.
Strona główna Blog Strona 63

Poznajcie nowego Forda Tourneo Courier

Pięciomiejscowy Ford Tourneo Courier jest już dostępny w salonach sprzedaży w całej Europie. Model uzupełnia nową generację wielofunkcyjnych modeli Tourneo Forda. Auto występuje także jako siedmiomiejscowy model Tourneo Connect  i dziewięciomiejscowy Tourneo Custom. Wszystkie oferują wyjątkową przestronność, walory praktyczne i styl, idealne dla klientów prowadzących aktywny i pełen przygód tryb życia.

Zaprojektowany, aby się wyróżniać

Atrakcyjna seria Active z dwubarwnym lakierem, felgami aluminiowymi z frezowanymi panelami wykończeniowymi nadwozia nawiązuje do segmentu SUV-ów, podkreślając jego wszechstronny charakter.

Zaprojektowaliśmy E-Tourneo Couriera w taki sposób, aby każdy mógł czerpać jak najwięcej z życia – z rodziną, przyjaciółmi pakując rowery po podniesieniu tylnych foteli – a styl nadwozia wyraża ten «odnajdujący sens» charakter”  Stylistyka inspirowana segmentem SUV-ów charakteryzuje się mocną sylwetką nadwozia i przestronnym wnętrzem, co czyni z niego wytrzymałego i chętnego do pracy partnera dla naszych klientów prowadzących intensywny tryb życia” – powiedział Amko Leenarts, dyrektor biura stylistycznego Forda w Europie.

Cyfrowe wnętrze

  • System informacyjno-rozrywkowy SYNC 4 zapewnia łatwy dostęp do muzyki, podcastów, nawigacji i wielu ustawień pojazdu.  W Tourneo Courier wszystkimi tymi funkcjami można sterować za pomocą centralnego, ośmiocalowego ekranu dotykowego.
  • Cyfrowy zestaw wskaźników zastępuje tradycyjne analogowe zegary. Kierowcy mogą jednocześnie wyświetlać prędkość, znaki drogowe, alerty nawigacji i inne informacje o pojeździe, a także konfigurować boczne ekrany zgodnie z własnymi preferencjami.
  • Bezprzewodowa ładowarka smartfonów, gniazda USB i standardowy bezprzewodowy mirroring telefonu poprzez Android Auto i Apple CarPlay pozwalają pasażerom pozostać w kontakcie podczas jazdy.
  • Bardziej poręczne schowki na desce rozdzielczej i drzwiach mogą pomieścić prowiant, butelki z wodą, chusteczki, przewody USB i paragony, dzięki czemu łatwiej utrzymać wnętrze w należytym porządku.

Praktyczny układ wnętrza

Optymalizacja kształtu nadwozia oznacza, że wnętrze Tourneo Courier jest znacznie przestronniejsze i praktyczniejsze niż kabina poprzedniego modelu. Wzrosła przestrzeń zarówno dla pasażerów, jak i bagażu.

Dzięki ponad 44% większej przestrzeni bagażowej można podróżować bez martwienia się o rozmiary bagażu. Duża tylna klapa chroni przed deszczem, gdy rodzina pakuje bagażnik lub zakłada kalosze, a opcjonalny alarm z czujnikami objętościowymi zapewnia ochronę zarówno samego Tourneo Couriera, jak i jego zawartości.

  • Zabłocone buty? Jest na to sposób

Aby utrzymać bagażnik w porządku – lub pozostawić miejsce dla psów – właściciele mogą zabłocony ekwipunek lub luźne przedmioty schować w nowych schowkach wbudowanych w panele boczne. Po złożeniu tylnych siedzeń, Tourneo Courier oferuje dużą przestrzeń na większe przedmioty, a bagażnik ma maksymalną pojemność do 2162 litrów.

  • Przestronne miejsca dla pięciu osób

W drugim rzędzie foteli trójka pasażerów Tourneo Couriera znajdzie więcej miejsca nad głową i na ramiona,  niż w poprzedniej generacji modelu. Siedzenia są dzielone w proporcji 60/40, a ich składanie i pochylanie ułatwia przewożenie przedmiotów o długości do 1,4 metra.

  • Przemyślane wnętrze

Tourneo Courier Active został zaprojektowany z myślą o rekreacji w plenerze – co dotyczy również siedzeń. Są częściowo obszyte miękką tkaniną techniczną , która jest łatwa w czyszczeniu, nie jest podatna na wilgoć z mokrych ubrań i nie jest zimna w dotyku w chłodnych miesiącach.

  • Tylne drzwi stworzone z myślą o dzieciach

Szeroko otwierane przesuwne drzwi boczne ułatwiają szybkie zajęcie miejsca lub przypięcie małych dzieci do fotelików. Dzięki ich konstrukcji można również uniknąć uszkodzeń lub przypadkowych wgnieceń innych samochodów podczas wychodzenia w ciasnych miejscach parkingowych.

  • Trend – Tourneo Courier Trend to praktyczny, przystępny cenowo pojazd wielofunkcyjny o stylistyce SUV-a, oferujący przestronne wnętrze i funkcje komunikacji.
  • Titanium – W bogatszej serii Titanium właściciel otrzymuje dodatkowo felgi aluminiowe, chromowane detale wokół kratki chłodnicy i reflektorów oraz dodatkowe elementy wyposażenia wnętrza, zapewniające wyższy komfort.
  • Active – Rekreacyjną stylistykę popularnej serii Aktive podkreślono czarnymi okładzinami karoserii, przednimi i tylnymi płytami ochronnymi pod zderzakami, felgami aluminiowymi w wyróżniającym serię wzorze i detalami wykończenia kabiny.

Oszczędna, przyjemna jazda

Dynamika jazdy dająca poczucie pewności, silnik benzynowy Ford EcoBoost z turbodoładowaniem oraz nowa, automatyczna skrzynia biegów sprawiają, że Tourneo Courier jest łatwy i wygodny w prowadzeniu w mieście i na dłuższych trasach.

Każdy Ford Tourneo Courier jest standardowo wyposażony w szereg zaawansowanych systemów wspomagających kierowcę:

  • System zapobiegający kolizjom
  • System kontroli pasa ruchu
  • Tempomat
  • Inteligentny ogranicznik prędkości
  • System rozpoznawania znaków drogowych
  • System monitorowania koncentracji kierowcy
  • System ostrzegania przed jazdą pod prąd

W zależności od wersji wyposażenia, klienci mogą również korzystać ze standardowych lub opcjonalnych systemów:

  • System monitorowania martwego pola w lusterkach (BLIS) z funkcją wykrywania ruchu poprzecznego
  • Adaptacyjny tempomat (ACC) (z systemem Stop & Go i centrowaniem na pasie ruchu w modelach z automatyczną skrzynią biegów)
  • Asystent unikania kolizji na skrzyżowaniach 10
  • System automatycznego hamowania podczas cofania

Wszystkie modele Tourneo Courier są napędzane udoskonalonym 1,0-litrowym silnikiem benzynowym EcoBoost z turbodoładowaniem o mocy 125 KM – 25% więcej mocy niż w poprzednim modelu. W wyposażeniu standardowym oferowane są system Auto Start-Stop oraz aktywna żaluzja wlotu powietrza, obniżające zużycie paliwa.

Oprócz sześciobiegowej manualnej przekładni, klienci mogą teraz również wybrać nową siedmiobiegową, automatyczną skrzynię dwusprzęgłową. System dwusprzęgłowy umożliwia szybką, responsywną zmianę biegów bez utraty momentu obrotowego i poprawia wydajność przy niskich prędkościach.

 

Grupa Volkswagen powołała spółkę zajmującą się sztuczną inteligencją

W przyszłości kluczową rolę dla Grupy Volkswagen będą odgrywać produkty cyfrowe oparte na sztucznej inteligencji (AI). Nowe aplikacje informacyjno-rozrywkowe i nawigacyjne, system rozpoznawania mowy, rozszerzone funkcje pojazdu i integracja cyfrowych ekosystemów w samochodzie przyniosą klientom znaczne korzyści, co przełoży się na lepsze wrażenia z użytkowania produktu.

Właśnie dlatego Volkswagen utworzył wyspecjalizowaną spółkę AI Lab. Firma będzie działać jako globalne centrum kompetencji i inkubator. AI Lab będzie poszukiwać nowych pomysłów na produkty dla Grupy Volkswagen i koordynować je wewnętrznie w ramach Grupy. W razie potrzeby będzie również współpracować z firmami z sektora technologicznego w Europie, Chinach i Ameryce Północnej. Grupa Volkswagen zamierza uprościć współpracę z firmami technologicznymi w celu optymalnego wykorzystania potencjału innowacyjnego i szybkości działania sektora AI. Celem jest szybkie opracowanie cyfrowych prototypów i przekazanie ich markom Grupy do wdrożenia.

Dzięki sztucznej inteligencji chcemy zaoferować naszym klientom prawdziwą wartość dodaną. Dążymy do połączenia zewnętrznych ekosystemów cyfrowych z pojazdem, co wpłynie na poprawę wrażeń z użytkowania produktu” – powiedział Oliver Blume, prezes Grupy Volkswagen i Porsche. „Współpraca z firmami technologicznymi jest dla nas niezwykle ważna. W przyszłości zamierzamy ją uprościć pod względem organizacyjnym i kulturowym” – dodał Blume.

Volkswagen chce wprowadzenia produktów AI do pojazdów i ich otoczenia
Grupa Volkswagen jest zaangażowana w integrację nowych produktów cyfrowych ze sztuczną inteligencją w swoich pojazdach i oferowanie klientom wartości dodanej wykraczającej poza samochody. Volkswagen dostrzega znaczny potencjał w systemach rozpoznawania mowy i usługach, które łączą cyfrowe środowiska użytkowników z pojazdem. Równie ważne będą rozszerzone funkcje pojazdu. Mogą one obejmować zoptymalizowane pod kątem sztucznej inteligencji cykle ładowania pojazdów elektrycznych czy łączenie pojazdów z infrastrukturą, taką jak inteligentne domy klientów.

AI Lab – poszukiwanie pomysłów na produkty i szybka produkcja prototypów
AI Lab nie będzie produkować modeli produkcyjnych, ale będzie służyć jako inkubator dla Grupy Volkswagen. Firma będzie poszukiwać nowych pomysłów na produkty związane ze sztuczną inteligencją na całym świecie. AI Lab wraz z partnerami będzie rozwijać obiecujące koncepcje w celu wyprodukowania prototypów. AI Lab będzie dysponować zespołem ekspertów w dziedzinie sztucznej inteligencji i będzie ściśle współpracować ze wszystkimi markami. Wysocy rangą przedstawiciele grup marek stworzą radę nadzorczą spółki.
Organizacja spółki AI Lab oraz bezpośrednie zaangażowanie grup marek w radzie nadzorczej umożliwi szybką komunikację między partnerami w dynamicznym sektorze sztucznej inteligencji, przyspieszy procesy i uprości współpracę między przemysłem motoryzacyjnym a firmami technologicznymi.

„Dzięki AI Lab połączymy wiedzę technologiczną, elastyczność i szybkość we współpracy z partnerami zewnętrznymi. Będzie to miało kluczowe znaczenie w bardzo dynamicznym sektorze sztucznej inteligencji” – powiedział Michael Steiner, szef działu badań i rozwoju Grupy Volkswagen oraz członek zarządu ds. badań i rozwoju Porsche. „Wraz z partnerami będziemy pracować nad obiecującymi pomysłami, niezależnie od istniejących ustaleń i innych powiązań w produkcji seryjnej” – dodał Steiner.

Trwają już wstępne rozmowy z międzynarodowymi firmami technologicznymi na temat pierwszych produktów.

Zespołem AI Lab zarządzają wysokiej klasy specjaliści
W skład zarządu AI Lab wejdą Carsten Helbing jako prezes oraz Carmen Schmidt jako CLO i CBO. Za sprawy techniczne będą odpowiedzialni uznani eksperci w dziedzinie sztucznej inteligencji. W skład rady nadzorczej wejdą członkowie zarządów marek Volkswagen, Audi i Porsche.

Nissan z ofertą wyprzedażową

Z początkiem roku Astara – oficjalny importer Nissana – obniżył ceny flagowego, w pełni elektrycznego crossovera Nissana ARIYA. Klienci mogą teraz skorzystać z atrakcyjnych ofert wyprzedażowych, oszczędzając nawet do 44 000 zł. Ceny modelu rozpoczynają się od 199 900 zł dla wersji Engage 63 kWh oraz 214 900 zł dla Engage z akumulatorem 87 kWh. Z kolei ARIYA z napędem na cztery koła e-4ORCE jest teraz dostępna w cenie od 229 900 zł.

Specjalne oferty dotyczą wszystkich wersji modelu ARIYA, od podstawowej Engage 63 kWh 214 KM z napędem na przednią oś po wzbudzającą największe emocje odmianę Evolve+ 87 kWh o mocy 396 KM i z innowacyjnym napędem na obie osie e-4ORCE. Nowe, bardziej konkurencyjne ceny mają na celu uczynienie elektrycznej mobilności jeszcze bardziej dostępną dla klientów.

Bogate wyposażenie już w podstawowej wersji

Już bazowa wersja modelu – Engage 63 kWh o zasięgu do 404 km w cyklu mieszanym WLTP – wyróżnia się bogatym wyposażeniem, obejmującym między innymi dwustrefową automatyczną klimatyzację, dwa zintegrowane ekrany 12,3”, inteligentny tempomat, czujniki parkowania z przodu i z tyłu, system bezkluczykowego dostępu czy w pełni LED-owe przednie reflektory. Ponadto specjalna oferta w cenie uwzględnia także Pakiet Design + Komfort czyli przyciemniane tylne szyby, przednie lampy przeciwmgłowe LED, podgrzewane fotele przednie oraz kierownica, elektrycznie regulowane podparcie lędźwiowe fotela kierowcy, elektrycznie regulowane fotel kierowcy i pasażera oraz tapicerka materiałowa, częściowo pokryta ekologiczną skórą. Na koniec, co niemniej ważne – w standardowym pakiecie wyposażenia wersji Engage znalazła się także ładowarka pokładowa o mocy 22kW, pozwalająca szybko uzupełnić energię w akumulatorze. Ten niezwykle bogaty pakiet – dodatkowo z lakierem metalizowanym – dostępny jest w cenie już od 199 900 zł! Za niewielką dopłatą (3000 zł) można wybrać egzemplarz z dwukolorowym nadwoziem, z dachem i lusterkami pomalowanymi na czarno.

ARIYA z innowacyjnym napędem na cztery koła e-4ORCE

Szczególną kategorią w gamie modelu są wersje z opracowanym przez Nissana innowacyjnym napędem na obie osie e-4ORCE. Układ ten opiera się na dwóch silnikach elektrycznych, z których jeden jest zamontowany przy przedniej, a drugi przy tylnej osi pojazdu. e-4ORCE zwiększa pewność za kierownicą oraz gwarantuje lepszą kontrolę nad pojazdem i doskonałe właściwości jezdne w każdych warunkach pogodowych, co klienci docenią szczególnie zimą.

W ramach oferty promocyjnej ceny crossovera ARIYA e-4ORCE rozpoczynają się obecnie od 229 900 zł – tyle kosztuje wersja Advance 87 kWh, oferująca 306 KM mocy, przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 5,7 sekundy oraz do 515 km zasięgu w cyklu mieszanym WLTP. Korzyść dla klienta względem standardowej ceny katalogowej wynosi w tym przypadku aż 44 tys. zł!

Atrakcyjne oferty finansowania

Dopełnieniem wyjątkowej oferty cenowej są także atrakcyjne możliwości finansowania. W zależności od potrzeb, klienci mogą wybrać zakup w ramach kredytu 3×33%1 lub leasing od 101,5%1. ARIYA jest także dostępna w wynajmie Nissan Abonament2 dla klientów biznesowych – z ratami obejmującymi serwis i finansowanie – już od 1631 zł netto miesięcznie, bez wpłaty własnej, dla wersji Engage 63 kWh z lakierem metalizowanym, pakietem Design + Komfort oraz z pokładową ładowarką trójfazową AC 22 kW.

ARIYA w programie „Mój Elektryk”

Dzięki nowym ofertom specjalnym niemalże cała gama wersji pozwala ubiegać się o dopłatę w ramach programu „Mój Elektryk”, zgodnie z warunkami i zasadami opisanymi w programie. Szczegóły zasad uzyskania dopłat do zakupu lub leasingu dostępne są na oficjalnej stronie https://www.gov.pl/web/elektromobilnosc/aktualne-ogloszenia-o-naborach lub na portalu kampanii edukacyjnej Elektromobilni.pl: https://elektromobilni.pl/strefa_wiedzy/program-moj-elektryk/.

Flagowy elektryczny crossover Nissana objęty jest rozszerzoną gwarancją3 do 5 lat lub 100 000 km przebiegu oraz do 8 lat lub 160 000 km na pojemność akumulatora. Promocyjne ceny Nissana ARIYA obowiązują do wyczerpania zapasów.

Nowa Skoda Kodiaq już w sprzedaży

Dynamiczny wygląd, innowacyjne funkcje, nowoczesna koncepcja wnętrza i jeszcze więcej przestrzeni – oto Nowa Skoda Kodiaq. Aktualnie model dostępny jest z silnikiem diesla, a w późniejszym terminie do oferty dołączą m.in. napędy benzynowe i hybrydowe. Cennik Nowej Skody Kodiaq startuje kwotą 189 850 zł.

SUV na miarę współczesnych odkrywców

Z zewnątrz jako pierwsze wzrok przyciągają nowe, opcjonalne reflektory TOP LED Matrix i sześciokątny grill z poziomą listwą świetlną. Dzięki zwiększeniu długości o ponad sześć centymetrów, Skoda Kodiaq oferuje jeszcze więcej przestrzeni dla maksymalnie siedmiu pasażerów lub dużej ilości bagażu. Model zyskał także nowe, zgodne ze zaktualizowanym CI marki, napisy na tylnej klapie. Aby poprawić wrażenia z jazdy, do modelu wprowadzono dynamiczne zawieszenie adaptacyjne DCC Plus. Ulepszenie przekłada się na lepszą dynamikę i wyższy komfort, przy jednoczesnym zachowaniu takiego samego prześwitu jak w wersji standardowej. Ponadto eksperci Skody poprawili aerodynamikę modelu, osiągając wartość współczynnika Cx na niezwykle niskim poziomie – 0,282.

Przeprojektowane i nowoczesne wnętrze

Nowa Skoda Kodiaq oferuje ulepszony zestaw elementów sterujących oraz dźwignię zmiany biegów montowaną na kolumnie kierownicy. Centralny ekran systemu Infotainment ma teraz przekątną 13 cali. Pod nim znajdują się pokrętła Smart Dials, które zapewniają szybki dostęp do wielu funkcji pojazdu. Po raz pierwszy w modelu opcjonalnie dostępny jest wyświetlacz head-up, uzupełniający 10-calowy cyfrowy zestaw wskaźników. Debiutuje także Phone Box z funkcją chłodzenia. Ponadto nowy SUV jest zawsze online, oferując liczne mobilne usługi i aplikacje systemu Infotainment. O jakość dźwięku dba osiem standardowych głośników, a opcjonalną alternatywą jest czternaście głośników systemu audio Canton.

Napęd 4×4 w standardzie

Jako pierwsza do oferty modelowej wprowadzona została jednostka napędowa 2.0 TDI (193 KM) z napędem na cztery koła w standardzie oraz 2.0 TDI (150 KM). W późniejszym terminie auto będzie dostępne także z innymi silnikami. W drugiej generacji SUV-a zadebiutuje napęd w wersji hybrydowej typu plug-in oraz 1.5 TSI mild hybrid (150 KM), a oprócz tego możemy spodziewać się jeszcze 2.0 TSI (204 KM) z napędem 4×4. Wszystkie jednostki napędowe będą dostępne z automatyczną skrzynią biegów DSG.

źródło: Skoda

Kultowa Mazda MX-5 powraca w 2024 jeszcze lepsza

Dealerzy Mazdy w Polsce rozpoczynają przyjmowanie zamówień na Mazdę MX-5 po zmianach modelowych na 2024 r. Produkcja samochodów na polski rynek rusza w fabryce w Hiroszimie jeszcze w lutym, a dostawy pierwszych egzemplarzy kultowego roadstera spodziewane są na początku maja.

Cennik kwotą 140 900 zł otwiera wprowadzona ponownie do polskiej oferty benzynowa wersja 1,5 Skyactiv-G o mocy 132 KM, która będzie oferowana równolegle ze znanym silnikiem 2,0 Skyactiv-G dysponującym mocą 184 KM. Klienci mogą wybierać spośród czterech wariantów wyposażenia – Prime-Line, Exclusive-Line, Kazari oraz Homura. Dopłata do odmiany RF (Retractable Fastback) ze sztywnym, składanym dachem w porównaniu do wersji Soft Top wynosi 10 000 zł. W ofercie jest także Mazda MX-5 z sześciostopniową, automatyczną skrzynią biegów dostępna wyłącznie z nadwoziem RF.

Zmiany na rok 2024

Z przodu Mazda MX-5 po zmianach modelowych na 2024 r. zyskała zaawansowane reflektory LED, które płynnie łączą się ze światłami do jazdy dziennej, poprawiając widoczność. Tylne światła także zostały subtelnie przeprojektowane. Dostępny jest nowy kolor nadwozia Aero Grey łączący dziedzictwo i nowoczesną estetykę. Miękki dach roadstera Mazdy jest teraz dostępny także w kolorze beżowym.

Siedzenia w kabinie obite są nowym materiałem, który zapobiega ślizganiu się podczas dynamicznej jazdy. Pozostałe udoskonalenia wnętrza obejmują bezramkowe lusterko wsteczne, zwiększony rozmiar i funkcjonalność 8,8-calowego wyświetlacza multimedialnego Mazda Connect nowej generacji z ekranem dotykowym dla Apple CarPlay i Android Auto, zaktualizowaną tablicę przyrządów kierowcy i dwa porty USB-C.

Przyjemność z prowadzenia

Mazda MX-5 2024 w dalszym ciągu zapewnia czystą przyjemność prowadzenia z otwartym dachem, zachowując jednocześnie swoje podstawowe wartości budowane przez 35 lat – jest doskonale wyważona, zwinna i lekka, co zapewnia ekscytujące wrażenia z jazdy. Nowy tryb jazdy układu Dynamic Stability Control (DSC)-Track w wersji Exclusive-Line i wyższych daje kierowcy większą swobodę stosując kontrolę nadsterowności tylko w przypadku niebezpiecznego poślizgu, którego kierowca nie jest w stanie skorygować. Zaprojektowany z myślą o wielu kierowcach, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z jazdą po torach, system z wyczuciem pozostawia kierowcy kontrolę, reagując dopiero, gdy jest to konieczne.

Tryb DSC-Track jest doskonale uzupełniony przez nowy, asymetryczny mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu (Asymmetric LSD) Mazdy. Stabilizuje on zachowanie pojazdu podczas wchodzenia i pokonywania zakrętów poprzez zróżnicowanie siły ograniczającej poślizg w mechanizmie różnicowym w zależności od przyspieszania i opóźniania pojazdu, gdy zmienia się obciążenie dynamiczne tylnych kół. Mechanizm LSD z pierścieniami stożkowymi jest teraz wyposażony w mechanizm krzywkowy, który jest lekki, kompaktowy i bardzo wytrzymały. Kąt krzywki jest ustawiony inaczej dla strony opóźniania i przyspieszania, osiągając optymalny limit siły poślizgu podczas obu powyższych procesów. W szczególności zwiększenie siły ograniczającej poślizg podczas opóźniania poprawia stabilność podczas hamowania w zakręcie, gdzie zmniejszone dociążenie tylnych kół prowadzi do niestabilności pojazdu. Nowy asymetryczny mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu współpracuje wyłącznie z silnikiem 2,0 Skyactiv-G o mocy 184 KM z manualną skrzynią biegów.

Asystenci w standardzie

Mazda dodała także dodatkowe funkcje bezpieczeństwa dla kierowców, które są przydatne podczas swobodnych przejażdżek. Już podstawowa wersja Prime-Line jest wyposażona w asystenta pasa ruchu, który pomaga utrzymać samochód pomiędzy wyznaczonymi liniami, inteligentną kontrolę prędkości, inteligentnego asystenta hamowania oraz zaktualizowany system rozpoznawania znaków drogowych, który jest teraz połączony z fabryczną nawigacją. Zwiększona stabilność, zaawansowane funkcje bezpieczeństwa i precyzyjna reakcja podczas pokonywania zakrętów oraz przyspieszania łączą się w Mazdzie MX-5 2024, uosabiając filozofię Mazdy Jinba- Ittai – kierowca i samochód pozostają w doskonałej harmonii.

Od pojawienia się w sprzedaży w 1989 r. Mazda MX-5 została wyprodukowana w ponad 1,1 mln egzemplarzy, co czyni ją najpopularniejszym roadsterem na świecie. Model na przestrzeni 35 lat obsypany został licznymi nagrodami, obecna, czwarta generacja (ND) ma na koncie m.in. tytuły World Car Design of the Year i World Car of the Year.

Beata Drzazga w Polskiej Radzie Przedsiębiorców

Polska Rada Przedsiębiorców (PRP) to grupa liderów, która ma reprezentować polskich  przedsiębiorców i współpracować z rządem i partnerami społecznymi. PRP powstała, aby być aktywnym uczestnikiem w budowaniu silnej, innowacyjnej i zrównoważonej przyszłości Polski. Stworzyli ją topowi przedsiębiorcy, z ogromną wiedzą i doświadczeniem, którzy odnieśli sukces na rynku.

W skład rady wchodzą liderzy największych prywatnych firm w Polsce, w tym Beata Drzazga – założyciel  BetaMed SA, największej firmy medycznej w kraju pod względem usług świadczących opiekę długoterminową. Przewodniczącym PRP został Rafał Brzoska.

PRP opublikowała manifest założycielski, w którym wyznaczyła 10 zasad i głównych celów swojej działalności, takich jak: transparentny dialog społeczny z rządem i społeczeństwem, przewidywalność i klarowność prawa, sprawny i uczciwy system podatkowy, wsparcie dla polskich firm za granicą, współpraca kapitałowa rządu i biznesu, polska siła ekonomiczna w Europie, programy smart immigration, współpraca nauka-biznes, wyrównywanie szans dla polskich firm, oraz zielona energia i elektromobilność.

Celem takiej współpracy jest wypracowanie najlepszych dla przedsiębiorczości regulacji prawnych, likwidowanie bubli prawnych, znoszenia barier. Zamierzam  w ramach PRP zaangażować się również w działalność charytatywną i filantropijną – deklaruje Beata Drzazga.

Grupa doradcza chce być partnerem dla rządu i społeczeństwa, a także źródłem inspiracji i wsparcia dla polskich przedsiębiorców.

Beata Drzazga – utalentowany przedsiębiorca, doradca biznesowy i mentor życiowy, udowodniła niejednokrotnie siłę kobiecego sukcesu. Jest laureatką ponad 260 prestiżowych nagród i wyróżnień, które doceniają zarówno jej osiągnięcia biznesowe, jak i filantropijne. Jako założyciel BetaMed SA, największej firmy w Polsce specjalizującej się w długoterminowej opiece nad pacjentami, zyskała międzynarodowe uznanie. Jest założycielem kilku innych firm w Polsce i na świecie. Jej sukces przyciąga zaproszenia do udziału w prelekcjach na konferencjach ekonomicznych i medycznych na całym świecie.

Zniekształcenia poznawcze

Jako managerowie i przedsiębiorcy zapewne wiele inwestujemy w szkolenia i treningi, aby poprawić nasze zdolności komunikacyjne wobec zespołu, klientów czy przełożonych. Jednak niewielu z nas ma świadomość, że fundamentem komunikacji jest najpierw opanowanie swojego monologu wewnętrznego i umiejętność komunikacji ze sobą

 

Dlatego w tekście zadaję pytanie: Jak często się potykasz? Nie, nie mam tu na myśli teatralnych piruetów na oblodzonym chodniku czy niezauważonych krawężników przez utkwiony wzrok w ekranie smartfona. Myślę, że bardzo często „potykasz się poznawczo”. Te potknięcia to nic innego, jak negatywne myśli zalewające nasz umysł, którym ulegamy w monologu wewnętrznym i które kreują w nas zły nastrój, niechęć do siebie i poczucie braku własnej wartości. Mój dobór słów nie jest tu przypadkowy, świadomie użyłam słowa „potknięcie”, a nie „błąd poznawczy”, aby uwypuklić ich nieintencjonalny, nieprzemyślany i podświadomy charakter, a dodatkowo nie energetyzować go poczuciem winy, jakie idzie w parze ze słowem „błąd”. Według Davida D. Burnsa, amerykańskiego profesora nadzwyczajnego psychiatrii i nauk behawioralnych, wieloletniego badacza nad chemią mózgu, to nasze negatywne schematy myślowe powodują w nas emocjonalny zamęt, to myśli są kreatorem naszych uczuć. W swojej książce*, która w latach 80. zrewolucjonizowała rynek terapii poznawczej i była fundamentem narodzenia się nurtu biblioterapii w psychoterapii, Burns wymienił 10 najczęstszych schematów myślowych, które rozwijają i utrwalają w nas zły nastrój i niechęć do siebie. Zdaniem Burnsa to właśnie nauczenie się rozpoznawania, następnie spisywanie krytycznych myśli pojawiających się w naszym monologu wewnętrznym, a w konsekwencji dyskutowanie z nimi i samoobrona w postaci racjonalnej odpowiedzi to przepis na wygranie ze swoim wewnętrznym krytykiem, złymi nastrojami, najlepsza ochrona poczucia własnej wartości, a w najdalszej perspektywie też obrona przed depresją.

Zalecana prosta technika trzech kolumn polegająca na zapisie naszych automatycznych myśli samokrytyki, które pojawiają się podczas tak zwanego wstrząsu emocjonalnego, następnie zaklasyfikowanie ich według jednego z dziesięciu zniekształceń poznawczych, a na końcu racjonalna odpowiedź na nasze nieracjonalne, wewnętrzne zarzuty to najlepsza droga do obrony poczucia wartości nie tylko managera, pracownika czy właściciela firmy. Demotywujący czy oskarżycielski wewnętrzny krytyk to domena wielu z nas, niezależnie od obranych stanowisk, więc warto stosować techniki obronne i uczyć się tej praktyki. Każdy z nas na co dzień mierzy się z wieloma wyzwaniami, które bardzo często w przypływie naszych potknięć poznawczych wywołują paraliżujący strach, gniew, demotywację, rezygnację, a samopomoc według Burnsa to najłatwiejszy sposób, jak sobie z nimi poradzić w ramach pierwszej pomocy. Warto też wiedzieć, że do etapu racjonalnej odpowiedzi możemy zaangażować także osoby trzecie, które mogą pomóc nam w znalezieniu logicznych przykładów demaskujących nasze autodestrukcyjne myśli. Częsta praktyka tego 10-minutowego ćwiczenia doprowadzi nas do szybszego i automatycznego wyłapywania potknięć poznawczych w celu ich wyeliminowania.

Wyjaśnijmy zatem, czym są zniekształcenia poznawcze wymieniane przez Burnsa:

  1. Myślenie wszystko albo nic
  2. Nadmierne uogólnianie
  3. Czarnowidztwo
  4. Tendencyjny wybór faktów
  5. Nieuzasadnione wnioski
  6. Przesadzanie/bagatelizowanie
  7. Rozumowanie emocjonalne
  8. Stwierdzenie typu powinno się/muszę/trzeba
  9. Etykietowanie
  10. Nastawienie ksobne

 

Myślenie wszystko albo nic, inaczej nazywane dychotomią myślenia, to widzenie i ocenianie siebie w barwach bieli lub czerni. To ocenianie się w perspektywie zero-jedynkowej, wygranego i przegranego, kiedy po znalezieniu błędu mówimy do siebie „to była totalna porażka”, „nic mi nie wychodzi”. „Myślenie wszystko albo nic” to bardzo często fundament perfekcjonizmu. To schemat myślenia, w którym jakiekolwiek pomyłki są dowodem naszej przegranej, czynią nas gorszym i bezwartościowym.

Nadmierne uogólnianie

To myśli, w których uważasz, że coś, co przytrafiło ci się raz, będzie przytrafiać ci się zawsze. Swoje jednorazowe porażki utożsamiasz ze skazaniem na porażkę. Jednorazowy zawód miłosny, jednorazowa zła decyzja jest dla Ciebie dowodem na powtarzające się nieszczęścia i na brak możliwości polepszenia swojej sytuacji. W swoich myślach skazujesz się na fatum, którego nie możesz uniknąć, i słyszysz wewnętrzny głos: „Będę zawsze nieszczęśliwy”.

Czarnowidztwo

(inaczej selektywna abstrakcja) To z kolei filtrowanie każdego zdarzenia i wyłapywanie tylko negatywnych szczegółów, to skupianie się na negatywnych aspektach sytuacji, energetyzowanie ich i niedopuszczanie pozytywnych stron. To nawyk widzenia szklanki zawsze do połowy pustej.

Tendencyjny wybór faktów

zwany potocznie odwrotną alchemią, gdyż tak jak niegdyś średniowieczni alchemicy chcieli znaleźć metodę zamiany metali nieszlachetnych w złoto, tak dziś osoby potykające się o tendencyjny wybór faktów potrafią każde złoto przemienić w zardzewiały złom. To jedna z najbardziej destrukcyjnych form zniekształceń poznawczych, w których nadajesz negatywny kontekst pozytywnym sytuacjom, np. gdy otrzymujesz komplement, Twój wewnętrzny głos podpowiada Ci: „Ten ktoś po prostu chce być miły i wcale tak nie uważa”.

Nieuzasadnione wnioski

zazwyczaj przejawiają się w tak zwanym błędzie jasnowidza i czytaniu w myślach. Mówimy o nich, kiedy na przykład występujesz publicznie i widzisz, że osoba w pierwszym rzędzie ma problem ze skupieniem i interpretujesz jej zachowanie na swoją niekorzyść, jako dowód swoich słabych umiejętności przemawiania czy znudzenia prezentacją. Nie dopuszczasz do głosu scenariuszu, w którym ów dystraktorem może być trudna rozmowa tej osoby tuż przed Twoim wystąpieniem bądź podejrzany w trakcie słuchania e-mail ze złymi informacjami.

Przesadzanie i bagatelizowanie

to tak zwany trik optyczny, kiedy swoje pozytywne strony i osiągnięcia umniejszasz, a błędy wyolbrzymiasz. Kiedy najmniejsze rzeczy urastają do miana wielkich spraw, a swoje sukcesy w Twoich oczach są mało ważne i nieistotne. Wyolbrzymiasz swoje niedoskonałości, tak by wskazywały na twój brak wartości.

Rozumowanie emocjonalne to utożsamianie swoich emocji z dowodem prawdy, w którym myśl „czuję się beznadziejny” równa się z faktem „jestem beznadziejny”. Bardzo często prowadzą one do prokrastynacji, gdyż jeśli czujesz, że coś się nie uda, to jesteś przekonany, że będzie tak w rzeczywistości, więc odwlekasz lub rezygnujesz z podjęcia się wyzwania. „Stwierdzenia typu powinienem/powinno się/muszę/trzeba” (zwane musturbacją od ang. must – musieć) to tak zwane imperatywne podejście do życia, kiedy sam nakładasz na siebie i innych powinność i w sytuacji ich niesprostania odczuwasz wobec siebie lub innych złość, niechęć. Oczekiwanie konkretnych zachowań prowadzi do poczucia winy lub gniewu, gdyż jesteś przekonany, że zawodzisz czyjeś oczekiwania bądź inni zawodzą twoje.

Etykietowanie

Ta cięższa odmiana „nadmiernego uogólniania” to utożsamianie się i opisywanie siebie w kontekście rzeczy i zachowań, zgodnie z filozofią, że miarą człowieka są błędy, jakie popełnia. Jestem beznadziejny – jeżeli coś zepsułem, popełniłam błąd, więc „jestem porażką”. Te zdania zasłyszane w myślach zaczynają się od „jestem” i stawiają znaku równości pomiędzy „ja” a tym, co „ja robię”.

Nastawienie ksobne

Ostatnie sklasyfikowane zniekształcenie to „nastawienie ksobne”, które jest matką poczucia winy. Polega ono na braniu odpowiedzialności za zachowania innych ludzi. Jeżeli twój pracownik nie wykonuje jakiegoś zadania bądź źle je wykonał, w twoich myślach zawsze słyszysz zdanie, że to ty jesteś złym managerem. To mylenie wpływu z kontrolą i utożsamianie każdej niedoskonałości ze swoją odpowiedzialnością, to poczucie winy w sytuacjach niezależnych od nas.

Razem z Burnsem i innymi psychologami w nurcie poznawczym chcę zwrócić Twoją uwagę na to, jak duży wpływ mamy na swoją rzeczywistość i na nasze samopoczucie. Możemy reagować na nasze myśli i kształtować je. Nasza rzeczywistość bardzo często jest wypaczona, tak jak wypaczone są nasze myśli, i warto zrozumieć, jak istotnym elementem w zarządzaniu jest opanowanie relacji ze swoim monologiem wewnętrznym. Komunikacja zaczyna się najpierw od komunikacji intrapersonalnej, komunikacji samego ze sobą oraz uzyskania świadomości swoich schematów, które mogą być przeszkodą w komunikacji z innymi. Dlatego, aby móc wejść w interakcje z drugim człowiekiem, być dobrym managerem i liderem, zacznijmy najpierw od umiejętności słuchania i dialogu ze sobą, niewpadania w pułapkę rozumowania emocjonalnego i zrozumienia, że to nie uczucia determinują naszą wartość. Nie musimy zasłużyć na poczucie własnej wartości, lecz jedynie oczyścić je ze swoich schematów i świadomie wybrać, za jakim głosem w swojej głowie podążymy.

Natalia Siniłło

Andragog i trenerka kompetencji miękkich, specjalizująca się w komunikacji interpersonalnej oraz intrapersonalnej, empatii, radzeniu sobie ze stresem, inteligencji emocjonalnej oraz budowaniu trwałych relacji. Rozwija swój autorski projekt „Cup of me”, uświadamiający rolę monologu wewnętrznego w procesie zarządzania zarówno samym sobą, jak i zespołami. Charyzmatyczna managerka klubu Trend House, z ponad 10-letnim doświadczeniem m.in. w branży eventowej, szkoleniowej, HORECA, która pomaga wychodzić przedsiębiorcom ze swoich branżowych baniek, budując społeczność i zarządzając jedynym w Polsce klubem dla innowatorów.

 

 

Korzyści z właściwej segregacji

Sławomir Kowalski, prezes Organizacji Odzysku Opakowań Rebis SA, mówi o korzyściach, jakie przynosi właściwa segregacja. Podkreśla, że walcząc o zrównoważony świat, powinniśmy wyjść poza, skądinąd słuszne, deklaracje dotyczące zmian klimatycznych

Segregacja śmieci to potrzeba akceptowana przez większość społeczeństwa. Jak jednak tłumaczyć to, że posegregowane przez mieszkańców odpady są potem mieszane przez firmy, które je odbierają?

System ten wymaga fundamentalnej zmiany. Warszawska Organizacja Odzysku Opakowań Rebis SA chce uzmysłowić Polakom, że zużyte opakowania, które trafiają na śmietnik, to dla wielu firm cenny surowiec, a nie bezwartościowe śmieci. Proponujemy, by sięgnąć do wzoru sprzed transformacji ustrojowej, gdy w każdej miejscowości funkcjonowały liczne, łatwo dostępne punkty skupu, do których przynoszono puste butelki, papier i inne surowce. Dla dzieci i młodzieży był to sposób, by zarobić kilka złotych kieszonkowego. W związku z tym do pojemników na śmieci lub niesławnej pamięci blokowych zsypów trafiały wyłącznie odpady nienadające się do utylizacji. Zużyte opakowania starannie segregowano, gromadzono i odnoszono do punktów skupu.

Co ciekawe, podobny system funkcjonuje dziś w Kalifornii, u światowego lidera zrównoważonego stylu życia.

Mówiąc o ekologii, powinniśmy wyjść poza, skądinąd słuszne, deklaracje dotyczące zmian klimatycznych. Chodzi o to, by w rzeczywisty sposób zaangażować społeczeństwo, a zwłaszcza młodych ludzi, w proces przemiany, zaczynając od podstaw, czyli odzyskiwania surowców, które nie powinny trafiać na wysypiska. Najłatwiej zrobić to, pokazując, że mają one określoną wartość. A więc także realną cenę. I tu pojawia się bardzo ważne wyzwanie dla gmin, bo to właśnie one powinny zorganizować sprawny system skupu, a nie tylko – jak dotąd – odbioru surowców wtórnych.

Czy trudno znaleźć odbiorców surowców wtórnych?

Nie ma z tym problemu, korzysta z nich coraz więcej producentów. Wszędzie tam, gdzie domową segregację wspiera właściwie zorganizowany odbiór, firmy, które się tym zajmują, zarabiają poważne kwoty. Chętnie płaciłyby więc indywidualnym dostawcom – bezpośrednio lub przez punkty skupu – za wyselekcjonowane zużyte opakowania. A to rozwiązałoby problem wielu osiedli, gdzie wcześniej posegregowane odpady zgniatane są razem w zbiornikach śmieciarek. Potrzebne jest rozwiązanie systemowe, które w realny sposób zachęci Polaków, a zwłaszcza najmłodsze pokolenie, do segregacji i umożliwi im odsprzedaż zużytych opakowań.

Kolejna ważna kwestia to odpowiedzialność producentów za opakowania, jakie wypuszczają na rynek.

W tej dziedzinie system działa prawidłowo. Od 20 lat firmy wprowadzające towary w opakowaniach na rynek opakowania mają obowiązek, by zadbać o to, co stanie się z nimi później. Rozwiązanie to zostało przyjęte ze Stanów Zjednoczonych. Cel stanowi przetwarzanie, a nie utylizacja, która przecież w taki lub inny sposób szkodzi środowisku. Zajmują się tym organizacje odzysku opakowań, działające zgodnie z założeniami ustawy o obowiązkach przedsiębiorców w zakresie gospodarowania niektórymi odpadami oraz o opłacie produktowej, która weszła w życie w 2002 r. Głównym celem ich działalności jest zapewnienie odzysku i recyklingu odpadów opakowaniowych. Przejmują na siebie obowiązki, jakie ciążą na przedsiębiorcach, producentach i importerach wprowadzających na rynek produkty w różnego rodzaju opakowaniach wykonanych z papieru i tektury, tworzyw sztucznych, aluminium i ze stali, szkła oraz z drewna. Specyficzną kategorię stanowią odpady wielomateriałowe, które składają się z kilku niemożliwych do oddzielenia elementów, np. papieru i plastiku.

Jak wygląda to w praktyce?

Każdy producent lub importer bierze na siebie odpowiedzialność za przyszłą zbiórkę, segregację i proces odzysku i recyklingu odpadów opakowaniowych, które stosuje. Dotyczy to oczywiście masy i typu, a nie konkretnych, jednostkowych pudełek, toreb itp. Jeżeli porozumie się ze specjalistycznymi zakładami odzysku (tzw. recyklerami) i zapłaci im za przyszłą zbiórkę, segregację, proces odzysku i recyklingu odpadów opakowaniowych odpowiedniej ilości określonego rodzaju odpadu, nie będzie musiał uiścić tak zwanej opłaty produktowej, czyli kary lub zadośćuczynienia za wprowadzanie do obiegu opakowań. Organizacja takiego przedsięwzięcia nie jest jednak łatwa; zazwyczaj wymaga zatrudnienia przynajmniej jednego pracownika, który w dodatku musi być specjalistą w tej dziedzinie i wiedzieć, jak interpretować często aktualizowane przepisy. Chcąc uniknąć tego rodzaju problemów, większość producentów podejmuje współpracę z organizacjami odzysku opakowań. Zanim dojdzie do podpisania umowy, organizacja musi zebrać informacje na temat typu i ilości tzw. masy opakowaniowej, żeby ustalić, czy nadaje się ona do recyklingu i czy będzie mogła przejąć na siebie obowiązki producenta lub importera. Generalnie organizacje odzysku opakowań współpracują z licznymi zakładami odzysku i operują dużym wolumenem produktowym, mogą więc uzyskać nieporównywalnie lepsze warunki finansowe niż indywidualni zleceniodawcy. Co więcej – mają dostęp do ogólnokrajowej sieci gospodarki odpadami, więc na rzecz naszego klienta np. z Wrocławia może działać recykler z Kielc. Zgodnie z założeniami ustawodawcy chodzi więc o zapewnienie odzysku i recyklingu określonej masy odpadów, a nie miejsce, w którym się to dzieje.

W praktyce jest to skomplikowany proces.

Organizacja bierze na siebie odpowiedzialność za odzysk i recykling określonej tzw. masy opakowaniowej. Żeby tak się stało, musi poprzez swoich wyspecjalizowanych kontrahentów, to jest zbierających oraz recyklerów, najpierw zebrać wymaganą masę danego rodzaju opakowań, posegregować je i przetworzyć. Co ciekawe – część odpadów trafia na eksport, choć za granicą polskie organizacje mogą współpracować wyłącznie z zakładami recyklingu posiadającymi uprawnienia honorowane w naszym kraju. Choć zdarza się to rzadko, jeśli organizacja nie znajdzie odpowiedniego ekwiwalentu określonych odpadów, przejmuje na siebie zobowiązania przedsiębiorców, producentów lub importerów, wnosząc za nich opłatę produktową. A opłaty produktowe są generalnie dość wysokie i uzależnione od typu opakowań. W przypadku np. opakowań z tworzyw sztucznych stawka opłaty produktowej wynosi 2,7 zł za kg. W związku z tym dużym firmom, które muszą się liczyć z opłatą produktową na poziomie kilku, a nawet kilkudziesięciu milionów złotych, umowa z organizacją odzysku opakowań pozwala zapomnieć o zagrożeniach i karach.

Co dzieje się z opakowaniami, które nie nadają się do powtórnego przerobu?

Część z nich trafia do spalarni śmieci, znaczne ilości wykorzystują cementownie – jako wsad do pieców. Pomimo licznych apeli ekologów nadal poważny problem stanowią torby foliowe. Ich liczba się zmniejsza, ale znacznie wolniej, niż byśmy sobie tego życzyli. Wygląda na to, że jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest powszechne zastąpienie folii materiałem biodegradowalnym. Jak jednak widać, trudno walczyć z nawykami rynkowymi… Dziurawy system odbioru zużytych opakowań, zwłaszcza z dużych osiedli, a także brak odpowiednich zachęt do ich segregacji i odsprzedaży powoduje, że nadal na wysypiskach rosną hałdy. A przecież tak być nie musi. To wyzwanie nie tylko dla gmin, lecz także dla instytucji oświatowych, które powinny wspierać postawy proekologiczne, ale i promować przedsiębiorczość wśród najmłodszych obywateli. Segregacja i odsprzedaż odpadów opakowaniowych mogą stanowić znakomity poligon doświadczalny.

Rozmawiał Piotr Cegłowski

 

 

Ważne Informacje

Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...

Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...

XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo – spotkanie liderów branży

XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo odbędzie się już 19 marca 2026 roku w Regent Warsaw Hotel. Wydarzenie, organizowane pod patronatem m.in. Ministerstwa...