.

Luksusowy XPENG X9 już w Polsce

Luksus w motoryzacji coraz rzadziej oznacza wyłącznie prestiżowy emblemat czy wyszukane materiały. Coraz częściej definiują go przestrzeń, cisza, technologia i swoboda podróżowania bez kompromisów. Właśnie taką interpretację mobilności premium proponuje XPENG X9 – elektryczny, siedmioosobowy minivan, który debiutuje na polskim rynku w trzech wersjach: FWD Standard Range Pro, FWD Long Range Pro oraz AWD Performance Pro.

Model X9 został zaprojektowany z myślą o klientach poszukujących dużej przestrzeni, wysokiego komfortu podróżowania i nowoczesnych technologii wspierających codzienne użytkowanie. To również ważny moment dla marki XPENG, która wraz z tym modelem wchodzi w Polsce do segmentu elektrycznych minivanów. XPENG X9 łączy zaawansowane funkcje mobilności, przestronne wnętrze klasy premium i wysoki poziom bezpieczeństwa w projekcie określanym przez markę mianem „Starship”.

„XPENG X9 zmienia sposób myślenia o samochodach typu MPV. To model, który łączy przestrzeń klasy biznes, inteligentne technologie i komfort podróżowania całej rodziny w jednej, w pełni elektrycznej konstrukcji. Pokazuje, że minivan może być nie tylko funkcjonalny, ale także wyrafinowany, dynamiczny i wyjątkowo łatwy w codziennym użytkowaniu” — mówi Janusz Ellert, Dyrektor Marki XPENG w Polsce.

Nowe podejście do projektowania w segmencie MPV

Projekt X9 powstał z myślą o poprawie funkcjonalności i komfortu podróżowania w segmencie minivanów. Samochód mierzy 5316 mm długości, 1988 mm szerokości oraz 1785 mm wysokości, zachowując jednocześnie niski współczynnik oporu powietrza na poziomie 0,236 Cd. Wnętrze zaprojektowano w sposób umożliwiający elastyczne wykorzystanie przestrzeni. Płaska podłoga zwiększa ilość miejsca dla pasażerów drugiego i trzeciego rzędu siedzeń, a elektrycznie składany trzeci rząd pozwala zwiększyć pojemność bagażnika z 721 do 2514 litrów.

Kabina XPENG X9 została zaprojektowana jako komfortowa, inteligentna przestrzeń podróży — zarówno na co dzień, jak i podczas długich tras. Na pokładzie znalazły się m.in. fotele „Zero Gravity” wykończone skórą Nappa, rozbudowany system klimatyzacji z pośrednim przepływem powietrza, lodówka oraz 21,4-calowy ekran dla pasażerów, a całość uzupełnia wysoki poziom wyciszenia wnętrza. Komfort podróżowania idzie tu w parze z zaawansowanym bezpieczeństwem, które oparto na autorskim chipie Turing, zapewniającym wysoką moc obliczeniową dla asystentów jazdy oraz inteligentnego kokpitu.

Zwinność i przewidywanie drogi

Pomimo swoich rozmiarów X9 został wyposażony w aktywny układ skrętnej tylnej osi, dzięki czemu średnica zawracania wynosi 11,0 m. Samochód korzysta także z inteligentnego, dwukomorowego zawieszenia pneumatycznego, które automatycznie dostosowuje wysokość pojazdu oraz charakterystykę tłumienia do prędkości jazdy i nawierzchni.

System sztucznej inteligencji, wykorzystujący m.in. 12 kamer, 12 czujników ultradźwiękowych oraz 3 radary fal milimetrowych, analizuje warunki drogowe nawet do 30 metrów przed pojazdem i aktywnie dostosowuje amortyzację, wspierając komfort oraz stabilność jazdy niezależnie od nawierzchni.

Architektura 800V: Koniec z długim czekaniem

Model bazuje na superszybkiej architekturze 800V (SiC) i obsługuje ładowanie prądem stałym o mocy szczytowej do 542 kW. Dzięki temu, uzupełnienie energii od 10% do 80% zajmuje zaledwie 12 minut. Wyniki te zostały również potwierdzone podczas zimowego testu ładowania NAF (Norges Automobil-Forbund) w styczniu 2026 roku, gdzie X9 utrzymał ten sam 12-minutowy czas ładowania w ekstremalnych warunkach zimowych i zajął 1. miejsce wśród wszystkich testowanych pojazdów.

W zależności od wersji X9 oferuje zasięg do 615 km w cyklu WLTP. Wersja z napędem na obie osie (AWD) dysponuje łączną mocą 370 kW (500 KM) i momentem obrotowym 640 Nm, pozwalając na sprint od 0 do 100 km/h w 5,9 sekundy. Pomimo swoich dużych rozmiarów, X9 wyznacza nowy standard efektywności, osiągając zużycie energii od 20,0 kWh/100 km w cyklu mieszanym WLTP.

Inteligentna i bezpieczna inżynieria

U podstaw X9 znajduje się zaawansowana inteligentna architektura XPENG, oferująca potężne możliwości obliczeniowe wspierające wspomaganie kierowcy nowej generacji, inteligentne doświadczenie w kokpicie oraz kompleksowe systemy bezpieczeństwa.

Poprawiając codzienną użyteczność, inteligentna kabina oferuje wyróżniający się 21-calowy szerokokątny wyświetlacz HUD, oferujący immersyjny i intuicyjny interfejs nawigacji z asystentem kierowcy. X9 oferuje także inteligentne funkcje parkowania, w tym parkowanie sterowane smartfonem oraz asystenta jazdy wstecznej.

W Polsce XPENG X9 będzie dostępny w sprzedaży w cenie od 324 900 zł.

źródło: XPENG

Kluczowe wnioski z XII edycji Sustainable Economy Summit

    27–28 maja 2026 roku odbyła się XII edycja Sustainable Economy Summit, która zgromadziła liderów biznesu, administracji publicznej, świata nauki oraz ekspertów w warszawskim hotelu Verte. Przez dwa dni uczestnicy debatowali o kluczowych wyzwaniach stojących przed europejską gospodarką, takich jak transformacja energetyczna, bezpieczeństwo gospodarcze, ESG, gospodarka obiegu zamkniętego oraz konkurencyjność Europy.

    Wydarzenie odbyło się pod patronatem Ministerstwa Klimatu i Środowiska, Ministerstwa Energii oraz Ministra Spraw Zagranicznych.

    Europa wobec zmian geopolitycznych i energetycznych

    Pierwszy dzień konferencji otworzyły wystąpienia przedstawicieli administracji i biznesu, koncentrujące się na konieczności wzmacniania odporności gospodarczej państwa oraz strategicznych inwestycjach w sektorze energetycznym i przemysłowym.

    Wojciech Balczun, Minister Aktywów Państwowych, podkreślił znaczenie budowy odporności w warunkach niestabilności geopolitycznej oraz transformacji globalnych łańcuchów dostaw. Zwrócił również uwagę na skalę planowanych inwestycji energetycznych w Polsce, które w perspektywie dekady sięgną około biliona złotych.

    Ważnym wątkiem była także koncepcja local content, zakładająca większe zaangażowanie krajowych firm w realizację strategicznych projektów inwestycyjnych.

    Konkurencyjna Europa i rola ESG

    W kolejnych panelach eksperci dyskutowali o głównych barierach rozwoju Unii Europejskiej, wskazując przede wszystkim na niestabilność regulacyjną i brak pełnej spójności rynku wewnętrznego.

    Jednocześnie podkreślano, że OZE, rozwój sztucznej inteligencji oraz rosnące znaczenie danych ESG mogą stać się istotnymi źródłami przewagi konkurencyjnej europejskiej gospodarki. Warunkiem pozostaje jednak bardziej przewidywalne i spójne otoczenie regulacyjne.

    Gospodarka obiegu zamkniętego i bezpieczeństwo surowców

    Istotnym elementem debaty była gospodarka cyrkularna, która coraz częściej postrzegana jest jako fundament bezpieczeństwa surowcowego Europy.

    Uczestnicy podkreślali konieczność ograniczenia zależności od importu surowców oraz rozwój recyklingu i ponownego wykorzystania materiałów. W kontekście transformacji energetycznej zwracano również uwagę na rolę efektywności energetycznej oraz magazynów energii jako elementów stabilizujących system.

    II dzień: klimat, budownictwo i ESG w praktyce

    Drugi dzień konferencji otworzyły wystąpienia poświęcone łączeniu transformacji klimatycznej z rozwojem gospodarczym. Eksperci wskazywali, że zielona transformacja może generować realną wartość biznesową, jeśli opiera się na odpowiednich modelach rynkowych i technologicznych.

    W panelu o zrównoważonym budownictwie omawiano wyzwania związane z dekarbonizacją sektora, wykorzystaniem technologii BIM oraz rozwojem niskoemisyjnych materiałów budowlanych.

    W kolejnych wystąpieniach poruszono temat ESG oraz różnorodności w biznesie, podkreślając znaczenie większego udziału kobiet w procesach decyzyjnych dla innowacyjności i jakości zarządzania.

    Women on Boards i przyszłość europejskiej gospodarki

    Panel „Women on Boards” dotyczył wdrażania unijnych regulacji dotyczących równowagi płci w organach spółek oraz praktycznych wyzwań związanych z ich implementacją. Uczestnicy zwracali uwagę na ryzyko formalnego podejścia bez realnego wpływu na kulturę organizacyjną.

    Zwieńczeniem konferencji była debata „Jak uratować Europę?”, w której liderzy podkreślali konieczność pogodzenia ambitnych celów klimatycznych z utrzymaniem konkurencyjności gospodarki europejskiej, szczególnie w kontekście kosztów energii i regulacji.

    Wnioski z Sustainable Economy Summit 2026

    Tegoroczna edycja Sustainable Economy Summit pokazała, że dyskusja o zrównoważonym rozwoju w Europie wchodzi w etap bardziej konkretnych działań. Coraz większą rolę odgrywają technologie, dane oraz modele biznesowe łączące transformację energetyczną, ESG i wzrost gospodarczy.

    Kluczowym wnioskiem pozostaje konieczność znalezienia równowagi pomiędzy ambitnymi celami klimatycznymi a realiami gospodarczymi i konkurencyjnością Europy.

    Organizator: Executive Club

     

    Miasta przyszłości

    Centrum Wystawienniczo-Kongresowe ZEN.COM Expo w Rzeszowie-Jasionce 25–26 maja 2026 roku stało się miejscem debaty poświęconej przyszłości nowoczesnych miast. Samorządowcy, przedstawiciele administracji publicznej, eksperci technologiczni oraz reprezentanci biznesu spotkali się podczas 22. edycji Smart City Forum, aby rozmawiać o wyzwaniach związanych z cyfryzacją usług publicznych, bezpieczeństwem miejskim, wykorzystaniem danych oraz budowaniem odporności miast na współczesne zagrożenia.

    Tegoroczna edycja Forum po raz kolejny pokazała, że koncepcja smart city wykracza dziś daleko poza wdrażanie pojedynczych technologii. Coraz częściej oznacza tworzenie spójnych ekosystemów usług, integrację danych, budowę odpornej infrastruktury oraz rozwój narzędzi wspierających sprawne zarządzanie miastem i poprawę jakości życia mieszkańców.

    Pierwszy dzień wydarzenia rozpoczął się wspólną częścią ze współorganizowanym Kongresem Bezpieczeństwo Polski. Już podczas otwarcia podkreślano, że współczesne miasta odgrywają coraz większą rolę w budowaniu bezpieczeństwa państwa i odporności społecznej. Gospodarz wydarzenia, Prezydent Miasta Rzeszowa Konrad Fijołek, zwrócił uwagę na szczególną rolę miasta w obecnej sytuacji geopolitycznej.

    – To właśnie w tym mieście przyszło nam myśleć o nowym bezpieczeństwie w sposób wielowarstwowy i inny niż dotychczas – podkreślał Konrad Fijołek, Prezydent Miasta Rzeszowa.

    W centrum dyskusji znalazły się zagadnienia związane z bezpieczeństwem miejskim, infrastrukturą podwójnego zastosowania, cyberbezpieczeństwem oraz wykorzystaniem technologii wspierających zarządzanie kryzysowe. Uczestnicy debat rozmawiali m.in. o roli centrów zarządzania kryzysowego, monitoringu miejskiego, integracji systemów państwowych i samorządowych oraz wykorzystaniu technologii takich jak Digital Twin, IoT czy sieci 5G w budowaniu odpornych miast.

    Jednym z kluczowych tematów była także odporność miast na sytuacje kryzysowe oraz konieczność projektowania infrastruktury, która będzie służyła mieszkańcom zarówno w codziennym funkcjonowaniu, jak i w sytuacjach nadzwyczajnych. Tomasz Mencina, Zastępca Prezydenta m.st. Warszawy, podkreślał znaczenie budowania zaufania społecznego jako elementu miejskiej odporności.

    – Infrastrukturę można zbudować, ale najważniejsze jest zaufanie mieszkańców. To, żeby byli przygotowani na wszelkie możliwe kryzysy i wiedzieli, że mogą liczyć zarówno na służby państwowe, jak i samorządowe – mówił Tomasz Mencina.

    Istotne miejsce w programie zajęły również dyskusje poświęcone cyfrowej transformacji miast. Eksperci debatowali o aplikacjach miejskich, integracji usług publicznych, cyfrowej tożsamości mieszkańców oraz sposobach tworzenia prostych i dostępnych usług cyfrowych. Wiele uwagi poświęcono także wykorzystaniu danych w procesach decyzyjnych oraz budowie nowoczesnych platform analitycznych wspierających zarządzanie miastem.

    Jak podkreślał Maciej Gramatyka, Prezydent Miasta Tychy, największym wyzwaniem pozostaje dziś skuteczna integracja rozproszonych usług miejskich.

    – Dziś największym wyzwaniem jest to, by integrować różne usługi oferowane przez miasta w jednym miejscu. Nic nie stoi na przeszkodzie, by w przyszłości M-Obywatel był jednocześnie kartą do biblioteki czy przedszkola – zaznaczał Maciej Gramatyka.

    Drugiego dnia Forum uwaga uczestników skupiła się przede wszystkim na praktycznych aspektach funkcjonowania nowoczesnych samorządów. Dyskusje dotyczyły m.in. wykorzystania sztucznej inteligencji w administracji publicznej, rozwoju kompetencji analitycznych w urzędach, wdrażania rozwiązań wspierających oszczędność energii oraz budowania organizacji opartych na danych.

    Ważnym wątkiem były również doświadczenia miast, które od lat realizują projekty smart city. Samorządowcy dzielili się wiedzą dotyczącą wdrażania cyfrowych usług, tworzenia miejskich platform danych oraz budowania kompetencji niezbędnych do skutecznej transformacji cyfrowej.

    Tegoroczna edycja Smart City Forum po raz kolejny potwierdziła, że przyszłość miast opiera się na umiejętnym łączeniu technologii, danych i kompetencji zarządczych. Jednocześnie uczestnicy wydarzenia zgodnie podkreślali, że fundamentem skutecznych rozwiązań pozostają mieszkańcy oraz ich potrzeby. W świecie rosnących wyzwań geopolitycznych, klimatycznych i społecznych nowoczesne miasta muszą być nie tylko inteligentne, ale również bezpieczne, odporne i przygotowane na zmieniającą się rzeczywistość.

    Partnerzy Strategiczni: Limitless Technologies, HERTZ Technologies

    Partnerzy: C.H. Beck, COI Centralny Ośrodek Informatyki, COIG, Dassault Systemes, Exatel, GISPRO, Fundacja Polska Bezgotówkowa, Impel, Lena Lighting, LOGiT FLOW, MFiPR, Palo Alto Networks, SAS, Steady Energy, ABAK, Profescapital, Zen.com EXPO

    Główny Patronat Honorowy: Patronat Honorowy Ministra Obrony Narodowej, Ministerstwo Cyfryzacji, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministerstwo Energii, Ministerstwo Aktywów Państwowych, Minister Infrastruktury, Ministerstwo Klimatu i Środowiska, Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, Centralny Ośrodek Informatyki, Urząd Ochrony Danych Osobowych, Instytut Łączności – Państwowy Instytut Badawczy, Podkarpacki Urząd Wojewódzki w Rzeszowie, Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych.
    Kongres jest realizowany w ramach działalności MMC Polska organizującej prestiżowe kongresy, konferencje, warsztaty i szkolenia biznesowe dedykowane kadrze menadżerskiej oraz zarządom firm. Więcej na www.mmcpolska.pl.

     

     

     

     

     

    Rynek farb dekoracyjnych na rozdrożu

    Pierwszy kwartał 2026 roku potwierdził, że sektor farb dekoracyjnych w Polsce wkroczył w fazę korekty strukturalnej. Najnowsze dane z panelu SellFiK, wiodącego instrumentu monitoringu rynku prowadzonego przez Polski Związek Producentów Farb i Klejów, pokazują spadki w ujęciu wartościowym i ilościowym. Na te wyniki mają wpływ złożone czynniki makroekonomiczne, surowcowe i konsumenckie, które kształtują dziś warunki prowadzenia działalności w branży.

    Wyniki z panelu SellFiK za pierwszy kwartał 2026 roku pokazują, że wartość sprzedaży całego rynku farb dekoracyjnych obniżyła się o 3,5% rok do roku. Jednocześnie spadek wolumenu sprzedaży okazał się głębszy niż spadek wartości, co stanowi istotny sygnał dla całej branży. Ta różnica może wskazywać, że część spadków sprzedaży jest kompensowana wyższymi cenami produktów, lecz te możliwości stopniowo się wyczerpują. Przyczyn należy szukać w uwarunkowaniach makroekonomicznych. Spowolnienie aktywności w sektorze budowlanym, będące pochodną wcześniejszego cyklu wysokich stóp procentowych, przełożyło się na wyraźne ograniczenie liczby realizowanych inwestycji i remontów. Choć realne dochody gospodarstw domowych wykazują poprawę, nie przekłada się to jeszcze na ożywienie w segmencie dekoracyjnym.

    Kategorie produktowe i kanały dystrybucji: gdzie widoczne są największe zmiany?

    Monitoring prowadzony w ramach panelu SellFiK pozwala nie tylko na ocenę kondycji całego rynku, lecz także na precyzyjną diagnozę jego poszczególnych segmentów. W pierwszym kwartale 2026 roku obraz ten jest wyraźnie zróżnicowany. Rozpiętość wyników między kategoriami jest znacząca, od ponad -12% wartościowo r/r w kategorii ochrony drewna (woodcare), która najmocniej odbiega od średniej rynkowej, aż po wzrosty w segmencie farb uniwersalnych i farb do metalu. Znaczące spadki dotknęły również farby emulsyjne (kluczową kategorię dla całego rynku) oraz grunty. Na tym tle relatywną odporność wykazują też koloranty, które utrzymały wzrostową dynamikę wartości sprzedaży. Odporność tych segmentów może wskazywać na preferencje konsumentów w kierunku produktów wielofunkcyjnych, oferujących lepszy stosunek wartości do ceny w warunkach ograniczonej siły nabywczej. W przekroju kanałów dystrybucji SellFiK rejestruje zbliżoną skalę trudności zarówno w kanale tradycyjnym (TRD), jak i kanale DIY, żaden z nich nie stanowi wyraźnej strefy wzrostu. Powszechność zjawiska świadczy o tym, że mamy do czynienia z systemową zmianą zachowań nabywczych, a nie efektem przesunięcia popytu między kanałami. Szczegółowe wyniki dla wszystkich kategorii produktowych oraz kanałów dystrybucji, w tym pełne zestawienie wyników wartościowych i ilościowych, dostępne są w raporcie SellFiK.

    Nożyce kosztowe: kiedy podwyżki przestają być rozwiązaniem

    Producenci farb mierzą się dziś ze spiętrzeniem presji kosztowej.  – Rynek jest pod presją z kilku stron jednocześnie. Ceny podstawowych komponentów wzrosły w nienotowanej dotąd skali: aceton i monomer VAM podrożały o około 300%, nafta o blisko 60%, a wybrane dyspersje o 80%. Do tego dochodzą rosnące koszty opakowań oraz logistyki, która podrożała o ok. 15%. Przy jednoczesnym ograniczeniu możliwości przenoszenia tych kosztów na ceny produktów końcowych, jest to wyzwanie, z którym branża nie mierzyła się dotąd w takiej skali – podkreśla Michał, Czekaj, Prezes Zarządu Polskiego Związku Producentów Farb i Klejów (PZPFK).

    Historycznie branże o charakterze procesowym (oparte na przetwarzaniu surowców chemicznych według stałych receptur, gdzie koszt komponentów stanowi o rentowności) reagowały na wzrosty kosztów surowców, przenosząc je na ceny produktów końcowych. Ta ścieżka jest dziś poważnie utrudniona: słabnący popyt i malejąca inflacja drastycznie zawężają przestrzeń do dalszych podwyżek bez ryzyka utraty wolumenu sprzedaży. Producenci stoją zatem przed realnym wyborem między ochroną marż a utrzymaniem udziałów rynkowych. Jak wskazuje Adrian Miałkowski, Dyrektor Zarządzający PZPFK, wyzwanie wykracza już poza wymiar czysto cenowy – To, co widzimy w wynikach za pierwszy kwartał, to nie jednorazowe odchylenie, a wyraźny sygnał zmiany strukturalnej. Coraz większym wyzwaniem staje się fizyczna dostępność surowców oraz brak przewidywalności dostaw, co bezpośrednio ogranicza możliwość stabilnego planowania produkcji. Producenci, którzy będą w stanie szybko odczytać, które segmenty zachowują odporność, a które wchodzą w głębszą korektę, zyskają realną przewagę. Strategiczne planowanie produkcji staje się dziś zatem równie istotnym obszarem zarządzania ryzykiem, co optymalizacja polityki cenowej.

    Dane jako przewaga: rola rzetelnego monitoringu w zarządzaniu niepewnością

    W dynamicznie zmieniającym się otoczeniu zdolność do podejmowania decyzji opartych na twardych danych nabiera strategicznego znaczenia. Panel SellFiK, opracowywany przez PZPFK na podstawie informacji od czołowych producentów działających na polskim rynku, stanowi w tym zakresie unikalny zasób informacyjny. Dzięki temu kadra zarządzająca może rzetelnie oceniać pozycję rynkową firmy, weryfikować skuteczność działań sprzedażowych na tle dynamiki całego rynku oraz identyfikować kategorie i kanały, które w danym momencie wykazują relatywną odporność lub przyspieszenie. W praktyce oznacza to możliwość optymalizacji portfela produktowego w oparciu o kompleksowe dane, a nie wyłącznie na podstawie wewnętrznych wskaźników sprzedaży.

    Perspektywy: stabilizacja przy niskim wolumenie jako nowe środowisko operacyjne

    Sygnały płynące z danych SellFiK za pierwszy kwartał br. wskazują, że przed polskim rynkiem farb dekoracyjnych stoi perspektywa stabilizacji, jednak na niższym niż dotychczas poziomie popytu. Nie jest to scenariusz głębokiego kryzysu, lecz trwała normalizacja po latach relatywnie wysokiej aktywności rynkowej. W tych warunkach efektywność operacyjna, precyzja alokacji zasobów i trafność decyzji w zakresie portfolio stają się czynnikami różnicującymi pozycję rynkową. Dla podmiotów aspirujących do roli liderów sektora kluczowe będzie nie tylko zarządzanie kosztami, lecz także zdolność do szybkiego reagowania na zmiany zachowań w zakresie popytu, a to wymaga z kolei wiarygodnego, bieżącego obrazu rynku. Wyniki za kolejne kwartały, systematycznie monitorowane przez panel SellFiK, pokażą, czy korekta ma charakter przejściowy, czy utrwala się jako nowa norma dla branży.

    Rekordowy Kongres Stolarki Polskiej ze strategicznym partnerstwem Glassolutions Saint-Gobain

    Ponad 300 uczestników, rekordowa liczba Partnerów i jubileusz 30-lecia Związku POiD – XVI Kongres Stolarki Polskiej był jednym z najważniejszych wydarzeń branżowych ostatnich lat. Rolę Partnera Strategicznego wydarzenia objęło Glassolutions Saint-Gobain, angażując się we wsparcie Kongresu, realizację jego programu merytorycznego i debatę o przyszłości sektora stolarki budowlanej.

    XVI Kongres Stolarki Polskiej, który odbył się 14 maja 2026 roku w Hotelu Warszawianka w Jachrance, zgromadził liderów rynku, ekspertów oraz przedstawicieli firm związanych z branżą stolarki budowlanej. Tegoroczna edycja wydarzenia miała wyjątkowy charakter – była rekordowa zarówno pod względem liczby uczestników, jak i Partnerów, a dodatkowo została połączona z jubileuszem 30-lecia działalności Związku POiD. Hasło przewodnie Kongresu: „Fundamenty przyszłości – doświadczenie, relacje, innowacje” doskonale oddało skalę wyzwań i kierunek zmian, przed którymi stoi dziś branża.

    Zaangażowanie Glassolutions Saint-Gobain w XVI Kongres Stolarki Polskiej jako Partnera Strategicznego to kontynuacja wieloletniej współpracy firmy ze środowiskiem branżowym i zaangażowania w rozwój rynku stolarki budowlanej w Polsce. – Dla Glassolutions Saint-Gobain Związek POiD jest ważnym partnerem. Wspólne działania realizowane w ramach inicjatyw branżowych, kampanii edukacyjnych czy projektów związanych z efektywnością energetyczną pozwalają nam skutecznie odpowiadać na wyzwania współczesnego budownictwa. Partnerstwo przy Kongresie jest także potwierdzeniem wspólnego celu – budowania silnej, nowoczesnej i innowacyjnej branży stolarki budowlanej w Polsce – podkreśla Maciej Mańko, Dyrektor Marketingu Saint-Gobain Glass i Glassolutions.

    O geopolityce, roli państwa i konkurencyjności europejskiej gospodarki

    Program merytoryczny Kongresu tworzyły trzy bloki tematyczne, których wspólnym mianownikiem były najważniejsze wyzwania stojące dziś przed branżą stolarki budowlanej i szanse jej rozwoju. Nad jego przygotowaniem czuwała złożona z przedstawicieli branży i ekspertów Rada Programowa, której członkiem był Maciej Mańko.

    Podkreślenie wkładu merytorycznego Saint-Gobain stanowił udział przedstawicieli firmy: Henryka Kwapisza, Dyrektora ds. Relacji Instytucjonalnych Saint-Gobain oraz Prezesa Zarządu MIWO i Michała Ciesielskiego, Dyrektora Marki, Komunikacji i Marketingu Strategicznego Grupy Saint-Gobain w Polsce i Ukrainie, w kongresowych panelach dyskusyjnych.

    Henryk Kwapisz uczestniczył w pierwszym bloku tematycznym poświęconym wpływowi globalnej sytuacji gospodarczej i geopolitycznej na rynek materiałów budowlanych. Debata koncentrowała się wokół takich zagadnień, jak rosnąca konkurencja spoza Unii Europejskiej, zmiany w międzynarodowych łańcuchach dostaw czy dynamicznie rosnący import stolarki budowlanej  z Chin.

    W trakcie dyskusji ekspert zwrócił uwagę na istotną rolę państwa w ochronie uczciwej konkurencji oraz w budowaniu równych zasad działalności dla wszystkich uczestników europejskiego rynku. Podkreślał również zaangażowanie Saint-Gobain w rozwój polskiej gospodarki i branży stolarki budowlanej. Jak zaznaczał, choć przedsiębiorstwo stanowi część globalnej grupy, to od lat jest silnie zakorzeniona na polskim rynku, a kluczowe decyzje dotyczące działalności firmy w Europie Środkowo-Wschodniej zapadają lokalnie, w warszawskiej siedzibie organizacji.

    Nowoczesny marketing z ludzką twarzą

    W bloku tematycznym poświęconym marketingowi, sprzedaży oraz budowaniu relacji z klientami w czasach silnej konkurencji i nadpodaży produktów, wziął udział Michał Ciesielski, Dyrektor Marki, Komunikacji i Marketingu Strategicznego Grupy Saint-Gobain w Polsce i Ukrainie.

    Uczestnicy dyskusji rozmawiali o zmieniających się ścieżkach zakupowych klientów, roli doświadczeń konsumenckich, komunikacji omnichannel oraz znaczeniu autentycznej marki i wiarygodnego Public Relations w erze sztucznej inteligencji.

    W trakcie debaty Michał Ciesielski podkreślał, że we współczesnej komunikacji coraz większe znaczenie mają autentyczność oraz Public Relations „z ludzką twarzą”. Zwracał uwagę, że w świecie zdominowanym przez automatyzację i sztuczną inteligencję to właśnie wiarygodność, transparentność i budowanie prawdziwych relacji z odbiorcami stają się kluczowym elementem przewagi konkurencyjnej marek.

    Eksperci byli zgodni, że kluczem do zbudowania przewagi konkurencyjnej jest dziś kompleksowe podejście łączące w sobie wykorzystanie różnorodnych narzędzi w ramach ekosystemu sprzedaży, automatyzacja procesów, ścisła, partnerska i oparta na zaufania współpraca na linii producent-dystrybutor.

    Solidne fundamenty rozwoju branży

    Dyskusje z udziałem ekspertów prowadzone na XVI Kongresie Stolarki Polskiej położyły solidne fundamenty pod dalszy rozwój Związku POiD i całego sektora – od kwestii geopolitycznych i konkurencyjności europejskiego przemysłu, przez nowe modele zarządzania i sukcesji, po przyszłość marketingu, sprzedaży oraz budowania relacji z klientami.

    Wnioski płynące z debat prowadzonych podczas bloków tematycznych znalazły swoje odzwierciedlenie w rezolucji XVI Kongresu Stolarki Polskiej, która określiła kluczowe kierunki działań Związku POiD na najbliższe lata. Wśród najważniejszych priorytetów wskazano m.in. ochronę konkurencyjności europejskiego rynku, wzmacnianie dialogu branży z administracją, rozwój innowacji, cyfryzacji i sztucznej inteligencji, wspieranie nowoczesnej termomodernizacji oraz inwestycje w edukację i rozwój nowych kadr dla sektora budowlanego.

    Glassolutions Saint-Gobain w roli Partnera Strategicznego aktywnie wspierało platformę wymiany wiedzy i doświadczeń, jaką jest Kongres Stolarki Polskiej.

    Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds”

    Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable Economy Summit”. 27 i 28 maja w warszawskim Hotelu Verte liderzy biznesu, eksperci i decydenci spotkają się, by wspólnie wyznaczać kierunki zielonej transformacji polskiej gospodarki. To ostatni dzwonek, by dołączyć do prestiżowego grona uczestników i wziąć udział w najważniejszym wydarzeniu sektora ESG tego sezonu. Po ubiegłorocznym sukcesie, tegoroczna edycja zapowiada się jako kluczowe miejsce wymiany doświadczeń dla najbardziej wpływowych osób w branży.

    Gośćmi specjalnymi konferencji będą: Pan dr Paweł Bukowski, Assistant Professor of Economics, University College London oraz Polska Akademia Nauk, Pan Renat Heuberger, CEO, Terra Impact Ventures, Współzałożyciel i Dyrektor fundacji myclimate oraz South Pole, Prezes eAgronom i MPower, Pan Michał Kobosko, Poseł do Parlamentu Europejskiego reprezentujący grupę Renew Europe, Pan Andrzej Leder, Filozof, profesor, członek Rady Naukowej w Instytucie Filozofii i Socjologii PAN, Pani Anita Sowińska, Podsekretarz Stanu, Ministerstwo Klimatu i Środowiska.

    Ponadto, swój udział potwierdzili przedstawiciele firm, takich jak: Tauron, InterZero Polska, Totalizator Sportowy, CRIF, Enea, Eurovia Polska, Lidl, Polskie Porty Lotnicze, Rekopol, Vinci Construction, Warbud, Algotech, Allegro, Animex Foods, APA Group, CMP, Cushman & Wakefield, ElektroEko, Fever Energy, Fracht FWO, Heidelberg Materials, Hymon, Kajima, KAPE, Lyreco, mLeasing, NFOSiGW, Nowy Styl, PGE, Rawicom, Reverse Logistics Group, Sefako, SKB Drive Tech, Smurfit Westrock, Soonly Finance, SSW Law & Beyond oraz Edify.

    Uroczysta Gala: Sustainable Economy Diamonds

    Kulminacyjnym punktem pierwszego dnia szczytu będzie uroczysta gala wręczenia nagród „Sustainable Economy Diamonds”. Statuetki uhonorują organizacje wyznaczające najwyższe standardy etyczne i środowiskowe.

    Kapituła konkursu wyłoniła finalistów w następujących kategoriach:

    • Lider Zrównoważonej Produkcji: KFA Armatura, Nowy Styl, Smurfit Westrock
    • Lider Zrównoważonego Budownictwa: Heidelberg Materials, Kajima, Warbud
    • Lider Zrównoważonego Rolnictwa i Produkcji Żywności: Animex Foods, LipCo Foods, Dawtona
    • Lider Zrównoważonego Handlu: Allegro, Lyreco, Lidl
    • Lider Zielonej Energii: Enea, PGE, Tauron
    • Lider Odpowiedzialnego Recyklingu: ElektroEko, Interzero, PolKa (Polska Kaucja), Rekopol, Tomra
    • Lider Technologii dla Neutralności Klimatycznej: Biogas System S.A., Seen Technologie, Terralight
    • Lider Zrównoważonego Finansowania: BNP Paribas, ING, PKO Bank Polski
    • Lider Społecznej Odpowiedzialności: Crédit Agricole, Essity, Totalizator Sportowy, Unum
    • Lider Etyki w Biznesie: EY, KAPE, PGE

    Dlaczego warto tu być?

    Poza uroczystym wręczeniem nagród, SES 2026 to dwa dni merytorycznych debat o dekarbonizacji, gospodarce cyrkularnej oraz przyszłości technologii Deep Tech. To także unikalna szansa na networking z prelegentami reprezentującymi m.in. UN Global Compact Network Poland, PwC, BIK oraz czołowe polskie i międzynarodowe przedsiębiorstwa.

    Ostatnia szansa na rejestrację!

    Uczestnictwo w „Sustainable Economy Summit” to unikalna okazja do zdobycia wiedzy o technologiach jutra i bezpośredniej wymiany doświadczeń z finalistami konkursu. To miejsce, gdzie teoria ESG spotyka się z praktyką biznesową, a networking w gronie ekspertów pozwala na budowanie strategicznych partnerstw.

    Liczba miejsc jest ograniczona.

    Rejestracja obejmuje udział w panelach i Gali, wstęp do strefy networkingowej oraz możliwość nawiązania kontaktów z liderami branży podczas przerw cateringowych.

    Zarejestruj się

    Więcej informacji: Sustainable Economy Summit

    Dlaczego perswazja nie działa na profesjonalistę

    Sylwia Sikorska-Śmiechowska

    W większości branż marketing jest częścią gry i nikomu specjalnie nie przeszkadza. Kupując samochód, oglądamy reklamę z rodziną jadącą pustą drogą w stronę zachodu słońca i wiemy, że to nie jest dokument. Kiedy bank obiecuje „konto, które daje wolność”, nikt nie oczekuje analizy pojęcia autonomii. Gdy producent telefonu mówi o „najlepszych zdjęciach w historii”, większość rozumie, że to przesada – i nie ma z tym problemu. Marketing można tu lubić albo ignorować, ale rzadko kogoś irytuje.

    W medycynie jest inaczej. Lekarze reagują na komunikację marketingową nie obojętnością, lecz oporem. Część wizyt przedstawicieli traktują jako stratę czasu, a materiały promocyjne czytają po to, żeby sprawdzić, czego w nich brakuje. To, co gdzie indziej jest przyjętą konwencją, tutaj wywołuje nieufność. Warto zrozumieć, dlaczego – bo ta sama logika dotyczy każdego rynku, na którym kupujący decyduje nie za siebie.

    Lekarz nie jest typowym klientem. Nie wybiera produktu dla siebie – podejmuje decyzję za kogoś. Prestiż, cena, wygląd, wizerunek, wygoda – argumenty, które domykają sprzedaż niemal wszędzie indziej, tu nie mają zastosowania. Jeżeli kupimy zły telefon, najwyżej będziemy niezadowoleni. Jeżeli lekarz wybierze złą terapię, konsekwencje dotyczą zdrowia albo życia pacjenta. To samo dotyczy doradcy, który lokuje cudze pieniądze, inżyniera, który zatwierdza komponent, czy działu zakupów odpowiadającego za ciągłość produkcji. Profesjonalista, który ponosi odpowiedzialność za cudzy wynik, nie pyta, czy produkt jest atrakcyjny. Pyta, czy może go bezpiecznie zastosować w konkretnym przypadku.

    Druga przyczyna leży w sposobie myślenia. Lekarze są latami szkoleni, żeby myśleć samodzielnie, opierać się na danych i unikać perswazji. Mają silne poczucie autonomii zawodowej – nie dlatego, że są aroganccy, lecz dlatego, że to oni odpowiadają za skutki. W gabinecie lekarz nie chce usłyszeć, że lek jest „przełomowy”. Chce wiedzieć, w jakiej populacji działa najlepiej, jakie są działania niepożądane, czy dane pochodzą z badań randomizowanych i co mówią aktualne wytyczne. Marketing mówi językiem emocji; profesjonalista myśli językiem dowodów. Dlatego „innowacyjna terapia” czy „najskuteczniejszy lek w swojej klasie” nie budują entuzjazmu, tylko sceptycyzm – komunikat sam podważa swoją wiarygodność.

    Weźmy typową sytuację. Lekarz przyjmuje pacjenta z cukrzycą typu 2: nadwaga, nadciśnienie, dwa leki, słabe wyniki. Musi zdecydować, czy zmienić terapię. Nie myśli wtedy o materiale, który widział na konferencji. Myśli o wytycznych, chorobach współistniejących, regularności przyjmowania leku, działaniach niepożądanych i o tym, czy pacjenta na nie stać. Komunikat „nasz lek obniża HbA1c o 1,2 procent” jest w tym momencie tylko fragmentem – bez informacji, u jakich pacjentów uzyskano ten wynik, jakim kosztem działań niepożądanych i jak wypada względem innych terapii, nie zmienia decyzji. Dlatego nawet poprawnie wykonane kampanie trafiają w próżnię: mówią o produkcie wtedy, gdy odbiorca myśli o pacjencie.

    – Im mocniej komunikacja próbuje przekonać lekarza, tym większy opór wywołuje. Im bardziej pomaga mu myśleć klinicznie, tym bardziej jest akceptowana. To nie jest kwestia tonu ani estetyki materiału, tylko jego funkcji – mówi Sylwia Sikorska-Śmiechowska, prezes White Solution, agencji projektującej komunikację w sektorze ochrony zdrowia. – Profesjonalista nie potrzebuje reklamy. Potrzebuje narzędzia, które ułatwia mu podjęcie trafnej decyzji. Jeśli materiał tego nie robi, zostaje zignorowany niezależnie od budżetu.

    To podejście da się zaprojektować, a nie tylko zadeklarować. White Solution opiera je na własnej metodzie – White Lab – w której punktem wyjścia nie jest produkt, lecz decyzja odbiorcy: co lekarz ma zrozumieć i co ma zrobić inaczej. Z tego wynika forma. Zamiast komunikatu perswazyjnego powstaje narzędzie użytkowe: algorytm różnicowania pacjentów, schemat diagnostyczny, checklista objawów, materiał do rozmowy z pacjentem. Taki materiał nie przekonuje do produktu – pomaga lepiej wykonać pracę. Logo firmy pozostaje w tle, a wiarygodność buduje się nie deklaracją, lecz realną przydatnością.

    I tu jest paradoks, który warto zrozumieć poza samą farmacją. Wszędzie, gdzie kupujący odpowiada za cudzy wynik, perswazja działa odwrotnie do zamiaru, a jedyne, co realnie wpływa na decyzję, to jej ułatwienie. Najlepsza komunikacja w takich rynkach często w ogóle nie wygląda jak marketing. Wygląda jak narzędzie pracy. I właśnie dlatego działa.

    Sylwia Sikorska-Śmiechowska – założycielka i prezes White Solution, agencji projektującej komunikację w ochronie zdrowia w oparciu o metodę White Lab. W branży marketingu farmaceutycznego od ponad 20 lat.

    Nie skaluj chaosu. O finansowych barierach wzrostu firm

    Wiele firm osiąga moment, w którym mimo rosnących przychodów coraz trudniej utrzymać rentowność i kontrolę. Problemy rzadko pojawiają się nagle, zwykle narastają stopniowo wraz ze skalą działalności, ukryte pod dynamicznym wzrostem sprzedaży. O tym, dlaczego firmy zaczynają skalować chaos zamiast efektywności, rozmawiamy z Aleksandrą Kornaszewską, założycielką firmy Meritum – Centrum Obsługi Biznesu.

    Wiele firm przez pewien czas dynamicznie rośnie, po czym dochodzi do momentu wyraźnego spowolnienia. Kiedy najczęściej pojawia się ten punkt krytyczny i jakie są jego powody? Na zewnątrz firma może wyglądać świetnie, ale rentowność w pewnym momencie staje się złudna, wszyscy to widzą, tylko nie właściciel.

    Na początku wiele firm rozwija się naturalnie. Właściciel jest blisko wszystkiego, zna klientów, kontroluje koszty, szybko podejmuje decyzje. Intuicja działa, bo skala działalności jest niewielka. Z zewnątrz wszystko wygląda bardzo dobrze. Rosną przychody, przybywa klientów, zespół się powiększa. Właściciel ma poczucie, że firma wchodzi na kolejny poziom. Tymczasem, coraz częściej zaczynają pojawiać się sygnały przeciążenia, spada przewidywalność, rosną koszty, decyzje są podejmowane coraz bardziej reaktywnie. Bardzo często otoczenie widzi to wcześniej niż sam przedsiębiorca. Zespół dostrzega chaos organizacyjny, księgowość widzi pogarszającą się strukturę kosztów, a dostawcy zauważają opóźnienia w płatnościach.

    Częstym błędem jest utożsamianie wzrostu sprzedaży z poprawą kondycji firmy. Tymczasem można mieć coraz większe obroty i jednocześnie coraz mniej pieniędzy. Bardzo często wynika to z braku realnej kontroli nad marżą. Firmy wiedzą, ile sprzedają, ale dużo rzadziej wiedzą, na czym rzeczywiście zarabiają. Szczególnie w sektorze MŚP nadal zbyt mało uwagi poświęca się temu, ile pieniędzy zostaje po pokryciu kosztów bezpośrednich i czy ta nadwyżka realnie finansuje rozwój firmy. To kluczowy moment, bo biznes może rosnąć, a jednocześnie stawać się coraz mniej efektywny.

    Do tego dochodzi presja rynku i konkurowanie ceną. Wiele firm obniża ceny, żeby utrzymać tempo wzrostu albo zdobywać nowych klientów. Problem zaczyna się wtedy, gdy skala rośnie szybciej niż rentowność. Organizacja pracuje coraz intensywniej, ale coraz mniejsza część tej pracy przekłada się na realny wynik finansowy. Często widzę też nadmierne skupienie na podatkach. Przedsiębiorcy przez lata koncentrują się na optymalizacji i ograniczaniu zobowiązań fiskalnych, a dużo mniej uwagi poświęcają temu, czy biznes rzeczywiście generuje zdrową nadwyżkę finansową. Powstaje iluzja bezpieczeństwa, firma jest dobrze zoptymalizowana, ale jednocześnie coraz trudniej finansować jej dalszy rozwój.

    I właśnie wtedy pojawia się moment krytyczny. Firma formalnie nadal rośnie, ale właściciel coraz więcej energii poświęca na rozwiązywanie bieżących problemów. Znika poczucie kontroli, a rozwój przestaje być uporządkowany i przewidywalny. To zwykle sygnał, że biznes potrzebuje większej dojrzałości finansowej i organizacyjnej.

    Jak w praktyce wygląda utrata kontroli nad marżą? Czy przedsiębiorcy wiedzą, na czym zarabiają, a na czym tracą, czy raczej operują uproszczeniami i działają intuicyjnie?

    W praktyce wiele firm funkcjonuje w oparciu o różne przekonania, które przez lata wydawały się prawdziwe. Skoro klient jest duży, to pewnie jest wartościowy. Skoro usługa dobrze się sprzedaje, to pewnie jest rentowna. Skoro zespół jest stale zajęty, to firma prawdopodobnie dobrze zarabia. Tyle że biznes bardzo często wygląda inaczej, niż nam się wydaje. Zdarza się, że najbardziej prestiżowi klienci są jednocześnie najmniej rentowni, bo wymagają ogromnej ilości czasu, dodatkowej obsługi, ciągłych zmian i zaangażowania wielu osób. Zdarza się też, że produkt generujący największy obrót w praktyce prawie nie buduje wyniku firmy. Dlatego tak ważne jest rozumienie jak powstaje marża. To bardzo szybko sprowadza rozmowę o biznesie na poziom konkretu. Pokazuje, ile pieniędzy rzeczywiście zostaje po wykonaniu usługi czy sprzedaży produktu i czy ta nadwyżka jest w stanie utrzymać organizację oraz finansować jej rozwój.

    I właśnie tutaj wiele firm przeżywa duże zaskoczenie. Okazuje się, że firma przez lata skupiała się na zwiększaniu sprzedaży, zamiast budować zdrową strukturę rentowności. Organizacja rośnie, ale właściciel coraz częściej ma poczucie, że pieniędzy powinno być więcej. Firmy obniżają stawki, dodają kolejne elementy w pakiecie, biorą coraz więcej na siebie, żeby utrzymać klientów albo zdobywać nowych. Problem w tym, że rynek bardzo szybko przyzwyczaja się do niskiej ceny, a firma stopniowo przyzwyczaja się do życia na coraz mniejszej marży.

    I to jest moment szczególnie niebezpieczny, bo przedsiębiorca często zaczyna kompensować spadającą rentowność większą ilością pracy. Firma działa szybciej, intensywniej, zespół jest bardziej obciążony, ale organizacja wcale nie staje się zdrowsza finansowo.

    Dlatego utrata kontroli nad marżą rzadko wynika z jednego dużego błędu. Zwykle zaczyna się od drobnych decyzji podejmowanych przez lata: zejdźmy trochę z ceny, zróbmy wyjątek, weźmy jeszcze ten projekt. Każda z tych decyzji osobno wydaje się niewielka, ale razem potrafią całkowicie zmienić ekonomikę firmy.

    Wraz ze wzrostem firmy rośnie złożoność kosztów. Jakie błędy najczęściej blokują dalszy rozwój i powodują, że firma przestaje być efektywna mimo rosnących przychodów?

    Największy problem polega na tym, że koszty bardzo długo potrafią rosnąć po cichu. Firma się rozwija, więc naturalnie pojawiają się nowe osoby, nowe narzędzia, kolejne procesy, dodatkowe wydatki operacyjne. I sam wzrost kosztów nie jest niczym złym, problem zaczyna się wtedy, gdy organizacja przestaje rozumieć, które koszty rzeczywiście wspierają rozwój, a które są jedynie skutkiem narastającego chaosu.

    Wiele firm w pewnym momencie wpada w pułapkę angażowania kolejnych zasobów zamiast budowania efektywności. Pojawia się więcej klientów, więc zatrudniamy kolejne osoby. Pojawia się więcej zadań, więc wdrażamy kolejne narzędzia. Pojawiają się problemy komunikacyjne, więc tworzymy dodatkowe stanowiska koordynujące. Organizacja rośnie, ale coraz większa część energii firmy zaczyna być zużywana na obsługiwanie samej siebie. To bardzo charakterystyczny moment, firma pracuje coraz intensywniej, ale nie staje się proporcjonalnie bardziej rentowna.

    Problemem są koszty, które nie generują efektu biznesowego albo pojawiają się dlatego, że organizacja działa nieefektywnie. Bardzo często firmy nie zauważają, ile pieniędzy tracą na poprawianie błędów, dublowanie pracy, brak przepływu informacji czy ciągłe działania awaryjne.

    I tutaj wracamy do bardzo ważnego hasła. „Nie skaluj chaosu”. Jeżeli firma nie uporządkuje procesów na wcześniejszym etapie, wzrost zaczyna multiplikować wszystkie istniejące problemy. Chaos, który przy małej skali był do opanowania, przy większej organizacji zaczyna generować realne koszty.

    Skąd się bierze chaos decyzyjny przy większej skali? Jak brak spójnych danych i procesów finansowych wpływa na jakość decyzji zarządczych?

    Skala zwiększa liczbę decyzji, liczbę zależności i tempo działania. To moment, w którym intuicja bez uporządkowanych danych przestaje być wystarczająca. Właśnie wtedy decyzje zaczynają być podejmowane w oparciu o fragmentaryczne informacje, różne interpretacje danych albo zwyczajnie pod presją chwili. Każdy dział firmy operuje na innych liczbach. Sprzedaż widzi jedno, księgowość drugie, a właściciel próbuje złożyć to w całość. Brak spójnych danych powoduje, że w firmie zaczynają rządzić emocje. Decyzje są podejmowane reaktywnie, w odpowiedzi na chwilowe problemy, presję klienta czy bieżący brak gotówki.

    Przy większej skali każda błędna decyzja ma dużo większe konsekwencje. Źle wyceniony kontrakt, nierentowny klient, niekontrolowany wzrost kosztów czy błędna decyzja inwestycyjna przestają być pojedynczym problemem. Zaczynają wpływać na całą strategię. Bardzo często widzę wyraźnie, że przedsiębiorca jest przeciążony informacyjnie. Ma ogromną ilość danych, raportów, zestawień, ale nie ma z nich realnej wiedzy zarządczej. To dzisiaj jeden z największych paradoksów, firmy mają dostęp do coraz większej ilości informacji, a jednocześnie coraz trudniej im podejmować spokojne i racjonalne decyzje.

    Dlatego tak ważne jest uporządkowanie procesów finansowych. One nie służą tylko porządkowi administracyjnemu. Ich rolą jest stworzenie wspólnego systemu rozumienia biznesu. Jeżeli firma nie ma uporządkowanego sposobu raportowania, analizy kosztów, monitorowania marży czy przepływów pieniężnych, to każda decyzja zaczyna opierać się bardziej na interpretacji niż na rzeczywistym obrazie sytuacji.

    Przy większej skali bardzo szybko pojawia się też brak standardów komunikacji. Informacje są przekazywane z opóźnieniem, dane są niepełne, część decyzji zapada poza systemem. Organizacja zaczyna funkcjonować w trybie ciągłego gaszenia pożarów. I to jest moment, w którym właściciel ma poczucie, że firma coraz bardziej wymyka się spod kontroli, mimo że formalnie dalej rośnie. Dlatego wzrost biznesu wymaga wyższej jakości zarządzania informacją.

    Jak odblokować dalszy rozwój? Od czego zacząć porządkowanie finansów, aby odzyskać zdolność do dalszego, świadomego skalowania?

    Pierwszym krokiem powinno być zatrzymanie się i uczciwe spojrzenie na firmę. Wiele organizacji próbuje rozwiązywać problemy przez dynamiczny wzrost, większą sprzedaż, nowych klientów, kolejne projekty. Tymczasem jeżeli firma traci przejrzystość i kontrolę, w ten sposób możemy tylko pogłębić problem.

    W praktyce przedsiębiorca musi znowu zacząć rozumieć, co realnie dzieje się w firmie, na czym zarabia, gdzie traci, które obszary generują wartość, a które jedynie pochłaniają zasoby. I bardzo ważne, nie chodzi tutaj o tworzenie skomplikowanych analiz finansowych. Wręcz przeciwnie. Firmy rosnące często potrzebują nie większej ilości danych, lecz prostszego i bardziej spójnego obrazu sytuacji.

    Dlatego zwykle zaczynam od kilku podstawowych obszarów.

    Po pierwsze, marża. Firma musi wiedzieć, które produkty, usługi czy klienci realnie finansują rozwój organizacji. Bez tego bardzo łatwo skalować działania, które wyglądają dobrze sprzedażowo, ale nie budują zdrowego biznesu.

    Po drugie, struktura kosztów. Trzeba oddzielić koszty, które wspierają rozwój, od tych, które są efektem chaosu organizacyjnego. Bardzo często przedsiębiorcy są zaskoczeni, ile pieniędzy ucieka nie przez pojedyncze duże błędy, ale przez codzienną nieefektywność procesów.

    Po trzecie, przepływy pieniężne. Firma może być rentowna na papierze i jednocześnie mieć problem z gotówką. Dlatego odzyskanie kontroli nad cash flow jest jednym z kluczowych elementów odzyskiwania stabilności.

    Dopiero później warto myśleć o technologii czy automatyzacji. Nie sposób wdrażać narzędzi nie mając uporządkowanych procesów. Bardzo ważna jest również zmiana sposobu myślenia właściciela. Na pewnym etapie przedsiębiorca musi przestać zarządzać firmą wyłącznie operacyjnie. Nie może podejmować wszystkich decyzji intuicyjnie. Przy większej skali potrzebny jest system, powtarzalny, mierzalny i przewidywalny. Bo wiele firm ma potencjał do dalszego wzrostu, ale ten wzrost jest blokowany nie przez rynek, lecz przez brak uporządkowanej struktury finansowej i organizacyjnej.

    Świadome skalowanie zaczyna się w momencie, w którym przedsiębiorca odzyskuje spokój informacyjny. Kiedy nie zarządza już firmą poprzez ciągłe reagowanie na problemy, ale zaczyna podejmować decyzje w oparciu o realny obraz sytuacji. Wtedy wzrost przestaje być chaotyczny, a zaczyna być przewidywalny i trwały.

     

    Aleksandra Kornaszewska pomaga przedsiębiorcom odzyskać kontrolę nad finansami i spojrzeć na nie jak na realne narzędzie prowadzenia biznesu, a nie jedynie obowiązek rozliczeniowy.

    Na co dzień związana jest z Meritum – Centrum Obsługi Biznesu, gdzie rozwija model nowoczesnego biura rachunkowego, opartego nie tylko na poprawności rozliczeń, lecz przede wszystkim na jakości informacji, procesów i relacji z klientem. Jej podejście zakłada, że finanse powinny pełnić rolę systemu operacyjnego firmy, dostarczać aktualnych danych, porządkować działania organizacji i umożliwiać świadome zarządzanie.

    Szczególny nacisk kładzie na przejście od księgowości reaktywnej do modelu „live finance”, w którym przedsiębiorca ma dostęp do danych w czasie rzeczywistym i może na bieżąco analizować sytuację finansową. Wdraża rozwiązania cyfrowe, które usprawniają obieg dokumentów, zwiększają transparentność i budują nową jakość komunikacji między biurem rachunkowym a klientem.

    Aleksandra Kornaszewska promuje podejście, w którym outsourcing usług finansowych nie ogranicza kontroli nad biznesem, lecz ją wzmacnia, pod warunkiem odpowiedniego uporządkowania procesów i współpracy z zespołem o wysokich kompetencjach. Jej praca koncentruje się na tworzeniu środowiska, w którym finanse stają się źródłem przewagi konkurencyjnej, a nie jedynie obowiązkiem regulacyjnym.

    Ważne Informacje

    Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

    Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

    Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...

    Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

    Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

    Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

    Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

    Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

    Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...

    XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo – spotkanie liderów branży

    XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo odbędzie się już 19 marca 2026 roku w Regent Warsaw Hotel. Wydarzenie, organizowane pod patronatem m.in. Ministerstwa...