.
Strona główna Blog Strona 207

Jeżeli nie lokata, to co?

Aktualne oprocentowanie trzymiesięcznych lokat bankowych waha się od 2 do 3% w stosunku rocznym. Jednocześnie według danych podanych przez GUS w grudniu 2019, aktualna stopa inflacji wynosi 3,4%. W dodatku ekonomiści prognozują jej dalszy wzrost. Wyższe będą między innymi ceny energii, a napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie zawsze skutkowała wzrostem cen paliw.

Na razie otwarte pozostaje pytanie, czy NBP odpowie na wzrost inflacji podwyższeniem stóp procentowych. To mogłoby doprowadzić do podwyższenia oprocentowania lokat. Póki co, wygląda jednak na to, że po uwzględnieniu inflacji, na lokatach bankowych w Polsce raczej można stracić, a nie zarobić.

Inwestorzy nie mają wyjścia, muszą poszukać innych form lokowania kapitału. A nie jest to takie proste, szczególnie dla inwestorów detalicznych. W przypadku inwestycji innych niż lokaty bankowe pojawia się coś, czego detaliczni inwestorzy boją się jak ognia – ryzyko. Radzenie sobie z ryzykiem wymaga przede wszystkim wiedzy. Jest jeszcze jeden czynnik powstrzymujący inwestorów przed inwestycjami innymi niż lokaty bankowe – to konieczność przyjęcia aktywnej postawy. Poszukanie atrakcyjnej okazji inwestycyjnej wymaga zaangażowania i czasu. Jednak, jeżeli chcemy zrezygnować z lokat bankowych, nie mamy innego wyjścia.

Opcja dla mniej doświadczonych – lokaty inwestycyjne i fundusze inwestycyjne

Instytucje finansowe oferują takie produkty jak lokaty inwestycyjne lub fundusze z lokatą. Gwarantują one zwrot kapitału i bardzo niewielkie odsetki, dodatkowo są powiązane z inwestycją w aktywa finansowe, na przykład indeks giełdowy, kurs walutowy lub złoto. Ta inwestycja jest źródłem drugiej części odsetek, ale nie są one gwarantowane. Całkowity dochód z inwestycji zależy od wyceny instrumentu finansowego powiązanego z lokatą.

Kolejną opcją dostępną dla indywidualnych inwestorów z niewielkim kapitałem są fundusze inwestycyjne. Na inwestycjach w nie można już stracić pieniądze, lecz w przypadku tych mniej ryzykownych zdarza się to bardzo rzadko. Na rynku działa bardzo dużo funduszy inwestycyjnych, różnią się między sobą rodzajem aktywów, w które inwestują. Na funduszach można zarobić znacznie więcej niż na lokacie, pod warunkiem, że ma się szczęście.

Za najbezpieczniejsze uważane są fundusze rynku pieniężnego. Inwestują one w instrumenty o bardzo wysokim stopniu płynności, takie jak bony skarbowe, czy certyfikaty depozytowe NBP lub banków komercyjnych. Dochód z takiej inwestycji z reguły nie przekracza oprocentowania lokat i dodatkowo jest pomniejszany o prowizję instytucji finansowej. Większe dochody mogą przynieść bardziej ryzykowne fundusze, inwestujące w obligacje lub akcje. Ale na nich można też więcej stracić.

Jak wybrać fundusz inwestycyjny? Specjaliści radzą, aby bardziej niż na dochody funduszy w poprzednich okresach patrzeć na prowizje i opłaty. Mogą być one wyższe dla funduszy, które poprzednio dobrze zarabiały. Obecnie w polskich rankingach przodują te działające na rynku złota. Nie ma jednak żadnej gwarancji, że ta tendencja się utrzyma w najbliższej przyszłości.

Opcja ambitna – platformy inwestycyjne

Platformy inwestycyjne dają dostęp nawet do setek instrumentów finansowych. Za ich pośrednictwem możemy kupować akcje, towary, indeksy giełdowe, waluty czy opcje. W tym wypadku żadna instytucja finansowa nie bierze odpowiedzialności za nasze działania. Inwestycje powinny być przemyślane i najlepiej długoterminowe. Inwestor powinien rozumieć podejmowane ryzyko. Pomagają w tym tryby demo dostępne na większości platform. W żadnym wypadku nie należy inwestować poważnych środków, jeżeli wyniki inwestycji w trybie demo nie są zadowalające.

Największe zalety inwestycji za pomocą platform to bardzo niskie koszty transakcji oraz łatwa dostępność ogromnej ilości instrumentów finansowych. Podobnie jak w przypadku funduszy inwestycyjnych należy uważać na opłaty i prowizje.

Co to są inwestycje alternatywne

Ten termin dotyczy inwestycji w inne instrumenty niż klasyczne produkty finansowe. Mogą to być nieruchomości, działa sztuki, antyki, monety, znaczki pocztowe. Do tej grupy zaliczają się też inwestycje w młode przedsiębiorstwa, mające duże szanse na rozwój, czyli tak zwane startupy.

Właśnie w inwestycjach alternatywnych leży przyszłość branży funduszy inwestycyjnych. Ten rodzaj inwestycji wymaga od inwestora ogromnej wiedzy, której często nie ma. Ma ją natomiast fundusz i przekazując ją, oferuje konkretną wartość ograniczając ryzyko inwestycyjne klienta.

Aktualny model działania tradycyjnych funduszy polegający na zbieraniu wpłat od inwestorów tylko po to, aby zainwestować je w złoto, indeks giełdowy, czy portfel spółek traci rację bytu w dobie powszechnej dostępności detalicznych platform inwestycyjnych. Takie fundusze niewystarczająco ograniczają ryzyko, a opłaty i prowizje wielokrotnie przewyższają koszty transakcji wykonanej za pomocą platformy. W przyszłości fundusze będą musiały oferować inwestorom znacznie więcej, aby zarobić na swoją prowizję.

Od 2016 roku w Polsce obowiązuje ustawa pozwalająca na działanie alternatywnych spółek inwestycyjnych. Spółki te mają prawo przyjmować środki od inwestorów oraz inwestować je zgodnie ze swoją polityką inwestycyjną. Wszystko odbywa się pod nadzorem Komisji Nadzoru Finansowego. Choć inwestycje poprzez ASI też bywają ryzykowne, dają inwestorom ogromne możliwości.

 

Wzmacniamy markę Polska

Edyta Żyła, dyrektor Biura Public Relations i Marketingu w Agencji Rozwoju Przemysłu S.A., o swoich doświadczeniach dziennikarskich, pracy w administracji i wzmacnianiu szeroko rozumianej polskiej marki na arenie światowej

Skończyła pani psychologię. Nie chciała pani pracować w tym zawodzie?

Raczej tego nie planowałam, to dziennikarstwo stawiałam zawsze na pierwszym miejscu, a psychologia miała mi tę pracę ułatwić. I tak się stało, bo dziennikarską karierę rozpoczęłam jeszcze w trakcie studiów. Moją pierwszą redakcją było „Życie Warszawy”, w którym specjalizowałam się w dziennikarstwie samorządowym. Wiedza z tego obszaru dała mi podstawę do zajęcia się również dziennikarstwem śledczym.

Czy zaczynając pracę w redakcji, miała pani swojego mentora, dziennikarza, który był wzorem dla młodszych kolegów i koleżanek?

Oczywiście miałam swojego mistrza – był nim Marek Zagórski, ówczesny redaktor naczelny „Życia Warszawy”. Wszystkim pracownikom redakcji, a młodym w szczególności, stawiał poprzeczkę bardzo wysoko i to nie tylko pod względem umiejętności dziennikarskich, lecz także – co najważniejsze – etyki zawodowej, niezależności i rzetelności. Ceniłam wolność, którą nam dawał, mając jednocześnie świadomość ogromnej odpowiedzialności, która się z nią wiąże.

Dzisiaj chyba coraz trudniej o takie doświadczenia.

Niestety, współczesne dziennikarstwo to przede wszystkim szybkie newsy i tabloidyzacja. W przestrzeni medialnej pojawia się też coraz więcej niesprawdzonych informacji, których jedynym celem jest zniszczenie wizerunku osoby, która staje się niechlubnym bohaterem publikacji. Trudno też o rzetelne dziennikarstwo śledcze, które rodzi się z myśli propaństwowej, dążenia do poprawy jakości życia publicznego. Dziennikarstwo zbyt często staje się narzędziem do niszczenia przeciwnika politycznego czy biznesowego. Na szczęście jest też wielu dziennikarzy, którzy pracują sumiennie, wierzą w swoją misję.

Po sześciu latach pracy w dziennikarstwie postanowiła pani zmienić coś w swoim życiu. Przyszedł czas na pracę w administracji.

Była to moja świadoma decyzja – z entuzjazmem rozpoczęłam pracę w Ministerstwie Sprawiedliwości, gdzie przez prawie dwa lata kierowałam biurem prasowym.

I tak stanęła pani po drugiej stronie barykady.

Chciałam wówczas na miarę swoich możliwości włączyć się w proces zmian w wymiarze sprawiedliwości. Jako dziennikarka często uczestniczyłam w rozprawach sądowych, czy to relacjonując prowadzone tam sprawy, czy występując jako pozwana. Widziałam z bliska, jakimi słabościami obciążone jest nasze sądownictwo, jak wiele patologii go dotyka. Wdrażane wówczas zmiany miały na celu poprawę tej sytuacji, ogromnie w to wierzyłam. Praca w Ministerstwie Sprawiedliwości była ciekawym i ważnym doświadczeniem zawodowym. Warto przypomnieć, że to wówczas otwarto dostęp do zawodów prawniczych, ograniczono kastowość w zawodach adwokata czy notariusza. Z bliska mogłam zobaczyć, z jaką determinacją ówczesny rząd Jarosława Kaczyńskiego walczy z patologiami i wprowadza niezbędne reformy. Polska wspaniale się wówczas zmieniała, ale niestety proces ten przerwały wybory jesienią 2007 r.

Po pracy w Ministerstwie Sprawiedliwości wróciła pani do dziennikarstwa, tym razem telewizyjnego.

W TVP na początku zajmowałam się wyłącznie pracą administracyjną, później natomiast współpracowałam z redakcją programu „Misja specjalna”.
Życie jednak lubi zmiany i zaprowadziło panią do pracy w Parlamencie Europejskim.
Było to bardzo ciekawe doświadczenie – z bliska obserwowałam, jak wykuwają się decyzje na szczeblu europejskim i jak ważne jest, aby europosłowie, dbając o interes Unii, dbali też o interes swoich państw, budując ich pozycję gospodarczą i polityczną. Wówczas wiele dyskutowano o polityce klimatycznej, a także perspektywach wydobycia gazu łupkowego w Polsce.

Po etapie pracy w dziennikarstwie i administracji na podstawie doświadczenia i wiedzy postanowiła pani spróbować sił we własnym biznesie.

Kilka lat temu z wiarą w sukces utworzyłam własną firmę. Oczywiście wielu rzeczy musiałam się uczyć od nowa, zwłaszcza pracy z klientem i mechanizmów rynkowych. Zaczęłam się specjalizować w przygotowywaniu wniosków o dotacje unijne. Mój pomysł na biznes okazał się strzałem w dziesiątkę. Jednym z moich największych sukcesów było zdobycie funduszy dla Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich na projekt polegający na wszechstronnym wsparciu dziennikarzy mediów lokalnych. Koordynując ten projekt, poznałam wielu wspaniałych przedstawicieli mediów, wyróżniających się znakomitym warsztatem dziennikarskim, odwagą i niezależnością.

Po czterech latach rozpoczęła pani pracę w dużych korporacjach.

Lubię wyzwania, więc z przyjemnością się tego podjęłam. Kierowanie biurem marketingu w spółce Skarbu Państwa to nie tylko budowanie pozycji danego przedsiębiorstwa, lecz także wzmacnianie wizerunku Polski za granicą. Pracując w Agencji Rozwoju Przemysłu, a wcześniej w PGNiG, staram się podejmować działania przyczyniające się do kreowania polskiej marki. A jest o co walczyć; w jednym ze światowych rankingów Polska Marka Narodowa lokowana jest na 23. miejscu. To bardzo dobry wynik, ale naszą ambicją powinno być osiągnięcie jeszcze wyższej pozycji w latach kolejnych.

W ARP kieruje pani Biurem PR i Marketingu – to kilka bardzo szerokich obszarów.

To prawda, od przemysłu stoczniowego przez kolejnictwo i produkty finansowe dla przedsiębiorstw do branży kosmicznej i gier wideo. Wspieramy także wdrażanie innowacji.

Na jaką formę wsparcia mogą liczyć przedsiębiorstwa, które planują realizację innowacyjnych projektów?

Firmy, które poszukują środków na sfinansowanie transferu technologii lub usług doradczych mających na celu wdrożenie nowatorskich rozwiązań, powinny zainteresować się naszym unijnym projektem Sieci Otwartych Innowacji. Przedsiębiorcy mogą liczyć na otrzymanie grantów m.in. na zwrot kosztów zakupu patentu albo know-how, które przyczyniają się do wzrostu konkurencyjności przedsiębiorstwa.

A gry wideo? Na czym może polegać wsparcie ARP?

ARP powołała spółkę celową, której zadaniem jest wspieranie pasjonatów i twórców gier wideo. Polska ma w tym segmencie światowe osiągnięcia. Młodym ludziom często mimo ambicji i umiejętności brakuje kapitału i doświadczonego mentora, kogoś, kto poprowadzi i wesprze przy komercjalizacji konkretnych projektów. To właśnie jest zadanie ARP Games, by dać im szanse wejścia na rynek. A jak się to odbywa? W ramach cyklicznie ogłaszanych konkursów powstają drużyny projektujące gry wideo, otrzymują one nie tylko wsparcie finansowe, lecz także dostęp do infrastruktury – odpowiedniego sprzętu, miejsca, a przede wszystkim ludzi, którzy znają się na prowadzeniu biznesu. Końcowym efektem jest założenie spółki i wprowadzenie na rynek nowych gier. Wspieramy również branżę kosmiczną, m.in. organizując staże w ramach konkursu „Rozwój kadr sektora kosmicznego”. Na uwagę zasługuje to, że większość uczestników staży (średnio 85 proc.) kontynuuje swoją ścieżkę kariery już w oparciu o umowę o pracę. W tej dziedzinie zwłaszcza pod kątem myśli technicznej jako kraj jesteśmy notowani bardzo wysoko i dlatego my, jako spółka Skarbu Państwa, chcemy przyczyniać się do jeszcze większych sukcesów w innowacyjnych branżach. Tylko w ten sposób zdobędziemy przewagi konkurencyjne.

Agencja Rozwoju Przemysłu to nie tylko twardy biznes, lecz także działanie z obszaru CSR. Niedawno została powołana Fundacja Agencji Rozwoju Przemysłu. Jakie projekty realizuje?

Fundacja powstała na początku 2019 r., w krótkim czasie wsparła wiele wartościowych projektów kulturalnych, sportowych czy naukowych. Jednym z ważniejszych działań było włączenie się do akcji „Dołóż się do łóżka”, realizowanej przez Fundację Instytutu Matki i Dziecka. Pieniądze, które przekazała Fundacja ARP, zostaną wydane na zakup łóżek szpitalnych oraz prace remontowe. Fundacja pomogła także innej placówce – wsparła zakup specjalistycznych łóżek dla Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii w Sanoku. Ważnym celem działalności fundacji jest także upowszechnianie tradycji narodowej oraz rozwój świadomości narodowej i kulturowej. Jesienią tego roku fundacja zaangażowała się w realizację projektu Ministerstwa Bohaterów, w ramach którego gromadzone są informacje o bohaterach z okresu drugiej wojny światowej, zarówno tych znanych, jak i tych, o których wiadomo wciąż bardzo mało. Patronat nad tym przedsięwzięciem objął premier Mateusz Morawiecki. Ponadto Fundacja ARP wsparła promocję akcji „Opowiadamy Polskę światu”, w ramach której opublikowano w najważniejszych gazetach na świecie okładki z 1 września 1939 r. oraz teksty autorstwa polskich intelektualistów przybliżające polską historię. Dzięki tym działaniom informacje o wydarzeniach z 1 września 1939 r. obiegły świat, a czytelnicy wiodących zagranicznych gazet mogli poznać ten jakże ważny rozdział naszych dziejów.

Na koniec pytanie o przyszłość: Jakie najważniejsze cele stawia sobie pani na kolejny rok jako dyrektor Biura Public Relations i Marketingu?

Wśród wielu priorytetów wymienię promocję oferty finansowej ARP, która zaspokaja potrzeby przedsiębiorców, zwłaszcza z sektora MŚP. W ofercie znajdują się nie tylko pożyczki na planowane przedsięwzięcia lub procesy restrukturyzacji, lecz także leasing urządzeń, specjalistycznego sprzętu lub linii technologicznych oraz faktoring. Wsparcie w korzystaniu z tych instrumentów finansowych gwarantują Centra Obsługi Przedsiębiorców, funkcjonujące już w kilku miastach w Polsce. Innym ważnym obszarem będzie promocja narzędzi wspierających rozwój innowacji, branży gier wideo czy Polskiej Strefy Inwestycji, dzięki której przedsiębiorcy mogą liczyć na ulgi podatkowe. O niektórych działaniach za wcześnie dziś mówić – mogę tylko zapewnić, że Agencja Rozwoju Przemysłu ma wiele ciekawych projektów, a ja dołożę starań, by zapewnić im niebanalną oprawę marketingową. Praca w spółkach Skarbu Państwa to dla mnie ciekawe wyzwanie zawodowe, ale przede wszystkim zobowiązanie do twórczego i sumiennego wykonywania obowiązków.

Rozmawiał Jarek Dotka

Nowy Nissan JUKE z najwyższą oceną w testach bezpieczeństwa Euro NCAP 2019

Nowy Nissan JUKE otrzymał maksymalną ocenę pięciu gwiazdek w rankingu bezpieczeństwa za 2019 rok opracowanym przez Europejski Program Oceny Nowych Samochodów (Euro NCAP). Pochwalono między innymi solidność konstrukcji oraz technologie zapobiegające wypadkom.

Doskonała ochrona dorosłych i dzieci podróżujących pojazdem

W testach Euro NCAP nowy model uzyskał wynik 94% za poziom ochrony dorosłych i 85% za poziom ochrony dzieci, co plasuje go na dobrym miejscu w klasie małych SUV‑ów w 2019 roku. Wyniki te są zasługą nowej, zaawansowanej i wzmocnionej struktury nadwozia, zbudowanego z zastosowaniem stali o ultrawysokiej wytrzymałości w newralgicznych strefach. Dzięki temu nadwozie jest sztywniejsze, a energia ewentualnego uderzenia jest pochłaniana i rozpraszana zanim dotrze do „klatki bezpieczeństwa” otaczającej przedział pasażerski.

Przemyślane wykorzystanie metalu o specjalnych parametrach pozwoliło również poprawić widoczność w kierunkach o krytycznym znaczeniu dla bezpieczeństwa. Słupki A między szybą przednią a krawędziami drzwi zostały zwężone bez uszczerbku dla ich sztywności dzięki zastosowaniu lżejszej, ultrawytrzymałej stali. W nocy widoczność poprawiają standardowe reflektory LED o zasięgu zwiększonym o 10 metrów.

Wyjątkowo skuteczna ochrona szczególnie narażonych uczestników ruchu

JUKE uzyskał wynik 81% w testach ochrony rowerzystów i pieszych. Nissan JUKE jest wyposażony w kilka rozwiązań z zakresu bezpieczeństwa czynnego, w tym w inteligentny system hamowania awaryjnego, który ostrzega kierowcę i rozpoczyna hamowanie, jeżeli samochód przewiduje kolizję z innym pojazdem, pieszym lub rowerzystą. System ten jest montowany standardowo we wszystkich, a nie tylko wyższych wersjach wyposażenia, umożliwiając kierowcy czerpanie przyjemności z dynamicznej jazdy Nissanem JUKE bez uszczerbku dla bezpieczeństwa.

Wspomaganie bezpieczeństwa

Euro NCAP uważa, że przede wszystkim należy zapobiegać wypadkom, dlatego przyznaje punkty za technologie pomagające w unikaniu kolizji. System oceny w 2019 roku premiuje modele, w których prawne wymagania dotyczące bezpieczeństwa są spełnione z nadwyżką dzięki zastosowaniu najnowszych innowacji w tej dziedzinie dostępnych na rynku.

JUKE, wyposażony w technologie Nissan Intelligent Mobility, również w tej kategorii uzyskał wysoką notę 73%. W ofercie znajduje się kompleksowy pakiet inteligentnych technologii, w tym zaawansowany system wspomagający kierowcę Nissan ProPILOT w niektórych wersjach wyposażenia. Stanowi on wstęp do jazdy autonomicznej, zmniejszając stres w czasie długich dojazdów do pracy oraz jazdy w intensywnym ruchu autostradowym. System autonomicznie utrzymuje samochód na pasie ruchu i pilnuje stałej, bezpiecznej odległości od pojazdu poprzedzającego.

Nowy JUKE jest pierwszym małym SUV‑em wyposażonym w system interwencji w przypadku wykrycia innego pojazdu w martwym polu. Rozpoznaje on sytuację, kiedy kierowca zamierza przemieścić się na sąsiedni pas ruchu mimo obecności na nim innego pojazdu i aktywnie kieruje samochód z powrotem na dotychczas zajmowany pas. System ostrzegający o ruchu poprzecznym z tyłu pomaga natomiast zapobiegać kolizjom przy cofaniu na parkingu.

Testy przeprowadzano na Nissanie JUKE z silnikiem DIG‑T 117 w wersji N‑Connecta i kierownicą po lewej stronie, ale Euro NCAP potwierdza, że wyniki dotyczą wszystkich wersji modelu.

Marco Fioravanti, wiceprezes ds. planowania produktów w Nissan Europe, powiedział: „Jesteśmy bardzo dumni z najwyższej oceny za poziom bezpieczeństwa przyznanej przez Euro NCAP. Zastosowanie zaawansowanych materiałów, w tym wysokowytrzymałej stali, oraz technologii Nissan Intelligent Mobility świadczy o tym, że potrafimy zaoferować przyjemność z dynamicznej jazdy, zapewniając jednocześnie kompleksowo wysoki poziom bezpieczeństwa”.

Euro NCAP przeprowadza niezależne testy samochodów od 1997 roku, weryfikując większość nowych modeli wprowadzanych do sprzedaży według stale ewoluujących kryteriów. Oprócz badania faktycznej fizycznej wytrzymałości samochodów w symulacjach różnych kolizji organizacja testuje i ocenia także technologie służące zapobieganiu wypadkom.

Uruchomienie polskich oszczędności, sposobem na spowolnienie gospodarcze w Europie

Jak zawsze pod koniec roku różne instytucje finansowe publikują prognozy na te bliższą i trochę dalszą przyszłość. Zdaniem analityków Santander Banku wzrost PKB Polski spowolni w 2020 r. do ok. 3 proc.

W grudniowym opracowaniu bankowi eksperci tłumaczą, że obniżenie prognozy wzrostu PKB na 2020 r., jest konsekwencją rosnącego pesymizmu dot. inwestycji, gdzie pojawiło się sporo sygnałów nadchodzącej stagnacji, a w sektorze publicznym nawet spadków. Konsumpcja i eksport netto powinny – ich zdaniem – łagodzić skalę spowolnienia. W sumie, zdaniem bankowców można się spodziewać wyhamowania wzrostu gospodarczego z ok. 5 proc. w 2018 r. i ok. 4 proc. w 2019 do ok. 3 proc. w 2020. Warto zauważyć, że analitycy Santandera uważają, że pod koniec 2020 roku polska gospodarka znajdzie się w dobrym punkcie wyjściowym do delikatnego ożywienia w 2021, o ile światowa gospodarka faktycznie zacznie wydobywać się z dołka” – napisali ekonomiści w raporcie „Polska: Perspektywy 2020”.

– Cykle koniunkturalne są naturalne dla gospodarki wolnorynkowej. Słynny „efekt motyla” naprawdę nie jest tylko teorią, ale zjawiskiem, które obserwujemy na światowej gospodarce – podkreśla Ewa Małyszko, prezes zarządu PFR TFI. – Jednym ze sposobów na ograniczanie „wrażliwości” krajowej gospodarki na globalne zawirowania, jest umiejętne wykorzystywania krajowych zasobów. W tym także oszczędności. Edukacja ekonomiczna to jedno z najważniejszych wyzwań, przed jakimi stoi dziś nie tylko PFR TFI, ale cały rynek usług finansowych. Skalę wyzwania pokazuje najlepiej najnowsza grudniowa informacja o oszczędnościach Polaków. W ciągu roku o blisko 9 proc., wzrosła ilość gotówki, jaką przechowujemy w domowych sejfach, schowkach i szufladach. Mówimy tutaj o ponad 210 miliardach złotych – podsumowuje prezes Ewa Małyszko.

Jednym z najlepszych rozwiązań umożliwiających z jednej strony zabezpieczenia emerytalnego każdego pracownika, z drugiej uruchomienie rezerw finansowych, które pozwolą wypracowywać korzyści dla wszystkich jest system Pracowniczych Planów Kapitałowych. Tym bardziej, że siłą rzeczy będzie to kapitał długoterminowy, stabilny a więc i dający najbardziej efektywne możliwości wykorzystania – podkreśla prezes Ewa Małyszko.

Źródło:

http://biznes.pap.pl/pl/news/pap/info/2833731,wzrost-pkb-polski-w–20-spowolni-do-ok–3-proc—a-inflacja-pozostanie-w-celu—santander

Jedz Pij Warszawo – największe wydarzenie kulinarne roku

Piotr Popinski - DOM WODKI restauracja House of Vodka photo: Dariusz Iwanski phone: 0048 601 362 305 www.iwanski.com.pl foto.iwanski@yahoo.com photo.iwanski@yahoo.com

25 i 26 stycznia 2020 r. w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie odbędzie się festiwal „Jedz Pij Warszawo” – największe w Polsce wydarzenie dedykowane szeroko rozumianej kulturze konsumpcji i biesiadowania. To jednocześnie reaktywacja legendarnej „Wystawy Kucharskiej” z 1902 roku, kiedy to Warszawa stała się jednym z pierwszych miejsc apoteozy i świętowania sztuki kulinarnej w Europie.

W ostatni weekend stycznia ten najbardziej rozpoznawalny budynek w Polsce przeistoczy się w gigantyczny plac targowy wypełniony m.in.: restauracjami, cukierniami i barami hołdując tym samym kultywowanej od wielu pokoleń tradycji polskiej gościnności. Swoje najlepsze wyroby zaprezentują ogólnopolscy oraz lokalni producenci, których produkty wyróżniają się najwyższą jakością. Będzie można spróbować specjałów ulubionych warszawskich lokali gastronomicznych, a swój kunszt zademonstrują czołowi szefowie kuchni, piekarze, cukiernicy, sommelierzy i barmani. Nie zabraknie degustacji kulinarnych przysmaków i wykwintnych trunków.

Festiwalowi „Jedz Pij Warszawo” towarzyszyć będzie wiele atrakcji i wydarzeń wśród nich m.in. Liga Szefów Kuchni z sekcjami „live cooking” i „food pairing”, pokazy gotowania potraw historycznej i współczesnej kuchni warszawskiej, karnawał cukierni oraz show barmańskich mistrzów świata „flair”.

W strefie „Warszawskiej historii i tradycji” będzie można zgłębić wiedzę o gastronomicznej historii Warszawy,
w tym o „Wystawie Kucharskiej 1902 r.” oraz o kultowych barach i restauracjach stolicy. Muzeum Wódki zabierze gości w sentymentalną podróż po warszawskich fabrykach wódek i likierów z przełomu XiX i XX wieku, a w zapowiadającej się wyjątkowo smakowicie „Kolacji Mistrzów” gwiazdy ekranu i estrady lat 70-tych i 80-tych opowiedzą o tym, co jadła i piła oraz gdzie bawiła się Warszawa w czasach PRL. Będzie także możliwość zwiedzania owianych legendą sekretnych miejsc „Pałacu Kultury”, w tym najdłuższego w Polsce stołu biesiadnego z czasów PRL, przy którym ucztowali partyjni dygnitarze.

Cieszymy się, że wzorem innych europejskich miast także Warszawa doczekała się takiego święta, a Pałac Kultury i Nauki będzie gospodarzem tego wyjątkowego wydarzenia – powiedział Rafał Krzemień, Prezes Zarządu PKiN.

Strefa „Wege Warszawa” zaprezentuje nowe trendy, jak: freeganizm, kuchnia roślinna, kiszonki, mięso bez mięsa czy wege lokalność. W ramach popularyzacji „Zielonej Wiedzy” odbędą się spotkania z ekspertami
i dyskusje na tematy „Zero Waste” oraz „Reduce, reuse, recycle”, czyli o promowaniu zdrowego dla środowiska stylu życia, zrównoważonego rozwoju i konsumpcji dóbr oraz redukcji odpadów.

Dla chcących rozwijać swoje umiejętności zorganizowane zostaną darmowe warsztaty, m.in. ze sztuki otwierania ostryg, serwowania krewetek, mieszania koktajli i wytwarzania nalewek, a pasjonaci robienia zdjęć dowiedzą się jak zostać mistrzem fotografii kulinarnej używając smartphone-a.

Festiwalowo – targowa formuła wydarzenia przewiduje także „Street Food Wege Bazar” oraz targ festiwalowy (punkty sprzedaży, stoiska), gdzie będzie można smacznie zjeść i wypić oraz kupić prezentowane przez wystawców produkty, wyroby i przetwory.

Pomysłodawcą Jedz Pij Warszawo jest Piotr Popiński, uznany warszawski restaurator, popularyzator polskiej historii, tradycji i kultury kulinarnej, właściciel grupy restauracyjnej Good Food Concept, prowadzącej restauracje: Elixir by Dom Wódki, Folk Gospoda, Czerwony Wieprz oraz The Roots Bar & More. Twórca pierwszego w Polsce Muzeum Wódki, a także organizator cieszącego się olbrzymią popularnością Festiwalu Wódki i Zakąski.

Jestem głęboko przekonany, że Jedz Pij Warszawo uzmysłowi nam wszystkim, jak ogromny mamy potencjał pozwalający na wypromowanie wszystkiego co najlepsze wokół kultury i dziedzictwa polskiego stołu, a także  na wykreowanie mody na turystykę kulinarną do Polski. Tak jak dzieje się to w innych miastach na świecie, w których imprezy typu Taste of London, Madrid Fusion, Prague Food Festival, Oktoberfest Monachium, Bar Convent Berlin, Copenhagen Cooking czy Melbourne Food & Wine Festival odwiedzane są tłumnie przez miejscowych
i przyjezdnych, co znacząco zwiększa atrakcyjność tych miast i promuje ich kulinarne i kulturowe dziedzictwo –
– powiedział Piotr Popiński.

Jednym z celów festiwalu jest kultywowanie najlepszych tradycji kulinarnych oraz nadanie im właściwej rangi na tle innych narodowych kultur gastronomicznych. To wyjątkowa okazja, aby mieszkańcy stolicy oraz goście z Polski i zagranicy poznali nie tylko przeszłość, ale także współczesne oblicze naszego miasta. Przecież Polska i Warszawa, Polacy i Warszawianie słyną ze swojej gościnności oraz kindersztuby – powiedział Grzegorz Mazur, kierownik rekonstrukcji kulinarnej Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie, Partnera Festiwalu, który odpowiada za jego merytoryczno – historyczną oprawę.

Patronat nad wydarzeniem objął Prezydent m.st Warszawy. Organizatorem festiwalu jest Eat & Drink Poland, we współpracy z Grupą Restauracyjną Good Food Concept, Zarządem Pałacu Kultury i Nauki Sp. z o.o.,  Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie oraz Restaurant Week Polska i fundacją Jedz Pij Pomagaj.

Podwyżka płac minimalnych to okazja biznesowa

Zgodnie z zapowiedziami polityków partii rządzącej, nabierają tempa coroczne podwyżki wynagrodzeń minimalnych. W 2015 roku, czyli w momencie objęcia władzy przez rząd Beaty Szydło, płaca minimalna wynosiła 1750 zł brutto. Od 1 stycznia 2016 wzrosła o niecałe 6%. W następnych latach wzrost wynosił odpowiednio: 8,1% w roku 2017, 5% w roku 2018 oraz 7,1% na początku tego roku. Podwyżka, jaka nas czeka na początku 2020 roku jest największa z dotychczasowych. Płaca minimalna wzrośnie z 2250 do 2600 złotych, to jest o ponad 15%

Tekst: Milena Krasuska – Chief Operations Officer w Assay Consulting & Research

W najbogatszych krajach Unii Europejskiej, płaca minimalna kształtuje się na poziomie od 1400 do 1600 euro. W Grecji i Portugalii pracownikom trzeba płacić około 700 euro. Płacę minimalną niższą od polskiej mają między innymi Węgry, Czechy i Słowacja. Najniższa stawka w UE obowiązuje w Bułgarii i w 2019 roku wynosiła 286 euro.

Zgodnie z podstawowymi prawami ekonomii, wzrost kosztów pracy doprowadzi do spadku popytu na nią. Z tego faktu wynika największy zarzut, jaki podnoszą przeciwnicy ustalania wysokich poziomów wynagrodzeń minimalnych. Gdyby wszystkie inne czynniki mające wpływ na wielkość zatrudnienia nie zmieniły się, podwyżka płacy minimalnej doprowadziłaby do wzrostu bezrobocia. W Polsce prawdopodobnie na razie się to nie wydarzy. Negatywny efekt zostanie stłumiony przez stosunkowo wysokie tempo wzrostu gospodarczego.

Wynagrodzenie minimalne ma rosnąć dalej. Od 2024 roku ma wynosić 4000 złotych brutto. Oznacza to, że prawdopodobnie poziom wynagrodzeń minimalnych przekroczy 60% średniego wynagrodzenia w gospodarce. Byłby to najwyższy poziom w Europie. W większości krajów wskaźnik ten jest na poziomie pomiędzy 40 a 50% i ekonomiści z reguły uważają, że takie poziomy nie powodują ujemnych skutków dla wzrostu gospodarczego. Główny Urząd Statystyczny nie ma jeszcze danych za 2019 rok, ale według dostępnych statystyk za rok 2018, prawie jedna trzecia zatrudnionych w polskiej gospodarce, zarabiała mniej niż 60% średniej krajowej. Jeżeli ten wskaźnik się nie zmieni, na początku roku 2024 pracodawcy będą musieli dość znacznie podnieść wynagrodzenia aż 3 milionów osób. Obiektywnie patrząc, koszty takiej operacji dla całej gospodarki mogą być ogromne.

W tej sytuacji większość komentatorów i polityków opozycji prawdopodobnie zajmie się narzekaniem. My jednak nie traćmy czasu. Poszukajmy szans biznesowych.

Zastanówmy się, jakie efekty może przynieść podwyżka płacy minimalnej dla konkretnych działów gospodarki. Obecnie wynagrodzenia poniżej 2600 zł brutto są najczęściej wypłacane w gastronomii, usługach hotelarskich, handlu detalicznym, produkcji odzieży i ochronie mienia.

Konieczność wzrostu wynagrodzeń sprawi, że szczególnie w tych branżach, opłacalne stanie się zastąpienie człowieka przez maszynę. W gastronomii może wzrosnąć rola lokali samoobsługowych, w handlu coraz częściej będą wprowadzane samoobsługowe lub automatyczne kasy, a być może już niedługo bezobsługowe staną się całe sklepy. Przy okazji wzrośnie jeszcze bardziej rola z natury zautomatyzowanej branży e-commerce. Ochroną mienia coraz częściej będą się zajmować systemy monitoringu, również automatyczne i używające sztucznej inteligencji, a rolę kierowców przejmą samochody autonomiczne.

Wnioski dla inwestorów są oczywiste. Należy inwestować w rozwiązania umożliwiające zastąpienie pracy człowieka w branżach, gdzie wzrost kosztów pracy będzie znaczący.

Wnioski dla technologicznych start-upów? Też oczywiste. Szukać zastosowań algorytmów sztucznej inteligencji czy rozwiązań z zakresu robotyki i automatyki dla branży handlowej, gastronomicznej czy hotelarskiej.

A co z bezrobociem? Pozostaje mieć nadzieję, że maszynę zastępującą pracę pięciu robotników będzie musiało obsługiwać dziesięciu inżynierów. A nawet jeżeli nie, to i tak największym kapitałem będzie wiedza.

Huawei Mate 30 Pro debiutuje w Polsce – pierwszy smartfon oparty na Huawei Mobile Services

Huawei wprowadził do sprzedaży w Polsce swój najnowszy flagowy smartfon Mate 30 Pro, pierwszy telefon w portfolio marki oparty całkowicie o autorską infrastrukturę Huawei Mobile Services (HMS). Przedsprzedaż Mate 30 Pro ruszyła 9 grudnia i potrwa do 15 grudnia. Smartfon będzie można kupić w cenie 4299 zł w sklepie Huawei Warszawa w centrum handlowym Westfield Arkadia oraz w oficjalnym sklepie internetowym Huawei – huawei.pl. Osoby, które zdecydują się na zakup w okresie przedsprzedaży, otrzymają bezprzewodowe słuchawki Huawei Freebuds 3 za 1 zł.

Oferta Huawei Mate 30 Pro będzie limitowana – na rynku pojawi się 100 sztuk tego smartfona.

– Zdecydowaliśmy się wprowadzić Mate 30 Pro na polski rynek, bo wiemy, że są konsumenci, którzy pragną go kupić i mieć możliwość osobistego sprawdzenia jego możliwości. Jest to nasz pierwszy smartfon całkowicie oparty o autorski HMS, infrastrukturę i jednocześnie kluczowy element ekosystemu, który zdefiniuje na nowo przyszłość branży oraz sprawi, że konsumpcja elektroniki użytkowej zmieni się na zawsze. Premiera Mate 30 Pro opartego o HMS to wyraz naszego głębokiego przekonania, że jesteśmy na właściwej drodze do budowy niezależnego ekosystemu i mogę zapewnić, że z tej drogi już nie zawrócimy – powiedział Jefferson Zhang, dyrektor zarządzający Huawei CBG Polska.

Jefferson Zhang ogłosił również, że firma rozbuduje swój zespół odpowiedzialny za rozwój ekosystemu w Polsce. W tej chwili gotowy jest zrekrutować 30 specjalistów, którzy będą pracować nad rozbudową HMS.

Czym jest ekosystem HMS?

HMS to autorskie rozwiązanie Huawei, które jest bazą dla ekosystemu Huawei, składającego się z takich usług jak Mobilna Chmura, Motywy, Przeglądarka i AppGallery. Ekosystem opiera się na warstwie technologicznej – HMS, składającej się z takich rozwiązań m.in. jak ID Huawei Authentication, Huawei Push, Huawei IAP, Huawei Adds. Docelowo ekosystem Huawei będzie dostarczał więcej benefitów niż konkurencyjne rozwiązania, z naciskiem na tworzenie wartości dodanej dla klientów.

Cel, dla którego wprowadzamy ten smartfon do sprzedaży, nie jest celem stricte sprzedażowym. To nasz pierwszy smartfon całkowicie oparty o HMS, co oznacza nowe doświadczenia dla użytkowników. Mamy sygnały od konsumentów, którzy są fanami nowych technologii, że bardzo chcieliby mieć możliwość kupowania i doświadczania innowacyjnych rozwiązań naszego smartfona, który kolejny raz podnosi poprzeczkę nie tylko w fotografii i filmografii mobilnej, ale także pod względem wydajności procesora. Postanowiliśmy wyjść naprzeciw tym oczekiwaniom – powiedziała Dorota Haller, Dyrektorka ds. Marketingu, Komunikacji i Digitalu Huawei CBG w Polsce.

Specjalna oferta

Telefon Mate 30 Pro będzie można kupić w przedsprzedaży w cenie 4299 zł, a osoby, które w tym czasie zdecydują się na zakup, otrzymają bezprzewodowe słuchawki Huawei Freebuds 3 za 1 zł. Co więcej, na nabywców Mate 30 Pro czeka dodatkowa, dedykowana oferta VIP Serwis upoważaniająca do:

  • jednokrotnej, bezpłatnej wymiany ekranu i/lub plecków (obudowy tylnej telefonu) w smartfonie Mate 30 Pro, w autoryzowanym serwisie Huawei – w przeciągu 6 miesięcy od daty zakupu,
  • darmowej przesyłki door-to-door na naprawy gwarancyjne w Salonach Serwisowych Huawei (w tym jednorazowa wymiana ekranu i/lub plecków),
  • osobnej linii na infolinii, dedykowanej do wsparcia klientów Mate 30 Pro,
  • możliwości konsultacji z personalnym konsultantem technicznym/produktowym,
  • udziału w badaniach oraz podzielenia się opinią i spostrzeżeniami na temat użytkowania Mate 30 Pro.

Każdy, kto zdecyduje się na obecność w programie, będzie mógł skorzystać z dodatkowej oferty zakupu najnowszego smartwatcha z portfolio marki – Huawei Watch GT 2 – za 1 zł.

Huawei Mate 30 Pro – Mate 30 Pro jest wyjątkowy z dwóch zasadniczych powodów: po pierwsze jest technologicznym potworem, który ma w tej chwili najlepsze parametry na rynku w swojej kategorii. Po drugie, zmienia przyzwyczajenia użytkownika, daje zupełnie nowy user experience oparty na innowacyjnych funkcjach dostarczanych przez Huawei – powiedział Daniel Burek, Head of Huawei Ecosystem Technical Team w Huawei CBG Polska. 

Najnowszy smartfon marki wyposażony został w najnowszy i najbardziej zaawansowany procesor w historii Huawei – Kirin 990. Mate 30 Pro wznosi fotografię mobilną na kolejny poziom. Aparat główny Mate 30 Pro jest wyposażony w system czterech obiektywów, w nowym, okrągłym układzie, o następujących parametrach: główny 40 MP, szerokokątny 40 MP, teleobiektyw 8 MP i obiektyw 3D z wykrywaniem głębi. W aparacie głównym nowego telefonu zastosowano technologię SuperSensing Cine Camera – obiektyw główny i szerokokątny wyposażone zostały w superczuły sensor o wysokiej wartości ISO 512000, który umożliwia rejestrowanie filmów o rozszerzonym zakresie dynamiki, a także w superzwolnionym tempie 7680 klatek na sekundę. Obsługuje także filmy poklatkowe 4K Ultra-Wide-Angle, nawet w bardzo słabym świetle.

Teleobiektyw w aparacie głównym Mate 30 Pro, o rozdzielczości 8 MP, zapewnia 3-krotny zoom optyczny, 5-krotny zoom hybrydowy i 30-krotny zoom cyfrowy, a także optyczną stabilizację obrazu (OIS).

 W Huawei Mate 30 Pro zastosowano innowacyjny ekran, który zakrzywia się pod kątem 88 stopni, dzięki czemu użytkownik ma do dyspozycji powiększony wyświetlacz zapewniający najwyższy komfort odtwarzania multimedialnych treści. Przekątna ekranu Mate 30 Pro wynosi 6,53 cala. Boczne klawisze głośności smartfona zostały zastąpione innowacyjną funkcją dotykową. Dodatkowo smartfon zapewnia zaawansowane bezpieczeństwo danych i ochronę prywatności, gwarantowane przez funkcję odblokowywania telefonu poprzez odcisk palca i rozpoznawanie twarzy.

Huawei Mate 30 Pro został wyposażony w pojemną baterię 4500 mAh. Użytkownik może bardzo szybko i bezpiecznie naładować telefon, korzystając z dwóch technologii: bezprzewodowej Huawei SuperCharge 27 W i przewodowej Huawei SuperCharge 40 W. Huawei Mobile Services – przyszłość dzieje się dzisiajBudowa ekosystemu Huawei jest naturalną konsekwencją rozwoju biznesu – marka może się pochwalić 530 milionami aktywnych użytkowników miesięcznie na całym świecie i rosnącym portfolio różnorodnych produktów oraz usług, które są naturalną bazą do budowy zintegrowanego ekosystemu. Nasza wizja jutra opiera się na 4 ważnych założeniach. HMS to ekosystem, który będzie spójny dla wszystkich urządzeń Huawei i który pozwoli nam na niezależność technologiczną oraz biznesową. Pozwoli nam stać się dostawcą OS i HMS typu open-source, a wszystko to będzie podparte globalną siecią dystrybucji i sprzedaży – powiedział Witold Walczak, Ecosystem Business Development Director w Huawei CBG Polska. 1 + 8 + N – ten schemat obrazuje strukturę ekosystemu Huawei, w którym 1 oznacza centralne urządzenie, jakim jest smartfon. 8 to symbol różnego typu urządzeń dostępnych lub planowanych w portfolio Huawei (np. laptopy, tablety, smart okulary czy smartwatche), które mogą być zarządzane z poziomu smartfona. Z kolei N to symbol nieskończonej liczby urządzeń partnerów zewnętrznych, którzy mogą w tym ekosystemie funkcjonować. Huawei AppGallery – autorski sklep z aplikacjamiWażnym elementem HMS jest autorski sklep z aplikacjami Huawei AppGallery. Umożliwia on wyszukiwanie, pobieranie i udostępnianie aplikacji mobilnych działających na systemie operacyjnym Android. AppGallery jest preinstalowana na smartfonach i tabletach Huawei i Honor od marca 2018, więc wszystkie telefony, które pojawiły się na polskim rynku w oficjalnym kanale dystrybucji od tego czasu mają już sklep wgrany i dostępny z ekranu startowego.AppGallery to sklep bezpieczny, który spełnia standardy ochrony prywatności i bezpieczeństwa użytkowników, a serwery obsługujące klientów w Unii Europejskiej umiejscowione są na terenie Niemiec. Wszystkie dodawane aplikacje są sprawdzane pod kątem „przyjazności” i bezpieczeństwa treści oraz kategoryzowane po wieku użytkownika. – Dla wielu ludzi smartfon to centrum zarządzania życiem, bo mało kto jest w stanie funkcjonować bez ułatwiających życie aplikacji. Dlatego dynamicznie rozwijamy Huawei AppGallery i już teraz mamy w sklepie topowe, polskie aplikacje – jest ich ponad 200. Pozyskaliśmy partnerów, którzy nie tylko zdecydowali się wejść do AppGallery, ale są gotowi zrobić kolejny krok i zintegrować swoje aplikacje z HMS Core. Przykładem udanej integracji jest np. aplikacja Yanosik – powiedziała Justyna Jaworska, Head of Mobile Cloud Service Business w Huawei CBG Polska. Mobilna Chmura Huawei

Chmura Huawei pozwala na bezpieczne przechowywanie danych na wirtualnym dysku i zapewnia szybki dostęp z urządzeń mobilnych i komputerów stacjonarnych do przechowywanych plików. W dowolnym momencie użytkownik może zrezygnować z usługi, a dostęp do plików zapisanych w chmurze utrzymać przez kolejne 12 miesięcy.

W Mobilnej Chmurze Huawei dostępne są cztery pakiety. Użytkownicy na start mają do dyspozycji 5 GB darmowej przestrzeni. Mogą ją powiększyć do 50 GB, które teraz dostępne są w promocyjnej cenie 38,30 zł. za rok. Do dyspozycji użytkowników są także pakiety 200 GB za 11,99 zł. miesięcznie i 2048 GB (2 terabajty) za 39,99 zł. miesięcznie.

Motywy Huawei – nowy sposób na popularność, nie tylko dla artystów

Specjalna platforma Huawei pozwala na personalizację urządzeń mobilnych przy wykorzystaniu ogromnej bazy tapet i motywów stworzonych nie tylko na bazie dzieł znanych już twórców czy rozpoznawalnych na całym świecie zabytków i pereł architektury. Także mniej znani lub całkiem nieznani artyści mogą skorzystać z rozwiązania Huawei i dotrzeć w ten sposób do odbiorców na całym świecie. Biorąc pod uwagę fakt, że Huawei jest jednym z globalnych liderów technologicznych, z którego urządzeń korzysta 1/3 globalnej populacji, jest to niebywała szansa dla artystów, by ich twórczość zyskała popularność na dużą skalę.

Motywy Huawei to platforma nie tylko dla artystów – metropolie czy nawet całe kraje mogą podjąć się na niej promocji i popularyzacji napawających ich dumą zabytków i atrakcji turystycznych. Z takiej możliwości skorzystała między innymi Irlandia i Słowenia.

źródło: Huawei

Nowa ŠKODA OCTAVIA z pięcioma gwiazdkami w teście Euro NCAP

Nowa ŠKODA OCTAVIA otrzymała najwyższą notę w teście bezpieczeństwa Euro NCAP. Pięć gwiazdek przyznanych przez niezależny europejski program oceniający bezpieczeństwo pojazdów podkreśla, że jest to jeden z najbezpieczniejszych modeli na rynku. Zdobyte 88 proc. za ochronę dzieci, stawia OCTAVIĘ w czołówce testowanych do tej pory pojazdów i podkreśla osiągnięcia ŠKODY w tym obszarze. Uzyskany rezultat plasuje nową OCTAVIĘ obok innych nagrodzonych modeli: SUV-ów KODIAQ i KAROQ, miejskiego SUV-a KAMIQ oraz kompaktowej ŠKODY SCALA. 

– Niezwykle cieszymy się z wyniku przyznanego nowej generacji ŠKODY OCTAVIA w teście Euro NCAP. Ciężko pracujemy, aby zapewnić kierowcom najwyższy poziom bezpieczeństwa w naszych pojazdach. Zaowocowało to przyznaniem maksymalnej liczby punktów w teście wszystkim nowym modelom wprowadzanym do portfolio ŠKODY. Do niedawna nowoczesne wyposażenie i innowacyjne systemy bezpieczeństwa zarezerwowane były wyłącznie dla samochodów klasy premium, co skutecznie udaje nam się zmieniać.  Razem ze ŠKODĄ SCALA oraz miejskim SUV-em KAMIQ, nowa ŠKODA OCTAVIA to trzeci model w tym roku, który osiągnął tak wysoki wynik – komentuje Christian Strube, członek zarządu ŠKODA AUTO ds. rozwoju technicznego.

ŠKODA OCTAVIA otrzymała maksymalny, pięciogwiazdkowy wynik w wersji limo oraz combi. Ikona marki zdobyła 88 proc. w obszarze ochrony dzieci i 79 proc. za funkcję systemów bezpieczeństwa, osiągając tym samym najlepszy wynik w historii. Wysoką notę, bo aż 92 proc., model otrzymał także w obszarze bezpieczeństwa dorosłych.

ŠKODA OCTAVIA z najnowszymi systemami wspomagającymi kierowcę

Wśród wielu najnowszych systemów bezpieczeństwa dostępnych dla modelu OCTAVIA, po raz pierwszy w aucie ŠKODY zastosowano Asystenta Unikania Kolizji, który aktywnie zwiększa kąt skrętu w przypadku zagrożenia zderzeniem z dowolnym obiektem na drodze. Nowością dla pojazdu ŠKODY są także systemy Turn Assist oraz Exit Warning, który informuje kierowcę otwierającego drzwi samochodu o osobach lub obiektach zbliżających się z tyłu. Przydatny szczególnie na terenie miasta system Front Assist, działający wraz z asystentami Predective Pedestrian i Cyclist Protection, informuje za pośrednictwem sygnałów wizualnych i dźwiękowych o pieszych i rowerzystach przecinających trasę pojazdu oraz aktywuje hamulce w przypadku niebezpieczeństwa kolizji. Z kolei asystent boczny Side Assist informuje o pojazdach niewidocznych dla kierowcy, znajdujących się w odległości do 70 metrów na innym pasie ruchu. W przypadku awaryjnego hamowania lub zmiany kierunku jazdy, asystent Crew Protect Assist przygotowuje pojazd, kierowcę i pasażerów do niebezpiecznej sytuacji na drodze. Dodatkowo ŠKODA OCTAVIA została wyposażona w aż dziewięć poduszek powietrznych. Przed niekontrolowanymi manewrami po kolizji z drugim pojazdem, ochroni system Multi-Collision Brake, który automatycznie zatrzyma samochód zaraz po zderzeniu.

Źródło: Skoda

Ważne Informacje

Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...

XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo – spotkanie liderów branży

XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo odbędzie się już 19 marca 2026 roku w Regent Warsaw Hotel. Wydarzenie, organizowane pod patronatem m.in. Ministerstwa...

Jubileusz 25-lecia Stowarzyszenia Polskich Mediów – ćwierć wieku w służbie wolnego słowa i dialogu

Dwadzieścia pięć lat w świecie mediów to cała epoka. Przez ostatnie ćwierćwiecze krajobraz informacyjny Polski przeszedł fundamentalną transformację – od dominacji prasy drukowanej po...

Andrzej Mochoń prezesem Polskiej Izby Przemysłu Targowego

Prezes Targów Kielce, dr Andrzej Mochoń objął stanowisko prezesa Polskiej Izby Przemysłu Targowego. Zastąpił Tomasza Kobierskiego, byłego prezesa Międzynarodowych Targów Poznańskich (MTP). Andrzej Mochoń...