.
Strona główna Blog Strona 103

PANEK CarSharing rozpoczyna rok zmianami w ofercie

PANEK CarSharing, największy polski operator usługi wynajmu samochodów z aplikacji w smartfonie, wraz z Nowym Rokiem wprowadza szereg zmian upraszczających ofertę i dostęp do samochodów. Zmiany dotyczą również cennika, w którym oprócz rozliczenia kilometrowego pojawił się pakiet dobowy z niską ceną za kilometr jazdy.

Najważniejsze zmiany:

  • Jeden prosty cennik kilometrowy – kwota przejazdu zależy wyłącznie od liczby przejechanych kilometrów.
  • Jeden prosty pakiet dobowy – samochód na ile chcesz, z możliwością zmiany modelu w trakcie trwania pakietu.
  • Wszystkie samochody osobowe w jednej grupie, bez względu na wielkość, rodzaj nadwozia i napęd. Jedna grupa DOSTAWCZE dla wszystkich samochodów dostawczych, jedna grupa FUN dla wszystkich modeli klasycznych i sportowych.

Jeden prosty cennik kilometrowy

Pierwsza duża zmiana dotyczy sposobu naliczania kosztów przejazdu. Zniknął cennik standardowy, w którym pobierana była opłata za każdą minutę oraz kilometr jazdy. Cennik kilometrowy został przekonstruowany i jest jedynym obowiązującym w usłudze PANEK CarSharing. Od tej pory koszt przejazdu zależeć będzie wyłącznie od liczby pokonanych kilometrów.

„Do tej pory użytkownicy rozpoczynając wynajem, z reguły wybierali cennik standardowy, czyli taki, który był domyślnym w aplikacji. Z naszych badań wynika, że robili to w większości nieświadomie, nie sprawdzając nawet innych opcji, bądź nie wiedząc o nich. Każde spowolnienie jazdy lub korek powodowały niepotrzebny stres i obawę o wyższe koszty podróży. Dlatego właśnie podstawowym i jedynym na krótkie przejazdy jest cennik kilometrowy. Z kolei dla dłuższych wynajmów rekomendujemy pakiet dobowy. Użytkownik będzie mógł łatwo wyliczyć koszt przejazdu, a ten jest niezmienny i niezależny od pory dnia i warunków na drodze, nawet, jeśli utkniemy w korku na dłużej.”powiedział Leszek Leśniak, Dyrektor Zarządzający PANEK CarSharing.

Jeden prosty pakiet dobowy

Zmiany nie ominęły również pakietów. Jedynym dostępnym jest pakiet dobowy, w którym cena za kilometr jazdy kosztuje teraz 0,99 zł dla samochodów osobowych. Nowością jest pakiet dobowy z niską ceną za kilometr dla samochodów grupy FUN, gdzie do tej pory firma oferowała jedynie pakiet godzinowy.

„Dostrzegamy duże zainteresowanie wynajmem samochodów z dawnych grup RETRO i EXTREME. Wprowadzenie rozliczenia kilometrowego pozwoli miłośnikom dawnej motoryzacji na spokojny przejazd nawet, jeśli w centrum miasta wydarzy się korek. Użytkownicy, którzy będą chcieli spędzić więcej czasu z jedną z naszych gwiazd będą mieli możliwość wynajmu w pakiecie dobowym z niską ceną za kilometr.”dodaje Leszek Leśniak

Jedna grupa dla samochodów osobowych

Kolejną zmianą jest utworzenie jednej grupy, w której znajdują się wszystkie auta osobowe dostępne w usłudze. Od tej pory klient będzie mógł wybrać auto zaparkowane najbliżej niego, bo wszystkie są w tej samej grupie i cenie. Dodatkowo będzie można łatwo i bez dopłat wymieniać modele w ramach pakietu dobowego. Obecnie cena za kilometr jazdy to 1,99 zł oraz 0,99 zł w pakiecie dobowym.

W jednej grupie skupiono także wszystkie pojazdy dostawcze, podobnie sprawa ma się w przypadku grupy FUN, do której należą teraz wszystkie legendy motoryzacji i auta marzeń. Oznacza to, że fani motoryzacji znajdą w jednym miejscu Poloneza, Fiata 126p i Teslę.

„Najważniejszym czynnikiem, mającym wpływ na rozwój usługi carsharingu jako takiego, jest odpowiednia dostępność pojazdów na danym obszarze. Jeśli samochód potrzebny jest raz, na jakiś czas, to cena wynajmu spada na dalszy plan, a o wyborze decyduje bliskość środka transportu. Jako lider rynku wynajmu samochodów bierzemy na siebie odpowiedzialność kreowania usługi ich współdzielenia , jako jednego z wiodących modeli mobilności, który w przyszłości ma zastąpić w dużych miastach samochód prywatny. Jeśli użytkownik ma korzystać z samochodu współdzielonego codziennie, wtedy aspekt ekonomiczny staje się równie ważny jak dostępność pojazdu, dlatego cennik wszystkich samochodów osobowych sprowadziliśmy do jednego, niskiego poziomu.” wyjaśnia Leszek Leśniak.

Pozostałe zmiany

Wraz z uproszczeniem cennika i obniżeniem cen za kilometr jazdy firma wprowadziła także kilka innych zmian. Pojawiła się rozszerzona ochrona dla samochodów z grupy FUN, do kwoty 5,99 zł podniesiono opłatę startową i wprowadzono opłatę 19,99 zł za zakończenie wynajmu w innej strefie.

Wraz z podniesieniem opłaty startowej chcemy docierać do świadomości kierowców, którzy w łatwy sposób mogą ją zniwelować do zera otrzymując jednocześnie dodatkowe profity. Na przykład abonament Smart Week chroni przed odpowiedzialnością za szkody i znosi w całości opłatę startową przez tydzień. Z kolei wprowadzenie opłaty za zakończenie wynajmu w innym mieście wynika z bardzo wysokich kosztów późniejszej relokacji pojazdów pomiędzy strefami. Tę opłatę niwelujemy niską ceną za kilometr jazdy.” – komentuje Leszek Leśniak

Uproszczona oferta wraz z nowym cennikiem obowiązuje od 12 stycznia 2023. Użytkownicy zostali poinformowani o konieczności aktualizacji aplikacji PANEK CS do najnowszej wersji.

 

Elemental Holding z inwestycją o wartości 290 mln USD

    Elemental Holding, wywodząca się z Polski globalna grupa zajmująca się recyklingiem i urban miningiem, z siedzibą w Luksemburgu, pomyślnie przeprowadziła prywatną ofertę akcji o wartości 290 mln USD od grupy międzynarodowych instytucji finansowych: Międzynarodowej Korporacji Finansowej („IFC”), Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju („EBOR”) oraz Polskiego Funduszu Rozwoju S.A. („PFR”).

    Prywatna oferta akcji jest dla spółki ważnym krokiem w kierunku zabezpieczenia ponad 500 mln USD kapitału na rozwój, w tym zobowiązań w zakresie finansowania projektów i dotacji z Unii Europejskiej. Pozyskany kapitał zostanie przeznaczony na finansowanie projektów organicznego rozwoju firmy, przyspieszenie jej globalnej strategii przejęć i zabezpieczenie finansowania ogólnych celów korporacyjnych.

    Dzięki naszemu dużemu udziałowi w rynku recyklingu metali i atrakcyjnemu planowi wzrostu, Elemental Holding ma wyjątkową pozycję, aby czerpać korzyści z globalnych megatrendów dekarbonizacji, takich jak: zwiększony nacisk na gospodarkę o obiegu zamkniętym i recykling, zwiększanie udziału pojazdów elektrycznych oraz potrzebę budowania lokalnych łańcuchów dostaw krytycznych pierwiastków. Cieszymy się, że możemy współpracować z wiodącymi globalnymi instytucjami finansowymi, takimi jak IFC, EBOR i PFR, które odegrają kluczową rolę w realizacji globalnej strategii rozwoju naszej firmy – powiedział Paweł Jarski, CEO Elemental Holding  – Chciałbym również podziękować Przemkowi Krychowi z Cornerstone Investment Management za dostrzeżenie potencjału w naszej Grupie i jego wsparcie jako inwestora w Elemental Holding dodał Paweł Jarski

    Organiczne projekty rozwojowe spółki obejmują budowę najnowocześniejszego zakładu produkcyjnego w południowej Polsce, który ma zająć wiodącą pozycję w europejskim recyklingu akumulatorów litowo-jonowych i odzysku metali PGM ze zużytych katalizatorów samochodowych. W skład obiektu wejdzie rafineria PGM oraz innowacyjny zakład odzysku litu, kobaltu i niklu. Zakład będzie produkował metale wtórne i inne materiały, które można ponownie wykorzystać jako surowce do nowych baterii lub do innych zastosowań, zapewniając podstawową usługę w łańcuchu wartości akumulatorów litowo-jonowych. Akumulatory te są podstawowym elementem pojazdów elektrycznych, które w przyszłości wraz z rozwojem gospodarki niskoemisyjnej mają zastąpić samochody napędzane benzyną i olejem napędowym. W obiekcie zostaną zainstalowane panele fotowoltaiczne o mocy do 37 MW i magazynach energii elektrycznej, które zaspokoją około 40 procent zapotrzebowania na energię elektryczną. Projekt ograniczy emisje gazów cieplarnianych i wesprze gospodarkę o obiegu zamkniętym w sektorze elektromobilności. Produkcja i wykorzystanie akumulatorów i metali pochodzących z recyklingu może prowadzić do większej redukcji emisji dwutlenku węgla, nawet o 98% w porównaniu z ich pierwotnymi odpowiednikami, oraz do bardziej efektywnego wykorzystania ograniczonych zasobów naturalnych.

    Jednocześnie Elemental Holding rozwija innowacyjny zakład recyklingu i rafinacji do przetwarzania koncentratu e-odpadów. Projekt umożliwi niskoemisyjną produkcję wtórnej miedzi, aluminium, żelaza, cyny, złota, srebra i palladu. Placówka będzie zlokalizowana w tym samym miejscu.

    Umożliwienie rynkom wschodzącym sprostania rosnącym problemom związanym z gospodarką odpadami i stworzenie podstaw gospodarki o obiegu zamkniętym jest priorytetem dla IFCpowiedział Ary Naïm, Regional Manager IFC na Europę Środkową i Południowo-Wschodnią.Dzięki tej inwestycji wspieramy wiodącą globalną firmę w zmniejszaniu ilości składowanych odpadów i przyczynianiu się do większego zrównoważonego rozwoju poprzez wykazanie potencjału modelu biznesowego gospodarki o obiegu zamkniętym – dodał Ary Naïm.

    Udział w ofercie prywatnej Elemental Holding leży u podstaw strategii inwestycyjnej PFR, biorąc pod uwagę polski zasięg spółki oraz fakt, że poprzez swoją działalność Elemental Holding zapewnia dostawy metali, które są kluczowe dla przyszłego wzrostu polskiej gospodarki. Dla naszego Funduszu jest to kontynuacja długoterminowego zaangażowania w spółkę i cieszymy się, że plany rozwoju się materializują i pojawiają się nowi inwestorzypowiedział Paweł Borys, Prezes PFR. – Ponadto transakcja ta wspiera nasze rosnące zaangażowanie w zielone inwestycje, które obejmują wspieranie obszarów takich jak energia odnawialna, efektywność energetyczna i ogólne przejście przedsiębiorstw na modele bardziej przyjazne dla środowiska – dodał Paweł Borys.

    – Projekt pokazuje zaangażowanie EBOR w zieloną gospodarkę w przemyśle. W Polsce 80% naszych ubiegłorocznych inwestycji wspierało transformację niskoemisyjną. Nasza inwestycja kapitałowa w Elemental Holding pozwoli nowemu zakładowi wprowadzić fotowoltaikę do tradycyjnie wysokoemisyjnego sektora produkcyjnego i będzie wspierać recykling e-odpadów, który jest kolejnym krokiem w kierunku zrównoważonego rozwoju zasobówpowiedział Frederic Lucenet, Dyrektor Zespołu Produkcji i Usług w EBOR.

    Wyjątkowy LEXUS RC F na 2023 rok

    Lexus RC F to jeden z najbardziej wyjątkowych samochodów z nadwoziem coupe na rynku oraz jedno z ostatnich aut z tradycyjną, pięknie brzmiącą jednostką napędową, klasycznym napędem i mechanizmem różnicowym o ograniczonym poślizgu. Zamontowany z przodu potężny, 5-litrowy, wolnossący silnik V8 o mocy 464 KM przekazuje moc na tylne koła przy pomocy automatycznej, 8-stopniowej przekładni z trybem sekwencyjnym. Egzemplarze z roku modelowego 2023 przeszły szereg modyfikacji, które poprawiły właściwości jezdne oraz wrażenia zza kierownicy, a także zwiększyły komfort codziennego użytkowania auta.

    Najbardziej zauważalne zmiany są we wnętrzu. Nowy Lexus RC F ma przeprojektowaną deskę rozdzielczą. 10,3-calowy ekran dotykowy przesunięto aż 150 mm bliżej kierowcy, co znacząco ułatwia obsługę systemu multimediów. Zmieniły się boczne nawiewy, które teraz są okrągłe. Przeprojektowano przycisk uruchamiania auta, zastosowano nowe materiały oraz przeszycia deski rozdzielczej. 17-głośnikowy system audio Mark Levinson z subwooferem i wzmacniaczem ma teraz głośniki o poprawionych właściwościach.

    Jeszcze lepsze prowadzenie Lexusa RC F

    Lexus RC F z roku modelowego 2023 ma ulepszone zawieszenie przednie i tylne. Z przodu zmodyfikowano charakterystykę pracy amortyzatorów i sprężyn, a w wersjach Elegance i Carbon zmieniono charakterystykę tulei i średnicy stabilizatora. Z tyłu inna jest charakterystyka pracy amortyzatorów, tulei i średnicy stabilizatora, a w wersji Track Edition zmodyfikowano także parametry sprężyn.

    Do tych zmian dostosowano też sportowe adaptacyjne zawieszenie z układem korekcji sztywności (AVS), a także układ wspomagania kierownicy. Dzięki temu Lexus RC F prowadzi się pewnie, przewidywalnie i komfortowo.

    Silnik V8 Lexusa RC F teraz jeszcze lepiej reaguje na naciśnięcie pedału przyspieszenia. Samochód przyspiesza od 0 do 100 km/h w 4,3 sekundy w wersji Track Edition, a auto może rozpędzić się do 270 km/h. Tarczowe hamulce Brembo o średnicy 380 mm z przodu i 345 mm z tyłu mają pomarańczowe zaciski z logo F. Tarczowe hamulce karbonowo-ceramiczne Brembo o średnicy 380 mm z przodu i 380 mm z tyłu z czerwonymi zaciskami są standardem w wersji Track Edition.

    Najwyższy poziom bezpieczeństwa w Lexusie RC F

    Standardem w nowym Lexusie RC F jest pakiet systemów bezpieczeństwa czynnego Lexus Safety System + 2.5, w skład którego wchodzą system ochrony w razie ryzyka zderzenia (PCS) z funkcją wykrywania pieszych w dzień i w nocy, rowerzystów w dzień oraz z asystentem wykrywania ruchu z przodu. RC F ma też ulepszony aktywny tempomat adaptacyjny, który współpracuje z układem rozpoznawania znaków (RSA), działa w pełnym zakresie prędkości i może zwalniać na zakrętach.

    Od roku modelowego 2023 standardowym wyposażeniem każdego Lexusa RC F są system monitorowania martwego pola (BSM), system ostrzegania o ruchu poprzecznym z tyłu pojazdu (RCTAB), który pozwala uniknąć kolizji np. podczas wyjeżdżania tyłem z prostopadłego miejsca parkingowego, a także elektryczny hamulec postojowy.

    Trzy wersje Lexusa RC F

    Lexus RC F kosztuje od 492 800 zł za wersję Elegance, która w standardzie ma m.in. dwustrefową klimatyzację automatyczną, skórzaną, podgrzewaną trójramienną kierownicę z łopatkami, podgrzewane i wentylowane fotele przednie, inteligentny kluczyk, system aktywnej kontroli dźwięku silnika (ASC), system multimedialny z 10,3-calowym ekranem dotykowym, nawigacją Lexus Premium Navigation oraz łącznością ze smartfonem przy pomocy Apple CarPlay® i Android Auto™, a także 17-głośnikowy system audio Mark Levinson. Tapicerka wykonana jest ze skóry naturalnej, a elementy wykończenia przy schowku pasażera oraz na listwach drzwi są w kolorze Silver Sterling. Auto ma 19-calowe felgi z kutego aluminium, elektrycznie wysuwany tylny spojler.

    Lexus RC F w wersji Carbon kosztuje od 591 800 zł. We wnętrzu zastosowano elementy wykończenia Carbon, ale najwięcej zmian widać na zewnątrz. Auto ma pokrywę silnika, dach, przedni i tylny zderzak oraz wysuwany tylny spojler włókna węglowego. Tylko w tej wersji dostępnych jest aż sześć lakierów, w tym wyjątkowa kolorystyka Złocisty szafran (5C1). Ponadto, wersję Carbon można doposażyć w karbonowo-ceramiczne hamulce tarczowe Brembo z czerwonymi zaciskami oraz 19-calowe felgi BBS Track Edition.

    Najwyższą wersję Track Edition wyceniono na 645 700 zł. To odmiana najbliższa wyczynowym autom wyścigowym i jest najlżejsza w całej gamie modelu RC F. We wnętrzu dominuje czarna Alcantara z niebieskimi elementami, którą wykorzystano do obicia kierownicy oraz gałki dźwigni zmiany biegów, do pokrycia foteli, a listwę przy schowku pasażera i panele w drzwiach są wykończone włóknem węglowym. Auto ma 19-calowe felgi BBS Track Edition, karbonowo-ceramiczne hamulce tarczowe Brembo, układ wydechowy z elementami tytanu, a także stały spojler z włókna węglowego. Z tego materiału wykonana jest maska, dach oraz przedni i tylny zderzak.

    Dlaczego inwestorzy muszą skupić się na ESG?

      ESG to podejście inwestycyjne, które ocenia wyniki inwestycji w oparciu o czynniki obejmujące trzy obszary: środowiskowy (E – environment), społeczny (S – social)  i ładu korporacyjnego (G – governance). Innymi słowy inwestor, który kieruje się tym podejściem, nie tracąc z oczu wskaźników finansowych, stara się zrozumieć, w jaki sposób spółka osiąga swój wynik, jak podejmuje decyzje, a także jakimi wartościami się kieruje. Wreszcie analiza ESG pozwala przyjrzeć się temu, jaki wpływ na otoczenie zewnętrzne wywiera spółka w efekcie podejmowanych działań. Takie działanie pomaga w zbudowaniu odporności organizacji na ryzyka w tych obszarach.

      Autor: Beata Jurkschat, Dyrektor Biura Marketingu i Komunikacji, PFR TFI

      Zacznijmy od początku – po co nam ESG?

      Praktyka inwestowania odpowiedzialnego społecznie pojawiła się już w latach 60. XX wieku – wówczas inwestorzy przede wszystkim wykluczali ze swoich portfeli akcje spółek lub całe branże – np. producentów tytoniu lub podmioty zaangażowanie we współpracę z reżimem apartheidu w Afryce Południowej. Obecnie katalog czynników ESG obejmuje zdecydowanie więcej elementów.

      Może część osób zada sobie pytanie: dlaczego trend ESG przyspiesza właśnie teraz i co szczególnie istotne staje się już nie tylko wyborem, ale obowiązkiem wymaganym przez przepisy na szczeblu europejskim? Choć oczywiście odpowiedź na to pytanie to kwestia bardzo złożona, w dużym skrócie można odpowiedzieć, iż jest to efektem tego, że nasz świat się zmienia i to w tempie, jakiego wcześniej nie doświadczaliśmy. Po pierwsze, globalne wyzwania klimatyczne, zmiany społeczne i demograficzne, presja ekonomiczna wywołana przez pandemię COVID-19, obawy dotyczące cyberbezpieczeństwa powodują, że rośnie ekspozycja firm na nowe kategorie ryzyka – również takich, których wcześniej nie doświadczały. Oznacza to, że niezbędne staje się zidentyfikowanie tych ryzyk oraz ocena ich ewentualnych skutków dla decyzji biznesowych. Analiza ESG stanowi więc punkt wyjścia do tego, by określić kontekst inwestycji i związanych z nią ryzyk, dokonać ich ewaluacji, a także przygotować się do podjęcia działań, które pozwolą się przed nimi zabezpieczyć.

      Kolejnym czynnikiem, który napędza trend ESG, jest nowe pokolenie inwestorów. Jak wynika z niedawnego badania przeprowadzonego przez Fidelity Charitable, 61% inwestorów z pokolenia millenialsów praktykuje inwestowanie wpływowe (impact investing). Dla porównania wśród wszystkich inwestorów zaledwie około 33% wybiera ten rodzaj inwestycji, ale już nieco więcej, bo 40% deklaruje, że rozważy dokonanie pierwszej inwestycji wpływowej w tym roku. Jak czytamy w raporcie, młodsze pokolenia wprowadzają nowy sposób myślenia w swoich decyzjach finansowych i inwestycyjnych, dążąc do uwzględnienia w nich swoich wartości, a ponieważ szybko pomnażają swój majątek, inwestowanie wpływowe może stać się praktyką głównego nurtu.

      I wreszcie kolejny – zdaniem niektórych – najsilniejszy czynnik napędzający trend ESG – czyli dostęp do finansowania. Coraz więcej instytucji finansowych (nie tylko zresztą europejskich) zapewnia, że inwestuje wyłącznie w te przedsięwzięcia, które są realizowane z uwzględnieniem kryteriów ESG – tym samym całkowicie odcina lub radykalnie zmniejsza finansowanie zarówno biznesowi, jak i państwom, które nie uwzględniają w swoich działaniach kontekstu środowiskowego i społecznego. A to oznacza, że bez rzetelnych, zaudytowanych informacji o wpływie na środowisko i społeczeństwo, koszty pozyskania finansowania będą rosły.

       

      Chcielibyśmy, ale czy warto…

      Wszak z tyłu głowy nadal mamy słynne zdanie Miltona Friedmana „The business of business is business”. Dlatego całkowicie naturalne wydaje się, że poszukujemy powiązań pomiędzy ESG a F, czyli finansami. Zgodnie z koncepcją FESG informacje finansowe i niefinansowe powinny umożliwiać ocenę aspektów zrównoważonego rozwoju w kontekście zarówno wyników finansowych, jak i konsekwencji finansowych związanych z tym podejściem. Spójrzmy zatem, czy wdrożenie zasad ESG obok pozytywnego wpływu na planetę i społeczeństwo, przekłada się także na sytuację samych przedsiębiorstw?

      Przeciwnicy odpowiedzialnego inwestowania wielokrotnie podkreślali, że daje ono niższe stopy zwrotu, przede wszystkim dlatego, że mniej jest firm, w które można zainwestować. Z drugiej strony zwolennicy argumentowali, że choć inwestorzy uwzględniający kwestie ESG mogą wybierać z ograniczonej liczby firm, to są one dla nich bardziej atrakcyjne, ponieważ osiągają lepsze wyniki niż konkurencja. Nowsze badania wskazują, że impact investing nie oznacza niższych zwrotów, ale wręcz przeciwnie – pozwala poprawić wyniki. Dla przykładu w pandemicznym 2020 r. 83% funduszy zrównoważonych w Kanadzie uzyskało lepsze wyniki niż średnia.  W porównaniu funduszy klasycznych i zrównoważonych Demystifying Responsible Investment Performance: 10 badań wskazuje na pozytywną relację między zastosowaniem ESG a uzyskiwaną stopą zwrotu, 7 wskazuje na relację neutralną, zaś tylko 3 – negatywną. Z kolei Morgan Stanley w badaniu Sustainable Investing Research Suggests No Performance Penalty na podstawie danych historycznych podaje, że zrównoważone fundusze i indeksy osiągają wyniki porównywalne z klasycznymi. Jednocześnie w badaniu podkreślono, że lepszy rating ESG pozwala osiągnąć lepszy wynik inwestycyjny i finansowy, lepszy rating kredytowy, a spółki lepiej radzące sobie z ryzykiem środowiskowym mają niższy koszt kapitału własnego. Ta korelacja zachęca do inwestowania w zgodzie z ESG.

      Bez raportu ani rusz…  

      Analiza inwestycji pod kątem ESG nie byłaby oczywiście możliwa bez dostępu do danych. Inwestorzy chcą polegać na dokładnych, spójnych i porównywalnych informacjach, aby zminimalizować portfele, w których znajdują się przedsięwzięcia wysokoemisyjne, zmaksymalizować opcje bardziej ekologiczne lub współpracować z firmami działającymi w sposób uwzględniający potrzeby społeczności. A źródłem tych danych są raporty ESG, które stanowią odpowiedź na potrzebę transparentności i czytelności rynku, dostarczają inwestorom wiedzy, w co i na jakich warunkach inwestują, a także z jakimi ryzykami wiąże się dana inwestycja. Nie zapominajmy też o szerszym kontekście funkcjonowania raportów niefinansowych – wszak korzystają z nich nie tylko inwestorzy, lecz także szerokie grono odbiorców, a to właśnie otwarta, rzetelna komunikacja stanowi jeden z filarów koncepcji interesariuszy. Nie sposób też nie wspomnieć o znaczeniu raportu ESG dla samych raportujących. Jak zaznacza Barbara Misterska-Dragan, prezes Krajowej Rady Biegłych Rewidentów, nie da się skutecznie prognozować, budować strategii i ewaluować efektywności bez pełnego obrazu działalności przedsiębiorstwa. Z punktu widzenia menedżera już sam proces przygotowania raportu niefinansowego pozwala z szerszej perspektywy przyjrzeć się swojej organizacji.

      Dotychczas raporty ESG przyjmowały różne formy (raporty społeczne, raporty środowiskowe, raporty społecznej odpowiedzialności, raporty rozwoju zrównoważonego czy raporty zintegrowane), a firmy sporządzały je według różnych wytycznych i regulacji. Wśród przykładów wymienić można: standardy GRI, raportowania zintegrowanego, sprawozdawczości zgodnej z wytycznymi ONZ, projektu Carbon Disclosure Project, wytyczne dotyczące raportowania dotyczącego informacji ESG dla inwestorów, wytyczne OECD dla przedsiębiorstw wielonarodowych, zasady EMAS, ISO 26000, Standard Informacji Niefinansowych, standardy SASB. Pierwotnie publikacja informacji niefinansowych była też dobrowolna, jednak z czasem zmieniły to przepisy unijne. W Polsce obowiązki dotyczące raportowania informacji niefinansowych pojawiły się w 2017 r. w wyniku implementacji dyrektywy NFRD do prawa krajowego. Zgodnie z ustawą podmiotami, które zostały zobligowane do ujawniania informacji niefinansowych w swoich sprawozdaniach, były duże jednostki będące podmiotami interesu publicznego, które zatrudniają powyżej 500 pracowników oraz spełniają kryterium finansowe dotyczące sumy bilansowej powyżej 85 mln zł lub przychodu netto powyżej 170 mln zł. Planowana dyrektywa CSRD rozszerzy katalog spółek objętych obowiązkiem raportowania informacji niefinansowych. Nowe zasady raportowania będą dotyczyły od 2024 roku tych spółek, które dziś sporządzają raporty niefinansowe, a od 2025 roku wszystkich dużych przedsiębiorstw zatrudniających powyżej 250 pracowników – zarówno tych publicznych, jak i prywatnych. Zaś w kolejnym roku przepisami objęte zostaną także MŚP notowane na giełdzie. Ponadto, dyrektywa CSRD ma poprawić jakość raportowania niefinansowego. Zgodnie z przedstawionym projektem, ma ona także wprowadzić wymóg certyfikowania raportów ESG oraz wprowadzi jednolity standard informacji niefinansowych.

      Wiosną ubiegłego roku zaczęło obowiązywać rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ujawniania informacji związanych ze zrównoważonym rozwojem w sektorze usług finansowych.  Zgodnie z rozporządzeniem wspomniane instytucje mają ujmować w swoich politykach wynagrodzeń informacje o tym, w jaki sposób zapewniają spójność tych polityk z wprowadzaniem do swojej działalności ryzyka dla zrównoważonego rozwoju. Instytucje finansowe zostały zobowiązane m.in. do określenia strategii uwzględniania niekorzystnych skutków danej inwestycji dla zrównoważonego rozwoju i wskaźników ESG czy do realizacji due diligence w zakresie ESG. Instytucje będą też raportować o sposobie, w jaki ryzyko dla zrównoważonego rozwoju jest ograniczane w podejmowanych przez nie decyzjach inwestycyjnych.

      Można więc powiedzieć, że ze względu na czynniki zewnętrzne – zwłaszcza te związane z kosztami pozyskiwania kapitału oraz ubezpieczeniami – raportowanie ESG stanie się niemal tak oczywiste, jak składanie deklaracji podatkowych. W pierwszej kolejności zapewne tam, gdzie zaangażowani są inwestorzy z krajów UE, a następnie w firmach, które chcą aktywnie działać na rynkach unijnych.

      Usługi finansowe Apple

        Amerykańska grupa technologiczna Apple chce od jesieni oferować sprzedaż swoich produktów na raty. Użytkownicy usługi Apple Pay powinni początkowo być w stanie zapłacić w USA za zakup z góry czterech rat bez jakichkolwiek odsetek lub opłat. Apple chce współpracować z dostawcą usług płatniczych Mastercard.

        Liczni dostawcy, tacy jak Affirm, AfterPay, Klarna i PayPal, już działają na rynku płatności ratalnych. Ich sprzedaż gwałtownie wzrosła podczas pandemii. Coraz więcej sprzedawców współpracuje z operatorami płatności i daje im niewielką część przychodów z obsługi klientów, którzy winnym przypadku nie mogliby sobie pozwolić na zakup produktów. Podczas gdy niektórzy uważają, że płatności ratalne są bardziej przejrzyste niż karty kredytowe, rzecznicy konsumentów obawiają się potencjalnego nadmiernego zadłużenia kupujących. Są również zaniepokojeni wykorzystaniem danych gromadzonych przez firmy za pośrednictwem usług finansowania. Usługa płatnicza Apple jest jednak w zasięgu wzroku europejskich organów antymonopolowych.

        Tymczasem siedem lat po premierze Apple Watch klienci wciąż czekają na wprowadzenie nowej, ważnej kategorii produktów. W Dolinie Krzemowej w Kalifornii jest tajemnicą poliszynela, że Apple pracuje nad epokowym projektem, a mianowicie własnymi okularami do wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości. W jednym z ostatnich wystąpień szef Apple Tim Cook ani razu nie powiedział słów „wirtualna rzeczywistość” (VR) lub „Augmented Reality” (AR) w swoim przemówieniu na konferencji deweloperów WWDC (Worldwide Developers Conference).

        Zamiast tego na początku WWDC Cook i jego zespół zaprezentowali wiele dalszych zmian i ulepszeń, aby jeszcze bardziej ulepszyć i tak już bardzo udane produkty Apple. Amerykańska grupa ogłosiła również nowy procesor do swoich nowych komputerów Mac. Apple wprowadził na rynek swój pierwszy chip komputerowy, M1, dwa lata temu i tym samym odwrócił się od Intela, swojego głównego dostawcy w tamtym czasie.

        Historia sukcesu M1 będzie kontynuowana dzięki nowym generacjom laptopów Macbook Air i Macbook Pro z procesorem M2. Mówi się, że układ M2 oferuje więcej mocy niż pierwszy układ Apple M1 przy takim samym zużyciu energii. Jak podkreślił szef technologii Apple Johny Srouji, M2 ma o jedną czwartą więcej tranzystorów.

        W iPhonie nowy system operacyjny iOS 16 oferuje między innymi więcej opcji personalizacji ekranu blokady za pomocą tzw. widżetów dla funkcji takich jak wyświetlanie prognozy pogody. Smartfony z systemem operacyjnym Google Android od dawna potrafią wyświetlać widżety na ekranie blokady. Apple zaoferuje również programistom interfejs na żywo, za pomocą którego można np. wyświetlać w czasie rzeczywistym czas przybycia usługi przejazdu lub status gry na ekranie blokady.

        W przyszłości w aplikacji mapy można zaplanować trasy z maksymalnie 15 przystankami. Apple Watch będzie również śledzić etapy snu i przypominać użytkownikom o przyjmowaniu leków. Apple pokazał też większe ambicje w sektorze motoryzacyjnym. Chociaż nie widać tajemniczego Apple Car, firma ma duże plany dotyczące oprogramowania samochodowego CarPlay. Do tej pory służył do przenoszenia treści z iPhone-’ana ekran w aucie. Nadchodząca wersja powinna teraz oferować również dostęp do funkcji samochodu, takich jak sterowanie klimatyzacją, a także obsługiwać cały zestaw wskaźników. Pierwsze pojazdy, które z niego skorzystają, powinny zostać zaprezentowane pod koniec przyszłego roku. Wśród producentów, którzy według Apple biorą udział w projekcie, są m.in. Mercedes, Audi iPorsche, a także Ford, Renault, Nissan i Volvo.

        Dla Apple początek WWDC 2022 był również krokiem w kierunku normalności po dwóch latach pandemii. Ale grupa nie mogła się już cieszyć z powitania ponad 5000 programistów w Dolinie Krzemowej, jak to było w 2019 r. Tylko kilkuset deweloperom i kilku dziennikarzom pozwolono, po losowaniu, odwiedzić Apple Park, futurystyczną siedzibę firmy w Cupertino. Apple dotarł do mas z transmisją nagranego wydarzenia w Internecie.

        Andrzej Mroziński

        Dobrze być w dobrym towarzystwie

          O korzyściach przebywania w dobrym towarzystwie i radości pomagania opowiada założycielka Elite Club Poland – Anna Soful.

          Co ma wspólnego założony przez panią elitarny klub biznesowy z dobroczynnością?

          Anna Soful: Faktycznie, gdy myślimy o zamkniętych klubach dla biznesowych elit, ostatnie co nam przychodzi do głowy to ich dobroczynna strona. Wyobrażamy sobie, że taki klub ma na celu głównie zrzeszać ludzi pragnących łączyć kontakty towarzyskie z biznesem, by biznes rozkwitał i mnożył kapitał. Ale jak świat światem zamożni tego świata to ludzie, którzy mogą bardzo pomóc, jeśli tylko chcą. W naszym klubie skupiamy niezwykłe osobistości świata biznesu i arystokracji. Łączymy ich również z osobowościami świata mody i sztuki. Tak ciekawe towarzystwo to zwykle ludzie bardzo świadomi roli filantropii w świecie i jeśli tylko nadarza się okazja chcą dzielić dobro, by mnożyć szczęście. Wiosną  zorganizowaliśmy dobroczynny bankiet, z którego zebrane fundusze przekazaliśmy na rzecz Fundacji Polsat, by przekazała je na pomoc dzieciom z Ukrainy. Następnie w listopadzie podczas naszej kolejnej Gali połączonej z „BusinessMixer”, którą zorganizowaliśmy w Dubaju przy okazji Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej odbyły się pokazy mody wspaniałych i utalentowanych polskich projektantek. Podczas pokazów na naszych mediach społecznościowych promowaliśmy na przykład fundacje Spełnionych Marzeń im. Tomka Osucha i przekazaliśmy na jej rzecz fundusze ze sprzedaży sukni. Na różne potrzeby wymyślamy różne inicjatywy.

          „…dzielić dobro, by mnożyć szczęście” pięknie powiedziane, kto zatem może zostać członkiem Elite Club Poland? Czy są jakieś specjalne wymogi jakie należy spełnić? Horrendalne wpisowe?

          Anna Soful: Nie sprzedajemy kart członkowskich i działamy wyłącznie na zasadzie rekomendacji naszych aktualnych członków. A skupiamy ludzi, którzy są wyjątkowymi i kreatywnymi właścicielami firm, dyplomatami i artystami dobrze znanymi w różnych kręgach towarzyskich. Przyjmując ich do naszego grona, zapewniamy networking tym, których działania wnoszą coś do świata biznesu, ale również kultury. Działamy globalnie, a nie tylko w Polsce, bo mamy doskonałe relacje z podobnymi klubami biznesu na całym świecie. Nasze kontakty mają prowadzić do umożliwienia współpracy członkom takich klubów międzynarodowo, a ponieważ nasi klubowicze są często wizjonerami, łączymy ich z różnymi społecznościami z pasją i dzięki temu powstają niezwykle kreatywne inicjatywy, z których korzyści czerpią tak członkowie klubów, jak i lokalne projekty.

          Jakie macie plany na nowy rok?

          Anna Soful: Już w lutym czeka nas wyjazd do Miami na prestiżowy kongres Polonii „60 milionów”. W marcu powrót do Dubaju na Wielki Bal Monte – Carlo w hotelu Burj/AlArab. To już druga edycja w Emiratach, kontynuacja „Balu Książąt i Księżniczek” organizowanego przez koleżankę Delie Grace de Noble z Monaco. W maju organizujemy  wydarzenie „niespodzianka” dla naszych klubowiczów, które odbędzie się  w Chicago – światowej stolicy Polonii.

          A jak wygląda współpraca między członkami klubu?

          Anna Saful: Co do zasady relacje między nimi są czysto towarzysko-biznesowe. Nie ma tu żadnego z góry ustalonego rygoru,  wszystkim chodzi o pozytywną energię, o to by relacje te były przyjemne i owocne w skutkach. Dlatego też tworzymy ciekawą przestrzeń do dyskusji na naszych balach, galach, koncertach oraz wyjątkowych  wycieczkach.

          Jaką macie wizję na rozwój Elite Club?

          Anna Soful: Jesteśmy konsekwentni w swoich założeniach, celach i wizji. Nieustająco chcemy pomagać członkom naszego klubu w docieraniu do nowych klientów oraz rynków, na których ich usługi czy produkty znajdą uznanie i popyt. Chcemy działać w skali mikro i makro różnych regionów, tak w Polsce jak i na arenie międzynarodowej. Głównym celem naszych działań jest wpływ na wzrost obrotów w firmach naszych członków, dlatego organizujemy spotkania, które pomagają im pozyskać nowe kontakty i kontrakty, wspieramy ich w budowaniu i podtrzymywaniu solidnych relacji biznesowych, które finalnie bardzo często rozwijają się w bardzo ciekawe relacje towarzyskie. W tym doborowym towarzystwie każdy chce mieć swój wkład i tak łączymy przyjemne z pożytecznym. Elite Club promując Polskę na świecie zrzesza również przez to Polonię, co prowadzi do ciekawych debat  i paneli dyskusyjnych globalnie.

          I tym sposobem, zgodnie z motto waszego klubu „dobrze być w dobrym towarzystwie”. Dziękuję za rozmowę.

          Dzięki komu pijemy sok pomarańczowy?

            Na profilu agencji FCB ukazał się niezwykły post. Jak się okazuje to, że dziś cały świat pije sok pomarańczowy, stanowi efekt genialnej kampanii reklamowej zainicjowanej w 1916 roku przez Alberta Lakera, jednego z twórców agencji, znanej dziś jako FCB. Gdyby na początku XX wieku zaproponowano komuś szklankę zimnego soku pomarańczowego do talerza z sadzonymi jajkami i bekonem, byłoby równie zdziwiony jakby miał je zastąpić modnym dziś awokado…

            Dlaczego? To proste, sok pomarańczowy nie został jeszcze wynaleziony. Wymyślił go Albert Lasker. Kiedy dowiedział się, że Kalifornijska Giełda Producentów Owoców (California Fruit Growers Exchange) wycina drzewa pomarańczowe, sprowokował burzę mózgów na temat sposobów zwiększenia konsumpcji pomarańczy. W tamtym okresie w USA mało kto zjadał więcej niż jedną pomarańczę dziennie. Lasker stwierdził, że zamiast jeść pomarańcze lepiej pić ich sok, który jednak wcześniej trzeba wycisnąć. A do tego potrzebny był odpowiedni sprzęt. Zespół pracowników agencji zaprojektował prosty wyciskacz, który oferowano za 10 centów osobom kupującym pomarańcze. I tak w ten sposób narodziła się jedna z najsłynniejszych i najbardziej skutecznych kampanii w historii reklamy – „Drink an Orange”.

             

            Elemental Holding głównym sponsorem srebrnego medalisty Mistrzostw Europy Ironman

            Elemental Holding od 1 stycznia 2023 do 31 grudnia 2024 r. będzie pełnił rolę głównego sponsora polskiego triathlonisty, Roberta Wilkowieckiego. Umowa została zawarta na zasadzie wyłączności.

            Elemental Holding od lat angażuje się w rozwój sportu zawodowego i amatorskiego w Polsce. Od 2013 r. jest sponsorem tytularnym Elemental Triathlon Olsztyn, a od 2015 r. sponsorem cyklu zawodów triathlonowych, Elemental Tri Series, będącego jednym z najważniejszych wydarzeń sportowych w Polsce, gromadzącym zawodników z całego świata. Elemental Holding od wielu lat jest również partnerem Polskiego Związku Triathlonu, którego prezesem od 2016 r. jest Paweł Jarski, prezes zarządu Elemental Holding.

            – Od lat aktywnie angażujemy się w rozwój triathlonu w Polsce. Współpraca z Robertem Wilkowieckim jest naturalnym krokiem w naszych działaniach sponsoringowych. Wspierania jednego z najlepszych zawodników na świecie, który ciągle jest głodny sukcesów jest szansą na mocniejszą popularyzację triathlonu – mówi Paweł Jarski, prezes zarządu Grupy Elemental Holding. – Zaangażowanie i silna motywacja do stałego rozwoju Roberta jest bliska DNA Elemental Holding – dodaje Paweł Jarski.

            Robert „Wilku” Wilkowiecki swoją karierę sportową rozpoczynał w pływaniu, gdzie kilkunastokrotnie zdobywał medale na mistrzostwach Polski. W zawodach triathlonowych bierze udział od 2015 roku. Do jego największych osiągnięć należy wicemistrzostwo Europy z 2022 roku w triathlonie na dystansie Ironman (Frankfurt, Niemcy), rekord Polski na dystansie Ironman, a także rekord Polski na dystansie Half Ironman.

            Elemental Holding wspierał mnie już w poprzednich latach, także tym bardziej cieszę się, że nasza współpraca rozwija się w tym kierunku. To dla mnie ważny moment kariery. Ten sezon pokazał, że od dużych, międzynarodowych wyników dzieli mnie już tylko jeden, ale bardzo wymagający krok. Dlatego tym bardziej ważne, że mogę współpracować z ludźmi, którzy wiedzą, czego potrzeba, żeby to osiągnąć – – podsumowuje Robert Wilkowiecki. Triathlon jest sportem o bardzo szerokim potencjale i uważam, że potrzeba „kropki nad i”, aby rozpropagować tę dyscyplinę w Polsce. A nic nie ekscytuje kibiców bardziej, niż duże sukcesy rodaków. Cieszę się, że wspólnie będziemy na nie pracować – dodaje Robert Wilkowiecki.

            ***

            Grupa Elemental Holding zajmuje się pozyskiwaniem surowców strategicznych w sposób zrównoważony i przyjazny dla środowiska. W skład działań przedsiębiorstwa wchodzi m.in. przetwarzanie zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego, katalizatorów, obwodów drukowanych oraz metali nieżelaznych. Grupa jest aktualnie obecna w 15 krajach świata na trzech kontynentach – w Europie, Azji i Ameryce Północnej.

            Ważne Informacje

            Pierwszy raport wpływu Dassault Systèmes

            Dassault Systèmes publikuje pierwszy raport wpływu, podkreślając rolę wirtualnych bliźniaków w działaniach na rzecz zrównoważonego rozwoju Firma Dassault Systèmes opublikowała pierwszy raport wpływu, przedstawiający...

            AURA, LEO i MARIE, wirtualni towarzysze Dassault Systèmes, już dostępni na 3DEXPERIENCE

            Dassault Systèmes rozszerza natywną dla AI platformę agentową 3DEXPERIENCE o nowe umiejętności wirtualnych towarzyszy, wspierając ludzi we wspólnym projektowaniu Dassault Systèmes ogłosił udostępnienie na...

            Dassault Systèmes przejmie ArisGlobal, tworząc zintegrowaną platformę analityki AI dla branży life sciences, która...

            Dassault Systèmes ogłosił podpisanie wiążącej umowy przejęcia ArisGlobal - wiodącego dostawcy platformy AI-native, wspierającej zarządzanie zgodnością z regulacjami przedsiębiorstw z branży life sciences. Zgodnie...

            Solidne wyniki finansowe Dassault Systèmes za drugi kwartał 2026

            Firma Dassault Systèmes ogłosiła szacunkowe wyniki finansowe wg IFRS za drugi kwartał 2026 roku i pierwszą połowę roku, zakończoną 30 czerwca 2026 roku. Całkowite...

            Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

            Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

            Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...