.
Strona główna Blog Strona 213

Wiatr od morza

Grupy ORLEN i PGE podpisały na początku września, podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy, list intencyjny o współpracy przy rozwoju morskiej energetyki wiatrowej

Oba koncerny zdecydowały się na to, mając na uwadze pozytywny wpływ tej nowoczesnej technologii na polską gospodarkę oraz potencjalne zaangażowanie polskich dostawców i wykonawców.

Celem współpracy jest połączenie potencjału dwóch narodowych czempionów w celu realizacji inwestycji kluczowych dla bezpieczeństwa energetycznego kraju i stopniowego przechodzenia na gospodarkę niskoemisyjną.

Partnerzy liczą na korzyści operacyjne, takie jak optymalizacja kosztów, rozwiązań sieciowych i technicznych oraz logistyki morskiej. Porozumienie pozwoli też na ujednolicenie i wzmocnienie komunikacji, m.in. poprzez wspólne rozmowy z organizacjami społecznymi oraz dostawcami kluczowych elementów.

Docelowo obie firmy zamierzają zrealizować projekt z międzynarodowym koncernem branżowym mającym doświadczenie w realizacji tego typu inwestycji. Zarówno w PGE, jak i w PKN ORLEN trwają procedury wyłonienia partnerów strategicznych do uczestnictwa w przygotowaniu, budowie i eksploatacji złóż na Morzu Bałtyckim.

PGE Baltica, spółka odpowiedzialna za realizację programu offshore w Grupie Kapitałowej PGE, do 2030 r. chce wybudować turbiny o łącznej mocy 2,5 GW, co da jej pozycję lidera na polskim rynku morskiej energetyki wiatrowej.

Z kolei odpowiedzialna za projekt morskiej energetyki wiatrowej w PKN ORLEN spółka Baltic Power rozpoczęła na początku bieżącego roku badania środowiskowe oraz pomiary warunków wietrzności na obszarze, na który posiada koncesję. Celem prac jest uzyskanie decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych i określenie produktywności morskiej farmy wiatrowej o planowanej mocy 1,2 GW. Analizowana budowa morskich farm wiatrowych stanowi jeden ze strategicznych kierunków rozwoju Grupy ORLEN na najbliższe lata. Koncern jest jednym z kluczowych wytwórców  energii elektrycznej w Polsce, a posiadane aktywa, w tym dwa bloki gazowo-parowe w Płocku i we Włocławku, stanowią dobre źródło bilansowania farm wiatrowych w przypadku niedoborów mocy.

Czas na elektromobilność

PKN ORLEN rozszerzył program budowy punktów ładowania samochodów elektrycznych. W tym celu wytypował 150 stacji paliw, położonych zarówno w miastach, jak i przy trasach tranzytowych. Do końca 2019 r. zostanie uruchomionych około 50 szybkich punktów ładowania

Dla ORLENU elektromobilność oznacza szansę na rozwój. Jest bowiem znaczącym producentem energii, posiada również nowoczesny segment petrochemiczny, którego produkty będą niezbędne w motoryzacji opartej na paliwach alternatywnych.
Angażując się w rozwój elektromobilności, zamierza maksymalnie wykorzystać szanse biznesowe, które daje ustawa o biopaliwach. Zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami koncern nie przerzuci kosztów opłaty emisyjnej na kierowców i traktuje ją jako inwestycję wspierającą budowę rynku paliw alternatywnych.

Program pilotażowy, obejmujący 50 punktów ładowania, wpisuje się w strategię koncernu, zakładającą przystosowanie sieci detalicznej do dystrybucji paliw alternatywnych. W ramach tego projektu  w tym roku kierowcy samochodów elektrycznych będą mieli możliwość przejechania całej Polski głównymi szlakami komunikacyjnymi, ładując swoje pojazdy tylko na stacjach ORLEN. Punkty ładowania obsługują wszystkie typy pojazdów elektrycznych oferowane na rynku europejskim. Stacja szybkiego ładowania o mocy 50 kW po stronie prądu stałego pozwala na naładowanie akumulatorów pojazdu elektrycznego z poziomu 20 proc. do 80 proc. pojemności w 20–30 minut.

Pierwsza ładowarka została uruchomiona w Płocku w pobliżu siedziby koncernu. Jest przeznaczona zarówno dla pojazdów elektrycznych (EV), jak i hybrydowych (PHEV) i daje możliwość jednoczesnego ładowania czterech aut. Moc dla każdego ze stanowisk jest dynamicznie przydzielana przez sterownik stacji w trakcie ładowania pojazdów, dzięki czemu możliwe będzie znaczne skrócenie jego czasu. Konstrukcja modułowa urządzenia pozwala na ewentualną rozbudowę stacji ładowania DC aż do 150 kW w ramach tej samej obudowy.

Wśród innych projektów związanych z paliwami alternatywnymi na stacjach Grupy ORLEN działają już punkty ładowania samochodów elektrycznych Tesla: w Kostomłotach, Katowicach i Ciechocinku oraz w Niemczech, w miejscowościach Grimmen w Meklemburgii-Pomorzu Przednim i Uckerfelde w Brandenburgii. W Czechach koncern także planuje rozwój sieci punktów ładowania dostępnych na stacjach Benzina.

 

Szare na złote

W maju tego roku PKN ORLEN przekazał Krajowej Administracji Skarbowej 15 nowoczesnych samochodów.

To kolejny krok wspierający działania administracji państwowej na rzecz walki z szarą strefą, dzięki którym w ostatnich latach legalna konsumpcja oleju napędowego w Polsce wzrosła o około 30 proc. Wcześniej PKN ORLEN przekazał organom skarbowym siedem mobilnych laboratoriów, pozwalających na szybkie badanie transportowanych w Polsce paliw pod kątem zgodności ich składu z obowiązującymi przepisami.

Uszczelnienie obrotu przekłada się na większe wpływy do budżetu państwa.

Samochody ufundowane przez ORLEN zostały wyposażone w specjalny cyfrowy system łączności ADAM, kompatybilny z obecnie używanym przez służby skarbowe. Darowizna wzmocni flotę samochodów KAS w dziewięciu województwach: dolnośląskim, lubuskim, małopolskim, mazowieckim, opolskim, wielkopolskim, podlaskim, śląskim i zachodniopomorskim. Samochody są wykorzystywane przede wszystkim do kontroli realizowanych w ramach systemu monitorowania drogowego przewozu towarów oraz do działań kontrolnych na lotniskach w Warszawie, Krakowie i Katowicach.

Konsekwencją skutecznej walki z szarą strefą w branży paliwowej jest dynamiczny wzrost zużycia paliw w Polsce, co wpływa na rekordowe zyski PKN ORLEN.

fot. Darek Golik

Aby zaspokoić większe zapotrzebowanie na polskim rynku, PKN ORLEN zwiększył import paliw z litewskich Możejek, co przełożyło się na wyniki tej rafinerii.

Ograniczanie szarej strefy było możliwe dzięki skutecznym działaniom legislacyjnym, ale też wzmocnieniu bieżących działań kontrolnych i wymianie informacji między instytucjami. Przyniosło wymierny efekt w postaci wyższych wpływów podatkowych – w 2015 r. z tego tytułu do budżetu państwa trafiło 269 mld zł, a w 2018 r. było to już 375 mld zł.

Wprowadzone w 2016 r. przepisy uporządkowały rynek paliwowy, zwiększyły jego transparentność i uzdrowiły konkurencję. Jednym z elementów walki z szarą strefą było aktywne wsparcie przez ORLEN akcji „Weź paragon”.

Fot. Samochody od PKN ORLEN dla Krajowej Administracji Skarbowej

Infografika – efekty zwalczania szarej strefy

 

Ekspansja zagraniczna stacji paliw

PKN ORLEN z sukcesem prowadzi biznes nie tylko w Polsce, lecz także w Niemczech, Czechach, na Litwie i Słowacji

Na Słowacji koncern wypracował mocną pozycję na hurtowym rynku paliw. Obecnie dołącza do operatorów stacji paliw, uruchamiając ich siedem. W perspektywie dwóch–trzech lat planuje osiągnięcie pozycji jednego z kluczowych operatorów.

Badania przeprowadzone wśród słowackich kierowców pokazują, że 69 proc. z nich wykazuje zainteresowanie korzystaniem ze stacji pod marką Benzina. Marka ta wróciła na Słowację po kilkunastu  latach. Powstała w 1953 r., jeszcze w Czechosłowacji. Po 1989 r. Benzina, w ramach prywatyzacji, trafiła na Słowacji w prywatne ręce. Wraca jako lider rynku czeskiego, na którym w ramach Grupy ORLEN działa 413 stacji paliw, z udziałem w sprzedaży paliw na poziomie blisko 24 proc.

Benzina funkcjonuje w ramach Grupy Unipetrol, prowadząc największą sieć stacji paliw w Republice Czeskiej. To tradycyjna, a zarazem nowoczesna marka, charakteryzująca się wysokiej jakości paliwami i usługami dla klientów. Sieć oferuje także możliwość szybkiego ładowania aut elektrycznych.

Bardzo dobrze rozpoznawalną marką należącą do ORLENU jest funkcjonujący na rynku niemieckim Star. Na sieć składa się 600 stacji benzynowych. Co ciekawe, odprowadza ona największe podatki spośród wszystkich firm zarejestrowanych w kraju związkowym Szlezwiku-Holsztynie. W asortymencie niemieckich stacji koncernu pojawia się coraz więcej polskich produktów, choć są sprzedawane pod nazwą sieci.

Dwa lata temu stacje Star zwyciężyły w badaniu satysfakcji bardzo wymagających niemieckich klientów „Fanfocus” 2017. Docenili oni politykę cenową i pozostałe udogodnienia oferowane na stacjach. Sieć została liderem, plasując się przed tak popularnymi firmami jak Grupa  Raiffeisen, OMV, Shell czy Aral.

Dywersyfikacja, czyli bezpieczeństwo

PKN ORLEN konsekwentnie prowadzi działania mające na celu dalszą dywersyfikację dostaw ropy, uniezależniając się od tych z kierunku wschodniego.

W całej Grupie ORLEN około 40 proc. ropy, a w zakładzie w Płocku aż 50 proc., pochodzi z innych kierunków niż rosyjski, np. z takich rynków jak Arabia Saudyjska, Stany Zjednoczone, Angola i Nigeria.

Zgodnie z realizowaną polityką dywersyfikacji źródeł zakupów ropy naftowej ORLEN zmniejszył wolumen dostaw realizowanych przez Rosneft Oil Company o około 30 proc.

Dywersyfikacja dostaw ropy naftowej to jeden z najważniejszych celów zaktualizowanej strategii PKN ORLEN. Jest to bardzo istotne zarówno z punktu widzenia spółki, jak i bezpieczeństwa energetycznego Polski. Efekty podjętych działań są coraz bardziej widoczne.

W latach 2012–2013 udział ropy REBCO, a więc w większości rosyjskiej, w produkcji rafineryjnej GK ORLEN wynosił około 95 proc. Obecnie portfel dostawców do wszystkich rafinerii koncernu budowany jest na podstawie pogłębionych analiz ekonomicznych, tak aby skutecznie łączyć bezpieczeństwo dostaw z elastycznością handlową. W ramach zakupów spotowych w ostatnim czasie zakontraktowany został surowiec ze Stanów Zjednoczonych, z Angoli, Nigerii i ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

ORLEN konsekwentnie poszukuje nowych rynków i poszerza portfel zarówno dostawców, jak i gatunków ropy.

W ramach dostaw spotowych rafinerie z Grupy ORLEN przerabiały już m.in. surowiec pochodzący z Iraku, Azerbejdżanu, Kazachstanu, Wenezueli, Norwegii czy ze Stanów Zjednoczonych.

Struktura dostaw ropy naftowej do płockiej rafinerii w 2019 r

Fuzja to synergie i zyski

Dzięki nabyciu przez PKN ORLEN Grupy LOTOS powstanie silny koncern, skutecznie konkurujący na międzynarodowych rynkach i znacząco wzmacniający bezpieczeństwo polskiej gospodarki w dziedzinie paliw i energii

Połączenie działalności obu spółek pozwoli na powstanie liczącego się gracza na rynku paliw – nie tylko w naszym regionie Europy. Przemysł naftowy charakteryzuje istnienie pionowo zintegrowanych grup kapitałowych, które mogą działać wydajnie dzięki efektowi skali.

Fuzja ta ma wiele zalet ze względu na komplementarność technologiczną i produktową oraz pozycję obu spółek na rynku paliw. Dzięki połączonym zdolnościom rafineryjnym nowo powstały koncern będzie w stanie wyprodukować rocznie we wszystkich zakładach około 12 mln ton produktów lekkich (głównie benzyn) i 20 mln ton średnich destylatów (przede wszystkim oleju napędowego i paliwa lotniczego). W przyszłości wolumeny te będą dalej zwiększane wraz z oczekiwanym uruchomieniem gdańskiej instalacji, tworzonej w ramach projektu EFRA.

Poprzez racjonalizację i eliminację powtarzających się elementów oferty produktowej połączone zakłady będą mogły skoncentrować się na produktach zapewniających największą wartość dodaną, a także wykorzystać komplementarność procesów technologicznych (np. przy produkcji olejów czy asfaltów). Fuzja oznacza też szansę na budowanie nowych obszarów biznesu i poważne inwestycje w innowacje.

Dostrzegając potencjał Grupy LOTOS, PKN ORLEN mógłby rozważyć utworzenie w Gdańsku centrum kompetencyjnego, np. nowej mobilności dla połączonych spółek. Sprzyjają temu zarówno doświadczenie Grupy LOTOS, jak i zaplecze naukowe dostępne w Gdańsku oraz otwartość Trójmiasta jako dużej metropolii na nowe trendy.

Warto zaznaczyć, że taka fuzja stanowi odpowiedź polskiego biznesu na globalne trendy przemysłu rafineryjnego, zmniejsza ryzyko utraty płynności przez nasze rafinerie i wzmacnia ich pozycję konkurencyjną na trudnym rynku europejskim.

Rynkowa siła koncernu po fuzji będzie dużo większa niż obecnie, zapewniając połączonej grupie silniejszą pozycję w negocjacjach cenowych z kontrahentami z USA, krajów Bliskiego Wschodu czy Rosji. Wspólny interes pozwoli obu spółkom na zacieśnienie współpracy z obecnymi partnerami i klientami oraz ułatwi pozyskiwanie nowych.

Największe synergie kosztowe zidentyfikowano w obszarach zakupów surowców oraz logistyki pierwotnej (surowców) i wtórnej (produktów). Wynikają one przede wszystkim z optymalizacji produkcji i transportu produktów dzięki możliwości jednoczesnego zarządzania oraz optymalizacji produkcji w rafineriach Grupy ORLEN w Płocku, Czechach, Możejkach i dodatkowo w Gdańsku.

Połączenie sił PKN ORLEN i Grupy LOTOS pozwoliłoby utworzyć w Gdańsku jedno z centrów kompetencyjnych pracujących na rzecz całej Grupy. W ramach Grupy ORLEN spółka ORLEN Południe jest sukcesywnie przekształcana w centrum kompetencyjne w zakresie biopaliw dla całego koncernu. Z kolei czeskie instytuty badawcze, będące własnością Unipetrolu, specjalizują się w badaniu plastików. Gdańsk mógłby stać się ośrodkiem odpowiedzialnym za rozwój nowej mobilności, projektów związanych z elektromobilnością oraz paliwami alternatywnymi (np. wodorem).

Połączony podmiot to zdecydowanie większy potencjał do wygospodarowania znaczących środków na badania, które są niezwykle istotne dla zrównoważonego rozwoju każdej gospodarki. n

Fuzja PKN ORLEN – Grupa LOTOS: główne cele

Patriotyzm w praktyce

ORLEN w praktyce pokazuje, na czym polega patriotyzm gospodarczy. Obecnie 85 proc. produktów oferowanych na polskich stacjach koncernu zostało wyprodukowanych przez krajowych producentów.

Decyzja o poszerzeniu oferty pozapaliwowej o polskie produkty została poprzedzona szeregiem analiz, również w zakresie preferencji klientów. Przeprowadzone przez instytut Kantar badania pokazują, że 87 proc. respondentów (w tym kierowców) zachęca do zakupu informacja o krajowym pochodzeniu produktów. Z kolei 80 proc. biorących udział w badaniu uważa polskie produkty za lepsze i bardziej ekologiczne. Na decyzje konsumenckie duży wpływ ma także skala produkcji. Ponad 70 proc. Polaków świadomie wybiera towary wyprodukowane w małych rodzinnych firmach, wspierając lokalny rozwój. Według 75 proc. respondentów aktywną rolę we wsparciu drobnej przedsiębiorczości w Polsce powinny odgrywać duże narodowe koncerny.

Promując polską żywność, koncern wspiera lokalnych producentów i rodzinne firmy przetwórcze. Działania te realizują misję ORLENU polegającą na zwiększaniu asortymentu zdrowych polskich produktów spożywczych dostępnych na stacjach paliw, a tym samym promowaniu zdrowego stylu odżywiania i życia.

W marcu tego roku, podczas Europejskiego Forum Rolniczego w Jasionce, spółki z Grupy ORLEN oficjalnie zainaugurowały współpracę z Krajowym Ośrodkiem Wsparcia Rolnictwa w ramach projektu „Razem napędzamy polskie rolnictwo”. Stanowi to ważny krok w obliczu zachodzących zmian rynkowych i przełoży się na konkretne korzyści biznesowe dla polskich producentów rolnych.

Polacy wybierają krajowe produkty

  • 87% respondentów, w tym kierowców, chętniej kupuje dany produkt, wiedząc, że ma krajowe pochodzenie
  • 80% respondentów uważa polskie produkty za lepsze i bardziej ekologiczne
  • 75% respondentów twierdzi, że aktywną rolę we wsparciu drobnej przedsiębiorczości w Polsce powinny odgrywać duże narodowe koncerny
  • 85% wszystkich oferowanych przez ORLEN produktów stanowią wyroby krajowych dostawców

Źródło: badania instytutu Kantar

Innowacje potrzebują odwagi

Bartosz Sokoliński, dyrektor Biura Rozwoju i Innowacji Agencji Rozwoju Przemysłu SA, przekonuje, że warto wspierać polskie firmy z branży kosmicznej i gier komputerowych, oraz podkreśla kluczową rolę innowacji

 

Wyspecjalizował się pan w dziedzinie innowacji. Jak to się zaczęło?

Kiedy trafiłem do ARP 3,5 roku temu, w tym obszarze działały dwa biura, jedno ekosystemu, a drugie projektów własnych. Wspólnie z moim zastępcą zdecydowaliśmy się połączyć je w jedno wyspecjalizowane biuro. Następnie skorygowaliśmy obsługiwany przez nas projekt europejski, przeznaczony na transfer technologii i otwarte innowacje. Zdecydowaliśmy się skupić na paru obszarach, wychodząc z założenia, że jako ARP nie jesteśmy w stanie zajmować się innowacjami w każdej branży. Zrobiliśmy też, rzecz jasna, przegląd portfolio wszystkiego, czym ARP dysponuje w tej dziedzinie.

Z jakim efektem?

Warto przypomnieć, że Agencja Rozwoju Przemysłu jest nietypową instytucją, ponieważ wbrew nazwie i realizowanej misji jest spółką zarabiającą pieniądze. Postanowiliśmy przyjrzeć się 70 firmom należącym do ARP pod kątem najciekawszych projektów innowacyjnych. Szczególnie zainteresowała nas działalność trzech spółek zajmujących się technologiami kosmicznymi. Stworzyliśmy program biznesowego wsparcia tej innowacyjnej branży. Największa z nich to krajowy lider Creotech Instruments. Dwie kolejne funkcjonują obecnie w ramach PFR Ventures, które kupiło należącą wcześniej do ARP spółkę ARP Venture. Angażując się w działalność tych firm, dobrze poznaliśmy rynek i jego możliwości. Mówiąc żartem, jest on jak królik, którego ciągle gonią psy, ale nigdy nie doganiają…

Nie ma nic bardziej innowacyjnego niż technologie kosmiczne.

To prawda, w tej branży pracują najlepsi inżynierowie, którzy mają dostęp do najbardziej zaawansowanych technologii. Kiedy zaangażowaliśmy się w tę branżę, padliśmy ofiarą niewybrednych żartów i ataków prasowych. Zapamiętałem na przykład taki tytuł: „Wystrzelić pieniądze w kosmos”. Wkrótce jednak okazało się, że nasi krytycy nie mieli cienia racji. Zaczęliśmy od rozwijania kadry, i to w kilku obszarach. Uruchomiliśmy program stażowy, dofinansowując co roku kilkunastu studentów ostatnich lat i doktorantów, którzy zobowiązują się podjąć pracę w krajowych firmach branży kosmicznej.

Czym zajmuje się wspomniana wcześniej firma Creotech?

Ma ona dwa działy elektroniki precyzyjnej i technologii kosmicznych. Obecnie pracuje nad satelitą, który wkrótce zostanie wystrzelony w kosmos. Wcześniej wspólnie z włoskim konsorcjum Creotech przygotował specjalną kamerę satelitarną. Zamówienia w tej branży zazwyczaj pochodzą od Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA), ale też od NASA. Uruchomiliśmy program kredytowania projektów, które powstają na zamówienie ESA. Pozwala to mniejszym firmom na utrzymanie płynności, zanim otrzymają finalne wynagrodzenie.

Czy decydujecie się też na inwestycje kapitałowe?

Tak, ale dzieje się to bardzo rzadko. Ostatnio zainwestowaliśmy w spółkę PIAP Space, która może się poszczycić świetnymi innowacjami w dziedzinie robotyki kosmicznej. Jest to dziedzina skazana na sukces. Ktoś przecież będzie musiał niedługo posprzątać na ziemskich orbitach, gdzie krąży ponad 8 tys. satelitów, z których działa zaledwie połowa. Nowe satelity z ramionami robotycznymi będą wyłapywały kosmiczne śmieci lub naprawiały uszkodzone bądź zepsute konstrukcje.

Wróćmy z kosmosu na Ziemię. Jakie branże wydają się szczególnie ciekawe pod kątem wsparcia innowacji?

Drugim sektorem, który wydał nam się szczególnie ciekawy, były gry wideo. Ktoś mógłby spytać: Czy państwo powinno wspierać branżę, w której kilka polskich firm odnosi światowe sukcesy? Odpowiedź brzmi: Oczywiście, że tak, przecież to nasz eksportowy hit. Spotkaliśmy się z szefami kilku, które zanotowały wielki sukces. Opowiedzieli nam o licznych wyzwaniach i problemach, na które trafili. Zachęciło nas to do stworzenia akceleratora gier wideo w Cieszynie, który powstał w kooperacji z filią Uniwersytetu Śląskiego i władzami miasta. To pozwala nam uczyć kreatywne młode zespoły, jak poruszać się na konkurencyjnym rynku. Efektem tych starań są trzy znakomite gry, których premiery nastąpią w najbliższym czasie. Będzie to stanowiło dla naszych podopiecznych test umiejętności biznesowych. Jestem przekonany, że zaprojektowane przez nich gry odniosą sukces.

Jak młodzi twórcy gier mogą uzyskać wsparcie ARP?

Dwa razy w roku organizujemy spotkania z zespołami, które prezentują swoje pomysły na gry w formie demo lub wideo. Kapituła wybiera najlepsze projekty do dalszej akceleracji i mentoringu. Eksperci ARP Games spotykają się z zespołami i pokazują, jak napisać dobry scenariusz, zaprogramować grę, jak powinna wyglądać grafika itp. Nauka trwa trzy–cztery miesiące, a następnie typujemy zespoły, które zyskają nasze wsparcie umożliwiające realizację najlepszych projektów. Jest to branża o fantastycznym potencjale.

Wspomniał pan wcześniej, że sprawdzacie możliwości innowacyjne firm skupionych w ARP?

Realizujemy program, w ramach którego badamy innowacyjność, przeprowadzamy audyt technologiczny, sprawdzamy potencjał naszych firm w tej dziedzinie. W efekcie wytypujemy dwie lub trzy spółki, w których będziemy chcieli stworzyć działy innowacji z prawdziwego zdarzenia. W niektórych naszych firmach nie jest to potrzebne, działy badań i rozwoju funkcjonują tam bardzo dobrze. Warto też wspomnieć o programie ARP Innovation Pitch koncentrującym się na współpracy dużych firm z innowacyjnymi jednostkami. Zajmujemy się też scoutingiem pasywnym i aktywnym. Pierwszy z nich realizujemy m.in. dzięki Internetowej Platformie Transferu Technologii, na której łączą się autorzy innowacji i ich potencjalni klienci. Wypuszczamy też informacje do grupy PFR i jednostek badawczych. Przez scouting aktywny rozumiemy nasz udział w licznych konferencjach w Polsce i za granicą. W efekcie tych działań doprowadziliśmy do 15 wdrożeń lub pilotaży. Nie sposób też pominąć Sieci Otwartych Innowacji, w jej ramach przyznajemy granty na nowatorskie technologie, ale nie na zakup maszyn, lecz wyłącznie wartości niematerialne i prawne, takie jak licencja, patent, receptura, know-how. Projekt ten wdrażaliśmy dwa lata, a od pół roku możemy mówić o efektach, z których jesteśmy zadowoleni.

Jak wygląda zarządzanie biurem?

Mamy w zespole inżynierów, którzy potrafią ocenić nowe technologie. Sami opracowali autorską metodologię screeningu technologicznego, która znakomicie się sprawdza w praktyce. Jest to rodzaj checklisty, dzięki której szybko możemy np. sprawdzić, czy dane rozwiązanie nie funkcjonuje gdzie indziej, jaka jest jego wartość itp. Do naszego zespołu należą też prawnicy, którzy pomagają m.in. przy ocenie zdolności patentowej. Zespołem tym staram się kierować agile’owo, przez co rozumiem otwartość na zmiany, co w praktyce przekłada się na kwartalne korygowanie planów. Często powtarzam, że zajmując się innowacjami, nie wolno się bać. Kiedy byłem w Izraelu, ze zdumieniem stwierdziłem, że twórcy start-upów występują o dofinansowanie na poziomie dziesiątków, a nawet setek milionów dolarów. Co więcej, tamtejsi twórcy start-upów to ludzie dojrzali, z dużym dorobkiem zawodowym. U nas wygląda to zupełnie inaczej, młodym managerom brak doświadczenia. Upadają bardzo dobre projekty, które były niedofinansowane.

Proszę opowiedzieć, jak trafił pan do ARP?

Nie jestem inżynierem, tylko marketingowcem. Zarządzałem kilkoma firmami tej branży. Zaczynałem w amerykańskiej agencji PR, w której szybko zostałem szefem na Polskę. Potem uruchomiłem dwie kolejne własne agencje, razem ze wspólnikami kupiliśmy trzy kolejne firmy marketingowe oraz software house. Cztery lata temu odsprzedałem swoje akcje, żeby poświęcić się swoim pasjom. Kiedy jednak pojawiła się propozycja z ARP, postanowiłem spróbować swoich sił i nie żałuję.

Rozmawiał Piotr Cegłowski

Ważne Informacje

Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...

XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo – spotkanie liderów branży

XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo odbędzie się już 19 marca 2026 roku w Regent Warsaw Hotel. Wydarzenie, organizowane pod patronatem m.in. Ministerstwa...

Jubileusz 25-lecia Stowarzyszenia Polskich Mediów – ćwierć wieku w służbie wolnego słowa i dialogu

Dwadzieścia pięć lat w świecie mediów to cała epoka. Przez ostatnie ćwierćwiecze krajobraz informacyjny Polski przeszedł fundamentalną transformację – od dominacji prasy drukowanej po...

Andrzej Mochoń prezesem Polskiej Izby Przemysłu Targowego

Prezes Targów Kielce, dr Andrzej Mochoń objął stanowisko prezesa Polskiej Izby Przemysłu Targowego. Zastąpił Tomasza Kobierskiego, byłego prezesa Międzynarodowych Targów Poznańskich (MTP). Andrzej Mochoń...