.
Strona główna Blog Strona 96

Wzrost cen jest nieunikniony

    zdjęcie salonu BMW Zdunek w Gdańsku, z zasobów prasowych BMW Group

    Mimo kryzysu gospodarczego i znaczącego wzrostu cen, firmy wybierają się na motoryzacyjne zakupy. To dobry moment by przeanalizować sytuację kosztową nowych pojazdów. Info-Ekspert dokonał porównania cen w poszczególnych segmentach. Wnioski mogą szokować.

    • Największa różnica cen pomiędzy rodzajami jednostek napędowych jest w segmentach B i C pojazdów. Warianty elektryczne są droższe nawet o 88,2 proc. względem pojazdów benzynowych.
    • Diesle mimo spadku zainteresowania klientów, nadal są droższe od wariantów benzynowych. W zależności od segmentu jest to od 19 do nawet 23 proc., z wyłączeniem dużych SUVów, gdzie są najtańszą opcją.
    • W klasie dużych SUVów wersje elektryczne są tańsze niż spalinowe zasilane benzyną (-12,8 proc.) i droższe od Diesla (+11,18 proc.).

    Rok 2022 przyniósł wiele zmian w strukturze sektora pojazdów. Problemy z dostępnością, niepewna sytuacja rynkowa i przyszłość branży przyczyniły się nie tylko do zmniejszenia ogólnej sprzedaży o 7,4 proc., ale też do wzrostu cen nowych, jak i używanych samochodów. W efekcie osiągnięty został próg akceptowalności pod względem kosztów zakupu.

    Klienci, którzy wymieniają auta raz na kilka lat są zaskoczeni tak dużym wzrostem cen i faktem, że dzisiaj najczęściej muszą rozważać zakup pojazdu z niższego segmentu. Ci którzy śledzą rynek na bieżąco widzą, że ceny u niektórych producentów zmieniają się nawet co miesiąc, pod koniec roku brakowało tradycyjnych promocji i wyprzedaży rocznika, a dostępność poprawiła się tylko nieznacznie. Nadal u wielu producentów musimy liczyć się z wielomiesięcznym oczekiwaniem na auto oraz możliwością zamówienia tylko wybranych konfiguracji – komentuje Dariusz Wołoszka z Info-Ekspert.

    Sytuacja może w najbliższym czasie być jeszcze bardziej skomplikowana. Jest to efekt procedowanego rozporządzenia dotyczącego zakazu rejestracji od 2035 roku nowych pojazdów innych niż zeroemisyjne i po nacisku Niemiec (najprawdopodobniej) zasilanych e-paliwami, które będą neutralne dla klimatu. Dodatkowo wyzwaniem będą cele pośrednie, które wraz z przyjęciem ww. rozporządzenia w 2030 roku ma zostać osiągnięte obniżenie emisji CO2 o 55% w przypadku samochodów osobowych i 50% dla aut dostawczych.

    Trudna sytuacja na rynku nowych pojazdów sprawia, że klienci poszukują coraz częściej alternatywy na rynku wtórnym. Tyle że samochody roczne, dwu- czy trzyletnie są niewiele tańsze od nowych. Obawiam się, że obecna sytuacja, czyli dalsze problemy z dostępnością, wojna, europejski pakiet Fit for 55 czy norma Euro 7 sprawią, że ceny nowych aut będą nadal rosły, choć już nie tak „spektakularnie” – przekonuje Wołoszka.

    Niezależnie od wyniku głosowania, kierunek rozwoju sektora transportu – zwłaszcza osobowego – został określony. Jest nim elektromobilność. Trend rozwijany już drugą dekadę przyciąga do siebie coraz więcej klientów. Są nimi głównie odbiorcy instytucjonalni. Nic w tym dziwnego, skoro w parku nowych pojazdów to właśnie one odpowiadają za 78% sprzedaży. Jak wynika z badania „Portfele Polaków pod lupą”, mimo wzrostu cen, 54 proc. firm w Polsce zamierza w 2023 roku zakupić samochód. 44 proc. deklaruje, że będzie to od 2 do 5 pojazdów. Aż 3 na 4 przedsiębiorstwa (74 proc.) wybierze auto nowe, co stanowi wynik porównywalny do ubiegłorocznego badania (73 proc.). 68 proc. ankietowanych firm wybierze samochody osobowe. To skłania do pytania na jak duży szok cenowy muszą się przygotować?

    Benzyny nadal na topie

    Dla najbardziej powszechnego napędu – benzyny – ceny zwiększają się w znaczącym tempie. W 2019 roku, średnia dla segmentu B wynosiła 63 640 zł, a dla małych SUVów było to 87 397 zł. Odpowiednio więcej kosztowały samochody klasy C (104 418 zł), średnie SUVy (155 757 zł) oraz duże SUVy (376 078 zł).

    Cztery lata później (w 2023 roku) ten poziom zwiększył się diametralnie. Kuriozalnie jeden z największych wzrostów odnotowano w przypadku segmentu B, gdzie rozbieżność w tym zakresie przekroczyła bagatela 45 proc. (średnia cena w 2023 r. wyniosła 92 457 zł).

    Podobnie jak w przypadku samochodów małych duże wzrosty cen stały się domeną małych SUVów. Mimo niemal 39,6 proc. wzrostu, nadal cieszą się one dużą popularnością wśród klientów. Nieco mniejszy przyrost zauważony został dla większych samochodów. Dla segmentu C, średnich oraz dużych SUVów było to odpowiednio 34,4, 36,6 oraz 35,9 proc. na przestrzeni 5 lat – podkreśla Dariusz Wołoszka.

    Diesel leci w dół

    Przed wzrostami cen nie uchroniły się również tracące na popularności Diesle. Według danych Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Pojazdów ACEA, w czwartym kwartale 2022 r. udział diesli we wszystkich rejestracjach nowych samochodów osobowych spadł z 16,4 proc. do 14,4 proc. Sytuacji nie poprawiają wysokie ceny zakupu oraz niestabilna sytuacja związana z cenami paliw. Ponadto wdrażane są coraz większe restrykcje związane z tym napędem (np. strefy czystego transportu czy proponowana norma emisji spalin euro 7), które dodatkowo obniżają atrakcyjność ich finansowania. W efekcie na przestrzeni pięciu lat średnia cena zakupu tego wariantu napędu zwiększyła się od 25,5 (duże SUVy) przez 44 proc. (segment B) do 65,7 proc. (Małe SUVy).

    Analizując ceny katalogowe nowych pojazdów z ostatnich 5 lat, widzimy, że modele zasilane jednostkami wysokoprężnymi podrożały średnio o 28 proc. Jest to znacznie więcej niż w przypadku wariantów zeroemisyjnych (17 proc.). Obecnie nadal argumentem przemawiającym za tym napędem jest niskie zużycie paliwa oraz zasięg – mówi Dariusz Wołoszka.

    Jedyną grupą samochodów, gdzie jednostki zasilane olejem napędowym są tańsze niż warianty benzynowe, są duże SUVy. To tam w 2023 roku ceny były o 22,48 proc. niższe niż silników z zapłonem iskrowym.  W 2019 roku różnica ta wynosiła 16,1 proc. cztery lata później zwiększy a się ona do 22,5 proc.

    Elektryki wkradają się do firm

    Na rynku coraz większy udział zaczynają mieć pojazdy elektryczne. Na koniec 2022 roku ich udział w ogólnym parku pojazdów osiągnął 3,6 proc. z 2 proc. rok wcześniej. – Jest to dopiero początek elektromobilnej ekspansji. Z roku na rok liczba zeroemisyjnych samochodów zarejestrowanych na terenie kraju będzie się zwiększać. Jest to wynik m.in. dotacji z programu „Mój Elektryk”, którzy przynosi wymierne korzyści, obniżając tym samym koszt pozyskania – dodaje Dariusz Wołoszka.

    Dariusz Wołoszka zaznacza, że w ogólnym przypadku różnice w cenie zakupu są niemal dwukrotne, co wpływa na mniejszą jak na razie popularność tego rodzaju napędu. Widać to zwłaszcza w segmencie B, gdzie różnice w cenie w odniesieniu do wariantów spalinowych (benzyny) wynoszą 88,22%. W tej klasie aut ten trend mimo upływu lat się nie zmienił, gdyż w 2020 roku, różnica procentowa pomiędzy benzyną a elektrykiem wynosiła bagatela 82,56%.

    Duża rozbieżność występuje też dla małych SUVów. Średnia dla 2019 roku wynosiła 114 proc. na niekorzyść wariantów zeroemisyjnych. Cztery lata później zmniejszyła się ona do 74,47%, nadal stanowiąc dla wielu barierę nie do pokonania.

    W przypadku samochodów elektrycznych zauważalny jest jednak ciekawy trend. Wraz ze wzrostem klasy pojazdu, różnice w cenie się zacierają. Przykładem mogą być średnie i duże SUVy. Dla tych pierwszych w 2023 roku różnica wynosi 27,63 proc. Jeszcze ciekawiej sytuacja wygląda dla dużych SUVów. W tym przypadku to warianty benzynowe stanowią droższą opcję i to o 13,81 proc. Jest to mniej niż przed rokiem, kiedy różnica była jeszcze większa (17,75 proc.). w wartościach bezwzględnych w 2023 roku średnia cena w tym segmencie wynosiła 511 141 zł dla benzyn i 440 574 zł dla elektryków.

    Jeszcze 3–4 lata temu wspólnym mianownikiem samochodów zeroemisyjnych była bardzo wysoka cena zakupu i niewielki zasięg, co powodowało, że po trzech latach „elektryki” traciły nawet ponad 70 proc. swojej wartości początkowej. Obecnie ich wartości rezydualne są nadal niższe od modeli spalinowych, ale systematycznie rosną, zaś dystans do segmentu „spalinowego” maleje – mówi Dariusz Wołoszka.

    Stabilizacja rynku wraz ze zmianą sił

    Przyszłość sektora motoryzacji przez unijne działania została już najpewniej określona. Elektryfikacja będzie postępować. Widać to też po działaniach producentów, którzy inwestują miliardy dolarów w rozwój zeroemisyjnej technologii. Można się spodziewać, że na znaczeniu nadal będzie tracił Diesel, który przez coraz większe wymagania emisyjne staje się coraz mniej opłacalny w rozwoju konstrukcyjnym. Jego przysłowiowym gwoździem do trumny może być przyszła norma Euro 7, która potencjalnie wprowadzić może kolejne skomplikowane systemy do układu oczyszczania spalin. Efektem tego będzie wzrost cen.

    Podobne rozwiązania mogą trafić również do klasycznych benzyn, choć w ich przypadku nie upatruje się szybkiego spadku udziału w rynku. Nadal jest to najpopularniejszy rodzaj napędu wybierany przez klientów. W tym bez wątpienia pomaga cena, która w zależności od segmentu jest znacząco różna od pozostałych dwóch rodzajów napędów.

    Widząc ogólny trend cenowy można zakładać, że w najbliższych latach nadal będziemy świadkami wzrostu cen zwłaszcza technologii silnika zasilanego benzyną oraz olejem napędowym. Tym samym wyrównywanie się cen pojazdów najprawdopodobniej nie będzie skutkiem spadku kosztów zakupu wariantów zeroemisyjnych, a zwiększaniem się cen wersji konwencjonalnych. Będzie to widoczne zwłaszcza na przestrzeni najbliższych lat – podsumowuje Dariusz Wołoszka.

    Żyjmy zdrowo w zdrowym świecie

      Jerzy Owsiak, twórca Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, dziennikarz, grafik i manager był gościem ostatniego w 2022 roku podcastu „Sustainable Brands Book”. Warto podkreślić, że już na wstępie oznajmił, iż czuje się ambasadorem celów zrównoważonego rozwoju.

      Przejawia się to m.in. w wyborze partnerów, którzy rozumieją zasady sustainability. Dla firm wspierających WOŚP postawa prospołeczna jest nie- zwykle ważna, wpisuje się w ich etos tworzenia biznesu.

      Gość podcastu przypomniał, że choć ważny jest każdy wdowi grosz, w skali makro to świat bogaty dzieli się pieniędzmi. Świat biedny wyciąga rękę, by tę pomoc otrzymać. Należy pamiętać o tym, że to ludzie biznesu pokazali, jak prowadzi się wolontariat. W amerykańskie wzory edukacyjne wpisuje się bycie wolontariuszem, młodzież zdobywa w ten sposób punkty, dzięki którym może się dostać na wymarzone studia.

      Kwestie codzienne i generalne

      Co ważne – rośnie świadomość ekologiczna, która kiedyś była postrzegana jako hippisowski wymysł. Mamy już świadomość tego, że nie możemy podcinać gałęzi, na której siedzimy. ale jeśli nadal będziemy wycinać lasy deszczowe i nie zahamujemy wymierania pszczół – możemy pożegnać z naszym światem. Taki sposób myślenia musi dotyczyć spraw generalnych i codziennych. Szczególną wrażliwość wykazują młodzi ludzie, którzy nauczyli się np. czytać etykiety i wyłapują, jakie są składniki określonych produktów i czego nie powinno w nich być.

      – Kiedy ktoś proponuje nam umieszczenie znaków WŚOP na swoich koszulkach, pytamy, czy zrobiono je z prawdziwej bawełny i jak wyglądała produkcja, ponieważ nie zgadzamy się z wykorzystaniem pracy nieletnich – powiedział Jerzy Owsiak. – Nadal nie brakuje osób, które nie przestrzegają podstawowych zasad ekologii i mówiąc obrazowo – palą byle czym. Trzeba im powtarzać: nie róbcie tego, dbajmy o matkę Ziemię. Przypomina o tym nasze finałowe hasło: żyjmy zdrowo w zdrowym świecie.

      Zrównoważony rozwój to jednak nie tylko ekologia, ale też kwestie społeczne. Firmy, które przez ostatnie 31 lat wspomagają WOŚP dobrze rozumieją na czym polega społeczna odpowiedzialność biznesu. Świetny tego przykład stanowi współpraca Fundacji z wielką światową korporacją zajmującą się przesyłkami. Od wielu lat wysyła ona na festiwal ekipy logistyczne. A wspólna praca na rzecz WOŚP znakomicie integruje jej pracowników.

      Przyjeżdżają oni z różnych regionów, zabierając ze sobą dzieci. W ciągu kilkunastu godzin dwustuosobowa ekipa pakuje kilkanaście tysięcy paczek. Ale to nie wszystko – światowa centrala regularnie wspomaga Fundację kwotą 99 tys. 999 dolarów.

      Odpowiedzialność za społeczne fundusze

      Za działalność Orkiestry odpowiada fundacja, która nie prowadzi działalności gospodarczej i zatrudnia 70 osób. Współpracuje z nią firma Złoty Melon, która musi sama musi zarobić na własną działalność. Choć na czele organizacji stoi Jerzy Owsiak, to główne decyzje podejmuje podczas poniedziałkowych spotkań grupa żartobliwie określana jako „konklawe”, a najważniejsze kwestie wypracowywane są podczas burzy mózgów. Członkowie zespołu mają silne poczucie odpowiedzialności, ponieważ decydują o tym, jak są wydawane pieniądze ze społecznej zbiórki. Formy pomocy, jakie wybiera, dotyczą nie tylko zakupu sprzętu dla szpitali. Od 20 lat finansuje naukę pierwszej pomocy, z czego skorzystały już 3 mln dzieci. Przykład WŚOP pokazuje, jak sprawnie może działać organizacja pozarządowa. Co nie zmienia faktu, że wsparcie ze strony polityków jest bardzo potrzebne.

      – Czasem pyta mnie jakiś polityk: panie Jurku, proszę mi doradzić, co mam robić. Kiedy was wspieram, słyszę, że odcinam kupony, a gdy nie biorę udziału, okazuje się, że jestem zimny jak głaz – stwierdził Jerzy Owsiak. – Odpowiadam zawsze tak samo: brać udział, ludzie w końcu to zrozumieją i docenią. Ważne jest również to, by nie rozdawać pieniędzy na prawo i na lewo. Nie wspierać inicjatyw, które się nagle pokazują i znikają. I oczywiście – żądać bardzo dokładnego rozliczenia wszystkich wydatków. To samo mówi- my naszym partnerom biznesowym – nie wchodźcie w jakąś akcję, która nagle ginie. Nieważne, ilu celebrytów angażuje się w takie przedsięwzięcia. Liczą się konkretne efekty. Słowem – organizacje pozarządowe muszą dbać o swój wizerunek. My bardzo dokładnie przyglądamy się temu, co dzieje się z kupionymi przez nas urządzeniami medycznymi. Zdarza się, że prosimy o ich zwrot, jeżeli widzimy, że są używane niezgodnie ze swoim przeznaczeniem, czyli np. wykorzystywane w sposób komercyjny.

      „ZRÓWNOWAŻONY ROZWÓJ TO JEDNAK NIE TYLKO EKOLOGIA, ALE TEŻ KWESTIE SPOŁECZNE. FIRMY, KTÓRE PRZEZ OSTATNIE 31 LAT WSPOMAGAJĄ WOŚP DOBRZE ROZUMIEJĄ, NA CZYM POLEGA SPOŁECZNA ODPOWIEDZIALNOŚĆ BIZNESU”

      Warto przypomnieć, że rozmowa została zarejestrowana tuż przed niezwykle udanym, rekordowym 31. Finałem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, a przeprowadzili ją Jolanta Zdrzałek, dyrektor zarządzająca SB Polska oraz Kuba Sito.

      Nissan prezentuje nowego SKYLINE?

      Nissan Motor Co., Ltd. zaprezentował prototypowego sedana wyposażonego w około 30 różnych urządzeń, które powstały dzięki nieograniczonej pomysłowości inżynierów marki. Contemporary Lifestyle Vehicle (samochód zgodny ze współczesnym stylem życia), stworzony w ramach podejścia DIY („zrób to sam”), będzie wystawiony w galerii głównej siedziby Nissana do 2 kwietnia. Aktualnie można go również oglądać na kanale Nissana w serwisie YouTube tutaj.

      Prototyp bazuje na kultowym modelu Skyline i jest wyposażony w liczne rozwiązania, które pozwalają użytkownikowi na komfortowe jedzenie, spanie czy codzienną rozrywkę. Aby osiągnąć taki poziom użyteczności bez kompromisów w zakresie funkcjonalności i stylowego designu, Nissan zintegrował poszczególne urządzenia i połączył je ze sztuczną inteligencją. Wynikiem tych działań są zaskakujące funkcje, które nie tylko robią niesamowite wrażenie, ale przede wszystkim są niezwykle ergonomiczne i doskonale wpisują się w nowoczesny styl życia. Przyjęcie podejścia DIY zamiast konwencjonalnych rozwiązań konstruktorskich pozwoliło zespołowi ustalić cele, osiągnąć je w optymalny i wydajny sposób i stworzyć samochód, który przewyższa wszelkie oczekiwania.

      Tetsuro Ueda, główny ekspert w Laboratorium Mobilności i Sztucznej Inteligencji Nissana, powiedział: „Innowacje, które wzbogacają życie ludzi, to cel naszej firmy. Warto zaznaczyć, że innowacje to nie tylko bezprecedensowe zaawansowane technologie, takie jak elektryfikacja i inteligentne pojazdy. Jest to również poszukiwanie nowych możliwości pośród tego, co już istnieje, i szukanie sposobów na uczynienie doświadczenia klienta jeszcze przyjemniejszym. Podejście «Zrób to sam» doskonale nadaje się do tego rodzaju innowacji. Przede wszystkim ogromną frajdę sprawiło nam tworzenie prototypu. Contemporary Lifestyle Vehicle to nowoczesna interpretacja koncepcji jedzenia, spania i spędzania czasu wolnego w samochodzie. Wierzymy, że innowacje oparte na koncepcji DIY to również skuteczna odpowiedź na kwestie zrównoważonego rozwoju. Contemporary Lifestyle Vehicle to dopiero pierwszy krok, aby zademonstrować wpływ, jaki podejście «Zrób to sam» będzie miało na produkcję. Będziemy nadal poszukiwać innowacji, by dostarczać naszym klientom jeszcze bardziej emocjonujących wrażeń”.

      Ruszyły zamówienia online na nowąToyotę Prius

      Do polskiej oferty Toyoty dołącza Prius piątej generacji, 223-konny liftback z napędem hybrydowym plug-in. Od 27 marca można już rezerwować na nowy model na stronie Toyota.pl. Klienci, którzy skorzystają z tej opcji, będą mieli pierwszeństwo przy zamówieniu nowego Priusa.

      Ceny nowego modelu Toyoty Prius zaczynają się od 199 900 zł lub od 1 979 zł netto miesięcznie w Leasingu KINTO ONE. Auto jest dostępne w trzech wersjach wyposażenia Comfort, Prestige i Executive, z napędem hybrydowym piątej generacji w odmianie plug-in.

      Nowy Prius został zaprojektowany na platformie TGNA-C drugiej generacji. To najbardziej dynamiczny model w 26-letniej historii tego auta. Lekki, kompaktowy liftback o opływowej sylwetce o mocy 223 KM rozpędza się od 0 do 100 km/h w 6,7 s. Układ plug-in hybrid trzeciej generacji z 152-konnym, wolnossącym silnikiem benzynowym 2.0 i silnikiem elektrycznym 163 KM dostarcza o 80% więcej mocy niż jego poprzednik, a dzięki bardziej pojemnej baterii litowo-jonowej może na co dzień służyć jako auto elektryczne. Bateria o pojemności 13,6 kWh zapewnia zasięg w trybie EV do 72-86 km wg WLTP (w zależności od wersji wyposażenia). Ładowanie do pełna przy użyciu ładowarki 3,5 kW trwa 4 godziny.

      W podstawowej wersji Comfort Prius otrzymał bogate wyposażenie zapewniające komfort, bezpieczeństwo i wygodny dostęp do usług online. Aktualizowane online, najnowsze systemy bezpieczeństwa czynnego T-MATE zawierają m.in. nowy system ostrzegania zintegrowany z oświetleniem deski rozdzielczej oraz system monitorowania martwego pola w lusterkach (BSM), system ostrzegania o ruchu poprzecznym z tyłu pojazdu (RCTA). System multimedialny Toyota Smart Connect® ma kolorowy ekran dotykowy 12,3″, szybki i intuicyjny system operacyjny ze stałym połączeniem z Internetem, nawigację online oraz inteligentnego asystenta głosowego. W standardzie są także podgrzewane przednie fotele, elektrycznie regulowany fotel kierowcy, kamera cofania ze spryskiwaczem, inteligentny kluczyk, 17-calowe felgi aluminiowe i światła LED z przodu i z tyłu. Prius Comfort kosztuje od 199 900 zł i jest dostępny od 1 979 zł netto miesięcznie w Leasingu KINTO ONE oraz od 2 353 zł brutto miesięcznie w Leasingu Konsumenckim KINTO ONE.

      Prius Prestige otrzymuje zaawansowany system adaptacyjnych świateł drogowych (AHS) oparty na światłach matrycowych w LED, który podczas jazdy nocą dostosowuje zasięg świateł drogowych w taki sposób, aby nie oślepiać innych kierowców. Stylistyka auta zyskuje m.in. dzięki 19-calowym felgom aluminiowym oraz listwie świetlnej z tyłu. Kierowca ma do dyspozycji także podgrzewaną kierownicę, cyfrowe lusterko wsteczne, które zwiększa bezpieczeństwo jazdy oraz pozwala w pełni wykorzystać przestrzeń bagażową, elektrycznie unoszone drzwi bagażnika, a opcjonalnie także panoramiczny szklany dach. Priusa w wersji Prestige można kupić od 211 900 zł. Opcje finansowania obejmują m.in. Leasing KINTO ONE z miesięczną ratą od 2 054 zł netto albo Leasing Konsumencki KINTO ONE od 2 441 zł brutto.

      Prius Executive oferuje komfort i wyposażenie na poziomie premium oraz jeszcze większe możliwości bezemisyjnej jazdy za sprawą dachu solarnego w standardzie. Panele fotowoltaiczne mogą wydłużyć zasięg auta w trybie EV nawet o 8,7 km dziennie. Wersja Executive zawiera także monitor panoramiczny z systemem kamer 360 stopni, podgrzewanie skrajnych siedzeń z tyłu, wentylację przednich foteli i pamięć ustawień fotela kierowcy oraz asystenta parkowania nowej generacji Toyota Teammate. W programie KINTO ONE samochód jest dostępny w leasingu dla firm od 2 413 zł netto, zaś w leasingu konsumenckim od 2 871 zł brutto. Cena auta wynosi 239 900 zł.

      Nowego Priusa można rezerwować od 27 marca do 2 kwietnia na stronie toyota.pl. Sprzedaż modelu rozpocznie się 4 kwietnia. Osoby które zarezerwowały auto przez Internet, będą miały pierwszeństwo przy zamówieniu.

      Cennik Toyoty Prius

      Platforma rezerwacyjna https://www.toyota.pl/nowe-samochody/prius-plugin, https://www.toyota.pl/apps/ngprius

      Spełniony artysta

      Wielu artystów, którzy osiągnęli już sukces, obawia się zmiany muzycznego stylu, by nie stracić swoich fanów. Czym kierował się piosenkarz przy tworzeniu płyty „Zielone I love You” i co mu przyświecało? O muzycznym dojrzewaniu, życiowych przemyśleniach i decyzji zmiany swojej muzyki opowiada Rafał Brzozowski.

      Twoja nowa płyta jest zupełnie inna niż dotychczasowe, jaki był zamysł tej zmiany stylu muzycznego i narracji?

      Powodów było wiele, pierwszy najważniejszy to taki, że tego typu muzyka zawsze mi się najbardziej podobała. Tacy artyści jak Frank Sinatra, Michael Buble, Dean Martin to moje muzyczne inspiracje, moje wzorce. W tej stylistyce nagrałem w 2016 roku płytę „Polskie standardy”, gdzie mogłem zaśpiewać razem ze Zbyszkiem Wodeckim.Z polskich wykonawców, których muzykę zawsze ceniłem lubię słuchać Wojciecha Młynarskiego, Andrzeja Zauchy i oczywiście wspomnianego Zbyszka. Od dawna chciałem pójść trochę w ich muzyczną stronę. Taką też próbą była ta płyta z 2016 roku.Skupiłem się jednak na bieżących projektach, w których brałem udział tj. nagraniach do programów „Koło Fortuny” czy „Jaka to melodia” i wreszcie na przygotowaniach do występu na Eurowizji.Gdy skończyłem 40 lat uznałem, że chciałbym wrócić do muzyki, która mnie spełni osobiście. Muzyki, która będzie od początku do końca napisana w oparciu o moje inspiracje, pod mój tembr głosu, w moim stylu muzycznym, który mi odpowiada najbardziej. Udało mi się zainspirować do takiej płyty dwóch niezwykłych artystów – kompozytora Tomka Szczepanika i tekściarza Maćka Jadowskiego.Zarówno słowa jak i muzyka tych kompozycji muzycznych były odzwierciedleniem moich emocji i doświadczeń życiowych.  A przyznać muszę, że to był taki bardzo przełomowy moment w moim życiu.Nie tylko skończyłem 40 lat, ale również zmieniło się bardzo wiele w moim życiu osobistym. Pojawiło się wiele wniosków na temat różnych relacji życiowych. Miałem coś do powiedzenia i chciałem to wyrazić przez muzykę.I tak można rzec – razem we trójkę stworzyliśmy płytę, która bardzo mnie wzmocniła i spełniła artystycznie. Mogłem przez nią wyrazić, co sądzę o życiu, o relacjach, o show-biznesie, a nawet o social mediach.

      A który z utworów jest najbliższy twemu sercu i dlaczego?

      Każdy z utworów opowiada inną historię. Utwór „Bywam złotą rybką” choć z pozoru jest lekki to opowiada, o tym, że większość życia dbałem o potrzeby innych, a swoje stawiałem na końcu. Piosenkę „Łudzę się co noc” musiałem mocno przemyśleć, bo to utwór o tym, że ludzie kładą się obok siebie spać i przed zaśnięciem zastanawiają czy jeszcze są ze sobą czy już nie.  A z kolei „Cienie się wloką za nami” to piosenka mówiąca o tym, że nie potrafimy zapomnieć przeszłości…ta przeszłość wlecze się za nami. Nie potrafimy się uwolnić od wspomnień, a powinniśmy przecież iść naprzód. Jestem bardzo sentymentalny i tę stronę siebie pokazuję na tej płycie. Przez lata nie mówiłem głośno, że sam mam jakieś swoje smutki. Choć w środku ścierały się różne emocje, częściej można mnie było widzieć uśmiechniętego. To pozwoliło mi funkcjonować w świecie show-biznesu.Natomiast, ludzie którzy mnie poznają bliżej, widzą we mnie tę moją inną twarz. W głębi duszy jestem bardzo romantycznym mężczyzną. Kiedyś wydawało mi się, że pokazywanie takiej twarzy jest oznaką słabości, ale dziś uważam, że w pewnym wieku przychodzi moment, gdy chcemy być naprawdę sobą. Warto mówić o tym czego potrzebuje serce.Co jest prawdziwe.  Dlatego też moim ulubionym utworem na tej płycie jest „Gdzieś w pokoju hotelowym”, napisany w stylu „My Way”, która jest moją faworytką pod względem śpiewania.

      Grasz na gitarze czy jeszcze innych instrumentach?

      Tak, gram na wielu instrumentach.Przede wszystkim na fortepianie. Byłem w szkole muzycznej pierwszego stopnia. Gram na gitarach, na perkusji na basie i na akordeonie…taki ze mnie trochę człowiek orkiestra. Na swoich koncertach grywam na gitarze, a współpracując z super muzykami, którzy lepiej grają ode mnie, mogę skupić się na śpiewie choć czasem chwytam gitarę i gram z nimi. Oczywiście gdy są okazje, że mogę zagrać na fortepianie, to korzystam z nich. Myślę też, aby kiedyś pouczyć się gry na saksofonie, bo to bardzo fajny instrument i od dawna przymierzam się do niego.

      Świat muzyki zmienia się błyskawicznie. Znane platformy streamingowe są dla odbiorców muzyki „must have” w telefonie chociażby. Czy funkcjonują jeszcze płyty CD?

      Jak najbardziej płyty wciąż są dostępne w dobrych sklepach muzycznych i wielu artystów wciąż głównie na nich opiera swoją obecność na rynku. Nie ma co jednak ukrywać, że sprzedaż dziś jest głównie cyfrowa. Mamy ogromny wybór jak chcemy słuchać ulubionej muzyki. Sam korzystam także z takich platform i uważam, że są świetnym rozwiązaniem. Odkrywam mnóstwo ciekawej muzyki dzięki nim. Płacę abonament i mam dostęp do muzyki na całym świecie. Pamiętam jeszcze rozmowy z szefem wytworni Universal – Andrzejem Puczyńskim, który mówił, że przyszłość muzyki to streamingi. Z kolegami nie dowierzaliśmy tym wizjom. Upieraliśmy się, że jednak płyta to tak jak książka, musi być w ręku i na półce. Tak jak winyl. A on zapewniał – zobaczycie, już wkrótce. I naprawdę nie minęło wiele czasu od tych rozmów, jak powstały platformy streamingowe.

      Jakbyś podsumował zatem nową płytę? Jest ona do słuchania w domowym zaciszu? Czy raczej do dobrego nastrojenia słuchając na słuchawkach?

      Przede wszystkim określiłbym tą płytę jednym słowem: spełnienie. To płyta, z którą kompletnie się utożsamiam. Jest mi bliskie co w niej zostało przekazane, styl jaki na niej reprezentuję, muzyka, teksty. Cieszę się, że mogę pokazać swoje inne oblicze. To które sprawia, że czuję się prawdziwym artystą, który śpiewa z przesłaniem i pełną świadomością przekazu. Myślę, że ta płyta jest propozycją zarówno na długi letni wieczór na ganku, jak i do odsłuchania jej na słuchawkach.Powiedziałbym, że pozwala ona nieco zanurzyć się w sobie i wyciszyć. Mam nadzieję, że znajdzie swoich odbiorców.

      Intuicja w biznesie

        Beata Drzazga – przedsiębiorca, twórca, właściciel i prezes wielu firm w Polsce i za granicą, ekspert w zarządzaniu, ceniona prelegentka na konferencjach ekonomicznych i medycznych, autorka tekstów biznesowych dla przedsiębiorców, inspiruje i doradza innym w prowadzeniu biznesu, zajmuje się także działalnością charytatywną, współautorka prac naukowych z dziedziny ochrony zdrowia, Dziekan Wydziału Medycznego Akademii Górnośląskiej im. Wojciecha Korfantego w Katowicach.

        Sukces w biznesie to suma wielu elementów. Doświadczenie, pasja, szczęście, wytrwałość, determinacja, ale i intuicja. Bo jeśli jesteśmy całkiem „zieloni” w biznesie, ale chcemy zacząć pracować u siebie, to pierwsze czemu musimy zawierzyć to właśnie naszej intuicji.

        Zaczynać warto od tego, na czym się znamy, co nam najlepiej wychodzi, w czym się specjalizujemy. Nie dotyczy to wyłącznie naszej sfery zawodowej, ale i hobbystycznej, bo pamiętajmy, że nasze zainteresowania też mogą się stać się naszą furtką do sukcesu.

        Jak rozpocząć naszą przygodę? Warto zacząć w najprostszy możliwy sposób. Rozejrzeć się dookoła: kto jest naszym sprzymierzeńcem, kto może nam pomóc. I nie chodzi tu tylko o finanse czy doświadczenie, a bardziej o wsparcie mentalne, żebyśmy się nie poddawali i realizowali nasz pomysł na samodzielność i niezależność, na bycie swoim własnym szefem.

        Często obserwując, tych co chcą zacząć biznes lub są na początku tej drogi widzę, że brakuje im tego wsparcia ze strony rodziny czy przyjaciół, brakuje tych osób, które wierzą, że osiągniemy sukces. Na konferencjach i spotkaniach podchodzą do mnie ludzie i pytają, jak mi się udało. Więc odpowiadam, żeby wokół siebie zbierali pozytywne osoby, nastawione na popieranie ich pomysłów, trzymające za nich kciuki.

        Trzeba także uruchomić szersze postrzeganie tego co robimy, bo przecież nie tylko budujemy dla siebie wsparcie mentalne, ale także w przyszłości możemy liczyć na stworzone w ten sposób podwaliny naszego marketingu szeptanego. Kto jak nie sprzyjające nam osoby mogą nas wesprzeć w informowaniu o prowadzonej przez nas działalności. Nie ma nic lepszego niż spontaniczne polecenie. Nim uruchomimy promocję komercyjnymi kanałami warto skorzystać z takiej właśnie pomocy.

        Branża, w której działam jak najbardziej wymaga budowania i podtrzymywania pozytywnych relacji z ludźmi. I znowu nie tylko mam na myśli pacjentów, ale to jak się odnoszę do otoczenia, do pracowników, przekłada się na to, jak oni zachowują się wobec podopiecznych, kontrahentów, klientów itd. To przenosi się dalej. Nie miejmy pretensji do naszych ludzi, że nie pracują wydajnie, że nie są skuteczni, nie dość zaangażowani, może to my zarządzający nie pokazujemy im jak powinni się zachowywać, nie przekazujemy naszego pomysłu, naszego wyobrażenia, o tym: jak powinni reagować, jak odpowiadać, jak bardzo się angażować.

        Wracając do tytułu – czy intuicja w biznesie jest niezbędna. Ja odpowiem, że tak. Mogę śmiało powiedzieć, że decydując się na realizację moich kolejnych przedsięwzięć daję się ponieść intuicji, instynktowi, który mi podpowiada czy warto. Na przykład, jeśli zatrudniam pracownika, to chcę go poznać wcześniej, chcę wiedzieć z kim będę pracować, jak się ze mną przywita, jak się będzie zachowywać, jak odpowiadać na pytania, jak się poruszać, jak reagować? To daje mi możliwość pierwszego spotkania i odczucia czy widzę tę osobę w moim zespole, czy chcę, żeby u mnie pracowała, czy chcę, żeby mnie reprezentowała, bo przecież każdy z moich ludzi, każdy mój pracownik jest wizytówką mojej firmy, a więc także i reprezentuje poprzez swoje zachowanie, postawę także i mnie.

        Czy się mylę? Cóż błędów nie popełniają tylko ci co nic nie robią, ale oczywiście dążę do perfekcjonizmu, żeby zminimalizować porażkę. Czy podejmuję ryzyko? Oczywiście, na tym polega rozwój i budowanie kolejnych wspaniałych firm. Biznes i ryzyko to szansa na odniesienie sukcesu. Intuicja, zaangażowanie, ambicja to droga do tego sukcesu. A wytrwałość i nieszablonowość to gwarancja odniesienia sukcesu. Prowadząc firmę trzeba się mierzyć z przeszkodami i zmianami, a głównie w 75 proc. rozwiązujesz problemy, ale warte jest to tych 25 proc. satysfakcji i zadowolenia.

         

        Autorka: Beata Drzazga, założyciel BetaMed SA

        e-4ORCE – nowa era napędów 4×4

        e-4ORCE to nowe podejście Nissana do napędu na wszystkie koła. Jako lider elektromobilności nie zapomniał o swoim terenowym dziedzictwie i pomimo, iż w europejskiej ofercie ma już wyłącznie crossovery, wielu klientów wciąż pamięta o niepokonanych w terenie modelach Patrol. Są też tacy, którzy opłakują niezwykle dzielną Navarrę, łączącą cechy nowoczesnego SUV-a i auta użytkowego. Jak zachowuje się napęd e-4ORCE w ekstremalnych warunkach sprawdziliśmy na najwyżej na świecie położonym torze wyścigowym w Andorze.

        Napęd na cztery koła z dwoma silnikami – e-4ORCE – został specjalnie zaprojektowany i stworzony, by współpracować z elektrycznymi i zelektryfikowanymi modelami Nissana i zapewniać niezawodne osiągi bez względu na warunki i porę roku. Z założenia napęd ma zapewnić bezpieczeństwo na śliskich, pokrytych śniegiem alpejskich trasach, czyli w naturalnym środowisku nowoczesnych SUV-ów. No, bo gdzie indziej będzie wyglądać lepiej współczesna „terenówka”, jak pod hotelem w Val di Sole, Zell am See czy Chamonix.

        Pierwsza próba – jazda pod górę

        Swoją wyprawę do Andory rozpoczęliśmy na lotnisku w Tuluzie, skąd elektrycznym Nissanem Ariya ruszyliśmy w liczącą około 170 km drogę do hiszpańskiej miejscowości Puigcerda. Niby niewymagająca trasa, ale droga przez cały czas wspina się w kierunku Pirenejów, a mnogość zakrętów wymaga od kierowcy dużego skupienia. Poza tym ruch lokalny i ciągłe ograniczenia nie nastrajają do odpoczynku za kierownicą. Ariya udowodniła jednak, że już dziś może być traktowana jak pierwsze auto w rodzinie, ponieważ w dość wymagających warunkach zużyła mniej niż połowę prądu zgromadzonego w bateriach, a to oznacza, że jest w stanie bez problemu pokonać na trasie ponad 350 km.

        Myślenie zostaw komputerowi

        To, po co przylecieliśmy do Francji i Andory miało się jednak wydarzyć dopiero następnego dnia. Oparty w 100% na napędzie elektrycznym napęd Nissana miał pokazać soją przydatność w najtrudniejszych warunkach. Zespół inżynierów Nissana odpowiedzialnych za opracowywanie jednostek napędowych wykorzystał posiadaną wiedzę i doświadczenie w trzech kluczowych obszarach: zarządzania jednostką elektryczną, układów napędu na cztery koła oraz technologii sterowania charakterystyką pracy zawieszenia. Efektem ich prac są nowatorskie rozwiązania, dające kierowcy poczucie pewności i dostarczające dynamicznych wrażeń w różnych sytuacjach podczas codziennej jazdy. Napęd z dwoma silnikami elektrycznymi zdecydowanie uprościł konstrukcję napędu. Wyeliminowanie wału napędowego, skomplikowanych mechanizmów różnicowych i reduktorów sprawiło, że sterowanie napędem stało się łatwe, a reakcja na polecenia komputera natychmiastowa.

        W modelu X-Trail układ dwóch silników elektrycznych oferuje łączną moc 157 kW (213 KM): silnik umieszczony na przedniej osi ma moc 150 kW, a jednostka zamontowana na tylnej osi – 100 kW, co zapewnia imponujące przyspieszenie od 0 do 100 km/h w zaledwie 7 sekund. Układ przekazuje siłę napędową na tylną oś 10 tys. razy szybciej niż mechaniczny napęd na cztery koła.

        Z kolei ARIYA e-4ORCE ma łączną moc 225 kW (306 KM), co przekłada się na dynamiczne przyspieszenie od 0 do 100 km/h w zaledwie 5,7 sekundy. Oba modele wyróżniają się pewnym prowadzeniem i zwrotnością we wszystkich warunkach drogowych, a także dynamiczną i płynną jazdą.

        Na torze było ślisko

        Po dojechaniu na tor w Andorze okazało się, że nocne opady śniegu nieco zmieniły warunki, w jakich mieliśmy testować napędy Nissana i to wcale nie na lepsze. Jednym słowem, lód został przykryty 20-centymetrową warstwą świeżego śniegu, dzięki czemu zrobiło się jeszcze bardziej ślisko. Na tyle ślisko, by wysiadając a auta „wywinąć pięknego orła”…

        Po rozpoczęciu ćwiczeń okazało się jednak, że kompletnie nie czuć tej ślizgawki podczas jazdy i samochody idealnie wybierały tor jazdy. Rozdziałem momentu obrotowego na poszczególne koła zajmuje się komputer i to on decyduje które koło prowadzi auto, a które jest przyhamowywane. Zadaniem kierowcy jest nie przeszkadzać, czyli po prostu prowadzić tak, jak by jechał po suchym asfalcie.

        Nieco więcej emocji wywołały szybsze próby, bowiem auta niezwykle plastycznie układały się w poszczególnych zakrętach. Czuje się wtedy delikatne prowadzenie tyłem, jednak w żadnym momencie nie odczułem nerwowości lub niepewności. Zarówno Nissan Ariya, jaki X-Trail e-Power podążają pewnie w zadanym kierunku.

        Ciekawe, czy podjedzie?

        Chyba jedynym testem, który mógłby wykazać słabości napędu e4ORCE była próba ruszania pod górę. Jest bowiem wiele czynników, które mogłyby zadecydować o tym, czy noc spędzimy w ciepłym, alpejskim hotelu, z filiżanką góralskiej herbaty, czy w samochodzie, na awaryjnych światłach, czekając na ciągnik. Ku mojemu zaskoczeniu, Auta ruszały bez problemu, a jedynym, co ma robić kierowca, jest trzymanie pedału przyspieszenia. Tam, gdzie o pomyślności wykonania manewru decyduje elektronika, komputer musi dostać wyraźne polecenie, by wiedzieć co ma robić. I robi to zaskakująco pewnie i bez zastanowienia.

        Co ciekawe, podczas prac nad napędem e-4ORCE inżynierowie Nissana wykorzystali okazję i opracowali system zapobiegający przechyłom i nurkowaniu auta podczas hamowania i jazdy w zakrętach. Wrażenie opadania i wznoszenia nadwozia zostało ograniczone dzięki rozłożeniu siły hamowania rekuperacyjnego na przednią i tylną oś. Układ dwóch silników gwarantuje bowiem wyższy poziom odzyskiwania energii niż układ z jedną jednostką, a spokojne i stabilne zachowanie na drodze, to komfort jazdy dla pasażerów, szczególnie tych podróżujących na tylnej kanapie, jak również dla czworonożnych pupili.

        Drogę z Andory do Tuluzy pokonaliśmy Nissanem X-Trail e-Power. Trasa powrotna o długości 170 km biegła tym razem w dół, a wydajny system rekuperacji ładował baterię układu hybrydowego. Nie uwierzycie, ale jeszcze 20 km przed lotniskiem komputer pokazywał zużycie paliwa 1 l/100 km i to tylko dlatego, że podobno nie może wskazać mniej.

        Największa w Europie i Azji konferencja dla kobiet w nowych technologiach – już 14 i 15 czerwca 2023 w Warszawie!

        14 i 15 czerwca na Perspektywy Women in Tech 2023 do warszawskiego Expo XXI zjadą czołowe inżynierki, programistki, specjalistki, naukowczynie, przedsiębiorczynie, aktywistki, liderki i startuperki, studentki oraz kobiety stojące u progu kariery zawodowej, a także mężczyźni i wszystkie osoby wspierające różnorodność w branży STEM, Tech & IT.

        Podczas Perspektywy Women in Tech Summit 2023 na czterech scenach odbędą się wystąpienia ponad 150 inspirujących mówców oraz znakomitych gości specjalnych, a do tego dziesiątki tech-talków i warsztatów.

        Wiodącymi tematami tegorocznego Summitu są zagadnienia sztucznej inteligencji i uczenia
        maszynowego, deep techu, rozwiązań chmurowych, komputerów kwantowych i cyfrowej ekologii, a także
        WEB 3.0 i NFT. Gośćmi specjalnymi Summitu będą w tym roku m.in.: Francesca Cavallo, aktywistka i autorka przetłumaczonej na 50 języków książki “Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek” oraz Mark Brzezinski, Ambasador USA w Polsce, a jako keynote speakerzy wystąpią m.in. Joanne Hannaford, Chief Technology & Operations Officer w Credit Suisse AG, Laura Koormann, Head of Digital Solutions IT Team w Continental, Grzegorz Cimochowski, Head of Business Advisory Department w KPMG.

        Ponadto tegoroczny Summit – a dokładnie strefa Career Expo ze stoiskami prawie 100 najbardziej innowacyjnych globalnych firm – ma być miejscem, gdzie uczestniczki konferencji będą mogły odbyć rozmowę rekrutacyjną, znaleźć nową pracę, podnieść swoje kwalifikacje zawodowe czy nadać bieg swojej karierze. A do tego – w Mentoring Zone – wziąć udział w jednej z 500 indywidualnych sesji mentoringowych ze znakomitymi liderkami i liderami świata technologii.

        Perspektywy Women in Tech Summit to także pierwsze w Polsce wielkoskalowe wydarzenie pozytywne klimatycznie. Podobnie jak w zeszłym roku – całkowity ślad węglowy konferencji zostanie zoffsetowany poprzez stworzenie wiecznego lasu w otulinie Biebrzańskiego Parku Narodowego.

        To wyjątkowe spotkanie kobiet nauki, biznesu i technologii, które podzielą się z nami swoim herstoriami, dorobkiem naukowym i wizjami przyszłości technologicznej świata, organizuje Fundacja Edukacyjna Perspektywy – uznana organizacja non-profit, która inspiruje, łączy i wspiera kobiety w technologiach, nauce i innowacjach w Europie i Azji Środkowej, a partneruje jej ponad 100 największych firm technologicznych oraz najlepsze uczelnie techniczne w Polsce.

        Studentki i studenci uczelni technicznych oraz kierunków ścisłych (z Polski i z zagranicy) jak zwykle mogą aplikować o darmowe bilety. Organizatorzy przewidują także szereg udogodnień dla osób biorących udział w konferencji – np. strefę zabaw edukacyjnych dla dzieci, w której rodzice będą mogli zostawić swoje pociechy pod okiem doświadczonych animatorów.

        Więcej informacji na stronie www.womenintechsummit.pl

        Kontakt dla mediów: Olga Gromek, o.gromek@perspektywy.p

        Ważne Informacje

        Pierwszy raport wpływu Dassault Systèmes

        Dassault Systèmes publikuje pierwszy raport wpływu, podkreślając rolę wirtualnych bliźniaków w działaniach na rzecz zrównoważonego rozwoju Firma Dassault Systèmes opublikowała pierwszy raport wpływu, przedstawiający...

        AURA, LEO i MARIE, wirtualni towarzysze Dassault Systèmes, już dostępni na 3DEXPERIENCE

        Dassault Systèmes rozszerza natywną dla AI platformę agentową 3DEXPERIENCE o nowe umiejętności wirtualnych towarzyszy, wspierając ludzi we wspólnym projektowaniu Dassault Systèmes ogłosił udostępnienie na...

        Dassault Systèmes przejmie ArisGlobal, tworząc zintegrowaną platformę analityki AI dla branży life sciences, która...

        Dassault Systèmes ogłosił podpisanie wiążącej umowy przejęcia ArisGlobal - wiodącego dostawcy platformy AI-native, wspierającej zarządzanie zgodnością z regulacjami przedsiębiorstw z branży life sciences. Zgodnie...

        Solidne wyniki finansowe Dassault Systèmes za drugi kwartał 2026

        Firma Dassault Systèmes ogłosiła szacunkowe wyniki finansowe wg IFRS za drugi kwartał 2026 roku i pierwszą połowę roku, zakończoną 30 czerwca 2026 roku. Całkowite...

        Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

        Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

        Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...