.
Strona główna Blog Strona 223

Jak wybrać biuro dla start-up’u?

Początkujący przedsiębiorcy wiedzą, że zakładanie firmy nie jest proste. Wielkie idee i nieposkromiony zapał finalnie zawsze konfrontuje się z rzeczywistością, która bywa okrutna. Ale każdy lew biznesu był kiedyś tylko… kociątkiem. Poza strategicznymi wyzwaniami, jakim muszą stawić czoła nowo utworzone przedsiębiorstwa, pojawia się także konieczność organizacji wewnętrznej firmy. Wiążę się z tym także kwestia wyboru siedziby. Właściciele start-up’ów zdają sobie sprawę, że dobrze zorganizowana firma jest o wiele skuteczniejsza w swoich działaniach. Na co więc zwrócić uwagę, wybierając biuro dla start-up’u?

Nowo utworzone przedsiębiorstwa, znane również jako start-up’y od samego początku swojej działalności stają przed licznymi wyzwaniami. Wysokie ryzyko przedsięwzięcia, duże koszty inwestycji, a także trudności logistyczno-organizacyjne – to tylko niektóre z nich. O ile dwie pierwsze kwestie uznawane są za priorytetowe, zaplecze funkcjonalne firmy często traktowane jest po macoszemu. Młodzi przedsiębiorcy, skuszeni wizją szybkich zysków i sukcesów zapominają o takich aspektach jak koordynacja życia firmy czy siedziba. Zdarza się, że na potrzeby biura początkującego przedsiębiorstwa adaptowane jest mieszkanie, dom, czy inna przestrzeń nieprzystosowana do działalności firmy.

Doświadczenie pokazuje, że odpowiednio zorganizowane życie wewnątrz firmy może wymiernie przełożyć się na jej funkcjonowanie na zewnątrz. Komfortowa i przystosowana do potrzeb przedsiębiorstwa siedziba ułatwia sprawny przepływ informacji między działami, umożliwia też częste spotkania z klientami bez konieczności wybierania miejsca i podróży – mówi Maciej Kamiński, Wiceprezes Buma Service.

Biuro dla start-up’u – najczęstsze problemy

  1. Pierwszą przeszkodą, z jaką mierzą się właściciele start-up’ów, są ograniczenia budżetowe – na początkowym etapie działalności liczy się dla nich każda złotówka. Nie mogą oni sobie pozwolić na nierozważną politykę finansową firmy. Z kolei koszty wynajmu powierzchni w biurowcach są wysokie. Gdy pracownicy pracują z różnych miejsc, ciężko jest wypracować uniwersalne modele działania i nawiązać więzi. Bez siedziby trudno jest przeprowadzać spotkania wewnętrzne, burze mózgów czy przyjmować klientów. Takie rozproszenie utrudnia też m.in. szkolenie nowych pracowników.
  2. Wynajmujący powierzchnie biurowe często chcą mieć pewność, że powierzają je wypłacalnemu i rzetelnemu najemcy. Mogą więc zażądać zaświadczeń o dochodach firmy czy nawet prognozy wpływów. Startująca firma nie zawsze jest w stanie przedstawić takie dane. Odstraszać mogą także długie okresy wynajmu. Start-up’y nie zawsze są w stanie prognozować dochody i przyszłość firmy w dłuższej, nawet kilkuletniej perspektywie. Stąd ich właściciele często decydują się jednak na mniej komfortowe i zobowiązujące siedziby, rezygnując z długoterminowych zobowiązań.
  3. Wynajem powierzchni biurowej niesie ze sobą konieczność wyposażenia jej w niezbędne sprzęty i meble. Te z kolei generują kolejne koszty – zwłaszcza jeśli mowa o elektronice. Ciężko wyobrazić sobie sprawnie działającą firmę bez komputerów, telefonów czy drukarki. Wyposażenie sali konferencyjnej, która posłuży spotkaniom z klientami i zaplecze socjalne – to kolejne, niemałe wydatki, którym należy stawić czoła, decydując się na wynajęcie powierzchni biurowej.

Jak więc wybrać biuro dla start-up’u?

Zdecydowanie początek działalności start-up’u nie jest łatwym czasem, jednak – jak się później okazuje – podjęte wtedy decyzje mogą zaważyć na przyszłości firmy – mówi Maciej Kamiński. – Na szczęście rynek nieruchomości biurowych wychodzi naprzeciw specyficznym potrzebom start-up’ów. Odpowiedzią na nie mogą być elastyczne biura na wynajem, które funkcjonują w ofercie Grupy BUMA pod nazwą At Office. Realizując inwestycje zadbaliśmy o dobrą lokalizację obiektów i ich pełne wyposażenie – tak, by dostosować się do oczekiwań najemców. Krótkie minimalne okresy wynajmu nie są obciążającym zobowiązaniem dla właścicieli start-up’ów, nie będą też ograniczeniem, gdy firma zacznie się intensywnie rozwijać – dodaje.  

Kształtowanie się start-up’u, jego wewnętrznej struktury i funkcjonowania to bardzo ważny etap w działalności firmy. Dobrze zorganizowane – zarówno pod względem strategicznym, jak i logistycznym – przedsiębiorstwo ma większe szanse, by odnieść sukces.

Grupa BUMA – lider na rynku biurowym w Krakowie –  zespół firm działających w obszarze inwestycji biurowych, mieszkaniowych, zarządzania nieruchomościami, obsługi technicznej nieruchomości, generalnego wykonawstwa elewacji oraz generalnego wykonawstwa inwestycji. Przez blisko trzydzieści lat firma wybudowała obiekty biurowe o powierzchni wynajmowanej 250 tys. m kw. oraz kilkanaście osiedli mieszkaniowych.

At Office – nowoczesne elastyczne biura na wynajem zlokalizowane w Krakowie, w pobliżu miejskich węzłów komunikacyjnych. Charakteryzują się pełnym wyposażeniem i krótkimi minimalnymi okresami wynajmu.

Więcej informacji:
www.atoffice.com.pl

Opr: DD

Centrum Kształcenia Podyplomowego Uczelni Łazarskiego zaprasza na webinar: Sztuka rozwiązywania problemów, czyli jak możemy budować lepsze jutro

Uczelnia Łazarskiego zachęca do udziału w bezpłatnym webinarze zatytułowanym „Sztuka rozwiązywania problemów, czyli jak możemy budować lepsze jutro”. Wydarzenie zainteresuje wszystkich tych, którzy chcą dowiedzieć się czym tak naprawdę są innowacje, a także jakich kompetencji potrzeba, aby je tworzyć.

Spotkanie poprowadzi Małgorzata Lisowska, kierownik studiów podyplomowych „Architekt Innowacji. Więcej niż budowanie marki” realizowanych w Centrum Kształcenia Podyplmowego Uczelni Łazarskiego. Webinar będzie także doskonałą okazją do poznania programu studiów oraz zadania pytań ekspertowi.

Szczegółowe informacje:

Termin: 8 sierpnia 2019 r. (czwartek), godzina 11:00.

Czas trwania: 25 min. + 15 min. Q&A.

Prowadzący: Małgorzata Lisowska, Architekt Innowacji i kierownik studiów Architekt Innowacji. Więcej niż budowanie marki realizowanych w Centrum Kształcenia Podyplmowego Uczelni Łazarskiego.

Zapisy: udział w webinarze jest bezpłatny, obowiązują zapisy poprzez formularz zgłoszeniowy.

Więcej informacji: znajduje się TUTAJ.

Pieniądze muszą pracować

Pracownicze Plany Kapitałowe (PPK) to nie tylko oszczędności na emeryturę, lecz także pieniądze na rozwój gospodarki. W Polsce w dalszym ciągu za najlepszą „kasę oszczędnościową” uchodzą skarpeta, pawlacz lub szuflada z pościelą. To pokaźne „skarbce”, w których według najnowszych wyliczeń NBP w pierwszej połowie tego roku mieliśmy zgromadzone bezproduktywnie ok. 215 mld zł.

Już tylko ulokowanie tych środków na rachunkach bankowych dałoby ich posiadaczom blisko 3 mld odsetek w skali roku. O ile wprowadzenie Pracowniczych Planów Kapitałowych ma minimalny wpływ na ilość gotówki w domowych skrytkach, o tyle zdecydowanie inaczej wygląda sytuacja, gdy mówimy o oszczędzaniu na przyszłość po 1 lipca, kiedy formalnie rozpoczął działalność program PPK.

– Oczywiście najważniejszym efektem wprowadzenia Pracowniczych Planów Kapitałowych będzie wzrost wartości długoterminowych oszczędności Polaków, ale także odmrożenie ich potencjału. W rezultacie PPK staną się ważnym elementem polskiej gospodarki, wpływającym na jej rozwój i budującym jej potencjał – podkreśla Kamil Kosiński, dyrektor Departamentu Zarządzania Funduszem Zdefiniowanej Daty w PFR TFI S.A. – W interesie nas wszystkich jest to, żeby pieniądze, zamiast leżeć, pracowały. Gospodarka to system naczyń połączonych i odpowiednie połączenie nawet małych zasobów pozwoli na wypracowanie korzyści, z których będziemy mogli czerpać wszyscy. Zwłaszcza – co ma niebagatelne znaczenie – że środki z PPK będą miały charakter kapitału długoterminowego – dodaje.

Najbezpieczniejszy jest zawsze kapitał krajowy

Według raportu Pracownicze plany kapitałowe. Koszty i korzyści, przygotowanego przez centrum analityczne Polityka Insight, dzięki pieniądzom zgromadzonym w ramach programu PPK polskie przedsiębiorstwa zyskają łatwiejszy dostęp do długoterminowego finansowania. W pierwszej kolejności powinno się to przełożyć na inwestycje firm, których następstwem będzie zapewne zwiększenie efektywności prowadzące do wzrostu gospodarczego, a w efekcie – do wzrostu wynagrodzeń.

– Nie zapomnijmy też o tym, że polski kapitał stanowi bardziej stabilne i dostępne źródło finansowania polskich przedsiębiorstw – zauważa Kamil Kosiński.

Na wdrożeniu PPK skorzysta też warszawska giełda, którą docelowo zasilić może nawet 8–10 mld zł rocznie dodatkowego kapitału. Według przywołanego powyżej raportu dzięki wdrożeniu programu Pracownicze Plany Kapitałowe wartość polskiego PKB powinna być za 10 lat wyższa o 2 punkty procentowe.

Powodzenie całego programu i ewentualne korzyści dla pracowników, przedsiębiorstw i w konsekwencji gospodarki krajowej są bardzo mocno uzależnione od tego, jak wielu pracujących Polaków zdecyduje się przystąpić do programu PPK.

Edukacja i oszczędzanie

Zgodzimy się chyba wszyscy, że wdrażanie programu Pracownicze Plany Kapitałowe to działania biznesu przyjmującego na siebie odpowiedzialność za obecne społeczne wyzwania, do których z pewnością należą problemy z efektywnością systemów emerytalnych, wynikające głównie z demografii i wydłużającej się średniej długości życia.

– Jeżeli więc przyjmiemy, że budujemy na takim fundamencie, to najważniejszą z oczekiwanych społecznych zmian, na które liczymy i których oczekujemy, powinna być zmiana nastawienia do oszczędzania. Zmiana, której bezwzględnie potrzebujemy. Raz – ze względu na przyszłość całych pokoleń i ich zabezpieczenie emerytalne. Dwa – ze względu na szansę, jaką stworzy gospodarce uruchomienie „niepracujących” zasobów finansowych – zdecydowanie podsumowuje Ewa Małyszko, prezes zarządu PFR TFI.

 

Nowy Prius Plug-in Hybrid teraz dla pięciu pasażerów

Toyota prezentuje odświeżoną wersję Priusa Plug-in Hybrid z nowym, wnętrzem oferującym miejsce dla pięciu pasażerów. Nowością jest także metalizowany lakier Attitude Black nadający autu więcej elegancji oraz monitor panoramiczny z systemem kamer 360 stopni dla lepszej kontroli podczas manewrowania.

Toyota Prius to pierwszy samochód hybrydowy na świecie i prekursor elektryfikacji samochodów we współczesnej motoryzacji. Od ponad 20 lat Prius jest symbolem innowacyjnych napędów i zaawansowanych technologii.

Prius Plug-in Hybrid łączy zalety zaawansowanego napędu hybrydowego, wyróżniającego się niezwykle niską emisją CO2 na poziomie 28-35 g/km i spalaniem 1,26 l/100 km (w cyklu WLTP), oraz bezemisyjnego samochodu elektrycznego o rzeczywistym zasięgu do 50 km i maksymalnej prędkości 135 km/h w trybie elektrycznym.

Rekordowo niska emisja i wyjątkowe możliwości napędu elektrycznego Priusa Plug-in Hybrid to wynik zastosowania przełomowych technologii. Prius z opcją ładowania z zewnętrznej sieci jest wyposażony w klimatyzację opartą na pompie ciepła z wtryskiem gazu, wykorzystującej ciepło z powietrza na zewnątrz samochodu. Rozwiązanie to pozwala zwiększyć wydajność w porównaniu do tradycyjnych systemów ogrzewania, wykorzystujących ciepło silnika lub wysokowydajnych nagrzewnic elektrycznych.

Unikalny na rynku jest także system ogrzewania baterii podczas ładowania, który sprawia, że zarówno moc, jak i wydajność baterii są utrzymywane na wystarczającym poziomie, minimalizując wpływ chłodnej pogody na zasięg samochodu w trybie elektrycznym.

Duży panel słoneczny, generujący energię elektryczną do ładowania baterii trakcyjnej, wciąż pozostaje unikatowym rozwiązaniem w tym segmencie. W zależności od warunków pogodowych, ładowanie energią słoneczną może zwiększyć zasięg jazdy w trybie elektrycznym nawet do 5 km dziennie, co oznacza około 1000 km w pełni elektrycznej jazdy rocznie (przy ostrożnych kalkulacjach biorących pod uwagę wykorzystanie systemu przez 200 dni w roku). Od chwili wprowadzenia tej opcji na rynek we wrześniu 2016 roku sprzedano już ponad 1700 hybrydowych Priusów Plug-in Hybrid, wyposażonych w panele słoneczne, co obecnie stanowi równowartość prawie 1 700 000 km zasięgu rocznie, generowanego z energii pochodzącej ze słońca.

Nowy Prius Plug-in Hybrid jest teraz jeszcze bardziej funkcjonalny, oferując 5 miejsc dla kierowcy i pasażerów. Zamiast dwóch osobnych foteli z tyłu zastosowano kanapę, zapewniającą trzecie, środkowe miejsce, a jednocześnie wysoki poziom komfortu.

Prius Plug-in Hybrid otrzymał także nowe wykończenie wnętrza z czarnymi akcentami, którymi zastąpiono dotychczasowe białe akcenty. Zastosowanie nowych tkanin zapewniło wyższą jakość sensoryczną wnętrza.

Źródło: Toyota

Polski rynek medyczny wart 43 mld euro w 2023 r.

    Systematycznie rosnący  polski rynek opieki zdrowotnej (ok. 6 % rocznie) osiągnie w ciągu 5 lat wartość blisko 43  mld EURO. Fundamentem jego finansowania nadal będą środki publiczne ( 65% wydatków). Istotną i najdynamiczniej rosnącą cześć stanowią wydatki  prywatne, które w 2023 roku stanowić będą aż 14 mld EURO. To łakomy kąsek dla polskich i zagranicznych inwestorów coraz bardziej zainteresowanych tym największym rynkiem Europy Środkowej.

    tekst: Joanna Szyman

    Szacuje się, że w „prywatnym” torcie nieco więcej przypadnie na opiekę medyczną (7,2 mld EURO) a resztę będą stanowić wydatki na leki (6,8 mld euro). Publiczna służba zdrowia na leki wyda znacznie mniej bo 2,5 mld EURO, natomiast zdecydowanie więcej na szpitale i pozostałe segmenty opieki  medycznej  (26,1 mld EURO).

    Pomimo tego, że na opiekę zdrowotną wydajemy z roku na rok więcej (obecnie 1 950 EURO na mieszkańca) to  nadal jesteśmy w tyle za średnią europejską (4 345 EURO) a zwłaszcza na najbogatszymi krajami Niemcami, Francją czy Wielką Brytanią. Ten dystans będziemy systematycznie nadrabiać tym bardziej, że znacznie szybciej rośnie nasze PKB w porównaniu ze średnią unijną. Rośnie  też sektor prywatnych usług medycznych zwłaszcza w opiece ambulatoryjnej. Choć ten ostatni dynamicznie  napędzany jest strukturyzowanymi formami opieki takimi jak abonamenty, czy ubezpieczenia prywatne, to jednak Polscy wciąż najchętniej wydają środki prywatnej na opiekę medyczna bezpośrednio z własnej kieszeni.

    Coraz więcej środków przeznaczamy na leczenie onkologiczne.  Szacujemy, że skumulowany roczny wskaźnik wzrostu (CAGR) wydatków na leczenie raka utrzyma się W Polsce na poziomie 4,5% osiągając  w 2023 r. poziom 2,3 mld EUR0. Jest to stale rosnący rynek z kilku powodów. Po pierwsze, dostęp do świadczeń onkologicznych w ramach NFZ  nie jest limitowany, co ułatwia Pacjentom dostęp Po drugie, rozszerza się zakres dostępnych terapii i metod leczenia. Znaczeniem mają również czynniki środowiskowe (zanieczyszczenie powietrza) oraz czynniki behawioralne związane z ze stylem życiem, takie jak złe nawyki żywieniowe (liczba osób z nadwagą przekracza obecnie 36% w naszej populacji), palenie tytoniu i z roku na rok rosnące spożycie alkoholu.  Największy wpływ na wzrost zachorowalności na nowotwory będzie miał czynnik demograficzny (obecnie 25 osób na 100 ma ponad 60 lat, w 2050 r. takich osób będzie 45) W Polsce ponad połowa diagnozowanych nowych przypadków zachorowania na nowotwory jest u osób powyżej 60 roku życia. Ten wskaźnik będzie się powiększał z uwagi na niekorzystną zmianę struktury demograficznej. Należy również zwrócić uwagę na niewielki udział wydatków na profilaktykę i edukację prozdrowotną. Problemem nie są wyłącznie środki finansowe, problemem jest często postawa wobec własnego zdrowia, brak odpowiedzialności i chęci wykonywania badań screaningowych. Duża praca jest do wykonania właśnie w sferze edukacji, zmiany nawyków i postaw.

    Wyzwaniem zarówno dla prywatnej jak i publicznej opieki zdrowotnej przy rosnącym rynku będzie brak wykwalifikowanego personelu medycznego oraz rosnąca presja płacowa. W Polsce jest za mało lekarzy a ich obciążenie pracą jest zdecydowanie większe w porównaniu do innych krajów. Jak wynika z raportu BFF Banking Group, „Finansowanie ochrony zdrowia a jakość systemu dla pacjentów. Polska na tle wybranych krajów europejskich” Lekarz w państwie UE udziela średnio w roku 2 295 konsultacji, natomiast w Polsce 3 179. Ich zarobki  są też tam znacznie wyższe. W Polsce wynoszą 1,5 średniej krajowej w porównaniu do 2,5 krotności w krajach UE. Ich roczne dochody nie przekraczają 40 tys. USD, podczas gdy w Czechach 60 tys. a we Włoszech 100 tys. USD.

    Joanna Szyman

    Manager, ekspert z 15 letnim doświadczeniem w branży medycznej oraz ubezpieczeniowej. Obecnie pełni funkcję Wiceprezesa Upper Finance Med Consulting oraz Prezesa Zarządu Grupy NEO Hopsital. Od 2002 roku związana z sektorem bankowym i ubezpieczeniowym. Od 2009 r. związana z sektorem medycznym. W latach 2009-20216 pełniła funkcję Prezes Grupy Scanmed SA. Odpowiedzialna za wprowadzenie spółki na rynek alternatywny GPW. Z sukcesem liderowała procesowi pozyskania inwestora strategicznego dla Grupy Scanmed w 2014 r. Zarządzała licznymi procesami M&A (ok. 50 procesów na rynku medycznym) oraz procesami restrukturyzacji i integracji przejmowanych podmiotów. Pełniła Funkcje Wiceprezesa Polskiej Unii Szpitali Specjalistycznych przy Konfederacji Pracodawców „Lewiatan” (aktywnie uczestniczyła jako reprezentant pracodawców w dialogu z Ministerstwem Zdrowia, AOTMiT, NFZ). Doradzała jako ekspert branżowy największym funduszom private equity (między innymi Bridgepoint, Innova, CEE Equity, PENTA). Za swoje osiągnięcia w dziedzinie zarządzania wielokrotnie wyróżniania i nagradzana, w tym nagrodami: Portret Polskiej Medycyny, w kategorii Menadżer Rynku Zdrowia 2013, Medal Solidarności Społecznej – przyznawany jest za etyczne prowadzenie biznesu i zaangażowanie społeczne, Manager Award 2014 – prestiżowe wyróżnienie nadawane managerom w uznaniu ich osiągnięć i skuteczności w dziedzinie zarządzania. Absolwentka Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu Wydział Humanistyczny. Ponadto, ukończyła studia z zakresu Doradztwo Personalne i Organizacyjne oraz Studia podyplomowe z Prawa Handlowego, posiada również dyplom Menadżera Ochrony Zdrowia.

    Najważniejsze są empatia i dobra komunikacja

    O tym, jak zmieniła się firma Protech Motors Industrial Services, komunikacji i skutecznym zarządzaniu rozmawiamy z jej prezesem Robertem Samczykiem

    Od 9 lat  jest Pan związany z firmą Protech Motors Industrial Services. Jak w tym czasie zmieniła się firma?

    Kiedy zaczynałem pracę w Protechu, to firma zatrudniała zaledwie 6 pracowników, a obecnie jest ich już prawie 100. Poza znacznym przyrostem miejsc pracy firma znacznie rozbudowała i unowocześniła park maszynowy. Ponadto postawiłem na rozwój działalności i rozszerzenie zakresu naszych usług. Dzięki podjętym działaniom, w ciągu kilku ostatnich lat znacznie zwiększyliśmy portfolio naszych klientów zarówno w Polsce, jak i na rynku europejskim, co w znaczący sposób przełożyło się na wynik finansowy przedsiębiorstwa. Firma, którą zarządzam stała się jedną z największych firm w branży i świadczy usługi dla czołowych światowych producentów, takich jak: Bosch, Caterpillar, General Motors, Volkswagen czy też Samsung i LG.

    Protech stał się marką rozpoznawalną i cenioną w branży przemysłowej. Kojarzeni jesteśmy z rzetelnością, profesjonalizmem oraz terminowością wykonywania usług. Klienci mają świadomość, że dzięki doświadczonym ludziom, których zatrudniamy oraz specjalistycznemu sprzętowi jesteśmy w stanie wykonać każde, nawet najbardziej wymagające zlecenie zgodnie z ich wymaganiami, w krótkim czasie, a przede wszystkim bezpiecznie.

    Co Pana zdaniem jest najistotniejsze w skutecznym zarządzaniu?

    Dobra komunikacja i empatia są najważniejsze. Jestem zwolennikiem prostej optymalnej struktury, dzięki której ogranicza się biurokrację i administrację. Cenię sobie bezpośredni kontakt  ze swoim zespołem. Mimo tego, że jestem osobą dość zajętą zawsze staram się znaleźć czas  na spotkanie i rozmowy z pracownikami. Zawsze podkreślam, że warto pokazać zespołowi, że wykonując dobrze swoją pracę będą mieli udział w korzyściach wynikających z dobrych wyników firmy. Staram się łączyć dyscyplinę ze swobodą – taki model  zakłada realizowanie założonych celów i kontrolowanie wyników,  jednocześnie dając ludziom „wolną rękę” w sposobie wykonania i pozwolenia im zrobić, to tak jak uważają za odpowiednie.

    A co jeszcze stoi za sukcesem firmy?

    Bardzo ważne jest w obecnej gospodarce i przy dużej konkurencyjności, by trzymać się swojej specjalności. To na czym się znamy z pewnością wykonamy najlepiej, ponieważ posiadamy wieloletnie doświadczenie oraz specjalistyczny sprzęt do tego dedykowany. Dzięki temu jesteśmy w stanie sprostać nawet najtrudniejszym wymaganiom naszych klientów.

    Jaki styl zarządzania Pan preferuje?

    Preferuję styl charyzmatyczny i partnerski w normalnych codziennych warunkach funkcjonowania przedsiębiorstwa. Inaczej w sytuacjach kryzysowych, wówczas musi być już tylko jeden decydent i wtedy pojawia się styl władczy, zwłaszcza w branży działającej pod ogromną presją czasu. Także muszę elastycznie dostosowywać się do sytuacji.

    Co Pana zdaniem warunkuje sukces menedżera?

    Wiedza oraz kompetencje, zarówno twarde, jak i miękkie. Dla mnie najistotniejsze są komunikacja, empatia, psychologia i relacje, tym kieruję się na co dzień. Taki jest mój styl i w taki sposób zarządzam. Ale znam menedżerów, którzy stawiają na procedury i są raczej zimni w swoich relacjach, ale również są bardzo skuteczni. W idealnym świecie byłyby to pewnie proporcje pół na pół, ale jak wiemy taki świat nie istnieje i któryś styl zarządzania jednak przeważa.

    Jakie było Pana największe wyzwanie?

    Zostałem zaproszony do wyceny usługi w Czechach dla dużej papierni wraz z 17 innymi firmami z całej Europy. Przygotowałem ofertę dotyczącą dość skomplikowanej realizacji jako jedyna firma, ponieważ pozostałe nie podjęły się nawet ofertowania twierdząc, że usługa jest niewykonalna. Zdecydowaliśmy się na to wyzwanie, zrealizowaliśmy je w bardzo krótkim czasie, a wszystko to zawdzięczam mojemu zespołowi, na który zawsze mogę liczyć, a zwłaszcza przy realizacji trudnych i nietypowych zadań.

    Czym dla Pana jest porażka?

    Porażkę zawsze traktuję jak lekcję. Staram się z niej wyciągnąć, jak najwięcej wniosków na przyszłość. Każda porażka przynosi nowe doświadczenia, a przede wszystkim uczy pokory.

    Jak radzi sobie Pan z sytuacjami kryzysowymi?

    Właściwie to czuję się wtedy jak ryba w wodzie, ponieważ mam okazję udowodnić to co zawsze powtarzam, a mianowicie, że nie ma sytuacji bez wyjścia. Ze stresem radzę sobie bardzo dobrze i potrafię pracować pod presją – mało tego nawet to lubię. Jestem wtedy zmotywowany i nastawiony na cel.

    Ukończył Pan uczelnie o profilu biznesowym? Czy zarządzania można się nauczyć?

    Tak, moim zdaniem zarządzania można się nauczyć, ale trzeba tę wiedzę też nieustająco rozszerzać i uczęszczać na różnego rodzaju kursy, szkolenia, studia podyplomowe.

     

    Jak wyłonić lidera w organizacji, a przy okazji podnieść jego kompetencje? Firmy coraz częściej korzystają z grywalizacji.

    Trwają zapisy do udziału w największej na świecie grze – wirtualnej symulacji biznesowej, jaką jest Global Management Challenge (GMC). Jest to konkurs zarządzania przedsiębiorstwem, który co roku przyciąga setki menedżerów, specjalistów i studentów do rywalizacji o tytuł najlepiej zarządzających. Nie ma na świecie drugiego takiego szkolenia, które rozwija zarówno kompetencje miękkie, twarde, ale i świadomość biznesową. Stąd rosnące wciąż zainteresowanie tym niezwykłym przedsięwzięciem wśród firm.

    Za nami światowy, 39. już finał Global Management Challenge. Grywalizacja to innymi słowy granie i rywalizowanie. Uczestnikami symulacji Global Management Challenge (GMC) są menedżerowie, specjaliści, absolwenci oraz studenci, którzy mają za zadanie wcielić się w rolę zarządu wirtualnej spółki. Przez kilka tygodni zarządzają firmą tak, aby osiągnęła ona jak najlepszy wynik finansowy, na wirtualnym rynku. Zespoły firmowe i studenckie grają w tym samym czasie, rywalizując ze sobą jednocześnie. Drużyny podzielone są na grupy, w ramach których walczą o osiągnięcie jak najwyższego wyniku inwestycyjnego. Decyzje jednej drużyny mają wpływ na konkurentów z grupy, przez co zachodzi pełna interakcja pomiędzy uczestnikami. Każda rozgrywka to pięć decyzji biznesowych. „GMC polecam wszystkim tym, którzy interesują się zarządzaniem, przedsiębiorczością, a także chcą spróbować swoich sił w podejmowaniu prawdziwych decyzji biznesowych. Jak zauważył jeden z uczestników GMC w Polsce, mimo, iż środowisko jest wykreowane sztucznie, nie brakuje w nim wyzwań i reguł zmieniających się w momencie, gdy wydaje nam się, że już wiemy, o co chodzi. Emocje są gwarantowane.” – mówi Karolina Zawiślak – Karolkowska, Project Manager GMC Polska.

    W tegorocznym finale światowym wzięło udział 19 drużyn z blisko 20 krajów.  Uczestnicy spotkali się 5 lipca b.r. w Jekaterynburgu w Rosji i przez 2 dni wcielali się w rolę prezesów, podejmując strategiczne decyzje dotyczące ich firmy. Przedstawicielami z Polski byli studenci z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach, którzy po pierwszej decyzji biznesowej w swojej grupie zajęli 1. miejsce. Po pięciu decyzjach wypracowali sobie 2. pozycję, przechodząc tym samym do wielkiego finału, który miał miejsce następnego dnia. W finale nasza drużyna rywalizowała z: Rosją, Chinami, Portugalią, Słowacją, Macau, Hongkongiem i Wybrzeżem Kości Słoniowej. Ostatecznie studenci z Katowic zajęli 7. miejsce na świecie. Kolejny, 20. już finał odbędzie się w Portugalii, w Porto. Za polski finał odpowiada firma doradztwa personalnego BIGRAM. „GMC pokazało mi jak trudno jest być menedżerem. Myślałem, że idealne decyzję nie istnieją, a istnieją tyl,e że są skrajnie niemożliwe. Gdy już jednak się pojawiają, budują cały sukces. Nam udały się aż dwie takie decyzje. Jedna dała nam Mistrzostwo Polski, druga pozwoliła nam wejść do finału w Rosji.” – mówi tegoroczny finalista GMC, Marcin Szewczyk.

    Grywalizacja to niezwykle angażująca metoda, która idealnie sprawdza się w procesach rozwojowych w organizacjach. Wyznacza aktualne trendy w szkoleniach i integracjach, gdyż poza tym, że jest efektywną formą poszerzania swojej wiedzy i umiejętności przez graczy, sprawia uczestnikom satysfakcję. Grywalizacja jest formą zabawy, emocjonalnie i intelektualnie angażującą, a także nastawiającą uczestników na zdrową rywalizację. Jak zauważa Sonia Zakrzewska, Menedżer Działu Employer Brandigu w BIGRAM, który jest wyłącznym organizatorem GMC w Polsce, grywalizacja daje pracodawcom bardzo dużo możliwości w obszarze zarządzania kadrami: „Odpowiednio przygotowane programy grywalizacyjne wspierają rozwój pracowników i zwiększają ich zapał do pracy. Pozwalają przyciągać do firmy młode talenty i wyławiać spośród nich te najlepsze. Ponadto, optymalizują system szkoleniowy w firmie oraz dostarczają pracodawcy informacji o tym, co najbardziej motywuje jej pracowników, oraz jakie są ich potrzeby”.

    BIGRAM, jako jedyny przedstawiciel Global Management Challenge w Polsce, organizuje polskie edycje konkursu od 2000 roku –  w tym roku będziemy obchodzili jubileuszową, już 20. edycję. W ciągu 20 lat obecności GMC na polskim rynku w symulacji wzięło udział blisko 30 tysięcy uczestników, a także 350 firm. To imponujący wynik pokazujący, że organizacje mają świadomość korzyści płynących z udziału w grze. Symulacja GMC uczy zarządzania, współpracy w zespole i integruje jego członków. Jest też wykorzystywana jako narzędzie rekrutacyjne do poszukiwania talentów oraz podnoszące wartość marki. „W świecie, który staje się coraz bardziej skomplikowany, edukacja zaczyna odgrywać coraz większą rolę. Dlatego stawiamy na studentów, na ich aktywności i na Global Management Challenge. Jesteśmy sponsorem drużyn studenckich dlatego, że głęboko wierzymy, że rozwijanie młodych, przygotowywanie ich do bycia liderami w niezwykle wymagającym świecie przyszłości, ma głęboki sens.” – zauważa przedstawicielka z jednej z partnerskich firm GMC w Polsce. 20., jubileuszowy finał GMC w Polsce odbędzie się w październiku b.r. na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie.

    Opr: DD

    B&B Hotels Polska wzmacnia swój dział rozwoju

    Sieć hoteli B&B posiada już swoje obiekty w Warszawie, Wrocławiu, Toruniu, Łodzi, Katowicach i Krakowie. Zarząd spółki pracuje jednak wytrwale nad poszerzeniem oferty o kolejne polskie miasta. Trwają prace nad nową inwestycją w Lublinie, a plany B&B Hotels Polska sięgają dużo dalej. Ambitne cele znajdują odzwierciedlenie w strukturze zatrudnienia. W czerwcu br. Dział Rozwoju B&B Hotels Polska wzmocniła Laura Kunicka, obejmując stanowisko Senior Development Project Managera.

    Moim podstawowym zadaniem w B&B Hotels Polska będzie wspieranie dalszej ekspansji sieci w Polsce, w tym między innymi badanie rynku i poszukiwanie atrakcyjnych, dobrze wyeksponowanych terenów inwestycyjnych w przestrzeni miejskiej, na których mogłyby stanąć kolejne obiekty pod szyldem naszej marki – mówi Laura Kunicka.

    Laura Kunicka jest absolwentką Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie zdobyła wykształcenie w zakresie prawa, a także nieruchomości i to właśnie z tym drugim kierunkiem mocniej związała swoją drogę zawodową. Pracowała w działach ekspansji sieci handlowych, a przez ostatnie pięć lat pełniła funkcję Dyrektora Inwestycyjnego w funduszu realizującym projekty mieszkaniowe w całym kraju. Posiada licencje pośrednika w obrocie nieruchomościami oraz zarządcy nieruchomościami. Teraz jako Senior Development Project Manager będzie wsparciem dla działu rozwoju w polskim oddziale B&B Hotels.

    To zupełnie nowy rozdział w mojej zawodowej karierze. Bycie częścią międzynarodowej sieci hotelowej to powód do satysfakcji, ale także duża odpowiedzialność. W zespole panuje znakomita atmosfera, co ułatwia aklimatyzację i dostarcza dodatkowej motywacji. Wierzę, że sprostam wyzwaniu i ta współpraca będzie owocna dla obu stron – mówi Laura Kunicka.

    – Jesteśmy aktualnie obecni w sześciu polskich miastach. Marzy nam się jednak znacznie więcej. Ambitne cele mogą zostać zrealizowane dzięki profesjonalizmowi i zaangażowaniu naszych pracowników. Jestem przekonana, że wieloletnie doświadczenie Laury związane z rynkiem nieruchomości pozytywnie wpłynie na dalszy rozwój sieci i zaprocentuje naszą obecnością w kolejnych polskich miastach – mówi Beatrice Bouchet, Prezes Zarządu B&B Hotels Polska.

    B&B Hotels to wiodąca w Europie sieć hoteli ekonomicznych, która swój model biznesowy opiera na zapewnieniu maksimum komfortu w doskonałej lokalizacji oraz przystępnej cenie. W swoich strukturach posiada już blisko 500 hoteli. W Polsce pod jej szyldem działają obiekty w Warszawie (154 pokoje), Łodzi (149), Wrocławiu (140), Krakowie (130), Katowicach (105) oraz Toruniu (93). Wkrótce dołączy do nich również Lublin (130). Zgodnie ze wspólnym dla wszystkich obiektów standardem każdy z nich jest w całości klimatyzowany, znakomicie wyciszony i zapewnia swoim gościom bezpłatny dostęp do szybkiego Internetu Wi-fi.

    Opr: DD

    Ważne Informacje

    Pierwszy raport wpływu Dassault Systèmes

    Dassault Systèmes publikuje pierwszy raport wpływu, podkreślając rolę wirtualnych bliźniaków w działaniach na rzecz zrównoważonego rozwoju Firma Dassault Systèmes opublikowała pierwszy raport wpływu, przedstawiający...

    AURA, LEO i MARIE, wirtualni towarzysze Dassault Systèmes, już dostępni na 3DEXPERIENCE

    Dassault Systèmes rozszerza natywną dla AI platformę agentową 3DEXPERIENCE o nowe umiejętności wirtualnych towarzyszy, wspierając ludzi we wspólnym projektowaniu Dassault Systèmes ogłosił udostępnienie na...

    Dassault Systèmes przejmie ArisGlobal, tworząc zintegrowaną platformę analityki AI dla branży life sciences, która...

    Dassault Systèmes ogłosił podpisanie wiążącej umowy przejęcia ArisGlobal - wiodącego dostawcy platformy AI-native, wspierającej zarządzanie zgodnością z regulacjami przedsiębiorstw z branży life sciences. Zgodnie...

    Solidne wyniki finansowe Dassault Systèmes za drugi kwartał 2026

    Firma Dassault Systèmes ogłosiła szacunkowe wyniki finansowe wg IFRS za drugi kwartał 2026 roku i pierwszą połowę roku, zakończoną 30 czerwca 2026 roku. Całkowite...

    Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

    Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

    Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...