.
Strona główna Blog Strona 165

Huawei rusza ze sprzedażą samochodu elektrycznego w Chinach

Chiński gigant teleinformatyczny rusza ze sprzedażą na chińskim rynku pierwszego samochodu z technologią Huawei na pokładzie. Od środy 21 kwietnia, elektryczny samochód SERES SF5 będzie dostępny we flagowych sklepach marki w całych Chinach. Cena SERES SF5 wyniesie 246 800 CNY za wersję 4WD oraz 216 800 CNY za wersję 2WD. Samochód będzie dostępny w czterech kolorach.

Start sprzedaży został ogłoszony 19 kwietnia podczas International Automobile Industry Exhibition w Szanghaju.

To ekscytujące wydarzenie stanowi precedens zarówno dla branży elektroniki użytkowej, jak i branży motoryzacyjnej. W przyszłości będziemy oferować naszym partnerom nie tylko inteligentne rozwiązania, które pomogą im budować lepsze, inteligentne pojazdy, ale również ułatwią ich sprzedaż za pośrednictwem naszej sieci detalicznej w Chinach – powiedział Richard Yu, CEO w Huawei CBG.

W odpowiedzi na potrzeby konsumentów, Huawei i produkujący samochody elektryczne koncern SERES stworzyły nowy system zwiększania zasięgu napędu elektrycznego. HUAWEI DriveONE Three-in-One Electric Drive to rozwiązanie zwiększające zasięg pojazdu, dzięki czemu nowy SERES SF5 oferuje aż 180 km zasięgu w trybie całkowicie elektrycznym oraz ponad 1000 km w trybie rozszerzonego zasięgu. SERES jest wiodącym na świecie producentem technologii rozszerzonego zasięgu w autach elektrycznych. Gdy poziom naładowania baterii w aucie spadnie poniżej określonej wartości, uruchamiany jest mały silnik spalinowy zasilający główny silnik elektryczny, który napędza pojazd. Wysoka wydajność zapewnia również przyspieszenie do 100 km/h w 4,68 sekundy.

Rozwiązania HUAWEI HiCar umożliwiają bezproblemowe przełączanie się między aplikacjami na smartfonie i centralnym panelu sterowania pojazdem, umożliwiając dostęp do między innymi nawigacji czy muzyki w dowolnym czasie i miejscu. Na przykład, muzyka słuchana na smartfonie może być płynnie kontynuowana po wejściu do samochodu. Rozwiązanie zapewnia również inteligentne sterowanie głosowe, a także łączenie samochodu z innymi inteligentnymi urządzeniami, dzięki czemu użytkownik może łatwo z poziomu samochodu włączyć na przykład domową klimatyzację czy inne urządzenie znajdujące się w domu.

Samochód wyposażony jest w trójwymiarowy system audio składający się z 11 jednostek dźwiękowych dostrojonych przez ekspertów i akustyków Huawei. Nowy SERES SF5 ma tryb ładowania ratunkowego pojazd-pojazd (V2V), który może zapewnić zasilanie awaryjne w miejscach bez stacji ładujących.

Czy rower faktycznie jest odpowiedzią na nadmierną emisję CO2? Miejski lifestyle powinien obejmować coś więcej niż transport

Walka ze śladem węglowym już na stałe wpisała się w świadomość odpowiedzialnych konsumentów, dlatego też szczególnie młodsze pokolenia zaczynają szukać (eko)alternatyw w przestrzeni miejskiej. Jednym z najbardziej doskwierających środowisku sektorów jest transport, który przez nieformalnych aktywistów potrzeb planety zaczyna być postrzegany jako niemała bolączka głównie w dużych aglomeracjach. Stąd też rosnąca popularność idei smart-city, tzw. miasta 15-minutowego i w końcu — rowerów. Czy to jednak wystarczy, aby skutecznie powstrzymać ślad węglowy?

Autor: Julia Piątkowska, Kierownik biura marketingu i komunikacji, Respect Energy

Rower symbolem polskich miast?

Badania zespołu ARC Rynek i Opinia jeszcze sprzed 3 lat mówiły o regularnych wzrostach liczby Polaków, którzy przesiadają się na niskoemisyjne jednoślady. W tej grupie znalazło się około 40 proc. społeczeństwa, z czego prym wyraźnie wiodą panie (41 proc.). Powyższe dane mogą napawać pewnym optymizmem, biorąc poprawkę na rosnącą popularność zakupu samochodów na własność (nie trzeba przypominać, że nieco bardziej ekologiczną alternatywą jest car-sharing). Jednakże kwestia rowerów nie jest postrzegana przez większą część Polaków, jako realne rozwiązanie komunikacyjne. Według raportów Głównego Urzędu Statystycznego, tylko 1/4 z nas decyduje się na regularne dojeżdżanie do pracy czy szkoły właśnie rowerem, a przeważająca część (bo aż 87 proc.), widzi w tym środku transportu raczej okazję do rekreacji, a nie użytkowania na zasadzie daily-basis.

Szkoda, ponieważ w przestrzeni miejskiej to właśnie rower stanowi kompleksową odpowiedź na zagrożenie emisyjne ze strony sektora transportowego. W Amsterdamie, Kopenhadze czy na ulicach Barcelony nie dziwi widok całych rodzin (nawet z niemowlętami), które konsekwentnie, dzień w dzień realizują swoje obowiązki właśnie na jednośladach. W tych aglomeracjach za takim stylem życia przemawia faworyzująca mniejsze pojazdy infrastruktura. W Polsce mamy z tym niemały problem i choć wydawać by się mogło, że np. Warszawa jest w stanie zagwarantować cyklistom dogodne warunki do jazdy, to mieszkańcy stolicy wcale nie są w rowerowej czołówce kraju. Najchętniej na ten środek transportu stawiają rezydenci Opola (85 proc.), Wrocławia (84 proc.), Łodzi (83 proc.) oraz Szczecina, Krakowa i Olsztyna (po 82 proc.). Czy jest więc szansa na większą popularyzację rowerów? Tak, a gra jest jak najbardziej warta świeczki.

Cykliści vs ślad węglowy

Według badań zespołu prof. Christiana Branda z Uniwersytetu Oxfordzkiego, wybierając rower raz dziennie (zamiast samochodu), jesteśmy w stanie zmniejszyć średnią emisję CO2 na osobę aż o 67 proc. Dla porównania roczny ślad węglowy generowany przez statystycznego Polaka to około 10 ton, z czego na dwutlenek węgla przypada blisko 8 ton, a na inne gazy cieplarniane, takie jak metan czy podtlenek azotu, pozostałe 2 tony (dane banku BNP Paribas). Ponadto, potencjał zmiany przyzwyczajeń transportowych jest spory, ponieważ w realiach europejskich z samochodu korzystamy częściej w przypadku wyjazdów wakacyjnych lub zakupowych. O ile pierwsza kategoria jest o wiele bardziej odporna na ekorewolucję, to już szybkie przejażdżki do sklepów jednośladem są jak najbardziej w zasięgu polskich możliwości.

Naukowcy z Oxfordu szacują, że stała zmiana przyzwyczajeń “tylko” 10 proc. populacji mogłaby doprowadzić do zmniejszenia emisji o 10 proc. Co więcej, spory potencjał ma również dobrze zintegrowany system komunikacji publicznej, ponieważ w tym wariancie przesiadka z samochodu na metro lub tramwaj skutkowałaby 19-proc. spadkiem indywidualnej emisji CO2. Wśród respondentów zespołu znalazło się 4 tys. mieszkańców Antwerpii, Barcelony, Londynu, Rzymu, Wiednia, Zurychu oraz szwedzkiego Orebro, a więc aglomeracji, które oprócz ekologicznych alternatyw komunikacyjnych wypracowały także inny system — promocji zielonej energii.

Nadrabianie zaległości

Takie państwa jak Szwecja, Austria czy Szwajcaria stały się przykładami krajów, które skutecznie potrafiły połączyć trend ekologicznego lifestyle’u z pogłębioną refleksją nad polityką energetyczną. Tym samym jazda na rowerze w ładowanych zieloną energią AirPodsach stało się czymś naturalnym, wręcz rutynowym, kiedy to w Polsce nadal OZE postrzegane jest jako wciąż rozwijająca się nisza. Z drugiej zaś strony, obserwujemy wyjątkowo poważną dyskusję o produktach ze źródeł odnawialnych w środowisku biznesowym. Temat ten jednak powinien obejmować również samych klientów — w tym — mieszkańców dużych i średnich aglomeracji. W przypadku mniejszych miejscowości sprawa ma się nieco inaczej, ponieważ tam, chociażby przydomowa fotowoltaika, zaczyna być niezaprzeczalnym trendem dekady, jeśli chodzi o energetykę prywatną. W większych miastach, o wiele tańszą inwestycją jest odbiór gotowych produktów.

Tym samym jazda na rowerze, bez wątpienia zasłużenie, stała się synonimem ekologicznej rewolucji w przestrzeni miejskiej, jednak powinna być wspierana przez nasze inne wybory, wpływające na redukcję CO2. Jednym z najbardziej podstawowych jest zmiana dostawcy prądu, co skutkuje realnym wpływem na redukcję ogólnokrajowego śladu węglowego. Dla przykładu, tylko w 2020 roku 12 tys. klientów Respect Energy S.A. zredukowało 219 463 ton CO2 właśnie dzięki odbiorowi całkowicie zielonej energii elektrycznej. Podczas naszej współpracy podmiotami biznesowymi zauważyliśmy, że źródła odnawialne stały się nie tylko ich elementem mikropolityki energetycznej, ale również integralnym elementem lifestylu — i to jest trend, który zachęca do optymistycznego spojrzenia w przyszłość.

Nie należy jednak spoczywać na laurach. Promocja niskoemisyjnego transportu, a także aktywizacja mieszkańców, to podstawowe postulaty, które są w stanie przeciągnąć szalę na naszą stronę w wyjątkowo nierównej walce społeczeństwa z kryzysem klimatycznym. Powyższa strategia musi również obejmować racjonalną politykę energetyczną — a ta być wspierana przez odbiorców energii.

Polski Kongres Logistyczny – jubileuszowo i w sprawdzonej formule

Automatyka i robotyka w magazynach, inteligentna mobilność, logistyka w e-commerce – to tylko część tematów, o których dyskutować będą uczestnicy jubileuszowego, 15. Polskiego Kongresu Logistycznego eLOGISTICS 2021. Wydarzenie w formule online odbędzie się w dniach 19-20 maja.

Organizator – Sieć Badawcza Łukasiewicz – Instytut Logistyki i Magazynowania – stawia na sprawdzoną w ubiegłym roku formułę zdalną wydarzenia. – Ubiegłoroczny Kongres, organizowany po raz pierwszy w formacie online okazał się strzałem w dziesiątkę; do dziś docierają do nas pozytywne echa tego wydarzenia z sektora  logistyki i nie tylko – mówi dr hab. Arkadiusz Kawa, dyrektor Łukasiewicz-ILiM. – W tym roku chcemy podążać tą ścieżką, dlatego oferujemy nowoczesną, efektywnąi co istotne obecnie bezpieczną przestrzeń wymiany wiedzy, doświadczeń oraz budowania relacji dla przedstawicieli biznesu. eLOGISTICS 2021 to miejsce dla przedsiębiorstw prężnie działających lub chcących zaistnieć w obszarze logistyki – dodaje Arkadiusz Kawa.

Kongres zorganizowany zostanie na platformie, do której dostęp będą mieli zarejestrowani użytkownicy. Organizator szacuje, że może to być nawet 500 osób reprezentujących handel, operatorów logistycznych, firmy kurierskie i spedycyjne jak również podmioty publiczne. Wśród aktualnie zadeklarowanych sponsorów wydarzenia są m.in. Adecon, Data Consult, SIEMENS, Jungheinrich.

Kongres to dwa dni prelekcji i wirtualnych warsztatów w trakcie których uczestnicy debatować będą przede wszystkim nad wyzwaniami dla logistyki dziś i w przyszłości. Uczestniczący w wydarzeniu będą mogli również podziwiać wirtualną wystawę partnerów kongresu oraz nawiązać nowe relacje biznesowe poprzez wirtualny networking. – Podczas eLOGISTICS 2020 ta forma kontaktu cieszyła się ogromnym powodzeniem. Liczymy, że podobnie będzie 19 i 20 maja br. podczas eLOGISTICS 2021 – mówi na koniec Arkadiusz Kawa.

Więcej informacji na www.logistics.pl

iCEA: rozpoczęliśmy ekspansję w Indiach i USA

Dzięki kilkunastoletniemu doświadczeniu i największemu działowi technicznemu  w Polsce, jesteśmy w stanie świadczyć usługę SEO na całym świecie – zapowiada w rozmowie Łukasz Nawrocki, prezes grupy kapitałowej Digital Now! Holding, do której należy jeden z krajowych liderów branży SEO – Grupa iCEA. Firma wdrożyła już z sukcesem specjalną ofertę wsparcia sprzedaży za granicą dla rodzimego sektora e-commerce. Uruchomiła także własne spółki-oddziały w Indiach i USA.

W 2020 roku przeprowadziliście największą w branży fuzję spółek. Jakie są plany na ten rok?

Przede wszystkim ekspansja na rynki zagraniczne, dalsze podnoszenie jakości usług oraz rozszerzanie działalności Grupy o kolejne wąsko wyspecjalizowane spółki, jak chociażby nasza najnowsza inwestycja – Blue Whale Press, autorskiej sieci reklamowej, będącej jednocześnie wydawcą tematycznych portali informacyjnych. Stale rozszerzamy działalność Grupy iCEA, która jest pierwszą i jedyną firmą w Polsce świadczącą kompleksową usługę SEO360, nie ograniczając się do zwiększania widoczności w wyszukiwarce, ale kierując działania na wyższą sprzedaż u naszych klientów. Spółka specjalizuje się w pozycjonowaniu stron mającym na celu zwiększenie konwersji, audytach i badaniach UX. Realizowana strategia biznesowa ma doprowadzić w ciągu dwóch lat do aż trzykrotnego zwiększenia przychodów oraz zajęcia przez Grupę iCEA pozycji lidera branży jako największej agencji SEO w kraju.

Dlaczego głównym motorem rozwoju ma stać się właśnie ekspansja zagraniczna?

Na rynku polskim działamy już od 14 lat. Daliśmy się poznać naszym klientom jako profesjonaliści o wyróżniającym się know-how, którzy nie boją się wyzwań. Zdobyte zaufanie, a także bogate doświadczenie było dla nas impulsem do śmiałego patrzenia w przyszłość – ku dalszej ekspansji nie tylko naszych klientów, ale także Grupy iCEA. Do tej pory z dużymi sukcesami prowadziliśmy projekty związane z ekspansją zagraniczną dla naszych klientów w Polsce. Pracowaliśmy także przy kampaniach zagranicznych klientów na ich rodzimych rynkach, głównie anglojęzycznych oraz niemieckojęzycznych. Globalne doświadczenie, a także bardzo pozytywny odbiór oferowanych przez iCEA usług, zachęcił nas do odważniejszej i szerszej ekspansji na największe rynki: Europę, Azję oraz USA. Taka decyzja to także efekt dynamicznego wzrostu sektora e-commerce, który rozwija się u nas szybciej niż w wielu innych krajach. Transformację do sfery online przyspieszyła dodatkowo pandemia. Jak wynika z najnowszych analiz PwC, internetową sprzedaż produktów i usług prowadzi już prawie 150 tysięcy polskich firm. Korzystają one zarówno z własnych e-sklepów, jak i platform typu marketplace. Pociąga to za sobą rozwój narzędzi sprzedaży, np. usług kurierskich, nowych modeli płatności oraz różnych form marketingu internetowego, do których zalicza się SEO. Zgodnie z prognozami w ciągu najbliższych 5 lat wartość polskiego rynku e-commerce będzie zwiększać się rocznie o 12 procent i osiągnie w 2026 roku poziom 162 mld złotych. To bardzo atrakcyjny tort, w którym chcemy mieć swój znaczący udział.

Co proponujecie e-sprzedawcom?

Coraz więcej przedsiębiorców z branży e-commerce zaczyna sprzedawać produkty za granicą, a my ich w tym skutecznie wspieramy. Grupa iCEA dysponuje wyspecjalizowanym zespołem, innowacyjną ofertą i za każdym razem dopasowuje strategię działań do specyfiki klienta. Dzięki temu zgłasza się do nas wielu przedsiębiorców z rekomendacji  innych naszych klientów. Na współpracę z nami i pozycjonowanie za granicą zdecydowali się już na przykład NobleLashes – lider w obszarze produktów do stylizacji rzęs, czy Sneaker Peeker, jeden z bardziej rozpoznawalnych e-sklepów z butami w Polsce.

Wiele przedsiębiorstw wciąż wątpi w skuteczność narzędzi internetowych. Na czym polega wartość dodana, którą możecie wnieść do ich działalności?

W 2020 roku stworzyliśmy unikalną ofertę iCEA Prime International, przygotowaną specjalnie dla firm planujących e-sprzedaż poza Polską. Obejmuje ona między innymi analizę i wybór najlepiej rokujących dla klienta rynków zagranicznych, zaawansowaną analizę potencjalnej konkurencji opartej na metodach Big Data, opracowanie strategii wejścia, audyt serwisu sprzedawcy pod względem użyteczności na danym rynku oraz dostosowanie go do lokalnej specyfiki.

Rozpoczęliście także ekspansję zagraniczną jako samodzielny inwestor…

Po szczegółowych analizach zdecydowaliśmy się w ubiegłym roku na utworzenie dwóch samodzielnych firm-oddziałów ze 100-procentowym kapitałem własnym. Pierwsza z nich, jeszcze w fazie organizacji, będzie miała siedzibę w USA i biuro w Nowym Jorku. Natomiast na miejsce drugiego oddziału, który właśnie rozpoczął działalność, wybraliśmy Indie. Posiadają one rozwinięty sektor IT, na miejscu działają liczne uczelnie techniczne, pracownicy mają doświadczenie we współpracy z dużymi firmami, a także odpowiedni poziom wiedzy informatycznej. Dzięki temu stanowią doskonałe miejsce dla takiej inwestycji i hub do ekspansji na Azję. Pracując na miejscu w Indiach, które same są ogromnym i szybko rozwijającym się rynkiem online, będziemy w stanie zapewnić jeszcze wyższą jakość usług SEO360 i SXO, czyli pozycjonowania połączonego z podejściem “UX-owym”, firmom z Europy sprzedającym na subkontynencie i innych krajach azjatyckich. Oddział w USA stworzy takie same możliwości klientom na rynku amerykańskim. Równoległa praca 250 specjalistów na trzech kontynentach oznacza ponadto usługi online 24 godziny na dobę, niezależnie od strefy czasowej.

Gdzie działa wasza indyjska firma?

W Gurgaon zlokalizowaliśmy nasz indyjski oddział. Uruchomiliśmy go w listopadzie, a niedawno zakończyliśmy pierwszy nabór i szkolenia pracowników. Plan zakłada stopniową rozbudowę i w 2022 rok planujemy wejść z personelem liczącym około 80 osób. Naszym celem, podobnie jak w Polsce, była od początku kadra na najwyższym poziomie, a nie outsourcing pracowników po najniższych kosztach. W Indiach mamy do dyspozycji znakomitych i doświadczonych specjalistów, którym trzeba odpowiednio zapłacić. Dzięki wysokim standardom rekrutacji zbudowaliśmy bardzo dobry, profesjonalny zespół, który może obsługiwać bez problemu nawet wyjątkowo wymagających klientów z USA. Sprzyja temu zresztą pozytywne nastawienie Amerykanów do ekspertów z Indii, które jest zupełnie inne niż w Europie – nie bez powodu na czele tak znanych technologicznych firm w USA jak Microsoft, Google czy IBM stoją właśnie Hindusi.

Czy ekspansja na rynki zagraniczne oznacza, że planujecie wyprowadzkę z kraju?

Absolutnie nie. Polska to światowy top pod względem specjalistów IT, w tym SEO. Będziemy umacniać naszą obecność na polskim rynku, natomiast chcemy osiągnąć sukces, wykorzystując nasze know-how na innych rynkach. Myślimy globalnie, a nasz cel to przekształcenie Grupy iCEA w renomowaną agencję o zasięgu międzynarodowym, świadczącą usługi dla firm zarówno z kraju, jak i zagranicy. Jestem przekonany, że kolejne etapy naszej działalności przybliżają nas do tego celu.

63% Amerykanów chce zerwać z etatem i założyć biznes. Kim są solopreneurs?

Przedsiębiorczość w dobie gig economy przybiera na sile, a to wszystko za sprawą odchodzenia pracowników z ram tradycyjnego etatu. Coraz większa liczba zatrudnionych deklaruje, że w najbliższej przyszłości będzie rozkręcać własny biznes — początkowo w formule jednoosobowej działalności gospodarczej. Trend szczególnie zadomowił się za Atlantykiem, jednak pewnie wkracza również do Europy. Kim są solopreneurs i jak mogą zmienić scenę start-upową?

Autor: Łukasz Blichewicz — współzałożyciel i prezes zarządu Grupy Assay, ekspert w zakresie rozwoju i finansowania spółek technologicznych.

Individual American Dream

Solopreneurs, a więc cała gama freelancerów (choć nie tylko) działających na własny rachunek to grupa, która najaktywniej zarysowała swoją obecność na amerykańskim rynku pracy. Według szacunków bostońskiej agencji Spencer Brenneman za rok 2019, w Stanach działało 41,8 mln wolnych strzelców, którzy identyfikowali się, jako “konsultanci”, “freelancerzy” i właśnie – solopreneurs. Zarówno grupa zajmująca się własnym mikro biznesem na pełen etat, jak i osoby, które dorabiają w tzw. side-hustle, wygenerowały łącznie ponad 1,3 bln dolarów. Rzeszę jednoosobowych biznesów zasili wkrótce kolejna fala porzucających etat śmiałków, którzy już teraz deklarują, że praca na własny rachunek przyniesie im o wiele więcej satysfakcji, niż typowe nine-to-five.

Z badań zleconych przez Invoice2go wynika, że 40 proc. zatrudnionych w USA zaczęło przygodę z freelancem równolegle do pracy na etacie, a 30 proc. respondentów już teraz zarejestrowało własne działalności, pomimo wciąż obowiązującego kontraktu z pracodawcą. Motywacja? Blisko 60 proc. badanych deklaruje, że głównym bodźcem do rozpoczęcia przygody, jako solopreneur jest działanie na własny rachunek bez przełożonego. Zbliżony odsetek, bo 57-proc. dodaje, że motywuje ich realizacja pasji oraz chęć dysponowania czasem zgodnie z własnymi potrzebami (52 proc.). Decyzję o przejściu na swoje przyspieszyła również pandemia, ponieważ 60 proc. respondentów stwierdza, że powszechna izolacja i zamrożenie gospodarki umocniła ich w przekonaniu o wyborze nieco innej ścieżki zawodowej.

Wiara w sukces, pasję i własne umiejętności

To, czego nie brakuje przyszłym startupowcom, a więc zapał do pracy i wiara we własne umiejętności to zestaw cech, który nieobcy jest także zmotywowanym solopreneursom. Aż 68 proc. nadal zatrudnionych etatowców deklaruje, że posiada odpowiednie know-how, aby prowadzić własną działalność z niemałymi sukcesami. Bazują oni przede wszystkim na własnych pasjach i talentach, co czyni wolnych strzelców wyjątkowo dynamiczną grupą na światowym rynku. Spora grupa zamierza oprzeć swój przyszły biznes na kompetencjach kreatywnych — m.in. copywritingu (42 proc.) oraz designie (32 proc.), ale nie brakuje również specjalistów od bankowości i finansów (34 proc.). Dotychczasowa aktywność zawodowa, sprzężona z faktycznymi zainteresowaniami ankietowanych, była dla 49 proc. dodatkowym bodźcem, aby rozpocząć własną działalność.

Dla sceny startupowej to kolejny sygnał, że przyszłe projekty przybiorą jeszcze bardziej indywidualny sznyt ze sporym zapleczem kreatywnym. Aż 63 proc. etatowców gotowych na założenie własnej działalności, potencjalnie może zasilić segment MŚP. Co za tym idzie, inwestorzy powinni uważnie przyjrzeć się funduszom skupiającym biznesy wschodzące. Ogromny potencjał najmniejszych graczy został już doceniony na amerykańskiej giełdzie, ponieważ według Rogera G. Ibbotsona z Uniwersytetu Yale do 2019 roku średnia stopa zwrotu tego segmentu wyniosła 12 proc. Globalne koncerny? Blisko 10 proc. Różnica może jest niewielka, ale w listopadzie 2020 roku, gdy S&P 500 notował 11-proc. wzrosty, indeks najmniejszych biznesów — Russell 2000 — stanął pod znakiem 18 proc. i 2-mld awansu.

Solopreneurs w Europie

To była jednak historia amerykańskich solopreneursów, którzy z etatów przenieśli się na jednoosobową działalność, aby docelowo zakładać spółki i rozwijać się na scenie młodych biznesów. Nieco inny charakter mają europejscy freelancerzy, którym formuła jednoosobowych działalności w przeważającej części przypadków wystarcza. Nie oznacza to jednak, że dla start-upów nie będzie to szansa na dynamiczny rozwój. Specjaliści, którzy zasilą rynek pracy w nieco innej formule, świetnie się sprawdzają w dynamicznych firmach, które zarządzane są przez młodą kadrę. Ze względu na mniej liberalny system podatkowy państw europejskich, model B2B stał się dla niektórych alternatywą względem umów o pracę, ale część freelancerów ceni sobie swobodę, którą gwarantuje im partnerska współpraca z nieco większymi biznesami.

Według badań zespołu XOLO większość europejskich solopreneurs działa z Hiszpanii (11,5 proc.). Są to zarówno miejscowi freelancerzy, jak i obcokrajowcy, którzy czasowo osiedli na Półwyspie Iberyjskim, jako cyfrowi nomadzi. Kolejne miejsce zajmują Niemcy (8,8 proc.), Francuzi (6,8 proc.), Grecy (6,2 proc.) oraz Portugalczycy (3,9 proc.). Całkiem dobrze w takim modelu odnajdują się również Włosi, Brytyjczycy, Estończycy, Belgowie i obywatele Rumunii. Co ciekawe, w skali globalnej aż 80 proc. solopreneursów deklaruje, że pochodzi właśnie z Europy, gdy Ameryka notuje wyłącznie 5 proc. udziałów w tej kategorii. To pokazuje, że jednoosobowe biznesy z Europy są jak najbardziej aktywne, ale działają w nieco innym schemacie. Świadczą swoje usługi głównie w obszarze web developmentu, konsultingu, online marketingu oraz supporcie IT w ramach firm. To bardzo wyraźny sygnał, że zwłaszcza start-upy technologiczne mogą szukać kadr właśnie w Europie, kiedy to m.in. Stany serwują o wiele bardziej indywidualistycznych wolnych strzelców.

Startupowcy mogą zyskać na nastrojach zmęczonych etatem specjalistów, pod warunkiem bardzo partnerskiego podejścia do współpracy. Część freelancerów ostatecznie założy własne spółki, jednak spora grupa będzie szukać wyzwań w młodych zespołach. To również szansa dla krajowych biznesów, szukających wykwalifikowanej kadry, która nie chce powielać korporacyjnych schematów. Co przyniesie przyszłość? Jeszcze bardziej wyspecjalizowane start-upy oraz elastycznych rynkowo ekspertów.

Wirtuale.pl na rynku e-commerce

Kielecka firma Wirtuale.pl S.A. działająca od ponad 20 lat, obsługująca ponad 18 tys. firm w zakresie usług internetowych (ICT), rozpoczęła w lutym 2021 roku pierwszą publiczną emisję akcji w celu rozwoju swojej marki UTI.PL. Zarząd spółki planuje inwestycje o wartości 7 mln złotych, w tym 4,4 mln z publicznej sprzedaży akcji. Pozostała część zaplanowanej kwoty zostanie pozyskana z programów unijnych i finansowania dłużnego.

Inwestorzy prywatni jak i instytucjonalni mogą nabyć łącznie 244 tys. 800 akcji, każda o wartości 18 PLN. Pakiety zaczynają się od 180 akcji za kwotę 3240 PLN. Najdroższy pakiet to 5760 akcji za nieco ponad 103 tys. zł. Dodatkową zachętą dla inwestorów są vouchery na usługi UTI.pl. Zakończenie emisji nastąpi 11 maja 2021 roku.

Pozyskanie kapitału poprzez emisję akcji pomoże spółce wdrożyć innowacyjne na światową skalę rozwiązania e-commerce dla firm w Polsce, a w przyszłości także na rynku międzynarodowym. Rozszerzeniem  dotychczasowej oferty będzie autorska platforma B2B dla przedsiębiorców oraz system zarządzania oparty na sztucznej inteligencji.

UTI.PL jako pierwsza na rynku, w ramach pakietów Multi Cloud, zaoferuje swoim klientom możliwość sprzedaży ich produktów i usług także dla prawie 5 mln osób niepełnosprawnych w Polsce, z dysfunkcjami wzroku, słuchu i ruchu (dane GUS). Innowacyjne i prospołeczne rozwiązania UTI.PL dadzą szansę osobom z dysfunkcjami na korzystanie z internetu bez barier, a firmom na dotarcie do odbiorców, którzy do tej pory nie mogli korzystać z platform e-commerce.

Oferta UTI.PL skierowana jest do nowo powstających i rozwijających się firm z sektora MSP. Spółka oferuje kompleksowe rozwiązania dobierane w moduły Internet Puzzle UTI.PL. Oprócz zakupu domeny, hostingu, budowania stron i sklepów www, klienci mogą korzystać także z „puzzli” w zakresie dedykowanych narzędzi bezpieczeństwa, zarządzania danymi, pozyskiwania leadów oraz zwiększania konwersji w sprzedaży.

Plany rozwoju UTI.PL na najbliższe lata zakładają zwiększenie liczby klientów do 70 tysięcy i wzrost średnich przychodów z jednego klienta abonamentowego do 600 złotych rocznie. Jak wskazuje zarząd spółki, konsekwentny przyrost liczby stałych klientów UTI.PL zapewni osobom nabywającym akcje wysokie bezpieczeństwo inwestycji, a planowana ekspansja na rynki zagraniczne może zdecydowanie przyspieszyć inwestorom zwrot z kapitału i zwiększyć rentowność w perspektywie najbliższych 3-5 lat.

Jak dodaje prezes spółki, Wojciech Korona: UTI.PL dynamicznie rozwija się z roku na rok, codziennie pozyskując kilkunastu nowych klientów. W 2019 roku firma uzyskała 13 mln zł. przychodu mając dużo większe plany na rozwój w latach 2021-2025. Nasza publiczna emisja akcji dostępna tylko do 11 maja br. na www.emisja.uti.pl skierowana jest szczególnie dla tych inwestorów, którzy w dynamicznie rozwijającym się rynku internetowym widzą szansę na bezpieczne i efektywne pomnażanie swojego kapitału poprzez innowacyjne projekty e-commerce.

MN

BASF i VAUDE wyprodukują spodnie trekkingowe ze starych opon

Zdjecie_zrodlo_Vaude.com

Spodnie ze zużytych opon: nowa linia produktowa odzieży trekkingowej firmy VAUDE, która trafi do sklepów w marcu 2022 r., będzie się wyróżniać nie tylko ponadczasowym wzornictwem, wytrzymałością materiału oraz łatwością naprawy — te spodnie są także zgodne z koncepcją zrównoważonego rozwoju, ponieważ surowcem do ich produkcji są zużyte opony poddane chemicznemu recyklingowi. Dzięki tej innowacji firmy BASF i VAUDE starają się działać na rzecz ograniczania odpadów i ochrony cennych surowców.

„Nasz Ultramid® Ccycled™ jest innowacyjnym poliamidem 6, z którego można produkować tekstylia wysokiej jakości. Zastosowana technologia produkcji pozwala na oszczędzanie surowców kopalnych, a jednocześnie zaoferowanie naszym klientom mniejszego śladu węglowego” — powiedział Christoph Gahn, wiceprezes ds. zarządzania biznesowego w dziale poliamidów w BASF. René Bethmann, dyrektor ds. innowacji w VAUDE, dodał: „Chcemy być pionierem w budowaniu gospodarki o obiegu zamkniętym w sektorze odzieży funkcjonalnej. Naszym celem jest wniesienie wymiernego wkładu na rzecz środowiska. Obejmuje to oczywiście ograniczanie ilości zużywanych pierwotnych surowców kopalnych, a także zmniejszenie emisji CO2 związanej z naszymi produktami. Wykorzystując Ultramid® CcycledTM, możemy zmniejszyć ślad węglowy o więcej niż połowę*”.

BASF wprowadza olej pirolityczny pozyskany z przetworzenia starych opon do ciągu produkcyjnego w zakładach działających według koncepcji Verbund w Ludwigshafen, zastępując nim częściowo surowce kopalne. Udział surowców z recyklingu jest przypisywany poszczególnym produktom wytwarzanym w zakładach Verbund zgodnie z zasadami bilansu masowego. W związku z faktem, że produkty z „CcycledTM” w nazwie mają dokładnie takie same właściwości jak ich odpowiedniki wytworzone z surowców kopalnych, klienci mogą je przetwarzać w ten sam sposób i wykorzystywać w konwencjonalnych procesach. Zatem Ultramid® CcycledTM może być wykorzystywany do zastosowań z wysokimi wymaganiami co do jakości i parametrów — na przykład w branży tekstylnej.

* na podstawie indeksu zrównoważenia materiałów HIGG

Ultramid® CcycledTM

BASF wkracza na nowy grunt w recyklingu zużytych opon dzięki metodzie ChemCyclingTM. Recyklingowi chemicznemu poddawane są zużyte opony, a przede wszystkim odpady z tworzyw sztucznych, które poprzednio były kierowane do spalarni lub na wysypiska — tak działo się na przykład z plastikiem z odpadów komunalnych odrzucanym w procesie recyklingu. W procesie termochemicznym z tworzyw sztucznych wydobywane są podstawowe substancje chemiczne, które jako surowiec trafiają do zakładów BASF działających według koncepcji Verbund. Zgodnie z zasadą bilansu masowego udział tych substancji można przypisać do poszczególnych produktów wytwarzanych w zakładach Verbund, takich jak tworzywo Ultramid® Ccycled™. Pozwala to zmniejszyć zużycie zasobów kopalnych. Tutaj można dowiedzieć się więcej o ChemCycling™ w BASF.

BASF

BASF tworzy chemię dla zrównoważonej przyszłości. Łączymy sukces gospodarczy z ochroną środowiska i odpowiedzialnością społeczną. Ponad 110 000 pracowników Grupy BASF przyczynia się do sukcesu naszych klientów reprezentujących niemal wszystkie branże i kraje świata. Prowadzimy działalność w sześciu segmentach: chemikalia, materiały, rozwiązania dla przemysłu, technologie powierzchniowe, żywienie i higiena, rozwiązania dla rolnictwa. W 2020 r. przychody firmy BASF ze sprzedaży wyniosły 59 mld EUR. Akcje BASF są notowane na giełdzie we Frankfurcie (symbol: BAS), zaś w USA emitowane są amerykańskie kwity depozytowe spółki (symbol: BASFY). Więcej informacji można znaleźć na stronie www.basf.com.

VAUDE

Jako zrównoważony i innowacyjny dostawca odzieży trekkingowej, VAUDE działa na rzecz świata nadającego się do życia — takiego, w którym przyszłe pokolenia również będą mogły z czystym sumieniem cieszyć się naturalnym środowiskiem. Rodzinna firma stosuje wysokie zasady środowiskowe i społeczne w całym swoim globalnym łańcuchu dostaw, a kompleksowa strategia zrównoważonego rozwoju jest zasadniczym elementem funkcjonowania każdego działu przedsiębiorstwa. Co roku VAUDE publikuje raport na temat zrównoważonego rozwoju według standardów Global Reporting Initiative (GRI) oraz regularnie poddaje się zewnętrznej certyfikacji. Firma działa ściśle według standardu środowiskowego bluesign® SYSTEM, który od 2001 r. monitoruje cały łańcuch wartości w branży tekstylnej. System zarządzania środowiskowego VAUDE jest certyfikowany zgodnie z instrumentarium EMAS UE. Centrala firmy w Tettnang oraz wszystkie jej produkty są w 100 procentach neutralne dla klimatu. Dla VAUDE ogromne znaczenie ma także fakt, że część jej produkcji jest zlokalizowana w południowych Niemczech oraz że coraz więcej jej produktów jest „Made in Germany”. W celu osiągnięcia neutralności klimatycznej w swojej globalnej produkcji firma wyznaczyła sobie ambitne cele oparte na podstawach naukowych. Najważniejszym z tych celów jest udział w ograniczeniu globalnego ocieplenia do maksymalnie 1,5°C, zgodnie z ustaleniami przyjętymi w ramach porozumienia paryskiego. Więcej informacji można znaleźć na stronie www.vaude.com.

Polskie firmy coraz częściej wykorzystują szanse biznesowe za granicą. Fundusz Ekspansji Zagranicznej je w tym wspiera

Fundusz Ekspansji Zagranicznej (FEZ), zarządzany przez PFR TFI S.A. od początku działalności w 2015 r. zawarł już 18 umów inwestycyjnych. Wprawdzie pandemia zmniejsza chęć do podejmowania decyzji inwestycyjnych lub też utrudnia sam proces inwestowania, ale to właśnie w czasie kryzysu dochodzi często do dynamicznych zmian, które można zamienić w szanse na rozwój.

Inwestycje zagraniczne szansą na szybsze wyjście z kryzysu

Zawirowania gospodarcze w 2020 r. przyczyniły się do zmniejszenia strumieni inwestycji zagranicznych na całym świecie. Według danych UNCTAD za 2020 r. nastąpił  wyraźny spadek wartości światowych inwestycji zagranicznych o 42%, osiągając poziom 859 miliardów USD. Wartość BIZ w 2020 r. osiągnęła wynik niższy o 30% od tej z kryzysowych lat 2008-2009, równając się jednocześnie z poziomem inwestycji z lat 90. ubiegłego stulecia. Jednakże, niezależnie od sytuacji pandemii, inwestycje zagraniczne są istotne i to nie tylko z punktu widzenia przedsiębiorstw i ich rozwoju, ale także gospodarki całego kraju. Wpływają one bowiem pozytywnie na wzrost gospodarczy, stanowią źródło transferu know-how, technologii czy dobrych praktyk menadżerskich. W wielu przypadkach przyczyniają się również do pozytywnych zmian strukturalnych w gospodarce kraju, co jest efektem intensyfikacji międzynarodowych powiazań operacyjnych i finansowych.

– Mimo turbulencji gospodarczych, które obserwujemy na globalnym rynku, Fundusz Ekspansji Zagranicznej ocenia kolejne wnioski inwestycyjne zgłoszone przez polskie spółki. Przedsiębiorstwa mają świadomość tego, że mogą rozwijać się globalnie, a FEZ skutecznie im w tym pomaga – tłumaczy Piotr Kuba, członek zarządu PFR TFI S.A.

Polskie firmy gotowe na dalszy rozwój na rynku niemieckim

Z perspektywy Funduszu Ekspansji Zagranicznej ostatnie miesiące były czasem intensywnej pracy, która zaowocowała kolejnymi podpisanymi umowami inwestycyjnymi. FEZ współinwestował z polskimi firmami z sektora budowlanego, które korzystają z dobrej koniunktury i stale rosnącego popytu na nieruchomości. W grudniu 2020 r. podpisał umowę inwestycyjną z Poznańską Korporacją Budowlaną Pekabex, która przejęła fabrykę betonowych fabrykatów zlokalizowaną w Bawarii. Dzięki tej transakcji Pekabex będzie w stanie obniżyć koszty produkcji, zminimalizować koszty logistyczne oraz zaangażować się w kolejne projekty budowlane u naszych zachodnich sąsiadów. Z kolei w styczniu 2021 r. Fundusz Ekspansji Zagranicznej podpisał umowę ze spółką deweloperską Victoria Dom, która planuje zakup gruntów i realizację kolejnych projektów na terenie Niemiec.

Rainbow Tours rozwija działalność w Grecji

To jednak nie wszystko. W ostatnim czasie Fundusz Ekspansji Zagranicznej zainwestował również z Rainbow Tours w Grecji, wspierając plany umiędzynarodowienia polskiej spółki. Fundusz j za kwotę 9 mln euro objął 34% udziałów w White Olive. Otrzymane środki spółka chce przeznaczyć głównie na pozyskiwanie i remont nowych obiektów hotelowych.

– Zaangażowanie w rozwój działalności spółki zależnej Rainbow Tours wpisuje się w strategię Funduszu Ekspansji Zagranicznej. Inwestycja w spółkę White Olive pozwoli umocnić pozycję Rainbow na rynku Unii Europejskiej i poprawi jej konkurencyjność. Grecja jest jednym z głównych kierunków turystycznych oferowanych przez Rainbow Tours w Europie Południowej, jest też jednym z ulubionych kierunków zagranicznego wypoczynku Polaków. Inwestycja pozwoli na zwiększenie posiadanej bazy hotelowej i pozytywnie wpłynie na  dalszy rozwój spółki.  Wspierając inwestycje zagraniczne polskich firm poprzez Fundusz Ekspansji Zagranicznej, chcemy przyczynić się do zwiększenia ich aktywności na arenie międzynarodowej, jednocześnie wzmacniając siłę polskiej gospodarki – mówi Piotr Kuba, członek zarządu PFR TFI S.A.

W ostatnich latach obserwowaliśmy wzrost gospodarczego znaczenia turystyki zarówno w Polsce, jak i na świecie. Szacuje się, iż branża podróżnicza i turystyczna wypracowywała przed pandemią około 10,4% światowego PKB. Według danych World Travel and Tourism Council, w 2018 roku światowa branża turystyczna oferowała 118 milionów miejsc pracy, co stanowi około 3,8% wszystkich miejsc pracy w globalnej gospodarce. Obecny kryzys związany z rozprzestrzenianiem się koronawirusa wpływa negatywnie na popyt turystyczny. Kolejne miesiące mogą przynieść jednak ożywienie spowodowane luzowaniem obostrzeń w poszczególnych krajach oraz otwieraniem gospodarek.

Ważne Informacje

Solidne wyniki finansowe Dassault Systèmes za drugi kwartał 2026

Firma Dassault Systèmes ogłosiła szacunkowe wyniki finansowe wg IFRS za drugi kwartał 2026 roku i pierwszą połowę roku, zakończoną 30 czerwca 2026 roku. Całkowite...

Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...

Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...