.

Citroën C5 Aircross Electric – ostatni romantyk motoryzacji – test redakcyjny

Producenci samochodów dzielą się na tych, którzy uważnie wsłuchują się w głos klientów i tych, którzy bardziej wsłuchują się w głos księgowych. I jest jeszcze Citroën. Marka, która od dziesięcioleci konsekwentnie idzie własną drogą. Czasami zachwyca cały świat, czasami wprawia go w lekkie zakłopotanie, ale jedno trzeba jej oddać – nigdy nie była nudna.

Autor: Michał Garbaczuk

To właśnie Francuzi wymyślili hydropneumatyczne zawieszenie, eksperymentowali z kierownicą o nieruchomym środku i od zawsze udowadniali, że samochód może być czymś więcej niż tylko środkiem transportu. Problem polega na tym, że granica między odważnym designem a artystycznym performansem bywa wyjątkowo cienka. Nowy Citroën C5 Aircross Electric jest tego najlepszym przykładem.

Nie będę udawał bezstronnego. Lubię Citroëny. W moim życiu było ich kilka, kolejne jeździły w rodzinie, a zawodowo przetestowałem ich tyle, że dawno przestałem je liczyć. O modelu C5 Aircross pisałem już wcześniej, porównując go do latającego dywanu i luksusowego jachtu sunącego po spokojnych wodach Adriatyku. Po teście elektrycznej odmiany podpisuję się pod tymi porównaniami obiema rękami, bo pod względem komfortu… praktycznie nic się nie zmieniło.

Francuski sposób na podróżowanie

Jest w tym samochodzie coś niezwykle kojącego. Zawieszenie sprawia wrażenie, jakby nadwozie było delikatnie zawieszone kilka centymetrów nad asfaltem. Drobne nierówności znikają bez śladu, większe przeszkody są skutecznie filtrowane, a kierowca bardzo szybko przestaje interesować się stanem nawierzchni. To czysta przyjemność podróżowania. I chyba właśnie dlatego doszedłem do wniosku, że na liście wyposażenia dodatkowego powinien znaleźć się… żywy asystent siedzący na tylnej kanapie. Jego jedynym zadaniem byłoby delikatne szturchanie kierowcy zaostrzonym patykiem w ramię co kilka minut, żeby wyrwać go z błogiego letargu. Tak relaksująco potrafi podróżować chyba tylko Citroën.

Napęd elektryczny okazuje się tutaj wręcz idealnym dopełnieniem charakteru samochodu. Cisza, płynne rozwijanie mocy i brak najmniejszych wibracji sprawiają, że C5 Aircross osiąga coś, do czego francuska marka dążyła od lat. Wreszcie nic nie zakłóca tego błogiego spokoju.

Producent deklaruje zasięg sięgający około 350 kilometrów i trudno oprzeć się wrażeniu, że właśnie tyle powinien wynosić dzienny etap takiej podróży. Nie po to, żeby bić rekordy, ale żeby znaleźć po drodze klimatyczne miejsce, podłączyć samochód do ładowarki i spokojnie napić się kawy. I choć historia wielkokrotnych zwycięstw rajdowego zespołu fabrycznego w WRC mówi całkowicie co innego, to Citroën nigdy nie był samochodem dla ludzi żyjących w ciągłym pośpiechu.

Francuski romantyzm spotyka sztukę nowoczesną

I właśnie tutaj zaczynają się moje rozterki. Nie dotyczą zawieszenia. Nie dotyczą napędu. Nie dotyczą jakości wykonania. Dotyczą… sztuki nowoczesnej. Citroën od zawsze lubił eksperymentować z ergonomią i designem. Czasami wychodziły z tego rozwiązania wyprzedzające epokę, innym razem pomysły, które kierowcy wspominają z lekkim uśmiechem. Wystarczy przypomnieć słynną kierownicę z nieruchomą centralną częścią. Rozwiązanie tak odważne, że świat motoryzacji chyba do dziś nie jest pewien, czy był na nie gotowy.

Dzisiaj rolę artystycznego manifestu przejął pionowy ekran systemu multimedialnego. Wygląda efektownie. Naprawdę efektownie. Problem w tym, że jest również mocno pochylony i tak skutecznie dominuje we wnętrzu, iż praktycznie zasłania dostęp do uchwytów na kubki znajdujących się poniżej.

Najwyraźniej francuski projektant założył, że kiedy kierowca poczuje ochotę na espresso, zatrzyma samochód przy przydrożnym bistro, zamówi filiżankę mocnej kawy i chrupiącego croissanta, po czym przez kilkanaście minut będzie kontemplował smak życia.

Tymczasem Polak właśnie wyjechał z restauracji drive thru z dużym kubkiem coli i próbuje wyjąć go z uchwytu podczas jazdy. Dwie kultury, dwa światy, jeden projektant.

Jeszcze większe emocje wzbudziły we mnie wysokotonowe głośniki umieszczone na desce rozdzielczej. Być może to odważna interpretacja nowoczesnego wzornictwa. Być może element, który ma podkreślać wyjątkowy charakter wnętrza. Ja przez cały tydzień miałem jednak wrażenie, że gdyby dodać im niewielkie wcięcie w górnej części, mogłyby z powodzeniem służyć jako ekstrawaganckie wieszaki na parasol albo torbę z zakupami.

Nie chcę zostać źle zrozumiany. Być może po prostu nie rozumiem współczesnej sztuki użytkowej. Ale obawiam się, że podobne odczucia może mieć wielu polskich kierowców. Bo awangarda powinna wywoływać efekt „wow”, a nie pytanie: „dlaczego?”.

Elektryk, który idealnie odnalazł własny charakter

Paradoksalnie właśnie napęd elektryczny sprawił, że C5 Aircross stał się najbardziej „citroenowym” Citroënem z całej gamy. Ten samochód nie zachęca do sprintów spod świateł. Nie prowokuje do ostrej jazdy po zakrętach. Nie próbuje udowodnić światu, że potrafi przyspieszyć do setki w czasie godnym sportowego hatchbacka. On ma zupełnie inną misję. Jest jak elegancki żaglowiec sunący po spokojnych wodach Adriatyku, a nie powerboatem z dwoma potężnymi silnikami, którego zadaniem jest rozrzucać wodę na wszystkie strony i bić rekordy prędkości. Tutaj liczy się sama podróż, muzyka sącząca się z głośników, rozmowa z pasażerami, widok za szybą i ten charakter trudno pomylić z jakimkolwiek innym samochodem.

Zrozumieć projektanta

Citroën C5 Aircross Electric po raz kolejny udowodnił mi, dlaczego od lat darzę tę markę ogromną sympatią. Za komfort podróżowania zasługuje na najwyższe noty. Pod tym względem pozostaje jednym z najbardziej wyjątkowych samochodów dostępnych na rynku i trudno znaleźć konkurenta, który równie skutecznie zamienia każdą podróż w chwilę relaksu. Szkoda tylko, że projektanci postanowili nieco przesadzić z artystyczną wizją wnętrza. Bo czasami naprawdę niewiele brakuje, żeby bardzo dobry projekt stał się po prostu projektem doskonałym.

Mam tylko jedną prośbę do stylistów Citroëna: Kiedy następnym razem będziecie odwiedzać muzeum sztuki nowoczesnej, zajrzyjcie po drodze na parking przed pierwszym lepszym centrum handlowym w Polsce. Popatrzcie, jak kierowcy wyciągają kawę z uchwytów, gdzie odkładają telefon i jak korzystają z samochodu na co dzień. Czasami odrobina codzienności potrafi być równie inspirująca jak najbardziej awangardowa wystawa.

Bo C5 Aircross Electric jest samochodem, którego naprawdę chce się polubić. Trzeba tylko najpierw… zrozumieć, co autor miał na myśli.

Parlament Europejski odrzucił kolejne zmiany w podatkach od wyrobów tytoniowych. Bruksela bez jasnego mandatu

    Plany Komisji Europejskiej dotyczące reformy zasad opodatkowania wyrobów tytoniowych napotkały poważną przeszkodę. Parlament Europejski odrzucił dwie konkurencyjne propozycje dotyczące przyszłości unijnych regulacji akcyzowych, pokazując, jak głębokie podziały panują dziś wśród europosłów i państw członkowskich w kwestii opodatkowania zarówno tradycyjnych papierosów, jak i nowoczesnych produktów nikotynowych.

    Największym zaskoczeniem okazało się odrzucenie projektu Komisji Europejskiej zakładającego rewizję Dyrektywy w sprawie podatku akcyzowego od wyrobów tytoniowych (TED). Za odrzuceniem propozycji zagłosowało aż 439 europosłów, przeciw było 181. Projekt przewidywał podwyższenie akcyzy nie tylko na tradycyjne wyroby tytoniowe, ale również na nowe produkty nikotynowe, w tym e-papierosy.

    Nie powiodła się także alternatywna propozycja przygotowana przez grupę Patrioci dla Europy. Zakładała ona bardziej liberalne podejście do opodatkowania nowoczesnych produktów nikotynowych, jednak przepadła niewielką różnicą głosów – 320 europosłów było przeciw, a 308 za jej przyjęciem.

    Choć stanowisko Parlamentu Europejskiego w tej sprawie ma charakter niewiążący, jego znaczenie polityczne jest istotne. Negocjacje nad reformą unijnych przepisów akcyzowych trwają obecnie również w Radzie UE, gdzie państwa członkowskie od miesięcy nie mogą wypracować wspólnego stanowiska.

    Dotychczasowe próby osiągnięcia kompromisu podjęte przez Cypr, sprawujący prezydencję w Radzie UE, nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Od lipca odpowiedzialność za dalsze prowadzenie rozmów przejmie Irlandia, która będzie musiała zdecydować, czy kontynuować negocjacje na podstawie dotychczasowych propozycji, czy rozpocząć proces od nowa.

    Zdaniem sprawozdawcy Parlamentu Europejskiego, czeskiego eurodeputowanego Tomáša Kubína, odrzucenie obu propozycji nie oznacza całkowitego fiaska dotychczasowych prac. Polityk zwrócił uwagę, że przygotowany przez niego raport wcześniej uzyskał silne poparcie w Komisji Gospodarczej i Monetarnej Parlamentu Europejskiego.

    Wynik głosowania pokazuje jednak, że wśród europosłów nie ma obecnie szerokiej zgody na znaczące podwyżki podatków od wyrobów tytoniowych i nikotynowych. Podobne podziały widoczne są również wśród państw członkowskich.

    Francja, która stosuje jedne z najwyższych podatków na papierosy w Europie, jednocześnie utrzymuje relatywnie niskie opodatkowanie produktów do wapowania. Szwecja sprzeciwiła się podwyższeniu akcyzy na saszetki nikotynowe, natomiast Włochy krytykują propozycje Komisji Europejskiej, argumentując, że mogłyby one negatywnie wpłynąć na krajowy przemysł tytoniowy.

    Eksperci zwracają uwagę, że obecne głosowanie może mieć znaczenie również dla przyszłych prac nad rewizją Dyrektywy Tytoniowej (TPD), która ma zaostrzyć regulacje dotyczące nowych produktów nikotynowych. W przeciwieństwie do dyrektywy akcyzowej, zmiany w TPD mogą zostać przyjęte większością kwalifikowaną państw członkowskich, choć nadal wymagają zgody Parlamentu Europejskiego.

    Na razie jedno jest pewne – Bruksela nie otrzymała od europosłów jednoznacznego sygnału poparcia dla zaostrzenia polityki podatkowej wobec wyrobów tytoniowych i alternatywnych produktów nikotynowych. Ostateczny kierunek zmian pozostaje więc otwarty, a kluczową rolę w najbliższych miesiącach odegrają negocjacje prowadzone przez państwa członkowskie w Radzie UE.

    redakcja.

    Luksusowy XPENG X9 już w Polsce

    Luksus w motoryzacji coraz rzadziej oznacza wyłącznie prestiżowy emblemat czy wyszukane materiały. Coraz częściej definiują go przestrzeń, cisza, technologia i swoboda podróżowania bez kompromisów. Właśnie taką interpretację mobilności premium proponuje XPENG X9 – elektryczny, siedmioosobowy minivan, który debiutuje na polskim rynku w trzech wersjach: FWD Standard Range Pro, FWD Long Range Pro oraz AWD Performance Pro.

    Model X9 został zaprojektowany z myślą o klientach poszukujących dużej przestrzeni, wysokiego komfortu podróżowania i nowoczesnych technologii wspierających codzienne użytkowanie. To również ważny moment dla marki XPENG, która wraz z tym modelem wchodzi w Polsce do segmentu elektrycznych minivanów. XPENG X9 łączy zaawansowane funkcje mobilności, przestronne wnętrze klasy premium i wysoki poziom bezpieczeństwa w projekcie określanym przez markę mianem „Starship”.

    „XPENG X9 zmienia sposób myślenia o samochodach typu MPV. To model, który łączy przestrzeń klasy biznes, inteligentne technologie i komfort podróżowania całej rodziny w jednej, w pełni elektrycznej konstrukcji. Pokazuje, że minivan może być nie tylko funkcjonalny, ale także wyrafinowany, dynamiczny i wyjątkowo łatwy w codziennym użytkowaniu” — mówi Janusz Ellert, Dyrektor Marki XPENG w Polsce.

    Nowe podejście do projektowania w segmencie MPV

    Projekt X9 powstał z myślą o poprawie funkcjonalności i komfortu podróżowania w segmencie minivanów. Samochód mierzy 5316 mm długości, 1988 mm szerokości oraz 1785 mm wysokości, zachowując jednocześnie niski współczynnik oporu powietrza na poziomie 0,236 Cd. Wnętrze zaprojektowano w sposób umożliwiający elastyczne wykorzystanie przestrzeni. Płaska podłoga zwiększa ilość miejsca dla pasażerów drugiego i trzeciego rzędu siedzeń, a elektrycznie składany trzeci rząd pozwala zwiększyć pojemność bagażnika z 721 do 2514 litrów.

    Kabina XPENG X9 została zaprojektowana jako komfortowa, inteligentna przestrzeń podróży — zarówno na co dzień, jak i podczas długich tras. Na pokładzie znalazły się m.in. fotele „Zero Gravity” wykończone skórą Nappa, rozbudowany system klimatyzacji z pośrednim przepływem powietrza, lodówka oraz 21,4-calowy ekran dla pasażerów, a całość uzupełnia wysoki poziom wyciszenia wnętrza. Komfort podróżowania idzie tu w parze z zaawansowanym bezpieczeństwem, które oparto na autorskim chipie Turing, zapewniającym wysoką moc obliczeniową dla asystentów jazdy oraz inteligentnego kokpitu.

    Zwinność i przewidywanie drogi

    Pomimo swoich rozmiarów X9 został wyposażony w aktywny układ skrętnej tylnej osi, dzięki czemu średnica zawracania wynosi 11,0 m. Samochód korzysta także z inteligentnego, dwukomorowego zawieszenia pneumatycznego, które automatycznie dostosowuje wysokość pojazdu oraz charakterystykę tłumienia do prędkości jazdy i nawierzchni.

    System sztucznej inteligencji, wykorzystujący m.in. 12 kamer, 12 czujników ultradźwiękowych oraz 3 radary fal milimetrowych, analizuje warunki drogowe nawet do 30 metrów przed pojazdem i aktywnie dostosowuje amortyzację, wspierając komfort oraz stabilność jazdy niezależnie od nawierzchni.

    Architektura 800V: Koniec z długim czekaniem

    Model bazuje na superszybkiej architekturze 800V (SiC) i obsługuje ładowanie prądem stałym o mocy szczytowej do 542 kW. Dzięki temu, uzupełnienie energii od 10% do 80% zajmuje zaledwie 12 minut. Wyniki te zostały również potwierdzone podczas zimowego testu ładowania NAF (Norges Automobil-Forbund) w styczniu 2026 roku, gdzie X9 utrzymał ten sam 12-minutowy czas ładowania w ekstremalnych warunkach zimowych i zajął 1. miejsce wśród wszystkich testowanych pojazdów.

    W zależności od wersji X9 oferuje zasięg do 615 km w cyklu WLTP. Wersja z napędem na obie osie (AWD) dysponuje łączną mocą 370 kW (500 KM) i momentem obrotowym 640 Nm, pozwalając na sprint od 0 do 100 km/h w 5,9 sekundy. Pomimo swoich dużych rozmiarów, X9 wyznacza nowy standard efektywności, osiągając zużycie energii od 20,0 kWh/100 km w cyklu mieszanym WLTP.

    Inteligentna i bezpieczna inżynieria

    U podstaw X9 znajduje się zaawansowana inteligentna architektura XPENG, oferująca potężne możliwości obliczeniowe wspierające wspomaganie kierowcy nowej generacji, inteligentne doświadczenie w kokpicie oraz kompleksowe systemy bezpieczeństwa.

    Poprawiając codzienną użyteczność, inteligentna kabina oferuje wyróżniający się 21-calowy szerokokątny wyświetlacz HUD, oferujący immersyjny i intuicyjny interfejs nawigacji z asystentem kierowcy. X9 oferuje także inteligentne funkcje parkowania, w tym parkowanie sterowane smartfonem oraz asystenta jazdy wstecznej.

    W Polsce XPENG X9 będzie dostępny w sprzedaży w cenie od 324 900 zł.

    źródło: XPENG

    Kluczowe wnioski z XII edycji Sustainable Economy Summit

      27–28 maja 2026 roku odbyła się XII edycja Sustainable Economy Summit, która zgromadziła liderów biznesu, administracji publicznej, świata nauki oraz ekspertów w warszawskim hotelu Verte. Przez dwa dni uczestnicy debatowali o kluczowych wyzwaniach stojących przed europejską gospodarką, takich jak transformacja energetyczna, bezpieczeństwo gospodarcze, ESG, gospodarka obiegu zamkniętego oraz konkurencyjność Europy.

      Wydarzenie odbyło się pod patronatem Ministerstwa Klimatu i Środowiska, Ministerstwa Energii oraz Ministra Spraw Zagranicznych.

      Europa wobec zmian geopolitycznych i energetycznych

      Pierwszy dzień konferencji otworzyły wystąpienia przedstawicieli administracji i biznesu, koncentrujące się na konieczności wzmacniania odporności gospodarczej państwa oraz strategicznych inwestycjach w sektorze energetycznym i przemysłowym.

      Wojciech Balczun, Minister Aktywów Państwowych, podkreślił znaczenie budowy odporności w warunkach niestabilności geopolitycznej oraz transformacji globalnych łańcuchów dostaw. Zwrócił również uwagę na skalę planowanych inwestycji energetycznych w Polsce, które w perspektywie dekady sięgną około biliona złotych.

      Ważnym wątkiem była także koncepcja local content, zakładająca większe zaangażowanie krajowych firm w realizację strategicznych projektów inwestycyjnych.

      Konkurencyjna Europa i rola ESG

      W kolejnych panelach eksperci dyskutowali o głównych barierach rozwoju Unii Europejskiej, wskazując przede wszystkim na niestabilność regulacyjną i brak pełnej spójności rynku wewnętrznego.

      Jednocześnie podkreślano, że OZE, rozwój sztucznej inteligencji oraz rosnące znaczenie danych ESG mogą stać się istotnymi źródłami przewagi konkurencyjnej europejskiej gospodarki. Warunkiem pozostaje jednak bardziej przewidywalne i spójne otoczenie regulacyjne.

      Gospodarka obiegu zamkniętego i bezpieczeństwo surowców

      Istotnym elementem debaty była gospodarka cyrkularna, która coraz częściej postrzegana jest jako fundament bezpieczeństwa surowcowego Europy.

      Uczestnicy podkreślali konieczność ograniczenia zależności od importu surowców oraz rozwój recyklingu i ponownego wykorzystania materiałów. W kontekście transformacji energetycznej zwracano również uwagę na rolę efektywności energetycznej oraz magazynów energii jako elementów stabilizujących system.

      II dzień: klimat, budownictwo i ESG w praktyce

      Drugi dzień konferencji otworzyły wystąpienia poświęcone łączeniu transformacji klimatycznej z rozwojem gospodarczym. Eksperci wskazywali, że zielona transformacja może generować realną wartość biznesową, jeśli opiera się na odpowiednich modelach rynkowych i technologicznych.

      W panelu o zrównoważonym budownictwie omawiano wyzwania związane z dekarbonizacją sektora, wykorzystaniem technologii BIM oraz rozwojem niskoemisyjnych materiałów budowlanych.

      W kolejnych wystąpieniach poruszono temat ESG oraz różnorodności w biznesie, podkreślając znaczenie większego udziału kobiet w procesach decyzyjnych dla innowacyjności i jakości zarządzania.

      Women on Boards i przyszłość europejskiej gospodarki

      Panel „Women on Boards” dotyczył wdrażania unijnych regulacji dotyczących równowagi płci w organach spółek oraz praktycznych wyzwań związanych z ich implementacją. Uczestnicy zwracali uwagę na ryzyko formalnego podejścia bez realnego wpływu na kulturę organizacyjną.

      Zwieńczeniem konferencji była debata „Jak uratować Europę?”, w której liderzy podkreślali konieczność pogodzenia ambitnych celów klimatycznych z utrzymaniem konkurencyjności gospodarki europejskiej, szczególnie w kontekście kosztów energii i regulacji.

      Wnioski z Sustainable Economy Summit 2026

      Tegoroczna edycja Sustainable Economy Summit pokazała, że dyskusja o zrównoważonym rozwoju w Europie wchodzi w etap bardziej konkretnych działań. Coraz większą rolę odgrywają technologie, dane oraz modele biznesowe łączące transformację energetyczną, ESG i wzrost gospodarczy.

      Kluczowym wnioskiem pozostaje konieczność znalezienia równowagi pomiędzy ambitnymi celami klimatycznymi a realiami gospodarczymi i konkurencyjnością Europy.

      Organizator: Executive Club

       

      Mitsubishi Outlander PHEV – ma wiernych wyznawców – test redakcyjny

      To jeden z tych samochodów, które zmieniły obraz polskich i europejskich parkingów. Jeżeli kilkanaście lat temu mieszkaliście w Starej Miłośnie, Józefosławiu, Otwocku albo w jednej z wielu podwarszawskich sypialni, z pewnością pamiętacie pewien charakterystyczny widok. Na podjeździe stał Mitsubishi Outlander PHEV. Potem drugi, trzeci i piąty. I nagle okazywało się, że łatwiej spotkać hybrydowego Outlandera niż kolejnego przedstawiciela europejskiej konkurencji.

      Autor: Michał Garbaczuk

      To nie był przypadek. To był początek mody na samochody, które w tygodniu jeździły po mieście praktycznie za darmo, a w weekend bez najmniejszego problemu zabierały rodzinę w góry albo nad jezioro. Dzisiaj hybrydy plug-in ma niemal każdy producent, ale w 2012 roku Mitsubishi zrobiło coś, co wielu uznawało za motoryzacyjną ciekawostkę. I wygrało.

      Fenomen, którego nie da się zmierzyć katalogiem

      Pierwszy Outlander PHEV oferował około 50 kilometrów jazdy wyłącznie na prądzie. W realiach warszawskich, był to wynik praktycznie „na styk”. Do pracy, do szkoły, na zakupy i z powrotem. Nowa generacja, która zadebiutowała w 2024 roku, potrafi pokonać nawet 86 kilometrów bez uruchamiania silnika spalinowego. I nagle okazuje się, że mieszkańcy Starej Miłosnej, Otwocka czy Józefosławia również mogą praktycznie zapomnieć o stacjach benzynowych podczas codziennych dojazdów.

      Co zatem kryje się za fenomenem SUV-a Mitsubishi, bo przecież nie tylko umiejętność jazdy na prądzie (dzisiaj potrafią to już w zasadzie wszystkie marki dostepne na rynku), a już na pewno nie rajdowe dziedzictwo Tommiego Makkinena, po którym zostały już tylko archiwalne materiały video czy wspomnienia dakarowych Pajero. Okazuje się bowiem, że Mitsubishi ujmuje klientów innymi walorami. Samochody przez lata pozostają praktycznie bezawaryjne przez co zyskały sobie rzeszę wielbicieli, żeby nie powiedzieć wyznawców, bo trudno inaczej nazwać ludzi, którzy po kilku latach użytkowania nawet nie rozważają innych marek. Kończy się leasing, sprzedają samochód i… kupują następnego Outlandera. A poprzedni najczęściej trafia do brata, szwagra albo kuzyna, bo szkoda oddawać obcemu tak dobry samochód. Poza tym przecież nowy też już został zaklepany przez wujka od strony żony, dlatego znalezienie zadbanego używanego egzemplarza bywa trudniejsze niż znalezienie wolnego miejsca parkingowego w centrum Warszawy. Te samochody po prostu… zostają w rodzinie.

      Dorósł razem ze swoimi właścicielami

      Nowy Outlander bardzo wyraźnie pokazuje, że dojrzewał razem z ludźmi, którzy go kupowali. Nie jest już roboczym wołem do wszystkiego, a stał się eleganckim, dużym SUV-em, który momentami bardziej przypomina rodzinną limuzynę niż samochód kojarzony kiedyś z praktycznością. Pierwsze wrażenie po otwarciu drzwi są bardzo pozytywne. To jedno z najlepiej zaprojektowanych wnętrz, jakie ostatnio widziałem. I nie chodzi wyłącznie o materiały. Wsiadam, reguluję fotel, kładę rękę na podłokietniku, chwytam kierownicę i po mniej więcej dziesięciu sekundach dochodzę do wniosku, że ktoś naprawdę usiadł za kierownicą tego samochodu przed rozpoczęciem produkcji. Tutaj wszystko znajduje się dokładnie tam, gdzie powinno. Nie walczę z ergonomią. Nie uczę się samochodu. Po prostu jadę.

      Bardzo podoba mi się również to, że projektanci nie ulegli modzie na zamykanie każdej funkcji w ekranie dotykowym. Klimatyzacja nadal ma własne przyciski i bardzo dobrze. Nie potrzeba doktoratu z logistyki, żeby zmienić temperaturę w kabinie.

      A potem budzi się elektroniczny wychowawca

      I właśnie wtedy… wciskam przycisk Start, wrzucam bieg i rozpoczyna się lekcja dobrego wychowania: Patrz na drogę! Zwolnij! Uważaj! Nie patrz tam! Nie patrz tutaj! Jeszcze chwila, a każe mi włożyć pod pachy książki, żebym ćwiczył poprawną postawę. Największy problem polega jednak na czymś zupełnie innym. Wyłączenie najbardziej nadgorliwych systemów graniczy z cudem. Menu odpowiedzialne za asystentów ukryto pomiędzy cyfrowymi zegarami, a steruje się nim przyciskami na kierownicy, dlatego pasażer siedzący z boku może co najwyżej kibicować.

      A kiedy kierowca próbuje znaleźć odpowiednią opcję… asystent monitorowania uwagi natychmiast uznaje, że dzieje się coś niepokojącego i wyświetla wielki komunikat blokując ekran, co skutecznie uniemożliwia dalsze działania.

      Przyznam szczerze. Jestem trochę zaskoczony, że kierownica nie razi prądem, dlatego moja porada konsumencka brzmi: Zanim ruszycie wyłączcie wszystko, co da się wyłączyć. Jazda stanie się odrobinę prostsza.

      I nagle znowu przypominamy sobie, dlaczego ludzie kochają Outlandera

      Kiedy już uporacie się z elektronicznym nadzorcą, samochód pokazuje swoje najlepsze oblicze. Sunie po drodze jak luksusowa limuzyna, a w kabinie panuje cisza. Materiały są świetnej jakości, miękkie i przyjemne w dotyku. I nawet zapach wnętrza sprawia, że człowiek ma ochotę zostać tam trochę dłużej.

      Do tego dochodzi napęd na cztery koła, co nie jest oczywistością w dzisiejszym świecie. Śnieg, narty, leśna droga, mokry kemping, Outlander nie robi z takich sytuacji wydarzenia. Po prostu jedzie dalej. I chyba właśnie dlatego tak wiele osób pozostaje tej marce wiernych przez lata.

      Jak go nie kochać?

      Jeśli uda się wam uporać z elektronicznym stróżem, reszta to istna bajka. auto sunie po szosie jak luksusowa limuzyna, robi to praktycznie w kompletnej ciszy, a jakość materiałów, ich dotyk i zapach sprawiają, że człowiek czuje się doceniony. Trzeba także dodać, że auto wyposażone jest w napęd na wszystkie koła, zatem nie straszne mu wypady na narty czy w lekki teren. To wszystko sprawia, że Mitsubishi Outlander PHEV okazuje się być naprawdę świetnym kompanem na co dzień i przyjacielem w długiej trasie.

      I jestem w stanie zrozumieć, że ci, co już to odkryli nie starają się nawet szukać alternatywy.

      Po prostu codziennie robi dokładnie to, czego od niego oczekujesz i robi to przez wiele lat, a w świecie motoryzacji okazuje się, że właśnie taka przewidywalność jest jedną z najbardziej niedocenianych zalet.

      Teraz już doskonale rozumiem ludzi, którzy po zakończeniu leasingu nawet nie oglądają się za konkurencją. Po prostu wracają do salonu Mitsubishi i zamawiają kolejnego Outlandera.

      Czasami największym komplementem dla samochodu nie jest zachwyt sąsiada, jest nim klient, który po kilku latach mówi tylko jedno: „Poproszę taki sam, tylko nowy.”

      Miasta przyszłości

      Centrum Wystawienniczo-Kongresowe ZEN.COM Expo w Rzeszowie-Jasionce 25–26 maja 2026 roku stało się miejscem debaty poświęconej przyszłości nowoczesnych miast. Samorządowcy, przedstawiciele administracji publicznej, eksperci technologiczni oraz reprezentanci biznesu spotkali się podczas 22. edycji Smart City Forum, aby rozmawiać o wyzwaniach związanych z cyfryzacją usług publicznych, bezpieczeństwem miejskim, wykorzystaniem danych oraz budowaniem odporności miast na współczesne zagrożenia.

      Tegoroczna edycja Forum po raz kolejny pokazała, że koncepcja smart city wykracza dziś daleko poza wdrażanie pojedynczych technologii. Coraz częściej oznacza tworzenie spójnych ekosystemów usług, integrację danych, budowę odpornej infrastruktury oraz rozwój narzędzi wspierających sprawne zarządzanie miastem i poprawę jakości życia mieszkańców.

      Pierwszy dzień wydarzenia rozpoczął się wspólną częścią ze współorganizowanym Kongresem Bezpieczeństwo Polski. Już podczas otwarcia podkreślano, że współczesne miasta odgrywają coraz większą rolę w budowaniu bezpieczeństwa państwa i odporności społecznej. Gospodarz wydarzenia, Prezydent Miasta Rzeszowa Konrad Fijołek, zwrócił uwagę na szczególną rolę miasta w obecnej sytuacji geopolitycznej.

      – To właśnie w tym mieście przyszło nam myśleć o nowym bezpieczeństwie w sposób wielowarstwowy i inny niż dotychczas – podkreślał Konrad Fijołek, Prezydent Miasta Rzeszowa.

      W centrum dyskusji znalazły się zagadnienia związane z bezpieczeństwem miejskim, infrastrukturą podwójnego zastosowania, cyberbezpieczeństwem oraz wykorzystaniem technologii wspierających zarządzanie kryzysowe. Uczestnicy debat rozmawiali m.in. o roli centrów zarządzania kryzysowego, monitoringu miejskiego, integracji systemów państwowych i samorządowych oraz wykorzystaniu technologii takich jak Digital Twin, IoT czy sieci 5G w budowaniu odpornych miast.

      Jednym z kluczowych tematów była także odporność miast na sytuacje kryzysowe oraz konieczność projektowania infrastruktury, która będzie służyła mieszkańcom zarówno w codziennym funkcjonowaniu, jak i w sytuacjach nadzwyczajnych. Tomasz Mencina, Zastępca Prezydenta m.st. Warszawy, podkreślał znaczenie budowania zaufania społecznego jako elementu miejskiej odporności.

      – Infrastrukturę można zbudować, ale najważniejsze jest zaufanie mieszkańców. To, żeby byli przygotowani na wszelkie możliwe kryzysy i wiedzieli, że mogą liczyć zarówno na służby państwowe, jak i samorządowe – mówił Tomasz Mencina.

      Istotne miejsce w programie zajęły również dyskusje poświęcone cyfrowej transformacji miast. Eksperci debatowali o aplikacjach miejskich, integracji usług publicznych, cyfrowej tożsamości mieszkańców oraz sposobach tworzenia prostych i dostępnych usług cyfrowych. Wiele uwagi poświęcono także wykorzystaniu danych w procesach decyzyjnych oraz budowie nowoczesnych platform analitycznych wspierających zarządzanie miastem.

      Jak podkreślał Maciej Gramatyka, Prezydent Miasta Tychy, największym wyzwaniem pozostaje dziś skuteczna integracja rozproszonych usług miejskich.

      – Dziś największym wyzwaniem jest to, by integrować różne usługi oferowane przez miasta w jednym miejscu. Nic nie stoi na przeszkodzie, by w przyszłości M-Obywatel był jednocześnie kartą do biblioteki czy przedszkola – zaznaczał Maciej Gramatyka.

      Drugiego dnia Forum uwaga uczestników skupiła się przede wszystkim na praktycznych aspektach funkcjonowania nowoczesnych samorządów. Dyskusje dotyczyły m.in. wykorzystania sztucznej inteligencji w administracji publicznej, rozwoju kompetencji analitycznych w urzędach, wdrażania rozwiązań wspierających oszczędność energii oraz budowania organizacji opartych na danych.

      Ważnym wątkiem były również doświadczenia miast, które od lat realizują projekty smart city. Samorządowcy dzielili się wiedzą dotyczącą wdrażania cyfrowych usług, tworzenia miejskich platform danych oraz budowania kompetencji niezbędnych do skutecznej transformacji cyfrowej.

      Tegoroczna edycja Smart City Forum po raz kolejny potwierdziła, że przyszłość miast opiera się na umiejętnym łączeniu technologii, danych i kompetencji zarządczych. Jednocześnie uczestnicy wydarzenia zgodnie podkreślali, że fundamentem skutecznych rozwiązań pozostają mieszkańcy oraz ich potrzeby. W świecie rosnących wyzwań geopolitycznych, klimatycznych i społecznych nowoczesne miasta muszą być nie tylko inteligentne, ale również bezpieczne, odporne i przygotowane na zmieniającą się rzeczywistość.

      Partnerzy Strategiczni: Limitless Technologies, HERTZ Technologies

      Partnerzy: C.H. Beck, COI Centralny Ośrodek Informatyki, COIG, Dassault Systemes, Exatel, GISPRO, Fundacja Polska Bezgotówkowa, Impel, Lena Lighting, LOGiT FLOW, MFiPR, Palo Alto Networks, SAS, Steady Energy, ABAK, Profescapital, Zen.com EXPO

      Główny Patronat Honorowy: Patronat Honorowy Ministra Obrony Narodowej, Ministerstwo Cyfryzacji, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministerstwo Energii, Ministerstwo Aktywów Państwowych, Minister Infrastruktury, Ministerstwo Klimatu i Środowiska, Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, Centralny Ośrodek Informatyki, Urząd Ochrony Danych Osobowych, Instytut Łączności – Państwowy Instytut Badawczy, Podkarpacki Urząd Wojewódzki w Rzeszowie, Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych.
      Kongres jest realizowany w ramach działalności MMC Polska organizującej prestiżowe kongresy, konferencje, warsztaty i szkolenia biznesowe dedykowane kadrze menadżerskiej oraz zarządom firm. Więcej na www.mmcpolska.pl.

       

       

       

       

       

      Rynek farb dekoracyjnych na rozdrożu

      Pierwszy kwartał 2026 roku potwierdził, że sektor farb dekoracyjnych w Polsce wkroczył w fazę korekty strukturalnej. Najnowsze dane z panelu SellFiK, wiodącego instrumentu monitoringu rynku prowadzonego przez Polski Związek Producentów Farb i Klejów, pokazują spadki w ujęciu wartościowym i ilościowym. Na te wyniki mają wpływ złożone czynniki makroekonomiczne, surowcowe i konsumenckie, które kształtują dziś warunki prowadzenia działalności w branży.

      Wyniki z panelu SellFiK za pierwszy kwartał 2026 roku pokazują, że wartość sprzedaży całego rynku farb dekoracyjnych obniżyła się o 3,5% rok do roku. Jednocześnie spadek wolumenu sprzedaży okazał się głębszy niż spadek wartości, co stanowi istotny sygnał dla całej branży. Ta różnica może wskazywać, że część spadków sprzedaży jest kompensowana wyższymi cenami produktów, lecz te możliwości stopniowo się wyczerpują. Przyczyn należy szukać w uwarunkowaniach makroekonomicznych. Spowolnienie aktywności w sektorze budowlanym, będące pochodną wcześniejszego cyklu wysokich stóp procentowych, przełożyło się na wyraźne ograniczenie liczby realizowanych inwestycji i remontów. Choć realne dochody gospodarstw domowych wykazują poprawę, nie przekłada się to jeszcze na ożywienie w segmencie dekoracyjnym.

      Kategorie produktowe i kanały dystrybucji: gdzie widoczne są największe zmiany?

      Monitoring prowadzony w ramach panelu SellFiK pozwala nie tylko na ocenę kondycji całego rynku, lecz także na precyzyjną diagnozę jego poszczególnych segmentów. W pierwszym kwartale 2026 roku obraz ten jest wyraźnie zróżnicowany. Rozpiętość wyników między kategoriami jest znacząca, od ponad -12% wartościowo r/r w kategorii ochrony drewna (woodcare), która najmocniej odbiega od średniej rynkowej, aż po wzrosty w segmencie farb uniwersalnych i farb do metalu. Znaczące spadki dotknęły również farby emulsyjne (kluczową kategorię dla całego rynku) oraz grunty. Na tym tle relatywną odporność wykazują też koloranty, które utrzymały wzrostową dynamikę wartości sprzedaży. Odporność tych segmentów może wskazywać na preferencje konsumentów w kierunku produktów wielofunkcyjnych, oferujących lepszy stosunek wartości do ceny w warunkach ograniczonej siły nabywczej. W przekroju kanałów dystrybucji SellFiK rejestruje zbliżoną skalę trudności zarówno w kanale tradycyjnym (TRD), jak i kanale DIY, żaden z nich nie stanowi wyraźnej strefy wzrostu. Powszechność zjawiska świadczy o tym, że mamy do czynienia z systemową zmianą zachowań nabywczych, a nie efektem przesunięcia popytu między kanałami. Szczegółowe wyniki dla wszystkich kategorii produktowych oraz kanałów dystrybucji, w tym pełne zestawienie wyników wartościowych i ilościowych, dostępne są w raporcie SellFiK.

      Nożyce kosztowe: kiedy podwyżki przestają być rozwiązaniem

      Producenci farb mierzą się dziś ze spiętrzeniem presji kosztowej.  – Rynek jest pod presją z kilku stron jednocześnie. Ceny podstawowych komponentów wzrosły w nienotowanej dotąd skali: aceton i monomer VAM podrożały o około 300%, nafta o blisko 60%, a wybrane dyspersje o 80%. Do tego dochodzą rosnące koszty opakowań oraz logistyki, która podrożała o ok. 15%. Przy jednoczesnym ograniczeniu możliwości przenoszenia tych kosztów na ceny produktów końcowych, jest to wyzwanie, z którym branża nie mierzyła się dotąd w takiej skali – podkreśla Michał, Czekaj, Prezes Zarządu Polskiego Związku Producentów Farb i Klejów (PZPFK).

      Historycznie branże o charakterze procesowym (oparte na przetwarzaniu surowców chemicznych według stałych receptur, gdzie koszt komponentów stanowi o rentowności) reagowały na wzrosty kosztów surowców, przenosząc je na ceny produktów końcowych. Ta ścieżka jest dziś poważnie utrudniona: słabnący popyt i malejąca inflacja drastycznie zawężają przestrzeń do dalszych podwyżek bez ryzyka utraty wolumenu sprzedaży. Producenci stoją zatem przed realnym wyborem między ochroną marż a utrzymaniem udziałów rynkowych. Jak wskazuje Adrian Miałkowski, Dyrektor Zarządzający PZPFK, wyzwanie wykracza już poza wymiar czysto cenowy – To, co widzimy w wynikach za pierwszy kwartał, to nie jednorazowe odchylenie, a wyraźny sygnał zmiany strukturalnej. Coraz większym wyzwaniem staje się fizyczna dostępność surowców oraz brak przewidywalności dostaw, co bezpośrednio ogranicza możliwość stabilnego planowania produkcji. Producenci, którzy będą w stanie szybko odczytać, które segmenty zachowują odporność, a które wchodzą w głębszą korektę, zyskają realną przewagę. Strategiczne planowanie produkcji staje się dziś zatem równie istotnym obszarem zarządzania ryzykiem, co optymalizacja polityki cenowej.

      Dane jako przewaga: rola rzetelnego monitoringu w zarządzaniu niepewnością

      W dynamicznie zmieniającym się otoczeniu zdolność do podejmowania decyzji opartych na twardych danych nabiera strategicznego znaczenia. Panel SellFiK, opracowywany przez PZPFK na podstawie informacji od czołowych producentów działających na polskim rynku, stanowi w tym zakresie unikalny zasób informacyjny. Dzięki temu kadra zarządzająca może rzetelnie oceniać pozycję rynkową firmy, weryfikować skuteczność działań sprzedażowych na tle dynamiki całego rynku oraz identyfikować kategorie i kanały, które w danym momencie wykazują relatywną odporność lub przyspieszenie. W praktyce oznacza to możliwość optymalizacji portfela produktowego w oparciu o kompleksowe dane, a nie wyłącznie na podstawie wewnętrznych wskaźników sprzedaży.

      Perspektywy: stabilizacja przy niskim wolumenie jako nowe środowisko operacyjne

      Sygnały płynące z danych SellFiK za pierwszy kwartał br. wskazują, że przed polskim rynkiem farb dekoracyjnych stoi perspektywa stabilizacji, jednak na niższym niż dotychczas poziomie popytu. Nie jest to scenariusz głębokiego kryzysu, lecz trwała normalizacja po latach relatywnie wysokiej aktywności rynkowej. W tych warunkach efektywność operacyjna, precyzja alokacji zasobów i trafność decyzji w zakresie portfolio stają się czynnikami różnicującymi pozycję rynkową. Dla podmiotów aspirujących do roli liderów sektora kluczowe będzie nie tylko zarządzanie kosztami, lecz także zdolność do szybkiego reagowania na zmiany zachowań w zakresie popytu, a to wymaga z kolei wiarygodnego, bieżącego obrazu rynku. Wyniki za kolejne kwartały, systematycznie monitorowane przez panel SellFiK, pokażą, czy korekta ma charakter przejściowy, czy utrwala się jako nowa norma dla branży.

      Rekordowy Kongres Stolarki Polskiej ze strategicznym partnerstwem Glassolutions Saint-Gobain

      Ponad 300 uczestników, rekordowa liczba Partnerów i jubileusz 30-lecia Związku POiD – XVI Kongres Stolarki Polskiej był jednym z najważniejszych wydarzeń branżowych ostatnich lat. Rolę Partnera Strategicznego wydarzenia objęło Glassolutions Saint-Gobain, angażując się we wsparcie Kongresu, realizację jego programu merytorycznego i debatę o przyszłości sektora stolarki budowlanej.

      XVI Kongres Stolarki Polskiej, który odbył się 14 maja 2026 roku w Hotelu Warszawianka w Jachrance, zgromadził liderów rynku, ekspertów oraz przedstawicieli firm związanych z branżą stolarki budowlanej. Tegoroczna edycja wydarzenia miała wyjątkowy charakter – była rekordowa zarówno pod względem liczby uczestników, jak i Partnerów, a dodatkowo została połączona z jubileuszem 30-lecia działalności Związku POiD. Hasło przewodnie Kongresu: „Fundamenty przyszłości – doświadczenie, relacje, innowacje” doskonale oddało skalę wyzwań i kierunek zmian, przed którymi stoi dziś branża.

      Zaangażowanie Glassolutions Saint-Gobain w XVI Kongres Stolarki Polskiej jako Partnera Strategicznego to kontynuacja wieloletniej współpracy firmy ze środowiskiem branżowym i zaangażowania w rozwój rynku stolarki budowlanej w Polsce. – Dla Glassolutions Saint-Gobain Związek POiD jest ważnym partnerem. Wspólne działania realizowane w ramach inicjatyw branżowych, kampanii edukacyjnych czy projektów związanych z efektywnością energetyczną pozwalają nam skutecznie odpowiadać na wyzwania współczesnego budownictwa. Partnerstwo przy Kongresie jest także potwierdzeniem wspólnego celu – budowania silnej, nowoczesnej i innowacyjnej branży stolarki budowlanej w Polsce – podkreśla Maciej Mańko, Dyrektor Marketingu Saint-Gobain Glass i Glassolutions.

      O geopolityce, roli państwa i konkurencyjności europejskiej gospodarki

      Program merytoryczny Kongresu tworzyły trzy bloki tematyczne, których wspólnym mianownikiem były najważniejsze wyzwania stojące dziś przed branżą stolarki budowlanej i szanse jej rozwoju. Nad jego przygotowaniem czuwała złożona z przedstawicieli branży i ekspertów Rada Programowa, której członkiem był Maciej Mańko.

      Podkreślenie wkładu merytorycznego Saint-Gobain stanowił udział przedstawicieli firmy: Henryka Kwapisza, Dyrektora ds. Relacji Instytucjonalnych Saint-Gobain oraz Prezesa Zarządu MIWO i Michała Ciesielskiego, Dyrektora Marki, Komunikacji i Marketingu Strategicznego Grupy Saint-Gobain w Polsce i Ukrainie, w kongresowych panelach dyskusyjnych.

      Henryk Kwapisz uczestniczył w pierwszym bloku tematycznym poświęconym wpływowi globalnej sytuacji gospodarczej i geopolitycznej na rynek materiałów budowlanych. Debata koncentrowała się wokół takich zagadnień, jak rosnąca konkurencja spoza Unii Europejskiej, zmiany w międzynarodowych łańcuchach dostaw czy dynamicznie rosnący import stolarki budowlanej  z Chin.

      W trakcie dyskusji ekspert zwrócił uwagę na istotną rolę państwa w ochronie uczciwej konkurencji oraz w budowaniu równych zasad działalności dla wszystkich uczestników europejskiego rynku. Podkreślał również zaangażowanie Saint-Gobain w rozwój polskiej gospodarki i branży stolarki budowlanej. Jak zaznaczał, choć przedsiębiorstwo stanowi część globalnej grupy, to od lat jest silnie zakorzeniona na polskim rynku, a kluczowe decyzje dotyczące działalności firmy w Europie Środkowo-Wschodniej zapadają lokalnie, w warszawskiej siedzibie organizacji.

      Nowoczesny marketing z ludzką twarzą

      W bloku tematycznym poświęconym marketingowi, sprzedaży oraz budowaniu relacji z klientami w czasach silnej konkurencji i nadpodaży produktów, wziął udział Michał Ciesielski, Dyrektor Marki, Komunikacji i Marketingu Strategicznego Grupy Saint-Gobain w Polsce i Ukrainie.

      Uczestnicy dyskusji rozmawiali o zmieniających się ścieżkach zakupowych klientów, roli doświadczeń konsumenckich, komunikacji omnichannel oraz znaczeniu autentycznej marki i wiarygodnego Public Relations w erze sztucznej inteligencji.

      W trakcie debaty Michał Ciesielski podkreślał, że we współczesnej komunikacji coraz większe znaczenie mają autentyczność oraz Public Relations „z ludzką twarzą”. Zwracał uwagę, że w świecie zdominowanym przez automatyzację i sztuczną inteligencję to właśnie wiarygodność, transparentność i budowanie prawdziwych relacji z odbiorcami stają się kluczowym elementem przewagi konkurencyjnej marek.

      Eksperci byli zgodni, że kluczem do zbudowania przewagi konkurencyjnej jest dziś kompleksowe podejście łączące w sobie wykorzystanie różnorodnych narzędzi w ramach ekosystemu sprzedaży, automatyzacja procesów, ścisła, partnerska i oparta na zaufania współpraca na linii producent-dystrybutor.

      Solidne fundamenty rozwoju branży

      Dyskusje z udziałem ekspertów prowadzone na XVI Kongresie Stolarki Polskiej położyły solidne fundamenty pod dalszy rozwój Związku POiD i całego sektora – od kwestii geopolitycznych i konkurencyjności europejskiego przemysłu, przez nowe modele zarządzania i sukcesji, po przyszłość marketingu, sprzedaży oraz budowania relacji z klientami.

      Wnioski płynące z debat prowadzonych podczas bloków tematycznych znalazły swoje odzwierciedlenie w rezolucji XVI Kongresu Stolarki Polskiej, która określiła kluczowe kierunki działań Związku POiD na najbliższe lata. Wśród najważniejszych priorytetów wskazano m.in. ochronę konkurencyjności europejskiego rynku, wzmacnianie dialogu branży z administracją, rozwój innowacji, cyfryzacji i sztucznej inteligencji, wspieranie nowoczesnej termomodernizacji oraz inwestycje w edukację i rozwój nowych kadr dla sektora budowlanego.

      Glassolutions Saint-Gobain w roli Partnera Strategicznego aktywnie wspierało platformę wymiany wiedzy i doświadczeń, jaką jest Kongres Stolarki Polskiej.

      Ważne Informacje

      Pierwszy raport wpływu Dassault Systèmes

      Dassault Systèmes publikuje pierwszy raport wpływu, podkreślając rolę wirtualnych bliźniaków w działaniach na rzecz zrównoważonego rozwoju Firma Dassault Systèmes opublikowała pierwszy raport wpływu, przedstawiający...

      AURA, LEO i MARIE, wirtualni towarzysze Dassault Systèmes, już dostępni na 3DEXPERIENCE

      Dassault Systèmes rozszerza natywną dla AI platformę agentową 3DEXPERIENCE o nowe umiejętności wirtualnych towarzyszy, wspierając ludzi we wspólnym projektowaniu Dassault Systèmes ogłosił udostępnienie na...

      Dassault Systèmes przejmie ArisGlobal, tworząc zintegrowaną platformę analityki AI dla branży life sciences, która...

      Dassault Systèmes ogłosił podpisanie wiążącej umowy przejęcia ArisGlobal - wiodącego dostawcy platformy AI-native, wspierającej zarządzanie zgodnością z regulacjami przedsiębiorstw z branży life sciences. Zgodnie...

      Solidne wyniki finansowe Dassault Systèmes za drugi kwartał 2026

      Firma Dassault Systèmes ogłosiła szacunkowe wyniki finansowe wg IFRS za drugi kwartał 2026 roku i pierwszą połowę roku, zakończoną 30 czerwca 2026 roku. Całkowite...

      Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

      Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

      Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...