.
Strona główna Blog Strona 105

Inflacja odczuwalna

    Stanisław Kluza, prezes Quant Tank, wykładowca SGH, były szef KNF, minister finansów i prezes Banku Ochrony Środowiska, rozmawia z Piotrem Cegłowskim o inflacji odczuwalnej.

    Jaka inflacja jest groźna dla gospodarki?

    Inflację na poziomie 1 proc., 2 proc., ale nie więcej niż 5 proc. traktujemy jako naturalne zjawisko. Przy okazji ma ona właściwość lekkiego pobudzania gospodarki. Niekorzystna jest jednak trwałe ujemna inflacja (deflacja), gdyż może chłodzić gospodarkę przez efekt nominalnej sztywności płac w dół. Niemniej dalece gorsza jest sytuacja podwyższonej inflacji (np. powyżej 5 proc.) lub galopująca inflacja (przekraczająca 10 proc.).

    Jest wiele wskaźników zmian cen, a przy okazji sporo się różnią. Na który patrzeć?

    W przypadku stabilnych czasów zazwyczaj większość z tych miar jest zbliżona do siebie. Większe różnice mogą pojawić w obliczu jakichś szoków (zdarzeń nagłych) albo gdy dochodzi do narastających nierównowag. Mogą mieć one również źródła w sposobie prowadzenia polityki gospodarczej. Spójrzmy na Polskę. Obecnie tzw. inflacja konsumencka zbliżyła się do 18 proc., bazowa to 11 proc., a producencka oscyluje wokół 25 proc.

    Właśnie. O której powinniśmy mówić?

    Dodam, że każdy konsument ma swoją własną inflację, która jest uzależniona od koszyka dóbr i usług, które nabywa. Nie oznacza to, że należy zaprzestać wyznaczania agregatów zmian cen na poziomie całej gospodarki. Jednak takie średnie nie zawsze dobrze pokazują rzeczywiste oddziaływanie cen na kondycję gospodarstw domowych, a w szczególności tych niezamożnych i biedniejszych. Aby oddać rzeczywiste oddziaływanie inflacji, należałoby ją liczyć oddzielnie dla różnych grup dochodowych.

    Mówi się, że kryzys najbardziej odczuwają zawsze najbiedniejsi. Czy z inflacją jest tak samo?

    Zgadzam się z tym stwierdzeniem. Dlatego w czasach niestabilnych cen i znaczącego ich wzrostu warto wyznaczać inflację wzrostu koszyka dóbr podstawowych. Rozumianych zarówno jako koszyk niezbędnych do życia najtańszych produktów, jak i zakupionych w miejscach, gdzie ich ceny są najniższe. Oddaje to, jak oddziałują ceny na kondycję niezamożnych lub biedniejszych gospodarstw domowych. Są one najliczniejsze w gospodarce. Miarę tą nazywam jako inflację odczuwalną (postrzeganą – perceived inflation) i może ona nawet znacząco różnić się od przeciętnych miar inflacji raportowanych w statystyce państwowej. Zjawisko to obserwowane jest nie tylko w Polsce, lecz także w innych krajach. Wiele może być przyczyn różnic między tymi miarami. Przykładowo ceny mebli i odzieży rosną o połowę wolniej niż żywności. Meble i odzież nie są jednak podstawowymi towarami do zakupu w trudnych czasach.

    Zapewne nie bez racji mówi się, że w kryzysie gruby schudnie, a chudy zdechnie.

    Podobne zależności można też zauważyć w żywności. Na rynku można jeszcze znaleźć podstawowy chleb po 5 zł za kg, a także 5–8 krotnie droższy tzw. rzemieślniczy. Ten droższy odnotował mniejszy relatywny wzrost cen. Podam przykład najpopularniejszego chleba w znanej sieci dyskontowej. Rok temu bochenek kosztował 1,99 zł (za 550 g), a dziś 2,75 zł. Oznacza to, że cena kilograma wzrosła o prawie 40 proc. z 3,6 zł/kg do 5 zł/kg. Tymczasem GUS raportuje 30-procentowy roczny wzrost cen w kategorii pieczywo. Winnych kategoriach różnice są jeszcze większe: dla mleka 80 proc. (GUS: 37 proc.), sery: powyżej 60 proc. (GUS: poniżej 30 proc.), oleje i tłuszcze roślinne: powyżej 100 proc. (GUS: poniżej 50 proc.) itd. W kategorii żywności najmniej podrożały soki, napoje, wody mineralne; ale czy to są produkty pierwszej potrzeby? Tak, inflacja odczuwalna dla najbiedniejszych może być nawet dwa razy wyższa od tej oficjalnie ogłaszanej przez GUS.

    A nie da się jakoś zaoszczędzić przez szukanie okazji i tańszych miejsc?

    Osoby niezamożne i biedne już teraz zaopatrują się w najtańszych sklepach oraz kupują głównie produkty pod marką własną (private label, white label) rezygnując z tych towarów markowych (brandów). Nie mają pola manewru co do zmiany miejsca zakupów oraz poszukiwania tańszych substytutów.

    Czy tarcze rządowe mogą temu zapobiec?

    Na tym wyczerpały one swoją możliwość oddziaływania. Czasowe usunięcie VAT i akcyzy nie może być pozostawione na zawsze. Również ceny energii dla odbiorców detalicznych będą wcześniej czy później odmrażane. A to oznacza dalszy wzrost cen i kosztów utrzymania dla gospodarstw domowych. Może to być powyżej 5 proc.

    To jaką dziś mamy naprawdę inflację?

    Roczna zmiana cen towarów i usług konsumpcyjnych wyniosła 17,9 proc. w październiku. Tymczasem według moich oszacowań inflacja odczuwalna cen produktów podstawowych jest powyżej 35 proc. Obawiam się, że może nawet zbliżyć się do 50 proc. jeszcze w tym roku. Ta miara moim zdaniem zdecydowanie lepiej pokazuje skutki społeczne i dla kondycji gospodarstw domowych wynikające ze zmian cen. Zupełnie inną kwestią, ale też mocno rzutującą na kondycję budżetów wielu gospodarstw domowych są bardzo wysokie koszty obsługi kredytu.

    Co oznacza wzrost referencyjnej stopy procentowej z 0,1 proc. do 6,75 proc. w ciągu zaledwie roku?

    Większość kredytów w Polsce jest opartych na zmiennej stopie procentowej. Jest to duże zaniedbanie rządzących, którzy przez 7 lat od wprowadzenia ustawy o nadzorze makro ostrożnościowym nie wypracowali ani nie wdrożyli mechanizmów preferujących produkty kredytowe oparte na stałej stopie procentowej. W rezultacie wzrostu stóp procentowych  nastąpił drastyczny wzrost kosztów obsługi kredytów mieszkaniowych, które są szczególnie istotne dla usamodzielniania się młodych. Również posłużmy się uśredniającym przykładem. Osoba, która zaciągnęła kredyt na 300 tys. zł na 20 lat z marżą 2,5 proc. przy stopie referencyjnej 0,1 proc. i WIBOR ok. 0,5 proc. płaciła wówczas miesięczną ratę 1680 zł. Po wzroście stopy referencyjnej do 6,75 proc. ta rata jest o 70 proc. wyższa i zbliżona do 2850 zł. To jest duża bariera rozwojowa dla młodych ludzi, nawet jeżeli mają pracę. Dotyczy to dość wielu rodzin, które zdecydowały się kupić swoje lokum z wykorzystaniem kredytu. Podsumowując, inflacja odczuwalna jest znacznie wyższa niż kilkanaście procent, o których mówią oficjalne statystyki. A to nie może pozostać bez wpływu na nastroje społeczne i zamożność obywateli.

     

    Stanisław Kluza
    prezes Quant Tank, wykładowca SGH, były szef KNF, minister finansów i prezes BOŚ

    Politechnika Warszawska i PSPA tworzą kierunek Nowa Mobilność

    Politechnika Warszawska, Wydział Samochodów i Maszyn Roboczych, we współpracy z Polskim Stowarzyszeniem Paliw Alternatywnych (PSPA), uruchamia nowy kierunek studiów podyplomowych pod nazwą „Nowa Mobilność”. Studia podyplomowe „Nowa Mobilność” są odpowiedzią na potrzeby zmieniającego się rynku pracy, a ich adresatem jest kadra zarządzająca oraz specjaliści firm budujący kompetencje w obszarze e-mobility. Rekrutacja ruszyła 1 grudnia 2022 r. Ilość miejsc jest ograniczona – do 30 uczestników, decyduje kolejność zgłoszeń.

    Popyt na pojazdy z napędem elektrycznym systematycznie wzrasta. W 2021 r. liczba nowo zarejestrowanych samochodów z napędem elektrycznym na świecie wyniosła 6,6 mln. Dla porównania, w 2015 r. sprzedano 351 tys. samochodów elektrycznych, zaś w 2010 r. – 7,3 tys. Na podstawie prognoz Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA) w 2030 r. więcej niż co trzeci pojazd sprzedawany na świecie będzie wyposażony w akumulator trakcyjny. Elektryfikacja flot wiąże się z olbrzymimi zmianami w całym przemyśle motoryzacyjnym, w tym z bardzo dynamicznym wzrostem zapotrzebowania na odpowiednio wykształconych specjalistów.

    Na podstawie analiz PSPA do 2050 r. udział sektora e-mobility w polskim PKB może wynosić nawet do 6%. Jednym z koniecznych warunków realizacji tego celu jest przystosowanie przyszłych pracowników do dynamicznie zmieniających się realiów w branży motoryzacyjnej. Nowa mobilność obejmuje zupełnie nowe obszary zarówno w ujęciu technologicznym, jak i biznesowym. Można tu wymienić nie tylko produkcję samochodów elektrycznych, ale również sektor infrastruktury ładowania, branżę bateryjną, czy systemy car-sharingu. Z perspektywy pracowników osiągnięcie sukcesu w tych obszarach wymaga zdobycia nowych, szerokich kompetencji – mówi Maciej Mazur, Dyrektor Zarządzający Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych.

    By zapewnić odpowiednią liczbę specjalistów, konieczne jest zadbanie o ich wszechstronne wykształcenie. W tym celu Politechnika Warszawska oraz Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych otwierają nowy kierunek studiów podyplomowych pod nazwą „Nowa Mobilność”. Rozpisany na 2 semestry program studiów obejmuje 30 przedmiotów i 240 godzin zajęć dydaktycznych.

    – Umożliwienie dostępu do rzetelnej wiedzy wymaga kontaktu z praktykami rynku. Dlatego Wydział Samochodów i Maszyn Roboczych Politechniki Warszawskiej organizuje studia podyplomowe „Nowa Mobilność” w ścisłej współpracy z PSPA. Przyjęliśmy założenie, że uczestnicy naszych studiów podyplomowych powinni otrzymać nie tylko solidną porcję wiedzy, ale także wskazówki, jak przełożyć ją na praktykę biznesową. Dlatego grono wykładowców nie składa się wyłącznie z nauczycieli akademickich Politechniki Warszawskiej, ale także z praktyków biznesu z kręgu PSPA, czyli z tych osób, które mają wymierne sukcesy i realny wpływ na rozwój elektromobilności w Polsce – mówi dr hab. inż. Jacek Dybała, profesor uczelni, Prodziekan ds. Rozwoju i Nauki Wydziału Samochodów i Maszyn Roboczych Politechniki Warszawskiej.

    „Nowa Mobilność” to kierunek skierowany m.in. do kadry zarządzającej, specjalistów firm i instytucji budujących kompetencje w przedmiotowym obszarze i jednocześnie dostosowujący absolwentów do zmian zachodzących w obszarze motoryzacyjnym. Studia dedykowane są osobom zainteresowanym zdobywaniem wiedzy związanej z elektromobilnością, rynkiem pojazdów elektrycznych, infrastrukturą ładowania, rozwojem zeroemisyjnych technologii, w tym wodorowych, a także wszelkimi kwestiami prawnymi, społecznymi i gospodarczymi oddziałującymi na rynek zrównoważonego transportu. W realizację programu studiów zaangażowanych będzie 55 wykładowców i gości specjalnych, a także 46 praktyków sektora biznesu.

    Prowadzący wykłady to liderzy w swoich dziedzinach, mający liczne sukcesy i realny wpływ na zachodzące zmiany w obszarze nowej mobilności. Przekazywana przez nich wiedza obejmie konkretne przykłady, najlepsze praktyki i doświadczenia płynące ze zrealizowanych projektów rynkowych – tłumaczy Maciej Mazur z PSPA.

    Dostęp do pogłębionej wiedzy technicznej, w najwyższej jakości szkolnictwa wyższego, gwarantuje Międzywydziałowa Kadra Politechniki Warszawskiej z Wydziału Samochodów i Maszyn Roboczych, Wydziału Elektrycznego, Wydziału Chemicznego oraz Wydziału Transportu.

    Już dekadę temu dostrzegliśmy pierwsze symptomy zmian zachodzących w branży motoryzacyjnej podyktowanych praktycznym rozwojem nisko- i zeroemisyjnych technologii w transporcie. Dzięki uruchomieniu studiów „Inżynieria Pojazdów Elektrycznych i Hybrydowych” znaleźliśmy się w czołówce podmiotów edukacyjnych kształcących studentów w obszarze elektromobilności. Dzisiaj, wprowadzając na rynek edukacyjny studia podyplomowe „Nowa Mobilność”, umacniamy swoją pozycję rynkową, rozszerzając swoją ofertę dydaktyczną i kierując ją w stronę osób czynnych zawodowo, które chcą uzyskać lub podnieść kompetencje dotyczące zeroemisyjnych technologii w transporcie – konkluduje dr hab. inż. Jacek Dybała, prof. uczelni.

    Nowoczesne podejście do procesu dydaktycznego zapewni absolwentom unikalny na polskim rynku pracy, kompleksowy zasób wiedzy technicznej w zakresie pojazdów elektrycznych oraz infrastruktury ładowania. Program studiów skupi się także na identyfikacji kierunków rozwoju sektora motoryzacyjnego w Polsce i na świecie. Dodatkowo absolwent studiów będzie legitymował się szerokimi kompetencjami w kwestiach technologicznych związanych z eksploatacją, serwisem i bezpieczeństwem urządzeń ładowania pojazdów elektrycznych, systemów magazynowania energii oraz kwestii związanych z recyklingiem baterii.

    Proces rekrutacyjny na rok akademicki 2023 rozpoczął się 1 grudnia br., a początek zajęć akademickich zaplanowano na luty 2023 r. Aplikacje można składać poprzez system Internetowej Rekrutacji Kandydatów (IRK) Politechniki Warszawskiej dostępny na stronie: irk.pw.edu.pl/pl.

    Więcej informacji dostępnych jest na stronie: www.nowamobilnosc.pl

    Europa Środkowa z Przewodnikiem e Podróży Nissana

    Nissan rozszerza swój Przewodnik e-Podróży, który ułatwia użytkownikom bardziej przyjazną środowisku podróż do nowych miejsc. Najnowsza edycja przewodnika zabiera podróżnych na niezwykłą wyprawę, której przystanki znajdują się w Austrii, Czechach, na Węgrzech i Słowacji.

    Nissan przetestował nowe trasy w czterech krajach korzystając z modelu ARIYA. Ten w pełni elektryczny samochód okazał się idealnym towarzyszem podróży, dzięki zoptymalizowanemu zużyciu energii i zasięgowi do 533 km. Wygodne i przestronne wnętrze modelu ARIYA daje ogromną przyjemność podróżowania.

    Przewodnik e-Podróży Nissana został przygotowany z myślą o podróżujących po całym świecie, aby pomóc im bardziej świadomie cieszyć się wakacjami. W nowatorski sposób łączy informacje na temat kultury, kuchni i przyrody, opisując jednocześnie miejsca, które należy koniecznie zobaczyć wzdłuż malowniczych tras. Gromadząc szeroki wybór opcji gastronomicznych, rekomendacji hotelowych, lokalnych atrakcji, a także punktów ładowania samochodów elektrycznych na trasie; przewodnik stanowi idealne rozwiązanie dla osób planujących wyjazdy, które są prawdziwie przyjazne dla środowiska.

    Użytkownicy na całym świecie coraz częściej stawiają na pierwszym miejscu cel podróży i jej wpływ na środowisko. Aż osiem na dziesięć osób (81%1) deklaruje chęć udania się do miejsc, w których mogą zanurzyć się w lokalnej kulturze, podczas gdy sześć na dziesięć osób (62%) twierdzi, że chce w bardziej przemyślany sposób podejść do wyboru miejsca i sposobu podróżowania.2

    „Zrównoważony rozwój kieruje naszymi działaniami na rzecz przyspieszenia przejścia ku zelektryfikowanej przyszłości. To dla nas nie tylko zasada, którą się kierujemy, lecz również sposób myślenia” – powiedziała Friederike Kienitz, starsza wiceprezes ds. zrównoważonego rozwoju, spraw korporacyjnych i ładu korporacyjnego Nissana w regionie AMIEO.

    „Przewodnik e-Podróży Nissana wpisuje pojazdy elektryczne w styl życia o kluczowym znaczeniu dla osiągnięcia zrównoważonego rozwoju. Prowadzi samochód, którym jedziesz, ku najlepszym lokalizacjom, restauracjom i doświadczeniom, pomagając zaplanować wyjątkowe, autentycznie zrównoważone wakacje” – dodała.

    Po sztokholmskiej premierze pierwszej edycji przewodnika w połowie tego roku, nowe przewodniki zabiorą użytkowników w dalszą podróż przez Austrię, Czechy, Węgry i Słowację, prezentując liczne atrakcje w każdej ze stolic wymienionych krajów. Kierowcy samochodów elektrycznych mogą również zdecydować się na odkrywanie każdego z tych miast osobno i zaplanować własne wycieczki.

    Nissan zabiera kierowców pojazdów elektrycznych na przyjazną środowisku wyprawę – od zrewitalizowanych budynków, przez restauracje zaopatrujące się u lokalnych dostawców, po odpowiedzialne ekologicznie hotele. Można zwiedzić słynną na całym świecie Operę Wiedeńską, podziwiać niezrównany krajobraz Pragi – „miasta setek wież” – odkryć zachwycające skarby budapesztańskiego zamku lub wybrać się na spacer po najstarszym w Europie Środkowej parku miejskim w Bratysławie. Najnowsza edycja Przewodnika e-Podróży Nissana zapewni jeszcze więcej atrakcji.

    Podróżni mogą również zaplanować podróż do Sztokholmu, pierwszego miasta w serii cyfrowych przewodników Nissana, do którego w przyszłości dodane zostaną nowe lokalizacje.

    Mediowa transformacja

      Odkąd Social Media wdzierają się w naszą rzeczywistość z niepokojem obserwujemy w agencjach PR i reklamowych, jak zamykają się kolejne tytuły prasowe i współpracujące z nami od lat dziennikarki czy pracownicy działów reklamy tracą swoje posady. W zeszłym roku zniknął z rynku gigant mediowy Edipresse, którego tytuły – m.in. dwutygodniki „Party” i „Viva!” oraz 13 tytułów true stories, a także serwisy Wizaz.pl, Polki.pl, Mamotoja.pl, Gotujmy.pl, Party.pl, Viva.pl i Urodazycia.pl albo przejęła Burda Media albo zniknęły. Tego roku 28 października miał miejsce dla branży mediowej tzw. czarny piątek.  Trzy duże wydawnictwa ogłosiły redukcje zespołów dziennikarskich. Agora zdecydowała zwolnić 5 procent załogi, Ringier Axel Springer Polska nawet 8 procent, a Burda Media Polska zamknąć co najmniej cztery tytuły, w tym uwielbianą od lat przez nasze mamy„Claudię”. Decyzje te sprawiły, że tylko w tamtym roku pracę straciło około 250 osób. Ostatnio Grupa Burda Media ponownie ogłosiła zwolnienie około 70 pracowników. Zamykające się tytuły tłumaczą te decyzje czynnikami ekonomiczno-finansowymi tj. kryzysem gospodarczym w wyniku wojny w Ukrainie, który spowodował np. wzrost cen papieru, lub koncentrację na produktach digitalowych z segmentu luxury & lifestyle. Jakkolwiek, by nie uzasadniano, stoi za tym oczywiście konieczność zmian strukturalnych i organizacyjnych tych medialnych spółek. Agencja Media Forum ma na tę sytuację jeszcze inne spojrzenie, które dojrzewało na przestrzeni 25letniej działalności.

      Social Media i media tradycyjne

      Fakty są takie, że popularność SoMe stale rośnie, bo nadawanie treści na wszystkich digitalowyh platformach i konsumowanie ich ma dwie bardzo cenne cechy: jest prostsze niż w mediach tradycyjnych i szybsze.  Ale nadal dla bardzo wielu osób media tradycyjne są bardzo, jeśli nie bardziej atrakcyjne i nie możemy o tym zapominać. Dlatego reklamodawcy tak jak PR managerowie, chcąc dotrzeć z komunikacją jak najszerzej, powinni uwzględniać działania 360stopni – strategię szytą na miarę każdego projektu, marki czy osobowości. Tylko takie holistyczne podejście przyniesie efekty w szybkim tempie i pozwoli na ich zauważalną ekspozycję. Ważne jest, aby dywersyfikować media tak, by na koniec dnia nadawca – marka produktowa bądź osobista znalazła odbiorców na wszystkich kanałach.

      Niewątpliwie eksperci różnych branż mają w SoMe doskonałe narzędzie do budowania marki osobistej. Im więcej dzielą się swoją wiedzą bezpośrednio, tym większe zdobywają uznanie i wiarygodność. Im więcej wiemy o danym ekspercie, znamy jego opinie, sposoby na sukces a nawet ich osobiste życie, tym bardziej nasz mózg traktuje ich jak kogoś bliskiego i autentycznego. Zatem godnego zaufania. Podobne plony popularności zbierają w SoMe marki produktów i usług. Ani jedne ani drugie nie mogą jednak zupełnie zlekceważyć mediów tradycyjnych.

      Raport Digital 22 (https://datareportal.com/reports/digital-2022-poland) pokazuje, że stale zwiększa się liczba użytkowników internetu w stosunku do całej populacji. W 2021 internauci stanowili 84,5% wszystkich Polaków, a na początku 2022 roku było to już 87% – bez względu na wiek. Jeszcze bardziej urosła grupa użytkowników mediów społecznościowych – w ciągu roku odnotowano wzrost z 68,5% na 72% populacji. Tylko w ciągu ostatniego roku mediom społecznościowym przybyło 1,3 mln użytkowników. Daje to aż 27 milionów użytkowników w Polsce, więc trudno się dziwić, że choć przeciętny Polak spędza przed telewizorem ponad 3,5 godziny dziennie, a w Internecie tylko ponad 2 to wydawanie horrendalnych kwot na reklamę w TV jest dużo mniej zachęcające niż zdecydowanie bardziej racjonalnych na SoMe. Jest tam wszak nasz klient, do którego można trafić szybciej i taniej niż w telewizji. Pamiętając oczywiście, że ponad 70% skuteczności reklamy na Meta to obraz. Jeśli do tego, bardziej niż reklamę, przypomina treści społecznościowe tym większa jego klikalność.

      Dziennikarze stali się blogerami, a blogerzy pozakładali również swoje konta na Facebook, Instagramie, TikToku. Profesjonaliści wszelkiej maści prezentują się na LinkedIn, gdzie nie tylko uwiarygadniają swoje kompetencje i doświadczenie zawodowe, ale też szukają leadów biznesowych. Ta fenomenalna kopalnia zawodowych kontaktów stale rośnie i żaden szanujący się pracownik, pracodawca czy firma nie powinien pozwolić sobie na nieobecność tam, dlatego agencje takie jak Media Forum stale dostają zlecenia obsługi profili na Linked In, co daje doskonałe rezultaty w pozyskiwaniu leadów oraz poszerzaniu cennych kontaktów branżowych.  Dbając o reputację każdej marki należy tam być i publikować.

      Social Media są doskonałym narzędziem tak komunikacji jak i sprzedaży. Czy to dużych czy małych biznesów. Dlaczego? Bo są tam obecne miliony potencjalnych klientów czy fanów. Followersów, do których dostęp jest bezpośredni. Dobra agencja jest w stanie zaplanować taką dystrybucję budżetu marketingowego, że działania promocyjne trafią precyzyjnie w zamierzony cel. Każdy marka/autorytet/celebryta/influencer ma inne DNA i dobra kampania informacyjna musi odpowiadać na „pain-points” jego audytorium, bo tylko rozwiązując jego problemy jest w stanie wygrać z konkurencją. Wiedzą o tym dziś nasi klienci, którzy przez lata towarzyszą nam w transformacji mediów uczyli się jej razem z nami.

      Media Forum zaczynała obsługiwać klientów na początku ery WEB 1.0. Pierwszym i podstawowym źródłem informacji była wtedy prasa drukowana, telewizja i radio, a ci którzy byli bardziej postępowi stali się internautami, którzy konsumowali biernie zamieszczone na statycznych stron www treści. Wszelka interakcja między nadawcami, a odbiorcami była ograniczona do for dyskusyjnych i nieskomplikowanych komunikatorów jak np. gadu-gadu. Na naszych oczach świat mediów zaczął się zmieniać i staliśmy się agencją, która rozumie specyfikę WEB 2.0, gdzie użytkownicy stron www sami je tworzą i dają możliwość interakcji odwiedzającym, ale również dzielą się informacją znalezioną w sieci, dzięki czemu wszystko roznosi się wiralowo i niestety czasem prowadzi do fake-newsów. Media społecznościowe, blogi i serwisy wielkozasięgowe są dziś pośrednikami między użytkownikami a agencje 360stopni muszą prowadzić klientów przez meandry nowej rzeczywistości mediowej. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że zaczęła się już kolejna era internetu. WEB 3.0, który jest internetowym ekosystemem zdecentralizowanym opartym na blockchainie, dziś jeszcze wykorzystywanym głównie w świecie krypto, wkrótce przystopuje takich potentatów WEB 2.0 jak Google, Meta, Amazon, Apple. Użytkownicy sieci 3.0 zaczną mieć pełną władzę nad swoimi danymi i będą nadawać  w Internecie bez pośredników, jakimi są dziś szeroko-zasięgowe serwisy internetowe. Do tego czasu trzeba korzystać z możliwości jakie dają markom WEB 2.0 i media tradycyjne, których przyszłość jest niepewna, zatem trzeba wykorzystać ich potencjał maksymalnie tu i teraz, bo jutra może nie być. Wachlarz możliwości jakie dają jest tak szeroki i barwny. Transformacja mediowa trwa, czy tego chcemy czy nie. Należy tylko wykorzystać jej szansę i zagrożenia tu i teraz.

       

       

       

       

      Audi przedstawia plany dotyczące produkcji przyszłości

      Audi stawia na elektromobilność: Począwszy od roku 2026, marka z czterema pierścieniami w logo będzie premierowo wprowadzać na światowe rynki wyłącznie modele w pełni elektryczne, jednocześnie stopniowo, do roku 2033, wygaszając produkcję swoich modeli spalinowych. Na podstawie tej jasnej decyzji, podjętej w ramach strategii korporacyjnej Vorsprung 2030, Audi podejmuje obecnie działania mające na celu przygotowanie swoich zakładów na całym świecie do produkcji samochodów w pełni elektrycznych.

      W przeciwieństwie do wielu swoich konkurentów, Audi, by zrealizować tę wizję, bazuje na swojej istniejącej globalnej sieci produkcyjnej. „Krok po kroku wprowadzamy wszystkie nasze zakłady w przyszłość” – mówi członek zarządu AUDI AG ds. produkcji i logistyki Gerd Walker. „Nie chcemy rozpoczynać żadnych nowych, jednostkowych projektów na terenach typu „greenfield”. Zamiast tego inwestujemy w nasze istniejące fabryki, tak by finałowo były tak samo wydajne i elastyczne jak nowo budowane zakłady produkcyjne.” Według Walkera, jest to zrównoważony rozwój w działaniu – w aspekcie ekonomicznym, ekologicznym i społecznym. „Droga, którą podąża Audi, pozwala oszczędzać zasoby i przyspiesza transformację marki w kierunku dostawcy zrównoważonej mobilności premium” – podkreśla Walker.

      Członek zarządu AUDI AG ds. produkcji i logistyki chce uczynić produkcję elastyczną i odporną na zawirowania rynkowe, tak by w dłuższej perspektywie zapewnić jej rozwój, opłacalność i stałość. Zgodnie z tym celem, biorąc pod uwagę różne perspektywy, Audi opracowało kompleksową strategię. Walker i jego zespół skupili się na następujących pytaniach: Czego oczekuje od nas społeczeństwo? Czego domagają się nasi klienci? Jakie są oczekiwania interesariuszy i czego będą potrzebować nasi pracownicy w przyszłości? Rezultatem jest idea 360factory: wizja przyszłości. Kładzie ona równy nacisk na opłacalność produkcji, jej zrównoważony rozwój, elastyczność i atrakcyjność.

      Ambitny plan podążania drogą e-mobilności

      Audi, docelowo do końca tej dekady, przestawi wszystkie swoje zakłady produkcyjne na całym świecie na wytwarzanie samochodów z napędem elektrycznym. „By osiągnąć nasz cel, podnosimy kwalifikacje naszej kadry i do roku 2025 uczynimy wszystkich naszych pracowników zdolnymi do pracy w warunkach przyszłości. Na szkolenia przeznaczamy budżet w wysokości około 500 milionów euro” – mówi Walker. Dwa zakłady produkcyjne – w Böllinger Höfe i w Brukseli – już teraz produkują pojazdy w pełni elektryczne. Od przyszłego roku, Audi Q6 e-tron będzie pierwszym całkowicie elektrycznym modelem, który zjedzie z linii produkcyjnej w Ingolstadt. Produkcja samochodów w pełni elektrycznych stopniowo rozpocznie się także w Neckarsulm, w San José Chiapa w Meksyku i w Győr na Węgrzech. W 2029 roku we wszystkich zakładach produkcyjnych będzie produkowany co najmniej jeden model samochodu całkowicie elektrycznego. W zależności od warunków lokalnych, produkcja pozostałych modeli spalinowych będzie stopniowo wygaszana do początku następnej dekady.

      Nowe zakłady będą budowane tylko tam, gdzie potrzebne są dodatkowe moce produkcyjne. Audi i jego partner spółka FAW, budują obecnie fabrykę w Changchun w Chinach, w której lokalnie produkowane będą modele oparte na platformie technologicznej PPE (Premium Platform Electric). Będzie to pierwszy zakład motoryzacyjny w Chinach, w którym z taśmy zjeżdżać będą wyłącznie w pełni elektryczne modele Audi.
      Transformacja katalizatorem wzrostu produktywności

      Elektryfikacja zakładów to tylko jeden z aspektów na drodze do realizacji wizji Audi dotyczącej produkcji przyszłości. „Wykorzystamy przejście na e-mobilność, by, wprowadzając niezbędne modyfikacje, dokonać znaczącego skoku w wydajności i optymalizacji produkcji” – mówi Walker. W przyszłości sieć produkcyjna Audi ma być ekonomiczna, zrównoważona, atrakcyjna, a także elastyczna. Cztery kluczowe cele z ambitnymi liczbami: Przyszła produkcja była ekonomiczna – Audi chce do roku 2033 obniżyć roczne koszty fabryki o połowę. By to osiągnąć, marka z czterema pierścieniami w logo planuje zredukować złożoność swoich pojazdów tam, gdzie nie przynosi to korzyści klientowi – w tym celu rozwój pojazdów już od pierwszego etapu będzie uwzględniał usprawniony proces produkcyjny. Producent premium będzie również kontynuował cyfryzację produkcji, na przykład dzięki rozwiązaniu Edge Cloud 4 Production wykorzystującemu lokalne serwery. Umożliwi to zastąpienie drogich komputerów przemysłowych, zmniejszenie nakładów na IT oraz zredukuje tzw. rollout oprogramowania i zmiany systemu operacyjnego. W przyszłości, w celu uproszczenia prac przy dużej zmienności produktu, Audi będzie też stosować inne nowe rozwiązanie – niezależny od cyklu montaż modułowy. Wirtualne planowanie montażu oszczędza zasoby materiałowe i umożliwia innowacyjną, elastyczną współpracę w różnych lokalizacjach.

      Elastyczna i zrównoważona produkcja

      By zapewnić sobie możliwość bardziej elastycznego reagowania na wahania popytu lub programu produkcyjnego, Audi jeszcze bardziej uelastyczni swoje procesy produkcyjne. „Chcemy tak ustrukturyzować zarówno produkt, jak i produkcję, by uzyskać optymalne korzyści dla naszych klientów” – kontunuuje Walker. W tym celu, na przykład nowe Audi Q6 e-tron będzie początkowo produkowane w Ingolstadt na tej samej linii co Audi A4 i A5. Następnie modele elektryczne będą stopniowo zastępować na liniach samochody spalinowe.

      Audi od 2019 roku realizuje program ekologiczny Mission:Zero, którego założeniem jest zmniejszenie śladu węglowego związanego z produkcją i logistyką. Centralnym celem programu jest to, by do 2025 roku wszystkie zakłady produkcyjne Audi na świecie stały się neutralne pod względem emisji dwutlenku węgla netto. Fabryki Audi w Brukseli, w Győr, w Böllinger Höfe i w Neckarsulm zostały już pod tym kątem przekształcone. Program ochrony środowiska dotyczy także obszarów efektywnego wykorzystania zasobów i wody oraz ochrony i zachowania różnorodności biologicznej. Audi planuje do 2035 roku zmniejszyć o połowę dzisiejszą, ważoną ekologicznie wartość zużycia wody w swoich zakładach produkcyjnych. W 2018 roku Audi México stało się pierwszym na świecie producentem samochodów segmentu premium, który produkuje całkowicie bez ścieków. W zakładzie w Neckarsulm, w ramach pilotażowego projektu partnerskiego pomiędzy fabryką a sąsiadującą z nią miejską oczyszczalnią ścieków, stworzono obieg wody zmniejszający zapotrzebowanie na słodką wodę o ponad 70 procent.

      Na drodze do stania się fabryką 360factory, Audi stawia sobie teraz jeszcze ambitniejsze, związane z produkcją, cele w zakresie zrównoważonego rozwoju. Do roku 2030 przedsiębiorstwo zamierza zmniejszyć swój bezwzględny wpływ na środowisko w zakresie zużycia energii pierwotnej, emisji z elektrowni, ekwiwalentów CO2, zanieczyszczeń powietrza, lokalnego zagrożenia wód oraz ilości ścieków i odpadów o połowę, w porównaniu z danymi z roku 2018. Ważne kroki w kierunku osiągnięcia tego celu obejmują generowanie energii odnawialnej we własnym zakresie i stosowanie innowacyjnych technologii w celu stworzenia większej ilości cyrkularnych łańcuchów wartości, w których wykorzystywane zasoby są utylizowane w zamkniętych cyklach.

      Atrakcyjne zarówno wewnętrznie, jak i zewnętrznie

      Audi 360factory będzie również prezentować markę i koncern jako atrakcyjnego, szczególnie w obszarze produkcji, pracodawcę zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz. W ramach tego zaangażowania, Audi pracuje obecnie nad koncepcjami uelastycznienia godzin pracy, także w obszarach związanych z konkretnymi zmianami. Audi dba o to, by środowisko pracy i pokoje przerw były bardziej komfortowe dla pracowników. Dział Audi Production nie postrzega siebie wyłącznie jako producenta pojazdów, ale także jako twórcę technologii procesowych. „Chcemy być najlepszym pracodawcą zarówno dla naszych pracowników już zatrudnionych, jak i dla wszystkich kandydatów, studentów i profesjonalistów” – podkreśla Walker. „Nasza transformacja w 360factory będzie wymagała najlepszych umysłów, nawet w dyscyplinach nie kojarzonych powszechnie z produkcją, takich jak elektronika i rozwój oprogramowania.”

      Zakład w Ingolstadt, jako pierwsza w pełni kompleksowa fabryka Audi 360factory, posłuży jako wzór dla transformacji dużych zakładów produkcyjnych koncernu na całym świecie. Pozostałe podążą drogą transformacji w ślad za nimi. „Przed nami jeszcze długa droga” – podsumowuje Walker. „Ale kierunek, w którym zmierzamy, i kroki, które należy podjąć, są jasno nakreślone i realizowane.”

      Toyota uruchomiła w Polsce produkcję napędów hybrydowych piątej generacji

      Toyota Motor Manufacturing Poland (TMMP) rozpoczęła produkcję elektrycznych przekładni hybrydowych piątej generacji przeznaczonych do Toyoty Corolli. Nowe przekładnie zastąpią produkowane od 2018 roku napędy czwartej generacji.

      Polska to jedyny kraj w Europie, w którym Toyota wytwarza elektryczne przekładnie hybrydowe. Napędy piątej generacji trafią do Toyoty Corolli produkowanej w Wielkiej Brytanii i Turcji. Nowe, elektryczne przekładnie hybrydowe charakteryzują się mniejszymi gabarytami oraz zwiększoną o 13% mocą silników elektrycznych, a tym samym większym udziałem napędu elektrycznego w pracy układu hybrydowego. Dzięki zmianom, obejmującym również produkowany w Wielkiej Brytanii silnik benzynowy o pojemności 1,8 l, auto dysponuje większą mocą i lepszymi osiągami przy mniejszej emisji CO2. Łączna moc napędu hybrydowego 1.8 wynosi 140 KM. Większa moc pozwoliła skrócić czas rozpędzania się pojazdu od 0 do 100 km/h o 1,7 sekundy do 9,2 sekundy*.

      Nowe przekładnie hybrydowe zastąpią produkowane od 2018 roku w wałbrzyskiej fabryce Toyoty przekładnie czwartej generacji. Napędy te zapoczątkowały serię inwestycji w technologię hybrydową w polskich fabrykach Toyoty, wraz z następującymi po nich projektami czyniąc z TMMP europejskim centrum napędów hybrydowych Toyoty.

      W związku z nową inwestycją, która wyniosła 360 milionów złotych, obecne linie produkcyjne przekładni 1.8 zostały zmodyfikowane. Po raz pierwszy TMMP produkować będzie obydwa silniki elektryczne MG1 i MG2 stanowiące integralną część elektrycznej przekładni hybrydowej. MG1 to silnik elektryczny, tzw. generator – przy uruchamianiu silnika spalinowego pełni rolę rozrusznika oraz wytwarza prąd do zasilania silnika MG2 i ładowania baterii. MG2 to główny silnik elektryczny, który napędza koła, wykorzystując prąd wytworzony przez MG1 oraz pochodzący z baterii. Odzyskuje on część energii kinetycznej w czasie hamowania oraz przy zwalnianiu, dzięki czemu napęd hybrydowy zużywa mniej paliwa w stosunku do silnika konwencjonalnego. W związku ze startem produkcji silników MG1 i MG2 uruchomiono dwie dodatkowe linie produkcyjne.

      „20 lat temu, w 2002 r., Toyota rozpoczęła w Polsce działalność produkcyjną, wytwarzając pierwsze manualne skrzynie biegów. Cztery lata temu uruchomiliśmy nasz pierwszy projekt hybrydowy. Teraz w tym samym miejscu rozpoczynamy produkcję nowej generacji przekładni hybrydowej, w tym dwóch silników elektrycznych. To dowód na to, jak szybko postępuje elektryfikacja samochodów, a tym samym jak dynamicznie zmienia się nasza fabryka” – podkreśla prezes polskich fabryk Toyoty, Dariusz Mikołajczak.

      W fabrykach w Wałbrzychu i Jelczu-Laskowicach funkcjonuje łącznie aż sześć linii produkcyjnych głównych podzespołów hybrydowych, w tym trzy linie elektrycznych przekładni hybrydowych oraz trzy linie silników benzynowych zaprojektowanych w architekturze TNGA (Toyota New Global Architecture), które razem z przekładniami elektrycznymi tworzą hybrydowy zespół napędowy. Udział napędów hybrydowych w całkowitej produkcji TMMP wynosi obecnie 70%. Dodatkowo w TMMP funkcjonuje Dział Testów i Oceny Napędów Hybrydowych, którego celem jest przyspieszenie procesu testowania podzespołów oraz lokalizacji produkcji komponentów hybrydowych w Europie. Dzięki niemu udział europejskich części przy produkcji przekładni piątej generacji wynosi 78%.

      Toyota Motor Manufacturing Poland (TMMP)

      TMMP to pierwszy poza Azją ośrodek produkcji i rozwoju napędów hybrydowych na świecie. Dostarcza on elektryczne przekładnie hybrydowe i współpracujące z nimi hybrydowe silniki benzynowe TNGA do niskoemisyjnych samochodów koncernu produkowanych w Europie.

      TMMP posiada dwa zakłady zlokalizowane na Dolnym Śląsku. Fabryka w Wałbrzychu produkuje elektryczne przekładnie do niskoemisyjnych samochodów hybrydowych z silnikiem 1,8 l, 1,5 l oraz 1-litrowe i 1,5-litrowe silniki benzynowe, a także manualne skrzynie biegów. Jej obecne roczne możliwości produkcyjne sięgają 525 tysięcy elektrycznych przekładni do napędów hybrydowych, 413 tysięcy silników oraz 633 tysięcy skrzyń biegów. Zakład w Jelczu-Laskowicach produkuje silniki benzynowe 1,5 l oraz 2,0 l TNGA, a jego zdolności produkcyjne wynoszą 337 tysięcy jednostek napędowych rocznie. W obu zakładach pracuje łącznie 3400 osób. Fabryki TMMP zaopatrują montownie samochodów Toyoty prowadzone przez spółki europejskie w Czechach, Wielkiej Brytanii, Francji, Turcji oraz poza Europą: w Republice Południowej Afryki.

      Projekty związane z technologią hybrydową realizowane w polskich fabrykach Toyoty 

      Podzespół Zakład produkcyjny Roczne zdolności produkcyjne
      (3 zmiany)
      Wielkość inwestycji

      [mln PLN]

      Start produkcji
      Elektryczna przekładnia hybrydowa do układu napędowego

      z silnikiem 1,8 l

      Wałbrzych 175 tys. 278 listopad 2018
      Silnik 2,0 l TNGA Jelcz-Laskowice 312 tys. 370 wrzesień 2019
      Silnik 1,5 l TNGA Jelcz-Laskowice 400 czerwiec 2020
      Elektryczna przekładnia hybrydowa do układu napędowego

      z silnikiem 1,5 l

      Wałbrzych 175 tys. 300 kwiecień 2021
      Elektryczna przekładnia hybrydowa do układu napędowego z silnikiem 1,5 l (druga linia produkcyjna) Wałbrzych 175 tys. 600 wrzesień 2021
      Silnik 1,5 l TNGA
      (druga linia produkcyjna)
      Wałbrzych, Jelcz-Laskowice 155 tys. grudzień 2021
      Elektryczna przekładnia hybrydowa do układu napędowego z silnikiem 1,8 l (piąta generacja) Wałbrzych 175 tys. 360 grudzień 2022
       

      RAZEM

      992 tys. 2,308 mld PLN

       

      Niskoemisyjna technologia hybrydowa Toyoty                                                                                                                     

      Samochody hybrydowe korzystają z dwóch źródeł mocy – benzynowego i elektrycznego. W czasie hamowania energia kinetyczna samochodu hybrydowego jest odzyskiwana i zamieniana na energię elektryczną, dzięki czemu pojazd zużywa mniej paliwa. Toyota uważa technologię hybrydową za ważny krok na drodze do pełnej elektromobilności. Technologia ta zapewnia klientom najlepsze obecnie dostępne na rynku, ekologiczne, a zarazem ekonomiczne i wygodne w użytkowaniu rozwiązanie, a miastom gotowe narzędzie do walki ze smogiem.

      Architektura TNGA

      Toyota New Global Architecture to globalna architektura, w której projektowane są obecnie wszystkie nowe modele Toyoty. Platforma ta oznacza wspólne zasady konstruowania poszczególnych typów podwozi i nadwozi, jak i układów napędowych do różnych modeli. Jej cechą charakterystyczną jest niżej położony środek ciężkości oraz sztywniejsze nadwozie samochodu, co przekłada się na wysoki poziom bezpieczeństwa biernego oraz większy komfort jazdy. Od strony produkcyjnej TNGA oznacza projektowanie zautomatyzowanych linii produkcyjnych, a co za tym idzie wyższą wydajność, modułową konstrukcję linii umożliwiającą produkowanie różnych typów podzespołów lub napędów na jednej linii produkcyjnej oraz lepszą ergonomię pracy i mniejszą uciążliwość dla środowiska.

      RENAULT AUSTRAL – zaawansowany technologicznie SUV „NOWEJ FALI”

      Renault rozszerza swoją gamę SUV-ów o imponujący model – Nowe Renault Austral. Jego premiera jest elementem działań, które mają na celu odzyskanie udziałów w kluczowym na globalnym rynku motoryzacyjnym segmencie C. Nowy Austral jest kwintesencją dobrze znanego hasła „Renault to pełnia życia”. Jest to także model, który wyznacza kolejny etap ofensywy w segmencie C, rozpoczętej premierą modeli Arkana i Megane E-Tech electric, opartej na bardzo nowatorskim podejściu, jakim jest „Nowa Fala”. Jej celem jest zapewnienie marce pozycji gracza, który wyznacza nowe trendy w dziedzinie technologii, czystej energii i usług w branży samochodowej.

      Nowe Renault Austral idealnie wpisuje się w przyjętą przez koncern strategię „Renaulution”. Jego nazwa przywodzi na myśl bezkresne przestrzenie Południa, obietnicę nieograniczonych możliwości i wiernie uosabia DNA marki. To ciepła, przyjazna i nowoczesna marka, która pozwala swoim użytkownikom w pełni doświadczać życia.

      Stylistyka nadwozia Australa nie tylko odzwierciedla estetyczne kanony w segmencie SUV-ów, ale podkreśla także jego atletyczną i zmysłową sylwetkę oraz wykorzystane w samochodzie najnowocześniejsze technologie. Gama Australa obejmuje trzy wersje: equilibre, techno i iconic. Jest to także pierwszy model z gamy Renault dostępny w wyjątkowej wersji esprit Alpine, która wyróżnia się sportowym charakterem, dostępnej w poziomie wykończenia techno i iconic.

      Eleganckie i zaawansowane technologicznie wnętrze Nowego Australa zapewnia poziom komfortu znany z rodzinnych modeli, z których słynie marka Renault. W przestronnym i przyjaznym dla kierowcy oraz pasażerów wnętrzu wzrok pada natychmiast na ekrany OpenR, na których wyświetlane są informacje z zestawu zegarów i wskaźników, nawigacji i systemów multimedialnych, a użytkownicy mają dostęp do najpopularniejszych usług Google’a i przydatnych aplikacji. Dwa duże ekrany o przekątnej 12’’ oraz wyświetlacz Head-Up o przekątnej 9,3’’ tworzą powierzchnię niemal tysiąca centymetrów kwadratowych, która zapewnia intuicyjne, immersyjne i w pełni interaktywne doświadczenia z jazdy.

      Nowy Austral jest wyposażony we wszystkie najnowsze zdobycze technologii. Jego użytkownicy mają do swojej dyspozycji 32 systemy wspomagania prowadzenia (ADAS), system MULTI-SENSE oraz trzecią generację układu czterech kół skrętnych Renault – 4CONTROL Advanced. Wszystkie przydatne, proaktywne i inteligentne technologie podnoszą poziom komfortu, przyjemności z jazdy i zapewniają jeszcze większe bezpieczeństwo.

      Nowy Austral to pierwszy samochód z gamy Renault zaprojektowany na bazie platformy podłogowej CMF-CD trzeciej generacji, opracowanej przez Alians, i wyposażony w najnowszą, jeszcze mocniejszą i wydajniejszą wersję układu E-Tech full hybrid oraz jeden z dwóch silników benzynowych z układem Mild Hybrid z akumulatorem 12 V. Pełna oferta zelektryfikowanych silników zaspokoi zróżnicowane potrzeby prywatnych użytkowników i właścicieli flot.

      Nowy Austral, który jest montowany w nowoczesnej fabryce w hiszpańskiej Palencii, jest poddawany szczegółowym testom na wszystkich etapach produkcji. Starannie przemyślano decyzje o doborze materiałów, a także działanie wszystkich elementów wyposażenia. Jakość montażu na taśmie produkcyjnej i procesu lakierowania podlegały szczegółowej kontroli. Ponieważ głównymi wyróżnikami premierowego modelu są jakość i trwałość, opracowano listę tysiąca kryteriów, które zostały ocenione na etapie projektowania przez ekspertów wewnętrznych oraz zewnętrzny panel konsumencki.

      Zamówienia na Nowe Renault Austral są przyjmowane w Polsce od listopada 2022 roku, a jego dostawy rozpoczną się w marcu 2023 roku.

       

      SKODA stawia na zrównoważony rozwój i ogłasza swoje cele na najbliższe lata

      Zrównoważony rozwój to dla ŠKODY cel, który już teraz napędza wiele procesów w firmie. Marka ogłosiła ambitne plany i cele w tym zakresie: zmniejszenie emisji CO2 swojej floty o ponad 50% do 2030 r. (w porównaniu do 2020 r.), a także intensywny rozwój i promowanie e-mobilności oraz produkcji neutralnej dla klimatu. Eksperci ŠKODY skupiają się także na wykorzystaniu materiałów wielokrotnego użytku.

      Trzy nowe, całkowicie elektryczne modele

      ŠKODA ENYAQ iV to dopiero początek linii samochodów elektrycznych marki. Producent zapowiada, że do 2026 roku wprowadzi na rynek trzy nowe, całkowicie elektryczne modele, a kolejne premiery są już w planach na przyszłe lata. Do 2030 roku udział w pełni elektrycznych pojazdów w europejskiej sprzedaży marki ma wzrosnąć do ponad 70%.

      Producent samochodów dąży również do maksymalnego ograniczenia emisji CO2 w całym cyklu produkcyjnym. Zakłady ŠKODY w Indiach będą neutralne pod względem emisji CO2 już w 2025 roku. Wszystkie trzy czeskie fabryki wyznaczyły sobie ten sam cel do 2030 roku, a jedna z nich – zakład w Vrchlabí – osiągnęła go już pod koniec 2020 roku.

      Recykling materiałów

      W zakładzie w Vrchlabí od początku 2019 roku wszystkie odpady z procesu produkcyjnego są poddawane recyklingowi materiałowemu lub termicznemu. Dwie pozostałe fabryki w Czechach – Mladá Boleslav i Kvasiny – robią to samo od początku 2020 roku.

      Marka dąży do wykorzystywania materiałów z odzysku oraz nadających się do recyklingu w jak największym stopniu. Działania dotyczą zarówno nadwozia, podwozia, jak i wnętrza auta. Ogromnym osiągnięciem jest wykorzystanie materiałów nadających się do recyklingu i ponownego użycia, które stanowią ponad 95% masy samochodu. Przykład zrównoważonych działań marki to model OCTAVIA, w którym recyklingowi poddawana jest obecnie prawie jedna trzecia materiałów. Mnóstwo ekologicznych elementów znajdziemy także we wnętrzu modelu koncepcyjnego VISION 7S.

      Drugi cykl życia pojazdów

      Jak wykorzystuje się samochód, który zakończył cykl życia? Pochodzące z niego metale są wykorzystywane do produkcji stali i aluminium niezbędnych do nowych odlewów. Z odpadów szklanych produkuje się nowe okna lub izolację z włókna szklanego. Natomiast tworzywa sztuczne znajdują zastosowanie w nowych przedmiotach codziennego użytku, takich jak wieszaki czy doniczki.

      Recykling materiałów

      W zakładzie w Vrchlabí od początku 2019 roku wszystkie odpady z procesu produkcyjnego są poddawane recyklingowi materiałowemu lub termicznemu. Dwie pozostałe fabryki w Czechach – Mladá Boleslav i Kvasiny – robią to samo od początku 2020 roku.

      Marka dąży do wykorzystywania materiałów z odzysku oraz nadających się do recyklingu w jak największym stopniu. Działania dotyczą zarówno nadwozia, podwozia, jak i wnętrza auta. Ogromnym osiągnięciem jest wykorzystanie materiałów nadających się do recyklingu i ponownego użycia, które stanowią ponad 95% masy samochodu. Przykład zrównoważonych działań marki to model OCTAVIA, w którym recyklingowi poddawana jest obecnie prawie jedna trzecia materiałów. Mnóstwo ekologicznych elementów znajdziemy także we wnętrzu modelu koncepcyjnego VISION 7S.

      Drugi cykl życia pojazdów

      Jak wykorzystuje się samochód, który zakończył cykl życia? Pochodzące z niego metale są wykorzystywane do produkcji stali i aluminium niezbędnych do nowych odlewów. Z odpadów szklanych produkuje się nowe okna lub izolację z włókna szklanego. Natomiast tworzywa sztuczne znajdują zastosowanie w nowych przedmiotach codziennego użytku, takich jak wieszaki czy doniczki.

      ŠKODA pracuje również nad rozwojem zrównoważonych materiałów zawierających składniki naturalne, które w przyszłości wejdą do produkcji seryjnej. Należą do nich wysłodki i włókna buraczane oraz włókna trawy srebrnej. Eksperci eksperymentują także z łuskami ryżu oraz włóknami konopi, korka i kokosa.

      Nowe rozwiązania marki

      Zrównoważony rozwój jest także motywacją do wprowadzania innowacyjnych rozwiązań, takich jak nowy sposób lakierowania pojazdów, który pozwala nakładać znacznie cieńszą warstwę farby przy zachowaniu tej samej jakości i trwałości. Technologia pozwoli zaoszczędzić w zakładach produkcyjnych około 720 ton farby rocznie.

      Ważne Informacje

      Pierwszy raport wpływu Dassault Systèmes

      Dassault Systèmes publikuje pierwszy raport wpływu, podkreślając rolę wirtualnych bliźniaków w działaniach na rzecz zrównoważonego rozwoju Firma Dassault Systèmes opublikowała pierwszy raport wpływu, przedstawiający...

      AURA, LEO i MARIE, wirtualni towarzysze Dassault Systèmes, już dostępni na 3DEXPERIENCE

      Dassault Systèmes rozszerza natywną dla AI platformę agentową 3DEXPERIENCE o nowe umiejętności wirtualnych towarzyszy, wspierając ludzi we wspólnym projektowaniu Dassault Systèmes ogłosił udostępnienie na...

      Dassault Systèmes przejmie ArisGlobal, tworząc zintegrowaną platformę analityki AI dla branży life sciences, która...

      Dassault Systèmes ogłosił podpisanie wiążącej umowy przejęcia ArisGlobal - wiodącego dostawcy platformy AI-native, wspierającej zarządzanie zgodnością z regulacjami przedsiębiorstw z branży life sciences. Zgodnie...

      Solidne wyniki finansowe Dassault Systèmes za drugi kwartał 2026

      Firma Dassault Systèmes ogłosiła szacunkowe wyniki finansowe wg IFRS za drugi kwartał 2026 roku i pierwszą połowę roku, zakończoną 30 czerwca 2026 roku. Całkowite...

      Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

      Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

      Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...