.
Strona główna Blog Strona 374

CSR napędza innowacje

    ManagerOnline

    Wkład społecznie odpowiedzialnych praktyk biznesu w poprawę jakości życia czy stanu środowiska nie budzi wątpliwości. Jeszcze kilka lat temu do głównych korzyści z wdrażania CSR przedsiębiorcy zaliczali jednak te o charakterze wizerunkowym. Obecnie coraz częściej dostrzegany jest wpływ na wzrost innowacyjności i budowę wartości firm

    W przyjętym przez rząd „Planie na rzecz odpowiedzialnego rozwoju” innowacyjność uczyniono jednym z filarów. Odpowiedzialny rozwój jest oparty na podstawach ekonomicznych, ale także na solidarności społecznej. To podejście zbieżne ze sposobem myślenia o biznesie w kontekście jego odpowiedzialności, utożsamianej z etycznym prowadzeniem działalności, kulturą opartą na wartościach, partnerskimi relacjami z interesariuszami, dobrymi praktykami ładu korporacyjnego czy zrównoważonym czerpaniem z zasobów naturalnych. W biznesie, podobnie jak w planach rządu, jeden z kluczowych warunków osiągnięcia zakładanych celów stanowi silny kapitał społeczny. To on tworzy podstawę do budowy konkurencyjnej i innowacyjnej gospodarki opartej na zaufaniu, przejrzystości, dialogu i współpracy. To od niego zależy jakość relacji, otwartość na pomysły, poziom innowacyjności i kreatywności.

    Innowacyjność to szeroko rozumiana inwencja, twórcza postawa i takie też myślenie w odniesieniu do działalności firmy, widoczne w nowatorskim podejściu do wytwarzanych produktów, świadczonych usług, relacji w łańcuchu dostaw, odpowiedzi CSR napędza innowacje Wkład społecznie odpowiedzialnych praktyk biznesu w poprawę jakości życia czy stanu środowiska nie budzi wątpliwości. Jeszcze kilka lat temu do głównych korzyści z wdrażania CSR przedsiębiorcy zaliczali jednak te o charakterze wizerunkowym. Obecnie coraz częściej dostrzegany jest wpływ na wzrost innowacyjności i budowę wartości firm na zidentyfikowane problemy. Przedsiębiorstwo działające w oparciu o odpowiedzialny model biznesowy ma dobrze rozwinięty system interakcji ze społecznym i gospodarczym otoczeniem. Lepiej identyfikuje kluczowe wyzwania, dostrzega szanse biznesowe, poznaje preferencje obecnych i potencjalnych klientów, buduje obopólnie korzystne relacje z nauką. Dzięki otwartości na pomysły i poszukiwaniu inspiracji firma zyskuje dostęp do wiedzy, z wyprzedzeniem rozpoznaje trendy, buduje swoje kompetencje, a tym samym przewagę.To właśnie CSR często staje się siłą napędową takiego podejścia, bo w sposób naturalny otwiera firmę na wyzwania społeczne i środowiskowe występujące w jej otoczeniu.

    CSR jest źródłem innowacji w sferze produktów i usług poprzez uwzględnianie już na etapie ich projektowania kwestii związanych z ich wpływem na ludzi i zasoby naturalne. Zgodnie z modelem win-win, z takich rozwiązań czerpie korzyści otoczenie firmy, ale też ona sama odnotowuje wymierne zyski. Firma wdrażająca innowacje z zakresu ekologii nie tylko przyczynia się do poprawy jakości życia i stanu środowiska, ale też zyskuje oszczędności poprzez usprawnienie procesów, ograniczenie skali odpadów, podniesienie stopnia odzysku wykorzystanych materiałów oraz – co równie ważne – ogranicza ryzyko w działalności, buduje reputację i zwiększa szanse na pozyskanie kapitału na rozwój.

    Wykorzystać potencjał
    Jednak by takie podejście przynosiło korzyści, konieczne jest przemyślane budowanie kapitału społecznego w firmie. Przejawia się to na wiele sposobów, poczynając od pracy w dobrej atmosferze, poprzez zapewnienie pracownikom odpowiednich warunków pracy i możliwości rozwoju, po inwestowanie w szkolenia i programy rozwojowe. Ale niezbędne jest także oparcie kultury organizacyjnej na takich wartościach, jak otwartość, współpraca i zaufanie. W firmach nadal zbyt rzadko wykorzystywany jest potencjał umiejętności, wiedzy i doświadczenia różnych grup pracowników. Docenienie go przyniesie korzyści, w tym wzrost poziomu satysfakcji i zaangażowania w wykonywaną pracę, spadek absencji chorobowej i rotacji zatrudnienia, racjonalizację wykorzystania posiadanych zasobów czy usprawnienie procesów.

    Motywowanie do nauki
    Pracownicy chcą mieć wpływ na działalność firmy poprzez zgłaszanie propozycji usprawnień czy zmian. Jednak jeśli nie dostrzegą efektów swoich inicjatyw, zniechęcą się i porzucą chęć angażowania. To w konsekwencji osłabia ich więzi z firmą, zwłaszcza że wiele tych propozycji dotyczy rozwiązań poprawiających sposób organizacji pracy, podnoszących efektywność procesów, ulepszających jakość środowiska ich pracy. A to te czynniki w dużej mierze stwarzają warunki do bycia innowacyjnym. Zarządzanie innowacjami ma coraz większe znaczenie dla działalności firm. Chodzi jednak nie tylko o stworzenie strukturalnych rozwiązań na rzecz wdrażania innowacji. Równie ważne jest zbudowanie proinnowacyjnej kultury, która pomaga aktywizować wszystkich pracowników do stałego uczenia się oraz poszukiwania i kreowania nowych rozwiązań.

    Proinnowacyjny wpływ CSR znajduje swoje odzwierciedlenie w przeznaczaniu przez firmy coraz większych nakładów na sferę badań i rozwoju. Powiązanie inicjatyw CSR z działalnością badawczo-rozwojową i strategicznymi wyzwaniami firmy to inwestycja w rozwój. Polska musi wiele w tym zakresie jeszcze poprawić, na co wskazują dane OECD, która przeanalizowała wydatki na B+R w ponad 40 krajach świata. Zgodnie z nimi w 2014 roku przeznaczyliśmy na ten cel zaledwie 0,9 proc. PKB, zajmując 35. pozycję w zestawieniu. Średnia wydatków na B+R dla krajów UE wynosi prawie 2 proc. PKB, a dla wszystkich państw w zestawieniu OECD 2,4 proc. Faktem jest jednocześnie, iż ostatnia dekada przyniosła niewielki, ale stabilny wzrost wydatków na ten cel, a przywołany rządowy plan zakłada, iż ich udział wzrośnie w 2020 r. do 2 proc. Jak wynika z danych GUS, rok 2014 był rekordowym pod względem wzrostu nakładów na działalność badawczo- -rozwojową w sektorze przedsiębiorstw. Przeznaczyły one na ten cel 7,5 mld zł, tj. o 19,7 proc. więcej niż rok wcześniej. Jednak prawie 50 proc. wydatków na B+R pochodziło od rządu. Jednym z powodów tego stanu rzeczy może być fakt, że w Polsce brakuje ulg (zwłaszcza systemu zachęt łączącego ulgi podatkowe z dotacjami), które zachęcałyby firmy do finansowania działań badawczo- rozwojowych i współpracy z nauką.

    Pomocne w tym mogą okazać się „Cele zrównoważonego rozwoju” ONZ wytyczone na 15 lat, począwszy od 2016 r. Ich osiągnięcie nie będzie możliwe bez zaangażowania biznesu, a jednocześnie mogą one pomóc przedsiębiorcom w identyfikacji nowych rynków i szans biznesowych. Zaangażowanie w ich realizację pozwoli uzyskać dostęp do zachęt finansowych związanych z efektywnym wykorzystywaniem zasobów, zwiększy zaangażowanie interesariuszy i zmniejszy ekspozycję na ryzyka prawne i reputacyjne. Błędem jest traktowanie CSR w kategoriach marketingowych jako emblematu marki. Odpowiedzialny biznes staje się czynnikiem rozwoju społeczno -gospodarczego kraju, a wysoki poziom innowacyjności firm przynosi rozwiązania stanowiące odpowiedź na zidentyfikowane problemy. Zwiększa wycenę rynkową firm, wpływa na ich przewagę konkurencyjną, optymalizację kosztów oraz wzrost sprzedaży nowych produktów i usług.

    Konieczność czy wymysł inżynierów

    Karolina Jurkiewicz-Romanowska

    Karolina Jurkiewicz-Romanowska
    kierownik Zespołu Wdrożeń dla SMB, Sygnity Business Solutions

    Zarządzanie logistyką w przedsiębiorstwie to złożony proces, na którego końcu jest konsument. Z racji tego, że dziś w dorosłe życie weszło już pokolenie wychowane w Internecie, trzeba do niego dostosować całą komunikację – także produktu, a to nazywamy logistyką. Jeśli dana organizacja nie zrozumie potrzeb nowego pokolenia, to będzie jej trudno rozwijać się dalej. A jest o co walczyć – z badań wynika, że już ponad 55 proc. Polaków robi zakupy w sieci, a odsetek ten stale rośnie. Aby więc odpowiadać nie tylko ofertą, lecz także szybkim i tanim sposobem dostarczenia towaru klientowi, dana firma musi postawić na sprawną logistykę.

     Jej formy dla każdej organizacji będą inne. Trudno sobie wyobrazić, aby w centrum logistycznym producenta odzieży były zastosowane te same rozwiązania co w zautomatyzowanej aptece, gdzie coraz częściej pracę ludzi zastępują bardzo zaawansowane roboty. Jednak cel zawsze będzie ten sam. Sprawna logistyka musi przynieść wymierne efekty biznesowe, w tym, obok oszczędności, większe bezpieczeństwo i wygodę pracy oraz satysfakcję klienta.

    Aby postawić kropkę nad i w kwestii całego procesu logistycznego, trzeba jeszcze zadać pytanie, w jaki sposób ideę sprawnej logistyki przenieść poza magazyn. Naszą odpowiedzią jest „mobilny handlowiec” – Quatra Max. Moduł ten powstał w celu maksymalnego usprawnienia współpracy między handlowcami działającymi w terenie a klientami. Co ważne, w ramach tej usługi centrala może rozpocząć realizację zamówienia w czasie, gdy handlowiec przebywa jeszcze poza biurem.

    Škoda Autodrom

    _MG_3957W połowie września przy ul. Głogowskiej 425 w Poznaniu oficjalnie otwarto najnowocześniejszy i najlepiej przygotowany do szkolenia kierowców i doskonalenia techniki jazdy obiekt w Polsce

    Škoda już od 2004 r. prowadzi treningi i szkolenia, mające na celu podnoszenie poziomu umiejętności kierowców. Szkolenia skierowane są dosłownie do każdego, ale Škoda Auto Szkoła współpracuje ściśle ze służbami mundurowymi i z ośrodkami doskonalenia techniki jazdy z całej Polski. Jest też oficjalnym partnerem szkoleniowym dla policji. W tym roku ukończono nowy obiekt służący do tych celów – przy ul. Głogowskiej 425 w Poznaniu otwarto w połowie września najnowocześniejszy ośrodek doskonalenia techniki jazdy w Polsce. Składa się on z czterech modułów, na których każdy uczestnik szkolenia na własnej skórze może się przekonać o tym, jaki wpływ na zachowanie samochodu ma nawet najmniejszy błąd kierowcy, jakie siły działają na samochód, co to jest poślizg, co to znaczy, że samochód jest wyposażony w systemy wsparcia kierowcy oraz jak korzystać z tej wiedzy. W nowym Autodromie Škody znajdziemy płyny poślizgowe (wzdłużne i okręgi), „szarpak” wytrącający jadący na wprost samochód ze stabilnego toru jazdy, kurtyny wodne i inne przeszkody. Można bez przesady powiedzieć, że dla prawdziwych kierowców ten obiekt powinien być obowiązkowym punktem do odwiedzenia podczas pobytu w Poznaniu.

    KONGRES 590 zbliża się wielkimi krokami !

    KONGRES 590 to dwudniowy kongres, który odbędzie się 17 i 18 listopada w nowym Centrum Wystawienniczo-Kongresowym w Rzeszowie.

    Wydarzenie wzięło swoją nazwę od prefiksu kodu kreskowego, którym oznaczane są towary wytwarzane bądź dystrybuowane przez polskie firmy. Pomysłodawcą przedsięwzięcia jest Fundacja im. Sławomira Skrzypka, której fundatorem został profesor Adam Glapiński.

    Idea KONGRESU 590 jest spójna z wizją państwa, którego bogactwo ma być powiększane w oparciu o własne zasoby, zarówno ludzkie, jak i naturalne. Jeśli chce się przyciągnąć kapitał zagraniczny, należy dostrzec potrzebę wzmocnienia pozycji polskich przedsiębiorców. Przez lata nie mogli oni liczyć na odpowiednie traktowanie przez własny rząd. KONGRES 590 to forum wymiany idei i doświadczeń polskich specjalistów z zakresu biznesu, nauki, polityki i legislacji. Dyskusje panelistów wytyczą nowe kierunki rozwoju – wspólną koncepcję prac nad wzrostem ekonomicznym i awansem Polski w gospodarczej hierarchii Europy i świata.

    Podczas KONGRESU 590 odbędzie się prezentacja specjalnie przygotowanych raportów poświęconych wyżej wymienionym zagadnieniom.

    Po więcej informacji zapraszamy na stronę kongresu: https://kongres590.pl/kongres/aktualnosci

    kongres

    Infrastruktura jako usługa

    ManagerOnline

    Stefano Cecconi, dyrektor generalny włoskiej firmy Aruba S.p.A., właściciela marki Aruba Cloud, opowiada o rozwijaniu działalności w Europie, w tym także w Polsce

    Wasza firma była jednym z pierwszych dostawców usług internetowych we Włoszech, będąc liderem tego rynku w web hostingu, usługach e-mailowych i rejestracji domen. Jest pan młodym człowiekiem, więc raczej nie pan ją założył?
    To prawda. Firmę założył mój ojciec w 1994 r. w niedużej miejscowości Arezzo, niedaleko Florencji. Nie miał on jednak nic wspólnego z usługami internetowymi, które to ja wprowadziłem do oferty firmy w 1996 r. Przez wiele lat pracowaliśmy razem, ale każdy z nas odpowiadał za swój wycinek biznesu. Obecnie gros przychodów uzyskujemy jednak z tego drugiego rodzaju działalności, która rozwinęła się na taką skalę, że zaczęliśmy ją prowadzić także we Francji, w Niemczech i Wielkiej Brytanii oraz w Europie Wschodniej – w Czechach i na Słowacji, a od niedawna także w Polsce i na Węgrzech.

    Świadczenie usług internetowych nie jest możliwe bez korzystania z centrów danych.
    Aruba ma własne czy je wynajmuje?
    We Włoszech pierwsze centrum danych uruchomiliśmy w Arezzo już w 2003 r. i można tam postawić do 10 tys. fizycznych serwerów. W kolejnym, które powstało kilka lat później i znajduje się zaledwie 3 km od tego pierwszego, jest miejsce nawet na 40 tys. serwerów. Chociaż oba nie są jeszcze wykorzystywane w 100 proc., to na początku 2017 r. otworzymy kolejne, w Bergamo koło Mediolanu. W Europie Zachodniej korzystamy z centrów danych firm trzecich, za to w Europie Środkowej przejęliśmy w 2005 r. lidera tego rynku w Czechach i na Słowacji, firmę Forpsi, a wraz z nią centrum danych w Ktiš z 5 tys. serwerów. Jeśli chodzi o Polskę, to na razie nie będziemy budować własnego centrum danych, podnajmiemy któreś z istniejących. Część potencjalnych klientów jest bowiem zainteresowana naszymi usługami, ale wstrzymuje ich jego brak w Polsce.

    We Włoszech marka Aruba jest dobrze rozpoznawalna. A jak jest postrzegana w innych krajach?
    Na postrzeganie marki wpływa wiele elementów. We Włoszech nasza rozpoznawalność wzrosła znacznie po tym, jak w 2006 r. uzyskaliśmy prawo do świadczenia usług z zakresu podpisu cyfrowego oraz PEC. W 2008 r. doszła do tego zgoda na produkowanie i kastomizację kart inteligentnych oraz Włoskich Kart Ubezpieczenia Zdrowotnego. Z kolei w 2009 r., po przejęciu firmy Antalis, skonsolidowaliśmy nasze działania na rynku bezpieczeństwa cyfrowego oraz weszliśmy na rynek bankowo-finansowy. Nowa era w historii firmy zaczęła się w roku 2011, kiedy to rozpoczęliśmy świadczenie usług chmurowych. Oferowanie ich na stronie Cloud.it pomogło nam wejść z nimi w 2013 r. na rynki francuski, niemiecki i brytyjski. W listopadzie 2014 r. szerokim echem odbiło się uzyskanie przez nas prawa do nowej domeny .cloud, kiedy to w pobitym polu zostały m.in. Amazon, Google i Symantec. Do dziś zarejestrowało się na niej ponad 70 tys. użytkowników, z czego najwięcej z USA. Z kolei w celach wizerunkowych w styczniu 2015 r. nasza firma podpisała trzyletnią umowę na sponsorowanie bardzo popularnego zespołu motocyklowego Ducati, co powinno poprawić rozpoznawalność naszej marki w krajach Europy Zachodniej. Dopóki Ducati Team wygrywa, dopóty obie strony są zadowolone z umowy.

    Może pan podać jakieś wymierne przykłady waszej działalności?
    We Włoszech hostowanie ponad 50 proc. stron internetowych, certyfikowanych domen i kont PEC. A w sumie ponad 2 mln zarejestrowanych i zarządzanych domen, ponad 1,25 mln aktywnych stron z hostingiem, ponad 4 mln kont PEC, blisko 7,5 mln zarządzanych kont pocztowych, ponad 30 tys. zarządzanych serwerów z możliwością rozszerzenia do 50 tys., ponad 4,7 mln klientów i partnerów, przepustowość 80 Gb/s gwarantowana przez współpracujących z nami różnych dostawców usług oraz powyżej 20 Gb/s pomiędzy Internetem i centrami danych. Do tego Aruba zajmuje pierwsze miejsce we Włoszech i w Czechach pod względem liczby hostowanych stron i zarejestrowanych domen oraz trzecie w Europie i szósta na świecie pod względem aktywnych domen i stron internetowych. Na początek chyba wystarczy?

    Tak, ale wobec tego na czym polega wasza przewaga konkurencyjna?
    Wymieniłbym trzy elementy. Po pierwsze, maksymalne uproszczenie oferowanych usług i transparentna dla klienta wycena, co nie znaczy, że najniższa dostępna na rynku. Po drugie, oferowanie usług w oparciu o lokalne zasoby ze szczególnym uwzględnieniem centrów danych. I wreszcie po trzecie, posiadanie w ofercie kilku poziomów usług w każdym z obszarów, w którym działamy, czy to jest centrum danych, czy chmura obliczeniowa. A wszystko to na podstawie zasobów z górnej półki, nawet jeśli odbija się to niekorzystnie na marży. Mało który dostawca tego typu usług może się pochwalić spełnieniem powyższych warunków mimo dużej konkurencji na rynku, a to nam pomaga w działaniu.

    Zrezygnowaliście jednak z produkcji własnych serwerów na potrzeby centrów danych…
    Kiedyś bazowaliśmy tylko na nich, podobnie jak Facebook i Google, ale szybko doszliśmy do wniosku, że dużo prościej jest korzystać ze sprzętu dostawców z górnej półki, takich jak np. Dell, bo można się z nimi dogadać w tym zakresie, mimo że są naszymi konkurentami. Teraz własny sprzęt stosujemy tylko w rozwiązaniach low-endowych, których potrzeb nie jest w stanie zaspokoić żaden z naszych partnerów. A standardowe serwery kupujemy od najlepszych dostawców, bo nie możemy sobie pozwolić na to, by znalazły się w nich jakieś komponenty desktopowe, które są dużo niższej jakości. Facebook i Google postępują inaczej, bo ich sprzęt służy tylko jednej aplikacji, chociaż bardzo rozbudowanej. My musimy dostosować się do potrzeb klienta, który może używać bardzo  specyficznych aplikacji, do których potrzebuje bardzo specyficznego sprzętu.

    Macie receptę na odniesienie sukcesu w Polsce?
    To kraj o dużym potencjale zarówno gospodarczym, jak i intelektualnym, w którym żeby odnieść sukces, trzeba się dobrze wsłuchać w potrzeby klientów i działać lokalnie. Dodatkowo chcemy zastosować metody, które sprawdziły się w innych krajach, tzn. stawiać na lokalne zasoby ludzkie, lokalne centrum danych oraz atrakcyjne ceny usług i sprzęt z najwyższej półki. Na razie mamy w Polsce 5 tys. klientów, ale do końca roku planujemy pozyskać kolejne 3 tys., a to na początek całkiem dobry wynik, z którego jesteśmy zadowoleni.

    Jesteście drodzy?
    16 lat temu założenie i utrzymanie strony internetowej kosztowało u naszej konkurencji 1 tys. euro rocznie, a u nas 20 euro. To właśnie dzięki cenie i wysokiej jakości usług udało się nam urosnąć do międzynarodowego rozmiaru, pozostając firmą prywatną, a wszystkie inwestycje finansując z własnych aktywów, bez zaciągania kredytów. Obecnie oczywiście takich dysproporcji w cenach usług już nie ma, ale my mamy najlepszy współczynnik jakości do ceny. Wystarczy spojrzeć na naszą ofertę Smart VPS, opartą na VMware na podzespołach Della, za zaledwie 4 zł miesięcznie, co jest obecnie najlepszą ofertą na polskim rynku. Jeśli ktoś nie wierzy, może sprawdzić na stronie www.arubacloud.pl.

    Innowacyjne podejście do wykrywania nadużyć

    pko-28

    Bartosz Baranowski
    dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa PKO Banku Polskiego

    Projekt Enterprise Fraud Management swoim zakresem obejmuje wszystkie najważniejsze obszary występowania nadużyć. Co było głównym motywem podjęcia decyzji o tak szerokim i kompleksowym podejściu do wykrywania nadużyć?
    Naszym celem było i jest objęcie analizą antyfraudową wszystkich obszarów powstawania nadużyć. Prezentowane możliwości systemu naszego partnera w zakresie tzw. holistycznego podejścia były jednym z głównych argumentów za wyborem wdrażanego rozwiązania jako optymalnego dla instytucji naszej wielkości i bardzo szerokim profilu działania. Istotnymi argumentami merytorycznymi były na pewno: zaawansowanie analityczne proponowanego rozwiązania oraz brak istotnych ograniczeń w wyborze i implementacji optymalnych modeli, potencjalna wysoka dostępność operacyjna dla użytkowników, a przede wszystkim ogromne możliwości dla analityków połączone z elastycznością i skalowalnością aplikacji oraz środowiska.

    Jakie elementy wdrażanego systemu stanowią klucz do sukcesu w wykrywaniu nadużyć?
    Decydujące znaczenie ma tutaj zestawienie pewnych zjawisk i ich umiejętne skomponowanie w jednym środowisku techniczno-analitycznym, stworzonym specjalnie do wykrywania nadużyć. Jednym z najbardziej istotnych czynników sukcesu jest możliwość zgromadzenia w jednym miejscu danych pochodzących ze wszystkich systemów banku i zaaplikowanie do nich narzędzi analitycznych, co pozwala nam na rozwikłanie złożonego problemu, jakim jest detekcja nadużyć. Drugi istotny aspekt to integracja narzędzi analitycznych adekwatnych do wykrywania różnych scenariuszy nadużyć. Reguły pozwalają nam śledzić zdarzenia ekstremalnie rzadkie lub takie, które jeszcze nie wystąpiły, sieci powiązań wykrywać nadużycia przez pryzmat wzajemnych powiązań oszustów w wielu badanych wymiarach, natomiast modele predykcyjne tropić powielające się w gigantycznych wolumenach danych typowe schematy dokonywania nadużyć. Kolejnym czynnikiem jest możliwość niestandardowego wykorzystania analizy dużych wolumenów danych zgromadzonych w banku. Doskonałym przykładem jest tutaj wykorzystanie analizy sieci powiązań, która nie tylko służy nam jako narzędzie do wykrywania podejrzanych społeczności, lecz także jest wyposażona w interfejs graficzny pozwalający analitykowi zajrzeć tam, gdzie kończy się tradycyjna analityka.

    Równie istotne znaczenie ma połączenie zaawansowanej analityki z wiedzą ekspercką. Co oznacza, że wdrażane rozwiązanie nie jest jedynie popisem możliwości analitycznych w erze Big Data, ale stanowi dedykowane, skrojone „na miarę” narzędzie identyfikacji i zwalczania oszustów, wykorzystujące również wiedzę ekspercką doświadczonych pracowników banku.

    Czy widać już pierwsze wymierne efekty wdrożenia systemu EFM?
    Pojawiły się one bardzo szybko. Opracowane strategie wykrywania nadużyć, wdrożone oczywiście na początku w obszarach kluczowych dla powstrzymania niekorzystnych trendów, pozwoliły wykryć i powstrzymać ogromną część prób wyłudzeń. Co ważne, odbywa się to bez wpływu na standardowe procesy sprzedażowe i operacyjne banku. Wdrożone rozwiązania i narzędzia, w tym modele analityczne, które wydają się optymalne dla wykrywania niekorzystnych zjawisk, jednocześnie są stale rozwijane. Narzędzia analityczne oraz wiedza zespołu naszego partnera i zespołu analitycznego banku pozwalają na ciągły monitoring i szybką reakcję na nowe zjawiska fraudowe. Jako użytkownicy systemu mamy możliwość ingerencji w istotne, z punktu widzenia naszych potrzeb, elementy rozwiązania, co bardzo ułatwia zarówno analizy, jak i tworzenie stosownych strategii wykrywających nadużycia. Bardzo duża elastyczność, możliwości rozwojowe i stosunkowa łatwość wprowadzania zmian dotyczą całego obszaru aplikacji antyfraudowej i dają nam bardzo duży komfort wynikający z gwarancji szybkiej reakcji na nowe trendy nadużyć.

    Inteligentny dialog z klientem w czasie rzeczywistym

    Agnieszka-Wojtkowiak

    Agnieszka Wojtkowiak
    dyrektor Biura CRM i Kampanii Bezpośrednich w PKO Banku Polskim

    Projekt wdrożenia nowego systemu Platforma Zarządzania Kampaniami Bezpośrednimi (PZKB), opartego na rozwiązaniach SAS, jest jednym z kluczowych projektów realizowanych w banku w chwili obecnej. Jakie aspekty przeważały przy podejmowaniu decyzji o uruchomieniu tego projektu – biznesowe czy techniczne?
    Jedne i drugie – oczywiście na początku najistotniejszy był aspekt biznesowy. Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że dotychczasowe działania zorientowane były głównie na komunikację wychodzącą i nie uwzględniały sytuacji, gdy klient „przychodzi do nas” – czy to fizycznie do oddziału, czy przy wykorzystaniu kanałów elektronicznych – albo wykonuje sekwencje lub kombinacje działań, na które powinniśmy zareagować natychmiast. Aspekty technologiczne były wtórne, choć także bardzo istotne. Chodziło bowiem o wykorzystanie technologii pozwalającej biznesowi na projektowanie i realizację takich działań w czasie rzeczywistym.

    Projekt jest realizowany w bardzo szybkim tempie, zwłaszcza biorąc pod uwagę dużą skalę wdrożenia. Jakie były do tej pory główne wyzwania?
    Przy realizacji tak dużego wdrożenia stanęliśmy przed dylematem, czy zrobić to metodą „big-bang”, czyli w ciągu jednego weekendu wyłączyć stary system i uruchomić nowy, czy realizować ten proces stopniowo i przez pewien okres pracować z dwoma systemami „na zakładkę”. Każde z rozwiązań miało swoje wady i zalety. Finalnie wybraliśmy podejście „big-bang”, które pozwoliło nam skupić się wyłącznie na rozwoju nowego systemu, ale też postawiło wiele wyzwań, z których najtrudniejszym chyba było zapewnienie ciągłości biznesu po zakończeniu migracji oraz podczas stabilizacji rozwiązania. Udało nam się sprostać wszystkim wyzwaniom dzięki niesamowitemu zaangażowaniu całego zespołu projektowego pracującego nad wdrożeniem nowych rozwiązań.

    Projekt skupia się na różnych aspektach budowania relacji z klientami banku. Jakie są główne oczekiwane korzyści dla nich, wynikające z wdrożenia systemu?
    Przede wszystkim dzięki nowej platformie marketingowej jesteśmy w stanie lepiej zrozumieć potrzeby klienta, a dzięki temu przygotować lepszą i bardziej adekwatną ofertę produktową, która jest dedykowana klientowi i konstruowana zgodnie z określonymi przez niego oczekiwaniami. Ponadto dzięki temu, że mamy technologię pozwalającą na operacjonalizację procesów w czasie rzeczywistym, nasi klienci będą w stanie dużo szybciej finansować swoje potrzeby i uruchamiać nowe produkty, w coraz większym stopniu ograniczając się wyłącznie do wybrania odpowiedniej opcji.

    Wdrażany system wprowadza wiele innowacyjnych rozwiązań analitycznych. Jakie główne usprawnienia zostaną dzięki temu wprowadzone do funkcjonowania banku?
    Bank jest w okresie transformacji w organizację „analytical driven”, co oznacza, że praktycznie każdy proces biznesowy jest lub będzie oparty na zaawansowanej analityce. Wdrażany system wprowadza nowe metody i zastosowania analityki. Przykładem może być optymalizacja kampanii, która dzięki wykorzystaniu zaawansowanych metod matematycznych pozwoli przeprowadzić symulacje wpływu aktywności marketingowych na końcowy wynik finansowy kampanii. Planujemy także wykorzystać modele wykrywania sieci społecznościowych oraz uruchomić analitykę strumieniową jako metodę wyzwalania kampanii zdarzeniowych.

    Wrogie przejęcie

    ManagerOnline

    Przejęcie kontroli nad spółką przez innego akcjonariusza może być konsekwencją działań w pełni legalnych, choć określanych pejoratywnie jako wrogie przejęcie – dosłowne tłumaczenie: „hostile takeover”. Może też być konsekwencją działań nielegalnych o różnym rozmiarze

    Termin „kradzież spółki” określa raczej sytuację przejęcia kontroli w drodze nielegalnej. Nim przejdziemy do kwestii sposobów przejęcia kontroli, kilka kwestii ogólnych. Natura spółki akcyjnej jest taka, że zmiany w akcjonariacie mogą prowadzić do zmiany zarządu i kontroli nad spółką. Legalne hostile takeover, polegające na skupie akcji wbrew stanowisku zarządu spółki, nie jest uważane za zjawisko negatywne.

    Dopuszczenie innych akcjonariuszy niesie zawsze ryzyko chęci wpływu, a gdy będzie to znaczące, skutkuje przejęciem kontroli nad spółką. Kiedyś jeden z moich znajomych był zdziwiony, gdy utracił wpływ na spółkę, kontrolując poniżej 10 proc. akcji, a kontrolę przejęli inwestorzy finansowi, z których wiodący miał ok. 15 proc. akcji.

    Oczywiście są pewne sposoby zabezpieczające przed utratą kontroli, np. zachowanie apakietu kontrolnego, obsadzanie określonych stanowisk z mocy statutu, akonieczność uzyskiwania zgód na określone aposunięcia, uprawnienia osobiste itd. Wreszcie w praktyce często decyduje zwyczajna przewaga wyrażona w sile fizycznej w zakresie „wpuszczania” na walne zgromadzenie, dopuszczenia do lokalu spółki, pieczątek, dokumentów bankowych itd. Istotna może też być bardzo szybka i skuteczna akcja prawników, szczególnie w zakresie powództw o zabezpieczenie przed wykonaniem pewnych uchwał.

    Inaczej ma się sprawa z przejęciem nielegalnym, wręcz złodziejskim. Może ono zostać przeprowadzone w drodze zwołania „dzikiego” walnego zgromadzenia, które szybko wybierze nową radę i potem, za jej pośrednictwem, zmieni zarząd. Takie przejęcia wiążą się zwykle z działaniem notariusza, które może dla niego rodzić odpowiedzialność cywilną, dyscyplinarną, odszkodowawczą, a nawet karną. Jednakże, choć to nie on, ale przewodniczący stwierdza prawidłowość zwołania walnego zgromadzenia, to jednak nie wymaga nadmiernej bystrości stwierdzenie, że mamy do czynienia z dzikim walnym zgromadzeniem. Nie ma powodu, aby pokrzywdzeni ukrywali ten fakt zarówno przed organami nadzorującymi notariat, jak i przed prokuratorem. Często nie poprawi to ich sytuacji, ale zahamuje pewną praktykę. Pewne zabezpieczenie przed takimi zdarzeniami stanowi wymóg umieszczenia ogłoszenia o walnym zgromadzeniu także na stronie internetowej, odbywanie go w tym samym miejscu i czasie, najlepiej w pomieszczeniach spółki, dobra obsługa prawna każdego walnego zgromadzenia, pewne ograniczenia w dysponowaniu pieniędzmi zgromadzonymi na rachunku bankowym i innymi składnikami majątku. Istotne jest uniemożliwienie szybkiego przejęcia aktywów spółki, nim przyniosą efekt akcje prawników.

    Należy zwrócić uwagę, że w sensie cywilistycznym takie dzikie walne zgromadzenia nie są oświadczeniem woli organu spółki, zatem nie skutkują powstaniem uchwał spółki akcyjnej. Odnosi się to przynajmniej do następujących przypadków – gdy takie uchwały podejmują osoby niebędące akcjonariuszami oraz gdy walne zgromadzenie zostaje zwołane przez nieuprawniony organ. Działania takie ocenić należy jako bezprawną praktykę podmiotów spoza struktury spółki, co powinno spotkać się z reakcją w postaci represji organów państwa, opartej na środkach prawnokarnych, które wskazywać winny bezwzględną nieważność przedsiębranych czynności (bezprawnych) oraz skutkować odpowiedzialnością karną sprawców.

    Ważne Informacje

    Pierwszy raport wpływu Dassault Systèmes

    Dassault Systèmes publikuje pierwszy raport wpływu, podkreślając rolę wirtualnych bliźniaków w działaniach na rzecz zrównoważonego rozwoju Firma Dassault Systèmes opublikowała pierwszy raport wpływu, przedstawiający...

    AURA, LEO i MARIE, wirtualni towarzysze Dassault Systèmes, już dostępni na 3DEXPERIENCE

    Dassault Systèmes rozszerza natywną dla AI platformę agentową 3DEXPERIENCE o nowe umiejętności wirtualnych towarzyszy, wspierając ludzi we wspólnym projektowaniu Dassault Systèmes ogłosił udostępnienie na...

    Dassault Systèmes przejmie ArisGlobal, tworząc zintegrowaną platformę analityki AI dla branży life sciences, która...

    Dassault Systèmes ogłosił podpisanie wiążącej umowy przejęcia ArisGlobal - wiodącego dostawcy platformy AI-native, wspierającej zarządzanie zgodnością z regulacjami przedsiębiorstw z branży life sciences. Zgodnie...

    Solidne wyniki finansowe Dassault Systèmes za drugi kwartał 2026

    Firma Dassault Systèmes ogłosiła szacunkowe wyniki finansowe wg IFRS za drugi kwartał 2026 roku i pierwszą połowę roku, zakończoną 30 czerwca 2026 roku. Całkowite...

    Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

    Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

    Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...