.
Strona główna Blog Strona 138

Pecunia non olet?

Według rzymskiego historyka Swetoniusza, cesarz Wespazjan, który wprowadził specjalny podatek dla garbarzy używających uryny do oczyszczania skór, miał odpowiedzieć swojemu synowi Tytusowi, który skrytykował go za zajmowanie się niepoważnymi aspektami gospodarki: pecunia non olet (żaden pieniądz nie śmierdzi).

Autor: Maciej Rudnicki, prof. nadzw. dr hab. nauk prawnych, specjalista z zakresu prawa finansowego, absolwent UAM w Poznaniu (prawo) oraz Akademii Ekonomicznej w Poznaniu (bankowość), w latach1997-2019 pracownik naukowy KUL, obecnie prorektor Akademii Polonijnej, były poseł (1997-2001) i były wiceminister środowiska (2000-2001).

Ta łacińska sentencja może być przyczynkiem do rozważań na temat roli pieniądza we współczesnym świecie, postrzegania jego wartości, różnych sposobów jego wykorzystywania. W tym kontekście można zadać pytanie, czy rzeczywiście jest tak, że pieniądz jest li tylko kategorią ekonomiczną, jej wartością absolutną, bez której nie jest możliwy rozwój ekonomiczny i w tym znaczeniu pieniądz powinien być wolny od ocen wartościujących, także w sensie etycznym? Sposób postrzegania pieniądza i przypisywania mu określonej roli, zarówno w sensie gospodarczym, jak też społecznym lub politycznym, oraz próba etycznego wartościowania pieniądza wpisuje się idealnie w zasadniczy spór między konsekwencjalizmem a deontologizmem, mający swoje historyczne odniesienia w krytycznym dyskursie hellenistycznych szkół: epikurejskiej i stoickiej, czy bardziej współcześnie odnoszący się do konfrontacji utylitaryzmu Johna Stuarta Milla z etyką Immanuela Kanta.

Jak należy oceniać ludzkie czyny i działania? Czy na podstawie ich skutków, czy też raczej w oparciu o ściśle określone i obowiązujące normy postępowania? Czy zatem, przykładowo, można usprawiedliwiać nieetyczne wykorzystywanie pieniądza, ale mające na celu osiągnięcie dobrych celów? Jakie mogą być podstawy do kategoryzacji tych celów, co np. będzie dobrym celem w polityce gospodarczej państwa? Czy celem takim będzie np. dobro jednostki, walka z ubóstwem i społecznym wykluczeniem, prowadzenie zrównoważonego rozwoju społeczno-gospodarczego,  nastawionego na uzyskanie relatywnie wysokiego poziomu wskaźników rozwojowych (HDI, WHR) często kosztem osiągania założonych poziomów kwantytatywnych wskaźników ekonomicznych (PKB, PSN), czy odwrotnie, celem takim będzie propagowanie niczym nieskrępowanego rozwoju gospodarczego przedsiębiorstw i korporacji, wierząc, że wszelkie społeczne nierówności powinny niwelować się ewolucyjnie we wzrastającym ogólnym dobrobycie?

Odnosząc te dylematy do polskiej polityki pieniężnej, można np. zastanawiać się nad tym, czy działania podejmowane przez Narodowy Bank Polski i jego organy, w ramach konstytucyjnej odpowiedzialności za wartość polskiego pieniądza, mające także za cel utrzymanie stabilnego poziomu cen i wspieranie polityki gospodarczej rządu, mogą być przedmiotem wartościowania w odniesieniu zarówno do podejmowanych działań i stosowanych instrumentów (np. ustalanie wysokości stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej), jak też do zakładanych celów i skutków określonych działań (np. wywierania pośrednio wpływu na poziom inflacji)? Na kanwie powyższych dylematów i konstatacji ściśle określonej prawno-konstytucyjnie odpowiedzialności NBP za wartość polskiego pieniądza, można polemizować z poglądami tych, którzy populistycznie próbują w debacie publicznej niesłusznie przypisać bankowi centralnemu także inne zadania i cele oraz odpowiedzialność za zjawiska gospodarczo-społeczne, które nie leżą w domenie działalności i odpowiedzialności NBP oraz jego organów.

Pieniądz jest, z jednej strony, kategorią, wydawałoby się, bardzo prostą w swej istocie, którą każdy z nas jest w stanie zdefiniować w mniej lub bardziej fachowy sposób, często intuicyjnie, ale na pewno każdy z nas powie, że wie co to jest pieniądz i do czego służy. Z drugiej strony, mimo dogłębnych badań teoretycznych, analizowaniu zachodzących procesów i sformułowaniu wielu teorii, pieniądz nadal pozostaje kategorią złożoną, będąc nie do końca przewidywalnym i bardzo wrażliwym na wszelkie zawirowania, zasadniczym, ale mimo wszystko nie zawsze stabilnym fundamentem współczesnej gospodarki, zarówno w wymiarze globalnym, jak i indywidualnym każdego człowieka, na poziomie przedsiębiorstw, korporacji międzynarodowych, społeczeństw czy państw.

zdjęcie: pixabay.com

Prognozy rynku nieruchomości

Sytuacja na polskim rynku nieruchomości nie przestaje budzić emocji. Analiza rzetelnych danych pozwala jednak sformułować przynajmniej kilka tez, które warto wziąć pod uwagę w 2022 roku oraz w kolejnych latach

Autor: Piotr Tarkowski – od kilkunastu lat związany z branżą nieruchomości, ekspert miesięcznika MANAGER

Stopy procentowe mogą okresowo przekroczyć 3,0 proc., ale w dłuższej perspektywie pozostaną niskie. Pamiętajmy, że ustawowy cel inflacyjny w Polsce to 2,5 proc. z dopuszczalnym odchyleniem +/- 1 pkt proc. Oznacza to, że NBP musi dążyć do utrzymania przyjętego celu i nie może przez dłuższy czas biernie przyglądać się rosnącym cenom. Z drugiej strony, zbyt gwałtowne podwyżki mogłyby niekorzystnie odbić się na koniunkturze gospodarczej. Z wypowiedzi członków RPP wnioskuję, że bank centralny przez najbliższe kwartały będzie poruszał się „drogą środka”. Oznacza to, że będzie akceptował inflację powyżej celu, ale jednocześnie dokona jeszcze kilku podwyżek stóp.

W tym miejscu warto wspomnieć o tzw. hipotezie Fishera. Mówi ona, że w długim terminie inflacja jest zbieżna z poziomem rynkowych stóp procentowych (w Polsce miarą tego ostatniego jest WIBOR). W związku z tym koszt pieniądza w naszym kraju nie powinien wzrosnąć radykalnie. Sądzę, że w perspektywie 3 lat główna stopa procentowa ustabilizuje się na poziomie nie wyższym niż 2,5 proc. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że może ona być nawet niższa niż w okresie przed wybuchem pandemii (1,5 proc.). Przykłady innych państw pokazują, że wraz ze wzrostem PKB koszt pieniądza w danym kraju ulega systematycznemu obniżeniu (wykres 1.). Dlatego jeśli uda się nam utrzymać na dotychczasowej ścieżce wzrostu, polityka pieniężna Polski będzie ulegała stopniowemu łagodzeniu.

Jeszcze raz chciałbym zaznaczyć, że to prognoza długoterminowa. W perspektywie najbliższych kwartałów dopuszczam możliwość podniesienia stóp procentowych ponad poziom 3 proc. Nie będzie dla mnie zaskoczeniem, jeśli do połowy 2023 roku główna stopa procentowa NBP utrzyma się powyżej tej granicy, a stawka WIBOR będzie jeszcze wyższa (aktualne notowania kontraktów terminowych sugerują, że w perspektywie 9-12 miesięcy możliwe jest przekroczenie nawet 4,0 proc.).

Zamiast drastycznego podnoszenia stóp procentowych, możemy spodziewać się innych narzędzi spowalniających inflację.

Zakładam, że Polska raczej nie pójdzie drogą Czech, które niedawno radykalnie podniosły stopy. Nasz kraj nie może sobie na to pozwolić, chociażby z uwagi na bardzo duży odsetek kredytów o zmiennej stopie procentowej (w Czechach udział tego typu pożyczek jest niski). Już teraz raty kredytów hipotecznych pną się w górę. Względem poziomów sprzed podwyżek są o ok. 30 proc. wyższe. Co ważne, tylko niewielka część ogółu posiadaczy kredytów hipotecznych zaciągnęła zobowiązanie w okresie rekordowo niskich stóp procentowych. Z ogólnej liczby ok. 2,5 mln obsługiwanych obecnie kredytów hipotecznych, mniej więcej 340 tys. (czyli 13 proc.) to kredyty zaciągnięte między kwietniem 2020 r. a październikiem 2021 r. Dla pozostałych 87 proc. konsumentów ostatnie kwartały stanowiły więc pewnego rodzaju promocję, a nie punkt wyjściowy. W przypadku tej grupy należy raczej przyjrzeć się, ile wynosił WIBOR przed wybuchem pandemii i porównywać z nim obecną wysokość rat. A tak się składa, że jest ona tylko niewiele wyższa. W większości przypadków przekracza poziom z lat 2014-2019 o mniej więcej 10 proc. (mniej więcej, gdyż jest zależna od marży kredytowej banku oraz ustalonego okresu spłaty kredytu).

Warto jednak zaznaczyć, że jeśli WIBOR osiągnie poziom oczekiwany przez rynek, posiadaczy hipotek czekają dalsze podwyżki. Szacuję, że mogą one wynieść 10-15 proc., co w przypadku modelowego kredytu (400 tys. zł na 25 lat) oznacza dodatkowe kilkaset złotych miesięcznie. To dość dużo i dlatego uważam, że aby nie zabić gospodarki, polskie władze monetarne nie będą radykalne w temacie podwyżek stóp. Wzrosty będą pewnie zrekompensowane przez podniesienie wynagrodzeń. Spodziewam się też wykorzystania innych narzędzi, jak chociażby wprowadzonej już tarczy antyinflacyjnej. Swoją drogą jej efekty są już widoczne – pod koniec grudnia ceny benzyny na stacjach paliw obniżyły się średnio o 25 groszy względem listopada, co w pewnym przybliżeniu przekłada się na spadek wskaźnika inflacji o ok. 0,3 proc.

Jednym z powodów wysokiej inflacji jest dobra koniunktura.

Warto brać pod uwagę pocieszający fakt, że obecna wysoka inflacja to także efekt koniunktury panującej w gospodarce. Poza nielicznymi wyjątkami, jak np. sprzedaż samochodów, większość gałęzi przemysłu notuje rekordowe wyniki. Stopa bezrobocia zbliża się do najniższego poziomu w historii. W górę pną się za to wynagrodzenia, w tempie 9-10 proc. rocznie. Nawet problemy energetyczne, o których ostatnio jest głośno, w dużej mierze wynikają z koniunktury. Z danych PSE wynika, że w ciągu roku konsumpcja energii elektrycznej w Polsce wzrosła aż o kilkanaście procent. Można więc sądzić, że nasza gospodarka ma dość siły, aby zaabsorbować podwyżki stóp dokonane przez Radę Polityki Pieniężnej. Innymi słowy, szybkie podniesienie kosztu pieniądza z 0,1 proc. do 2,25 proc. nie przełoży się na istotny spadek aktywności gospodarczej. Przestrzeni do kolejnych podwyżek robi się jednak coraz mniej. Przykład Stanów Zjednoczonych z lat 2016-2018 pokazuje, że uporczywe podnoszenie stóp bardzo istotnie zwiększa ryzyko załamania koniunktury.

W 2022 roku sytuacja na rynku mieszkaniowym ulegnie normalizacji.

Podwyżki stóp procentowych nie pozostaną oczywiście bez wpływu na rynek nieruchomości. Przy obecnym poziomie WIBOR-u wzrost kosztów kredytowania jest odczuwalny (dla modelowego kredytu – 400 tys. zł na 25 lat – miesięczna rata od września zwiększyła się o ok. 450 zł). Już teraz możemy więc zauważyć delikatne uspokojenie popytu. Nie jest to jednak dowód na załamanie rynku. Liczba wniosków o kredyty, choć w ostatnim czasie mniejsza, wciąż pozostaje wysoka względem długoterminowej średniej. Warto też pamiętać, że w okresie pierwszych trzech kwartałów 2021 r. mieliśmy „górkę” wynikającą z

niezrealizowanego popytu w roku 2020. Jest więc bardzo prawdopodobne, że po tym niespokojnym okresie wracamy już do standardowego trendu.

W 2022 roku liczba zawieranych transakcji może spaść, a wyścig cen zwolni tempo. Nadal możemy spodziewać się jednak wzrostów rzędu 6-8 proc., a więc o połowę mniejszych od kilkunastoprocentowych podwyżek w tym roku. Wzrosty będą wymuszać m.in. rosnące koszty budowy, coraz wyższe ceny gruntów i planowane zmiany w ustawie deweloperskiej oraz w rozporządzeniu o warunkach technicznych. Z powodu wyższych stóp zmniejszy się potencjalna zdolność kredytowa Polaków. Z drugiej strony, w najbliższym roku należy się spodziewać co najmniej 8-procentowego wzrostu wynagrodzeń oraz wejścia w życie przepisów ułatwiających zakup mieszkania (gwarantowany wkład własny w ramach Polskiego Ładu). Per saldo powinno to sprawić, że możliwości popytu nie tylko nie spadną, ale wręcz będą wyższe niż w poprzednich latach.

Sytuację na rynku mieszkaniowym powinna też stabilizować rekordowa aktywność deweloperów. Szacunki za 2021 rok mówią o ok. 230 tys. wybudowanych domów i mieszkań – w historii naszej wolnorynkowej gospodarki jest to absolutny rekord. Jednocześnie w blokach startowych czeka budowa kolejnych setek tysięcy nieruchomości. Powinno to sprawić, że podaż i popyt wreszcie się zrównoważą, co zahamuje gwałtowne wzrosty cen, jakie obserwowaliśmy w ostatnich latach (jednym z tych powodów był znaczny niedobór mieszkań na rynku względem zgłaszanego zapotrzebowania).

Widzę pewne ryzyko dla zbilansowania popytu z podażą powoli rosnącym udziałem w rynku podmiotów i funduszy, które kupują całe projekty, a nawet firmy deweloperskie w ramach mieszkań na wynajem.

Nieruchomości nadal będą stanowiły atrakcyjną formę lokaty kapitału i zabezpieczenia przed inflacją.

Analizując europejski rynek nieruchomości możemy zauważyć interesującą zależność. Polega ona na tym, że wraz ze wzrostem zamożności danego społeczeństwa (wyrażonego poziomem średniego wynagrodzenia), w górę idą także ceny domów i mieszkań (wykres 3). Innymi słowy, w takich gospodarkach, jak Niderlandy, Szwajcaria czy Norwegia, nieruchomości są o wiele droższe niż np. w Serbii, Albanii czy Mołdawii. Taka zależność pozwala na tworzenie optymistycznych prognoz dla kupujących mieszkania. Zakładając, że tempo wzrostu wynagrodzeń pozostanie wysokie, a polityka banku centralnego względnie łagodna, oznaczać to będzie systematyczne wzrosty cen. Oczywiście w poszczególnych latach zmiany mogą być różne, ale w wieloletniej perspektywie nieruchomości powinny zyskiwać 7-8 proc. w skali roku. Wygląda więc na to, że będzie to jeden z najskuteczniejszych sposobów na zabezpieczenie naszego majątku przed inflacją.

#SiłaKobiet to nie pusty frazes

„Przyznaję, że jestem ogromną szczęściarą, ponieważ zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym od zawsze otaczałam się wspaniałymi, inspirującymi kobietami” – o sile kobiet i „Kafce z Rogalem opowiada Marzena Rogalska

Współczesne Polki postrzegam jako kobiety silne i jednocześnie wrażliwe, które potrafią dążyć do realizacji własnych celów oraz troszczyć się o swoich bliskich. Każda z nas jest inna, ma inne doświadczenia i może postrzegać otaczającą rzeczywistość na swój sposób. To co na pierwszy rzut oka może wydawać się niezrozumiałe, przy bliższym kontakcie przestaje takie być. Dlatego staram się nie oceniać, tylko poznać, usłyszeć i zrozumieć drugą osobę. Myślę, że to co wspiera nas, kobiety, i pomaga budować trwałe relacje, to uważność, inteligencja emocjonalna, empatia i intuicja – to takie magiczne moce kobiet.

Od zawsze staram się na różne sposoby wspierać kobiety w ich działaniach. Na przykład przez rozmowy, warsztaty, spotkania czy książki. To rodzaj wymiany myśli i doświadczeń. Każda z nas ma jakiś cel, czy cele, inaczej może definiować sukces, z czego innego może czerpać siłę i radość. Właśnie ta różnorodność jest inspirująca, możemy uczyć się od siebie nawzajem i wzajemnie obdarowywać. Jestem pewna, że wybór, akceptacja i zaufanie pozwalają nam się rozwijać i dodają skrzydeł. Mam świadomość, że to co jest dla mnie dobre, niekoniecznie musi takie być dla kogoś innego, i odwrotnie. Ważne, aby się wspierać w rozwoju i starać zrozumieć.

W tysiącach rozmów, które odbyłam z kobietami, wybrzmiało, że kobieta, aby rozkwitać, potrzebuje czuć, że ma prawo wyboru.

Ważnym doświadczeniem dla mnie jest prowadzenie cyklu „Kafka z Rogalem” na moim profilu na Instagramie. To taki magiczny krąg, głównie kobiecy – rozmowy live, do których zapraszam nie tylko zaprzyjaźnione ze mną kobiety czy ekspertki, to miejsce otwarte dla wszystkich. Od marca spotykamy się w każdą środę o godz. 21 i tak powstała nasza kafkowa społeczność – bardzo różnorodna. Jedne z powodzeniem spełniają się w roli partnerek, inne matek, prowadzą swoje biznesy, fundacje, łączą role albo nie. Otwarte, poszukujące i szczere. Imponują mi swoim uporem w dążeniu do celu i pokonywaniu wyzwań. Obserwując je wiem, że hasztagi #SiłaKobiet oraz #siostrzenstwo to nie są puste frazesy. Przykład Marty, aktywnej uczestniczki „kafki”, której wszystkie towarzyszyłyśmy w chorobie i procesie zdrowienia jest tego żywym dowodem.

Wydaje mi się, że kobieca siła tkwi właśnie w wyjątkowej umiejętności słuchania i dążenia do rozwoju, której efektem jest samoświadomość.

Podziwiam kobiety, które odważnie patrzą w przyszłość i czuję, że jestem jedną z nich. Dodatkowo mam asa w rękawie – progresywne szkła JZO. Dlatego bliska jest mi rola ambasadorki tych szkieł oraz aktywność w ramach kampanii „Czas Na Wzrok”. Szansa na bycie częścią tak wartościowego programu edukacyjnego, którego celem jest szerzenie wiedzy w zakresie dbania o wzrok i jego ochrony, ma dla mnie także głębszy wymiar.

Ruszyła sprzedaż Redmi Note 11S

Redmi Note 11S już jest w sklepach. Nowoczesny, mocny Redmi Note 11S jest już dostępny w punktach Xiaomi Store, mi-home.pl, mimarkt.pl, mi-store.pl, Komputronik, Media Expert, MediaMarkt, Neonet, RTV Euro AGD, X-kom. Promocja polega na obniżeniu ceny o 200 zł i potrwa do środy, 9 marca 2022 r. włącznie lub do wyczerpania zapasów.

Ceny:

  • Redmi Note 11S 6 GB + 64 GB cena 1199 złotych, cena promocyjna 999 zł
  • Redmi Note 11S 6 GB + 128 GB cena 1299 złotych, cena promocyjna 1099 zł

Dostępne kolory: biały, niebieski, szary.

Smartfon został wyposażony w poczwórny aparat. Główny obiektyw ma 108 MP, a obiektyw do ujęć szerokokątnych – 8 MP. Za zdjęcia makro odpowiada aparat 2 MP. Redmi Note 11S wykorzystuje układ MediaTek Helio G96. Ekran o przekątnej 6,43 cala jest zbudowany w technologii AMOLED DotDisplay z częstotliwością odświeżania 90 Hz. Bateria ma pojemność 5000 mAh i może być szybko ładowana jest z mocą ładowarki 33 W. Został też wyposażony w podwójne głośniki stereo, złącze audio mini-jack. Umożliwia płatności zbliżeniowe (NFC). Ma podwójny slot na karty: Dual SIM i microSD.

Więcej parametrów: https://mi-home.pl/smartfony/redmi/redmi-note-11s

MAZDA CX-60 debiutuje na polskim rynku

Debiutująca właśnie na europejskim rynku nowa Mazda CX-60 staje się najważniejszym w gamie modelem, utożsamiając wszystko, co firma zawarła w swoim DNA w ciągu ostatnich 100 lat – od wyjątkowego wyglądu zewnętrznego i wnętrza, po najlepsze japońskie rzemiosło, najnowsze innowacje w dziedzinie technologii zorientowane na człowieka i światowej klasy układ napędowy.

Posłuchajcie tej historii:

Piękno i dynamiczna stylistyka nowej Mazdy CX-60 PHEV manifestuje wyrafinowanie i elegancję najnowszych osiągnięć stylistyki projektowania Kodo – japońskiej reguły estetycznej Ma, czyli spokoju i dostojnego piękna pustej przestrzeni przenikającego się z ekspresyjną osobowością pojazdu SUV z silnikiem z przodu i napędem na tylne koła.

Unikatowy dla Mazdy i głęboko zakorzeniony w japońskim dziedzictwie, elegancki wystrój wnętrza najwyższej jakości wprowadza idee Kaichou – elementy dysharmonii, które łączą różne materiały i tworzywa, takie jak drewno klonowe, skóra Nappa, unikalnie opracowane japońskie tkaniny i chromowane detale oraz Musubu – sztukę introligatorskiego łączenia elementów, która była inspiracją dla specjalnie szczegółowych przeszyć połaci tkaniny na desce rozdzielczej.

Obróbka elementów wykończeniowych z drewna klonowego odzwierciedla japońską estetykę Hacho – asymetryczną równowagę lub celową nierówność. Różnorodne wzory i faktury tkanin wrażliwie reagują na zmiany światła, a japońska technika szycia zwana Kakenui tworzy „wiszące ściegi”, w których przestrzenie między warstwami wykończenia odsłaniają materiał znajdujący się pod spodem.

Technologie zorientowane na człowieka zostały przemyślane i dopracowane tak, aby udoskonalić wrażenia z jazdy w duchu Jinba-Ittai i bardziej niż kiedykolwiek zaspokoić indywidualne potrzeby kierowcy. Przełomowy system dostosowywania optymalnej pozycji za kierownicą rozpoznaje osobę siedzącą na fotelu kierowcy i automatycznie dopasowuje pozycję fotela, ustawienia kierownicy, lusterek, wyświetlacza HUD, a nawet parametry systemów audio i klimatyzacji – do budowy ciała i osobistych preferencji kierowcy.

Dane techniczne:

Pod maską nowej Mazdy CX-60 PHEV znajdzie się czterocylindrowy silnik benzynowy z bezpośrednim wtryskiem paliwa Skyactiv-G o pojemności 2,5 litra współpracujący z elektrycznym o mocy 100 kW i wydajnym akumulatorem o pojemności 17,8 kWh. Moc układu to 327 KM/241 kW i maksymalny moment obrotowy 500 Nm. Ten najmocniejszy w historii Mazdy zespół napędowy pozwala osiągnąć pierwsze 100 km/h w zaledwie 5,8 s. i umożliwia pokonanie dystansu 63 km w trybie bezemisyjnym przy prędkościach do 100 km/h. Jednocześnie, nowa Mazda PHEV ma doskonałe parametry ekologiczne. Zużycie paliwa w cyklu mieszanym wynosi jedynie 1,5 l/100 km, a emisja CO2 kształtuje się na poziomie 33 g/km.

Nowa Mazda CX-60 oparta jest na opracowanej przez markę skalowanej, wielofunkcyjnej architekturze Skyactiv (Skyactiv Multi-Solution Scalable Architecture), która obejmuje liczne modyfikacje dla zapewnienia znakomitych własności dynamicznych. Ulepszenia te, zgodne z prezentowanym przez Mazdę podejściem skupienia technologii na człowieku, obejmują zwiększoną sztywność nadwozia, dzięki której kierowca jest w stanie odczuwać reakcje samochodu bez żadnych opóźnień; siedzenia, które jeszcze bardziej ułatwiają wszystkim osobom utrzymywanie naturalnej równowagi ciała podczas jazdy; zawieszenie, które stabilizuje zachowania kinetyczne samochodu, a także unikatowy, zastosowany przez Mazdę system kontroli zachowania kinematycznego pojazdu KPC (Kinematic Posture Control).

Dzięki umieszczeniu akumulatora wysokiego napięcia pomiędzy przednią a tylną osią i w miejscu możliwie najniższym, pod podłogą nadwozia, nowa Mazda CX-60 PHEV odznacza się szczególnie niskim położeniem środka ciężkości. Fakt ten, w połączeniu ze stałym napędem na cztery koła z przeniesieniem siły napędowej pomiędzy osiami poprzez wał pędny składa się na doskonałą charakterystykę prowadzenia tego auta, dorównującą najlepszym modelom segmentu premium.

Nowa Mazda CX-60 PHEV wykorzystuje szeroką gamę zaawansowanych technologii bezpieczeństwa i-Activsense wspomagających kierowcę, które zapewniają wiodącą w swojej klasie skuteczność w zakresie bezpieczeństwa czynnego i dążą do uzyskania 5-gwiazdkowej oceny bezpieczeństwa w testach zderzeniowych Euro NCAP.

Mazda CX-60 wyposażona jest w liczne nowoczesne rozwiązania technologiczne, jak: funkcja nieograniczonej widoczności See-Through View, czyli nowa generacja kamer 360 stopni, która poprawia widoczność podczas jazdy z niskimi prędkościami, funkcja wykrywania pieszych SBS, funkcja zapobiegania niekontrolowanemu opuszczeniu toru jazdy (Emergency Lane Keeping); tempomat adaptacyjny i-ACC i funkcja ostrzegania przed ryzykownym wysiadaniem z samochodu pod koła nadjeżdżającego z tyłu pojazdu BSM.

Wersja wyposażenia Prime-Line obejmuje m.in. reflektory LED ze spryskiwaczami, fabryczną nawigację satelitarną, tempomat, felgi 18”, pakiet systemów bezpieczeństwa i-Activsense, bezprzewodowy interfejs Apple CarPlay i Android Auto oraz automatyczną przekładnię i napęd na wszystkie koła, będzie dostępna w atrakcyjnym leasingu Mazda Finance od 2050 zł netto miesięcznie przy 15% wpłaty własnej i finansowaniu na 36 miesięcy z rocznym przebiegiem 20 tys. km. Cennik Modelu CX-60 zaczyna się od kwoty 229 900 zł, a dealerzy rozpoczną przedsprzedaż już od 9 marca z dostawą pierwszych samochodów po wakacjach. Dla lojalnych klientów w ramach przedsprzedaży, Mazda Motor Poland przygotowała ofertę specjalną, a dodatkowo na pierwsze osoby, które do 21 marca zamówią nową Mazdę CX-60 czeka pula 60 samochodów z możliwością odbioru w pierwszej kolejności.

Nissan zapewni wsparcie podczas kryzysu humanitarnego w Ukrainie

Nissan Motor Co., Ltd. utworzył fundusz w wysokości 2,5 mln euro, który zapewni wsparcie podczas kryzysu humanitarnego w Ukrainie. Priorytetem Nissana od zawsze było bezpieczeństwo i życie ludzi. Fundusz Nissan Cares wesprze szersze starania, których celem jest pomoc ludności Ukrainy oraz pracownikom i ich rodzinom dotkniętym wojną.

Za pośrednictwem funduszu Nissan przekaże 1 mln euro na rzecz Czerwonego Krzyża oraz innych organizacji non-profit, które wspierają aktualnie trwające działania w zakresie reagowania kryzysowego celem ratowania życia i zapewnienia dostaw podstawowych produktów rodzinom i dzieciom. Tam, gdzie okaże się to pomocne, spółka jest gotowa przekazać również samochody.

Fundusz specjalny został również zasilony przez Nissana kwotą 1,5 mln euro. Środki te zostaną przeznaczone na zapewnienie stabilności finansowej i ciągłego wsparcia dla pracowników Nissana i ich rodzin dotkniętych tym kryzysem. Z funduszu – przystosowanego tak, by pomagać w indywidualnych przypadkach – będzie można współfinansować koszty relokacji, koszty utrzymania przesiedlonych rodzin, koszty opieki medycznej i specjalnej opieki dziecięcej.

Pracownicy i partnerzy, którzy chcieliby udzielić bezpośredniej pomocy, będą mogli wesprzeć fundusz specjalny Nissan Cares, czy to za pomocą wpłat finansowych, czy za pomocą darów takich jak żywność i ubrania.

Dyrektor generalny Nissana, Makoto Uchida, powiedział: „Wszyscy jesteśmy ogromnie poruszeni cierpieniem tak wielu ludzi – w tym członków naszej rodziny Nissana. Utworzyliśmy fundusz Nissan Cares, by okazać wsparcie naszym pracownikom i wspierać podejmowane 24h na dobę międzynarodowe wysiłki, których celem jest reakcja na tę niezmierzoną ludzką tragedię”.

Jeśli chodzi o naszą działalność w Rosji, Nissan zawiesił eksport samochodów do tego kraju i niebawem zawiesi produkcję w zakładzie w Petersburgu.

Pandemia sprzyja nowoczesnym technologiom

Lockdown, liczne ograniczenia sanitarne i wprowadzenie dystansu społecznego spowodowały, że transformacja cyfrowa nabrała tempa. Do tamtego momentu aż 73 proc. przedsiębiorstw nie inwestowało w nowoczesne technologie – wynika z najnowszego badania Polskiego Instytutu Ekonomicznego „Nowoczesne technologie w przedsiębiorstwach przed, w trakcie i po pandemii COVID-19”.

tekst: Wojciech Gryciuk

Pandemia diametralnie zmieniła podejście wielu przedsiębiorców do innowacji, część z nich musiała w dynamicznym tempie implementować nowe rozwiązania, aby nie tyle podnieść konkurencyjność biznesu, co utrzymać się na rynku. Pomimo znacznego upływu czasu oraz zapewnień firm o odpowiednim przygotowaniu pracowników, nadal jednak aż 20 proc. polskich respondentów nie posiada odpowiednich urządzeń do komfortowej pracy zdalnej – wynika z badania „Poly Evolution of the Workplace”, przeprowadzonego przez Spark Communications na przełomie sierpnia i września 2021 r. na zlecenie firmy Poly. Przyspieszona lekcja z technologii przyniosła organizacjom i biznesom szeroki wachlarz nowych możliwości. Warto zastanowić się, które ze zmian przyniesionych przez sytuację epidemiologiczną zostanie z nami na dłużej.

Klucz do współpracy

Zakres nowych technologii wdrażanych w firmach w okresie pandemii był szeroki: aż 91 proc. ankietowanych przedsiębiorców zadeklarowało, że wraz z trwaniem pandemii zaczęło wykorzystywać przynajmniej jedno nowe rozwiązanie technologiczne, co obrazują wyniki badania „Nowoczesne technologie w przedsiębiorstwach przed, w trakcie i po pandemii COVID-19”. Znaczącą przewagę spośród dostępnych narzędzi zdobyły technologie służące do komunikacji, korzysta z nich już blisko 7 na 10 przedsiębiorców. Sytuacja epidemiologiczna spowodowała też przedefiniowanie pojęcia pracy oraz wzrost popularności modelu zdalnego i hybrydowego. W czasach przedcovidowych znaczną uwagę skupiano wokół miejsca wykonywania służbowych obowiązków. Obecnie na znaczeniu zyskały kompetencje i talenty pracowników, bez znaczenia okazuje się ich lokalizacja.

Członkowie zespołów mogą pracować wspólnie w czasie rzeczywistym, w różnych miejscach na świecie zyskując przy tym elastyczność i komfort oraz, co ważne, nie tracąc czasu na dojazdy do biura. Kryzys wywołany pandemią z pewnością spowodował konieczność weryfikacji planów i założeń wielu biznesów w różnych obszarach, tym samym przyspieszając wdrożenie innowacyjnych rozwiązań kluczowych dla funkcjonowania firmy w nowej rzeczywistości. Warto zauważyć, że zmiany w obszarze współpracy dotknęły nie tylko pracowników biurowych. Pod wpływem obostrzeń sanitarnych na popularności zyskało załatwianie spraw telefonicznie czy przez internet, bez konieczności opuszczania domu. Warto jednak zauważyć, że zmiany w o takich rganizacjach, jak poradnie zdrowia, szpitale, szkoły czy urzędy również związane są z inwestycją w rozwiązania technologiczne, które umożliwiają komunikację na najwyższym poziomie.

Komfort na odległość

Myśląc o rozwiązaniach umożliwiających komunikację pracowników podczas audio- i wideokonferencji warto zwrócić uwagę na inteligentne urządzenia. Zaawansowane mikrofony potrafią spośród hałasu wychwycić głos mówcy i odpowiednio wyciszyć otaczające go dźwięki, tak aby odbiorca mógł w pełni skoncentrować się na komunikacie. Na uwagę zasługują też inteligentne kamery, które śledzą rozmówcę, dzięki czemu może on swobodnie poruszać się po sali.

Dodatkowo tego typu urządzenia sprawdzają się również podczas wideokonferencji w większej grupie, gdy pośród kilkunastu obecnych monitorują osoby mówiące, robiąc na nich zbliżenie podczas wypowiedzi. Spotkania online na stałe wpisały się już w życie przedsiębiorstw i organizacji. Niezależnie od tego, czy będą one miały charakter pogawędki, omówienia szczegółów projektu, czy rozmowy typowo sprzedażowej, wysoka jakość obrazu i inteligentne funkcje sprawiają, że wszyscy, niezależnie od tego, z jakiego miejsca pracują, czują się słyszani, zauważeni i zaangażowani w spotkanie.

Inne formy komunikacji

Zmiany, które dokonały się jako następstwo pandemii i obostrzeń z nią związanych, w wielu aspektach przeorganizowały i przewartościowały świat, w którym dotychczas funkcjonowaliśmy. Znaczna część przedsiębiorców zamierza w przyszłości korzystać w swojej organizacji z nowoczesnych form komunikowania się. Oznacza to, że do wielu przyzwyczajeń sprzed pandemii już nie wrócimy – czy w kwestii pracy, zakupów, czy wspomnianej wcześniej komunikacji.

Firmy zostały zmuszone do elastyczności, szybkiego wprowadzania zmian oraz dostosowania się do nowych warunków. Wykorzystanie sztucznej inteligencji jest coraz powszechniejsze, a ona sama stale staje się mądrzejsza i dzięki temu umożliwia nam funkcjonowanie w stale ewoluującej nowej normalności. Pandemia spowodowała zmiany we wszystkich sektorach, zarówno w dużych, jak i małych firmach, zmuszając organizacje do przemyślenia sposobu planowania, rekrutacji i organizacji pracy pracowników. Z perspektywy mniejszych biznesów, wykorzystanie urządzeń umożliwiających współpracę w czasie rzeczywistym może przyczynić się do budowania poziomu ich konkurencyjności na rynku. Należy zauważyć, że sztuczna inteligencja ma demokratyzujący wpływ na biznes, pozwalając mniejszym biznesom na dostęp do technologii, które wcześniej były poza ich zasięgiem.

RENAULT prezentuje zupełnie nowy model AUSTRAL

Renault wprowadza do swojej gamy SUV-ów nowy ambitny model: Renault Austral. Całkowicie nowy projekt wpisuje się w tradycję produkcji „samochodów do życia” i wyznacza kolejny kamień milowy w ofensywie segmentu C, zapoczątkowanej przez Arkana i całkowicie nowego Megane E-TECH Electric.

Całkowicie Nowe Renault Austral łączy w sobie cechy charakterystyczne modeli SUV z nowymi zasadami projektowania „zmysłowej technologii” Renault: jego zaokrąglona, ​​zmysłowa sylwetka stylowo współgra z wyrazistymi geometrycznymi liniami, detalami konstrukcyjnymi, takimi jak technologia mikrooptyczna zastosowana z tyłu Światła LED i wzory w kształcie rombu w przednich światłach.

Wygląd zewnętrzny Australa jest atletyczny, wyrafinowany i elegancki. Emanuje wysokim poczuciem jakości, wzmocnionym przez dobrze dopracowane geometryczne linie i idealne proporcje, które dają poczucie przestronności, gdy patrzy się na nią z zewnątrz. Najwyższy poziom wykończenia obejmuje w standardzie dwukolorowe wykończenie, a całość postawina została na zupełnie nowo zaprojektowanych felgach o wielkości od 17 do 20 cali.

Renault Austral korzystać będzie z szeregu innowacyjnych, zelektryfikowanych układów napędowych, w tym najnowsza generacja silników E-TECH Hybrid w sieci 400 V o mocy do 200 KM, oraz dwa silniki benzynowe: 130 KM 48V Mild Hybrid Advanced i 140 KM / 160 KM 12V Mild Hybrid.

W nowym Renault Austral zadebiutuje samoładujący się silnik E-TECH „w pełni hybrydowy”, który został udoskonalony, aby napędzać pojazd z segmentu wyższej klasy o lepszych osiągach i większej przyjemności z jazdy, przy jednoczesnym zmniejszeniu zużycia paliwa i emisji CO2. 3-cylindrowy silnik benzynowy o pojemności 1,2 l z turbodoładowaniem połączony z silnikiem elektrycznym, akumulator litowo-jonowy 400 V o pojemności 1,7 kWh generuje moc do 200 KM! Podobnie jak w przypadku poprzedniej generacji silników E-TECH Hybrid, samochód zawsze uruchamia się w trybie w pełni elektrycznym, zapewniając kierowcy ciszę z szybkością reakcji.

Silnik Mild Hybrid Advanced to kolejna nowa jednostka debiutująca wraz z Australem, która stanowić ma alternatywę dla Diesla. Łączy najnowszy 3-cylindrowy, turbodoładowany silnik benzynowy o pojemności 1,2 litra z 48-woltowym akumulatorem litowo-jonowym i rozrusznikiem.

 

Silnik Mild Hybrid będący pierwszą hybrydową jednostką oferowaną w nowym modelu Renault, oparty jest o 1,3-litrowy 4-cylindrowy silnik benzynowy z turbodoładowaniem i bezpośrednim wtryskiem, znany jest już z innych wybranych modeli Renault. Opracowany we współpracy z Daimlerem silnik, w zależności od konfiguracji może legitymować się mocą 140 KM lub 160 KM z automatyczną skrzynią biegów X-TRONIC lub 140 KM w modelu z manualną przekładnią. 160-konny silnik 12V Mild Hybrid w nowym Australu może pochwalić się maksymalnym momentem obrotowym 270 Nm dostępnym w zakresie od 1800 do 3500 obr./min i niskim zużyciem paliwa w cyklu mieszanym wynoszącym 6,2 l/100 km, przy emisji CO2 od 136 g/km.

Wraz z nowym modelem debiutują całkowicie nowe multimedia, które zapewniać mają szeroki dostęp do łączności bezprzewodowej oraz całkowitą integrację ze smartfonem użytkownika.

Ważne Informacje

Solidne wyniki finansowe Dassault Systèmes za drugi kwartał 2026

Firma Dassault Systèmes ogłosiła szacunkowe wyniki finansowe wg IFRS za drugi kwartał 2026 roku i pierwszą połowę roku, zakończoną 30 czerwca 2026 roku. Całkowite...

Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...

Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...