.
Strona główna Blog Strona 87

Kryzys to dobry czas na innowacje

Kiedy rynki kapitałowe zaciskają pasa, a koszt pieniądza rośnie, niejako naturalną reakcją jest cięcie wydatków na marketing. Inna metoda to szukanie sposobów na utrzymanie lub zwiększenie inwestycji marketingowych, by zintensyfikować sprzedaż w obliczu spadającego popytu. Czy słusznie?

Doświadczenia wynikające z wcześniejszych recesji i niespodziewanych zakłóceń, takich jak pandemia pokazują, że organizacje, które stawiają na innowacje i rozwijają swoje marki w trudnych czasach, zwykle wychodzą z nich, zajmując lepszą pozycję na rynku niż konkurenci, którzy tego nie robili. 

Alternatywa dla hoteli

Znakomitym przykładem na słuszność tego twierdzenia jest firma Airbnb. W czasie kryzysu finansowego w 2008 r. popularne stało się szukanie alternatywy dla hoteli. Dla wielu osób stało się jasne, że nie chcąc rezygnować z podróży, muszą znaleźć tańsze sposoby zakwaterowania. A to spowodowało skokowy wzrost rynku noclegów w prywatnych domach. Dostrzegło to i wykorzystało Airbnb, które wówczas było start-upem. Nie przejmując się kryzysem, rozwinęło platformę pozwalającą na rezerwację prywatnych pokojów i mieszkań. Okazję tę przegapiło Booking.com, zapewne wychodząc z założenia, że ma świetny koncept, który nie wymaga działań marketingowych. Wniosek nasuwa się sam: na przekór złym czasom warto inwestować w obszary dojrzałe do innowacji. Pomimo to zwolennicy innowacyjnych działań reklamowych w czasie bessy z reguły trafiają na mur niezrozumienia, motywowany takimi argumentami, jak długi czas realizacji, wysoki wskaźnik niepowodzeń i trudności w opracowaniu prawdziwie nowoczesnych produktów i usług. W podobny sposób zaistniał na rynku Dropbox, który powstał w 2007 r. Rok później podczas kryzysu finansowe- go większość firm szukała sposobów na oszczędności. Skorzystał wówczas z okazji i zaczął promować swoje oprogramowanie do zarządzania plikami, proponując płatności w formie subskrypcji. Firma szybko rozwinęła plat- formę, zwiększyła jej funkcjonalność i dostępność. Wyszła z kryzysu jako lider swojej branży.

Ciągle te same błędy

– Dominuje sposób myślenia, że jeśli coś nie jest postrzegane jako zepsute, to po co ktoś miałby to naprawiać – skonstatował w tekście zamieszczonym w portalu Mumbrella założyciel i CEO Trinity P3 Darren Woolley. – A przecież jest to konieczne, rozwój wymaga nowych idei.

Uświadomienie rynkowi tej zasady to zadanie dla agencji marketingowych, które stoją dziś w obliczu kurczących się budżetów. Powinny one promo- wać innowacyjne rozwiązania, zamiast przejmować się, że w związku z trudną sytuacją gospodarczą inni zaoferują realizację zleceń w niższej cenie. Nie ma się czego obawiać. Świat marketingu zmaga się obecnie z kryzysem talentów i małą innowacyjnością. Trzeba więc reagować inaczej – stawiając na wydajność i priorytetyzację. Istnieje wiele sposobów, by marketerzy mogli zidentyfikować czynniki napędzające wydajność swoich działań. Nowe technologie ułatwiają im przekształcenie oceanów danych we wnioski, jak osiągnąć możliwie najlepsze wyniki.

– Doradzaliśmy klientowi, który w obliczu znacznych kryzysowych cięć w bu- dżecie skarżył się, że w jego planie marketingowym wszystko jest niezbędne – przypomniał Darren Woolley. – Okazało się, że to nieprawda. Tylko część środków zaangażowano w racjonalny sposób. Błąd polegał na utożsamieniu celów strategicznych i finansowych. W podobny sposób patrzy na ten pro- blem Peter Field, autor „Marketing in the Era of Accountability”, członek bry- tyjskiego Institute of Practitioners in Advertising, zwany ojcem chrzestnym efektywności. Postuluje wyciąganie wniosków z doświadczeń z poprzednich recesji i kryzysu koronawirusowego. Niezależnie od tego, że mamy do czynie- nia z recesją, jest jednak sporo innych opcji niż cięcie budżetów marketingo- wych. Co więcej – istnieje więcej alter- natyw niż próba wyciśnięcia najniższych stawek z dostawców i agencji. Okres, kie- dy inni zamrażają rozwój i ograniczają wydatki, to paradoksalnie odpowiedni czas na nowe projekty.

Dlaczego? Mówi się, że definicja szaleń- stwa to robienie tej samej rzeczy po raz kolejny, mając nadzieję na zupełnie inny wynik. A tak postępuje większość firm podczas kolejnych kryzysów.

Piotr Cegłowski

KABAT TYRE: Historia buduje zaufanie

    Andrzej Kabat, prezes zarządu KABAT TYRE, przypomina historię rodzinnej firmy, która powstała w 1983 r. Opowiada o jej rozwoju i osiągnięciach w skali międzynarodowej

    40 lat firmy przekłada się na obraz przemian gospodarczych w naszym kraju. Jak to się zaczęło?
    Jak zwykle bywa, impulsem do działal- ności były potrzeby klientów. Zaczęło się od napraw opon i dętek, ale było wiado- mo, że zapotrzebowanie jest większe, więc zdecydowałem się na rozpoczęcie produkcji. Domowe podwórko z wiejskiego zamieniło się w przemysłowe i taką rolę odgrywało aż do zmiany lokalizacji. Kolejne lata to ciągły rozwój, budowa i kształtowanie jakości. Krok po kroku zbudowaliśmy szerokie portfolio produktów – największą ilość indeksów dętek na świecie, mieszanki, opony i wiele innych. Dzisiaj KABAT TYRE to marka na globalną skalę.

    Wasza oferta to przykład dostosowania produkcji do rzeczywistych potrzeb klientów. Dzięki czemu jest to możliwe? 40 lat doświadczenia w produkcji gumy oraz wykwalifikowana kadra powodują, że jesteśmy w ciągłym kontakcie z branżą oraz klientami. W odpowiedzi na potrzeby rynku produkujemy towary mające certyfikaty zapewniające odbiorcom wyrób wysokiej jakości. W przypadku mieszanek i profili gumowych przyjmujemy oferty na indywidualne zamówienia, dlatego w procesie projektowania współpracujemy z klientem od etapu wstępnych założeń przez wdrożenie produktu do zwolnienia produkcyjnego. Dbamy o to, aby wszystkie produkty z naszej oferty były dostosowane do indywidualnych wymogów i potrzeb.

    Do ilu krajów trafiają wasze wyroby? Jakie są główne kierunki eksportu? Eksportujemy nasze produkty do ponad 80 krajów na całym świecie, od Ameryki Północnej i Południowej przez Europę do Afryki, Bliskiego Wschodu i Japonii.

    Na czym polega misja firmy?

    Z pasją dostarczamy wysokiej jakości produkty gumowe zapewniające bezpie- czeństwo i komfort wszystkim partne- rom na świecie. Jesteśmy dumni z tego, że od 40 lat pasja jest siłą napędową funkcjonowania firmy KABAT TYRE.

    Jakie podejmujecie działania na rzecz zrównoważonego rozwoju?
    Polityka środowiskowa została ujęta w misji firmy. Zakłada ona wprowadzanie zmian w organizacji, dzięki którym KABAT będzie wzorem firmy działającej proekologicznie, a jej rozwój ekonomiczny będzie równoważny z rozwojem ekologicznym. To, w jakim środowisku i w jakich warunkach będą żyły na- stępne pokolenia, jest dla nas bardzo ważne. Dlatego w trosce o środowisko naturalne robimy wszystko, aby jego stan poprawił się w bliższym i dalszym otoczeniu. Pierwszym krokiem tej strategii było wprowadzenie selektywnej segregacji odpadów. Ograniczyliśmy także emisję zanieczyszczeń do wód przez zainstalowanie osadnika i separatora lamelowego. Dodatkowo zastosowa- liśmy filtry, co spowodowało wyraźne zmniejszenie emisji zanieczyszczeń do atmosfery. KABAT TYRE może pochwalić się najnowszą walcownią w Europie, której budowa minimalizuje emisję pyłów. Wszystko odbywa się w cyklu zamkniętym.

    Zbigniew Heinrich

    Nowe wyzwania dodają mi skrzydeł

    Beata Drzazga, wybitny przedsiebiorca ,filantrop,  źródło inspiracji oraz mentor w świecie biznesu. Jest ona czołową prelegentką zarówno na polskich, jak i międzynarodowych konferencjach z obszaru medycyny, zarządzania oraz ekonomii. Jej imponujące osiągnięcia zostały docenione ponad 270 prestiżowymi nagrodami i wyróżnieniami, które zdobyła nie tylko w kraju, ale także na międzynarodowej scenie.

    Pani Beato, kieruje Pani kilkoma przedsiębiorstwami zarówno w kraju, jak i za granicą. Czy mogłaby Pani zdradzić, co było decydujące w Pani drodze do osiągnięcia sukcesu?

    Beata Drzazga: Osiągnięcie sukcesu wymaga przede wszystkim ciężkiej pracy. Choć gdy się nas obserwuje przez pryzmat naszej obecność na różnego rodzaju galach czy balach charytatywnych może się wydawać, że tylko się gościmy i bywamy. A przecież bycie zapraszanym na konferencje lub otrzymywanie prestiżowych wyróżnień i nagród to rezultat wielkiego nakładu pracy, poświęcenia części swojego życia, wysiłku i energii na prowadzenie firmy. 

    Czyli sukces to przede wszystkim ciężka praca?

     Beata Drzazga: Dokładnie tak. Zawsze podkreślam to podczas moich wystąpień na konferencjach czy spotkaniach w klubach przedsiębiorczości z osobami, które myślą o otworzeniu własnego biznesu. Nie ma możliwości zbudowania firmy odnoszącej sukcesy z dnia na dzień. Za każdym triumfującym przedsięwzięciem stoi zwykle wiele lat ciężkiej, systematycznej pracy. Często wymaga to także poświęceń, stresu, wyrzeczeń, nawet kosztem zdrowia. Trzeba posiadać dużo siły i determinacji, być optymistą, często trochę niepoprawnym. Nie można bać się ryzyka, trzeba mieć dużo odwagi, ale jednocześnie trzeba zachować zdrowy rozsądek. Mimo, że wielu rzeczy można się nauczyć, moim zdaniem, kluczem do sukcesu w biznesie są właściwe predyspozycje i cechy charakteru, czyli talent.

    Czy mogłaby Pani opowiedzieć o swoich początkach w biznesie? Jak narodził się pomysł na pierwszą firmę?

     Beata Drzazga: Wszystko rozpoczęło się od dziecięcego marzenia. Już jako małe dziecko wiedziałam, że chciałabym pomagać chorym i starszym ludziom. Kiedy założyłam moją pierwszą firmę, BetaMed S.A., oferującą domową opiekę medyczną, nie do końca zdawałam sobie sprawę, że wprowadzam na rynek usługę, która wypełni lukę. Moim nadrzędnym celem było niesienie pomocy ludziom. Na samym początku BetaMed S.A. była niewielką firmą, ulokowaną w dwóch małych pokojach i zatrudniającą zaledwie dwie osoby. Pamiętam, jak osobiście opiekowałam się pacjentami, odwiedzałam ich w domach. Stopniowo, z każdym krokiem, firma rosła i rozwijała się. Teraz BetaMed S.A. to wielka firma, Spółka Akcyjna i największy dostawca opieki długoterminowej w Polsce. Posiada 91 oddziałów w 11 województwach, zatrudniających łącznie 3250 osób – lekarzy, pielęgniarek, terapeutów i innych specjalistów.

    Pani kolejna inwestycja była w zupełnie innym sektorze, czy może Pani o tym opowiedzieć?

    Beata Drzazga: Rzeczywiście! Było tak, że kiedy rozwijałam BetaMed S.A., była to praca na tyle absorbująca, że nie miałam nawet czasu na zakupy odzieżowe. Stąd narodził się pomysł na otworzenie własnego butiku z kolekcją włoskich luksusowych marek. Sklep nazwałam „Dono da Scheggia”, co w tłumaczeniu z włoskiego oznacza „Prezent od Drzazgi”. To kolejny z moich sposobów na przynoszenie radości i zadowolenia innym, oferując im piękne, wysokiej jakości produkty, dodatkowo w urokliwym otoczeniu. Dla mnie moda to również moje hobby, które otworzyło mi oczy na świat, z punktu widzenia innego niż dotychczas.

    Zaczęłam podróżować po nowe kolekcje, brać udział w pokazach mody, wyjeżdżać do Mediolanu, Paryża, Wiednia, Londynu czy Dubaju. Uświadomiłam sobie, że świat jest piękny i fascynujący i, że nie można skupić się wyłącznie  na biznesie lub na jednej firmie. To doprowadziło mnie do USA, gdzie w Miami zdecydowałam się na otwarcie kolejnego sklepu, tym razem ze sprzętem elektronicznym.

    Dlaczego tym razem zdecydowała się na sektor elektroniki?

    Beata Drzazga: Jako przedsiębiorca, zawsze obserwuję rynek i sprawdzam, gdzie jest zapotrzebowanie. Okazało się, że w tamtym czasie było ogromne zainteresowanie sprzętem elektronicznym, takim jak telefony, komputery. Tak narodziła się idea BetaNest Electronic.

    Prowadzenie jej stworzyło kolejna szansę na rozwój i nowe znajomości. Kiedy byłam w Stanach Zjednoczonych, zaproponowano mi udział w polsko-amerykańskiej misji gospodarczej. Przez kilka lat uczestniczyłam w tych misjach, podróżując z polskimi przedsiębiorcami do Nevady i przywożąc amerykańskich przedsiębiorców do Polski. Po czterech latach takiego zaangażowania, które obejmowało podróże do Las Vegas, a także do Chile i Peru, aby pomóc Nevadzie w jej rozwoju, moje działania zostały dostrzeżone przez władze Nevady, które nadały mi tytuł Ambasadora Biznesu Nevady.

    Gubernator Nevady był pod wrażeniem kliniki BetaMed SA, widząc w niej firmę z misją niesienia pomocy, opieki i miłości dla ludzi. To zainspirowało mnie do otworzenia BetaMed International w Las Vegas. Niestety, pandemia spowolniła te plany, ale mam nadzieję, że wkrótce będę mogła dalej rozwijać ten projekt.

    A inne z Pani przedsięwzięć?

    Beata Drzazga: Zawsze jestem pełna nowych pomysłów, które niejednokrotnie zdumiewają nawet mnie samą! Spełnieniem jednego z moich marzeń było otworzenie kliniki laseroterapii i medycyny estetycznej, którą nazwałam Drzazga Clinic. Nasz zakres działania jest szeroki – od leczenia różnego rodzaju schorzeń, po najnowsze zabiegi medycyny i kosmetologii estetycznej. Pomagamy ludziom zmagającym się z nietrzymaniem moczu, oferujemy zabiegi ginekologiczne oraz metody walki z nadmierną potliwością. Dodatkowo proponujemy całą gamę zabiegów pielęgnacyjnych dla twarzy i ciała przy użyciu najnowszych dostępnych technologii. Parę miesięcy temu zainwestowałam w dwa kosztowne urządzenia, które wprowadziłam do mojej kliniki, jako pierwsza w tym regionie. Stworzyłam miejsce o wyjątkowym wystroju, gdzie nasi klienci czują się jak w królestwie i zawsze wychodzą zadowoleni z efektów naszych zabiegów.

    Prowadzi Pani działalność w różnych sektorach i krajach, ostatnio założyła Pani nową firmę w branży nieruchomości w Miami. To wymaga dużej ilości czasu i energii. Jak Pani radzi sobie z tak dużą liczbą zobowiązań?

    Beata Drzazga: Klucz do sukcesu leży w perfekcyjnej organizacji. Im więcej mamy na głowie, tym bardziej musimy dbać o porządek. Mój kalendarz jest wypełniony do granic możliwości, a spotkania zaczynam często o świcie. Planuję swój harmonogram z największą precyzją i staram się go pilnować, co nie oznacza, że nie podlega on zmianom. Ważne jest, by umieć dobrze zarządzać swoim grafikiem, czasem przekładać, a nawet rezygnować z niektórych zadań czy spotkań na rzecz tych, które są pilniejsze czy ważniejsze. Równie ważne jest posiadanie dobrego zespołu współpracowników.

     Jakie cechy ceni Pani najbardziej u swoich współpracowników?

    Beata Drzazga: Dla mnie istotne jest, żeby osoba, z którą współpracuję, była autentyczna, umiała komunikować się otwarcie i, jeśli konieczne, dyskutować. To prowadzi do znalezienia najlepszych rozwiązań. Wierzę, że w pracy warto otaczać się ludźmi o podobnej energii i empatii. Ważne jest dla mnie, żebyśmy się dobrze rozumieli i wzajemnie szanowali. Niezależnie od tego, czy zatrudniamy jedną osobę, czy kilka tysięcy, trzeba zachować pokorę i szacunek dla drugiego człowieka.

    Czy realizując taką zawodową pasją, udaje się Pani znaleźć czas na nicnierobienie? W jakich miejscach najskuteczniej regeneruje Pani siły i „ładuje baterie”?

    Beata Drzazga: Nie przepadam za stagnacją, zatem nieustannie staram się rozwijać. Ukończyłam już studia MBA, piszę doktorat, a ostatnio zapisałam się na Uniwersytet Stanford. Biorę udział w konferencjach dotyczących najnowszych technologii, aby lepiej zrozumieć możliwości sztucznej inteligencji i jej wykorzystania w przyszłości. Gdy tylko pozwala na to czas, rozwijam swoje hobby, takie jak malarstwo, poezja i gra na fortepianie. Uwielbiam tańczyć i mam nadzieję, że niedługo wrócę do gry w tenisa. Przyjemność sprawia mi również podróżowanie i poznawanie nowych ludzi. Najlepiej regeneruję siły na pokładzie samolotu – jestem tam poza zasięgiem, telefon jest wyłączony, a ja mam kilka, kilkanaście godzin tylko dla siebie. Priorytetem dla mnie jest spędzanie czasu z rodziną, spotkania z przyjaciółmi, wspólne wakacje. Uwielbiam sprawiać im niespodzianki – to także moje hobby!

    Czy ESG to nowy model polityczny?

    Luiza Wyrębkowska doktor nauk prawnych,
    radca prawny w kancelarii B2RLaw Jankowski, Stroiński, Zięba
    i Partnerzy. Kieruje praktyką compliance kancelarii. Adiunkt na Wydziale Nauk Społecznych Mazowieckiej Uczelni Publicznej

     ESG coraz częściej pojawia się na łamach mediów tradycyjnych, społecznościowych, jest coraz więcej szkoleń z tego zakresu i coraz więcej ekspertów. Sama natura ESG czyni ten model politycznym. W Stanach Zjednoczonych nie jest to kwestionowane, w UE nawet jeśli o tym rozmawiamy, to dość cicho, na plan pierwszy zdecydowanie wysuwają się bowiem aspekty regulacyjne.

    Model ESG zawiera bezpośrednie odniesienie do dostarczania wartości wszystkim interesariuszom korporacji: samorządom, społecznościom, pracownikom, akcjonariuszom. Wartość jest generowana przez interakcję i współzależność wszystkich tych stron. Ufając managerom, że zajmą się – przynajmniej niektórymi – problemami społecznymi, wkraczamy w sferę dobra społecznego, czyli politycznego. Nie ma jednakże nic złego w angażowaniu się korporacji w kwestie polityczne, jeśli przynosi to korzyści akcjonariuszom i interesariuszom. Czym innym jest bowiem polityka w klasycznym rozumieniu Arystotelesa, jeśli nie działalnością na rzecz dobra wspólnego? Dzisiaj jeśli mówimy o interakcji biznesu i polityki (szczególnie w Polsce), niewielu osobom nasuwają się skojarzenia pozytywne, do- minujące są te przeciwne, kojarzące się z różnego rodzaju aferami i skandalami. Dobrym przykładem takiej pozytywnej interakcji polityki z biznesem była chociażby sytuacja, do której doszło w 2021 r. w stanie Georgia w USA. Planowano tam wprowadzić przepisy, które w konse- kwencji doprowadziłyby do istotnych trudności we wpisywaniu się na listy wyborcze, co ograniczyłoby prawa wyborcze głównie Afroamerykanów. W odpowiedzi firmy takie jak Coca-Cola czy jeden z największych amerykańskich przewoźników lotniczych Delta dały swoim pracownikom wolny dzień na wybory, dodatkowy benefit, co w USA często się nie zdarza. To, co zrobiły te firmy, było przede wszystkim strategią angażowania się w otoczenie zewnętrz- ne, ale również realizacją idei dobra społecznego i wreszcie bez wątpienia strategią polityczną, która w pewnym zakresie pokrzyżowała plany wyborcze Partii Republikańskiej.

    Wiele przeprowadzonych ostatnio badań w USA pokazuje, że ludzie po- kładają większe zaufanie w manage- rach dużych, prywatnych korporacji niż w politykach, traktują ich jako siłę stabilizującą w coraz bardziej spola- ryzowanym społeczeństwie. W Polsce niestety bardzo często manager to poli- tyk i niekoniecznie polityk to manager. Manager nie powinien być politykiem, ale powinien mieć świadomość konieczności zaangażowania się w kwestie, które mogą być potraktowane jako polityczne. Oczywiście istnieje ryzyko, że firmy potraktują ESG wyłącznie jako szyld i z takimi zachowaniami mamy już do czynienia zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Unii Europejskiej. Klasycznym przykładem takiego działania jest greenwashing. Pojawił się, gdyż modna i marketingowo nośna jest dbałość o środowisko i zapewnianie klientów o byciu „eko”. W Polsce w ostatnim czasie dość mocno zaktywizował się UOKiK, który wszczął kilka postępowań w tym zakresie i sprawdza, jak takie deklaracje firm mają się do rzeczywistości. W Niemczech w czerwcu 2022 r. regulator dokonał przeszukania w sie- dzibie Deutche Banku we Frankfurcie. Spółka miała wbrew faktom twierdzić, że zarządzane przez nią aktywa wartości setek miliardów dolarów spełniały wy- magania ESG, co – delikatnie mówiąc – mijało się z prawdą. Zdarza się więc, że firmy działają wyłącznie we własnym interesie.

    Rola, jaką czynniki ESG odgrywają w decyzjach inwestycyjnych, jest wy- soce niedoskonała, ale bez wątpienia ma wydźwięk polityczny. Zarządzający aktywami unikają kontrowersji i starają się ograniczyć swoje zaangażowanie w ESG do łatwo mierzalnych wskaźni- ków, takich jak np. płeć, wiek członków zarządu, różnorodność, emisje z zakre- su pierwszego, które nie uwzględniają złożonych rachunków geopolitycznych tak istotnych w dzisiejszych czasach.

    W większości przypadków zarządzający aktywami nie nagradzają np. wyjścia lub ograniczania zaangażowania w Rosji, ponieważ obawiają się precedensu, który może zagrozić ich wskaźnikom, zakładając jeszcze większy wzrost napięć między USA a Chinami.

    Mimo że ani czynniki ESG nie są obiektywnymi miernikami, ani ich analiza nie jest pozbawiona wad, aktualnie nie ma możliwości w dobrze zarządzanej firmie nie uwzględniać ich w strategii przedsiębiorstwa. Istnieje wiele rodzajów ryzyka niematerialnego, którym nie można po prostu przypisać wartości w pieniądzu, takich jak np. ryzyko polityczne związane z opodatkowaniem emisji dwutlenku węgla, które musi zostać zdyskontowane przez firmę. W aktualnym klimacie politycznym decyzja o nieinwestowaniu w elektrownię węglową lub gazową może być rozumiana jako polityczna i okre- ślona chociażby jako wkład w zabicie rodzimego przemysłu energetycznego. Niemożliwe jest zatem, aby korporacja, bank lub fundusz całkowicie uniknęły kontrowersji politycznych, nawet jeśli podejmują racjonalne decyzje finansowe. Tak więc, mimo że czynniki ESG nie są doskonałe, firmy nie mają innego wyjścia niż oswoić się z nimi i je wdro- żyć. Prawodawstwo Unii Europejskiej bezsprzecznie ma dla rozwoju ESG bar- dzo duże znaczenie. Taksonomia UE, Europejski Zielony Ład i inne regulacje sprawozdawcze silnie motywują firmy do działania w tym zakresie. W USA nad ustanowieniem takich standardów trwa- ją prace. Wydaje się jednak, że ten trend jest dość stabilny i nic nie wskazuje, że mogłoby wydarzyć się coś, co pozwoli ESG wyrzucić do kosza.

    Kongres 590 „Przestrzenie Wolności” to miejsce ważnych debat i dyskusji

      Na rozpoczynającej się 21 czerwca 8. edycji Kongresu 590 nie zabraknie ciekawych gości i dyskusji. W ciągu dwóch dni na 4 scenach spotka się wielu wybitnych ekspertów, którzy koncentrować będą się na 10 obszarach tematycznych zorganizowanych w formie dwóch międzynarodowych forów gospodarczych i 60 paneli.

      Obrady Kongresu otworzy Prezydent Andrzej Duda, a wśród oficjalnych gości Kongresu znajdą się, między innymi: gen. Sir Richard Shirreff, zastępca Naczelnego Dowódcy Sił Sojuszniczych NATO Europa; Chantal Delsol, profesor filozofii politycznej i założycielka Instytutu im. Hannah Arendt; Bryan Caplan, profesor ekonomii na George Mason University; Bjørn Lomborg, duński naukowiec i ekolog; Marlena Maląg, Minister Rodziny i Polityki Społecznej;  Anna Moskwa, Minister Klimatu i Środowiska; prof. Andrzej Zybertowicz oraz  gen. Roman Polko.

      W ciągu dwóch dni odbędą się dwa fora ekonomiczne: Forum Gospodarcze Polska – Arabia Saudyjska oraz Forum Gospodarcze Polska – Czechy.

      Celem pierwszego z nich będzie zacieśnienie współpracy między Polską a Arabią Saudyjską w sektorze energetyki, budownictwa, rolnictwa i opieki zdrowotnej – mówi Wojciech Majewski, Prezes Zarządu Kongresu 590. – Główne założenia forum to kontynuacja dialogu oraz identyfikacja obszarów, w których obie strony będą mogły rozwijać obopólnie korzystną współpracę.

      W czasie obrad Forum Gospodarczego Polska-Czechy eksperci będą rozmawiać o rozwoju współpracy w sektorze digitalizacji, ochrony zdrowia i finansów. Czechy, ze względu na bliskość geograficzną, wspólne wartości europejskie i historię oraz silną wymianę handlową i inwestycyjną to ważny partner gospodarczy Polski.

      Podczas Kongresu 590 nie zabraknie też interesujących paneli, do udziału w których udało się zaprosić wybitnych naukowców – dodaje Wojciech Majewski.

       Jedną z debat będzie „Sacrum i profanum. Granice relatywizmu w czasie wojny.”, której tematem przewodnim  będzie kwestia przesuwania granic moralnych, zwłaszcza w czasie wojny.

      Leszek Kołakowski powiedział kiedyś, że „Odepchnąć sacrum to odepchnąć granice, które człowieka określają”. Tymczasem na przełomie XX i XXI wieku wszystko zaczęło być płynne – tak bardzo, że zaczęło się wręcz mówić o dyktaturze relatywizmu. Wojna to wszystko zmienia; w jej trakcie rzeczywistość staje się czarno-biała. Jak zatem konflikt w Ukrainie wpływa na kształt granic moralnych? W dyskusji udział wezmą: dr Sebastian Morello, filozof z University of Buckingham; ks. prof. Jan Sochoń, poeta, filozof i krytyk literacki; prof. Marek Cichocki, filozof z Collegium Civitas.

      Podczas innego panelu goście Kongresu postarają się opowiedzieć na pytanie Czy warto mieć dzieci? Temat obniżającej się dzietności to wspólny problem wielu krajów, także Polski.

      Jeszcze w 1960 roku jedna Polka rodziła przeciętnie trójkę dzieci. Dziś – średnio 1,4 dziecka. Rodzicielstwo zaczęło się jawić jako przeszkoda w samorozwoju, ograniczenie w budowie własnej kariery zawodowej i osobistym szczęściu. Tylko czy to założenie jest słuszne? Dyskutować o tym będą: prof. Bryan Caplan, ekonomista George Mason University i autor książki „Egoistyczne powody, żeby mieć więcej dzieci”; Barbara Socha, wiceminister rodziny i polityki społecznej; Michał Kot, dyrektor Instytutu Pokolenia; prof. Michał Michalski, prezes Instytutu Wiedzy o Rodzinie i Społeczeństwie.

      Tegoroczne obrady 8. Edycji Kongresu 590 odbywają się pod hasłem Przestrzenie wolności – mówi Wojciech Majewski. – Dlatego nie mogło zabraknąć specjalnej dyskusji poświęconej właśnie temu zagadnieniu.

      Poczucie wolności jest nierozerwalnie sprzęgnięte z przestrzenią – rozumianą i fizycznie, i metaforycznie. „Człowiek wolny będzie wolny nawet w więzieniu” – mawiał Platon. Dziś przestrzeń wolności kształtuje rewolucja cyfrowa coraz mocniej wpływająca na świat wokół nas. Na ile poszerza wolność każdego z nas, a na ile ogranicza? Poglądy na ten temat wymienią prof. Chantal Delsol, filozof, założycielka Instytutu badawczego im. Hannah Arendt, dyrektorka Studiów Europejskich w Paryżu; prof. Jacek Hołówka, filozof Uniwersytetu Warszawskiego; ks. prof. Waldemar Chrostowski, teolog, biblista Komitetu Nauk Teologicznych Polskiej Akademii Nauk.

      Kolejnym aktualnym i budzącym emocje tematem jest zielona transformacja, jej koszty i konsekwencje. W dyskusji o Europejskim Zielonym Ładzie, neutralności klimatycznej i kosztach tego programu z polskimi specjalistami rozmawiać będzie prof. Bjørn Lomborg, ekolog, dyrektor think tanku Konsensus Kopenhaski.

      Podczas Kongresu 590 nie zabraknie tematów związanych z bezpieczeństwem strategicznym, gospodarką, rolnictwem, obronnością, sztuczną inteligencją i rodziną,.

      Partnerem Strategicznym 8. edycji Kongresu 590 jest PKN Orlen.

      Więcej informacji na stronie kongres590.pl

       

       

      Projekt „Polimery Police”

        Grupa Azoty Polyolefins S.A. jest spółką celową Grupy Kapitałowej Grupa Azoty S.A. powołaną 24 września 2015 r. i odpowiedzialną za realizację projektu „Polimery Police” – jednej z największych inwestycji w przemyśle chemicznym.

        Celem projektu „Polimery Police”, którego całkowity budżet to ok. 1,8 mld dol., jest budowa zintegrowanego kompleksu chemicznego, w którego zakres wchodzą instalacja do produkcji propy- lenu metodą odwodornienia propanu, z wydajnością na poziomie 429 tys. ton, oraz instalacja do wytwarzania polipro- pylenu, o mocy produkcyjnej do 437 tys. ton rocznie w trzech typach: homopoli- mery, kopolimery udarowe i kopolimery randomiczne. Obie kluczowe instalacje zostały zaprojektowane z wykorzysta- niem najnowocześniejszych technologii umożliwiających wysoką elastyczność produkcji i możliwość dostarczania sze- rokiej gamy rodzajów polipropylenu. Zakres projektu obejmuje również budo- wę gazoportu z terminalem przeładun- kowo-magazynowym, zapewniającym możliwość pozyskania drogą morską niezbędnych do produkcji surowców, i szereg instalacji pomocniczych oraz systemy połączeń międzyobiektowych. Powyższe układy są przeznaczone do zabezpieczenia niezbędnych mediów wymaganych dla pracy Instalacji PDH, Instalacji PP oraz Infrastruktury Logi- stycznej PP.

        Z początkiem 2023 r. spółka osiągnęła stan gotowości do rozruchu (RFSU – Ready For Start Up) na wszystkich pod- projektach. Obecnie firma finalizuje realizację dostaw kluczowych surowców, które pozwolą na uruchomienie nowej fabryki.W październiku 2022 r., podczas największych w Europie targów branży tworzyw sztucznych i gumy K 2022 w Düsseldorfie, odbyła się prezentacja marki przyszłych produktów Grupy Azoty Polyolefins S.A. pod nazwą Gryfilen®. Ze względu na unikalne właściwości produktu i zróżnicowany asortyment produkt znajdzie zastosowanie w różnych gałęziach przemysłu, między innymi w produkcji opakowań elastycznych i sztywnych, produktów gospodarstwa domowego, części dla branży motoryzacyjnej i AGD, włóknin higienicznych (np. pieluch), medycznych (masek, odzieży ochronnej), technicznych (membran dachowych, meblarstwa).

        W Polsce produkt będzie dystrybuowa- ny przez spółkę Grupa Azoty Compo- unding.
        Na pozostałe rynki europejskie Grupa Azoty Polyolefins wybrała następują- cych dystrybutorów:

         

        • Ter Hell Plastic GmbH – wyłączny dystrybutor na rynek Danii, Szwecji, Norwegii i Finlandii;
        • Nexeo Plastic Europe B.V. – wyłączny dystrybutor na rynek Włoch, Francji, Hiszpanii i Portugalii;
        • Biesterfeld Plastic GmbH – wyłączny dystrybutor na rynek Wielkiej Brytanii i Irlandii;
        • Imlitex Industry UAB – wyłączny dystrybutor na rynek Litwy, Łotwy, Estonii i Ukrainy.

        Grupa Azoty Polyolefins prowadzi aktualnie proces wyboru dystrybutorów na pozostałych rynkach europejskich, w tym Niemiec, Austrii i Szwajcarii. Warto zaznaczyć, że Grupa Kapitałowa Grupa Azoty ma własne aktywa na rynku niemieckim, m.in. Grupa Azoty ATT Polymers.

        Projekt „Polimery Police” ma znaczenie strategiczne dla krajowej gospodarki i zwiększy dynamikę rozwoju polskiego segmentu tworzyw sztucznych. Będą to największe zakłady przemysłowe produkcji propylenu i polipropylenu w Europie Środkowo-Wschodniej.

        Złoty w czołówce walut rynków wschodzących

          W ubiegłym tygodniu uwagę skupiły na sobie waluty rynków wschodzących, w tym złoty, który okazał się niekwestionowanym liderem regionu CEE. W tym tygodniu istotne dla polskiej waluty będą posiedzenie RPP i potencjalne sygnały dotyczące obniżek stóp procentowych. Wydaje się jednak, że wciąż jest za wcześnie na poważne oświadczenia, szczególnie że już w przyszłym miesiącu poznamy nową projekcję inflacji NBP.

          Autorzy: Enrique Diaz-Alvarez, Matthew Ryan, Roman Ziruk, Itsaso Apezteguia, Michał Jóźwiak – analitycy Ebury

          Pomimo publikacji kluczowych danych inflacyjnych ze strefy euro oraz raportu NFP z amerykańskiego rynku pracy zmienność głównych walut nie była zbyt wysoka. Waluty Ameryki Łacińskiej kontynuowały swoje tegoroczne umocnienie – wspierał je powrót apetytu na ryzyko. Weekendowe wieści, że Arabia Saudyjska zamierza zmniejszyć produkcję ropy, powinny wzmocnić pozytywny trend cen surowców i zapewnić dalszą aprecjację walut surowcowych. Najgorzej w zeszłym tygodniu radziły sobie frank szwajcarski – cierpiący m.in. z powodu mniejszego apetytu inwestorów na aktywa bezpieczne – i lira turecka. Waluta doświadcza znaczącej deprecjacji po zwycięstwie Erdoğana w wyborach prezydenckich, które osłabiło szanse na powrót do zdroworozsądkowej polityki monetarnej.

          Ten tydzień zapowiada się na wyjątkowo spokojny, szczególnie w perspektywie globalnej. Niewiele wieści dotyczących gospodarki lub polityki banków ma szansę poruszyć główne rynki. Inwestorzy skupią się zapewne na wystąpieniach przedstawicieli banków centralnych – najważniejsze spośród nich będą przemówienie prezeski EBC Christine Lagarde i jednej z decydentek FOMC Loretty Mester (05.06).

          PLN

          Złoty zakończył tydzień na szczycie zestawienia głównych walut regionu CEE, umacniając się względem euro niemal o 1%. W wyniku tego kurs EUR/PLN powrócił do dolnej granicy przedziału, w którym utrzymuje się w ostatnich tygodniach.

          W krajowym kalendarzu było wiele publikacji danych, uwagę uczestników rynków skupiła na sobie jednak inflacja. Jej miara główna spadła z 14,7% do 13,0% – co więcej, po raz pierwszy od ponad roku ceny nie wzrosły w skali miesiąca. Dane sugerują wyraźnie większy spadek miary bazowej niż w poprzednim miesiącu. Pozwala to sądzić, że w nadchodzących miesiącach inflacja spadnie do wartości jednocyfrowych, co według wielu jest koniecznym warunkiem do obniżania stóp procentowych. Nowe dane wsparły więc korektę oczekiwań dotyczących stóp procentowych. Co prawda nie wykluczamy całkowicie rozluźniania polityki monetarnej przed końcem roku, sugerowane w kontraktach FRA cięcia o ok. 60 pb. w ciągu kolejnych sześciu miesięcy są jednak naszym zdaniem przesadą.

          Biorąc pod uwagę pozytywne zaskoczenie dynamiką cen, posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej w tym tygodniu (05–06.06) nabiera istotności. Inwestorzy będą wypatrywać wszelkich sygnałów, szczególnie w trakcie konferencji prezesa Glapińskiego (07.06), mogących sugerować, że zbliżają się obniżki stóp. Wydaje się jednak, że wciąż za wcześnie jest na poważne oświadczenia, szczególnie że już w przyszłym miesiącu poznamy nową projekcję inflacji NBP. Poza wspomnianym posiedzeniem będziemy zwracać uwagę na wieści spoza kraju i wszelkie dotyczące polityki – w niedzielę w największych miastach Polski odbyły się duże protesty antyrządowe.

          EUR

          Wstępne dane o majowej inflacji w strefie euro po raz pierwszy od wielu miesięcy napawają optymizmem. Zarówno miara główna, jak i bazowa spadły znacznie silniej niż oczekiwano. Szczególnie istotny wydaje się pierwszy znaczący spadek inflacji bazowej z okolic maksimum (z 5,6% do 5,3% w skali roku) i jej wzrost w skali miesiąca o jedynie 0,2%, znacznie poniżej oczekiwanych 0,8%.

          Stopy procentowe są na poziomie 3,25%, wciąż znacznie poniżej bazowej miary dynamiki cen, przed EBC wciąż więc wiele pracy. Inflacja w strefie euro utrzymuje się na nieakceptowalnie wysokim poziomie, wydaje się jednak, że w końcu widać światełko w tunelu. Odczyt ten i następujący po nim spadek oczekiwań dotyczących stóp procentowych EBC nie wpłynęły mocno na euro, co może sugerować, że kurs wspólnej waluty zbliża się do swego rodzaju dolnej bariery.

          USD

          Majowy raport NFP (non-farm payrolls) z amerykańskiego rynku pracy był bardzo dobry. Wciąż przybywa miejsc pracy, a gospodarka jest w stanie pełnego zatrudnienia. W zeszłym miesiącu przybyło 339 tys. miejsc pracy netto w sektorze pozarolniczym – to 14. z rzędu miesiąc, kiedy wstępne odczyty przekraczają oczekiwania ekonomistów. Siła ta przyciąga pracowników, a wzrost płac wydaje się powoli normować.

          Raport zmniejsza presję na Fed, by ten ponownie podniósł stopy procentowe na swoim czerwcowym posiedzeniu (rynek obecnie szacuje prawdopodobieństwo takiego ruchu na ok. 30%), niekorzystny odczyt inflacji w przyszłym tygodniu może jednak ponownie wszystko zmienić. Oczekiwania dotyczące cięć stóp procentowych wciąż odsuwają się w dalszą przyszłość. Mimo wszystko wygląda na to, że Fed jest bliżej osiągnięcia miękkiego lądowania, niż wydawało się jeszcze kilka tygodni temu.

          CHF

          W ubiegłym tygodniu frank szwajcarski znalazł się na dnie zestawienia G10, choć nie zmieniło to radykalnie jego pozycji – CHF pozostaje jedną z najlepiej radzących sobie w tym roku walut, a kurs EUR/CHF jest blisko ostatnich minimów. Co dość nietypowe, za słabość szwajcarskiej waluty można częściowo winić zeszłotygodniowe publikacje gospodarcze z kraju. Dane o PKB za I kwartał były zaskakująco dobre, wykazując wzrost o 0,3% w ujęciu kwartalnym, bardziej aktualne i wybiegające w przyszłość odczyty były jednak znacznie mniej imponujące.

          Wskaźnik PMI dla usług nieznacznie wzrósł, ale indeks dla przemysłu spadł do najniższego poziomu od niemal trzech lat. Kluczowy indeks KOF, pełniący rolę prognostyka aktywności gospodarczej w ciągu najbliższych sześciu miesięcy, również pogłębił swój spadek. Dane dotyczące handlu i sprzedaży detalicznej dopełniły ponury obraz. Chociaż prezes SNB Thomas Jordan nadal utrzymuje jastrzębi ton, uważamy, że bank może zacząć łagodzić swój przekaz i podnieść stopy o jedynie 25 pb. na najbliższym, czerwcowym posiedzeniu, zwłaszcza że inflacja wciąż spada. Odczyt z 05.06 pokazał obiecujący gwałtowny spadek bazowej miary inflacji do 1,9%, sprowadzając ją z powrotem poniżej górnego ograniczenia celu SNB wynoszącego 2%. Główna miara inflacji jest tylko nieznacznie wyższa i wynosi 2,2%. Poza tą publikacją szwajcarski kalendarz ekonomiczny świeci w tym tygodniu pustkami, skupimy się więc przede wszystkim na wiadomościach z zewnątrz.

          Skuteczne strategie budowania wizerunku

          Katarzyna Jarczewska – Partnerka i współwłaścicielka założonej w 1997 roku agencji reklamowej i PR, Media Forum. Ekspert ds. komunikacji, public relations, zarządzania sytuacjami kryzysowymi oraz strategii marketingowych przedsiębiorstw.

          Rozmowa z Katarzyną Jarczewską, współzałożycielką agencji PR  Media Forum, na temat najnowszych trendów w branży public relations

           

          Media Forum działa na rynku ponad 25 lat, obsługując Klientów z różnych branż. . Co w tym czasie się zmieniło na rynku?

          Od lat działamy według zasady „digital first”, ale przeniesienie mediów z analogowych na cyfrowe samo w sobie nie stanowi rewolucji w komunikacji z odbiorcami. To, co naprawdę zmienia grę, to skokowy wzrost możliwości pomiaru i skuteczności działań marketingowych. Nasi klienci są stale pod wrażeniem tych możliwości, jednak warto zauważyć, że ta zmiana nastąpiła już jakiś czas temu. Obecnie stała się po prostu nowym standardem, a co za tym idzie, przestała być źródłem przewagi konkurencyjnej. W dzisiejszym środowisku, rynek staje się coraz bardziej wymagający, zwłaszcza jeśli chodzi o kampanie płatne. Reklamodawcy muszą przygotować większe budżety, ale równocześnie muszą być świadomi, że nie osiągną swoich celów bez angażującego i interesującego przekazu.

          Media społecznościowe coraz bardziej ograniczają zasięgi organiczne postów, co oznacza, że pozyskanie subskrybentów wymaga płacenia za promowanie treści. Ale czy to ma sens, jeśli platformy społecznościowe nawet subskrybentom nie wyświetlają treści za darmo?

          Efektywność samoistnie przestaje wystarczać. Musimy zatem wprowadzić nowe innowacje. Klienci zaczęli domagać się, aby nasze kampanie miały bezpośredni wpływ na poprawę pozycji konkurencyjnej. Oznacza to, że agencje muszą oferować głęboką wiedzę o strategii zarządzania marką, umiejętność korzystania z narzędzi statystycznych i analitycznych, a także zdolność do analizowania trendów rynkowych przy użyciu profesjonalnych metod. W Media Forum skupiamy się przede wszystkim na brand care. Analiza trendów w czasie rzeczywistym stanowi doskonały sposób na budowanie wartości marki, o ile przyjmiemy odpowiedni horyzont czasowy. Żadna marka nie powstaje w ciągu kilku tygodni czy miesięcy.

          Czy reklamodawcy są gotowi zaakceptować to podejście? Często oczekują oni natychmiastowych efektów sprzedażowych, nawet w przypadku kampanii skierowanych na budowanie wizerunku.

           Rzeczywiście, sytuacja jest wyzwaniem. Kampanie skierowane na efektywność stają się coraz trudniejsze do przeprowadzenia. Teraz kluczowe jest wpisanie ich w długoterminową strategię, która umożliwi zdobycie przewagi konkurencyjnej. Przed rozpoczęciem działań reklamodawca musi dokładnie zrozumieć źródło tej przewagi, jeśli w ogóle istnieje. Może to być niski koszt produkcji, dostęp do unikalnej technologii, wiedza i doświadczenie. Dopiero wtedy można skoncentrować się na narzędziach efektywnościowych, które będą wspierać tę przewagę.

          Jednak wielu reklamodawców wciąż popełnia podstawowy błąd, próbując budować społeczności wokół swoich kont, zamiast wokół swojej strategii. To utrudnia zwiększenie zaangażowania i lojalności konsumentów.

          Dlatego należy dążyć do tworzenia społeczności entuzjastycznie nastawionych do marki. Takie społeczności nie tylko wspierają sprzedaż produktów, ale również pełnią inne funkcje komunikacyjne, na przykład odpowiadając na pytania innych klientów na forach, co pozwala ograniczyć koszty związane z obsługą klienta.

          Jednakże, w takim przypadku firma traci kontrolę nad przekazem, co niesie ze sobą pewne ryzyko.

          Warto zauważyć, że kontrola nad przekazem jest już i tak ograniczona, ponieważ klienci mogą swobodnie wyrażać swoje opinie na forach internetowych, niezależnie od woli firmy. W rzeczywistości, istnienie aktywnej i zaangażowanej społeczności może przyspieszyć reakcję na niepożądane treści.

          Niezwykle istotnym trendem jest rozwój dwustronnego dialogu z rynkiem. Tradycyjne transmisje, wywiady, sesje Q&A, czy nawet wirtualne wydarzenia, coraz bardziej opierają się na interakcjach z odbiorcami. Efekty tego podejścia są fascynujące. Klienci nie tylko otrzymują odpowiedzi na swoje pytania, które ich najbardziej nurtują, ale firmy również zdobywają lepsze zrozumienie problemów i preferencji swoich klientów. Kiedy dialog staje się dwustronny, osiągamy pożądane rezultaty, takie jak większe zaangażowanie i uczestnictwo. Poprawa wizerunku jest tylko jednym z wielu efektów tego procesu.

          Ważne Informacje

          Pierwszy raport wpływu Dassault Systèmes

          Dassault Systèmes publikuje pierwszy raport wpływu, podkreślając rolę wirtualnych bliźniaków w działaniach na rzecz zrównoważonego rozwoju Firma Dassault Systèmes opublikowała pierwszy raport wpływu, przedstawiający...

          AURA, LEO i MARIE, wirtualni towarzysze Dassault Systèmes, już dostępni na 3DEXPERIENCE

          Dassault Systèmes rozszerza natywną dla AI platformę agentową 3DEXPERIENCE o nowe umiejętności wirtualnych towarzyszy, wspierając ludzi we wspólnym projektowaniu Dassault Systèmes ogłosił udostępnienie na...

          Dassault Systèmes przejmie ArisGlobal, tworząc zintegrowaną platformę analityki AI dla branży life sciences, która...

          Dassault Systèmes ogłosił podpisanie wiążącej umowy przejęcia ArisGlobal - wiodącego dostawcy platformy AI-native, wspierającej zarządzanie zgodnością z regulacjami przedsiębiorstw z branży life sciences. Zgodnie...

          Solidne wyniki finansowe Dassault Systèmes za drugi kwartał 2026

          Firma Dassault Systèmes ogłosiła szacunkowe wyniki finansowe wg IFRS za drugi kwartał 2026 roku i pierwszą połowę roku, zakończoną 30 czerwca 2026 roku. Całkowite...

          Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

          Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

          Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...