.
Strona główna Blog Strona 216

Poczta Polska stawia na elektromobilność

Pracownicy Poczty Polskiej od połowy listopada br. będą doręczać paczki przy pomocy elektrycznych Nissanów e-NV200, które w usłudze wynajmu długoterminowego dostarczy firma Arval Service Lease Polska.  Poczta posiada obecnie największą flotę użytkowych aut elektrycznych w Polsce.

W najbliższych dniach auta elektryczne trafią do Białegostoku, Bydgoszczy, Gdańska, Katowic, Krakowa, Lublina, Łodzi, Poznania, Szczecina, Warszawy oraz Wrocławia. Wynajem aut elektrycznych przez państwową spółkę wpisuje się w przygotowany przez Ministerstwo Energii „Plan rozwoju elektromobilności w Polsce”, będący częścią „Planu na rzecz odpowiedzialnego rozwoju”.

Poczta Polska zdecydowała się na wynajem elektryków zarówno z powodu oszczędności, ale też z troski o jakość powietrza, ograniczenie emisji CO2 i dążenie do zapewnienia pracownikom bardziej komfortowych warunków pracy. To pierwsza tego typu inwestycja, ale zapewne nie ostatnia. W ramach realizowanego programu „Elektromobilność” Poczta Polska będzie dążyć do unowocześnienia swojej floty – mówi Paweł Przychodzeń, wiceprezes Poczty Polskiej ds. logistyki.

Auta dla Poczty Polskiej w usłudze wynajmu długoterminowego dostarczy Arval Service Lease Polska Sp. z o.o. Poczta skorzysta z 36-miesięcznego najmu tych pojazdów wraz z ich serwisem. W przypadku samochodów elektrycznych usługa ta jest szczególnie korzystna. Instytucja, która decyduje się na wynajem długoterminowy, może  korzystać z ekologicznej mobilności, nie angażując przy tym dużych środków na zakup samochodu. Nie musi też obawiać się, że auto straci na wartości – to ryzyko bierze na siebie wynajmujący.

Pełny pakiet ubezpieczenia pojazdów w zakresie OC i AC, wraz z ochroną NNW zapewni Pocztowe Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych.

Przekazana dziś flota jest pierwszą tak dużą flotą samochodów użytkowych z napędem elektrycznym w sektorze publicznym w Polsce. Za sprawą m.in. takich kontraktów rozwój elektromobilności w Polsce wyraźnie przyspiesza. Cieszymy się, że Arval Service Lease Polska może być częścią tego procesu. To jeden z elementów naszej strategii biznesowej, która uwzględnia również plany dotyczące obniżenia emisji CO2 i substancji szkodliwych pochodzących z firmowych flot – podkreśla Grzegorz Szymański, Regional Manager of Central Europe w Arval.

Wynajem długoterminowy jest w Polsce coraz popularniejszy. Jak pokazały badania Arval Mobility Observatory, aż 44 proc. średnich przedsiębiorstw planuje zwiększyć udział leasingu operacyjnego w finansowaniu swojej floty w ciągu najbliższych 3 lat. Od początku 2019 roku w usłudze Full Service Leasing znajduje się co 5. nowy samochód firmowy w Polsce. Rośnie także zainteresowanie pojazdami elektrycznymi, a polski sektor publiczny może stać się prekursorem tych pozytywnych, proekologicznych zmian.

Nissan e-NV200 jest wyposażony w silnik elektryczny o mocy 80 kW i baterię trakcyjną o pojemności 40 kWh, co umożliwi uzyskanie prędkości maksymalnej 123 km/h i zasięgu w jeździe miejskiej 301 km według cyklu WLTP. Pojazdy mogą być ładowane prądem przemiennym (ładowanie AC, także z gniazdka 230V) lub prądem stałym („szybkie” ładowanie DC). Ładowność pojazdu wynosi 742 kg, kubatura przestrzeni ładunkowej 4,2 m3. Pojazdy mają m.in. system hamowania odzyskowego (rekuperacyjnego) oraz wspomagania parkowania (kamera cofania z zintegrowanym lusterkiem bocznym kierowcy). Przestrzeń ładunkowa na podłodze zostanie wyłożona wykładziną antypoślizgową. Pojazdy są w kolorze białym, oznakowane logo Poczty Polskiej, z zaprojektowanym oznaczeniem, że pojazd jest elektryczny.

Nissan jako pionier rynku samochodów elektrycznych dla masowego odbiorcy doskonale wpisuje się w trendy rynkowe, od lat oferując klientom biznesowym szeroką ofertę rozwiązań bezemisyjnych w zależności od ich indywidualnych potrzeb i charakteru prowadzonej przez nich działalności. Dostawczy Nissan e-NV200, który dołączył właśnie do parku pojazdów Poczty Polskiej, stanowi idealne połączenie kompaktowego vana o dużych możliwościach ładunkowych, z cichym, bezemisyjnym napędem elektrycznym – powiedziała Agnieszka Łyżwińska, Sales & Network Director w Nissan Sales CEE.

Poczta Polska jest największym operatorem logistycznym w kraju. Pracownicy Poczty Polskiej mają do dyspozycji 6 tys. pojazdów o ładowności 0,5–24 t, 30% pojazdów jest w wieku poniżej 4 lat. Ponad 30 tys. listonoszy i kurierów dostarcza dziennie kilka milionów przesyłek.

Poczta Polska liczy na korzyści związane z wynajmem samochodów elektrycznych. Eksperci oceniają, że są one mniej awaryjne i tańsze od spalinowych. Chodzi m.in. o to, że elektryki nie mają skrzyni biegów i sprzęgła, których koszt ewentualnej naprawy jest wysoki. W elektrykach nie ma potrzeby wymiany oleju silnikowego, a klocki hamulcowe i tarcze zużywają się znacznie wolniej. Wynika to m.in. z tego, że hamulce w samochodach elektrycznych używane są rzadziej niż w autach spalinowych. Podczas zatrzymywania duża część energii pochłaniana jest przez hamowanie rekuperacyjne (odzyskowe), dzięki czemu ładowana jest bateria. Jednak przede wszystkim tańsze jest ładowanie baterii od tankowania paliwa.

Spółka od 2018 roku przeprowadza największe w Polsce testy aut elektrycznych, dostępnych na krajowym rynku. W kwietniu ub. roku wzięły w nich udział auta siedmiu marek producenckich, o ładowności do 800 kg. Kierowcy Poczty Polskiej przez trzy miesiące sprawdzali m.in. właściwości jezdne (np. przyspieszenie, prędkość, hamowanie, zwrotność), komfort jazdy i ergonomię obsługi, sposób ładowania akumulatorów i możliwą do przejechania liczbę kilometrów. W tym samym czasie, oprócz aut przetestowano również różne rodzaje stacji ładowania użyczone przez ich właścicieli. W połowie maja br. zakończyły się kolejne testy samochodów elektrycznych do 3.5 tony, tym razem o ładowności powyżej 800 kg. Brało w nich udział osiem aut marek dostępnych na polskim rynku. Niedawno pocztowcy testowali ciągniki siodłowe zasilane gazem skroplonym LNG.

źródło: Nissan

Bridgestone sponsorem tytularnym wyścigu Bridgestone World Solar Challenge do 2030 roku

20 października koncern Bridgestone ogłosił, że zamierza nadal wspierać wyścig Bridgestone World Solar Challenge jako sponsor tytularny. Umowa zawarta z Biurem Turystycznym Rządu Australii Południowej, gospodarzem BWSC będzie obowiązywać przez 10 lat.

BWSC to wyścig aut solarnych o światowej renomie, którego trasa liczy łącznie 3 000 km i prowadzi z australijskiego Darwin do Adelaide. Pierwszy wyścig zorganizowano w 1987 r., aby promować inicjatywę budowania samochodów solarnych, wspierać młodych inżynierów i działać na rzecz ochrony środowiska, wykorzystując nowe źródło energii: światło słoneczne. Zadaniem uczestników wyścigu jest  zaprojektowanie i zbudowanie najbardziej wydajnych pojazdów na świecie. W tym roku odbyła się 15 edycja BWSC.

Mamy ogromną przyjemność obcować z wieloma utalentowanymi, kreatywnymi i inspirującymi zespołami, które są gotowe pracować nad stworzeniem nowej generacji pojazdów. Bridgestone przedłużył umowę w zakresie sponsoringu BWSC na kolejne 10 lat. Przez następną dekadę będziemy mieć swój udział w inicjatywach, które pozwolą nam przekraczać kolejne granice. Niech nasze marzenia będą jeszcze odważniejsze, idźmy o krok dalej i twórzmy rozwiązania w zakresie mobilności z myślą o naszej przyszłości” – mówi Masaaki Tsuya, prezes zarządu, dyrektor wykonawczy i przedstawiciel zarządu, Bridgestone Corporation.

David Ridgway, minister handlu, turystyki i inwestycji Australii Południowej, z radością przyjął wiadomość o długoterminowej współpracy i podziękował Bridgestone, globalnemu liderowi branży, za jego przywództwo w kwestii ochrony środowiska i śmiałe przejmowanie odpowiedzialności za los przyszłych pokoleń. „Nasza współpraca to nie tylko gwarancja dalszego organizowania największego na świecie i najbardziej renomowanego wydarzenia promującego energię solarną. Tworzymy także podwaliny dla rozwijania technologii odnawialnych źródeł energii i ekologicznych innowacji zarówno w Australii Południowej jak i na całym świecie. Dzięki BWSC Australia zyskuje także ważne, wielomilionowe źródło dochodów z turystyki. Szacowane wpływy w całym kraju to ponad 11,9 milionów dolarów i 102 pełnoetatowe stanowiska pracy stworzone w 2017 r.” – mówi Minister Ridgway.

Ta współpraca to odzwierciedlenie trzech priorytetowych obszarów globalnej polityki CSR Bridgestone i sposób spółki na to, by działać na rzecz mobilności, ludzi i środowiska. Oprócz wspierania wyścigu, Bridgestone dostarczy uczestnikom opony „ECOPIA with ologic”, przyczyniając się w ten sposób do redukcji negatywnego oddziaływania pojazdów na środowisko, wspierając jednocześnie młodych inżynierów.

Źródło: Bridgestone

Nowe Audi S8 – ekscytujące osiągi samochodu klasy luksusowej

Dynamic photo, Colour: Navarra blue

Nowe Audi S8 łączy w sobie nowoczesny luksus z dynamicznym wizerunkiem samochodu sportowego, a jego innowacyjne systemy zawieszenia podkreślają reputację wzorca maksymy „Vorsprung durch Technik – przewaga dzięki technice”. Ośmiocylindrowa jednostka napędowa 4.0 TFSI biturbo wytwarza 420 kW (571 KM) mocy i aż 800 Nm momentu obrotowego. W połączeniu z techniką MHEV, silnik ten zapewnia doskonałą symbiozę wydajności, komfortu i doskonałych osiągów.

Predyktywne aktywne zawieszenie, dynamiczny układ czterech kół skrętnych i napęd na cztery koła quattro ze sportowym mechanizmem różnicowym dostępne już w wersji podstawowej, zapewniają świetną dynamikę pojazdu. Swoją sportową elegancję wyrafinowanej, luksusowej limuzyny, nowe Audi S8 podkreśla prezentując wyjątkowe elementy stylistyczne pojazdu.

Imponujące osiągi: napęd

Wysokowydajna jednostka napędowa Audi S8 (łączne zużycie paliwa w l/100 km: 11,3 – 11,4; łączna emisja CO2 w g/km: 258 – 260) – silnik V8 z techniką mild hybrid, nie tylko pracuje wyjątkowo łagodnie, ale również dzięki mocy wyjściowej 420 kW (572 KM), 800 Nm momentu obrotowego i dwóm turbosprężarkom daje pewność, że wystarczająca moc dostępna będzie w każdej sytuacji. Samochód od 0 do 100 km/h przyspiesza w zaledwie 3,8 sekundy, a prędkość maksymalna została ograniczona na poziomie 250 km/h. Powleczone żelazem cylindry w aluminiowej skrzyni korbowej zmniejszają tarcie i zapewniają wyjątkową płynną pracę. Automatycznie uruchamiane klapy w układzie wydechowym wzmacniają mocny dźwięk silnika.

Emocje jak podczas jazdy samochodem sportowym i iście wyczynowe osiągi idą tu w parze z wygodą i wydajnością. System mild hybrid (MHEV) przyczynia się do zmniejszenia spalania paliwa. Jego 48-woltowy alternator-rozrusznik oraz dodatkowy akumulator litowo-jonowy umożliwiają tzw. żeglowanie z wyłączonym silnikiem, szybki jego restart i wydłużony zasięg w trybie start-stop. Dzięki wszystkim tym systemom, w codziennym użytkowaniu możliwe jest zaoszczędzenie ok. 0,8 litra paliwa na 100 km. System cylindrów dostępnych na życzenie – cylinder on demand, wyłączający poszczególne cylindry w sytuacji jazdy z niskimi obciążeniami, jeszcze bardziej zwiększa wydajność auta. By podnieść komfort jazdy, system muzyczny w samochodzie posiada funkcję aktywnej redukcji hałasu, która eliminuje hałasy przedostające się do kabiny.

Dynamika pojazdu: aktywne zawieszenie, dynamiczny układ czterech kół skrętnych, napęd na cztery koła quattro ze sportowym mechanizmem różnicowym

Unikalna kombinacja innowacyjnych elementów zawieszenia umożliwia flagowemu okrętowi czterech pierścieni na bardzo zróżnicowaną jazdę: od komfortowego i miękkiego podróżowania luksusowym sedanem, po dynamiczne prowadzenie samochodu sportowego. Nowe S8 jest standardowo wyposażone w predyktywne, aktywne zawieszenie. Ten zaawansowany techniczne system działający w połączeniu z zawieszeniem pneumatycznym, może za pomocą siłowników elektromechanicznych podnosić lub opuszczać każde z kół oddzielnie. Dzięki temu, po raz pierwszy możliwe jest aktywne kontrolowanie ruchów nadwozia w każdej sytuacji drogowej i tym samym znaczne zmniejszenie skoku lub przechyłu nadwozia podczas przyspieszania lub hamowania. Kamera w przodzie pojazdu, wykrywająca większe nierówności powierzchni drogi, pozwala na to, by działo się to predyktywnie, z wyprzedzeniem. Nowe Audi S8 może być bardzo wygodną luksusową limuzyną lub prawdziwie dynamicznym samochodem sportowym – wszystko zależy od kierowcy. System wyboru dynamiki jazdy Audi drive select oferuje do wyboru pięć profili jazdy. Tryb „Comfort +” to profil zupełnie nowy. Dzięki niemu nawet pokonywanie zakrętów staje się przyjemnym doświadczeniem: by zmniejszyć przyspieszenie boczne działające na pasażerów nadwozie przechyla się w zakręcie nawet o 3 stopnie.
W trybie „Dynamic” S8 bardzo precyzyjnie wchodzi w zakręt. Maksymalny kąt przechyłu podczas szybkiego pokonywania zakrętów wynosi zaledwie około 2,5 stopnia. Przy standardowym zawieszeniu jest to około 5 stopni. Następujący w konkretnej sytuacji rozkład momentów przechyłu pozwala na samosterowność lub minimalną nadsterowność. Pozycja nadwozia S8 może się zmienić nawet wtedy, gdy samochód stoi nieruchomo. W momencie dotknięcia klamki drzwi nadwozie unosi się o max. 50 mm (2,0 cala), co jeszcze bardziej zwiększa komfort wsiadania do samochodu.

Dzięki dynamicznemu układowi czterech kół skrętnych Audi S8 na nowo określa granice możliwości fizycznych samochodu. Układ umożliwia niezależną od siebie regulację kątów skrętu kół przedniej i tylnej osi. Łączy zatem bezpośrednią, sportową reakcję układu kierowniczego przy niskich i średnich prędkościach, z doskonałą stabilnością na autostradzie i małym promieniem skrętu. Sportowy mechanizm różnicowy podczas szybkiego pokonywania zakrętów aktywnie dystrybuuje moment obrotowy między tylnymi kołami. Podczas skręcania lub przyspieszania w zakręcie, większość momentu kierowana jest na koło zewnętrzne. To dosłownie wciska samochód w zakręt i już na samym początku system wyczuwa moment, gdy samochód staje się podsterowny. W przypadku nadsterowności, sportowy mechanizm różnicowy tylnej osi przenosi moment napędowy na koło wewnętrzne, co stabilizuje nasze Audi S8.

Dynamiczny układ czterech kół skrętnych, sportowy mechanizm różnicowy
i predyktywne, aktywne zawieszenie, to wyposażenie standardowe nowego Audi S8. Zestawienie wszystkich tych systemów w jednym samochodzie jest w tej klasie pojazdów czym wyjątkowym i zapewnia opanowane, a jednocześnie sportowe prowadzenie auta we wszystkich sytuacjach. Klient może dodatkowo wybrać tarcze hamulcowe wykonane z ceramiki z dodatkiem włókna węglowego. Mają one średnicę 420 mm. na przedniej osi i 370 mm. na osi tylnej. Ceramiczne tarcze hamulcowe są wentylowane od wewnątrz i odporne na zużycie. Ceramiczny układ hamulcowy, w tym zaciski hamulcowe, jest też o 9,6 kg lżejszy niż standardowy układ hamulcowy z tarczami wykonanymi z żeliwa. Każdy z przednich zacisków ma dziesięć tłoczków.

Precyzyjne podkreślenie sportowej elegancji: stylistyka

Progresywna i elegancka stylistyka zewnętrzna tej serii modelowej dzięki nowemu Audi S8 zyskuje zupełnie nowe akcenty. Widoczne elementy wnętrza i stylistyki zewnętrznej doskonale podkreślają sportowy charakter auta. Sportowa limuzyna ma 5,18 m długości i standardowo stoi na 21-calowych felgach. Sportowego i progresywnego wyglądu nadają pojazdowi również przedni zderzak, progi, obudowy lusterek zewnętrznych oraz typowe dla modeli typu S okrągłe końcówki rur wydechowych. Opcjonalnie dostępny jest czarny pakiet stylistyczny. W nim wszystkie elementy, które standardowo są chromowane – aż po końcówki rur wydechowych – stają się błyszcząco czarne. Klienci wybierać mogą spośród dziewięciu wysublimowanych kolorów wnętrza. W gamie kolorystycznej jest np. pastelowy srebrny z portfolio Audi design selection. Górny panel dekoracyjny – nowy i dostępny wyłącznie w Audi S8 – zrobiony jest z karbonu Vector i zachwyca trójwymiarowym efektem głębi. Pod nimi umieszczono panel z ciemnego, szczotkowanego aluminium. Opcjonalnie klient wybrać może matrycowe reflektory diodowe HD Matrix LED ze światłami laserowymi Audi oraz tylne światła w technice OLED. Na rynkach chińskim, amerykańskim, kanadyjskim i południowokoreańskim – i wyłącznie tam – Audi S8 po raz pierwszy dostępne będzie z wydłużonym rozstawem osi. Zwiększona długość i wysokość pojazdu oznacza więcej miejsca na głowę i nogi, a co za tym idzie jeszcze większy komfort podróżowania.

Progresywne i najnowocześniejsze: wyposażenie

Każdy detal nowego Audi S8 odzwierciedla jego charakter luksusowego samochodu sportowego. Jednym z najbardziej charakterystycznych są montowane standardowo, komfortowe, indywidualizowane fotele konturowe o sportowym wyglądzie. Posiadają one szerokie możliwości elektrycznej regulacji, pneumatycznie regulowane podparcia boczne i oddzielne, trójstopniowe ogrzewanie każdego z foteli. Co więcej, są one opcjonalnie dostępne z funkcjami wentylacji i masażu. Klienci mogą wybierać spośród najwyższej klasy skór Valcona i Unikat. Tylne fotele oferują również liczne funkcje zapewniające wyjątkowy komfort.

38 systemów wspomagania kierowcy nowego Audi S8 zebranych jest w dwa pakiety: City i Tour. Adaptacyjny asystent jazdy – centralny system pakietu Tour – wyróżnia się wśród szerokiej gamy systemów wspomagających. Łączy w sobie funkcje adaptacyjnego tempomatu, wspomagania jazdy w korkach i śledzenia pasa ruchu. W połączeniu z predyktywnym asystentem wydajności, adaptacyjny tempomat w zależności od warunków drogowych panujących przed nim, przyhamowuje lub przyspiesza nowe Audi S8. W pakiecie City system Audi pre sense side łączy systemy pre sense front i pre sense rear, tworząc Audi pre sense 360°. Jeśli system wykryje zbliżające się uderzenie boczne, może współpracować z aktywnym zawieszeniem, aby natychmiast unieść nadwozie nawet o 80 mm. Dzięki temu ustawia próg w lepszej pozycji do pochłaniania energii uderzenia, co zmniejsza potencjalne konsekwencje wypadku dla pasażerów.

Mózgiem wszystkich systemów wspomagania kierowcy nowego S8 jest wysokowydajna jednostka obliczeniowa – centralny sterownik systemów wsparcia kierowcy zFAS. Oblicza on nieustannie modele zróżnicowanego otoczenia pojazdu, bazując przy tym na danych dostarczanych przez system czujników. W pełni wyposażone Audi S8 posiada pięć czujników radarowych, sześć kamer, dwanaście czujników ultradźwiękowych i skaner laserowy.

Cyfrowe i inteligentne: systemy wskaźników i connectivity

Nowe Audi S8 oferuje progresywne rozwiązania technologiczne, wśród których są nowe usługi cyfrowe i najnowocześniejsze systemy connecivity. Koncepcja obsługi dotykowej MMI jest w pełni cyfrowa. Kierowca steruje prawie wszystkimi funkcjami za pomocą dwóch dużych wyświetlaczy. Może również korzystać z opcji sterowania głosowego oferującego praktycznie nieograniczoną swobodę w formułowaniu pytań i poleceń. Odpowiedzi są udzielane albo na podstawie informacji przechowywanych na pokładzie, albo w chmurze. Alexa, umieszczony w chmurze asystent głosowy firmy Amazon, jest dostępny jako opcja. Wszystkie informacje istotne z punktu widzenia jazdy wyświetlają się również na ekranie Audi virtual cockpit, który można przełączać pomiędzy dwoma widokami. W trybie jazdy obrotomierz
i prędkościomierz są wyświetlane jako duże klasyczne zegary, natomiast w trybie infotainment w centrum ekranu jest mapa nawigacji. Oba widoki mają charakterystyczne dla S czerwone szczegóły graficzne. Specjalny wygląd ekranu Audi virtual cockpit S-performance, w swoim centrum ma duży obrotomierz w postaci wykresu, a moc wyjściowa i moment obrotowy są wyświetlane jako wartości procentowe. Informacje te można również wybrać w MMI. Opcjonalny wyświetlacz head-up display może wyświetlać ważne informacje na przedniej szybie, na wprost wzroku kierowcy.

Centrum sterowania systemami infotainment i mediami nowego Audi S8 jest system nawigacji MMI navigation plus. Oprócz asystenta głosowego Amazon Alexa, szeroka gama serwisów Audi connect obejmuje liczne usługi car-to-X wykorzystujące rozproszoną inteligencję floty Audi. Informacje o sygnalizacji świetlnej to nowa funkcja, którą Audi dodaje sukcesywnie w wybranych miastach europejskich. Dzięki połączeniu z infrastrukturą miejską, pojazd za pośrednictwem serwera odbiera informacje z centralnego komputera sygnalizacji świetlnej i pomaga kierowcy dopasować prędkość odpowiadającą następnej fazie zielonego światła. Audi virtual cockpit wyświetla indywidualną rekomendację prędkości oraz czas pozostały do następnej fazy zielonego światła, o ile kierowca czeka już na świetle czerwonym. W ten sposób system przyczynia się do przewidywalnego i efektywnego stylu jazdy oraz do płynności ruchu drogowego.

W skład gamy usług Car-to-X wchodzą również: informacja o znakach drogowych online, ostrzeżenie o zagrożeniach oraz funkcja wyszukiwania miejsc parkingowych przy ulicy. Aplikacja myAudi łączy samochód ze smartfonem klienta, tak że może on łatwo, siedząc na kanapie przesyłać cele nawigacji wprost do samochodu. Audi smartphone interface przenosi na pokład samochodu środowiska Android Auto i Apple Car Play (to drugie również bezprzewodowo). W nowym Audi S8 znajdziemy również high-endowy system muzyczny Bang & Olufsen 3D Advanced Sound System oraz Audi phone box.

źródło: Audi

CX-30 – pierwszy elektryczny samochód MAZDY

Pierwszy samochód elektryczny w gamie japońskiego producenta, Mazda MX-30 dostępna w ramach rezerwacji po premierze na targach motoryzacyjnych w Tokio, została opracowana z myślą o kierowcach, którzy nie chcą rezygnować z przyjemności prowadzenia.

Dzięki unikalnemu projektowi drzwi o koncepcji freestyle, ekologicznym materiałom i odpowiednio dobranym akumulatorom o zasięgu około 200 km przekraczającym średni dzienny dystans 48 kilometrów pokonywanych przez europejskich kierowców, Mazda MX-30 jest kolejnym pozytywnym etapem na drodze ewolucji Mazdy do redukcji emisji zanieczyszczeń, zapoczątkowanym najnowszą premierą innowacyjnej jednostki napędowej Skyactiv-X. Podobnie jak w przypadku napędów spalinowych, Mazda stosuje w swoim pierwszym samochodzie elektrycznym rightsizing, który jednak w tym przypadku odnosi się do odpowiedniego dobrania wielkości akumulatora trakcyjnego do rozmiaru i przeznaczenia samochodu z myślą o pozostawieniu jak najmniejszego śladu węglowego w ujęciu „well to wheel”, czyli od wydobycia surowców, poprzez ich przetworzenie, produkcję samochodu, jego eksploatację aż po utylizację.

Samochód napędzany baterią, a nie bateria na kołach

Komentując premierę Mazdy MX-30, która pojawi się w europejskich salonach sprzedaży w drugiej połowie 2020 r. (w Wielkiej Brytanii w 2021 roku), Yasuhiro Aoyama, Prezes i Dyrektor Zarządzający Mazda Motor Europe powiedział:

„Podobnie jak w przypadku wszystkich samochodów Mazdy, nasi projektanci i inżynierowie mieli bardzo jasno sprecyzowany cel dla naszego pierwszego pojazdu z napędem elektrycznym. Postanowiliśmy, że będzie wyróżniać się sylwetką nadwozia oraz doskonałym prowadzeniem, co jest kluczowym elementem DNA Mazdy i czyni nas wyjątkowymi w porównaniu z konkurentami na rynku, a co najważniejsze – pozytywnie przyczynia się do zmniejszenia emisji w całym cyklu życia samochodu.

Oprócz technologii elektryfikacji, które wprowadzamy w całej naszej gamie modelowej, jako mniejszy producent skupiliśmy wszystkie nasze wysiłki na stworzeniu samochodu elektrycznego, który według naszych przewidywań będzie drugim samochodem w rodzinie, a zasięg naszego pojazdu będzie odpowiadał potrzebom klientów.

Wielu przedstawicieli mediów, którzy mieli okazję prowadzić nasz prototypowy pojazd testowy zgodnie twierdzi, że jest to jeden z niewielu samochodów elektrycznych, którego charakterystyka jezdna jest tożsama z pozytywnymi cechami zwykłego samochodu.  Dostarczanie przyjemności z jazdy jest esencją każdego modelu Mazdy jaki projektujemy i nie inaczej będzie w naszym samochodzie elektrycznym.” – dodał Aoyama.

Koncentracja na kierowcy

Podobnie jak pozostałe modele Mazdy, MX-30 zapewnia bardzo naturalne i responsywne prowadzenie, samochód przyspiesza, skręca i hamuje dokładnie tak, jak oczekujesz tego w codziennych sytuacjach drogowych.

W Maździe MX-30 jest to możliwe dzięki innowacyjnym rozwiązaniom technologicznym skumulowanym w pakiecie rozwiązań e-Skyactiv. Dotyczy to baterii, silnika elektrycznego i skrzyni biegów, które są sztywno zintegrowane z konstrukcją pojazdu co zwiększa ogólną sztywność nadwozia i zapewnia doskonałą reakcję na polecenia kierowcy.

Ponadto, biorąc pod uwagę znaczenie dźwięku w percepcji momentu obrotowego i prędkości przez kierowców, inżynierowie Mazdy stworzyli również wewnątrz modelu MX-30 elektroniczny system nagłośnienia, który jest zsynchronizowany z momentem obrotowym silnika w zakresie częstotliwości akustycznej i ciśnienia akustycznego. Rozwiązanie to skutkuje mniejszą zmiennością prędkości prowadzenia pojazdu, co pozwala na bardziej harmonijną jazdę, wspieraną przez unikalny system G-Vectoring Control (GVC) Mazdy, teraz dodatkowo rozszerzony i wykorzystujący zalety silnika elektrycznego (G-Vectoring Control Plus).

Wyrazista stylistyka KODO

Stylistyka Mazdy MX-30 jest kontynuacją podejścia projektowego Mazdy, gdzie „mniej znaczy więcej”, zarówno w zakresie designu sylwetki nadwozia, jak i wnętrza samochodów.

Kabina, zaprojektowana została z myślą o stworzeniu poczucia jedności, płynącego od góry słupka A ku tyłowi nadwozia. Kontrastowe odcięcie linii dachu sprawia, że wrażenie to jest jeszcze wyraźniejsze.

Charakterystyczne drzwi o koncepcji freestyle, po raz pierwszy zastosowane w sportowej Maździe RX-8, nadają sylwetce kabiny Mazdy MX-30 smukłości i elegancji oraz również zapewniają łatwiejszy dostęp zarówno do przednich jak i tylnych siedzeń.

We wnętrzu wprowadzamy również materiały przyjazne dla środowiska i zastępujemy większość prawdziwej skóry wegańską alternatywą. W wykończeniu „pływającej” konsoli centralnej, która zapewnia kreatywną przestrzeń do przechowywania, znajduje się również ekologiczny korek.

Dla świadomych klientów

Odpowiedzialne podejście do kwestii śladu węglowego i ujęcie emisji CO2 w szerokim podejściu „well to wheel” pozwoliło na stworzenie samochodu, który wpisuje się w ekologiczny trend coraz chętniej podchwytywany przez mieszkańców aglomeracji. „Wśród klientów naszej nowej Mazdy MX-30 widzimy przede wszystkim mieszkańców domów jednorodzinnych zlokalizowanych na przedmieściach dużych i średnich polskich miast, którzy na co dzień pokonują kilkadziesiąt kilometrów w drodze do swoich obowiązków” – mówi Łukasz Paździor, Dyrektor Zarządzający Mazda Motor Poland. „Doskonale wiemy, że przy obecnym stanie infrastruktury komfort używania samochodu elektrycznego może zostać zapewniony tylko dostępem do własnego gniazdka, dzięki czemu można podłączać samochód elektryczny do ładowania nawet co noc. Widzimy też coraz większe zainteresowanie właścicieli domów jednorodzinnych fotowoltaiką, która pozwala na pozyskanie czystego prądu i dalsze obniżenie kosztów eksploatacji samochodu elektrycznego. Jednocześnie mamy świadomość, że przy obecnej technologii samochód na prąd nie jest w stanie zastąpić spalinowego choćby w dalszych podróżach służbowych czy wakacyjnych wyjazdach dlatego traktujemy nasz nowy model jako drugi w rodzinie, choć wiemy, że od poniedziałku do piątku może on pełnić funkcję podstawowego środka transportu” – dodaje Paździor.

Co kryje nazwa modelu?

Mazda wykorzystała prefiks MX w kilku wcześniejszych modelach, które zostały zaprojektowane i skonstruowane w celu zakwestionowania założeń branży motoryzacyjnej w swoich czasach. Tworząc MX-5 wskrzesiliśmy sportowy dwumiejscowy samochód w czasach, gdy roadster został skreślony przez innych producentów. W historii Mazdy są też modele koncepcyjne oznaczone skrótem MX, które, jak MX-81 z 1981 r., wyznaczały nowe kierunki dla stylizacji kolejnych samochodów Mazdy. Liczba 30 to przyporządkowanie do segmentu kompaktowych SUV-ów, bo MX-30 jest pod względem wielkości odpowiednikiem nowej Mazdy CX-30.

Wraz z Mazdą MX-30 stworzyliśmy zupełnie nowe doświadczenie korzystania z samochodu elektrycznego w połączeniu z DNA Mazdy wyróżniającym się unikalnym wzornictwem wnętrza i nadwozia oraz dużą dynamiką jazdy, dzięki czemu nasi klienci nadal mogą doświadczać radości z jazdy, z której Mazda jest znana.

Specyfikacja samochodu

Mazda MX-30 jest już dostępna w systemie rezerwacji na wielu europejskich rynkach, w tym w Polsce, poprzez stronę www.mazda.pl w zakładce Modele. Samochody z serii First Edition wycenione zostały na 149 990 zł i oferują bogate wyposażenie, w skład którego wchodzi m.in.:

Matrycowe reflektory LED
Cyfrowe zegary
System Mazda Connect
Nawigacja
Sterowanie HMI
Automatyczna klimatyzacja z ekranem dotykowym
Head-up na szybie
Kontrola martwego pola ze wspomaganiem zmiany pasa
Przyciemniane szyby
Aluminiowe obręcze 18”
Elektryczna regulacja fotela kierowcy

Pierwsze samochody trafią do salonów w drugiej połowie 2020 r., a klienci którzy zdecydują się na kupno Mazdy MX-30 First Edition w procesie rezerwacji otrzymają urządzenie wallbox, dzięki któremu pełne ładowanie samochodu od zera z domowego gniazdka zajmie niespełna 5 godzin.

Podstawowe dane techniczne (model w specyfikacji europejskiej)

Typ nadwozia SUV
Liczba miejsc 5
Długość, szerokość i wysokość całkowita 4395 x 1795 x 1570 mm
Rozstaw osi 2655 mm
Układ napędowy e-SKYACTIV
Zawieszenie kół przednich na kolumnach MacPherson
Zawieszenie kół tylnych belka skrętna
Typ przekładni kierowniczej zębatkowa
Układ hamulcowy (przód, tył, sterowanie) tarcze wentylowane / tarcze pełne / hamowanie silnikiem z odzyskiem energii
Rozmiar opon 215/55 R18
Akumulator zasilający typ litowo-jonowa
ogniwa pryzmatyczne
napięcie łączne 355V
  pojemność akumulatora 35,5 kWh
Silnik elektryczny typ silnik synchroniczny na prąd zmienny
układ chłodzenia cieczą
Ładowanie ładowanie prądem stałym specyfikacja COMBO (CCS)
ładowanie prądem zmiennym Maksymalna moc wejściowa 6,6 kW

źródło: MAZDA

 

Mercedes podaje ceny AMG A 45 4MATIC+ oraz A 45 S 4MATIC+

Najnowsze sportowe wersje Mercedes-AMG – A 45 4MATIC+/A 45 S 4MATIC są już dostępne w sprzedaży w Polsce. Dzięki poprzedniej generacji, nowy AMG A45 już na początku swojej drogi zyskuje miano kultowego i dopełnia ofertę sportowych wersji Mercedesa Klasy-A

Sercem sportowego wcielenia Klasy A jest nowo opracowany 2,0-litrowy silnik turbo o wysokiej wydajności. Jest to najmocniejszy czterocylindrowy silnik na świecie w produkcji masowej, oferowany w dwóch poziomach mocy i momentu obrotowego. Silnik turbodoładowany wytwarza już 285 kW (387 KM) w modelu podstawowym – warianty S zapewniają nawet 310 kW (421 KM).

 

Ceny modeli w skrócie: Mercedes-AMG A 45 4MATIC+ 237 300 zł**
Mercedes-AMG A 45 S 4MATIC+ 256 600 zł**

 

*Podane wartości są cenami brutto

Zapraszamy do skorzystania z konfiguratora modeli dostępnego pod adresem: https://www.mercedes-benz.pl/passengercars.html.

W asertywności nie chodzi wcale o mówienie „NIE”

Słowo asertywność przewija się w nieskończoność we współczesnej przestrzeni publicznej, w artykułach kolorowej prasy, na półkach z psychologicznymi poradnikami, na salach szkoleniowych, w gabinetach coachingowych, na scenach motywacyjnych wystąpień. Wszyscy zdają się jak mantrę powtarzać hasła o wartości mówienia „NIE”. O co tak naprawdę w tej asertywności chodzi i dlaczego jest ona „TAK” dla nas ważna?

Tekst: Konrad Wilk

ODMAWIASZ Z LĘKU I Z LĘKU SIĘ ZGADZASZ

Ludzie uwielbiają proste prawdy, wyraziste zasady, jednoznaczne prawa, niebudzące wątpliwości wskazówki jak żyć, jak radzić sobie z przeciwnościami, jak zmierzać do celów i je osiągać. Odbierane za pomocą zmysłów wzroku, słuchu, smaku, węchu, dotyku życie toczy się w przestrzeni zachowań, słów, postaw, myśli i towarzyszących im emocji. Przeładowany bodźcami, informacjami, zagoniony, zmęczony, a przez to spłaszczony umysł domaga się jak najłatwiejszych w obróbce haseł, chwytliwych sentencji, celnych porad, nałożonych na zdjęcie złotych myśli rozpowszechnianych za pomocą mediów społecznościowych. „Naucz się mówić NIE” do nich właśnie należy. Brzmi sensownie i dobrze, więc zasługuje na „lajka”.

Asertywność jest jednak czymś znacznie poważniejszym i obszerniejszym od tej powszechnej quasi definicji. Dużo pełniej wyraża się jako zasób, z którego wynika naturalna i spójna zdolność nazywania swoich potrzeb oraz komunikowania się z drugim człowiekiem, niezależnie od jego poglądów, poziomu rozwoju, przekonań i postaw, z poszanowaniem dla siebie i  tego człowieka.

W asertywności chodzi o świadomość siebie. O taki poziom akceptacji i miłości własnej, z którego wynika poczucie wewnętrznego bezpieczeństwa. Czuję się z sobą dobrze, ufam sobie, mam w sobie wdzięczność i otwartość na różnorodność. Zamiast oceniać innych, słyszę ich, widzę, czuję i zdaję sobie sprawę z tego, że inny nie oznacza gorszy, że jeśli ktoś uważa inaczej niż ja, to wcale nie musi się mylić. Zdaję sobie sprawę z tego, że „prawda” ma charakter bardzo subiektywny, a człowiek ma tendencję do gloryfikowania swojej własnej „prawdy”. Nasza „prawda” nie jest wcale rzeczywistością, ale jest naszą wersją rzeczywistości. Jeśli ktoś w taki sposób faktycznie potrafi odnosić się do życia, ten rozwija w sobie inny niezwykle ważny zasób. Elastyczność, bo o nią chodzi, pozwala nam spotykać ludzi w tym miejscu siebie, w jakim się aktualnie znajdują. Nie potrzebuje przeciągać ich do swojego wyobrażenia o życiu, ale z szacunkiem, bez podszeptów podświadomego lęku przed odmiennością, komunikować się z nim, współpracować, współdziałać. Skoro się ciebie nie boję, to łatwiej jest mi uszanować twoją inność. Atawistycznie człowiek podlega silnemu imperatywowi lęku przed tym, co nieznane, co obce. Pierwotne instynkty nakazują nam nieufność, podejrzliwość, wrogość względem obcych, bo obcy mogą okazać się groźni. Mamy to tak głęboko zakorzenione, że nie zdajemy sobie z tego sprawy. Ten impuls na nas działa, a my tylko znajdujemy pseudo logiczne uzasadnienia dla naszych myśli, emocji i zachowań. Póki człowiek znajduje się w nieświadomej władzy tych mechanizmów, póty próżno mówić o asertywności, no chyba że o takiej, która sprowadza się do wypowiadania, bądź niewypowiadania zalęknionego „NIE”.

Masz prawo do rozwijania swojej asertywności. Nikt poza tobą nie może odebrać ci tego prawa.

SPRAWCZOŚĆ I ODPOWIEDZIALNOŚĆ

Poprzedni akapit może brzmieć dosyć wymagająco. Kto by miał czas na te wszystkie psychologiczne sprawy? To by musiało się chyba skończyć jakąś terapią. Nie wystarczy się po prostu nauczyć mówienia „NIE”? Nie wystarczy, bo to zupełnie nie o to chodzi. Wcale nie trzeba iść na terapię, choć praca nad własnym rozwojem jest w moim odczuciu najważniejszym naszym zadaniem na ziemi. Chodzi o przejęcie odpowiedzialności za siebie. Chodzi o zdanie sobie sprawy, że każda moja decyzja, każda myśl i emocja są mojej własnej produkcji i to ja tylko jestem za nie odpowiedzialny. Chodzi o uświadomienie sobie wreszcie, że nie jest tak, że to ktoś mnie zdenerwował: jakiś kierowca na drodze, szef w pracy, klient, który nie chciał skorzystać z mojej oferty i do tego był niemiły. To ja siebie denerwuję, rozczarowuję, obrażam tym jak zachowują się ci ludzie, to ja uruchamiam swoje strategie reakcji na ich zachowania, a zatem to ja również mogę zadecydować co chcę czuć, co myśleć, co zrobić w związku z tym co mi się w życiu przytrafia. Od chwili kiedy biorę na siebie odpowiedzialność zmienia się mój świat i zaczynam otwierać się na asertywność taką, jaką dla ciebie zdefiniowałem. Wraz z przejęciem odpowiedzialności przychodzi sprawczość, czyli zdolność zamieniania zamiarów w działania prowadzące to ważnych dla ciebie efektów.

Masz prawo wyrażać swoje opinie, potrzeby, prośby i uczucia. Nikt poza tobą nie może odebrać ci tego prawa.

ASERTYWNOŚĆ W REALIACH CODZIENNEGO ŻYCIA

Czym przejawia się owa asertywna sprawczość? Po czym możemy ją rozpoznać?

Doświadczasz jej gdy na przykład zadbasz o siebie nie przyjmując dodatkowego obowiązku od szefa ze świadomością, że mogłoby to zarzutować na jakość wykonanej pracy ze względu na przeładowanie. Wyjaśniasz i uzasadniasz mu swoją reakcję tak, by i on zdał sobie sprawę z sytuacji. Proponujesz wspólne znalezienie innego rozwiązania.

Gdy czujesz, że ktoś cię atakuje werbalnie, komunikujesz z poziomu „JA”, czyli mówisz o tym jak się z tym czujesz, podajesz szczere uzasadnienia, prosisz o to, żeby w przyszłości komunikował do ciebie w zaproponowany przez ciebie sposób. Robisz to za każdym razem, gdy zachowanie tej osoby się powtarza. Robisz to mimo lęków i obaw o konsekwencje. Robisz to z szacunkiem do siebie i drugiej strony. Robisz to inaczej niż dotąd, jeśli dotąd nie działałeś asertywnie. Efekty przyjdą, nie będzie już więcej tak, jak dotąd było. Pojawi się poczucie ulgi, odetchniesz.

Co więcej, wszystko co uda ci się w ten sposób osiągnąć będzie rzutowało na umacnianie się w tobie ważnych zasobów, o jakich już pisałem, a te z kolei będą wpływały budująco na zasób twojej asertywności. Im lepsza jakość relacji z ludźmi, im lepsze warunki pracy, im większy spokój w tobie i poczucie własnej wartości, tym lepsze efekty tego co robisz, tym większy dostęp do twojej kreatywności, wydajności, zadowolenia, poczucia spełnienia, adekwatności podejmowanych przez ciebie decyzji.

Masz prawo do dbania o swoje poczucie wartości i osobistej godności. Nikt poza tobą nie może odebrać ci tego prawa.

ASERTYWNY CZY AGRESYWNY

Im bardziej twoje działania są spójne z procesami wewnętrznego rozwoju, tym większa szansa że nie będziesz wykorzystywał hasła asertywność do dawania upustu wewnętrznym pokładom impertynencji, arogancji, agresji, których źródłem jest zawsze wewnętrzny lęk. To przywołane na początku artykułu „NIE” często właśnie stąd się w nas bierze. Lęk przed byciem skrzywdzonym przez kogoś rodzi w nas napięcie, które musi się skończyć rozładowaniem, na przykład wybuchem agresji. Mająca swoje przyczyny w lęku nadmierna koncentracja na sobie zaślepia nas, czyni niezdolnymi do dostrzeżenia drugiego człowieka, niezdolnymi do czerpania z własnych zasobów. Skoro się boisz, to reagujesz w prymitywny sposób i albo uciekasz, albo atakujesz.

Na przykład, gdy uznasz, że szef chce cię poniżyć mówiąc, żebyś jeszcze raz zadzwonił do klienta i mu przedstawił swoją ofertę, czynnie bądź biernie okażesz swoje niezadowolenie, odmówisz albo zadzwonisz, ale rozmowę poprowadzisz tak, by potwierdziło się że nie było warto tego robić.

Uważaj na to co myślisz, bo jest duża szansa, że się słuchasz.

Czasem ludzie nie wiedzą jak się w danej sytuacji zachować, bo zgodnie z ludzką tendencją tworzą spolaryzowane poczucie konieczności wyboru pomiędzy dwoma przeciwstawnymi zachowaniami. Uważają, że albo się czemuś przeciwstawią, albo temu ulegną. Ani jedno, ani drugie nie musi być dla nich dobre. W takiej sytuacji gdy nie wiedzą co wybrać zrobią najczęściej coś, do czego się przyzwyczaili, powtórzą swój dotychczasowy nawyk. Krzyczą, złoszczą się, albo też połykają emocje, co w dłuższym wymiarze czasu doprowadzić ich może w bezdenną otchłań depresji. Osłabiają jakość swoich relacji z klientami, współpracownikami, sabotują rozwój swojej kariery zawodowej, degradują stosunki rodzinne.

W asertywności nie chodzi o to, by wybierać między agresją, a uległością. Asertywność uwalnia nas z tej bolesnej ludzkiej dwoistości.

Asertywność jest brakiem agresji lub brakiem uległości. Nie leży pomiędzy nimi. Asertywność to zupełnie inny poziom naszej samoświadomości. Asertywność to szacunek do siebie i innych. Szanuję moje potrzeby, ale szanuję też potrzeby drugiego człowieka i nie wskazuję które są lepsze, ważniejsze, mądrzejsze. Nasze działania kieruję w stronę znalezienia rozwiązań, które pozwalają zaspokoić potrzeby każdej ze stron. Ja jestem OK i ten drugi człowiek jest również OK. Zależy mi na tym, żebyśmy na tym skorzystali. Dzięki takiej postawie otwierasz się na innych, zwiększasz pewność siebie, poprawiasz dotychczasowe relacje, a z niektórych z nich wychodzisz, bo przestajesz mieć w sobie przyzwolenie na tkwienie w relacjach o znamionach toksycznych.

Masz prawo do korzystania ze swoich praw. Nikt poza tobą nie może odebrać ci tego prawa.

Korzystaj ze swoich praw. To najlepszy sposób na asertywne zadbanie o siebie, jakość twoich relacji z innymi ludźmi, twoją wartość i atrakcyjność w każdym aspekcie twojego życia.

Konrad Wilk

Trener rozwoju, psycholog biznesu, kognitywista. Mówi o sobie ODUCZYCIEL, bo wspiera swoich klientów w wewnętrznym uwalnianiu się z tego, co przeszkadza, ogranicza, staje na drodze życia z pełni osobistego potencjału. Z klientami indywidualnymi pracuje głównie w nurtach: transpersonalnym, systemowym i procesowym. Prowadzi szkolenia, wystąpienia, zajęcia na uczelniach, pisze książki. Koncentruje się na zagadnieniach świadomego przywództwa, inteligencji emocjonalnej i duchowej, efektywnej komunikacji, odporności psychicznej, zarządzania stresem. Autor modelów: TY® oraz Lider Przyszłości – TERAZ. Z pasją oddaje się praktykom mindfulness, zdrowemu stylowi życia, wspina się po górach, przedziera po lasach, żegluje, nurkuje, biega maratony.

Huawei zainwestuje w Polsce 10 milionów dolarów w rozwój swojego ekosystemu

Huawei Developer Day

Huawei zainwestuje w Polsce 10 milionów dolarów w rozwój ekosystemu marki. Taką deklarację złożył Jefferson Zhang, dyrektor zarządzający Huawei CBG Polska, podczas pierwszej w Polsce konferencji Huawei Developer Day, która odbyła się dziś w Warszawie. Podczas wydarzenia Huawei przedstawił szczegóły na temat swojego ekosystemu funkcjonującego w oparciu o Huawei Mobile Services (HMS).

HMS to autorskie rozwiązanie Huawei, które jest bazą dla ekosystemu Huawei, składającego się z takich usług jak Mobilna Chmura, Motywy, Przeglądarka i AppGallery. Ekosystem opiera się na warstwie technologicznej – HMS, składającej się z takich rozwiązań jak m.in. ID Huawei Authentication, Huawei Push, Huawei IAP, Huawei Adds. Docelowo ekosystem Huawei będzie dostarczał więcej benefitów niż konkurencyjne rozwiązania, z naciskiem na tworzenie wartości dodanej dla klientów.

Polska jest jednym z dziesięciu najważniejszych rynków dla Huawei na świecie. Dlatego właśnie tutaj, na rynku polskim, planujemy znaczącą inwestycję w rozwój naszego ekosystemu. W pierwszej fazie inwestycji wydamy 10 milionów dolarów na program partnerski zachęcający twórców i właścicieli aplikacji do obecności w ekosystemie z naciskiem na sklep z aplikacjami Huawei AppGallery – powiedział Jefferson Zhang, dyrektor zarządzający Huawei CBG Polska.

To przełomowy moment w historii Huawei w Polsce. Pierwsza konferencja Huawei Developer Day w naszym kraju to moment, w którym zaczynamy komunikować zalety naszego ekosystemu i korzyści, jakie niesie milionom użytkowników naszych urządzeń w Polsce – powiedziała Dorota Haller, dyrektorka ds. marketingu, komunikacji i digitalu Huawei CBG Polska.

Uczestnicy wydarzenia, które odbyło się w Centrum Praskim Koneser w Warszawie, mogli zapoznać się ze szczegółami działania ekosystemu Huawei oraz możliwościami biznesowej współpracy w ramach AppGallery. Mogli też wysłuchać przedstawicieli znanych marek, które są już obecne w AppGallery i dowiedzieć się o korzyściach, jakie płyną ze współpracy z firmą Huawei.

Nasz ekosystem jest w trakcie ekspansji. Jest to najlepszy moment, żeby do nas dołączyć, wejść w program partnerski w momencie, gdy będziemy w niego inwestować ze szczególną siłą. Za nami pierwsza, wdrożona z sukcesem, integracja aplikacji Yanosik z HMS Core. Już teraz nasz ekosystem daje naszym partnerom możliwość istotnego zwiększania swoich zasięgów. Jeszcze w tym roku wprowadzimy trzy nowe usługi, które sprawią, że współpraca z Huawei będzie dawać jeszcze więcej możliwości promowania polskiego contentu, nie tylko w kraju, ale także globalnie – powiedziała Justyna Jaworska, Huawei Mobile Services Operation Manager, zapraszając uczestników do współpracy.

Swoimi doświadczeniami ze współpracy z Huawei podzielili się przedstawiciele takich firm jak Diet & Training by Ann, Yanosik, Ceneo.pl, Audioteka, Wirtualna Polska czy blinkee.city.

Największym wyzwaniem w moim biznesie jest dystrybucja treści. Perspektywa ekspansji zagranicznej, którą umożliwia Huawei, jest nie do przecenienia – powiedziała Anna Lewandowska, założycielka Diet & Training by Ann, członkini TeamHuawei.

Wydaje się, że stworzenie dobrego produktu jest gwarantem sukcesu, ale nawet najlepszy produkt to za mało, jeśli brakuje sprawnej dystrybucji. Obecność w Huawei AppGallery uświadomiła nam, że możemy brać pod uwagę rynki, które wcześniej wydawały się poza zasięgiem – dodaje Tomasz Frontczak, współzałożyciel DietLabs.

Adam Tychmanowicz, prezes zarządu Neptis S.A., twórca komunikatora dla kierowców Yanosik, mówił o korzyściach, jakie płyną z posiadania aktywnych użytkowników, a do takich zaliczają się właściciele smartfonów Huawei. – Użytkownicy Huawei, którzy korzystają z Yanosika, są bardziej otwarci na nowinki i innowacje. Są bardziej aktywni, chętniej niż inni użytkownicy dzielą się informacjami cennymi dla kierowców. Co ciekawe, jeżdżą bezpieczniej i są także bardziej hojni, bo chętniej niż inni wspierają naszych deweloperów przez program „Postaw Kawę Deweloperowi” dostępny w naszej aplikacji – powiedział Adam Tychmanowicz.

Maciej Borzym, Android Developer z Ceneo.pl także zwrócił uwagę na wyróżniającą się aktywność użytkowników, którzy korzystają ze sprzętów Huawei.

Na Ceneo mamy taką sekcję, gdzie użytkownicy mogą dzielić się opiniami o produktach. Użytkownicy marki Huawei wyróżniają się tym, że dodają do swoich komentarzy bardzo dużą ilość zdjęć. Są to zwykle fotografie bardzo wysokiej jakości – odczytujemy to jako chęć pokazania, jak świetne zdjęcia robi ich sprzęt – skomentował Maciej Borzym, Android Developer, Ceneo.pl.

Twórca Audioteki, Marcin Beme, podzielił się z uczestnikami konferencji swoimi prognozami dotyczącymi rozwoju rynku audiobooków i podcastów wobec rosnącej mobilności użytkowników.

– Mamy już na koncie ciekawą współpracę z Huawei – wyprodukowaliśmy jedyny w swoim rodzaju audiobook „Krzyżacy” w języku chińskim, także w wersji 13-odcinkowego audio-serialu. Dzięki temu dziś w Chinach więcej ludzi zna „Krzyżaków” niż w Polsce. Myślę, że to właśnie audio-seriale są przyszłością audiobooków, a wzorce biznesowe jak widać płyną właśnie z Chin – powiedział Marcin Beme.

Reprezentujący Wirtualną Polskę Joanna Skwarna i Paweł Milewski mówili o konieczności bycia „odważnym i zwinnym” na rynku omnichannel, w kontekście rosnącej „smartfonizacji” współczesnego świata.

– W biznesie liczą się dwa obszary – pierwszy to odwaga, drugi to innowacyjność połączona ze zwinnością. Bycie największym daje dużo możliwości, ale może tę zwinność ograniczać. To, co łączy Huawei i WP, to fakt, że należąc do największych podmiotów w swoich branżach, podobnie rozumiemy potrzeby użytkowników i działamy zwinnie. Konieczne jest rozwijanie głównych usług w obszarze mobile, w tym aplikacji, bo 5 milionów Polaków już w ogóle nie korzysta z komputerów – komentuje Joanna Skwarna, VP Communication and Paid Products w Wirtualnej Polsce.

– Już 30% użytkowników aplikacji WP Poczta oraz Poczta O2 to użytkownicy smartfonów Huawei. Wyzwaniem jest dostarczanie im innowacyjnych, spersonalizowanych, a przez to angażujących funkcji, szczególnie, że digitalizacja postępuje w zawrotnym tempie – dodaje Paweł Milewski, Head of Mail Services w Wirtualnej Polsce.

Paweł Maliszewski, CEO blinkee.city, którego aplikacja jest obecna w AppGallery zaledwie od trzech dni, opowiedział o powodach, dla którego dołączył do sklepu z aplikacjami Huawei.

Mamy doświadczenia płynące z wchodzenia z biznesem na rynki siedmiu różnych krajów. Doskonale wiemy, jak trudny jest to proces. Chcielibyśmy dotrzeć do klientów na rynku azjatyckim i wierzymy, że obecność w Huawei AppGallery nam w tym pomoże. To otwarcie na nową grupę klientów, z zachowaniem potencjału klientów lokalnych – powiedział Paweł Maliszewski.

Witold Walczak, Ecosystem Solutions Business Director Huawei CBG Polska, zaprosił uczestników konferencji do współpracy w ramach ekosystemu HMS. – HMS rozszerza naszą dotychczasową ofertę dla biznesu. Wszechstronność HMS, łącznie z kanałami dotarcia na rynki zagraniczne, to nowa jakość, która wpłynie również na tworzenie nowych relacji i modeli biznesowych. Mamy konkretne projekty biznesowe na rynek polski oraz na rynek Państwa Środka – powiedział Witold Walczak.

Uczestnicy konferencji mieli szansę doświadczyć działania HMS w praktyce – sesja kodowania na żywo była okazją, by poznać techniczne szczegóły związane z wdrażaniem aplikacji do HMS. Deweloperzy mogli zobaczyć, jak w łatwy sposób mogą zintegrować swoje produkty z ekosystemem Huawei przy wykorzystaniu HMS Core i jakimi narzędziami Huawei chce wspierać pobrania aplikacji swoich partnerów z AppGallery.

Przedstawiciele Centrów Badań i Rozwoju Huawei zaprezentowali innowacje tworzone przez markę, takie jak Huawei AI. Zaprezentowano także szczegóły HMS Core, czyli kluczowych usług wykorzystywanych przez aplikacje, jak na przykład logowanie do aplikacji przy wykorzystaniu ID Huawei, Huawei Maps, Huawei In App Purchase, Huawei Location i wiele innych.

źródło: Huawei

Bądź czujny inwestorze, bo nikt Ci nie pomoże

Łukasz Blichewicz

„Czy warto było szaleć tak…” śpiewała Agnieszka Chylińska w 1996 roku. Dziś to pytanie zadaje sobie wielu młodych przedsiębiorców, których start-upy doszły do ściany finansowej. I to nie ze względu na marny pomysł, brak klientów czy rozpad zespołu. Nowo powstające spółki o wysokim potencjale muszą zdawać sobie sprawę z tego, że inteligencja i rozsądek w poruszaniu się po samym rynku finansowym są równie istotne, jak ich koncepcja na biznes.

Tekst: Łukasz Blichewicz

Coraz częściej widzę wśród start-upowców żal do braku tego rozsądku na początku funkcjonowania przedsiębiorstwa. Euforycznie zbierają pierwsze rundy finansowania napędzane pomysłem i kolorowymi Power Pointami. Osiągają swój cel, środki zebrane. Tylko z reguły zbyt mało tych środków wydawane jest na rozwój pomysłu a za dużo na promocję samego start-upu. I to nie w grupie docelowej, czyli promocję sprzedażową, a w środowiskach inwestycyjnych i funduszowych. Biznes do przodu nie idzie a środki, które mogłyby firmę rozwinąć, płyną prosto do kolejnych pitch decków i na sponsoring inwestorskich konferencji.

„Czy warto było starać się, jak ja…” kolejne wersety niestety szerokiego grona start-upowców. Bo naprawdę miało być dobrze, chęci były. Tylko gdzieś po drodze zginął ten konieczny, złoty balans pomiędzy szukaniem pieniędzy na zapas i promowaniem pomysłu a zwykłym, organicznym budowaniem firmy i jej komercyjnego sukcesu. Tylko tu zaczyna się problem. Bo skąd grupka młodych ludzi świeżo po studiach ma wiedzieć gdzie ten złoty balans znaleźć? I problem właśnie polega na tym, że nawet nie wie, że nie wie. Nieuświadomiona niekompetencja jest dokładnie tym problemem, który sprawia, że statystyka upadania start-upów wygląda tak jak wygląda i stanowi przytłaczającą większość wszystkich, które zaczynają. Przykro na to patrzeć, bo z komercyjnego, perspektywicznego punktu widzenia, cała masa miała naprawdę ogromne szanse na sukces.

„Czy warto było kochać tak, aż do bólu?” Kochać nieco inaczej niż w utworze O.N.A. bo w tym przypadku chodzi o miłość do własnego pomysłu i początkowych pieniędzy, które się dzięki niemu pojawiły. Patrząc z punktu widzenia młodego człowieka, który dopiero co wkracza w życie zawodowe, zebranie pół miliona złotych to niewątpliwy sukces. I nie ujmując, takim jest. Tylko w polskim świecie funduszy, to w praktyce prawie koniec współpracy. Potem już głównie działania weryfikacyjno – rewizyjne i stresujące, comiesięczne albo cokwartalne zapraszanie na dywanik, które w zasadzie nic nie wnosi. Bo z młodymi, energicznymi ale jednak niedoświadczonymi ludźmi trzeba pracować po prostu na bieżąco. Słuchać i wspierać, nie traktować z góry a starać się zrozumieć perspektywę założyciela, który swój biznes w założeniach rozumie. Ale doświadczenie i wiedza nie biorą się znikąd i to są właśnie te obszary, w których inwestor pomocną dłoń wyciągnąć powinien.

„Czy mogę odejść sobie już?” To chyba ostatni werset nieudanego start-upu. Środki się skończyły, ludzi trzeba było zwolnić. Dalszy rozwój blokuje w zasadzie tylko struktura udziałowa czy akcjonariatu. Bo jest za wcześnie żeby ktoś wykupił resztę, za wcześnie żeby za mały procent zainwestować duży kapitał a za późno żeby od dotychczasowych udziałowców zorganizować dopłaty. Kapitałodawcy są niezadowoleni bo nie tak miało być. Założyciele trochę czasu przeżyli na inwestorskim garnuszku ale i tu pozostaje niesmak, bo mieli budować korporacyjne imperium. Nic to, pomysłów nie brakuje, świadomych inwestorów za to często. Więc ulepimy coś nowego, może pójdzie trochę lepiej. Tylko z każdym takim upadkiem, coraz bardziej start-up przestaje być życiowym pomysłem start-upowca a staje się po prostu sposobem na życie.

Tak więc krótko, na temat i już bez cytatów. Współpracując z młodymi, ambitnymi ludźmi nad rozwojem ich pomysłów pamiętajmy, że dopiero połączenie ich entuzjazmu, chęci, szybkości i zaangażowania z doświadczeniem, kompetencją i znajomościami ma realne szanse za niewielkie pieniądze osiągnąć realny sukces.

Bo start-up jest trochę jak małe dziecko – geniusze i Spartanie się zdarzają ale większość bez właściwego wsparcia i opieki, po prostu sobie nie poradzi.

Ważne Informacje

Pierwszy raport wpływu Dassault Systèmes

Dassault Systèmes publikuje pierwszy raport wpływu, podkreślając rolę wirtualnych bliźniaków w działaniach na rzecz zrównoważonego rozwoju Firma Dassault Systèmes opublikowała pierwszy raport wpływu, przedstawiający...

AURA, LEO i MARIE, wirtualni towarzysze Dassault Systèmes, już dostępni na 3DEXPERIENCE

Dassault Systèmes rozszerza natywną dla AI platformę agentową 3DEXPERIENCE o nowe umiejętności wirtualnych towarzyszy, wspierając ludzi we wspólnym projektowaniu Dassault Systèmes ogłosił udostępnienie na...

Dassault Systèmes przejmie ArisGlobal, tworząc zintegrowaną platformę analityki AI dla branży life sciences, która...

Dassault Systèmes ogłosił podpisanie wiążącej umowy przejęcia ArisGlobal - wiodącego dostawcy platformy AI-native, wspierającej zarządzanie zgodnością z regulacjami przedsiębiorstw z branży life sciences. Zgodnie...

Solidne wyniki finansowe Dassault Systèmes za drugi kwartał 2026

Firma Dassault Systèmes ogłosiła szacunkowe wyniki finansowe wg IFRS za drugi kwartał 2026 roku i pierwszą połowę roku, zakończoną 30 czerwca 2026 roku. Całkowite...

Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...