.
Strona główna Blog Strona 373

Szybko do przodu

Fot.: Radoslaw NAWROCKI 2016 WSZELKIE PRAWA AUTORSKIE ZASTRZE¯ONE ----------------------------------------------------------------------------------- przed publikacj¹ proszê o kontakt: 602 240 470 nawrocki.r@gazeta.pl =========================================== ALL RIGHTS RESERVED before any publication, please contact me at: +48 602 240 470 nawrocki.r@gazeta.pl

Fot.: Radoslaw NAWROCKI 2016 WSZELKIE PRAWA AUTORSKIE ZASTRZE¯ONE ----------------------------------------------------------------------------------- przed publikacj¹ proszê o kontakt: 602 240 470 nawrocki.r@gazeta.pl =========================================== ALL RIGHTS RESERVED before any publication, please contact me at: +48 602 240 470 nawrocki.r@gazeta.pl

Marc Boderke, CEO Mercedes-Benz Polska, Austria i Czechy, o nowej strategii koncernu, spektakularnym wzroście sprzedaży w Polsce i fabryce w Jaworze

Sam mówi pan o sobie, że jest „new kid on the block” w kontekście regionu, którym obecnie zarządza.
Oczywiście, że tak; ponieważ z Mercedesem – jako koncernem – jestem związany od 1995 roku, czyli przez całe moje życie zawodowe. Z wykształcenia jestem inżynierem, ale na studiach nie koncentrowałem się na teorii, tylko na pracy inżynierskiej. Moją pasją zawsze były samochody. Spędzałem przy nich każdą wolną chwilę, grzebiąc w mechanizmach, spawając jakieś elementy. Często kapał na mnie gorący olej, do dziś mam blizny na ramionach. Kiedy dostałem do naprawy pierwszego Mercedesa, zafascynowała mnie technologia i poziom technicznych rozwiązań, klasa rzemiosła. I wtedy podjąłem decyzję, że po skończeniu studiów będę pracował w tej właśnie firmie.

W połowie lat 90. niełatwo było o dobrą pracę.
Miałem szczęście, bo dostałem się na staż do Mercedesa. Pracowałem w różnych działach i miałem okazję przyglądać się produkcji w Indiach, a następnie w dziale badawczo-rozwojowym. W 1997 roku rozpocząłem pracę przy projektowaniu schematów rozwoju produktów, które miały być wprowadzone w przyszłości. W tym czasie zająłem się nową generacją SLR-a, ikoną wśród modeli Mercedesa. Cztery lata później zostałem senior managerem odpowiedzialnym za model Klasy C.

Sukces Klasy C to pana osobisty sukces.
Gdy ktoś pyta o liczbę moich dzieci, odpowiadam, że mam troje. Trzynastoletniego syna Nicolasa, jedenastoletnią córkę Laurę i liczącą 9 lat Klasę C, czyli generację W204. Nad Klasą C pracowałem od samego początku aż do zamknięcia projektu. Trzeba było wtedy być nie lada wizjonerem, aby przewidzieć, a nawet wyznaczyć pewne trendy, które miały obowiązywać za kilka lat. Z perspektywy czasu można powiedzieć, że Klasa C, stworzona przez nasz 10-osobowy zespół przy współpracy ze stylistami i inżynierami, była ważnym krokiem w zmianie postrzegania marki. Poprzednia generacja Klasy C uchodziła za konserwatywną i nudną. Nam udało się stworzyć auto komfortowe, a zarazem sportowe, co wcześniej wydawało się zadaniem niewykonalnym ze względu na konflikt interesów w inżynierii pojazdów.

Mercedes-Benz Polska, który w tym roku obchodzi 20-lecie istnienia, jest firmą, która osiągnęła ogromny sukces rynkowy. Jak pan ocenia perspektywy rozwoju rynku polskiego. Z tego co zauważyłem, polski rynek samochodowy jest wyjątkowo emocjonalny. Polacy mają pełne emocji podejście do technologii i nasza marka doskonale wpasowuje się w te oczekiwania. Mercedes jest gwarantem najnowszych i najlepszych technologii, którymi interesują się nasi polscy klienci. Najbardziej wymiernym przykładem naszego sukcesu w Polsce są wyniki sprzedażowe. W roku 2015 odnotowaliśmy 25-procentowy wzrost sprzedaży w porównaniu do roku 2014. Tegoroczna dynamika sprzedaży pozwala nam spodziewać się do końca roku 36-procentowego wzrostu w porównaniu do ubiegłego roku. Interesujący jest fakt, że 10 proc. ogólnego wolumenu sprzedanych aut stanowią wersje AMG, a pozostałe to najczęściej samochody z bardzo bogatą wersją wyposażenia. Powiększył się też znacząco rynek Premium – w pierwszym półroczu tego roku o 33 proc. Zamierzamy też silniej zaistnieć w firmowych flotach. Jednym słowem, rynek polski jest bardzo obiecujący i w najbliższych latach należy się spodziewać jeszcze większych wzrostów.

500 milionów euro Mercedes-Benz zainwestuje w polskim Jaworze. Co miało wpływ na taką strategiczną decyzję koncernu?
Mercedes inwestuje w Polsce, bo postrzega ją jako kraj o stabilnym otoczeniu prawnym i gospodarczym. Ogromne znaczenie mają konkurencyjne warunki towarzyszące tej inwestycji. Innowacyjne silniki czterocylindrowe nowej generacji będą powstawać w środowisku dobrze funkcjonującej logistyki, sprawnej sieci komunikacyjnej i zmotywowanych, dobrze wykształconych pracowników. Oczywiście, istotnym elementem są koszty, które są konkurencyjne. Jestem zadowolony z tej inwestycji, bo pokazuje, jak ważna jest dla nas Polska, ale też jak my jesteśmy ważni dla waszej gospodarki. Ta decyzja spowodowała, że wniesiemy dzięki tej inwestycji jednoprocentowy wkład do polskiego eksportu przewidywanego na rok 2020. Fabryka ma zatrudnić co najmniej 500 pracowników i dać dodatkową pracę dla 3 tys. podwykonawców.

Jest pan odpowiedzialny za region CE od pół roku. Jakie różnice odnajduje pan w zachowaniach klientów z Polski, Austrii czy Czech do marki Premium, jaką jest Mercedes.
Dodałbym do tego porównania jeszcze Japonię i Kanadę, gdzie pracowałem dla naszego koncernu. W Japonii posiadanie Mercedesa jest określone terminem must-have. Jak już wspomniałem, w Polsce Mercedes w ostatnich latach zanotował bardzo duże wzrosty, wiele większe niż nasza konkurencja. I dlatego naszym głównym celem będzie utrzymanie pozycji lidera, bo jesteśmy najbardziej innowacyjni i dysponujemy najlepszym zapleczem naukowo-technicznym. To powoduje, że stale rośnie zainteresowanie naszą marką. Jak już wspomniałem, w Polsce sprzedają się auta z najlepszym wyposażeniem. Podobnie w Austrii, gdzie spodziewamy się 50-procentowego wzrostu sprzedaży. Te wzrosty dotyczą także segmentu Premium. W Austrii nasze modele Klasy C Cabrio albo GLC Coupé w zasadzie nie mają konkurencji. Chcemy tam zostać numerem jeden w segmencie Premium. Tendencja wzrostowa jest spowodowana także przełomową zmianą, jaka nastąpiła w pozycjonowaniu Mercedesa.

Przełomową zmianą?
15 lat temu Mercedes-Benz był ekskluzywną, ale konserwatywną marką. Po wprowadzeniu nowych technologii, innowacyjnego designu staliśmy się w wielu krajach marką cool, jak iPhone. Zmiany spowodowały, że w 2011 roku w Kanadzie znaleźliśmy się w gronie pięciu najbardziej ukochanych marek, wyprzedzając nawet iPhone’a. W tym czasie rozwinęliśmy najnowocześniejsze technologie, co zaowocowało pojazdem autonomicznym. Mało kto wie, że pionierem autonomicznego pojazdu nie było Silicon Valley, tylko Mercedes, którego auto Klasy S w 2012 roku przejechało pierwsze – w historii motoryzacji – kilometry bez udziału kierowcy. Rok później zbudowaliśmy prototyp samochodu, który na odcinku 100 km, z Pforzheim do Mannheim, zachowywał się przewidywalnie dzięki specjalnym czujnikom i zastosowanemu programowi. Dzisiaj nasze samochody Klasy E mogą się poruszać autonomicznie, zmieniać pasy ruchu, wykonywać manewry, hamować i reagować na sytuacje krytyczne. Czujniki są tak ulokowane, że mogą analizować na bieżąco sytuację na drodze.

Na paryskich targach Grupa Daimler AG ogłosiła nową strategię – EQ Generation/CASE. Co znaczy CASE i co to oznacza dla Grupy w najbliższych latach?
CASE – te cztery litery strategiczne mają kształtować przyszłość Mercedesa. „C” jak Connected, czyli połączenie kierowcy z samochodem, połączenie auta z infrastrukturą i połączenie samochodu z samochodem. W ten sposób nasze auto może, na przykład, wyszukiwać wolne miejsca parkingowe w pobliżu, albo zarezerwuje nam miejsca w ulubionej knajpie. „A” jak autonomiczna jazda, która prawnie jest dozwolona jeszcze w bardzo ograniczonym zakresie, a już możliwa technicznie. „S” jak dzielenie się, czyli car-sharing – tak jak w modelu Car2go, czyli w dowolnym punkcie miasta można za pomocą aplikacji na smartfonie wypożyczyć auto na jakiś określony czas i odstawić je też w dowolnym miejscu. Obecnie Mercedes jest największym dostawcą tej usługi na świecie. Ostatnia litera „E” oznacza zaangażowanie się koncernu w elektryfikację napędów samochodowych, tak aby w roku 2025 w naszej ofercie znalazło się 10 pojazdów elektrycznych.

Pracował pan jako manager w Kanadzie, Japonii, Skandynawii. Jakie doświadczenia, które zdobywał pan w tych krajach, są dla pana ważne dzisiaj?
Najważniejsze jest to, aby być przekonanym wewnętrznie, iż marka, jaką się reprezentuje, jest najlepsza. Kiedy zajmowałem się moim pierwszym Mercedesem, wiedziałem już, że to jest moja marka, to jest mój samochód. Takie przekonanie bardzo pomaga, bo powoduje, że jesteśmy autentyczni. Pracuję w organizacji, która reprezentuje 130-letnią tradycję, stanowi historię światowej motoryzacji. Dlatego odpowiem trochę przewrotnie, że największym moim doświadczeniem jest to, iż nie mam wątpliwości i wykonuję swoją pracę z pasją, sercem i zaangażowaniem, które jest bardzo istotne w każdej pracy, a w managerskiej szczególnie. Jeżeli motorem napędowym jest pasja, a nie pieniądze, to jest ogromna szansa, że powstaną produkty i dzieła ponadczasowe.

Fot.: Radoslaw NAWROCKI 2016 WSZELKIE PRAWA AUTORSKIE ZASTRZE¯ONE ----------------------------------------------------------------------------------- przed publikacj¹ proszê o kontakt: 602 240 470 nawrocki.r@gazeta.pl =========================================== ALL RIGHTS RESERVED before any publication, please contact me at: +48 602 240 470 nawrocki.r@gazeta.pl

Co lubi Marc Boderke?

Zegarek IWC Portuguese
Wypoczynek „Jestem eksplorerem. Odkrywam nowe miejsca.”
Kuchnia „W tym przypadku też jestem eksploratorem. Gdziekolwiek byliśmy z rodziną na świecie, zawsze poznawaliśmy, odkrywaliśmy lokalną kuchnię. Na przykład japońską, tak znakomitą, że trafiła na listę niematerialnego dziedzictwa kultury UNESCO. Teraz odkrywam i oswajam się z polską kuchnią, która jest świetna. Może moja słabość do waszej kuchni wypływa z faktu, że moja rodzina pochodzi z Wrocławia…”
Samochód „Gdy jestem w nastroju sportowym, to moim wymarzonym pojazdem jest A45 AMG, emocjonalny, a zarazem najmocniejszy kompakt na świecie. A w nastroju wycieczkowym zdecydowanie wybieram G63 AMG.”
Hobby „Moja praca jest moją pasją, a zarazem hobby. Pracuję w Mercedesie, bo tego chciałem, ta marka była moja pasją i pozostaje w wolnych chwilach. Mam starego Mercedesa, którego restauruję i wszystko to robię sam. Poza tym kocham wyzwania. Ostatniego lata wraz z moim 13-letnim synem odbyliśmy pieszą wędrówkę w Alpach, ze schroniska do schroniska, poprzez doliny. Lubię podróżować. Będąc w Japonii wspiąłem się z dziećmi na szczyt Fuji”.

Wymiana kadr w Netii

cezary chałupa

Z zarządu Netii, niezależnego operatora telekomunikacyjnego, odszedł Cezary Chałupa. Manager w zarządzie zasiadał od kwietnia ubiegłego roku – wcześniej został dyrektorem generalnym rynku klientów biznesowych. Do Netii trafił z GTS Poland, gdzie był dyrektorem sprzedaży. Karierę zaczynał w branży IT w krakowskim Comarchu. Później w Prokomie był Account Managerem. Z IT przeszedł do branży telekomunikacyjnej, przez siedem lat pracował w Orange Polska (dawniej PTK Centertel), m.in. jako dyrektor departamentów sprzedaży korporacyjnej i kluczowych klientów. Po odejściu Cezarego Chałupy sprzedażą dla biznesu zajął się Aster Papazyan, od 2 listopada nowy dyrektor generalny rynku B2B w Grupie Netia. Za sobą na ponad dekadę doświadczeń w pracy w spółkach technologicznych i innowacyjnych. Przez siedem lat był związany z polskim oddziałem Della jako dyrektor sprzedaży, a później prezes i dyrektor generalny. Był dyrektorem sprzedaży rynku B2C w Orange Polska, a ostatnio dyrektorem zarządzającym w firmie easyPack, operatorze paczkomatów InPost. Netia w pierwszym półroczu tego roku zwiększyła nieznacznie przychody – do 777,4 mln zł w porównaniu z 769 mln zł w pierwszym półroczu 2015 r. Zysk operacyjny spadł z 16,3 mln zł do 12,9 mln zł, a zysk netto wzrósł do 13,5 mln zł z 7,8 mln zł. Netię kontroluje Zbigniew Jakubas, jeden z najbardziej znanych polskich biznesmenów.

Andrea Simoncelli oficjalnie w Generali

A_Simoncelli

Mniej więcej trzech kwartałów potrzebowała Komisja Nadzoru Finansowego by wyrazić zgodę na objęcie przez Andreę Simoncelliego stanowiska prezesa Generali Towarzystwa Ubezpieczeń i Generali Życie Towarzystwa Ubezpieczeń. W rzeczywistości manager zarządzał spółkami od początku roku 2016 jako – oficjalnie – country manager. Zastąpił wtedy Roberta Sokołowskiego, nieszablonowego szefa stawiającego na innowacyjne rozwiązania ubezpieczeniowe i otwartego na opinie oraz pomysły pracowników.

Andrea Simoncelli z wykształcenia jest prawnikiem po Uniwersytecie Rzymskim i ekonomistą z dyplomem także rzymskiego Uniwersytetu Luiss. Przez 13 lat zajmował wysokie stanowiska kierownicze pracując dla Fiata. Był m.in. wiceprezesem i CFO firmy ubezpieczeniowej Fiat Toro w Turynie. Zarządzał spółką Fiat Insurance w Polsce, stał na czele zarządów firm Fiat Seguros w Brazylii i francuskiej firmy ubezpieczeniowej Le Continent. W grupie Generali był prezesem i przewodniczącym Komitetu Wykonawczego Generali Osiguranje w Serbii, prezesem tej samej firmy w Czarnogórze, odpowiadał za fundusze emerytalne w Serbii i Rumunii.

 

Poczta Polska wspiera e-biznes

22.06.2016 Warszawa, n/z Przemyslaw Sypniewski prezes Poczta Polska fot. Piotr Waniorek/zelaznastudio.pl

Rok 2016 będzie rekordowy pod względem liczby przesyłek. Sprzyja temu rozwój rynku e-commerce i pieniądze z 500+. Firmy logistyczne, takie jak Poczta Polska, już się przygotowały do zwiększonego ruchu

Firmy wysyłają miesięcznie setki, a nawet tysiące paczek – 33 proc. przedsiębiorców nadaje do 500 przesyłek miesięcznie, a prawie co dziesiąta firma powyżej 5 tys. – wynika z badania ARC Rynek i Opinia wśród uczestników rankingu e-Gazele Biznesu, konkursu dla najszybciej rozwijających się małych i średnich firm e-commerce. A przesyłek może być znacznie więcej. Sklepy internetowe już sygnalizują  zwiększony ruch, tłumacząc go wzrostem zamożności Polaków i napływem pieniędzy z Programu 500+.

Dla każdej e-firmy…
E-handel stał się największym i najszybciej rozwijającym się rynkiem w Polsce, bardzo ważnym również dla firm logistycznych, takich jak Poczta Polska, a prawie wszystkie firmy badane przez ARC Rynek i Opinia prognozują, że rynek e-commerce w perspektywie pięciu kolejnych lat jeszcze wzrośnie. Okazało się też, że Poczta Polska jest najpopularniejszym operatorem logistycznym wśród e-Gazel. Z jej dostaw korzysta 58 proc. uczestników rankingu. Usługi są najczęściej wybierane przez najmniejsze firmy, zwłaszcza prowadzone w formie jednoosobowej działalności gospodarczej.

– Poczta Polska może zaoferować mniejszym e-firmom największą sieć dystrybucji w kraju, szybkie i zaufane usługi logistyczne oraz możliwość promocji zarówno w placówkach pocztowych, jak i w cyfrowych kanałach komunikacji. Zapewniamy dostęp do wszystkich klientów w Polsce – również tych, którzy dopiero wchodzą do e-świata – podkreśla Przemysław Sypniewski, prezes Poczty Polskiej.

Spółka dostosowuje swoje usługi do dwóch grup klientów: e-przedsiębiorców i osób, które kupują ich produkty. Tych pierwszych obsługuje głównie w rzeczywistości wirtualnej, zapewniając im pełen pakiet usług – od korzystnej umowy, przez wygodne konto i ubezpieczenie, po marketing online. Przesyłka jest już dostarczana w świecie rzeczywistym, dlatego Poczta Polska umożliwiła sklepom internetowym, platformom do e-handlu i klientom biznesowym nadawanie paczek z opcją odbioru w jednym z 7 tys. punktów.

22.06.2016 Warszawa, n/z Przemyslaw Sypniewski prezes Poczta Polska fot. Piotr Waniorek/zelaznastudio.pl

– Klienci chcą mieć jak największą możliwość wyboru dogodnych dla siebie miejsc do odbioru e-zakupów. Dlatego naszym głównym celem w segmencie e-commerce jest zapewnienie jeszcze większej wygody odbioru przesyłek. Systematycznie więc poszerzamy naszą sieć o kolejne punkty partnerskie – tłumaczy Przemysław Sypniewski.

Paczka w punkcie
Spółka, oprócz dostaw kurierskich „door to door”, umożliwiła odbiór paczek nie tylko w jednej z ponad 4,1 tys. placówek pocztowych, ale również na tysiącu stacji paliw PKN Orlen. Teraz, dzięki porozumieniu o współpracy z Ruchem, sieć poszerzyła się do 7 tys. punktów. To efekt wzrostu zainteresowania odbiorem przesyłek w punkcie odbioru o 200 proc. tylko w pierwszym kwartale tego roku. Wiele osób woli bowiem decydować o miejscu i czasie odbioru przesyłki przy okazji zakupów lub powrotu do domu.

– Z badań wynika, że adresatom zależy przede wszystkim na elastycznej formie odbioru paczek, dlatego stale rozwijamy naszą sieć, poszerzając ją o placówki partnerskie – przyznaje Przemysław Sypniewski.Zapewnia też, że to nie koniec rozwoju. Celem jest poszerzenie sieci dystrybucji do 10 tys. punktów już w przyszłym roku. Pod tym względem konkurencji nie ma. InPost dysponuje na razie 2 tys. paczkomatów, przesyłki UPS i GLS można odbierać w 1,5 tys. punktów, DHL w 1,4 tys. punktów.

Szybka przesyłka
Usługi Poczty Polskiej przyspieszają. 80 proc. przesyłek dociera do punktów odbioru następnego dnia roboczego, a maksymalny czas oczekiwania na przesyłkę trwa dwa dni robocze. Każda z nich jest ubezpieczona do wysokości 1 tys. złotych. Klient jest informowany kilkukrotnie np., wiadomościami sms-owymi – w momencie nadania przez sklep internetowy, dotarcia przesyłki do punktu oraz po trzech dniach od dotarcia przesyłki do punktu. Status przesyłki można śledzić online na stronie internetowej Poczty Polskiej. Paczki będą czekały na odbiór do siedmiu dni, a klienci zostaną poinformowani o czekającej przesyłce sms-em. Zakres usług objętych umową obejmuje najpopularniejsze usługi paczkowe Poczty Polskiej: Paczka24 i Paczka48, Pocztex Kurier48, Pocztex Ekspres24. Poczta Polska ma również swój udział w e-handlu zagranicznym.

Handel transgraniczny
– E-przedsiębiorcy nie ograniczają się dziś jedynie do rodzimego rynku. Handel transgraniczny to przyszłość polskich e-sklepów i Poczty. Perspektywa odtworzenia jedwabnego szlaku otwiera dla nas gigantyczny rynek chiński. Jako Narodowy Operator Pocztowy zamierzamy odegrać rolę głównego partnera logistycznego w tym przedsięwzięciu. Mamy nadzieję, że z polską pocztą do Chin trafią polscy przedsiębiorcy – zapowiada Przemysław Sypniewsk. Rozbudowa sieci dystrybucji to nie jedyny sposób wspierania e-biznesu przez Pocztę Polską.
– Poczta Polska buduje wspólnie z państwem platformę e-administracji. Z tej platformy już dziś korzystają nasi przedsiębiorcy – mowa o Envelo. W przyszłości będzie to miejsce, w którym e-obywatel, e-klient i e-przedsiębiorca załatwią swoje sprawy urzędowe, zrobią zakupy, zareklamują usługi. Adres wirtualny i realny będą przenikać – podsumowuje Przemysław Sypniewski.

 

Na pocztowe kłopoty

Rafal_Brzoska2

Po utracie kontraktu na przesyłki sądowe spółka InPost stanęła nad krawędzią przepaści. Z posady prezesa zrezygnował Sebastian Anioł, a – przynajmniej czasowo – zastąpił go Rafał Brzoska, biznesmen, założyciel i współwłaściciel spółek z grupy Integer.pl. Dotychczasowy szef przeniósł się na stanowisko wiceprezesa, a krakowski przedsiębiorca będzie ratował swoje włości. Rafał Brzoska karierę w biznesie zaczął jeszcze podczas studiów ekonomicznych w Krakowie (zarządzanie i marketing). Działał pod marką F.H. Feniks Rafał Brzoska. Organizował m.in. dystrybucję ulotek reklamowych po krakowskich osiedlach. Te doświadczenia pomogły mu w stworzeniu ogólnopolskiej sieci dystrybucji bezadresowej i adresowej, a założona w 2007 r. spółka Inte-ger.pl szybko stała się krajowym liderem na polskim rynku kolportażowym i weszła na warszawską Giełdę Papierów Wartościowych. Jednym z najbardziej spektakularnych projektów Rafała Brzoski było wprowadzenie na rynek sieci paczkomatów. Po opublikowaniu danych finansowych InPostu po pierwszym kwartale kurs akcji zanurkował o 22 proc., także fatalne wieści po półroczu (strata 96 mln zł) już nie zniechęciły inwestorów. Jeszcze w marcu zlikwidowano 45 proc. oddziałów doręczycielskich i zwolniono 45 proc. pracowników. Przejęcie sterów firmy przez Rafała Brzoskę sugeruje, że sytuacja jest poważna, ale z drugiej strony to sygnał, że biznesmen zamierza skutecznie firmę zrestrukturyzować i odbudować

Nie tylko rowery i tulipany

DSC_2464

Historia relacji gospodarczych Polski z Holandią jest bardzo długa i sięga 700 lat wstecz. Holendrzy licznie odwiedzali największy polski port w Gdańsku, gdzie nabywali zboże, skóry, drewno i sól. Towary te były później sprzedawane z ogromnym zyskiem w krajach zachodniej Europy

Niestety, liczne wojny toczone przez oba kraje mocno ograniczyły handel. Na terenie obecnej Holandii podczas II wojny światowej walczyły 1. Dywizja Pancerna gen. Maczka oraz 1. Samodzielna Brygada Spadochronowa gen. Sosabowskiego. Upamiętniają te wydarzenia liczne groby i cmentarze polskich żołnierzy. Obecnie współpraca gospodarcza opiera się głównie na działaniach wewnątrz Unii Europejskiej. Holendrzy uwielbiają jeździć na rowerach. Są one, obok tulipanów, symbolami tego kraju. W roku 2016 w Holandii było blisko 23 mln rowerów na 17 mln obywateli – to jest 1,33 roweru na mieszkańca kraju. W samym Amsterdamie są ich miliony. Spacerując ulicami stolicy Holandii, trzeba być także bardzo ostrożnym, bo pędzące z różnych stron jednoślady na specjalnie dla nich przygotowanych ścieżkach powodują niemałe zagrożenie, szczególnie dla turystów. Mieszkańcy miasta, a zwłaszcza będący w znacznej mniejszości kierowcy, są do wszechobecnych rowerzystów przyzwyczajeni. Miłość do jednośladów zaczęła ostatnio przybierać kolejne formy. W Holandii powstają na przykład podgrzewane ścieżki rowerowe, które umożliwiają jazdę nawet wtedy, gdy pada śnieg. Wielu Polaków Holandię postrzega jako szybko rozwijający się kraj, dający możliwość pracy i spokojnego życia. Aart van der Gaag, dyrektor związku biur pośrednictwa pracy ABU (Algemene Bond Uitzendondernemingen), bardzo docenia pracę Polaków, którzy – według niego – są zdecydowanie najlepszymi pracownikami z zagranicy. Jednakże Holandia to dla wielu naszych rodaków szok kulturowy. Zalegalizowana prostytucja, powszechny dostęp do marihuany, którą pali się w tzw. coffee shopach, aborcja i eutanazja na życzenie to codzienność w tym kraju.

Polsko-holenderskie relacje gospodarcze
Podstawą gospodarki Holandii są usługi. Stanowią one ok. 73 proc. PKB, a do najważniejszych należy transport. Holandia, dzięki bogatej historii, rozbudowała swoje porty i stała się potentatem w transporcie morskim. Port w Rotterdamie, największy w Europie i drugi co do wielkości na świecie, jest jednym z najważniejszych portów, jeśli chodzi o import towarów spoza Europy. W Polsce do najważniejszych holenderskich partnerów należą: Shell, United Pan-Europe Communications, ING Group, Eureko, Heineken, Royal Philips Electronics, LNM Holdings. Obecnie widoczny jest dynamiczny wzrost eksportu do Holandii, co w pewnej mierze spowodowane jest liczną Polonią w tym kraju. Według ostrożnych szacunków portalu Nu.nl mieszka tam około 250 tys. naszych rodaków. Część z nich w Holandii zakłada firmy i prowadzi działalność gospodarczą. Jak to zrobić? Zakładając firmę w Holandii, trzeba pamiętać o kilku kwestiach. Po pierwsze, należy mieć dowód zameldowania, który można uzyskać w urzędzie gminy po trzech miesiącach. Do tego celu potrzebujemy przetłumaczonego na język niderlandzki aktu urodzenia, aktu ślubu oraz umowy najmu lub kupna mieszkania. Kolejnym etapem jest sporządzenie biznesplanu, planu marketingowego oraz planu finansowego. Ważne jest, aby 20 proc. środków przeznaczonych na założenie firmy pochodziło ze środków własnych, nie z pożyczek ani kredytów. Można opierać się na wzorach sporządzonych przez holenderską Izbę Przemysłowo -Handlową (KvK). Należy wyrobić sobie w lokalnym urzędzie podatkowym numer BSN (odpowiednik naszego NIP). Dobrze sporządzone plany dają możliwość uzyskania nisko oprocentowanego kredytu dla nowych firm w wysokości 35 tys. euro.

????????????????????????????????????

Nazwa firmy nie może być wykorzystana wcześniej. Działalność rejestrujemy w Izbie Przemysłowo-Handlowej. Prawo holenderskie nakazuje dokonanie rejestracji maksymalnie tydzień przed rozpoczęciem działalności lub tydzień po. Przy nazwie obowiązkowo dodajemy skrót:
• NV – Naamloze Vennootschap – spółka akcyjna;
• BV – Besloten Vennootschap met beperkte aansprakelijkheid – zbliżona do polskiej spółki z o.o.;
• VOF – Vennootschap onder firma – spółka jawna;
• CV – Commanditaire Vennootschap – spółka komandytowa;
• Mts – Maatschap – spółka partnerska.

Z rejestracją działalności gospodarczej wiążą się określone koszty, ale niewielkie. W przypadku firmy jednoosobowej jednorazowa opłata rejestrowa wynosi około 15 euro. Poza tym trzeba uiszczać opłatę kwartalną – w podobnej wysokości – która jest opłatą składkową z tytułu członkostwa w Izbie Przemysłowo- Handlowej. Koszty związane z założeniem i zarejestrowaniem firmy mogą być ujęte w rozliczeniu podatkowym. Wpisu do rejestru handlowego w Izbie Przemysłowo-Handlowej dokonujemy na specjalnym formularzu. O pomoc w jego wypełnieniu można poprosić pracownika izby. W formularzu należy podać: czy chodzi o nowe przedsiębiorstwo czy o zmiany dotyczące istniejącej firmy, nazwę firmy, formę prawną, opis działalności, adres i dane kontaktowe (telefon, adres e-mailowy, inne), liczbę zatrudnionych w pełnym i skróconym wymiarze godzin, nazwisko i adres właściciela (dla firmy jednoosobowej), nazwiska i adresy wspólników/ partnerów, zarządzających, członków zarządu, pełnomocników (dla spółki).

Złote czasy dla e-commerce

    Hands holding credit card and using laptop - online shoppingPolacy coraz częściej robią zakupy w sieci. Sprzyja temu rosnąca popularność mobilnych i sprzedaż wielokanałowa. Na rynek miałby też wpływ podatek od handlu detalicznego, ale do końca przyszłego roku został zawieszony

    O robieniu zakupów online przesądza dowolna pora, wygoda, oszczędność czasu i pieniędzy. Nie zawsze nawet potrzebny jest komputer. – Kanał mobilny nabiera fundamentalnego znaczenia dla branży retail i całego procesu zakupowego. Spełnia rolę personalnego asystenta zakupowego i tym samym staje się najbardziej skuteczną platformą komunikacji między sklepem a klientem – przyznaje Patrycja Sass-Staniszewska z Izby Gospodarki Elektronicznej. Polacy z roku na rok są bardziej mobilni. Sprzedaż wielokanałowa nabiera więc coraz większego znaczenia. Za zmianami tymi muszą nadążać przedsiębiorcy, którzy liczą na odniesienie sukcesu w e-handlu. Oznacza to odpowiednie dostosowanie stron internetowych i systemów płatności online do wszystkich urządzeń mobilnych. Na świecie e-commerce już powoli wypierany jest przez m-commerce. PayU szacuje, że amerykański rynek m-handlu będzie wart w 2018 roku 300 mld dolarów. Polska podąża tym tropem. Sociomantic Labs w opracowaniu „Barometr e-commerce 2016” szacuje, że rynek e-commerce w Polsce osiągnie w tym roku wartość 35,8 mld zł, a w 2020 roku – 63 mld zł. PMR Research, autor raportu „Handel internetowy w Polsce 2015” podkreśla, że e-handel to jedyny duży kanał w polskim handlu, który jest w stanie generować dwucyfrowe tempo, mimo niesprzyjających wydarzeń w całym handlu detalicznym.

    Podstawą innowacje
    O tak szybkim rozwoju e-biznesu przesądza e-marketing i konkurencyjność. Kupujący online nie tylko chcą mieć zapewniony dostęp do towarów, ale starannie porównują ceny. Sprzyja temu wiele narzędzi, takich jak choćby porównywarki internetowe. Porównywarki są też bardzo dobrym miejscem dla e-przedsiębiorców, którzy mogą w nich promować swoje produkty w konkurencyjnych cenach. Podstawą sukcesu e-biznesu jest poznanie preferencji internautów. Część przedsiębiorców, którzy odnoszą sukcesy w branży, wykorzystuje big data marketing – analizę danych zawierających informacje o upodobaniach użytkowników sieci. Ich poznanie umożliwia opracowanie najlepiej działających kampanii reklamowych e-sklepu i spersonalizowanie oferty. Analizy takie nie tylko pozwalają na dostosowywanie oferty do klientów, ale również zrozumienie, jakie są przyczyny utraty klientów, jeżeli się zdarzają.

    Rynek się jednak wciąż zmienia. Z raportu „Handel internetowy w Polsce 2015” wynika, że w dostawach wciąż dominuje przesyłka kurierska – preferuje ją jeszcze 61 proc. internautów. To jednak mniej niż w latach poprzednich. Zyskują natomiast paczkomaty (18 proc.) i przesyłki pocztowe (16 proc.). Ważnym partnerem branży e-commerce w Polsce staje się więc firma dystrybucyjna, taka jak Poczta Polska, która rozwija sieć punktów odbioru paczek.

    – Klient e-commerce jest klientem, który oczekuje szybkiej i dobrej jakościowo dostawy. Decydującym elementem jest cena wysyłki. Są porównywarki, w których klienci mogą sobie porównać ceny z opcją wysyłki i to jest jeden z elementów decydujących o zamówieniu towaru – mówi Kinga Dobrzyń, zastępca dyrektora zarządzającego sprzedażą w segmencie klienta detalicznego w Poczcie Polskiej. Spółka zamierza rozwijać również sieć urządzeń samoobsługowych, które ułatwią odbiór zamówionych produktów. Do 2020 roku ma być ich około tysiąca. Sieć punktów odbioru paczek – placówek pocztowych i u zewnętrznych partnerów – wzrośnie już w przyszłym roku do 10 tysięcy. W porównaniu z latami poprzednimi rośnie też popularność płatności bezgotówkowych.

    – Zdecydowanie najczęściej konsumenci decydują się na szybki przelew internetowy, czyli tzw. PayByLink dostarczany przez takie serwisy, jak Dotpay. Tę formę płatności preferuje aż 59 proc. internautów. Rośnie również popularność płatności za pomocą kart płatniczych (21 proc.). Coraz rzadziej natomiast korzystamy z płatności przy odbiorze czy ze zwykłego, manualnego przelewu bankowego – podkreśla Radosław Łach, Business Development Manager w Dotpay, powołując się na raport „E-Commerce w Polsce. Gemius dla e-Commerce Polska”, który powstał na podstawie badania zrealizowanego na grupie 1500 internautów w wieku 15 i więcej lat.

    Pożądane faktury
    Inne potrzeby mają klienci firmowi, którzy podczas robienia zakupów kierują się przede wszystkim możliwością otrzymania faktury. Z badań „Co firmy kupują w Internecie i jak za to płacą” przeprowadzonych na zlecenie Izby Gospodarki Elektronicznej wynika, żemożliwość otrzymania faktury jest najważniejsza dla 76 proc. firm. Wygodą robienia zakupów kieruje się 62 proc., bezpieczeństwem niewiele ponad połowa, bo 52 proc. przedsiębiorstw. Na dalszych pozycjach znajduje cena, zaufanie do marki sklepu i dostępna forma płatności. Podczas robienia zakupów online najwięcej firm korzysta z szybkich przelewów oraz klasycznych przelewów bankowych. 42 proc. przedsiębiorstw płaci gotówką przy odbiorze, a jedna czwarta dokonując zakupów używa karty płatniczej, w tym karty kredytowej.

    Polski Instytut Badawczy IPC, który przeprowadzał badania, podkreśla, że metody płatności nie różnią się w sposób istotny w zależności od wielkości firmy, choć małe nieco częściej używają kart płatniczych oraz szybkich przelewów, a średnie klasycznych przelewów. Jedno się nie zmienia. Ważna jest szybkość, a więc automatyzacja wszystkich procesów, unowocześnianie wyszukiwarek, a to wymaga wprowadzania nowych strategii biznesowych. O powodzeniu e-biznesu przesądzają więc innowacje, choć w Polsce nikt jeszcze nie oczekuje, że przesyłki będą dostarczały drony, tak jak robi to Amazon na Manhattanie. Usprawnianie dostaw jest jednak niezbędne. Podobnie jak bez- E-COMMERCE Rynek piecznych płatności. A bezpieczeństwo to wciąż budzi wątpliwości, zwłaszcza w mniejszych firmach, które nie mają ugruntowanej pozycji na rynku. Równie często zdarza się jeszcze, że e- -sklepy ukrywają termin dostawy lub nie dotrzymują terminu. Tymczasem takie zachowanie zniechęca do zakupów niemal połowę, bo aż 44 proc. konsumentów, którzy na platformę, która zawiodła ich zaufanie, już nie powrócą. Brak preferowanej metody płatności, niejasna informacja o ostatecznym koszcie i dodatkowa opłata dodawana w koszyku są też częstymi przyczynami rezygnacji z zakupów przez średnie firmy.

    Ważne social media
    Ważnym kanałem promocji e-sklepów są media społecznościowe. Zwłaszcza, że dzięki nim można szybciej zrobić zakupy, ponieważ nie trzeba w sklepie zakładać konta. Social media to również znakomita promocja dla e- -sklepów i możliwość pozyskiwania kolejnych klientów.

    – Social media mają bardzo duży wpływ na rozwój branży gospodarki elektronicznej, zwłaszcza na rozwój sklepów internetowych i całej branży e-commerce w Polsce. Przede wszystkim social media to zasięg – podkreśla Patrycja Sass-Staniszewska. – Zgodnie z naszym raportem, aż 68 proc. z 24,8 mln polskich internautów korzysta z social mediów. W związku z tym każdy sklep, który myśli poważnie o rozwoju w branży gospodarki elektronicznej, powinien być w tym obszarze aktywny – dodaje.

    Izba Gospodarki Elektronicznej na podstawie badania przeprowadzonego przez Mobile Institute opracowała raport pt. „Lubię to, czy kupuję to”, poświęcony analizie wpływu social mediów na aktywność konsumencką. Wynika z niego, że 86 proc. internautów w Polsce ma przynajmniej jedno konto w serwisie społecznościowym, 63 proc. korzysta z social mediów regularnie, a 32 proc. robiło poprzez social media zakupy.

    – Bardzo ciekawe wnioski dotyczą pytań o opcję „kup” w mediach społecznościowych i logowania się w systemach zewnętrznych za pomocą social login. W jednym i w drugim przypadku ponad 30 proc. konsumentów twierdzi, że używa tych opcji. To ważne, żeby biznes i sklepy zauważyły ten trend i umożliwiły konsumentom korzystanie z tej opcji, bo to znacząco ułatwia sprzedaż – podsumowuje Katarzyna Czuchaj-Łagód z Mobile Institute.

    Minister w banku

    Pawel Szalamacha Minister Finansów - 2016 fot. Dariusz Iwanski www.iwanski.com.pl tel. 0048 601 362 305 foto.iwanski@yahoo.com

    Pawel Szalamacha Minister Finansów  - 2016 fot. Dariusz Iwanski www.iwanski.com.pl tel. 0048 601 362 305 foto.iwanski@yahoo.com

    Paweł Szałamacha jeszcze niedawno pilnował krajowego budżetu, ale teraz były minister finansów na problemy monetarne patrzy już z innej perspektywy. A dokładnie z fotela członka zarządu Narodowego Banku Polskiego. Premier Beata Szydło najwyraźniej dotrzymała słowa: po odebraniu ministerialnej teki Pawłowi Szałamasze zapowiedziała, że wkrótce otrzyma poważną propozycję. A miejsce w zarządzie NBP to z pewnością sprawa poważna. I, nie ma co ukrywać, znacznie bardziej dochodowa – członkowie zarządu banku centralnego zarabiają zdecydowanie lepiej od ministrów. Przeszłość nowego członka zarządu to studia prawnicze na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza uzupełnione w Collège d‘Europe w Brugii w zakresie prawa Unii Europejskiej. Paweł Szałamacha odbył też roczny kurs na Uniwersytecie Harvarda, gdzie zdobywał umiejętności zarządzania publicznego. Prowadził praktykę prawniczą, pracował w kancelarii Clifford Chance w Warszawie, był ekspertem Centrum im. Adama Smitha, prowadził spółkę Horyzont Technologie Internetowe, był także wiceministrem Skarbu Państwa. Jest współzałożycielem think tanku Instytut Sobieskiego, działał w Narodowej Radzie Rozwoju przy prezydencie RP Lechu Kaczyńskim, jest współautorem programu gospodarczego Prawa i Sprawiedliwości. W rządzie przestrzegał przed nadwyrężaniem budżetu i starał się pilnować finansów państwa. Jako minister finansów przygotował i wdrożył podatek bankowy i uruchomił tzw. pakiet paliwowy

    Ważne Informacje

    Odporność biznesowa w erze przemysłowej AI

    W przededniu Forum Ekonomicznego w Karpaczu Ireneusz Borowski, dyrektor zarządzający Dassault Systèmes w Polsce, opowiada o tym, jak firmy mogą wzmacniać odporność operacyjną i...

    23. edycja Smart City Forum – miasta przyszłości muszą być nie tylko inteligentne, ale...

    21–22 października 2026 roku w hotelu The Westin Warsaw odbędzie się 23. edycja Smart City Forum. Tegoroczne wydarzenie koncentruje się na praktycznych aspektach cyfrowej...

    Stop the clock na rynku ESG

    ESG przechodzi transformację – od ambitnych celów i wzniosłych haseł do jakości danych i konkurencyjności europejskiej gospodarki. Nie chodzi o wycofanie się UE z...

    Pierwszy raport wpływu Dassault Systèmes

    Dassault Systèmes publikuje pierwszy raport wpływu, podkreślając rolę wirtualnych bliźniaków w działaniach na rzecz zrównoważonego rozwoju Firma Dassault Systèmes opublikowała pierwszy raport wpływu, przedstawiający...

    AURA, LEO i MARIE, wirtualni towarzysze Dassault Systèmes, już dostępni na 3DEXPERIENCE

    Dassault Systèmes rozszerza natywną dla AI platformę agentową 3DEXPERIENCE o nowe umiejętności wirtualnych towarzyszy, wspierając ludzi we wspólnym projektowaniu Dassault Systèmes ogłosił udostępnienie na...

    Dassault Systèmes przejmie ArisGlobal, tworząc zintegrowaną platformę analityki AI dla branży life sciences, która...

    Dassault Systèmes ogłosił podpisanie wiążącej umowy przejęcia ArisGlobal - wiodącego dostawcy platformy AI-native, wspierającej zarządzanie zgodnością z regulacjami przedsiębiorstw z branży life sciences. Zgodnie...