.
Strona główna Blog Strona 44

Ostatni prawdziwy kowboj

O Fordzie Mustangu napisano już chyba wszystko. To samochód, którego każda generacja staje się legendą, może z wyjątkiem modeli z okresu kryzysu paliwowego. Dobre czasy jednak wróciły, a obecna generacja zdaje się być najlepszą w historii

Wersji Mustanga jest całe mnóstwo, a tunerzy prześcigają się, prezentując coraz to ciekawsze opcje stylistyczne i napędowe. Ford także sięgnął do swojego dziedzictwa i zaprezentował samochód, który bezpośrednio nawiązuje do gwiazdy lat 70. ubiegłego wieku i modelu, o którym marzyli wszyscy nie tylko w USA. Mustang Mach-1 jest bowiem ikoną nieustannie od 1969 roku.

Ten samochód wręcz ocieka testosteronem. Aż dziw, że nie ma na stałe przyczepionego do grilla dymiącego cygara i butelki amerykańskiego burbona. Bezpośrednie nawiązania do legendarnego pierwowzoru widoczne są już na pierwszy rzut oka. Agresywna linia nadwozia podkreślona została czarnym grillem z dwoma okrągłymi wlotami powietrza, dodatkowym spojlerem pod przednim zderzakiem, ozdobną listwą na boku z pomarańczowymi akcentami, pomarańczowymi zaciskami hamulców oraz czarną blendą pomiędzy tylnymi światłami. Naturalnie, nie zabrakło również czterech wydatnych końcówek układu wydechowego.

Kultowe wnętrze i legendarny napęd

Kruczoczarne, skórzane, kubełkowe fotele Recaro i deska rozdzielcza wprowadzają kierowcę w specyficzny klimat. Jedynym elementem odcinającym się od tej wszechobecnej czerni jest srebrna gałka drążka zmiany automatycznej skrzyni biegów. Otworzyłem szerokie drzwi pozbawione ramek i zatopiłem się w głębokich, kubełkowych fotelach. Położyłem dłonie na wieńcu kierownicy i wiedziałem już, że spędzimy razem wspaniałych kilka dni. Uśmiecham się więc pod nosem i rozglądam po kabinie. W prawe udo wbija mi się uchwyt hamulca ręcznego. Na desce rozdzielczej świeci na czerwono napis START. Nie myślę długo i naciskam przycisk. Natychmiast czuję, jak marszczy mi się skóra na plecach, a włosy na rękach zamieniają się w kolce. Siedząc skulony w fotelu Recaro, próbuję złapać oddech, by wykrztusić z siebie kilka niecenzuralnych słów. Karoseria drży. To znak, że pod maską obudziła się bestia. Podrasowane pięciolitrowe V8 za sprawą podwójnego wydechu artykułuje dźwięki znane bardziej ze sceny walk z Władcy Pierścieni niż z klasycznego dreszczowca. Czuję, jak ciepło silnika rozprzestrzenia się po podwoziu.

Być jak Steve McQueen

Wrzucam „Drive”, puszczam hamulec i czuję, jak wibracje silnika rozchodzą się teraz po moim ciele. Mustang Mach-1 jest jak żywe zwierzę, które czuję każdym centymetrem kwadratowym skóry. Auto, choć wierzga i ryczy jak oszalałe, wciąż ma na sobie kaganiec, który pozwala mi ruszyć z miejsca prosto, nie uszkadzając przy tym nawierzchni i nie paląc opon. Za równomierne oddawanie mocy odpowiada tu 10-biegowa, automatyczna skrzynia biegów. Jest szybka i precyzyjna. Świetnie pasuje do charakteru auta. Nim się spostrzegłem, prędkościomierz pokazywał już 100 km/h. Już wiem, że to auto dla twardzieli i nie dlatego, że jest brutalnym sportowcem. Tu trzeba być twardym i opanowanym, żeby nie dać się ponieść emocjom. W Mustangu bardzo łatwo stracić prawo jazdy, dlatego cieszę się, że dałem się namówić na kilka rozgrzewkowych kółek na zamkniętym torze.

Dla ludzi o mocnych nerwach

Mach-1 to samochód dla bardzo dojrzałych i odpowiedzialnych kierowców. Czas więc sprawdzić, czy nadaje się do jazdy na co dzień. Opuszczam więc tor i ruszam na publiczne drogi. Okazuje się, że skrzynia biegów potrafi też być łagodna i doskonale umie liczyć do dziesięciu. Podczas jazdy miejskiej chętnie korzysta z wysokich przełożeń, sprawiając, że prowadzenie  Mustanga nie jest w żadnym razie męczące. Silnik mruczy sobie łagodnie, niby uwięziony w słodkim śnie. Wydaje się wtedy najlepszym pojazdem do miasta. Jego ostentacyjność budzi na ulicy taki respekt, że nim zdążysz wrzucić kierunkowskaz, już masz dwóch chętnych, by ustąpić ci miejsca przed sobą. Podobnie na autostradzie potrafi z klasą sunąć prawym pasem, jakby ta cała gonitwa za uciekającym czasem w ogóle go nie obchodziła. W kabinie jest cicho i przyjemnie. Samochód idealny! Należy jednak cały czas pamiętać, że klatka jest otwarta i każde mocniejsze wciśnięcie pedału przyspieszenia powoduje ryk silnika i wystrzały z rur wydechowych. Potrafi wtedy niespodziewanie zarzucić tyłem nawet w niespiesznie pokonywanym zakręcie.

Lubię jego dzikość

Wracam więc na tor, wyłączam kontrolę trakcji i przestawiam ustawienia trybu jazdy na torowy. Podjeżdżam na prostą startową i spuszczam go ze smyczy. Czuję, że pod maską zaczyna się gotować, a tylne koła czekają na znak. Silnik wchodzi na obroty, wydając z siebie piekielne jęki. Ryczy jak oszalały, a ja znów sztywnieję w fotelu. Tym razem ręce muszę mieć szybkie, niczym rewolwerowiec, bo Mustang rusza przepięknym „slidem”, zostawiając za sobą dwa dymiące ślady. Zmieniam biegi łopatkami przy kierownicy i cały czas czuję, jak tylne koła buksują. Z wyłączoną trakcją Bullitt potrafi zerwać przyczepność nawet na czwartym biegu. Radość, jaką daje podczas zabawy na torze jest trudna do opisania. Czujesz się, jakbyś wszedł do baru, w którym siedzą wszyscy ci, którzy dokuczali ci w podstawówce, a ty teraz możesz bezkarnie każdemu wymierzyć sprawiedliwość…

Ford wskrzesił kolejną legendę. Auto, które przez lata było obiektem kultu, dziś może trafić w ręce każdego fana motoryzacji. Mustang jest samochodem bezkompromisowym i trzeba mieć na uwadze to, że lubi ugryźć. Prowadząc go, zasłużycie jednak na szacunek innych kierowców, bo w dobie rozpychającej się elektromobilności to pięciolitrowe V8 jest ostatnim dowodem na istnienie radości z prowadzenia auta.

Michał Garbaczuk

Coraz więcej wyzwań związanych z wdrażaniem generatywnej AI

Z najnowszego badania IBM Institute for Business Value (IBV) wynika, że ponieważ CEO szybko podejmują działania w zakresie wdrażania generatywnej AI, powoduje to szereg wyzwań związanych z kadrami, kulturą organizacji i zarządzaniem.

Doroczne badanie think tanku IBM zostało przeprowadzone wśród 3 000 dyrektorów generalnych z ponad 30 krajów i 26 branż. 64% jego uczestników twierdzi, że sukces generatywnej AI będzie zależał bardziej od jej przyjęcia przez ludzi niż od samej technologii. Jednak 61% przyznaje, że naciska na swoje organizacje, aby wdrażały generatywną AI szybciej, niż to dla niektórych jest komfortowe.

Niemal dwie trzecie (63%) ankietowanych twierdzi, że ich zespoły posiadają umiejętności i wiedzę, aby wprowadzić generatywną AI, ale niewielu z nich rozumie w jaki sposób zastosowanie generatywnej AI wpływa na kadry i kulturę ich organizacji. Ponad połowa (56%) nie oceniła jeszcze tego wpływu na swoich pracowników. Niemniej jednak, 51% twierdzi, że zatrudnia na stanowiska związane z generatywną AI, które jeszcze w zeszłym roku nie istniały, a 47% spodziewa się zmniejszenia lub przeniesienia swoich pracowników w ciągu najbliższych 12 miesięcy w wyniku wdrożenia generatywnej AI.

Podczas debaty eksperckiej, zorganizowanej w Warszawie w ramach konferencji Put AI to Work, IBM zaprezentował, w jaki sposób liderzy rynkowi wykorzystują automatyzację procesów biznesowych i mechanizmy AI, w celu osiągnięcia długoterminowych korzyści z wdrożonych rozwiązań.

Marcin Gajdziński, Dyrektor Generalny IBM w Polsce, Krajach Bałtyckich i Ukrainie uważa, że w ramach wdrażania rozwiązań AI w przedsiębiorstwie kluczowe jest zdefiniowanie oczekiwanej zmiany. „To pytanie jest fundamentalne, niezależnie od skali i wielkości przedsiębiorstwa. Chodzi o określenie celów, takich jak poprawa funkcjonowania firmy, pozyskanie nowych klientów, podniesienie poziomu zadowolenia klientów czy redukcja kosztów w określonym procesie. Ta definicja jest krytyczna, zwłaszcza, że rozwój generatywnej sztucznej inteligencji nie wyklucza klasycznych rozwiązań AI – oba te elementy wzajemnie się uzupełniają”.

„AI oferuje wiele możliwości, a głównym ograniczeniem w jej zastosowaniach są wyobraźnia oraz lokalne regulacje prawne dotyczące technologii AI, szczególnie w wysokoregulowanych sektorach. Do lokalnych przykładów zastosowania generatywnej AI należą chatboty, audioboty ulepszające komunikację, systemy do obsługi dużej ilości dokumentów, indeksowania oraz przeszukiwania pod kątem tworzenia podsumowań czy zaawansowanej analizy treści dużych zbiorów danych,” podsumowuje Marcin Gajdziński.

Pracownicy pod presją przyjęcia genAI

40% ankietowanych CEO w związku z generatywną AI planuje zatrudnić dodatkowych pracowników. Jednak ponad połowa (53%) twierdzi, że już teraz mają trudności z obsadzeniem kluczowych stanowisk technologicznych. 35% ich pracowników będzie wymagało przekwalifikowania w ciągu najbliższych trzech lat – w porównaniu do zaledwie 6% w 2021 roku.

Potrzebna zmiana kulturowa

65% ankietowanych twierdzi, że sukces ich organizacji jest bezpośrednio związany z jakością współpracy między finansami a technologią, jednak niemal połowa (48%) twierdzi, że konkurencja wśród kadry kierowniczej czasami utrudnia współpracę. Większość (81%) uważa, że inspirowanie zespołu wspólną wizją przynosi lepsze wyniki. Jednocześnie 37% przyznaje, że ich pracownicy nie rozumieją w pełni, jaki wpływ mają na nich strategiczne decyzje.

57% ankietowanych przyznaje, że zmiana kulturowa jest ważniejsza dla stania się organizacją opartą na danych niż przezwyciężanie wyzwań technicznych. Ich zdaniem wdrożenie genAI ma kluczowe znaczenie dla sukcesu, ale niemal dwie trzecie (64%) twierdzi, że ich organizacja musi korzystać z technologii, które zmieniają się szybciej, niż ludzie mogą się do nich dostosować.

Korzyści przewyższają potencjalne ryzyka

Ponad dwie trzecie (68%) ankietowanych zgadza się, że zarządzanie generatywną AI musi zostać określone na etapie projektowania rozwiązań, a nie po ich wdrożeniu. Chociaż 75% twierdzi, że zaufana AI jest niemożliwa bez skutecznego zarządzania AI w ich organizacji, tylko 39% ocenia, że dysponuje dobrze zarządzaną generatywną AI.

Jednocześnie 62% ankietowanych twierdzi, że podejmie większe ryzyko niż konkurencja, aby utrzymać przewagę rynkową, przy czym połowa (51%) zgadza się, że ryzyko pozostania w tyle skłania ich do inwestowania w niektóre technologie, zanim dobrze zrozumieją ich wartość.

67% ankietowanych twierdzi, że wzrost produktywności wynikający z automatyzacji jest tak duży, że muszą oni zaakceptować znaczne ryzyko, aby pozostać konkurencyjnymi. Obecnie 71% jest na etapie pilotażu i eksperymentowania z generatywną AI, a 49% oczekuje, że do 2026 roku będzie napędzać wzrost i ekspansję dzięki tej technologii.

Koncentracja na celach krótkoterminowych może hamować postęp

Ankietowani uznali innowacyjność produktów i usług za swój najwyższy priorytet na najbliższe trzy lata – w porównaniu do szóstego miejsca w 2023 roku. 41% respondentów twierdzi, że są gotowi poświęcić wydajność operacyjną dla poprawy innowacyjności. Jednak większość ankietowanych wskazuje koncentrację na krótkoterminowych wynikach jako główną barierę dla innowacji.

Obecnie tylko 36% ankietowanych finansuje swoje inwestycje w genAI głównie z nowego budżetu IT, podczas gdy pozostałe 64% ogranicza wydatki na inne technologie.

Wojciech Gryciuk

Więcej informacji o badaniu, w tym praktyczne strategie pomagające organizacjom poruszać się po złożoności wdrażania generatywnej AI, na stronie IBM C-Suite Study.

 

OPEL Corsa – Niemiecki tata, francuska mama – test redakcyjny

Od premiery pierwszej generacji w 1982 roku minęło już 39 lat. W tym okresie na ulice europejskich miast wyjechało prawie 13,6 mln egzemplarzy pięciu generacji małego Opla. Samochody szóstej serii kontynuują sukces przeboju z Russelsheim.

Michał Garbaczuk

Nowa generacja Corsy bazuje na płycie podłogowej skonstruowanej wspólnie z Peugeotem, w ramach koncernu Stellantis. Ta nowoczesna konstrukcja pozwala na adaptowanie różnych układów napędowych, w szczególności tych ekologicznych. Auto funkcjonuje zatem na rynku w wersjach z klasycznym napędem spalinowym, jak i ekologicznym, bezemisyjnym napędem elektrycznym.

King Size dla każdego

W dobie powiększających się z każdą generacją samochodów dziwić może fakt, że szósta odsłona Corsy jest dłuższa od poprzednika o zaledwie 39 mm. Malkontenci powiedzą, że to tyle co nic, jednak w ten sposób o 24 litry zwiększyła się pojemność bagażnika, a zastosowanie płaskiej podłogi pozwoliło wygospodarować obszerną kabinę. Co więcej, najnowsza odsłona „mieszczucha” z Russelsheim przegoniła rozmiarami swojego większego brata – Opla Astrę I generacji, a II generację także przewyższa w wielu aspektach. Sama pozycja za kierownicą jest bardzo wygodna, a obszerne fotele z dobrym podparciem pleców zaprojektowano zgodnie z certyfikatem AGR (Akcja na Rzecz Zdrowych Pleców). Zaskakuje także ilość miejsca na tylnej kanapie. Bez problemu usiądą tu dwie wysokie osoby i nie będą narzekać na brak przestrzeni na głowę i kolana. Pokonaliśmy Oplem Corsą trasę Warszawa-Gdańsk-Warszawa jednego dnia w czterech słusznej postury mężczyzn i nikt nie narzekał na brak miejsca. A może to była euforia po koncercie, z którego wracaliśmy?

Bardzo ważny dziś, w kontekście łączności ze światem, jest dostęp do aplikacji smartfona. Aby wszystko odbywało się bezpiecznie i zgodnie z kodeksem ruchu drogowego System multimedialny w Oplach wyposażony jest w łączność Bluetooth, a także Android Auto i Apple CarPlay, dzięki którym aplikacje telefonu dostępne są na wyświetlaczu centralnym, podczas gdy smartfon spokojnie leży w bezpiecznym miejscu.

Francuskie serce

Do testu otrzymałem egzemplarz wyposażony są w benzynowy, turbodoładowany motor 1.2 Pure Tech o mocy 100 KM, wyposażony w układ miękkiej hybrydy. Podczas jazdy zupełnie nie odczuwa się „braku” jednego cylindra, a gardłowy gang pięknie wkręcającego się na obroty silnika okazuje się bardzo przyjemny dla ucha. Silnik współpracował z manualną 6-stopniową skrzynią biegów. Dobre zestopniowanie sprawia, że auto chętnie przyspiesza, a jazda jest bardzo przyjemna. Powiem więcej, auto wydaje się subiektywnie mocniejsze niż jest w rzeczywistości.

Fit po niemiecku

Pragmatyczni Niemcy rozumieją, że samochód miejski ma być poręczny w… mieście. Powalczyli więc o masę pojazdu. Zastosowali aluminiową maskę, a cała karoseria lżejsza jest o 40 kg. Kurację odchudzającą przeszły między innymi fotele, a waga silników zmniejszyła się średnio o 15 kg. W efekcie Nowy Opel Corsa waży o 108 kilogramów od poprzedniej wersji, a współczynnik oporu powietrza to teraz Cx=0,29! Samochód okazuje się całkiem zwrotny, a niezła widoczność dookoła wpływa na lepszą orientację w wąskich uliczkach. Przyporządkowanie Corsy do segmentu B, wcale nie oznacza jednak, że samochód nie poradzi sobie poza miastem. Wręcz przeciwnie! Mały Opel doskonale sprawdza się podczas weekendowych wypadów, a prowadzenie go daje sporo przyjemności. Połączenie niemieckiego prowadzenia i francuskiej finezji sprawiło, że auto okazuje się być bardzo komfortowym środkiem transportu, a do tego niewielki silnik zadowala się symbolicznymi ilościami paliwa. Bez problemu da się za miastem osiągnąć wynik oscylujący w okolicach 5 l/100 km. Co ciekawe, auta z manualną skrzynią okazują się w tym przypadku nieco oszczędniejsze.

Bogate wyposażenie

Najnowsza Corsa oferuje wiele rozwiązań technicznych i dodatków zwiększających komfort i bezpieczeństwo. Systemy wspomagające obejmują na przykład system ostrzegania przed najechaniem na pojazd poprzedzający, tempomat z ograniczeniem prędkości, asystenta pasa ruchu i rozpoznawanie znaków ograniczenia prędkości. Dostępny jest także układ wykrywania pieszych i system wykrywający zmęczenie kierowcy. Można zatem zaryzykować stwierdzenie, że na pokładzie znajduje się komplet rozwiązań niezbędnych do bezpiecznego poruszania się po zatłoczonych miastach. Wyposażenie uzupełniają: klimatyzacja automatyczna, system multimedialny z 7-calowym ekranem dotykowym czy dzielona tylna kanapa. Szczególnie atrakcyjnie prezentują się egzemplarze w opcji dwukolorowego malowania, gdzie burgundowy metallic świetnie współgra z czarnym dachem, słupkami i 16-calowymi felgami. Auto wygląda dynamicznie, a linia nadwozia ma w sobie dużo sportowych cech.

Opel, po przejęciu przez francuski koncern PSA, wyraźnie złapał drugi oddech i z odrobinę zbyt grubo ciosanego, poprawnego samochodu do przemieszczania z punktu A do B, stał się lekkim i finezyjnym kompanem nie tylko do codziennej jazdy do pracy, ale również do komfortowych wycieczek za miasto.

Unikalne Połączenie Biznesu i Relaksu

Autor: Rafał Wiśniewski

Klub Biznesu na Morzu to wyjątkowa platforma, łącząca przedsiębiorców w inspirującym, luksusowym otoczeniu statków wycieczkowych. Umożliwia nawiązywanie nowych relacji biznesowych, wymianę doświadczeń oraz wspólny rozwój zawodowy i osobisty w komfortowych warunkach. Te ekskluzywne rejsy to nie tylko doskonała okazja do networkingu, ale także źródło inspiracji i motywacji od innych liderów biznesu. Innowacyjne pomysły i cenne kontakty rodzą się tutaj w relaksującej atmosferze.

Wyjątkowe Rejsy Biznesowe

Rejsy oferują uczestnikom czas i przestrzeń do nawiązywania solidnych relacji biznesowych. Zamiast szybkich, napiętych spotkań networkingowych, zapewniona jest luźna atmosfera, sprzyjająca poznaniu się, wymianie doświadczeń i nawiązaniu autentycznych relacji. Kluczem tych spotkań jest indywidualne podejście do każdego uczestnika. Przed wydarzeniem zbierane są szczegółowe informacje na temat każdej osoby, ich kompetencji, doświadczenia i celów biznesowych. Dzięki temu uczestnicy mogą efektywnie korzystać z możliwości współpracy, dzielenia się wiedzą i budowania relacji biznesowych.

Eleganckie i Spokojne Otoczenie

Klub Biznesu na Morzu oferuje możliwość spędzenia dni na nawiązywaniu kontaktów z osobami o podobnych zainteresowaniach w eleganckim, spokojnym otoczeniu, pełnym luksusu i wyciszenia. Zamiast pośpiechu zatłoczonych konferencji, uczestnicy mają możliwość prowadzenia znaczących rozmów i uczestnictwa w różnorodnych aktywnościach przez kilka dni, co sprzyja budowaniu trwałych relacji i współpracy.

Luksus i Relaks na Pokładzie

Na luksusowym statku przedsiębiorcy mogą nie tylko nawiązać kontakty biznesowe, ale także zrelaksować się i cieszyć najwyższą jakością usług, wykwintnymi posiłkami, różnorodną rozrywką i perfekcyjną obsługą. Ta unikalna mieszanka relaksu i biznesu sprzyja pogłębianiu więzi i zapewnia sukcesywny rozwój dla wszystkich zainteresowanych.

Ekskluzywne Spotkania na Morzu

Ekskluzywne spotkania na morzu w Klubie Biznesu to doskonała okazja dla przedsiębiorców do budowania relacji biznesowych i wymiany doświadczeń w elitarnym otoczeniu luksusowych rejsów wycieczkowych. Organizowane od 2016 roku, gromadzą wyłącznie doświadczonych biznesmenów, rekomendowanych przez innych uczestników, co zapewnia wysoki poziom profesjonalizmu i zaufania. Nasze wieloletnie doświadczenie gwarantuje profesjonalną organizację oraz satysfakcję uczestników. Dzięki rekomendacjom przedsiębiorców, do Klubu Biznesu na Morzu dołączają osoby o wysokiej reputacji i doświadczeniu. To sprawia, że spotkania są nie tylko wartościowe pod względem merytorycznym, ale również niezwykle prestiżowe.

Starannie Zaplanowane Wydarzenia

Każde spotkanie jest starannie zaplanowane, aby dostarczyć uczestnikom wartościowych kontaktów, inspiracji i nowych perspektyw biznesowych. W trakcie rejsów przedsiębiorcy mogą uczestniczyć w specjalistycznych warsztatach, prezentacjach i panelach dyskusyjnych prowadzonych przez ekspertów z różnych dziedzin. Nieformalna atmosfera sprzyja nawiązywaniu bliższych relacji i budowaniu trwałych partnerstw biznesowych. Niezrównane otoczenie morza i luksusowych statków tworzy idealne warunki do odpoczynku i regeneracji, pozwalając uczestnikom na chwilę wytchnienia od codziennych obowiązków zawodowych. To wyjątkowe połączenie przyjemności i korzyści sprawia, że Klub Biznesu na Morzu jest niezrównanym miejscem dla tych, którzy pragną łączyć rozwój osobisty z zawodowym w ekskluzywnym i inspirującym środowisku.

Kulturalne i Poznawcze Doświadczenia

Dzięki licznym koncertom, spektaklom, animacjom na statku oraz zwiedzaniu najpiękniejszych miejsc na świecie, uczestnicy mogą czuć się usatysfakcjonowani nie tylko biznesowo, ale również kulturalnie oraz poznawczo.

Nauka i Wymiana Wiedzy

Uczestnictwo w Klubie to doskonała okazja do dzielenia się doświadczeniami i kontaktami. Spotkania te są źródłem inspiracji i wiedzy, które pomagają w rozwoju zawodowym. Wymiana doświadczeń z innymi przedsiębiorcami poszerza horyzonty i dostarcza cennych wskazówek oraz strategii biznesowych. Dzięki temu uczestnicy mogą wprowadzać innowacyjne rozwiązania w swoich firmach, co sprzyja ich dynamicznemu rozwojowi.

Budowanie Sieci Kontaktów

Rejs na pokładzie luksusowego statku to idealna okazja do poznania przedsiębiorców z różnych branż. Wspólne zwiedzanie i rekreacja sprzyjają nawiązywaniu trwałych relacji biznesowych i towarzyskich. Komfortowe warunki i relaksująca atmosfera sprzyjają kreatywności i otwartości na nowe pomysły. Networking w takich warunkach pozwala na budowanie głębszych, bardziej autentycznych relacji, które mogą przekształcić się w długoterminowe partnerstwa biznesowe.

Wartość Współpracy i Relacji

Klub Biznesu na Morzu to miejsce, gdzie można spotkać innych profesjonalistów, wymieniać się doświadczeniami oraz uzyskać i przekazać rekomendacje biznesowe. Społeczność biznesowo-towarzyska wspiera się nawzajem, co sprzyja efektywnemu rozwojowi firm uczestników. Wspólne doświadczenia i rozmowy na pokładzie luksusowego statku sprzyjają tworzeniu silnych, trwałych więzi.

Komfortowe Warunki

Luksusowy statek, najwyższy poziom obsługi, wspaniała kuchnia oraz najpiękniejsze miejsca na świecie tworzą idealną atmosferę do realizacji celów klubu. Komfortowe warunki rejsu umożliwiają uczestnikom pełne odprężenie i skupienie się na budowaniu relacji oraz rozwoju biznesowym. Każdy szczegół jest dopracowany, aby zapewnić uczestnikom najwyższy standard i niezapomniane wrażenia.

Korzyści z Uczestnictwa

Intensywny Networking: Wspólne spędzanie czasu w nieformalnej atmosferze pozwala uczestnikom lepiej się poznać, co sprzyja budowaniu zaufania i otwartości na współpracę. Networking na morzu to doskonała okazja do zaprezentowania swojej firmy i produktów szerokiemu gronu potencjalnych partnerów biznesowych. Takie interakcje często prowadzą do owocnych współprac i nowych, innowacyjnych projektów.

Rozwój i Motywacja: Udział w Klubie Biznesu na Morzu to możliwość nauki od najlepszych. W trakcie rejsu organizowane są liczne warsztaty, seminaria i panele dyskusyjne prowadzone przez ekspertów z różnych dziedzin. Uczestnicy mają szansę na zdobycie nowych umiejętności, poznanie najnowszych trendów oraz dyskusję na temat wyzwań i sukcesów w biznesie. To doskonała okazja do wzbogacenia swojej wiedzy i umiejętności, co przekłada się na lepsze wyniki w prowadzeniu własnej działalności.

Inspirujące Prelekcje:  Spotkania w ramach Klubu Biznesu na Morzu to także doskonała okazja do pracy nad sobą. Inspirujące prelekcje, motywujące historie sukcesu oraz wsparcie ze strony innych przedsiębiorców pomagają w rozwoju osobistym i zawodowym. Prelekcje prowadzone przez doświadczonych liderów biznesu dostarczają uczestnikom cennej wiedzy oraz inspiracji do podejmowania nowych wyzwań.

Klub Biznesu na Morzu to nietypowa inicjatywa, która harmonijnie łączy relaks z rozwojem zawodowym. Dzięki uczestnictwu w rejsie, przedsiębiorcy mają możliwość nawiązania wartościowych kontaktów, wymiany wiedzy i doświadczeń oraz wspólnego rozwoju w inspirującej atmosferze. Komfortowe warunki na luksusowym statku oraz starannie zaplanowany program gwarantują niezapomniane wrażenia i realne korzyści biznesowe.

Trendy w medycynie estetycznej

Zabiegi stają się mniej bolesne, bardziej komfortowe dla pacjenta, a przy okazji ich efekty są coraz bardziej spektakularne – o trendach i hitach w medycynie estetycznej w mijającym roku mówi dr Magdalena Łopuszyńska z Gabinetu Kosmetyki Lekarskiej Bella

Jakie trendy w medycynie estetycznej pani dostrzega?

Trendem, który mi się podoba, jest widoczne z roku na rok udoskonalanie dobrych metod i starych hitów. Dzięki temu zabiegi stają się mniej bolesne, bardziej komfortowe dla pacjenta, a przy okazji ich efekty są coraz bardziej spektakularne.

Jak dzięki medycynie estetycznej zachować młody wygląd? Coś tu się zmieniło?

Jeśli chodzi o zachowanie młodego wyglądu twarzy, najważniejsze są tu trzy rzeczy: objętość (gęstość) skóry, jej struktura i mimika. To podstawa, tu się nic nie zmieni, bo taka jest fizjologia.

W kwestii przywrócenia właściwej objętości są dwie możliwości: podawanie tłuszczu albo kwasu hialuronowego. Ja stosuję właśnie kwasy hialuronowe i tutaj niesłychanie dużo dobrych rzeczy się zdarzyło – mamy preparaty o najróżniejszej gęstości, plastyczności, przeznaczone do konkretnych miejsc i podawania zarówno igłą, jak i kaniulą. Wybierając je, opieram się na doświadczeniu, a nie sięgam po nowinki bez zastanowienia. Ale jedno jest pewne: kwas hialuronowy to jest absolutny hit w medycynie estetycznej. Kolejna rzecz to mimika. I tu jest jeden wygrany: toksyna botulinowa. To jest hit i nic nie wskazuje, żeby to się zmieniło. Nowością jest natomiast toksyna botulinowa w postaci płynnej, która nie wymaga rozpuszczania przed zabiegiem, działa szybciej, dłużej, a jej efekt jest zawsze powtarzalny.

Ostatni aspekt odmładzania, czyli struktura skóry – tu mamy do dyspozycji rozmaite urządzenia do stymulacji i odnawiania. Począwszy od laserów – tu pojawiły się nowe, wszechstronne platformy, wykorzystujące różne długości lasera w jednym urządzeniu i mające ogromny wachlarz możliwości: od głębokiej przebudowy skóry po lifting twarzy od wewnętrznej strony jamy ustnej – a skończywszy na rewitalizacji skóry, czyli mikronakłuwaniu i mezoterapii.

A jeśli chodzi o stymulację skóry, jej odmładzanie, są w tym obszarze jakieś hity?

Stymulacja oparta na naturalnych procesach jest teraz bardzo mocnym trendem. Nie chodzi już tylko o naprawianie zaistniałych uszkodzeń, ale bardziej o profilaktykę. Przedłużamy naturalne rezerwy młodości tak długo, jak można.

Podoba mi się, że myśli się o mniejszej inwazyjności, o wstrzykiwaniu punktowym, niewielkiej liczbie wkłuć, a także o tym, żeby pacjenta nie bolało i żeby po zabiegu szybko, bezproblemowo się goiło, ale również, by zabieg działał optymalnie. Trzeba patrzeć na pacjenta wielowymiarowo, ale jednocześnie trzeba być empatycznym i dopasować się do charakteru danej osoby. Nigdy nie robimy nic na siłę.

rozmawiał Piotr Cegłowski

Beata Drzazga Główną Laureatką „Top Charity 2024”

Beata Drzazga, przedsiębiorca, wizjoner i filantrop, została uhonorowana podczas Wielkiej Aukcji Charytatywnej, prestiżową nagrodą „Top Charity 2024” za swoje wyjątkowe zaangażowanie na rzecz społeczności. Jako Główna Laureatka tego wyróżnienia, Beata Drzazga została doceniona za swoje działania na polu osobistym, jak i zawodowym.

Jej działalność, w szczególności założenie 23 lata temu BetaMed S.A. oraz zaangażowanie osobiste w pomoc ludziom i zwierzętom przez te lata, była kluczowym czynnikiem przyznania prestiżowego wyróżnienia. Rok temu Beata Drzazga założyła fundację Beata Drzazga Foundation, która koncentruje się między innymi na wsparciu i aktywizacji ludzi w trudnych sytuacjach życiowych. Zajmuje się też pomocą dzieciom, młodzieży oraz dorosłym z depresjami. Wspiera również konferencje nowych technologii i wiele innych projektów.

Podczas ceremonii wręczenia nagrody, Beata Drzazga zwróciła uwagę na znaczenie bezinteresownego wsparcia dla innych. Podkreśliła, że prawdziwa pomoc powinna wypływać z serca, a nie być działaniem na pokaz. Co nie znaczy, że nie mamy o tym głośno mówić i pokazywać co robimy, aby było to zachętą dla innych. Aby ludzie pomagali w najdrobniejszy sposób, jeśli tylko mogą.  Zaznaczyła, że każdy ma możliwość niesienia pomocy w swoim zakresie, a najcenniejszymi darami, jakie można ofiarować, są miłość, empatia i poświęcony swój czas.

Nagroda „Top Charity 2024” stanowi uznanie dla ciągłego zaangażowania Beaty Drzazgi w poprawę jakości życia osób potrzebujących i tym podobnych, potwierdzając jej znaczącą rolę w działalności charytatywnej w Polsce i zagranicą.

Wielka Aukcja Charytatywna TOP CHARITY to najbardziej prestiżowe cykliczne wydarzenie charytatywne w Polsce jednoczące środowiska biznesu, sztuki i kultury wokół działań charytatywnych.

Wydarzenie gromadzi przedstawicieli największych firm oraz znane osobistości z branży rozrywkowej i artystycznej, tworząc unikalną okazję do wspierania działań charytatywnych. W tegorocznej edycji po raz trzeci wyróżniono wybitnych przedsiębiorców za ich osobiste zaangażowanie w pomoc potrzebującym.

Netia łączy siły z Palo Alto Networks

Celem współpracy jest zapewnienie działającym w Polsce firmom i instytucjom najwyższego poziomu cyberbezpieczeństwa. Pierwszym rozwiązaniem w ofercie zaawansowanych rozwiązań ICT pod marką NetiaNext, które operator oferuje w ramach współpracy z Palo Alto Networks, to Netia Managed Next Generation Firewall.

Netia, jeden z wiodących dostawców rozwiązań komunikacyjnych dla firm i instytucji w Polsce oraz Palo Alto Networks, światowy lider w dziedzinie cyberbezpieczeństwa, nawiązały partnerstwo na rzecz wspólnego odpowiadania na wyzwania w zakresie bezpieczeństwa informatycznego. Netia wzmacnia swoje kompetencje i ofertę rozwiązań w zakresie cyberbezpieczeństwa o innowacyjne, wykorzystujące m.in. sztuczną inteligencję (AI) technologie Palo Alto Networks, które będą pomagały chronić zasoby cyfrowe jeszcze większej niż dotychczas liczby firm i instytucji w Polsce.

– Polskie przedsiębiorstwa i instytucje są jednymi z najczęściej atakowanych w globalnej cyberprzestrzeni, a można się spodziewać, że przybierająca na sile wojna hybrydowa jeszcze to zjawisko nasili. Netia, jako jeden z czołowych operatorów telekomunikacyjnych i dostawców zaawansowanych rozwiązań ICT dla sektora B2B od wielu lat skutecznie odpowiada na te wyzwania. Bardzo się cieszę, że nasze portfolio w zakresie cyberbezpieczeństwa poszerza się o rozwiązania Palo Alto Networks, kolejnego potentata technologicznego, z którym mamy zaszczyt współpracować z korzyścią dla naszych klientów – powiedział Andrzej Abramczuk, Prezes Zarządu, Dyrektor Generalny Netia S.A.

– Celem naszej współpracy jest dostarczenie skutecznych rozwiązań cyberbezpieczeństwa na miarę wyzwań, z jakimi borykają się polskie firmy. Wsparcie, które oferujemy, wyróżnia się zaawansowanymi mechanizmami zapobiegania zagrożeniom, które potrafią namierzać i neutralizować w czasie rzeczywistym nawet najbardziej złożone i trudne do wykrycia ataki. Nasz system integruje funkcje zapobiegania włamaniom, kontrolę aplikacji i ochronę przed złośliwym oprogramowaniem, zatem przedsiębiorcy mogą znacząco zwiększyć poziom bezpieczeństwa sieci i urządzeń firmowych. Jestem przekonany, że dzięki naszej współpracy klienci Netii będą mogli skuteczniej chronić swoje dane i zasoby przed współczesnymi cyberatakami – powiedział Wojciech Gołębiowski, Wiceprezes i Dyrektor Zarządzający Palo Alto Networks w Europie Wschodniej.

Pierwszym wspólnym rozwiązaniem z Palo Alto Networks, która zostało przez Netię zaoferowane klientom jest Netia Managed Next Generation Firewall (w skrócie: Netia Managed NGFW).

Netia Managed NGFW zapewnia wielowarstwową ochronę zasobów sieci LAN klienta i jego użytkowników przed zagrożeniami internetowymi. Ochrona jest realizowana przez zarządzane i monitorowane urządzeń, które operator udostępnia w modelu usługowym, instalując w lokalizacji klienta na styku sieci LAN wraz z dostarczonym łączem dostępu do internetu.

Zgodnie z raportem Palo Alto Networks, 34% specjalistów wskazuje wycieki danych jako jeden z najczęstszych problemów w zakresie cyberbezpieczeństwa, dlatego tak ważne jest inwestowanie w jak najlepszą ochronę.

Szerokie spektrum oferowanych funkcji pozwala na dostosowanie zakresu ochrony do każdego rodzaju prowadzonej działalności. Wśród wielu zaawansowanych funkcji urządzeń od Palo Alto Networks, w zależności od konfiguracji, można wyróżnić m.in.: Firewall, VPN, Kontrola aplikacji, IPS (Intrusion Prevention System), AntiVirus, AntiMalware, Kontrola ruchu DNS/WWW, SSL Inspection. Zakres ochrony i polityka bezpieczeństwa mogą być indywidualnie dobrane do potrzeb danego klienta.

W ramach opłaty abonamentowej Netia zapewnia zarządzanie i stały proaktywny monitoring stanu bezpieczeństwa klienta, wsparcie techniczne 24/7 i konfigurację dostosowaną do indywidualnych wymagań.

Więcej informacji o usłudze Netia Managed NGFW znajduje się na stronie: https://www.netia.pl/pl/srednie-i-duze-firmy/produkty/bezpieczenstwo/netia-managed-utm

Wojciech Gryciuk

 

Samsung Memory Summit 2024: nagrody dla najlepszych partnerów w sektorze pamięci

Trzecia edycja Samsung Memory Summit odbyła się ponownie w przerobionej na ekskluzywny hotel i SPA Fabryce Wełny w Pabianicach. 

Podczas spotkania z partnerami, dystrybutorami, klientami i mediami firma przedstawiła swoją strategię oraz plany na najbliższy okres, głównie dotyczące odchodzenia od produkcji dysków SATA na rzecz NVMe.

Dodatkowo zaproszono nietypowych prelegentów. Maciej Rutkowski, mistrz świata w windsurfingu, opowiedział o tym, jak pokonać strach, by odnosić sukcesy w sporcie. Gen. Roman Polko, były dowódca wojskowej formacji specjalnej GROM, mówił o tym, jak rozgromić kryzys i przygotować się na każdą sytuację. Wreszcie dr. Edyta Sadowska, naukowczyni i futurolożka, zajmująca się algorytmami, technologią, robotami i przyszłością edukacji (na zdjęciu powyżej), zabrała uczestników w krótką podróż do przyszłości.

Nagrodzono również partnerów, którzy wygenerowali najlepsze wyniki sprzedażowe (na zdjęciu na samej górze):

– Nagrodę za największą sprzedaż kart pamięci odebrała firma TERG, właściciel marki Media Expert.

– Największą sprzedaż dysków SATA wygenerował Komputronik.

– W kategorii największa sprzedaż dysków NVMe zwyciężyła firma x-kom.

– Dystrybutorem roku zostało wrocławskie AB.

– Nagroda specjalna za rozwój sprzedaży dysków serwerowych DCT trafiła w ręce TD Synnex.

– Partnerem Roku B2B DCT została firma EPSYLON.

Wojciech Gryciuk

Ważne Informacje

Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...

XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo – spotkanie liderów branży

XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo odbędzie się już 19 marca 2026 roku w Regent Warsaw Hotel. Wydarzenie, organizowane pod patronatem m.in. Ministerstwa...

Jubileusz 25-lecia Stowarzyszenia Polskich Mediów – ćwierć wieku w służbie wolnego słowa i dialogu

Dwadzieścia pięć lat w świecie mediów to cała epoka. Przez ostatnie ćwierćwiecze krajobraz informacyjny Polski przeszedł fundamentalną transformację – od dominacji prasy drukowanej po...

Andrzej Mochoń prezesem Polskiej Izby Przemysłu Targowego

Prezes Targów Kielce, dr Andrzej Mochoń objął stanowisko prezesa Polskiej Izby Przemysłu Targowego. Zastąpił Tomasza Kobierskiego, byłego prezesa Międzynarodowych Targów Poznańskich (MTP). Andrzej Mochoń...

III Akademickie Mistrzostwa Europy w Programowaniu Zespołowym ICPC EUC 2026

Najlepsi studenci informatyki z całej Europy zmierzą się w Warszawie podczas III Akademickich Mistrzostw Europy w Programowaniu Zespołowym – najważniejszego konkursu algorytmiczno-programistycznego w Europie,...