.
Strona główna Blog Strona 225

KiK: strategię tworzymy w oparciu o potrzeby klientów

Z każdym miesiącem możemy zaobserwować konsekwentne realizowanie strategii rozwoju marki KiK, przejawiające się w otwieraniu kolejnych sklepów. Tylko w kwietniu zostało uruchomionych 5 nowych lokalizacji – wśród nich ósmy sklep w Warszawie i długo wyczekiwany przez klientów, pierwszy sklep w Szczecinie. Te działania pozwoliły przekroczyć sieci liczbę 270 sklepów. Do końca roku KiK planuje w Polsce otworzyć ich jeszcze co najmniej 40, a w najbliższych latach osiągnąć wynik około 650 sklepów.

Aktualna sytuacja gospodarcza w Polsce sprzyja rozwojowi sieci detalicznych – konsumenci wydają więcej pieniędzy na zakup towarów i usług. Jednak jest to także swego rodzaju wyzwanie – wyróżnić się na tle konkurencji i działać tak, by klienci wybierali właśnie nas. KiK deklaruje, że obrana strategia rozwoju, cechująca się intensywną ekspansją w Polsce, wynika przede wszystkim z chęci odpowiadania na potrzeby klientów.

– W kwietniu lista sklepów KiK powiększyła się o kolejne lokalizacje. Szczególnie cieszy nas otworzenie ósmego sklepu w stolicy, który jest także pierwszym w Warszawie sklepem wielkopowierzchniowym KiK (ma blisko 850 mkw.). Aktualnie jesteśmy na etapie intensywnej ekspansji, ale nie oznacza to, że pojawiamy się wszędzie i za wszelką cenę. Wybór danej lokalizacji każdorazowo jest poprzedzany dokładną analizą, szczególnie wtedy, gdy rozważamy otworzenie kolejnego sklepu KiK w danym mieście. Na bieżąco monitorujemy też opinie naszych klientów i staramy się odpowiedzieć na ich potrzeby. Otworzenie sklepu w miejscu, o które od dawna byliśmy pytani daje podwójną satysfakcję. Mieliśmy okazję ją odczuć właśnie w kwietniu, otwierając długo wyczekiwany przez klientów KiK w Szczecinie – mówi Marcin Ostrowski, expansion manager sieci sklepów KiK.

Poza ósmym sklepem w Warszawie i pierwszym sklepem w Szczecinie, marka KiK w kwietniu otworzyła także sklepy w: Sokółce, Przemyślu i Aleksandrowie Łódzkim. Odbyły się również reopeningi, czyli ponowne otwarcia funkcjonujących sklepów w odświeżonej formie. Miały one miejsce w Starogardzie Gdańskim, Giżycku i Żorach.

Opr: DD

PGNiG and Venture Global LNG Agree New Purchase of 1.5 MTPA of LNG

    Wizualizacja terminalu eksportowego Plaquemines, który ma zostać oddany do użytku w 2023 r.

    In connection with the state visit of the President of Poland, Andrzej Duda to Washington D.C., the Polish Oil and Gas Company (PGNiG) has signed, in the Eisenhower Executive Office Building of the White House, an agreement with Venture Global LNG to purchase an additional 1.5 million tonnes per annum (MTPA) of liquefied natural gas (LNG). United States Secretary of Energy, Rick Perry and Secretary of State for Strategic Energy Infrastructure of Poland, Piotr Naimski attended the signing ceremony

    Under this agreement, the volume of LNG from the Plaquemines terminal will increase from 1.0 to 2.5 million tonnes per year (from 1.35 to 3.38 bcm of natural gas after regasification). Deliveries will commence on the commercial operation date, currently expected in 2023. This new amendment raises PGNiG’s total commitment with Venture Global LNG projects to 3.5 MTPA (4.73 bcm), sourced from Calcasieu Pass (1.0 MTPA) and Plaquemines LNG (2.5 MTPA).

    United States Secretary of Energy, Rick Perry said: “Poland and the United States have a strong and strategic alliance and friendship which is fortified by a shared commitment to energy security and an understanding that true energy security is achieved through energy diversity. Today’s announcement of the significant expansion of the existing LNG partnership between Venture Global and PGNiG further solidifies that goal. Under President Trump’s leadership, our two nations have launched the U.S.-Poland Strategic Energy Dialogue which fosters and supports partnerships just like this. We look forward to even more in the months and years to come.”

    W podpisaniu porozumienia oprócz członków Zarządu PGNiG i Venture Global LNG udział wzięli m.in.: sekretarz energii USA Rick Perry, sekretarz stanu w KPRM Piotr Naimski oraz ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher

    “We are increasing our LNG portfolio in terms of volumes, which we will receive from the USA after 2022, i.e. after the expiration of the Yamal contract. Thanks to good relations with our American partners and effective negotiations, we have achieved a highly competitive LNG supply from the Plaquemines terminal,” said Piotr Woźniak, President of the PGNiG Management Board.

    “From 2022 and 2023, we will receive a total of 3.5 million tonnes of LNG per year from Venture Global LNG’s export facilities (both in the state of Louisiana on the Gulf of Mexico) which equals approximately 4.73 bcm of natural gas per year following regasification. American LNG is becoming more competitive, which is confirmed by consecutive quarters of increased imports by Europe,” added Maciej Woźniak, Vice-President of PGNiG Management Board for Trade.

    Mike Sabel and Bob Pender, co-CEOs of Venture Global LNG, jointly announced: “We are delighted to expand our existing strategic partnership with Poland and PGNiG, one of Europe’s most important international oil and gas companies. With Calcasieu Pass already under construction and progressing on schedule, this agreement further demonstrates our ability to offer low-cost LNG from our Plaquemines project to our international partners. Plaquemines LNG uses the same highly efficient and reliable process system as Calcasieu Pass, provided by Baker Hughes, a GE company (BHGE).”

    Mike Sabel and Bob Pender further added: “We are also delighted that our project’s steam turbines and the generators for those turbines will be manufactured in Poland, a global center of manufacturing excellence.”

    The Federal Energy Regulatory Commission (FERC) recently issued (3rd May 2019) a Final Environmental Impact Statement for both the Plaquemines LNG facility and the associated Gator Express Pipeline.

    PGNiG contracts with Venture Global LNG projects have been concluded in September 2018 for 20 years in the FOB (Free-on-Board) formula. This means that from the moment of loading in the liquefaction facility, the purchaser, in this case PGNiG, controls the LNG on board, including deciding on the cargo’s destination.

     

    Venture Global LNG

    Venture Global LNG is a long-term, low-cost provider of LNG to be supplied from resource rich North American natural gas basins. Venture Global LNG’s liquefaction process system employs a highly efficient and reliable suite of products supplied by BHGE. Venture Global LNG has begun construction of the 10 MTPA Venture Global Calcasieu Pass facility at the intersection of the Calcasieu Ship Channel and the Gulf of Mexico and is developing the 20 MTPA Venture Global Plaquemines LNG facility 30 miles south of New Orleans on the Mississippi River, and the 20 MTPA Venture Global Delta LNG facility, also on the Mississippi River south of New Orleans. Venture Global has raised approximately $2.2 billion of capital to-date to support the development of its projects

     

    PGNiG

    Polish Oil and Gas Company (PGNiG) is the leader of the Polish natural gas market. Listed on the Warsaw Stock Exchange the company’s core business includes exploration and production of natural gas and crude oil. Its key subsidiaries import, store, sell and distribute gaseous and liquid fuels. They also generate heat and electricity. PGNiG holds stake in about 30 companies including entities that provide professional geophysical, drilling and maintenance services. PGNiG holds exploration and production licenses on the Norwegian Continental Shelf, in Pakistan and the United Arab Emirates. The exploration and production activity in Norway is carried out by PGNiG Upstream Norway. While Munich-based PGNiG Supply & Trading is engaged in gas trading in Western Europe, also operating the LNG trading office in London.

    Opr: DD

    PGNiG zakupi o 1,5 mln ton rocznie więcej LNG od Venture Global LNG

      Wizualizacja terminalu eksportowego Plaquemines, który ma zostać oddany do użytku w 2023 r.

      Podczas wizyty prezydenta RP Andrzeja Dudy w Waszyngtonie członkowie zarządów Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa SA oraz Venture Global LNG podpisali porozumienie, które zwiększa wolumen zakupu skroplonego gazu ziemnego o dodatkowe 1,5 mln ton LNG rocznie

      W uroczystości w Eisenhower Executive Office Building Białego Domu udział wzięli sekretarz energii USA Rick Perry oraz sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, pełnomocnik Rządu RP do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski.

      Zgodnie z zapisami porozumienia wolumen LNG odbieranego z terminalu Plaquemines, począwszy od 2023 r., został zwiększony z 1,0 mln do 2,5 mln ton rocznie (tj. z 1,35 do 3,38 mld m sześc. gazu ziemnego po regazyfikacji). Tym samym łączny wolumen zakupionego przez PGNiG gazu z obu terminali budowanych przez Venture Global LNG osiągnie 3,5 mln ton LNG rocznie – 1,0 mln ton pochodzić będzie z terminalu Calcasieu Pass, a 2,5 mln ton – z terminalu Plaquemines.

      W podpisaniu porozumienia oprócz członków Zarządu PGNiG i Venture Global LNG udział wzięli m.in.: sekretarz energii USA Rick Perry, sekretarz stanu w KPRM Piotr Naimski oraz ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher

      Sekretarz energii USA Rick Perry powiedział: – Polska i Stany Zjednoczone mają silny i strategiczny sojusz i przyjaźń, którą wzmacnia wspólne zaangażowanie w bezpieczeństwo energetyczne i zrozumienie, że prawdziwe bezpieczeństwo energetyczne osiąga się poprzez różnorodność energetyczną. Dzisiejsze ogłoszenie znaczącego rozszerzenia istniejącego partnerstwa LNG między Venture Global a PGNiG jeszcze bardziej umacniają ten cel. Pod kierownictwem prezydenta Trumpa nasze dwa narody rozpoczęły strategiczny dialog energetyczny między USA a Polską, który wzmacnia i wspiera partnerstwa takie jak to. Oczekujemy jeszcze więcej w nadchodzących miesiącach i latach.

      – Zwiększamy nasz portfel LNG w zakresie wolumenów, które odbierać będziemy z USA po 2022 r., czyli po wygaśnięciu kontraktu jamalskiego. Dzięki dobrym relacjom z naszymi amerykańskimi partnerami i skutecznym negocjacjom uzyskaliśmy możliwość pozyskania dostaw LNG z terminalu Plaquemines na bardzo konkurencyjnych warunkach – powiedział Piotr Woźniak, prezes Zarządu PGNiG SA.

      – Od 2022 i 2023 r. z terminali eksportowych należących do Venture Global LNG zlokalizowanych w Luizjanie nad Zatoką Meksykańską będziemy odbierać każdego roku łącznie 3,5 mln ton gazu LNG, co odpowiada ok. 4,73 mld m sześc. gazu ziemnego po regazyfikacji. Amerykańskie LNG staje się coraz bardziej konkurencyjne i kolejne kwartały zwiększonego importu do Europy tylko to potwierdzają – podsumował Maciej Woźniak, wiceprezes Zarządu PGNiG SA ds. handlowych.

      – Cieszymy się, że możemy rozszerzyć nasze strategiczne partnerstwo z Polską i PGNiG, jedną z najważniejszych międzynarodowych firm naftowych i gazowych w Europie. Budowa naszego terminalu Calcasieu Pass przebiega zgodnie z planem, a to porozumienie potwierdza naszą zdolność do zaoferowania naszym zagranicznym partnerom niedrogiego LNG także z terminalu Plaquemines. Oba terminale będą korzystać z tych samych wydajnych i niezawodnych rozwiązań technologicznych, które zapewnia firma Baker Hughes, spółka z Grupy GE (BHGE) – oświadczyli wspólnie Mike Sabel i Bob Pender, prezesi Venture Global LNG. – Cieszymy się również, że turbiny parowe naszego projektu i generatory tych turbin będą produkowane w Polsce, globalnym centrum doskonałości produkcyjnej – dodali.

      W maju br. amerykańska Federalna Komisja Regulacji Energetyki (FERC) wydała ostateczną decyzję środowiskową dla terminalu Plaquemines LNG oraz towarzyszącej mu infrastruktury gazociągowej – Gator Express Pipeline.

      Kontrakty PGNiG z Venture Global LNG zostały zawarte we wrześniu 2018 r. na 20 lat w formule FOB (Free-on-Board). Oznacza to, że od momentu załadunku w terminalu skraplającym to nabywca, czyli w tym przypadku PGNiG, dysponuje ładunkiem LNG i może decydować o jego porcie docelowym – skierować go do Polski albo odsprzedać na globalnym rynku.

       

      Venture Global LNG

      Venture Global z siedzibą w Arlington w Wirginii jest dostawcą LNG, które będzie pochodzić z bogatych w gaz ziemny, niedrogich w eksploatacji, północnoamerykańskich złóż. System procesu skraplania gazu ziemnego zastosowany przez Venture Global LNG wykorzystuje wysoce wydajny i niezawodny zestaw produktów dostarczanych przez Baker Hughes, spółkę z grupy GE. Venture Global LNG rozpoczęło budowę terminalu Venture Global Calcasieu Pass o przepustowości 10 mln ton LNG rocznie zlokalizowanego u ujścia Kanału Calcasieu do Zatoki Meksykańskiej. Kolejne dwa budowane terminale to Venture Global Plaquemines LNG i Venture Global Delta LNG – oba mieć będą moc produkcyjną po 20 mln ton LNG rocznie i oba leżą nad rzeką Missisipi na południe od Nowego Orleanu. Venture Global pozyskało dotychczas ok. 2,2 mld dol. kapitału na wsparcie rozwoju swoich projektów.

       

      PGNiG

      Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo SA jest liderem rynku gazu ziemnego w Polsce. PGNiG SA jest spółką giełdową obecną w indeksie największych polskich firm (WIG 20), zajmującą się poszukiwaniami i wydobyciem gazu ziemnego oraz ropy naftowej, a także, poprzez kluczowe spółki, importem, magazynowaniem, sprzedażą, dystrybucją paliw gazowych i płynnych oraz produkcją ciepła i energii elektrycznej. PGNiG SA posiada akcje/udziały w blisko 30 spółkach, w tym w podmiotach świadczących specjalistyczne usługi geofizyczne i wiertniczo-serwisowe, wysoko cenione na rynkach międzynarodowych. Spółka od ponad 20 lat prowadzi działalność poszukiwawczo-wydobywczą w Pakistanie. Posiada także koncesję w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Do Grupy Kapitałowej PGNiG należy PGNiG Upstream Norway, która od ponad 10 lat prowadzi działalność w zakresie poszukiwania i eksploatacji złóż na Norweskim Szelfie. Z kolei spółka PGNiG Supply & Trading GmbH z siedzibą w Monachium zajmuje się handlem gazem w Europie Zachodniej. Prowadzi także biuro handlu LNG w Londynie.

      Opr: DD

      Huawei z szybkim wzrostem na polskim rynku laptopów

      Udział Huawei w polskim rynku laptopów w segmencie 2400-2800 PLN sięgnął w marcu aż 22,6%, wynika z danych GfK Polonia. MateBook D14 pozwolił firmie zbudować wyjątkowo silną pozycję na średniej półce cenowej. Zaledwie pół roku od ogłoszenia przez Huawei powiększonego portfolio produktów, udział firmy w całym rynku sięgnął w marcu 5,1% w ujęciu ilościowym.

      Pod względem wartości sprzedanych urządzeń, udział Huawei sięgnął w marcu 4,6% – wynika z danych GfK Polonia.

      W październiku zeszłego roku Huawei powiększył swoje portfolio laptopów o MateBooki serii D, które są dedykowane odbiorcom szukającym wysokiej jakości w atrakcyjnej cenie.

      Segment 2400-2800 PLN, w którym zanotowaliśmy spektakularny wynik, bo mówimy tu o prawie jednej czwartej rynku w tej kategorii cenowej, pokazuje, że idealnie wpasowaliśmy się w tę część biznesu z naszą ofertą. Rynek jest coraz bardziej wymagający, a Huawei pnie się w górę, co oznacza, że dobrze rozumiemy zmieniające się potrzeby konsumentów – ocenił Tomasz Wnukowski, PC Sales Manager w Huawei Consumer Business Group w Polsce.

      Z danych firmy Huawei wynika, że MateBook D14 był najlepiej sprzedającym się laptopem w Polsce, zarówno w marcu, jak i lutym tego roku. Konsumenci docenili ten model za wysoką jakość i przystępną cenę – laptop ma solidną aluminiową obudowę, przy czym pozostaje relatywnie lekki i smukły. Wyposażony został w ekran FullHD o przekątnej 14 cali, pojemny dysk SSD oraz procesor AMD Ryzen™ 5. Cztery głośniki przy wsparciu technologii Dolby Atmos® zapewniają czysty i przestrzenny dźwięk, zarówno w niskich i wysokich częstotliwościach.

      W serii D Huawei oferuje też laptopy dla klientów poszukujących tradycyjnych rozwiązań w rozmiarze 15,6 cala w kilku zoptymalizowanych konfiguracjach opartych na technologii Intel.

      Dynamiczny start na rynku laptopów przypomina nasze początki na rynku smartfonów, gdzie 6 lat temu zaczęliśmy od zaledwie 2-procentowego udziału, i konsekwentnie rosnąc doszliśmy do poziomu jednej trzeciej rynku. Chętnie kupowany przez Polaków MateBook D14 jest dowodem na to, że konsumenci szukają produktu, który zaspokaja potrzeby wszystkich członków rodziny – od chętnych do zabawy dzieci, przez aktywnych multimedialnie nastolatków, po rodziców używających tego sprzętu do pracy – powiedział Dominik Wierusz-Walknowski, Marketing Manager odpowiedzialny za segment laptopów w Huawei Consumer Business Group w Polsce.

      Huawei chce zostać liderem rynku laptopów w Polsce w ciągu 3 lat – taką deklarację złożył Jefferson Zhang, dyrektor zarządzający w Polsce, podczas marcowej premiery modelu MateBook 13, najnowszej pozycji w portfolio firmy.

      Huawei MateBook 13 jest jednym z dwóch modeli w portfolio firmy, które mają innowacyjną funkcję OneHop. Pozwala ona przesyłać dane między laptopem a smartfonem z dużą szybkością bez kabla czy wi-fi – wystarczy minuta, by przenieść 500 zdjęć, natomiast transfer materiału wideo o wadze 1 GB zajmuje zaledwie 42 sekundy. OneHop jest także dostępny w modelu MateBook X Pro (2018), którego użytkownik może cieszyć się dotykowym ekranem i kamerą chowaną w klawiaturze. Aktywne chłodzenie z nowoczesnym układem wentylatorów oraz odporność klawiatury na zachlapania podnoszą komfort i bezpieczeństwo pracy.

      źródło: Huawei

      Krótka ścieżka do dłuższej współpracy

      Doradcy finansowi, eksperci finansowi, trenerzy finansowy – często myleni z doradcami inwestycyjnymi – nazywają się niezależnymi. Ale ta niezależność i obiektywizm w rzeczywistości nie występują. Tak jak w każdej sprzedaży liczy się wykonanie planu miesięcznego, kwartalnego i wysokość prowizji, jaką pośrednik otrzyma od danej instytucji finansowej.

      Zawód pośrednika i doradcy finansowego rozwinął swoje skrzydła na początku lat 90-tych, kiedy w Polsce rozpoczęło działalność wiele zagranicznych firm: banków, towarzystw ubezpieczeniowych i towarzystw funduszy inwestycyjnych. Różnorodność produktów przez nie oferowanych, chęć pokazania nowych ciekawych rozwiązań finansowych spowodowała dynamiczny rozwój rynku pośredników, którzy w założeniu mieli pomóc w poruszaniu się wśród licznych finansowych ofert , doradzać i wskazywać na te najkorzystniejsze. To ich zadaniem miało być zapoznawanie się z produktami, porównywanie i prezentowanie klientowi najlepszych możliwych opcji.  Ale wraz ze wzrostem sprzedaży i rozwojem rynku wzrosły również przychody,  nie tylko instytucji finansowych,  ale również i samych pośredników. Mając oczywiście  wyśrubowane plany sprzedażowe, zarabiając niezależnie od wyników klientów, a niekiedy działając wręcz z jawnym konfliktem interesów, zaczęli kierować się przede wszystkim swoim dobrem, które niestety nie idzie w parze z korzystnymi rozwiązaniami dla klienta.

      Pośrednicy to po prostu sprzedawcy, do których zaufanie w ciągu ostatnich kilku lat zaczęło gwałtownie spadać. Profesor Dominika Maison po jednym z badań przeprowadzonego właśnie dla tej grupy zawodowej, stwierdziła, że 75 proc. Polaków nie ma zaufania do instytucji finansowych i że kierują się one wyłącznie swoim interesem i nie traktują priorytetowo korzystnych rozwiązań dla klienta. Po wielu aferach finansowych, klienci poczuli, że muszą dokładnie analizować propozycje pośredników i zaczęli wykazywać czujność.

      W badaniu przeprowadzonym w 2016 r. w ramach programu nienieodpowiedzialni.pl przepytano Polaków, w jakim stopniu ufają instytucjom oraz grupom zawodowym. I niestety na liście zawodów o najmniejszym zaufaniu społecznym znaleźli się doradcy finansowi. Aż 83 proc. ankietowanych było zdania, że doradca będzie ich namawiał na zakup niepotrzebnych produktów finansowych i tylko 31 proc. badanych uznało, że  pośrednicy dbają o dobro swoich klientów.

      Co prawda najwięksi pośrednicy finansowi pokazują w swoich wynikach, że wzrasta sprzedaż kredytów hipotecznych i pod tym względem Polacy nadal chętnie korzystają z pośredników, ponieważ obawiają się skomplikowanych procedur i nie czują się na siłach, by samodzielnie podjąć decyzję o wyborze najlepszego kredytodawcy.

      Natomiast, jeśli już chodzi o powierzanie swoich pieniędzy, sytuacja jest odmienna i związana z tym, że branża finansowa boryka się z niskim poziomem zaufania społecznego, które trwa już od globalnego kryzysu sprzed dekady. Nie pomogły również ostatnie afery z AmberGold i GetBeckiem, które tylko umocniły rosnącą utratę zaufania dla rynku finansowego i jego nowych podmiotów.

      Ponadto klienci zaczęli  dostrzegać, że inwestując swoje środki w fundusze ponoszą zbyt wysokie koszty, które pobierane są za zarządzanie, ponadto dochodzą koszty wynikające z korzystania z pośrednictwa finansowego czy też bankowego. W Polsce często opłaty pobierane są niezależnie od tego czy zyskujemy czy tracimy na zakupionym produkcie. Rozwiązaniem kwestii wysokich kosztów stały się platformy internetowe, poprzez które bezpośrednio można nabywać jednostki uczestnictwa w funduszach. Proces jest w całości on-line, bez pośrednika, bez podpisywania dokumentów u kuriera czy w placówce. Dzięki temu obniżany jest koszt zarówno zakupu, jaki i prowadzenia inwestycji  sama oplata manipulacyjna (zwana również opłatą za dystrybucję), zamiast  wynosić  4 proc. spada do zera, opłata za zarządzanie spada poniżej 1 proc., a w przypadku korzystania z pośredników może sięgać  nawet 4 proc. Ponadto pobierane są jeszcze opłaty z tytułu zakupu i umorzenia jednostek, konwersji oraz prowadzenia jednostek, co przy zakupie online też jest odpowiednio obniżane lub nawet likwidowane.

      Niskie koszty, zysk, ale i bezpieczeństwo są dla klientów na równi ważne przy podejmowaniu decyzji finansowych. Może warto rozważyć inne rozwiązania wynagradzania doradców. Bo czy prowizja w postaci up-frontu zapewnia klientowi najlepszą merytoryczna obsługę, która daje mu bezpieczeństwo finansowe, a nie wysokie korzyści dla doradcy? A może warto ujawniać wysokość prowizji, jaką otrzymuje pośrednik od każdej z instytucji?

      ***

      Paweł Kruszyński, w ramach grupy Assay pełni funkcje Członka Zarządu. Jest odpowiedzialny za politykę prowadzenia oraz pozyskiwania partnerów strategicznych. Aktywnie uczestniczy w procesach związanych z tworzeniem modeli koncepcyjnych dla projektów start-upowych. Doświadczenie zdobywał w branży finansowej, od 6 lat specjalizując się w sektorze inwestycji na rynkach kapitałowych. Wiedzę zdobywał na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej na kierunkach Administracja oraz Zarządzanie.

      Klinika inna niż wszystkie

      Dr Adam Gumkowski od 1992 roku zajmuje się chirurgią estetyczną. Specjalizuje się w zabiegach mało inwazyjnych: w szczególności modelowaniu sylwetki za pomocą liposukcji, przeszczepów własnej tkanki tłuszczowej w dowolne miejsce ciała oraz w zabiegach bezbliznowego podnoszenia i powiększenia piersi. Naszej redakcji opowiada o tym, jaki jest jego przepis na sukces i co cechuje go w zarządzaniu zespołem.

      Jest Pan właścicielem kliniki, która stanowi niezwykłe połączenie pasji i 25 lat doświadczenia w chirurgii kosmetycznej. Co wyróżnia Pana klinikę? 

      Przede wszystkim chcę, by każdy z naszych pacjentów czuł się bezpiecznie oraz, że jest pod dobra opieką. Staram się w pełni poznać  jego problem tak,  by wybrać dla niego indywidualne i najbardziej optymalne rozwiązanie. Kocham to co robię i zależy mi, by efekty mojej pracy były jak najbardziej satysfakcjonujące dla moich pacjentów.

       

      Kieruje Pan zespołem uznanych specjalistów. Co w zarządzaniu jest z Pana perspektywy najważniejsze?

      Faktycznie udało mi się wraz z moją żoną zgromadzić wokół siebie zespół najlepszych ekspertów. Każdy jest wyjątkowy, ale też z racji wykonywanego zawodu i poczucia ogromnej  odpowiedzialności są to bardzo niezależne jednostki. Stąd kierowanie takim zespołem nie jest łatwe, choć nie ukrywam, że wieloletnie doświadczenie pozwala nam na sprawne i efektywne zarządzanie zespołem. Najważniejsze to mieć zaufanie do osób, z którymi pracuję, to bardzo pomaga i usprawnia pracę.

       

      Z opinii pacjentów jednoznacznie wynika, że Pana siłą jest niesamowite zaangażowanie, profesjonalizm i pasja. W jaki sposób znajduje Pan w sobie pokłady energii, mimo tak wielu zajęć?

      Tak jak wspomniałem kocham swoją pracę i mam to szczęście w życiu, że robię to co lubię. Otaczają mnie ludzie, na których mogę polegać, mam wspaniała żonę, która zawsze mnie wspiera oraz rodzinę, więc jestem spełniony jako mąż i ojciec, a to wszystko powoduje, że chce mi się żyć i dalej realizować marzenia. Bardzo lubię spędzać czas na łonie natury mam ogród, który sam pielęgnuje uwielbiam też wodę i wszystko co z nią związane np. łowienie ryb tropikalnych.

       

      Żadnych ekstremalnych sportów?

      Sporty ekstremalne również. Windsurfing, nurkowanie, narty wodne, snowboard, żeglowanie. Lubię ruch i adrenalinę.

       

      Wracając do biznesu, czym jest dla Pana konkurencja?

      Konkurencja zawsze pobudza do działania, ale nie ścigam się z nikim. Dla mnie najważniejsze jest bycie profesjonalnym w tym co robię, a zadowolenie pacjentów jest najlepszą nagrodą.

       

      Czy według Pana branża chirurgii estetycznej jest zdominowana przez mężczyzn czy przez kobiety?

      Mimo, że na studia medyczne przyjmowanych jest coraz więcej kobiet, to jednak chirurgią w Polsce zajmuje się zaledwie 5 procent pań, a na zachodzie 30 proc. Oczywiście odsetek kobiet w specjalności chirurgów jest coraz więcej i jak najbardziej im kibicuję.

       

      Jaką radą podzieliłby się Pan z młodymi lekarzami, które chcą osiągnąć sukces w biznesie?

      No cóż najważniejsze to mieć w sobie dużo pokory i być otwartym na nowe rozwiązania w medycynie estetycznej oraz nieustające zgłębianie wiedzy.

       

      Jaki jest Pana przepis na sukces?

      Myślę, że przede wszystkim pozytywne myślenie, nieustająca nauka i podwyższanie swoich kwalifikacji . Gotowość na nowe wyzwania i konsekwencja w ich realizacji oraz otwartość na nowe trendy w medycynie.

      Jakimi najważniejszymi zasadami kieruje się Pan w życiu?

      Zawsze być uczciwym wobec siebie i otoczenia. Każdy dzień traktuję, jako wyzwanie i staram się w pracy polegać na swoim profesjonalizmie wiedzy i doświadczeniu.

       

      AGklinik Klinika Sztuk Pięknych to miejsce szczególne, stworzone z wielkiego zamiłowania dr Adama Gumkowskiego do wykonywanego zawodu. AGklinik to niezwykłe połączenie pasji i 22 lat doświadczenia w chirurgii kosmetycznej. Ta klinika to nowoczesny, w pełni profesjonalny i komfortowy kompleks medyczny na światowym poziomie, mieszczący się w samym sercu Warszawy, w jednym z najpiękniejszych zakątków Mokotowa. AGklinik jest pionierem we wprowadzaniu najnowszych technologii, innowacyjnych zabiegów i światowych osiągnięć w dziedzinie medycyny, ginekologii i dermatologii estetycznej oraz ortopedii kosmetycznej w Polsce. W ofercie kliniki nadrzędne znaczenie ma pozycja chirurgii estetycznej, ale w trosce o dobro i komfort pacjenta oferta została rozbudowana o kolejne dziedziny. Dzięki temu, w jednym miejscu i czasie możliwe jest kompleksowe leczenie pacjentów, diagnostyka, czy też interwencja chirurgiczna.

      Przewodnik podróżników życia

      W związku z ukazaniem się w sprzedaży książki zatytułowanej „Jak się zabić, by zmartwychwstać”, rozmawiamy o drodze ludzkiego życia w metaforze podroży z jej autorem, Konradem Wilkiem, trenerem rozwoju, kognitywistą, oduczycielem, ekspertem we wspieraniu człowieka w przechodzeniu przez okresy przełomowe między etapami życia.

      Red: Skąd taki tytuł książki? Przyznaję, że mocno mnie poruszył.

      KW: Tytuł jest osadzony w symbolice naszej kultury dzięki czemu może bardziej sugestywnie do naszej wyobraźni przemawiać w oparciu o skojarzenia i analogie. W moim odczuciu najpełniej wyraża on mój przekaz w książce zawarty. Mówię w niej o przechodzeniu przed okresy przełomowe w życiu, o tym jak kończą się pewne etapy i zaczynają się nowe. To książka o wyjściu z niewoli nieświadomości na wolność samopoznania. Służy zdaniu sobie sprawy z iluzji, w których żyliśmy i prawdzie, jaką możemy wyzwolić z siebie wraz z własnym potencjałem. Piszę w niej o otwieraniu się na sens i znaczenie swojego życia, wzmacnianie siebie, by stawać się zdolnym do spełniania swojej własnej legendy, swojego powołania. Zbyt wielu ludzi przechodzi przez swoje życie bezwiednie, na pół, ćwierć, a nawet jeszcze mniejszą część gwizdka. Żeby otworzyć się na siebie potrzebujemy symbolicznie dokonać aktu przejścia przez czas przełomu ku światłu nowego otwarcia. Nie po śmierci, lecz jeszcze w tym życiu, jedynym życiu, jakie mamy. Nie warto czekać, czas nieubłaganie biegnie, samo się nie zrobi. Książka jest o tym, jak można przejść ten proces przemiany, pozwala dotrzeć do odpowiedzi, które nosimy w sobie. Z tych odpowiedzi wyłania się nasza autentyczność.

      Red: Brzmi to dosyć skomplikowanie. Jakie jest praktyczne znaczenie tego, o czym piszesz?

      KW: Przyczyny są wewnątrz nas, na zewnątrz są tylko efekty. Wszystko, co dzieje się w tobie na poziomie podświadomym objawia się w twoim życiu. Twój poziom rozwoju odzwierciedla się w charakterze i jakości twojego życia, twoich relacji z ludźmi, w karierze zawodowej, ludziach jakimi się otaczasz, stylu życia, pasjach, sposobie odżywiania, zdrowiu, zwyczajach i nawykach. Ludzie żyją w znacznym stopniu odzwierciedlając wzorce, przekonania, schematy poznawcze, strategie myślenia i działania, które zostały w nich na przestrzeni życia wgrane przez otoczenie, okoliczności, jakie na nich wpływały. Nie zdają sobie z tego sprawy. Powtarzają je bezwiednie w sposób zautomatyzowany. Nie wiedzą dlaczego coś ich spotyka, jak na to reagują, co wzbudza w nich dane emocje, na co sobie pozwalają, czego unikają. Zajęci codziennością, sprawami bieżącymi, skoncentrowani na sobie, swoich przekonaniach, nie dostrzegają szerszego kontekstu swojego życia, mechanizmów, które na nich oddziałują. Utykają na pewnych etapach swojego rozwoju, okopują się na nich, wiążą z nimi, co uniemożliwia im dalszy rozwój. Książka jest dla tych, którzy są gotowi co najmniej zdać sobie z tych mechanizmów sprawę, a także dla gotowych świadomie wejść w kolejny okres przełomowy, przejść do kolejnego etapu.

      Red: Czyżbyśmy wszyscy byli jak bohaterowie gier komputerowych potrzebujący przechodzić na następne plansze gry?

      KW: Często rozmawiając z ludźmi, prowadząc szkolenia, pisząc dla nich posługuję się właśnie taką metaforą gry komputerowej. Tkwi w niej ogromny zasób uniwersalnych znaczeń. Archetyp podróży bohatera wykorzystuję w tworzeniu metaforycznej struktury programu pracy nad odkrywaniem osobistej autentyczności, który nazwałem TY®. Opis poszczególnych jego kroków tworzy strukturę tej książki. Archetyp ten jest bardzo mocno ukorzeniony w naszej społecznej i osobistej nieświadomości. Każdy z nas ma do przejścia swoją drogę. Gdzieś w głębi siebie zdajemy sobie z tego sprawę. Jednak uwikłani w życie zgodne z wymogami systemu społecznego nasza droga zwykle wygląda tak, że najpierw mamy dzieciństwo, potem etap szkoły podstawowej, czas nastoletni, wyjście z domu, okres studiów, założenie rodziny, rozwój kariery zawodowej, jej okres kulminacyjny, wyjście z domu własnych dzieci, potem przychodzi emerytura i nieuchronna śmierć.

      Red: Czy to źle? Coś jest nie tak w takim porządku życia?

      KW: Ależ skądże. Nie mówię o tym w kategoriach źle, albo dobrze. Zresztą nasz sposób pojmowania rzeczywistości w tak spolaryzowany sposób, w oparciu o głęboko w nas osadzony schemat określany mianem dualizmu poznawczego, to kolejny bardzo ważny czynnik wpływający na nasze życie. Jemu również poświęcam sporo uwagi w książce. Wracając do etapów życia i podróży bohatera. Życie z zgodzie z normami, prawami i zasadami systemu społecznego daje nam pewne poczucie bezpieczeństwa, przynależności do zbiorowości, współzależności. Zaspakaja nasze potrzeby bycia częścią czegoś większego, utożsamiania się z mitami zbiorowymi zwanymi kulturą i tradycją, oferuje nam gotowe odpowiedzi na ważne pytania dotyczące sensu i znaczenia. Wyręcza nas w definiowaniu tego, co trudne i złożone. Pozwala odnaleźć się w świecie nieustannych zmian. Daje poczucie stabilizacji. Stanowi coś, z czym możemy się utożsamić, do czego odnieść, porównać. Nasz mózg łaknie takiej, choćby pozornej przewidywalności nawet bardziej niż glukozy, którą się żywi, z której czerpie energię do pracy. Im więcej pewników, tym mniej energii musi zużywać, a wysilając się do myślenia, poznawania, potrafi pobrać ponad 30% energii jaką ma do dyspozycji na cały organizm. Podróż bohatera zaczyna się wtedy, kiedy decydujemy się poddać w wątpliwość pewniki, którymi karmiono nas od początku naszej drogi. Kiedy schodzimy z toru wytyczonego dla nas przez społeczne wymogi i oczekiwania, kiedy wybieramy wyjście poza schemat, decydujemy się zejść pod powierzchnię, zanurzyć się w głębi własnej podświadomości, ruszyć na poszukiwanie skarbu, który tam na nas czeka.

      Red: To bardzo ekscytujące. Co może być tym naszym skarbem?

      To jest faktycznie pasjonująca przygoda. Od wielu lat towarzyszę moim klientom w ich podróżach i wciąż nieustannie fascynuje mnie i zadziwia to wspólne przeżywanie. Na każdym etapie ich drogi jestem z nimi, wspieram ich w przechodzeniu okresów przełomowych i wspólnie z nimi doświadczam ich odkryć. W metaforze nasza praca wygląda tak, że potrzebujesz zejść do jaskini, spotkać się tam ze swoim cieniem, zintegrować go, by wreszcie móc dotrzeć do zamkniętej na klucz skrzyni. Zdobywasz klucz, otwierasz skrzynię i wyjmujesz z niej skarb. Co im jest? Każdy ma swój niepowtarzalny skarb. Tym skarbem  jest to czego potrzebujesz, by zacząć żyć pełnią osobistego potencjału. To mogą być wszystkie te zasoby, które niezbędne ci są do tego, byś żył w zgodzie z sobą, w dostępie do własnej autentyczności, robił to, co będzie dawało ci niewysłowione poczucie spełnienia, satysfakcji, co będzie wyrażało cię w pełni, co będzie służyło innym, co będzie nieustannie stymulowało twój rozwój i dobrze wpływało na ludzi z twojego otoczenia. To nie tylko jest związane z życiem zawodowym, ale też z życiem osobistym, zresztą te światy zaczynają się z sobą przenikać, dopełniać zgodnie z prawem synergii.

      Red: Dla kogo jest ta książka? W jakim wieku warto ją przeczytać?

      KW: Wiek nie ma żadnego znaczenia, choć pewnie potrzebujesz mieć trochę lat, by się nią w ogóle zainteresować. Jednak drogę odkrywania własnej autentyczności warto po prostu przejść niezależnie od tego ile masz lat. Nigdy nie jest za późno na spotkanie się z sobą, nigdy nie jest za późno by wejść na kolejny z Etapów Spójności Osobistej, o których to etapach piszę w książce. Bywa, że człowiek nie jest w sobie gotowy na to by ruszyć w podróż. Zbyt mocno tkwi w iluzji, jaką w niego wpompowało otoczenie, odrzuca szanse, jakie podsuwa mu pod nos życie. Nie zdaje sobie sprawy z korzyści. Nie wie, że dzięki przejściu tego procesu mógłby zacząć wieść coraz bardziej świadome życie, lepiej radzić sobie w relacjach, lepiej się komunikować, żyć spokojniej, z większą pewnością tego co robi, z większym poczuciem swojej wartości, uwolnić się od demonów przeszłości, skuteczniej wpływać na swoje losy, korzystać z szans jakie się pojawiają, realizować i spełniać scenariusze, o których póki co nie śmie nawet marzyć. I tu nie musi chodzić o jachty, rezydencje i własne ręce odciśnięte na jednej z płyt chodnikowych którejś z alei sław. Chodzi o życie z pełni dostępu do osobistego potencjału, w wolności od łańcuchów, na końcu których ciążą nam metalowe kule przeszłych, trudnych doświadczeń i wynikających z nich ograniczających uwarunkowań. Książka jest dla tych, którzy mają już dość dotychczasowego życia, czują, że są w nich przestrzenie warte zaopiekowania, neutralizacji, uwolnienia, chcą się rozwijać, chcą żyć w zgodzie z własnym potencjałem, mają pomysł na siebie i chcą go skutecznie zrealizować, albo chcą ten pomysł w sobie odkryć. Wcale nie musi to być niewiadomo jakie życie. Każde życie jest wyjątkowe i ważne, jeśli żyjemy je w zgodzie z sobą i w dostępie do tego, co w nas najważniejsze i najcenniejsze.

      Red: Czy wystarczy przeczytać tę książkę żeby doświadczyć takiej przemiany, odkryć swój skarb i umieć wprowadzić go w życie?

      KW: Książka obfituje w konkretne ćwiczenia, które mogą pomóc czytelnikowi w przejściu swojego własnego procesu. Można ją po prostu przeczytać, dowiedzieć się, zainspirować. Można też czytać ją i jednocześnie przechodzić z jej pomocą swój proces. Czy to wystarczy? Zależy od ciebie. To bardzo indywidualna sprawa. Niektórzy po jej doświadczeniu zgłaszają się do kogoś, kto pomoże im przejść jakiś etap. Inni nie odczuwają takiej potrzeby. Od wielu osób natomiast dostaję informacje, że książka miała dla nich duże znaczenie, że korzystnie wpłynęła na ich życie, że otworzyła im oczy, pomogła świadomie zacząć żyć tym, co dla nich naprawdę ważne. I tu nie chodzi wcale o radykalne zmiany, rozwody, odejścia z pracy. Możemy żyć dotychczasowe życie tylko bardziej świadomie, sprawnie, skutecznie, z większą satysfakcją, lekkością, radością.

      Red: Jakie masz plany na przyszłość?

      KW: Kolejna książka powstaje, a ja na co dzień pracuję z ludźmi, spotykam się na indywidualnych sesjach z moimi klientami, szkolę biznes, prowadzę studia podyplomowe na uczelniach, organizuję warsztaty, piszę artykuły, udzielam wywiadów, nagrywam filmiki i umieszczam w sieci, publikuję na moich mediach społecznościowych. Dzielę się sobą i swoją wiedzą z człowiekiem, po to jestem, taka jest moja autentyczność, moja pasja i moja misja.

      Red: Gdzie można kupić książkę „Jak się zabić, by zmartwychwstać”?

      KW: W większości księgarni internetowych. Wystarczy tytuł w wyszukiwarce wpisać. Chyba, że ktoś chce ze spersonalizowaną dedykacją, to może zamówić ode mnie.

      Red: Dziękuję za spotkanie i za inspirującą rozmowę.

      Srebrna łyżeczka HEFRY dla syna księżnej Meghan Markle i księcia Harry’ego

      Z okazji narodzin dziecka księcia Harry’ego oraz Meghan Markle, marka HEFRA, jedyny polski producent srebrnych i posrebrzanych sztućców, przygotowała specjalną łyżeczkę urodzinową „Bocianek”, z imionami małego Archiego Harrisona oraz datą i godziną jego urodzenia. Jednocześnie, aby uszanować decyzję młodych rodziców, HEFRA przekaże tę spersonalizowaną, srebrną łyżeczkę Fundacji Ex Animo, na doroczną aukcję, z której przychód zostanie przeznaczony na pomoc dzieciom z chorobami onkologicznymi.

      Wyjątkowy prezent

      Z okazji narodzin najmłodszego royal baby, Archiego Harrisona, HEFRA przygotowała podarunek w postaci srebrnej łyżeczki urodzinowej „Bocianek”. Prezent ten nie jest przypadkowym wyborem, a wszystko za sprawą tradycyjnego anglosaskiego powiedzenia, które głosi, że dziecko, któremu towarzyszy w życiu szczęście jest „urodzone ze srebrną łyżeczką w ustach”. Dlatego też, niniejszy prezent uchodzi za najbardziej elegancki podarunek dla noworodka w Wielkiej Brytanii. Łyżeczka ma wygrawerowane imiona oraz datę urodzin małego Panicza, a także wagę dziecka i godzinę narodzin.

      – Każdy rodzic chciałby, aby jego dziecku sprzyjał pomyślny los, dlatego chętnie obdarowujemy ukochane osoby prezentami „na szczęście”. Wraz z całym światem marka HEFRA niezwykle się cieszy z narodzin nowego członka brytyjskiej rodziny królewskiej. Dlatego pragnąc upamiętnić tę magiczną chwilę, a jednocześnie uszanować decyzję pałacu Buckingham o nieprzesyłaniu podarunków, postanowiliśmy przekazać nasz prezent dla Panicza Archiego – ręcznie wykańczaną srebrną łyżeczkę „Bocianka” na cele charytatywne, a dokładnie dla Fundacji Ex Animo im. Księżnej Marii Sapiehy, której działalność skupia się na pomocy dzieciom z chorobami nowotworowymi. Pieniądze uzyskane z licytacji podczas dorocznego balu, zostaną przekazane na rzecz Kliniki Onkologii Instytutu Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka. Wierzymy, że pomagając innym, w jak najlepszy sposób ukoronujemy tę niezwykłą chwilę mówi Ewa Bałdyga, prezes zarządu HEFRY

      Piękna tradycja

      Srebrna łyżeczka w tradycji anglosaskiej ma przynieść szczęście, dobrobyt i długie dostatnie życie noworodkowi. Swoje początki zwyczaj bierze z XIV w., gdy w Europie panowała epidemia dżumy. Zamożni ludzie chronili się wówczas przed zarazą stosując srebrne sztućce i zastawy, gdyż już wtedy wiedziano o antybakteryjnych właściwościach kruszcu. I to działało, gdyż odsetek zgonów wśród arystokracji w Wielkiej Brytanii, za czasów panowania dynastii Tudorów, był blisko połowę niższy. Nic zatem dziwnego, że wówczas najbardziej prestiżowym prezentem, jaki mogli ofiarować rodzice chrzestni dziecku, były srebrne łyżeczki. Dziś widok malca ze srebrem w buzi nie dziwi już nikogo, a tradycja staje się coraz bardziej popularna również w Polsce.

      Ważne Informacje

      Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

      Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

      Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

      Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

      Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

      Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...

      XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo – spotkanie liderów branży

      XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo odbędzie się już 19 marca 2026 roku w Regent Warsaw Hotel. Wydarzenie, organizowane pod patronatem m.in. Ministerstwa...

      Jubileusz 25-lecia Stowarzyszenia Polskich Mediów – ćwierć wieku w służbie wolnego słowa i dialogu

      Dwadzieścia pięć lat w świecie mediów to cała epoka. Przez ostatnie ćwierćwiecze krajobraz informacyjny Polski przeszedł fundamentalną transformację – od dominacji prasy drukowanej po...

      Andrzej Mochoń prezesem Polskiej Izby Przemysłu Targowego

      Prezes Targów Kielce, dr Andrzej Mochoń objął stanowisko prezesa Polskiej Izby Przemysłu Targowego. Zastąpił Tomasza Kobierskiego, byłego prezesa Międzynarodowych Targów Poznańskich (MTP). Andrzej Mochoń...