.
Strona główna Blog Strona 318

Inwestycja w sztućce

Krystian Zawiślak, wiceprezes zarządu HEFRY, o tym, dlaczego po erze mody na jednolite wzornictwo z sieciówek, na stołach znów króluje HEFRA – jedyny polski producent srebrnej i posrebrzanej zastawy

Polacy są już chyba zmęczeni powtarzalnością towarów i posiadaniem tego samego, co sąsiad.

Sztućce stały się tak pospolite, że praktycznie nie da się na pierwszy rzut oka zgadnąć, kto jest ich producentem. W przypadku HEFRY jest inaczej. Nasze wyroby to marka sama w sobie, zwłaszcza że większość wzorów, z których produkowane są nasze produkty, jest praktycznie nie zmieniona od blisko 200 lat. Polacy coraz częściej poszukują w produktach oryginalności, ale także i jakości. To dlatego ręcznie wykończona zastawa stołowa ponownie zagościła na polskich stołach, a nasza firma w świadomości klientów.

HEFRA ma w Polsce konkurencję?

W naszym kraju nikt poza nami nie produkuje sztućców ze stali, a tym bardziej platerowanych i srebrnych. Wszystko co jest dostępne pochodzi głównie z Azji. Nasze produkty są niezwykle estetycznie, wykonane na miejscu, z pieczołowitą starannością. To zresztą odróżnia rzeczy ekskluzywne od produkowanych masowo. Każdy produkt wytwarzany ręcznie – jak, dla przykładu, jedna łyżka – to kilkugodzinny proces. W dodatku wszystko musi być perfekcyjne, gdyż srebro nie wybacza błędów. Widać każdą, nawet najdrobniejszą rysę, gdy coś pójdzie nie tak. Dlatego tak wysokiej klasy produkty to coś, co świadczy o guście właściciela. Do dziś w wielu domach na stołach wigilijnych kładzie się szykowną odziedziczoną po babci srebrną zastawę, która za jakiś czas pewnie trafi też na stół kolejnego pokolenia. Dla nas to najlepsze potwierdzenie, że to, co produkujemy, ma głęboki sens. W ten sposób mamy również poczucie, że godnie reprezentujemy markę, której historia sięga XIX wieku, gdy życie towarzyskie elit skupiało się przy stole podczas licznych obiadów czy też wykwintnych podwieczorków. Posiadanie srebrnych sztućców było wówczas wyrazem statusu społecznego.

Skoro wyrobów HEFRY nie ma na półkach popularnych sklepów sieciowych, znaczy, że muszą sporo kosztować?

Ceny są zróżnicowane, tak żeby każdego było stać na zakup w naszych sklepach. Komplety sztućców stalowych są dostępne cenowo. Jeśli chodzi o platery, ceny są już wyższe. Srebrne sztućce rzecz jasna nie są tanie, ze względu na materiał, z którego są wykonane oraz kunszt.

Srebrny komplet dla 12 osób warty jest 50 tysięcy złotych. Posrebrzany to kwota ok. 8 tysięcy złotych.

Cena nie jest jednak przeszkodą dla miłośników marki i piękna. Mamy wiernych klientów zarówno detalicznych, jak i ważne instytucje, np. Kancelarię Prezydenta RP, Kancelarię Premiera RP, liczne ambasady oraz przedsiębiorstwa i spółki, które chętnie kupują polskie produkty, zwłaszcza że oferta HEFRY to nie tylko sztućce. To także wiele innych produktów, np. posrebrzane, niezwykle eleganckie szachy, noże do korespondencji, wizytowniki, które idealnie nadają się na luksusowy prezent w biznesie.

Słowem, wasze wyroby aspirują do klasy premium.

Klienci wiedzą, że na tego typu produkty należy patrzeć jak na inwestycję. Srebro jest cennym kruszcem, podobnie jak i złoto. Są to też wyroby o wysokiej trwałości, które służą przez długie lata. Na nasze srebrne produkty udzielamy gwarancji dożywotniej, a na platerowane siedmioletniej. W dodatku, gdy jeden element z zestawu się zgubi, bez problemu można przyjść do sklepu HEFRY i dokupić brakującą sztukę. Mamy klientów, którzy latami kompletują zastawy, bo wiedzą, że wzory te nie wyjdą z produkcji.

Czym się różnią platery od srebrnych wyrobów?

W największym skrócie można powiedzieć, że są to szlachetne metale ukryte pod powłoką srebra. Obecnie sztućce tworzymy z czterech rodzajów materiału: stali szlachetnej, M-63, MZN-12 oraz srebra Ag 925. Różnica między wyrobami srebrnymi a platerami jest praktycznie niewidoczna. Historia platerów zaczęła się w XIX wieku, gdy nowo powstałej aspirującej klasy średniej nie było stać na drogą zastawę stołową, która wyznaczała status społeczny. Wymyślono więc platery. Metalowe serwisy pokrywano warstwą prawdziwego srebra wysokiej próby i misternie ozdabiano. Trend szybko się przyjął, a fabryki prześcigały się w tworzeniu coraz to nowych wzorów. Ich świetną passę przerwała dopiero II wojna światowa. Zresztą po wojnie przetrwały, choć w marnej kondycji, zaledwie dwie fabryki – Frageta i Henneberga, które połączono. Od ich nazwisk powstała dzisiejsza HEFRA.

A jak sobie dzisiaj radzi HEFRA? Wspomniał pan, że sztućce wciąż są obecne na stołach, przekazywane z pokolenia na pokolenie. Czy młodzi ludzie również sięgają po wasze produkty?

HEFRA przeżywała ogromny rozkwit w czasach PRL-u. W latach 80. niezwykłym rarytasem było posiadanie modnych kompletów sztućców, szczególnie posrebrzanych. Szarość i przaśność tamtych czasów sprawiała, że eleganckie produkty HEFRY były – i nadal są – czymś wyróżniającym. Najlepiej odzwierciedlały to długie kolejki przed sklepami fabrycznymi przy ulicy Jana Kazimierza i Ogrodowej w Warszawie. Lata świetności marki jednak zachwiał koniec prosperity, który przypadł ledwie dekadę później. Nastał czas masowej produkcji rzeczy łatwo i szybko dostępnych. Teraz to się zmienia. Młodzi ludzie bardzo doceniają garnitury szyte na miarę, ręcznie robioną biżuterię, ale także i sztukę użytkową. A sztućce HEFRY to dobra, które podnoszą status i świadczą o dobrym guście. Widać to szczególnie w okresie okołowakacyjnym, gdy zaczyna się sezon ślubny. Nasza zastawa to świetny prezent, w dodatku wysokiej jakości. Dobre jest też to, że tego typu sztućce przestają być jedynie produktami na tzw. specjalne okazje. Klienci doskonale zdają sobie sprawę ze znanych od wieków właściwości antybakteryjnych srebra, więc używają je na co dzień. Dodatkowy atut to fakt, że mają do czynienia z produktem w stu procentach polskim. Wielbicielom prostych form do gustu przypadnie model Księstwo Warszawskie, a bardziej wymagającym Rapsodia czy też piękny model Francuski. Wszystkie można grawerować, np. zamieszczając na trzonkach datę ślubu lub urodzin dziecka. Biorąc pod uwagę wszystkie te cechy i właściwości, klienci coraz częściej przekonują się, że ważne jest nie tylko to, co jemy, ale i czym jemy. W ten sposób historia HEFRY toczy się dalej…

HEFRA idealnie wpisuje się w ideę patriotyzmu gospodarczego…

Zdecydowanie tak, jesteśmy polską marką z prawie 200-letnią tradycją, produkujemy piękne przedmioty, które idealnie wkomponowują się w kulturę polskiego stołu. Ponadto, nasze produkty to godny polecenia prezent biznesowy, co sprawia, że jesteśmy marką uniwersalną. Dzisiaj coraz więcej managerów mówi o patriotyzmie gospodarczym i wspieraniu rodzimych marek, produktów. Niestety, często to jedynie teoria i górnolotne idee, a nie rzeczywista solidarność gospodarcza. Przykładem tego mogą być chociażby prezenty świąteczne, zamawiane przez spółki Skarbu Państwa. Tylko nieliczne zdecydowały się na obdarowanie partnerów biznesowych, klientów i pracowników polskimi produktami. Nadal decyduje łatwość zamówienia i cena, a w ślad za tym idą takie produkty, jak francuskie wina, belgijskie czekoladki, czy chińskie kubki termiczne. Dlatego od lat budujemy i promujemy kulturę i modę na polskie prezenty dla biznesu: srebra, wina, len i inne unikatowe produkty, którymi możemy się szczycić. Wspierając się wzajemnie biznesowo, wzmacniamy rodzimy rynek. ●

Mazda VISION COUPE z tytułem Najpiękniejszego Samochodu Koncepcyjnego Roku 2018

Mazda VISION COUPE wyróżniona została tytułem „Najpiękniejszego Samochodu Koncepcyjnego Roku” przez jury 33. edycji Festival Automobile International. Podczas uroczystości, która odbyła się wczoraj wieczorem w Paryżu, nagrodę odebrał Ikuo Maeda, dyrektor designu Mazdy, wraz z członkami swojego zespołu projektantów.

 

Mazda VISION COUPE, premierowo zaprezentowana w październiku ubiegłego roku podczas Salonu Samochodowego w Tokio, została wybrana z grupy dziesięciu modeli nominowanych w tegorocznej edycji konkursu przez grono jurorów skupiające ekspertów motoryzacji i sportów motorowych, jak również uznanych architektów i projektantów mody. W finale znalazły się także: Audi Aicon, BMW i Vision Dynamics, Kia Proceed Concept, Lamborghini Terzo Millennio, Mercedes-Benz AMG GT Concept, Mercedes-AMG Project One, Vision Mercedes Maybach 6 Cabriolet, Nissan Vmotion oraz Peugeot Instinct. Mazda zdobyła tę samą nagrodę również dwa lata temu, za swój spektakularny model koncepcyjny RX-VISION.

Zgodnie z sugestią zawartą w nazwie, VISION COUPE – podobnie, jak wcześniej RX-VISION – stanowi realizację wizji stylistycznej następnej generacji Mazdy. Proporcje tego opływowego, czterodrzwiowego nadwozia z kabiną odsuniętą ku tyłowi, są charakterystyczne dla klasycznego stylu samochodów coupé. Jednocześnie, ekspresja jego form sugeruje potężny impet – siłę pchającą pojazd naprzód, w stylu samochodów sportowych o wysokich osiągach.

„Mazda VISION COUPE wykorzystuje refleksy światła, by wyrażać poczucie witalności. Na tym właśnie polega kolejny krok w stylistyce KODO” – powiedział Ikuo Maeda, który piastuje funkcję Dyrektora Zarządzającego działu Designu i Stylu Marki.- „Ten samochód reprezentuje delikatną japońską estetykę. Fakt, że został on nagrodzony i to właśnie tutaj, w Mieście Sztuki, w dwa lata po uhonorowaniu w ten sam sposób Mazdy RX-VISION, jest dla nas powodem do wielkiej satysfakcji. Oferujemy samochody podobające się na całym świecie i jednocześnie pragniemy zachować naszą tożsamość, jako marka japońska.”

Forma zewnętrzna auta, prosta, sugerująca jednolity i ukierunkowany ruch do przodu, doskonale wyraża poczucie prędkości. Jednocześnie, jego wnętrze inspirowane jest zaczerpniętą z tradycyjnej japońskiej architektury koncepcją tworzenia trójwymiarowej głębi w taki sposób, by sprawiać wrażenie przestrzeni spokojnej i wyważonej. Sama nazwa modelu stanowi hołd dla historii marki Mazda i jej ponad pięćdziesięcioletniej tradycji budowania eleganckich coupé, takich jak Mazda Luce Rotary, znana także jako Mazda R130.

Mazda VISION COUPE prezentowana będzie do 4 lutego w Hôtel National des Invalides w Paryżu, w ramach wystawy modeli koncepcyjnych Międzynarodowego Festiwalu Samochodowego Festival Automobile International. Wydarzenie to przyciąga co roku około 35 tysięcy zwiedzających.

Janusz Władyczak na czele KUKE S.A.

W dniu dzisiejszym, Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych (KUKE S.A.) powołało Janusza Władyczaka na stanowisko prezesa zarządu.

Janusz Władyczak posiada wieloletnie doświadczenie w instytucjach finansowych zarówno w Polsce, jak i poza jej granicami. Z KUKE S.A., jako wiceprezes zarządu Spółki, związany od połowy 2016 roku. Przez ten czas był odpowiedzialny za rozwój i sprzedaż produktów ubezpieczeniowych, w szczególności ubezpieczeń należności handlowych oraz gwarancji ubezpieczeniowych.
Wcześniej związany z branżą funduszy inwestycyjnych oraz zagranicznymi bankami inwestycyjnymi. W PKO TFI odpowiadał za kształtowanie strategii produktowej, przemodelowanie oferty funduszy inwestycyjnych oraz tworzenie i wdrażanie dedykowanych szerokiemu spektrum klientów, rozwiązań inwestycyjno-oszczędnościowych. Z ramienia centrali Raiffeisen Banku w Wiedniu wprowadzał certyfikaty strukturyzowane oraz warranty na Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie, Vienna Stock Exchange oraz pozostałe giełdy Europy Środkowo-Wschodniej, pozwalając osiągnąć bankowi pozycję lidera w tym segmencie. W Calyon Corporate and Investment Bank, a potem w Credit Agricole CIB odpowiadał za relacje oraz zawieranie transakcji z największymi przedsiębiorstwami oraz instytucjami finansowymi z krajów byłego ZSRR takich jak Rosja, Kazachstan, czy Ukraina. Był również odpowiedzialny za zabezpieczanie wielomilionowych kredytów strukturyzowanych i syndykowanych oraz transakcji project i export finance, współpracując z największymi agencjami kredytów eksportowych na świecie. Zajmował się także szerokim spektrum transakcji na rynku kapitałowym w tym instrumentami stopy procentowej, obligacjami, walutami, towarami oraz akcjami.
Ukończył ESCP European School of Management z siedzibą w Paryżu. Studiował również w Londynie, Wiedniu, Genewie oraz Bangkoku.

Trzy strzały w Bitcoina

To nie był dobry miesiąc dla bitcoina. Właściwie najgorszy od trzech lat. Najpopularniejsza kryptowaluta straciła w styczniu jedną czwartą swojej wartości, przygnieciona ciężarem negatywnych informacji z ostatnich dni. Czy jednak spadki cen zapowiadają złe czasy dla kryptowalut? – analizę przeprowadził Bartosz Grejner, analityk rynkowy Cinkciarz.pl.

Od połowy grudnia cena bitcoina spadła o połowę, a w samych tylko ostatnich trzech dniach o 14 proc. [stan z 31 stycznia, godz. 11]. BTC balansuje przy granicy 10 tys. dolarów. Na rynek kryptowalut padł cień po ogłoszeniu Facebooka o wprowadzeniu zakazu reklam promujących m.in. kryptowaluty i oferty publiczne kryptowalut tzw. ICO. Biorąc pod uwagę, że największy serwis społecznościowy na świecie ma ponad miliard użytkowników, istnieje obawa, że ograniczenie ekspozycji kryptowalut może przełożyć się na mniejszy popyt, co z kolei prawdopodobnie spowoduje istotne spowolnienie tempa wzrostu cen lub nawet spadki.

Po decyzji zarządców Facebooka, wczoraj “The Wall Street Journal” opisał, jak amerykański AriseBank przeprowadzał ICO, w którym firma chciała zebrać 1 mld dolarów. Niecałe dwa tygodnie temu (18 stycznia) AriseBank pochwalił się nawet w komunikacie prasowym, że zebrał już 600 mln dol. W rzeczywistości jednak mógł zebrać tylko 1,1 mln. Na jaw wyszło również w ostatnich dniach, że Bitfinex, jedna z największych kryptogiełd, oraz Tether, firma tworząca kryptowalutę o tej samej nazwie, dostały wezwanie od CFTC (regulator m.in. kontraktów terminowych w USA) i toczy się przeciwko nim postępowanie. Jak informuje Bloomberg, oba te podmioty są powiązane, mają m.in. tego samego prezesa. Tether to “moneta”, która stała się niejako substytutem dla dolara na wielu tego typu giełdach i kupowano za nią m.in. bitcoiny. Jej kapitalizacja rynkowa wynosi obecnie ok. 2,2 mld dolarów i wg spółki jej “monety” w pełni poparte są rezerwami w dolarach. Problem w tym, że dziś nie ma na to dowodów, co może być również przedmiotem wspomnianego postępowania.

Choć przedstawione powyżej przypadki z ostatnich dni mogą negatywnie wpływać na cenę kryptowalut w krótkim okresie, w dłuższej perspektywie może skorzystać na tym cała branża oraz użytkownicy czy inwestorzy. Historie ku przestrodze przyczynią się do zwiększenia świadomości potencjalnych nabywców kryptowalut i sprawią, że będą oni ostrożniejsi w wyborze inwestycji. Na rynku kryptowalut, podobnie jak w przyrodzie, może dochodzić teraz do naturalnej selekcji, a chwilowe spadki stają się jej przejawem. W rezultacie może to wyjść na dobre zarówno inwestującym w kryptowaluty, jak i firmom tworzącym narzędzia i usługi na nich bazujące.

Znamy ćwierćfinalistów konkursu na Światowy Samochód Roku 2018

Komitet Sterujący World Car Awards ogłosił, że międzynarodowa korporacja księgowo-analityczna KPMG dokonała całościowej analizy pierwszego głosowania jurorów w tegorocznym Konkursie i sporządziła listy aut, które zdobyły prawo walki o półfinał. Kolejne głosowanie odbędzie się 13.02.2018, zaś zwycięzców poznamy 28.03.2018 podczas gali otwierającej Międzynarodowy Salon Samochodowy NYIAS 2018 w Nowym Jorku.

Serdecznie gratulujemy producentom, których samochody wyszły zwycięsko z wyjątkowo trudnych eliminacji. Poniżej zamieszczamy listę samochodów, które walczyć będą o półfinał w poszczególnych kategoriach (w kolejności alfabetycznej):

Kategoria główna, Światowy Samochód Roku (World Car of the Year) 2018

Alfa Romeo Giulia
BMW X3
Kia Stinger
Land Rover Discovery
Mazda CX-5
Nissan LEAF
Range Rover Velar
Toyota Camry
Volkswagen T-Roc
Volvo XC60

Światowy Miejski Samochód Roku (World Urban Car of the Year) 2018:
Ford Fiesta
Hyundai Kona
Nissan Micra
Suzuki Swift
Volkswagen Polo

Światowy Ekskluzywny Samochód Roku (World Luxury Car of the Year) 2018:
Audi A8
BMW 6 Gran Turismo
Lexus LS
Porsche Cayenne
Porsche Panamera

Światowy Samochód Sportowy Roku (World Performance Car of the Year) 2018:
Alfa Romeo Giulia Quadrifoglio
Audi RS3 Sedan
BMW M5
Honda Civic Type R
Lexus LC 500

Światowy Zielony Samochód Roku (World Green Car of the Year) 2018:
BMW 530e iPerformance
Chevrolet Cruze Diesel
Chrysler Pacifica Hybrid
Nissan LEAF

Jak co roku, w rywalizacji o tytuł Światowego Samochodowego Designu Roku (World Car Design of the Year) 2018 walczyły wszystkie auta kandydujące we wszystkich kategoriach, zaś o sporządzenie krótkiej listy ćwierćfinalistów poproszono członków Panelu Designerów WCOTY, składającego się z siedmiorga wybitnych autorytetów w dziedzinie stylistyki. Są to (alfabetycznie):  Anne Asensio (Francja – Vice-President, Design – Dassault Systemes), Gernot Bracht (Niemcy – Pforzheim Design School), Patrick le Quément (Francja – Designer and President of the Strategy Committee – The Sustainable Design School), Sam Livingstone (Wlk. Brytania – Car Design Research and Royal College of Art), Tom Matano (USA – School of Industrial Design at Academy of Art University in San Francisco), Gordon Murray (Wlk. Brytania – Gordon Murray Design) oraz Shiro Nakamura (Japonia – CEO, Shiro Nakamura Design Associates Inc.).

Szacowne grono autorytetów wskazało następujących kandydatów:

Citroen C3 Aircross
Lexus LC 500
Range Rover VELAR
Renault Alpine A110
Volvo XC 60

Jedynym polskim jurorem World Car Of The Year jest redaktor Maciej Pertyński. Z wykształcenia językoznawca, kulturo- i religioznawca (absolwent Arabistyki i Islamistyki Uniwersytetu Warszawskiego), z zamiłowania maniak motoryzacji. Poliglota, dziennikarz, tłumacz literatury, wielbiciel i znawca historii cywilizacji i techniki. Jak mówi osobie: jest entuzjastą tłumaczenia techniki na język zrozumiały dla każdego.

Trzecie z rzędu zwycięstwo Peugeot w Rajdzie Dakar

Po 8793 km wydm, wąskich, górskich dróg, tras wytyczonych przez zarośnięte i skaliste bezdroża oraz najróżniejszych pułapek na terytorium Peru, Boliwii i Argentyny, załoga Carlos Sainz/Lucas Cruz za kierownicą PEUGEOT 3008DKR Maxi odniosła wspaniałe zwycięstwo w 40-tej edycji Rajdu Dakar. Ten trzeci z rzędu triumf Team’u PEUGEOT Total w najcięższym rajdzie terenowym świata zbiega się w czasie z sukcesem rynkowym PEUGEOT 3008, modelu segmentu SUV, nagrodzonym w 2017 roku tytułem „Samochodu Roku”.

Trasa jubileuszowej, 40. Edycji Rajdu Dakar okazała się szczególnie ciężka dla uczestniczących w niej maszyn. W tym bezlitosnym, rozegranym na dystansie prawie 9000 km teście odporności i wytrzymałości, PEUGEOT 3008DKR Maxi zabłysnął i zaimponował. Samochód ten nie tylko wygrał 7 z 13 odcinków specjalnych, lecz także dostarczył dowodów ogromnej niezawodności. Startujący nimi zawodnicy mogli się poskarżyć na trasie co najwyżej na kilka drobnych usterek z systemem wybierania biegów w skrzyni sekwencyjnej.

Carlos Sainz i Lucas Cruz, w trzech poprzednich edycjach Rajdu Dakar prześladowani przez wyjątkowego pecha, w tym roku zrewanżowali się w znakomitym stylu. Dwaj Hiszpanie przez cały czas panowali strategicznie nad przebiegiem rajdu, a za kierownicą PEUGEOT 3008DKR Maxi z numerem startowym 303 łączyli szybkość z oszczędzaniem samochodu i obniżaniem ryzyka. Z 13 rozegranych odcinków specjalnych wygrali dwa (szósty i siódmy). Po podwójnym etapie maratońskim objęli prowadzenie w klasyfikacji generalnej i nieprzerwanie utrzymali je do mety. Sainz i Cruz, którzy zwyciężyli już wcześniej jedną edycję Rajdu Dakar (w roku 2010), powtórzyli ten sukces, mijając linię mety w Córdobie z przewagą 43 min i 40 sek. nad kolejną załogą. Zwycięstwo to zarazem dowodzi słuszności wyboru obydwu hiszpańskich sportowców, którzy od dawna w pełni angażowali się w prace nad projektem udziału marki PEUGEOT w rajdach terenowych, wkładając swój czas, wysiłek i doświadczenie w rozwijanie i dopracowywanie pojazdu DKR.

Stéphane Peterhansel i Jean-Paul Cottret, którzy zwyciężyli edycje 2016 i 2017 Rajdu Dakar za kierownicą PEUGEOT, dotarli do mety, jednak dla nich przebieg rajdu obfitował w zmienne, nie zawsze pomyślne zdarzenia. W osiągnięciu wyniku na miarę ambicji najbardziej przeszkodziły im dwa wypadki na trasie. Ostatecznie, weterani Rajdu Dakar uplasowali się na mecie z czwartym wynikiem, a oprócz tego, dzięki wygraniu aż trzech etapów, wyróżnili się jako najskuteczniejsza załoga Team’u PEUGEOT Total.

Album o historii Audi dostępny w Internecie

Audi Jubiläumstermine 2018

Audi Tradition opublikowało w internecie cyfrowy album zatytułowany „Audi Jubiläumstermine 2018.” Wydawnictwo to przybliża czytelnikowi szereg informacji dotyczących najważniejszych historycznych produktów, osiąganych rekordów, czy przełomowych modeli i konstrukcji Audi. Przyszli i obecni klienci oraz wszyscy miłośnicy marki z Ingolstadt, mogą się z niego wiele dowiedzieć na temat historycznych pojazdów spod znaku czterech pierścieni, czy na temat przełomowych modeli, takich jak Audi V8.

Sześćdziesiąt lat temu, Auto Union GmbH (bo tak nazywał się wtedy koncern), rozpoczęło budowę zupełnie nowej fabryki samochodów w Ingolstadt. Powstał wtedy najnowocześniejszy na owe czasy zakład produkcji aut w Europie. Już rok później, z jego taśmy montażowej zjechało pierwsze DKW Junior. Dziesięć lat później, w roku 1968, zespół konstruktorów z Ingolstadt przedstawił nowe Audi 100. Ten poprzednik Audi A6, przeniósł samochody produkowane przez Auto Union GmbH wprost do klasy wyższej. Audi 100 przetarło szlaki dla sukcesu współczesnego AUDI AG. W roku 1988, czyli trzydzieści lat temu, cztery pierścienie wkroczyły do klasy pojazdów premium, pokazując Audi V8. Po dziesięciu latach, w sierpniu 1998, do salonów dealerskich Audi wjechał kolejny przełomowy model – Audi TT Coupé. Trzecia już generacja tego samochodu, cały czas fascynuje klientów.

Inne ważne rocznice, które Audi obchodzi w tym roku to: 150-tarocznica urodzin Augusta Horcha, 80-ta rocznica stworzenia wyścigowego samochodu Auto Union Grand Prix typ D, 80-ta rocznica śmierci najsłynniejszego kierowcy czterech pierścieni Bernda Rosemeyera, 40-ta rocznica premiery modelu Audi 80 B2, 30-ta rocznica zbudowania Audi 200 TransAm, a także 25-ta rocznica stworzenia koncepcji Audi Space Frame (ASF) i 25-tarocznica uruchomienia fabryki Audi Hungaria Motor Kft.

Wydawnictwo w wersji niemieckiej pobrać można tutaj, natomiast w wersji angielskiej tutaj.

Nowy Nissan LEAF

The new Nissan LEAF: the world's best-selling zero-emissions electric vehicle now most advanced and accessible on the planet

Zaledwie trzy miesiące od premiery nowego Nissana LEAF marka ogłosiła, że otrzymała już ponad 12 000 zamówień na drugą generację modelu. W rezultacie co 12 minut w Europie sprzedawany jest kolejny egzemplarz najnowszej odsłony najpopularniejszego samochodu elektrycznego na świecie.

Od wprowadzenia pierwszej generacji Nissana LEAF do sprzedaży w 2010 roku zdecydowało się na niego ponad 283 000 klientów – a teraz jego zupełnie nowa odsłona zapewnia jeszcze dłuższy zasięg oraz wyróżnia się nowoczesnym, dynamicznym wyglądem. Dodatkowo na wyposażeniu znajdują się wiodące w swojej klasie, zaawansowane technologie wspomagające kierowcę oraz rozbudowane funkcje łączności.

Philippe Saillard, starszy wiceprezes ds. sprzedaży i marketingu w Nissan Europe, powiedział: „Nowy Nissan LEAF jest najbardziej zaawansowanym i przystępnym stuprocentowym samochodem elektrycznym. Jest również symbolem Inteligentnej Mobilności Nissana, naszego planu na przyszłość, dotyczącego zmiany podejścia do mobilności oraz zasilania pojazdów i ich funkcjonowania w społeczeństwie. Ten model dostarcza więcej radości i emocji oraz zapewnia lepszą łączność ze światem niż jakikolwiek inny oferowany dotychczas samochód elektryczny przeznaczony dla masowego odbiorcy. Jest po prostu niesamowity”.

Nowy sposób myślenia

Propozycja, jaką Nissan składa swoim klientom, opiera się na trzech filarach:

  • Inteligentna Energia, której ucieleśnieniem jest zastosowany w modelu LEAF zaawansowany, nowy układ napędowy z akumulatorem 40 kWh, o większej efektywności energetycznej, momencie obrotowym oraz mocy zapewniającej niezapomniane emocje podczas jazdy;
  • Inteligentna Jazda, czyli technologie mające na celu zwiększenie pewności za kierownicą podczas jazdy, podwyższenie poziomu bezpieczeństwa i redukcja stresu;
  • Inteligentna Integracja, czyli łączność pojazdu z otoczeniem za pośrednictwem wbudowanych funkcji oraz z siecią elektroenergetyczną poprzez unikatową, dwukierunkową technologię ładowania.

Nowy Nissan LEAF jest czymś znacznie więcej niż w 100% elektrycznym samochodem – jest mobilną jednostką zasilającą, dzięki której klienci mogą zarządzać korzystaniem z energii zarówno w domu, jak i w biurze.

Stylowy wygląd, który pokochają klienci

Długość całkowita wynosząca 4,49 m, szerokość 1,79 m, wysokość 1,54 m i rozstaw osi 2,70 m sprawiają, że Nissan LEAF prezentuje się zgrabnie i dynamicznie, a dodatkowo charakteryzuje się doskonałą aerodynamiką ze współczynnikiem oporu (Cx) wynoszącym 0,28. Każdy, kto zna wzornictwo Nissana, natychmiast rozpozna charakterystyczne reflektory w kształcie bumerangu i przód z motywem litery V, z kolei niebieskie detale, takie jak osłona wlotu powietrza czy listwa na tylnym zderzaku, podkreślają bezemisyjną charakterystykę pojazdu. Model jest dostępny w 10 kolorach nadwozia: niemetalizowanymi białym i czerwonym, metalizowanymi brązowym, grafitowym, jasnozielonym, srebrnym, czerwonym i czarnym, białym perłowym oraz w wersji dwukolorowej z nadwoziem w kolorze białym perłowym z czarnym metalizowanym lakierem na dachu i oprawach lusterek bocznych.

Wnętrze zaprojektowane z myślą o kierowcy

Wnętrze nowego Nissana LEAF zostało zaprojektowane przede wszystkim pod kątem kierowcy. Przemyślane zagospodarowanie przestrzeni zapewnia optymalną funkcjonalność. Przedni panel w formie „szybującego skrzydła” oraz intensywnie niebieskie przeszycia na fotelach, desce rozdzielczej i kierownicy sprzyjają relaksowi i podkreślają wysoką jakość wykonania. Bagażnik o pojemności 435 litrów i składana tylna kanapa, dzielona w proporcjach 60/40, zapewniają imponujące możliwości przewożenia bagażu i maksymalną funkcjonalność, czyniąc nowego Nissana LEAF idealnym samochodem rodzinnym. Maksymalna pojemność bagażnika ze złożonymi siedzeniami wynosi 1176 litrów.

Dłuższy zasięg, więcej emocji

Nowy elektryczny zespół napędowy rozwija 150 KM mocy i 320 Nm momentu obrotowego, co przekłada się na przyspieszenie od od 0 do 100 km/h w 7,9 s i jest jednym z najlepszych wyników w tym segmencie. Nowy Nissan LEAF ma zasięg 378 km według NEDC (oczekuje na ostateczną homologację). Ponadto model jest pierwszym samochodem z napędem elektrycznym przetestowanym zgodnie z procedurą WLTP*, która wykazała, że zasięg w cyklu miejskim wynosi nawet 415 km na jednym ładowaniu. Tego typu test dokładniej odzwierciedla rzeczywiste sytuacje, co oznacza że kierowcy mogą podróżować dłużej, a dodatkowo korzystać z rozbudowanej europejskiej sieci szybkich ładowarek CHAdeMO.

Czas ładowania do 80% (szybkie ładowanie – 50 kW) zajmuje od 40 do 60 minut oraz 7,5 godziny do 100% za pomocą ładowarki naściennej Wallbox o mocy 7 kW.

The new Nissan LEAF: the world’s best-selling zero-emissions electric vehicle now most advanced and accessible on the planet

Zaawansowane systemy bezpieczeństwa

Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, nowy Nissan LEAF zapewnia wysoką pewność prowadzenia. Pojazd już w wersji podstawowej jest standardowo wyposażony w sześć poduszek powietrznych (przednie, boczne i kurtynowe), zaczepy ISOFIX, system zapobiegający blokowaniu kół przy hamowaniu (ABS), elektryczny rozdział siły hamowania (EBD), wspomaganie hamowania (BA) oraz system wspomagania ruszania pod górę (HSA). System rozpoznawania znaków drogowych oraz ostrzeżenie o pojeździe w martwym polu są dostępne standardowo od wersji Visia, podobnie jak inteligentny system hamowania awaryjnego z rozpoznawaniem pieszych i rowerzystów. Zaawansowane technologie zwiększające bezpieczeństwo, takie jak ostrzeżenie o niezamierzonej zmianie pasa ruchu, inteligentny system interwencji przy niezamierzonym opuszczeniu pasa ruchu i ostrzeżenie o ruchu poprzecznym również należą do standardowego wyposażenia każdej wersji modelu.

Technologie wspomagające kierowcę

Nowy Nissan LEAF jest wyposażony w innowacyjne technologie z zakresu Inteligentnej Mobilności Nissana, takie jak zaawansowany system wspomagający kierowcę ProPILOT, który podnosi bezpieczeństwo i komfort prowadzenia pojazdu, a także system w pełni autonomicznego parkowania ProPILOT Park. Z systemu ProPILOT można korzystać podczas jazdy jednym pasem autostrady, zarówno podczas jazdy z wysoką prędkością, jak i przy dużym natężeniu ruchu. Kierowca może uruchomić system ProPILOT równie łatwo, jak tradycyjny tempomat, ustawiając żądaną prędkość jazdy i odległość od poprzedzającego pojazdu. Korzystając z radaru i kamery, system ProPILOT dostosuje prędkość do pojazdu znajdującego się z przodu oraz będzie utrzymywał pojazd na środku pasa ruchu. Z technologii można również korzystać podczas jazdy w korku, dzięki czemu codzienne dojazdy staną się bardziej komfortowe i mniej męczące.

Również podczas jazdy w korku system ProPILOT automatycznie ocenia odległość od pojazdu poprzedzającego, uruchamiając hamulce, aż do całkowitego zatrzymania, jeśli zajdzie taka potrzeba. Co ważne, samochód nie ruszy z miejsca, nawet jeżeli kierowca zdejmie stopę z pedału hamulca, dopóki nie zostanie wznowiony ruch. Jak tylko to nastąpi, pojazd ruszy automatycznie. Jeśli ruch zatrzyma się na czas dłuższy niż 3 sekundy, system ProPILOT zostanie uruchomiony ponownie po dotknięciu pedału przyspieszenia lub naciśnięciu przycisku „resume/+” na kierownicy.

ProPILOT Park to funkcja automatycznego parkowania praktycznie bez udziału kierowcy. System potrafi parkować zarówno równolegle, jak i prostopadle (przodem i tyłem) – wystarczy, że kierowca nowego Nissana LEAF wybierze jedną z dostępnych opcji. Po naciśnięciu przycisku ProPILOT Park nowy Nissan LEAF przejmie manewr parkowania, a po jego zakończeniu automatycznie uruchomi hamulec postojowy.

Technologia e-Pedal

Rewolucyjna technologia e‑Pedal w nowym Nissanie LEAF zmienia sposób prowadzenia pojazdu. Ruszanie, zwiększanie i zmniejszanie prędkości oraz zatrzymywanie jest możliwe przy użyciu wyłącznie pedału przyspieszenia. Wystarczy zwolnić pedał przyspieszenia, aby samochód płynnie wytracił prędkość, a następnie zatrzymał się i nie ruszył z miejsca, nawet na wzniesieniu, bez konieczności naciskania pedału hamulca. W rezultacie technologia e‑Pedal eliminuje konieczność ciągłego przenoszenia stopy z pedału przyspieszenia na hamulec w celu zmniejszenia prędkości lub zatrzymania pojazdu. Pomaga to zredukować zmęczenie i stres podczas codziennej jazdy po mieście, ograniczając korzystanie z pedału hamulca nawet o 90% w porównaniu do tradycyjnych pojazdów.

The new Nissan LEAF: the world’s best-selling zero-emissions electric vehicle now most advanced and accessible on the planet

Wyjątkowy system informacyjno-rozrywkowy

W drugiej generacji Nissana LEAF na nowym kolorowym, udoskonalonym ekranie TFT o przekątnej 7 cali wyświetlane są najważniejsze informacje, w tym komunikaty z systemów audio i nawigacji. System nawigacji NissanConnect EV jest wyposażony w łącze Bluetooth i radio z tunerem DAB. Poza standardowymi funkcjami nawigacji przekazuje w czasie rzeczywistym informacje o najbliższych punktach ładowania samochodów elektrycznych. W celu zapewnienia rozszerzonej łączności dostępne są również interfejsy Apple CarPlay i Android Auto (w zależności od rynku). Jedną z najpopularniejszych funkcji, która dostępna była także w Nissanie LEAF pierwszej generacji, jest możliwość ustawienia klimatyzacji tak, aby uruchamiała się o wyznaczonej godzinie, ogrzewając lub chłodząc kabinę jeszcze przed rozpoczęciem podróży. Dzięki temu użytkownicy mogą zaoszczędzić energię z akumulatora poprzez ogrzewanie lub chłodzenie wnętrza pojazdu przy użyciu zewnętrznego źródła zasilania w trakcie ładowania.

Ważne Informacje

Odporność biznesowa w erze przemysłowej AI

W przededniu Forum Ekonomicznego w Karpaczu Ireneusz Borowski, dyrektor zarządzający Dassault Systèmes w Polsce, opowiada o tym, jak firmy mogą wzmacniać odporność operacyjną i...

23. edycja Smart City Forum – miasta przyszłości muszą być nie tylko inteligentne, ale...

21–22 października 2026 roku w hotelu The Westin Warsaw odbędzie się 23. edycja Smart City Forum. Tegoroczne wydarzenie koncentruje się na praktycznych aspektach cyfrowej...

Stop the clock na rynku ESG

ESG przechodzi transformację – od ambitnych celów i wzniosłych haseł do jakości danych i konkurencyjności europejskiej gospodarki. Nie chodzi o wycofanie się UE z...

Pierwszy raport wpływu Dassault Systèmes

Dassault Systèmes publikuje pierwszy raport wpływu, podkreślając rolę wirtualnych bliźniaków w działaniach na rzecz zrównoważonego rozwoju Firma Dassault Systèmes opublikowała pierwszy raport wpływu, przedstawiający...

AURA, LEO i MARIE, wirtualni towarzysze Dassault Systèmes, już dostępni na 3DEXPERIENCE

Dassault Systèmes rozszerza natywną dla AI platformę agentową 3DEXPERIENCE o nowe umiejętności wirtualnych towarzyszy, wspierając ludzi we wspólnym projektowaniu Dassault Systèmes ogłosił udostępnienie na...

Dassault Systèmes przejmie ArisGlobal, tworząc zintegrowaną platformę analityki AI dla branży life sciences, która...

Dassault Systèmes ogłosił podpisanie wiążącej umowy przejęcia ArisGlobal - wiodącego dostawcy platformy AI-native, wspierającej zarządzanie zgodnością z regulacjami przedsiębiorstw z branży life sciences. Zgodnie...