.
Strona główna Blog Strona 130

Polska premiera MAZDY CX-60

W loftowych wnętrzach Fortu Mokotów w Warszawie MAZDA zaprezentowała swój najnowszy, flagowy model o nazwie CX-60. To zupełnie nowa konstrukcja zbudowana w oparciu o modułową płytę podwoziową zaprojektowaną specjalnie dla dużych modeli japońskiego producenta, której największą niespodzianką jest wykorzystanie klasycznego napędu na tylne koła.

MAZDA CX-60 zaskakuje już w pierwszej chwili, a zdjęcia, które widzieliśmy dotychczas nie oddają wielkości i proporcji tego SUV-a. Sam producent nie ukrywa, że tym modelem chce już nie tylko aspirować do klasy premium, ale odważnie wyciąga rękę do klientów, którzy do tej pory kierowali swoje kroki do salonów Mercedes-Benz, BMW i Audi.

Po dokładnym obejrzeniu CX-60 i przyjrzeniu się detalom w przestronnym wnętrzu Mazdy musimy uczciwie powiedzieć, że jest lepiej niż dobrze. MAZDA pokazuje, że ekologia nie musi nieść za sobą twardych plastików, tworzyw udających drewno i udawanego aluminium. Tu wszystko jest prawdziwe. Największe wrażenie robią panele pokryte naturalnym fornirem lakierowanym w taki sposób, że poszczególne słoje wydają się mieć strukturę 3D, a dodatkowo pod palcami czuć naturalne nierówności drewna. Z drewnianymi elementami świetnie współgrają aluminiowe, polerowane na wysoki połysk listwy. Są chłodne w dotyku i niezwykle eleganckie. To co zaskakuje najbardziej, to smak, z jakim wystylizowano samą deskę rozdzielczą. MAZDA nie byłaby MAZDĄ, gdyby nie podała swoim klientom produktu wypełnionego dalekowschodnią filozofią życia. Przednia część deski wyłożona więc została materiałem z którego robione są najdroższe kimona, ale sam materiał byłby niczym, gdyby nie fakt, że dwa kawałki materiału połączone zostały specjalnym splotem nici. Wygląda to wszystko elegancko i baaardzo drogo.

Klasycznie dla MAZDY miejsca w kabinie jest dużo, ale nowy model pokazuje swoją wyższość nad CX-5 w tylnym rzędzie, gdzie zmieścili się nawet redaktorzy, których czubki głów wznoszą się ponad 2 metry nad ziemią. Ogromny jest również bagażnik, którego pojemność to aż 570 dm3 i to w samochodzie wyposażonym w napęd PHEV!

Początkowo w sprzedaży pojawią się auta wyposażone w hybrydowy układ napędowy o mocy 327 KM i napędem na wszystkie koła, ale już pod koniec roku dołączą do gamy 6-cylindrowy silnik benzynowy o pojemności 3 litrów oraz motor wysokoprężny o pojemności 3,3l i 6 cylindrach.

Za nieźle wyposażony egzemplarz zapłacić trzeba 229 900 zł, a rata leasingu ma wynosić nawet niecałe 2100 zł netto.

Kierownik projektów IT: nie tylko twarde kompetencje

Perspektywy dla stanowisk kierowników projektów IT są obiecujące. Wg raportu portalu „No Fluff Jobs” dotyczącego rynku pracy w branży IT, zapotrzebowanie na specjalistów od IT wzrosło w ciągu minionego roku o 236%. 

Bardziej niż kiedykolwiek wcześniej firmy polegają na komputerach, serwerach i oprogramowaniu w codziennych operacjach. Zarządzanie projektami IT to ścieżka kariery dla osób, które lubią zarówno rozwiązywać problemy, jak i zarządzać ludźmi. Bycie kierownikiem projektów IT wymaga odpowiedniej wiedzy technicznej, umiejętności przywódczych, zmysłu biznesowego i umiejętności interpersonalnych.

Istnieje wiele dróg do kariery kierownika projektów IT. Niektórzy managerowie mogą zaczynać jako programiści lub analitycy biznesowi, lub pracować we wsparciu IT. Kluczowe są również umiejętności zarządzania projektami. Od kierownika IT oczekuje się doświadczenia w zarządzaniu szeregiem systemów informatycznych – od sieci po oprogramowanie komputerowe, a także umiejętności budżetowania i zarządzania zespołem. W zależności od wielkości organizacji mogą być również zobowiązani do przedstawienia szerszej strategii i wizji IT – w tym momencie przydatne mogą być dalsze kwalifikacje.

69% ankietowanych z branży IT czerpie wiedzę z kursów online

Według raportu Bulldogjob „Badanie Społeczności IT 2022” 69% ankietowanych z branży IT wiedzę czerpie z kursów online i YouTube’a. Program międzynarodowej szkoły biznesu Laba pozwala na połączenie umiejętności technicznych i biznesowych, które pomogą na opracowanie i zarządzanie rozwiązaniami IT w wielu branżach. Dzięki kursowi online studenci zdobędą wiedzę na temat najnowszych trendów, nauczą się dobierać odpowiednią metodologię do każdego projektu, priorytetyzować zadania i wspierać zespół w ich realizacji.

– Jeśli jako kierownik IT nie zobowiążesz się do nauki, pozostaniesz w tyle w zakresie najnowszych technologii. Multidyscyplinarny program nauczania, jaki oferuje Laba, łączy podstawy biznesowe z tematami techniczno-informatycznymi, przygotowując do bycia wszechstronnym liderem w branży IT – powiedział Mariusz Augustyniak, IT Senior Project Manager w DXC Technology.

Bycie managerem w tej branży oznacza bycie odpowiedzialnym nie tylko za nadzorowanie personelu technicznego — oznacza to również przejęcie roli kierowniczej, która wymaga zarówno wiedzy technicznej, jak i umiejętności interpersonalnych. Dobry kierownik projektów IT wie, jak zarządzać zespołem oraz budżetami, ustalać priorytety projektów, opracowywać rozwiązania programowe czy pomagać klientom w zrozumieniu nowych technologii. Managerowie IT muszą potrafić myśleć jak dyrektor, a jednocześnie mieć dogłębną wiedzę na temat pracy zespołu.

Wojciech Gryciuk

Agresja rosyjska i polityka energetyczna zaburzają funkcjonowanie rynku surowców i tworzyw sztucznych

Atak zbrojny Rosji na Ukrainę stał się kolejnym czynnikiem jeszcze mocniej pogarszającym sytuację na rynku surowcowym, a tym samym na rynku przetwórstwa tworzyw sztucznych. O gwałtownych zmianach, jakich można spodziewać się w najbliższym czasie, mówi Krzysztof Wiśniewski, prezes zarządu Eurocast.

Sytuacja robi się naprawdę poważna. Z jednej strony drastyczne wzrosty ceny energii elektrycznej skutkują dla przedsiębiorstw wzrostem cen produktów. Jako że nie są one w stanie w całości przenieść podwyżek na klientów, ich marże stopniowo spadają, a tym samym obniżeniu ulega rentowność firmy. Z drugiej strony wojna w Ukrainie spowodowała znaczące ograniczenie możliwości eksportowych. Co prawda, dla Eurocast Rosja, Ukraina i Białoruś stanowiły niewielki procent całości sprzedaży bezpośredniej naszych produktów, jednak część naszych polskich odbiorców również kooperowała z tymi krajami. Tym samym nasze ograniczenie eksportowe będzie znacznie większe.

Biorąc dodatkowo pod uwagę to, co stało się z surowcami do produkcji w 2021, można szacować niemal dwukrotny wzrost cen 2022 vs 2021 na nasze produkty.

W przypadku produkcji wyrobów z folii sztywnych takich jak tacki na mięso, opakowania ryb, serów, przez ostatnie dwa lata ceny surowców bezpośrednich (granulaty, płatki PET z recyklingu) wzrosły o ponad 40% rok do roku. W tym czasie z uwagi na wzrosty notowań surowców branża była zmuszona podnieść ceny wytwarzanych folii sztywnych o około 30-35%. Rynek nie był w stanie zaakceptować wyższego poziomu cen.

Jeszcze trudniejsza sytuacja jest w przypadku folii z polipropylenu, stosowanych jako większość opakowań miękkich, np. do pakowania chleba/pieczywa. Spodziewam się, że wzrosty tegoroczne będą co najmniej podobne o ile nie wyższe.

Niestety nie dostrzegamy przesłanek świadczących o tym, aby aktualne realia miały zmienić się w najbliższym czasie. Z jednej strony rynek mierzy się z okrutną i szkodliwą na wielu płaszczyznach wojną, której daty zakończenia nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Z drugiej natomiast wpływ na tę sytuację mają także spekulacje uprawnieniami do emisji CO2, które z narzędzia polityki chroniącej klimat stały się papierem wartościowym obracanym przez duże instytucje finansowe.

Pomaganie przez smakowanie. Restaurant Week w tej edycji ze szczytnym celem

Trwa 17. edycja Restaurant Week Polska. Podczas tegorocznego wydarzenia najlepsi szefowie kuchni serwują swoje popisowe, trzydaniowe menu festiwalowe, którym klasycznie już podbijają podniebienia uczestników. Choć niezmiennie misją festiwalu jest promocja niezależnej polskiej sceny restauracyjnej, tym razem odbywa się ona w duchu pomocy objętej wojną Ukrainie.

Stół – od niego wszystko się zaczyna. To przy nim od lat jednoczą się rodziny i przyjaciele podczas wspólnego posiłku. Dlaczego spotkajmy się znów przy restauracyjnych stołach najważniejszego wydarzenia kulinarnego w Polsce. W tym roku nie tylko delektując się smakiem, ale także czyniąc dobro.

Weź udział w Festiwalu Restaurant Week i wesprzyj Ukrainę wraz z PAH

Już sama rezerwacja stolika podczas Festiwalu Restaurant Week daje możliwość wsparcia Ukrainy. Każdy z gości ma bowiem możliwość przekazania cegiełki Polskiej Akcji Humanitarnej. Tylko w pierwszych dniach Festiwalu w ten sposób udało się zebrać ponad 15 tysięcy złotych.

Ponadto, restauratorzy wspólnie z twórcami Restaurant Week, ruszyli także z pomocą uchodźcom, którzy codziennie przyjeżdżają do Polski. – Ciepły posiłek po długiej i wyczerpującej drodze jest niezwykle ważny, dlatego połączyliśmy restauracje, które biorą udział w Festiwalu z dworcami i punktami recepcyjnymi. Zainteresowanie akcją podarowania ciepłego posiłku okazało kilkaset restauracji z całego kraju – mówi Paweł Światczyński, pomysłodawca i organizator Restaurant Week.

Ale to nie wszystko. W wielu polskich restauracjach pracują utalentowani kucharze z Ukrainy, którzy obecnie wrócili do kraju, aby walczyć o jego niepodległość. Biorąc udział w Festiwalu Restaurant Week, pomagamy utrzymać ich miejsca pracy, do których powrócą po wojnie.

Możliwość degustowania nowych smaków podczas Festiwalu Restaurant Week, jest zasługą całego zespołu każdej restauracji. Wierzymy, że w tym roku restauratorzy dzięki licznym gościom nie tylko zachwycą oryginalnymi smakami, ale także będą mogli zachować miejsca pracy bohatersko walczących pracowników z Ukrainy, którzy przygotowali potrawy również podczas poprzednich edycji Festiwalu. To niezwykle ważna misja i z dumą wspieramy ten cel – dodaje.

Pójdź o krok dalej i dołącz do Restaurant Club

Prosty i klarowny sposób rezerwacji, który cenią sobie użytkownicy, nie zakończy się jednak wraz z ostatnim dniem Festiwalu. Organizatorzy i twórcy Restaurant Week niedawno bowiem poszli o krok dalej i stworzyli cyfrową platformę on-line – czyli Restaurant Club. System rezerwacji pozwoli gościom codziennie odwiedzać restauracje w taki sam sposób, jak podczas Festiwalu. Platforma została stworzona we współpracy z Daftcode – polską kuźnią talentów startupowych i umożliwia przeprowadzenie całego procesu rezerwacji za pomocą zaledwie kilku kliknięć na smartfonie lub w klasycznej wersji na stronie internetowej.

Gastronomię, która walczyła o przetrwanie w trakcie pandemii, z naszej strony wsparliśmy pełną digitalizacją procesu rezerwacji, tworząc platformę RestaurantClub. Uprościliśmy cały proces rezerwacji, który obecnie zajmuje mniej niż minutę i daje możliwość edycji, w razie zmiany planów. Cieszymy się też, że promowanie kultury restauracyjnej ma teraz także wydźwięk pomocowy. Liczymy, że w ten sposób wspólnie zachęcimy nowych gości do odwiedzenia restauracji, jednocześnie wspierając tak szczytne inicjatywy – tłumaczy Paweł Seweryn, Partner Zarządzający w Daftcode.

Dzięki Festiwalowi Restaurant Week, który nieprzerwanie trwa od siedmiu lat, do polskich restauracji udało się już 1,2 mln ludzi. Dla niektórych było to jedyne takie wyjście w roku. Twórcy Festiwalu wierzą, że dzięki nowoczesnej platformie online te statystyki się zmienią, zwłaszcza, że teraz spędzając czas z najbliższymi przy stole, można spełnić również dobry uczynek.

  1. edycja Restaurant Week trwa od 23.03-15.04. br. Zarezerwuj stolik już dziś pod adresem www.restaurantclub.pl

***

Daftcode to grupa technologiczna napędzana przez analityczne podejście do biznesu. Operując w modelu venture building, tworzy, rozwija i inwestuje w startupy m.in. w takich dziedzinach, jak Deep Tech, Cyber Security, Blockchain, Fin Tech czy Insur Tech. Daftcode stworzył już kilkanaście spółek technologicznych (m.in. Nethone, Skriware, Straal czy Indoorway) i dokonał 6 inwestycji VC (m.in. Booksy, Tylko i Sie.Jemy).

Firma oferuje budowanym u siebie startupom pełne wsparcie techniczne i biznesowe, co pozwala im sprawnie wejść na rynek i szybko rosnąć. Daftcode pracuje z indywidualnymi założycielami startupów, zespołami na wczesnym etapie rozwoju, ale też z istniejącymi już podmiotami, które poszukują finansowania lub wsparcia w komercjalizacji i skalowaniu biznesu. Więcej informacji dostępnych jest na stronie daftcode.com

Restaurant Club łączy, by dzielić się przy stole. Misją Restaurant Clubu jest promocja niezależnej polskiej sceny restauracyjnej przez przybliżanie jej Gościom. To niepowtarzalna okazja na poznanie najlepszych clubowych Restauracji w ich świątecznym wydaniu.

Zrównoważone innowacje pomagają firmom osiągać lepsze wyniki na rynku

Hand holding light bulb with icons energy sources for renewable,love the world concept.

Z badania płynie zaskakujący wniosek: istnieje duży rozdźwięk pomiędzy deklaracjami liderów biznesowych dotyczącymi potrzeby wprowadzania zrównoważonych innowacji, a ich realizacją w praktyce. Choć większość firm jest świadoma nowych trendów i wyzwań, przed którymi stają dziś organizacje, tylko 36% badanych planuje podjąć odpowiednie działania. Przedsiębiorstwa mogą jeszcze nie przykładać dużej wagi do zrównoważonych innowacji, ale czy jest to realny problem? Czy w praktyce zrównoważone innowacje przynoszą zyski?

Budowanie przewagi konkurencyjnej

Aby odpowiedzieć na to pytanie, FT Focus na początek zbadał około 10% firm, które zgłosiły największy postęp we wprowadzaniu kluczowych atrybutów zrównoważonego rozwoju w sposobie projektowania i dostarczania produktów oraz usług. Następnie porównano tę „grupę liderów” z podobnej wielkości grupą firm, które odnotowały najmniejsze postępy.

W grupie liderów 81 procent respondentów uważa, że wielkość śladu środowiskowego i społecznego związanego z produkcją i użytkowaniem ich produktów stanowi przewagę konkurencyjną. W drugiej grupie uważa tak tylko 40 procent respondentów. Tylko 6 procent z grupy liderów nie zgadza się z tym stwierdzeniem, w porównaniu z 31 procentami w pozostałej grupie. Firmy, które najszybciej wprowadzają innowacje zgodne z zasadami zrównoważonego rozwoju, budują reputację w zakresie ESG (ang. Environmental, Social, and Governance), ale w rzeczywistości robią znacznie więcej – dążą do osiągnięcia lepszych wyników na rynku:

  • Rozwijają nowe modele biznesowe, aby opracowywać produkty z wykorzystaniem zasad projektowania w obiegu zamkniętym
  • Wdrażają zaawansowane rozwiązania cyfrowe w celu oceny cyklu życia produktu na wszystkich etapach jego rozwoju
  • Wspierają kreatywną współpracę poprzez łączenie wszystkich dyscyplin w celu opracowywania nowych koncepcji, projektowania, modelowania, testowania i w końcu wprowadzania innowacji

Zaawansowana technologia kluczowym krokiem

Biorąc pod uwagę złożoność oceny korzyści środowiskowych, społecznych i ekonomicznych płynących z wprowadzenia nowego produktu lub usługi, konieczne jest znalezienie sposobów ich pomiaru. W tym celu firmy sięgają po różne technologie, od druku 3D i rzeczywistości wirtualnej po wykorzystanie technologii blockchain i cyfrowych bliźniaków. Mogą one również znacznie przyspieszyć tempo wprowadzania zrównoważonych innowacji.

Dzięki doświadczeniom wirtualnych bliźniaków i narzędziom, takim jak rozwiązanie do oceny cyklu życia, dostępnym na platformie 3DEXPERIENCE, Dassault Systèmes oferuje nowe sposoby wczesnego określania wymagań dotyczących zrównoważonego rozwoju i oceny decyzji przed ich wdrożeniem. Pomaga to obniżyć koszty operacyjne i rozwiązać największe wyzwania związane z dekarbonizacją w łańcuchach wartości, zrównoważoną produkcją, zużyciem energii i wody oraz wejściem na ścieżkę gospodarki cyrkularnej, oferującej radykalnie nowe podejście do business-as-usual. W przeciwieństwie do liniowego modelu „take-make-waste”, gospodarka cyrkularna reprezentuje nowe podejście systemowe dla firm, opierające się na trzech zasadach: eliminacji odpadów i zanieczyszczeń, utrzymaniu produktów i materiałów w użyciu oraz regeneracji systemów naturalnych.

Wojciech Gryciuk

Badanie zostało przeprowadzone w 2021 roku przez FT Focus.  Wśród respondentów znalazło się 300 managerów wyższego szczebla ds. R&D, zrównoważonego rozwoju i technologii, z firm reprezentujących siedem kluczowych branż.  Wszystkie organizacje odnotowują roczne przychody na poziomie co najmniej 250 mln USD. 

Pełna wersja raportu jest dostępna na stronie: https://www.3ds.com/sustainability/ft-report-reinforces-sustainable-innovation

TAIGO – kompaktowy SUV Coupe od Volkswagena

Nazywa się TAIGO, bo wszystkie modele, oprócz Golfa i Atreona, mają „imiona” na rozpoczynające się literą „T. Zbudowany na płycie modułowej MQB A0 jest pierwszym w historii SUV-em Coupe Volkswagena. Drugim lada moment będzie id.5, ale na tę chwilę oglądać można go tylko w reklamach. Kilka dni temu uczestniczyliśmy w polskiej prezentacji i pierwszych jazdach tym ciekawym modelem.

Okazuje się, że czasem sukces odniesiony na jednym rynku może skłonić producenta do spróbowania swoich sił na zupełnie innym. Tak stał się właśnie z modelem TAIGO, który zadebiutował na rynku Ameryki Południowej jako NIVUS. Auto dostępne będzie teraz nie tylko w Europie, ale także w Turcji i w RPA.

Radosne wnętrze

Pierwsze jazdy pokazały, że TAIGO bez problemu odwraca głowy innych kierowców, szczególnie, gdy odziany jest w lakier Vision Green. Kolor jest nie tyle wyzywający, co niezwykle intrygujący, ponieważ ta magiczna zieleń zmienia swoje odcienie w zależności od kąta padania światła. W wersji stylistycznej Style możemy zamówić Taigo z panelem deski rozdzielczej w kolorze lakieru. Na pokładzie możemy mieć komplet systemów asystujących, nowy system multimedialny MIB3 z bezprzewodowym Apple CarPlay, a nawet oświetleniem IQ.Light. I to jest absolutny hit. Każdy, kto raz spróbował jazdy nocnej z adaptacyjnym oświetleniem Volkswagena będzie wiedział o czym piszemy.

Wnętrze TAIGO jest zaskakująco przestronne i nie tylko z przodu, ale i na tylnej kanapie. Do dyspozycji pasażerów jest mnóstwo schowków, a w kieszeniach drzwi zmieszczą się nawet duże butelki z napojami. Bagażnik ma 438 litrów, podwójną podłogę i regularne kształty, dzięki czemu 4-osobowa rodzina bez problemu pomieści swoje bagaże nawet na wakacyjny wyjazd.

Znane silniki

Wersje silnikowe są dwie: 3-cylindrowy motor 1.0 TSI o mocy 95 KM lub 110 KM oraz 4-cylindrowy 1.5 TSI ACT o mocy 150 KM połączony ze skrzynią DSG. Do jazd testowych otrzymaliśmy egzemplarz z najmocniejszym wariantem pod maską. Muszę przyznać, że auto jest zaskakująco dynamiczne i bardzo pewnie się prowadzi. Producent podaje, że TAIGO rozpędza się do 100 km/h w 8,3 sekundy i osiąga prędkość maksymalną 212 km/h! A to przecież kompaktowy SUV zbudowany na płycie podłogowej MQB A0, czyli tej samej, którą znajdziemy w modelach T-Cross i Polo!

Wygląda na to, że Volkswagen, uzupełniając swoją ofertę o model SUV Coupe, zafundował klientom kolejny bestseller, który razem z modelami T-Roc i T-Cross zgarnie kolejny kawałek rynkowego tortu.

 ***

Poniżej pełna informacja prasowa dotycząca Volkswagena Taigo

Nowy model o niezwykłej formie nadwozia i stylistyce pojawia się w segmencie A0, wnosząc do niego solidną porcję emocji i indywidualności. Taigo to pierwszy SUV w stylu coupé Volkswagena debiutujący w klasie, w której szczególnie liczy się cena auta. Ma sylwetkę crossovera i zupełnie nowy w tej klasie samochodów lifestylowy charakter – jest niezwykle funkcjonalny w codziennym użytkowaniu i ma zaskakująco bogate wyposażenie. Tył nadwozia pięcioosobowego Taigo ukształtowano na wzór modeli coupé – dach opada nisko, nie zmniejszając jednak przestrzeni w tylnej części kabiny. Volkswagen wzbogaca ofertę przednionapędowych niedużych aut skonstruowanych na modułowej platformie podłogowej MQB o model w nowej wersji nadwoziowej, stosowanej dotąd w znacznie droższych samochodach. Taigo dołącza do Volkswagenów Polo (hatchback) i T-Cross (SUV). Nowy model wyróżnia się stylistyką i niepowtarzalnym charakterem, który nikogo nie pozostawia obojętnym. Taigo jest seryjnie wyposażany w pełne LED-owe reflektory, zestaw cyfrowych wskaźników i system multimedialny najnowszej generacji (MIB3) – dzięki temu ten 4,26-metrowy SUV w stylu coupé wyznacza nowe standardy technologiczne w swojej klasie.

Taigo ma w standardowym wyposażeniu bogaty zestaw systemów asystujących najnowszej generacji, jak Lane Assist utrzymujący samochód na wybranym pasie ruchu czy Front Assist monitorujący przestrzeń przed autem. Samochód jest produkowany w Pampelunie w Hiszpanii. Tak jak Polo i T-Cross, nowy sportowy crossover będzie sprzedawany w całej Europie. Oprócz 28 krajów naszego kontynentu będzie oferowany także w Republice Południowej Afryki i w Turcji. W Brazylii Taigo pojawił się jako Nivus – dopasowany do specyfiki brazylijskiego rynku i tam produkowany.

Jedyny w swoim rodzaju wyrazisty design. Twórcą stylistyki nowego modelu jest Marco Pavone, szef działu Design Exterieur marki Volkswagen. Ze swoim bratem-bliźniakiem, Jose Carlosem Pavone, szefem Volkswagen Design Ameryka Południowa, wielokrotnie realizował już projekty dla marki Volkswagen. Marco i Jose Carlos Pavone jeszcze w wieku szkolnym zdecydowali, że dołączą kiedyś do zespołu stylistów Volkswagena. Razem z podaniem o pracę złożyli pierwsze szkice przyszłych samochodów. Dzisiaj, 35 lat później, bracia pozostają w stałym kontakcie wymieniając poglądy i doświadczenia na temat rozwoju stylistyki marki Volkswagen.

Europejski Taigo odznacza się bardzo dobrymi proporcjami nadwozia. W oczy rzuca się sylwetka przypominająca modele typu coupé z mocno pochylonymi do przodu słupkami dachowymi C. Rozwiązanie to zaczerpnięto z SUV-ów należących do wyższych klas i sprawia ono, że Taigo jest w swoim segmencie niepowtarzalny. Jego nadwozie widziane z boku ma bardzo precyzyjne i ostre linie, które wraz z dużymi kołami i listwami na nadkolach podkreślają charakter crossovera. Tylny zwis karoserii przedłużono celowo, by podkreślić funkcjonalność nowego modelu.

Sportowy, lifestylowy, miejski i solidny. Już na pierwszy rzut oka sylwetka Taigo budzi emocje. Nabywcami tego auta będą przede wszystkim reagujący na najnowsze trendy i ceniący dobry design młodzi ludzie i kierowcy czujący się młodo, a także osoby lubiące aktywny wypoczynek. Pojemność bagażnika wynosi 438 litrów. Oznacza to, że nawet gdy autem podróżuje komplet pasażerów, bagażnik jest niemal tak duży, jak w kompaktowym SUV-ie T-Cross z przesuwaną tylną kanapą (385-455 litrów) – i to mimo że Taigo ma mocno pochylony dach. Przód i tył nadwozia wyróżniają się w obrębie modeli klasy A0 niepowtarzalnym wyglądem. Wszystkie elementy oświetlenia nadwozia, od reflektorów do tylnych lamp, są wyposażane seryjnie w technologię LED. Od linii wyposażenia Style Taigo ma seryjne nowe diodowe matrycowe reflektory IQ.Light oraz podświetlaną listwę na osłonie chłodnicy. Jest to stylistyczne nawiązanie do modeli Volkswagena z rodziny ID. oraz do nowego Golfa, Arteona, Tiguana Allspace i Polo, które także (jako opcja lub w odpowiedniej wersji wyposażeniowej) ozdabia ta charakterystyczna diodowa listwa. Przykuwający wzrok świetlny pas z tyłu podkreśla szerokość nadwozia Volkswagena Taigo. W lusterkach zewnętrznych umieszczono reflektory projekcyjne (seryjne od wersji bazowej) rzucające charakterystyczne światło o wzorze plastra miodu.

We wnętrzu Taigo znajdują się seryjna wielofunkcyjna kierownica i nowoczesne elementy obsługi. Systemy multimedialne skonstruowano w oparciu o modułową platformę MIB3 najnowszej generacji, zawierają one tzw. Online Control Unit (eSIM) i bezprzewodowy App Connect  (zależnie od wersji wyposażenia). Opcjonalny Climatronic z oszczędną w formie dotykową powierzchnią wpisuje się w nowoczesny charakter wnętrza, w którym dominują duże ekrany. Zestaw elementów obsługi składa się z dotykowych pól i suwaków i w podobnej formie jest stosowany także w większych modelach, jak Tiguan, Passat i Arteon. W Taigo podkreśla on wysoką jakość wnętrza.

Jazda częściowo automatyczna

Opcjonalny IQ.Drive Travel Assist. Nawiązania do modeli wyższych klas Volkswagena są widoczne również w wyposażeniu nowego crossovera w systemy asystujące. W ramach opcji do Taigo można zamówić system IQ.Drive Travel Assist. Łączy on w sobie m.in. reagujący z wyprzedzeniem nowy aktywny tempomat ACC (automatyczna regulacja odległości do poprzedzającego pojazdu uwzględniająca ograniczenia prędkości i dane z systemu nawigacyjnego) z Lane Assist, który utrzymuje auto na pasie ruchu. W sumie powstaje nowy system asystujący, który umożliwia częściowo autonomiczną jazdę do prędkości 210 km/h. Auta z tym systemem mają również seryjnie nową, wielofunkcyjną kierownicę z dotykowymi polami, które rejestrują czy przy włączonym IQ.Drive Travel Assist kierowca trzyma ręce na kierownicy, zgodnie z przepisami UE dotyczącymi tzw. poziomu 2 autonomicznej jazdy. Każdy egzemplarz Taigo jest wyposażany standardowo w system Front Assist monitorujący przestrzeń przed autem, z funkcją hamowania awaryjnego (City) i z Lane Assist. Tak szeroki zestaw innowacyjnych systemów zwiększających komfort i bezpieczeństwo mają tylko nieliczne modele tej klasy.

Trzy wersje wyposażenia

Life, Style i R-Line. Volkswagen w nowy sposób skonfigurował wyposażenie Taigo sprawiając, że stało się ono bardziej przejrzyste. Elementy najczęściej wybierane przez klientów, jak LED-owe reflektory czy Digital Cockpit są w Taigo, tak jak w Polo, seryjne. Nowa konfiguracja wyposażenia niemal całkowicie wyklucza sytuację, w której wybór jakiegoś elementu uniemożliwiał jednoczesny zakup innego. Dzięki temu oferta stała się bardziej czytelna dla klientów. Podstawowa wersja nosi nazwę Life, po niej zaś występują równorzędnie Style i
R-Line. Każda z tych trzech linii wyposażenia ma cenę skalkulowaną stosownie do zawartości i może zostać wzbogacona atrakcyjnymi pakietami i dokupywanymi pojedynczo elementami.

Osiem kolorów i Pakiet Design. Nowy Taigo jest dostępny w ośmiu kolorach nadwozia – dwa lakiery są standardowe, pięć metalizowanych i jeden z efektem perłowym. Wszystkie kolory, z wyjątkiem Deep Black, mogą być oferowane jako opcja Pakietu Design w autach z dachem w kontrastowym czarnym kolorze. Wielkość kół zależy od wybranej wersji wyposażenia – mogą mieć one rozmiar od 16 do 18 cali. Wśród licznych elementów wyposażenia dodatkowego znajdują się m.in. panoramiczny dach (podnoszony i przesuwany), Digital Cockpit Pro z 10,25-calowym ekranem, tapicerka ArtVelours, pakiet stylistyczny Black Style do wersji R-Line oraz system audio beats o mocy 300 watów z sześcioma głośnikami. Wzmacniacz umieszczono w zagłębieniu koła zapasowego, dzięki czemu nie ogranicza pojemności bagażnika, który można dostosowywać do chwilowych potrzeb transportowych (funkcja Varibo).

Oszczędne silniki TSI w chwili rozpoczęcia sprzedaży

Dwie jednostki trzycylindrowe i jedna czterocylindrowa. Przednionapędowy Taigo jest oferowany z wydajnymi silnikami benzynowymi. Ich moc wynosi 70 kW (95 KM), 81 kW (110 KM) i 110 kW (150 KM). Maksymalna prędkość to, zależnie od silnika, 183 km/h, 191 km/h i 212 km/h. Również zależnie od silnika Taigo jest wyposażany w 5-lub 6-biegową mechaniczną przekładnię lub w 7-biegową dwusprzęgłową skrzynię biegów (DSG). Oszczędne i niskoemisyjne benzynowe silniki TSI to jeden z elementów sprawiających, że współczesne samochody stają się coraz mniej uciążliwe dla środowiska naturalnego.

 

Boom na kampery nie mija

Polacy coraz chętniej kupują kampery. I to w dużej części nowe. To – zdaniem ekspertów – oznacza, że rośnie rynek wynajmu kamperów. Camptoo, serwis łączący właścicieli kamperów z wypożyczającymi, zakłada, że liczba pojazdów na tej platformie w Polsce wzrośnie w tym roku ponad dwukrotnie.

Wzrost zainteresowania kamperami potwierdzają liczby. W ubiegłym roku zarejestrowano w Polsce 3959 pojazdów. To o 1379 kamperów więcej niż w 2020 roku (wzrost o 53,3 proc.) – wynika z danych SAMAR. Boom na te pojazdy zaczął się, gdy wybuchła pandemia i Polacy nie mieli pewności, czy uda im się wyjechać na wakacje do hotelu. Zaczęli traktować wakacje w kamperze jako atrakcyjną alternatywę dla tradycyjnego urlopu w pokoju hotelowym, czy na kwaterze. Alternatywę, która zapewnia z jednej strony niezależność, a z drugiej – utrzymywanie dystansu w trakcie restrykcji pandemicznych.

Nowe kampery – większy rynek wynajmu
Co ciekawe bardzo wzrosło zainteresowanie nowymi kamperami. W 2021 r. nowe pojazdy (1977 rejestracji) osiągnęły podobną popularność, co używane (1982). Tymczasem w 2020 roku zdecydowanie rzadziej rejestrowano pojazdy prosto z salonu (950) niż z drugiej ręki (1633). Procentowy wzrost sprzedaży nowych kamperów wyniósł 108,1 proc. – Polska goni Europę w karawaningu. Polacy zaczęli masowo szukać opcji wypożyczenia kamperów. Odpowiedzią na ten popyt są zakupy nowych kamperów przez wypożyczalnie a także przez prywatnych właścicieli planujących swój pojazd wynajmować. To oznacza przede wszystkim dużo większy rynek wynajmu – mówi Jacek Fior z Camptoo Polska, internetowej platformy, która łączy właścicieli kamperów z wypożyczającymi. Coraz więcej osób wynajmuje kampery w Polsce, ale także korzysta z możliwości wypożyczenia kampera za pośrednictwem Camptoo za granicą (platforma ma swoje biura w Holandii, Belgii, Wielkiej Brytanii, Australii, Szwecji, Danii, Finlandii i Polsce). Zdarzają się wypożyczenia z krajów, gdzie Camptoo nie ma przedstawicielstwa, ostatnio jeden polski użytkownik wynajął kamper w Hiszpanii.
Ponad dwa razy więcej pojazdów na platformie Capmtoo
Od chwili wybuchu pandemii liczba kamperów w Polsce rok do roku dynamicznie wzrasta. Szacuje się, że obecnie jest ich w Polsce niemal 25 tysięcy. Kupują je nie tylko wypożyczalnie, ale też indywidualni właściciele. Mogą korzystać ze swoich pojazdów tylko przez parę tygodni w roku, dlatego w pozostałym czasie starają się je wypożyczać. Dzięki temu pojazdy mogą stać się dodatkowym źródłem dochodu dla właściciela i zarabiać na swoje utrzymanie.

I tu z kompleksową obsługą całego procesu wynajmu przychodzi bezpieczna i intuicyjna platforma Camptoo, która weszła na polski rynek w 2021 roku. – To nasz pierwszy pełny sezon na polskim rynku i prawdziwy test dla platformy wynajmu prywatnego. Już mamy na platformie 150 pojazdów, zakładamy, że będzie ich w tym roku 400. Camptoo zdobywało doświadczenia na dojrzałych rynkach w Holandii i Wielkiej Brytanii; i tę wiedzę wykorzystujemy teraz w Polsce. Jak wszędzie, naszym celem jest pomóc jak największej liczbie osób wyruszyć w wymarzoną podróż na własnych warunkach. Takie możliwości daje karawaning – zapowiada Jacek Fior.
Na rynku rośnie również liczba zarejestrowanych przyczep kempingowych. Rok temu nowych właścicieli znalazło 8788 przyczep, czyli o 884 więcej (11,2 proc.) niż dwa lata temu.

Camptoo jest platformą sharing economy łączącą właścicieli kamperów z chętnymi do ich wynajęcia. W 2021 r. weszła na polski rynek, na świecie ma ponad 10 tysięcy użytkowników.

 

Zapomniani artyści

O ciekawych twórcach, o których nie pamiętają kolekcjonerzy i właściciele galerii, w rozmowie z redaktorem naczelnym MANAGERA – Piotrem Cegłowskim opowiada Maria Wolleberg-Kluza – malarka polska, prekursorka współczesnego nurtu malarstwa refleksyjnego

To nasza kolejna rozmowa o zapomnianych artystach, których twórczość nie powinna przepaść w mrokach historii…

Nie mówiliśmy jeszcze o Stefanii Brandt. Nie miała ona nic wspólnego z wybitnym batalistą Józefem Brandtem, którego prace zadomowiły się na europejskim rynku i osiągają bardzo wysokie ceny. Moi rodzice spotykali panią Stefanię jeszcze na przedwojennych plenerach, organizowanych przez Tadeusza Pruszkowskiego. Potem, już po latach, po wojnie lubili wspominać te czasy w Kazimierzu. Warto przypomnieć, że Maria Kuncewiczowa napisała książkę „Dwa księżyce” o tych właśnie plenerach. Zbierała się tam brać studencka, która miała dużo wyobraźni.

W jakim stylu malowała Stefania Brandt?

Należała do kręgu kolorystów. Uciekając przed socrealizmem malowała portrety dzieci i kwiaty. Nawiasem mówiąc, mam dwa portrety naszego syna Krzysztofa jej autorstwa, a sztalugę, której ciągle używam, dostałam od niej w prezencie. Jej prace są niebanalne, poetyckie. Kiedyś bardzo się podobały kolekcjonerom, reprodukowano je na pocztówkach. Na rogu Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej, na ostatnim piętrze miała maleńką kawalerkę, którą zamieniła w pracownię. Nie było jej łatwo w życiu, w dzieciństwie straciła rękę.

Ręki nie miała też inna malarka – Bronisława Wilimowska.

Tragedia ta spotkała ją w czasie okupacji. To była ciekawa postać, godna przypomnienia. Pochodziła z książąt gruzińskich, Rustaszwilich. Przed wojną studiowała w Paryżu, gdzie zainspirował ją postimpresjonizm. Po powrocie do kraju, wyszła za mąż za oficera, który zginął w pierwszych dniach kampanii wrześniowej. Brała udział w Powstaniu Warszawskim. Po wojnie realizowała sporo zamówień ze strony wojska, organizowała plenery. Angażowała się w działania na rzecz środowiska plastycznego. To właśnie ona załatwiła emerytury artystyczne, bo wcześniej istniały tylko zasiłki dla twórców. Dzięki niej artyści, którzy decydują się płacić składki, otrzymują emerytury. Sama należę do tej grupy… Bronisława Wilimowska zostawiła po sobie sporo dobrych prac, m.in. portrety Gajcego i Baczyńskiego. Mam w kolekcji jej obraz zainspirowany podróżą do Mongolii.

W szarzyźnie czasów, o których opowiada, artyści wyróżniali się z tłumu.

W tej dziedzinie bezkonkurencyjny był Władysław Popielarczyk, który w latach 70. przyjechał ze Stanów Zjednoczonych. Był pełen fantazji, dzięki swoim amerykańskim doświadczeniom nabrał wielkiej pewności siebie, czego u nas artyści nie mają we krwi. Wiedział, że sztukę trzeba samemu promować. Miał mieszkanie na Świętojerskiej, potrafił swoje prace wywieszać na zewnątrz domu. Chętnie zapraszał do swojej pracowni. Potrafił się lansować, ale robił to w sposób kulturalny. Jego obrazy były odważne, dynamiczne. Tworzył na papierach szybkie prace, bardzo bogate kolorystycznie. Sprzedawał je sam, był własnym managerem i impresario. Nosił nietypowe skórzane kurtki z frędzlami i kolorowe buty. Nie wiem co się stało z jego pracami po śmierci, nigdy już ich później nie widziałam.

Mówimy przede wszystkim o malarzach…

Najwyższy czas by przypomnieć Helenę i Lecha Grześkiewiczów, wybitnych ceramików, notabene znajomych moich rodziców. To oni stworzyli design Włocławka, nawiązujący do dawnej kujawskiej ornamentyki ludowej, a jednocześnie ciekawy artystycznie. Pod koniec lat 60. zwiedzałam pracownię doświadczalną Włocławka, zaciekawiły mnie nowoczesne projekty. Na pewno warto zainteresować się spuścizną Grześkiewiczów, choć nie wiem, co z niej jeszcze zostało.

Ważne Informacje

Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...

XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo – spotkanie liderów branży

XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo odbędzie się już 19 marca 2026 roku w Regent Warsaw Hotel. Wydarzenie, organizowane pod patronatem m.in. Ministerstwa...

Jubileusz 25-lecia Stowarzyszenia Polskich Mediów – ćwierć wieku w służbie wolnego słowa i dialogu

Dwadzieścia pięć lat w świecie mediów to cała epoka. Przez ostatnie ćwierćwiecze krajobraz informacyjny Polski przeszedł fundamentalną transformację – od dominacji prasy drukowanej po...

Andrzej Mochoń prezesem Polskiej Izby Przemysłu Targowego

Prezes Targów Kielce, dr Andrzej Mochoń objął stanowisko prezesa Polskiej Izby Przemysłu Targowego. Zastąpił Tomasza Kobierskiego, byłego prezesa Międzynarodowych Targów Poznańskich (MTP). Andrzej Mochoń...