.
Strona główna Blog Strona 343

Czy sztuczna inteligencja zastąpi CFO?

Krzysztof Zawadzki, członek zarządu/CFO, SARE S.A.

Sztuczna inteligencja – termin, który jeszcze nie tak dawno kojarzony był z dziedziną naukową bardziej z pogranicza science-fiction, aniżeli z realnym i praktycznym wykorzystaniem jej możliwości. Dzisiaj natomiast w jej kontekście mówi się o największej i najważniejszej rewolucji, która, wedle pesymistów, zdeklasuje ludzi, jako najinteligentniejsze stworzenia na świecie, ale jednocześnie, wedle optymistów, będzie panaceum na szkody, jakie przyniosła ze sobą industrializacja. I chociaż świat nauki jest obecnie zgodny, co do tego, że nie mamy jeszcze do czynienia ze sztuczną inteligencją, rozumianą jako funkcjonującą, doskonałą maszyną, gotowym programem komputerowym,zdolnym do realizacji wybranych funkcji umysłu, niepoddających się numerycznej algorytmizacji, to jednak pewne jest to, że prace nad stworzeniem systemów komputerowych, które będą w stanie wyciągać wnioski, z wykorzystaniem całej palety ludzkich zmysłów, włączając w to emocje lub intuicję, są mocno zaawansowane i pochłaniają niewyobrażalne budżety.

Oznacza to, że w niedalekiej przyszłości powstanie realnej sztucznej inteligencji stanie się faktem. Zaś ludzkość stanie w obliczu prawdziwych dylematów – jak dalece zastosować sztuczną inteligencję? Czy jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkie konsekwencje jej użycia, a przede wszystkim, czy będziemy w stanie nad nią zapanować, szczególnie tam, gdzie do tej pory czynnik ludzki wydawał się niezbędny?

To już się dzieje

Namiastka sztucznej inteligencji występuje już w większości branż, otacza nasze codzienne życie i będzie coraz mocniej w nim obecna. Samochody poruszające się bez kierowcy, inteligentny sprzęt AGD i inteligentne domy, to dopiero początek. Zaawansowana myśląca technologia stosowana jest coraz częściej w optymalizacji systemów typu call center, czy też modelach programmatic sprzedaży reklamy. Zaawansowane algorytmy informatyczne mają już powszechne zastosowanie w procesie aktywnego poszukiwania odbiorcy danego produktu na podstawie skanowania aktywności ludzi w internecie, a technologia przetwarzania i personalizacji danych w ramach analizy big data stanowi jedno z ważniejszych wyzwań dla firm z branży marketingu internetowego.Sztucznej inteligencji nie opiera się też branża finansowa. Roboty, czy też aplikacje finansowe, wspomagające człowieka w podejmowaniu decyzji lub nawet zarządzające finansami w zautomatyzowany sposób, są już powszechnie stosowane. Niektóre analizy wskazują, że w 2020 r. globalna skala zarządzania aktywami w sposób zautomatyzowany osiągnie nawet 10 proc. aktywów klientów.

Komputer versus człowiek

Oczywistym jest, że w pewnych dziedzinach życia komputery już teraz deklasują ludzi. Dysponują znacznie większą pamięcią, są szybsze w podejmowaniu decyzji i nie odczuwają zmęczenia, a inżynierowie wciąż zwiększają ich możliwości.Prace nad sztuczną inteligencją prowadzą jednak do stworzenia bardziej autonomicznych systemów, które już dzisiaj mają zastosowanie w medycynie, ekonomii, czy astronautyce. Znany jest przykład zatrudnienia przez kancelarię prawniczą BakerHostetler pierwszego wirtualnego prawnika o imieniu ROSS, stworzonego na podstawie IBM Watson. ROSS porozumiewa się ludzkim językiem, potrafi przyjmować polecenia i zadawać pytania. Co ważne, stale podnosi swoje kwalifikacje i staje się coraz bardziej przydatny. Dziś jeszcze nie zastąpi prawnika ale prace trwają nad doskonalszą wersją ROSSa. W służbie zdrowia IBM Watson wykorzystywany jest przez lekarzy i pielęgniarki w diagnozowaniu chorych. W placówkach, w których działa, ok. 90% wszystkich zaleceń lekarskich wykonywanych przez pielęgniarki, jest wydawana właśnie przez system IBM Watson.To początek tego, co wydaje się nieuniknione – rynek pracy diametralnie się zmieni. Już dzisiaj możemy wskazać profesje, które znikną z mapy aktywności zawodowej,bo ludzką pracę przejmą maszyny. Pocieszające może być to, że z pewnością pojawią się w zamian nowe stanowiska pracy, związane z obsługą tych maszyn, ale nie będą one stanowiły ekwiwalentu tych, które przestaną istnieć przez swoją nieopłacalność.

CFO – zawód zagrożony?

Wyzwania, jakie dzisiaj biznes stawia przed CFOsą dość zróżnicowane i wymagające. Znaczna część zarządzanych obecnie obszarów wykorzystuje wprawdzie zaawansowane narzędzia IT, ale moim zdaniem, daleko im jeszcze do ubogiej nawet wersji sztucznej inteligencji. W Polsce wynika to z,co najmniej, trzech powodów. Pierwszy z nich, to pewnego rodzaju opóźnienie technologiczne, wynikające z braku własnych rozwiązań i wykorzystywania zagranicznych, niekiedy nawet z kilkuletnim opóźnieniem w stosunku do pionierów. A to, jak dla świata technologii, przepaść.  Drugi i trzeci powód, to skala prowadzonej działalności, która nie pozwala na zastosowanie bardzo drogich obecnie rozwiązań w zakresie sztucznej inteligencji. Ale patrząc na zadziwiające już dzisiaj i stale udoskonalane zdolności analityczne systemu IBM Watson,które można wykorzystać w bieżącej działalności firmy, nietrudno sobie wyobrazić scenariusz, w którym ogromne zbiory danych,opisujące działalność firmy, będą zasilać specjalny moduł z zadaniem rozwiązania problemu, uzyskania konkretnej odpowiedzi, czy wyszukania zależności. W takim scenariuszu CFO wystąpi jako programista, którego zadaniem będzie zasilenie odpowiedniego systemu dużą ilością zmiennych. To scenariusz pozytywny, w którym CFO nadal będą odgrywać znaczącą rolę w zarządzaniu przedsiębiorstwami.

Jednak,co do zasady, sztuczna inteligencja będzie się uczyła w bardzo szybkim tempie, stopniowo marginalizując rolę, człowieka, w tym również CFO, doprowadzając do zmiany z Chief Financial Officer na Computer Financial Officer. Komputerowy dyrektor finansowy stanie się superinteligentnym, pracującym bez wytchnienia, autonomicznym „członkiem zarządu”, który będzie potrafił stale się udoskonalać. Nie tylko przewyższy poziom inteligencji i wiedzy człowieka, ale osiągnie poziom niewyobrażalnego rozwoju. Ten scenariusz trudno sobie dzisiaj wyobrazić, podobnie jak trudno odpowiedzieć na pytanie, czy zawód CFO znajdzie się na liście zawodów zagrożonych przez rozwój sztucznej inteligencji. Póki co, biorąc pod uwagę inne znaczące cechy dobrego  menadżera finansowego,jakimi są chociażby budowanie relacji zewnętrznych i wewnętrznych, a także jego rola jako jednego z liderów każdej organizacji, wymagające znacznego poziomu inteligencji emocjonalnej,można zakładać, że nie zostanie zastąpiona nawet najdoskonalszym systemem komputerowym.

Sztuczna inteligencja – czy powinniśmy się martwić?

Sztuczna inteligencja w pełnej postaci w zasadzie jeszcze nie istnieje. Ale takie osoby, jak Bill Gates, Elon Musk, czy Stephen Hawking już biją na alarm, ostrzegając przed możliwościami zawładnięcia przez nią światem. Hawking twierdzi, że nieodpowiedzialny i pozbawiony kontroli rozwój systemów sztucznej inteligencji może doprowadzić do sytuacji, w której myślące maszyny posłużą do stworzenia jeszcze groźniejszej broni i do jeszcze większego wykorzystywania jednych ludzi przez drugich. Jego zdaniem pojawienie się pełnej sztucznej inteligencji będzie oznaczało koniec rasy ludzkiej.Podobnie uważa miliarder,Elon Musk, współzałożyciel Open AI, według którego trudno przewidzieć rozmiar zniszczeń, jeśli ktoś chciałby zbudować AI i użyć w sposób niewłaściwy.

Bill Gates z kolei uważa, że  sztuczna inteligencja, w którymś momencie będzie na tyle mocno rozwinięta, że stanie się realnym zagrożeniem świata, który znamy. Jedno jest pewne, liczba osób sceptycznie nastawionych do rozwoju sztucznej inteligencji będzie rosła, ale z pewnością nie zatrzyma jej rozwoju. Pozostaje tylko wierzyć, że wizja świata, przedstawiona w filmie science-fiction,Jonathana Mostowa,„Surogaci”, w którym ludzie żyją w całkowitej izolacji, a jedyny kontakt między nimi następuje za pomocą robotów, które są lepszymi wersjami ich samych, nigdy nie nastąpi.

Chłodzenie cieczą, czyli ekocentrum danych według OVH

Robert Paszkiewicz dyrektor sprzedaży i marketingu OVH Sp. z o.o.
Robert Paszkiewicz
dyrektor sprzedaży i marketingu OVH Sp. z o.o.

 

Jako dostawca usług cloud, serwerowych i hostingowych OVH dba o praktycznie każdy element wpływający na ich poprawne funkcjonowanie, od konstrukcji i budowy własnych centrów danych przez autorskie projekty serwerów i szaf serwerowych aż do finalnych produktów i elementów dodatkowych. Nasz zespół R&D pracuje nad innowacyjnymi rozwiązaniami także w zakresie systemów chłodzenia. Celem jest minimalizacja ilości energii potrzebnej do obniżenia temperatury serwerów.

Jednym z kluczowym elementów strategii OVH w zakresie wydajności energetycznej jest wdrażanie systemu chłodzenia cieczą. Polega on na wykorzystaniu specjalnych płynów, które znajdują się w wymiennikach umieszczonych na procesorach i innych komponentach wytwarzających dużo ciepła. Stosując to rozwiązanie, uzupełnione o technologię chłodzenia powietrzem zewnętrznym, jesteśmy w stanie osiągnąć współczynnik PUE (Power Usage Effectiveness) na poziomie 1,09. Uzyskanie takiego wyniku, stosując tradycyjne klimatyzatory, byłoby bardzo trudne. Chłodzenie cieczą rozwijamy już od 2003 r., co w połączeniu ze skalą działalności – w naszych centrach danych pracuje już ponad 260 tys. serwerów – pozwala osiągnąć odpowiednią efektywność kosztową. Zyskują na tym nasi klienci, gdyż uzyskane oszczędności sprawiają, że możemy zaoferować im korzystniejsze ceny usług.

Poza rozwojem własnych rozwiązań OVH wspiera również zewnętrzne inicjatywy, czego przykładem jest miernik jakości powietrza o nazwie The Flow. Projekt uzyskał nasze wsparcie w ramach programu rozwoju start-upów OVH Digital Launchpad.

Premiera w Klinice Promedion

19 kwietnia w znanej Klinice Chirurgii Plastycznej i Medycyny Estetycznej Promedion odbyła się uroczysta inauguracja pierwszego w Polsce Instytutu Terapii Peptydowych.

Instytut to wspólne przedsięwzięcie firmy Anti Aging Institute, która to marka  wprowadziła klika lat temu jako pierwsza peptydy na polski rynek i Kliniki Promedion, pioniera dermatologii funkcjonalnej. Peptydy dzięki swoim wyjątkowym właściwościom zapewniają skórze optymalną pielęgnację. Peptydy to syntetycznie uzyskiwane odpowiedniki czynników wzrostu, naturalnie występujących w organizmie.

W ramach Instytutu realizowane jest całe spektrum terapii peptydowych min. skóry twarzy, ciała, włosów czy stawów. Na konferencji pojawiło się wiele Gwiazd.

Po więcej informacji zapraszamy na stronę www.klinikapromedion.pl

Sukces pierwszego Festiwalu Wódki i Zakąski

W dniach 19-20 maja 2017 r. blisko 4  tys. gości odwiedziło Festiwal Wódki i Zakąski w warszawskiej Fortecy. W charakterze prowadzącego imprezę wystąpił znany dziennikarz, podróżnik i znawca smaków – Robert Makłowicz. Festiwal był pierwszym tego rodzaju świętem wódki i zakąsek w Polsce i na świecie.

W Fortecy przy ul. Zakroczymskiej w Warszawie odbył się dwudniowy Festiwal Wódki i Zakąski, któremu patronował Robert Makłowicz. Blisko 40 producentów alkoholi z Polski i świata prezentowało zarówno niszowe, jak i doskonale znane i cenione specjały, odbywały się degustacje kilkuset rodzajów szlachetnych trunków i dobranych do nich zakąsek. Festiwalowe przysmaki skomponowali szefowie kuchni uznanych warszawskich restauracji: Michał Tkaczyk – szef kuchni restauracji Elixir by Dom Wódki, Małgorzata Marchewka – szef kuchni restauracji Folk Gospoda oraz Wojciech Pasikowski – szef kuchni restauracji Czerwony Wieprz.

Festiwal swoją obecnością uświetniło wiele gwiazd estrady, filmu i biznesu, wśród których pojawili się m.in. aktorzy Marek Włodarczyk i Joanna Majstrak, lider zespołu  De Mono Marek Kościkiewicz, znani szefowie kuchni Kurt Scheller i Robert Sowa, czołowy polski biznesmen Zbigniew Jakubas, działaczka i polityk Miriam Shaded oraz prosto z Londynu – Bracia Collins, którzy przerabiają sportowe super auta dla takich gwiazd jak Christiano Ronaldo i Rita Ora. Nie zabrakło też limitowanych serii unikatowych trunków, w tym kolekcjonerskich i inwestycyjnych, czy renomowanych polskich marek jak Hefra i Krosno. O oprawę muzyczną zadbał legendarny DJ Marek Sierocki.

Ideą festiwalu było przywrócenie polskiej tradycji „wódki i zakąski” należnej rangi na tle innych narodowych kultur alkoholowych i gastronomicznych. Degustacje objęły wódki, nalewki, miody pitne i likiery, czyli alkohole, które pełnią szczególną rolę na polskich stołach i są głęboko zakorzenione w polskiej tradycji. Na scenie Robert Makłowicz przez cały dzień opowiadał o historii  łączenia  alkoholi z zakąskami oraz o sekretach „foodpairingu”. Goście festiwalu mogli też jako pierwsi poznać szczegóły związane z planowanym otwarciem Muzeum Wódki, podczas przedpremierowej prezentacji projektu.

– Idea Festiwalu Wódki i Zakąski narodziła się z obserwacji, jak w innych krajach celebruje się lokalną kuchnię w połączeniu z lokalnymi alkoholami – Hiszpanie mają swoje „tapas”, które łączą z winami, Włosi kulturę „aperitivo”, Francuzi celebrują szampany i koniaki, Portugalczycy organizują festiwal Porto, a na całym świecie spotkać można niezliczone festiwale whisky, wina czy piwa, ze słynnym niemieckim Oktoberfest na czele. My Polacy powinniśmy być dumni z polskiej tradycji i kultury, nie tylko kulinarnej i chwalić się nią całemu światu. Dlatego uważam, że Warszawa, Polska zasłużyła na swoje rodzime tego typu święto – mówi Piotr Popiński, warszawski restaurator, pomysłodawca i organizator Festiwalu Wódki i Zakąski.

 – W restauracji Elixir przy Pl. Teatralnym w Warszawie, działającej w ramach projektu Dom Wódki, prezentujemy alkohole w połączeniu z polską kuchnią, jako ważną część rodzimej historii, tradycji i kultury, edukujemy i proponujemy nowe połączenia smaków. Kontynuacją tej idei będzie Muzeum Wódki, którego otwarcie planujemy jeszcze w tym roku – dodaje Piotr Popiński.

Na festiwalowej scenie odbyły się  mistrzostwa Bar Masters, w  których rywalizowały najlepsze polskie cocktail bary. Wśród wielu atrakcji znalazły się  pokazy rzeźbienia w lodzie, a zwieńczeniem obu dni Festiwalu był spektakularny pokaz sztuki barmańskiej „flair show” w wykonaniu wielokrotnych Mistrzów Świata – Tomasza Małka i Marka Posłusznego.

– Jesteśmy bardzo zadowoleni z przebiegu imprezy, nasze idee spotkały się z bardzo ciepłym przyjęciem i dużym zainteresowaniem. Mam też wrażenie, że pobudziliśmy ważną dyskusję o naszych rodzimych alkoholach i związanej z nimi kulturze, nie tylko kulinarnej. W kolejnych latach będziemy chcieli, aby festiwal stał się rozpoznawalnym w Polsce i za granicą wydarzeniem, które przyciągnie do Warszawy wielu turystów z całego świata, a polskie wyroby zyskają  jeszcze większe uznanie i renomę za granicą – podkreśla Piotr Popiński.

Opuszczający Festiwal goście podkreślali ciekawą formułę festiwalu, dobrą organizację oraz wysoką kulturę i radosną atmosferę. Wśród wielu opinii przeważały te, że w końcu Polska doczekała się wydarzenia na odpowiednim poziomie, które mają nadzieję wejdzie na stałe do kalendarza najważniejszych wydarzeń stolicy i stanie się cyklicznym świętem produktów, z których nasz kraj słynie na całym świecie– komentują Mariusz Jezierski i Andrzej Spychalski, odpowiedzialni za przygotowanie i przebieg imprezy.

Pomysłodawcą i organizatorem Festiwalu jest Piotr Popiński, biznesmen, restaurator oraz jeden z najbardziej doświadczonych ekspertów rynku gastronomicznego, autor i właściciel konceptów gastronomicznych: Dom Wódki (Restauracja Elixir, Vodka Atelier, The Roots, Muzeum Wódki, Festiwal Wódki i Zakąski, ElixirBoutique), Czerwony Wieprz oraz Folk Gospoda.

Wysokie wzrosty w Grupie SARE

SONY DSC

Potwierdziły się bardzo wysokie wzrosty wyników w Grupie SARE w pierwszym kwartale 2017 r. Skonsolidowane przychody ze sprzedaży wyniosły 10 694 tys. zł, w stosunku do 7 655 tys. zł w analogicznym okresie 2016 r., co oznacza wzrost o 39,7%. Zysk z działalności operacyjnej EBIT w pierwszym kwartale 2017 r. wyniósł 1 460 tys. zł, w stosunku do 784 tys. zł uzyskanych w  tym samym okresie roku ubiegłego, co dało skok aż o 86,2%. Tym wzrostom wyników nie ustępuje również zysk netto Grupy SARE, który wzrósł aż o 100% – 561 tys. zł uzyskane w pierwszym kwartale 2016 r., w porównaniu do poziomu 1 122 tys. zł w roku bieżącym.

ŚRÓDROCZNY SKONSOLIDOWANY RACHUNEK ZYSKÓW I STRAT (W TYS. ZŁ) 01.01.2017-31.03.2017 01.01.2016-31.03.2016 ZMIANA %
Przychody ze sprzedaży 10 694 7 655 39,7%
EBITDA 1 777 988 79,8%
Zysk netto 1 122 561 100%

 

 

– Za nami bardzo udany kwartał. Wyniki, które dzisiaj prezentujemy, to bardzo dobra wiadomość dla naszych akcjonariuszy, dla których wzrost wartości Spółki jest sprawą priorytetową. Rosnące wyniki potwierdzają również duży potencjał rozwoju Grupy SARE i słuszność przyjętej strategii działania. To szczególnie ważne w związku z naszymi planami rozwoju, nie tylko organicznego, ale także poprzez ewentualne fuzje i przejęcia – mówi Dariusz Piekarski, prezes zarządu SARE S.A.

Spółka utrzymuje nie tylko wysoką dynamikę wzrostu ale również udział w bardzo szybko rosnącym rynku marketingu internetowego. Szczególnie, że jak pokazują wskaźniki rynkowe, stale rosną wydatki na reklamę online, a tym samym zwiększają się budżety na tego typu działania w firmach.

W I kwartale 2017 r., w wynikach Grupy Kapitałowej SARE, można zaobserwować nasilenie pozytywnych trendów, które utrzymują się od kilkunastu miesięcy. Po pierwszym kwartale bieżącego roku skonsolidowane przychody osiągnęły poziom 10 694 tys. zł, co w stosunku do I kwartału ubiegłego roku stanowiło wzrost o 39,7%. Zysk netto osiągnął 1 122 tys. zł, co oznacza wzrost do analogicznego okresu poprzedniego roku o 100%. Podobnie kształtuje się wartość EBITDA, która wzrosła o 79,8% i osiągnęła poziom 1 777 tys. zł po trzech miesiącach bieżącego roku.

Ponadto, Grupa SARE ma bardzo dobrą sytuację płynnościową. Nie posiada zadłużenia i dysponuje obecnie kapitałem obrotowym w wysokości około 8,5 mln zł, z którego docelowo mają zostać sfinansowane ewentualne przejęcia, pod kątem których stale analizowany i badany jest rynek. Na uwagę zasługuje również fakt, że na wysokie wzrosty Grupy Kapitałowej złożyły się wyniki wszystkich spółek, wchodzących w skład Grupy SARE.

 – Pierwszy kwartał tego roku zamykamy bardzo dobrymi wynikami – 86,2-proc. wzrost zysku na działalności operacyjnej i 100-proc. wzrost zysku netto, to bezdyskusyjny sukces działalności operacyjnej naszych spółek w analizowanym pierwszym kwartale tego roku i potwierdzenie słuszności obranego przez nas kierunku działań. Jednocześnie patrzymy optymistycznie na kolejne kwartały, w których będziemy realizować założone wcześniej cele strategiczne – dodaje Krzysztof Zawadzki, członek zarządu SARE S.A.

 

Ogłoszona w styczniu tego roku strategia korporacyjna zakłada, że SARE będzie wiodącą polską Grupą w obszarze wsparcia procesów sprzedaży marketingiem internetowym, skutecznie wdrażającą innowacyjne rozwiązania technologiczne.

 – W ogłoszonej na początku tego roku strategii, założyliśmy szereg działań, mających na celu poprawę efektywności działania Grupy oraz zapewnienie naszym klientom narzędzi wspierających sprzedaż, które będą jednocześnie atrakcyjne kosztowo oraz dostosowane do ich potrzeb. I w takim kierunku systematycznie zmierzamy. Przyjęta polityka, związana szczególnie z rozwojem produktów i oferty we wszystkich spółkach Grupy Kapitałowej, koncentrowaniu się na badaniach i rozwoju własnej technologii oraz zwiększaniu kompetencji w zakresie omnichannel, pozwoliła nam na tak spektakularne wzrosty – dodaje Dariusz Piekarski.

Rynek reklamy internetowej na całym świecie rozwija się dynamicznie i w większości krajów rozwiniętych jego wartość przekracza już wartość reklamy telewizyjnej. Według prognoz, w Polsce w 2020 r. digital marketing ma osiągnąć 34% udziału we wszystkich wydatkach marketingowych. Oznacza to, że takie spółki jak SARE, jeszcze mocniej zaznaczą swoja obecność na globalnym rynku reklamy internetowej.

 

Antysmogowe technologie IT

Air pollution with smoke from chimney

W sektorze IT przestarzała infrastruktura powoduje zwiększoną emisję gazów cieplarnianych. Można temu przeciwdziałać, inwestując na przykład w cloud computing i wirtualizację

Do podnoszenia stopy życiowej obywateli rozwój gospodarczy przyczynia się w stopniu największym, ale niesie ze sobą także niepożądane efekty. Jednym z nich jest zanieczyszczenie powietrza, spowodowane eksploatowaniem niekoniecznie nowoczesnych technologii. Tak jak przy niewłaściwym ogrzewaniu gospodarstw domowych produkowane są zwiększone ilości niekorzystnych dla zdrowia pyłów i gazów, tak też w sektorze informatycznym przestarzała infrastruktura powoduje zwiększoną emisję gazów cieplarnianych. Jak można temu przeciwdziałać? Odpowiedzialność za Green IT jest szczególnie popularna wśród dostawców usług związanych z centrami danych. Tylko w USA zużycie energii przez funkcjonujące tam centra danych już kilka lat temu przekroczyło poziom energii zużywanej przez wszystkie amerykańskie linie lotnicze. A to oznacza, że nie mamy do czynienia z marginalnym biznesem, ale jednym z najpotężniejszych, który może zanieczyszczać naturalne środowisko.

O tym, że właśnie ten sektor gospodarki wziął sobie do serca problem ograniczania zanieczyszczeń, może świadczyć prognoza z raportu Transparency Market Research „Green Data Center Market – Trends and Forecast for 2014–2022”, z której wynika, że roczna skumulowana stopa wzrostu (CAGR) rynku zielonych centrów danych (Green Data Canter) na świecie wyniesie niemal 31 proc. do 2022 r., chociaż największy udział będzie w tym miała Azja. Trend ten napędzany jest przez rosnące zapotrzebowanie na technologie energooszczędne oraz uproszczenie architektury data center. Najwięcej bezpośrednich korzyści daje oczywiście wprowadzenie na rynek ekonomicznych systemów chłodzenia, bo to one do tej pory pochłaniały gros energii, ale znacznie ważniejsze okazały się fundamentalne zmiany w trendach dotyczących rynku IT, które miały istotny wpływ na zmianę koncepcji budowy i użytkowania centrów danych. Co ważne, zmiany te znajdują odzwierciedlenie nie tylko w firmach sektora IT, lecz także w bankach, instytucjach finansowych, towarzystwach ubezpieczeniowych, u operatorów telekomunikacyjnych oraz w sektorze opieki medycznej.

Wirtualizacja i cloud computing
W ramach strategii Green IT warto zwrócić uwagę szczególnie na jej dwa filary – wirtualizację i cloud computing. Dzięki tej pierwszej można zredukować liczbę serwerów fizycznych, co przyczynia się zarówno do obniżenia wydatków na zakup i utrzymanie sprzętu, jak i zminimalizowania negatywnego wpływu na środowisko. Według analizy IDC opublikowanej w raporcie „Green IT: Virtualization Delivers Energy and Carbon Emissions Reductions” w 2015 r., dzięki zastosowaniu wirtualizacji dostarczanej tylko przez VMware, na całym świecie uniknięto instalacji 13,8 mln serwerów fizycznych, które zużyłyby 120 mln MWh energii elektrycznej. Sumaryczne oszczędności na zużyciu energii przez centra danych wynikające ze stosowania także innego rodzaju rozwiązań sięgnęły natomiast aż 603 mln MWh, a to 40 proc. całkowitego zużycia energii przez wszystkie gospodarstwa domowe w USA w 2015 r. Inną zieloną technologią jest chmura obliczeniowa, dzięki której firmy mogą zastąpić własną infrastrukturę fizyczną przetwarzaniem w chmurze usługodawcy.

Jak wskazuje badanie organizacji GeSI „The Enabling Technologies of a Low-Carbon Economy – a Focus on Cloud Computing”, przeprowadzone w 2013 r. na zlecenie firmy Microsoft, zastąpienie lokalnych serwerów usługami chmurowymi przez 80 proc. przedsiębiorstw na świecie przyniosłoby redukcję emisji gazów cieplarnianych porównywalną z odstawieniem do garażu 1,7 mln aut. Za chmurą przemawiają nie tylko argumenty proekologiczne, le także pragmatyczne, ponieważ model cloud przynosi firmom mierzalne korzyści, m.in. przez możliwość optymalnego dopasowania zasobów IT do bieżących potrzeb organizacji.

Akademia Rozwoju PEKAES, czyli pracownik w centrum uwagi

Rozwój kompetencji zawodowych to dziś jeden z ważniejszych czynników wpływających na zadowolenie z wykonywanej pracy. Jak wynika z badań prowadzonych wśród pracowników polskich firm, wielu z nich uważa, że mają za mało możliwości podnoszenia swoich kwalifikacji. W odpowiedzi na te potrzeby Grupa PEKAES, stworzyła Akademię Rozwoju PEKAES – kompleksowy program szkoleń i aktywności adresowany do wszystkich pracowników firmy.

Jak wynika z raportu „Satysfakcja zawodowa Polaków 2016”*, 42 proc. pracowników uważa, że firma nie zapewnia im odpowiednich możliwości doskonalenia swoich kompetencji. Aż 64 proc. z nich nie widzi przed sobą szansy na awans w obecnej firmie.

PEKAES jako nowoczesna, dynamicznie rozwijająca się firma stawia na rozwój swoich pracowników. Jak twierdzą jej przedstawiciele, zapewnienie stabilnego zatrudnienia w ambitnym, nastawionym na innowacyjne rozwiązania zespole to nie wszystko, co firma ma do zaoferowania swojej załodze liczącej ponad 1000 osób. Jednym z kluczy do jej sukcesu biznesowego ma być również Akademia Rozwoju PEKAES – program zapewniający różnorodne możliwości podnoszenia kwalifikacji i rozwoju pracowników.

– Duży nacisk położyliśmy na zapewnienie rozwoju wszystkim grupom stanowiskowym w naszej firmie. Projekt pod nazwą Akademia Rozwoju PEKAES, który właśnie zainicjowaliśmy obejmuje szeroką ofertę szkoleń i możliwości rozwojowych, a jego elementami są Akademia Kompetencji, Akademia Sprzedaży i Obsługi Klienta, Akademia Mentor i Trener w Terminalu oraz Akademia Zarządzania. To bardzo ważne dla nas, aby zespół czuł się kluczowym ogniwem w całej organizacji i miał wiele możliwości rozwoju oraz doskonalenia swoich umiejętności. Jest to równie istotne, jak zapewnienie przyjaznej atmosfery w miejscu pracy – twierdzi Maja Kuryłło, Dyrektor Personalny PEKAES SA.

Do tej pory odbyło się już kilka szkoleń Akademii Rozwoju PEKAES, m.in. „Budowanie Relacji z Klientami” w ramach Akademii Sprzedaży i Obsługi Klienta, „Budowanie Współpracy dla Kierowników Dystrybucji i Kierowników Terminali” w ramach Akademii Zarządzania czy „Prezentacje Biznesowe” i „Planowanie i Organizacja” w ramach Akademii Kompetencji. PEKAES przygotował również propozycję skierowaną do takich stanowisk operacyjnych w spółce – pracowników terminali – która pozwala nowo zatrudnianym osobom lepiej poznać specyfikę pracy w magazynie. Akademia Mentor i Trener w Terminalu przygotowuje również uczestników do pełnienia roli trenerów dla nowych pracowników magazynu. Co ważne, na szkolenie może się zgłosić każdy pracownik, który w uzgodnieniu ze swoim przełożonym uzna, że szkolenie jest dla niego wartościowe pod względem wykonywanej pracy czy rozwoju osobistego.

Działania PEKAES w zakresie zarządzania zasobami ludzkimi i polityki kadrowej zostały już zauważone. W tym roku firma po raz drugi otrzymała prestiżowe wyróżnienie Solidny Pracodawca Roku (2015 i 2017) przyznawane liderom w dziedzinie HR.

*Dane na podstawie badania Satysfakcja zawodowa Polaków 2016, opublikowanego przez firmę Sedlak&Sedlak

 

 

Green Data Center wg Aruba Cloud

Marcin Zmaczyński Country Manager Aruba Cloud w Europie Środkowo-Wschodniej

Rozwój gospodarczy przyczynia się generalnie do podnoszenia stopy życiowej obywateli, ale, niestety, powoduje też wiele różnego rodzaju niepożądanych skutków, mających wpływ nie tylko na ogólne obniżenie poczucia bezpieczeństwa, lecz także na pogorszenie stanu zdrowia, np. mieszkańców miast. Jednym z powodów jest zanieczyszczenie powietrza związane z eksploatowaniem przestarzałych technologii, i to różnego rodzaju. Swój udział ma w tym także sektor teleinformatyczny, bo o modnym niegdyś haśle „Green IT” nie słyszymy dziś tak często jak jeszcze kilka lat temu. Na szczęście koncepcja ta jest coraz częściej stosowana przez sporą grupę ekologicznie świadomych usługodawców, szczególnie w obszarze data center. Zgodnie z prognozą w ciągu najbliższych pięciu lat wszystkie branże będą uruchamiać zielone centra danych, jednak najszybciej w tym obszarze działa wciąż branża telekomunikacyjna i informatyczna. W ujęciu geograficznym prym wiodą Europa i Ameryka Północna, ale pozostałe rejony świata również będą się starały inwestować coraz więcej w Green
Data Centers.

Także w Aruba Cloud zauważamy, że połączenie dbałości o środowisko z oferowaniem wydajnego i oszczędnego IT znajduje uznanie w oczach licznej grupy naszych klientów. Najnowsze, siódme już centrum danych Aruba Cloud w 100 proc. pozyskuje energię ze źródeł odnawialnych, w tym z własnej ekologicznej elektrowni wodnej. Ulokowany pod Mediolanem obiekt nie tylko jest przyjazny środowisku, lecz także spełnia wyśrubowane kryteria niezawodności, tj. normę Tier IV. A takimi parametrami może pochwalić się niewiele centrów danych na świecie i jeszcze mniej w Europie

Ważne Informacje

Odporność biznesowa w erze przemysłowej AI

W przededniu Forum Ekonomicznego w Karpaczu Ireneusz Borowski, dyrektor zarządzający Dassault Systèmes w Polsce, opowiada o tym, jak firmy mogą wzmacniać odporność operacyjną i...

23. edycja Smart City Forum – miasta przyszłości muszą być nie tylko inteligentne, ale...

21–22 października 2026 roku w hotelu The Westin Warsaw odbędzie się 23. edycja Smart City Forum. Tegoroczne wydarzenie koncentruje się na praktycznych aspektach cyfrowej...

Stop the clock na rynku ESG

ESG przechodzi transformację – od ambitnych celów i wzniosłych haseł do jakości danych i konkurencyjności europejskiej gospodarki. Nie chodzi o wycofanie się UE z...

Pierwszy raport wpływu Dassault Systèmes

Dassault Systèmes publikuje pierwszy raport wpływu, podkreślając rolę wirtualnych bliźniaków w działaniach na rzecz zrównoważonego rozwoju Firma Dassault Systèmes opublikowała pierwszy raport wpływu, przedstawiający...

AURA, LEO i MARIE, wirtualni towarzysze Dassault Systèmes, już dostępni na 3DEXPERIENCE

Dassault Systèmes rozszerza natywną dla AI platformę agentową 3DEXPERIENCE o nowe umiejętności wirtualnych towarzyszy, wspierając ludzi we wspólnym projektowaniu Dassault Systèmes ogłosił udostępnienie na...

Dassault Systèmes przejmie ArisGlobal, tworząc zintegrowaną platformę analityki AI dla branży life sciences, która...

Dassault Systèmes ogłosił podpisanie wiążącej umowy przejęcia ArisGlobal - wiodącego dostawcy platformy AI-native, wspierającej zarządzanie zgodnością z regulacjami przedsiębiorstw z branży life sciences. Zgodnie...