.
Strona główna Blog Strona 45

Badanie SAS: 89 proc. użytkowników GenAI w Polsce chce dalej inwestować w tę technologię

Woman using artificial intelligence technology on laptop with glasses reflection.

Liderzy biznesu widzą potencjał w rozwiązaniach generatywnej sztucznej inteligencji, lecz obawiają się o prywatność i bezpieczeństwo danych. Przyznają też, że brakuje spójnych ram nadzoru nad rozwojem tej technologii – wynika z najnowszego badania SAS.

W badaniu „Generative AI Challenges and Potential Unveiled: How to Achieve a Competitive Advantage”, które przeprowadzone zostało na początku tego roku przez Coleman Parkes Research Ltd na zlecenie SAS wzięło udział 1 600 decydentów reprezentujących przedsiębiorstwa z całego świata – również z Polski – zajmujących się strategią GenAI lub analityką danych. Wykazało ono, że obecnie 48 proc. przedsiębiorstw w naszym kraju wykorzystuje generatywną sztuczną inteligencję, a 34 proc. jej użytkowników sięga po nią każdego dnia. Kolejne 46 proc. rodzimych organizacji chce wdrożyć GenAI w najbliższych dwóch latach. Z przedsiębiorstw, które już teraz korzystają z tej technologii, aż 89 proc. wyraziło zamiar zainwestowania w nią w najbliższym roku fiskalnym, z czego 90 proc. ma już na to zabezpieczone środki w budżecie organizacji.

Najczęściej generatywną sztuczną inteligencję w Polsce wykorzystują działy marketingu (47 proc.), sprzedaży (34 proc.) i IT (26 proc.), a planowane są wdrożenia również w obszarach takich jak R&D (60 proc.), produkcja (53 proc.) i finanse (53 proc.).

Warto też zauważyć, że generatywna sztuczna inteligencja przynosi realne korzyści polskim przedsiębiorcom – 100 proc. jej rodzimych użytkowników dostrzega poprawę wydajności przetwarzania dużych zbiorów danych, zmniejszenie kosztów operacyjnych, oszczędność czasu, a także korzyści w zakresie zarządzania ryzykiem i zgodnością.

Niestety Polska nie wypada tak dobrze jeżeli chodzi o wdrażanie polityk dotyczących GenAI. Istnienie strategii określających, w jaki sposób pracownicy mogą, a w jaki nie mogą korzystać z niej w celach biznesowych zadeklarowało 52 proc. polskich liderów. Co więcej, tylko 6 proc. badanych wskazało, że ich organizacje w pełni spełniają obecne i zapowiedziane regulacje.

Obawy o bezpieczeństwo i prywatność

Jednym z celów badania było również zidentyfikowanie przeszkód, z którymi borykają się organizacje wdrażające generatywną sztuczną inteligencję. Wyniki nie są zaskakujące – dla 72 proc. polskich respondentów badania główną obawą jest zachowanie prywatności danych, a dla 70 proc. – ich bezpieczeństwa. Na podium znalazł się również nadzór (governance), który wskazało 52 proc. ankietowanych. Jednym ze sposobów na zaadresowanie tych obaw są dane syntetyczne – 42 proc. polskich respondentów rozważa ich wykorzystanie, a 8 proc. już to robi.

Najpoważniejszym wyzwaniem związanym z implementacją GenAI jest dla rodzimych organizacji przejście od fazy koncepcyjnej do praktycznej (64 proc. odpowiedzi).

„Organizacje zdają sobie sprawę, że same duże modele językowe nie rozwiązują wyzwań biznesowych” – powiedziała Marinela Profi, doradca strategiczny ds. AI w SAS. „Generatywna sztuczna inteligencja powinna być traktowana raczej jako idealny czynnik rozwojowy hiperautomatyzacji i przyspieszenia istniejących procesów i systemów, niż nowa zabawka, która pomoże organizacjom zrealizować wszystkie ich biznesowe aspiracje. Opracowywanie progresywnej strategii i inwestowanie w technologię, która oferuje integrację, nadzór i możliwość wyjaśniania dużych modeli językowych to kluczowe kroki, które wszystkie organizacje powinny wykonać, zanim podejmą wiążące decyzje” – dodała.

Jak wynika z badania, organizacje borykają się z czterema kluczowymi przeszkodami związanymi z wdrożeniem AI:

  • Zwiększenie zaufania do wykorzystania danych i zgodność regulacyjna. Wiarygodne systemy oceny tendencyjności i ryzyka związanego z prywatnością w dużych modelach językowych wciąż należą do rzadkości. Przeważająca część firm nie posiada kompleksowych ram nadzoru nad generatywną sztuczną inteligencją, a większość z nich jest narażona na ryzyko niezgodności z przepisami.
  • Integracja GenAI z istniejącymi systemami i procesami. Organizacje przyznają, że doświadczają problemów z kompatybilnością, próbując połączyć narzędzia GenAI ze swoimi obecnymi systemami.
  • Niedobór talentów i luka kompetencyjna. Działy HR mierzą się z brakiem odpowiednich kandydatów do pracy, w związku z czym liderzy organizacji obawiają się, że niedobór kompetencji uniemożliwi pełne wykorzystanie potencjału inwestycji w generatywną sztuczną inteligencję.
  • Przewidywanie kosztów. Liderzy martwią się wysokimi kosztami bezpośrednimi i pośrednimi związanymi z wykorzystaniem dużych modeli językowych. Ich twórcy zapewniają symboliczne oszacowanie kosztów (z czego organizacje obecnie zdają sobie sprawę). Jednak proces budowania wewnętrznego know-how, szkoleń i zarządzania metodą ModelOps jest długi, złożony i kosztowny.

„Wszystko sprowadza się do zidentyfikowania rzeczywistych przypadków użycia, które zapewniają najwyższą wartość i odpowiadają na ludzkie potrzeby w zrównoważony i skalowalny sposób” – powiedziała Marinela Profi. „Poprzez to badanie kontynuujemy nasze zaangażowanie w pomoc organizacjom w utrzymaniu ich znaczenia na rynku, mądrym inwestowaniu i zachowaniu odporności. W erze, w której technologia AI ewoluuje niemal codziennie, przewaga konkurencyjna w dużym stopniu zależy od zdolności do opanowania zasad odporności” – podsumowała ekspertka.

Wojciech Gryciuk

We believe in plastics

Robert Przybylski, General Manager Plastoplan Polska Sp. z o.o. – laureat Manager Award 2024 – podkreśla, że kierowana przez niego spółka stara się brać aktywny udział w kreowaniu wizji rozwoju tworzyw sztucznych, ich roli w życiu i gospodarce człowieka, ale też ich wpływu na środowisko naturalne

 

Zarządza pan polskim oddziałem firmy o ciekawej historii.

Plastoplan Polska prowadzi działalność na rynku dystrybucji tworzyw sztucznych od 2011 roku. Założyciel spółki, Hans W. Hromatka, zajmuje się profesjonalnie dystrybucją tworzyw sztucznych znacznie dłużej – od roku 1971. Wówczas powstał w Wiedniu pierwszy Plastoplan, który rozpoczął współpracę z GE Plastics, dystrybuując tworzywa techniczne tego producenta. W ciągu kolejnych 20 lat była to dominująca działalność firmy, która zaowocowała decyzją o ekspansji i powielaniu sprawdzonego modelu biznesowego w kolejnych krajach: w Szwajcarii, Niemczech, Czechach, Słowacji czy na Węgrzech.

Hromatka Group Management AG z siedzibą w Aesch w Szwajcarii jest holdingiem wszystkich spółek Grupy działających w Europie. Dzisiaj Grupa Hromatka jest jednym z wiodących dystrybutorów tworzyw technicznych, nadal jednak pozostaje rodzinną firmą, której siłę tworzy przede wszystkim dobrze zmotywowany zespół specjalistów czerpiących radość ze współpracy z klientami.

 

Jak rozwijał się biznes Plastoplanu w naszym kraju?

Nasza spółka została zbudowana od zera, zatem proszę sobie wyobrazić, jakiego ogromu energii i zaangażowania potrzebowaliśmy, by znaleźć dla siebie miejsce na tak konkurencyjnym rynku, jakim jest rynek tworzyw sztucznych. Dziś możemy z dumą powiedzieć, że jesteśmy od lat sprawdzonym, rzetelnym i godnym zaufania partnerem przemysłu przetwórczego, co potwierdza fakt, że dotychczas w Polsce dostarczyliśmy blisko 100 tys. ton tworzyw do blisko 1000 zadowolonych klientów, jednocześnie zwiększając biznes stabilnie i w sposób zrównoważony. Dobrze zaopatrzone magazyny oraz współpraca z renomowanymi dostawcami usług logistycznych pozwalają nam realizować większość dostaw do klientów w ciągu 24 h od momentu otrzymania zamówienia. Nasz wykwalifikowany zespół sprawuje pełną opiekę nad klientem, od powstania wizji rozwiązania, aż po produkcję seryjną. Dowodem na to, jakich wartościowych ludzi gromadzimy w Plastoplan niech będzie fakt, że jeden z naszych Account Managerów, p. Jacek Łyżwa czterokrotnie zdobył pierwszą nagrodę w konkursie Omniplast – jednym z najbardziej wymagających sprawdzianów wiedzy z szeroko pojętego zakresu przetwórstwa tworzyw sztucznych.

 

A jak pan rozumie rolę dystrybutora w branży tworzyw sztucznych?

Zapewniając dostęp do surowca małym i średnim przetwórcom, jednocześnie skracamy czas dostaw poprzez wykorzystanie własnych zasobów magazynowych będących buforem – safety stock – dla naszych klientów. Plastoplan Polska, jako część paneuropejskiej Grupy, jest uczestnikiem łańcucha wymiany informacji, doświadczeń oraz najnowszych rozwiązań technicznych w szeroko pojętej branży. Gwarantujemy ciągłości dostaw w ścisłej współpracy z naszymi dostawcami, precyzyjnie prognozując i planując zapotrzebowanie naszych klientów. To nasza odpowiedzialność, ale również wyznacznik jakości serwisu, jaki Spółka świadczy swoim odbiorcom. Naszą filozofią jest projektowe podejście do współpracy z klientem, jesteśmy obecni od pierwszego etapu, jakim jest idea detalu i wybór odpowiedniego tworzywa. Często asystujemy przy testach, służąc swoją wiedzą i doświadczeniem. Klienci znajdują u nas informacje o najważniejszych właściwościach tworzyw i parametrach przetwórczych, które w istotny sposób wpływają na własności i cenę wyrobu gotowego. Nie bez znaczenia jest przy tym znajomość przepisów i norm, które te wyroby definiują. Świadomość newralgicznych elementów, z których składa się proces projektowania i produkcji pozwala nam być wartościowym partnerem dla naszego klienta.

 

Które obszary aktywności definiuje pan jako najważniejsze dla Spółki?

Mamy ambicje być kompleksowym dostawcą rozwiązań dla przemysłu tworzywowego, stąd też Plastoplan Polska posiada bogate portfolio tworzyw w swojej ofercie. Są to zarówno tworzywa wielkomasowe – jak poliolefiny techniczne i kompaundy, jak i te najbardziej zaawansowane tworzywa wysokosprawne, znajdujące swoje zastosowania w najbardziej wymagających aplikacjach. Istotnie przemysł motoryzacyjny, opakowaniowy czy też AGD to nasze główne obszary aktywności, ale dostarczamy również tworzywa dla medycyny. Są to zarówno surowce do produkcji opakowań dla wyrobów farmaceutycznych, jak też tworzywa techniczne przeznaczone do produkcji wyrobów i urządzeń medycznych stosowanych w diagnostyce i leczeniu pacjentów. Branża i my wszyscy będący uczestnikami rynku staramy się być coraz bardziej cyrkularni, zatem nie może zabraknąć w naszej ofercie tworzyw sztucznych będących recyklatami z ponownie przetworzonych odpadów tworzywowych, tak pokonsumenckich, jaki i poprzemysłowych.

 

Gdzie jeszcze szukacie przewag na rynku, który przecież jest bardzo konkurencyjny?

We believe in plastics, to motto, które nam przyświeca od początków działalności. Plastoplan to tworzywa, my nieustannie w tworzywa wierzymy, bo nie ma współczesnego świata bez tworzyw sztucznych. Ale Plastoplan to nie tylko tworzywa – jesteśmy, między innymi, autorami trzech pionierskich projektów: rent the engineer, rent the laboratory, rent the production. Mówiąc w skrócie, nasze zasoby ludzkie i urządzenia są do dyspozycji naszych klientów. Gdy trzeba popracować nad projektem detalu, nasi inżynierowie są do dyspozycji. Gdy potrzeba tworzywa skrojonego pod potrzeby klienta, nasze linie do kompaundingu są na to gotowe. Gdy niezbędne jest przeprowadzenie precyzyjnych badań wyrobu gotowego, nasze laboratorium stoi otworem. Lubimy eksplorować obszary, które nie są łatwo kojarzone z firmami dystrybucyjnymi, a które pozwalają nam budować przewagi konkurencyjne. Mamy nieustannie ambicję zmieniać się i rozwijać tak, by być jak najbardziej kompleksowym partnerem dla naszych klientów.

 

Co za tym idzie?

W zeszłym roku wystartowaliśmy z projektem TECH-DAY, formatem praktykowanym w pozostałych Spółkach naszej Grupy w Europie. TECH-DAY to w zamyśle spotkanie, podczas którego przemysł otrzymuje szansę poznania najnowszych rozwiązań branżowych. Techniczny charakter konferencji pozwala na swobodną wymianę doświadczeń oraz dyskusję na temat wyzwań, z którymi nasza branża mierzy się każdego dnia. Wierzymy, że innowacyjność oraz kompleksowość prezentowanych rozwiązań pozwala naszym klientom sprostać wymaganiom, które nieustannie stawia przed nami dynamicznie zmieniający się rynek. Jesteśmy przekonani, że dodatkową wartością TECH-DAY jest integracja branży i networking. Obecność przetwórców z sektorów takich, jak automotive, medycznego, AGD, E&E czy opakowaniowego przy udziale producentów tworzyw naszym klientom gwarantuje doskonałą biznesową platformę komunikacji. Uważając, że zmiany trzeba rozpocząć od siebie, szukamy cyrkularności w naszej codziennej działalności gospodarczej. Podjęliśmy decyzję o przystąpieniu w tym roku do programu Operation Clean Sweep, mającym na celu wyeliminowanie wycieku tworzyw do środowiska. Wszystkie nasze magazyny oraz transport będą uczestnikami tego programu, corocznie certyfikowanymi. Będziemy propagować OCS pośród naszych klientów, tak by ani jedna granulka tworzywa dostarczanego przez Plastoplan Polska nie znalazła się w środowisku, zanieczyszczając je.

 

Mamy aktualnie do czynienia z ofensywą legislacyjną dotyczącą tworzyw sztucznych – dyrektywa SUP i PPWR, system kaucyjny, rozszerzona odpowiedzialność producenta. Jak ocenia Pan kierunki proponowanych zmian?

Nie ma dzisiejszego świata bez tworzyw sztucznych, nie sposób nawet wyobrazić sobie nowoczesnej medycyny, transportu, przemysłu spożywczego czy też branży AGD bez udziału tworzyw sztucznych. Opakowania z tworzyw pomagają przedłużyć termin przydatności do spożycia żywności, powodują, że samochody są lżejsze i spalają mniej paliwa, umożliwiają produkcję nowoczesnych protez kończyn czy też umożliwiają efektywne loty w kosmos. Ale jest druga strona medalu, świat zanieczyszczony odpadami, również tworzywowymi, ogromne przestrzenie wysypisk śmieci i pływające po oceanach wyspy plastiku. By to zmienić, potrzeba synergii zmian branżowych oraz budowania świadomości ekologicznej poprzez dobrą edukację społeczeństw. Jak zwykle bywa, Europa postanowiła być pionierem tych zmian i próbuje się przeformatować na miejsce ograniczenia konsumowania zasobów naturalnych kosztem ponownego przetworzenia tych już wykorzystanych.

 

Zapewne – jak zawsze – diabeł tkwi w szczegółach?

Poza wszelką dyskusją jest kierunek legislacji, czyli założenia PPWR, jak redukcja odpadów opakowaniowych, projektowanie opakowań z myślą o recyklingu, recykling poużytkowy. Ponadto ciężko nie zgodzić się z koniecznością wprowadzenia systemu kaucyjnego również dla butelek z tworzyw, na marginesie już działającego np. w Niemczech. Podnoszenie świadomości ekologicznej, oznaczanie odp. produktów z tworzyw, by ułatwić ich zbiórkę selektywną, zwiększanie udziału recyklatów w wyrobach gotowych to tylko kilka bezdyskusyjnie dobrych założeń. Ale jednocześnie mamy ogromną nierównowagę w traktowaniu opakowań z tworzyw w stosunku do opakowań z papieru, mamy banowanie wręcz niektórych wyrobów z tworzyw. Nie mam przekonania, że są to najlepsze z możliwych regulacje. Na szczęście mamy organizacje, jak Plastics Europe oraz EuPC, które w imieniu środowiska edukują prawodawców, by stanowione prawo było jak najlepsze.

 

Biorąc pod uwagę energiczne zmiany branży tworzywowej, gdzie widzi pan spółkę w przyszłości?

Nieustannie staramy się brać aktywny udział w kreowaniu wizji rozwoju tworzyw sztucznych, ich roli w życiu i gospodarce człowieka, ich wpływu na środowisko naturalne. Rozumiemy, że tworzywa sztuczne to materiały o wysokiej wartości, których miarą jest wielokrotne użycie w gospodarce w obiegu zamkniętym. Odpowiedzialne stosowanie tworzyw sztucznych daje ogromne korzyści dzięki ich unikalnym właściwościom, jak również gwarantuje, że będą one miały minimalny wpływ na środowisko naturalne. Gospodarka w obiegu zamkniętym, czyli ponowne wykorzystanie wyrobów z tworzyw sztucznych do produkcji regranulatów oraz chemiczny recykling odpadów to przyszłość naszej branży. Plastoplan Polska, tak jak pozostałe spółki siostrzane, jest przygotowany, by stać się newralgiczną częścią łańcucha dostaw tworzyw z recyklingu chemicznego opartego o bilans masy, co potwierdzają certyfikaty zgodne ze standardem ISCC PLUS, które posiadamy.

 

Branża tworzyw sztucznych w naszym kraju od ponad dwudziestu lat stabilnie się rozwija.

Dzięki temu patrzymy w przyszłość z optymizmem. Polski rynek przez wiele lat był zdominowany przez przetwórstwo tworzyw wielkomasowych, ale w miarę jego dojrzewania i rozwoju technologii coraz mocniej swoją obecność zaznacza przetwórstwo tworzyw wysokosprawnych w technologiach o wysokiej wartości. Plastoplan Polska jest i będzie wszędzie tam, gdzie generuje się wartość dodaną poprzez mądre i zrównoważone wykorzystanie unikalnych właściwości tworzyw sztucznych.

Zrównoważony rozwój w centrum uwagi „Sustainable Economy Summit” (20-21 maja 2024)

X jubileuszowa edycja konferencji „Sustainable Economy Summit” odbyła się w hotelu Sheraton Grand Warsaw i wzięło w niej udział blisko 500 uczestników konferencji. Przez dwa dni mieli oni okazję uczestniczyć w 6 dyskusjach panelowych, a także wysłuchać kilkunastu prezentacji ekspertów i wystąpień gości specjalnych. W trakcie konferencji omawiane były m.in. tematy niskoemisyjnego budownictwa, zielonej energii i cyfryzacji, a także kryteriów ESG oraz odpowiedzialności biznesu i gospodarki o obiegu zamkniętym. Kulminacyjnym momentem wydarzenia był wieczór wręczenia „Diamentów Sustainable Economy”, podczas którego wyróżniono spółki i przedsiębiorców, którzy realizują inwestycje zgodnie z najwyższymi standardami środowiskowymi i społecznymi.

Pierwszy dzień konferencji

Został on zainaugurowany został wystąpieniem prof. dr hab. Witolda Orłowskiego, który wygłosił prezentację pt. „ESG – konieczność czy marketing?”. Rozpoczął on wystąpienie od podkreślenia wagi debat na temat ESG oraz inicjatyw takich jak „Sustainable Economy Summit”, zwracając jednak uwagę, że nie są one wystarczające, gdyż rzeczywistość jest bardziej skomplikowana niż mogą to przewidzieć najgłębsze teoretyczne rozważania. Obecnie przedsiębiorcy są niejako uwięzieni pomiędzy chęcią prowadzenia korzystnych społecznie i środowiskowo działań, a koniecznością generowania zysków, zarówno dla siebie, jak i dla firmy oraz akcjonariuszy. Profesor uważa jednak, że ta sprzeczność jest pozorna, jako że argumenty za ESG nie dotyczą wyłącznie kwestii moralnych. Zgodność z kryteriami ESG w dłuższej perspektywie ma bowiem także wpływ na zyski finansowe.

Następnie zgromadzeni goście mieli okazję wysłuchać case study, przedstawionego przez prof. Rafała Ohme, CEO, Firm Mindset i Toma Pawlikowskiego, Global Strategic Director, Sustainable Brands. Wystąpienie zatytułowane zostało „Zrównoważona transformacja. A miało być tak pięknie”. Prelegenci podkreślili, że choć działania w zakresie transformacji są zwykle dobrze przygotowane, to jednak ich efekty często wymagają korekty. Zdaniem mówców spowodowane jest to faktem, iż większe znaczenie od regulacji i analiz ma zmiana nastawienia i świadomości społecznej odnośnie transformacji. W tym miejscu pojawia się problem „say-do gap”, czyli rozdźwięku pomiędzy deklaracjami, a faktycznymi działaniami. Nie wynika on ze świadomego kłamstwa, a tzw. social masking, czyli nieświadomego dostosowywania swoich słów i przekonań do oczekiwań odbiorcy. Dzięki innowacyjnej metodzie opartej na algorytmach sztucznej inteligencji prelegenci stworzyli aplikację pozwalającą na oszacowanie wielkości „say-do gap”. Prezentację zakończyli wymieniając zalety swojego systemu, który pozwala na identyfikację ambasadorów zmiany, rozpoznanie przeszkód, zwiększenie zaangażowania pracowników oraz poprawienie efektywności wdrażania i zmniejszenie kosztów transformacji.

Kolejnym punktem programu, tym razem online, była prezentacja Petera McAteera, Konsultanta, Doradcy, Wykładowcy, Autora i Dyrektora Zarządzającego SustainLearning LCC. Jej tytuł to „Sustainability and Competitive Advantage”. Zdaniem prelegenta przewaga konkurencyjna oparta na zrównoważonym rozwoju jest dziś kluczowa dla wszystkich przedsiębiorstw. Dbając wyłącznie o regulacyjne wymogi ESG nie da się zbudować przewagi, a jedynie podstawę konieczną do utrzymania się na rynku. Niezbędne jest poszukiwanie nowych możliwości biznesowych i wyprzedzanie regulacji, które będą się pojawiać. Fundusze dostępne na zrównoważoną transformację na świecie są ogromne i przedsiębiorstwa muszą o nie konkurować.

Po krótkiej przerwie nadszedł czas na pierwszy panel dyskusyjny, pt. Niskoemisyjne budownictwo i nieruchomości”. Definiując temat dyskusji prelegenci podkreślili, że nieco inne podejście i standardy należy stosować w odniesieniu do niskoemisyjnego budownictwa mieszkaniowego, a inne do komercyjnego. Proste rozwiązania ograniczające emisje, np. rekuperacja powietrza czy efektywne ogrzewanie, często nie sprawdzają się w mieszkalnictwie, gdyż ich skuteczność zależy od użytkowników budynku. Największym źródłem śladu węglowego budownictwa są właśnie starsze budynki mieszkalne. Jednocześnie stanowią największą szansę na szybkie zmniejszenie ogólnej emisyjności, poprzez ich modernizację. To ostatni moment na rozpoczęcie tego procesu, bo za 5-10 lat budynki o niskiej efektywności energetyczną w ogóle przestaną być wynajmowane – albo ze względu na brak popytu, albo regulacje prawne. Na zakończenie prelegenci zachęcili jednak wszystkich do rozważenia choćby niewielkich inwestycji w energooszczędność i niskoemisyjność, gdyż przy niewielkich kosztach pozwalają one zmniejszyć emisje nawet o 30%.

Po przerwie lunchowej kolejnym punktem programu było case study zaprezentowane przez Agnieszkę Łyczak-Szymczyk, Partnera, Sustainability Manager,  BASF Polska. Wystąpienie zatytułowane było „Razem dla Planety – czyli jak firma chemiczna wraz z partnerami działa na rzecz zrównoważonego rozwoju”. W swojej prezentacji prelegentka przedstawiła pokrótce założenia programu Razem dla Planety, który firma BASF opracowała z myślą o przedsiębiorstwach wdrażających praktyki zrównoważonego rozwoju, w celu odpowiedniego uhonorowania i promocji ich działań.

Następne wystąpienie zaprezentowali wspólnie Ireneusz Borowski, Country Manager Poland, Dassault Systèmes oraz Daniel Kostrzewa, Head of Business, Członek Zarządu, Unitra. Tytuł prezentacji brzmiał „Zrównoważony eco-design”. Wystąpienie rozpoczęli od próby zdefiniowania pojęcia zrównoważonego designu. Zdaniem prelegentów polega on na projektowaniu w taki sposób by, od początku brać pod uwagę surowce, wodę i energię konieczną do wytworzenia i eksploatacji produktu w ciągu całego jego życia, aż do oceny jego końcowego wpływu na zanieczyszczenie środowiska i możliwości recyklingu.

Po tym wystąpieniu nadszedł czas na panel drugi, zatytułowany „Zielona cyfryzacja”. Zdaniem dyskutantów głównym problemem wdrażania zielonej cyfryzacji jest brak wiedzy i zrozumienia. Kolejne to obawa przed kosztownymi inwestycjami oraz zagrożeniem cyberatakami. Niewiele innowacji jest z miejsca ciepło przyjmowane przez większość społeczeństwa. Dlatego tak ważna jest edukacja i budowanie świadomości. Zwykle jednak dopiero twarde dowody w postaci oszczędności finansowych ostatecznie przekonują sceptyków. Zielona cyfryzacja daje rezultat przede wszystkim w dłuższej perspektywie czasowej. Np. rozwój sieci światłowodowej był niezwykle kosztowny i trudny, ale jej eksploatacja jest znacznie tańsza i mniej energochłonna. Na koniec debatujący podkreślili, że są obszary, w których Polska nie ma się czego wstydzić w kontekście cyfryzacji. Przykładem jest tu choćby sektor bankowy. Wspólne rozwiązanie największych banków, takie jak BLIK, nie funkcjonuje praktycznie nigdzie indziej.

Po krótkiej przerwie publiczność miała okazję zapoznać się z case study przygotowanym przez dr Maximiliana Piekuta, LLM – General Manager, Greeners. Tytuł prezentacji to „Jak sprawić, aby dekarbonizacja była korzystna dla firmy?”. W opinii prelegenta transformacja energetyczna pozostaje dużym wyzwaniem. Podstawowym jest koszt finansowy. Całkowity koszt dla Polski do 2040 roku zgodnie z wytycznymi UE wyniesie 370 mld euro. Koszty ekonomiczne to jednak nie wszystko. Trudnością są także warunki zewnętrzne, np. ceny energii, obowiązki regulacyjne, rosnąca świadomość konsumencka czy historyczna struktura energetyczna. Czy więc dylemat pomiędzy optymalizacją ekonomiczną, a troską o dobro społeczne i środowiskowe faktycznie istnieje? Niekoniecznie. Tempo i sposób wdrożenia strategii transformacyjnej ma bowiem ogromny wpływ na konkurencyjność przedsiębiorstwa w dłuższej perspektywie, a co za tym idzie także na prognozę jego zysków.

Ostatni panel pierwszego dnia konferencji odbył się pod hasłem „Zielona Energia”. Rozpoczynając dyskusję prelegenci przywołali słynną skalę Nikołaja Kardaszowa, zgodnie z którą miarą rozwoju cywilizacji jest ilość zużywanej energii. Ma ona zastosowanie zarówno w skali kosmicznej, jak i bardziej lokalnej. To że społeczeństwa bardziej rozwinięte zużywają więcej energii wcale nie oznacza jednak, że są bardziej emisyjne. Większość energii w rozwiniętych gospodarkach pochodzi bowiem z zielonych źródeł, a wszelkie potencjalne straty energetyczne czy uboczne produkty procesu ogrzewania lub chłodzenia są ponownie wykorzystywane. Kluczem do niskoemisyjności nie jest więc bezwarunkowe ograniczenie zużycia energii czy materiałów, lecz przede wszystkim mądre z nich korzystanie i dbanie, by pochodziły z ekologicznych źródeł.

Zdaniem dyskutantów potencjał zielonej energii w Polsce rozwija się w dobrym tempie. Mamy już dostępnych 17 GW mocy fotowoltaicznych i 10 GW z lądowych farm wiatrowych. OZE stanowi obecnie ok. ¼ całego miksu energetycznego Polski i ten udział będzie rósł. Wkrótce dołączy do niego ogromna ilość energii z wiatrowych farm morskich. Problemem jest przede wszystkim kwestia magazynowania nadmiarów energii generowanej w sprzyjających warunkach pogodowych. Na koniec uczestnicy panelu zaznaczyli, że do miksu warto też dodać zielone źródła niezależne od pogody, np. wodór oraz energetykę jądrową.

Drugi dzień konferencji

Rozpoczął się od wystąpienia  Kamila Wyszkowskiego, Krajowego Przedstawiciela, Dyrektora Wykonawczego UN Global Compact Network Poland, Przedstawiciela UNOPS w Polsce, który wygłosił prezentację pt. „Zmiana klimatu, wielkie wymieranie gatunkowe i dlaczego przed zagładą uratują nas prawnicy, ekonomiści i bankierzy”. Na wstępie prelegent objaśnił, że tytuł wystąpienia ma nieco prowokacyjny charakter, jako że bezpośrednio świat uratują zapewne przyrodnicy, jednak nie uda im się to bez rozbudowanego i wydajnego systemu finansowego, który będzie ich wspierać. Niezbędne są także doprecyzowane regulacje o charakterze globalnym, które mają realne przełożenie na lokalny krajobraz. Zdaniem Gościa Specjalnego już teraz mamy do dyspozycji wiele innowacyjnych rozwiązań, które mogą przechylić szalę w walce ze zmianami klimatu.

Jako kolejny wystąpił Eamon Gilmore, czołowy Europejski Dyplomata, były Wicepremier Irlandii, były Minister Spraw Zagranicznych i Handlu. Wygłosił prezentację pod hasłem “Business and Human Rights, and the new EU legislation on Corporate Sustainability Due Diligence”. Podkreślił on w swoim przesłaniu, że podczas gdy zmiany klimatyczne bez wątpienia należą do najważniejszych wyzwań naszych czasów, konieczne jest uświadomienie sobie, że zrównoważony rozwój jest nieuchronnie związany z szerszymi kwestiami pokoju i bezpieczeństwa. W obliczu szalejących konfliktów i kryzysów humanitarnych dotykających miliony ludzi na całym świecie, osiągnięcie zrównoważonych celów zależy od wspierania pokoju i stabilności.

Po krótkiej przerwie zgromadzeni goście mieli okazję wysłuchać case study, przedstawionego przez Pawła Żuka, Prezesa Rady Nadzorczej, Centrum Medyczno-Diagnostyczne. Wystąpienie zatytułowane zostało „System opieki senioralnej jako wyzwanie dla zrównoważonego rozwoju społeczeństw”. Wskazał on, że odsetek Polaków powyżej 65 lat przekroczył 19%, z czego co trzeci żyje samotnie. Istniejące dysproporcje w wydatkach na opiekę senioralną podkreślają potrzebę lepszej współpracy między sektorami opieki społecznej i zdrowotnej. Problem seniorów obejmuje wielochorobowość, brak koordynacji w leczeniu, depresję, izolację społeczną i ryzyko wykluczenia cyfrowego. W podsumowaniu Pan Paweł podkreślił, że kluczowa dla polepszenia stanu opieki senioralnej w Polsce jest większa współpraca pomiędzy opieką społeczną i zdrowotną.

Następnie nadszedł czas na pierwszy panel dyskusyjny, pt. „Odpowiedzialny biznes – wyższa forma kapitalizmu”. Dyskutanci zgodnie przyznali, że zbliżamy się do momentu, kiedy aspekty społeczne i środowiskowe faktycznie staną się aktywnym elementem gospodarki rynkowej. Kapitał wciąż jest siłą napędową biznesu, ale sam już nie wystarcza. Kapitał jest narzędziem niezbędnym do inwestycji, ale to my decydujemy, w co będziemy inwestować. Wciąż jednak rynek oczekuje maksymalizacji zysków firm i często działania ograniczające ten cel są przez akcjonariuszy odbierane negatywnie. Konkludując dyskusję, wszyscy uczestnicy panelu podkreślali, że marżowość w biznesie jest konieczna, a zysk i zrównoważony rozwój to nie alternatywa. Biznes musi być prowadzony dwutorowo.

Po przerwie lunchowej kolejnym punktem programu było case study zaprezentowane przez Marcina Ujejskiego, Prezesa Zarządu, BeLeaf. Wystąpienie zatytułowane zostało „Był las nie było nas, będzie las nie będzie nas”. Przedstawił on założenia projektu, któremu towarzyszy publikacja książkowa o tym samym tytule co prezentacja. Zdaniem prelegenta świat mierzy się obecnie z szeregiem wyzwań, o których zbyt mało mówi się publicznie, tymczasem nadszedł czas, by zacząć myśleć o kolejnych pokoleniach bardziej niż kiedykolwiek. Projekt ma na celu mówić o tych wyzwaniach i pokazać przykłady firm, które są ich świadome, żeby inspirować kolejnych do takich działań.

Potem nadszedł czas na panel drugi, zatytułowany „ESG w biznesie”. Podstawową kwestią, na jaką zwrócili uwagę prelegenci, jest fakt, że ESG nie może być ograniczane wyłącznie do raportowania. Jest ono ważne, ale do ESG trzeba stosować podejście holistyczne, obejmujące cały cykl życia produktu, możliwości jego naprawy, ponownego wykorzystania i recyklingu. Rolą i odpowiedzialnością producentów jest edukacja w zakresie tego, co właściwie składa się na ślad środowiskowy danego produktu i w jaki sposób konsument może dokonać świadomego wyboru. Musimy patrzeć na pełen cykl życia i cały łańcuch wartości.

Po krótkiej przerwie publiczność miała okazję zapoznać się z wystąpieniem prof. dr Hansa-Otto Pörtnera, biologa morskiego, byłego współprzewodniczącego Grupy Roboczej II Międzynarodowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC) i członka niemieckiej Rady Doradczej ds. Zmian Globalnych. Tytuł prezentacji to “Sustainable Development in Times of Multiple Crises – Key Findings from the Sixth IPCC Assessment Report”. W swojej prezentacji skupił się on na omówieniu wniosków z szóstego raportu Międzynarodowego Zespołu ds. Zmian Klimatu. Na początku zaznaczył, że w istocie nie jest to jeden dokument, lecz kilka. Oprócz ogólnego, powstały także raporty skupiające się na oceanach, fizyce zmian klimatycznych czy streszczenie raportu. Zdaniem mówcy żyjemy obecnie w świecie trzech makrokryzysów i wyzwań: zmian klimatycznych, spadającej bioróżnorodności i zanieczyszczenia środowiska. Wszystkie trzy kryzysy przenikają się wzajemnie i są ze sobą powiązane. Jednocześnie są bezpośrednio związane z ludzką działalnością i ludzkim przetrwaniem.

Ostatni panel konferencji odbył się pod hasłem „Gospodarka o Obiegu Zamkniętym”. Wśród panelistów panował konsensus co do faktu, że kluczowa dla budowy GOZ jest faktyczna współpraca pomiędzy producentami, a sieciami sprzedaży, konsumentami i organizacjami odzysku. Najzdrowsza dla środowiska jest możliwość długiego użytkowania, naprawiania, przerabiania i recyklingowania produktów. Konieczna jest także zmiana świadomości społecznej. Odpowiedzialne zakupy to bowiem podstawa GOZ. Pierwszym pytaniem, jakie powinniśmy sobie zadać przed każdym zakupem, jest „czy ja tego na pewno potrzebuję?”.

 

Diamenty Sustainable Economy

Kulminacją konferencji była wieczorna ceremonia wręczenia „Diamentów Sustainable Economy”. Nominowane zostały podmioty, które na co dzień promują etyczne działania, będąc wzorem dla swoich współpracowników, klientów i kontrahentów. Kapituła Konkursu, dokonała wyboru w 11 kategoriach konkursowych, przyznając ostatecznie 11 nagród oraz 3 wyróżnienia, a także jedną nagrodę specjalną.

Wśród laureatów konkursu znaleźli się:

  • Lider Zrównoważonej Produkcji – Signify Poland,
  • Lider ESG w Nieruchomościach – Panattoni Development Europe,
  • Lider ESG w Budownictwie – Heidelberg Materials (wyróżnienie: REMEA),
  • Lider Ekologii w Energetyce – Polenergia (wyróżnienie: Respect Energy),
  • Lider Odpowiedzialnego Recyklingu – VIVE Textile Recycling (wyróżnienie: 2loop Tech),
  • Lider Neutralności Klimatycznej – InPost,
  • Lider Zrównoważonego Finansowania – BNP Paribas Bank Polska,
  • Lider Społecznej Odpowiedzialności – Nowy Styl,
  • Lider Etyki w Biznesie – Lyreco Polska,
  • Lider Różnorodności – IKEA Retail,
  • Osobowość Zrównoważonego Rozwoju – Kamil Wyszkowski, Krajowy Przedstawiciel, Dyrektor Wykonawczy United Nations Global Compact Network Poland, Przedstawiciel UNOPS w Polsce,
  • Nagroda Specjalna ROBYG

Pierwszy dzień konferencji można obejrzeć pod tym linkiem.

Drugi dzień konferencji można obejrzeć pod tym linkiem.

Galę „Diamenty Sustainable Economy” można obejrzeć pod tym linkiem.

Wojciech Gryciuk

 

 

Jaka będzie przyszłość branży budowlanej? Podsumowanie XIV Kongresu Stolarki Polskiej

POiD XIV KSP

Rekordowa liczba ponad 300 uczestników wzięła udział w XIV Kongresie Stolarki Polskiej, który odbył się 23 maja br. w Hotelu Warszawianka w Jachrance. Rozmowy w ramach czterech bloków tematycznych zakończyły się przyjęciem rezolucji, która określi dalsze działania Związku POiD. Podczas kongresowej Gali wręczone zostały natomiast branżowe wyróżnienia. Zapraszamy do zapoznania się z podsumowaniem wydarzenia.

Wiodącym tematem XIV Kongresu Stolarki Polskiej były szanse i zagrożenia dla branży materiałów budowlanych w dobie kryzysu i związanych z nim przemian politycznych, ekonomicznych oraz społecznych. Wokół tego zagadnienia toczyły się rozmowy w ramach czterech bloków tematycznych z udziałem ekspertów i przedstawicieli sektora. Co działo się podczas Kongresu?

POiD XIV KSP
POiD XIV KSP
POiD XIV KSP
POiD XIV KSP
POiD XIV KSP
POiD XIV KSP
POiD XIV KSP
POiD XIV KSP

Perspektywy rozwoju branży – odbudowa Ukrainy i środki z KPO

Pierwszy blok tematyczny XIV Kongresu Stolarki Polskiej rozpoczął się od wystąpienia prof. dr hab. Waldemara Rogowskiego, Wicedyrektora Instytutu Finansów, Korporacji i Inwestycji, Kierownika Zakładu Zarządzania Ryzykiem SGH, Głównego Analityka Grupy BIK, który okiem i szkiełkiem analityka przedstawił jak otoczenie makroekonomiczne wpływa na sytuację w branży budowlanej.

W drugiej części bloku odbyła się zaś dyskusja, którą poprowadził  Patrycjusz Wyżga, dziennikarz, autor kanału „Didaskalia” na YouTube. Wzięli w niej udział:  dr hab. inż. Szymon Firląg, prof. PW, Prezes Zarządu Związku Pracodawców – Producentów Materiałów dla Budownictwa, dr Damian Kaźmierczak, Członek Zarządu i główny ekonomista Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa, Konrad Płochocki, Wiceprezes Zarządu Polskiego Związku Firm Deweloperskich, Łukasz Rymarz, Główny Specjalista w Departamencie Architektury, Budownictwa i Geodezji Ministerstwa Rozwoju i Technologii i prof. Waldemar Rogowski.

Jako szanse dla dalszego rozwoju sektora wskazano przede wszystkim zaangażowanie w odbudowę Ukrainy oraz odpowiednie wykorzystanie środków z Krajowego Planu Odbudowy. Do kluczowych wyzwań zaliczono natomiast m.in. odpływ pracowników z rynku pracy.

Jak budować konkurencyjność branży?

O tym, jak budować konkurencyjność branży rozmawiano podczas panelu w II bloku tematycznym Kongresu. Dyskusję poprowadziła Małgorzata Walczak-Gomuła, Prezes Zarządu ASM Research Solutions Strategy, a w rolach panelistów wystąpili: Paweł Bielak, Prezes Zarządu Vetrex, Aleksandra Kocemba, Dyrektor Sprzedaży ID Logistics Polska, Piotr Nadolny, Dyrektor Handlowy MS więcej niż OKNA, Wojciech Stanowski, CEO debesto.com i Maciej Wenta, Prezes Zarządu Venska.

Omówiono m.in. co powinni zrobić polscy producenci, żeby powrócić na ścieżkę wzrostu eksportu, w jaki sposób branża stolarki może znaleźć oszczędności w transporcie i logistyce, jakie kierunki eksportowe są perspektywiczne oraz czym polskie firmy powinny konkurować na zagranicznych rynkach.

Jak transformacja energetyczna wpływa na budownictwo?

Trzeci blok tematyczny Kongresu poświęcony był zmianom, jakie czekają branżę budowlaną w związku z transformacją energetyczną. Wprwadzenia do dyskusji dokonał arch. Kamil Wiśniewski, Dyrektor Akademii Zdrowego Budownictwa i Polskiego Instytutu Budownictwa Pasywnego.

Następnie odbył się panel dyskusyjny, który poprowadziła Karolina Matysiak-Rakoczy, redaktor portalu domszytynamiare.pl, a w rolach panelistów, oprócz arch. Kamila Wiśniewskiego, wystąpili: Anna Bączyk, Koordynator ds. ESG i Rozwoju Produktu Dom Development, Michał Kowalczyk, właściciel firmy Kowalczyk Fabryka Okien i Maciej Mańko, Marketing Manager Saint-Gobain Glassolutions.

Omówiono rolę stolarki okiennej w transformacji energetycznej i budowaniu niezależności, dostosowanie produktów do nowych wymagań, obowiązek raportowania ESG oraz to, jak wykorzystać potencjał termomodernizacji budynków.

Jakie są najważniejsze trendy marketingu w 2024 roku?

Na Kongresie nie mogło zabraknąć tematów marketingowych. Poświęcony był im czwarty blok, realizowany w formie debaty ekspertów z branży. W roli prowadzącego wystąpiła sztuczna inteligencja – Stolaris AI, natomiast swoją wiedzą z uczestnikami Kongresu podzielili się: Joanna K. Cypryańska, właścicielka firmy ABR, Monika Młynarczyk, Dyrektor Marketingu WIŚNIOWSKI, Tomasz Popielawski, Dyrektor Marketingu i PR w Grupie Petecki, Alicja Rzeczkowska, Eastern Europe Communication Manager Somfy i Dominika Zajączkowska, Dyrektor Zarządzająca EVVA Polska.

Eksperci odpowiadali na 5 pytań wybranych wcześniej przez uczestników Kongresu w drodze ankiety spośród 59 zagadnień. Debata dostarczyła praktycznej wiedzy z pierwszej ręki, o tym jak wykorzystać trendy marketingowe w codziennym funkcjonowaniu firmy, żeby sprzedawać więcej i lepiej.

Rezolucja kongresowa

Kluczowe wnioski płynące z rozmów w ramach XIV Kongresu Stolarki Polskiej, a także z poprzedzającego wydarzenie Walnego Zgromadzenia Członków Związku POiD, zostały zebrane w formie rezolucji, która wskazuje najważniejsze kierunki aktywności POiD.

Żeby jeszcze skuteczniej promować polską stolarkę na zagranicznych rynkach, Związek podejmie działania na rzecz stworzenia spójnego brandingu, wyróżniającego rozwiązania „made in Poland” za granicą. Zwiększenie obecności firm z rodzimego sektora stolarki budowlanej na rynku ukraińskim i udział w odbudowie Ukrainy to duża szansa rozwoju, która wymaga jednak ścisłej kooperacji całej branży. Dlatego Związek POiD będzie dążył do zbudowania wspólnej, spójnej branżowej strategii w tym zakresie. W celu zapewnienia odpowiedniego wsparcia finansowego dla kompleksowej termomodernizacji, aktywność POiD skoncentruje się natomiast na utrzymaniu stałego finansowania dla programu „Czyste Powietrze” i wykorzystaniu na ten cel środków z Krajowego Programu Odbudowy

Ważnym elementem wpływającym na efektywność energetyczną i ograniczenie emisji CO2, są osłony okienne. Związek POiD podejmie więc działania promujące wykorzystanie osłon okiennych jako rozwiązania zapewniającego oszczędność energii, zarówno w nowych, jak i termomodernizowanych budynkach.

Gala Orłów Polskiej Stolarki

Zwieńczeniem kongresowego dnia była uroczysta Gala, na której wręczono branżowe wyróżnienia. Do grona Członków Honorowych Związku POiD dołączył Artur Litwiński, współzałożyciel i właściciel firmy GERDA. Nagrody Orłów Polskiej Stolarki, w uznaniu aktywnej działalności w zakresie kształcenia uczniów w zawodzie „monter stolarki budowlanej”, trafiły natomiast do dwóch szkół branżowych: Zespołu Szkół Zawodowych nr 1 w Nowym Dworze Mazowieckim i Zespołu Szkół nr 1 w Zbąszyniu.

Gala była również doskonałym momentem do przedstawienia nowych firm członkowskich Związku POiD, które otrzymały certyfikaty oraz uhonorowania przedsiębiorstw obchodzących w tym roku jubileusz swojej działalności. Specjalne dyplomy odebrali Partnerzy kampanii „TERMOMODERNIZACJA+DOBRY MONTAŻ” – firmy i stowarzyszenia branżowe zaangażowane w promowanie kompleksowej termomodernizacji budynków. Podczas gali nie zabrakło także okazji do integracji środowiska i wspólnej zabawy przy muzyce zespołu Omen-Band.

Dziękujemy wszystkim uczestnikom XIV Kongresu Stolarki Polskiej i już teraz zapraszamy na przyszłoroczną edycję wydarzenia!

***

Partner Strategiczny XIV Kongresu Stolarki Polskiej: PROCURAL

Firma PROCURAL jest producentem nowoczesnych systemów aluminiowych dla budownictwa, stosowanych w konstrukcjach okien, drzwi, fasad, ogrodów zimowych, osłon przeciwsłonecznych, jak również w wyspecjalizowanych rozwiązaniach różnego typu. Innowacyjne rozwiązania systemowe zastosowane w budynkach o różnorodnym przeznaczeniu spełniają rygorystyczne wymogi energooszczędności, komfortu oraz bezpieczeństwa.

Produkty firmy PROCURAL tworzą krajobraz nowoczesnej architektury Europy oraz wielu krajów całego świata. Współpracujemy z inwestorami, architektami i producentami ślusarki aluminiowej oraz służymy pomocą indywidualnym inwestorom i generalnym wykonawcom. Wysoko wykwalifikowana kadra pracownicza jest do dyspozycji na każdym etapie współpracy. Począwszy od projektu ­służąc wsparciem technicznym, przez obsługę handlową przy realizacji obiektu, kończąc na terminowej dostawie zamówionego towaru, za co odpowiada nowoczesne centrum logistyczne.

Dzięki kilkudziesięcioletniemu doświadczeniu, firma wypracowała silną pozycję na rynku i znajduje się w gronie największych dostawców systemów aluminiowych na świecie.

www.procural-group.com

Partnerzy Główni: MyPricer by ELCIA, FAKRO, GLASSOLUTIONS, GRUPA MTP, WIŚNIOWSKI

Partnerzy Wspierający: AIB, FIMTEC-POLSKA, SOUDAL, TEKNOS

Patroni Honorowi: Business Centre Club, Krajowa Izba Gospodarcza, Ministerstwo Rozwoju i Technologii, Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej

Patroni Merytoryczni: Akademia Leona Koźmińskiego, Akademia Zdrowego Budownictwa, ASM Research Solutions Strategy, EPPA – The European Trade Association of PVC Window System Suppliers, Instytut Techniki Budowlanej, Porozumienie Branżowe na Rzecz Efektywności Energetycznej, Polski Instytut Budownictwa Pasywnego, Polska Izba Budownictwa, Polski Związek Firm Deweloperskich, Polski Związek Pracodawców Budownictwa, Związek Pracodawców-Producentów Materiałów dla Budownictwa

Patroni Medialni: Architektura Murator, Bramy21.pl, Budnet.pl, Budowa.org, Budownictwo.org, Budowlanematerialy.eu, Budownictwo.co, Budownictwob2b.pl, Budujemy Dom, Builder, Dom Idealny, Dom z ogrodem, Domszytynamiare.eu, Drzwi21.pl, E-izolacje.pl, Ekobudowanie.pl, Ekspert Budowlany, E-okna.pl, Europejskafirma.pl, Forum Branżowe, Gazeta Przemysłu Drzewnego, Globenergia.pl, Inwestycje.plus, Izolacje, Ładny Dom, Ladnydom.pl, Manager Report, Materiały Budowlane, Monter Stolarki, Murator, Muratorplus.pl, MyCompany Polska, Nasz Dekarz, Obud.pl, Okna21.pl, Kwartalnik OKNO, Oknonet.pl, Oknoserwis.pl, pasywny-budynek.pl, Przegląd Budowlany, Qbusiness.pl, RBT Magazyn, RegioDom.pl, Stolarkabudowlana.eu, Stolarstwo.org, Świat Aluminium, Świat Szkła, Teraz-srodowisko.pl, Termomodernizacja.pl, Wybudujemy.com.pl

Z Zambii na księżyc

Dr Drajewicz, I presume? Tymi słowami, parafrazując powitanie Henryego Mortona Stanleya (1841-1904), wystosowane do dra Davida Livinigstonea (1813-1873), zwrócił się do mnie mój przyjaciel, fotografik i stary globtroter Mr R po moim powrocie z Zambii, którą to dr Livingstone badał i opisywał, gdy Zambia jeszcze nie była Zambią

Sam Henry Morton Stanley w 1871 roku kierował wyprawą poszukiwawczą zorganizowaną przez gazetę New York Herald, mającą na celu odnalezienie dra Livingstonea. Ten w 1867 roku odkrył rzekę Luapula i jezioro Mweru, w 1868 roku jezioro Bangweulu, w 1871 roku rzekę Lualabę, lecz brak kontaktu z podróżnikiem sprawiał, że w Afryce plotkowano, iż Livingstone nie żyje. Stanley miał to sprawdzić. 27 października 1871 roku w Ujiji nad jeziorem Tanganika Stanley spotkał Livingstona i wtedy właśnie miał powitać go słowami: Dr Livingstone, I presume?

Mr Rhodes, I presume?

Zanim Zambia została Zambią, zresztą od nazwy rzeki Zambezi, i zanim ja tam dotarłem z RPA przez Mozambik i Zimbabwe w 2016 roku, w Afryce pojawił się Cecil John Rhodes (1853- -1902), który nadał kształt Zambii, właściwie tworząc jej podwaliny. Uważany niegdyś za wielkiego patriotę i twórcę Imperium Brytyjskiego, Rhodes uchodzi dzisiaj wśród niektórych za rasistę i kolonialistę. Był istotnie rzecznikiem imperializmu brytyjskiego, animatorem brytyjskiej kolonizacji Afryki od Kraju Przylądkowego (obecnie RPA) do Egiptu i budowy linii kolejowej Kapsztad-Kair. W 1885 roku doprowadził do przejęcia przez Imperium Beczuany (obecnie Botswana), a w 1890 roku zapoczątkował podbój terenów nazwanych później na jego cześć Rodezją (obecnie Zimbabwe i Zambia).

Rhodes uważał, że rasa anglosaska jest przeznaczona do wielkości i panowania nad światem. Prognozował, że USA i Niemcy dołączą do Imperium Brytyjskiego, które wówczas zdominuje świat i zapewni mu wieczny pokój. Zarządzając jako premier Kolonią Przylądkową, Rhodes ograniczył prawa obywatelskie czarnych mieszkańców, co miało stanowić przyczynek do powstania polityki apartheidu. Został pochowany na wzgórzu w pobliżu Bulawayo w ówczesnej Rodezji. W 2010 roku Cain Mathema, gubernator Bulawayo, nazwał jego grób „obrazą dla afrykańskich przodków”, utrzymując nawet, że powoduje on słabą pogodę w regionie. W 2015 roku, po kampanii „Rhodes Must Fall”, pomnik Rhodesa został usunięty z Uniwersytetu Kapsztadzkiego. Dzisiaj Rhodes jest uważany za symbol rasizmu i kolonializmu. Jest znienawidzony.

Cecil Rhodes nigdy się nie ożenił, mimo że dla niektórych kobiet był obsesją. Była nim zafascynowana Katarzyna Radziwiłłowa, z domu Rzewuska, która pisała pod pseudonimem hrabia Paul Vasili. To ona poprosiła go o rękę, ale Rhodes odmówił. W zemście fałszywie oskarżyła go o oszustwo, później została skazana w Kraju Przylądkowym za posługiwanie się fałszywymi czekami z podpisem Rhodesa i pozbawiona wolności przez okres 16 miesięcy. Jednakże w 1918 roku w hołdzie Rhodesowi opublikowała książkę Cecil Rhodes, człowiek i twórca imperium.

Dr Livingstone & dr Holuba, I presume?

Pierwszym zambijskim miastem, do którego dotarłem w towarzystwie lokalnych małp, które okradły mnie z bananów, była Maramba, znana także pod nazwą Livingstone. Nazwa tego miasta stanowi wyraz hołdu złożonego dawno temu jednemu z największych podróżników i badaczy Afryki, którym był wspomniany już dr David Livingstone. Miasto stanowiło do 1935 roku stolicę Rodezji Północnej. Dr Livingstone trwale wpisał się w jego krajobraz. Muzeum, które zostało mu poświęcone, powstało w 1934 roku i poza rekwizytami związanymi z lokalną historią, zawiera rzeczy osobiste dra Livingstonea. Przed muzeum znajdują się dwa pomniki wielkich podróżników XIX w. Afryki: rzecz jasna dra Livingstonea i dra Emila Holuby (1847-1902) pochodzącego z Czech.

Obaj podróżnicy badali afrykański interior, w tym rzekę Zambezi, i dotarli do Wodospadów Wiktorii (przy czym dr Livingstone był tam pierwszy), obaj chorowali na febrę tropikalną, jednak przejście do wielkiej historii stało się udziałem tylko dra Livingstonea i to jego śladem podążyłem przez Zambię. Przemierzałem ją pociągami, autobusami i łodziami, zawsze w towarzystwie czarnych towarzyszy, dla których byłem niepojętą zagadką. Stanowiłem absolutną negację ich wizji białego człowieka. Nie miałem przewodnika i orszaku obsługi, nie jeździłem w grupie z innymi białymi i nie biegałem za dzikimi zwierzętami. Wałęsałem się po budach z piwem, spałem w hotelach bez prądu, podróżowałem w nocy, wpisując się w lokalny styl życia, robiłem to, czego biali nie powinni.

Z Livingstone dotarłem do Lusaki, następnie do jeziora Bangweulu, które badał dr Livingstone i na bagnach którego zmarł. Z Bangweulu ruszyłem do jeziora Mweru, które także opisał dr Livingstone, położonego znacznie głębiej w zambijskim interiorze, na granicy zambijsko-kongijskiej. Tam na wyspie Kilwa, oddalonej od brzegów głównego lądu cały dzień podróży łodzią, byłem goszczony przez miejscowego nauczyciela i prowadziłem w szkole lekcje o historii Europy. I tak by już mogło zostać, gdyby nie m.in. dr Livingstone i dr Holuba, z którymi łączy mnie ta sama choroba, poza febrą, czyli dromomania – konieczność ciągłej włóczęgi, patologiczna i nieuleczalna żądza bezustannego podróżowania.

Mr Nkoloso, I presume?

Zambia to miejsce nie tylko dla zwykłych podróżników, ale też dla marzycieli o podróży w wielkich wymiarach. W 1960 roku Edward Festus Mukuka Nkoloso (1919-1989) założył w Zambii Narodową Akademię Nauki, Badań Kosmicznych i Filozofii i przystąpił do realizacji ambitnego projektu – zambijskiego programu kosmicznego. Nkoloso wierzył, że jego program stanowi poważną konkurencję dla naukowców amerykańskich i radzieckich, którzy w 1961 roku wysłali człowieka w przestrzeń kosmiczną. Projekt zambijski zakładał wysłanie na księżyc 17-letniej astronautki, którą miała być Matha Mwambwa, oraz dwóch kotów, a następnie założenie misji na Marsie, która przeprowadzi dobrowolną chrystianizację Marsjan.

W swym ośrodku szkoleniowym, założonym w opuszczonym gospodarstwie położonym pod Lusaką, szef zambijskiej Akademii Nauki i Badań Kosmicznych prowadził dwa rodzaje treningów: huśtanie się na huśtawce, by przyzwyczaić astronautów do stanu nieważkości, oraz staczanie się ze wzgórza w beczkach, by przyzwyczaić ich do turbulencji.

Zambijski program kosmiczny zakończył się niestety fiaskiem. Astronautka Matha Mwambwa podczas szkoleń w ośrodku badań kosmicznych zaszła w ciążę, a władze nie wyraziły zgody na start rakiety „D-Kalu”, którą Nkoloso planował wystrzelić w przestrzeń kosmiczną na Stadionie Niepodległości w Lusace. Ostatecznie wyścig kosmiczny wygrali Amerykanie. 20 lipca 1969 roku Apollo 11, z astronautami Neilem Armstrongiem i Edwinem „Buzzem” Aldrinem, wylądował na Księżycu.

Nkoloso był rozczarowany niepowodzeniem swej misji. Astronautom, których nazywał afronautami, zarzucił brak profesjonalizmu i niskie morale, państwu i organizacjom międzynarodowym – brak funduszy, zaś konkurentom w wyścigu kosmicznym – sabotaż. Po rozwiązaniu programu Nkoloso zajął się czarownikami, domagając się wsparcia rządu w ich praktykach, został honorowym pułkownikiem armii zambijskiej, zaś Sowieci przyznali mu medal jubileuszowy „Czterdziestolecia zwycięstwa w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej 1941–1945”.

Dariusz J. „Drayer” Drajewicz

Fotografik, filmolog, reportażysta (Akademia Fotografii, Studium Fotografii Związku Polskich Artystów Fotografików, Instytut Sztuki Polskiej Akademii Nauk [filmoznawstwo]), dr nauk prawnych (Instytut Nauk Prawnych PAN), profesor Akademii Polonijnej, dyrektor Międzynarodowego Instytutu Sztuki, podróżnik (przebywał w ponad 110 krajach świata), uczestnik wystaw fotograficznych i autor zbiorów fotografii, m.in. albumów: Unresurrected Cities, 2021 (j. arabski i angielski); Somalia. Black Hawk Died, 2023 (j. angielski), reportaży i fotoreportaży podróżniczych oraz podcastów radiowych: Apokalipsa Trzeciego Świata, afrykanista i nyktofil.

Tworzywa sztuczne w szklanej kuli

Przed nami kolejny trudny rok – powtarzają zgodnie moi rozmówcy, kiedy przygotowuję materiał do kolejnego odcinka podcastu Radioplastica. Jakie są jednak przewidywania? Do tego potrzebna byłaby szklana kula – pada zwykle odpowiedź

Jaki będzie rok 2024 w tworzywach sztucznych? – to pytanie z pewnością nie znika z ust coraz bardziej zatroskanych przetwórców. Z jednej strony, otoczenie rynkowe jest niepewne i chociaż istnieją przesłanki, że ten rok będzie lepszy od poprzedniego, większość uczestników rynku podziela co najwyżej umiarkowany optymizm. Niedawne ogłoszenia „siły wyższej” na kilku instalacjach polipropylenu przypomniały najgorsze popandemiczne koszmary. Czy będziemy mieli powtórkę? Z drugiej strony, do Polski właśnie docierają miliardy euro w ramach KPO. Może jednak ten rok nie będzie stracony?

Trudny rok 2023

Rok 2023 zapisze się w historii branży jako rok spadków, przy czym nie chodzi tylko o spadające w połowie roku oraz w czwartym kwartale ceny sporej części tworzyw, ale przede wszystkim o spadający popyt. Według danych GUS, produkcja podstawowych tworzyw w Polsce zmniejszyła się rok do roku o 15,7 proc. (dane na wrzesień 2023 r.). Dla polietylenu było to „zaledwie” 7 proc., ale już produkcja polipropylenu spadła o blisko 18 proc.! Na niechlubne pierwsze miejsce wysforował się PVC, osiągając niemal 29 proc. spadek, co możemy uznać za prawdziwą katastrofę.

Rok 2023 to również pierwszy rok obowiązywania krajowych przepisów wdrażających dyrektywę SUP. I chociaż sporo podmiotów już wcześniej dostosowało się do nowej legislacji – w końcu wdrożenie dyrektywy nastąpiło u nas dwa lata po jej oficjalnym starcie i cztery lata po uchwaleniu – to jednak część krajowego przetwórstwa musiała zmierzyć się z nową rzeczywistością prawną, a w konsekwencji rynkową, co nie pozostało bez wpływu na ogólną rentowność całego biznesu.

Co nas czeka w 2024 roku?

Uczestnicy rynku nie mają złudzeń: nie powinniśmy spodziewać się wielkiego przełomu. Przemysł polimerowy zmaga się z dużą zmiennością, a królową rynku wciąż jest niepewność. Dobrą ilustracją sytuacji jest wypowiedź jednego z dystrybutorów dla ChemCouriera: spadek popytu może spowodować zarówno spadek, jak i wzrost cen tworzyw. Do wyboru, do koloru branżowa wróżko, chciałoby się powiedzieć.

Mimo to analitycy kreślą ostrożnie optymistyczne scenariusze, w których istotną rolę odgrywa m.in. spodziewany zastrzyk środków z Krajowego Planu Odbudowy. Pieniądze z KPO mogłyby nie tylko pobudzić inwestycje, ale też spowodować większy ruch w krajowej konsumpcji. Scenariusze te przewidują odbicie w drugiej połowie roku, jednak warto pamiętać, że sytuacja nie jest jednoznaczna, zwłaszcza że globalna gospodarka daleka jest od rozgrzania.

Według OECD, globalny wzrost PKB w 2024 roku wyniesie 2,9 proc. Motorem wzrostów już tradycyjnie będzie Azja, a tegorocznym liderem mają okazać się Indie (nawet 6,8 proc.). Chiny wciąż zmagają się z czkawką wywołaną rynkiem nieruchomości i spadkiem konsumpcji, a najnowsze dane wskazują na nieco większe spowolnienie, niż zakładano (wzrost chińskiej produkcji przemysłowej wyhamował z 7 proc. w lutym do 4,6 proc. w marcu). Ewentualne ożywienie w Kraju Środka, Zichun Huang – ekonomista z firmy badawczej Capital Economics, określił jako „kruche”.

Z kolei na wzrost na poziomie 2,4 proc. mogą liczyć Stany Zjednoczone, a według American Chemistry Council, eksport produktów chemicznych z USA po spadku o 7,5 proc. w 2023 r. ma wzrosnąć w 2024 r. o 3,1 proc.

Wielkim hamulcowym ponownie okazuje się strefa euro ze słabnącą gospodarką Niemiec na czele. Nasi zachodni sąsiedzi z prognozowanym ostatnio wzrostem PKB na poziomie 0,1 proc.  znaleźli się na granicy recesji, co może bardzo niekorzystnie odbić się na polskiej gospodarce. Kłopoty za Odrą już teraz odczuwa nasz rodzimy przemysł, w tym oczywiście przemysł polimerowy.

Na globalne rynki wpływa niepewna sytuacja polityczna związana z wojną w Ukrainie, konfliktem w Strefie Gazy, rosnącym napięciem na linii Izrael-Iran, czy potencjalnymi konfliktami na Kaukazie, w Azji Środkowej (niedawno rosyjski deputowany gen. Andriej Gurulow zapewniał, że po Ukrainie Rosja zaatakuje Kazachstan) oraz na Dalekim Wschodzie (Tajwan i Kuryle). Dziś świat to bardzo niespokojne miejsce, a od branży polimerowej znacznie ważniejszą może okazać się branża żelaza i stali.

PPWR głupcze!

Z pewnością jednym z najważniejszych obszarów – obok sytuacji rynkowej – jakie w najbliższej przyszłości będą miały wpływ na europejską branżę tworzyw, są uchwalone w kwietniu br. przepisy dotyczące opakowań. Polska to europejski potentat tego sektora, dlatego rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady UE zwane PPWR (ang. Packaging and Packaging Waste Regulation), które wprowadza nowe wymogi, może znacząco wpłynąć na krajowe przetwórstwo tworzyw.

Warto tu zaznaczyć, że rozporządzenie PPWR (które wyrosło na gruncie projektu dyrektywy PPWD), jest w odróżnieniu od dyrektywy wiążącym aktem ustawodawczym, który musi być stosowany na całym obszarze UE w całości, mając pierwszeństwo nad prawem krajowym.

Oczywiście wprowadzenie w życie tych przepisów nie może odbyć się bez dodatkowych obciążeń dla samej branży – niesie za sobą szereg konsekwencji, które obejmują zarówno dodatkowe koszty, jak i wyzwania operacyjne związane chociażby ze zwiększaniem udziału recyklatu.

Produkty spełniające nowe kryteria będą musiały być wyraźnie oznaczone, a producenci będą zobowiązani do regularnego raportowania o stopniu wykorzystania materiałów z recyklingu. Ponadto rozporządzenie nakłada na producentów obowiązek partycypacji w systemach zwrotnych za odpady z tworzyw sztucznych, co ma na celu zwiększenie wskaźników recyklingu.

Organizacje branżowe wyrażają obawy, że zwiększone koszty mogą wpłynąć na cenę końcową produktów z tworzyw sztucznych, co może zmienić dynamikę rynkową, faworyzując większe podmioty zdolne do szybszej adaptacji. Zbyt restrykcyjne ramy legislacyjne mogą też znacząco ograniczyć konkurencyjność i tak już słabnącego europejskiego sektora przetwórstwa tworzyw sztucznych.

Osobną kwestią jest ocena prawna, przedstawiona m.in. przez European Plastics Converters, zgodnie z którą nowe zasady dotyczące opakowań plastikowych zawarte w PPWR mogą być niezgodne z prawem UE. Chodzi o naruszenie zasady równego traktowania materiałów, w sytuacji gdy nie istnieją obiektywne ku temu powody – a te nie istnieją, jeśli uwzględnimy realny wpływ materiałów opakowaniowych na środowisko (biorąc pod uwagę cały cykl życia produktu, tzw. LCA). Prowadzi to nie tylko do dyskryminacji opakowań plastikowych, np. kosztem opakowań z papieru powlekanego, ale również przeczy podstawowej idei przyświecającej nowym przepisom, jaką miała być troska o środowisko.

Recykling, recykling, recykling…

Niezależnie od sytuacji rynkowej, w jakiej przyjdzie działać branży, jeden kierunek jest pewny: droga ku cyrkularności. Pod tym względem rok 2024 nie będzie różnił się od lat ubiegłych – główne hasła to projektowanie pod recykling i coraz większy udział recyklatów w końcowych produktach.

Niedawny raport Plastics Europe wskazuje, że aktualny udział cyrkularnych tworzyw w nowych wyrobach w Europie stanowi 13,5 proc. wykorzystanego do produkcji materiału. Cel wyznaczony na mapie drogowej The Plastics Transition to osiągnięcie poziomu 25 proc. do roku 2030, branża jest więc ewidentnie w połowie tej drogi.

Raport potwierdza wzrost poziomu recyklingu także w Polsce, chociaż ciągle jesteśmy poniżej europejskiej średniej. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę, że jeszcze niedawno recyklat traktowany był u nas jak śmieciowy materiał pozwalający obniżyć koszty produkcji tam, gdzie jakość nie jest priorytetem, nie sposób nie zauważyć pewnej jakościowej zmiany u samych przetwórców.

Dziś tworzywa z recyklingu w wielu zastosowaniach wyrastają na realną, ustandaryzowaną alternatywę dla tworzyw pierwotnych. I chociaż branża recyklingowa zmaga się z wieloma problemami, wśród których istotną rolę odgrywa brak wysokiej jakości surowca (co jest pochodną m.in. niskich poziomów selektywnej zbiórki odpadów), to chyba wszyscy zdają sobie sprawę, że z tej drogi nie ma już dziś powrotu.

A szklana kula, w której dziś z troską przegląda się branża tworzyw, może okazać się wykonana z wysokiej jakości poliwęglanu z odzysku.

Remigiusz Gałązka

redaktor podcastu Radioplastica.pl,

współtwórca portalu tworzywa.online.

KIA EV3 oficjalnie zaprezentowana

Kia zaprezentowała EV3 – kompaktowego elektrycznego SUV-a. Dzięki połączeniu odważnego designu, innowacyjnej technologii i przełomowych funkcji, EV3 wyznacza nowe standardy w klasie kompaktowych elektrycznych SUV-ów.

„Przełomowa konstrukcja, wiodący w branży elektryczny układ napędowy oraz praktyczne, innowacyjne rozwiązania we wnętrzu, sprawiają, że EV3 zapewnia wyjątkowe wrażenia z użytkowania elektrycznego SUV-a i ma szansę dotrzeć do szerokiej publiczności. Dzięki zasięgowi do 600 km w cyklu WLTP i możliwości szybkiego ładowania, EV3 rozwiązuje powszechne obawy związane z samochodami elektrycznymi. Uspokaja tych, którzy mogli wahać się przed przejściem na elektryczną mobilność i ma szansę doprowadzić do upowszechnienia się samochodów elektrycznych” – mówi Ho Sung Song, Prezes i Dyrektor Generalny marki Kia.

Stylistyka nadwozia – odważna i nowoczesna

Filozofia projektowania Kia „Przeciwieństwa, które się uzupełniają”, która wykorzystuje napięcie generowane przez rozbieżne cechy natury i nowoczesności, pozwalające stworzyć harmonijną całość, odegrała kluczową rolę w powstaniu odważnego i wyrazistego designu Kia EV3. Wpływ tej filozofii podnosi jakość EV3 i płynnie łączy dynamiczną estetykę z przemyślaną funkcjonalnością.

„EV3 doskonale ucieleśnia naszą filozofię projektowania – połączenie zabawnego designu z przemyślaną funkcjonalnością. Kompaktowe nadwozie oferuje przestronne wnętrze, które zapewnia relaks podczas każdej podróży. Przyszłościową estetykę dodatkowo wzmacnia wybór odważnych kolorów. Przestronna kabina i zastosowanie nowych organicznych materiałów wyrażają młodzieńczą energię” – mówi Karim Habib, wiceprezes wykonawczy i szef Kia Global Design.

EV3 ma bardzo asertywną prezencję. Pionowe reflektory z przodu, umieszczone na krańcach nadwozia o gładkich powierzchniach, przyczyniają się do optycznego poszerzenia sylwetki, która emanuje niezwykłą pewnością siebie. Poczucie dużej objętości kabiny łączy się ze zróżnicowaną grafiką i muskularnym wyglądem, który harmonizuje z nadwoziem.

Nowa interpretacja kultowego detalu, tzw. tygrysiej twarzy, obejmuje najnowszą koncepcję oświetlenia – zwaną Star Map – charakterystyczną dla marki. Ustawione pionowo światła do jazdy dziennej dodatkowo podkreślają tzw. tygrysią twarz i nadają autu pewność siebie.

Z profilu EV3 wygląda na wyjątkowo mocne, zwinne i dynamiczne. Długi, opadający dach płynnie przechodzi w pokrywę bagażnika, jak w hatchbacka, dodatkowo podkreślając bardzo zaawansowaną technicznie konstrukcję nadwozia. Dynamicznie stylizowane nadwozie zapewnia przestronne wnętrze, a unikalne i powiązane ze sobą bryły oraz grafika dodatkowo podkreślają innowacyjny charakter nadwozia.

Tył uzupełnia zaawansowany technologicznie odbiór nadwozia EV3. Gruba czarna linia wykończenia podkreśla połączenie wytrzymałej konstrukcji słupka C SUV-a z dynamiczną linią dachu, co dodatkowo zwiększa poczucie solidności konstrukcji. Uproszczona, geometryczna konstrukcja tylnych lamp płynnie integruje się z tylną szybą, tworząc futurystyczną konstrukcję pokrywy bagażnika o szerokim, technicznym i eleganckim wyglądzie inspirowanym sygnaturą przedniego oświetlenia, tzw. Tiger Face Star Map.

Kia oferuje EV3 w dziewięciu kolorach nadwozia, z których dwa zostały opracowane wyłącznie dla tego modelu – Aventurine Green i Terracotta.

Design wnętrza – inspirowana naturą estetyka, która poprawia samopoczucie

W przestronnym wnętrzu EV3 wygodnie mieści się pięć osób. Kia opracowała wysoce funkcjonalną i przemyślaną kabinę, emanującą atrakcyjną atmosferą, która przypomina przestrzeń mieszkalną, zaprojektowaną tak, aby pasażerowie czuli się w niej dobrze podczas każdej podróży.

Elegancka konsola środkowa obejmuje przesuwany stolik i schowek. W dolnej części można przechowywać napoje, przekąski, a nawet mały plecak. Gdy samochód nie porusza się, przedmioty takie, jak laptop, tablet czy smartfon można położyć na stoliku.

Wraz z wielostopniową regulacją oświetlenia wnętrza i bardzo wygodnymi fotelami, które są wyposażone w funkcję zapewniającą relaks podczas postoju, rozkładany stolik zapewnia pasażerom maksymalną funkcjonalność. 25-litrowy schowek pod pokrywą z przodu i 460-litrowy bagażnik sprawiają, że EV3 oferuje największą przestrzeń bagażową w swojej klasie. Regulowana na wysokość podłoga bagażnika zapewnia możliwość komfortowego przewożenia ładunków o różnych wysokościach. Między górnym i dolnym położeniem podłogi jest aż 140 mm różnicy.

Panoramiczny wyświetlacz o przekątnej prawie 30 cali – obejmujący 12,3-calowy cyfrowy zestaw wskaźników, 5-calowy panel klimatyzacji i 12,3-calowy ekran dotykowy sytemu multimedialnego – zapewnia bezpośrednią obsługę klimatyzacji, charakteryzuje się wyraźną grafiką i dostarcza kierowcy informacji w sposób intuicyjny. Ponieważ ekran sięga aż do środka deski rozdzielczej, pasażer na przednim siedzeniu ma łatwy dostęp do systemu audio oraz do nawigacji.

Dostęp do wielu funkcji EV3, w tym trybów jazdy, tempomatu i systemu multimedialnego można uzyskać, korzystając z przycisków na kierownicy. Rząd przycisków pod centralnym ekranem umożliwia intuicyjną obsługę różnych funkcji, takich jak nawigacja, multimedia i konfiguracja systemów samochodu. Na desce rozdzielczej i tapicerce drzwi zastosowano materiał z recyklingu, który tworzy domową atmosferę. Politereftalan etylenu (PET), należący do tworzyw sztucznych najłatwiejszych do recyklingu na świecie, znajduje się w wielu obszarach wnętrza, w tym w siedzeniach, podsufitce, podłokietnikach drzwi, elementach dekoracyjnych, dywanikach podłogowych i podłodze bagażnika1.

Napęd elektryczny – duży zasięg i ultraszybkie ładowanie

EV3 ma 4300 mm długości, 1850 mm szerokości, 1560 mm wysokości i rozstaw osi 2680 mm. Wyposażone jest w najnowocześniejszy elektryczny układ napędowy przednich kół, oparty na platformie Electric Global Modular Platform (E-GMP) i wykorzystujący akumulator czwartej generacji. EV3 w wersji Standard jest oferowane z akumulatorem 58,3 kWh, natomiast odmiana Long Range jest wyposażona w akumulator 81,4 kWh. Silnik elektryczny o maksymalnej mocy 150 kW (204 KM) generuje maksymalny moment obrotowy 283 Nm. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 7,5 sekundy, a maksymalna prędkość EV3 wynosi 170 km/h. EV3 Long Range zapewnia szacunkowy zasięg do 600 km (WLTP). Zaawansowany system zarządzania ładowaniem EV3 umożliwia naładowanie akumulatora od 10 do 80 procent w około 31 minut.

źródło: KIA

Piotr Laube mianowany prezesem ASTARA w Polsce

Firma Astara Western Europe, wyłączny importer samochodów Nissan, Mitsubishi i Isuzu w Polsce, ogłosiła dziś nominację Piotra Laube na stanowisko prezesa w Polsce (Country Manager) z natychmiastowym efektem. W swojej nowej roli Laube będzie odpowiedzialny za zarządzanie działaniami firmy Astara w Polsce raportując bezpośrednio do Oliviera Sermeusa, dyrektora zarządzającego Astara Western Europe.

Piotr Laube dołączył do zespołu Astara w Polsce we wrześniu 2023 roku. Przez ostatnie 15 lat zajmował wysokie stanowiska w BMW Group Poland i Inchcape. Laube jest wysokiej klasy menadżerem z ogromnym doświadczeniem w sektorze motoryzacji i znaczącymi sukcesami w obszarze rozwijania biznesu i satysfakcji klientów.

„Cieszymy się z nowej roli Piotra w firmie Astara w Polsce” – powiedział Olivier Sermeus, dyrektor zarządzający Astara Western Europe. „Jego szerokie doświadczenie na polskim rynku motoryzacyjnym i pasja, z jaką traktuje obsługę klienta, to ważne atuty w procesie umacniania naszej czołowej pozycji wśród importerów japońskich samochodów w Polsce” – dodał.

Jako Country Manager, Laube nadal będzie pełnił rolę szefa marki Nissan w Polsce. Za zarządzanie markami Mitsubishi i Isuzu odpowiadać będą jak dotąd Piotr Szewczyk i Radosław Przybyt.

„Jestem zaszczycony, że mogę podjąć to nowe wyzwanie w firmie Astara w Polsce” – powiedział Piotr Laube, nowo mianowany Country Manager. „Astara zyskała pozycję kluczowego gracza na polskim rynku motoryzacyjnym dzięki swojemu portfolio innowacyjnych samochodów wysokiej jakości marek Nissan, Mitsubishi i Isuzu. Cieszę się na perspektywę współpracy z tymi zespołami i dalsze budowanie ich sukcesów w celu wzmocnienia pozycji firmy Astara i uczynienia z niej lidera wśród grup motoryzacyjnych w naszym kraju” – dodał.

źródło: Astara

Ważne Informacje

Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...

XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo – spotkanie liderów branży

XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo odbędzie się już 19 marca 2026 roku w Regent Warsaw Hotel. Wydarzenie, organizowane pod patronatem m.in. Ministerstwa...

Jubileusz 25-lecia Stowarzyszenia Polskich Mediów – ćwierć wieku w służbie wolnego słowa i dialogu

Dwadzieścia pięć lat w świecie mediów to cała epoka. Przez ostatnie ćwierćwiecze krajobraz informacyjny Polski przeszedł fundamentalną transformację – od dominacji prasy drukowanej po...

Andrzej Mochoń prezesem Polskiej Izby Przemysłu Targowego

Prezes Targów Kielce, dr Andrzej Mochoń objął stanowisko prezesa Polskiej Izby Przemysłu Targowego. Zastąpił Tomasza Kobierskiego, byłego prezesa Międzynarodowych Targów Poznańskich (MTP). Andrzej Mochoń...

III Akademickie Mistrzostwa Europy w Programowaniu Zespołowym ICPC EUC 2026

Najlepsi studenci informatyki z całej Europy zmierzą się w Warszawie podczas III Akademickich Mistrzostw Europy w Programowaniu Zespołowym – najważniejszego konkursu algorytmiczno-programistycznego w Europie,...