyfrowej rewolucji.

Więcej informacji nt. FG TIME 2024 jest tutaj.

Kia EV9 zasila słońce w Norwegii

Wyjątkowa instalacja marki Kia, stworzona we współpracy ze studiem projektowym VOID i agencją kreatywną Innocean, przyniosła światło słoneczne do jednego z najciemniejszych obszarów Norwegii – kraju, w którym zimą słońce prawie nie wschodzi. Wszystko dzięki 5-metrowemu dyskowi z diodami LED, zasilanemu z akumulatora EV9.

Zastępcze „słońce” pokazuje imponujące możliwości elektrycznej Kia EV9 i praktyczne zastosowanie funkcji Vehicle-to-Load (V2L) zastosowanej w EV9. Podkreśla też znaczenie światła słonecznego, ponieważ jego brak ma wpływ na poziom ludzkiej energii, zdrowie psychiczne, układ odpornościowy, a nawet rytm snu.

„EV9 nie tylko doskonale jeździ. Dzięki innowacyjnym funkcjom, takim jak np. dwukierunkowe ładowanie także na postoju potrafi pokazać swój ogromny potencjał.” – mówi David Hilbert, dyrektor marketingu Kia Europe. „Ta technologia może rozszerzyć rolę samochodów elektrycznych w codziennym życiu, niezależnie od tego, czy będzie to np. zasilanie mobilnego biura na kempingu, czy nawet podłączenie do sieci energetycznej za sprawą technologii Vehicle-to-Grid (V2G)”.

Instalację świetlną ustawiono w Rampton, kempingu nad fiordem, 35 kilometrów na południowy zachód od Oslo. Malownicza plaża z małą wyspą naprzeciwko jest idealnym miejscem do naśladowania wschodu słońca wzdłuż linii brzegowej. Po pełnym rozświetleniu zastępcze „słońce” było widoczne z odległości kilku kilometrów. Kia EV9 przejechała z Oslo do Rampton, zasilała 5-metrowydysk z diodami LED przez dwadzieścia cztery godziny, a następnie wróciła do Oslo ze sporym zasięgiem. Film dokumentalny na temat tego wydarzenia można obejrzeć tutaj.

„Łącząc najnowocześniejszą technologię z artystycznym happeningiem, stworzyliśmy instalację artystyczną, która oddaje nie tylko istotę marki Kia, ale także odpowiada na wyzwania prawdziwego życia.” – powiedział Gabriel Mattar, dyrektor operacyjny Innocean.

EV9 jako mobilna elektrownia

Kia Smart Charge zapewnia dwukierunkowe ładowanie. Umożliwia przepływ energii w obie strony – do i z akumulatora samochodu. Funkcja V2L, dostępna po raz pierwszy w Kia EV6 i oferowana w standardzie również w EV9, umożliwia klientom zasilanie urządzeń 110 V/220 V po podłączeniu kabla do gniazda ładowania, przy użyciu akumulatora EV9, który może zmagazynować 99,8 kWh energii elektrycznej.

Ta sama technologia umożliwia korzystanie z funkcji V2H (Vehicle-to-Home), V2G (Vehicle-to-Grid) i V2V (Vehicle-to-Vehicle). W Stanach Zjednoczonych firma Wallbox, światowy lider w dziedzinie rozwiązań do ładowania samochodów elektrycznych i zarządzania energią, współpracuje z Kia America i już zapewnia dwukierunkowe ładowanie posiadaczom Kia EV9. W Europie pilotażowe zastosowanie funkcji V2G po raz pierwszy będzie miało miejsce w Niderlandach, dzięki dostawcy o nazwie Jedlix.

Wielokrotnie nagradzana Kia EV9 łączy zalety SUV-a, najnowocześniejszą stylistykę samochodów elektrycznych i zaawansowane technologie, co plasuje ją na szczycie tego segmentu. Skonstruowana na platformie Electric Global Modular Platform, elektryczna Kia EV9 zapewnia doskonałe osiągi i duży zasięg, wynoszący ponad 563 km. Ultraszybkie ładowanie prądem o napięciu 800 V pozwala uzupełnić zasięg do 249 km w zaledwie 15 minut.

Nowy Ford Kuga już w polskiej ofercie

Nowego Forda Kugę można już zamawiać w Polsce. Oferta obejmuje szereg nowości względem poprzednika, w tym nowe technologie, bardziej wydajne układy napędowe czy zupełnie nowe lakiery.

Co się zmieniło?

Samochód przeszedł zmiany stylistyczne. W oczy najbardziej rzuca się nowy grill i kształt przedniego zderzaka. SUV otrzymał także nowe przednie reflektory Full LED, nowy układ świateł w tylnych lampach czy klamkę pokrywy bagażnika. Wraz z wprowadzeniem modelu, dostępne są także nowe lakiery nadwozia oraz wzory kół.

Wnętrze także przeszło ewolucję. W porównaniu do wersji sprzed liftingu pojawiły się w nim istotne zmiany. To przede wszystkim centralny wyświetlacz o przekątnej 13,2”, który oferuje system SYNC 4 z bezprzewodową łącznością zarówno z Apple CarPlay, jak i Android Auto. Nowe są: konfigurowalny wyświetlacz cyfrowych zegarów o przekątnej 12,3”, bezprzewodowa ładowarka do smartfonów i modem 5G.

Wersje wyposażenia nowego Forda Kugi

Polska oferta modelu będzie obejmować pięć zróżnicowanych stylistycznie wersji wyposażenia: Titanium, ST-Line/ST-Line X oraz Active/Active X.

Już w podstawowej wersji Titanium każda Kuga będzie doskonale wyposażona w standardzie. W porównaniu z poprzednią wersją do standardu dodano bowiem kamerę cofania, relingi dachowe, bezkluczykowy dostęp Ford KeyFree i przednie światła przeciwmgielne z funkcją doświetlania zakrętów. Poza tym Kuga Titanium w standardzie zawiera m.in. 17-calowe koła aluminiowe, przednie i tylne czujniki parkowania, inteligentny ogranicznik prędkości czy reflektory Full LED. Jest też kompletna gama systemów bezpieczeństwa, zawierająca m.in. działający w oparciu o informacje z kamery przedniej system wspomagający kierowcę w unikaniu lub zmniejszaniu skutków kolizji z poprzedzającymi pojazdami, pieszymi lub rowerzystami Pre-Collision Assist, system wspomagający utrzymanie pojazdu na pasie ruchu z funkcją wykrywania krawędzi jezdni Lane Keeping System, system monitorowania koncentracji kierowcy Driver Alert czy system rozpoznawania znaków prędkości.

Wersje ST-Line i ST-Line X prezentują sportowy charakter samochodu. W standardzie znajduje się bowiem sportowe zawieszenie, dwie końcówki układu wydechowego w stylizacji sportowej, 18-calowe koła aluminiowe, zderzak i górna krata wlotu powietrza w stylizacji ST-Line czy emblematy ST-Line. Dodatkowo ST-Line X wyposażono w duży tylny spojler i zaciski lakierowane na czerwono.

Nowy Ford Kuga dostępna jest także w zupełnie nowych wersjach wyposażenia Active oraz Active X. Jak sama nazwa wskazuje, poza codzienną eksploatacją, są one przeznaczone na wyprawy na łono natury. Potwierdza to zawieszenie o zwiększonym prześwicie (przód +10 mm/tył +5 mm), listwy ochronne wokół nadkoli, dokładka przedniego i tylnego zderzaka czy dodatkowy tryb jazdy „Głęboki śnieg/piasek”. W standardzie znajdują się także m.in. czarne relingi bagażnika dachowego, przednie światła przeciwmgielne z funkcją doświetlania zakrętów. Active X dodatkowo zawiera dach lakierowany na czarno oraz czarne obudowy lusterek.

Obie dostępne wersje X (ST-Line X oraz Active X) poza wymienionymi wyżej dodatkowymi elementami zawierają także szereg ulepszeń wyposażenia. Obejmują one m.in. system audio premium B&O (wzmacniacz, cyfrowy procesor dźwięku, 9 glośników i subwoofer), fotele ergonomiczne z elektryczną regulacją i funkcją pamięci położenia, częściowo skórzaną tapicerkę, otwierane elektrycznie i bezdotykowo drzwi bagażnika czy aluminiowe nakładki na pedały. Ulepszono także pakiet systemów asystenckich o Pakiet Driver Assistance: działający w oparciu o informacje z kamery przedniej i radaru system wspomagający kierowcę w unikaniu lub zmniejszaniu skutków kolizji z poprzedzającymi pojazdami, pieszymi lub rowerzystami Pre-Collision Assist, adaptacyjny tempomat Adaptive Cruise Control, system kamer 360 stopni, system monitorowania martwego pola widzenia w lusterkach z funkcją zapobiegania kolizji z pojazdem w martwym polu widzenia Blind Spot Assist, system wspomagający parkowanie równoległe i prostopadłe oraz wyjazd z równoległego miejsca parkingowego Active Park Assist oraz aktywne zabezpieczenie krawędzi drzwi Door Edge Protector.

Maksymalnie uproszczona specyfikacja powoduje, że opcjonalnie dostępne są trzy pakiety – Pakiet Winter (podgrzewane przednie fotele, przednia szyba, kierownica oraz tylna kanapa), Pakiet Driver Assistance (omówiony wyżej i dostępny w standardzie w wersjach X) oraz Pakiet Technology (reflektory Dynamic Matrix Led, wyświetlacz przezierny oraz alarm). Opcjonalnie dostępny jest także dach panoramiczny oraz szereg akcesoriów do samochodu.

Wyjątkowe kolory i lepsza dynamika

Nowy Ford Kuga jest dostępna łącznie w sześciu wyjątkowych kolorach – Frozen White oraz metalizowanych: Agate Black, Solar Silver, Lucid Red, Desert Island Blue, dostępny bez dopłaty Bursting Green. Dwa ostatnie są nowością w ofercie SUV-a Forda. Model oferuje łącznie osiem wzorów obręczy kół, z których pięć jest zupełnie nowych. Samochód opcjonalnie można wyposażyć w 19- i 20-calowe koła.

SUV jest dostępny w trzech rodzajach układów napędowych. Bazową konfiguracją jest 1.5 EcoBoost 150 KM z napędem na przednie koła i manualną skrzynią biegów. Zarówno z napędem na przednie, jak i na wszystkie koła dostępna jest pełna hybryda 2.5 FHEV, zawsze sparowana z bezstopniową automatyczną skrzynią biegów eCVT. W wersji FWD jej moc maksymalna wynosi 180 KM, a AWD – 183 KM. Szczytem oferty jest Kuga w wersji hybrydowej plug-in. 2.5 PHEV oferuje moc maksymalną 243 KM, będąc dostępną z automatem eCVT i napędem na przednie koła.

Nowe układy napędowe dysponują lepszą dynamiką niż wersja sprzed liftingu – przyspieszenie 0-100 km/h Kugi 2.5 FHEV 183 KM wynosi bowiem 8.3 sekundy (obecna Kuga 9.5 s), a Kugi 2.5 PHEV 7.3 s (obecna Kuga 9.2 s). Nowy Ford Kuga może pochwalić się także wiodącą w segmencie C-SUV zdolnością holowniczą, która w wersjach PHEV i FHEV AWD wynosi 2100 kg. Dodatkowo, samochód oferuje nowe, inteligentne funkcje dotyczące ładowania: listę kontrolną podłączania przyczepy oraz nawigację z funkcją Trailer Tow, która zaproponuje najlepszy wariant trasy podczas holowania przyczepy.

Ceny nowego Forda Kugi rozpoczynają się od 162 010 zł brutto za 1.5 EcoBoost 150 KM M6 w wersji wyposażenia Titanium. Pełna hybryda FWD kosztuje od 189 090 zł, AWD od 198 090 zł, podczas gdy cennik hybrydy plug-in startuje od 206 690 zł. Za wersję ST-Line i Active dopłata wynosi 7 600 zł, a ST-Line X oraz Active X kolejne 15 200 zł. Cena detaliczna niezmiennie obejmuje pakiet dodatkowych korzyści: 4 lata dodatkowej ochrony pogwarancyjnej Ford Protect z gwarancją i serwisem w cenie. Pełna oferta modelu znajduje się już w serwisie http://ford.pl.

źródło: Ford

Nowa SKODA OCTAVIA już jest!

Škoda pokazała unowocześnioną wersję swojego bestsellerowego modelu Octavia, zawierającą subtelne modyfikacje designu, ulepszenia technologiczne i jeszcze bardziej zrównoważone wnętrze.

– Klienci z pewnością mają duże oczekiwania względem Škody Octavia – to nasz najlepiej sprzedający się model. Innowacje, takie jak w pełni zmodyfikowany system Infotainment, nowe systemy bezpieczeństwa, zwiększone wykorzystanie zrównoważonych materiałów i mocniejsze reflektory sprawiają, że jest jeszcze lepiej dopasowany do codziennych potrzeb. Jestem przekonany, że nasza najnowsza Octavia zaskoczy i zachwyci zarówno kierowców, jak i pasażerów, potwierdzając tym samym swoją pozycję najpopularniejszego samochodu w naszej gamie modelowej – mówi Klaus Zellmer, CEO Škody.

Subtelne odmłodzenie

Zmiany w wyglądzie samochodu obejmują przeprojektowanie reflektorów, które teraz zarówno fizycznie, jak i wizualnie lepiej przylegają do zmodernizowanej osłony chłodnicy. Cały przód auta wygląda jeszcze bardziej elegancko – wrażenie to jest spowodowane między innymi ściślejszym poprowadzeniem linii przedniej części nadwozia. Tylny zderzak w nowej wersji modelu Octavia jest całkowicie odnowiony.

Niektóre elementy modelu są inspirowane nową Škodą Superb, ale rozwiązania te mają nieco bardziej sportowy charakter. Nowa Škoda Octavia występuje oczywiście również w wariancie RS.

Zrównoważony rozwój i lepsza technologia

Reflektory w nowym designie zostały wyposażone w dodatkową, ulepszoną technologię LED Matrix, z 36 segmentami zamiast 24 i nowymi funkcjami, które pozwalają na wyjęcie świateł przeciwmgielnych ze zderzaka. W tej wersji reflektory są także wzbogacone o nowoczesny element świetlny Crystallinium.

Wnętrze pojazdu oferuje pasażerom bardziej zrównoważone materiały i opcjonalnie 13-calowy system Infotainment. Zmodernizowana Škoda Octavia zapewnia również wydajniejsze ładowanie urządzeń przez USB-C i ulepszony, bezkluczykowy system zamykania samochodu Kessy.

Nowa Škoda Octavia będzie dostępna w czterech wersjach wyposażenia: Essence, Selection, Sportline i RS. Ponadto, klienci mogą wybrać wnętrze w jednym z dziewięciu wykończeń. Do wyboru są także ergonomiczne fotele z certyfikatem AGR i funkcją masażu.

Pojazd został wyposażony w nowe funkcje wspomagania i bezpieczeństwa. Manewrowanie ułatwia nowy asystent parkowania (Intelligent Park Assist) oraz zdalny asystent parkowania (Remote Park Assist). Oparty na sztucznej inteligencji chatbot ChatGPT zostanie zintegrowany z asystentem głosowym Laura, wprowadzając szereg nowych możliwości, które wykraczają znacznie poza dotychczasowe polecenia głosowe.

Silniki o dużej mocy

Gamę jednostek napędowych zmodernizowanej Škody Octavia rozpoczyna silnik benzynowy 1.5 TSI o mocy 85 kW (115 KM) z 6-biegową manualną skrzynią biegów lub DSG. Jednostka 1.5 TSI o mocy 110 kW (150 KM), oprócz wersji z manualną skrzynią, jest dostępna także z technologią miękkiej hybrydy oraz skrzynią biegów DSG.

Wyżej w gamie znajdują się silniki dwulitrowe: dla wersji z napędem na cztery koła dostępny będzie silnik 2.0 TSI o mocy 150 kW (204KM) z automatyczną skrzynią biegów, a najwyższy model RS oferuje moc 195 kW (265KM). Dostępne są także dwa silniki diesla 2.0 TDI: wariant o mocy 85 kW (115KM) dostępny jest z manualną 6-biegową skrzynią biegów, a wersja o mocy 110 kW (150KM) ponownie posiada automatyczną, 7-biegową skrzynię DSG.

Wszystkie informacje na temat nowego samochodu można znaleźć na dedykowanej stronie internetowej: https://newskodaoctavia.com

źródło: Skoda

Sztuczna inteligencja czy prawdziwy PR?

Parę lat temu trafił w moje ręce raport „Ludzie wciąż potrzebni” (ang. Humans Still Needed), opublikowany przez Chartered Institute of Public Relations. Było to pionierskie badanie, ujawniające wpływ technologii, a w szczególności sztucznej inteligencji, na praktykę public relations. Raport przewidywał wpływ, jaki będzie miała sztuczna inteligencja na pracę w PR w ciągu najbliższych pięciu lat

Już w 2018 roku organizatorzy badania zauważyli, że rozmowa na temat AI jest spolaryzowana pomiędzy zaprzeczaniem a techno-paniką. W raporcie stwierdzono, że 12 proc. wszystkich umiejętności specjalisty ds. public relations można już uzupełniać (a w przyszłości prawdopodobnie będzie można całkowicie zastąpić) sztuczną inteligencją, a w ciągu pięciu lat odsetek ten może wzrosnąć nawet do 38 proc. Natomiast jeśli chodzi o pozostałe z 52 wyróżnionych wcześniej w badaniu umiejętności, to do nich, jak się domyślamy z optymistycznie brzmiącego tytułu Raportu, „ludzie będą wciąż potrzebni”.

Choć nic nie odczuwa, to miewa halucynacje

Minęło przewidywane 5 lat i prognozy się sprawdziły. Dziś o generatywnej sztucznej inteligencji (SI) mówi się niemal na każdym kroku, każdy szanujący się magazyn posiada w swoim portfolio chociaż jeden ekspercki artykuł na ten temat, a hasło „generatywna sztuczna inteligencja” nie schodzi z czołówek portali internetowych. Uruchomiony pod koniec 2022 roku ChatGPT zyskał ponad milion użytkowników w ciągu zaledwie 5 dni (dla porównania Netflixowi zajęło to 41 miesięcy, Facebookowi 10, a Instagramowi 2,5 miesiąca). Zdobycie 100 milionów użytkowników zajęło ChatGPT zaledwie dwa miesiące!

I choć dziś firmy PR korzystają już niemal na co dzień z tego lub innego narzędzia do generowania treści, to powszechnie wiadomo, że ChatGPT choć bywa przydatny, nie jest doskonały i często miewa „halucynacje” – gdyż takim słowem określa się sytuacje, w których chatboty, nie znając odpowiedzi na nasze pytanie, po prostu zmyślają. To oczywiście niejedyna wątpliwość, jaką wzbudzają w środowisku branżowym.

Nawet osoba niebędąca copywriterem szybko zauważy w wygenerowanych przez ChatGPT tekstach błędy stylistyczne, interpunkcyjne czy składniowe. Będzie ich więcej lub mniej, ale na pewno się pojawią. Przygotowanie dobrego tekstu z pomocą chatu nie jest zatem ani błyskawiczne (jak niestety wielu uważa), ani nie może się obejść bez człowieka, w tym przypadku bez copywritera, który ma szansę przygotować znacznie rzetelniejszy research, dopytać klienta o kontekst, dołożyć niezbędne emocje, korzystając z językowych gier i zabawy słowami przyciągnąć uwagę odbiorców, a czasem nawet żartem zachęcić do zakupu. Treściom wygenerowanym przez sztuczną inteligencję brakuje po prostu… emocji. W tym przypadku sztuczna inteligencja stanowić może doskonałą inspirację albo sposób na przełamanie weny twórczej, jednak pamiętajmy, że prawdziwy PR to relacje międzyludzkie, które prócz całego naręcza „know how” opierają się przecież na podstawowych ludzkich cechach, takich jak empatia, zaufanie, poczucie humoru, a tych umiejętności nie można zautomatyzować.

W więzieniu opinii

Bardzo podobało mi się przeczytane kiedyś porównanie wyszukiwarki internetowej Google do „nauczyciela” oferującego cały zestaw lektur do przeczytania, a ChatuGPT do „dobrego wujka”, który już te wszystkie lektury przeczytał i oferuje gotową odpowiedź. Właśnie tej wygenerowanej gotowej opinii warto poświęcić parę słów. Ponieważ sztuczna inteligencja nie proponuje kilku źródeł, z których można zaczerpnąć informacje, a raczej już zredagowaną odpowiedź, ogromnym niebezpieczeństwem dla PR-owców korzystających z narzędzi AI jest wpadnięcie w tzw. „bańkę informacyjną”. Algorytmy sztucznej inteligencji, jak wiemy, nieustannie podążają za naszą aktywnością w sieci. W ten sposób się uczą i trenują. Bazując na historii naszych wyszukiwań, oferują jedynie korespondujące z nią treści. W ten sposób algorytmy filtrują informacje, zamykając nas w swoistym więzieniu, w którym nie ma okien ani drzwi, które można otworzyć, by poznać np. mniej popularne, odmienne opinie na dany temat. Dla „prawdziwego” PR-owca to niebezpieczna sytuacja grożąca dezinformacją lub podatnością na manipulację. Wierzymy jedynie w to, w co sztuczna inteligencja chce, byśmy wierzyli, gdyż filtrując treści, pokazuje nam tylko to, co chce nam pokazać. Narzędzia takie jak ChatGPT pozbawiają nas w ten sposób samodzielnego myślenia i krytycyzmu w wyborze źródeł informacji.

SI w służbie MS

Generowanie nowych treści przez SI nie dotyczy rzecz jasna tylko języka. W ostatnich miesiącach media społecznościowe dosłownie zwariowały, zapełniając się menażerią odrealnionych treści: generowanymi przez SI animacjami, grafikami, zdjęciami, a nawet muzyką. Artyści używają aplikacji generatywnej SI, takich jak Adobe Firefly, do wyrażania swoich pomysłów i tworzenia prac komercyjnych. Jednak i ta sfera naszych branżowych działań nie pozostaje bez wyzwań. Niewłaściwe rozporządzanie generowanym przez sztuczną inteligencję materiałem może skutkować dalszym spadkiem zaufania do mediów, dezinformacją oraz ryzykiem prawnym wynikającym z wprowadzania do obiegu publicznego treści sztucznie wygenerowanych, bazujących na dziełach prawdziwych artystów. Graficy, animatorzy, malarze, kompozytorzy i inni zawodowi twórcy martwią się o naruszenia praw autorskich. Coraz częściej pojawiają się pytania o autorstwo postów w serwisach społecznościowych.

Wyzwaniom tym poświęca się w branży coraz więcej uwagi. Firma Adobe pracuje już nad uniwersalnym znacznikiem „Do Not  Train” (Nie trenować), który umożliwi twórcom wpływanie na to, czy modele SI mogą być trenowane na podstawie ich prac. W styczniu 2023 r. firma OpenAI uruchomiła swój wykrywacz tekstu sztucznie generowanego i rozpoczęła już prace nad obowiązkowym znakowaniem wodnym (tzw. watermarking) efektów pracy sztucznej inteligencji. W Brukseli toczą się prace nad unijnym „Aktem o sztucznej inteligencji”. Ma to być rodzaj rozporządzenia, którego zadaniem jest inspirować legislację w zakresie sztucznej inteligencji.

Branża PR zgodnie uważa, że sztuczna inteligencja jest jednym z najważniejszych trendów w obszarze komunikacji. Pomaga w tworzeniu chwytliwych sloganów, tworzeniu treści marketingowych, targetowaniu reklam, identyfikacji najlepszych influencerów dla marek, analizowaniu danych rynkowych, proponowaniu optymalnych strategii etc. Specjaliści i badacze są jednak zgodni, że kreatywność sztucznej inteligencji musi iść w parze z etyką, a wykorzystanie SI do tworzenia wartościowych treści wymaga odpowiedzialnego, podejścia.

Prawdziwy PR opiera się na krytycznym myśleniu i wrażliwości. Nie popadajmy w lenistwo. Używajmy nowych narzędzi sztucznej inteligencji z głową, krytycznie, gdyż tylko wtedy wykorzystamy je właściwie i zwiększymy swoją konkurencyjność na rynku. I nigdy nie zapominajmy o ludziach. To oni są i zawsze pozostaną rdzeniem naszej branży.

Jak powiedział Jean Valin Hon, Principal of Valin Strategic Communications:

„Niezależnie od zadań i umiejętności, które można zautomatyzować i zastąpić sztuczną inteligencją, zawsze potrzebna będzie interwencja człowieka, redagowanie, wrażliwość, inteligencja emocjonalna, stosowanie dobrego osądu i zasad etyki.”

Katarzyna Jarczewska
Partnerka i współwłaścicielka założonej w 1997 roku agencji reklamowej i PR, Media Forum. Ekspert ds. komunikacji, public relations, zarządzania sytuacjami kryzysowymi oraz strategii marketingowych przedsiębiorstw.

 

Ostatnie egzemplarze elektrycznej Toyoty bZ4X z rocznika 2023 z rabatem do 56 000 zł

Elektryczna i bardzo bogato wyposażona Toyota bZ4X w wyprzedaży rocznika 2023 kosztuje teraz od 207 900 zł lub od 1335 zł netto* miesięcznie w Leasingu KINTO ONE. U dealerów marki w całym kraju dostępne są ostatnie egzemplarze tego modelu. Przy zakupie Toyoty bZ4X można skorzystać z dopłaty do 27 000 zł w ramach programu „Mój elektryk”.

To ostatni moment na zakup elektrycznej Toyoty bZ4X z rocznika 2023. W salonach marki można zamówić bogato wyposażone auta z szybkim terminem odbioru zarówno w wersji z napędem na przód (204 KM), jak i z napędem na cztery koła XMODE (218 KM). Toyota bZ4X ma wysokiej jakości baterię litowo-jonową o pojemności 71,4 kWh brutto (64 kWh netto), która objęta jest gwarancją fabryczną na 8 lat lub 160 000 kilometrów przebiegu. Program Extended Battery Care zapewnia ochronę do 10 lat i 1 miliona kilometrów pod warunkiem dokonywania corocznego przeglądu baterii.

W ramach wyprzedaży aut z rocznika 2023 obniżono ceny modelu bZ4X nawet o 56 tys. zł względem ceny katalogowej, a samochód można sfinansować w ramach usługi KINTO ONE z atrakcyjnymi miesięcznymi ratami dla firm oraz dla klientów indywidualnych z uwzględnieniem programu dopłat do aut elektrycznych „Mój elektryk”. Dodatkowo każdy nabywca elektrycznej Toyoty bZ4X otrzymuje bezpłatnie kabel do ładowania o długości 7,5 m (Typ2) z pokrowcem, nakładki progowe oraz dywaniki welurowe.

Toyota bZ4X Prestige od 207 900 zł

Toyota bZ4X w wersji Prestige kosztuje teraz od 207 900 zł (napęd na przód) lub od 228 900 zł (XMODE). Miesięczna rata w Leasingu KINTO ONE z dopłatą z programu „Mój elektryk” zaczyna się od 1335 zł netto*, a w Leasingu Konsumenckim KINTO ONE od 1642 zł brutto*. Auto w tej wersji w standardzie ma 18-calowe felgi aluminiowe, automatyczną klimatyzację dwustrefową, światła główne oraz światła do jazdy dziennej w technologii LED, tapicerkę materiałową z elementami skóry syntetycznej, podgrzewane fotele oraz kierownicę, podgrzewane wycieraczki przedniej szyby, elektrycznie unoszone drzwi bagażnika, stację do bezprzewodowego ładowania telefonów oraz 12,3-calowy ekran system Toyota Smart Connect z nawigacją działającą w online i offline. O bezpieczeństwo dbają systemy bezpieczeństwa i wsparcia kierowcy Toyota T-Mate, z trzecią generacją Toyota Safety Sense z możliwością aktualizacji online.

Wersję Prestige można doposażyć w pakiet Tech (3000 zł), który składa się z kamery cofania z dynamicznymi liniami pomocniczymi, systemu monitorowania martwego pola w lusterkach BSM, asystenta bezpiecznego wysiadania z pojazdu (SEA), monitora panoramicznego z systemem kamer 360 stopni (PVM) oraz kamery monitorującej kierowcę (DCM).

Wersja Executive teraz od 221 900 zł

U dealerów marki są też ostatnie egzemplarze Toyoty bZ4X w najbogatszej wersji Executive. W tym wariancie standardem są 20-calowe felgi aluminiowe, tapicerka ze skóry syntetycznej, wentylowane fotele przednie, kamera monitorująca kierowcę (DCM), zaawansowany asystent parkowania Toyota Teammate Advanced Park, monitor panoramiczny z systemem kamer 360 stopni (PVM), panoramiczny dach, dwukolorowe malowanie nadwozia oraz system monitorowania martwego pola.

Elektryczna Toyota bZ4X w tym wariancie kosztuje od 221 900 zł (napęd na przód) lub od 242 900 zł (XMODE). W Leasingu KINTO ONE dla firm miesięczna rata to od 1653 zł netto*, a w Leasingu Konsumenckim KINTO ONE to od 2034 zł brutto*. W obu przypadkach uwzględniono dopłatę z programu „Mój elektryk” w wysokości 27 000 zł

źródło: Toyota

Maserati GranCabrio – Nowy spyder spod znaku Trójzębu

Maserati przedstawia nowe GranCabrio, najnowsze dzieło włoskiej marki, przeznaczone dla entuzjastów, którzy cenią najwyższy poziom komfortu i stylu. GranCabrio to otwarta, a przy tym równie elegancka wersja bliźniaczego coupé, wielokrotnie nagradzanego GranTurismo.

W chwili premiery Maserati GranCabrio jest dostępne w wariancie Trofeo, z 6-cylindrowym spalinowym motorem Nettuno – 3,0-litrową jednostką biturbo o mocy 542 KM, która w gamie Trójzębu służy jako niepowtarzalne, gromkie serce samochodów o najwyższych osiągach.

Niezwykła wydajność silnika Nettuno – najmocniejszego, jaki kiedykolwiek zbudowano dla Maserati GranTurismo – na pokładzie GranCabrio łączy się nie tylko z autentycznym, optymalnym komfortem na długich dystansach, ale i wrażeniami z jazdy pod gołym niebem. Tym samym pozwala w pełni korzystać z uroków podróżowania oraz unikalnych cech samochodu, który jest wyjątkowy pod każdym względem.

Nowy kabriolet z Trójzębem jest w 100% produkowany we Włoszech i podąża śladami GranTurismo, jako nowa, urzekająca wersja samochodu klasy GT w najdoskonalszym wydaniu, bez poświęcania luksusu, osiągów, komfortu jazdy i sportowego charakteru.

Dach wykonano z tkaniny – sprawia to, że po schowaniu zajmuje minimum miejsca w bagażniku. Jego automatyczne składanie trwa zaledwie 14 sekund i może odbywać się również podczas jazdy, z prędkością do 50 km/h. Kabina zapewnia wygodną przestrzeń dla czterech osób. Nowy spyder idealnie nadaje się zatem do podróżowania samotnie lub w towarzystwie – z wiatrem we włosach, delektując się wszystkimi emocjami związanymi z wyjątkową jazdą i oddychając najbardziej autentycznym włoskim stylem.

Elegancja Maserati GranCabrio staje się jeszcze bardziej namacalna, gdy miękki dach jest złożony, a do wnętrza dobiega donośny pomruk silnika. Niezrównane uczucie scalenia z drogą i krajobrazem może zapewnić jedynie wersja spyder samochodu, który jest bohaterem historii sukcesów trwających od ponad 60 lat. Pierwszy sportowy wóz Maserati przeznaczony na otwarte drogi z nadwoziem kabriolet – 3500 GT – został zaprezentowany podczas salonu samochodowego w Genewie w 1959 r.

Najnowszy model Maserati to luksusowy samochód, który w nowej, otwartej odsłonie akcentuje typowe dla włoskiej marki stylistyczne detale oraz doskonałe materiały. Cel: jeszcze intensywniejsze doświadczenie wszechogarniającej przyjemności z jazdy, w całkowitej harmonii i fuzji z otoczeniem, z duchem podróżowania charakterystycznym dla nabywcy GranCabrio

Dbałość o design i zamiłowanie do ekskluzywnych detali nie rzutują na osiągi ani na frajdę za kierownicą. Podobnie technologia – to znak rozpoznawczy i przełomowy czynnik, zapewniający najlepsze usługi informacyjno-rozrywkowe oraz systemy wspomagające kierowcę. Efekt: bezpieczeństwo i rozrywka za kierownicą samochodu, który nie uznaje żadnych kompromisów. Oto idealny towarzysz niekończących się podróży, charakteryzujących się optymalną równowagą pomiędzy estetyką a okazałą funkcjonalnością.

„Wrażenia z jazdy na świeżym powietrzu” potęguje niezwykły komfort termiczny i akustyczny. To zasługa miękkiego dachu dostępnego w pięciu kolorach. Można go obsługiwać z poziomu centralnego wyświetlacza, za pomocą panelu dotykowego, zapewniającego pełną kontrolę i całkowitą autonomię.

W trosce o miłośników jazdy pod gołym niebem Maserati pomyślało o wszystkim; GranCabrio jest standardowo wyposażone w innowacyjny układ ogrzewania karku, który dostarcza ciepłe powietrze do okolic szyi kierowcy i pasażera z przodu, z trzema poziomami intensywności do wyboru.

Jednym z opcjonalnych dodatków jest ręcznie składana osłona przeciwwiatrowa, której można używać przy dwóch osobach na pokładzie. Po zamontowaniu ogranicza ona powstawanie turbulencji w kabinie i pozwala cieszyć się najlepszą aerodynamiką samochodu.

Nowe GranCabrio, stworzone równolegle z GranTurismo, stanowi rezultat spotkania nienagannej efektywności z naturalnym pięknem samochodu, który mimo upływu czasu pozostał wierny swojej tożsamości: jako monarcha stylu modeńskiej marki, z jego klasycznymi proporcjami, a jednocześnie strażnik topowej w klasie mechaniki oraz najnowszych technologii. Szlachetne wnętrza reprezentują charakterystyczne rzemiosło produktów włoskiej firmy, podkreślając typową „równowagę przeciwieństw” oraz odważny, współczesny luksus – zgodnie z najlepszą tradycją kultowych samochodów Trójzębu

Dlaczego mieszkania drożeją?

    Ostatnie miesiące były dla rynku nieruchomości bezprecedensowe. Gwałtowny popyt zderzył się z osłabioną podażą, doprowadzając do niespotykanych od kilkunastu lat wzrostów. Czy ta tendencja utrzyma się także w najbliższym czasie i czy kupno mieszkania w takich okolicznościach nadal ma sens? Spróbujmy to ustalić.

    Zacznijmy od identyfikacji czynników, które w największym stopniu odpowiadają za obserwowane ostatnio zwyżki. Pierwszym z nich jest wprowadzenie programu wsparcia kredytobiorców o nazwie „Bezpieczny Kredyt”. W ciągu niespełna trzech miesięcy skorzystało z niego blisko 50 tys. osób, co było wynikiem pierwotnie przewidywanym na cały 2023 rok. Wejście w życie „Bezpiecznego Kredytu” zbiegło się w czasie z systematyczną liberalizacją warunków kredytowania także dla osób niespełniających warunków programu. Po wrześniowej obniżce stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej stawka WIBOR znalazła się na najniższym poziomie od wiosny 2022 roku. W praktyce oznacza to, że zdolność kredytowa przeciętnej polskiej rodziny jest obecnie o co najmniej 10 proc. wyższa niż przed rokiem.

    Dodatkowym czynnikiem stymulującym popyt są systematycznie rosnące wynagrodzenia. Oczywiście mówimy tu głównie o wzrośnie nominalnym, ponieważ w ujęciu realnym płace już od kilku kwartałów utrzymują się na zbliżonym poziomie. Z punktu widzenia zdolności kredytowej nie ma to jednak znaczenia. Przy średnim wynagrodzeniu brutto przekraczającym 7,5 tys. zł miesięcznie (wartość z lipca 2023 roku), dysponujemy odczuwalnie większym potencjałem do zaciągania kredytów niż przy pensji 6,7 tys. zł, czyli wyniku z lipca zeszłego roku.

    Siłę oddziaływania wymienionych czynników doskonale widać w danych Biura Informacji Kredytowych. W lipcu i sierpniu do banków wpłynęło łącznie ponad 82 tys. wniosków o kredyt hipoteczny, a ich łączna suma opiewała na ponad 33 mld zł. Dla nadania kontekstu – od lipca 2022 roku do czerwca 2023 roku, a więc przez pełne dwanaście miesięcy, sprzedaż kredytów hipotecznych wyniosła 34 mld zł. Mówimy więc o wzroście popytu, którego skala liczona jest w setkach procent.

    Ograniczenia podaży

    Jak wspomniałem we wstępie, gwałtowny wzrost zainteresowania nabywaniem nieruchomości zbiegł się w czasie z problemami po stronie podaży. W ostatnich kwartałach deweloperzy nie wprowadzili do sprzedaży praktycznie żadnych nowych inwestycji. Podyktowane było to m.in.: wysoką inflacją, utrudnioną dostępnością materiałów budowlanych, presją płacową ze strony pracowników czy ogólnymi problemami z kosztorysowaniem. Dodatkowymi przeszkodami okazywały się także niepewność natury geopolitycznej oraz utrudniony dostęp do finansowania.

    Splot wymienionych czynników z jednej strony doprowadził do znacznej redukcji ofert sprzedaży, a z drugiej do gwałtownych zwyżek cen. Ze statystyk OLX Data wynika, że całkowita oferta rynku nieruchomości w ciągu ostatniego roku skurczyła się mniej więcej o 25 proc. (wykres 1.). Z kolei jak podaje serwis Morizon, średnie ceny ofertowe w ciągu ostatnich sześciu miesięcy zwiększyły się co najmniej o kilkanaście procent. Przykładowo, na koniec września 2023 roku właściciele mieszkań położonych w Gdańsku za metr kwadratowy oczekiwali blisko 14 tys. zł (wykres 2.).

    Powrót do normalności?

    Choć obserwowane w ostatnim czasie zwyżki mogą budzić skojarzenia z bańką nieruchomościową z lat 2005-2008, to jednak warto spojrzeć na całe zjawisko w szerszym kontekście. Zauważmy, że przez cały 2022 rok ceny mieszkań, mimo dwucyfrowej inflacji, praktycznie stały w miejscu. To co obserwujemy obecnie, to w dużej mierze efekt kompensujący tamten okres. Jednocześnie istnieje duża szansa, że firmom deweloperskim uda się relatywnie szybko uzupełnić braki w ofercie. Wskazuje na to m.in. duża liczba niewykorzystanych pozwoleń na budowę (wykres 3.). W latach 2016-2019, czyli w ostatnim jak do tej pory względnie stabilnym okresie wzrostu gospodarczego, ich całkowita liczba sięgnęła w skali kraju ok. 120 tys. Innymi słowy: o tyle więcej pozwoleń zostało wydanych, niż wyniosła rzeczywista liczba rozpoczętych budów. Tymczasem w kolejnych trzech latach: 2020-2023 jest to aż 240 tys. pozwoleń. Oznacza to, że deweloperzy przeszli przez procedury administracyjne, ale decyzja o wdrożeniu danego projektu w życie, w wyniku różnego rodzaju zawirowań, została odłożona na później. W tej chwili, w miarę powrotu koniunktury, ten potencjał podażowy może zostać szybko odblokowany.

    Pierwszych sygnałów uwolnienia podaży dostarczają najświeższe dane Głównego Urzędu Statystycznego. Wynika z nich, że w sierpniu 2023 roku po okresie długiego spadku, dynamika produkcji budowlano-montażowej w obszarze realizacji budynków wzrosła względem poprzedniego miesiąca o 4,4 proc. Oczywiście nie ma żadnej pewności czy mamy do czynienia z trwałym odwróceniem tendencji, czy tylko z jednorazowym zrywem. Dane te dają jednak nadzieję, że deweloperzy właśnie zabrali się do pracy.

    Ceny będą rosły, ale wolniej niż dotychczas

    Ostatnie działania rządu oraz przedstawicieli banku centralnego doprowadziły do powstania olbrzymiego impulsu popytowego na nieruchomości. Spodziewam się jednak, że z biegiem czasu będziemy obserwowali jego systematyczne wygasanie. Już teraz przyrost nowych wniosków w ramach „Bezpiecznego Kredytu” jest znacznie niższy, niż w okresie wprowadzenia programu w lipcu. Należy też pamiętać o naturalnej barierze popytowej, jaką tworzą rosnące ceny nieruchomości.

    Opisana sytuacja, w połączeniu z odbudowującą się podażą, sugeruje, że w perspektywie kilku kwartałów rynek ma szansę wrócić do długoterminowej równowagi. Charakteryzuje się ona umiarkowanym, jednocyfrowym tempem wzrostu cen i relatywnie dużą dostępnością mieszkań na każdym etapie zaawansowania budowy (dziś wyprzedawane są mieszkania niebędące jeszcze na etapie „dziury w ziemi”). W tych okolicznościach nabycie nieruchomości czy to w celach inwestycyjnych, czy to na własne potrzeby życiowe, pozostanie w pełni racjonalnym działaniem. Decydując się na taki krok, prawdopodobnie zdołamy nie tylko ochronić się przed niekorzystnym wpływem inflacji, ale również osiągnąć zadowalający, realny zysk. Czy ten scenariusz się zmaterializuje, czy jednak na horyzoncie pojawi się kolejny, komplikujący wszystko „czarny łabędź”? Tego niestety nie wie nikt.

    Ważne Informacje

    Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

    Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

    Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...

    Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

    Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

    Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

    Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

    Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

    Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...

    XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo – spotkanie liderów branży

    XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo odbędzie się już 19 marca 2026 roku w Regent Warsaw Hotel. Wydarzenie, organizowane pod patronatem m.in. Ministerstwa...