
Chcemy być o krok przed oczekiwaniami klienta

Chcemy być o krok przed oczekiwaniami klienta
Nie uzurpujemy sobie prawa do pełnej wiedzy o tym, co dla użytkownika jest najlepsze – mówi Przemysław Furlepa, dyrektor odpowiedzialny za zarządzanie relacjami z klientami w ING Banku Śląskim
Coraz częściej firmy, i to nie tylko z sektora bankowego, niosą na swoich sztandarach hasło klientocentryczności. ING Bank Śląski w swoich kampaniach również podkreśla ten aspekt, posługując się hasłem „Liczą się ludzie”. Czym jednak chcą państwo się wyróżnić spośród innych banków? W czym przejawia się państwa koncentrowanie się na kliencie?
Rzeczywiście, kiedy analizujemy to, co dzieje się na rynku, nie sposób nie zauważyć, że coraz więcej instytucji komunikuje swoje strategie w podobny sposób. W ING wierzymy jednak, że we wspomnianej klientocentryczności wyróżniamy się dwiema rzeczami: po pierwsze, działaniami, które realizują obraną strategię, a po drugie, konsekwencją w ich wdrażaniu. Zmiany zaczynamy od samych siebie. Na przykład, ponad rok temu rozpoczęliśmy projekt „Po prostu”, koncentrujący się na upraszczaniu komunikacji z klientami. Każda branża ma swój żargon, który bywa niezrozumiały dla innych. Podjęliśmy decyzję, aby tę uciążliwość wyeliminować na każdym szczeblu kontaktu z bankiem. To dla nas spore wyzwanie – nie chodzi o zmianę jednego czy dwóch formularzy, ale o kompleksowe wdrożenie nowego sposobu komunikowania się z klientem. Dziś, dzięki pomocy językoznawców, specjalistów z zakresu user experience, a przede wszystkim opiniom naszych użytkowników mówimy do klient.w prostszym językiem.
Wiele procedur, w tym składanie reklamacji, zostało temu podporządkowane. Częścią naszego planu jest również rozwijanie projektu „Migam”, który dzięki wykorzystaniu połączenia z tłumaczem języka migowego ułatwia pracownikom oddział.w porozumiewanie się z osobami niesłyszącymi. Kolejnym naturalnym krokiem w procesie otwierania się na potrzeby klienta jest zaangażowanie go w budowę produkt.w i usług. Dlatego nasz nowy system transakcyjny Moje ING jest od początku tworzony z udziałem klient.w.
Włączenie klientów w proces tworzenia systemu już na samym początku to, z jednej strony, rzadko spotykany ukłon w stronę użytkownika, z drugiej jednak to dość ryzykowny krok. Nie bali się państwo, że opinia przeciętnego Kowalskiego bez zaawansowanej wiedzy technologicznej może wcale nie przynieść oczekiwanych rezultatów?
Nie uzurpujemy sobie prawa do pełnej wiedzy o tym, co dla użytkownika jest najlepsze. Dlatego pytamy u źródła. Do dziś na badania jakości naszych rozwiązań poświęciliśmy ponad 500 godzin spędzonych z klientami i będziemy je kontynuować w kolejnych etapach prac. Przy tworzeniu poszczególnych rozwiązań korzystaliśmy z pomocy ponad 150 specjalistów z różnych dziedzin, jednak projektując intuicyjne i przyjazne rozwiązania, za najlepszych ekspert.w uznaliśmy samych klient.w…
Do zapoznania się z pozostałą częścią rozmowy zapraszamy do październikowego wydania Managera.
Poczta Polska wprowadza nowe standardy integracji IT dzięki platformie webMethods BPMS firmy Software AG
Rozwiązanie webMethods BPMS zintegruje komunikację pomiędzy kluczowymi systemami IT i pomoże budować bazę do tworzenia innowacyjnych produktów i usług Poczty Polskiej
Firmy Software AG Polska i CrossVista Polska poinformowały o kontrakcie z Pocztą Polską S.A. na zakup i wdrożenie rozwiązania webMethods BPMS (Business Process Management Suite) firmy Software AG. Strategicznym celem projektu wdrożenia webMethods w Poczcie Polskiej jest unowocześnienie standardów integracji IT oraz przygotowanie podstaw do tworzenia innowacyjnych i kompleksowych usług dla klientów i partnerów całej Grupy Kapitałowej. Zadaniem platformy webMethods w Poczcie Polskiej będzie zintegrowanie komunikacji pomiędzy kluczowymi wewnętrznymi systemami IT oraz otwarcie nowych możliwości integracji z zewnętrznymi systemami klientów i partnerów operatora pocztowego z obszaru B2B (business-to-business) zgodnie ze standardami elektronicznej wymiany danych (EDI).
„Otwieramy się na światowe standardy wymiany danych z klientami oraz planujemy zrewolucjonizować integrację systemów w Poczcie Polskiej S.A., a także w Grupie Kapitałowej” – powiedziała Agata Kubacka, Zastępca Dyrektora Zarządzającego Pionem Informatyki i Telekomunikacji ds. Domeny Sprzedaży, Poczta Polska S.A. „Pierwszą korzyścią, jaką przyniesie projekt będzie podpisanie umów z klientami, którzy chcą się z nami komunikować przez standard EDIINT. Natomiast celem strategicznym projektu jest utworzenie kompletnego zestawu usług informacyjnych, na podstawie którego w szybki i prosty sposób będzie można przygotowywać i oferować naszym klientom i partnerom innowacyjne, kompleksowe usługi całej Grupy Kapitałowej.”
Pierwsza, rozpoczęta właśnie faza projektu wdrożeniowego, polega na integracji wybranych systemów Poczty Polskiej za pomocą standardu wymiany danych EDIINT z kluczowymi klientami i partnerami biznesowymi w oparciu o szynę integracyjną webMethods. W efekcie wdrożenia znacznemu przyspieszeniu ma ulec tempo integracji klientów zewnętrznych z systemami Poczty.
Kolejnym planowanym obszarem korzyści jest uproszczenie mechanizmów wymiany danych pomiędzy wewnętrznymi systemami IT, co ma przynieść oszczędności czasu i kosztów w procesach wewnętrznych. Wśród planowanych efektów projektu jest wprowadzenie w Poczcie Polskiej Korporacyjnego Modelu Danych, Katalogu Usług i ustanowienie Kodeksu Integracji, co usprawni procesy wewnętrzne.
Wdrożenie webMethods BPMS w Poczcie Polskiej S.A. prowadzi firma CrossVista Polska, jeden z wiodących partnerów Software AG w Polsce.
Firma IFS zdobyła tytuł „Challenger” w raporcie Magic Quadrant 2015 firmy Gartner
Firma IFS wzmacnia swoją pozycję, przechodząc z ćwiartki „Niche Players” do „Challengers”
Firma IFS, globalny dostawca oprogramowania dla przedsiębiorstw informuje, że jako jedyna została wyróżniona tytułem „Challenger” w raporcie Magic Quadrant firmy Gartner dotyczącym zarządzania majątkiem przedsiębiorstwa w sektorze energetyki i użyteczności publicznej*. Firma IFS otrzymała ten tytuł ze względu na znaczny wzrost jej znaczenia w sektorze energetyki i użyteczności publicznej, w tym w branży energetyki wytwórczej oraz sektorze ropy i gazu.
„Cieszymy się, że w raporcie Magic Quadrant firmy Gartner dotyczącym zarządzania majątkiem przedsiębiorstwa w sektorze energetyki i użyteczności publicznej jako jedyni otrzymaliśmy tytuł „Challenger” — powiedział Colin Beaney, dyrektor ds. sektora energetyki i użyteczności publicznej. „W ciągu ostatnich lat znacznie zwiększyliśmy nasz udział w tym sektorze, w tym w branży ropy i gazu. Wierzymy, że tytuł „Challenger” jest dowodem tego wzrostu i naszej rosnącej pozycji. Firma IFS ma ponad 30 lat doświadczenia w dostarczaniu rozwiązań do obsługi cyklu życia majątku dla sektora energetyki i użyteczności publicznej. Współpracujemy z czołowymi firmami z sektora ropy i gazu, co pozwoliło nam na zgromadzenie unikalnej wiedzy w tym zakresie, która stanowi o naszej przewadze nad konkurencją na rynku dostawców oprogramowania dla przedsiębiorstw. Wierzymy również, że uznanie naszej firmy przez firmę Gartner potwierdza skuteczność naszych rozwiązań i usług globalnych, a także stanowi uznanie dla naszych starań w rozwoju sieci naszych partnerów”.
Od momentu założenia firma IFS opracowuje i dostarcza firmom z sektora energetyki i użyteczności publicznej rozwiązania branżowe do zarządzania majątkiem przedsiębiorstwa, inwestycjami i cyklem życia majątku. Dzięki bliskiej współpracy z czołowymi przedsiębiorstwami zajmującymi się wytwarzaniem, przesyłem oraz dystrybucją energii, wykonawcami z branży EPCI (projektowanie, zaopatrzenie, konstrukcja i montaż) oraz z sektora wiertnictwa, firma IFS zapewnia rozwiązania, które spełniają najbardziej rygorystyczne wymagania tych branż.
Z systemu IFS Applications™ korzystają czołowe firmy z sektora użyteczności publicznej, takie jak Three Gorges, National Hydroelectric Power Corporation, Brookfield Renewable Power, Hafslund, GECOL, Horizon Utilities, Torresol, Vantaan Energia, a także przedsiębiorstwa z sektora energetyki jądrowej w Szwecji, Republice Południowej Afryki, Finlandii, Argentynie i Chinach. Do klientów firmy IFS w sektorze ropy i gazu należą między innymi firmy: Technip, Seadrill, Maersk Drilling, Maersk Supply Service, Rowan Companies, Odfjell Drilling, Agility Group, Babcock Marine, Heerema Fabrication Group, Archer, Apply Sørco, MIR VALVE, Hertel Group, Rosenberg WorleyParsons, BW Offshore, Semco Maritime, Reinertsen, VARD, PGS, Wellstream, Hamworthy, ShawCore, Icon Engineering, Songa Offshore, Mermaid Marine, Trans-Northern Pipelines Inc., Yinson Berhad i Wood Group Mustang.
Bezpłatny egzemplarz raportu „Magic Quadrant” firmy Gartner jest dostępny na stronie firmy IFS
* Raport „Magic Quadrant for Energy & Utilities Enterprise Asset Management” firmy Gartner, Leif Eriksen i in., wrzesień 2015.
5 powodów, dla których firmy wybierają IT w formie usługi

– W jakim tempie rozwija się popyt na usługi IT w Polsce?
– Ostatnie badania IDC utwierdziły nas w przekonaniu, że nie tylko nie słabnie, a wręcz przeciwnie – dopiero nabiera rozpędu. Szacowany wzrost na poziomie 4 proc. dla sektora usług IT w 2015 roku, w tym 25 proc. dla rozwiązań w technologii chmury obliczeniowej to dobrze rokujące prognozy.
– Dlaczego usługi wypierają tradycyjne wdrożenia IT?
Istnieje kilka powodów. Po pierwsze ponad 90 proc. polskich przedsiębiorstw to małe i średnie firmy, w których dział IT składa się z jednego lub kilku informatyków. Przy takich zasobach inwestycja we własny system IT to duże obciążenie finansowe. Oprócz kosztu zakupu rozwiązania, firma musi liczyć się z wydatkami na przygotowanie infrastruktury IT, jej utrzymanie, aktualizację systemu, a także stworzenie dodatkowego etatu dla osoby o odpowiednich kompetencjach technicznych. Nawet jeśli wykona ten krok i podejmie się tradycyjnego wdrożenia, pozostaje jeszcze pytanie, po jakim czasie cała inwestycja się zwróci i kiedy zacznie przynosić zyski.
– Do tego samo wdrożenie może trwać dość długo…
– No właśnie. Czas życia projektu jest coraz krótszy, a tempo zarządzania firmą stale rośnie. Przedsiębiorcy mają dosyć wieloletnich wdrożeń, które ciągną się w nieskończoność. Chcą widzieć korzyści ze swojej inwestycji jak najszybciej, tu i teraz. Taką możliwość daje właśnie model usługowy. Zamiast wdrażać system rok, dzieje się to w miesiąc, a firma może szybko zaobserwować, jak jego funkcjonalność przekłada się na osiągane przez nią przychody.
– A jeśli wdrożenie trwa długo, mogą zmienić się priorytety…
– Szybkie tempo zmian dotyczy także potrzeb przedsiębiorstwa, zwłaszcza jeśli jest to firma, która dopiero kształtuje swoje portfolio produktowe lub jej biznes podlega pewnej sezonowości. Załóżmy, że decydując się na tradycyjne wdrożenie systemu, kupuje ona 50 licencji. Jednak po roku okazuje się, że firma musi zredefiniować dotychczasowe cele i zmienić strukturę. Nie potrzebuje już 50 a 30 licencji. Jeśli korzysta z rozwiązania w formie usługi ich liczbę może zmienić w trakcie trwania umowy, adekwatnie do potrzeb.
– Na ile ważny jest dla sektora MSP outsourcing IT?
– Według badania Orange Insights 74 proc. przedstawicieli MSP uważa, że outsourcing jest ważny w informatyzacji przedsiębiorstwa, a ponad połowa ankietowanych przyznaje, że wykorzystuje go w swojej firmie. Takie technologie jak np. cloud computing to realna szansa dla mniejszego biznesu na sięgnięcie po najnowsze rozwiązania teleinformatyczne, które do tej pory były zarezerwowane tylko dla gigantów rynkowych. Wynajmując przestrzeń w centrum danych czy korzystając z systemu z chmury, mogą sprawniej i szybciej docierać z ofertą do klienta, stając się konkurencyjnymi także dla większych graczy.
– No i dochodzi do tego większa swoboda działania…
– Zmiana biura to dla wielu firm jeszcze jeden powodów do tego, aby przestać inwestować we własne środowisko IT i postawić na model usługowy. Wizja budowania go od podstaw w nowej lokalizacji wymaga odpowiednich finansów i czasu. Wbrew pozorom to właśnie ten drugi czynnik – czas, okazuje się odgrywać tutaj kluczową rolę. Dla wielu firm kilkudniowy przestój przekłada się na odczuwalne straty.
SAP Run Simple Tour – biznes w erze transformacji cyfrowej
Do Warszawy zawitał SAP Run Simple Tour. To specjalna ekspozycja, w której firmy SAP i Intel przedstawiły najciekawsze systemy zmieniające biznes, usługi i życie codzienne, a nawet współczesny sport. Interaktywne prezentacje ukazały funkcjonalności systemów, z których korzystają najwięksi globalni przedsiębiorcy, producenci i usługodawcy.
Tradycyjne rozwiązania IT stają się niewystarczające dla współczesnych użytkowników. SAP Run Simple Tour dał gościom wydarzenia okazję, by poznać systemy pozwalające w błyskawiczny sposób analizować rzeczywistość, dostosowując się do wyzwań ery transformacji cyfrowej.
– Nowe technologie zmieniają nasze podejście do biznesu i usług. Według prognoz ABI Research, w ramach Internetu Rzeczy do 2020 r. będzie użytkowanych ponad 30 mld urządzeń. Każdego dnia korzystamy z systemów mobilnych, chmury obliczeniowej czy aplikacji ściśle połączonych ze sobą siecią. Wraz z firmą Intel pokazujemy, że ta ogromna ilość danych, które dostarcza świat, może stawać się przydatnym narzędziem w codziennym życiu. Odpowiednia analityka przekształca je w praktyczne informacje, pozwalające nam np. zrobić błyskawiczne zakupy czy też wziąć pożyczkę bez wypełniania skomplikowanych formularzy. Zjawisko znane pod nazwą transformacji cyfrowej oddziałuje więc nie tylko na skomplikowane procesy biznesowe, ale i na każdego z nas – skomentował Tomasz Niebylski, dyr. ds. sprzedaży w SAP Polska.
Transformacja cyfrowa znacząco wpływa na zachowania konsumentów. Rosnąca digitalizacja – w połączeniu ze zmieniającymi się oczekiwaniami klientów – zmienia również funkcjonowanie największych na świecie przedsiębiorstw. Dzięki wykorzystaniu analityki przewidującej zachowania konsumenckie, przedsiębiorstwa prowadzą spersonalizowaną komunikację z partnerami, a w konsekwencji – koncentrują się na produktach i usługach, które w danym momencie dają największą szansę osiągnięcia przychodów ze sprzedaży.
– Widzimy znaczący zwrot w kierunku wielokanałowych systemów skoncentrowanych na bardzo szeroko pojmowanej obsłudze klienta. Poszukiwanie i wymiana informacji, poprzedzające samą transakcję, odbywa się wielowątkowo, z równoległym wykorzystaniem kilku form i kanałów komunikacji jednocześnie. Rozbudowane narzędzia analityczne pozwalają przewidzieć odpowiednie potrzeby klienta, oraz błyskawicznie reagować na zmianę zwyczajów zakupowych. Znane są nam przypadki firm, które odpowiadając na nowe potrzeby swoich konsumentów, modyfikowały całe strategie sprzedażowe lub nawet zmieniały profil swojej działalności – powiedziała Aleksandra Żarkowska, Dyr. Marketingu SAP Polska.
Nowe technologie oddziałują również na dziedziny życia, które dotąd nie były kojarzone z nowymi technologiami. Z zaawansowanych narzędzi analitycznych takich, jak SAP HANA, korzystają na przykład zespoły piłkarskie, m.in. niemiecka reprezentacja piłki nożnej, FC Bayern Monachium i TSG Hoffenheim. Trenerzy mogą dzięki nim analizować każdy mecz w czasie rzeczywistym, dzięki precyzyjnej rejestracji np. ruchów piłkarzy, podań, strzałów i innych statystyk. Wszystkie te dane służą do opracowywania planów szkoleniowych, dopasowanych do indywidualnych potrzeb i predyspozycji zawodników.
Podczas prezentacji przedstawione zostały również rozwiązania dla branży przemysłowej, technicznej, czy nawet rolniczej. Polska jest jednym z ostatnich przystanków SAP Run Simple Tour. Ekspozycja do końca listopada odwiedzi jeszcze Węgry i Szwajcarię.
Więcej informacji na temat akcji na: http://www.virtualrunsimpletour.com/runsimpletour
Monitoring ruchu sieciowego a bezpieczeństwo IT
Eksperci Flowmon przedstawiają jak monitoring sieci i narzędzia analityczne zwiększają bezpieczeństwo firm.
Bezpieczeństwo IT zapewniają programy antywirusowe, zapory, specjalistyczne systemy, odpowiednia polityka czy szkolenia dla użytkowników. Coraz częściej są to niewystarczające narzędzia. Cyberprzestępcy są zawsze krok przed nami. Bez bieżącego monitorowania, firmy nie unikną ataków i w pełni nie zabezpieczą swoich zasobów sieciowych. Już prosty monitoring ruchu sieciowego może wychwycić anomalie i pozwoli administratorom sieci na podjęcie właściwych przeciwdziałań. Im bardziej zaawansowane rozwiązanie do monitorowania, tym większa wiedza o zagrożeniu i celniejsze sposoby ochrony całej infrastruktury IT organizacji. – komentuje Dariusz Jarecki, Country Manager Poland, Flowmon Networks.
Tradycyjny monitoring infrastruktury sieciowej
Tradycyjny monitoring infrastruktury sieciowej bazuje na SNMP (Simple Network Management Protocol), czyli protokole zarządzania siecią. SNMP zapewnia podstawowe informacje o dostępności za pośrednictwem sieci IP poszczególnych urządzeń tworzących infrastrukturę sieciową, takich jak routery, przełączniki, serwery i komputery. Informacje w nim zawarte są podstawowymi danymi dla administratora sieci.
W przypadku nagłego wzrostu ruchu w danej sieci, tradycyjny monitoring daje tylko informacje o wzroście liczby pakietów i ilości przesyłanych danych, ale bez konkretniejszych informacji o przyczynie anomalii, konkretnym źródle zwiększonego ruchu oraz co dokładnie (protokół, urządzenie, usługa) wywołuje nietypową sytuację. Te ważne informacje można otrzymać dopiero przy zastosowaniu bardziej zaawansowanych narzędzi do monitorowania infrastruktury.
Monitoring ruchu sieciowego
Monitoring ruchu sieciowego zapewnia większą liczbę informacji, niż podstawowy system SNMP. Generuje statystyki, dotyczące transferów danych (treść komunikatu nie jest przechowywana). Statystyki te pokazują przepływ danych w sieci. Można o nich myśleć jak o liście rozmów telefonicznych. Wiemy, kto komunikuje się z kim, kiedy, jak długo, jak często, ale nie wiemy, co jest przedmiotem rozmowy. Monitoring ruchu sieciowego obejmuje adresy IP, ilość danych, czas, użyte porty, protokoły i inne właściwości techniczne komunikacji TCP / IP na trzeciej i czwartej warstwie sieci.
Monitoring przepływu danych
Jeszcze więcej informacji administratorzy sieci mogą otrzymać dzięki NetFlow – standardowi przepływu danych. Statystyki NetFlow są dostarczane przez urządzenia sieciowe (routery, przełączniki) lub przez wyspecjalizowane autonomiczne sondy sprzętowe. Sondy te są podłączone do monitorowanej sieci jako pasywne urządzenia do tworzenia dokładnych i szczegółowych statystyk przepływu z kopi ruchu sieciowego. Przepływy IP stworzone przez sondę zawierają informacje o tym, kto komunikował się z kim, jak długo, za pomocą jakiego protokołu, ile danych i dokąd zostało przesłanych i wiele innych informacji z nagłówków pakietów (TCP, ToS, AS). Sonda NetFlow wspiera eksport danych w ustalonym formacie NetFlow w wersji 5 lub elastyczne formaty NetFlow w wersji 9 i IPFIX, które umożliwiają bezpośredni wybór monitorowanej i eksportowanej informacji.
Sondy NetFlow umożliwiają monitorowanie pozycji wyższych warstw TCP / IP (L5 – L7), takich jak informacje HTTP (URL, nazwy hosta), statystyki VoIP (opóźnienia, jitter, utrata pakietu) lub bezpośrednio wykonują wykrywanie aplikacji (obsługują standard NBAR2). Dzięki temu sonda nie tylko dostarcza prostych ilościowych informacji o ruchu w sieci, ale też bardziej szczegółowych, dotyczących tego, co dzieje się w sieci komputerowej, odpowiednio dostosowanych do rozwiązywania problemów sieciowych (troubleshooting), analizy wydajności sieci (monitorowanie wydajności), zarządzania i optymalizacji sieci oraz do zwiększania bezpieczeństwa sieci.
Przykładowo: użytkownik z jednego z oddziałów firmy ma słabe połączenie z wewnętrznym systemem znajdującym się fizycznie w odległej głównej siedzibie organizacji, jak również skarży się na powolne ładowanie stron internetowych. Powiadomiony o tym administrator z siedziby głównej szybko sprawdza system monitorowania i od razu identyfikuje stację końcową, która pobiera ogromne ilości danych z Internetu. Ponadto administrator może łatwo i natychmiast zareagować na taką sytuację, czyli powiadomić użytkownika, aby zmniejszył lub nawet przerwał pobieranie danych z internetu.
Behawioralna analiza sieci
Obecnie firmy, poza systemami firewall oraz do wykrywania i zapobiegania włamaniom (IPS), powinny także wdrożyć system wykrywania anomalii na podstawie monitorowania ruchu sieciowego. Systemy te są często nazywane NBA / NBAD (Network Behavior Anomaly Detection) i monitorują w sieci firmowej nietypowe zachowania, wydarzenia czy trendy. Systemy NBA są w stanie wykryć zagrożenia, wobec których inne narzędzia zabezpieczające są nieskuteczne – na przykład specjalnie napisany malware, wirusy i botnety niewykrywane przez programy antywirusowe, czy inne zagrożenia związane z wewnętrznymi użytkownikami sieci.
NBA wykrywa ataki sieciowe, anomalie, zaawansowane zagrożenia i niepożądane zachowania. System ten swoje działanie opiera na ciągłej automatycznej ocenie i analizie statystyk ruchu sieciowego (w oparciu o NetFlow / IPFIX) generowanej przez sondy NetFlow, aktywne urządzenia sieciowe (przełączniki, routery) lub inne narzędzia (np. firewalle). Celem systemu NBA jest identyfikacja problemów bezpieczeństwa, problemów operacyjnych i zwiększenie bezpieczeństwa sieci. Główną przewagą nad regularnymi systemami wykrywania i zapobiegania włamaniom jest skupienie się na ogólnym działaniu urządzeń w sieci, co pozwala na przeciwdziałanie nieznanym lub specyficznym zagrożeniom.
(DG)
Rewolucja na rynku systemów HR
– Co się w ostatnich latach zmieniło w systemach IT wspierających pracę działów HR?
– Zaszła w nich prawdziwa rewolucja. Kiedyś systemy tego typu wspierały jedynie obsługę kadr i płac, co leżało raczej w kompetencjach działów administracyjnych i księgowości, skupiających się na formalnej obsłudze pracowników. Systemy te miały niewiele wspólnego z zarządzaniem zasobami ludzkimi. Od tego czasu w dużym stopniu zmieniło się podejście do obszaru HR, ponieważ operacyjne zarządzanie zasobami ludzkimi zostało oddane w ręce managerów i bezpośrednich przełożonych. Działom HR wyznaczono nową funkcję – partnera biznesowego, kształtującego politykę pozyskiwania i rozwoju talentów oraz budującego programy angażowania i utrzymywania pracowników. Te trendy musiały znaleźć odzwierciedlenie w systemach HR, które obecnie wyglądają zupełnie inaczej niż 15-20 lat temu.
– Czy także w waszych systemach?
– Nasz najbardziej zaawansowany system TETA HR jest od dwóch lat zintegrowany z platformą do samoobsługi pracowniczej TETA Web, poprzez którą nie tylko kierownicy, ale także szeregowi pracownicy mogą samodzielnie załatwić wiele spraw związanych z HR. Ma to istotny wpływ na oszczędność czasu i zasobów, ale przede wszystkim na zwiększenie zaangażowania pracowników w funkcjonowanie przedsiębiorstwa. Pracownicy, za pomocą TETA Web samodzielne wystawiają wnioski urlopowe, ale także zgłaszają zapotrzebowania na szkolenie. Po zakończeniu szkolenia każdy uczestnik ma możliwość wypełnienie ankiety, na ile to szkolenie spełniło ich oczekiwania. Tym samym mają oni większy, niż kiedykolwiek wcześniej, wpływ na kształtowanie własnego rozwoju, a co z tym idzie wpływ na politykę kadrową firmy.
Więcej możliwości mają kierownicy liniowi lub managerowie, którzy z poziomu platformy mogą np. zainicjować proces rekrutacji, poprzez złożenie wniosku o rekrutację. To bardzo ważne, bo o tym czy potrzebny jest nowy pracownik w zespole i jakie ma mieć kompetencje, wiedzą najlepiej właśnie oni, a nie dział HR.
– Czym wasz system różni się od rozwiązań dostawców zachodnich?
– Naszą silną stroną jest dostosowanie go do potrzeb polskiego rynku. Na bieżąco reagujemy na wszelkie zmiany w regulacjach, które u nas zdarzają się znacznie częściej niż w krajach wysoko rozwiniętych, jak nowości w zestawieniach GUS, zmiany w podatkach, czy w komunikacji z ZUS. Przykładowo w tym roku na firmy nałożono obowiązek wysyłania PIT-ów drogą elektroniczną i nasz system został do tego dostosowany tak aby firmy mogły złożyć deklaracje w odpowiednim terminie.
Bardzo ważne jest przy tym to, że nasz system jest zintegrowany tzn. że raz wprowadzone dane o pracowniku nie muszą być wprowadzane po raz drugi. Systemy firm zachodnich często wymieniają dane chcąc połączyć funkcjonalności „twardego HR” z „miękkim HR”. W naszym systemie nie ma granicy między procesami miękkimi i twardymi, procesy są ze sobą połączone np. rekrutacja jest zakończona zatrudnieniem wyłonionego kandydata, a wynik oceny pracownika stanowi podstawę naliczenia.
– System TETA HR i platforma TETA Web to jednak rozwiązanie raczej dla większych firm?
– Tak, bo „miękkim” HR-em są głównie zainteresowane średnie i duże firmy i właśnie w tę stronę poszło nasze rozwiązanie. Same działy HR są obecnie mniejsze niż kiedyś, stąd pomysł, żeby je odciążyć udostępniając pracownikom i managerom platformę do samoobsługi pracowniczej TETA Web.
– Unit4 w ramach nowej strategii stawia na koncepcję SMAC. Co przez to należy rozumieć i czy system TETA HR jest z nią zgodny?
– Chodzi tu o to, aby wszystkie rozwiązania oferowane przez Unit4 były wyposażone w elementy Social, Mobile, Analytic i Cloud. Produkt TETA HR je posiada. Pracownicy mają bezpośredni kontakt z działem HR poprzez platformę webową (Social), dostęp do systemu jest możliwy ze smartfonów (Mobile), jest on wyposażony w narzędzia analityczne oraz rozwiązania BI umożliwiające managerom różnego szczebla przeprowadzanie wielowymiarowych analiz (Analytic), oferujemy również dostęp do niego w modelu SaaS (Software-as-a-Service) – czyli system dostępny w chmurze (Cloud).
– Jak duże jest zainteresowanie „miękkim” HR?
– Zainteresowanie rośnie w szybkim tempie. W ramach tego obszaru oferujemy narzędzia do pozyskiwania i rozwoju talentów – od rekrutacji i planowania rozwoju zawodowego, po szkolenia, ocenę pracowniczą i testy wiedzy.
W ramach platformy TETA Web oferujemy też moduł do zarządzania przez cele – narzędzia znanego na świecie od lat 60. poprzedniego wieku, ale w Polsce rzadko stosowanego, które pozwala powiązać poszczególne działania pracowników ze strategią firmy. Powodzenie przedsięwzięcia zależy oczywiście przede wszystkim od tego, na ile poprawnie zostały zdefiniowane cele, ale zautomatyzowanie procesu na platformie TETA Web istotnie ułatwia nadzór nad nim.
– A motywowanie pracowników?
– To także wspiera TETA Web. Weźmy najpopularniejsze motywatory finansowe, czyli premie. W systemie istnieje możliwość zbudowania arkuszy premiowych bazujących na wynikach jakościowych i ilościowych. Dane do arkuszy można pobierać z systemów, obsługujących bezpośrednią działalność (np. sprzedaż) i na ich podstawie wyliczać premie, chociaż umożliwiamy również wprowadzanie kwot uznaniowo. Przejrzystość metod premiowania, które gwarantuje system, wpływa mobilizująco na pracowników. Warto zwrócić uwagę na motywatory socjalne, które przez pewien czas były w zapomnieniu, a obecnie wzrasta zainteresowanie nimi. Nasz system także je wspiera.
– Na ile system jest elastyczny?
– Jest łatwy w obsłudze i szybki we wdrożeniu, a jego poszczególne elementy można uruchamiać etapami. Można go też dostosować do swoich potrzeb dzięki trybowi projektowania np. zmieniać formularze, ukrywać lub dodawać pola, można również tworzyć własne raporty. W ostatniej wersji programu jest dostępny edytor dokumentów, za pomocą którego działy kadrowe mogą w prosty sposób tworzyć dokumenty seryjne, np. zaświadczenia o zatrudnieniu ze swoim logo i czcionką. Za pomocą narzędzia TETA Orbita można do systemu dopisywać własne funkcjonalności, ale wymaga to już umiejętności programistycznych. Oferujemy szkolenia z tego zakresu, ale jeśli jakaś firma nie zatrudnia programistów, zawsze może zamówić u nas usługę związaną z rozwojem aplikacji.
– Plany na przyszłość?
– Właśnie rozszerzyliśmy system o funkcjonalności przydatne firmom o rozproszonej strukturze, a w szczególności sieciom placówek usługowych i sklepów. 17 lipca miał premierę moduł Planowanie pracy w sieciach placówek, który ułatwia optymalne wykorzystanie zasobów ludzkich, w stosunku do potrzeb placówki. Efektywne zarządzanie czasem pracowników i przydzielanie zadań osobom o odpowiednich predyspozycjach, stanowi duże wyzwanie dla naszych klientów. Nasz nowy moduł ułatwia „dopasowanie” pracownika do zadania i jednocześnie kontroluje harmonogramy w stosunku do wymogów prawa pracy.
Dużą wagę przywiązujemy też do rozwoju koncepcji SMAC, a szczególnie do strony socjalnej, która jest niezwykle ważna, gdy w krótkim czasie zatrudnia się wielu pracowników. My sami właśnie to odczuwamy, w związku z powierzeniem polskiemu oddziałowi stworzenia korporacyjnego działu R&D oraz działu wsparcia Klientów musimy przyjąć ok. 700 osób w ciągu roku. Firm z tego typu potrzebami na polskim rynku jest więcej, planujemy udostępnić im moduł „Witaj na pokładzie”, który pozwoli nowym pracownikom szybko zaadaptować się w organizacji. Z doświadczeń naszych Klientów i własnych, wiemy, że jest to ogromne wyzwanie.
– Co jeszcze daje współpraca z wami?
– Generalna wiedza wśród firm o tym, co się dzieje w segmencie HR jest raczej rozproszona i to właśnie nam udaje się ją zebrać razem implementując potem w naszych produktach. A doświadczenia wyniesione z wdrożeń w różnych firmach pozwalają wyselekcjonować potrzeby klientów, które się powtarzają i włączyć do standardowej wersji systemu. Błędy przy wprowadzaniu danych, czasochłonność ręcznie wykonywanych prac, ograniczenie możliwości raportowania, to tylko niektóre z wyzwań przed jakimi stają działy HR. Ale dzięki użytkowaniu naszego systemów HR można się z nimi uporać.














