.
Strona główna Blog Strona 366

Miejski obywatel w nowej odsłonie

Życie w betonowej dżungli zmusza nas do poszukiwania coraz to nowych, łatwiejszych sposobów dotarcia do celu. W salonie Škody znaleźliśmy taki, który może być również przyjemny

Škoda przyzwyczaiła nas do wersji specjalnych swoich popularnych modeli. Dobrze pamiętamy Fabię Monte Carlo i Sportline. Teraz przyszedł czas na najmniejszy model producenta z Mladá Boleslav. Paryżanie i londyńczycy już jakiś czas temu zauważyli, że duże limuzyny, SUV-y i auta rodzinne nie zawsze zdają egzamin w zatłoczonym mieście. Ciągłe szukanie miejsca parkingowego powoduje stres, jest czasochłonne, a nawet kosztowne, bo za wjazd dużym autem do centrum należy zapłacić. A chyba nie chodzi o to, żebyśmy do pracy dojeżdżali zdenerwowani. Firmy potrzebują managerów zrelaksowanych, wypoczętych i kreatywnych.

No dobrze… Ktoś powie, że i tak w korku stoimy wszyscy tak samo. Oczywiście, zgadzam się z tym stwierdzeniem, ale czy można stać w nim odrobinę „bardziej”? W salonach Škody w całej Polsce można zamawiać już kolejną wersję specjalną sympatycznego modelu Citigo. Tym razem czeski producent proponuje nam auto w wersji Fun, która na pewno wniesie nieco radości w jesienne chłodne dni i monotonne dojazdy do pracy. Autko z powodzeniem zmieści dwie dorosłe osoby i dwoje dzieci, a nawet marketowe zakupy. Wersja 5-drzwiowa jest tak funkcjonalna, że na co dzień nie potrzeba niczego więcej. Ponieważ auto przeznaczono do jazdy po mieście, małe wymiary zewnętrzne są jego największym atutem. Ileż to razy szukając miejsca w centrum, znajdowaliśmy takie, które było 20 cm za wąskie lub za krótkie dla naszego samochodu? Mając do dyspozycji tego zwinnego malucha, zaparkujemy praktycznie wszędzie. Tam, gdzie nawet auto klasy kompakt będzie miało problemy, Citigo poradzi sobie doskonale.

Skoda2

Škoda Citigo Fun bazuje na podstawowej wersji Ambition, jednak wyróżniają ją niepowtarzalna stylizacja i dodatkowe wyposażenie. Maskę, drzwi i pokrywę bagażnika ozdobiono specjalną okleiną w industrialnym stylu. Dzięki takiej indywidualizacji na pewno znajdziemy swój samochód na parkingu. Auto wyróżnia się z tłumu także za sprawą jaskrawej kolorystyki nadwozia. Elementem szczególnym modelu Fun są przyciemniane klosze tylnych lamp oraz szyby. Nie zapomniano o 14-calowych felgach z lekkich stopów. Obydwa dostępne silniki to jednostki o pojemności 1 l. Różnią się mocą, ale spalają tyle samo paliwa – niecałe 4,5 l na każde 100 km. Są to tak małe ilości, że zaryzykuję stwierdzenie, iż w cenie biletu miesięcznego dostajemy prywatną kapsułę do przemieszczania się po mieście. Warto dodać, że mocniejszą, 75-konną wersję możemy wyposażyć w automatyczną skrzynię biegów ASG.

Producent zadbał o to, żebyśmy nie nudzili się we wnętrzu auta. Białe elementy deski rozdzielczej oraz przeszycia na fotelach umilają czas spędzony w drodze do pracy. Wzór tapicerki nawiązuje do okleiny karoserii. Całość dopełnia dobrze leżąca w dłoniach skórzana trójramienna kierownica. Citigo Fun robi dobre wrażenie i jest spójny stylistycznie. Za wrażenia dźwiękowe odpowiada zestaw audio z odtwarzaczem Swing, wyposażonym w Bluetooth, a na desce rozdzielczej w standardzie dostajemy uchwyt na smartfon. Nie namawiam do pozbycia się limuzyny ani SUV-a. Zwracam jedynie uwagę, że nie zawsze do centrum musimy jechać dużym autem. Warto rozważyć małą škodę jako drugie lub nawet trzecie auto w domu. Okazuje się bowiem, że na co dzień można być odrobinę „bardziej”. I do tego można mieć z tego fun – Škodę Citigo Fun.

Chmura hybrydowa i cyberbezpieczeństwo

Marek Kobielski_1Marek Kobielski, prezes zarządu Dimension Data Polska, opowiada o tym, jak media społecznościowe, mobilność, analityka, IoT i cyfrowa transformacja zmieniają otoczenie biznesowe. Dlatego CIO coraz częściej stają przed wyzwaniem zapewnienia czegoś więcej, niż tylko wsparcie biznesu za pomocą infrastruktury IT. Muszą oni trzymać rękę na pulsie i być katalizatorem innowacji oraz rozwoju.

Jakie jest podejście Dimension Data do jednego z najbardziej głośnych dziś tematów, jakim jest cyfrowa transformacja biznesu?
Prowadzone przez nas rozmowy krążą głównie wokół danych jako podstawy transformacji, chmury hybrydowej jako sposobu na elastyczność w dostępie do technologii, a także aplikacji, miejsc pracy nowego typu oraz cyberbezpieczeństwa. Aby cyfrowa transformacja była skuteczna, infrastruktura oraz usługi powinny być elastyczne i ewoluować wraz z ciągle zmieniającymi się potrzebami biznesowymi. Firmy muszą znaleźć sposób na takie wykorzystanie technologii, aby w dzisiejszych czasach biznes był w stanie skutecznie konkurować.

Czyli cyfrowa transformacja zależy od CIO?
Moim zdaniem, CIO to pionierzy zmian, często niedoceniani we własnych firmach. Od ich odwagi, innowacyjności, szybkości działania w niedalekiej przyszłości zależeć będzie sukces przedsiębiorstwa. Stąd ich rola w strukturach firm powinna rosnąć, a znaczenie podejmowanych przez nich decyzji jest fundamentalne dla przystosowania się do zmieniającego się cyfrowego otoczenia.

Jaką rolę państwa klienci przypisują danym?
Obecnie wszystko kręci się wokół doskonalenia sposobów wykorzystania informacji i przekształcenia ich w korzyść biznesową. Musimy wiedzieć, w jaki sposób będziemy eksplorować nasze dane oraz jaką wartość biznesową chcemy z nich uzyskać. Ustalić ich źródło, a także zdecydować, jakie połączenia sieciowe mają obsługiwać ich transmisję oraz gdzie dane te będą zlokalizowane. Ponadto – aby dostosować się do cyfrowej rzeczywistości generującej ogromne zapotrzebowanie na przesyłanie danych – wszyscy muszą korzystać z tzw. cyfrowych autostrad. Dimension Data uczestniczy w rozwoju infrastruktury szerokopasmowej dla firm, sektora publicznego oraz administracji lokalnej. Według nas możliwość wykorzystywania danych jest powiązana ze stworzeniem hybrydowego środowiska IT, które będzie łączyć ze sobą sieci, bezpieczeństwo i chmurę.

Jaką rolę państwa klienci przypisują danym?
Obecnie wszystko kręci się wokół doskonalenia sposobów wykorzystania informacji i przekształcenia ich w korzyść biznesową. Musimy wiedzieć, w jaki sposób będziemy eksplorować nasze dane oraz jaką wartość biznesową chcemy z nich uzyskać. Ustalić ich źródło, a także zdecydować, jakie połączenia sieciowe mają obsługiwać ich transmisję oraz gdzie dane te będą zlokalizowane. Ponadto – aby dostosować się do cyfrowej rzeczywistości generującej ogromne zapotrzebowanie na przesyłanie danych – wszyscy muszą korzystać z tzw. cyfrowych autostrad. Dimension Data uczestniczy w rozwoju infrastruktury szerokopasmowej dla firm, sektora publicznego oraz administracji lokalnej. Według nas możliwość wykorzystywania danych jest powiązana ze stworzeniem hybrydowego środowiska IT, które będzie łączyć ze sobą sieci, bezpieczeństwo i chmurę.

Czy może pan rozwinąć temat chmury i doświadczenia Dimension Data w tym obszarze?
Zamiast mówić o technologii, podam trzy bardzo różne przykłady projektów zrealizowanych przez naszą firmę i wykorzystujących chmurę. Podczas szczytu G20 w 2014 r. w Australii Dimension Data dostarczyła infrastrukturę ICT w modelu ITaaS. Dzięki temu australijski rząd  płacił wyłącznie za wykorzystanie infrastruktury i usług. Koszt był zaledwie ułamkiem tego, co trzeba by było wydać na tradycyjne modele dostarczania infrastruktury. Nie było także lokalnych zasobów ani do zarządzania, ani amortyzowania już po zakończeniu konferencji. Od 2015 r. Dimension Data zapewnia analitykę danych w czasie rzeczywistym każdego zawodnika startującego w najbardziej prestiżowym wyścigu Tour de France. Wiąże się to z przetwarzaniem 4–6 mln parametrów podczas każdego etapu wyścigu i dostarczaniem przy użyciu chmury informacji dostępnych jednocześnie na wielu kanałach. Widzowie mają znacznie większą satysfakcję z obserwowania wyścigu dzięki korzystaniu nie tylko ze specjalnej strony internetowej, która zanotowała 15 mln odsłon, lecz także aplikacji mobilnej (1,35 mln pobrań) oraz profilu Tour de France w serwisie społecznościowym, którego liczba polubień wzrosła w 2015 r. o prawie 28 proc. Trzeci przykład dotyczy innowacyjnego projektu ochrony nosorożców w prywatnym rezerwacie sąsiadującym z Parkiem Narodowym Krugera w RPA, który Dimension Data realizuje wspólnie z Cisco. Podstawą rozwiązania hybrydowego stała się infrastruktura cloud computing, obejmująca technologie sieciowe, Wi-Fi, Internet Rzeczy, sensory oraz analitykę danych, która   ludzi, a nie zwierząt.

Mówimy o wielu różnych skomplikowanych projektach związanych z transformacją przedsiębiorstw. Czy cyfrowy rozwój jest dziś przede wszystkim zależny od nakładów na inwestycje?
Na rynku polskim budżet jest nadal kluczowym czynnikiem wyboru danej oferty i technologii. Z jednej strony jest to zrozumiałe. Z drugiej jednak często nie rozpatrujemy, że kosztem może być zbyt ograniczona inwestycja, która nie daje wystarczających narzędzi do osiągnięcia celów biznesowych. Kosztem jest także nieodpowiednie przygotowanie inwestycji: zbyt ogólna analiza potrzeb biznesu, planów w zakresie obciążeń i wykorzystania zasobów lub gotowości organizacji do zmiany. Z naszych międzynarodowych doświadczeń wynika, że zdolność do szybszego wprowadzania innowacji technologicznych polega w głównej mierze na stworzeniu kultury innowacyjności. Można zainwestować w nową sieć i narzędzia, ale aby efektywnie je wykorzystać, ludzie muszą mieć chęć i możliwość do bycia kreatywnymi.

Dobry zespół to chyba też podstawa ochrony przed cyberzagrożeniami?
W ślad za wzrostem kompetencji hackerów i poziomu zaawansowania metod, którymi się posługują, rozwijać muszą się też kompetencje zespołu, który za tę obronę odpowiada. Wiedza o zagrożeniach jest fundamentem – umożliwia silniejszą i skuteczniejszą ochronę. Ponadto dbanie o bezpieczeństwo to proces, który nigdy się nie kończy i musi być poddawany ciągłej weryfikacji. W efekcie decyzja, jakie środki przeznacza się na bezpieczeństwo, będzie podejmowana ze świadomością ryzyka, na jakie organizacja się wystawia, zaniedbując inwestycje. Wśród największych obecnie zagrożeń związanych z bezpieczeństwem są: nieuprawnione transakcje bankowe (fraudy), ransomware, czyli szyfrowanie dysków dla okupu, a także wykradanie danych personalnych i tajemnic przedsiębiorstwa. Dynamika zmian w sferze bezpieczeństwa jest bardzo duża i dlatego nasza wiedza oraz oferta stale ewoluują.

W jakim kierunku jest rozwijana państwa oferta na rynku polskim?
Przede wszystkim skupiamy się na zdobywaniu doświadczenia i wiedzy w obszarze szeroko rozumianego bezpieczeństwa i centrów danych oraz angażujemy się w projekty z zakresu rozwiązań cloud computing. W 2015 r. zrealizowaliśmy projekt cloud contact center dla firmy Nutricia. Realizujemy też kontrakt na budowę chmury prywatnej dla jednej z firm energetycznych. Jako integrator szczególnie koncentrujemy się na rozwoju oferty serwisowej. Wchodzimy także w technologie, które są jeszcze unikalne na rynku polskim. Przykładem może być dostęp do usług bankowych z użyciem biometrii głosowej, który zrealizowaliśmy w BZ WBK.

Co daje państwu przynależność do Grupy Dimension Data?
Globalizacja daje dostęp do wiedzy i technologii w ramach całej korporacji. Dodatkowo część nowych klientów w Polsce to efekt kontraktów podpisywanych przez Dimension Data globalnie. Bycie częścią Grupy to także potencjał inwestycyjny

King of the Road

 Z chwilą pojawienia się naszego magazynu do salonów wjechał zupełnie nowy Porsche Panamera. Jako pierwsi mieliśmy okazję przetestować go na mazurskich drogach. I to w trzech wersjach silnikowych

Jesienny niedzielny poranek nie zachęcał do wstania z łóżka, jednak pod warszawskim hotelem Bristol czekały najnowsze egzemplarze jeszcze ciepłej Panamery. Kawa, krótki briefing, kluczyki i do samochodu. Normalnie wskoczyłbym za kierownicę i dałbym się poprowadzić nawigacji, ale nie z Porsche takie numery… Nowa Panamera jest jak najlepszy ogier w stadzie. Nie możesz tak po prostu sobie wsiąść i pojechać. Producent twierdzi, że to zupełnie nowy samochód. Niezmienione pozostały jedynie koncepcja sportowej limuzyny, znaczek na masce i nazwa modelu. Panamera zdecydowanie wyładniała i może się naprawdę podobać. Oczywiście, puryści dalej będą narzekać, że jedyne słuszne Porsche to model 911, ale dla kogoś, kto nie jest samolubem lub chociaż ma rodzinę, niemiecki producent przygotował coś wybitnie ekstra. Zresztą Panamera mocno upodobniła się do 911. Przód nadwozia wyraźnie przypomina flagowy model marki, tylne światła także są łudząco podobne. Porsche połączyło tylne lampy świecącą na czerwono listwą, co jeszcze dodało tylko sportowego charakteru. Boczna linia nadwozia, którą producent nazywa Fly Line, nie pozostawia złudzeń. Mamy do czynienia z najprawdziwszym Porsche.

Porsche_Panamera2Czas jednak wsiąść do środka. I tu kolejne zaskoczenie – wnętrze jest po prostu obłędne. Wysmakowane stylistycznie, zaawansowane technologicznie, sportowe i luksusowe jednocześnie. Porsche jest jednym z niewielu producentów, którzy potrafią połączyć wszystkie te cechy w jednym modelu samochodu. Zegary analogowe są dwa: pierwszy to obrotomierz, który tradycyjnie umieszczono pośrodku zegarów, a drugi – zegarek pakietu Sport Chrono na podszybiu. Za wskazania parametrów jazdy odpowiadają dwa 7-calowe ekrany po obu stronach obrotomierza oraz 12,3-calowy centralny wyświetlacz na desce rozdzielczej. Należy zaznaczyć, że przycisków na desce jest teraz mniej, a cały kokpit sprawia wrażenie bardziej skandynawskie, choć z ogromną dozą niemieckiej precyzji i dbałości o detale.

Dobrze, dobrze… Już ruszam… Najpierw powoli, by nie spłoszyć ogiera. Model, którym jechałem, to nowy 4S Diesel. Tak, tak – diesel. Jednak to nie jest już 3-litrowy V6 znany z wielu modeli Audi. To zupełnie nowa konstrukcja sprzężona z również nową 8-biegową skrzynią PDK i napędem na cztery koła. A teraz trochę cyferek, które opiszą ten silnik: 4 l, osiem cylindrów w układzie V, 422 KM i – uwaga – 850 Nm dostępne już od 1 tys. obrotów! Panamera z tym silnikiem to istna rakieta. Sposób, w jaki startuje z miejsca, jest trudny do opisania. To jak kopnięcie, którego siła przenosi kierowcę w przestrzeni na dalekie odległości. Przyspieszenie do setki to katalogowe 4,3 s (z pakietem Sport Chrono), a prędkość maksymalna to 285 km/h. Auto z adaptacyjnym zawieszeniem (amortyzatory mają aż trzy komory dla lepszej kontroli nad pojazdem) przepływa przez nierówności, nie tracąc nic z niewiarygodnej wręcz precyzji prowadzenia. Producent zapewnia, że spalanie przy spokojnej jeździe można utrzymać na poziomie 8,5 l, ale Panamerą nie da się jechać spokojnie. Spalanie na trasie do Mikołajek to niecałe 12 l na 100 km i uważam, że przy takim silniku to rewelacyjny wynik.

Krótki odpoczynek w pięknej scenerii hotelu na wodzie i zamiana aut. Teraz nawigacja prowadzi mnie do miejsca docelowego, czyli uroczego butikowego hotelu Masuria Arte w okolicach Kalinowa. Siedzę za kierownicą benzynowego modelu Panamera 4S. Spod maski dobiega znajomy ryk silnika V6. Ma pojemność 2,9 l i moc 440 KM. Do setki przyspiesza jak diesel, ale ze sportowym układem wydechowym brzmi tak, że nie chce się przestawać przyspieszać. Następnego dnia, a był to poniedziałek, do przetestowania pozostał już tylko on. Pan i władca lewego pasa, jego ekscelencja King of the Road – Porsche Panamera Turbo. Przed zajęciem miejsca za kierownicą należy się ukłonić i pod żadnym pozorem nie wolno go klepać po tylnej części nadwozia.

Porsche_Panamera

To, jakie emocje wywołuje jazda modelem Turbo, jest jeszcze trudniejsze do opisania niż w przypadku diesla.Obłęd w najczystszym wydaniu, dzika furia zamknięta w 5-metrowym nadwoziu. Samochód nie tylko powoduje gęsią skórkę i dreszcze na plecach. On wyciska łzy z oczu i ciśnie do gardła krzyk o treści, której nie mogę przelać na papier… Obcowanie z modelem Turbo wprawia w euforię, którą przerwać może jedynie pytanie pana przy dystrybutorze: „Do pełna?”. Jeśli 75-litrowy zbiornik okazałby się za mały, Porsche wyposaży nas nieodpłatnie w 90-litrowy, żebyśmy nie musieli zbyt często słuchać tego pytania. Panamera Turbo to auto, którym masz ochotę po prostu się przejechać… Wsiąść, odpalić silnik i zwyczajnie jechać. Za każdym razem chce się poczuć, jak przyspiesza (3,6 s do 100 km/h). Prędkość maksymalną 306 km/h będzie można jednak sprawdzić na jeszcze kilku odcinkach niemieckiej autostrady bądź w kontrolowanych warunkach na torze.

Uff… Nadszedł czas rozstania, bo nawigacja miłym kobiecym głosem oznajmiła, że dotarłem do celu. Została jeszcze część paliwa w zbiorniku, ale musiałem już oddać to niewiarygodne auto. I teraz sam nie wiem, czy lubić poniedziałki, czy ich nienawidzić? Lubić, bo przypominać będą ten dzień z Panamerą, czy nienawidzić, bo nie jest moja… Wszystkich, którzy mogą mieć podobny. dylemat, mogę zaprosić do salonów Porsche. King of the Road – nowe Porsche Panamera już tam czeka

Święto biznesu w Katowicach

Katowice3Około 7 tysięcy zarejestrowanych uczestników, kilkuset gości zagranicznych, ponad 80 sesji tematycznych i wydarzeń towarzyszących, 120 wystawców na Targach Biznes Expo

A poza tym: obrady z udziałem wicepremiera Piotra Glińskiego, Elżbiety Bieńkowskiej, Adama Bodnara, Jerzego Buzka i kilku dotychczasowych premierów Polski. Ministrowie, ambasadorzy, konsulowie, przedstawiciele Komisji Europejskiej, kilkunastu prezydentów miast, eksperci z kraju i zagranicy. Ludzie świata mediów, biznesu i nauki. Szósta edycja Europejskiego Kongresu MŚP była najlepszym dowodem na to, że język biznesu jest językiem uniwersalnym. Podczas trzech dni w Katowicach rozmawiano m.in. o teraźniejszości i przyszłości gospodarki Śląska, Polski i Europy.

Merytoryczne debaty
Podczas 3 dni kongresu odbyło się ponad 80 sesji, paneli, spotkań i wydarzeń towarzyszących, z których zdecydowana większość cieszyła się ogromnym zainteresowaniem, a na wielu liczba chętnych przewyższała liczbę miejsc. Wśród najpopularniejszych były sesje o tematyce IT, zwłaszcza prowadzone przez technologicznych gigantów z USA: Facebooka i Google’a.

– Potwierdzeniem, że tematyka, którą zaproponowaliśmy podczas tegorocznego kongresu była trafiona, jest frekwencja. W wymiarze praktycznym dla przedsiębiorców, kongres był sukcesem. Wyjątkowa była sesja inauguracyjna, która z jednej strony dotykała spraw globalnych, a z drugiej, Planu na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, który będą realizować mali i średni przedsiębiorcy. To, że rozmowa miała charakter merytoryczny, a nie polityczny, mimo że wziął w niej udział wicepremier Piotr Gliński i 4 byłych premierów, pozwala sądzić, że tworzymy na kongresie modelowe rozwiązania do dyskusji publicznej, której przecież w Polsce tak brakuje – powiedział Tadeusz Donocik, prezes Regionalnej Izby Gospodarczej w Katowicach, organizatora kongresu.

Pierwsza z debat polityczno-gospodarczych podczas sesji inauguracyjnej dotyczyła małej i średniej przedsiębiorczości w nowym środowisku międzynarodowym. Wzięli w niej udział m.in. Elżbieta Bieńkowska, komisarz UE ds. rynku wewnętrznego, przemysłu, przedsiębiorczości i MŚP, oraz Jerzy Buzek, europoseł. W drugiej debacie, poświęconej Planowi na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, wziął udział wicepremier Piotr Gliński oraz byli premierzy: Jan Krzysztof Bielecki, Jerzy Hausner, Janusz Piechociński, Janusz Steinhoff. Spotkanie poprowadził Kamil Durczok.

– Musimy wyjść z pułapki średniego rozwoju, musimy przeskoczyć te ograniczenia, które dotykają krajów takich, jak Polska. I w tym wszystkim sektor mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw jest szalenie istotny. On także znajduje miejsce w naszym programie, jeśli chodzi o wszelkiego rodzaju środki wsparcia – powiedział wicepremier Piotr Gliński. Podczas wystąpienia Gliński nawiązał do rządowego Planu na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, nazywając go jednym z filarów obecnej polityki państwa, w którym bardzo ważne miejsce zajmują właśnie małe i średnie przedsiębiorstwa. Stwierdził też, że gospodarka jest podstawą rozwoju Polski.

Katowice2

Prawo i przedsiębiorcy
Wśród ponad 80 wydarzeń największym zainteresowaniem cieszyły się: panel o pomocy prawnej dla przedsiębiorców, sesje poświęcone: ekonomii współdzielenia, górnictwu z punktu widzenia małych i średnich przedsiębiorstw, metropoliom, smart city, bezpieczeństwu biznesu w świecie internetu i nowych technologii, firmom rodzinnym czy szkolnictwu zawodowemu. Równie wysoka frekwencja była na spotkaniu z Jarosławem Kuźniarem, Robertem Makłowiczem i Tomaszem Koniorem, na sesji poświęconej sektorowi kosmicznemu w Polsce, czy tej dotyczącej problemu jakości powietrza w miastach.

Kongresowi, jak co roku, towarzyszyły Targi Biznes Expo, które zgromadziły ponad 120 wystawców z Polski i zagranicy. Dużym zainteresowaniem, obok ofert wystawców z różnych branż, cieszyły się wykłady ekspertów z zakresu marketingu, sprzedaży i HR. Odwiedzający mogli również zasięgnąć porady na Targowej Wyspie Wiedzy i pozyskać nowe kontakty w Strefie Networkingu i B2B. Organizatorem wydarzenia była Regionalna Izba Gospodarcza w Katowicach, gospodarzem Miasto Katowice, zaś współgospodarzami wojewoda śląski, Województwo Śląskie, Województwo Małopolskie i Metropolia Silesia.

 

Nowe życie marki BATYCKI

Batycki2Maria Magdalena Rutkowska, nowa właścicielka marki BATYCKI, opowiada o tym, jak zmienia się firma pod jej kierownictwem

Od kiedy fascynował panią świat mody?
Od zawsze. Kiedy byłam młodą dziewczyną i marzyłam o nowej torebce, to koniecznie, żeby była z bursztynowym oczkiem. Był to dla mnie synonim luksusu i czegoś wyjątkowego. Do dzisiaj pamiętam moją pierwszą „bursztynową” torebkę. Była bardzo elegancka i oczywiście czarna, żeby do wszystkiego pasowała. Nosiłam ją tylko na wyjątkowe okazje i pieczołowicie o nią dbałam.

A jak trafiła pani do firmy BATYCKI?
Zaraz po studiach, i nie był to, moim zdaniem, przypadek, znalazłam ogłoszenie, że BATYCKI poszukuje pracownika do biura w Gdańsku. I tak rozpoczęła się moja przygoda z tą marką. Wkładałam w tę pracę cały mój entuzjazm i pasję młodej kobiety, dumnej z tego, co robi i w czego tworzeniu bierze udział. To było prawdziwe wyzwanie, w którym się całkowicie spełniałam.

Rok temu wydarzyło się jednak coś szczególnego?
Tak, moje życie uległo wtedy diametralnej zmianie, bo kupiłam markę BATYCKI i stałam się jej nową właścicielką. Korzystając z tego, że zaufał mi cały zespół doświadczonych pracowników i jednocześnie świetnych fachowców, postanowiłam stworzyć nowoczesną manufakturę, otwartą nie tylko na to, co klasyczne, ale nowe i modne.

I jak rozwija się obecnie biznes?
Znakomici specjaliści pozwalają mi projektować, modelować, wytwarzać i sprzedawać produkty najwyższej  jakości sygnowane bursztynowym oczkiem. Sprzyja temu także fakt, że odnowiłam współpracę i odzyskałam zaufanie renomowanych dostawców, głównie z Włoch, Szwajcarii i Polski, co mi pozwala produkować torebki i galanterię skórzaną najwyższej jakości. Ojczyzna mody, designu i wszystkiego co piękne, czyli Włochy, które osobiście ogromnie lubię i często do nich podróżowałam, inspirują mnie do kreowania nowych, niepowtarzalnych wzorów i tworzenia z nich unikalnych linii produktów, które powstają dwa razy do roku, w nowej fabryce, w Gdańsku. Kolekcje odpowiadają światowym trendom mody, jednocześnie zachowując swój niepowtarzalny styl, wierny marce z tak bogatą tradycją.

Które może pani zarekomendować?

Gdańsk, 09.04.2016. Reprezentant Polski i z Chile, podczas meczu olimpijskiego turnieju kwalifikacyjnego piłkarzy ręcznych, 9 bm. PAP/Dominik Kulaszewicz

Kolekcja PRESTIGE to luksusowe torebki na wyjątkowe okazje, produkowane w limitowanych seriach. Dedykowane są najbardziej wymagającym klientkom, które znają już i cenią markę BATYCKI. Modele Adele i Sophie, należące do tej kolekcji, cieszą się niesłabnącym powodzeniem i z pewnością będą z nami przez wiele lat. Z kolei torebki w kolekcji CLASSIC cechuje tradycyjny styl i umiar. Charakteryzują się one wyjątkową harmonią kształtów i kolorów. Modele 2Day i Saint Tropez z tej serii proponujemy paniom, które poszukują w stroju elegancji i własnego stylu. Kobietom dynamicznym, nowoczesnym i pełnym energii dedykujemy kolekcję CITY. Wygodne i wielofunkcyjne modele są idealne na każdą okazję. Tutaj królową od jakiegoś czasu jest torebka Rock U, która swoją formą i użytecznością trafiła do serc klientek. Dostępna jest w tej chwili w wielu fasonach i kolorach. A dla mężczyzn nic nie ma? Oczywiście nie zapominamy też i o nich. Cały czas tworzymy i powiększamy o różne akcesoria kolekcję im dedykowaną. Oprócz teczek, portfeli i wizytowników każdy klient może znaleźć u nas także torbę na siłownię czy na laptopa.

Jak staracie się pozyskiwać klientów?
Wszystkim im chcemy dać możliwość przyjrzenia się temu, co i jak produkujemy, dlatego zapraszamy do naszej nowej fabryki i show roomu w Gdańsku, a także na naszą stronę internetową i do sklepu on-line. Bo z szacunku dla tradycji tworzymy produkty, które cechuje najwyższa jakość, elegancja i dobry gust. To, na czym mi najbardziej zależy, to aby marka BATYCKI, której jestem właścicielką, nieodmiennie kojarzyła się z tym, co wyjątkowe i piękne zarazem. Żeby była obiektem pożądania i prestiżu, jakim dla mnie kiedyś była wymarzona torebka z bursztynowym oczkiem.

 

U progu rocznych rekordów: imponujące wzrosty ŠKODY

top

ŠKODA wyprzedza tym samym dobre sygnały płynące z polskiego rynku: w listopadzie zarejestrowano w sumie 37 206 samochodów, czyli o 22,7% więcej niż w tym samym miesiącu w roku poprzednim oraz 15,3% więcej niż w październiku. Wobec powiększającego się rynku zwiększył się także udział ŠKODY na nim: w listopadzie wynosi już aż 13,9%, co umacnia czeską markę na pozycji lidera daleko poza zasięgiem konkurentów.

Doskonały listopadowy wynik był możliwy dzięki bardzo znaczącym wzrostom wszystkich kluczowych modeli: OCTAVIA pozostaje na pozycji najlepiej sprzedającego się modelu samochodu na polskim rynku z wynikiem 1725 nowych rejestracji w listopadzie (wzrost o 30,9% wobec listopada 2015 r.).

2016_12_15_sprzedaz_sModel FABIA pozostaje wiceliderem w tym zestawieniu z wynikiem 1472 rejestracji (wzrost o 28,6%). Podobne sukcesy świętują także modele RAPID (901 sztuk, wzrost o 30,4 %), SUPERB (544 sztuki, wzrost o 42,8%) oraz CITIGO (368 sztuk, wzrost aż o 120,4% i pozycja zdecydowanego lidera swojego segmentu).

Dobry trend ŠKODY utrzymuje się już od długiego czasu: przez pierwsze jedenaście miesięcy w roku czeska marka dostarczyła na polski rynek już w sumie 47 709 samochodów. To aż o 18,8% więcej niż w tym czasie przed rokiem, co już pozwala zakładać, że rok 2016 zakończy się dla ŠKODY w Polsce kolejnym historycznym wynikiem.

Lider polskiego rynku wyznacza również trendy w nowoczesnych formach finansowania ŠKODA Financial Services. Spośród oferowanych Klientom marki produktów kredytowych, indywidualni nabywcy w listopadzie najchętniej wybierali ŠKODA Kredyt Niskich Rat (52 procent umów). Od maja br. w każdym miesiącu po kredyt ten sięgała ponad połowa osób kupujących nowe samochody marki.

Skąd tak duża popularność nowoczesnego kredytu ŠKODY? Odpowiedzią są na pewno niskie miesięczne raty, czasem nawet dwukrotnie niższe w porównaniu z tradycyjnym kredytem samochodowym. Na niewielkie koszty związane z wymarzonym samochodem wpływa też możliwość obniżenia wkładu własnego do zera. Dla osób, które planują zmieniać samochód na nowy co trzy-cztery lata tak jak w abonamencie, jest to atrakcyjna oferta.

Z kolei produkty leasingowe ŠKODA Financial Services są przeznaczone dla Klientówm biznesowych, w tym prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą, mikroprzedsiębiorstw czy małych firm. Tu od wiosny mocną pozycję utrzymuje ŠKODA Leasing Niskich Rat, który w listopadzie wybrało najwięcej Klientów biznesowych marki od początku roku. Produkt ten oferuje korzyści zbliżone do wspomnianego nowoczesnego kredytu, ale dodatkowo umożliwia wykorzystanie podatkowych atutów leasingu.

97 500 dostaw w listopadzie: światowa ofensywa nie ustaje
2016_12_15_sprzedaz1_sPolski sukces nie jest odosobniony: ŠKODA notuje robiące wrażenie wzrosty na wszystkich kluczowych rynkach świata. W minionym miesiącu dostarczyła w sumie 97 500 samochodów, co stanowi poprawę o 9,6% wobec wyniku osiągniętego w listopadzie 2015 roku (89 000 samochodów).

W skali globalnej największe wzrosty zanotowały modele SUPERB (o 34,9%), RAPID (+25,1%) i OCTAVIA (+6,7%). Całkowity wynik ŠKODY w tym roku jest lepszy od zeszłorocznego o 6,9%, dzięki czemu marka już w listopadzie przekroczyła próg jednego miliona wyprodukowanych samochodów w roku, najwcześniej w swojej historii.

„Dzięki naszej odmłodzonej i bardzo nowoczesnej gamie modelowej systematycznie zwiększamy nasz rynkowy zasięg. Jest to szczególnie widoczne w zwiększającym się udziale zamówień samochodów z wysokim poziomem wyposażenia” – mówi Werner Eichhorn, Członek Zarządu ŠKODY ds. Sprzedaży i Marketingu.

Dostawy ŠKODY do Klientów w listopadzie 2016 (w sztukach, zaokrąglone, według modelu, zmiana procentowa wobec listopada 2015):

ŠKODA CITIGO (3 000; +7,2 %)
ŠKODA FABIA (17 100; -0,2 %)
ŠKODA RAPID (19 500; +25,1 %)
ŠKODA OCTAVIA (38 000; +6,7 %)
ŠKODA SUPERB (12 100; +34,9 %)
ŠKODA YETI (7 500; -13,7 %)

Poczta przyszłości

PAWEL USIDUS PREZES ZARZAD POCZTA POLSKA USLUGI CYFROWE FOT BORYS SKRZYNSKI 2016-10-26

Paweł Usidus, prezes firmy Poczta Polska Usługi Cyfrowe – Envelo, mówi o cyfrowej rewolucji w Polsce i obiecuje szybkie rozwiązanie problemu przesyłek z potwierdzeniem odbioru

Słyszałem, że firma, którą pan kieruje, wkrótce rozwiąże problem listów poleconych z potwierdzeniem odbioru. Jeśli tak się stanie, ma pan szansę zyskać wdzięczność nie tylko biznesu, ale też tysięcy ludzi udręczonych kolejkami na pocztach…
Z przyjemnością potwierdzam tę wiadomość, w dodatku mogę poinformować, że stanie się to już niebawem. Przypomnę, że e-awizo na poczcie już działa. Envelo – jako spółka Poczty Polskiej – zajmuje się e-substytucją jej usług, jest pocztą przyszłości. Nie znaczy to, że ma w przyszłości odebrać klientów Poczty. Chodzi o wprowadzenie usług zgodnych ze współczesnymi standardami europejskimi. A w tej dziedzinie, niestety, jesteśmy spóźnieni nawet o kilkanaście lat. Naturalnym kierunkiem rozwoju tradycyjnej poczty jest doręczanie przesyłek generowanych przez lawinowo rosnący handel internetowy. Nie widzę natomiast żadnego powodu, by stać w kolejce po odbiór przesyłki poleconej, po znaczek, skoro cały ten proces można przenieść do internetu. W wielu krajach – m.in. w Danii, Niemczech, Czechach i Estonii – nowy model sprawdził się znakomicie.

Co opóźniło cyfrową rewolucję na poczcie?
Nie mogła ona ruszyć bez odpowiednich decyzji, rozwiązań prawnych, bez determinacji rządzących, co na szczęście mamy już za sobą. Dzięki podpisanemu 31 sierpnia 2016 roku porozumieniu, pomiędzy Ministerstwem Cyfryzacji, Ministerstwem Infrastruktury i Budownictwa, Pocztą Polską i PPUC-Envelo, nasza polska platforma cyfrowa stała się strategicznym partnerem państwa w budowaniu e-administracji w obszarze kwalifikowanych, bezpiecznych doręczeń. Jest to wręcz rewolucyjny proces przechodzenia od Polski papierowej do cyfrowej. Umowa dotyczy integracji systemów informatycznych administracji z naszą platformą i ma na celu doprowadzenie do sytuacji, w której każdy obywatel będzie mógł w wygodny i nowoczesny sposób załatwić sprawy urzędowe w sposób, który obecnie realizowany jest w formie papierowej. Całkiem realna stanie się realizacja e-doręczeń zgodnie z wytycznymi zawartymi w unijnym rozporządzeniu eIDAS. Wspomniane ministerstwa wraz z Grupą Poczty Polskiej chcą docelowo doprowadzić do integracji platformy Envelo z planowanym portalem obywatel.gov.pl, aby wszelka komunikacja elektroniczna między obywatelami a organami państwa, urzędami, instytucjami, z jakimi musi komunikować się obywatel, odbywała się za pomocą skrzynki Envelo. Kolejnym krokiem przybliżającym nas do tego było porozumienie o ścisłej współpracy, podpisane 21 października br. z Polską Wytwórnią Papierów Wartościowych, która przy udziale spółek Grupy Poczty Polskiej ma stworzyć do stycznia 2019 roku e-dowód – dowód osobisty ze specjalną warstwą elektroniczną.

Spółka Envelo, należąca do Grupy Poczty Polskiej, powstała zaledwie 4 lata temu.
Umie już dobrze chodzić i mowić (śmiech). A teraz czeka ją okres intensywnego dojrzewania i rozwoju. Envelo umożliwia wygodny dostęp do kompleksowych, bezpiecznych i zaufanych e-usług pocztowych, dostępnych przez internet, smartfon, wszelkie urządzenia mobilne 24 godziny na dobę. Wśród stworzonych przez nas i już wprowadzonych w życie usług znajdują się zarówno rozwiązania hybrydowe, zapewniające dostęp do tradycyjnych usług pocztowych przez internet, jak i usługi w pełni cyfrowe. Za pośrednictwem naszej platformy można kupić elektroniczne znaczki i wysyłać listy czy kartki, które do adresata dostarczy w tradycyjnej postaci listonosz. Mogą to być np. pocztówki z wakacji zapakowane w eleganckie koperty, które każdy może sobie zaprojektować.

Czym jest skrzynka Envelo?
To kluczowy element naszej platformy, umożliwiający wykorzystanie jej w procesie cyfryzacji administracji publicznej. Skrzynka Envelo, po uwierzytelnieniu tożsamości użytkownika za pomocą Konta Zaufanego lub Profilem Zaufanym, pozwala na wysyłanie wiadomości opatrzonej cyfrowym znacznikiem czasu, takim Cyfrowym Stemplem Pocztowym. Właściwie jest to współczesna skrzynka pocztowa, już nie stalowa i nie czerwona, ale cyfrowa, wirtualna, służąca do bezpiecznego przesyłania wszelkiego rodzaju ważnych dokumentów, listów poleconych, faktur, itp. Już obecnie oferujemy klientom indywidualnym i biznesowym szereg bardzo użytecznych usług, takich jak neopaczka, neofaktura, neoznaczek, neokartka, neolist. Bardzo prostą i użyteczną aplikację mobilną z tymi wszystkimi funkcjonalnościami można całkowicie za darmo pobrać na dowolny system mobilny ze strony envelo.pl. To wszystko mamy już teraz pod ręką, a właściwie pod palcem.

Pracował pan wiele lat w różnych ciekawych miejscach na wysokich stanowiskach kierowniczych. Co dziś, z perspektywy tych doświadczeń, uważa pan za najważniejsze w dziedzinie zarządzania?
Powinienem chyba w tym miejscu przywołać jakąś atrakcyjną teorię z zakresu zarządzania (śmiech). Moje osobiste doświadczenia i praktyka wskazują, że istotna jest budowa kompetentnego, dobrze zmotywowanego i zaangażowanego zespołu. Czyli nie proces, nie technologia, nie narzędzia, ale ludzie. Ważne, by każdy znalazł się w odpowiednim miejscu, odpowiadającym wykształceniu, kwalifikacjom i faktycznym umiejętnościom. Dzięki temu można sprawnie określać wspólne cele i w konsekwencji osiągać sukcesy. I jeszcze jedno – nie wyobrażam sobie budowania zespołu, firmy, jej rozwoju, jeśli zwykła ludzka uczciwość i przyzwoitość nie byłyby na pierwszym miejscu. W świecie biznesu często te fundamentalne kategorie są zupełnie pomijane, co w dłuższej perspektywie musi się zemścić.

Niektórzy managerowie zaczynają swoją przygodę z biznesem bardzo wcześnie. Jak to wyglądało w pańskim przypadku?
Podczas studiów historycznych na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu skorzystałem z szansy, jaką dawał przełom ustrojowy. W 1990 roku sprzedawało się dosłownie wszystko, więc zdecydowałem się na import kaset wideo z Chin i Hongkongu, drobnej elektroniki. Chociaż biznes szybko się rozwijał, to jednak bardziej pociągała mnie praca w mediach. I tak trafiłem do poznańskiego dziennika „Dzisiaj”, pierwszej lokalnej niezależnej gazety w Polsce, żeby następnie wrócić do rodzinnej Piły, gdzie, jako publicysta, zostałem współpracownikiem radia RMS FM. Zaangażowałem się też społecznie – wybrano mnie do Rady Miejskiej, gdzie byłem szefem Klubu Radnych Prawicy. W tym kojarzonym z lewicą  regionie udało nam się osiągnąć wiele sukcesów, co dostrzeżono i doceniono przyznając mi tytuł Człowieka Roku województwa pilskiego.

Zdecydował się pan jednak przeprowadzić do stolicy.
Od 1997 do 2001 roku byłem jednym z dyrektorów w Urzędzie Komitetu Integracji Europejskiej, a następnie – jako przedstawiciel MSZ – znalazłem się w paryskiej centrali OECD. A tam miałem okazję zajmować się tym, co również stanowi moje hobby, czyli technologiami przyszłości. Po powrocie do kraju minister Jerzy Polaczek zaproponował mi stanowisko Głównego Inspektora Transportu Drogowego. Następnie znów wróciłem do tego, co najbardziej lubię, ale już jako szef kilku spółek technologicznych, by w końcu w lipcu tego roku trafić do Envelo. Jest to miejsce, w którym mogę w pełni wykorzystać moje wcześniejsze doświadczenia, a zarazem fantastyczne wyzwanie, jakim jest poczta przyszłości, poczta przez internet, bezpośredni udział w dokonującej się na naszych oczach prawdziwej cyfrowej rewolucji, którą przy pomocy publicznych, polskich partnerów, takich jak Envelo, przeprowadza Ministerstwo Cyfryzacji.

Co lubi Paweł Usidus?

Wypoczynek Wyspy Kanaryjskie, a zwłaszcza Lanzarote, ze względu na wspaniały klimat. A w Polsce są to miejsca, gdzie można się zrelaksować i nabrać sił – hotele SPA
Kuchnia fusion
Elektronika używa prywatnego telefonu HTC 10, ponieważ uważa, że to obecnie najlepszy produkt tej branży
Samochód służbowa Škoda Superb. Prywatnie jest alfistą, czyli miłośnikiem marki Alfa Romeo, od 14 lat jeździ modelem 156 2,4 JTD
Hobby nowoczesne technologie. Był jednym z pierwszych użytkowników internetu w naszym kraju. Fascynują go innowacyjne rozwiązania, ale tylko do czasu, gdy je dogłębnie pozna

Zapotrzebowanie na usługi bezpieczeństwa

Mariusz Rzepka2

Mariusz Rzepka
dyrektor Fortinet na Polskę,Ukrainę i Białoruś

Dynamiczny rozwój sektora telekomunikacyjnego oraz panująca w nim duża konkurencja wymuszają konieczność stałego inwestowania w infrastrukturę informatyczną, w tym budowę zaawansowanych centrów danych. W parze ze wzbogacaniem jej o rozwiązania umożliwiające szybszy dostęp i nowe rodzaje usług musi iść zapewnienie odpowiednich zabezpieczeń. Wykładniczo rosnąca przepustowość oraz ilość przetwarzanych danych wymagają stosowania wydajnych i elastycznych systemów.

Możemy być pewni, że cyberprzestępcy nie przepuszczą okazji, by wykorzystać lukę w każdej nowej usłudze i technologii. Dlatego niezmiernie ważna jest możliwość szybkiego odpowiadania i reagowania na pojawiające się nowe formy ataków. Znajdujemy się obecnie u progu ery Internetu Rzeczy, która będzie miała duży wpływ na branżę telekomunikacyjną. Według Gartnera do 2020 r. na świecie będzie ponad 25 mld urządzeń podłączonych do Internetu. Konsekwencją tego trendu będzie jeszcze większe rozproszenie sieci już dziś pozbawionych granic oraz powstanie nowych wektorów ataku. Odpowiedzią na te wyzwania jest stosowanie uniwersalnej i jednolitej platformy zabezpieczeń. Wizję takiej platformy Fortinet realizuje pod nazwą Security Fabric.

Na firmach z branży telekomunikacyjnej ciąży wyjątkowa odpowiedzialność za bezpieczeństwo ich użytkowników. Ponieważ świadomość cyberzagrożeń rośnie, należy się spodziewać, że aspekt bezpieczeństwa będzie coraz częściej brany pod uwagę przez klientów – zarówno prywatnych, jak i biznesowych. Operatorzy muszą zatem dysponować dobrą ofertą, którą można utworzyć z dostawcami rozwiązań ochronnych w formie m.in. zarządzanych usług bezpieczeństwa (MSSP).

 

Ważne Informacje

Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...

Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...

XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo – spotkanie liderów branży

XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo odbędzie się już 19 marca 2026 roku w Regent Warsaw Hotel. Wydarzenie, organizowane pod patronatem m.in. Ministerstwa...