.
Strona główna Blog Strona 91

Złoty w czołówce walut rynków wschodzących

    W ubiegłym tygodniu uwagę skupiły na sobie waluty rynków wschodzących, w tym złoty, który okazał się niekwestionowanym liderem regionu CEE. W tym tygodniu istotne dla polskiej waluty będą posiedzenie RPP i potencjalne sygnały dotyczące obniżek stóp procentowych. Wydaje się jednak, że wciąż jest za wcześnie na poważne oświadczenia, szczególnie że już w przyszłym miesiącu poznamy nową projekcję inflacji NBP.

    Autorzy: Enrique Diaz-Alvarez, Matthew Ryan, Roman Ziruk, Itsaso Apezteguia, Michał Jóźwiak – analitycy Ebury

    Pomimo publikacji kluczowych danych inflacyjnych ze strefy euro oraz raportu NFP z amerykańskiego rynku pracy zmienność głównych walut nie była zbyt wysoka. Waluty Ameryki Łacińskiej kontynuowały swoje tegoroczne umocnienie – wspierał je powrót apetytu na ryzyko. Weekendowe wieści, że Arabia Saudyjska zamierza zmniejszyć produkcję ropy, powinny wzmocnić pozytywny trend cen surowców i zapewnić dalszą aprecjację walut surowcowych. Najgorzej w zeszłym tygodniu radziły sobie frank szwajcarski – cierpiący m.in. z powodu mniejszego apetytu inwestorów na aktywa bezpieczne – i lira turecka. Waluta doświadcza znaczącej deprecjacji po zwycięstwie Erdoğana w wyborach prezydenckich, które osłabiło szanse na powrót do zdroworozsądkowej polityki monetarnej.

    Ten tydzień zapowiada się na wyjątkowo spokojny, szczególnie w perspektywie globalnej. Niewiele wieści dotyczących gospodarki lub polityki banków ma szansę poruszyć główne rynki. Inwestorzy skupią się zapewne na wystąpieniach przedstawicieli banków centralnych – najważniejsze spośród nich będą przemówienie prezeski EBC Christine Lagarde i jednej z decydentek FOMC Loretty Mester (05.06).

    PLN

    Złoty zakończył tydzień na szczycie zestawienia głównych walut regionu CEE, umacniając się względem euro niemal o 1%. W wyniku tego kurs EUR/PLN powrócił do dolnej granicy przedziału, w którym utrzymuje się w ostatnich tygodniach.

    W krajowym kalendarzu było wiele publikacji danych, uwagę uczestników rynków skupiła na sobie jednak inflacja. Jej miara główna spadła z 14,7% do 13,0% – co więcej, po raz pierwszy od ponad roku ceny nie wzrosły w skali miesiąca. Dane sugerują wyraźnie większy spadek miary bazowej niż w poprzednim miesiącu. Pozwala to sądzić, że w nadchodzących miesiącach inflacja spadnie do wartości jednocyfrowych, co według wielu jest koniecznym warunkiem do obniżania stóp procentowych. Nowe dane wsparły więc korektę oczekiwań dotyczących stóp procentowych. Co prawda nie wykluczamy całkowicie rozluźniania polityki monetarnej przed końcem roku, sugerowane w kontraktach FRA cięcia o ok. 60 pb. w ciągu kolejnych sześciu miesięcy są jednak naszym zdaniem przesadą.

    Biorąc pod uwagę pozytywne zaskoczenie dynamiką cen, posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej w tym tygodniu (05–06.06) nabiera istotności. Inwestorzy będą wypatrywać wszelkich sygnałów, szczególnie w trakcie konferencji prezesa Glapińskiego (07.06), mogących sugerować, że zbliżają się obniżki stóp. Wydaje się jednak, że wciąż za wcześnie jest na poważne oświadczenia, szczególnie że już w przyszłym miesiącu poznamy nową projekcję inflacji NBP. Poza wspomnianym posiedzeniem będziemy zwracać uwagę na wieści spoza kraju i wszelkie dotyczące polityki – w niedzielę w największych miastach Polski odbyły się duże protesty antyrządowe.

    EUR

    Wstępne dane o majowej inflacji w strefie euro po raz pierwszy od wielu miesięcy napawają optymizmem. Zarówno miara główna, jak i bazowa spadły znacznie silniej niż oczekiwano. Szczególnie istotny wydaje się pierwszy znaczący spadek inflacji bazowej z okolic maksimum (z 5,6% do 5,3% w skali roku) i jej wzrost w skali miesiąca o jedynie 0,2%, znacznie poniżej oczekiwanych 0,8%.

    Stopy procentowe są na poziomie 3,25%, wciąż znacznie poniżej bazowej miary dynamiki cen, przed EBC wciąż więc wiele pracy. Inflacja w strefie euro utrzymuje się na nieakceptowalnie wysokim poziomie, wydaje się jednak, że w końcu widać światełko w tunelu. Odczyt ten i następujący po nim spadek oczekiwań dotyczących stóp procentowych EBC nie wpłynęły mocno na euro, co może sugerować, że kurs wspólnej waluty zbliża się do swego rodzaju dolnej bariery.

    USD

    Majowy raport NFP (non-farm payrolls) z amerykańskiego rynku pracy był bardzo dobry. Wciąż przybywa miejsc pracy, a gospodarka jest w stanie pełnego zatrudnienia. W zeszłym miesiącu przybyło 339 tys. miejsc pracy netto w sektorze pozarolniczym – to 14. z rzędu miesiąc, kiedy wstępne odczyty przekraczają oczekiwania ekonomistów. Siła ta przyciąga pracowników, a wzrost płac wydaje się powoli normować.

    Raport zmniejsza presję na Fed, by ten ponownie podniósł stopy procentowe na swoim czerwcowym posiedzeniu (rynek obecnie szacuje prawdopodobieństwo takiego ruchu na ok. 30%), niekorzystny odczyt inflacji w przyszłym tygodniu może jednak ponownie wszystko zmienić. Oczekiwania dotyczące cięć stóp procentowych wciąż odsuwają się w dalszą przyszłość. Mimo wszystko wygląda na to, że Fed jest bliżej osiągnięcia miękkiego lądowania, niż wydawało się jeszcze kilka tygodni temu.

    CHF

    W ubiegłym tygodniu frank szwajcarski znalazł się na dnie zestawienia G10, choć nie zmieniło to radykalnie jego pozycji – CHF pozostaje jedną z najlepiej radzących sobie w tym roku walut, a kurs EUR/CHF jest blisko ostatnich minimów. Co dość nietypowe, za słabość szwajcarskiej waluty można częściowo winić zeszłotygodniowe publikacje gospodarcze z kraju. Dane o PKB za I kwartał były zaskakująco dobre, wykazując wzrost o 0,3% w ujęciu kwartalnym, bardziej aktualne i wybiegające w przyszłość odczyty były jednak znacznie mniej imponujące.

    Wskaźnik PMI dla usług nieznacznie wzrósł, ale indeks dla przemysłu spadł do najniższego poziomu od niemal trzech lat. Kluczowy indeks KOF, pełniący rolę prognostyka aktywności gospodarczej w ciągu najbliższych sześciu miesięcy, również pogłębił swój spadek. Dane dotyczące handlu i sprzedaży detalicznej dopełniły ponury obraz. Chociaż prezes SNB Thomas Jordan nadal utrzymuje jastrzębi ton, uważamy, że bank może zacząć łagodzić swój przekaz i podnieść stopy o jedynie 25 pb. na najbliższym, czerwcowym posiedzeniu, zwłaszcza że inflacja wciąż spada. Odczyt z 05.06 pokazał obiecujący gwałtowny spadek bazowej miary inflacji do 1,9%, sprowadzając ją z powrotem poniżej górnego ograniczenia celu SNB wynoszącego 2%. Główna miara inflacji jest tylko nieznacznie wyższa i wynosi 2,2%. Poza tą publikacją szwajcarski kalendarz ekonomiczny świeci w tym tygodniu pustkami, skupimy się więc przede wszystkim na wiadomościach z zewnątrz.

    Skuteczne strategie budowania wizerunku

    Katarzyna Jarczewska – Partnerka i współwłaścicielka założonej w 1997 roku agencji reklamowej i PR, Media Forum. Ekspert ds. komunikacji, public relations, zarządzania sytuacjami kryzysowymi oraz strategii marketingowych przedsiębiorstw.

    Rozmowa z Katarzyną Jarczewską, współzałożycielką agencji PR  Media Forum, na temat najnowszych trendów w branży public relations

     

    Media Forum działa na rynku ponad 25 lat, obsługując Klientów z różnych branż. . Co w tym czasie się zmieniło na rynku?

    Od lat działamy według zasady „digital first”, ale przeniesienie mediów z analogowych na cyfrowe samo w sobie nie stanowi rewolucji w komunikacji z odbiorcami. To, co naprawdę zmienia grę, to skokowy wzrost możliwości pomiaru i skuteczności działań marketingowych. Nasi klienci są stale pod wrażeniem tych możliwości, jednak warto zauważyć, że ta zmiana nastąpiła już jakiś czas temu. Obecnie stała się po prostu nowym standardem, a co za tym idzie, przestała być źródłem przewagi konkurencyjnej. W dzisiejszym środowisku, rynek staje się coraz bardziej wymagający, zwłaszcza jeśli chodzi o kampanie płatne. Reklamodawcy muszą przygotować większe budżety, ale równocześnie muszą być świadomi, że nie osiągną swoich celów bez angażującego i interesującego przekazu.

    Media społecznościowe coraz bardziej ograniczają zasięgi organiczne postów, co oznacza, że pozyskanie subskrybentów wymaga płacenia za promowanie treści. Ale czy to ma sens, jeśli platformy społecznościowe nawet subskrybentom nie wyświetlają treści za darmo?

    Efektywność samoistnie przestaje wystarczać. Musimy zatem wprowadzić nowe innowacje. Klienci zaczęli domagać się, aby nasze kampanie miały bezpośredni wpływ na poprawę pozycji konkurencyjnej. Oznacza to, że agencje muszą oferować głęboką wiedzę o strategii zarządzania marką, umiejętność korzystania z narzędzi statystycznych i analitycznych, a także zdolność do analizowania trendów rynkowych przy użyciu profesjonalnych metod. W Media Forum skupiamy się przede wszystkim na brand care. Analiza trendów w czasie rzeczywistym stanowi doskonały sposób na budowanie wartości marki, o ile przyjmiemy odpowiedni horyzont czasowy. Żadna marka nie powstaje w ciągu kilku tygodni czy miesięcy.

    Czy reklamodawcy są gotowi zaakceptować to podejście? Często oczekują oni natychmiastowych efektów sprzedażowych, nawet w przypadku kampanii skierowanych na budowanie wizerunku.

     Rzeczywiście, sytuacja jest wyzwaniem. Kampanie skierowane na efektywność stają się coraz trudniejsze do przeprowadzenia. Teraz kluczowe jest wpisanie ich w długoterminową strategię, która umożliwi zdobycie przewagi konkurencyjnej. Przed rozpoczęciem działań reklamodawca musi dokładnie zrozumieć źródło tej przewagi, jeśli w ogóle istnieje. Może to być niski koszt produkcji, dostęp do unikalnej technologii, wiedza i doświadczenie. Dopiero wtedy można skoncentrować się na narzędziach efektywnościowych, które będą wspierać tę przewagę.

    Jednak wielu reklamodawców wciąż popełnia podstawowy błąd, próbując budować społeczności wokół swoich kont, zamiast wokół swojej strategii. To utrudnia zwiększenie zaangażowania i lojalności konsumentów.

    Dlatego należy dążyć do tworzenia społeczności entuzjastycznie nastawionych do marki. Takie społeczności nie tylko wspierają sprzedaż produktów, ale również pełnią inne funkcje komunikacyjne, na przykład odpowiadając na pytania innych klientów na forach, co pozwala ograniczyć koszty związane z obsługą klienta.

    Jednakże, w takim przypadku firma traci kontrolę nad przekazem, co niesie ze sobą pewne ryzyko.

    Warto zauważyć, że kontrola nad przekazem jest już i tak ograniczona, ponieważ klienci mogą swobodnie wyrażać swoje opinie na forach internetowych, niezależnie od woli firmy. W rzeczywistości, istnienie aktywnej i zaangażowanej społeczności może przyspieszyć reakcję na niepożądane treści.

    Niezwykle istotnym trendem jest rozwój dwustronnego dialogu z rynkiem. Tradycyjne transmisje, wywiady, sesje Q&A, czy nawet wirtualne wydarzenia, coraz bardziej opierają się na interakcjach z odbiorcami. Efekty tego podejścia są fascynujące. Klienci nie tylko otrzymują odpowiedzi na swoje pytania, które ich najbardziej nurtują, ale firmy również zdobywają lepsze zrozumienie problemów i preferencji swoich klientów. Kiedy dialog staje się dwustronny, osiągamy pożądane rezultaty, takie jak większe zaangażowanie i uczestnictwo. Poprawa wizerunku jest tylko jednym z wielu efektów tego procesu.

    PLUGin jako most Warszawa–Londyn

      Członek Trend House od sierpnia 2022 r. Członek zarządu Fundacji PLUGin odpowiedzialny za strategię fundacji i relacje zewnętrzne. Kuba ma ponad 7-letnie doświadczenie w łączeniu przedstawicieli świata biznesu, rządu oraz organizacji pozarządowych. W przeszłości pracował w Brukseli i Cardiff, gdzie łączył liderów zarówno biznesu,jak i polityki. Obecnie pracuje
      dla londyńskiego magazynu inwestycyjnego, gdzie odpowiada za strategię portfolio eventowego (Investment and Pensions Europe). Od sierpnia 2022 r., po 12 latach mieszkania za granicą, Kuba stał się dumnym warszawskim słoikiem.
      LinkedIn: https://www.linkedin.com/ in/kuba-janas/
      e-mail: kuba.janas@weareplug.in

      Istnieje tylko jeden sposób na zrobienie dobrego pierwszego wrażenia i wierzymy, że najlepszym jest osobiste przedstawienie. Kuba Janas, członek Trend House, już od trzech lat pomaga w tworzeniu Fundacji PLUGin, a łączenie ludzi, interesujące go najbardziej, jest wspólnym mianownikiem tych dwóch organizacji.

      PLUGun jest organizacją non profit skupiającą się na pomocy polskim start-upom w spotkaniu inwestorów. Jej rolą jest przedstawienie ambitnych ludzi światu i pomoc w zbudowaniu długofalowych relacji z partnerami i ze sponsorami. Jednocześnie zrzesza globalną społeczność profesjonalistów mieszkających w głównych centrach technologicznych, takich jak Londyn, Paryż, San Francisco i, oczywiście, Warszawa; specjalistów z różnych dziedzin, od IT i biznesu do architektury i prawa. Każdy z członków wnosi swoje unikalne doświadczenie zawodowe, a wraz z nim wiedzę o specyfice pracy w danym kraju. Wszystko to pozwala fundacji prowadzić jedyną w swoim rodzaju działalność, zarówno międzynarodową, jak i lokalną. Wiemy, co jest potrzebne polskiej diasporze technologicznej.

      Potrzeba networkingu

      – Będąc częścią diaspory, sami szukaliśmy okazji do poznania osób, z który- mi łączy nas doświadczenie wyjazdu, studiów czy pracy za granicą, praktyka zakładania tam własnych organizacji czy przebijania się na rynku związanym z szeroko pojętymi branżami technologicznymi – mówi Kuba Janas. – W ten sposób od 2014 r. rozwija się platforma dla tych, których łączą nie tylko wspólne doświadczenia, lecz także chęć pomocy w rozwoju kariery. Wielu z nas, gdyby nie indywidualne wsparcie, nie wyjechałoby za granicę.

      – Od tego czasu udało nam się zrealizować szereg projektów, na czele z Polish Tech Day (PTD), wizytówką fundacji i nas samych – dodaje. – Ten coroczny festiwal innowacji ma na celu łączenie oraz inspirowanie członków społeczności, tak by rozwijali nowatorskie biznesy technologiczne na globalnym poziomie. W ciągu już siedmiu lat istnienia konferencja gościła ponad 100 partnerówi sponsorów oraz ponad 3000 uczestników.

      Na ostatnią edycję odbywającą się przez cały drugi tydzień czerwca 2022 r. składało się wydarzenie online (prawie 300 słuchaczy z całego świata) oraz seria spotkań networkingowych organizowanych dzień po dniu w trzech europejskich miastach. W ten sposób polskie start-upy mogły poznać zagranicznych inwestorów i profesjonalistów, a sama społeczność miała szansę spotkać się w Warszawie w Go- ogle for Startups Campus, w Paryżu w budynku Ambasady RP i Londynie w Eight Moorgate Club. Łącznie w wydarzeniach fizycznych wzięło udział ponad 400 uczestników. Ważnym dla nas aspektem jest też to, że prawie 20 proc. uczestników wydarzeń (online i offline) zadeklarowało w formularzach rejestracyjnych narodowość inną niż „polska”, podkreślając naszą misję bycia miejscem otwartym dla wszystkich. Realizacja tej misji na taką skalę nie byłaby możliwa bez wsparcia licznych partnerów i sponsorów, w tym Google for Startups, Banku Gospodarstwa Kra- jowego, Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu, Polish City Club oraz licznych ambasad.

      PTD nie jest jednak jedynym projektem fundacji dającym szansę za- prezentowania się polskim przedsiębiorstwom i przedsiębiorcom działającym na rynkach zagranicznych. Na przykład Gala Ambasadorów Polskiej Innowacji (API) docenia wybitne jednostki, mające polskie korzenie, które przez swoje działania w sektorze technologiczno-innowacyjnym promują Polskę na międzynarodowej scenie. Do zwycięzców należą m.in. Tomasz Bagiński, Rafał Brzoska i Agata Zborowska. W tym roku nagrody rozdawane były we współpracy z InCredible Inspirations Sebastiana Kulczyka i Polonium Foundation.

      Społeczność kluczem do sukcesu

      Pomimo starań sektora publicznego i prywatnego Polska nie jest liderem innowacyjności, a sama Europa Środkowa znacząco odbiega od Europy Zachodniej i Północnej w liczbie inwestycji innowacyjnych i wielkości rynku VC. Nasze osobiste doświad- czenie pokazuje, że wykorzystanie siły polskiej diaspory może być jednym z brakujących części ekosystemu. To właśnie lokalni specjaliści pracujący w największych firmach techno- logicznych często bywają wyjątkowo skutecznymi ambasadorami oraz, co ważniejsze, doskonale znają lokalny ekosystem i specyfikę rynku. Pozwala to działać efektywniej i lepiej łączyć osoby i tematy. Nie działamy w opozycji do izb handlowych czy agencji rządowych – wręcz przeciwnie. Tworzymy organizację oddolnie zajmującą się tematami, na których się znamy i które są szczególnie bliskie naszej społeczności.

      Kołem napędowym Fundacji PLUGin – podobnie zresztą jak Trend House – jest potrzeba wspólnego działania, dzielenia się doświadczeniem i wiedzą oraz łączenia polskiej startupowej społeczności. Jesteśmy otwarci zarówno na nowych partnerów, dzielących nasze wartości, jak i osoby chcące poznać rynek polskich start-upów i rozwinąć swoje umiejętności. Zainteresowani? Spotkajmy się w Trend House, skąd często pracujemy.

       

      Sukces z uśmiechu

      O uśmiechu jako istotnym narzędziu osiągania sukcesu, tak w życiu zawodowym jak i prywatnym mówi ekspert implantologii Kinga Kort – współwłaściciel firmy stomatologicznej Implantik.

      Mówi się, że uśmiech skraca dystans, czy to dlatego przekonuje pani do holistycznego zadbania o jego wygląd?

      Nie tylko dlatego. Czasami dystans jest ważny, szczególnie w tak trudnych czasach w jakich żyjemy, ale przede wszystkim uważam, że uśmiech to doskonałe narzędzie do otwierania drzwi i rozwiązywania konfliktów, tak na gruncie prywatnym jak i zawodowym. Ponad to żyjemy w świecie kultury obrazkowej, liczy się przede wszystkim obraz, czy to statyczny czy ruchomy niestety jesteśmy oceniani po wyglądzie, a uśmiech jest przecież istotnym elementem naszego wyglądu. Nie wyobrażam sobie aby jakaś pani zdobyła dziś popularność jako influecnerka SoMe mając niereprezentacyjny uśmiech. To samo dotyczy panów. Dziś taki szczegół jak uśmiech nie zostaje pominięty, gdy nawiązujemy relacje czy to biznesowe czy prywatne. Możesz nie mieć jednej brwi i ileś osób tego nie zauważy, ale jak nie masz zęba, możesz być pewien, że każdy na to zwróci uwagę. Ładny uśmiech to twoja wizytówka, bez względu na płeć, branże, sytuację. To już nie jest jakiś amerykański trend, jak w latach 80tych. To dziś nasza polska rzeczywistość. Stąd taka popularność wszelkich wybielających past, aparatów ortodontycznych czy wreszcie implantologii, która jeszcze kiedyś była tylko dla lepiej sytuowanych.

      Czy domowe sposoby radzenia sobie z zadbanym  uśmiechem nie są nadal bardziej popularne od tych w gabinetach stomatologicznych?

      Jak pokazują odległe terminy oczekiwania na wizytę u dentysty czy implantologa, tendencja jest stale wzrostowa. Jesteśmy coraz bardziej świadomi tego, że w domu to można sobie ewentualnie wybielić zęby, ale już każda poważniejsza sprawa wymaga eksperckiego udziału doktora stomatologii, bądź implantologii. Ci z nas bardziej świadomi wiedzą też, że domowe wybielanie zębów może być szkodliwe dla naszego szkliwa, którego nie da się rekonstruować. Dlatego każdy szanujący swoje uzębienie człowiek, nie będzie ryzykował domowych praktyk. Nie mówiąc już o dostępnych metodach pozwalających w zaciszu własnej łazienki bawiąc się w ortodontę.  Takie oszczędności nie wyjdą na dobre. Lekarz aby dobrze wykonać taką pracę musi najpierw wiele lat zdobywać wiedzę i praktykę z trzech dziedzin: implantologii, protetyki i ortodoncji. Musi opanować bardzo specjalistyczne technologie i techniki leczenia. Nikt kto ich nie zna nie powinien na własna rękę próbować robić coś w zębach.  Moja klinika opracowała we współpracy z Politechniką Białostocką, autorski program rekonstrukcji zgryzu (Implantik Digital Prosthetic Protocol). Posiadamy innowacyjny system do skanowania twarzy, dzięki czemu nasza praca jest absolutnie szyta na miarę każdego pacjenta. Posiadamy także własne zaplecze noclegowe, dzięki któremu nasi pacjenci przyjeżdżający nawet z daleka mogą z niego skorzystać nie tracąc czasu na dojazdy.

      Czy dużo dziś robi się implantów, czy nadal przeważają koronki, mostki i inne metody zastępcze?

      W mojej klinice wykonaliśmy już około 5000 implantów i ponad 10 000 koron z tlenku cyrkonu. Tak więc nadal koron jest więcej, ale proszę zauważyć, że dzisiejsza technologia koron jest już tak zaawansowana jak nigdy. Gdy tworzymy nowy uśmiech naszych pacjentów, ważna jest nie tylko estetyka, ale również jego funkcjonalność. Niektórzy nie mogą mieć implantów ze względu na różne uwarunkowania. Natomiast w kwestii zgryzu musimy stosować narzędzia, które pozwalają nam dostosować jego funkcję i estetykę do indywidualnych cech każdego pacjenta. Spowoduje to wzrost wytrzymałości uzupełnienia protetycznego, ale również zapobiegnie problemów związanych ze stawem skroniowo żuchwowym i nieprawidłowym napięciem mięśniowym.

      Jest to oczywiste, natomiast żyjemy w trudnych czasach i szukamy oszczędności na wszystkim, na zdrowiu też.

      Na szczęście rozwój technologii spowodował już jakiś czas temu, że usługi stomatologiczne są coraz bardziej przystępne. Metody niegdyś awangardowe dziś są coraz dojrzalsze więc wygasają niektóre patenty. To sprawia, że konkurencja między producentami obniża ceny. Sądzę więc, że w najbliższej przyszłości będziemy mieli tylko szybszy rozwój rynku usług stomatologicznych, co za tym idzie będzie na ulicach więcej i więcej pięknych uśmiechów zadbanych zębów pacjentów. Mając zdrowe zęby i piękny uśmiech jesteśmy pewniejsi siebie szczęśliwsi i mamy więcej pozytywnej energii, która udziela się naszemu otoczeniu. Dlatego ja będę zawsze propagatorką tego narzędzia relacji ludzkiej.

      Twitter dla managera

        Łukasz Zając

        Ekspert PR, socjolog i twórca wielu wydarzeń społeczno-biznesowych. Specjalizuje się w kilku obszarach: komunikacji korporacyjnej,
        digital PR, public affairs i zarządzaniu kryzysowym. Autor książki „Po co jest PR?”. Założył i nadzorował kilka biur komunikacji. Członek Polskiego Stowarzyszenia Public Relations oraz Trend House. Pracuje z dużymi firmami
        i administracją rządową. Wykłada także public relations dla studentów dziennikarstwa. Od 2013 r. prowadzi agencję PR.

        Twitter jest ważnym medium również dla biznesu. Gdy masz konto, możesz zabierać głos jako firma, ogłaszać nowe rozwiązania czy uspokajać incydenty medialne

        Korzystam z możliwości tweetowania już od 10 lat. Dzięki temu medium wspierałem komunikację kilku firm, zaoszczędziłem kilkadziesiąt tysięcy złotych (budżet reklamowy) i poznałem wielu wspaniałych ludzi. Podzielę się własnymi poradami, jak profesjonalnie korzystać z konta. Zobaczysz, jak stawiać pierwsze kroki na platformie lub prowadzić lepiej konto organizacji i reagować na nadarzające się okazje komunikacyjne.
        Platforma Twitter powstała w USA wiosną 2006 r. Pod koniec października 2022 r. jej właścicielem i szefem został Elon Musk (twórca TESLA/SpaceX). Twitter ma ok. 500 mln użytkowni- ków. W Polsce jest ich 3,4 mln, a we wrześniu 2022 r. Twittera odwiedziło 11,2 mln internautów. Każdy spędzał tam przeciętnie 53 min (Mediapanel).

        Odbiorcy tweetów

        Kto czyta tweety? Bezpośrednio na platformie robią to często ludzie kreujący opinię publiczną jako eksperci lub komentatorzy. Spotkamy tu dziennikarzy, ekspertów każdej z branż, polityków, sportowców, ludzi rozrywki, techno- logii i aktywistów. Oczywiście czytelnicy tweetów to przede wszystkim zwykli ludzie.

        Tweety można bardzo kreatywnie wykorzystywać do budowania zaintere-sowania, forsowania swojej narracji i sondowania nastrojów społecznych. Korzystają z tego zarówno politycy, jak i muzycy czy publicyści.

        Twitter nie jest medium masowym jak YouTube, TikTok lub Instagram. Opiera się na kulturze pisanej i dzięki zwięzłości wypowiedzi gromadzi ciekawe osobowości. Czasem jest tu więcej rozrywki i tropienia absurdów, ale zazwyczaj utrzymuje się ton eksperckiej dyskusji. W dużej mierze zależy to od subskrybowanych kont (funkcja „obserwuj”).

        Co dodatkowo oznacza, że to medium „niemasowe”? Zasadniczo to, że nawet gdy konto nie ma wielu obserwujących, np. jest to ledwie kilkadziesiąt osób, i tak może wywołać spore zainteresowanie. Jak to zrobić? Zachęcaj do obserwowania swojego konta liderów opinii oraz dostarczaj interesującą i ważną treść. W ten sposób można się wpisać w trend mikroinfluencera, czyli osoby z niewielkim zasięgiem (np. tysiąc obserwatorów), ale z dużym dotarciem.

         Higiena komunikacji

        Musisz być świadom, że obserwowanie osoby lub instytucji wywołuje konkret- ne skutki. Są konta regularnie publi- kujące treści oraz konta tymczasowe. Są osoby piszące sporo i mądrze, ale są również szukające za wszelką cenę zainteresowania, szerzące hejt i nieporozumienia.

        Bezpieczeństwo i higiena pracy polega na racjonalnym wyborze kont. Może to dotyczyć:

        • znajomości dyscypliny, autora lub in- stytucji;
        • sprawdzenia, czy konto jest aktualne, np. zobacz kilka ostatnich wpisów – tak sprawdzisz także styl publikacji ( jasność myśli, poziom emocji, udział w dyskusji etc.);
        • obserwowania regularnych wpisów. Gdy zmienisz zdanie, możesz zawsze przestać obserwować konto, „wyciszyć” je lub wykorzystać największy kaliber: użytkownik zostaje zablokowany i nie może widzieć twojego konta. Uwaga z używaniem tej funkcji

        Złote zasady obowiązujące na Twitterze:

        • Piłeś? Nie pisz! Od czasu do czasu widać, jak ludzie piszą w stanie wzburzenia emocjonalnego lub pod wpływem substancji psychoaktywnych
        • Nie możesz edytować wpisu. Nawet gdy go usuniesz, wiele wpisów jest kopiowanych (zrzut ekranu) i udo- stępnianych na innych kontach.
        • Nie dyskredytuj drugiej osoby bez uzasadnionych racji, a nawet w takim przypadku pamiętaj, że część dysku- sji z Twittera kończy się rozprawą w sądzie.
        •  Doceniaj pracę innych i korzystaj z trzech uniwersalnych słów: „dzię- kuję”, „przepraszam”, „proszę”.
        • Wiadomości prywatne przekazuj przez wewnętrzną pocztę. Jeżeli nie ma takiej możliwości, zastanów się dwa razy, zanim napiszesz coś jako publiczny komentarz.

        Budowanie relacji

        Platforma zdecydowanie pozwala na skracanie dystansu w nawiązywaniu znajomości. Teoretycznie można na- wiązać kontakt z każdą osobą publicz- ną lub trudno dostępną, a tu bardzo łatwą do zlokalizowania. W biznesie, tweetując, możemy oznaczać inne osoby i konta. Dzięki temu rodzi się wzajemna dyskusja i możliwość spotkań jak podczas tweetupów. Tu lide- rzy i dziennikarze rozmawiają mniej oficjalnie i poza gabinetami.

        Przy okazji, analizując Twittera w kontekście biznesowym i zmian organizacyjnych, polecam śledzić opinie m.in. Gosi Fraser, Jarosława Kuźniara i Tomasza Wróblewskiego.

        Konto jako biuro prasowe firmy

        Tu spotykają się dziennikarze i kluczowi liderzy opinii. Aż dziwne, że tak mało firm prowadzi tu swoje biura prasowe. To naturalne środowisko do budowania ekspozycji medialnej, zaprzyjaźniania się z autorami i ogła- szania ważnych wydarzeń.

        Może to być oficjalne konto marki, biura prasowego, rzecznika lub konto prezesa. Warto tu opowiadać o zmianach w organizacji, planach i wydarzeniach oraz likwidować kryzysy. To idealne miejsce, aby coś szybko ogłosić i dodawać aktualizacje. Podczas incydentu, awarii lub kryzysu medialnego możemy na bieżąco informować wybranych odbiorców i dzielić się wyjaśnieniami szybciej niż z wykorzystaniem klasycznej strony internetowej.

        Gdy już prowadzimy takie konto, dziennikarze często zgłaszają się z zapytaniami przez pocztę wewnętrzną Twittera. Z naszej strony możemy również zabierać głos w toczących się dyskusjach, doceniać lub krytykować różne kroki i decyzje, domagać się zaangażowania i tworzyć public affairs zgodnie z zasadą, że tylko obecni mają głos. Zachęcam do zabrania głosu na Twitterze. Jak w każdej dziedzinie panują tu pewne zasady i zwyczaje. Dlatego warto je poznać, bo platforma daje dostęp do cennych informacji w biznesie oraz odkrywa także źródła potencjalnych współpracowników. Oczywiście są tu również klienci prawie każdej firmy, ale opis możliwości marketingu na Twitterze wymaga już kolejnego artykułu.

        Rola ludzi w budowaniu strategii biznesowej w erze cyfryzacji

        Beata Drzazga- businesswoman, prelegentka i doradca biznesowy, poznała od podszewki rynek amerykański, czyli kolebkę światowej przedsiębiorczości. Zatrudnia ponad 3,2 tys. osób, prowadząc firmy na dwóch kontynentach. Opowiada o swoich amerykańskich doświadczeniach, a także o tym, jak pomaga i młodym, i doświadczonym przedsiębiorcom, którzy chcą wejść ze swoimi projektami na wyższy poziom oraz rewidować i analizować swoją obecność w biznesie.

        Obecnie, klucz do sukcesu leży w rękach osób posiadających na tyle obszerną wiedzę, że są w stanie nie tylko obsługiwać oraz kreatywnie wykorzystywać skomplikowane technologie, ale i je rozwijać– podkreśla BEATA DRZAZGA –założyciel BetaMed S.A., przedsiębiorca oraz właściciel wielu firm w Polsce i za granicą.

         

        Jakie kroki podjąć, aby zyskać przewagę konkurencyjną w technologicznie zaawansowanym świecie?

         W dzisiejszych czasach napotykamy coraz większe wyzwania związane z osiągnięciem konkurencyjnej przewagi dzięki technologii. Technologia stała się powszechnie dostępna. Co więcej, jej koszty często są niskie lub wręcz darmowe. Jednakże, to, co jest ogólnodostępne dla wszystkich, nie może stanowić trwałego źródła przewagi konkurencyjnej. Aby osiągnąć długoterminową przewagę, musimy polegać na czynnikach unikalnych lub bardzo trudnych do skopiowania.Inwestycja w nowoczesną i wydajną technologię może zapewnić pewną przewagę nad konkurencją, jednak ta przewaga jest tylko tymczasowa. W końcu każdy może nabyć podobne urządzenia i zacząć korzystać z tych samych technologii. W rezultacie dochodzimy do pewnego paradoksu. W analogowym świecie końca XX wieku, sukces determinowany był głównie przez wydajność osiąganą dzięki technologii. Natomiast w cyfrowym świecie pierwszej połowy XXI wieku, kluczowe znaczenie zyskują wiedza i kreatywność ludzi. W obecnej rzeczywistości, aby wypracować sobie trwałą przewagę konkurencyjną, musimy skoncentrować się na innowacyjności, adaptacyjności i zdolności do tworzenia unikalnych rozwiązań. Technologia może być narzędziem wspierającym te cechy, ale sama w sobie nie jest wystarczająca. Kluczem do sukcesu jest wykorzystanie technologii jako platformy, na której opiera się ludzka wiedza i kreatywność. To właśnie te czynniki stanowią naszą najcenniejszą przewagę w dynamicznym i konkurencyjnym środowisku biznesowym.

        Czy Pani zdaniem, większe znaczenie dla sukcesu firmy ma inwestowanie w ludzi niż inwestowanie w technologię?

         Należy uwzględnić, że w najlepszym przypadku będziemy mieć dostęp do podobnej technologii jak nasi konkurenci, na co nie mamy bezpośredniego wpływu. Natomiast możemy zdecydować się na inwestycje w wybitnych pracowników, którzy będą zarządzać tą technologią. Polityka rekrutacyjna, szkolenia oraz tworzenie korporacyjnej kultury, sprzyjającej absorpcji innowacji, mają znaczący wpływ na jakość obsługi technologicznej. To jest szczególnie ważne dla naszych klientów, ponieważ dbamy o ich doświadczenia.W przeciwieństwie do technologii, ludzie nie podlegają standaryzacji. Niezależnie od tego, jakie próby normalizacji podejmują niektóre korporacje, ma to niewielkie znaczenie. Takie podejście zostało zakończone wraz z końcem XX wieku. Obecnie obserwujemy przeciwny trend. Pracodawcy coraz bardziej zdają sobie sprawę, że kreatywność jest owocem różnorodności, a zespoły są bardziej skuteczne w rozwiązywaniu problemów niż jednostki, nawet przy użyciu tak prostych technik jak burza mózgów.

        Czy można więc stwierdzić, że przewaga konkurencyjna nie polega na samej technologii, lecz na wiedzy o technologii?

         Obecnie kluczowym czynnikiem sukcesu dla organizacji są ludzie, którzy posiadają głęboką wiedzę, umiejętność obsługi, twórczego wykorzystania i rozwijania zaawansowanych technologii. W związku z tym, zarządzanie projektami stało się jedną z najważniejszych umiejętności współczesnych firm. Zadanie pisania kodu często jest powierzone krajom, gdzie można to zrobić w sposób bardziej kosztowo efektywny, podczas gdy w centralach globalnych korporacji zatrudnieni są specjaliści, którzy tłumaczą potrzeby organizacji na język technologii. Ten proces musi sprawnie funkcjonować, aby wykorzystanie technologii mogło przyczynić się do budowania przewagi konkurencyjnej.Jednak należy mieć świadomość, że tacy wysoko wykwalifikowani specjaliści nie są łatwo dostępni ani tanio zatrudniani. Są oni niezwykle cenni, trudni do zdobycia i łatwo ich stracić. Często wymaga to również umiejętności efektywnej współpracy z nimi. Dlatego umiejętności organizacji w strategicznym zarządzaniu kapitałem ludzkim stają się ważniejsze niż kiedykolwiek wcześniej. Wiedza i umiejętności tych ludzi są nieocenione, a ich pozyskiwanie, utrzymanie i efektywne wykorzystanie stanowi kluczowy element osiągnięcia sukcesu w dzisiejszym świecie biznesu.

        Czy zatem można stwierdzić, że ludzie nadal mają większe znaczenie niż technologia? Jednocześnie jednak wiele przedsiębiorstw nadal działa w tradycyjnym świecie przed cyfrowym i cieszy się pewnymi korzyściami. Jakie są przyczyny tego zjawiska?

         Technologia pełni kilka niezwykle istotnych funkcji. Przede wszystkim umożliwia automatyzację, co pozwala na wykonywanie różnorodnych zadań szybciej i taniej. Dodatkowo, technologia wspomaga procesy nauki, umożliwiając doskonalenie umiejętności i doskonalenie wykonywanych czynności. Ponadto, technologia stanowi wsparcie strategiczne dla organizacji, umożliwiając osiągnięcie przewagi konkurencyjnej. Z tego powodu nie można w żadnym przypadku zaniedbywać wykorzystania nowoczesnych technologii, zwłaszcza zważywszy na to, że konkurencja wcześniej czy później będzie z nich korzystać.W przypadku złożonych organizacji, wszelkie zmiany są trudne, ale wprowadzanie technologii cyfrowych jest szczególnie skomplikowane. Wymaga to przekształcenia całej struktury organizacyjnej i zmiany sposobu pracy. Aby cyfrowa transformacja zakończyła się sukcesem, niezbędne są cechy takie jak rozwijanie umiejętności i talentów pracowników, zwłaszcza w obszarze kompetencji cyfrowych, umiejętność oceny ryzyka, zdolność do pracy w zespołach oraz skoncentrowanie się na potrzebach klientów.Obecnie technologia cyfrowa stanowi podstawę sukcesu organizacji. W języku specjalistów zarządzania, umożliwia ona planowanie, organizowanie, motywowanie i kontrolowanie. Wykorzystanie technologii jest niezbędne do pełnego uwolnienia potencjału pracowników i osiągnięcia optymalnych wyników.

         

        Jak Škoda dba o środowisko?

        Škoda podejmuje rozmaite działania w celu zachowania bioróżnorodności wokół swoich zakładów produkcyjnych na całym świecie. Pracownicy firmy odgrywają w tym znaczącą rolę. Škoda łączy swoje kompleksowe zaangażowanie w zrównoważony rozwój w całym łańcuchu wartości, realizując strategię Green Future.

        Strategia „Green Future”

        Opracowana przez Škodę strategia „Green Future” obejmuje cele w zakresie ochrony klimatu i zrównoważonego rozwoju w całym łańcuchu wartości. Koncentruje się ona na trzech głównych obszarach: „Green Factory”, „Green Product” i „Green Retail”. Škoda wyznaczyła też cel dla swoich trzech czeskich fabryk – osiągnięcie zerowej emisji netto do 2030 roku.

        – Jako międzynarodowy producent samochodów, Škoda jest świadoma swojej odpowiedzialności za środowisko. Dalsze minimalizowanie wpływu naszej działalności biznesowej jest i pozostanie kluczowym aspektem strategii korporacyjnej marki. W naszych zakładach na całym świecie jesteśmy w pełni zaangażowani w ochronę i przywracanie bioróżnorodności – nawet poza bramami fabryk. Zaangażowanie pracowników odgrywa w tym kluczową rolę – mówi Michael Oeljeklaus, członek zarządu Škoda Auto ds. produkcji i logistyki.

        Ponad 70 000 nowych drzew w 2023 roku

        Od 2007 roku producent samochodów sadzi jedną sadzonkę za każdy pojazd dostarczony klientom w Czechach. Od 2017 roku w akcję zaangażowani są również dealerzy i klienci Škody. W 2021 roku suma posadzonych roślin przekroczyła milion, a w 2023 r. pojawi się ponad 70 000 nowych. W tym roku, we współpracy z Fundacją „Partnership”, ponownie dostępny jest program finansowania, w ramach którego instytucje takie jak: miasta, gminy, organizacje non-profit, szkoły, parki narodowe mogą ubiegać się o wsparcie projektów. Organizacje otrzymujące dofinansowanie kupują sadzonki, podczas gdy Škoda pokrywa koszty i uczestniczy w ich pielęgnacji

        Nowa inicjatywa – Ogrody Krakonoš

        Fundusz wieczysty producenta, przy wsparciu działu zarządzania marką Škoda Auto i Volkswagen Financial Services, uruchomił w tym roku inicjatywę finansowania Ogrodów Krakonoš. Specjalistycznym organem odpowiedzialnym za program jest Karkonoski Park Narodowy. Miasta, samorządy i inne organizacje mogą otrzymać dotacje w wysokości do 250 000 koron czeskich na sfinansowanie swoich projektów.

        Schronienie dla zagrożonych sokołów wędrownych

        Na początku marca para zagrożonych wyginięciem sokołów wędrownych powróciła na komin elektrociepłowni Ško-Energo w Mladá Boleslav. Budka dla sokołów została zainstalowana na wysokości 168 m, a sokoły można obserwować za pomocą kamery online. Do tej pory ptaki wychowały w wylęgu 21 piskląt.

        Aktywne wsparcie pracowników Škody

        W ramach programu „Škoda Trees” pracownicy odegrali w ubiegłym roku kluczową rolę w zalesianiu dotkniętej tornadem społeczności Hrušky na południowych Morawach. Ponadto około 300 pracowników i ich rodzin co roku bierze udział w kampanii „Clean Up Czechia” wokół trzech czeskich zakładów Škoda Auto.

        Zaangażowanie na rzecz bioróżnorodności wokół indyjskich fabryk

        Jako sygnatariusz India Business and Biodiversity Initiative (IBBI), Škoda Auto Volkswagen India Pvt. Ltd. (SAVWIPL) jest zaangażowana w projekty chroniące bioróżnorodność na subkontynencie indyjskim. Przykłady to 500-hektarowy zakład w Pune, stanowiący siedlisko dla ponad 340 gatunków roślin, drzew i zwierząt oraz specjalny ogród dla motyli i pszczół, zapewniający pożywienie i schronienie owadom. Na terenie zakładu w Aurangabad znajdują się natomiast „Oxygen Park” i „Green Hub”. W ich skład wchodzi 36 500 drzew, które nie tylko produkują tlen i wiążą dwutlenek węgla, ale także oferują miejsca lęgowe dla rodzimych gatunków ptaków. W planach jest posadzenie kolejnych 50 000 drzew.

        Škoda wspiera też ponowne zalesienie 100 hektarów zdegradowanych terenów leśnych i planuje posadzenie ponad 500 000 drzew namorzynowych. Odegrają one rolę w sekwestracji dwutlenku węgla, a także zwiększą źródła utrzymania lokalnych społeczności.

        Ponadto projekty ochrony zasobów wodnych pomagają zebrać kilka milionów litrów wody deszczowej w regionach zagrożonych suszą. Wspiera to różnorodność biologiczną, a także zasilanie wód gruntowych, przynosząc korzyści miejscowej ludności, rolnictwu i zwierzętom gospodarskim.

        LEXUS LM już w sprzedaży w Polsce

        Lexus rozpoczął przyjmowanie zamówień na model LM w salonach marki w całej Polsce. Samochód, który debiutuje w Europie w segmencie luksusowych minivanów, został zaprojektowany od podstaw jako pojazd, w którym komfort podróżowania może równać się z tym z prywatnych odrzutowców. Samochód występuje w dwóch wersjach, które różnią się liczbą foteli oraz wyposażeniem przestrzeni pasażerskiej.

        LM powstał na platformie GA-K, z której wcześniej korzystały modele NX i RX, co gwarantuje nisko położony środek ciężkości, wysoką sztywność nadwozia oraz doskonałe zachowanie na drodze. Samochód ma hybrydowy napęd z 2,5-litrowym silnikiem o łącznej mocy 350 KM/184 kW i może rozpędzić się do 190 km/h. Standardem w modelu LM jest inteligentny napęd na cztery koła E-FOUR oraz zawieszenie adaptacyjne o zmiennej charakterystyce tłumienia (AVS).

        LM otrzymał pakiet systemów bezpieczeństwa Lexus Safety System + najnowszej, trzeciej generacji z systemem ochrony przeciwzderzeniowej z funkcją monitorowania kierowcy (PCS) z wykrywaniem pieszych, rowerzystów i motocyklistów, aktywny tempomat działający w pełnym zakresie prędkości, kamerę cofania z panoramicznym widokiem 360 stopni wokół samochodu, asystenta parkowania, system monitorowania martwego pola (BSM), system zapobiegający otwarciu drzwi w razie ryzyka kolizji oraz system ostrzegania o ruchu poprzeczym z przodu pojazdu (FCTA).

        Lexus LM ma najnowszy system multimedialny Lexus Link Pro z wbudowaną najwigacją, a kierowca może połączyć telefon bezprzewodowo przy pomocy Apple CarPlay® oraz przewodowo za pośrednictwem Android Auto™. Samochód jest dobrze wyciszony m.in. dzięki zastosowaniu akustycznych szyb (przedniej, tylnej i bocznych), a klimatyzacja wyposażona jest w filtr wykorzystujący technologię nanoe™ X.

        Tapicerka wnętrza Lexusa LM dostępna jest w dwóch kolorystykach – Ammonite Sand oraz Black. LM oferuje wybór czterech lakierów – Sonic Quartz, Sonic Titanium, Graphite Black oraz, znanego z flagowej limuzyny LS, Sonic Agate.

        2022.11.18

        Lexus LM 7-miejscowy

        Wersja 7-miejscowa ma regulowane dwa fotele VIP w drugim rzędzie z funkcją masażu, wentylacją, podgrzewaniem oraz z wysuwanymi stolikami. W trzecim rzędzie są trzy miejsca, a fotele można złożyć i powiększyć przestrzeń bagażową. Z przodu i z tyłu pojazdu jest automatyczna klimatyzacja, dostępne jest gniazdko 220V, elektrycznie sterowane rolety boczne oraz kolorowy projektor wyświetlający dane na przedniej szybie (HUD).

        W 7-miejscowym LM-ie zastosowano 21-głośnikowy system audio Mark Levinson oraz dodatkowy 14-calowy ekran dla pasażerów w drugim rzędzie siedzeń, do którego mogą podłączyć urządzenie przez złącze HDMI. Z przodu znajduje się bezprzewodowa ładowarka do telefonów. Szyby boczne oraz tylna są przyciemniane, auto ma panoramiczny dach. 7-osobowy LM kosztuje 599 900 zł.

        Lexus LM 4-miejscowy

        Lexus LM w wersji 4-miejscowej to samochód o komforcie na niespotykanym poziomie. W drugim rzędzie zamontowano elektrycznie regulowane fotele VIP z rozszerzoną funkcją masażu, wentylacją i podgrzewaniem. Fotele można rozłożyć do pozycji leżącej, są też wysuwane i rozkładane stoliki dla każdego z pasażerów. Zagłówki w fotelach również są podgrzewane. Przestrzeń pasażerska ma przyciemnianą elektrochromatycznie przegrodę wnętrza, która jest opuszczana.

        4-miejscowy LM ma 48-calowy ekran z wyjściem HDMI z możliwością podzielenia obrazu na dwa niezależne widoki, 23-głośnikowy system audio Mark Levinson, bezprzewodową ładowarkę do telefonów w drugim rzędzie siedzeń, schowek z lodówką, gniazdo 220V. Ponadto klimatyzacja automatyczna przestrzeni pasażerskiej ma czujnik IR, który pozwala dobrać idealną temperaturę. Standardem jest też cyfrowy kluczyk. Podobnie jak w wersji 7-miejscowiej boczne i tylne szyby są przyciemniane, jest też dach panoramiczny. Tę wersję wyceniono na 729 900 zł.

         

        Ważne Informacje

        Odporność biznesowa w erze przemysłowej AI

        W przededniu Forum Ekonomicznego w Karpaczu Ireneusz Borowski, dyrektor zarządzający Dassault Systèmes w Polsce, opowiada o tym, jak firmy mogą wzmacniać odporność operacyjną i...

        23. edycja Smart City Forum – miasta przyszłości muszą być nie tylko inteligentne, ale...

        21–22 października 2026 roku w hotelu The Westin Warsaw odbędzie się 23. edycja Smart City Forum. Tegoroczne wydarzenie koncentruje się na praktycznych aspektach cyfrowej...

        Stop the clock na rynku ESG

        ESG przechodzi transformację – od ambitnych celów i wzniosłych haseł do jakości danych i konkurencyjności europejskiej gospodarki. Nie chodzi o wycofanie się UE z...

        Pierwszy raport wpływu Dassault Systèmes

        Dassault Systèmes publikuje pierwszy raport wpływu, podkreślając rolę wirtualnych bliźniaków w działaniach na rzecz zrównoważonego rozwoju Firma Dassault Systèmes opublikowała pierwszy raport wpływu, przedstawiający...

        AURA, LEO i MARIE, wirtualni towarzysze Dassault Systèmes, już dostępni na 3DEXPERIENCE

        Dassault Systèmes rozszerza natywną dla AI platformę agentową 3DEXPERIENCE o nowe umiejętności wirtualnych towarzyszy, wspierając ludzi we wspólnym projektowaniu Dassault Systèmes ogłosił udostępnienie na...

        Dassault Systèmes przejmie ArisGlobal, tworząc zintegrowaną platformę analityki AI dla branży life sciences, która...

        Dassault Systèmes ogłosił podpisanie wiążącej umowy przejęcia ArisGlobal - wiodącego dostawcy platformy AI-native, wspierającej zarządzanie zgodnością z regulacjami przedsiębiorstw z branży life sciences. Zgodnie...