.
Strona główna Blog Strona 75

Dolar i waluty surowcowe zyskują po gołębiej podwyżce EBC

    Najważniejszym wydarzeniem zeszłego tygodnia była decyzja Europejskiego Banku Centralnego o podwyżce stóp procentowych – w tym zaś czekamy na Fed. W przeciwieństwie do sytuacji z EBC, w przypadku Fedu decyzja jest raczej jasna. Mocny konsensus rynkowy spodziewa się utrzymania stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Istotne będzie przede wszystkim to, czy bank centralny oficjalnie wstrzyma cykl zacieśniania i czy decydenci odsuną w czasie oczekiwania rynkowe dotyczące rozpoczęcia cięć.

    Autorzy: Enrique Diaz-Alvarez, Matthew Ryan, Roman Ziruk, Itsaso Apezteguia – analitycy Ebury

    Ceny surowców i rentowności wciąż rosną, podczas gdy w umysłach inwestorów zarysowuje się świat, w którym utrzymującym się deficytom budżetowym towarzyszy uporczywa presja inflacyjna. Rentowności kluczowych 10-letnich obligacji skarbowych w USA dobiły do kolejnych maksimów. W takim otoczeniu dobrze radziły sobie dolar i waluty krajów rynków wschodzących eksportujących surowce. Waluty Ameryki Łacińskiej wciąż mają się świetnie, a na szczycie zestawienia za ostatni tydzień znalazły się peso kolumbijskie, meksykańskie i chilijskie oraz real brazylijski.

    Najważniejszymi wydarzeniami rozpoczynającego się tygodnia będą posiedzenia Rezerwy Federalnej (środa 20.09) i Banku Anglii (czwartek 21.09). W przeciwieństwie do sytuacji z EBC, w przypadku Fedu konsensus rynkowy spodziewa się utrzymania stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Bank Anglii prawdopodobnie zdecyduje się na podwyżkę i spośród banków centralnych G10 może być najdalej od zakończenia cyklu zacieśniania. Istnieje jednak również możliwość, że podwyżka w tym tygodniu będzie ostatnia. Raport z brytyjskiego rynku pracy w sierpniu (środa 20.09) i indeksy PMI dla aktywności biznesowej w największych obszarach gospodarczych (piątek 22.09) dopełnią niezwykle intensywny tydzień.

    PLN

    Był to kolejny trudny tydzień dla złotego – właściwie był on drugą po koronie czeskiej najgorzej radzącą sobie walutą rynków wschodzących. Werbalna interwencja prezesa Polskiego Funduszu Rozwoju Pawła Borysa, który zasygnalizował, że rząd posiada narzędzia, by przeciwdziałać słabości waluty, pomogła w środę złotemu złapać nieco oddechu. Mimo to kurs EUR/PLN oscyluje wokół wysokiego poziomu 4,65.

    Rewizja inflacji w sierpniu nie przyniosła zmiany względem wstępnego odczytu 10,1%. Bardziej interesujące były dane dotyczące rachunku obrotów bieżących w lipcu – nadwyżka zmniejszyła się silniej, niż oczekiwano, co nie jest dobrą informacją dla złotego. Niemniej bilans jest wciąż dodatni. Ten tydzień przyniesie wiele odczytów z Polski, z których najważniejsze powinny być dane dotyczące produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej w sierpniu (odpowiednio środa 20.09 i czwartek 21.09).

    EUR

    Podczas wrześniowego posiedzenia Europejski Bank Centralny zdecydował się na kompromis między jastrzębiami i gołębiami. Pierwsi ugrali podwyżkę o 25 pb., a drudzy sugestię, że zdaniem EBC podniósł on stopy wystarczająco na obecną chwilę. Uważamy, że EBC może być nazbyt optymistyczny, ponieważ przybywa oznak stagflacji, takich jak wzrost kosztów pracy i spadek wskaźników PMI. Rynki nie wykluczają całkowicie możliwości dodatkowych podwyżek stop procentowych, w kontraktach swapowych wyceniane jest jednak obecnie ok. 1/3 prawdopodobieństwa kolejnego ruchu w górę o 25 pb. przed końcem roku, zaś cięcia stóp mają rozpocząć się zgodnie z nimi w czerwcu 2024 r.

    W tym tygodniu poznamy najnowsze odczyty wskaźników PMI dla aktywności biznesowej. Oczekiwania ich dotyczące są już dość niskie, co każe nam sądzić, że obecna wycena euro może zawierać zbyt dużo pesymizmu, szczególnie że zaczynają się pojawiać pierwsze od dawna pozytywne sygnały z Chin.

    USD

    Raport dotyczący inflacji w lipcu w zeszłym tygodniu lekko niemiło zaskoczył. Główna miara wzrosła do 3,7%, wiedziona przez wyższe ceny energii. Odczyt miesiąc do miesiąca ważniejszej miary bazowej również zaskoczył w górę, pokazując dynamikę 0,3%, co odpowiada ok. 3,5% w ujęciu zanualizowanym. Druga wartość jest pierwszym od 6 miesięcy złamaniem dezinflacyjnego trendu w USA.

    Prawdopodobnie nie wystarczy to, by zmienić kurs obrany przez Fed, dlatego wraz z konsensusem rynkowym i ekonomistów spodziewamy się utrzymania przez bank stóp procentowych na niezmienionym poziomie podczas posiedzenia w tym tygodniu. Najważniejszym pytaniem przed decyzją jest to, czy bank centralny oficjalnie wstrzyma cykl zacieśniania i odsunie oczekiwania rynkowe dotyczące rozpoczęcia cięć w połowie przyszłego roku. Spodziewamy się, że Fed nie nałoży na siebie ograniczeń przed listopadowym posiedzeniem i podkreśli ponownie, że na obniżki przyjdzie jeszcze czas. Może to zapewnić dolarowi pewne wsparcie w drugiej połowie tygodnia.

    GBP

    Lipcowy raport z brytyjskiego rynku pracy pokazał, że pensje rosną w zdumiewającym tempie 8,5% w ujęciu rocznym, co naszym zdaniem niemal gwarantuje podwyżkę stóp procentowych na posiedzeniu Banku Anglii w tym tygodniu. Najważniejsze będą oczekiwania banku – spodziewamy się, że Komitet Polityki Monetarnej będzie coraz bardziej zaniepokojony oznakami efektów drugiej rundy napędzających presję inflacyjną w kraju.

    Uważamy, że obecne oczekiwania względem ostatecznej wysokości stóp procentowych w Wielkiej Brytanii na poziomie ok. 5,5% i cięć w pierwszych miesiącach 2024 r. są oderwane od rzeczywistości. Komitet może je w czwartek odsunąć, komunikaty jego członków przechylały się jednak w ostatnim czasie w gołębią stronę. Dotyczy to w szczególności prezesa Andrew Baileya, który ostrzegł niedawno, że stopy procentowe zbliżają się do szczytowego poziomu. Możemy więc spodziewać się w tym tygodniu większej liczby głosów za utrzymaniem stóp na niezmienionym poziomie i retoryki zwracającej uwagę na wzmożone obawy dotyczące perspektyw wzrostu Wielkiej Brytanii. Nie spodziewamy się, że Bank Anglii już teraz zasugeruje, że zakończył podwyżki stóp procentowych, może jednak również nie zobowiązywać się do kolejnych.

    CNY

    Ubiegły tydzień był niezwykle dobry dla juana, który doświadczył gwałtownej aprecjacji względem dolara amerykańskiego i swojego koszyka walut. Kurs USD/CNY spadł poniżej poziomu 7,3, zaś względem koszyka chińska waluta wzrosła do najwyższego poziomu od maja – przyczyniły się tego zarówno odczyty makroekonomiczne, jak i wsparcie władz. Zeszły tydzień rozpoczął się od sierpniowych danych dotyczących finansowania, które pokazały znaczny wzrost kredytów. Na koniec tygodnia poznaliśmy wiele twardych danych, które również były w większości lepsze, niż oczekiwano. Szczególnie warte wzmianki są wzrosty produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej oraz niewielki spadek stopy bezrobocia.

    Sumarycznie dane budzą nadzieję, że szczyt słabości chińskiej gospodarki może być już za nami. Władze pracują nad tym, by tak właśnie było. W czwartek Bank Ludowy Chin ogłosił drugą w tym roku obniżkę stopy rezerw obowiązkowych (required reserve ratio, RRR), o 25 pb. Następnego dnia zgodnie z oczekiwaniami bank utrzymał na niezmienionym poziomie stopę kredytów MLF (Medium-term Lending Facility), wpompował jednak do systemu bankowego dodatkowe 191 mld juanów ponad zrolowane 401 mld juanów w średnioterminowych kredytach zapadających w tym miesiącu. Bank centralny w dalszym ciągu wspiera ożywienie gospodarcze, nie porzuca przy tym jednak juana. Fixingi wciąż są silnie, dochodzi do werbalnych interwencji, a niektóre raporty sugerują kierowanie wytycznych do instytucji finansowych, by zmniejszyć presję na walutę.

    W tym tygodniu nie poznamy wielu danych poza środowym (20.09) ogłoszeniem dotyczącym rocznych i 5-letnich stóp LPR (loan prime rates). Biorąc pod uwagę, że w zeszłym tygodniu nie zmieniono stóp kredytów MLF, jakiekolwiek dostosowania w tym kontekście byłyby zaskakujące.

    ————————————-

    Informacje zawarte w niniejszym dokumencie służą wyłącznie do celów informacyjnych. Nie stanowią one porady finansowej lub jakiejkolwiek innej porady, mają charakter ogólny i nie są skierowane dla konkretnego adresata. Przed skorzystaniem z informacji w jakichkolwiek celach należy zasięgnąć niezależnej porady. Ebury nie ponosi odpowiedzialności za konsekwencje działań podjętych na podstawie informacji zawartych w raporcie.

     

    Zaproszenie na 3DEXPERIENCE SUMMIT POLAND 2023

    Dassault Systèmes prezentuje strategie innowacji i najlepsze praktyki dla długoterminowego sukcesu w biznesie 

    Innowacyjne produkty i procesy oraz strategia zrównoważonego rozwoju to dziś jedne z kluczowych elementów sukcesu przedsiębiorstw. Jak polskie firmy odpowiadają na wyzwania związane z transformacją cyfrową? Jakie korzyści może przynieść wdrażanie nowych technologii i modeli biznesowych? Jak usprawnić wymianę doświadczeń i współpracę między pracownikami? – m.in. na te pytania spróbują odpowiedzieć reprezentanci świata biznesu, klienci i partnerzy Dassault Systèmes podczas konferencji 3DEXPERIENCE Summit, która odbędzie się 8 listopada 2023 r. w Krakowie.

    Partnerem strategicznym wydarzenia jest Nowy Styl, europejski lider w branży rozwiązań meblowych dla biur i miejsc użyteczności publicznej. Przedstawiciele firmy wystąpią w panelu dotyczącym zrównoważonego rozwoju, a podczas prelekcji opowiedzą o tym, czym dla firmy jest innowacyjność i jak wykorzystuje zaawansowane technologie w procesie projektowania i wprowadzania nowych produktów na rynek.

    Główne obszary tematyczne wydarzenia:

    • w jaki sposób, korzystając ze współczesnych zintegrowanych rozwiązań, można wspierać realizację celów środowiskowych w polskich firmach,
    • jak zwiększyć innowacyjność i skrócić czas wprowadzania produktów na rynek dzięki synergii modelowania i symulacji (MODSIM),
    • jak wykorzystać doświadczenie wirtualnych bliźniaków do zwiększenia wydajności i optymalizacji produkcji,
    • jak tworzyć wartościowe doświadczenia użytkowników – od koncepcji projektu do finalnego produktu.

    Dassault Systèmes zaprasza do rejestracji i udziału w 3DEXPERIENCE Summit, które odbędzie się w wyjątkowym miejscu w Krakowie – flagowym showroomie firmy Nowy Styl, Office Inspiration Centre, gdzie design i trendy łączą się z technologią.

     

    Trzy tygodnie do rozpoczęcia 66. edycji zawodów balonowych o Puchar Gordona Bennetta!

    Zawody o Puchar Gordona Bennetta w Toruniu w 2021 r.

    Międzynarodowe zawody balonów gazowych rozpoczną się 7 października 2023 r. w Albuquerque (Nowy Meksyk) w USA. Weźmie w nich udział 18 dwuosobowych  zespołów z 9 krajów, w tym dwie z Polski. Jedną z nich stworzą Przemysław Mościcki i Jacek Bogdański. Ten ostatni wspólnie z Mateuszem Rękasem zdobył Puchar Gordona Bennetta w 2018 r.

    Zawody rozgrywane są od 1906 r., a Polska triumfowała w nich 6-krotnie, co plasuje nas na 7. miejscu w historii wszechczasów. Trzykrotnie w latach 1933-35, zdobywając Puchar na własność, a potem jeszcze w 1938, 1983 i 2018. Zwycięzcą zostaje ekipa, która pokona najdłuższy dystans liczony w linii prostej od miejsca startu do miejsca lądowania. Polską ekipę zdobywcy Pucharu z 2018 r. będzie wspierać 6-osobowa załoga naziemna z Krakowa, która będzie z nią utrzymywać kontakt przez telefon satelitarny: synoptycy z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej – Jacek Barski, Iwona Lelątko i Rafał Kielar, a także Bazyli Dawidziuk, Arkadiusz Sionkowski i Monika Zams.

    Tegoroczne zawody miały odbyć się w Szwajcarii, ale kraj ten zrezygnował z ich organizacji z powodu wojny na Ukrainie. Żeby w nich wystartować, trzeba się liczyć z wydatkiem co najmniej 1 mln zł na sam sprzęt, a nagród pieniężnych za wygraną nie ma. Dlatego też balony polskich ekip będą wypełnione łatwopalnym wodorem, a nie niepalnym helem – 1 m³ helu kosztuje 120 zł, a wodoru zaledwie 7 zł. Ponieważ pojemność balonów jest ograniczona do 1 200 m³, to napełnienie ich helem kosztowałoby ok. 150 tys. zł, a wodorem zaledwie 8,5 tys. zł. Co ciekawe, wszystkie balony biorące udział w zawodach będą w kolorze białym. Gdyby były kolorowe, szybciej by się nagrzewały, a przez to były mniej stabilne i nawigacja nimi byłaby utrudniona. Przebieg zawodów będzie można śledzić w internecie. Jednym ze sponsorów ekipy jest Grupa Jordan.

    Wojciech Gryciuk

     

    Czarodziej hotelowych emocji

    Lionel Valla, hotelarz, który zarządzał jednymi z najlepszych i najbardziej luksusowych hoteli i kurortów na świecie, m.in. Soho House & Spas do Anantara Hotels, a ostatnio Six Senses Resorts i InterContinental Hotel Group, mówi o koncepcie hotelowym 12|14 Stradom House Autograph Collection

    Pański dorobek to ponad 25 lat w branży, międzynarodowe doświadczenie w Europie, Azji i na Bliskim Wschodzie, a do tego talent do tworzenia unikatowych projektów hotelowych oraz budowania wokół nich społeczności. Teraz wziął pan na celownik Kraków i rewitalizację zapomnianej inwestycji. Zacznijmy jednak od początku. Pana droga w branży nie była oczywista.

    Do tego świata zaprowadziła mnie pasja i miłość do kuchni moich dziadków. To właśnie oni nauczyli mnie celebracji posiłków, gościnności i perfekcjonizmu w gotowaniu. Ta pasja kiełkowała w mojej głowie na tyle mocno, że za- prowadziła mnie na kulinarną ścieżkę. Ostatecznie, gdy pracowałem dla sieci Six Senses, zauważyłem, że jako szef kuchni robię bardzo wiele rzeczy, które pokrywają się z zarządzaniem: dbam o łańcuch dostaw, tworzę strategie operacyjne, budżety i szkolenia zespołu. Zrozumiałem wtedy, że być może i dla mnie jest miejsce w branży hotelarskiej. Poprosiłem więc swojego szefa o taką możliwość. Stworzono dla mnie specjalny program rozwoju, dzięki któremu pracowałem na każdym odcinku operacji w hotelu i poznawałem wszystkie tajniki tej pracy.

    I tak rozpoczęła się przygoda, która trwa do dziś. Pamięta pan przełomową chwilę?
    Kiedy pracuje się w kuchni u francuskiego szefa, to w takim miejscu nie ma demokracji. Wszystko, co powie szef, jest święte, ale jest dużo emocji, czasami niezdrowych. Ruszasz stamtąd na Malediwy, gdzie w resorcie pracuje 320 osób reprezentujących 23 narodowości i nagle dowiadujesz się, że największe uznanie zdobywa się przez umiejętność kontroli emocji i docenia- nia pracowników. To bardzo orzeźwiające doświadczenie, które ukształtowało mnie na mojej dalszej ścieżce. Szacunek i docenianie ludzi jako najważniejsze składniki sukcesu.

    To cenna lekcja. Dziś jest pan już w zupełnie innym miejscu. Zapytamy szerzej: Branża hotelarska w dzisiejszym postpandemicznym świecie chyba nie jest najłatwiejszym kawałkiem chleba?

    Jeśli traktujemy hotel wyłącznie jako miejsce noclegu i pewien przystanek na drodze podróżnego, to rzeczywiście będziemy mieli problem w odnalezieniu się w postpandemicznym świecie. Dla mnie to zawsze było coś więcej, to pewna esencja, doświadczenie, nieuchwytne wrażenia i atmosfera, które sprawiają, że dany hotel jest wyjątkowym miejscem. Tworzenie takiego konceptu wymaga ogromnego przywiązania do detali i uzmysłowienia sobie, że dziś hotele muszą oferować znacznie więcej. Muszą poprzez swoją grawitację przyciągać do siebie całą społeczność i budować wrażenia. To jest właśnie esencja współczesnego myślenia o tej branży.

    Czyli wrażenia na pierwszym miejscu to logiczna koncepcja, ale zapewne wymagająca ogromnej dbałości o detale?

    To prawda. Budowa takiego miejsca zaczyna się od koncepcji, od znalezienia idei, czym hotel w danym miejscu ma być. Przez wiele lat swojej kariery miałem zaszczyt tworzyć wspaniałe miejsca w Berlinie, Istambule czy Tajlandii (największe SPA w kraju), Wietnamie lub na Malediwach (apartament nad oceanem i podwodna restauracja). W każdym z tych miejsc hotel odgrywa inną rolę, ma inny charakter i przyciąga innymi walorami. To właśnie fundament idei, czym dany hotel ma być, stoi u podnóża takiego myślenia. W dalszych krokach, podążając już za ideą, możemy tworzyć miejsca, przestrzenie, projektować pokoje i zastanawiać się, czym będziemy rozpieszczać naszych klientów. Od wyśmienitej autorskiej kuchni tworzonej przez najlepszych szefów do nietuzinkowego SPA czy strefy relaksu. Wszystko to musi znaleźć swoje odzwierciedlenie w idei hotelu.

    I teraz to wszystko dzieje się w Krakowie?
    Kraków i projekt Stradom House to rzeczywiście niezwykłe przedsięwzięcie. Mówię otwarcie inwestorom, przyszłym gościom, ten projekt to moja Mona Liza. Biorę wszystko, czego do tej pory się nauczyłem, i całą tę magię włożę w to miejsce. Dla mnie możliwość bycia architektem całości tego konceptu jest bardzo nobilitująca. Mówimy tu o miejscu dawno zapomnianym, położonym pomiędzy żydowskim Kazimierzem a Starym Miastem – miejscu magicznym, któremu udało się przywrócić świetność i blask. Niezwykła jest też historia tego budynku. Sięga XIV w. Wcześniej była tu m.in. siedziba dowództwa wojskowego, urząd celny i klasztor. Po drugiej wojnie światowej okazały, zabytkowy gmach przestał jednak pełnić reprezentacyjną funkcję, a następnie zaczął niszczeć i podupadł. Dzięki zmianie właściciela oraz inwestycji Angel Poland Group zyskał nowy blask. Praca nad takim projektem jest wielkim wyzwaniem, począwszy od koncepcji rewitalizacji i renowacji, a skończywszy na tchnieniu prawdziwego ducha współczesności w to miejsce. Jesteśmy przekonani, że tego dokonaliśmy.

    I nie będzie to tylko hotel?

    To mój cel. Chcę, aby ludzie spojrzeli na to miejsce jako na punkt na mapie Krakowa. Miejsce spotkań, miejsce twórcze i pełne nowej energii. Chcemy zbudować bardzo szeroką społeczność ludzi wokół naszego hotelu, tak aby energia miasta tętniła również w Stradom House. Myślę o sobie zawsze jako o twórcy emocji. To najważniejsza rola, która ma definiować, czym będzie ten projekt. Będzie budził emocje.

    To brzmi jak ogrom prac, więc poroz- mawiajmy teraz o kompetencjach. Musi pan łączyć wiele ról jako osoba odpowiedzialna za realizację tak skomplikowanego projektu?

    Rzeczywiście. Jest to wielowymiarowa przygoda, która czasem przypomina jazdę na szybkiej kolejce górskiej. Trzeba być jednocześnie trochę architektem, trochę kustoszem, trochę znawcą kuchni, managerem i opiekunem społeczności. Mam poczucie, że jestem otoczony przez fantastyczny zespół, który realizuje i przede wszystkim wierzy razem ze mną w tę śmiałą wizję Stradom House jako miejsca pełnego magii. Myślę, że kluczowe kompetencje to umiejętność planowania i definiowania operacji hotelu od najmniejszych elementów, wyczucie gustu gości i rozumienie, jak rezonuje miejska energia – te elementy to recepta na dobrego hotel managera. Nie można też zapominać o kwestii dyscypliny finansowej. Możemy stworzyć magiczne miejsce, lecz jeśli nie będzie przynosić zysku, to nikt nie będzie zadowolony. Dyscyplina finansów jest równie ważna, co strona kreatywno-emocjonalna.

    Czego życzyć panu w pierwszym roku działania Stradom House?
    Myślę, że najpiękniejsze będzie życzenie, aby w oczach wszystkich przekraczających progi naszego hotelu pojawiało się zdumienie i zachwyt, emocje, które sprawią, że będą chcieli współtworzyć energię Stradom House razem z nami.

    rozmawiał Piotr Cegłowski

    Przełomowe strategie marketingowe – jak nowoczesna promocja w punktach sprzedaży pomaga zdobyć przewagę konkurencyjną

    Marek i Damian Dziedziccy – właściciele firmy POSideo, eksperci branży materiałów POS mówią o tym, jak innowacje, kreatywność i strategie marketingowe pozwalają w pełni wykorzystać potencjał punktów sprzedaży

    Nowe technologie mają coraz większy wpływ na prawie wszystkie dziedziny naszego życia. Jak to wygląda w branży materiałów POS?

    Marek Dziedzicki: W branży materiałów POS (ang. point of sale) rewolucyjne technologie wywierają obecnie ogromny wpływ na sposób, w jaki firmy komunikują się z klientami i wprowadzają swoje produkty na rynek. Pozwalają na tworzenie bardziej atrakcyjnych, interaktywnych i angażujących doświadczeń zakupowych, które przyciągają uwagę klientów i zwiększają skuteczność kampanii promocyjnych. Jednym z kluczowych trendów jest zastosowanie rozszerzonej rzeczywistości (AR) i wirtualnej rzeczywistości (VR) w materiałach POS. Dzięki nim klienci mogą przymierzyć ubranie na wirtualnych modelach, obejrzeć produkty w różnych wariantach kolorystycznych, a nawet doświadczyć wirtualnej wycieczki po sklepie czy przestrzeni wystawienniczej.

    Kolejną innowacją jest zastosowanie inteligentnych ekranów i interaktywnych wyświetlaczy w punktach sprzedaży. Dzięki nim marki mogą dostarczać klientom dynamiczne treści dostosowane do ich preferencji i zachowań zakupowych. Te inteligentne ekrany wykorzystują technologie rozpoznawania twarzy i analizy danych, aby lepiej zrozumieć zachowanie klientów i w odpowiedni sposób reagować na ich potrzeby.

    Damian Dziedzicki: Również technologie internetu rzeczy (IoT) mają swoje zastosowanie w branży materiałów POS. Produkty mogą być wyposażone w mikroprocesory i łączyć się z siecią, co pozwala na monitorowanie stanu zapasów, analizę ruchu w sklepie czy wysyłanie automatycznych powiadomień o promocjach i ofertach. Nie można też zapominać o rosnącej popularności mobilnych płatności, które coraz częściej zastępują tradycyjne metody płatności gotówką czy kartą. To nie tylko ułatwia klientom płacenie za zakupy, ale także daje firmom możliwość zbierania danych na temat preferencji klientów i personalizacji ofert.

    Całkowita integracja danych stała się kluczowa dla efektywnego zarządzania materiałami POS. Wielu przedsiębiorców korzysta z zaawansowanych systemów zarządzania danymi, które umożliwiają analizę efektywności różnych działań marketingowych oraz identyfikację obszarów do poprawy. Firmy, które z sukcesem wdrożą te innowacje, zyskują przewagę konkurencyjną i budują lojalność klientów w dzisiejszym cyfrowym i zglobalizowanym świecie.

    W jaki sposób branża POS promuje zrównoważone praktyki i ogranicza swój wpływ na środowisko naturalne?

    Marek Dziedzicki: Jesteśmy świadomi rosnącego znaczenia ochrony środowiska naturalnego i jako firma specjalizująca się w nowoczesnych materiałach promocyjnych, podejmujemy szereg inicjatyw, aby ograniczyć nasz wpływ na ekosystem. Nasze działania skupiają się na promowaniu zrównoważonego rozwoju i długoterminowej odpowiedzialności w branży.

    Po pierwsze, priorytetem dla nas jest minimalizacja zużycia zasobów naturalnych. Stosujemy zaawansowane technologie i procesy, które pozwalają nam wykorzystywać surowce w sposób efektywny, ograniczając marnotrawstwo i redukując ilość odpadów produkcyjnych.

    Po drugie, dążymy do zastosowania ekologicznych materiałów w naszych produktach. Wykorzystujemy odnawialne źródła surowców, takie jak biodegradowalne tworzywa sztuczne, papier z recyklingu i organiczne tkaniny. To pozwala nam zmniejszyć nasz ślad węglowy i ograniczyć negatywny wpływ na środowisko. Po trzecie, dbamy o etyczne i odpowiedzialne praktyki w naszych łańcuchach dostaw. Współpracujemy z partnerami, którzy podzielają nasze wartości i podejście do ochrony środowiska. Dążymy do minimalizacji emisji CO2 w transporcie i monitorujemy cały proces produkcji, aby zapewnić zgodność z normami i standardami ekologicznymi. Jako firma, która kontynuuje działalność firmy Dziedzik, jesteśmy dumni z tego, że posiadamy certyfikat OZE, który potwierdza, że cała energia elektryczna, którą otrzymaliśmy od naszego dostawcy w 2023 roku, pochodzi z odnawialnych źródeł energii. Jest to nasz wkład w ochronę środowiska i walkę ze zmianami klimatu. Ponadto, otrzymaliśmy srebrny medal EcoVadis, który jest międzynarodowym standardem oceny zrównoważonego rozwoju przedsiębiorstw. Nasze osiągnięcia w tych dziedzinach świadczą o naszej realnej wartości i odpowiedzialności biznesowej.

    Damian Dziedzicki: Wdrażamy również programy edukacyjne, zarówno wewnątrz firmy, jak i dla naszych klientów, aby zwiększać świadomość ekologiczną i zachęcać do podejmowania proekologicznych działań. Wierzymy, że edukacja jest kluczem do zmiany i wspólnie możemy wpłynąć na pozytywny rozwój naszej planety. Cały nasz zespół jest zaangażowany w te działania, ponieważ uważamy, że jako przedsiębiorstwo mamy odpowiedzialność nie tylko wobec naszych klientów, ale także wobec środowiska, w którym działamy. Dążymy do ciągłego doskonalenia naszych praktyk ekologicznych i wdrażania innowacyjnych rozwiązań, aby w pełni wypełniać naszą rolę w budowaniu zrównoważonej przyszłości.

    Skuteczne strategie marketingowe wykorzystujące materiały POS wymagają szerokiej wiedzy z zakresu visual merchandisingu i psychologii koloru. W jaki sposób wdrażacie wiedzę z tych dziedzin?

    Damian Dziedzicki: Niedawno nawiązaliśmy współpracę z Markiem Borowińskim, znanym specjalistą w obszarze visual merchandisingu i psychologii koloru. Jego wiedza i praktyczne doświadczenie stanowią cenny zasób dla naszej strategii marketingowej i sprzedażowej. Chcemy precyzyjnie określać, jakie kolory i kompozycje przyciągają uwagę klientów. Przemyślane zastosowanie psychologii koloru umożliwia nam bardziej skuteczne oddziaływanie na emocje i zachowania, co w efekcie wpływa na poprawę wyników sprzedażowych naszych klientów. Staramy się tworzyć przestrzenie, które będą sprzyjać pozytywnym doznaniom i optymalnym decyzjom zakupowym.

    Czy przeniesienie handlu do internetu stanowi zagrożenie dla branży materiałów POS? Klienci oglądają produkty w sklepach, ale ich tam nie kupują, co może oznaczać, że sieci handlowe mogą być zmuszone do ograniczenia budżetów promocyjnych.

    Damian Dziedzicki: Przeniesienie handlu do internetu wpływa na branżę materiałów POS, ale niekoniecznie musi stanowić zagrożenie. Owszem, rosnąca popularność e-commerce zmniejsza ruch w sklepach stacjonarnych, co z kolei może wpłynąć na popyt na materiały promocyjne wykorzystywane w tych punktach sprzedaży. Jednak fizyczne punkty sprzedaży nadal pełnią ważną rolę jako miejsca, w których klienci mogą osobiście zobaczyć i dotknąć produkty. Wiele osób nadal preferuje zakupy w sklepach stacjonarnych ze względu na możliwość natychmiastowego zakupu, łatwiejszy zwrot towaru czy też po prostu chęć interakcji z produktem przed zakupem. W związku z tym, choć sprzedaż online rośnie, sklepy stacjonarne wciąż mają swoje miejsce i znaczenie. Branża materiałów POS musi więc dostosować się do zmieniających się preferencji konsumentów i wyzwań wynikających z rozwoju e-commerce. Może to oznaczać, że będą musiały inwestować w bardziej innowacyjne i interaktywne materiały promocyjne, które wyróżnią się w sklepach i przyciągną uwagę klientów. Takie podejście może pomóc zachować atrakcyjność sklepów stacjonarnych i przyciągnąć więcej klientów, niezależnie od tego, czy ich ostateczna decyzja zakupowa będzie miała miejsce online czy w tradycyjnym sklepie.

    Marek Dziedzicki: Firmy handlowe reagują na tę sytuację opracowując strategie omnichannel, które integrują tradycyjne punkty sprzedaży z platformami sprzedaży online. Celem takiej strategii jest zapewnienie spójnego i spersonalizowanego doświadczenia zakupowego klientom niezależnie od tego, czy dokonują zakupów w sklepie stacjonarnym, czy online.

    Jaką rolę w tych strategiach pełnią materiały POS?

    Damian Dziedzicki: Materiały POS, takie jak wystrój sklepu, plakaty, banery czy wizualizacje produktów, mają na celu budowanie rozpoznawalnego i spójnego wizerunku marki. Kiedy klienci oglądają te same grafiki i elementy w sklepie stacjonarnym oraz na stronie internetowej, zaczynają lepiej rozumieć przekaz marketingowy, co przekłada się na większe zaufanie i chęć zakupu, zarówno online, jak i offline. Wspólna komunikacja online i offline buduje więź z klientami i zachęca ich do powrotu do sklepu lub do ponownych zakupów w internecie.Dobre strategie omnichannel umożliwiają klientom płynne przejście między sklepem stacjonarnym a platformą online. Ponadto mogą umożliwiać personalizacje oferty, zawierać indywidualne kody rabatowe lub oferty specjalne, które można wykorzystać zarówno w sklepie, jak i podczas zakupów online. Mogą też zachęcać do udziału w programach lojalnościowych, które są skutecznym sposobem na zachęcenie klientów do częstszych zakupów i budowania więzi z marką. Materiały POS mogą promować korzyści z uczestnictwa w takich programach oraz zachęcać klientów do rejestracji. To znaczy, że materiały POS odgrywają kluczową rolę w strategiach omnichannel i jestem spokojny o ich przyszłość na rynku.

    Możemy coś dopisać o certyfikacie OZE od dostawcy energii który jest gwarancją że cała energia elektryczna dostarczona do nas na 2023rok pochodzi z odnawialnych źródeł energii, ponad to jako Dziedzik czyli firma z której się przekształciliśmy, posiadamy srebrny medal EcoVadis, wynik oceny zrównoważonego rozwoju przedsiębiorstw, świadczony za pośrednictwem globalnej platformy. Te elementy pokazują naszą realną wartość w tej kategorii.

    Nissan ARIYA w nowych, niższych cenach i ze zmianami w wyposażeniu

    Z początkiem września flagowy elektryczny crossover Nissana zyskał nowe, atrakcyjniejsze ceny. Co istotne, nie oznacza to uszczuplenia bogatego wyposażenia którejkolwiek wersji, a wręcz przeciwnie – wprowadzono korzystne zmiany w specyfikacji, pozwalające jeszcze lepiej dostosować ten model do potrzeb różnych klientów.

    Obniżki cen Nissana ARIYA wynoszą od 10 000 do 30 000 zł

    ARIYA jest dostępna w czterech wersjach wyposażenia – Engage, Advance, Evolve oraz Evolve+. Wersję podstawową, Engage, z napędem na przednie koła można nabyć z akumulatorem 63 kWh (zasięg do 404 km) lub 87 kWh (zasięg do 536 km). Obie są teraz oferowane w cenach niższych o 10 tys. zł; po obniżkach odmiana z akumulatorem o mniejszej pojemności kosztuje od 209 900 zł, a z akumulatorem o większej pojemności – od 234 900 zł.

    Znaczniejsze oszczędności czekają nabywców bogatszych, lepiej wyposażonych wersji, czyli Advance i Evolve z napędem na przednią oś, także dostępnych z dwoma rodzajami akumulatorów – 63 kWh (obniżka ceny o 15 000 zł) oraz 87 kWh (obniżka o 20 000 zł). Teraz za wersję Advance trzeba zapłacić od 224 900 zł (63 kWh) i 255 900 zł (87 kWh), a za Evolve od 243 900 zł (63 kWh) i 274 900 zł (87 kWh).

    Największe obniżki, bo w wysokości aż 30 000 zł, objęły Nissana ARIYA z napędem na cztery koła e-4ORCE oraz z akumulatorem 87 kWh, który zapewnia autu zasięg do 515 km. W takiej specyfikacji ARIYA jest dostępna w wersjach Advance, Evolve oraz Evolve+. Najtańsza z nich, Advance, kosztuje 269 900 zł, za Evolve trzeba zapłacić 288 900 zł, a za Evolve+ 309 900 zł.

    Nowości w wyposażeniu

    Jednak to nie wszystkie zmiany, jakich dokonano w cenniku modelu ARIYA. Objęły one również wyposażenie dodatkowe. Jedną z nowości jest to, że trójfazowa ładowarka pokładowa AC o mocy 22 kW jest teraz dostępna do wersji Engage zarówno z akumulatorem 63 kWh, jak i 87 kWh, w cenie 5 tys. zł, podczas gdy wcześniej można ją było dokupić tylko do tej drugiej i to o 2 tys. zł drożej. Wszystkie pozostałe wersje mają tę ładowarkę w wyposażeniu standardowym.

    Ponadto do oferty wprowadzono nowy pakiet o nazwie „Design + Komfort” – do wersji Engage jest opcjonalny i kosztuje 7000 zł, w pozostałych oferowany jest w standardzie. Zawiera on elementy pakietu Design (przyciemniane tylne szyby i przeciwmgielne reflektory LED), a także dodatkowo podgrzewaną kierownicę, podgrzewane i elektrycznie regulowane fotele z przodu oraz tapicerkę częściowo ze skóry ekologicznej. Przy czym sam pakiet Design, jako opcja tylko do wersji Engage (w pozostałych jest seryjny), pozostaje w ofercie w cenie 1000 zł.

    „Zgodnie ze strategią elektryfikacji marki Nissan, zależy nam, żeby nasz flagowy crossover ARIYA był dostępny dla szerszej grupy odbiorców. W przypadku klientów w Polsce korzyść jest niejako podwójna, obniżenie cen spowodowało bowiem, że więcej wersji tego modelu będzie się kwalifikować do dopłaty rządowej w ramach programu «Mój Elektryk». W Norwegii, gdzie ceny modelu ARIYA zostały obniżone w pierwszej kolejności, znacznie wzrosło zainteresowanie tym modelem wśród klientów, wierzymy więc, że analogiczne działania na naszym rynku przyniosą podobny efekt” – powiedział Piotr Laube, dyrektor zarządzający marki Nissan w Astara NIP Poland.

    ESG drogowskazem dla przedsiębiorców

    Beata Drzazga, jedna z najbardziej przedsiębiorczych Polek, założycielka BetaMed SA i kilku innych firm w kraju i za granicą, znana z inspirujących wystąpień dla ludzi biznesu, przekonuje, że warto postępować zgodnie z wymogami ESG

    Słuchając tego, co mówi pani o zrównoważonym rozwoju, można dojść do wniosku, że wymogi ESG, traktowane przez zarządy wielu firm jako zło konieczne, naprawdę stanowią pozytywny czynnik rozwoju gospodarki.

    Podczas zeszłorocznego Forum Ekonomicznego w Karpaczu powołana została do życia platforma współpracy polskich i międzynarodowych liderów zmian w dziedzinie zrównoważonego rozwoju. Patronuje jej organizacja Pracodawcy RP. Cel założycieli – do których grona należę – stanowi sprawienie, aby dyrektywa Unii Europejskiej dobrze działała w praktyce i spełniła swoje założenia. Jestem przekonana, że nie należy obawiać się sformalizowania wymogów, które stanowią reakcję na zmiany klimatyczne i społeczne zachodzące w świecie. Spotykając się z pracodawcami podczas konferencji poświęconych tym sprawom, z przykrością stwierdziłam, że wielu z nich myśli tylko o formalnej stronie ESG, konieczności zatrudnienia specjalistów w tej dziedzinie, przyszłych audytach itp. W kuluarach usłyszałam, że to piąte koło u wozu, coś, co nie jest nikomu do niczego potrzebne. Głęboko się z tym nie zgadzam.

    Czym więc jest ESG?

    Drogowskazem pokazującym właściwy kierunek. W swojej praktyce biznesowej kieruję się zasadami wyrażanymi przez ESG od wielu lat. Wynikało to jednak nie z zimnej kalkulacji, ale potrzeby serca. Zanim pojawiła się moda na zaangażowanie firm w działania CSR od dawna już to robiłam – bez potrzeby głośnego o tym opowiadania, po prostu dlatego, że wydawało mi się to słuszne i potrzebne. Przez wiele lat byłam pracownikiem, nie zapomniałam o tym, zostając pracodawcą. Marzyłam o tym, żeby pokazać lepszą twarz służby zdrowia – empatyczną, nastawioną na pomoc. Wierzyłam wówczas, tak jak i teraz, że każdy może zmieniać świat na lepsze. Tłumaczyłam swoim współpracownikom, że innowacje mogą dotyczyć nie tylko przemysłu, lecz także usług medycznych. A zacząć trzeba od życzliwości i uśmiechu.

    W ten sposób wracamy do CSR lub – jak kto woli – literki S w ESG, wyrażanej przez słowo „Social”, czyli działania na rzecz społecznej odpowiedzialności biznesu.

    Powiem żartem – wprowadzałam zasady ESG, zanim w ogóle pojawiło się to pojęcie. Zacznijmy od E, czyli Environmental, odzwierciedlającej troskę o środowisko naturalne. Zdecydowałam się skorzystać z pożyczki na rewitalizację obszarów Jessica, żeby zadbać o teren zielony w pobliżu kliniki. Głęboko przeanalizowałam też sprawę odpadów, wybrałam wiarygodną firmę, która miała doświadczenie w ich prawidłowym składowaniu, przewożeniu i utylizacji. Wiedziałam, do jakiej spalarni trafią nasze śmieci. Wiem, że inni inwestorzy rzadko myślą o takich sprawach, ale przecież prawdziwe działania na rzecz ochrony przyrody polegają na tym, że najwięcej wymaga się od siebie.

    Wróćmy jednak do wspomnianej litery S, bo pani przedsięwzięcia w tej dziedzinie stanowią doskonały wzór do naśladowania, nie tylko w branży ochrony zdrowia.

    W tym przypadku rzeczy duże harmonijnie łączą się z małymi. Przykłady mogłabym mnożyć. Wprowadziłam jako prezes niespodziankę, że z okazji urodzin każdy otrzymuje dodatkowy płatny dzień wolny od pracy. Wydłużyłam pracownikom weekendy oraz wpadłam na pomysł, by w piątki wychodzili wcześniej do domów. W związku z tym, że każdy już w niedzielę wieczorem myśli o pracy, zaproponowałam, żeby przychodzili później w poniedziałki. W związku z tym, że przykro mi, jeśli się dowiaduję o poważnych chorobach osób, które zatrudniam, wprowadziłam do urlopów dwa dni kobietom na badanie piersi i ginekologa, a mężczyznom na kolonoskopię oraz badanie jąder. Chciałabym, żeby moi współpracownicy czuli, że naprawdę się nimi przejmuję i mi na nich zależy. Zachęcam ich również do innych badań i widzę tego efekty. Coraz rzadziej słyszę o problemach zdrowotnych.

    Litera S dotyczy również inicjatyw na rzecz szeroko rozumianego środowiska.

    Budując klinikę, zdecydowałam, że BetaMed będzie dobrym sąsiadem dla mieszkańców okolicznych bloków. Zaczęło się od bardzo udanej zabawy z okazji Dnia Dziecka, a następnie Dnia Matki. Regularnie organizujemy dancingi dla seniorów. Nie zapominamy też o profilaktyce – zapraszamy mieszkańców Chorzowa na wykłady dotyczące diety, zagrożenia cukrzycą itp. Trudno wyliczyć wszystkie nasze inicjatywy, takie jak np. pomoc dla domów dziecka i sprzęt dla świetlic. Robiłam to wszystko, nie myśląc o korzyściach marketingowych, choć właśnie takie przedsięwzięcia poka- zywano wówczas jako CSR. Co więcej – w odróżnieniu od innych firm – nie mogłam nawet liczyć na zwrot VAT. Służba zdrowia jest zwolniona z tego podatku, co w praktyce oznacza, że za wszystko płaci w cenach brutto, nie mogąc potem odliczyć VAT.

    Od ilu lat trwa pani działanie w stylu ESG, zanim wymyślono te zasady?

    Angażuję się w tej dziedzinie od 23 lat. Czasem uśmiecham się sama do siebie, że to wszystko, o czym dawno temu mówiłam, obecnie zostało wprowadzone w życie. Wiele razy powtarzałam na różnych spotkaniach przedsiębiorców: zacznijmy głośno o tym mówić, kto jest w stanie zrobić więcej dla swoich pracowników. Kto ma nowe pomysły, którymi mógłby się podzielić?

    Do osób przedsiębiorczych najlepiej przemawia argument zysku. Wiele firm zyskuje nowych klientów, pokazując w kampaniach marketingowych swoje przedsięwzięcia na rzecz zrównoważonego rozwoju.

    Oczywiście, że przynosi to dobre efekty. Trzeba jednak pamiętać o tym, że prawdziwe zaangażowanie na rzecz lepszego świata musi być czymś autentycznym, a nie wynikać z kalkulacji biznesowej. Rozmawiając z przedsiębiorcami, powtarzam: przyjmijcie wymogi ESG pozytywnie. Co z tego, że na początku może to oznaczać pewne nakłady, ale wasze firmy zyskają bardzo dużo choćby w dziedzinie wartości moralnych. Bardzo ważne jest też przestrzeganie często niepisanych norm związanych z literką G, czyli Governance. Wdrożenie profe- sjonalnych zasad ładu korporacyjnego, o którym mówi się w naszym kraju od 20 lat, nadal stwarza ogromne wyzwania.

    Pani osiągnięcia w dziedzinie zarządzania i właśnie zaangażowanie na rzecz zrównoważonego rozwoju spowodowały, że była pani stuprocentową kandydatką do naszej nagrody – Manager Award 2023.

    Dziękuję za miłe słowa. Muszę dodać, że dla mnie pewne kwestie są bezdyskusyjne. Celem przedsiębiorcy nie mogą być wyłącznie pieniądze, ale sprawy, o jakich mówiłam wcześniej. A w szerszej perspektywie przyszłość planety, na której będą żyły kolejne pokolenia.

    rozmawiał Piotr Cegłowski

    Gigant konsoliduje

    Tomasz Macherowski, prezes lidera branży TSL – Grupy Transportowej, mówi o planach totalnej konsolidacji polskiego rynku logistyki

    Grupa Transportowa ma już ponad 20 lat doświadczenia w branży TSL. Co było motorem napędowym rozwoju firmy i spowodowało, że jesteście tu, gdzie jesteście?

    Bez wątpienia to nasze innowacyjne myślenie oraz zaawansowane technologie były kluczowymi elementami tak dynamicznego rozwoju i skutkiem tego jaką dziś zajmujemy pozycję na rynku TSL w Polsce i w Europie. Już od samego początku postawiliśmy na ciągłe doskonalenie naszych usług. Wiedzieliśmy, że w dzisiejszym konkurencyjnym środowisku biznesowym, musimy być elastyczni i gotowi sprostać wszelkim wyzwaniom. Musimy świadczyć usługi kompleksowo. Dlatego inwestowaliśmy w rozwój naszych usług w obszarze spedycji, transportu krajowego i międzynarodowego, morskiego, lotniczego, intermodalnego oraz kolejowego. Następnie w logistykę, magazynowanie, przeprawy promowe, w serwis drobnicowy LCL i w usługi ubezpieczenia firm (flot, ładunków, a także zdrowia i życia). Nie zapomnieliśmy też o kompleksowych usługach w zakresie odpraw celnych. Wszystko to jest wsparte innowacyjnymi technologiami informatycznymi. Nie szczędziliśmy na to ani pieniędzy, ani wysiłków. Innowacyjność jest i była dla nas niezwykle istotna. Wprowadziliśmy automatyzację i robotyzację w wielu procesach, co pozwoliło nam zwiększyć efektywność i dokładność działań. Wykorzystujemy zaawansowane systemy informatyczne, które umożliwiają nam śledzenie i optymalizację trasy transportu, zarządzanie magazynem oraz szybką wymianę informacji z naszymi klientami. To tylko kilka przykładów z wielu, jakie można wymienić. Zajmujemy się też dystrybucją oleju napędowego oraz programami kart paliwowych. Inwestujemy również w naszych ludzi, regularnie organizujemy szkolenia, aby podnieść ich kwalifikacje oraz świadomość na temat zrównoważonego rozwoju i ochrony środowiska. Społeczna odpowiedzialność jest ważna dla Grupy Transportowej Ponadto, wspieramy różnego rodzaju inicjatywy charytatywne i społeczne, zarówno lokalnie, jak i na większą skalę. Naszym celem jest nie tylko osiąganie sukcesów biznesowych, ale także wpływanie na pozytywne zmiany w otaczającym nas środowisku.

    Wysoka jakość usług i satysfakcja klientów są priorytetem dla wielu firm. Jak Grupa Transportowa dba o to, by być w czołówce pod tym względem?

    Jest to dla nas bardzo ważny warunek realizacji zleceń. Dlatego stawiamy na ciągłe doskonalenie i monitorowanie naszych usług. Zdobywamy liczne certyfikaty, które potwierdzają wysoki standard naszych działań, takie jak ISO 9001:2015 czy ISO 14001:2015. Nasza kadra to najlepsi specjaliści w branży, którzy regularnie uczestniczą w szkoleniach. Naszym celem jest dalszy rozwój i utrzymanie pozycji lidera w branży, ale widzimy, że aby cała branża TSL weszła na odpowiedni poziom, konieczna jest jej konsolidacja. Rozpoczęliśmy właśnie ekspansję rynkową Grupy przez konsolidację z mniejszymi firmami logistycznymi. Robimy to w takim stylu, by zapewnić uczciwą konkurencję. To ważna kwestia, którą zawsze staramy się traktować bardzo odpowiedzialnie. Ekspansja rynkowa przez konsolidację z mniejszymi firmami logistycznymi może wpłynąć na rywalizację na rynku na różne sposoby. Z jednej strony może pozwolić na tworzenie większych struktur, zdolnych do świadczenia bardziej zróżnicowanych i efektywnych usług, co może korzystnie wpłynąć na klientów i branżę jako całość. Z drugiej strony istnieje ryzyko, że takie działania mogą skutkować koncentracją rynku i ograniczeniem konkurencji. Wiemy, że aby zachować równowagę między ekspansją a zapewnieniem uczciwej konkurencji, Grupa Transportowa musi kierować się kilkoma zasadami. Po pierwsze, dążymy do tworzenia partnerstw opartych na wzajemnej korzyści i uczciwości. Konsolidacja powinna przyczyniać się do wzrostu jakości usług oraz dostępu do nowych rozwiązań, a nie eliminować konkurencję. Po drugie, nadal pozostajemy otwarci na nowych graczy na rynku. Staramy się współpracować z mniejszymi firmami, które posiadają unikalne umiejętności i oferty, by tworzyć synergiczne efekty, które przynoszą korzyści dla wszystkich stron. Po trzecie, cały czas angażujemy się w rynek i branżę, biorąc aktywny udział w inicjatywach, które promują uczciwą konkurencję i zrównoważony rozwój. Nasze wartości, takie jak innowacyjność i odpowiedzialność społeczna, kierują nas w działaniach na tym polu. Podsumowując, ekspansja rynkowa przez konsolidację to złożony proces, który wymaga rozważnego podejścia. Naszym celem jest osiągnięcie równowagi między rozbudową naszych możliwości a zachowaniem uczciwego i zdrowego środowiska konkurencyjnego na rynku logistycznym.

    Co zyskuje firma włączana do waszej grupy?

    Rozwiązania, które wykorzystujemy i widzimy, że przynoszą efekty w spółkach Grupy Transportowej, zaimplementujemy w zakupionych firmach. Będzie to dla nich ogromna szansa, bo są to rozwiązania na tyle kosztowne, że mało którą firmę jest na nie stać. Zależy nam, aby administracja Grupy Transportowej była cyfrowa, zautomatyzowana, a procesy mapowania ułatwiały prace i optymalizowały koszty. Nowo nabyte firmy będą też mogły korzystać z naszych zasobów, tj. doświadczenia, procedur i innowacji, które wprowadzaliśmy systematycznie każdego dnia od 20 lat. Na przykład w bieżącym roku podjęliśmy znaczące kroki w celu wzmocnienia naszego przedsiębiorstwa przez inwestycje w rozwój technologiczny, zwiększenie poziomu bezpieczeństwa oraz rozbudowę działu informatycznego. Utworzona została sekcja zajmująca się na co dzień automatyzacją i optymalizacją procesów operacyjnych w firmie, w tym również robotyzacją. Stanowi to kluczowy element naszej strategii przyszłego wzrostu i efektywności. Nasza serwerownia została wyposażona w kolejny nowy sprzęt, a pracownicy korzystają z komputerów klasy biznesowej, które są regularnie wymieniane. Również firmowe sale konferencyjne zostały wyposażone w profesjonalny zestaw do prowadzenia wideokonferencji. Wprowadziliśmy również szereg mechanizmów i rozwiązań podnoszących bezpieczeństwo nasze i naszych klientów, a wszystko to, choć jest tylko zapleczem, powoduje, że praca u nas i z nami jest na najwyższym poziomie innowacji. To samo odczują nowe firmy, które wejdą do naszej grupy.

    Otrzymywał pan liczne wyróżnienia i nagro- dy na branżowych imprezach. To gwarantuje firmom konsolidowanym, że siła Grupy zarządzanej w tym stylu jest wielka?

    Mam nadzieję, że to także. Jestem prezesem zarządu Grupy Transportowej i działam w branży TSL od 1998 r. Byłbym nieskromny, gdybym powiedział, że to, gdzie dziś jesteśmy, to tylko moja zasługa. Pracujemy nad ciągłym rozwojem firmy wspólnie z Michałem Macherowskim i mamy też znakomity zespół fachowców. To nasze innowacyjne podejście oraz umiejętność nawiązywania owocnej współpracy z kontrahentami pozwoliły nam osiągnąć obecny status w branży. W ostatnich latach byliśmy wielokrotnie wyróżnieni na znaczących imprezach branżowych. Osobiście zostałem nominowany do tytułów takich jak Osobowość Roku czy Menedżer Roku Regionu Łódzkiego. To dla mnie zaszczyt być docenianym przez środowisko i widzę, że nasza ciężka praca przynosi efekty, ale podkreślę, że kluczowymi czynnikami naszego sukcesu było, po pierwsze, innowacyjne podejście, po drugie, wyjątkowa umiejętność współpracy. Działamy z pasją i zaangażowaniem, dążąc do stałego dosko- nalenia naszych usług. Wspólnie z naszym zespołem i kontrahentami tworzymy skuteczne rozwiązania, które przynoszą korzyści obu stronom. To podejście pozwoliło nam uplasować się wśród najlepszych firm transportowych w kraju i osiągnąć świetne rezultaty w branżowym Rankingu Firm TSL. Nasze podejście znajduje potwierdzenie między innymi w licznych referencjach i zrealizowanych projektach oraz posiada- nych certyfikatach i wyróżnieniach, między innymi: ISO 9001:2015, ISO 14001:2015, HACCP, Firma z zasadami, Trans.eu Certified Carrier, Trans.eu Certified Forwarder, Gepard Biznesu 2016, Gazele „Puls Biznesu” 2016, 2017, 2018, 2019, 2020, Diamenty Miesięcznika „Forbes” 2018, 2019, 2020, Menedżer Roku 2018.

    Ważne Informacje

    Pierwszy raport wpływu Dassault Systèmes

    Dassault Systèmes publikuje pierwszy raport wpływu, podkreślając rolę wirtualnych bliźniaków w działaniach na rzecz zrównoważonego rozwoju Firma Dassault Systèmes opublikowała pierwszy raport wpływu, przedstawiający...

    AURA, LEO i MARIE, wirtualni towarzysze Dassault Systèmes, już dostępni na 3DEXPERIENCE

    Dassault Systèmes rozszerza natywną dla AI platformę agentową 3DEXPERIENCE o nowe umiejętności wirtualnych towarzyszy, wspierając ludzi we wspólnym projektowaniu Dassault Systèmes ogłosił udostępnienie na...

    Dassault Systèmes przejmie ArisGlobal, tworząc zintegrowaną platformę analityki AI dla branży life sciences, która...

    Dassault Systèmes ogłosił podpisanie wiążącej umowy przejęcia ArisGlobal - wiodącego dostawcy platformy AI-native, wspierającej zarządzanie zgodnością z regulacjami przedsiębiorstw z branży life sciences. Zgodnie...

    Solidne wyniki finansowe Dassault Systèmes za drugi kwartał 2026

    Firma Dassault Systèmes ogłosiła szacunkowe wyniki finansowe wg IFRS za drugi kwartał 2026 roku i pierwszą połowę roku, zakończoną 30 czerwca 2026 roku. Całkowite...

    Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

    Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

    Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...