.
Strona główna Blog Strona 212

Akcje polskiego producenta samochodów elektrycznych trafiają do sprzedaży

8 października Elimen SA, polska spółka dostarczająca kompleksowe rozwiązania z zakresu elektromobilności dla biznesu, samorządów i klientów indywidualnych, ogłosiła zapisy na akcje. Jest to jedna z najciekawszych propozycji platformy crowdfundingowej Beesfund.com.

Wizja biznesu

Elimen to akronim od słów: Elektryczny, Lekki, Innowacyjny, Mobilny, Ekologiczny i Nowoczesny. Zdaniem firmy, takie właśnie są cechy jej produktów. Spółka została założona przez pasjonatów elektromobilności, którzy już kilkanaście lat temu przerabiali samochody spalinowe na elektryczne. Spółki należące do grupy to: Elimen City – producent lekkiego samochodu dostawczego E-VN1, Elimen Racing – firma tworząca samochody wyścigowe spełniające wymogi techniczne kategorii Rallycross, Geecogen – spółka technologiczna rozwijająca innowacyjne, wielopaliwowe generatory prądu do szybkiego ładowania pojazdów elektrycznych oraz City El – producent trójkołowego pojazdu elektrycznego wypełniającego lukę pomiędzy samochodem a skuterem.

Obecni akcjonariusze Elimen Group SA to: Przemysław Rozmysłowicz (32%), Daniel Śliwka (32%) i Assay Investment (36%). Nowi inwestorzy mają objąć w sumie nieco ponad  11% akcji.

Pakiety akcji dostępne są już od 90 złotych

W ramach emisji Elimen Group planuje zebrać kwotę 4 milionów złotych. Większość kwoty zostanie wykorzystana na uruchomienie ligi Elimen Rallycross. Ponadto Grupa zamierza zainwestować w przygotowanie dokumentacji homologacyjnej i uruchomienie seryjnej produkcji modelu E-VN1, w zakup specjalistycznego sprzętu służącego do produkcji elektrycznych zespołów napędowych, rozwój algorytmów trakcyjnych i systemów wektorowania ciągu oraz sprzedaż zminiaturyzowanych stacji szybkiego ładowania samochodów elektrycznych.

Elimen oferuje pakiety akcji o wartości od 90 do 100 000 złotych. Wszystkie pakiety gwarantują certyfikat, udział w corocznym walnym zgromadzeniu akcjonariuszy oraz tytuł „Ambasadora elektromobilności” wraz z członkostwem w zamkniętej grupie na Facebooku. Dla inwestorów, którzy wyasygnują co najmniej 300 zł spółka oferuje okulary przeciwsłoneczne z logo firmy oraz brelok w kształcie pojazdu E-VN1. Za zainwestowanie wyższych kwot można otrzymać alkomaty, t-shirty czy uniwersalne zestawy narzędzi. Inwestycja od 9990 zł to prezent w postaci powerbanku, możliwości uczestnictwa w VIP-evencie na torze oraz bilety VIP na wszystkie wyścigi Ligi Rallycross w sezonie 2020. Najdroższe pakiety to między innymi szkolenie z zakresu jazdy wyścigowej na torze, logotyp inwestora na jednym z samochodów wyścigowych oraz rabat 10% na zakup pojazdu E-VN1 lub wynajem wyścigowego auta ERX.

Regulacje prawne szansą dla producentów samochodów elektrycznych

Branża samochodów elektrycznych będzie się dynamicznie rozwijać nie tylko dlatego, że samochody elektryczne są przyjazne dla środowiska. Jedną z największych szans dla branży są zmieniające się uwarunkowania prawne.

Program Rozwoju Elektromobilności, jeden z głównych filarów Strategii Na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, zakłada upowszechnienie infrastruktury ładowania i zachęty do zakupów pojazdów elektrycznych, rozwój przemysłu w obszarze elektromobilności, oraz stabilizację sieci elektroenergetycznej poprzez integrację pojazdów z siecią.

Ministerstwo Energii prognozuje, że w 2020 roku w wybranych 32 aglomeracjach po drogach będzie poruszać się 50 tysięcy pojazdów napędzanych energią elektryczną, powstanie 6 tysięcy punktów ładowania o normalnej mocy i 400 punktów ładowania o dużej mocy.

Zgodnie z Ustawą o elektromobilności i paliwach alternatywnych, która weszła w życie w lutym 2018 roku, do 2020 roku 10% a do 2025 roku 30% floty pojazdów polskich samorządów musi spełniać warunki niskiej emisji.

Elimen ma ofertę dla samorządów i administracji publicznej

Prawne wymagania dla samorządów i administracji publicznej są jednym z powodów, dla których Elimen swoje największe szanse biznesowe widzi w rynku B2B. Ten rynek charakteryzuje się niższymi barierami wejścia niż rynek konsumencki, pomocne są także uproszczone procedury homologacji L7E, ograniczające koszty dokumentacji i uruchomienia produkcji.

Najważniejszym elementem oferty przeznczonej dla nabywców biznesowych jest ultralekki samochód dostawczy Elimen E-VN1, jego poszczególne wersje mogą być wykorzystywane jako samochód dostawczy, do przewozu przesyłek, czy nawet sprzątania i mycia ulic – specjalna seria pojazdów powstała w tym celu na zamówienie ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Dzięki emisji akcji już wkrótce obejrzymy wyścigi samochodów elektrycznych

Elimen Racing zaprojektował i przetestował prototyp elektrycznego samochodu do rallycrossu E-RX1. Auto ma napęd RWD, przyspiesza do 100 km/h w mniej niż 4 sek., a moc, jaką osiąga to 410 km. Będzie to jeden z modeli, na bazie których spółka planuje uruchomić pierwszą na Świecie ligę wyścigową elektrycznego rallycrossu. Na to przedsięwzięcie spółka posiada już akredytację Polskiego Związku Motorowego.

Obecnie po polskich drogach porusza się zaledwie około 6 000 samochodów elektrycznych

Rozwój infrastruktury ładowania, dopłaty do zakupu samochodu w wysokości 30% ceny (maksymalnie 37,5 tys. zł), koszty przejechania 100 km na poziomie 7 złotych, brak emisji spalin, radykalne obniżenie emisji hałasu oraz rozwój technologiczny pozwalający na rozwiązanie problemu zasięgu to tylko niektóre z czynników, jakie będą sprzyjały rozwojowi elektromobilności w najbliższych latach. Lekkie konstrukcje pozbawione silników spalinowych, czy skrzyń biegów mają również doskonałe osiągi. Samochody elektryczne jeszcze do niedawna przez wielu były traktowane z przymrużeniem oka, teraz okazuje się, że przyszłość należy do nich.

Nowatorskie rozwiązania płatnicze SIX Payment Services dla Fundacji WWF Polska

26 września br. ruszył pilotażowy, innowacyjny projekt dotyczący transakcji elektronicznych i pozyskiwania darczyńców przez jedną z największych fundacji WWF Polska. Partnerem tego projektu jest SIX Payment Services, jeden z największych w Europie agentów rozliczeniowych, i dostawca bezpiecznych i innowacyjnych rozwiązań, umożliwiających obsługę transakcji elektronicznych. Dzięki temu partnerstwu Fundacja WWF Polska będzie mogła w szybszy i prostszy sposób pozyskiwać darczyńców, a osoby zainteresowane regularnym wsparciem WWF, w szybki i bezpieczny sposób przystąpić do Klubu WWF, stając się stałymi darczyńcami organizacji.

W projekcie dla WWF Polska, SIX Payment Services wraz ze swoim partnerem technologicznym, Mofimo, dostarczą terminale płatnicze wyposażone w możliwość zapisania się do usługi cyklicznego obciążenia karty płatniczej. Podczas różnego rodzaju eventów, wyposażeni w terminale fundraiserzy WWF, będą w stanie zapisać osobę chętną w szeregi regularnych darczyńców zaledwie w kilka sekund. Tyle właśnie czasu zajmuje zdefiniowanie kwoty comiesięcznego obciążenia, weryfikacja karty w banku oraz zamiana jej numeru w procesie tokenizacji na bezpieczny zamiennik. To wszystko przy zachowaniu maksimum bezpieczeństwa transakcji, które gwarantuje SIX Payment Services.

Jak mówi prezes WWF Polska, Mirosław Proppé: – Dotychczas uciążliwe było podpisywanie papierowych zgód na polecenie zapłaty. Dzięki współpracy z Six Payment Services możemy ograniczyć zużycie papieru, usprawnić i uprościć cały proces pozyskiwania darczyńców

Szacuje się, że liczba odrzuconych przez bank formularzy przystąpienia do WWF z powodu np. niezgodności podpisu z tym w systemie bankowym, była na poziomie ok. 20 proc. Niewiele z tych osób, którym formularz został odrzucony, podjęło ponowną próbę realizacji polecenia zapłaty na rzecz WWF. To zdecydowana zmiana jakościowa nie tylko dla WWF ale również dla darczyńcy. Kilka sekund zamiast wielu dni bez gwarancji końcowego sukcesu z powodu możliwego odrzucenia wniosku zgody na aktywację polecenia zapłaty przez bank darczyńcy, na skutek najdrobniejszego uchybienia przy podawaniu danych lub podpisaniu się niezgodnie z bankowym wzorem podpisu.

Samo obciążenie karty będzie dokonywane automatycznie, w ustalonych między WWF a darczyńcą kwocie, pobieraną z konta cyklicznie co 30 dni. Co istotne, terminale, którymi będą posługiwali się przedstawiciele WWF Polska, to urządzenia, dzięki którym organizacja może pozyskiwać stałych darczyńców, jak również umożliwią w przyszłości dokonywanie pojedynczych, okazjonalnych wpłat podczas różnego rodzaju eventów.

Jak mówi Artur Żymańczyk, Country Manager w SIX Payment Services: – Dla nas, jako SIX Payment Services, to kolejny projekt, w którym dokonujemy zmian poprzez postęp technologiczny i współpracę z naszymi partnerami. Wspólnie nie tylko zwiększamy korzystanie z płatności elektronicznych, ale i gwarantujemy użytkownikom bezpieczeństwo takich płatności. W tym pilotażowym projekcie z Fundacją WWF Polska idziemy krok dalej, ponieważ wraz z naszym partnerem – Mofimo, umożliwiamy WWF znaczne uproszczenie i skrócenie procesów, dzięki czemu zwiększy się efektywność pracy jego fundraiserów. WWF Polska wyprzedzi technologicznie inne tego typu organizacje pożytku publicznego, a tym samym wyjdzie naprzeciw potrzebom osób, które chcą w szybki, łatwy, bezpieczny i intuicyjny sposób dokonywać płatności lub zlecać wsparcie tych fundacji, które są im bliskie.

WWF jest jedną z największych na świecie organizacji, działających na rzecz ochrony środowiska naturalnego. Jej misją jest powstrzymanie szybko postępującej degradacji przyrody, a wszystko to przy pomocy wsparcia finansowego, płynącego od stałych darczyńców WWF oraz z okazjonalnych wpłat. W Polsce WWF podejmuje działania na rzecz ochrony przyrodniczo cennych rzek i lasów, jak również ochrony największych drapieżników: wilków, rysi i niedźwiedzi, a także ssaków bałtyckich: morświnów i fok szarych oraz wielu innych gatunków zwierząt. Organizacja stara się przeciwdziałać zmianom klimatu i podejmuje walkę z nielegalnym handlem ginącymi gatunkami roślin i zwierząt. WWF posiada status organizacji pożytku publicznego od 2004 r. Wszystkie pieniądze WWF pochodzą z trzech źródeł: od osób indywidualnych, z grantów publicznych oraz współpracy z firmami.

 

Startup na eksperckich barkach

O tym dlaczego specjalistyczne wsparcie młodych przedsiębiorców w najróżniejszych obszarach tak bardzo poprawia ich szanse na sukces rozmawiamy z Mileną Krasuską, szefową operacji i prokurentem w Grupie Assay.

Assay to Alternatywny Fundusz Inwestycyjny ale klasycznej struktury funduszowej nie przypomina. Zatrudniacie Państwo nie tylko zespół osób dedykowanych do zarządzania spółkami ale i specjalistów z różnych dziedzin. Skąd taka decyzja?

Na tą decyzję wpłynęły w największej mierze dwa czynniki. Pierwszy to nasze własne doświadczenia i wyciągane wnioski, drugi to dość szczegółowa obserwacja rynku funduszy i modelu ich współpracy ze startupami. Szybko zorientowaliśmy się jak istotne dla minimalizacji ryzyka inwestycji i jednocześnie zapewnienia szybkiego rozwoju istotne jest bieżące, codzienne wsparcie. Bardzo często obserwując fundusze inwestycyjne, widzimy że jedyne funkcje które rzeczywiście rozwijają to kontrola i sprawozdawczość. Nie są zbyt blisko biznesów, w które inwestują bo często po prostu nie mają do tego kompetencji ani zasobów. Nasz zespół wspierający, który jest znacznie szerszy i służy spółkom portfelowym. Głównym jego zadaniem jest pomoc, konstruktywne wsparcie i współpraca przy rozwoju młodej spółki a nie controlling w standardowym, bazującym na przekazywanych danych ujęciu.

Kto wchodzi w skład zbudowanego przez Państwa zespołu specjalistów? Czy jakieś funkcje wskazałaby Pani jako istotniejsze od pozostałych? Chociażby dlatego, że młodzi przedsiębiorcy więcej z nich korzystają.

Budując fundusz taki jak nasz, jeżeli chcemy żeby system wsparcia działał płynnie i skutecznie, nie można wyróżnić żadnej konkretnej funkcji. W każdym budowanym biznesie, szczególnie przy szybkim skalowaniu, potrzebne są uzupełniające się, komplementarne funkcje. Dlatego zatrudniamy tak specjalistów od kwestii formalnych jak prawnicy, księgowi czy analitycy jak i od funkcji bardziej kreatywnych czyli grafików, social media managera czy końcu osoby od prostego, operacyjnego wsparcia. Te wszystkie osoby są tak czy inaczej na pewnym etapie rozwoju potrzebne praktycznie każdej organizacji. Oczywiście moglibyśmy outsource’ować więcej z nich ale w zaawansowanej sytuacji w której dzisiaj się znajdujemy, mając ponad 20 czynnych spółek portfelowych, jest to zwyczajnie nieopłacalne. Jednocześnie jakość jest wtedy trudniejsza do bieżącej kontroli a przepływ informacji wolniejszy, a w pewnym stopniu w ogóle nieistniejący.

A czy nie jest tak, że tego typu wspierający zespół czyni spółkę niesamodzielną? Celem Assay jako funduszu jest zapewne wyjście z inwestycji a przy zasobach skoncentrowanych w holdingu a nie samej spółce portfelowej, może być to trudne.

Cele inwestycyjne zależą od spółki, ale tak, wyjście z niej obok bieżącej zyskowności istotnie jest jednym z głównych. Mamy tego świadomość, dlatego procesu sprzedaży nie prowadzimy ad hoc. Z uwagi na pułap, w którym w obszarze naszego zainteresowania zaczyna pojawiać się wyjście, spółka z reguły jest już w większości samodzielna. Zawsze ma urynkowiony produkt, swoją strukturę i specjalistów z różnych dziedzin. Końcowym etapem jest de facto uzgodnienie z nabywcą naszego pakietu akcji czy udziałów ewentualnego przesunięcia ostatnich, prowadzonych przez Assay zakresów obowiązków. Ten proces może potrwać do kilku miesięcy co i tak pokrywa się z okresem poświęcanym przez kontrahenta na due diligence, negocjacje naszego wyjścia czy same ustalenia dotyczące dalszej współpracy.

W jaki sposób rekrutujecie i rozwijacie swój zespół? Znaczna część Waszych ekspertów to młodzi ludzie posiadający kilku, maksymalnie kilkunastoletnie doświadczenie w swoich obszarach.

To dosyć wrażliwy obszar działalności naszej firmy, który w dużej mierze stanowi o naszej przewadze konkurencyjnej więc część szczegółów będę musiała zostawić dla siebie. Niemniej nasz proces rekrutacyjny, jeżeli kandydaci pochodzą z ogłoszenia, z reguły jest dosyć długi. Na większość stanowisk przesłuchujemy kilkadziesiąt osób. Bardzo lubimy rekrutować z polecenia już zatrudnionych osób czy z własnych znajomości. Statystyki wskazują, że trafność rekrutacji oparta o CV i godzinną rozmowę rekrutacyjną jest znacznie mniejsza po dłuższym zapoznaniu, stąd rynkowy standard oferowania tzw. okresów próbnych. Około ¾ naszego głównego zespołu to osoby zatrudnione z polecenia. Jedna rzecz jest tutaj jednak spójna – rekrutując bardzo duży nacisk kładziemy na charakter, ambicję, wolę rozwoju czy zaangażowanie. Większość kompetencji specjalistycznych można rozwinąć, posługując się dostępnymi na rynku szkoleniami, kursami czy w oparciu o doświadczenia kolegów i koleżanek z wewnątrz zespołu. Ten model bardzo dobrze nam się sprawdza – z wielką dumą mogę przyznać, że zespół jest bardzo zaangażowany a rotacja prawie nieistniejąca. Po prostu inwestujemy w ludzi, słuchamy ich i traktujemy po partnersku.

Rzeczywiście brzmi to jak zgrany zespół. Czy podobnie wyglądają relacje z założycielami spółek portfelowych czy trzymacie tutaj większy dystans?

W większości przypadków bardzo podobnie, szczególnie po pewnym czasie. Ta część relacji w dużej mierze zależy od zespołu pracującego wewnątrz startupu. Jeżeli tylko możemy traktować się po partnersku i działa to w obie strony, bardzo się z tego cieszymy. Problemy są wtedy, kiedy taki zespół zaczyna coś przed nami ukrywać, dawkować komunikaty czy chociażby koloryzować rzeczywistość. Dla nas takie zachowania są nieakceptowalne bo negatywnie wpływają na wspólny biznes. Często w funduszach widać sytuacje dziwnej rozgrywki pomiędzy startupem a funduszem, w którym ten pierwszy koloryzuje informacje, w związku z czym ten drugi dzieli wszystko co widzi przez 2 lub 3. Generuje to sytuację, w której żadna ze stron nie ma faktów ani prawdziwego feedbacku od drugiej. My stosujemy politykę możliwie całkowitej otwartości, komunikując się na bieżąco i przekazując drugiej stronie i te dobre i te złe informacje.

Jak widzi Pani dalszy rozwój struktury Grupy? Planujecie ją w krótkim czasie rozbudowywać do znacznie większych rozmiarów?

W tej chwili mamy ten komfort, że prawie wszystkie specjalistyczne stanowiska mamy wypełnione więc rozwój zespołu kierujemy bardziej w kierunku Portfolio Managementu, czyli osób współprowadzących spółki. Niemniej nie staramy się w takich obszarach stawiać sprawy definitywnie. Mamy to szczęście że jesteśmy funduszem niezależnym, posługującym się prywatnym kapitałem. To pozwala kierować się logiką i zdrowym rozsądkiem a nie procedurami i ograniczeniami różnych zewnętrznych grup interesu. W związku z tym nie zaprzeczę, że jeżeli dany obszar będzie wymagał znacznie więcej pracy, niż w obecnej chwili, być może zatrudnimy kolejną osobę na analogiczne stanowisko. Niemniej, tak jak praktycznie wszystko w Grupie, takie sytuacje zawsze mierzymy w kontekście opłacalności i szybkości działania więc decyzja będzie zależała od konkretnej sytuacji, w której się znajdziemy. Na przykład w tej chwili prowadzimy kolejną rekrutację na prawnika ze względu na to, że zadań w tym obszarze jest tak dużo, iż część zleceń musimy przekazywać do zewnętrznych kancelarii co, jak wiadomo, jest znacznie droższe i trudniejsze w zarządzaniu.

W przypadku rozwoju zespołu specjalistów, proces rekrutacyjny wydaje się być jasny i oparty o kompetencje zbudowane w danym obszarze. Jak jest w przypadku Portfolio Managementu? Kierujecie się szczególnymi kryteriami, umiejętnościami, doświadczeniem?

Pełnienie funkcji Portfolio Managera radykalnie różni się od typowej pracy specjalistycznej. Wymaga świetnie rozwiniętych zdolności interpersonalnych, wszechstronności, całościowego rozumienia biznesu i wielu innych. Praca na tym stanowisku trochę przypomina prowadzenie własnego biznesu, przy czym PM takich biznesów pod sobą ma od trzech do pięciu. Bardzo dobra organizacja pracy jest konieczna na tym stanowisku, podobnie jak umiejętność zarządzania czasem i zespołami. Takich osób na rynku jest niewiele, dlatego w przypadku takiej rekrutacji szukamy przede wszystkim osób potrafiących szybko się uczyć i lubiących wyzwania. Muszą przede wszystkim rozumieć obszary niekompetencji tak własnej jak i zespołów, z którymi rozwijają spółki portfelowe. Dzięki temu mogą jak najlepiej wykorzystać specjalistyczne podejście i ogromny ale wąski know-how drugiej części Assay czyli zespołu eksperckiego, którego mam ogromną przyjemność być częścią.

Bridgestone tworzy system ułatwiający dostęp do autobusów w Wiosce Olimpijskiej i Paraolimpijskiej podczas Igrzysk w Tokio w 2020 r.

Spółka Bridgestone Corporation (Bridgestone), największy na świecie producent opon i wyrobów z gumy, a także Oficjalny Partner Igrzysk Olimpijskich i Paraolimpijskich, ogłosiła dzisiaj, że jej rozległa wiedza z zakresu ogumienia i materiałoznawstwa przyczyniała się do stworzenia nowego rozwiązania, które umożliwi łatwiejszy dostęp do transportu autobusowego w wiosce olimpijskiej budowanej z myślą o sportowcach biorących udział w Igrzyskach Olimpijskich i Paraolimpijskich w Tokio w 2020 r.

Korzystając z wiedzy w zakresie użytkowych opon autobusowych, Bridgestone współpracuje w Japonii z zespołem organizacyjnym Igrzysk, aby stworzyć nowy projekt krawężnika, który pozwoli autobusom zatrzymywać się bliżej krawędzi jezdni. Krawężnik posiada specjalne nachylenie, które jest lepiej dopasowane do kształtu opony tak, aby ograniczyć zużycie boków i zredukować poziom wibracji. Rozmiar krawężnika można dostosować tak, aby pasował także do standardowych opon i samochodów, wykorzystywanych zwyczajowo w konkretnych miejscach. Nowe rozwiązanie pozwoli znacznie zredukować prześwit pomiędzy wejściem do autobusu a linią krawężnika. Dzięki temu pasażerowie łatwiej i bezpieczniej wsiądą i wysiądą z autobusu, co pomoże szczególnie osobom poruszającym się na wózkach, podróżujących z wózkami dziecięcymi lub pasażerom w podeszłym wieku.

Nowy system łatwego dostępu do autobusów wprowadzono po raz pierwszy w czerwcu 2019 r. w Okoyamie w Japonii, a aktualnie trwają prace nad wprowadzeniem go w Tokio. Pierwsze instalacje w Tokio będą gotowe w lutym 2020 r. w Wiosce Olimpijskiej i Paraolimpijskiej wybudowanej na Igrzyska w Tokio w 2020 r. Instalacja obejmie prawie 395 metrów krawężnika, którego kształt został dopasowany do szerokiej gamy opon i aut o różnych rozmiarach. Bridgestone ściśle współpracuje z lokalnymi władzami w Tokio i innych miastach, aby określić przyszłe lokalizacje, w których można zainstalować nowe rozwiązanie i w ten sposób przynieść korzyści mieszkańcom całej Japonii po zakończeniu Igrzysk w Tokio w 2020 r.

„Misja służenia społeczeństwu jest fundamentem, na którym powstała spółka Bridgestone. Każdego dnia realizujemy to założenie, wprowadzając  rozwiązania, które ulepszają to, w jaki sposób ludzie przemieszczają się, żyją, pracują i spędzają wolny czas” – powiedział Masaaki Tsuya CEO, Bridgestone Corporation. „W naszym zespole pracują najlepsi światowi specjaliści w zakresie opon, których misją jest sprostać zmieniającym się potrzebom i wyzwaniom dynamicznie rozwijającego się świata. W takich projektach jak ten wykorzystujemy naszą szeroką wiedzę, aby pomóc tworzyć zaawansowane rozwiązania, które przyczynią się do usuwania barier i zwiększania dostępności dla wszystkich – nie tylko w transporcie publicznym.”

Spółka Bridgestone nie wytwarza ani nie sprzedaje produktu, ale była odpowiedzialna za opracowanie pierwotnego projektu oraz proces testowania i weryfikacji, działając we współpracy z Narodowym Uniwersytetem w Jokohamie, Japońskim Towarzystwem ds. planowania transportu oraz Advance Co., Ltd.

Bridgestone to jedyny Globalny Oficjalny Partner Igrzysk Olimpijskich i Paraolimpijskich z globalną siedzibą w mieście, będącym gospodarzem Igrzysk. Dlatego z dumą dostarcza produkty, usługi, rozwiązania i zaawansowane technologie, które umożliwią czerpanie radości z Igrzysk w Tokio w 2020 r. osobom o różnych stopniach niepełnosprawności. Igrzyska Olimpijskie i Paraolimpijskie Tokio 2020 to jedna z kliku kluczowych okazji, podczas którym Bridgestone będzie prezentować projekty koncepcyjne nowych, wiodących rozwiązań technologicznych i pokaże, jak zmienia się w przedsiębiorstwo na prawdziwie międzynarodowym poziomie. W najbliższych miesiącach spółka wyda kolejne komunikaty związane ze swoim zaangażowaniem w organizację Igrzysk Tokio 2020 i inne działania.

Więcej informacji dostępnych pod adresem https://www.bridgestone.com/responsibilities/mobility/.

PARP wspiera start-upy

Mikołaj Różycki, zastępca prezesa PARP, opowiada o publicznych programach wspierających polskie start-upy

 

Dlaczego w ogóle publiczny pieniądz powinien wspierać start-upy? Biorąc pod uwagę przeżywalność start-upów, to przecież ogromne ryzyko.

Wszystkie dojrzałe gospodarki świata stymulują rozwój przedsiębiorczości technologicznej. Nie robią tego ze względu na modę, ale dlatego, że trwałe przewagi konkurencyjne, czyli prawdziwą siłę firm, uzyskuje się dzięki innowacyjnym rozwiązaniom. Unikalnym, zaawansowanym i przez to trudnym do podrobienia. Start-upy są zalążkami takich rozwiązań. Pracują nad produktami, które mają stanowić nową wartość na rynku i jednocześnie charakteryzują się bardzo dużym potencjałem wzrostu. W odróżnieniu od tradycyjnych biznesów nie wymagają na początku ogromnych nakładów inwestycyjnych. Opierają się bowiem na własności intelektualnej, know-how, nowatorskich modelach biznesowych. Są elastyczne, sprawnie dostosowują się do nowych okoliczności, łatwiej i celniej identyfikują potrzeby klientów. To prawda, nie zawsze takie przedsięwzięcia przeradzają się w prężne, globalne przedsiębiorstwa, ale niemal każde na początku ma taki potencjał. Odpowiedzialna strona publiczna nie może pozwolić sobie na brak zainteresowania środowiskiem innowatorów poświęcających się robieniu biznesu. Licząc na rozwiązania o globalnej nawet sile oddziaływania, stwarzamy warunki, które ułatwiają im rozwój. Nawet upadek konkretnej spółki nie oznacza totalnej katastrofy – zostaje przetestowana technologia, zostaje zespół, który pracował nad jej rozwojem, zostają relacje biznesowe, rynkowa wiedza i branżowe doświadczenia. To również cenne paliwo dla dynamizowania przedsiębiorczości technologicznej.

W jaki sposób PARP tworzy zatem te dogodne warunki dla start-upów?

Staramy się oddziaływać tam, gdzie identyfikujemy największe niedostatki rynku lub gdzie spodziewane korzyści są potencjalnie największe. Z jednej strony chcemy oddziaływać na podaż innowacyjnych projektów biznesowych: zachęcamy do przekształcania pomysłów biznesowych w realne spółki, dając bezpłatne narzędzia i eksperckie wsparcie, a dla tych najlepszych – bezzwrotne finansowanie. Z kolei start-upom, które już oferują własne rozwiązania na rynku i chcą istotnie zwiększyć sprzedaż, proponujemy współpracę z największymi korporacjami w ramach programów akceleracji.

Jak w praktyce wyglądają te zachęty dla pomysłodawców?

We współpracy z Ministerstwem Innowacji i Rozwoju w 2016 r. uruchomiliśmy pilotażowy program „Platformy Startowe dla nowych pomysłów”, mający służyć rozruszaniu startupowej Polski Wschodniej. Ten obszar Polski może pochwalić się świetnie wyposażonymi parkami naukowo-technologicznymi, prężnymi uczelniami wyższymi, rozpoznawalnymi, dużymi spółkami z wielu branż. Jednak z różnych względów nie stanowi takiego magnesu dla start-upów jak aglomeracje Warszawy, Krakowa czy Trójmiasta. Wybrane przez PARP trzy Platformy Startowe – czyli partnerstwa ośrodków innowacji, uczelni wyższych i samorządów – zorganizowały darmowe programy inkubacyjne dla start-upów decydujących się założyć działalność gospodarczą w jednym z województw Polski Wschodniej (warmińsko-mazurskim, podlaskim, lubelskim, świętokrzyskim lub podkarpackim). Z takiej oferty Platform chciało skorzystać ponad 2,5 tys. pomysłodawców – innowatorów z wizją prowadzenia własnego biznesu. Skala zainteresowania pokazała, jak atrakcyjny, a docelowo samowystarczalny może być startupowy ekosystem Polski Wschodniej. Po starannej selekcji przeprowadzonej przez Platformy do pracy z ekspertami nad rozwojem biznesów zakwalifikowano 210 najbardziej obiecujących start-upów. Na etapie inkubacji Platformy pomagały im założyć spółki, doradzały w tworzeniu modelu biznesowego, prowadzeniu prac nad rozwojem produktu oraz jego rynkowej weryfikacji.

Jakie były tego efekty?

Spółki, które w toku inkubacji potwierdziły rentowność stworzonego modelu biznesowego oraz wypracowały minimalną wersję produktu, mogły ubiegać się o bezzwrotną dotację w konkursie PARP. Wsparcie w finansowaniu pierwszej sprzedaży uzyskały 102 najlepsze start-upy – średnio wsparcie wyniosło ponad 750 tys. zł na jeden projekt.

Komisja Europejska bardzo pozytywnie oceniła efekty pilotażu i dzięki temu na początku bieżącego roku mogliśmy uruchomić jego drugą edycję. Programy inkubacyjne oferuje aktualnie sześć Platform Startowych. Na koniec sierpnia br. mogły pochwalić się już blisko 2 tys. zgłoszeń, z czego ponad 200 przekuło się na spółki kapitałowe korzystające obecnie z inkubacji. Platformy będą wspierać start-upy nawet do 2023 r. Część tych biznesów rozwinie się na tyle, że wystartuje w konkursie PARP w ramach działania 1.1.2 Programu Operacyjnego Polska Wschodnia, walcząc o dotacje wynoszące nawet 1 mln zł. Ten konkurs trwa do 30 września 2020 r.

Czy start-upy na tak wczesnym etapie rozwoju potrzebują tylko finansowania?

Kapitał jest nieodzowny, jednak sam pieniądz nie jest w stanie poradzić sobie ze wszystkimi wyzwaniami. Oferta start-upu wymaga ciągłego rozwoju, ulepszania, dopasowywania, budowania odpowiedniej skali – trzeba wiedzieć, jak mądrze wydawać na to środki. Nie kupimy tej wiedzy na rynku, bo jej tam zazwyczaj nie ma. Naszym produktem chcemy przecież wyznaczać nowe kierunki, tworzyć unikalne rozwiązania. Niezbędne są zatem samodzielne próby. Często pomocne mogą się okazać doświadczenia innych biznesów – warto unikać błędów innych pionierów. Dlatego tak ważne w środowisku startupowym są: wymiana doświadczeń, przepływ wiedzy, dostęp do mentorów, budowanie relacji.

W tym celu dla naszych start-upów z pilotażu zorganizowaliśmy w sierpniu 2017 r. Summer Camp – dwudniowe spotkanie networkingowe w urokliwym Rynie, podsumowujące doświadczenia z inkubacji. W obecnej edycji Platform Startowych z takimi aktywnościami nie chcemy zwlekać – kolejny Summer Camp dla start-upów z pierwszych rund inkubacyjnych odbył się w tym samym miejscu w sierpniu br. Tym razem wzięło w nim udział blisko 300 osób.

Uczestnikom oferowaliśmy spotkania z trenerami biznesowymi, motywacyjne wystąpienia, warsztaty z tworzenia modeli biznesowych, dostęp do ekspertów PARP, inwestorów i oczywiście nieodzowne elementy integracyjne. Najbardziej odważni startupowcy wzięli udział w konkursie, prezentując swoje biznesy przed inwestorami. Rywalizacja toczyła się o udział w konferencji DLD Tel Aviv Innovation Festival, ufundowany przez Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii. Z wyjazdu skorzystają twórcy podwodnego drona o zmiennej geometrii kadłuba – Bisonte; Breather ONE – start-up pracujący nad spirometrem dla dzieci chorych na astmę; Face AC – firma oferująca innowacyjne maski antysmogowe. Nagrodę publiczności odebrała Meetrigo – firma pracująca nad platformą internetową do przetwarzania danych marketingowych i sprzedażowych i zarządzania nimi, a nagrodę Legia Training Center – firma Plantbox, która rozwija technologię zwiększającą efektywność upraw.

Założenie firmy i stworzenie rozwiązania, które miałoby zdobyć rynek, to jednak dopiero początek drogi do zostania jednorożcem. Jak wspieracie bardziej zaawansowane projekty?

W proces wsparcia zaawansowanych start-upów włączamy naszych partnerów – akceleratory, które na co dzień zajmują się rozwojem takich biznesów. Najpierw w ramach pilotażu Scale Up, a obecnie w ramach działania 2.5 Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój wyselekcjonowane przez nas akceleratory pracują ze start-upami nad rozwojem produktów, których odbiorcami mogą być duże spółki.

Sam proces w uproszczeniu wygląda tak, że duża spółka identyfikuje własne, konkretne potrzeby biznesowe (np. dotyczące zautomatyzowania jakichś procesów), a akcelerator wyszukuje start-upy skłonne pracować nad takim rozwiązaniem lub już dysponujące adekwatną ofertą. Przy odpowiednim wsparciu akceleratora i grancie zapewnianym przez PARP start-up i korporacja rozpoczynają prace zmierzające do wdrożenia rozwiązania start-upu do działalności biznesowej korporacji. Jeśli takie wdrożenie może np. zmienić relacje korporacji z setkami tysięcy jej detalicznych klientów, to przed start-upem w naturalny sposób otwiera się zupełnie nowa rzeczywistość rynkowa. A jedno udane wdrożenie, np. w sektorze bankowym czy energetycznym, zapewnia start-upowi wystarczającą wiarygodność niezbędną do zdobywania kolejnych kontrahentów.

Czy pozyskujecie również start-upy spoza Polski?

Dla takich zespołów mamy odrębny program – Poland Prize. Realizujemy go na razie jako pilotaż, za pomocą pięciu akceleratorów wyszukujących start-upy za granicą i lokujących je w Polsce. W porozumieniu z MSZ i Ministerstwem Przedsiębiorczości i Technologii zapewniamy takim start-upom szybszą ścieżkę wizową, granty na rozwój działalności zarejestrowanej w Polsce, opiekę i doradztwo ekspertów z akceleratora oraz dostęp do managerów dużych spółek – również w celu realizacji pilotażowych wdrożeń. Pozyskaliśmy w ten sposób już kilkadziesiąt spółek nie tylko z naszej części Europy. Biznesy nad Wisłą rozwijać chcą również zespoły z Azji i Ameryki.

Rozmawiał Wojciech Gryciuk

Bezcenna pomoc

Fundacja ORLEN ma na swoim koncie liczne działania charytatywne i prospołeczne. Oto przykłady:

Wsparcie dla studentów

Fundacja udziela wsparcia wielu zdolnym i ambitnym studentom z Polski, przyjętym na zagraniczne uczelnie wyższe, którzy po zakończeniu nauki wrócą do kraju i podejmą pracę w sektorze publicznym. W tym celu uruchomiła program stypendialny Bona Fide
(łac. w dobrej wierze) adresowany do polskich studentów kształcących się na jednej z 50 zagranicznych szkół wyższych ujętych w Akademickim Rankingu Uniwersytetów Świata (na tzw. liście szanghajskiej). Koncern przydzielił też indywidualne stypendia potomkom Polaków przesiedlonych na Wschód.

Rodzinne domy dziecka

ORLEN otacza opieką blisko 360 rodzinnych domów dziecka. Pomoc to przede wszystkim programy stypendialne skierowane do podopiecznych tych placówek, wsparcie finansowe na zabezpieczenie najważniejszych potrzeb dzieci związanych ze zdrowiem czy z edukacją.

Sprzęt dla strażaków

Na pomoc Fundacji mogą też liczyć strażacy. Łącznie, w ramach „Programu pomocy jednostkom straży pożarnych”, w ciągu 19 lat strażacy otrzymali z PKN ORLEN 14 mln zł.

Moje Miejsce na Ziemi 

PKN ORLEN dofinansowuje działania prospołeczne w tzw. małych ojczyznach. Budżet programu to aż 2 mln zł.

Długi rejs „Daru Młodzieży”

Dzięki pomocy PKN ORLEN żaglowiec „Dar Młodzieży” mógł zrealizować rejs dokoła świata zorganizowany z okazji obchodów 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

BohaterON – włącz historię

W 75. rocznicę Powstania Warszawskiego PKN ORLEN po raz kolejny włączył się jako Partner Strategiczny w ogólnopolską akcję „BohaterON – włącz historię!”.

Program dla płocczan

PKN ORLEN jako odpowiedzialny sąsiad zdecydował się przeznaczyć 10 mln zł na program zdrowotny skierowany do mieszkańców Płocka i powiatu płockiego. W ciągu sześciu lat środki zostaną wyasygnowane m.in. na monitorowanie stanu zdrowia, profilaktykę i leczenie chorób.

Koncern aktywnie angażuje się we wsparcie społecznych inicjatyw skierowanych do mieszkańców Płocka. Uczestniczy w wydarzeniach kulturalnych i sportowych, realizuje szereg działań dobroczynnych, a także propaguje aktywny tryb życia. Łącznie od 2016 r. na działania sponsoringowe i społeczne w Płocku PKN ORLEN przeznaczył ponad 21,5 mln zł.

Inwestycje warunkiem rozwoju

Dynamiczny rozwój PKN ORLEN nie byłby możliwy, gdyby nie strategiczne inwestycje.

Koncern rozwija potencjał, przeznaczając znaczące środki na kolejne przedsięwzięcia w dziedzinie petrochemii. W Płocku powstanie technologiczne Centrum Badawczo-Rozwojowe, które jest kluczową inwestycją w ramach Programu Rozwoju Petrochemii – strategicznego projektu PKN ORLEN. Inwestycja ta umożliwi rozwój i wdrażanie własnych technologii. W CBR będą m.in. prowadzone testy usprawniające procesy technologiczne, udoskonalające produkty i optymalizujące koszty. Centrum będzie także nowoczesną platformą współpracy między PKN ORLEN a światem nauki i biznesu.

Przedstawiamy listę najważniejszych inwestycji koncernu.

CCGT we Włocławku

Pierwszy w Polsce blok CCGT o mocy 463 MW nie tylko przyczynia się do wzmocnienia zdolności operacyjnej Grupy ORLEN, lecz także zwiększa krajowe bezpieczeństwo energetyczne. Elektrociepłownia, uruchomiona w 2017 r., wytwarza energię elektryczną i cieplną na potrzeby m.in. ANWIL oraz cieplną dla całego kompleksu przemysłowego we Włocławku.

CCGT w Płocku

Płocki blok CCGT został uruchomiony w lipcu 2018 r. Jest to najnowsza w Polsce gazowo-parowa jednostka wytwórcza, która należy do europejskiej czołówki, a jej funkcjonowanie również przekłada się na bezpieczeństwo energetyczne Polski. Dzięki tej inwestycji koncern został piątą grupą energetyczną w Polsce. Blok posiada obecnie 6,1 GWt zainstalowanej mocy cieplnej i 1,9 GWe mocy elektrycznej.

Anwil we Włocławku

Przed trzema miesiącami należący do PKN ORLEN Anwil SA podpisał z Tecnimont S.p.A. umowę na projektowanie, dostawy oraz budowę w systemie „pod klucz” instalacji granulacji we Włocławku. Projekt zakłada wzrost zdolności produkcyjnych nawozów Anwil SA o 495 tys. ton rocznie, czyli do 1461 tys. ton rocznie. Szacowany całkowity koszt inwestycji wynosi około 1,3 mld zł. Zakończenie planowane jest do połowy 2022 r. Po zrealizowaniu projektu zysk operacyjny EBITDA Anwil SA może wzrosnąć o około 57 mln euro rocznie.

Zakład w Jedliczu

ORLEN sfinansuje budowę instalacji produkcji bioetanolu II generacji w zakładzie w Jedliczu. Inwestycja jest niezwykle istotna w kontekście rosnących wyzwań związanych z unijnymi dyrektywami, które  zobowiązują Polskę do użycia paliw odnawialnych i biokomponentów w transporcie. Zakładana wydajność instalacji w Jedliczu to około 25 tys. ton rocznie.

Biorafineria w Trzebini

Spółka ORLEN Południe podpisała pod koniec maja tego roku umowę na budowę pierwszej w Polsce instalacji do produkcji ekologicznego glikolu propylenowego w Trzebini. Nowa instalacja będzie produkować 30 tys. ton glikolu propylenowego rocznie, co pokryje aż w 75 proc. zapotrzebowanie w Polsce. Budowa instalacji do produkcji ekologicznego glikolu propylenowego wzmocni pozycję ORLEN Południe na krajowym rynku biokomponentów, ale również jako pracodawcy w regionie.

Glikol propylenowy, który będzie wytwarzany w rafinerii Trzebinia, to produkt ekologiczny i bezpieczny dla środowiska. Jest często stosowany do produkcji m.in. środków czystości, dezodorantów w sztyfcie, past do zębów, płynów hamulcowych czy odmrażaczy do samolotów. Koszty inwestycji, którą zrealizuje konsorcjum składające się z dwóch polskich firm, wyniosą około 400 mln zł.

Kierunek: innowacje

ORLEN poszukuje nowych, innowacyjnych rozwiązań, które usprawniają obsługę na stacjach paliw i służą wygodzie klientów.

Wsparciem dla tych działań jest rządowa inicjatywa „GovTech Polska – Aktywuj pomysły!”. Program ten napędza innowacje w sektorze publicznym oraz pozwala szybciej i efektywniej tworzyć e-usługi najwyższej jakości. To most łączący spółki Skarbu Państwa z małymi i ze średnimi przedsiębiorstwami w sektorze IT.

Ciekawą innowacją i to w skali europejskiej jest uruchomiona przed rokiem stacja drive-through w Michałowicach, na trasie Łódź-Wrocław. Można tam zatankować, zamówić produkty gastronomiczne i zapłacić za wszystkie usługi bez konieczności wysiadania z samochodu. Klienci mogą też skorzystać z kiosku samoobsługowego wewnątrz stacji.

W ubiegłym roku została udostępniona nowa funkcjonalność w aplikacji ORLEN Mobile, dzięki której kierowcy mogą płacić za paliwo bezpośrednio przy dystrybutorze, skanując kod QR. System został wdrożony również na stacjach Benzina w Czechach.

Nowa wersja aplikacji ORLEN Mobile, dostępna na systemy IOS i Android, umożliwia dokonanie płatności poprzez zeskanowanie kodu QR znajdującego się na dystrybutorze.

Koncern rozwija także dostępność swojego unikalnego programu dla inwestorów indywidualnych ORLEN W PORTFELU, którego partnerem jest Dom Maklerski mBanku.

Ważne Informacje

Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...

XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo – spotkanie liderów branży

XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo odbędzie się już 19 marca 2026 roku w Regent Warsaw Hotel. Wydarzenie, organizowane pod patronatem m.in. Ministerstwa...

Jubileusz 25-lecia Stowarzyszenia Polskich Mediów – ćwierć wieku w służbie wolnego słowa i dialogu

Dwadzieścia pięć lat w świecie mediów to cała epoka. Przez ostatnie ćwierćwiecze krajobraz informacyjny Polski przeszedł fundamentalną transformację – od dominacji prasy drukowanej po...

Andrzej Mochoń prezesem Polskiej Izby Przemysłu Targowego

Prezes Targów Kielce, dr Andrzej Mochoń objął stanowisko prezesa Polskiej Izby Przemysłu Targowego. Zastąpił Tomasza Kobierskiego, byłego prezesa Międzynarodowych Targów Poznańskich (MTP). Andrzej Mochoń...