.
Strona główna Blog Strona 362

Wektory 2016 rozdane!

Prestiżowe nagrody Pracodawców Rzeczypospolitej Polskiej trafiły tym razem do 7 laureatów – osobistości oraz instytucji, które w ubiegłym roku osiągnęły wyjątkowe sukcesy lub zaważyły na rozwoju polskiej gospodarki.

– Witam Państwa po raz piętnasty na uroczystości wręczenia Wektorów, które dostają tylko ci, którzy potrafią swoją działalnością wskazać kierunek innym. Powinniśmy ich naśladować! – powiedział rozpoczynając uroczystą galę Andrzej Malinowski, Prezydent Pracodawców Rzeczypospolitej Polskiej. Zaznaczył też, że polscy przedsiębiorcy powinni pracować w warunkach stabilności, a do tego potrzeba większego zaangażowania we współpracę ze strony rządowej. – Rok 2016 był rokiem dobrej zmiany, rok 2017 powinien być rokiem jeszcze lepszej zmiany – podkreślił Prezydent Andrzej Malinowski.

List z gratulacjami dla Pracodawców Rzeczypospolitej Polskiej oraz laureatów przesłał Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda. – Przekazuję Pracodawcom Rzeczypospolitej Polskiej wyrazy wdzięczności za zaangażowanie na rzecz rozwoju rodzimej przedsiębiorczości i nowoczesnej polskiej gospodarki. Doceniając ideę przyznawania nagród „Wektory” serdecznie gratuluję wszystkim Laureatom – można przeczytać w przesłanym liście.

Wektory przyznawane są już od 2002 roku i konsekwentnie pokazują dokąd zmierza polski biznes. Trafiają do przedstawicieli świata gospodarki, nauki, kultury, polityki i mediów, którzy swoją działalnością wyznaczyli godne naśladowania standardy albo wypracowali nowatorskie rozwiązania – gospodarcze lub społeczne. Instytucje i firmy również mogą tę nagrodę zdobyć jako uhonorowanie ich wsparcia dla rozwoju przedsiębiorczości czy osiągnięć biznesowych.

Wektory 2016 otrzymali:

STRABAG Sp. z o.o.
Za 30-letni udział w budowie polskiej infrastruktury z wykorzystaniem najnowszych technologii.

Alfred Watzl,Wojciech Trojanowski, zarząd STRABAG Sp. z o.o.

Mariusz Książek – prezes MARVIPOL
Za konsekwentną budowę polskiej grupy kapitałowej, lidera w biznesie developerskim i motoryzacyjnym.

Nagrodę odbiera prezes MARVIPOL S. A. Mariusz Książek

EuroAfrica Shipping Lines
Za systematyczne i wieloletnie budowanie firmy o światowej renomie – największego prywatnego polskiego armatora.

3M Poland Sp. z o.o.
Za sukcesy w dziedzinie wykorzystania najnowszych technologii oraz wzorową współpracę z lokalnym biznesem i społecznością, zawsze uczciwą i konsekwentną.

Prof. Dieter Kempf przewodniczący Federacji Przemysłu Niemieckiego
Za docenienie potencjału polskiej gospodarki oraz jego wykorzystanie przez współpracę polskich i niemieckich przedsiębiorstw.

Deutsche Messe AG
Za promowanie polskiej gospodarki poprzez nadanie Polsce statusu kraju partnerskiego na Targach Przemysłowych Hanower 2017.

Zbigniew Benbenek prezes rady nadzorczej ZPR Media SA
Za konsekwencję i wytrwałość w tworzeniu polskiej grupy medialnej.

Źródło: Pracodawcy RP

 

Osobiste centrum marketingu

    ManagerOnline

    Terminal POS przestał być już wyłącznie narzędziem pośredniczącym w transakcji między klientem a punktem handlowo-usługowym

    Polskie ePłatności, które specjalizują się w procesowaniu płatności bezgotówkowych i dostarczaniu nowatorskich usług dla biznesu, we współpracy z firmą XtraPlan przygotowały innowacyjne rozwiązanie marketingowe, mające na celu poprawę konkurencyjności kluczowego sektora wzrostu gospodarczego Polski, czyli małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP). PeP wspólnie z XtraPlan dostarczy przedsiębiorcom to innowacyjne narzędzie marketingowe za cenę równą kosztom jednej filiżanki kawy. Marketing jest nieocenionym instrumentem, który pozwala na dopasowanie działań firmy do potrzeb rynku, wychodząc tym samym naprzeciw oczekiwaniom klientów. Posiadanie terminala płatniczego w przedsiębiorstwie nie tylko umożliwia klientom dokonywanie płatności z użyciem karty, lecz także daje wymierne korzyści właścicielom punktów handlowo-usługowych poprzez możliwość dodatkowego zarabiania na oferowanych na terminalu POS usługach. Akcje marketingowe, jakie przedsiębiorcy mogą przeprowadzać za pomocą tego urządzenia, są sprawdzonym sposobem na pozyskanie nowych klientów oraz odpowiedzią na potrzeby tych, którzy odwiedzają już daną placówkę, a firmie zależy na ich lojalności.

    Centrum marketingowe w terminalu
    – Polskie ePłatności proponują interesujące narzędzia marketingowe w postaci programów lojalnościowych dostosowanych do potrzeb danego przedsiębiorstwa. Jednym z nich jest możliwość generowania kuponów rabatowych z poziomu terminala. Dzięki temu przedsiębiorca samodzielnie może tworzyć kampanie promocyjne, kontrolować czas ich trwania i dynamicznie zmieniać ich parametry – wszystko z poziomu logowanej Strefy Klienta na swoim komputerze. Dzięki funkcjom terminala przedsiębiorca może również zamieścić dodatkowe informacje na paragonie, nawiązując tym samym relację z klientem i zachęcając go do kolejnej transakcji – mówi Janusz Diemko, prezes Polskich ePłatności.

    Dzięki terminalowi POS poprawi się również wizerunek przedsiębiorstwa i wzrosną jego zyski. Sklep i bankomat w jednym? Nie ma problemu – jedną z usług oferowanych na terminalu płatniczym jest cash back, umożliwiająca posiadaczom kart Visa i MasterCard wypłatę gotówki podczas zakupów. Poprzez udostępnienie tej usługi swoim klientom właściciel firmy może zredukować koszty związane z akceptacją kart płatniczych nawet o 25 proc., a klient doceni to, że właściciel lokalu dba o jego czas i bezpieczeństwo, zyskując dodatkowo wizerunek nowoczesnego przedsiębiorcy.

     Kolejną usługą pozwalającą zwiększać zyski i poszerzyć grono klientów o odwiedzających obcokrajowców jest DCC, czyli możliwość przyjmowania płatności w walucie karty jej posiadacza. Oprócz zyskania wizerunku nowoczesnego przedsiębiorcy usługa ta przynosi korzyści klientowi, który zna kurs przewalutowania już w momencie zapłaty. Co ważniejsze, DCC obniża każdorazowo prowizję od transakcji nawet do 0!

    Dla każdego przedsiębiorcy PeP eXtraPlan umożliwia realizację działań marketingowych nawet najmniejszym przedsiębiorstwom, które chcą dotrzeć do szerszego grona klientów. Dzięki współpracy Polskich ePłatności z XtraPlan na rynku pojawiła się usługa umożliwiająca małym firmom wdrożenie rozwiązań marketingowych, stosowanych przez duże korporacje. Oferta przewiduje dedykowaną opiekę merytoryczną oraz dodanie do wachlarza działań marketingowych narzędzi, których potrzebuje każdy przedsiębiorca, takich jak stworzenie i bieżąca aktualizacja sklepu internetowego, aktywne budowanie bazy klientów oraz przeprowadzanie badań ich satysfakcji, możliwość generowania kampanii kuponowych, obecność w mediach społecznościowych i wiele innych. Rozwiązania te zostały skutecznie wprowadzone i przetestowane na rynkach USA, Europy Zachodniej i Azji.

    – Stworzyliśmy PeP eXtraPlan, ponieważ obu firmom zależy na rozwoju polskich małych i średnich przedsiębiorstw. Małe firmy uważają, że nie dysponują odpowiednimi funduszami na realizację rozwiązań stosowanych przez wielkie korporacje. PeP eXtraPlan dopasowuje narzędzia marketingowe, którymi operują wielkie przedsiębiorstwa, do funduszy każdej, nawet najmniejszej firmy. Dostosowaliśmy cenę usługi do portfela przedsiębiorcy tak, aby nawet najmniejsza, jednoosobowa firma mogła sobie pozwolić na nabycie takiej usługi, poprawiając tym samym swoją sytuację na rynku – komentuje Andrzej Mroziński, prezes XtraPlan Polska. Poprawne wykorzystanie narzędzi marketingowych wiąże się z wymiernymi korzyściami zarówno dla klientów, jak i przedsiębiorców. Warto zadbać o efektywne wdrażanie działań marketingowych, ponieważ dzięki temu skutecznie i przy niskich nakładach finansowych zaspokojone zostaną potrzeby stałych klientów, grono nowych klientów będzie się stopniowo powiększać, a przede wszystkim wzrośnie zysk przedsiębiorstwa.

    Cyfra czy analog?

      Warszawskie targi Audio Video Show, które na początku listopada odwiedziły tysiące miłośników dobrej klasy dźwięku i obrazu, dowodzą, że ten segment rynku dynamicznie się rozwija

      W brew obiegowym opiniom łatwy dostęp do multimediów, który umożliwiają proste odtwarzacze (np. telefony i tablety), wcale nie zahamował popytu na urządzenia wysokiej klasy, nierzadko kosztujące tyle, co porządny samochód. Skalę zjawiska najlepiej ilustruje to, że wystawcy 20. AVS nie zmieścili się na stadionie PGE Narodowym, więc organizatorzy wynajęli też sale i pokoje w hotelach Sobieski i Golden Tulip… Niewątpliwy magnes stanowiły prezentacje systemów Hi-Fi, z których najdroższy kosztował 2,2 mln zł. Audiofile mieli możliwość przetestowania legendarnych kolumn B&W 800 D3, 100-kilogramowych wież Naim Statement (za 800 tys. zł), nowych głośników Bang & Olufsen BeoLab 90 (o kosmicznym kształcie) i tubowych Avantgarde Duo XD. Znaczną powierzchnię ekspozycyjną zajęli producenci słuchawek, wśród których były m.in. Sennheiser Orpheus (za 250 tys. zł). Miłośnicy techniki wideo mogli wziąć udział w pierwszej publicznej prezentacji laserowego telewizora SIM2 xTV oraz nowości Samsunga (SUHD) i Philipsa (OLED 4K). W konferencji prasowej wziął udział szef największej na świecie firmy wytwarzającej gramofony Pro-Ject – Heinz Lichtenegger, który nigdy nie stracił wiary w to, że płyty winylowe muszą przetrwać rewolucję CD, ponieważ są najlepszym nośnikiem muzyki. Kiedy inni sprzedawali swoje kolekcje longplayów, on je kupował. W związku z tym dziś ma 25 tys. czarnych płyt, w znacznej części unikalnych.

      Zadebiutował w biznesie, gdy miał 18 lat, jako sprzedawca hi-endowego sprzętu w najlepszym salonie w Wiedniu. Dwa lata później założył własny sklep, a następnie firmę Audio Tuning zajmującą się importem i sprzedażą sprzętu Hi-Fi. Teraz jest jego największym dystrybutorem w Austrii. Międzynarodową karierę zrobił dzięki firmie Pro-Ject, która powstała w 1991 r., gdy nikt nie wierzył w odrodzenie gramofonów i winyli. Dziś jest ich największym światowym producentem. Pro-Ject wykorzystał wieloletnie doświadczenia czeskiej fabryki Tesla, gdzie odbywa się produkcja. W katalogu firmy można też znaleźć kilka modeli kolumn, wzmacniaczy, przedwzmacniaczy gramofonowych, streamerów itp. Kolejnym ważnym gościem targów był Christopher Cabasse, prezes firmy znanej przede wszystkim dzięki kultowym kolumnom La Sphere w formie kuli – zdaniem znawców najlepszych z możliwych… Warto podkreślić, że nazwisko Cabasse związane jest z muzyką od 1730 r., przodkowie dzisiejszego szefa zajmowali się budowaniem instrumentów smyczkowych i strunowych przez prawie osiem pokoleń.

      – Firma w obecnym kształcie powstała w 1950 r., mój ojciec był wielbicielem muzyki klasycznej, a później jazzu, i pragnął odtworzyć w warunkach domowych to, czego doświadczał w sali koncertowej – opowiada Christopher Cabasse. – W tamtych czasach muzykę odtwarzało się w wersji mono, nie było jeszcze mowy o Hi-Fi, a nasza firma zajmowała się produkcją głośników i wzmacniaczy. We wczesnych latach 50. kolumny Cabasse projektowane były na użytek filmów produkowanych w technice CinemaScope. Już w latach 50. były to głośniki wielokanałowe, pracujące w siedmiokanałowym systemie Discret, dzięki czemu można było uzyskać efekt lepszy od stereo. Wraz z rozwojem nowych technologii udało nam się stworzyć głośnik koaksjalny, który dzięki sferycznej obudowie pozbawionej kątów ostrych tworzy jedną sferę drgań, promieniując dźwiękiem w tej samej osi. Obecnie zatrudniamy około 40 osób. Roczny obrót firmy to około 10 mln euro. Jesteśmy obecni na paryskiej giełdzie. Firma Cabasse należy obecnie do AwoX, francuskiej firmy zajmującej się oprogramowaniem i urządzeniami multimedialnymi. Od 2000 r. nie jest to już firma rodzinna, jestem tutaj ostatnim Mohikaninem. Do tego, co robię, mam stosunek emocjonalny – jestem uzależniony od muzyki. Kiedyś grałem na bębnach, a jako nastolatek byłem nawet członkiem zespołu rockowego. Teraz chętnie sięgam po muzykę klasyczną. Ogromne, okrągłe kolumny La Sphere napędzał sprzęt kolejnej wysoko cenionej w branży firmy Chord Electronics, której założycielem jest John Franks.

      – Zaczynałem 25 lat temu w moim garażu i sprawdzało się to całkiem nieźle przez kilka lat – wspomina John Franks. – Od zawsze byłem wielbicielem elektroniki, sprzętu Hi-Fi i rzecz jasna muzyki. Karierę zawodową zaczynałem jako inżynier zajmujący się elektroniką techniczną. To wtedy zafascynował mnie proces projektowania i tworzenia Hi-Fi. Kiedy założyłem firmę, szybko okazało się, że potrzebna mi będzie pomoc, dlatego powiesiłem ogłoszenie w lokalnym sklepiku. Napisałem, że potrzebuję kogoś do składania elektroniki. Odpowiedziało trzech nastolatków, którzy wkrótce zaczęli dla mnie pracować. Jednym z nich był Matthew Bartlett, który po około 18 miesiącach rozpoczął studia, a potem znalazł inną pracę, ale stwierdził, że najlepiej pracowało mu się ze mną i tak to trwa już od 25 lat. Zatrudniamy obecnie 26 osób, a roczny dochód firmy sięga około 10 mln funtów. Jestem jedynym właścicielem tej firmy. Wciąż czuję się w pełni sił i dostatecznie młody, żeby ją prowadzić. Mam szczęście wciąż pracować ze wspaniałymi ludźmi. Mam wrażenie, że nie ma takiego zadania, któremu nie bylibyśmy w stanie stawić czoła. Oferujemy szeroki zakres produktów – od bardzo dużych wzmacniaczy i przedwzmacniaczy do siedmiu produktów, które należą do gamy Choral, umożliwiającej bardziej awangardową aranżację w nietypowy sposób dzięki różnorodnym podstawom. Najbardziej istotne są dla nas urządzenia wykorzystujące technologię DAC, którą rozwinęliśmy dzięki współpracy z Robertem Wattsem – wybitnym inżynierem technologii cyfrowych.

      – Współpracuję z Chord od roku 1998, ale działałem też jako projektant dla innych firm – dodaje Robert Watts. Zaprojektowałem między innymi silikonowe chipy, które zostały opatentowane. Pierwszym projektem, nad którym pracowałem z Johnem, był przetwornik analogowo-cyfrowy DAC 64. Zyskał on już status produktu kultowego, dając początek kolejnym projektom. Nasz najbardziej zaawansowany przetwornik DAC DAVE jest równocześnie cyfrowym przedwzmacniaczem. Czterech cytowanych wyżej prominentnych przedstawicieli branży namówił na przyjazd do Polski Milan Weber, właściciel dystrybucyjnej firmy Voice, która w tym roku obchodzi 20-lecie działania. Przykład Voice dowodzi, że w dziedzinie wysokiej klasy Hi-Fi najlepiej sprawdza się bezpośrednia bliska współpraca z producentami i dystrybutorami. Dla finalnych użytkowników, wśród których dominują zaawansowani hobbyści, ważne jest to, by znakomite urządzenia sygnowali wybitni fachowcy, a nie bezimienni inżynierowie…

      Cyfra_czy_analog2– Zawsze słuchałem muzyki i zbierałem płyty, choć ich zdobycie w okresie przed 1989 r. graniczyło z cudem – wspomina Milan Weber. – Dla mnie najważniejsza jest satysfakcja hobbystów takich jak ja, dla których najważniejszymi rzeczami w życiu są muzyka i sposób, w jaki jej słuchamy. To właśnie z myślą o nich stworzyłem portal Fanalog, na którym można znaleźć mnóstwo ciekawych informacji o muzyce, płytach, gramofonach i innych urządzeniach Hi-Fi. Na marginesie – mam wrażenie, że media niesłusznie pogrzebały nadal znakomity standard CD, tak jak to się stało 25 lat temu z czarnymi płytami, które triumfalnie wróciły na rynek. Jerzy Nowak, właściciel firmy Trimex, który od 25 lat sprowadza do Polski sprzęt Hi-Fi czołowych marek, a jednocześnie z niespożytą energią upowszechnia wiedzę o technologiach, od 1993 r. jest bezpośrednim dystrybutorem urządzeń projektowanych przez Petera Lyngdorfa, najważniejszego wizjonera branży; twórcy i szefa kilku znanych firm high-end, w tym: Dali, Snell Acoustics, NAD Electronics oraz Gryphon Audio. Opracował pierwszy na świecie pełny zakres korekcji pomieszczeń DSP oraz zaprojektował pierwszy w pełni cyfrowy, spełniający najbardziej wyśrubowane kryteria wzmacniacz TACT Millennium (w 1998 r.). Jest też założycielem firmy Steinway Lyngdorf, którą powołał wspólnie ze Steinway & Sons – słynnym producentem (od ponad 150 lat) najlepszych na świecie fortepianów.

      – Pomysły Petera Lyngdorfa, którego znam osobiście od dwudziestu kilku lat i zdarzało mi się zasugerować mu pewne kierunki rozwiązań, zmieniły nieodwracalnie branżę i będą miały decydujący wpływ na jej rozwój – mówi Jerzy Nowak. – Wzmacniacz Millennium oznaczał prawdziwą rewolucję. Okazało się, że urządzenie cyfrowe może być równie dobre, a nawet lepsze niż zaawansowane konstrukcje analogowe. Chociaż wiedza i rozum podpowiadają mi, by kibicować wzmacniaczom cyfrowym, to serce i lata doświadczeń powodują, że wysoko cenię również wzmacniacze lampowe. Szczególnie godny polecenia jest najnowszy produkt firmy Lyngdorf – wzmacniacz TDAI-2170, który ustanowił nowy standard w odtwarzaniu dźwięku. Jest w pełni cyfrowy, spełnia warunki aktualizacji software’owej, ma modułową konstrukcję wejść i, co szczególnie ważne, technologię korekcji pomieszczeń RoomPerfect. Z mojego punktu widzenia stanowi wzór jakości dźwięku, a w dodatku zachowuje doskonałą relację jakości do ceny.

      Spośród firm, które reprezentuje w Polsce Trimex, szczególną rolę odgrywa Unison Research – jeden z najlepszych na świecie producentów wzmacniaczy lampowych, które nie tylko doskonale reprodukują dźwięk, lecz także wyglądają jak technorzeźby. I trudno się temu dziwić, urządzenia te powstają w ojczyźnie designu – we Włoszech. Najdoskonalsze odzwierciedlenie tej idei stanowi wzmacniacz Absolute 845 SE, który znajduje nabywców, choć kosztuje 168 tys. zł. Nie znaczy to, że Unison Research oferuje wyłącznie urządzenia z tak wysokiej półki. Ceny wzmacniaczy zaczynają się od 8 tys. zł. Obecnie firmą kieruje Bartolomeo Nasta, syn założyciela. Podobnie jak w przypadku słynnych manufaktur zegarkowych firma słynie z bezkompromisowego stosunku do kwestii jakości, począwszy od najdrobniejszych elementów, a skończywszy na rozwiązaniach całości. Ograniczając się do wytwarzania zaledwie kilkudziesięciu wzmacniaczy miesięcznie, może spełnić warunki najwyższych standardów technologicznych i technicznych. Jak podkreśla Jerzy Nowak, osoby, które dopiero myślą o zbudowaniu dobrze brzmiącego zestawu Hi-Fi, powinny łukiem omijać wielkie anonimowe sklepy, w których nie mogą liczyć na fachowe doradztwo. Wbrew obiegowym opiniom można kupić dobrze brzmiący zestaw stereo już za 10 tys. zł, a kwota dwa–trzy razy większa pozwala dołączyć do grona prawdziwych audiofilów.

       

      Okiem eksperta

      Bartlomiej_Nowak

      prof. Bartłomiej Nowak
      prorektor ds. studiów ekonomiczno-społecznych, Akademia Leona Koźmińskiego

      Kluczowe wyzwania, jakie stoją przed polską energetyką, nie zmieniają się od dekady. Przede wszystkim są to inwestycje oraz modernizacja infrastruktury przesyłowej i wytwórczej nie tylko po to, aby unikać opłat za limity emisji tlenków, w tym CO2, lecz także dlatego, aby usługa dostawy energii elektrycznej do klientów końcowych była niezawodna, a co za tym idzie – nie było przerw w dostawach. Innymi słowy to podniesienie jakości usługi sprzedaży energii elektrycznej. W przypadku Polski, w kontekście ograniczenia CO2 z energetyki konwencjonalnej, pomocne mogą być tzw. technologie czystego węgla, ale to wymaga znacząco większego zaangażowania, nie tylko finansowego, przemysłu energetycznego oraz nauki – instytutów badawczych zajmujących się wymienioną wyżej tematyką. Polityka energetyczna państwa powinna jasno wskazywać, że wydatki na R&D w sektorze energetycznym są kluczowe, szczególnie w przypadku otwierania europejskiego rynku energii i wzrostu konkurencji w tym obszarze. Dodatkowo należy pamiętać, że banki komercyjne niechętne są finansowaniu inwestycji energetycznych opartych na węglu, co nie ułatwia rozwoju polskiej energetyki. Innowacją w energetyce, która nas czeka, są również inteligentne sieci, a w zasadzie cała koncepcja IT w energetyce. To jednak znów wiąże się ze sporymi wydatkami/inwestycjami, których firmy energetyczne, przy niskiej cenie energii elektrycznej, nie chcą ponosić. Innowacyjne w przypadku Polski byłoby zagospodarowanie odpadów, a następnie ich spalanie w celu pozyskiwania energii elektrycznej. Technologie takie są od lat dostępne na świecie. Są one bezpieczne i czyste dla środowiska. Potrzebna jest jednak ich promocja wśród społeczeństwa, o co chyba jednak nie powinno być trudno, biorąc pod uwagę skalę zanieczyszczeń pochodzących z przydomowych pieców spalających śmieci oraz problemów ze smogiem w większości polskich miast.

       

      Przed energetyką stoi wiele wyzwań

        BMW i3 Concept and BMW i8 Concept (07/2011)

        Innowacje w firmach energetycznych wymuszają nie tylko wymogi unijne, lecz także coraz bardziej wymagający klienci i rosnąca konkurencja

        Podstawą inteligentne sieci
        Energa planuje m.in. rozbudowę inteligentnej sieci dystrybucji energii, dającej możliwość wprowadzenia magazynowania i lokalnego zarządzania energią oraz rozwój sieci dostępu do Internetu szerokopasmowego. PGE za jeden z ważniejszych punktów swojej strategii uznał poszukiwanie nowych rozwiązań technologicznych w nowoczesnej infrastrukturze. Myśli również o magazynowaniu energii. Enea także planuje wdrożenie programu rozwoju sieci inteligentnych i rozbudowę zdalnych kanałów obsługi klientów. Na innowacje we wszystkich tych obszarach stawia również Tauron. Inteligentne sieci to niejedyne wyzwanie, choć ogromne. Polska musi spełniać pod tym względem wymogi unijne, zgodnie z którymi do roku 2020 musi u nas być zainstalowanych 12,8 mln inteligentnych liczników, umożliwiających automatyczne zbieranie i przekazywanie danych o zużyciu energii, co pozwala na efektywne zarządzanie dostawami i optymalizację zużycia. Nad ich wdrażaniem pracują już największe firmy energetyczne. Inteligentne liczniki są jednym z elementów Smart Grid, czyli inteligentnej sieci, która umożliwia sprawne połączenie wszystkich uczestników rynku – od wytwórców energii do dostawców wszystkich usług. Inteligentna sieć jest też niezbędna do realizacji rządowych założeń do rozwoju elektromobilności.

        Auto na kablu
        Elektryczne auta są ostatnio tematem numer jeden. Rząd liczy na to, że za 10 lat po polskich drogach będzie jeździło ich już milion. Prace postępują. Tauron od trzech lat uczestniczy w projekcie e-Bus, w którym wspólnie z samorządami testuje system Smart Grid z elektrycznymi autobusami i systemem ładowania oraz wymiany baterii. W tym roku Tauron, Enea, Energa oraz PGE podpisały list intencyjny z Narodowym Centrum Badań Jądrowych oraz Politechniką Warszawską w sprawie powołania Centrum Elektromobilności. W październiku wszystkie te firmy wspólnie powołały do życia spółkę ElectroMobility Poland, której zadaniem jest elektryfikacja transportu publicznego oraz utworzenie odpowiedniej infrastruktury, czyli sieci stacji ładowania. Ministerstwo Energii w „Planie na rzecz rozwoju elektromobilności” przewiduje, że w roku 2020 ma być około 75 tys. zarejestrowanych pojazdów z napędem elektrycznym. W 2025 r. – już milion. To byłaby połowa wszystkich pojazdów używanych przez administrację publiczną. Takiemu rozwojowi elektromobilności mają sprzyjać zachęty podatkowe, np. zerowa stawka VAT. Program pilotażowy planu ma ruszyć do 2018 r. Temat inteligentnych sieci znowu więc powraca.

        Przyszłość błękitnego paliwa
        Wyzwaniem dla energetyki są również polityka klimatyczna i ochrona środowiska. Unia Europejska wprowadziła limity emisji CO2 i produkcji energii ze źródeł odnawialnych. W Polsce do 2020 r. 20 proc. energii ma pochodzić z OZE. Na razie jest to 13–15 proc., a wciąż ok. 80 proc. pozyskujemy z węgla. Największe szanse na spełnienie unijnych wymogów dawał rozwój energetyki wiatrowej. Nowa ustawa o OZE i ustawa wiatrakowa mogą ograniczyć ten wzrost. Wciąż jest również niewykorzystana dostatecznie energia polskich rzek. Z OZE, które są najmniej stabilnym źródłem energii, wiążą się także problemy z magazynowaniem energii, stąd nacisk firm energetycznych na ich rozwiązanie. Całkowite odejście od surowców kopalnych długo jeszcze nie będzie możliwe, jeżeli w ogóle jest realne, choćby ze względu na bezpieczeństwo energetyczne. Stąd coraz częściej mówi się o czystych technologiach węglowych i niskoemisyjnych paliwach. Prace nad nimi nabierają tempa. Instytut Chemicznej Przeróbki Węgla w Zabrzu opracował tzw. błękitny węgiel – niskoemisyjne paliwo węglowe o wyższej wartości opałowej niż ta, którą ma węgiel kopalny, a jego nazwa pochodzi od koloru płomienia w trakcie spalania. Tajemnica produkcji błękitnego surowca tkwi w termicznym przetworzeniu i częściowym odgazowaniu. Zaletą testowanego właśnie wynalazku jest możliwość spalania w używanym dotychczas piecu i mniejsze zużycie od węgla nieprzetworzonego. Ponadto testy przeprowadzane na przełomie ubiegłego i tego roku wykazały, że opracowane w instytucie paliwo 10-krotnie obniża emisję pyłu i zanieczyszczeń organicznych oraz trzykrotne zmniejsza emisję dwutlenku siarki w stosunku do węgla.

        Modernizacja zamiast budowy
        To jednak nie wszystkie pomysły na poszukiwanie czystych technologii węglowych. Wciąż trwają prace nad zgazowaniem węgla i oddzielaniem oraz wychwytywaniem CO2 ze spalin. Wyzwaniem jest też modernizacja bloków węglowych. W listopadzie oddział Agencji Rozwoju Przemysłu w Katowicach uruchomił w Internecie Forum Innowacyjnego Węgla, na którym można szukać informacji o nowych projektach, które są opracowywane i wdrażane nie tylko w Polsce, lecz także za granicą. Od 2008 r. działa też Polska Platforma Czystych Technologii Węglowych.

        PEKAES z nowym połączeniem w Niemczech

        PEKAES, czołowy operator logistyczny, uruchomił kolejne codzienne połączenie  z i do Niemiec. Klienci PEKAES mają teraz do dyspozycji trzy stałe, codzienne linie obsługujące przewozy pomiędzy Polską a Niemcami. Dostawy transportów drobnicowych na tej trasie są realizowane przez Spółkę w ciągu 48 godzin.

        Kolejne połączenie w Niemczech to nowe możliwości dla PEKAES. Pierwsza codzienna linia kursuje na trasie Poznań-Berlin, druga z Wrocławia do Norymbergii a trzecia, która ruszyła z Poznania do Duisburga, przybliża Spółkę do rejonu Zachodnich Niemiec i Zagłębia Ruhry.

        MAREK_TKACZYK_Dyrektor Drobnicy_Miedzynarodowej_PEKAES

        Niemcy to bardzo ważny dla nas rynek. Stale notujemy wzrost przewozów obsługiwanych przez PEKAES pomiędzy Polską, a naszym zachodnim sąsiadem. Tylko w 2015 roku zwiększyliśmy eksport towarów drobnicowych dystrybuowanych przez naszą firmę do Niemiec o 18 proc. w porównaniu z rokiem 2014. W 2016 roku odnotowaliśmy dalszy wzrost wymiany towarowej z naszym największym sąsiadem o kolejne 20 proc. I to właśnie kilkudziesięcioprocentowy wzrost sprawił, że pod koniec ubiegłego roku uruchomiliśmy trzecie już codzienne połączenie z  Niemcami. W ten sposób chcielibyśmy zapewnić naszym Klientom większą elastyczność oferty i korzystną cenę za przewóz towarówmówi Marek Tkaczyk, Dyrektor Drobnicy Międzynarodowej PEKAES.

        Strategicznym partnerem PEKAES w obsłudze transportu na terenie Niemiec jest Emons, niemiecki operator logistyczny o kilkudziesięcioletnim doświadczeniu w branży TSL. Jako jedna z kilku firm w Niemczech, Emons dysponuje własną siecią dystrybucji na obszarze całego kraju i umożliwiającą systemowy transport przesyłek drobnicowych.

        PEKAES systematycznie inwestuje w rozwój sieci drobnicowej. W ramach międzynarodowych przesyłek drobnicowych firma przewozi towary w Europie we współpracy z 16 sprawdzonymi partnerami w 32 krajach.

         

        Szybka zmiana w Lotosie

        Robert_Pietryszyn

        Robert Pietryszyn, który zastąpił wieloletniego prezesa Pawła Olechnowicza, przetrwał na stanowisku blisko pół roku. Ustąpił miejsca Marcinowi Jastrzębskiemu, który został powołany tymczasowo do momentu wyboru nowego szefa. Paweł Olechnowicz stworzył ze skromnej rafinerii całkiem pokaźny koncern paliwowy, przetrwał kilka kolejnych rządów, nie przetrwał jednak dobrej zmiany. Do zasług Roberta Pietryszyna można dodać kontynuację strategii firmy i zdywersyfikowanie dostaw ropy naftowej – Lotos, jako pierwsza firma w Polsce, sprowadził ropę z Iranu, dowodząc, że polskie rafinerie mogą przetwarzać różne gatunki ropy. Odwołany prezes oświadczył, że zostawia firmę w bardzo dobrej kondycji, a jako dowód podał rosnące notowania spółki na dołującej warszawskiej giełdzie. Zastąpił go Marcin Jastrzębski, wcześniej wiceprezes Grupy Lotos ds. operacyjnych, członek rady nadzorczej firmy i prezes Lotos Petrobaltic. Był już prezesem i dyrektorem naczelnym Gazoprojektu (Grupa PGNiG), doradcą zarządu PGNiG i dyrektorem w Polkomtelu. Pracował także jako prezes i dyrektor naczelny MPR „Sarmatia”. Był członkiem zarządu ds. strategii i operacji PERN „Przyjaźń”. Członek rad nadzorczych firm: Wars, Radpec, PERN „Przyjaźń” oraz Naftoport.

        Millennium i milenialsi

          Wojciech Rybak_Bank_Millennium_2Wojciech Rybak, członek zarządu Banku Millennium, o pokoleniu milenium, udanej informatyzacji sektora bankowego i potrzebie edukacji finansowej

          Przeprowadzili państwo niedawno badania zwyczajów pokolenia zwanego milenialsami albo rzadziej – cyfrowymi autochtonami.
          Pokolenie milenium to dla nas ważna grupa klientów, której udział w społeczeństwie w naturalny sposób będzie rósł. Badania nie tylko potwierdziły niektóre nasze odczucia, lecz także dostarczyły nam nowych, ciekawych informacji. Jak się łatwo domyślić, pokolenie milenium preferuje nowoczesne kanały komunikacji elektronicznej, z której korzysta 80 proc. respondentów. Już 12 proc. wybiera bankowość mobilną, korzystając przede wszystkim ze smatfonów i z tabletów, a nie z klasycznych komputerów. Co ciekawe, młodzi ludzie urodzeni po 2000 r. znacznie częściej niż pozostali klienci logują się na swoich kontach bankowych choćby po to, by sprawdzić stan środków podczas zakupów. Nasze dane potwierdzają trend mobilności, w ostatnich 12 miesiącach liczba klientów Banku Millennium korzystająca z mobilnych kanałów wzrosła o ok. 50 proc.

          Muszę przyznać, że Bank Millennium, którego sam jestem klientem, dobrze wypada na tle konkurencji w tej dziedzinie.
          Aplikacja Banku Millennium jest bardzo dobrze oceniana przez klientów, dodatkowo wzbogacamy ją o rozwiązania innowacyjne. Naszym celem jest maksymalne uproszczenie funkcjonalności, aby ułatwić klientom każdy etap kontaktu z bankiem. Dotyczy to nie tylko tradycyjnie rozumianych funkcjonalności bankowych, lecz także innych usług, np. ubezpieczeń motoryzacyjnych. Typowy wniosek o ubezpieczenie wymaga wypełnienia wielu rubryk. A na naszej stronie wystarczy zeskanować kod QR widniejący w dowodzie rejestracyjnym, by dane pojawiły się po chwili. Wybieramy oczekiwane opcje ubezpieczenia, potwierdzamy i… już, pojazd ubezpieczony, potwierdzenie pobieramy w aplikacji. Na podobnych zasadach można też opłacać rachunki, o ile na fakturze widnieje kod kreskowy. To naprawdę bardzo wygodne, co ostatnio potwierdziła moja mama… Jak widać, nowe rozwiązania znajdują zwolenników nie tylko wśród milenialsów.

          Wspomniał pan, że Bank Millennium – mówiąc żartem – jest nie tylko bankiem, lecz także firmą informatyczną.
          Dla Banku Millennium dojrzałość cyfrowa to przewaga konkurencyjna. Warto przypomnieć, że polskie banki w dziedzinie cyfryzacji należą do czołówki. Podczas przekształceń ustrojowych przeskoczyliśmy cały etap rozwoju branży. Niewielu Polaków korzysta np. z czeków, nadal bardzo popularnych w Wielkiej Brytanii. O tym, jak dobrze nasze banki są przygotowane w dziedzinie IT, świadczy choćby szybkie uruchomienie programu Rodzina 500+, w którym poprzez systemy bankowe złożono znaczącą liczbę aplikacji w bardzo krótkim czasie. Kolejny godny uwagi przykład to możliwość tworzenia kont indywidualnych w ZUS, co umożliwia nasz portal. Nakłady na informatyzację zwracają się z nawiązką. Sami tworzymy wiele własnych aplikacji na nasz użytek, szybko i sprawnie wdrażamy nowe rozwiązania.

          Popularność mobilności nie może pozostać bez wpływu na funkcjonowanie klasycznych placówek bankowych.
          Nadal wielu klientów preferuje bezpośredni kontakt z pracownikami banku, zwłaszcza gdy chodzi o podjęcie poważnych decyzji związanych z zaciąganiem kredytów. Badanie pokolenia milenium także wskazuje, że taką potrzebę ma młode pokolenie. Nie spodziewam się, by w krótkim czasie Internet mógł przejąć wszystkie zadania placówek, chociaż ich formuła będzie ulegała przemianie na bardziej skupione na relacji z klientem, również poprzez ewolucję lokalizacji w miejsca, w których klienci często bywają, np. centrach handlowych.

          Klienci potrzebują konsultacji w ważnych sprawach dotyczących ich prywatnych finansów, wiąże się z tym kwestia edukacji ekonomicznej.
          Trudno w to uwierzyć, ale dla blisko 80 proc. ankietowanych przedstawicieli pokolenia milenium rolę doradcy finansowego wciąż odgrywają rodzice, w ponad 40 proc. przypadków mając bezpośredni wpływ na decyzje finansowe. W mojej ocenie potrzeba poprawy jakości edukacji finansowej jest bardzo istotna i trzeba ją rozpocząć już od najmłodszych lat. Fundacja Banku Millennium zainicjowała oświatowy projekt „Elementarza finansowego” dla dzieci w wieku przedszkolnym, w którym, obok wyspecjalizowanych nauczycieli, uczestniczą pracownicy naszego banku. Na marginesie – podczas jednej z rozmów z obywatelem USA usłyszałem zdanie, które zapadło mi w pamięć: „To ty, a nie twój doradca finansowy, ponosisz odpowiedzialność za swoje decyzje”. Taki właśnie odpowiedzialny i świadomy sposób myślenia o finansach powinny promować szkoły. Inaczej nie zmienią się priorytety oszczędnościowe, zgodnie z którymi młodzi Polacy gromadzą pieniądze na podróże, samochody i udział własny przy zakupie mieszkania, natomiast zabezpieczenie emerytalne nie jest wymieniane jako istotny cel oszczędzania.

          Bank Millennium świetnie wypada w prestiżowych rankingach…
          Bardzo mnie cieszy, gdy słyszę, że nagrodzono nas jako jedyny bank we wszystkich kategoriach rankingu Przyjazny Bank „Newsweeka”. Najlepszy sygnał z rynku to jednak to, jak postrzegają nas klienci. Jak wynika np. z raportu UBS, aż 74 proc. ocenia naszą aplikację mobilną jako doskonałą, przy średniej dla polskich banków na poziomie 53 proc.

          Od niedawna jest pan członkiem zarządu Banku Millennium, ale z bankiem związał się pan wiele lat temu.
          O karierze w bankowości zacząłem myśleć jeszcze w trakcie studiowania ekonomii na Uniwersytecie Szczecińskim i na studiach w Antwerpii. Zajęcia oraz praktyki, które odbyłem w Belgii w 1992 r., otworzyły mi nowe perspektywy. Podjąłem pracę w Banku Morskim, gdzie zaczynałem jako inspektor kredytowy, by wkrótce potem zostać analitykiem i szefem zespołu kredytów gospodarczych. Po 2,5 roku przeniosłem się do Banku Przemysłowo-Handlowego. Był to czas przemian właścicielskich w sektorze finansowym. W zmieniających nazwy bankach pełniłem kolejne funkcje managerskie, by w 1996 r. zostać dyrektorem szczecińskiego oddziału Banku Inicjatyw Gospodarczych BIG SA – dziś Bank Millennium. Później objąłem stanowisko szefa regionu, żeby następnie przez trzy lata kierować makroregionem południowym, skąd przeniosłem się do Warszawy, do zarządu Millennium Leasing. Od czerwca tego roku jestem członkiem zarządu banku.

          W naszych wywiadach z przedstawicielami kadry zarządzającej powtarza się ważne pytanie o to, co stanowi klucz do sukcesu managera.
          Niewątpliwie jest nim współpraca z zespołem nacechowana zaufaniem i uczciwością. Mam taką zasadę, że zawsze robię to, co mówię. Ważne są dla mnie nie tylko skuteczność i realizacja zadań, lecz także wzajemny szacunek w pracy. Szczególnie cenię współpracowników, którzy są ode mnie lepsi – sukces managera nigdy nie jest sukcesem jednej osoby, ale całego zespołu. Im lepszy zespół, tym większy sukces.

          Co lubi Wojciech Rybak?

          Wypoczynek zimą narty w Austrii, Czechach lub na Słowacji. Jest zafascynowany Europą, zwiedza kolejne kraje. Zawsze chętnie wraca do Portugalii, a spośród miast – do Berlina
          Kuchnia ostatnio włoska, chociaż nie jest to jedyny wybór
          Samochód BMW 5, ale też Toyota Avensis Kombi, bo do niej można zmieścić nawet kosiarkę. Jest miłośnikiem marki Saab, czym zaraził też syna
          Hobby sport: narty, rower, pływanie. Literatura: historyczna, biznesowa i powieści – czyta głównie na iPadzie
          Muzyka w dobie digitalizacji głównie z serwisu Tidal, choć przy użyciu audiofilskiego stereo. Wino – ostatnio głównie z Afryki Południowej. Może być doskonałe, pomimo braku apelacji skłania do odpowiedzialnych i przemyślanych wyborów

           

           

           

          Ważne Informacje

          Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

          Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

          Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...

          Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

          Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

          Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

          Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

          Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

          Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...

          XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo – spotkanie liderów branży

          XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo odbędzie się już 19 marca 2026 roku w Regent Warsaw Hotel. Wydarzenie, organizowane pod patronatem m.in. Ministerstwa...