.
Strona główna Blog Strona 63

3DEXPERIENCE SUMMIT 2023: Dlaczego potrzebujemy innowacji?

Ireneusz Borowski, CEO Dassault Systemes Polska

Technologie cyfrowe odgrywają współcześnie kluczową rolę w zwiększaniu konkurencyjności firm w sektorze produkcyjnym oraz usługowym. Korzyści, jakie osiągają firmy dzięki wdrożeniu zaawansowanych technologii, jest wiele. To m.in. zwiększenie elastyczności i odporności biznesowej, wzrost innowacyjności i bardziej zrównoważona produkcja. Takie główne wnioski wynikają z konferencji 3DEXPERIENCE Summit, która odbyła się 8 listopada 2023 roku w Krakowie. Partnerem strategicznym wydarzenia była firma Nowy Styl.

Panel Dyskusyjny - Innowacje i wyzwania polskich firm_fot. Dassault Systèmes
Panel Dyskusyjny – Innowacje i wyzwania polskich firm_fot. Dassault Systèmes

Miejsce spotkania – Office Inspiration Centre, flagowy showroom Nowego Stylu, było inspiracją do dyskusji panelowych oraz prezentacji case studies kluczowych klientów Dassault Systèmes. Przedstawili oni jak wdrażanie nowych modeli biznesowych i holistyczne podejście do transformacji cyfrowej może zwiększać konkurencyjność firm.

Wirtualne bliźniaki

Prezentacja partnera strategicznego, firmy Nowy Styl, pokazała jak doświadczenie wirtualnych bliźniaków dostępne na platformie 3DEXPERIENCE od Dassault Systèmes pozwala firmie zwiększać wydajność i optymalizować produkcję. A także tworzyć wartościowe doświadczenia użytkowników – od koncepcji projektu do finalnego produktu. Nowy Styl rozpoczął swoją działalność na początku lat 90. poprzedniego wieku jako firma rodzinna, zatrudniająca siedmiu pracowników i produkująca trzy modele krzeseł. Dziś jest europejskim liderem w branży rozwiązań meblowych dla biur i miejsc użyteczności publicznej.

Panel Dyskusyjny - Zrównowazony rozwój i wyzwania polskich firm_fot.Dassault Systèmes
Panel Dyskusyjny – Zrównowazony rozwój i wyzwania polskich firm_fot.Dassault Systèmes

Panele dyskusyjne

Podczas konferencji swoją wiedzą i doświadczeniem m.in. w zakresie wyzwań dotyczących innowacyjnych produktów i procesów oraz efektywnej współpracy w całej sieci wartości  podzielili się również przedstawiciele innych firm. W tym PESA Bydgoszcz, FOUR POINT, Sieć Badawcza Łukasiewicz, VOITAS, Nordglass, Arthur Bus, VISOVIA PROJECT, UNITRA i WWF Polska.

Gościem specjalnym wydarzenia był Kamil Wyszkowski z United Nations Global Compact Network Poland, który omówił globalne wyzwania związane ze zrównoważonym rozwojem.

Nagrody Dassault Systemes
Nagrody Dassault Systemes

Zwieńczeniem spotkania było wręczenie nagród dla firm, które wyróżniają się pod względem innowacyjności i dbałości o zrównoważony rozwój. FOUR POINT otrzymał nagrodę w kategorii „Najbardziej innowacyjny projekt”. Unitra w kategorii „Projekt wspierający zrównoważony rozwój”. Natomiast PESA Bydgoszcz w kategorii „Innowacyjność wspierająca zrównoważony rozwój”.

Platforma 3DEXPERIENCE
Platforma 3DEXPERIENCE

Polska miedź filarem nowoczesnych gospodarek

KGHM Polska Miedź to czołowy producent miedzi i srebra rafinowanego na świecie, posiadający blisko 65-letnie doświadczenie w branży górnictwa i hutnictwa metali nieżelaznych

Spółka prowadzi działalność biznesową w aktywach zlokalizowanych na trzech kontynentach – Europie, Ameryce Południowej i Ameryce Północnej – realizując ambitne projekty inwestycyjne i konsekwentnie budując wizerunek polskiej marki i polskich produktów na całym świecie.

Od kilkudziesięciu lat KGHM Polska Miedź wydobywa i przetwarza cenne zasoby Ziemi, dostarczając światu produkty, które umożliwiają jego zrównoważony rozwój. Jego sercem jest największe w Europie złoże rudy miedzi zlokalizowane w południowo-zachodniej Polsce. KGHM to prawdziwy koncern multisurowcowy, dostarczający na rynek nie tylko miedź, lecz także srebro, złoto, nikiel, molibden i ren.

Surowce gwarantem bezpieczeństwa państwa

Bezpieczeństwo to słowo, które od wielu miesięcy zajmuje 1. miejsce we wszystkich debatach dotyczących polityki i gospodarki. Chodzi przede wszystkim o bezpieczeństwo militarne, ale nie można zapominać o bezpieczeństwie surowcowym. KGHM, który od lat należy do czołówki światowych producentów metali nieżelaznych, takie bezpieczeństwo Polsce zapewnia. Największe gospodarki świata nie byłyby w stanie działać bez zapewnienia sobie dostępu do kluczowych kopalin, które napędzają ich rozwój. Posiadane złoża to gwarancja niezależności surowcowej, która w obliczu ostatnich zawirowań geopolitycznych pozwoliła Polsce uniknąć kryzysów związanych z dostawami metali i ze spadkiem produkcji przemysłowej.

Przyszłość oparta na miedzi

Przed polską miedzią znakomita przyszłość, prognozy ekspertów z całego świata wobec „czerwonego metalu” są bowiem bardzo optymistyczne. Znaczenie miedzi podkreśla decyzja podjęta w sierpniu tego roku przez największą gospodarkę świata – USA. Tamtejszy Departament Energii dodał ten surowiec do listy materiałów krytycznych, argumentując, że popyt na miedź podwoi się do 2035 r.

Decyzje władz USA nie mogą dziwić. W końcu miedź to prawdziwy ekologiczny metal przyszłości. Bez niego nie sposób sobie wyobrazić rozwoju nowoczesnych technologii w branżach takich jak energetyka, motoryzacja, elektronika czy komunikacja. Tylko do wyprodukowania jednego samochodu elektrycznego potrzebne jest nawet 150 kg miedzi, a w pociągu dużych prędkości kryje się jej nawet 7 ton. Turbiny wiatrowe, panele fotowoltaiczne, telefony komórkowe, komputery czy nawet statki kosmiczne i satelity – te wszystkie technologie łączy miedź, a więc metal trwały, wydajny, doskonale przewodzący, idealny do tworzenia zrównoważonego świata.

Inwestycje impulsem rozwoju

Aby utrzymać pozycję lidera w branży i skutecznie konkurować na światowych rynkach, KGHM intensywnie inwestuje we własny rozwój i poszukuje nowych obszarów biznesowych. Ostatnie miesiące to dla spółki czas, który upłynął pod znakiem wielkich inwestycji. Można już teraz zakładać, że rok 2023 będzie rokiem rekordowym, bo KGHM planuje najwyższy w historii poziom nakładów inwestycyjnych i kapitałowych. Zakładane na ten rok rzeczowe nakłady inwestycyjne KGHM wynoszą aż 3 mld 250 mln zł, natomiast pozostałe nakłady inwestycyjne – ponad 2 mld zł.

Oprócz wielkich planów rozwojowych KGHM z powodzeniem kontynuuje już wcześniej rozpoczęte prace przy nowych projektach przemysłowych. Na szczególną uwagę zasługuje uruchomienie najgłębszego (1348 m) wyrobiska górniczego w Polsce i jednego z najgłębszych w Europie – szybu GG-1 w Kwielicach. To największy podziemny projekt w branży metali nieżelaznych w Europie, którego realizacja do dziś pochłonęła ponad 1 mld zł. Szyb GG-1 ma dla KGHM fundamentalne znaczenie, pozwoli bowiem eksploatować bardzo bogate złoża miedzi w okolicach Głogowa. To z kolei oznacza stabilność krajowej produkcji spółki na najbliższe 20, a nawet 30 lat.

Światowa ekspansja receptą na sukces

Posiadane złoża są dziś ogromną wartością w portfelu największych firm wydobywczych. Spółka od lat konsekwentnie prowadzi ekspansję zagraniczną, podbijając rynki w wielu częściach świata i będąc jednym z największych polskich inwestorów poza granicami kraju. Fachowa kadra managerska, innowacje technologiczne i efektywny tryb pracy sprawiają, że zakłady produkcyjne KGHM w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Chile przynoszą zyski polskiemu gigantowi, jednocześnie zapewniając mu pozycję wśród liderów branży w tych krajach. O tym, jak nowoczesne są to zakłady, świadczy między innymi fakt, że chilijska kopalnia KGHM Sierra Gorda od początku 2023 r. działa wyłącznie w oparciu o energię z odnawialnych źródeł. To jeden z nielicznych takich zakładów górniczych na świecie. O globalnym sukcesie KGHM decyduje jednak jeszcze jedno: produkty, które są synonimem najwyższej jakości. Katody miedziane KGHM charakteryzują się bardzo wysoką jakością, potwierdzoną przez certyfikaty wydane przez Londyńską Giełdę Metali, Giełdę Kontraktów Futures w Szanghaju i Międzynarodową Giełdę Energii w Szanghaju (INE). Spółka cieszy się stale rosnącym zaufaniem klientów z całego świata i tylko w tym roku zawarła nowe długoterminowe kontrakty na dostawy miedzi o wartości miliardów złotych.

W trosce o lokalną społeczność

KGHM to firma odpowiedzialna społecznie. Troska o mieszkańców Zagłębia Miedziowego oraz o jego walory przyrodnicze to nierozerwalny element towarzyszący działalności spółki. Miedziowy gigant ściśle współpracuje z lokalnymi samorządami i organizacjami pozarządowymi. Wspiera okoliczne szkoły, dba o sportowy rozwój dzieci, o profilaktykę zdrowotną mieszkańców, zdrowie seniorów, sponsoruje wydarzenia kulturalne. W realizację programów społecznych mocno zaangażowani są także pracownicy KGHM, którzy biorą udział w licznych akcjach wolontariatu.

10 kluczowych elementów wizerunku w biznesie

Wizerunek może być sprzymierzeńcem lub największym wrogiem. Jak chcesz być postrzegany i jakie są twoje oczekiwania społeczne? Proste, a zarazem trudne pytania, na które powinieneś sobie odpowiedzieć, analizując swoją autoprezentację

Niestety, wiele osób odpowiada na nie ogólnikami lub wręcz mówią, jak nie chcą być postrzegani… To najgorsze rozwiązanie, bo z tego nic nie wynika. Komunikacja jest nijaka i często mało wartościowa. Nieprzygotowana, nieprzemyślana, zwykła, niespójna i bezbarwna.

W przestrzeni komunikacji jednak każdy element jest ważny, bo każdy z nich opisuje naszą postać i wpływa na nasz wizerunek. Warto mieć jasną deklarację i świadomość swojej autoprezentacji. Jasny obraz swoich mocnych i słabych stron. Pytanie, jak to zrobić?

Jak chcę być postrzegany?

Jakich gestów, słów, zwrotów chcę używać? Co jest dla mnie ważne? I na czym mi zależy? Na przykład: Chcę być odbierany jako rzetelny i profesjonalny, wrażliwy, sumienny, wartościowy itd. Jakie są moje wartości? Co mnie najlepiej definiuje? Pochyl się nad każdym elementem, bo każdy jest ważny. Nagraj się na kamerę, telefon. Zobacz siebie i wyciągnij wnioski.

Zadaj pytanie: Na czym mi zależy? Jakie elementy są najważniejsze? Jak to pokażesz? Jak będziesz mówił i co chcesz przekazać? Jednym słowem, KIM CHCĘ BYĆ dla siebie i innych?! Odrębnym elementem jest spójność wewnętrznych przekonań z zewnętrznym przekazem. Dążymy do pełnej synergii pomiędzy tym, co wewnątrz, i tym, co na zewnątrz. Twoja naturalność będzie wynikała właśnie z tej harmonii.

Dlatego właśnie na swoich szkoleniach nagrywam uczestników… jak mówią i jak się prezentują w różnych rolach. Nagrywanie ćwiczeń, wystąpień – to materiał dla uczestników. Po szkoleniu mogą zobaczyć wszystko! Jak mówią, jak pracuje ich ciało, kiedy się prezentują. Jak gestykulują, jak słuchają. Jak reagują na innych uczestników. Jak prowadzą dyskusję. Na nagraniu widać każdy element ich autoprezentacji.

Niestety, często zdarza się, że należy zrobić krok w tył… Zatrzymać się i przeprowadzić inwentaryzację swoich zasobów i wystartować z naniesionymi poprawkami własnej prezentacji. To naturalny proces pracy ze schematami, które pracują w naszej podświadomej przestrzeni.

Nasz obraz może różnić się od naszego wyobrażenia na swój temat, ale najważniejsze, że mieliśmy odwagę sprawdzić, jak jest, i przyjąć siebie takim, jakim się prezentujemy. Samoakceptacja jest bazą do korekty niezbędnych elementów wizerunku. Nigdy nie jest za późno na udoskonalenia!

Koncentruj się na swoich mocnych stronach

Powszechnym błędem w wystąpieniach publicznych i komunikowaniu się jest skupianie się na słabych elementach. Stres, wstyd, brak pewności siebie itp. Warto zmienić wektor i przenieść uwagę na swoje mocne strony i korzystać z tego, co w nas najlepsze!

Jesteśmy od siebie różni i każdy z nas posiada różne kompetencje. Ze względu na nasze postawy i style poznawcze dzielimy się na ekstrawertyków, którzy dynamicznie prowadzą dyskusję, introwertyków, którzy preferują spokój i stronią od otwartych relacji.

Najważniejsze, aby korzystać z naturalnych kompetencji, które są nam najbliższe, i właśnie je rozwijać w procesie autoprezentacji i komunikacji, a nie żmudnie redukować deficyty, które i tak trudno będzie nam podnieść do zadowalającego poziomu. Opowiem o tym na swoim przykładzie.

Lubię mówić o tym, na czym się znam. Lubię opowiadać (chociaż potrzebuję checklisty z wyboldowanymi hasłami, ponieważ podekscytowanie i stres czasami „zamykają mi myślenie” i potrzebuję zerknąć na kartkę, o czym jeszcze chciałem powiedzieć). Kiedy potrzebuję wyciągnąć energię od uczestników, przerzucam uwagę na grupę i zadaję pytania. Dobrze się czuję w dyskusji, pod warunkiem że znam omawiany temat i domniemam, że nic mnie nie powinno zaskoczyć… Uważnie słucham i z należytą starannością oddaję uwagę każdemu, kto do mnie mówi (dyskusja ożywia atmosferę i jest dobrym narzędziem w komunikacji). Używam również prezentacji (którą warto znać na pamięć). Oczywiście nie czytam slajdów, ale dodaję komentarz do treści, która jest wyświetlana. Znam anatomię sceny. Wiem, jak się po niej poruszać. Mocną stroną jest również mój wizerunek – ubieram się odpowiednio, aby wyglądać elegancko na tyle, na ile jest to potrzebne w określonym środowisku. Dbam o atmosferę i buduję relację z osobami, które mają podobną energię.

Bazując na powyższych informacjach, podsumujmy zatem, jakie elementy są przydatne w komunikacji, analizując mój przykład:

➜ chcę mówić, bo tego potrzebuję (stresuję się, ale panuję nad tym),

➜ prowadzę dyskusję w sposób zaplanowany (przygotowuję scenariusz),

➜ uważnie słucham (tego elementu możemy się łatwo wyuczyć i możemy wstawić go do swojego autokonceptu),

➜ jestem empatyczny w relacji (szanuję innych i oddaję im swój czas),

➜ ubię dzielić się wiedzą i sprawia mi to przyjemność,

dbam o wizerunek (szacunek dla innych),

➜ jestem elastyczny w relacji i potrafię zarządzać trudnymi sytuacjami,

➜ jestem zorganizowany (planuję i przewiduję),

➜ jestem odpowiedzialny w komunikacji (panuję nad emocjami),

➜ jestem wiarygodny (szczególnie – element prezencji).

Zainspiruj słuchaczy

Nic tak nie działa jak historia, która wydarzyła się naprawdę. Potwierdzaj swój przekaz merytoryczny prawdziwymi przykładami. Opowiadaj historie, które wydarzyły się naprawdę i uwiarygadniają twoje słowa. Prawdziwe historie mają energię i moc komunikacyjną. Opowiadając wydarzenie, którego doświadczyłeś, nie tylko mówisz słowami, lecz także pracuje całe twoje ciało. Naturalnie gestykulujesz, emocje emanują z twarzy. Prawdziwa opowieść uwiarygadnia obraz na scenie i buduje poczucie bezpieczeństwa.

Powiedzenie, że twój los na scenie zależy od wrażenia, jakie wywierasz, nie jest przesadą. Jeżeli zastanawiasz się, czy można użyć „magicznego” otwarcia podczas przemówienia, aby wasza prezentacja przykuwała wzrok słuchaczy, to odpowiedź brzmi: tak, można!

Sekret tkwi w zbudowaniu napięcia, które intryguje, budzi ciekawość. Należy zbudować obraz w głowie swoich odbiorców, wzbudzić w nich ciekawość, chęć poznania rozwiązania.

Warto chociażby użyć zwrotu „Czy wiedzieliście, że…” lub „Wyobraź sobie…”. Na przykład:

➜ Czy wiedzieliście, że 98 proc. publiczności kibicuje prezentacji ze sceny? Wyobraź sobie, że wystarczy zbudować nową drogę połączeń nerwowych, aby nauczyć mózg, że scena nie jest niczym stresującym?

Masz swoje otwarcie, które wzbudzi ciekawość?

➜ Po pierwsze, przekaż swoim słuchaczom fakt, o którym nie mieli pojęcia, ale który z pewnością chcieliby poznać?

➜ Po drugie, używaj takich słów, jak „Wyobraź sobie…” lub „Czy wiedzieliście, że…”. Taki wstęp przykuwa uwagę odbiorców. Czekają na coś, czego nie znają. Jeżeli powiesz to z odpowiednią intonacją, używając właściwej pauzy, to uwaga publiczności jest twoja! To trochę tak, jakbyś obiecał, że będzie coś interesującego.

➜ Po trzecie, przedstaw dowody, tak aby odbiorcy wiedzieli, że nie chodzi o czyste spekulacje – mówisz o czymś, czego udało ci się dokonać, co wiesz na pewno i co dotyczy zakresu twojego produktu bądź usługi.

Mam nadzieję, że wypróbujesz to podczas swojej kolejnej ważnej dla ciebie prezentacji. I tak jak zawsze namawiam… pamiętaj, że mówienie to rzemiosło! Każda treść musi być przećwiczona. Powinna być treścią twojego autokonceptu. Inaczej nie będzie prawdziwa i każdy to zobaczy… Zobaczy brak naturalności, do której dążymy na scenie.

Anatomia sceny

Jak się zachować, aby wzmocnić swój przekaz? Zarządzaj miejscem, w którym się znajdujesz. Stań w centralnej części sceny. Stań pewnie, uśmiechnij się i… zaczynaj! Mówiąc o przeszłości lub negatywnych elementach, przejdź na lewą stronę sceny. Pozytywy przekaż po prawej stronie sceny. Dopasuj swoją pracę na scenie adekwatnie do wypowiadanych treści. Entuzjazm i radość potrzebują energii na scenie. Smutek i żal zmuszają do stonowanego zachowania. Zapanuj nad gestykulacją i uwagą w stronę odbiorców. Jesteś dla nich, nie oni dla ciebie!

Wszystko zaczyna się od momentu, kiedy publiczność cię zobaczy… Nie kiedy zaczynasz mówić, ale w momencie, kiedy wchodzisz na scenę. To, w jaki sposób idziesz, jak się ruszasz i jak wyglądasz. Wszystko ma znaczenie! Inaczej zostaniesz odebrany, kiedy wyprostowany, mocnym krokiem zmierzasz na centralne miejsce swojej prezentacji. Czy też kiedy pochylony z opuszczoną głową, nieśmiałym krokiem zajmujesz swoje miejsce…

Twój uśmiech lub jego brak, odważny, pełny entuzjazmu błysk w oczach lub przepełniony stresem blady wzrok to kolejne wskazówki dla oczekujących na twoje pierwsze słowa ludzi. Pierwsze sekundy, pierwsze minuty to twój czas, aby zrobić pierwsze, jakże ważne wrażenie. Start, pierwsze słowa, które wypowiesz, są nad wyraz ważne. To właśnie początek daje jasny sygnał twoim odbiorcom, czego mogą się spodziewać i czy warto oddać ci swoją uwagę.

To jak w reklamie, którą widziałem jakiś czas temu w telewizji, kiedy znany prezenter telewizyjny mówił o obietnicy, którą dajesz swoim uczestnikom. Tak! Początek twojej prezentacji jest obietnicą dobrego wystąpienia lub trudnych dla wszystkich wzajemnych chwil. Czarny scenariusz odrzucam! Zakładam, że każdy stający na scenie człowiek zrobi wszystko, aby wywrzeć dobre wrażenie na ludziach, którzy go słuchają.

Jak pracować na scenie, aby wzmocnić swój przekaz i w umiejętny sposób wykorzystać miejsce, na którym stoisz?

Centralna część sceny – to miejsce na start i przekaz głównych treści. To z tego miejsca powinieneś zacząć i wprowadzić publiczność w najważniejsze zagadnienia twojej prezentacji. Aby nadać dynamikę przekazywanym treściom, warto podzielić scenę na dwie strefy.

Lewa strona sceny – tu mów o przeszłości, stratach i trudnych emocjach, braku sukcesu, o spadkach, deficytach i innych negatywnych elementach. Przechodząc do rozwiązań lub planu naprawczego, przejdź na drugą stronę. Zostaw przeszłość i straty w jednym miejscu, aby stanąć po drugiej stronie i przedstawić nową, lepszą przyszłość.

Prawa strona sceny – to miejsce na nowe strategie, nowe rozwiązania i plany na przyszłość.

Po zakończeniu prezentacji nowej rzeczywistości wróć na środek sali i przekonaj, że to, o czym mówiłeś, jest właściwie przemyślane, przygotowane i sprawdzone.

Środkowa część sceny – jest centralnym miejscem i powinno być kojarzone bezpośrednio z tobą i z reguły z pozytywnymi elementami twojej pracy, sprawczości i rzetelnego wykonania.

I najważniejsza uwaga! Tak jak każdy element wystąpienia publicznego powinien być przetrenowany, również i na ten element należy poświęcić niezbędny czas, aby wyglądał naturalnie.

Rzeczowo i konkretnie

Mów jasno i konkretnie. Od ogółu do szczegółu bez dygresji i rozbijania komunikatu. Generalnie od ogółu do szczegółu. Zaznacz główny temat, tak aby wszyscy wiedzieli, o czym będziesz mówił. Jasność jest potrzebna dla zachowania struktury. Ludzie lubią wiedzieć, o czym będziesz mówił. Potrzebują jasnych komunikatów i rzetelnych informacji. Każdy element możesz właściwie rozwinąć, ale pamiętaj, aby „powiedzieć, o czym będziesz mówił, powiedz to, a potem powiedz, co powiedziałeś”.

Jak poprawnie opowiadać?

Jak pracować pauzą, zmieniać tonacje głosu w zależności od prezentowanych treści. Buduj obrazy w głowach swoich odbiorców. Zawsze zastanów się, jak będziesz mówił. Zastanów się, które elementy są najważniejsze. Przed nimi lub po nich zastosuj pauzę, aby właściwie wybrzmiały i zostały zapamiętane (zbudowanie odpowiednich obrazów jest istotnym elementem prezentacji). Wzmacniaj głos, kiedy przekazujesz istotne informacje. Pamiętaj również, aby dać odpocząć widowni, aby mogła mieć chwilę na przemyślenie tego, o czym opowiadasz.

Mówiąc, budujemy naszą wiarygodność

Mówienie jest istotnym elementem wiarygodności. To, w jaki sposób się wypowiadamy, znacząco wpływa na naszą ocenę i poziom wiarygodności. Słowa to mniej niż 10 proc. naszego komunikatu. Cała reszta ukryta jest w sposobie, w jaki mówimy i jak zachowuje się nasze ciało.

Właściwa intonacja, stosowanie pauz i akcentowanie to szalenie istotne narzędzia naszej komunikacji.

Pauza

Weźmy na przykład stosowanie pauzy. Można jej używać na wiele sposobów. Właściwie oddzielając zdania od siebie, daje możliwość wyobrażenia swoim słuchaczom, o czym dokładnie opowiadamy. Inaczej reagujemy, kiedy narrator używa pauzy i daje nam czas, aby wszystko na bieżąco sobie wyobrazić i zrozumieć. Inaczej, kiedy ich brakuje, a ktoś opowiada zbyt szybko. Każde słowo wydaje się mieć takie samo znaczenie, a przecież to nieprawda… Ostatecznie komunikat jest powierzchowny i jego skuteczność wydaje się iluzoryczna.

Kolejny przykład to zaznaczenie najważniejszych elementów w naszej opowieści. Inaczej wybrzmi „milion dolarów”, jeżeli przed lub zaraz po nim zrobimy sekundową pauzę. Jeżeli jeszcze właściwie wyskalujemy głos… sukces murowany: MILION brzmi jak MILION!

Pauza to również doskonały sposób, aby trzymać dyscyplinę podczas naszej prezentacji. Zawsze możemy uważnie się zatrzymać, znacząco spojrzeć w stronę dyskutujących osób i po chwili odzyskać spokój na sali.

Pauza jest doskonałym narzędziem, które warto trenować i wykorzystywać podczas mówienia. Osobiście używam jej również do opanowania wewnętrznych emocji i panowania nad strukturą komunikatu oraz właściwego zarządzania dynamiką mówienia i obserwację moich odbiorców.

PS Warto czujnie obserwować widownię, aby widzieć reakcje uczestników i sprawnie korygować swoją pracę na scenie. Czujnie zwracać uwagę, czy cały proces naszej narracji jest zrozumiały, czy może są jakieś pytania. Świadomy mówca z łatwością wyczyta wszystkie potrzeby widowni – uważnie obserwując, panujemy nad całością. Jednym zdaniem – „pauza” skupia uwagę i jest doskonałym narzędziem, które warto ćwiczyć.

Intonacja i akcentowanie

Kolejny element to właściwa intonacja, która w trakcie wypowiadania tekstu nadaje właściwego brzmienia głosu. Poprzez zmianę modulacji możemy wyrazić więcej emocji lub wzmocnić oczekiwany charakter wypowiedzi. W taki sposób możesz podkreślać lub wzmacniać istotne elementy, o których opowiadamy. To klucz do zaznaczenia najistotniejszych elementów podczas prezentacji. Ten element jest wart treningu! Gwarantuję!

Kiedy mówisz, powinieneś emanować przekonaniem, pasją i entuzjazmem. Energia naszej komunikacji przechodzi na ludzi, do których kierujesz swoje słowa. Wytrenowanie się w mówieniu buduje twoją wiarygodność, właściwą prezencję i lekkość mówienia.

Wyrażenia osłabiające komunikację

Unikaj słów, które obniżają twój profesjonalizm. Takie słowa, jak „chciałbym”, „myślę”, „uważam” (wypowiedziane w sposób niepewny) osłabiają twój komunikat.

Czasami chcemy być przyjaźni w stosunku do publiczności, a to niestety nie jest dobrym rozwiązaniem. Jeżeli chcesz zbudować mocny i kompetentny obraz, unikaj delikatnego przekazu na początku zdania (wyjątkiem jest tutaj celowe łagodzenie komunikatu).

Słowa, które torpedują naszą komunikacje

Wszystko zależy od tego, jak wypowiadamy wymienione słowa, ale w większości przypadków działają negatywnie na nasz wizerunek. Warto zwrócić uwagę, czy nie pojawiają się w twojej komunikacji. Sytuacja jest poważna, jeżeli za słowami nasze ciało wyraża podobną obawę… Wtedy nasz odbiorca może nas odebrać jako mało pewnych siebie, a takiego efektu nie chcemy przecież osiągnąć!

Poniżej podaję przykładowe wyrażenia, które wyraźnie obniżają poziom naszego autorytetu na scenie, podczas prezentacji czy w procesie sprzedażowym. Tak naprawdę w każdej naszej rozmowie. Najczęstsze z nich to:

➜ Chciałbym…

➜ Czy mógłbyś…

➜ Nie jestem pewien…

➜ Wybacz…

➜ Gdybyś mógł…

➜ Może jestem niesprawiedliwy…

➜ Jeżeli chcesz…

➜ Muszę…

➜ Powinienem…

Kolejny element, na który chcę zwrócić uwagę, to wyrażenia ujawniające rozbieżność twojego komunikatu. Wyrażenia te działają jak element kasujący pierwszą część zdania.

Przykład: To, jak mówiłeś, bardzo mi się podobało, ALE musisz poprawić literówki na slajdach. Główny przekaz brzmi: Popraw literówki na slajdach! (To, że mi się podobało… to tylko forma grzecznościowa)

oto lista „kasowaczy” pierwszej części zdania:

Ale…

➜ Jednak…

➜ Natomiast…

➜ Lecz…

➜ Tylko…

➜ Aczkolwiek…

Receptą jest rozsądne używanie powyższych wyrażeń w komunikacji na co dzień, by nie wprowadzały mylnego komunikatu.

Stres

Stres – czyli skuteczne podpowiedzi, jak z nim postępować. Check-lista, zorientowanie na odbiorców, dobre przygotowanie, uśmiech, rozgrzewka przed wejściem na scenę, szukanie sprzymierzeńców na widowni… To niektóre podpowiedzi, które warto zastosować przed wejściem na scenę.

Stres to cichy zabójca twojej autoprezentacji. Bez względu na to, kim jesteś i jakie masz doświadczenie, zawsze jest dla ciebie zagrożeniem. Najczęściej spotykaną reakcją na stres jest „pośpiech”. Staramy się szybko mówić, dynamicznie gestykulujemy, niedbale artykułujemy słowa. Jednym słowem – pędzimy, aby szybko skończyć i mieć wszystko za sobą.

Niestety po wszystkim zdajemy sobie sprawę, że nie akcentowaliśmy ważnych elementów, wszystko było zbyt szybko i nie tak, jak chcieliśmy. Przy dużym stresie możemy nawet nie pamiętać części naszej prezentacji. Trening i świadomość, że możemy działać spokojniej, da nam możliwość zarządzania sytuacją inaczej…

Kolejnym elementem jest „zbytnia uprzejmość”. Koncentrujemy się zbyt mocno na naszych odbiorcach, starając się ich wręcz „zasłodzić” uprzejmościami w ich stronę. Zdecydowanie za mocno! Wszechobecny uśmiech, postawa bliska ukłonowi odbierają nam siłę przekazu i budowanie obrazu profesjonalnego mówcy. No cóż, potem mamy wysoki poziom niezadowolenia i pretensji do samego siebie. Pamiętaj, że to ty mówisz i masz prawo dbać o swój przekaz. Nie starajmy się zadowolić każdego… To niemożliwe!

Trzeci sabotażysta to „jestem doskonały” – potężny przeciwnik twojej lekkości i naturalności na scenie! To on paraliżuje twoje ciało, kiedy przejęzyczysz się lub powiesz coś nie tak! W ułamku sekundy spina twoje ciało, na twarzy pojawiają się rumieńce, a tętno szybuje w górę! Zrób, co możesz, najlepiej, jak potrafisz, i daj sobie prawo do błędu, inaczej będzie ci trudno zapanować nad „panem idealnym”.

Takich „towarzyszy” na scenie jest jeszcze kilku. Na przykład kiedy wysilasz się aż nadto lub przyjmujesz postawę „będę silny i pokażę wszystkim, że dam radę”. Warto omówić i przepracować takie postawy. Zrozumienie ich daje wolność i naturalność na scenie. No… może nie od razu, ale zaręczam, że jest łatwiej. Ja na przykład zapraszam moją tremę ze mną na scenę. Na początku każę jej schować się w udach…, a po paru chwilach mówienia czuję, że gdzieś sobie poszła… Świadomość powyższych zachowań da tobie zrozumienie, że można inaczej… Można lekko i naturalnie mówić… ze sceny, do ludzi, do szefa – do każdego w każdej sytuacji.

Mówienie to rzemiosło, którego można się nauczyć

Poczucie własnej wartości

Filary poczucia własnej wartości to zaufanie do swoich kompetencji i doświadczenia. Celowość działania. Akceptacja siebie jako mówcy. Prawo do błędu. Asertywność. Autonomia… Mam prawo i odwagę. Jestem przekonany do tego, co robię, i mam prawo być wysłuchany. Przygotuj się mentalnie do prezentacji.

Istotą wysokiej samooceny jest zaufanie do własnego umysłu! Nathaniel Branden opisał to w nadzwyczaj interesujący sposób w swojej książce „6 filarów poczucia własnej wartości”.

Nasze poczucie wartości wyrażamy poprzez sposób mówienia i poruszania się. Jak łatwo opowiadamy o swoich sukcesach i porażkach. Jak przyjmujemy komplementy. Na ile jesteśmy otwarci na krytykę. Ile mamy odwagi, aby być spontanicznym w naszym zachowaniu. Jaki mamy poziom otwartości wobec siebie i nowych możliwości. Jak elastycznie reagujemy na różne sytuacje i wyzwania. Jaka jest nasza umiejętność zachowania harmonii i godności w obliczu stresu. Poniżej krótki opis 6 filarów poczucia własnej wartości.

Najważniejszy jest rozum (i zaufanie do niego) – jest naszym podstawowym narzędziem w życiu. Jeżeli go zdradzamy, to ucierpi nasze poczucie wartości („Wiem, że tutaj skłamałem, ale…”, „Wiem, że to, co robię, jest ryzykowne, ale…”, „Wiem, że żyję zbyt szybko, ale…”). Unikanie świadomości jest przeciwieństwem świadomego życia. Lęk i ból powinny być traktowane nie jako sygnał, by zamknąć oczy, ale aby je szerzej otworzyć!

SAMOAKCEPTACJA

Zaakceptować to coś więcej, niż dostrzec czy przyznać. To doświadczyć czegoś, stanąć w jego obecności, kontemplować jego realność, włączyć świadomość.

ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA SIEBIE

Jestem odpowiedzialny za swoje słowa. Jestem odpowiedzialny za realizację swoich działań, wyborów i pragnień. Jestem odpowiedzialny za każdą decyzję lub jej brak!

ASERTYWNOŚĆ

Oznacza szanowanie własnych pragnień, potrzeb, wartości. Poszukiwanie własnych form wyrażania ich w życiu codziennym. Być asertywnym to żyć autentycznie. Asertywność oznacza gotowość stawania w swojej obronie, otwartego bycia tym, kim się jest, traktowania siebie z szacunkiem we wszystkich relacjach z ludźmi.

CELOWOŚĆ ŻYCIA

Życie bez celu to zdawać się na łaskę przypadku i podporządkowania innym.

PRAWOŚĆ

Prawość oznacza zgodność i spójność. Kiedy nasze postępowanie pozostaje w konflikcie z naszymi przekonaniami o tym, co właściwe, tracimy twarz przed samym sobą!

Mentalizacja

To świadomość motywacji oraz potrzeb uczestników twojej prezentacji. Świadomość potrzeb oraz motywacji osób, do których mówisz, jest połową sukcesu. Musisz wiedzieć, czego ludzie oczekują od ciebie. Co chcą usłyszeć. Na czym im zależy. Nie wiesz? Zapytaj o ich oczekiwania. Z czym mają wyzwanie? Znajomość potrzeb osób, do których mówisz, pomoże ci dopasować treść twojej komunikacji i spełni oczekiwania publiczności. Mentalizowanie to wyjątkowa umiejętność! „Mentalizowanie to widzenie siebie z zewnątrz oraz patrzenie na innych od środka” (A. Bateman). Co czuję ja? Co czuje mój rozmówca? Mentalizowanie własnych emocji oraz emocji naszych rozmówców daje doskonałą platformę do szerszej i dojrzalszej komunikacji. Wzięcie odpowiedzialności za wzajemną komunikację jest domeną osób, które w sposób konstruktywny zarządzają relacjami. Szukają porozumienia i kierują uwagę na interesy nie tylko swoje, lecz także „drugiej strony”.

Warto zadawać pytania, które budują zrozumienie własnych i cudzych zachowań. Dlaczego tak się zachowałem? Dlaczego postąpiłem w ten sposób? Czy to jest dobre dla mnie? Dlaczego ona tak uważa? Dlaczego dla niego to jest takie ważne? Czy są inne rozwiązania?

Rozumienie emocji i zasad postępowania innych rozwija empatię. Sprzyja tworzeniu więzi interpersonalnych, odczytywania ukrytych znaków akceptacji, a nawet sygnałów zagrożenia ze strony innych.

Bycie niezrozumianym prowadzi do wielu niedomówień, ponieważ często bazujemy na fałszywie przyjętych założeniach. Jest to doświadczenie, które może generować takie uczucia, jak wrogość, wycofanie, przyjmowanie nadmiernie obronnej postawy czy odrzucenie. Zatem tak ważna jest świadomość stanów umysłu.

Marcin Roczniak – Współzałożyciel Klubu Inteligencji Biznesu. Członek Trend House. Prezes Foreign Trade e-Agency.

Specjalizuje się w zakresie komunikacji i autoprezentacji w biznesie. Jest analitykiem transakcyjnym z bogatym dorobkiem szkoleniowym w tej dziedzinie. Posiada wysoko rozwinięte umiejętności budowania relacji biznesowych oraz współpracy wewnątrz organizacji z zachowaniem najwyższych standardów biznesowych. Nadzoruje proces kreowania marki osobistej dla członków Klubu Inteligencji Biznesu. Doświadczony manager i trener kompetencji miękkich.

Jest również trenerem z doświadczeniem w zarządzaniu sprzedażą oraz szkoleniu trenerów wewnętrznych. Swoje doświadczenie zdobywał jako trener oraz manager w Vistula Group S.A. oraz Sandler Training. W Klubie Inteligencji Biznesu prowadzi szkolenia z zakresu autoprezentacji, komunikacji i negocjacji w biznesie. Prowadzi szkolenia z zakresu rekomendacji, networkingu oraz platformy LinkedIn. Ponadto jest wykształconym ekspertem w dziedzinie wizerunku i autoprezentacji. Jako multitrener prowadzi zajęcia z wystąpień publicznych oraz komunikacji w biznesie. Pasjonat psychologii oraz karate shotokan.

Grupa Roca ogłasza zmiany w polskim zarządzie i powołuje nowego Dyrektora Zarządzającego

Po 25 latach kariery w Grupie Roca Pan Jacek Różycki – obecny Dyrektor Zarządzający Roca w Polsce przekaże z dniem 1 stycznia 2024 stery Markowi Słaboniowi.

Marek Słaboń, który aktualnie pełni funkcję Dyrektora Sprzedaży Roca Polska obejmie w konsekwencji stanowisko Dyrektora Zarządzającego spółek Roca Polska, Roca Poolspa oraz Royo Polska (Elita Meble). Marek Słaboń ma za sobą 18 lat kariery na stanowiskach związanych ze sprzedażą i zarządzaniem produktem w Grupie Roca w Polsce, potwierdzonej wieloma sukcesami.

Marcin Dymarski, dotychczasowy Dyrektor Zarządzający Royo Polska (Elita Meble) obejmie stanowisko Dyrektora Handlowego Roca Polska, odpowiadając za integrację sił sprzedaży Roca Polska i Royo Polska w jeden spójny zespół handlowy oraz strategię rynkową w kraju i zagranicą.

Pan Jacek Różycki jako Prezes Zarządu Roca Polska będzie wspierał Marka Słabonia i Marcina Dymarskiego w procesie płynnego przejmowania obowiązków. Równocześnie będzie odpowiedzialny w strukturach Grupy Roca za globalny rozwój współpracy z biznesem DIY jako Global DIY Channel Director.

O Roca

Roca to firma zajmująca się projektowaniem, produkcją i sprzedażą produktów łazienkowych. Założona została w 1917 roku. Łączy tradycję i wiedzę z pasją do innowacji i poszanowaniem środowiska, aby sprostać wymaganiom klientów i przyczynić się do poprawy dobrobytu społeczeństwa.

Ze zrównoważonym rozwojem jako kluczowym elementem we wszystkich procesach produkcyjnych i zobowiązaniem do zapewnienia lepszej planety przyszłym pokoleniom, Roca wdrożyła tę filozofię w 170 krajach, w których prowadzi działalność, oraz w swoich 84 fabrykach, przekazując ją codziennie do ponad 24 000 pracowników.

Ta rodzinna firma jest liderem rynku w Europie, Ameryce Łacińskiej i Indiach. Posiada również znaczącą obecność w Chinach i pozostałej części Azji, na Bliskim Wschodzie, w Australii i Afryce. Dzięki temu jest światowym liderem w swojej branży.

www.roca.pl

Systemowy lider, czyli jak korzystać z myślenia systemowego

Kiedy mówię o sobie „jestem systemowcem”, często widzę szeroko otwarte oczy mojego rozmówcy. Większość osób patrzy na mnie z perspektywy antysystemowca, czyli osoby walczącej z systemem

Kim jest zatem systemowiec? Systemowiec uznaje prawa porządku i organizację systemów otaczających nas dookoła. Systemów, które sami tworzymy i których jesteśmy częścią. Systemowiec to człowiek, który myśli systemowo, czyli wielopoziomowo i z uwzględnieniem różnorodności, wielowarstwowości i relacyjności systemu.

Czy jesteś członkiem jakiegoś systemu? Każdy z nas tworzy systemy rodzinne, systemy firmowe, systemy przyjaciół, ekosystemy skupiające określone organizacje i ludzi.

Co daje liderom myślenie systemowe?

Myślenie systemowe to kolejny poziom rozwoju lidera, wyrastający ponad poziom zarządzania operacyjnego i ponad poziom zarządzania strategicznego. Myślenie systemowe jest myśleniem z poziomu wizji, które uwzględnia zarówno makrokosmos, w jakim każdy z nas funkcjonuje, i jednocześnie wprost odnosi się do poziomu indywidualnego lidera, człowieka, każdego najmniejszego elementu takiego systemu. Myślenie systemowe to jedna z metod wypłynięcia na wody błękitnego oceanu i wyjście poza paradygmaty walki i ucieczki oraz kary i nagrody.

Jak myślenie systemowe może wspierać liderów?

Podstawową składową systemu jest relacja. Relacja to ja, ty i to, co pomiędzy nami, a powiązanie takich relacji pomiędzy wieloma uczestnikami systemu tworzy siatkę wzajemnych powiązań i zależności, które z bliska wyglądają jak węzeł gordyjski albo mapa galaktyki.

W dwuosobowym zespole mamy jedną relację wewnętrzną i relacje zewnętrzne – mierzone liczbą relacji, w jakie wchodzi każda z tych osób. Jeśli mają wspólnego jednego przełożonego, a każdy z nich obsługuje sześciu klientów, ilość relacji dla tych dwóch osób rośnie do 30. Zwiększenie zespołu o jednego człowieka powoduje logarytmiczny wzrost ilości relacji i powiązań. Czy to dlatego liczba Dunbara określa maksymalną ilość relacji, jaką może obsłużyć ludzki umysł, na 150 osób?

Jak można poszerzyć spojrzenie i jak rozwijać myślenie systemowe?

Jednym z najbardziej zgubnych założeń jest to, że do relacji wnosimy tylko siebie, to, co widać.

Jak to wygląda z poziomu organizacji? Kiedy dwie firmy nawiązują relację biznesową, opisują ją najczęściej kontraktem lub umową, która jest namacalnym zapisem tego, co widoczne, zauważone i ważne. Umowy mówią o tym, jak będziemy w tej relacji funkcjonować, na czym ta relacja polega, a na czym nie, jak wyglądają przepływy pomiędzy organizacjami – wymiany dóbr, wartości, płatności etc. Umowa zawiera informację, w jakich terminach następują te wymiany i kontakty, jak wyglądają procedury naprawcze, gdy coś nie działa zgodnie z umową, a także na czym polega zakończenie współpracy. Umowy nie opisują zasad działania każdej z firm, tych formalnych (choć czasami może pojawić się jakiś dodatkowy regulamin, który takie informacje zawiera) lub nieformalnych, (pracujemy tylko zdalnie i nie spotykamy się z klientami w biurze).

Umowy nie zawierają informacji o interesariuszach każdej z tych organizacji (rola związków zawodowych w firmie lub domena jednego działu, np. technologicznego, nad wszystkimi innymi, wynikająca z pozycji CTO w zarządzie).

Formalne umowy nie mówią nic o jawnych lub ukrytych dążeniach (promowanie firm z określonego rynku lub rozmiaru), kierunkach rozwoju i strategiach obu organizacji, sposobach działania (outsourcing non-core business).

Przekładając to na język relacji pomiędzy dwoma osobami: Każda z tych osób wnosi do relacji to, co widać i słychać – treść, wygląd, sposób prowadzenia rozmowy, sposób utrzymywania relacji. Każda z tych osób wnosi do relacji również swoje nieuświadomione zachowania, przekonania, automatyzmy, które programowały tę osobę od urodzenia. To tak, jakbyś wyobraził sobie, że w tej chwili, kiedy czytasz te słowa, razem z tobą na krześle siedzą twoi rodzice i rodzina oraz lata ich wpływu na ciebie, siedzą twoi wszyscy koledzy i znajomi z lat szkolnych, twoi nauczyciele i mentorzy, twoje pasje, które są z tobą od zawsze, i twoje zainteresowania, które zmieniałeś jak chorągiewka co jakiś czas, a jeszcze razem z tobą na tym krześle siedzi wszystko, co o sobie kiedykolwiek pomyślałeś, że jest/było prawdą. Na tym krześle razem z tobą siedzą również twoje marzenia i pragnienia, plany dalsze i bliższe. Razem z tym, co wiesz na swój temat, jest jeszcze to wszystko, czego jeszcze o sobie nie wiesz. I będąc takim zbiorem (systemem) tego, co stanowi o twoim człowieczeństwie, spotykasz drugiego podobnie zawierającego w sobie wszystkie aspekty człowieczeństwa człowieka.

Ty jesteś systemem i spotykasz drugi podobny system. Dla mnie jest to podstawowy sposób poszerzenia spojrzenia na świat, który otacza każdego z nas. Na świat, który otacza każdego lidera. Poszerzanie tej perspektywy ma wiele wad, ponieważ wymaga uważności, poświęcenia czasu na sam fakt zauważania więcej, umiejętności szybkiej zmiany spojrzenia szczegół – ogół, umiejętności odwracania myślenia analiza – synteza, synteza – analiza, a przede wszystkim poszerzenia własnych możliwości objęcia takiego systemu drugiego człowieka i możliwości ich zintegrowania. Zintegrowania, czyli ujęcia szerokiego spojrzenia na drugiego człowieka w twoim spojrzeniu na świat.

Czego nie widzę?

To jedno z moich ulubionych pytań, jakie zadaję sobie, aby poszerzyć sobie perspektywę sytuacji, człowieka wtedy, kiedy brak jest czasu na głęboką analizę i dzielenie włosa na czworo.

Słysząc pytanie „Czego nie widzę?”, mózg automatycznie przełącza się na patrzenie poza to, co widoczne, jawne i oczywiste.

Jak uczyć się myślenia systemowego?

Rekomenduję czerpanie inspiracji z dwóch światów, różnych światów, które mają wiele ze sobą wspólnego, a przenikanie się ich koncepcji bardzo pomaga w poznawaniu i poszerzaniu systemowego podejścia. Co mają ze sobą wspólnego Peter Senge i Bert Hellinger?

Interconnectedness

Pierwsza i najważniejsza cecha wyróżniająca obu panów to interconnectedness – wszechpołączoność, czyli wzajemne powiązania jako fundament budowy naszych światów. Systemy, w jakich funkcjonujemy, są systemami naczyń połączonych – podniesienie ceny jednego z produktów może spowodować wzrost zainteresowania podobnymi z naszej oferty, może spowodować wzrost niezadowolenia tych klientów, którzy podejmują decyzje zakupowe w oparciu o cenę, i wzrost zadowolenia klientów, dla których wyższa cena jest wyznacznikiem prestiżu lub jakości. Dostawcy półproduktów mogą być zadowoleni lub nie z tego, że poziom ich sprzedaży nagle się zmieni, albo będą musieli produkować półproduktów mniej albo więcej. Zmiana ceny – poza klientami i dostawcami – będzie miała wpływ na pracowników, obciążenie linii produkcyjnych, wykorzystanie zasobów organizacji, będzie miała wpływ na wynik finansowy firmy, a przez to na postrzeganie firmy przez inwestorów, instytucje finansujące, system fiskalny. Zmiana ceny produktu może mieć wpływ na poziom nauczania dzieci i przyszłość dzieci pracowników tej firmy – zmiana ceny, która spowoduje większe obciążenie pracą, zmniejszy czas dla dziecka. Może jednak pozytywnie wpłynąć na jego samodzielność i zaradność w przyszłości. Zmiana ceny, powodująca zmianę popytu na produkt, będzie miała wpływ na wykorzystanie surowców, a tym samym na stan planety. Jeśli uważasz, że idę zbyt daleko, chciałabym przypomnieć o efekcie motyla. Ruch skrzydeł motyla na jednej półkuli może wywołać tajfun na drugiej.

Ludzki mózg robi zaś wszystko, aby zminimalizować ilość zmiennych w podejmowaniu decyzji – to w końcu jego główna rola: podejmowanie i racjonalizowanie decyzji. Widzenie wielu zmiennych w równaniu i ich wzajemnego wpływu na siebie nie jest naturalnym procesem, do jakiego jesteśmy szkoleni. Naturalne jest działanie w oparciu o proste schematy „jeśli…, to…”, dlatego widzenie tych wszystkich połączeń i systemowa interconnectedness jest czymś, co musimy sobie świadomie i cierpliwie wypracowywać.

Balance

Kolejna cecha systemów, która łączy myślenie systemowe według Sengea i według Hellingera, to równowaga systemowa (balance). Każdy system dąży do homeostazy – własnego balansu określonego własnymi prawami. Jaki system jest najlepszy do pokazania tej zależności? Twoje zdrowie. Jeśli Twój organizm jest odpowiednio odżywiony, nawodniony i zregenerowany, funkcjonuje sprawnie i bez zarzutu. Jakikolwiek brak równowagi wywołuje mechanizmy naprawcze. Masz podwyższoną temperaturę? Zapewne w organizmie znalazły się drobnoustroje – wirusy lub bakterie, podniesienie temperatury ciała będzie dla nich zabójcze.

Hierarchy

Zarówno Senge, jak i Hellinger wskazują na istotną rolę hierarchii w systemach. Żyjąc w społeczeństwach demokratycznych zachodnich cywilizacji, nie wyobrażamy sobie możliwości istnienia ścisłej hierarchii poza takimi instytucjami, jak na przykład wojsko. Niektóre korporacje też funkcjonują w bardzo ściśle hierarchiczny sposób, na co odpowiedzią jest moda na turkusowe zarządzanie. Tyle że „turkus” wcale nie oznacza braku hierarchii i wynika to wprost z modelu dynamiki spiralnej Gravesa.

Hierarchia w myśleniu systemowym jest hierarchią opartą na starszeństwie, autorytecie, doświadczeniu, wiedzy. Hierarchia systemowa czasami idzie w parze z hierarchią wynikającą z podległości i zależności służbowych. Starszeństwo hierarchii systemowej najlepiej widać w systemach rodzinnych badanych przez Hellingera. Rodzice zawsze byli przed dziećmi, a dziadkowie przed rodzicami. Dzieci w działającym według porządku (Order) systemie są „mniejsze” od rodziców, a odpowiedzialność za ich los (jako dzieci) spoczywa na rodzicach. „Rolą” dzieci jest wyrastanie z władzy rodzicielskiej (przez rytuały przejścia) i „stanie się” dorosłymi. Rolą rodziców jest prowadzić dzieci tą ścieżką. Końcowym produktem wychowania dziecka jest rodzic. Takie samo zjawisko powinno występować w zdrowych systemach firmowych, gdzie nowo przyjmowani pracownicy znajdujący się w hierarchii wspinają się po jej szczeblach, budując swoją samodzielność i ostatecznie dorastając do roli samodzielnego „lidera” gotowego uczyć i rozwijać kolejnych młodszych (w organizacji stażem) od siebie.

W japońskich firmach nowo przyjmowany do organizacji lider, niezależnie od wieku, zawsze pierwszego dnia pracy siada na szarym końcu stołu. To miejsce jest symbolem uznania (potwierdzenia) pierwszeństwa i ważności wszystkich tych, którzy byli w tym systemie przed nim. Miejsce na szarym końcu stołu jest miejscem uznania wielkości i prawideł działającego systemu i pokazania pokory wobec tego systemu, uznaniem początku drogi. Dla niektórych zachodnich liderów może się to jawić jako barbarzyńska praktyka zabierająca poczucie szacunku i godności oraz będąca ujmą na honorze (i na ego), odbierająca prawo do własnego doświadczenia, wykształcenia i autorytetu. W myśleniu systemowym uznanie i nazwanie stanu faktycznego są niezbędnym elementem umożliwienia zmiany tego systemu, choćby polegającej na zaakceptowaniu jego nowego członka.

Orders / archetypes

Wspomniany wcześniej porządek (Order) jest elementem systemowym zaczerpniętym od Berta Hellingera, ale Peter Senge nazywa również to zjawisko, choć nieco inaczej – archetypem. Porządki, czy też archetypy, są wzorcami, którymi rządzą się systemy. Porządek Hierarchii i Porządek Równowagi, wspomniane wcześniej, to tylko przykłady. Porządek Lojalności – jeśli jesteś członkiem systemu, to winien mu jesteś lojalność, a naruszenie tej zasady może spowodować wykluczenie poza system. Oba systemy wyróżniają również Porządek Odporności oraz Porządek Granic. Systemy są odporne na zawirowania i powracają dzięki Porządkowi Równowagi do homeostazy, a naruszenie granic systemu powinno powodować reakcję tego systemu. Niektóre wzorce (takie jak Order of Purpose oraz Order of Shared Vision) nazywają się inaczej, ale stanowią o dokładnie takiej samej zasadzie – w tym przypadku o współdzieleniu i działaniu całego systemu oraz wszystkich jego członków dla pewnego ważnego celu, który dla wszystkich powinien być tak samo ważny. Kiedyś takim wspólnym celem działania było przetrwanie plemienia, dzisiaj na poziomie organizacji uspójnienie celu organizacji i uspójnienie celów jednostkowych jej przedstawicieli z celem organizacji „zabiera” całą robotę związaną z motywowaniem i angażowaniem ludzi do pracy. Członkowie organizacji, którzy znają jej „po co?” i działają z nim w zgodzie, nie potrzebują ani bata”, ani „marchewki”.

Dynamics

Ostatnią cechą wspólną i ważną w rozwijaniu myślenia systemowego jest dynamika oznaczająca tyle, że system jest cały czas w ruchu. Dynamika wynika z dwóch istotnych zjawisk. Po pierwsze, zrobienie stop-klatki i próba opisania systemu na pewien wybrany moment w czasie jest prawdziwe tylko dla tego momentu. Opisywanie systemu, w którym odnajdujemy, nazywamy i naświetlamy wzorce jego funkcjonowania, powoduje, że system się zmienia. Ujawnianie nieuświadomionego pokazuje zupełnie nowy obraz i wywołuje odmienne zachowania w systemie i całego systemu. Najbardziej widocznym przykładem tego zachowania jest ujawnianie informacji w mediach, co powoduje zmianę zachowań często całych społeczeństw. Najbardziej bieżącym przykładem jest rola ujawnień zachowań związanych z wykorzystywaniem osób nieletnich przez osoby duchowne na tempo sekularyzacji społeczeństwa polskiego. Co więcej, elementami każdego systemu są myśli, idee, przekonania, sposób patrzenia na system, historie, jakie opowiadają członkowie systemu o sobie i tym systemie. Te niematerialne ulotności wpływają dynamicznie i niematerialnie na materialny system. Zmiana sposobu myślenia o sobie czy zmiana przekonań, jakie są częścią procesów coachingowych czy w terapii, nie tylko powodują zmiany u klientów/pacjentów takich procesów, lecz także mają wpływ na ich całe systemy rodzinne i otoczenie. Taki jest zresztą cel tych procesów – wywołanie zmiany.

Senge vs. Hellinger

Najważniejszą różnicą, jaką należy zaznaczyć pomiędzy myśleniem systemowym według Petera Sengea a myśleniem według Berta Hellingera, jest to, że pierwszy poruszał się w organizacjach i firmach, a drugi w systemach rodzinnych. Porządki systemowe według Hellingera mają jeden cel – przywrócenie w nich przepływu miłości tam, gdzie został on zablokowany.

Poza wszystkim, co wymieniłam powyżej, systemy według Sengea opierają się również na zdefiniowanych Modelach Mentalnych, Sprzężeniu Zwrotnym i Punktach Dźwigni, a myślenie systemowe ma służyć tworzeniu samouczących się i uczących się organizacji.

W obu przypadkach myślenie systemowe jest o rozwoju i ewolucji jako niekończących się procesach, jakim stale podlegamy na każdym poziomie – indywidualnym, rodzinnym, społecznym, organizacyjnym, państwowym czy nawet planetarnym. I domyślam się, że również w tobie w jakimś aspekcie pojawiła się choćby na ułamek sekundy myśl: „ale co ja mogę?”. Niektórzy (ale oczywiście nie ty) takiej myśli o sobie podporządkowali całe swoje życie. Myślenie systemowe zaś to myślenie o sobie jako elemencie systemu, który ma na ten system wpływ.

To, do czego zachęcam liderów, to zaniechanie popadania w „grzech braku wpływu”. Peter Senge w swojej książce „Piąta dyscyplina” bardzo trafnie formułuje lekarstwo na grzech braku wpływu, jakim jest koncepcja mistrzostwa osobistego:

„Osobiste mistrzostwo to dyscyplina ciągłego wyjaśniania i pogłębiania naszej osobistej wizji, skupiania naszych energii, rozwijania cierpliwości i obiektywnego widzenia rzeczywistości”.

Grzech braku wpływu

Grzech braku wpływu lidera obserwujemy u tych liderów, którzy zaprzestali ciągłego procesu zmieniania, budowania i rozwijania siebie. Grzech braku wpływu lidera to brak własnej wizji siebie. Grzechem lidera jest również brak znajomości siebie i swoich zasobów (poziomów energii do zarządzania sobą w świecie). Grzechem jest brak cierpliwości i zamykanie się w świecie szybkiej gratyfikacji (i strzałów dopaminowych). Grzechem jest brak próby obiektywnego oglądu rzeczywistości i (empatycznego) spojrzenia z różnych perspektyw i szczerości wobec tego, co uwzględnia obiektywizm i różne perspektywy. Największym zaś grzechem jest brak szczerości w stosunku do samego/samej siebie.

Lider, każdy lider – niezależnie od tego, czy jest liderem tylko dla siebie czy dla zespołów albo nawet całych organizacji – jest tym, który ma mieć wpływ, ma czuć wpływ i mieć świadomość swojego wpływu. Sama obecność człowieka, idei, kogokolwiek w systemie zmienia dynamikę i budowę systemu. Świadome myślenie systemowe to wykraczanie poza wpływ wynikający z bycia i przechodzenie na wpływ wynikający z poczucia sprawczości i z działania w określonym kierunku.

Myślenie systemowe to świadomość czegoś więcej niż zwykłego algorytmu, „jeśli…, to…”, to świadomość obecności nieuchwytnego i niewidocznego. Według mnie najpiękniej i najkrócej myślenie systemowe podsumowuje afrykańska ideologia ubuntu – „jestem, bo jesteś”. Ukłon w tę stronę i życie takim życiem najczęściej jak tylko się da może być źróem siły i sprawczości dla systemowego lidera, dla lidera, który myśli systemowo. Myślenie systemowe to również źródło odwagi do zmiany. Siła, sprawczość i odwaga. Czego więcej potrzebujesz, liderze?

Joanna Andryszczak-Lewandowska o sobie

Inspiruję liderów, przedsiębiorców i founderów, jak słuchać siebie i siebie nawzajem po to, aby budować trwałe i autentyczne relacje w biznesie.

Human2Human Evangelist, Mastermind Jedi. Jako #HumanHub pomagam łączyć kropki w ludziach i ludzi pomiędzy sobą. Wdrażam w organizacjach #ConstantFeedback: kulturę pracy opartą na #RightPlaceRightTime informacji zwrotnej, która buduje trwałe relacje biznesowe. Uczę #Modern Communication Essentials for Leaders.

Jestem mentorem, trenerem i coachem z doświadczeniem w biznesie jako analityk, lider, manager i członek zarządów, konsultant, doradca. Również dla funduszy private equity /venture capital, polskich i zagranicznych.

Przez 18 lat pracowałam w instytucjach finansowych jako analityk, lider zespołów, manager i członek zarządów, konsultant, doradca. Jako były manager funduszy private equity / venture capital mam doświadczenie w pracy z różnymi branżami oraz w wielokulturowych, międzynarodowych organizacjach.

Teraz: ICF ACC Coach, trenerka komunikacji bez przemocy (NVC), konsultantka biznesowa, w trakcie akredytacji Mentorki EMCC, Certyfikowany Coach Prowokatywny, Praktyk NLP, Certyfikowana Praktyczka Resonant Healing, facylitatorka ustawień systemowych (które również wykorzystuję w organizacjach); podcasterka, klubowiczka Trend House.

Mecz Legend w Tychach z Gwiazdami Światowego Futbolu i Polską Biznes Ligą

W najbliższą sobotę, 18 listopada, miasto Tychy stanie się areną niezapomnianego wydarzenia – Meczu Legend z udziałem byłych gwiazd światowego futbolu. Przyjazd zapowiedzieli niekwestionowani giganci piłkarskiego świata, m.in. Michael Owen, Alessandro Del Piero, Luis Garcia i Marco Materazzi!

Inicjatorem tego prestiżowego wydarzenia jest Safe Server Solution Foundation, która wspiera młode polskie sportowe talenty w niedofinasowanych dyscyplinach sportu. Mecz Legend – Polska Biznes Liga to wyjątkowa okazja dla znanych sportowców oraz przedsiębiorców. Ci ostatni, wpłacając wyznaczoną sumę pieniędzy, będą mieli szansę zagrać na stadionie GKS Tychy u boku legendarnych gwiazd futbolu.

Wielkie gwiazdy futbolu zagoszczą w Tychach! Wśród zaproszonych gości znajdują się: Michael Owen, były znakomity reprezentant Anglii, legendarne postacie włoskiego futbolu, mistrzowie świata z 2006 roku: Alessandro Del Piero oraz Marco Materazzi, a także Hiszpan Luis Garcia, niegdyś piłkarz Liverpoolu, który razem z Polakiem Jerzym Dudkiem zdobył Ligę Mistrzów w 2005 roku!

Plan wydarzenia obejmuje pokazowy trening sław światowego futbolu z młodzieżą o godzinie 13:30, po którym gwiazdy piłki nożnej same wystąpią na boisku. Mecz Legend z Polską Biznes Ligą rozpocznie się o godzinie 15:00. Na boisku zobaczymy również byłych reprezentantów Polski – Radosława Majewskiego i Damiana Gorawskiego, a także trenera bramkarzy Grzegorza „Gabor” Jędrzejewskiego, znanego z programu Turbokozak w Canal+. Sędzią głównym tego prestiżowego meczu będzie Szymon Marciniak, obecnie czołowy arbiter piłkarski na świecie.

Cała impreza potrwa około 3-4 godzin i obfitować będzie w liczne atrakcje dla kibiców. Łukasz Krasiński, przedstawiciel organizacji Safe Server Solution Foundation, podkreśla, że dochód z imprezy zostanie przeznaczony na organizację obozów sportowych dla zdolnej młodzieży, umożliwiając jej trenowanie pod okiem najlepszych specjalistów.

Bilety dla kibiców na Mecz Legendy – Polska Biznes Liga są już dostępne i kosztują 100 złotych (dla dzieci i młodzieży szkolnej) oraz 200 i 250 złotych. Szczegółowe informacje o wejściówkach można znaleźć na stronie internetowej organizatorów Meczu Legend – Polska Biznes Liga. Niech ta piłkarska uczta z gwiazdami światowego futbolu stanie się wyjątkowym przeżyciem dla wszystkich miłośników piłki nożnej!

Nowatorskie podejście do zdrowia

    Dr n. med. dermatolog Kamila Padlewska, właścicielka Kliniki Oricea, jedna z prekursorek medycyny estetycznej w Polsce mówi o inowacyjnych rozwiązaniach w dermatologii, medycynie estetycznej, a także o nowych technologiach wykrywania raka piersi

    Jest pani autorką książek, laureatką branżowych nagród, ekspertką w programach telewizyjnych i podczas prestiżowych konferencji. Ile czasu zajęło pani dotarcie na szczyt zawodowych możliwości?

    Konfucjusz powiedział kiedyś: „Rób to, co kochasz, a nie przepracujesz żadnego dnia w swoim życiu”. Praca to moja pasja, a więc nie przeliczam jej na godziny. Bardzo doceniam miejsce, w którym się znajduję zawodowo, bo na swoją pozycję pracowałam latami. Pierwsze doświadczenia w zawodzie zdobywałam 30 lat temu, na stażu w Scripps Clinic w Kalifornii, a także w Klinice Dermatologicznej University of California, USF College of Medicine w San Diego. Dzięki biegłej znajomości francuskiego po powrocie ze Stanów dostałam się na staż do Instytutu Pasteura w Paryżu, gdzie uczestniczyłam w badaniach nad wirusami HPV. Praca w tak renomowanym instytucie otworzyła mi drogę do dalszego rozwoju. Na podstawie wyników, które tam uzyskałam, zrobiłam doktorat. Wcześniej, będąc jeszcze w Stanach, zostałam zaproszona do Arizony, do firmy produkującej kosmetyki. Jeden z dyrektorów tej firmy osiedlił się potem w Irlandii, a jego żona pracowała w klinice w Du- blinie, która poszukiwała dermatologa. Tak związałam się z jedną z pierwszych placówek w Irlandii oferujących m.in. zabiegi laserowe. Byłam też profesorem na dwóch uczelniach, a od stycznia 2004 r. kieruję Laboratorium Badań Kosmetyków i Chemii Gospodarczej KLSP IZIS.

    Zdobyte przez lata doświadczenia umożliwiły pani otwarcie Kliniki Oricea.
    Kiedy wróciłam z Kalifornii pod koniec lat 90., dermatologia w Polsce była na bardzo wysokim poziomie, ale nie łączono jej jeszcze z medycyną estetyczną, na przykład leczono trądzik, ale nikt nie zajmował się potem bliznami, które pozostały po jego leczeniu. Kiedy odkryłam, że leczenie można łączyć z usuwaniem defektów estetycznych, zrozumiałam, że odnalazłam zawodo- wy cel. O swoim gabinecie marzyłam przez wiele lat, a dodatkowo moje autorskie terapie łączące dermatologię z medycyną estetyczną zawsze były doceniane przez pacjentów, co tym bardziej zmotywowało mnie do działania. W 2014 r. w końcu postanowiłam spełnić moje marzenie o założeniu własnej kliniki i tak prawie 10 lat temu powstała Oricea. Dziś jest ona klini- ką świadczącą usługi w najwyższym standardzie między innymi z zakresu dermatologii i medycyny estetycznej. Wspólnie ze sztabem moich zaufanych specjalistów codziennie pomagamy pacjentom w drodze do zdrowszego i piękniejszego życia.

    Jest pani dermatologiem z innowacyjnym spojrzeniem, autorką licznych publikacji, m.in. wydanej przez Wydawnictwo Lekarskie PZWL książki „Medycyna estetyczna i kosmetologia”, a także współzałożycielką firmy Clinical Research Group, która już od ponad 14 lat prowadzi badania kliniczne.

    To prawda, dzięki współpracy z zespołem z Clinical Research Group w mojej klinice zawsze mam dostęp do najskuteczniej- szych, najnowszych terapii, takich jak np. leczenie biologiczne atopowego zapalenia skóry, łuszczycy i innych chorób. Cenię nowatorskie rozwiązania. Kiedy w 2020 r. zostałam zaproszona do Rady Nadzorczej, a w 2022 r. do Rady Naukowej firmy Braster, bardzo się z tego ucieszyłam. Braster jest spółką giełdową, której głów- nym produktem jest urządzenie służące do wykrywania raka piersi za pomocą termografii kontaktowej. Urządzenie nie emituje promieniowania, w przełomowy sposób wykorzystując termografię kon- taktową. Umożliwia bezbolesne badanie piersi pod kątem chorób onkologicznych, zarówno w domowych warunkach, jak i w profesjonalnych gabinetach medycznych. Jak powszechnie wiadomo, rak piersi jest najczęściej występującym nowotworem u kobiet, dlatego cieszę się, że rozwój technologii umożliwia nam wykrywanie zmian nowotworowych szybko i bezboleśnie.

    Co inspiruje panią do działania?

    Brian Tracy powiedział kiedyś: „Twoje życie staje się lepsze, tylko gdy ty stajesz się lepszym”. Zgodnie z tą dewizą postępuję w życiu. W zawodzie lekarza trzeba się rozwijać, żeby być na bieżąco. Jestem aktywnym wykładowcą, między innymi w Szkole Podyplomowej Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Anti-Aging. Regularnie, jako ekspert, uczestniczę w sympozjach w kraju i na świecie, należę do wielu towarzystw naukowych, np. Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego, Stowarzyszenia Lekarzy Dermatologów Estetycznych czy Polskiego Towarzystwa Medycyny Este- tycznej i Anti-Aging. Jestem m.in. laure- atką tytułu Leading Health Professionals of the World. Z determinacją rozwijam nowatorskie badania kliniczne, pracuję nad nowymi książkami o dermatologii i medycynie estetycznej. Innowacyjność i kreowanie nowości to jedne z moich priorytetowych działań.

    Należy pani do elitarnej grupy prekursorów medycyny estetycznej w Polsce.

    Od lat fascynowało mnie nie tylko praktyczne, lecz także naukowe podejście do zagadnień dermatologii i medycyny estetycznej. Henry Ford powiedział: „Firmy, które rosną dzięki rozwojowi i ulepszeniom, nie zginą. Ale gdy firma przestaje być twórcza, kiedy uważa, że osiągnęła doskonałość i teraz musi tylko produkować – już po niej”. Dlatego systematycznie rozwijam Oriceę, poszerzam wiedzę i nie spoczywam na laurach. Jestem dumna z dotychczasowych osiągnięć, ale także w pełni świadoma, że dzięki ciągłemu, nienasyconemu głodowi wiedzy, a także wciąż rozwijającej się nauce i technologii wiele odkryć medycznych wciąż jeszcze przed nami. Nie mogę się już ich doczekać.

    rozmawiała Anita Zakrzewska

    Fundusz Ekspansji Zagranicznej FIZ AN zarządzany przez PFR TFI umożliwia polskim firmom globalną ekspansję – podsumowanie współpracy z Grupą Elemental

    Elemental Holding S.A. nabył od funduszy zarządzanych przez PFR TFI, w tym Funduszu Ekspansji Zagranicznej FIZ AN, 49% udziałów spółki Elemental USA Inc. Dla Funduszu Ekspansji Zagranicznej to kolejny zakończony z sukcesem projekt inwestycyjny z Grupą Elemental – wcześniej, w kwietniu br. sfinalizowana została wspólna inwestycja na rynku niemieckim. Dostarczając finansowanie na inwestycje w USA i Niemczech, Fundusz Ekspansji Zagranicznej umożliwił Grupie Elemental realizację długofalowej strategii budowania pozycji globalnego lidera w sektorze urban mining w strategicznych segmentach green metals i recyklingu katalizatorów, elektroniki oraz w bardzo perspektywicznym obszarze e-mobility.

    Wieloletnia współpraca i cztery projekty zakończone z sukcesem

    Rozliczenie finansowania to ostatni etap procesu inwestycyjnego i dobry moment na podsumowanie współpracy Elemental Holding i Funduszu Ekspansji Zagranicznej, która rozpoczęła się w 2017 r. Pierwszy wspólny projekt dotyczył przejęcia litewskiej spółki. Fundusz zakupił wtedy 49% udziałów w spółce zależnej grupy – UAB „EMP recycling”, co pozwoliło Elemental Holding na realizację kolejnych akwizycji i rozwój organiczny. Następny wspólny projekt dotyczył niemieckiej spółki Recat. Inwestycja ta umożliwiła grupie Elemental zwiększenie skali działalności na rynku recyklingu zużytych katalizatorów samochodowych w Europie Zachodniej. W 2019 r. fundusz rozszerzył współpracę z polskim partnerem, współfinansując inwestycję w amerykańską spółkę PGM of Texas, w której Elemental Holding wspólnie z funduszem przejął 66% udziałów. Była to pierwsza inwestycja FEZ w Ameryce Północnej. Kolejne dwie inwestycje, które zrealizowane zostały w 2021 r., dotyczyły spółek Maryland Core oraz Legend Smelting and Recycling. Przejęcia kolejnych spółek pozwoliły Grupie Elemental uzyskać pozycję jednego z największych polskich inwestorów w Stanach Zjednoczonych. Transakcje te stanowiły kluczowy etap realizacji długoterminowej strategii internacjonalizacji.

    Udział Funduszu Ekspansji Zagranicznej w projektach zagranicznych Grupy Elemental był kluczowy, w szczególności na początkowych etapach inwestycji. Pierwsze kroki na rynkach zagranicznych dla każdej firmy są największym wyzwaniem, ponieważ wymagają zaangażowania większych środków finansowych, ale też zasobów ludzkich i nowego podejścia do organizacji procesów biznesowych. W tym czasie inwestor zdobywa doświadczenie na zagranicznym rynku. Obecność partnera finansowego, jakim jest fundusz, zapewnia stabilne finansowanie, co pozwala skupić się przedsiebiorcy na aspektach biznesowych, a także uwiarygadnia jego pozycję na zagranicznym rynku.mówi Marcin Prusak, dyrektor zarządzający Funduszem Ekspansji Zagranicznej w PFR TFI.

    Ambitna polityka inwestycyjna Grupy Elemental, którą mogła prowadzić dzięki współpracy z Funduszem Ekspansji Zagranicznej, pozwoliła na wzmocnienie pozycji Grupy w globalnym łańcuchu dostaw surowców strategicznych. Poprzez przejęcia i integrację działających na lokalnych rynkach przedsiębiorstw o podobnym profilu działalności Grupa zyskała dostęp do rynku zakupowego, materiałów i surowca, które mają charakter globalny, a także najlepszych praktyk i know how. Dziś Grupa obecna jest w 35 krajach świata na trzech kontynentach – w Europie, Azji i Ameryce Północnej i ¾ jej przychodów pochodzi z rynków zagranicznych.

    Zgodnie z założeniami umowy inwestycyjnej, finalizujemy współpracę z Funduszem Ekspansji Zagranicznej związaną z naszymi inwestycjami za oceanem. Jest to kolejny etap trwającego procesu integracji naszej Grupy mówi Krzysztof Spyra, COO PGM and M&A Elemental Holding. Zaczynając ekspansję na rynek amerykański, byliśmy w zupełnie innym miejscu niż dziś, dlatego doceniamy, że fundusz uwierzył w nasz pomysł. Rozpoczęliśmy od przejęcia spółki PGM of Texas. Dziś tylko w USA mamy aż 5 spółek. Z Funduszem Ekspansji Zagranicznej w dalszym ciągu współpracujemy w naszej inwestycji na Litwie – dodaje Krzysztof Spyra.

    Partnerstwo i współpraca to podstawa sukcesu

    – Współpraca z Funduszem Ekspansji Zagranicznej, który może sfinansować nawet do 50% wartości inwestycji, pozwala polskim firmom wzmocnić ich silę finansową oraz zwiększyć skalę inwestycji, jakie realizują na rynkach zagranicznych – podkreśla Marcin Prusak i dodaje: Do współpracy z naszymi partnerami podchodzimy w sposób długofalowy. Jesteśmy inwestorem długoterminowym. Doskonale też rozumiemy, że każdy projekt jest inny, dlatego dbamy o partnerskie relacje i indywidualne podejście do każdej inwestycji. Przykład współpracy z Elemental Holding pokazuje, że ten model współpracy się sprawdza i pozwala z sukcesem realizować kolejne inwestycje. W ten sposób chcemy wspierać polskie firmy w budowaniu ich przewagi na rynkach zagranicznych, ponieważ to tworzy siłę całej polskiej gospodarki.

    Inwestycje zagraniczne umożliwiają firmom zwiększenie skali biznesu, sprzyjają innowacyjności i pozwalają na dywersyfikację rynków. Z punktu widzenia gospodarki narodowej inwestycje zagraniczne pozwalają zmierzyć się z wyzwaniami postępu technologicznego i innowacyjności gospodarki. Polska ma potencjał do wzmocnienia swojej pozycji w wielu dziedzinach nowoczesnej gospodarki. Jednocześnie dzięki inwestycjom zagranicznym polskie firmy mogą uniknąć pułapki zbyt małego rynku wewnętrznego, która zwykle pojawia się na pewnym etapie rozwoju. Innymi słowy, kiedy polski rynek okazuje się za mały, ekspansja zagraniczna umożliwia dalszy wzrost.

    ***

    Partnerzy

    Fundusz Ekspansji Zagranicznej FIZ AN zarządzany przez PFR TFI inwestuje wspólnie z polskimi firmami na międzynarodowych rynkach od 2016 r., współfinansując ich zagraniczne projekty inwestycyjne na warunkach rynkowych. Fundusz może finansować przejęcie zagranicznej spółki, utworzenie nowej spółki lub dalszy rozwój już istniejącej zagranicznej spółki zależnej polskiej firmy – zarówno w krajach Unii Europejskiej, jak i poza nią, również w krajach rozwijających się, w prawie wszystkich sektorach. Fundusz może inwestować nie tylko w spółki produkcyjne, ale też dystrybucyjne i usługowe. Fundusz jest inwestorem mniejszościowym, a operacyjne zarządzanie projektem pozostawia w rękach partnera. Fundusz zawarł dotychczas ponad 20 umów inwestycyjnych. Wartość inwestycji funduszu to ponad 100 mln euro. W 2023 r. PFR TFI uruchomił Fundusz Ekspansji Zagranicznej 2 FIZ AN, który planuje zainwestować w zagraniczne przedsięwzięcia polskich spółek 600 mln złotych.

    Elemental Holding jest jednym z czołowych w skali globalnej producentów strategicznych dla gospodarki surowców, pozyskiwanych w sposób zrównoważony i przyjazny dla środowiska, m.in. poprzez przetwarzanie zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego, katalizatorów samochodowych, obwodów drukowanych oraz metali nieżelaznych. Grupa jest obecna w 35 krajach świata na trzech kontynentach w Europie, Azji i Ameryce Północnej. Dzięki ambitnej polityce inwestycyjnej Elemental Holding zajmuje coraz silniejszą pozycję w globalnym łańcuchu dostaw strategicznych dla gospodarki surowców.

    Ważne Informacje

    Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

    Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

    Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

    Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...

    XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo – spotkanie liderów branży

    XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo odbędzie się już 19 marca 2026 roku w Regent Warsaw Hotel. Wydarzenie, organizowane pod patronatem m.in. Ministerstwa...

    Jubileusz 25-lecia Stowarzyszenia Polskich Mediów – ćwierć wieku w służbie wolnego słowa i dialogu

    Dwadzieścia pięć lat w świecie mediów to cała epoka. Przez ostatnie ćwierćwiecze krajobraz informacyjny Polski przeszedł fundamentalną transformację – od dominacji prasy drukowanej po...

    Andrzej Mochoń prezesem Polskiej Izby Przemysłu Targowego

    Prezes Targów Kielce, dr Andrzej Mochoń objął stanowisko prezesa Polskiej Izby Przemysłu Targowego. Zastąpił Tomasza Kobierskiego, byłego prezesa Międzynarodowych Targów Poznańskich (MTP). Andrzej Mochoń...

    III Akademickie Mistrzostwa Europy w Programowaniu Zespołowym ICPC EUC 2026

    Najlepsi studenci informatyki z całej Europy zmierzą się w Warszawie podczas III Akademickich Mistrzostw Europy w Programowaniu Zespołowym – najważniejszego konkursu algorytmiczno-programistycznego w Europie,...