.
Strona główna Blog Strona 223

Nowa SKODA SUPERB wersji SCOUT

    SKODA po raz pierwszy wprowadza na rynek flagowy model SUPERB w wersji SCOUT. Samochód łączy w sobie atrakcyjny design oraz offroadowy charakter. Standardowe wyposażenie SUPERB SCOUT, który będzie dostępny wyłącznie w wersji kombi z napędem na cztery koła, to wzmocnione nadwozie, 18-calowe felgi aluminiowe Braga, pakiet na bezdroża z dodatkowym prześwitem 15 mm oraz bogate wyposażenie standardowe.

    SUPERB SCOUT to uzupełnienie oferty uterenowionych aut SKODY. Nowy model łączy w sobie przestronność typową dla SUPERBA COMBI z offroadowymi atrybutami. SKODA SUPERB SCOUT doskonale radzi sobie w terenie dzięki napędowi na cztery koła i pakietowi na bezdroża, zapewniającemu ochronę podwozia oraz prześwit pod pojazdem zwiększony o 15 mm. SCOUT jest dodatkowo wyposażony w funkcję Off-Road, umożliwiającą przełączanie trybu jazdy. Długość i szerokość nowego modelu są takie same, jak pozostałych wersji z odświeżonej rodziny SKODY SUPERB.

    SKODA SUPERB SCOUT jest dostępna wyłącznie z najmocniejszymi silnikami: wysokoprężnym i benzynowym. Silnik wysokoprężny 2.0 TDI o mocy 140 kW (190 KM) przenosi maksymalny moment obrotowy 400 Nm na wszystkie cztery koła za pomocą 7-biegowej skrzyni DSG. Jednostka wyposażona jest w katalizator SCR z wtryskiem AdBlue.

    Silnik benzynowy 2.0 TSI ma moc 200 kW (272 KM) i maksymalny moment obrotowy 350 Nm. Ta opcja również posiada 7-biegową automatyczną skrzynię DSG. Obydwa silniki wyposażone są w technologię Stop/Start i odzysk energii hamowania.

    Nowy SUPERB SCOUT, podobnie jak pozostałe odświeżone modele z rodziny SUPERB, posiada zaprojektowaną na nowo, powiększoną atrapę chłodnicy, która zachodzi na przedni zderzak i – podobnie jak w wersji SPORTLINE – ma czarne podwójne żebra, ale z chromowanym obramowaniem. SUPERB SCOUT charakteryzuje się nowymi, przednimi i tylnymi zderzakami w offroadowej stylizacji, każdy z aluminiową ochroną podwozia. Ponadto dodatkowe plastikowe osłony chronią nadkola, progi boczne i dolną część drzwi. Relingi dachowe i listwy wokół szyb bocznych są chromowane, a obudowy lusterek lakierowane są w kolorze srebrnym.

    Nowy SUPERB SCOUT posiada w standardzie 18-calowe felgi aluminiowe Braga, które są opcjonalnie dostępne w kolorze srebrnym lub antracytowym. Kolejne możliwości indywidualizacji wyposażenia to nowe 19-calowe obręcze kół ze stopów metali lekkich Manaslu również w odcieniu antracytowym i zarezerwowany wyłącznie dla tego modelu metalizowany kolor karoserii pomarańczowy Tangerine Orange. SUPERB SCOUT może zostać również wyposażony hak holowniczy, który udźwignie ciężar do 2200 kg.

    Kiedy zacząć myśleć o emeryturze?

    Eksperci nie mają dziś wątpliwości, że im szybciej, tym lepiej. Natomiast jedynym sprawdzonym kluczem do bezpieczeństwa finansowego na emeryturze jest systematyczne oszczędzanie. We wtorek 4 czerwca wyniki najnowszych badań zostaną zaprezentowane podczas panelu „Bezpieczeństwo finansowe Polaków” w czasie IX Europejskiego Kongresu Finansowego w Sopocie.

    Badania przeprowadzone przez Instytut Millenials we współpracy z PFR TFI, wśród przedstawicieli dwóch najmłodszych grup pracowników z pokolenia Y (1980–1989) i C (od 1990) jednoznacznie pokazują, że w tej grupie oszczędzanie jest czymś naturalnym: 65% respondentów odkłada na przyszłość co najmniej 10% swojej pensji, a co dwudziesty ankietowany – połowę miesięcznych dochodów.

    Instytut zapytał też o postrzeganie Pracowniczych Planów Kapitałowych. Chociaż ponad połowa z badanych (64,9%) nie słyszała o PPK, to po zapoznaniu się z założeniami programu większość (51%) oceniła je jako pozytywne, a 37% – neutralnie.

    – Warto zatrzymać się na chwilę nad tym wynikamiprzekonuje Ewa Małyszko, prezes zarządu PFR TFI. – Wynika z nich, że najważniejsza jest wyczerpująca informacja. Pokazanie konkretnych korzyści i wskazywanie różnic pomiędzy tym, co było, a tym, jak będzie. Wyraźne mówienie, że o ile w przypadku OFE mieliśmy do czynienia z transferem części środków z obowiązkowej składki na ubezpieczenie społeczne, o tyle w przypadku PPK od samego początku odkładane będą nasze własne pieniądze. Zachęcimy wtedy pracowników nie tylko do przystąpienia do programu PPK, ale i do pozostania w nim – podkreśla prezes Ewa Małyszko.

    Instytut zapytał też o kwoty, jakie badani chcieliby odłożyć. Więcej niż wymagane 2% środków byłoby skłonne przeznaczyć na przyszłość 51% ankietowanych. Co ciekawe, spośród tej grupy 48% zadeklarowało, że byłoby skłonne oszczędzać w PPK od 3 do 4% swojego wynagrodzenia. Wśród uczestników badania przeważał pogląd, że jeżeli sami nie odłożą na emeryturę, nikt inny im jej nie zapewni.

    W badaniach jak w soczewce skupiły się niepewność i wątpliwości, których nie brakuje wśród przedstawicieli pokolenia Y (1980–1989) i C (od 1990). Dojrzewanie w czasach kryzysu frankowego i światowego kryzysu finansowego wzbudziło w nich przekonanie, że nie ma gwarancji bezpieczeństwa i nie warto planować w długiej perspektywie. Jedynie 3% respondentów wierzy w to, że państwowa emerytura wystarczy im na życie. Pozostali albo uważają, że będą żyć w biedzie (24%), dokładać do emerytury swoje oszczędności (50%) lub żyć wyłącznie ze swoich oszczędności (23%). Jednocześnie też młodzi ludzie dużo racjonalniej niż poprzednie pokolenia podchodzą do zarządzania finansami i świadomie potrafią ograniczać swoją konsumpcję na rzecz odkładania pieniędzy na przyszłość.

    – To racjonalne podejście do finansów w połączeniu ze świadomością, że koniunktura nie jest w gospodarce czymś stałym i niezmiennym, to dobry punkt wyjścia do rozmowy – uważa Ewa Małyszko. – Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że badani są przy tym nieufni i cechuje ich silna życiowa samodzielność, ale z drugiej strony skupiają się na użyteczności i doświadczeniach. To wśród nich powstała i rozwija się idea ekonomii współdzielenia, pozwalająca wypożyczyć lub wynająć dobra innych. Być może właśnie w tym tkwi klucz do przekonania ich do sensowności i użyteczności Pracowniczych Planów Kapitałowych – podsumowuje E. Małyszko.

    Badaniami kierował dr Łukasz Srokowski z Instytutu Millenials. Pełne wyniki zostaną zaprezentowane 4 czerwca podczas panelu „Bezpieczeństwo finansowe Polaków” w czasie IX Europejskiego Kongresu Finansowego w Sopocie.

    Przemysł tworzyw sztucznych – rozwój pod presją

    Fundacja PlasticsEurope Polska jak co roku podczas konferencji prasowej w pierwszym dniu XIII Międzynarodowych Targów Przetwórstwa Tworzyw Sztucznych i Gumy Plastpol publikuje pierwsze szacunkowe dane dotyczące produkcji i zapotrzebowanie na tworzywa w roku 2018.

    Zapotrzebowanie na tworzywa ze strony przetwórców wzrosło zarówno w Polsce, jak i w Europie i szacowane jest odpowiednio na 3,6 mln ton oraz 51,4 mln ton, przy czym w Polsce zapotrzebowanie w porównaniu do roku poprzedniego wzrasta znacznie szybciej – wzrost o ponad 7%, podczas gdy w Europie wzrost zaledwie o 0,3%. Ilości tworzyw zużywane na potrzeby przetwórstwa w Polsce stanowią ok. 7% zapotrzebowania europejskiego – Polska pozostaje na szóstym miejscu w Europie po Niemczech, Włoszech, Francji, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii. Trzy największe segmenty zastosowań w ogólnym zużyciu tworzyw w Polsce to sektor opakowaniowy z udziałem 32,9%, budowlany – 25,5% i motoryzacyjny – 9,8%.

    Światowa produkcja tworzyw sztucznych w roku 2018 szacowana jest na 359 mln ton, co oznacza wzrost w odniesieniu do roku poprzedniego o 3,0%. Ponad połowa tworzyw wytwarzana jest w Azji, z Chinami umacniającymi się na pozycji lidera i odpowiadającymi już za 30% światowej produkcji. Prognozy do roku 2023 wskazują, że wzrost utrzyma się na poziomie nieco powyżej 3%, przy czym dla tworzyw standardowych będzie on niższy niż dla tworzyw konstrukcyjnych (odpowiednio 3,3% i 4,3%). W Europie po bardzo dobrym roku 2017 w roku 2018 odnotowano spadek produkcji o ok. 4%.

    Duże zapotrzebowanie na surowiec do przetwórstwa w Polsce powoduje, że przy obecnych mocach produkcyjnych krajowych producentów polimerów, na rynek polski trafia dużo surowca z importu, a ujemny bilans wymiany handlowej z zagranicą pogłębia się z roku na rok – w roku 2018 wyniósł 2373 tys. ton. Głównym partnerem handlowym Polski w wymianie wewnątrzunijnej, zarówno w eksporcie, jak i w imporcie tworzyw w formach podstawowych oraz wyrobów, od wielu lat pozostają Niemcy. Z krajów spoza UE nasze największe rynki eksportowe od kilku lat to Ukraina – w zakresie tworzyw w formach podstawowych i Rosja – w zakresie wyrobów. Spoza UE najwięcej tworzyw w formach podstawowych w dalszym ciągu importujemy z Korei Płd., a wyrobów – z Chin.

    W Polsce wg GUS wzrost zatrudnienia w firmach produkujących wyroby z tworzyw sztucznych i gumy wyniósł w ub. roku 4%. Roczny wzrost produkcji w tym sektorze osiągnął wartość ok. 6%, przy czym wg szacunków PlasticsEurope sam sektor produkcji wyrobów z tworzyw wzrósł o ok. 7%.

    Branża tworzyw sztucznych w Polsce inwestuje w nową produkcję stosunkowo więcej niż inne działy przemysłu. Inwestycje w branży produkcji wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych w 2018 wyniosły prawie 4,9 mld zł i były o 18% wyższe niż w roku 2017. W perspektywie długoletniej, od 2008 inwestycje w całym przetwórstwie przemysłowym wzrosły o 26%, podczas gdy w sektorze produkcji wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych ten wzrost wyniósł aż 68%. Jednocześnie analizy PlasticsEurope Polska wskazują, że największa koncentracja kapitału wśród firm przetwarzających tworzywa w Polsce występuje w sektorze produkcji opakowań z tworzyw sztucznych oraz wśród firm produkujących wyroby na potrzeby budownictwa i motoryzacji.

    Kazimierz Borkowski, Dyrektor Zarządzający PlasticsEurope Polska, podkreśla „Cieszy nas, że przemysł tworzyw sztucznych rozwija się w Polsce nieprzerwanie od wielu lat – od roku 2000 produkcja sprzedana branży wzrosła prawie 5-krotnie. Branża jednak coraz bardziej odczuwa presję, zarówno ze strony legislatorów, jak i społeczeństwa, która to presja wydaje się zmierzać w kierunku ograniczenia stosowania tworzyw. Dyrektywa SUP i wynikające
    z niej postanowienia to pierwszy przykład tego typu inicjatyw – już za chwilę może okazać się, że niektóre wspomniane wcześniej inwestycje branży nie będą miały szansy się nawet zamortyzować. Z kolei w ramach Strategii dla Tworzyw wiele światowych koncernów deklaruje „racjonalizowanie” stosowania tworzyw sztucznych np. w opakowaniach, co będzie miało wpływ na zapotrzebowanie na tworzywa służące do produkcji opakowań. Obawiamy się, czy podczas podejmowania decyzji o zastępowaniu tworzyw sztucznych innymi materiałami nie dojdzie do przysłowiowego „wylania dziecka z kąpielą” i czy nie okaże się,
    że działania takie nie doprowadzą do niekorzystnych skutków, takich jak: zwiększenie zużycia energii czy zwiększenie marnotrawstwa żywności. Z kolei w aplikacjach, gdzie tworzywa stosowane są w wyrobach o długim okresie użytkowania, wydaje się, że nie ma zagrożenia w postaci odchodzenia od tworzyw. Wręcz przeciwnie – uważamy, że systematycznie będzie zwiększał się zakres stosowania tworzyw sztucznych, w takich sektorach jak budownictwo, motoryzacja, przemysł lotniczy czy produkcja energii odnawialnej. Należy pamiętać, że tworzywa sztuczne, powszechnie stosowane w każdej niemal dziedzinie życia, są idealnym materiałem do wprowadzanie innowacji, bardzo często niemożliwych do osiągnięcia bez tych materiałów”.

    Opr: DD

    Znamy szczegóły dotyczące nowego BMW 1

    Nowoczesny układ jezdny oraz innowacyjne technologie, a także integracja wszystkich komponentów i układów sterowania istotnych dla dynamiki jazdy, dają BMW serii 1 odczuwalnie większą zwinność – zarówno z nowym napędem przednim, jak i z inteligentnym napędem na cztery koła BMW xDrive. Decydujące znaczenie ma fakt, że w pięcioletnim rozwoju nowego BMW serii 1 firma BMW uwzględniła wszystkie doświadczenia zebrane przez BMW Group w ciągu ostatnich kilku lat w zakresie technologii napędu na przednie koła w innych modelach. Dzięki temu nowe BMW serii 1 oferuje poziom dynamiki jazdy niespotykany dotąd w pojazdach z napędem na przednie koła, wyznaczając nowe standardy w segmencie samochodów kompaktowych klasy premium.

    Trzecia generacja BMW serii 1 zostanie zaprezentowana publiczności po raz pierwszy w BMW Welt w Monachium w dniach 25-27 czerwca 2019 r. w ramach nowej platformy prezentacyjnej BMW Group #NEXTGen. Miejscem targowej premiery nowego BMW serii 1 będzie Międzynarodowa Wystawa Samochodów (IAA) we Frankfurcie nad Menem we wrześniu 2019 roku. Wprowadzenie na rynki na całym świecie nastąpi od 28 września 2019 r.

    Dzięki nowoczesnej konstrukcji BMW z napędem na przednie koła trzecia generacja BMW serii 1, dotychczas wyprodukowana ponad 1,3 mln razy i ciesząca się szczególną popularnością w Europie, oferuje również znacznie więcej przestrzeni przy niemal takiej samej powierzchni. Szczególnie odczują to pasażerowie na tylnych miejscach; większa jest też pojemność bagażnika. Nowe BMW serii 1, oferowane wyłącznie w wersji 5-drzwiowej, ma długość 4319 mm i jest o pięć milimetrów krótsze niż jego poprzednik.

    Szerokość (obecnie 1799 mm) zwiększyła się o 34 mm, a wysokość (1434 mm) o 13 mm. Rozstaw osi wynosi 2670 mm, jest więc o 20 mm krótszy niż w drugiej generacji.

    Nowy front z większą atrapą chłodnicy BMW.

    Już widok z przodu wyraźnie pokazuje nowe oblicze BMW serii 1 z nową interpretacją charakterystycznych cech BMW. Typowe „nerki” BMW są teraz większe, bardziej rzucają się w oczy i po raz pierwszy w tej serii mają postać połączonych pośrodku elementów. Topowy sportowy model BMW M135i xDrive (zużycie paliwa: 7,1-6,8 l/100 km; emisja CO2: 162-155 g/km*) ma wyrazistą, inspirowaną sportami motorowymi atrapę chłodnicy z trójwymiarową siatką w miejsce klasycznych listew grilla. Przednie reflektory są teraz ustawione pod kątem, nadając pojazdowi świeży, młodzieńczy wygląd. Szczególnie nowocześnie prezentują się oferowane opcjonalnie w pełni diodowe reflektory dostępne również w wersji adaptacyjnej.

    Wyrazisty „nos rekina” i wyraźnie klinowy kształt.

    Widok boczny BMW serii 1 charakteryzuje się typowym dla BMW przodem przypominającym nos rekina, klinowym kształtem i płaską powierzchnią szyb, która kończy się na słupku C charakterystycznym załamaniem „Hofmeister kink”. Kilka wyraźnie zarysowanych, precyzyjnych linii oraz charakterystyczne wymodelowane powierzchnie nadają nowemu BMW serii 1 atletyczny wygląd. Widok tylny wyróżnia atletycznie szeroka sylwetka w dolnej części i zwężenie u góry. Powstała w ten wyrazista partia barkowa podkreśla szerokość auta i mocno osadza je na drodze. Szerokie dwuczęściowe lampy tylne wzmacniają to wrażenie, a dzięki płaskiemu kształtowi i minimalistycznemu wyglądowi prezentują się bardzo nowocześnie. Oferowana opcjonalnie w pełni diodowa wersja jest nową interpretacją znanego kształtu L utworzonego przez pojedynczy płaski element świetlny z efektownym zagięciem z boku. Mocno wymodelowane powierzchnie i wyraziste, chromowane końcówki rur wydechowych o średnicy 90 mm (100 mm, ścięte ukośnie w dół w BMW M135i xDrive) dopełniają sportowy wygląd tyłu. BMW serii 1 oferuje do wyboru wiele nowych obręczy ze stopów lekkich w rozmiarze od 16 cali. Po raz pierwszy opcjonalnie dostępne są też obręcze o średnicy 19 cali.

    Dach panoramiczny i podświetlane listwy dekoracyjne.

    Oferowany opcjonalnie po raz pierwszy w BMW serii 1 elektryczny dach panoramiczny wpuszcza więcej światła do wnętrza, gdzie większej ilości miejsca i lepszemu poczuciu przestronności towarzyszy wysoka jakość materiałów oraz innowacyjnie rozwiązane detale. Na przykład oferowane po raz pierwszy w wyposażeniu dodatkowym podświetlane listwy dekoracyjne tworzące fascynujące efekty przenikania światła w trzech różnych wzorach i sześciu barwach do wyboru. Zwarte grupy funkcyjne, np. do ogrzewania i klimatyzacji lub różnych funkcji jazdy, ułatwiają obsługę, a funkcjonalne miejsca na przedmioty zapewniają dodatkowy komfort – np. funkcjonalne miejsce na przedmioty przed wybierakiem biegów, które może mieć opcjonalnie funkcję bezprzewodowego ładowania smartfonów.

    Dostęp do opcjonalnej oferty inforozrywki nowego systemu operacyjnego BMW 7.0 – obsługiwanego na życzenie również za pomocą gestów – umożliwiają dwa duże ekrany o przekątnej do 10,25 cala w BMW Live Cockpit Professional. Nowy wygląd wyświetlacza w tym wariancie nawiązuje formą i układem do nowej atrapy chłodnicy BMW. Centralny dotykowy monitor pokładowy ma typową dla BMW orientację na kierowcę i jest optymalnie umiejscowiony w jego polu widzenia. Z opcjonalnym kolorowym wyświetlaczem BMW Head-Up o przekątnej 9,2 cala, oferowanym po raz pierwszy w wyposażeniu dodatkowym BMW serii 1, kierowca może odczytywać informacje bez odrywania wzroku od drogi.

    Znacznie przestronniejsze wnętrze.

    Nowe BMW serii 1 oferuje znacznie więcej miejsca niż jego poprzednik, zwłaszcza z tyłu. Wsiadanie jest łatwiejsze, a przestrzeń na nogi dla pasażerów z tyłu zwiększyła się o 33 mm. Z nowym otwieranym na zewnątrz szklanym dachem panoramicznym nowy model oferuje na tylnych siedzeniach o 19 mm więcej miejsca nad głową. Pasażerowie z tyłu mogą się też cieszyć o 13 mm większą przestrzenią na wysokości łokci; z przodu jest ona większa nawet o 42 mm. Pojemność bagażnika wzrosła o 20 l i wynosi teraz 380 l, a przy złożonej tylnej kanapie 1200 l. Szerokość przedziału bagażowego w najwęższym miejscu wzrosła o 67 mm. Po raz pierwszy w BMW serii 1 dostępny jest również elektryczny napęd pokrywy bagażnika.

    Cztery linie stylistyczne i jeden topowy model.

    Oprócz modelu Advantage jako wariantu podstawowego, nowe BMW serii 1 jest dostępne w trzech innych liniach stylistycznych, które różnią się między sobą pod względem wyglądu zewnętrznego i wyposażenia wnętrza. Model Luxury Line podkreśla przede wszystkim elegancki i komfortowy wygląd poprzez elementy zewnętrzne w satynowanym aluminium i tapicerkę ze skóry Dakota. Model Sport Line z akcentami w kolorze czarnym, błyszczącymi ramkami szyb BMW Individual Shadowline i fotelami sportowymi oraz model M Sport z akcentami w satynowanym aluminium, pasem przednim ze specjalnie ukształtowanymi wlotami powietrza oraz pasem tylnym BMW M w błyszczącym kolorze czarnym stopniowo prowadzą BMW serii 1 do topowego modelu BMW M135i xDrive. Można go rozpoznać po atrapie chłodnicy BMW z siatkowym grillem, ukośnie ściętych końcówkach rur wydechowych w kolorze Cerium Grey i spojlerze tylnym BMW M w kolorze karoserii.

    Nowoczesna konstrukcja BMW z napędem przednim i innowacyjną technologią napędu.

    Trzecia generacja BMW serii 1 po raz pierwszy opiera się na nowoczesnej konstrukcji BMW z napędem na przednie koła. Dzięki temu łączy wzorcową w tym segmencie dynamikę jazdy ze znacznie większą ilością miejsca wewnątrz pojazdu. Dzięki doświadczeniu zebranemu w ostatnich latach w modelach BMW Group z napędem przednim i transferowi technologii z BMW i do głównej marki BMW nowe BMW serii 1 okazało się po pięciu latach rozwoju prawdziwym BMW o indywidualnym charakterze. Zarówno z nowym napędem przednim, jak i inteligentnym napędem na cztery koła BMW xDrive zapewnia ono większą zwinność w porównaniu z poprzednim modelem. Szybkie i precyzyjne reakcje są bezpośrednio odczuwalne i zapewniają optymalne wrażenia z jazdy. Ważnym elementem jest tu znana z BMW i3s (zużycie energii w cyklu mieszanym: 14,6-14 kWh/100 km, emisja CO2 w cyklu mieszanym: 0 g/km**) technologia ARB (ograniczenie poślizgu kół w pobliżu aktuatora), która debiutuje teraz w samochodzie z silnikiem spalinowym i umożliwia jeszcze bardziej precyzyjną i szybszą kontrolę trakcji. W przypadku standardowej w BMW serii 1 technologii ARB regulacja poślizgu odbywa się bezpośrednio w sterowniku silnika, a nie w jednostce sterującej DSC (dynamicznej kontroli stabilności). Bez długich ścieżek sygnałowych informacje są przesyłane trzykrotnie szybciej, a regulacja jest odczuwana przez kierowcę jako nawet dziesięciokrotnie szybsza. W ścisłej współpracy z dynamiczną kontrolą stabilności DSC ograniczenie poślizgu kół w pobliżu aktuatora znacznie zmniejsza podsterowność powszechną w samochodach z napędem na przednie koła.

    Technologię ARB wspiera oferowany również w standardzie układ BMW Performance Control (rozkład momentu żyroskopowego). Zwiększa on zwinność BMW serii 1 dzięki precyzyjnej ingerencji hamulców na kołach po wewnętrznej stronie zakrętu, co zapewnia neutralną samosterowność. Oprócz dynamicznego standardowego układu jezdnego dopasowanego do danej wersji silnikowej oraz sportowego układu jezdnego M z obniżeniem o 10 mm nowe BMW serii 1 dostępne jest również z adaptacyjnym układem jezdnym VDC (Variable Damper Control).

    Kierowca ma w tym przypadku do wyboru dwie charakterystyki amortyzacji – Comfort i Sport – przełączane za pomocą przełącznika właściwości jezdnych. Nowe BMW serii 1 już w podstawowej wersji silnikowej wyposażone jest w wielowahaczową oś tylną.

    Dwa modele z inteligentnym napędem na cztery koła BMW xDrive.

    Technologię ARB i BMW Performance Control zastosowano również w BMW 120d xDrive (zużycie paliwa w cyklu mieszanym: 4,7-4,5 l/100 km; emisja CO2 w cyklu mieszanym: 124-117 g/km*) oraz w BMW M135i xDrive, które są standardowo wyposażone w inteligentny napęd na cztery koła BMW xDrive. BMW xDrive w BMW M135i wyposażono również w nowo opracowaną mechaniczną blokadę mechanizmu różnicowego Torsena, która jako blokada poprzeczna przedniej osi daje samochodowi jeszcze bardziej sportowy charakter.

    Blokada mechanizmu różnicowego jest zintegrowana z oferowaną standardowo 8-stopniową sportową skrzynią Steptronic i obejmuje również procedurę startu (Launch Control), która zapewnia maksymalny moment obrotowy 450 Nm już na pierwszym i drugim biegu. Reagujący jeszcze bardziej spontanicznie sportowy układ kierowniczy M w BMW M135i xDrive poprawia zwinność i łatwość wchodzenia w zakręt, a sportowe hamulce M oferują zawsze wysoką stabilność i duże rezerwy. Sportowy układ kierowniczy M i sportowe hamulce M są również dostępne w wyposażeniu dodatkowym pozostałych modeli BMW serii 1.

    Na początku sprzedaży trzy silniki wysokoprężne i dwa benzynowe.

    Nowe BMW serii 1 wyposażono w 3-cylindrowe i 4-cylindrowe silniki najnowszej generacji z rodziny napędów BMW EfficientDynamics, które dzięki wielu szczegółowym udoskonaleniom oferują mniejsze zużycie paliwa, mniejszą emisję spalin, a po części także większą moc. Nowe BMW serii 1 debiutuje z dwoma silnikami benzynowymi i trzema silnikami wysokoprężnymi o mocy: od 85 kW (116 KM) w BMW 116d (zużycie paliwa w cyklu mieszanym: 4,2-3,8 l/100 km; emisja CO2 w cyklu mieszanym: 110-100 g/km*) aż po 225 kW (306 KM) w BMW M135i xDrive. Jego nowy silnik jest najmocniejszym 4-cylindrowym silnikiem BMW Group. Sprint od 0 do 100 km/h zajmuje BMW M135i xDrive zaledwie 4,8 s (4,7 s z pakietem M Performance dostępnym od 11/2019 r.), a prędkość maksymalna wynosi 250 km/h (ograniczona elektronicznie). Mimo tak sportowych osiągów jego zużycie paliwa w cyklu mieszanym wynosi od 7,1 do 6,8 l/100 km, a emisja CO2 od 162 do 155 g/km. Silniki BMW serii 1 spełniają surową normę emisji spalin Euro 6d-TEMP, a BMW 116d spełnia już normę Euro 6d. Silniki benzynowe są wyposażone w filtr GPF, a silniki wysokoprężne w filtr cząstek stałych, katalizator akumulacyjny NOx oraz system SCR (Selective Catalytic Reduction).

    Po raz pierwszy trzy różne rodzaje skrzyni biegów.

    BMW 116d, BMW 118d oraz BMW 118i wyposażone są standardowo w zaawansowaną 6-biegową skrzynię manualną. Nowością jest ultranowoczesna 7-biegowa skrzynia dwusprzęgłowa Steptronic dostępna jako opcja w BMW 116d oraz BMW 118i. 8-stopniowa skrzynia Steptronic dostępna opcjonalnie w BMW 118d i standardowo w BMW 120d xDrive, oraz 8-stopniowa sportowa skrzynia Steptronic w BMW M135i xDrive zostały dodatkowo zoptymalizowane pod względem komfortu zmiany biegów i akustyki. Dzięki inteligentnej łączności obie automatyczne skrzynie biegów mogą dostosowywać strategię zmiany biegów do aktualnej trasy i sytuacji na drodze.

    Systemy wspomagające kierowcę z wyższych serii BMW.

    Wiele innowacyjnych systemów wspomagających kierowcę w BMW serii 1 pochodzi z wyższych serii BMW i debiutuje teraz w klasie kompaktowej premium. Do nadzorowania otoczenia samochodu wykorzystywany jest zależnie od systemu obraz z kamery oraz dane z czujników radarowych i ultradźwiękowych, aby ostrzegać kierowcę przed zagrożeniami i minimalizować ryzyko wypadków poprzez odpowiednie hamowanie i korekty kierunku jazdy. Wyposażenie standardowe w Europie obejmuje ostrzeganie przed kolizją z poprzedzającym pojazdem i pieszymi z miejską funkcją hamowania ostrzegającą również przez rowerzystami, oraz działające przy prędkościach od 70 do 210 km/h ostrzeganie przed zjechaniem z pasa ruchu z aktywnym naprowadzaniem. W wyposażeniu dodatkowym oferowany jest aktywny regulator prędkości działający do prędkości 160 km/h – w modelach ze skrzynią automatyczną także z funkcją Stop & Go – a także system asystujący kierowcy obejmujący ostrzeganie przy zmianie pasa ruchu, ostrzeganie przed kolizją z tyłu oraz ostrzeganie przed ruchem poprzecznym.

    Asystent parkowania z innowacyjnym asystentem cofania.

    Podczas parkowania kierowcę BMW serii 1 wspiera opcjonalny system Park Distance Control (PDC), kamera cofania lub asystent parkowania, który automatycznie parkuje samochód równolegle lub poprzecznie do jezdni oraz automatycznie wyjeżdża z równoległych miejsc parkingowych. W kompaktowej klasie premium debiutuje również innowacyjny asystent cofania, który zapamiętuje ruchy układu kierowniczego na ostatnim odcinku przejechanym do przodu z prędkością do 36 km/h i potrafi wycofać pojazd po dokładnie tej samej linii na odcinku do 50 metrów z prędkością do 9 km/h.

    Smartfon jako kluczyk do pojazdu.

    Funkcja BMW Digital Key i inteligentny asystent osobisty BMW – dwie nowe funkcje znane z wyższych serii BMW – wchodzą teraz do segmentu kompaktów premium BMW, ułatwiając codzienne korzystanie z auta. Funkcja BMW Digital Key oferuje w przypadku opcjonalnego dostępu komfortowego możliwość odblokowywania i blokowania samochodu za pomocą smartfonu poprzez NFC (Near Field Communication). Aby otworzyć samochód, wystarczy przytrzymać smartfon przy klamce drzwi – nawet przy rozładowanej baterii telefonu. Silnik można włączyć, gdy tylko smartfon znajdzie się w niecce do bezprzewodowego ładowania smartfonów. Kierowca może udostępnić kluczyk cyfrowy maksymalnie pięciu innym osobom lub użyć karty BMW Key Card z taką samą funkcjonalnością. Funkcja BMW Digital Key jest dostępna w smartfonach Samsung Galaxy z systemem Android 8.0 lub nowszym obsługujących NFC.

    Inteligentny asystent osobisty BMW: ekspert i towarzysz rozmów.

    Elementem koncepcji obsługi nowego BMW serii 1 jest również zaprezentowany po raz pierwszy w BMW serii 3 Limuzyna inteligentny asystent osobisty BMW, który jako prawdziwy ekspert BMW dobrze zna niemal wszystkie funkcje samochodu. Na hasło „Hej BMW” obsługa pojazdu oraz dostęp do funkcji i informacji mogą odbywać się za pomocą poleceń głosowych. Inteligentny asystent osobisty BMW uczy się procesów, preferowanych ustawień i nawyków kierowcy i może je potem wykorzystywać w odpowiednim kontekście lub pełnić funkcję partnera do rozmów. W porównaniu z innymi asystentami cyfrowymi unikalna jest możliwość nadania mu indywidualnego imienia.

    Dojazd w relaksie z nawigacją Connected.

    Usługi sieciowe z zakresu nawigacji Connected uwzględniają w kalkulacji trasy informacje wewnętrzne i zewnętrzne. W przyszłości kierowcy BMW serii 1 będą mogli wysyłać cele z różnych aplikacji bezpośrednio do systemu nawigacyjnego swojego auta, zapisywać je i synchronizować. Asystent miejsc parkingowych oferuje kierowcy różne możliwości znalezienia miejsca parkingowego przed dotarciem do celu. Usługa zawiera informacje o najbliższym parkingu oraz propozycje trasy, przy której prawdopodobieństwo znalezienia miejsca parkingowego w pobliżu celu podróży jest najwyższe. Istniejące usługi On-Street Parking Information i ParkNow są przy tym inteligentnie zintegrowane. W wybranych miastach możliwe są również bezpośrednie płatności za parkowanie.

    Obsługa za pomocą kontrolera iDrive, dotyku, mowy i gestów.

    W nowym BMW serii 1 można łączyć różne opcje obsługi, dopasowując je do różnych sytuacji i preferencji. Oprócz klasycznych przycisków na konsoli środkowej lub kierownicy centralnym elementem obsługi są kontroler iDrive – od BMW Live Cockpit Plus z funkcją dotykową – oraz oferowany standardowo dotykowy monitor pokładowy o przekątnej 8,8 cala. BMW Live Cockpit Plus zawiera również system nawigacyjny oraz inteligentne sterowanie głosem z przetwarzaniem mowy online. System BMW Live Cockpit Professional oparty na nowym systemie operacyjnym BMW 7.0 oferuje w pełni cyfrowy system wskazań i obsługi z dwoma wyświetlaczami o przekątnej 10,25 cala umożliwiający maksymalne wykorzystanie funkcji łączności oraz indywidualizację. W skład tego systemu wchodzi uczący się system nawigacyjny i multimedialny z twardym dyskiem; opcjonalnie oferowana jest obsługa za pomocą siedmiu gestów.

    Siła tradycji

    Agnieszka Kłos, prezes Provident Polska, opowiada o tym, jak rozwiązania sięgające XIX w. nadal sprawdzają się w biznesie, o sukcesie firmy z brytyjskimi korzeniami w naszym kraju oraz o platformie „Kierunek – Kobieta Biznesu”

    Rozmawia Piotr Cegłowski

     Firma, którą pani kieruje, należy do międzynarodowej korporacji aktywnej od XIX w.

    To prawda, do naszej grupy należy 11 firm ulokowanych w wielu strefach czasowych: w Anglii, Europie Centralnej, krajach bałtyckich, Meksyku i Australii. Centrala mieści się w Leeds. Firma po- wstała 140 lat temu na rynku brytyjskim, 22 lata temu rozpoczęła ekspansję międzynarodową. Decyzją właścicieli została podzielona na dwa podmioty – pierwszy z nich funkcjonuje w Wielkiej Brytanii, drugi na rynkach zagranicznych. Nasze akcje są notowane równolegle na giełdzie londyńskiej i warszawskiej. Co ciekawe, podstawowy model biznesu pozostaje taki sam od lat, jest to sprzedaż pożyczek z obsługą domową. Koncepcja polega na budowaniu osobistych relacji klienta z doradcą, który informuje o możliwościach spłaty, ale też osobiście inkasuje pieniądze w gotówce. Większość klientów płaci co tydzień – podobnie jak w czasach, gdy pensje wypłacano w wariancie tygodniowym, a nie miesięcznym jak dziś. System ten nadal znakomicie się sprawdza. Wybiera go około 70 proc. klientów. Pozostali płacą co miesiąc, niektórzy bezpośrednio na rachunek bankowy. Dystrybucja środków też odbywa się zazwyczaj w gotówce. Warto jednak pamiętać, że mówimy o relatywnie niewielkich kwotach; średnia pożyczka to około 2,5 tys. zł.

    Słowem, tradycja jest waszą siłą.

    To prawda, ale nie oznacza to, że nie idziemy z duchem czasu. Postanowiliśmy uzupełnić ofertę o kanał on-line. Wielu potencjalnych klientów wyszukuje w Internecie możliwości uzyskania pożyczki. Aż 70 proc. naszych nowych klientów nawiązuje z nami kontakt właśnie w taki sposób, ale zaledwie 16 proc. bierze pożyczki poprzez Internet. Zdecydowana większość wybiera możliwość kontaktu bezpośredniego, chociażby rozmowę telefoniczną z doradcą, który udziela szczegółowych informacji.

    O jakiej skali biznesu mówimy w przypadku Providenta?

    W Polsce działamy od 22 lat, obsługujemy prawie 550 tys. klientów, mamy 5 tys. doradców i 1,5 tys. pracowników, nasza sprzedaż roczna to około 2 mld zł. Pozycja firmy w naszym kraju jest bardzo silna, generujemy połowę zysków grupy, jesteśmy bardzo efektywni. Dla porównania: w całej grupie kapitałowej działa 20 tys. doradców. Generalnie najlepiej funkcjonują rozwinięte rynki europejskie, rosnące wymagają inwestycji.

    Wróćmy na chwilę do sprawdzonych przez dziesiątki lat form dotarcia do klientów. Na czym polega tajemnica sukcesu tego rozwiązania?

    Jest to model oparty na racjonalnym pożyczaniu niewielkich kwot osobom, które nie zawsze mogą ubiegać się o pożyczkę w banku lub którym nasza oferta bardziej odpowiada. Jak minimalizujemy ryzyko? Zaczynając od małych, regularnie spłacanych pożyczek, nasi klienci budują sobie historie kredytowe, co zwiększa ich wiarygodność w oczach banków. Działamy ostrożnie: nowy klient początkowo może liczyć na pożyczkę w wysokości 1–2 tys. zł. Jeżeli cechuje go dyscyplina finansowa, to może potem liczyć na więcej. Chciałabym podkreślić, że z zasady nie naliczamy odsetek karnych, w uzasadnionych przypadkach godzimy się na czasowe zawieszenie spłat. Ujmijmy to następująco: nasz model jest dostosowany do potrzeb klientów, którzy mają niewielkie lub nieregularne dochody. Na początku współpracy przedstawiamy harmonogram spłat i dokładną sumę kosztów, nikogo nie zaskakujemy dodatkowymi opłatami.

    Jak skalkulowane jest wasze ryzyko?

    Z góry zakładamy, że nie wszyscy klienci będą płacili regularnie. Parametr finalnej utraty długu, którym się posługujemy, pokazujący, ile tracimy z tego, co pożyczyliśmy i powinniśmy zarobić, wynosi średnio 12–13 proc., czyli relatywnie niedużo. Nasz model biznesowy zakłada, że zarabiamy wtedy, gdy klient spłaca pożyczkę. Dotyczy to również doradców, którzy w związku z tym muszą rozsądnie oceniać możliwości klientów. Warto dodać, że naszymi do- radcami są głównie kobiety, które mogą poświęcić na pracę trzy–cztery godziny dziennie. Co ciekawe, z naszych badań wynika, że coraz więcej pieniędzy pożyczamy na tzw. cele aspiracyjne, czyli np. opłacenie kursu lub kolonie dla dzieci. Coraz rzadziej pieniądze te wydawane są na pierwsze potrzeby, np. zakup lodówki lub remont dachu.

    Co proponujecie klientom chcącym wziąć pożyczkę np. na samochód?

    Udzielamy wyłącznie pożyczek gotówkowych, a nie celowych. Skoro jednak pyta pan o auto, mogę opowiedzieć zabawną historię. Ogłosiliśmy loterię, w ramach której pięciu klientów i pięciu doradców wygrało samochody. Kiedy wręczałam kluczyki, jeden ze szczęśliwców powiedział mi, że pożyczkę, która pozwoliła mu wygrać nowe auto, wziął na ubezpieczenie starego samochodu.

    Przejdźmy proszę do kwestii zarządzania Providentem. Co myśli pani o tzw. kobiecym stylu kierowania zespołem?

    Nie sądzę, żeby ta kwestia miała istotne znaczenie. Nasz ośmioosobowy zarząd składa się po połowie z przedstawicieli obu płci, ale nie umiem wskazać żadnych cech, które w przypadku zarządzania charakteryzowałyby koleżanki lub kolegów. Każdy z nich ma swój indywidualny styl. Bywa, że panie są bardziej skoncentrowane na celu, dążą do szybkiego załatwienia sprawy, bo cóż – muszą pójść do domu, przygotować obiad i zająć się dziećmi… Uprzedzając pytanie, odpowiem, jak ja widzę problem zarządzania. Szef musi być prawdziwym liderem. Kiedy zostałam prezesem, zaprosiłam managerów na krótki wyjazd poza Warszawę, żeby nieoficjalnie porozmawiać o tym, jak mamy współpracować, jak chcemy być postrzegani na zewnątrz i w samej firmie i, co szczególnie ważne, jak powinniśmy się komunikować. Uzgodniliśmy wspólne cele, podzieliliśmy się zadaniami. Udało się to znakomicie – jesteśmy zgranym zespołem, który harmonijnie ze sobą współpracuje. Co więcej, postanowiliśmy w większym niż dotąd stopniu włączyć do zarządzania firmą dyrektorów departamentów, co przyniosło doskonałe efekty. Zaproponowali oni wiele nowych projektów, z czego siedem o dużym ciężarze gatunkowym zostało wprowadzonych w życie. Jest to ważne również dlatego, że mamy silnie rozbudowaną i rozproszoną strukturę organizacyjną – 34 oddziały i 150 filii na terenie całego kraju.

    Czy zgodzi się pani z twierdzeniem, że talent do zarządzania to cecha wrodzona, podobnie jak słuch absolutny?

    Coś w tym jest… Odpowiem żartem: moja mama twierdzi, że w moim przypadku zdolności te ujawniły się już w czasie, gdy chodziłam do żłobka. Podobno już wtedy sama decydowałam, jak się ubiorę, co będę robiła. Potem, w szkole, byłam bardzo aktywna, działałam w samorządzie uczniowskim, którego przez dwa lata byłam przewodniczącą. Planując studia, wybierałam między fizyką jądrową a informatyką. Tuż przed maturą przyjaciel przekonał mnie, że to zły pomysł, ponieważ jestem zbyt towarzyska, by pracować w odosobnieniu. Przyznałam mu rację; nie rezygnując z uczelni technicznej, wybrałam zarządzanie na krakowskiej AGH. Pierwsze dwa lata były to prawdziwe studia inżynierskie z elementami zarządzania.

    A kiedy zainteresowała się pani problematyką finansową?

    Przez przypadek. Będąc na pierwszym roku studiów, zwróciłam uwagę na plakat firmy Arthur Andersen z in- formacją: „Jeśli jesteś najlepszym studentem na roku, przyjdź na spotkanie rekrutacyjne”. Jak wynikało z uczelnianego rankingu, rzeczywiście osiągałam najlepsze wyniki, więc stwierdziłam, że to zaproszenie skierowane jest do mnie. I tak nawiązałam kontakt z moim przyszłym pracodawcą. Zgodnie z sugestiami rekruterów wybrałam drugi kierunek – prawo gospodarcze i handlowe na Uniwersytecie Jagiellońskim. Uzyskałam też grant na półroczne studia w Anglii. Poza tym wybierałam praktyki wakacyjne pod kątem przyszłej pracy. Pod koniec studiów zdecydowałam się, że złożę tylko jedną aplikację, choć do firmy Arthur Andersen zgłaszały się setki kandydatów. Zostałam przyjęta. Łączyło się to zapewne z przeprowadzką do Warszawy. Tak, trafiłam do działu audytu. Od razu zrozumiałam, że prawdziwe jest twierdzenie, iż w dobrej firmie konsultingowej przez rok zdobywa się więcej wiedzy i doświadczenia niż gdzie indziej przez kilka lat. Zaliczyłam też wiele szkoleń i egzaminów, dochodząc do stanowiska managera. Po dwóch latach Arthur Andersen połączył się z Ernst & Young, a ja zostałam tam na kolejne sześć lat.

    A jednak zdecydowała się pani na zmianę pracy.

    Po raz kolejny zadecydował zbieg okoliczności: zostałam wydelegowana przez E&Y na pół roku, by przeprowadzić restrukturyzację procesów finansowych w Providencie. Po kilku miesiącach zdecydowałam, że chcę zostać tu na dłużej. Od tego czasu upłynęło ponad 12 lat.

    Jak przebiegała pani kariera w Providencie?

    Mam to w naturze, że szybko się nudzę i muszę robić coś nowego: zaczęłam od projektów finansowych, potem co kilka miesięcy poszerzałam swoje kompetencje. Po pięciu latach zaczęłam zarządzać działem finansowym, raportując bezpośrednio do członka zarządu. Mój bezpośredni szef świetnie sprawdzał się w swojej roli, nie myślał też o zmianie pracy, więc znalazłam się w sytuacji, w której chcąc awansować, musiałam znaleźć własną ścieżkę rozwoju. Postawiłam na business development – otwiera nie nowych kanałów dystrybucji – czym zajmowałam się przez dwa lata. Następnie dołączyłam do zarządu, ale i wtedy nie przestałam myśleć co dalej. Kiedyś szef naszej grupy kapitałowej doradził mi, żeby w chwili awansu planować nowe stanowisko i przygotowywać się do niego, bo im wyżej jesteśmy w hierarchii, tym więcej trzeba umieć i wiedzieć. A gdy pojawia się okazja na awans, nikt przecież nie czeka na potencjalnego kandydata, dając mu czas na przygotowanie do objęcia stanowiska. Świadomie zaczęłam więc robić przymiarki do hipotetycznego scenariusza objęcia stanowiska prezesa. Wiedziałam, że niezbędnie muszę rozwinąć kompetencje w dziedzinie sprzedaży. Kiedy członek zarządu odpowiadający za ten dział postanowił wrócić do Anglii, prezes zapytał mnie, czy jestem zainteresowana przejęciem tych obowiązków. Natychmiast powiedziałam: „Tak”. Było to brakujące ogniowo w mojej karierze, wcześniej zajmowałam się konsultingiem, audytem, szeroko rozumianymi finansami. Sprzedaż stanowiła dla mnie nowe wyzwanie, początkowo z obawą myślałam, jak sobie poradzę, tymczasem już po kilku tygodniach stwierdziłam, że nigdy dotąd nie czułam się w pracy tak dobrze.

    Jest pani jedyną kobietą i przedstawicielką naszego kraju na tak wysokim stanowisku w międzynarodowej strukturze Providenta.

    Mój poprzednik, David Parkinson, awansował na dyrektora regionu Polska-Czechy. Przez dziewięć miesięcy przygotowywał mnie do nowej roli. Na przykład przed corocznym posiedzeniem Rady Nadzorczej zlecał mi przygotowanie agendy i materiałów, które mieliśmy zaprezentować. Myślałam, że okres przejściowy potrwa dłużej, tymczasem z dnia na dzień zasiadłam w fotelu prezesa, choć… w sali, w której spotykam się ze współpracownikami, nadal zajmuję to samo miejsce co dawniej.

    Wspomniała pani wcześniej, że większość waszych doradców to kobiety.

    Jest ich ponad 65 proc. A to z kolei stanowi dodatkowy bodziec do realizacji misji wsparcia kobiet, którą sobie założyłam. Pochodzę z małego miasta, gdzie nie miałam możliwości realizować swoich ambicji. A byłam ambitna i sama sobie poradziłam. Teraz natomiast pamiętam o tym, że inni bardziej ode mnie potrzebują zewnętrznej inspiracji. W ub.r. wspólnie z Pracodawcami RP uruchomiliśmy platformę „Kierunek – Kobieta Biznesu”, która ma pokazywać ścieżki rozwoju młodym kobietom, głównie studentkom z mniejszych ośrodków akademickich. Przeprowadziliśmy badania, na podstawie których przygotowujemy plany rozwojowe i cykl wykładów, zamierzamy również ogłosić konkurs.

    Toyota DLA CIEBIE – nowy program leasingu konsumenckiego

    Toyota wprowadzając nową ofertę finansowania, umożliwia osobom prywatnym korzystanie z nowego samochodu przy bardzo niskiej racie. Toyota DLA CIEBIE to program skierowany do klientów indywidualnych na warunkach dostępnych dotychczas wyłącznie dla przedsiębiorców

    Program jest oparty na umowie leasingu operacyjnego i tak skonstruowany, by raty pokrywały użytkowanie samochodu, czyli jego utratę wartości w okresie objętym umową. Dzięki temu raty są znacznie niższe niż w przypadku standardowego kredytu. Po zakończeniu umowy samochód wraca do dealera, a użytkownik może podpisać umowę na nowy model. Program umożliwia korzystanie cały czas z nowego samochodu Toyoty oraz dostosowywanie co 2-3 lata wielkości i charakteru auta do aktualnych potrzeb.

    Program Toyota DLA CIEBIE daje też możliwość wyboru wielu usług w jednej racie. Obok finansowania auta można wybrać pełną obsługę serwisową, pełne ubezpieczenie OC, AC i NW, zakup, przechowywanie i zmianę opon, opiekę Assistance oraz auto zastępcze. Przez cały czas umowy kierowca korzysta z kompleksowej obsługi autoryzowanych serwisów marki Toyota. Kiedy okres finansowania się skończy, można również wykupić auto po cenie rynkowej.

    „Toyota DLA CIEBIE to oferta dla tych kierowców, którzy nie chcą się przywiązywać do jednego samochodu na długie lata, a nad posiadanie auta na własność przedkładają swobodę wyboru pojazdu co 2-3 lata. Atrakcyjne raty oraz komfort polegania we wszystkich sprawach związanych z samochodem na profesjonalnej obsłudze naszych dealerów i autoryzowanych serwisów dodatkowo uatrakcyjnia tą ofertę. Sprzedaż tej usługi rozpoczęliśmy w połowie lutego, a wyniki już zaskakują nas samych. Teraz klienci indywidualni mogą korzystać z formy finansowania oraz wsparcia posprzedażnego, które wcześniej były zarezerwowane dla dużych firm, dysponujących flotą kilkudziesięciu samochodów. Ta oferta pozwala z łatwością dostosowywać model samochodu do aktualnych potrzeb kierowcy bez problemów związanych ze sprzedażą poprzedniego pojazdu i przy maksymalnie uproszczonej procedurze nabycia nowego auta” – powiedziała Anna Burakowska, dyrektor Toyota Fleet Management Solutions w Toyota Motor Poland.

    Zakup samochodu w programie Toyota DLA CIEBIE umożliwia dopełnienie wszystkich formalności w jednym miejscu oraz skorzystanie z uproszczonej procedury leasingowej, szybszej niż w kredycie. Klienci otrzymują więcej niż nowy samochód – płacą tylko za użytkowanie auta bez konieczności jego kupowania. Dzięki niskim ratom mogą sobie pozwolić na korzystanie z samochodu wyższej klasy. Toyota DLA CIEBIE to kompleksowa usługa w jednej niskiej racie oraz opieka przez 24 godziny na dobę.

    Źródło: Toyota

    Największe w Polsce spotkanie studentów z biznesem już 3 czerwca w Warszawie

    3 czerwca w przestrzeniach PGE Narodowego odbędzie się ogólnopolski konkurs Enactus Poland. Będzie to przegląd najciekawszych innowacji społecznych i obiecujących startupów realizowanych przez utalentowanych studentów 12 polskich uczelni. Jury składające się z około 100 prezesów, członków zarządów, dyrektorów największych polskich i zagranicznych spółek oceni projekty i wybierze najlepsze.

    – “Konkurs Enactus Poland to jedyne w Polsce wydarzenie, podczas którego szefowie największych firm, którym bliska jest idea zrównoważonego rozwoju, spotykają się ze zdolnymi i aktywnymi studentami, aby wspierać ich w tworzeniu innowacyjnych biznesów na rzecz rozwoju lokalnych społeczności.” – mówi Sonia Zakrzewska, Country Leader Enactus Poland.

    Enactus, czyli myśl globalnie działaj lokalnie

    Enactus to międzynarodowa organizacja non-profit zrzeszająca ponad 1700 studentów w 36 krajach na całym świecie. Rewolucyjne aplikacje, energooszczędna technologia, nowe metody produkcji rolniczej, walka z wykluczeniem społecznym osób niepełnosprawnych, aktywizacja seniorów, czy inteligentne systemy zarządzania przestrzenią miejską, to tylko niektóre problemy z jakimi mierzą się studenci Enactus. Wspierani przez liderów biznesu oraz opiekunów naukowych wymyślają i realizują projekty biznesowe, mające na celu pomoc lokalnej społeczności w trzech aspektach: społecznym, ekologicznym i ekonomicznym. Tym samym przyczyniając się do poprawy warunków i standardu jej życia.

    W Polsce działa obecnie 14 drużyn Enactus między innymi na takich uczelniach jak Uniwersytet Warszawski, Szkoła Główna Handlowa, Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu, czy Politechniki: Łódzka, Warszawska i Poznańska. W Enactus zaangażowani są tacy patroni jak Giełda Papierów Wartościowych, oraz firmy takie jak Grupa AXA, Polskie Linie Lotnicze LOT, PwC, LOTTE Wedel, czy Bank Gospodarstwa Krajowego. Enactus to platforma, dzięki której biznes poznaje i wspiera innowacyjne pomysły, oraz dociera do młodych talentów, co często skutkuje późniejszym zatrudnieniem ich w szeregach firmy.

    Najważniejszy dzień w roku

    W programie Enactus zwieńczeniem działalności w roku akademickim są krajowe konkursy. W Polsce w Warszawie odbędzie się 3 czerwca Enactus Poland National Competition 2019. Zakwalifikowane uczelnie będą miały możliwość zaprezentowania efektów swojej całorocznej pracy biznesowemu jury. Doświadczeni prezesi i dyrektorzy firm ocenią projekty i przekażą studentom informację zwrotną. Na koniec dnia ogłoszone zostaną wyniki głosowania jurorów i wybrana najlepsza reprezentacja studencka. Weźmie ona udział w światowym finale, czyli konkursie Enactus World Cup w Londynie. Konkursy Enactus World Cup to wydarzenia, które gromadzą ponad 4000 osób, światowych liderów biznesu, przedsiębiorczych studentów oraz naukowców z całego świata.

    Organizatorem programu Enactus w Polsce od 2009 roku jest firma doradcza BIGRAM. Udział w tegorocznej edycji wydarzenia zapowiedzieli m.in.:

    ——————————————–

    Termin wydarzenia:  03.06.2019, godz. 10.00-17.30
    Lokalizacja: Stadion PGE Narodowy
    Organizator w Polsce: BIGRAM
    Patron honorowy: Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie
    Sponsorzy Gold: Polskie Linie Lotnicze LOT, PwC Polska,
    Silver Supporter: Bank Gospodarstwa Krajowego, Groupe Renault, LOTTE Wedel
    Patron medialny: Grupa Wirtualna Polska
    Patron prawny: GIDE
    Wstęp wolny, więcej szczegółów pod numerem : 48 605 550 819 lub  sonia.zakrzewska@bigram.pl
    Więcej o Enactus na: www.enactus.pl

    100 000 PLN W KILKANAŚCIE DNI! CROWDFUNDING – TO NAPRAWDĘ DZIAŁA

    Serwisy crowdfundingowe święcą obecnie prawdziwe triumfy. Zagraniczne Kickstarter, Gofundme oraz polskie wspieram.to czy zrzutka.pl, to tylko część z serwisów, dzięki którym startupy i nie tylko, mogą realizować swoje pomysły. Głośno było o dwóch Polakach z Wrocławia, którzy zebrali na Kickstarterze aż 24 miliony złotych na stworzenie gry planszowej, czym pobili rekord platformy. Również inni przedsiębiorcy z Polski z sukcesem zbierają fundusze na realizację swoich projektów.

    ©Faycal Marjane – http://www.faycalmarjanephotography.com
    All rights reserved.

    Aby zdobyć niezbędne fundusze Meqnes wybrał Kickstarter, największą na świecie platformę crowdfoundingową. – Przygotowaliśmy prototypy, zrobiliśmy profesjonalną sesję zdjęciową, opisaliśmy nasz projekt, zainwestowaliśmy nieco w reklamy na Facebooku. Wtedy jako startup oferowaliśmy tylko jeden model ekskluzywnej torby podróżnej, a i tak tylko w jeden miesiąc udało nam się zebrać założoną kwotę 50 tysięcy $, z czego 50% pochodziła z USA, 20% z Europy Zachodniej, 10% z Polski i 20% z pozostałych rejonów świata – wspomina Jahid.

    Druga odsłona – 100 000 PLN w kilkanaście dni i plan na więcej!

    Kolejna faza rozwoju Meqnes także ma miejsce na Kickstarterze. –  Sukces z 2017 roku dodał nam skrzydeł. Okazało się, że ludzie pokochali nasz pomysł. Poszerzyliśmy więc naszą kolekcję – teraz, poza naszą flagową torbą podróżną, oferujemy całą linię galanterii dla mężczyzn: torby na laptopa, teczki, czy okładki na paszport. Na Kickstarterze zebraliśmy w niecałe dwa tygodnie około 100 000 złotych, to nam pokazuje, że ludzie naprawdę czekają na naszą kolekcję! – mówi Jahid. Produkty Meqnes po zbiórce będzie można kupić na stronie www.meqnes.com. Oczywiście trzeba na nie poczekać, gdyż są szyte ręcznie, na zamówienie, ale twórcy gwarantują, że warto!

    Crowdfunding dla marki Meqnes okazał się strzałem w dziesiątkę. Kickstarter, czy inne tego typu portale, dają nadzieję tysiącom osób na rozwój własnego biznesu. – Wierzę, że jeśli pomysł jest trafiony, stoi za nim solidne przygotowanie, a do tego dobra idea, to można zebrać rzeszę fanów, którzy wpłacą pieniądze, aby projekt mógł się ziścić – podsumowuje Jahid.

    Opr: DD

    Ważne Informacje

    Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

    Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

    Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

    Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

    Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

    Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...

    XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo – spotkanie liderów branży

    XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo odbędzie się już 19 marca 2026 roku w Regent Warsaw Hotel. Wydarzenie, organizowane pod patronatem m.in. Ministerstwa...

    Jubileusz 25-lecia Stowarzyszenia Polskich Mediów – ćwierć wieku w służbie wolnego słowa i dialogu

    Dwadzieścia pięć lat w świecie mediów to cała epoka. Przez ostatnie ćwierćwiecze krajobraz informacyjny Polski przeszedł fundamentalną transformację – od dominacji prasy drukowanej po...

    Andrzej Mochoń prezesem Polskiej Izby Przemysłu Targowego

    Prezes Targów Kielce, dr Andrzej Mochoń objął stanowisko prezesa Polskiej Izby Przemysłu Targowego. Zastąpił Tomasza Kobierskiego, byłego prezesa Międzynarodowych Targów Poznańskich (MTP). Andrzej Mochoń...