.
Strona główna Blog Strona 56

Citroen C5 Aircross – dla miłośników żeglarstwa – test redakcyjny

Założyciel firmy, Pan Andre Citroen marzył o tym, by budować najbardziej komfortowe samochody na świecie. Otaczał się więc kreatywnymi ludźmi, którzy swoimi pomysłami wykraczali poza standardy i tworzyli rozwiązania znacznie wyprzedzające swoje czasy. Sto lat później Citroen wciąż kojarzony jest awangardowymi rozwiązaniami, a ja sprawdziłem ile zostało z marzeń Pana Citroena.

Michał Garbaczuk

Wstęp do historii

Citroen 2CV dostał konkretne zadanie. Miał przewieźć dwie dorosłe osoby, owcę i kopę jajek w koszu. Powiecie, co to za wyzwanie? Tak, ale miał przewieźć pasażerów z towarem po zaoranym polu. I to przy założeniu, że jego konstrukcja będzie nie bardziej skomplikowana od młotka. Samochód zadanie spełniał bez problemów i długo służył swoim właścicielom na francuskiej wsi. Z czasem stał się autem kultowym, bo pokochali go europejscy Hipisi, a i gwiazdy rocka chętnie pokazywały się za kierownicą tej specyficznej konstrukcji. Pewien żółty egzemplarz zagrał nawet rolę w filmie „tylko dla Twoich oczu”, jednym z serii o Agencie 007. Równolegle do 2CV, Citroen produkował model DS (czytając po francusku Deesse, czyli Bogini). Był to ultraluksusowy samochód wykorzystywany przez biznesmenów i polityków jako reprezentacyjna limuzyna. Auto wyposażone było w hydropneumatyczne zawieszenie, które dosłownie unosiło karoserię nad jezdnią oraz skrętne reflektory, doświetlające drogę na zakrętach. Był tak nowoczesny, że jeździł nim nawet filmowy Fantomas. Marka stała się legendą, a jej modele zawsze kojarzyły się z luksusem. Pod koniec XX wieku przyszedł kryzys, a Citroen, by ratować się porzucił część swoich rozwiązań na rzecz prostej, wręcz zwyczajnej mechaniki.

Dziś wchodzimy w trzecią dekadę XXI wieku i dzięki rozwojowi komputerów i technologii konkurencja dogoniła Citroena i potrafi zaproponować podobne rozwiązania techniczne, ale czy potrafi zapewnić porównywalny komfort jazdy?

Subtelne krągłości

W 2020 roku każdy chce jeździć SUV-em, więc i Citroen produkuje SUV-y. Stworzył przecież legendarnego 2CV, który jeździł po wszystkim nie mając napędu 4×4. Jednak klient oczekuje od samochodu, żeby łączył cechy samochodu na wieś i komfortowej limuzyny. Dla takiego klienta Citroen stworzył model C5 Aircross. Specyficznego przodu nie da się pomylić z inną marką. Ze swoimi rozdzielonymi światłami jest tak charakterystyczny, jak Louis Defines w filmach o Żandarmie z Saint Tropez. Designerzy nie szczędzili także paneli z tworzyw sztucznych, które skutecznie zabezpieczają karoserię przed przypadkowym uszkodzeniem. Ciekawym i niezwykle praktycznym rozwiązaniem jest przedłużenie płatów drzwi, aż na progi. Dzięki takiemu trikowi progi są zawsze osłonięte przed brudem, a wasze spodnie czyste. Podoba mi się również kolorystyczne ocięcie na wysokości szyb, przez co dach wygląda , jakby unosił się nad autem. Miękkie linie nadwozia i wszechobecne obłości sprawiają, że auto po prostu dobrze wygląda, a to jedynie przedsmak, tego, co czeka na nas w środku.

Luksus jak na jachcie

Wnętrze rozpieszcza swoim komfortem. Fotele są tak miękkie, jak te w najlepszych klubach dla dżentelmenów. Są one oczywiście pokryte miłą w dotyku skórą, podobnie jak elementy deski rozdzielczej i spłaszczone u dołu koło kierownicy. Po zajęciu miejsca otulony zostałem przyjemną miękkością siedzeń. Przez chwilę nie mogłem znaleźć poprawnej pozycji, ale z każdą minutą było coraz lepiej. Po prostu nie byłem przygotowany na takie luksusy. Konstruktorzy nie silili się na zbytnie obudowywanie ich boczkami, dlatego nawet jeśli przez ostanie 2 lata omijaliście kluby fitness, a jedynym waszym wysiłkiem było pokonanie oporu uszczelki w drzwiach lodówki, nic nie będzie was uwierać i denerwować. W kabinie poczujecie się jak na pokładzie luksusowego i nowoczesnego jachtu. Wszystkie tworzywa są miłe w dotyku i tak miękkie, że moi pasażerowie bezwiednie przykładając do nich głowy, zaczęli zmieniać stan świadomości. Tak się teraz zastanawiam, że gdyby służba zdrowia musiała kupić samochody do przewożenia agresywnych pacjentów, to Citroen C5 Aircross spełniłby wszystkie warunki. Tu po prostu nie da się zrobić sobie krzywdy, a po 2 kilometrach wszyscy śpią na swoich miejscach.

A ja płynę…

Zawieszenie unosi Citroena C5 Aircross ponad nawierzchnią w iście królewskim… chociaż nie, w sułtańskim stylu. W tym aucie komfort resorowania nabiera zupełnie nowego znaczenia, a jeśli komuś z was wyrwało się kiedyś, że jego samochód „płynie” to nie „płynął” jeszcze nowym SUV-em Citroena. To zupełnie nowy wymiar, niespotykany dotąd w motoryzacji. Wydaje mi się, że koło sterowe, zamiast kierownicy lepiej oddawałoby klimat, jaki tworzy się podczas jazdy. Tak, wiem, traci na tym precyzja prowadzenia, ale C5 Aircross nie jest łodzią sportową, a luksusowym jachtem, na pokładzie którego mamy odpoczywać, a nie zmagać się z najmniejszą falą. Konstruktorzy Citroena znów poszli kilka kroków dalej i stworzyli zawieszenie, będące połączeniem klasycznej konstrukcji amortyzatora i sprężyny, ale z dodatkowym układem hydraulicznych odbojników Progressive Hydraulic Cushions, których zadaniem jest niwelowanie efektu „dobicia” przy pokonywaniu znacznych nierówności. Efekt jest oszałamiający. Poczułem się, jak kapitan pasażerskiego promu, sunącego bezszelestnie po szmaragdowych wodach Morza Karaibskiego. Zaskakuje także wyciszenie wnętrza. Do moich uszu nie docierały żadne hałasy i szumy opływającego powietrza, choć rozpędziłem ten statek do dozwolonych prędkości autostradowych. Jednak leniwe usposobienie i sielski klimat w kabinie nie nastraja zbytnio do szybkiej podróży. Pod maską testowanego przeze mnie egzemplarza pracował silnik wysokoprężny o mocy 130 KM. Pozwala on rozpędzić ten jacht do 100 km/h w 10,6 sekundy, zachowując przy tym wszystkie swoje marynistyczne cechy i zużywając niewiele ponad 5 litrów oleju napędowego na każde 100 km. Podczas sprintu spod świateł tył auta przysiada jak w motorówce, a automatyczna 8-biegowa skrzynia biegów idealnie gładko zmienia kolejne przełożenia. Bardziej niż zwykle uważać trzeba na zakrętach. Nadwozie przechyla się bowiem, niczym regatowe łodzie podczas wyścigu Sydney-Hobart. Muszę was uspokoić, że to uczucie nie ma wpływu na bezpieczeństwo prowadzenia. Powiem szczerze, że ubawiłem się setnie i już drugiego dnia testu zastanawiałem się, czy zamiast prawa jazdy nie powinienem wozić ze sobą patentu żeglarskiego.

Ale dość już tych morskich opowieści. Citroen C5 Aircross pokazuje, że Francuzi nie zapomnieli o swoim dziedzictwie i wciąż potrafią konstruować ultrakomfortowe samochody. Bardzo się z tego cieszę, bo szybko postępująca unifikacja sprawia, że coraz bardziej zacierają się różnice nie tylko pomiędzy poszczególnymi markami, ale jadąc z zawiązanymi oczami ciężko byłoby trafić, z jakiego kraju pochodzi dany samochód. Tu nie mam żadnych wątpliwości – Citroen C5 Aircross jest dumnym Francuzem ze swoim historycznym upodobaniem do przepychu, ale i ze wszystkimi swoimi narodowymi przywarami. A na horyzoncie pojawił się już okręt pływający pod ekologiczną, hybrydową banderą. To będzie dopiero fregata. Vive la France! Vive la Cote d’Azur! Vive la Citroen!

BMW prezentuje Vision Neue Klasse X

Nowy pojazd studyjny BMW Group to zapowiedź modelu Neue Klasse w wersji SAV. BMW Vision Neue Klasse X wprowadza estetykę, technologię, zrównoważony rozwój i filozofię Neue Klasse do segmentu Sports Activity Vehicle. Pierwszy w pełni elektryczny model oparty na nowej architekturze wejdzie do produkcji seryjnej w fabryce w Debreczynie (Węgry) w 2025 roku.

„Wraz z BMW Vision Neue Klasse model studyjny BMW Vision Neue Klasse X pokazuje szerokie spektrum naszego przyszłego portfolio modeli BMW. Czy to sportowa limuzyna ze wszystkimi jej wariantami, czy nowoczesna rodzina SAV – Neue Klasse może reprezentować różnorodność wszystkich modeli, które inspirują naszych klientów dziś i będą inspirować w przyszłości” – mówi Oliver Zipse, Prezes Zarządu BMW AG. „Tym samym podkreślamy, że Neue Klasse to znacznie więcej niż tylko samochód czy konkretna koncepcja, to nowa definicja marki BMW – i jednocześnie bardziej BMW niż kiedykolwiek dotąd”.

Firma zaprezentowała jasny obraz przyszłości marki podczas targów IAA 2023 prezentując limuzynę BMW Vision Neue Klasse. Najnowszy model studyjny pokazuje teraz, jak BMW wyobraża sobie przyszłość swoich modeli X. BMW Vision Neue Klasse X to uosobienie aktywnego stylu życia, wydajnej dynamiki i pewnej siebie prezencji. Jego design łączy w sobie klarowny język stylistyczny karoserii z jasnym i przestronnym wnętrzem. Specjalne inscenizacje świetlne i dźwiękowe potęgują w nowej generacji BMW iDrive intuicyjne cyfrowe doświadczenie użytkownika. Trzy cechy Neue Klasse jako samochodu elektrycznego, cyfrowego i cyrkularnego rozszerzone są o czwarty aspekt. System sterowania układu napędowego i jezdnego opracowany specjalnie dla Neue Klasse oraz technologia BMW eDrive szóstej generacji wynoszą zakorzenioną w istocie marki BMW radość z jazdy na nowy poziom. Do tego dochodzi odpowiedzialna koncepcja zrównoważonego rozwoju w produkcji, eksploatacji, demontażu i recyklingu.

Innowacyjne sterowanie układem napędowym i jezdnym: większa dynamika, większa precyzja, większa wydajność i jeszcze większa radość z jazdy.

Innowacyjny sposób sterowania układem napędowym i jezdnym zapewnia doskonałe, dostosowane do indywidualnych potrzeb wrażenia z jazdy. Bazuje on na nowym oprogramowaniu opracowanym przez BMW Group, który zapewnia w pojazdach Neue Klasse spójne właściwości jezdne w każdej sytuacji. Dwa z czterech nowych „supermózgów” w pojeździe zapewniają nowy wymiar radości z jazdy w Neue Klasse.

„Neue Klasse wznosi prowadzenie BMW na jeszcze wyższy poziom” – mówi o spektakularnych wrażeniach z jazdy Frank Weber, członek zarządu ds. rozwoju w BMW AG. „W samochodach BMW przyszłości pracować będą cztery zupełnie nowe „supermózgi”: wysokowydajne komputery, które inteligentnie łączą to, co wcześniej działało osobno. Pierwszy „supermózg” stworzyliśmy w stu procentach we własnym zakresie. Odpowiedzialny jest on za całą dynamikę napędu i jazdy. Posiada nawet dziesięciokrotnie większą mocą obliczeniową niż wcześniej. Drugi „supermózg” umożliwia pójście o krok dalej w zakresie automatyzacji jazdy.” – dodaje Weber. „W przyszłości połączymy cztery ważne sterowniki w jednym wysokowydajnym komputerze. Rezultatem tego będzie większa dynamika, większa precyzja, większa wydajność i jeszcze większa radość z jazdy”.

Stylistyka: charakterystyczna reinterpretacja modeli BMW X.

Również w połączeniu z dwubryłową konstrukcją modelu BMW X minimalistyczny język stylistyczny opracowany dla Neue Klasse oznacza duży przeskok w stylistyce nadwozia i wnętrza. W pełni elektryczna architektura pojazdu ze zwiększonym prześwitem oferuje nowe możliwości zwiększenia przestronności wnętrza. Umożliwia uzyskanie długiego rozstawu osi, krótkich zwisów karoserii i typowych proporcji BMW. Duże powierzchnie szyb i panoramiczny szklany dach tworzą wrażenie lekkiej, przestronnej przestrzeni uzupełnionej o tekstylia w ciepłych kolorach.

„BMW Vision Neue Klasse X daje pogląd na modele X w ramach Neue Klasse. To samo dotyczy naszych wyższych modeli: elektrycznych, cyfrowych i cyrkularnych” – mówi Adrian van Hooydonk, szef BMW Group Design. „Modele X zawsze będą mocnymi charakterami. Monolityczne, klarowne, z indywidualną, pionową interpretacją sygnatury świetlnej BMW”.

Mocna prezencja samochodu studyjnego to również zasługa nowej stylistyki przodu modeli BMW X. Pionowo ustawione moduły diodowe są nową interpretacją typowej sygnatury świetlnej BMW. Pośrodku przodu znajduje się atrapa chłodnicy BMW o trójwymiarowej rzeźbie i pionowych, podświetlanych konturach. Reflektory i atrapa chłodnicy tworzą razem pokaz świetlny aktywowany podczas zbliżania się do pojazdu i kontynuowany we wnętrzu.

Również tył prezentuje się mocno i atletycznie. Lampy tylne rozciągnięte mocno do środka stanowią poziomą interpretację typowego dla BMW kształtu litery L. Ich wydrukowane w 3D elementy mają indywidualnie sterowane natężeniem światła pozwalające uzyskać szczególnie wyrazisty efekt głębi.

Zlicowane klosze i jasny lakier zewnętrzny w kolorze „Coral Silver” nadają BMW Vision Neue Klasse X lekkości. Tylna część szyb bocznych ma typowe dla BMW załamanie słupków C (tzw. Hofmeister kink), które tu nie występuje w postaci chromowanej ramki, ale „odblaskowego nadruku”, który w zależności od kąta patrzenia tworzy przezroczystą lub odblaskową powierzchnię.

Indywidualne wrażenia użytkownika dzięki BMW Panoramic Vision i HYPERSONX WHEEL dostarczające spersonalizowanych wrażeń dźwiękowych.

Lekko podwyższona pozycja siedzenia zapewnia doskonałe wrażenia z jazdy. Nowa kierownica z przyciskami wielofunkcyjnymi, wyświetlacz centralny z intuicyjną obsługą dotykową i BMW Panoramic Vision wraz z ulepszonym sterowaniem głosowym inteligentnego asystenta osobistego BMW zapewniają łatwą i intuicyjną interakcję między kierowcą a samochodem. BMW Panoramic Vision wyświetla najważniejsze informacje na całej szerokości przedniej szyby. W modelach seryjnych Neue Klasse będzie on uzupełniony o udoskonalony wyświetlacz BMW 3D Head-up.

Wyświetlacz centralny w BMW Vision Neue Klasse X jest elegancko zintegrowany z deską rozdzielczą i zapewnia siedzącym z przodu optymalny dostęp do wszystkich funkcji informacyjno-rozrywkowych. Wyświetlane kolory są przenoszone nie tylko na światło ambientowe, ale także na podświetlane powierzchnie tekstylne deski rozdzielczej.

Kolejne możliwości indywidualizacji oferuje prezentowany po raz pierwszy Personal Sound Experience z nowym HYPERSONX WHEEL. Dzięki tej cyfrowej funkcji pasażerowie mogą cieszyć się swoją ulubioną ścieżkę dźwiękową towarzyszącą każdej podróży. Wrażenia użytkownika uzupełnia generowany w czasie rzeczywistym dźwięk, który można zmieniać za dotknięciem palca na HYPERSONXWHEEL. Wnętrze BMW Vision Neue Klasse X staje się więc przestrzenią zindywidualizowanych doświadczeń.

Technologia BMW eDrive: jeszcze wydajniejsza szósta generacja.

W Neue Klasse ogólna wydajność pojazdu osiąga nowy poziom. W istotnej mierze to zasługa technologii BMW eDrive szóstej generacji. Oprócz ulepszonych silników elektrycznych obejmuje ona również nowe, teraz okrągłe ogniwa akumulatorów litowo-jonowych. Mają one gęstość energii o ponad 20% wyższą niż w przypadku dotychczasowych ogniw pryzmatycznych. W połączeniu z przejściem na system 800 V przyspieszają one ładowanie nawet o 30 procent. W ciągu dziesięciu minut można wydłużyć zasięg o 300 km. Szósta generacja BMW eDrive zapewnia też zasięg większy nawet o 30 procent. BMW Vision Neue Klasse X wyznacza też nowy rekord pod względem parametrów aerodynamicznych: opór powietrza został zmniejszony o 20% w porównaniu z porównywalnym modelem z obecnego portfolio.

Mniejszy ślad CO2 dzięki produkcji i łańcuchowi dostaw oszczędzającym zasoby.

Do wnętrza opracowano całkowicie roślinne i mineralne powierzchnie niezawierające ropy naftowej. W BMW Vision Neue Klasse X zastosowano je w dolnej części boczków drzwi i w konsoli środkowej. W produkcji elementów formowanych wtryskowo po raz pierwszy zastosowano tworzywa sztuczne z odpadów z morza. W niektórych komponentach udział tego surowca wtórnego pozyskiwanego m.in. ze zużytych sieci rybackich wynosi już 30 procent.

Wybór materiałów i konstrukcja upraszczają demontaż komponentów i dają większe możliwości recyklingu. Progi oraz nakładki przedniego i tylnego zderzaka wykonane są z monomateriałów pochodzących z recyklingu. Nowy model studyjny jest zatem zgodny z zasadą BMW i Vision Circular zaprezentowaną w 2021 r., która koncentruje się na wykorzystaniu monomateriałów w celu zwiększenia możliwości recyklingu.

Neue Klasse wyznacza również nowy rozdział w historii produkcji. Zakłady BMW Group w Debreczynie na Węgrzech zostały zaplanowane i opracowane jako iFACTORY.Wraz z początkiem produkcji Neue Klasse w 2025 roku będzie to pierwszy zakład produkcyjny samochodów BMW na świecie w całości zasilany energią generowaną bez paliw kopalnych.

źródło: BMW

Kia K4 – kompaktowy sedan nowej generacji

Kia ujawniła zdjęcia nadwozia i wnętrza modelu K4. Kompaktowy sedan nowej generacji odzwierciedla odważne podejście marki do ciągłego rozwoju i wnosi do branży odważny i nowatorski design oraz innowacyjne rozwiązania.

Nadwozie kompaktowego sedana K4 – zainspirowane filozofią projektowania marki Kia „Przeciwieństwa, które się uzupełniają”, a w szczególności jej filarem „Moc postępu” – symbolizuje niesłabnącą determinację producenta w tworzeniu jak najbardziej inspirujących, innowacyjnych i estetycznie zaawansowanych rozwiązań z zakresu mobilności.

„Każdy kontur, krzywizna i szczegół K4 zostały starannie przemyślane i wykonane zgodnie z filozofią projektowania „Przeciwieństwa, które się uzupełniają”, łączącą czyste powierzchnie i technologiczne detale w odważną, spójną całość. Każdy detal dodatkowo wzmacnia relację między marką a designem” – mówi Karim Habib, wiceprezes wykonawczy i szef Kia Global Design.

Wygląd zewnętrzny – nowe możliwości dzięki progresywnej dynamice

Styliści marki Kia stworzyli nowoczesny i niepowtarzalny kształt nadwozia, wykorzystując połączenie logicznie ułożonych kwadratów w pozornie nielogiczny sposób, co projektanci nadwozia nazywają „Twist Logic”. Przepływ światła pomiędzy na przemian ułożonymi kwadratami podkreśla kształt, który przebiega przez całe nadwozie. To przełomowe podejście do projektowania jest widoczne zwłaszcza wtedy, gdy na K4 patrzy się z profilu.

Widziana z przodu Kia K4 od razu zwraca uwagę. Pionowe reflektory, umieszczone na skrajnych krawędziach przodu, podkreślają szerokość nadwozia, podczas gdy światła do jazdy dziennej łączą się z poziomymi chromowanymi listwami, aby jeszcze bardziej podkreślić wyrafinowany wygląd K4. Najnowsza wersja oświetlenia, oparta na motywie konstelacji, stanowi dalszą ewolucję charakterystycznego elementu, którym jest tzw. twarz tygrysa.

Patrząc na sedana od tyłu, K4 emanuje tą samą siłą i dynamiką, co z przodu. Pionowe lampy, umieszczone na skrajach nadwozia, przebiegają w dół w stronę szerokiego zderzaka. Dyfuzor wbudowany w zderzak dopełnia całości jako mocny, graficzny detal.

Design wnętrza – połączenie innowacyjnej technologii i wyjątkowego komfortu z atrakcyjnością wizualną i świetną funkcjonalnością

Filozofia projektowania „Przeciwieństwa, które się uzupełniają” wykorzystuje połączenie dwóch pozornie przeciwstawnych koncepcji. To radykalne podejście doskonale ilustruje K4, gdzie „oczekiwana” koncepcja kokpitu zorientowanego na kierowcę spotyka się z „nieoczekiwanym” układem, tworząc niepowtarzalny charakter wnętrza K4.

„Oczekiwanym” w segmencie kompaktowych sedanów jest wnętrze zorientowane na kierowcę, co w przypadku K4 staje się „nieoczekiwane”. Zamiast tradycyjnego układu ekranów i elementów sterujących skierowanych w stronę kierowcy, wnętrze izoluje kierowcę od pasażera za pomocą śmiałego podziału graficznego. Podział ten wyraźnie oddziela dwie przestrzenie – kokpit kierowcy, który ma charakter techniczny od kabiny pasażerskiej, która jest wygodna. Kontrastowe elementy techniczne kokpitu dla kierowcy z elementami zapewniającymi komfort dla pasażera zapewniają idealną równowagę między racjonalnością a emocjami.

Pasażerowie mogą wybierać spośród szeregu opcji oświetlenia, aby oświetlić wyrafinowaną kabinę K4. Na tablicy rozdzielczej dominuje duży centralny ekran i elegancko zaprojektowana konsola środkowa, jeszcze bardziej podkreślająca podział między kierowcą i pasażerem. Klasyczne przyciski i elementy sterujące ograniczono do minimum, a obrotowy kontroler umożliwia szybką i intuicyjną interakcję z funkcjami samochodu. Poniżej znajdują się cztery przyciski, które umożliwiają sterowanie ogrzewaniem, klimatyzacją i wentylacją.

Oferowana jest spora gama nowych wykończeń, materiałów, wzorów i kolorów siedzeń, w tym Szary Medium, Zielony Slate, Brązowy Canyon i Czarny Onyx, które jeszcze bardziej podkreślają wyrafinowany i luksusowy charakter wnętrza K4.

Światowa premiera Kia K4 odbędzie się 27 marca 2024 roku podczas Międzynarodowego Salonu Samochodowego w Nowym Jorku. Kia przeprowadzi transmisję na żywo z premiery w Nowym Jorku, do której wszyscy mogą dołączyć na stronie www.worldwide.kia.com . W klasie kompaktowych sedanów K4 wprowadza nowe standardy w zakresie designu, innowacyjności i jakości jazdy. Kolejne zdjęcia Kia opublikuje przed światową premierą.

Uwaga – dostępność funkcji wymienionych w tej informacji prasowej może różnić się w zależności od poziomu wyposażenia i/lub kraju.

źródło: KIA

Cyprian Osowski nowym dyrektorem marketingu Continental Opony Polska

Z początkiem marca 2024 r. Cyprian Osowski objął stanowisko dyrektora marketingu Continental Opony Polska. Na stanowisku zastąpił Piotra Snakowskiego, który od stycznia tego roku łączył obowiązki dyrektora marketingu oraz dyrektora logistyki.

Cyprian Osowski od początku kariery zawodowej związany jest z branżą motoryzacyjną, a doświadczenie zdobywał w takich firmach jak General Motors Poland czy Accenture. Do zespołu Continental dołączył w 2014 r., od tego czasu pełniąc różne funkcje w obszarze sprzedaży i marketingu. Od 2021 r. kierował działem sprzedaży detalicznej, gdzie odpowiadał za rozwój sieci franczyzowej BestDrive i sprzedaż do klientów segmentu B2C on-line oraz OEM Aftersales. Nowy dyrektor marketingu jest absolwentem Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie na kierunku Zarządzanie.

„Niezmiernie się cieszę, że stanę na czele zespołu marketingu Continental Opony Polska. Jestem pewien, że moje doświadczenie i wiedza przez lata zdobywane w branży automotive przyczynią się do dalszego rozwoju firmy. Przede mną zupełnie nowe wyzwania. Z niecierpliwością i entuzjazmem patrzę w przyszłość” – mówi Cyprian Osowski.

Nowy dyrektor marketingu odpowiedzialny będzie za opracowanie i wdrożenie strategii marketingowej, której celem będzie budowanie świadomości marek grupy Continental, zwiększenie zaangażowania klientów oraz wspieranie wzrostu firmy. Będzie również nadzorować wszystkie działania marketingowe, zapewniając ich spójność i skuteczność na różnych platformach i kanałach komunikacji w Polsce, krajach Bałtyckich, Mołdawii oraz na Ukrainie i Białorusi. W ramach nowej funkcji obejmie nadzór nad działami Marketing communications, Public relations, Pricing and Business intelligence oraz Technical customer service.

***********************

Continental rozwija pionierskie technologie i usługi dla zrównoważonej i połączonej mobilności ludzi i towarów. Założona w 1871 roku firma technologiczna oferuje bezpieczne, wydajne, inteligentne i przystępne cenowo rozwiązania dla pojazdów, maszyn, ruchu drogowego i transportu. W 2023 roku Continental wygenerował sprzedaż na poziomie 41,4 mld euro i obecnie zatrudnia około 200 000 osób w 56 krajach.

Rozwiązania oponiarskie sekcji Tires Group sprawiają, że mobilność staje się bezpieczniejsza, bardziej inteligentna i zrównoważona. Jej portfolio produktów klasy premium obejmuje opony do samochodów osobowych, ciężarowych, autobusów, jednośladów oraz pojazdów specjalistycznych, a także inteligentne rozwiązania oraz usługi dla flot i sprzedawców opon. Continental zapewnia najwyższą wydajność od ponad 150 lat i jest jednym z największych producentów opon na świecie. W roku fiskalnym 2023 sektor opon wygenerował sprzedaż w wysokości 14 mld euro. Dział opon Continental zatrudnia ponad 56 000 osób na całym świecie i posiada 20 zakładów produkcyjnych i 16 zakładów rozwojowych.

Continental Opony Polska oferuje 7 lat gwarancji od daty zakupu na opony do aut osobowych i dostawczych. Wydłużona gwarancja obejmuje także opony osobowe z grupy Continental, m.in. Uniroyal, Barum, Semperit, Viking.

Ostatnie 2 tygodnie rekrutacji do XI edycji Programu Mentoringowego Fundacji Liderek Biznesu

    Mentoring przeżywa obecnie swój rozkwit w Polsce. Jest tematem coraz ważniejszym w firmach, w organizacjach branżowych  i na uczelniach wyższych. Stał się również strategiczną inicjatywą w rozwoju pracowników. Badania pokazują, że profesjonalny mentoring przyspiesza procesy awansu i osiągania celów. Wie o tym najlepiej Fundacja Liderek Biznesu, która właśnie uruchomiła rekrutację do XI edycji Programu Mentoringowego. Nabór do tegorocznej edycji potrwa do 31 marca, a to co ją wyróżnia od wcześniejszych, to dwie ścieżki, w tym specjalna ścieżka kierowana do osób z branży technologicznej.

    Program Mentoringowy Fundacji Liderek Biznesu to kompleksowy, crossbiznesowy projekt, wspierający kobiety i mężczyzn w świadomym kształtowaniu ich kariery zawodowej, doskonaleniu kompetencji przywódczych i rozwijaniu samoświadomości. To formuła, która cieszy się popularnością od ponad 10 lat. W ubiegłym roku w programie wzięło udział 214 par mentoringowych, a, od 2014 roku, program ukończyło 3 tys. uczestniczek i uczestników, w tym około 1600 mentees, wspieranych przez grono ponad 900 mentorów Fundacji Liderek Biznesu, reprezentujących ok. 50 branż. Program ten wyróżnia nie tylko doświadczenie w prowadzeniu takich programów, ale również niezwykle wysoki poziom satysfakcji uczestników – w ostatniej edycji 87% mentees osiągnęło swój cel mentoringowy, a wskaźnik polecenia Programu wśród mentees to 89%, a wśród mentorów 94%.

    Dzięki cyklicznej pracy z mentorem, mentee  nie tylko osiąga postawione przed sobą cele, ale przede wszystkim jest lepiej przygotowany do zmierzenia się z wyzwaniami w przyszłości i bardziej świadomie kieruje swoim rozwojem zawodowym i osobistym. Każda edycja ma swoje hasła przewodnie. W roku 2024 są to: Innowacyjność, Sprawczość, Harmonia. W  programie 4Business Leaders Growth  koncentrujemy się na rozwoju kompetencji przywódczych mentees. Zaś w ścieżce dedykowanej dla IT – 4Tech Leaders Excellence skupimy się nie tylko na rozwoju kompetencji przywódczych w świecie IT, ale również osadzeniu w dynamicznym świecie technologii i budowie bardziej zrównoważonego, różnorodnego i inkluzywnego środowiska w tej branży – mówi Anna Sirocka, prezeska Fundacji Liderek Biznesu.

    Różnorodność w zarządzaniu, czyli co daje udział w programie mentoringowym?

    W otwartym programie mentoringowym uczestnicy mają dostęp do mentorek i mentorów o różnych kompetencjach, doświadczeniach i specjalizacjach. Dzięki łączeniu w pary mentoringowe na podstawie zgłaszanych przez mentees potrzeb mogą oni współpracować z mentorem/ką, który/a najlepiej odpowiada ich indywidualnym potrzebom i celom rozwoju.

     – Istotą mentoringu jest  proces uczenia się poprzez rozmowy rozwojowe, w czasie których mentorzy dzielą się swoim doświadczeniem i wiedzą. Uśmiechamy się, że to taki coaching plus. Dla Fundacji Liderek Biznesu ważne jest także promowanie korzyści z różnorodności w zarządzaniu, zmiana myślenia w środowiskach biznesowych i wspieranie uczestników w ich działaniach i aspiracjach biznesowych – dodaje Monika Jezierska, członkini zarządu Fundacji Liderek Biznesu.

    Dlaczego mentoring jest tak ważny?

    Dobrze przeprowadzony program mentoringowy zmienia postrzeganie siebie i miejsca pracy. Praca z mentorem pozwala mentee rozwinąć skrzydła dzięki zwiększeniu samoświadomość, poznaniu swoich mocnych i słabych stron i podniesieniu kompetencji na wyższy poziom. Mentor to krytyczny ale i życzliwy towarzysz, który towarzyszy rozwojowi mentee, pomagając wdrażać zmiany, których chce mentee.

     – Mentor lub mentorka potrzebny jest każdej osobie, która potrzebuje wsparcia, by ruszyć z miejsca swoją karierę, podjąć istotną dla swojej przyszłości decyzję zawodową, rozwiązać konkretne problemy biznesowe czy rozwinąć swoje kompetencje w określonym obszarze. Rozmowa z mentorem ułatwia podjęcie kluczowych decyzji, pozwoli zobaczyć daną sytuację, wyzwanie lub problem z innej perspektywy. Sesja mentoringowa to również okazja do transferu know-how, czyli eksperckiej wiedzy poza podręcznikowej, będącej efektem wieloletniego doświadczenia zawodowego mentora. – podkreśla Agnieszka Maciejewska, członkini zarządu Fundacji Liderek Biznesu.

    Jak wynika z badań, w przedsiębiorstwach mających programy mentoringowe, mentees awansują pięć razy częściej niż osoby, które nie korzystają ze wsparcia mentorów, a same programy coraz częściej przyczyniają się do zwiększenia różnorodności zatrudnienia, w tym na stanowiskach zarządczych.

    Dwie ścieżki w XI edycji programu mentoringowego

    Założeniem ścieżki Programu ogólnego – 4Business Leaders Growth jest wzmocnienie kluczowych kompetencji związanych z rolą lidera, takich jak innowacyjność, sprawczość i harmonia, co pozwala świadomie rozwijać i kształtować własny styl przywódczy. Udział w tej ścieżce rozwoju to unikalna możliwość kilkumiesięcznej, indywidualnej pracy z osobami, które już odniosły sukces w biznesie, a tym samym szansa na skorzystanie z ich wiedzy i doświadczenia w realizacji własnych celów biznesowych.

    Z kolei założeniem sektorowego programu 4Tech Leaders Excellence jest nie tylko wzmocnienie kluczowych kompetencji związanych z rolą lidera, ale również osadzenie tej pracy mentora z mentee w branży technologicznej, który ma swoje specyficzne wyzwania. W programie będzie też miejsce na przestrzeń do głębokiej refleksji nad dynamicznym światem technologii, zrozumienie skutecznej komunikacji pomiędzy osobami IT oraz ze światem zewnętrznym oraz dążenie do budowy bardziej zrównoważonego, różnorodnego i inkluzywnego środowiska w tej branży. Dodatkowo poprzez warsztaty poruszymy obszary tematyczne takie jak wyzwania stawiane przez m.in: sztuczną inteligencję i technologie przyszłości, digitalizację i transformację cyfrową, równość i inkluzję w technologii, cyberbezpieczeństwo.

    Warsztaty te będą nie tylko źródłem wiedzy, ale także platformą do wymiany praktycznych wskazówek i doświadczeń między liderami biznesu oraz ekspertami w sektorze technologicznym. Poprzez panelowe dyskusje i prezentacje prowadzone przez specjalistów, mentee zyskają okazję do rozwoju swoich umiejętności zawodowych oraz do budowania trwałych relacji opartych na współpracy i wzajemnym wsparciu.

    Więcej informacji o tegorocznej edycji Programu:

    https://www.fundacjaliderekbiznesu.pl/pm/program-mentoringowy-edycja-2024/

    ***

    Fundacja Liderek Biznesu działa od 2014 roku. Tworzą ją kobiety, które osiągnęły sukces zawodowy i dziś wnoszą różnorodne doświadczenia biznesowe do wspólnej idei: promocji przedsiębiorczości, rozwijania talentów oraz wspierania ich aspiracji i niezależności zawodowej.

    Misją Fundacji jest wspieranie ludzi w wykorzystaniu ich potencjału tak, aby służył on im samym, jak i społeczności, którą współtworzą. Współdziałanie kobiet i mężczyzn to wartość w każdym aspekcie życia od biznesu, przez kulturę, politykę po budowanie lepszego społeczeństwa.

     

    Fundacja Liderek Biznesu swoją misję realizuje poprzez:

    • rozwój kompetencji przywódczych kobiet, budowanie różnorodności w biznesie oraz wywieranie zmian w otoczeniu służących promocji kobiet;
    • upowszechnianie wiedzy o  korzyściach z udziału kobiet w zarządzaniu;
    • zmianę sposobu myślenia o ambicjach i aspiracjach kobiet;
    • przekonanie środowisk gospodarczych i politycznych o potrzebie działań na rzecz większego udziału kobiet w zarządzaniu;
    • promowanie dobrych praktyk stosowanych  przez poszczególne państwa, rynki i firmy;
    • wspieranie kobiet w rozwoju kariery zawodowej poprzez programy mentoringowe i warsztaty;
    • budowanie platformy kontaktów w celu wymiany doświadczeń.

    https://www.fundacjaliderekbiznesu.pl/

     

    Sukces razy dwa

    Monika Sacewicz, prezes i Iwona Wierzgała, wiceprezes ApexNet sp. z o.o. opowiadają o 23 latach swojej firmy, kamieniach milowych na drodze rozwoju biznesu i o tym, jak radzić sobie w trudnych chwilach

    Na czym polega specyfika działalności spółki, którą panie kierują?

    Monika Sacewicz: Zajmujemy się szkoleniami w dziedzinie zamówień publicznych, ale też kadr, płac, funduszy unijnych, inwestycji budowlanych i BHP. Przede wszystkim uczymy urzędników, jak zgodnie z prawem wydawać państwowe pieniądze. Pokazujemy im, jak prawidłowo przeprowadzić cały proces postępowania przetargowego, jak przygotować dokumentację i jak ją rozliczyć. Współpracujemy też z klientami, którzy są aktywni na rynku zamówień publicznych, ucząc ich, jak dobrze przygotować oferty, a potem, jak w procesie realizacji zamówienia podchodzić do umów i warunków kontraktów. Słowem – szkolimy obie strony, pomagając im unikać błędów. Zajmujemy się tym już od 23 lat. Wypracowałyśmy pozycję lidera w naszej branży, a z wieloma klientami współpracujemy przez wiele lat.

    Założyły panie firmę zaraz po studiach?

    Iwona Wierzgała: Po studiach obie niezwłocznie wkroczyły w świat pracy, zyskując cenne doświadczenie w firmach prywatnych, głównie w obszarze szkoleniowym i programistycznym. Nasza przedsiębiorcza przygoda rozpoczęła się od skromnego pokoju, gdzie we dwie odmalowałyśmy meble z recyklingu. To były początki pełne wyzwań, ale dziś z dumą możemy powiedzieć, że nasza firma rozrosła się do zespołu 25 osób zajmujących się sprzedażą, marketingiem i przygotowywaniem szkoleń.

    Nie jesteśmy jednak tylko pracodawcami; jesteśmy także współpracownikami dla grupy kilkudziesięciu doświadczonych trenerów specjalizujących się m.in. w zamówieniach publicznych. Część z nich to nasi partnerzy od ponad dwóch dekad, co świadczy o trwałych relacjach, jakie udało się nam zbudować.

    Nie sposób nie zapytać, jak to się zaczęło?

    MS: Jeszcze przed ukończeniu zarządzania i marketingu w SGH podjęłam pracę w Instytucie Studiów Podatkowych Modzelewski i Wspólnicy, a następnie w firmie informatycznej sprzedającej systemy ERP, dzięki czemu poznałam wiążące się z tym zagadnienia zarówno edukacyjne, jak i technologiczne. To pomogło mi w zrozumieniu nowoczesnego funkcjonowania biznesu w oparciu o technologię, a nie tylko pracę ludzką, co okazało się bardzo przydatne w firmie, którą uruchomiłyśmy z Iwoną. Było to w okresie, gdy internet dopiero się wykluwał. Nasza firma była jednym z pierwszych klientów innowacyjnego mBanku, a żeby wysłać bądź ściągnąć maila, łączyliśmy się przez modem i neostradę.

    IW: Nasza historia zaczęła się w firmie Athenasoft, gdzie poznałam Monikę. Moje edukacyjne ścieżki obejmują studia z zarządzania na POU oraz zdobycie tytułu MBA na uczelni Łazarskiego. Początki naszej firmy to było przeszkolenie dwóch klientek w zakresie kosztorysowania przy wykorzystaniu programu, który sprzedawałyśmy i wdrażałyśmy u naszych klientów. To były skromne początki naszej wspólnej drogi do stania się firmą szkoleniową, o czym na samym początku nawet nie myślałyśmy. W tamtym czasie moją specjalizacją było wdrażanie programów do kosztorysowania, czyniących zawód kosztorysanta w pełni funkcjonalnym, a programy, którymi się zajmowałam, miały wspomagać jego pracę. Dzisiaj te programy zdecydowanie zastąpiły tradycyjne podejście, a zawód kosztorysanta stopniowo odchodzi w zapomnienie.

    Na potrzeby rozmowy chciałbym się na chwilę wcielić w rolę właściciela firmy, która planuje zdobyć kontrakt na budowę mostu. Co mogłyby mi panie zaproponować?

    MS: Po pierwsze, musi już zostać ogłoszony przetarg, żeby nasz ekspert, analizując dokumentację przetargową zamawiającego oraz pańskiej firmy mógł ocenić szanse uzyskania zamówienia. Kolejny etap to przygotowanie dokumentacji. Jest to szczególnie ważne, bo nawet mały błąd może spowodować wykluczenie z postępowania lub odrzucenie oferty.

    IW: Warto dodać, że w naszej działalności angażujemy się na dwóch głównych płaszczyznach, dostosowując się do różnych etapów procesu. Pierwszy aspekt to nasza działalność szkoleniowa, która skupia się na przygotowaniu pracowników do profesjonalnego przygotowania ofert przetargowych. Oferujemy szkolenia, które pomagają zrozumieć kluczowe aspekty procesu składania ofert, co może być szczególnie istotne na etapie początkowym. Drugim obszarem naszej działalności jest bezpośrednie wsparcie w procesie przetargowym. Mimo że większe firmy budowlane zazwyczaj posiadają specjalistyczne zespoły zajmujące się przetargami, to czasem mogą potrzebować dodatkowej pomocy. W takich przypadkach oferujemy wsparcie prawne, zwłaszcza w kontekście weryfikacji ofert. Nasze doświadczenie staje się szczególnie cenne w sytuacjach, gdy konieczne jest rozstrzyganie sporów i odwołań, zwłaszcza przed Krajową Izbą Odwoławczą. W takich przypadkach pomoc naszych ekspertów jest wręcz nieoceniona.

    Rynek zamówień publicznych jest bardzo rozbudowany.

    IW: Rynek zamówień publicznych jest wyjątkowo złożony i obejmuje różnorodne sektory oraz instytucje. Przetargi są regularnie ogłaszane na różnych szczeblach, obejmując administrację rządową czy jednostki samorządowe. Istotą przetargów jest równe traktowanie, konkurencyjność, a także transparentność, zwłaszcza tam, gdzie angażowane są środki publiczne.

    Nie można również pominąć roli przetargów w kontekście środków unijnych. Choć nasza firma nie zajmuje się bezpośrednim sporządzaniem wniosków o fundusze z Unii, to nasi eksperci wspierają wiedzą przy efektywnym rozliczaniu tych środków. Wspieramy instytucje i firmy w sprawnym korzystaniu z pozyskanych funduszy unijnych, koncentrując się na etapie ich rozliczeń.

    Wróćmy proszę do tematu rozwoju waszej firmy, jakie były kamienie milowe?

    MS: Organizując drugie szkolenie, zatrudniłyśmy pierwszego pracownika. Pamiętnego dnia – 11 września 2001 roku – pozyskałyśmy kontakt do trenera, który pracuje z nami do dziś. W 2004 roku zostało istotnie znowelizowane prawo o zamówieniach publicznych. A to oznaczało, że znacząco zwiększyła się liczba zamówień na szkolenia, co z kolei pozwoliło nam uzyskać pozycję lidera. Po wejściu Polski do Unii Europejskiej pojawiło się mnóstwo nowych firm szkoleniowych. Nie chciałyśmy z nimi konkurować, proponując coraz niższe ceny. W 2006 roku zorientowałyśmy się, że dzieje się coś złego. Na naszym szkoleniu w Gdańsku pojawiło się niewiele osób, podczas gdy inna sala w tym samym hotelu była wypełniona po brzegi. Dlaczego? Konkurencyjne szkolenie na ten sam temat, ze względu na unijne finansowanie, było bezpłatne. Zareagowałyśmy nietypowo – nie obniżyłyśmy cen, stawiając na jakość i innowacyjność. Była to ryzykowna decyzja, która przyniosła dobre efekty, choć przez pewien czas nie było nam łatwo. Klienci docenili nasz sposób działania, przede wszystkim to, że zatrudniamy najlepszych ekspertów.

    IW: W kontekście rozwoju naszej firmy, ważnym momentem był dzień, który utkwił mi w pamięci. To 11 września 2001 roku, kiedy to udało mi się nawiązać kontakt z trenerami, którzy do dziś są integralną częścią naszego zespołu. Kolejnym istotnym wydarzeniem było zorganizowanie już 10. edycji Dni Otwartych Zamówień Publicznych. To wydarzenia, na które bezpłatnie zapraszaliśmy zainteresowanych z całej Polski. Już przy pierwszej edycji byłyśmy zaskoczone, widząc aż 1,5 tysiąca uczestników. Te dni nie tylko dały nam znaczny punkt zetknięcia z potencjalnymi klientami, ale także stanowiły wyjątkową okazję do zrozumienia rozmiaru specjalistycznego zapotrzebowania w kraju i zidentyfikowania konkretnych problemów branżowych. Warto również podkreślić, że osoby, które uczestniczą w naszych szkoleniach, utrzymują swoje stanowiska niezależnie od zmiany decydentów, co świadczy o trwałych relacjach i zaufaniu, jakie udało się nam zbudować na przestrzeni lat.

    Jak firma przetrwała pandemię?

    IW: W 2011 roku, poszukując innowacyjnych rozwiązań, zdecydowałyśmy się na zorganizowanie serii szkoleń online. Pomimo udanej realizacji, okazało się, że rynek jeszcze nie był gotowy na tego typu rozwiązanie. Kiedy nadeszła pandemia COVID-19, byłyśmy równie przerażone, jak inni właściciele firm szkoleniowych. Pamiętam dokładnie dzień 11 marca 2021 roku, kiedy to otrzymałyśmy informację, że branża szkoleniowa musi wstrzymać swoją działalność. Następnego dnia mieliśmy zaplanowane 4 szkolenia w różnych miejscach, a rezygnacje zaczęły napływać lawinowo. Stanęło przed nami pytanie: co teraz? W ciągu jednej doby przestawiłyśmy naszą działalność na tryb online, korzystając z doświadczeń zdobytych sprzed 10 lat. Okazało się, że mamy w tym dość elastyczne podejście. W paradoksalny sposób, pandemia wzmocniła naszą firmę.

     

    XIV Kongres Stolarki Polskiej już 23 maja! – zapowiedź wydarzenia

    Już 23 maja 2024 roku w Hotelu Warszawianka w Jachrance odbędzie się XIV Kongres Stolarki Polskiej. To właśnie tam będzie biło serce polskiej branży stolarki budowlanej. W ramach kongresowych dyskusji z udziałem ekspertów wyznaczone zostaną dalsze kierunki rozwoju sektora. Prezentujemy szczegóły wydarzenia.

    Organizowany przez Związek POiD Kongres Stolarki Polskiej to prestiż, wiedza i kontakty coroczne miejsce spotkań przedstawicieli branży stolarki budowlanej, reprezentantów świata nauki, polityki i dziennikarzy. Udział w Kongresie jest doskonałą okazją do rozmów o przyszłości sektora i do nawiązania bezcennych kontaktów biznesowych.

    W tym roku program merytoryczny Kongresu Stolarki Polskiej skupiony będzie na szansach i wyzwaniach, przed jakimi stoi branża materiałów budowlanych w obliczu przemian politycznych, ekonomicznych oraz społecznych.

    W ramach bloków tematycznych Kongresu omówione zostaną m.in. takie zagadnienia jak: stagnacja gospodarcza i jej wpływ na rynek stolarki, czy preferencyjny kredyt oraz ulgi na termomodernizację mogą w szybkim tempie pobudzić branżę oraz jak budować europejską i globalną konkurencyjność sektora. Ważnymi tematami dyskusji będą również: transformacja energetyczna budownictwa i związane z nią zielone przemiany, a także prezentacja kluczowych trendów marketingowych w 2024 roku.

    Tegoroczny Kongres odbędzie się podczas jednego dnia, którego zwieńczeniem będzie wieczorna Gala Orłów Polskiej Stolarki z uroczystym bankietem i emocjonującym wręczeniem prestiżowych, branżowych wyróżnień.

    Udział w Kongresie daje uczestnikom solidną porcję unikalnej wiedzy z pierwszej ręki i zapewnia przedstawicielom firm informacje niezbędne do sprawnego funkcjonowania we współczesnym, szybko zmieniającym się świecie.

    Serdecznie zapraszamy na XIV Kongres Stolarki Polskiej, który odbędzie się 23 maja 2024 roku w Hotelu Warszawianka**** w Jachrance.

    Rejestracja na wydarzenie zostanie otwarta w marcu.

    Spotkajmy się na Kongresie Stolarki Polskiej!

    Uczłowieczenie networkingu

    Spojrzenie na wydarzenia biznesowe przez pryzmat poświęcenia uwagi uczestnikom jest przepisem na sukces – opowiada Kuba Janas, producent konferencji w londyńskim magazynie finansowym Investment & Pensions Europe, i co-founder w ExtraMile, butikowym konsultingu eventowym

    Zawodowo tworzysz wydarzenia i projektujesz doświadczenia dla ich uczestników. Dużo pracujesz z ludźmi. Pozwól, że zacznę lekko prowokacyjnie – czy lubisz ludzi?

    Przyznam, że zaskoczyłeś mnie tym pytaniem, ale zdecydowanie – tak. Ludzie oraz ich potrzeby muszą być zawsze w centrum uwagi. Na każdym etapie projektowania wydarzenia zadaję sobie pytanie, czy sam skorzystałbym na uczestnictwie w evencie. Takie podejście może wydawać się egoistyczne, ale jest zupełnie odwrotnie. Będąc częścią ekosystemu, biorę udział w wielu wydarzeniach, zarówno jako ich organizator, prowadzący, jak też – najczęściej – uczestnik. To właśnie ta ostatnia rola pozwala mi uzyskać najszerszą perspektywę i wgląd w potrzeby odbiorców.

    Bez względu na branżę? Każda ma przecież swoją własną publiczność, a i ich oczekiwania diametralnie się różnią.

    To sprawy uniwersalne dla wszystkich branż. Zwyczajowo dzielę każdy projekt na cztery główne obszary: format, agendę, doświadczenie oraz wymianę wiedzy. Dwa pierwsze są o tyle ważne, że to właśnie one zarządzają oczekiwaniami uczestników od samego początku – jeszcze przed rozpoczęciem samego wydarzenia. Pozwalają na oddech między sesjami. Brak przemyślanego formatu, za to z przeładowaną agendą – to prosta droga, aby stworzyć konferencję, gdzie nie ma chwili, by wymienić się pomysłami czy wizytówką. Trzeba bowiem pędzić z jednego wykładu na drugi.

    Czy tylko mnie nasuwa się porównanie do szkoły?

    Tak, a to mocno wpływa na odbiór. Przecież nie o to chodzi! Wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, jak trudno w pełnym skupieniu wysiedzieć cały dzień na kolejnych prezentacjach. Organizatorzy, często niezamierzenie, stawiają na pasywność uczestników. Zupełnie się zapomina, że podczas wydarzeń sektorowych mamy pod jednym dachem grupę specjalistów, którym w ten sposób zabieramy możliwość rozmowy – lub nakazujemy wybór pomiędzy kolejną prezentacją a okazją do rozmowy z zaproszonymi ekspertami. Zamiast marnować ten potencjał, wykorzystajmy go i ułóżmy agendę tak, by uczestnicy mieli szansę przetrawić przekazaną wiedzę, ale też skonfrontować swoje spojrzenie ze współuczestnikami oraz poznać samych prelegentów.

    Jak ten UX i wymiana wiedzy powinny wyglądać w praktyce?

    Podczas prowadzenia warsztatów zawsze stawiam na wciągnięcie odbiorców w rozmowę. Dążę do tego, by uczestnicy zapomnieli o mnie i skoncentrowali się na rozmowie, która ostatecznie prowadzi do wymiany wiedzy. Mam wesprzeć ich w osiągnięciu tego celu, nie zastąpić. Moderując panel,kieruję się tą samą zasadą. Pamiętam, że prócz gości na scenie mamy też gościa regularnie pomijanego – mowa o wszystkich ludziach zgromadzonych na sali. Nie chcę, aby byli biernym tłem. Z mojego doświadczenia wynika, że aktywne wykorzystanie ich znajomości tematu, skonfrontowanie ich perspektyw z tymi wyrażanymi przez moich rozmówców oraz bezpośredni kontakt z panelistami przełoży się na kumulatywny wzrost wiedzy, a zarazem obniży barierę wejścia do późniejszej dyskusji w trakcie networkingu.

    Unikaliśmy tego słowa, ale musiało ono w końcu paść. Czy według ciebie networkingu można się nauczyć? I jeśli tak, to czy organizatorzy o tym pamiętają?

    Cieszę się, że wreszcie padło. Networking to sól każdego eventu, a mimo to rzadko działa tak, jak powinien. To umiejętność, którą jako organizatorzy musimy pielęgnować u uczestników i oferować im jak najlepsze warunki, by mogli podnosić swój skillset. Zapewnienie przestrzeni fizycznej jest istotne; to wiedza powszechna. Ale dopiero przestrzeń mentalna, złapanie tego oddechu, o którym wspominałem wcześniej, realnie przekłada się na nieskrępowaną wymianę myśli. W chwili, gdy nasze wydarzenie przeładujemy treścią, to będzie ono imponująco wyglądać na papierze, ale niekoniecznie w pełni zadowoli uczestników. Zabierzemy im czas, który mogliby inaczej spożytkować. Wrócę do włączania ludzi na sali do dyskusji – robię to zawsze na jak najwcześniejszym etapie, zamiast czekać do ostatnich minut na jedno czy dwa szybkie pytania. Rozmowa to współpraca, a nie wykład ex cathedra.

    Z tym, że musi być na to czas

    Zarówno czas, jak i zaangażowanie. Zauważyłeś, że aspekt dzielenia się wiedzą często nie działa na konferencjach? Przebodźcowanie i przeładowanie agendy często ma kompletnie odwrotny efekt od zamierzonego. Wiele osób czuje się zniechęconych kolejnym panelem lub prezentacją i wybierają odpisywanie na maile. Inni po prostu omijają sesje, ze stratą dla uczestników, ekspertów, sponsorów i organizatorów. Wcale nie musi tak być. Prowadząc wydarzenie, bardzo zwracam na to uwagę, bo puste sale nikomu nie służą. Są sposoby, żeby pomóc uczestnikom w wyłuskaniu najważniejszych informacji z danej sesji. Często w połowie i pod koniec eventu robię krótkie podsumowanie składające się z najważniejszych tematów, liczb, nieoczywistych faktów. To nie tylko szansa na podkreślenie tego, o czym dyskutowano, ale okazja, by zasugerować temat do dyskusji przy kawie czy winie. Przydaje się także nieco później do przygotowania choćby postu na media społecznościowe dla tych, którzy dotrzeć nie mogli.

    Organizatorzy nie są jednak samotną wyspą i wydarzenia zazwyczaj mają kilku wiodących partnerów ze swoimi potrzebami. Jak wiadomo, oczekiwania sponsorów niekoniecznie są tożsame z oczekiwaniami uczestników. Jak więc podejść do tego tematu w sposób satysfakcjonujący dla obydwu stron?

    Partner chce pozycjonować się jako ekspert; nie może to jednak być jednoznaczne z prowadzeniem sprzedaży. Układając agendę, definiujemy formułę i charakter poszczególnych jej elementów. To właśnie ten moment jest kluczowy dla osiągnięcia równowagi pomiędzy przekazywaniem treści a stworzeniem przestrzeni do wymiany wiedzy. Chcemy spowodować, aby uczestnik zdobył wiedzę domenową; sprowokować do spojrzenia na tematykę ze świeżej perspektywy, a nie tylko informować o tym, w jaki sposób sponsor lub partner realizuje swoje cele korporacyjne. Jeśli błędnie rozłożymy akcenty, to możemy doprowadzić do sytuacji, w której szereg firm zaprezentuje swoje dokonania uczestnikom, którzy najpewniej i tak już o nich słyszeli. W efekcie może to negatywnie wpłynąć na ogólną ocenę doświadczenia przez uczestników – wyjdą z niego z przeświadczeniem, że wzięli udział w grupowym deja vu. To organizator jest odpowiedzialny za współpracę z partnerami, żeby przekaz z wydarzenia przygotował grunt pod wartościowy networking. Głos uczestników oraz zapewnienie tego, by speakerzy byli dostępni w trakcie mniej formalnych rozmów, również bardzo pomaga.

    Czyli networking jest dla ludzi, a nie ludzie dla networkingu?

    Jest dokładnie tak, jak mówisz. Gdy spojrzymy na poszczególne części składowe każdego wydarzenia, o których rozmawialiśmy – projektowanie formatu, planowanie agendy, bieżącą oraz otwartą komunikację z partnerami, dbanie o wymianę myśli i opinii podczas eventu, a także inkluzywny hosting – to w ujęciu ogólnym powstaje  zjawisko, które nazywam uczłowieczeniem networkingu. Wysiłek organizatorów jest skupiony na tym, aby wszyscy uczestnicy mieli słuszne poczucie, że wydarzenie jest dla nich, a nie oni dla wydarzenia.

    Lepiej zaprojektowana agenda i format, nacisk na doświadczenie oraz wymianę wiedzy – czy te cztery wartości wymyśliłeś sam?

    Nie, to raczej efekt doświadczenia, wzlotów i upadków przy współtworzeniu konferencji finansowych, prawniczych i technologicznych. Dla korporacji, domów mediowych i NGOsów  – od Reyjkaviku, przez Londyn, Madryt i Paryż, po Amsterdam, Brukselę i Kopenhagę. Jednocześnie wiara w te elementy stanowi też punkt wyjścia do nowej inicjatywy o nazwie ExtraMile, którą współtworzę z Karoliną i Michałem, moimi przyjaciółmi. Są podobnie myślącymi profesjonalistami równie silnie przekonanymi o konieczności postawienia człowieka w centrum każdego eventu.

    Co do czterech wartości – przypomina mi to trochę theory of marginal gains – teorię zaczerpniętą zarówno ze świata finansów, jak i historii przytoczonej w „Atomowych nawykach” autorstwa Jamesa Cleara. Opisuje on decyzję brytyjskiej federacji kolarskiej o koncentrowaniu się na dotychczas ignorowanych obszarach i szukaniu tam mikroskopijnych przewag; jednak w ujęciu łącznym prowadzących do osiągnięcia wcześniej nieosiągalnych wyników i seryjnym wygrywaniu. Z chęcią opowiemy o tym, w jaki sposób przekładamy to na konsulting eventowy oraz konferencje, które tworzymy. Zapraszam na kawę do Trend House lub Cambridge Innovation Center, gdzie regularnie można nas spotkać. Dobre espresso to zawsze świetny pomysł, aby rzucić praktyczne światło na to, co robimy.

     

    rozmawiał Adrian Kondrat, VC in the CEE

     

     

     

    ExtraMile

    ExtraMile to efekt synergii trójki profesjonalistów z bogatym, międzynarodowym doświadczeniem (od Londynu przez Brukselę po Zagrzeb). Kuba Janas wraz z Karoliną Lewandowską i Michałem Kramarem oferują usługi szytego na miarę konsultingu eventowego – budują formaty, prowadzą hosting wydarzeń, wspierają technicznie partnerów. Stawiają na bezpośredni, ludzki vibe, jednocześnie robiąc rzeczy wartościowe w obszarach takich, jak networking oraz „community building”.

     

     

    Kuba Janas

    Producent konferencji oraz dziennikarz pracujący w londyńskim magazynie finansowym Investment & Pensions Europe. W grudniu 2023 r. wraz z dwójką przyjaciół współzałożył ExtraMile, czyli butikowy konsulting eventowy, gdzie odpowiada za prowadzenie konferencji i moderację paneli.

    Od 2021 r. jest również członkiem zarządu Fundacji PLUGin – organizatora Polish Tech Daya, diasporowego festiwalu poświęconego przedsiębiorczości, innowacyjności i technologii, organizowanego w Londynie, Paryżu i Warszawie. Po 12 latach mieszkania za granicą, 1,5 roku temu wybrał Warszawę.

     

     

    Adrian Kondrat

    VC in the CEE, podcascie o ekosystemie venture capital w Europie Środkowo-Wschodniej. Opowiada o ludziach, którzy wspierają founderów i startupy – od projektu do produktu. Podcast jest dostępny na wszystkich wiodących platformach podcastowych. Współzałożył startup z branży Adtech i od 2019 roku jest zaangażowany w tworzenie konferencji technologicznych, w tym Pitch To London i Polish Tech Day, które promują polskie startupy za granicą. Dodatkowo nadzoruje obszar Customer Experience (CX) dla znaczącego brytyjskiego magazynu inwestycyjnego.

    Ważne Informacje

    Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

    Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

    Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...

    Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

    Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

    Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

    Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

    Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

    Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...

    XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo – spotkanie liderów branży

    XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo odbędzie się już 19 marca 2026 roku w Regent Warsaw Hotel. Wydarzenie, organizowane pod patronatem m.in. Ministerstwa...