.
Strona główna Blog Strona 90

Globalny rozwój polskiej firmy z sektora elektromobilności

Elimen to polska firma zajmująca się projektowaniem zaawansowanych technologicznie napędów elektrycznych do pojazdów każdego rodzaju. Magdalena Bajska – Chief Operations Officer firmy – opowiada o ostatnich sukcesach firmy oraz jej planach dotyczących globalnego rozwoju.

Obecnie zajmujecie się głównie rozwojem technologii na potrzeby projektowania napędów dla pojazdów elektrycznych. To bardzo trudna branża – nie jest jeszcze dobrze rozwinięta, ale już bardzo konkurencyjna. Jaki macie pomysł na zdobycie przewagi?

Wypracowanie przewagi konkurencyjnej na rynku pojazdów elektrycznych wymaga stałego doskonalenia rozwiązań technologicznych. Dlatego producenci pojazdów stale poszukują rozwiązań o wysokiej wydajności, które zapewnią nieustanną poprawę osiągów. Użytkownicy pojazdów oczekują wysokiej jakości produktów i niezawodności, trwałości i bezawaryjności. Poruszamy się w obszarze nowych technologii, więc nigdy nie możemy być do końca pewni, które innowacje przyjmą się na rynku, zdobywając zainteresowanie odbiorców. Kluczowe znaczenie ma skalowalność produkcji nowych rozwiązań, a to oznacza, że musimy być gotowi na sprostanie nagle rosnącemu zapotrzebowaniu na nasze produkty, choć nie wiemy, których produktów będzie to dotyczyć. Musimy też optymalizować procesy produkcyjne, aby minimalizować koszty bez uszczerbku dla jakości. Będąc cały czas stosunkowo niewielkim podmiotem na rynku motoryzacyjnym cele te możemy realizować poprzez rozwój relacji biznesowych z podmiotami o silnej pozycji rynkowej.

Niedawno ogłosiliście, że nawiązaliście współpracę z indyjską firmą Flash Electronics. Jak ten kontrakt wpłynie na rozwój Elimena?

W ramach kontraktu nasz indyjski partner będzie produkował opracowane przez nas napędy do pojazdów elektrycznych. Początkowo będą to cztery rodziny silników o parametrach momentu szczytowego 3200 Nm, 360 Nm, 64 Nm i 25 Nm oraz przeznaczone do nich falowniki. Prowadzimy również zaawansowane rozmowy z amerykańską firmą działającą w sektorze zbrojeniowym oraz z włoskim producentem silników elektrycznych, który jest zainteresowany naszymi najnowszymi inwerterami typu 1542 SiC.

Wygląda na to, że podążacie drogą rozwoju globalnego. Czy jesteście na to przygotowani mentalnie i kapitałowo?

Od strony kapitałowej bardzo duże znaczenie ma wsparcie, jakiego udziela nam nasz wiodący inwestor – Grupa Assay. Dzięki temu dysponujemy odpowiednim zasobem kapitału, co pozwala nam skupić się na rozwoju strategii biznesowej i technologii, pozostawiając kwestie formalne, prawne czy marketingowe naszemu partnerowi.Dla spółki działającej na rynku technologii dla elektromobilności rozwój globalny jest jedyną możliwą opcją. Należy pamiętać, że cały rynek samochodów elektrycznych ma charakter globalny. Nie można na nim przetrwać izolując się od klientów i potencjalnych partnerów biznesowych działających w innych regionach świata. Globalna ekspansja daje nam też dostęp do różnorodnych zasobów, takich jak surowce, technologie, know-how i kompetencje pracowników. Niektóre regiony mogą dysponować unikalnymi zasobami, które będą miały wpływ na konkurencyjność firmy. Działanie na rynku globalnym przyczynia się też do redukcji ryzyka biznesowego, politycznego czy regulacyjnego. Działalność globalna pozwala nam także na skalowanie produkcji i optymalizację kosztów, a większa skala umożliwia negocjowanie korzystniejszych warunków dostaw, redukcję kosztów produkcji i dystrybucji.

Wasz sukces będzie jednak uzależniony od tego, kiedy samochody elektryczne osiągną prawdziwą konkurencyjność w zakresie kosztów eksploatacji. Rentowność branży nie może być uzależniona od rządowych dotacji czy wysokiego opodatkowania paliw węglowodorowych. Kiedy może dojść do takiej sytuacji?

Ten temat jest bardzo złożony. Należy tu wspomnieć o co najmniej kilku istotnych czynnikach. Najważniejszym z nich jest rozwój technologii produkcji baterii i w tym zakresie osiągamy coraz lepsze parametry, a koszty produkcji systematycznie spadają. Kolejnym czynnikiem jest skala produkcji i dotyczy to zarówno baterii, jak i całych samochodów elektrycznych. Korzyści skali w ciągu najbliższych lat nieuchronnie doprowadzą do zwiększenia konkurencyjności. Bardzo ważnym czynnikiem jest też rozwój infrastruktury ładowania pojazdów poprzez zapewnienie nie tylko odpowiedniej gęstości sieci stacji ładowania, ale również doprowadzenie do sytuacji, w której poszczególni dostawcy będą musieli między sobą intensywnie konkurować o klienta.

Elimen Group zajmuje się projektowaniem i udoskonalaniem projektów napędów elektrycznych. Dlatego nie musimy czekać aż rynek osiągnie rentowność, bo to od naszej pracy i pomysłów zależy właśnie prawidłowy rozwój tego rynku. Nasze projekty i rozwiązania są innowacyjne nie tylko pod względem nowych pomysłów technologicznych ale także dlatego, że ogromną wagę przywiązujemy do optymalizacji rozwiązań, skalowalności, bazowania na komponentach z najwyższej półki ale też nie obarczonych ryzykiem ograniczonej dostępności. Jako projektanci mamy ogromny wpływ na rentowność ostatecznego produktu a nasze rozwiązania zwiększają konkurencyjność rozwiązań. Nasza strategia rozwoju spółki bardzo dobrze wpisuje się w trend tworzenia nowych, coraz doskonalszych rozwiązań, więc możemy rozwijać się wraz z rynkiem, którego wczesna faza rozwoju i dążenie do konkurencyjności sprzyja budowaniu naszej wartości.

Obecnie trudno jest odpowiedzieć na pytanie, kiedy eksploatacja samochodu elektrycznego stanie się tańsza niż w przypadku samochodu spalinowego. Jednak nie ma wątpliwości co do tego, że w szybkim tempie zmierzamy w tym kierunku, a zatem inwestycje w sektor elektromobilności są jak najbardziej uzasadnione.

RANGE ROVER z usługą personalizacji SV Bespoke

Range Rover ustanawia nowy wzór dla nowoczesnego luksusu, prezentując nową usługę SV Bespoke, która daje klientom wyjątkowy poziom wyrafinowanej personalizacji. Usługa dostępna jest dla modeli Autobiography i SV, dając pakiet możliwości, który sprawia, że w gamie samochodów na rynku motoryzacyjnym Range Rover jest najbardziej pożądanym luksusowym SUV-em na świecie. Range Rover to wyjątkowy SUV, który od ponad 50 lat daje przykład, łącząc wyrafinowany komfort i opanowanie na trasie ze zdolnościami do podboju każdej drogi.

„Range Rover jest synonimem ekskluzywności i luksusu. Teraz, dzięki nowej usłudze SV Bespoke, dajemy naszym najbardziej wymagającym klientom możliwość wejścia w rolę twórców własnego, naprawdę wyjątkowego pojazdu – poprzez wybór niesamowitych wykończeń i korzystanie z pomocy naszego zespołu projektowego. Łącząc udoskonaloną personalizację z niezrównanym wyrafinowaniem i szerokimi możliwościami, Range Rover stale zapewnia najwyższą jakość nowoczesnego luksusu” – opisuje Geraldine Ingham, dyrektor zarządzająca Range Rovera.

Kolejne aktualizacje Range Rovera obejmują system infotainment Pivi Pro najnowszej generacji, a nowe hybrydy typu plug-in o zwiększonym zasięgu mają jeszcze wyższą moc niż wcześniej. Range Rover SV jest również po raz pierwszy dostępny z napędem hybrydowym PHEV w wariancie z długim rozstawem osi, podczas gdy flagowy V8 jest wyposażony w zwiększającą wydajność technologię miękkiej hybrydy. W ekskluzywnym Range Roverze SV wprowadzono nowy wariant 615 KM, zapewniający najwyższą moc.

SV BESPOKE

SV Bespoke zapewnia dostęp do szerokiej gamy materiałów oraz wykończeń wewnętrznych i zewnętrznych. Każdy klient przejdzie unikalny i kompleksowy siedmioetapowy proces tworzenia, który uwzględnia kolory, motywy, ekskluzywne opcje SV, materiały, forniry oraz inne wykończenia i elementy personalizacji. Każdy gotowy pojazd będzie równie wyjątkowy jak jego twórca, ale żeby pomóc klientom urzeczywistnić ich marzenia, dostępne są również wyselekcjonowane kombinacje styliczne wybrane przez zespół Range Rover Design.

Dla personalizacji wnętrza dostępnych jest do 391 materiałów, a wyselekcjonowana paleta lakierów SV Bespoke obejmuje ponad 230 kolorów w wykończeniach satynowych i błyszczących. Ponadto możliwa jest usługa lakierowania SV Bespoke Match to Sample, która może odtworzyć dowolny kolor nadwozia, zapewniając nieograniczoną indywidualność.

Przykładem kunsztu ekspertów z SV Bespoke jest dbałość o szczegóły na masce i tylnej klapie Range Rovera, dostępne z różnymi wykończeniami z metali szlachetnych, w tym z 24-karatowym złotem.

WYBÓR UKŁADU NAPĘDOWEGO

Bogata gama układów napędowych Range Rovera również została udoskonalona. Wśród mocnych i wydajnych elektrycznych jednostek hybrydowych typu plug-in dostępny jest nowy silnik elektryczny o mocy 160 kW, który w połączeniu z 3-litrowym, sześciocylindrowym silnikiem benzynowym Ingenium wytwarza odpowiednio 550 KM i 460 KM w modelach P550e i P460e (dotychczas było to odpowiednio 510 KM i 440 KM).

Udoskonalona technologia zapewnia lepsze przyspieszenie w trybie EV, skracając czas potrzebny do osiągnięcia 100 km/h w trybie czysto elektrycznym do 5,0 sekund. Korzystając z obu źródeł zasilania, P550e może przyspieszyć od 0 do 100 km/h w 5,0 sekund w porównaniu do 5,5 sekundy dostępnych wcześniej.

Range Rovery dostępne są wraz z istniejącymi sześciocylindrowymi benzynowymi i wysokoprężnymi silnikami Ingenium z układem hybrydowym MHEV. Zapewniają emisję CO2 na poziomie 16 g/km, które dają zasięg jazdy w trybie czysto elektrycznym do 121 km – w porównaniu ze 113 km – gwarantując oczekiwany rzeczywisty zasięg do 94 km.

Napęd hybrydowy PHEV jest teraz po raz pierwszy dostępny w Range Roverze SV z długim rozstawem osi. Klienci mogą wybrać nadwozie z czterema siedzeniami i długim rozstawem osi w połączeniu z opcjonalnym pakietem SV Signature Suite i wydajnym napędem hybrydowym PHEV, reprezentującym szczyt luksusu Range Rovera.

Z kolei silnik V8 po raz pierwszy wykorzystuje technologię Mild Hybrid Electric Vehicle (MHEV). System MHEV zapewnia zwiększoną wydajność poprzez gromadzenie energii przechwyconej podczas zwalniania i hamowania oraz lepsze reakcje, a zmagazynowana energia jest ponownie wykorzystywana podczas przyspieszania. W połączeniu z innymi zaletami systemu, w tym płynniejszym działaniem funkcji Start/Stop, te atrybuty zapewniają zmniejszenie emisji CO2.

W Range Roverze SV wprowadzono również silnik benzynowy V8 MHEV z podwójnym turbodoładowaniem, charakteryzujący się zwiększoną mocą wyjściową 615 KM i momentem obrotowym 750 Nm, zapewniający płynne i mocne osiągi.

 

 

ZINTEGROWANA TECHNOLOGIA

Luksusowe wnętrze Range Rovera to usprawniona łączność i intuicyjna technologia w systemie infotainment Pivi Pro najnowszej generacji. Wyraźny i intuicyjny interfejs umożliwia klientom sterowanie kluczowymi funkcjami pojazdu za pomocą eleganckiego ekranu dotykowego o przekątnej 13,1 cala z zakrzywioną szybą.

Nowe menu boczne z łatwymi w użyciu, przesuwanymi elementami sterującymi głośnością i klimatyzacją, zapewniają natychmiastową i precyzyjną obsługę kluczowych funkcji w sposób bezpośredni, niezależnie od komunikatu wyświetlanego na ekranie głównym. Teraz około 80 procent zadań można wykonać w ciągu dwóch dotknięć ekranu głównego. Haptyczne sprzężenie zwrotne umożliwia uzyskanie intuicyjności sterowania zbliżonej do tradycyjnych przycisków.

Funkcja Advanced Software Over The Air zapewnia, że Range Rover jest zawsze na bieżąco z najnowszym oprogramowaniem, dzięki czemu pojazd i jego funkcje mogą być ulepszane z czasem.

Po raz pierwszy w Range Roverze dostępna jest nowa technologia Country Road Assist, która zwiększa komfort pasażerów i zmniejsza wysiłek kierowcy podczas korzystania z adaptacyjnego tempomatu. Inteligentny system wykorzystuje dane nawigacyjne do automatycznego dostosowania prędkości docelowej, biorąc pod uwagę zakręty na drodze i zmiany ograniczenia prędkości, odpowiednio przyspieszając lub zwalniając.

System Dynamic Response Pro, który zadebiutował w Range Roverze Sport, wynosi prowadzenie auta na zupełnie nowy poziom. Niesamowicie wydajna technologia elektrycznego sterowania przechyłem zmniejsza kołysanie nadwozia podczas pokonywania zakrętów, zapewniając bardziej relaksującą i wciągającą jazdę, wykorzystując siłowniki zdolne do dostarczania do 1400 Nm momentu obrotowego na każdą oś.

Niezrównane możliwości terenowe Range Rovera zostały również wzmocnione dzięki wprowadzeniu adaptacyjnego tempomatu terenowego. Funkcja zaawansowanego systemu Terrain Response 2® pomaga kierowcom poruszać się po trudnym terenie, utrzymując stabilne przyspieszenie na różnych rodzajach nawierzchni. Kierowca może wybrać jedno z czterech ustawień komfortu, a system inteligentnie dostosowuje prędkość pojazdu, pozwalając kierowcy skupić się wyłącznie na poruszaniu się w trudnym terenie.

ESAP przyciągnie europejskich inwestorów

    Większość z nas postrzega giełdę jako kwintesencję kapitalizmu w jego pierwotnej formie, gdzie mamy do czynienia z najwyższym poziomem konkurencji. Rzeczywiście, kiedyś giełdy były w awangardzie rozwiązań technologicznych, ale potem – ze względu na swoją pozycję monopolistyczną – zatraciły swoją innowacyjność.

    W każdej dziedzinie życia – czy to w biznesie, czy w sporcie, czy przy uderzaniu w konkury – siłą napędową jest konkurencja. W czasach, kiedy giełdy musiały konkurować, przodowały w obszarach nowatorskich form zawierania transakcji, pozwalających jak najbardziej obiektywnie ustalić ceny notowanych instrumentów oraz dokonać transakcji przy jak najniższych kosztach. Dziś tego wysiłku nie podejmują, bo nie są do tego zmuszone.
    Warto w tym miejscu wyjaśnić, na czym polega monopol giełd. Przecież na pierwszy rzut oka tego nie widzimy – nikt nas nie zmusza do zawierania transakcji na giełdzie, a tym bardziej na konkretnej giełdzie. Warto się tu posłużyć analogią do usług telekomunikacyjnych sprzed dwóch dekad – nikt nas nie zmuszał do korzystania z tych usług, a tym bardziej nabywania ich od konkretnej firmy. Jeśli jednak chcieliśmy mieć Internet, mogliśmy uzyskać dostęp wyłącznie za pośrednictwem firmy, która była właścicielem pociągniętego do nas kabla.
    W przypadku giełd tym kablem jest fakt notowania danej spółki na danym rynku. Jeśli Zwykła Spółka SA rozpoczęła kiedyś notowania na Niezwykłej Giełdzie, to jest do tej giełdy przywiązana po wsze czasy. Może zmienić dostawcę prądu, gazu, Internetu, ale nie może zmienić dostawcy usług notowania. A zatem każdy, kto chce kupić akcje Zwykłej Spółki SA, musi to zrobić na tej giełdzie. Co więcej, nawet jeśli chce sprzedać akcje (czyli swoją własność), też musi to zrobić na tej giełdzie. Pewnym wyjątkiem jest możliwość równoległego notowania na innej giełdzie (dual listing), ale to w żaden sposób nie rozwiązuje problemu.

    dr Mirosław Kachniewski

    prezes zarządu Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych

    W konsekwencji giełdy nie muszą konkurować. Jeśli tylko mają atrakcyjne „swoje” spółki, to bez problemu mogą z nich żyć, gdyż tylko u nich można dokonywać transakcji na warunkach określonych przez same giełdy. I skoro nie muszą, to nie konkurują; nie nadążają z rozwojem za niegiełdowymi platformami obrotu ani w kontekście technologicznym, ani kosztowym, ani w kontekście komfortu użytkowników. Wszystko to może ulec zmianie w związ- ku z realizacją projektu Unii Rynków Kapitałowych. Chodzi o stworzenie rzeczywiście wspólnego unijnego rynku kapitałowego. Niezbędnym wymogiem osiągnięcia tego celu będzie stworze- nie wspólnej platformy informacyjnej. Pierwszy krok mamy już za sobą – raporty roczne spółek giełdowych za rok 2021 opublikowane zostały w formacie XBRL, tj. każda komórka sprawozdania jest odpowiednio otagowana (np. zysk netto; Zwykła Spółka SA; rok; 2021), a przez to dostępna do analizy maszynowej i zrozumiała w języku każdego kraju członkowskiego. Drugim krokiem będzie utworzenie w roku 2024 wspólnej platformy (ESAP), gdzie dostępne będą dane regulowane ze wszystkich spółek notowanych na wszystkich rynkach unijnych.

    Logicznym trzecim krokiem będzie umożliwienie na podstawie danych z ESAP zawierania transakcji przez dowolnego inwestora w ramach UE dowolnymi akcjami dopuszczonymi do obrotu na dowolnym rynku licencjonowanym w ramach UE za możliwie niską opłatą. Przypominać to będzie ograniczenie opłat roamingowych za usługi telekomunikacyjne i mam nadzieję, że w równym stopniu przyczyni się do popularyzacji korzystania z tych usług przez szerokie rzesze inwestorów. Szczególnie korzystne może to być dla rynku polskiego, bo tu notowane są głównie spółki małe i bardzo małe, które dzięki dostępowi do informacji i możliwości nabycia – mogą stać się bardzo popularnymi obiektami uwagi ze strony unijnych inwestorów indywidualnych.

    Żywność alternatywna w natarciu

    W efekcie rosnącej świadomości środowiska, zdrowia i etyki wzrasta zainteresowanie żywnością alternatywną. Za tym trendem stoi jednak najważniejszy argument – zapewnienie podaży mięsa dla stale rosnącej populacji na świecie. Zmniejszają się zasoby naturalne do jego produkcji, czyli woda i grunty. Co robią firmy z branży FMCG i start-upy?

    Jeśli amerykański start-up finansowany przez NASA stworzył kilka lat temu drukarkę 3D, która drukuje pizzę z białka roślinnego, to pytanie brzmi: Kie- dy zobaczymy podobne drukarki w ulubionej restauracji, osiedlowym sklepiku lub naszej kuchni? Jest to prawdopodobnie dość ekstremalna wizja żywności przyszłości. Wieprzowina z glutenu pszennego, drób i wołowina z probówki, bekon z grzy- bów, burgery z białka groszkowego, masło z aquafaby (woda z gotowania ciecierzycy), ser z nerkowców, mleko bananowe, jogurt z groszku. Czy jest to dla nas oferta rynkowa za 10–20 lat? Nie, te produkty już znajdują się w portfolio firm specjalizujących się w produkcji żywności wegetariańskiej i wegańskiej. Żywność bezmięsna (lub z ograniczeniem mięsa) atakuje sieci fast food, półki sklepowe sieci spożywczych i w rezultacie niepostrzeżenie zmienia nasz sposób żywienia. Perspektywy rynku globalnego są bardzo obiecujące. Według analityków Barclays w ciągu najbliższych 10 lat sprzedaż mięsa pochodzenia roślinnego wzrośnie o 1000 proc., z poziomu 14 mld dol. w 2019 r. do 140 mld dol. w 2029 r.

    Roślinne białko

    Żywność roślinna jest próbą zamiany białka zwierzęcego na białko roślinne. Do produkcji substytutu mięsa wykorzystuje się m.in. białko grochowe. Najbardziej rozpoznawalnym producentem na świecie jest firma Beyond Meat, której roślinne zamienniki mięsa, np. burgery, są w ofercie rynkowej od kilku lat. W styczniu bieżącego roku, po prawie dwóch latach testów, producent wprowadził do menu wszystkich restauracji KFC na terenie USA roślinnego kurczaka pod nazwą „Beyond Fried Chicken”. Do walki o rynek włączyły się dotychczasowe podmioty branży mięsnej i spożywczej. W ostatnich latach wprowadzenie własnych alternatywnych produktów zapowiedzieli najwięksi gracze na rynku: brazylijski JBS, amerykański Smithfield, chińska Grupa WH, a także największy globalny wytwórca pakowanej żywności firma Nestlé.

    Polska oferta?

    W Polsce jesteśmy na początku drogi. Półka sklepowa szybko wzbogaca się o nowe bezmięsne produkty i wychodzi naprzeciw wzrastającemu zaintere- sowaniu klientów. Wśród nowości na rynku zwróćmy uwagę np. na nową ofertę z końca ubiegłego roku firmy OneDayMore z Poznania – roślinne kiełbaski, klopsiki, burgery i mielone, które charakteryzują się źródłem białka pochodzącego z grochu, ryżu i pestek dyni. Dodatkowo kiełbaski roślinne są pokryte osłonką z alginianów pozyskiwanych z alg morskich jako alternatywa dla tradycyjnej osłonki. Tu dochodzimy do tematu potencjału oceanów, które (oprócz pływającego plastiku) są bo- gate w makroalgi, czyli glony, które można hodować na masową skalę, aby stanowiły bazę do produkcji żywności.

    Mięso in vitro

    Czy jesteśmy gotowi na obiad z mię- sa in vitro zwanego czystym mięsem (pure meat) czy mięsem komórkowym (cultured meat)? Pierwszy burger z wo- łowiny in vitro powstał ponad osiem lat temu. Prace trwały dwa lata i kosztowały przeszło 300 tys. dol. Dzisiaj koszt pro-dukcji burgera jest już porównywalny z kosztem tradycyjnego mięsa. Temat jest kontrowersyjny i stoi w sprzeczno- ści z dotychczasowym wsparciem UE dla produkcji tradycyjnego mięsa. Nie wspominając o konkurencji dla hodowców. Dopuszczenie do rynku pewnie potrwa. Tym bardziej że technologia napotyka wiele barier technologicznych, religijnych i kulturowych.

    PIERWSZY BURGER
    Z WOŁOWINY
    IN VITRO POWSTAŁ PONAD OSIEM
    LAT TEMU. PRACE TRWAŁY DWA LATA
    I KOSZTOWAŁY PRZESZŁO
    300 TYS. DOL.
    DZIŚ KOSZT PRODUKCJI BURGERA JEST JUŻ PORÓWNYWALNY
    Z KOSZTEM TRADYCYJNEGO MIĘSA

    W rozwoju nie pomaga brak uregu- lowań prawnych. Niemniej trzeba zauważyć, że jest to jeden z najbar- dziej zaawansowanych technologicz- nie produktów na świecie. Mięso jest wytwarzane całkowicie poza organi- zmem zwierzęcym. Komórkę pobiera się z żywego zwierzęcia i dalej hoduje w warunkach laboratoryjnych, dodając elementy odżywcze. Mięso in vitro dotyczy nie tylko wszystkich gatun- ków mięs, lecz także mleka czy pasz dla zwierząt.

    Hybrydy i fleksitarianizm

    Dla wszystkich, którzy jeszcze nie prze- konali się do mięsnych zamienników roślinnych czy mięsa z komórki, mamy jeszcze dwie propozycje.

    Dla osób, które chcą tylko zmniejszyć ilość spożywanego mięsa i białek zwierzęcych w diecie, jest propozycja w postaci mięsa hybrydowego, czyli połączenia mięsa z warzywami. Mięso hybrydowe stanowi pomost między półką mięsną a roślinną. Jest ofertą skierowaną do klientów, którzy stosują zyskującą na popularności dietę fleksi- tariańską. W sieciach w Polsce możemy kupić mięso hybrydowe wyprodukowa- ne przez producentów mięsnych, np. Sokołów czy Łukosz.

    Gdyby jednak pozostać tradycyjnie przy białku zwierzęcym, to jest alternatywa w postaci owadów, np. szarańczy, która jest zbudowana w ponad 50 proc. z biał- ka. Kotleta z szarańczy jeszcze w jadło- spisie restauracji nie zobaczymy, ale są już karmy dla zwierząt domowych złożone z insektów, suszonych warzyw i zbóż. Petfood jest potężnym i dyna- micznie rozwijającym się przemysłem na świecie.

    Adam Kurowski

    ekspert Food Brokers. Ekonomista, absolwent SGH, od ponad 20 lat związany
    z branżą spożywczą. Analityk rynku mięsa. Współpracuje m.in.
    z portalem cenyrolnicze.pl i miesięcznikiem branżowym „Przedsiębiorca Rolny”. Ekspert butiku doradczego Food Brokers. Zainteresowania: motoryzacja, fotografia, kultura Czarnego Lądu.

    Dolar ostro w górę, ale złoty nie daje za wygraną

      Gwałtowne umocnienie dolara było nieco sprzeczne z intuicją, ponieważ amerykańskie dane o inflacji i płacach świadczą o powolnym trendzie spadkowym presji inflacyjnej. Pomogły one utwierdzić pogląd, że Fed skończył podnosić stopy procentowe i pozostaną one w czerwcu bez zmian. Głównych przyczyn umocnienia amerykańskiej waluty dopatrujemy się więc w zmianach rynkowego pozycjonowania oraz ucieczce inwestorów w kierunku walut safe haven w wyniku niezbyt optymistycznych odczytów makroekonomicznych.

      Autorzy: Enrique Diaz-Alvarez, Matthew Ryan, Roman Ziruk, Itsaso Apezteguia, Michał Jóźwiak – analitycy Ebury

      Po dynamicznym wzroście pary EUR/USD z poniżej poziomu parytetu do powyżej 1,10 zgodnie ze wskaźnikami pozycjonowania mamy do czynienia z wyjątkowo wysoką liczbą długich pozycji na euro. Ogranicza to potencjał wzrostowy wspólnej waluty w krótkim terminie. Słabe dane z Chin, w tym bardzo niskie odczyty inflacyjne, podające w wątpliwości ożywienie światowej gospodarki, doprowadziły także do pewnej awersji do ryzyka. Sprzyjało to walutom safe haven, w tym dolarowi amerykańskiemu, który okazał się mocniejszy od wszystkich pozostałych walut G10. Trwający od początku roku imponujący rajd kontynuowały także waluty Ameryki Łacińskiej.

      Ten tydzień nie obędzie obfitował w publikacje makro z głównych gospodarek – na wyróżnienie zasługuje jedynie kwietniowy raport z rynku pracy w Wielkiej Brytanii. Nieco więcej będzie się działo w kontekście polityki monetarnej – czeka nas wyjątkowo dużo przemówień członków Rezerwy Federalnej, Europejskiego Banku Centralnego i Banku Anglii, od których oczekuje się rozjaśnienia ich perspektyw. Warto zwrócić również uwagę na szereg drugorzędnych danych z całego świata, które mogą potwierdzić spowolnienie obserwowane od kilku tygodni w danych ekonomicznych.

      PLN

      Siła złotego trwa. Polska waluta w ubiegłym tygodniu radziła sobie najlepiej w regionie, a w relacji do korony czeskiej jest najsilniejsza od września. Choć kierunkowo umocnienie złotego z ostatnich tygodni wpisuje się w nasze oczekiwania, nie jesteśmy przekonani, czy tak duża skala ruchu kursu EUR/PLN jest uzasadniona. Może istnieć pole do korekt, szczególnie że sytuacja zewnętrzna wydaje się zmieniać w mniej korzystnym kierunku (m.in. obserwujemy umocnienie dolara).

      Niemniej czynniki krajowe wspierają złotego, a przynajmniej mu nie wadzą. Ton komunikacji RPP z ubiegłego tygodnia nie był gołębi, zaś ostatnie sygnały zmian w polityce fiskalnej zwiększają oczekiwania, że popyt będzie silniejszy, a wysokie stopy procentowe pozostaną z nami na dłużej. Przed nami kilka odczytów z gospodarki krajowej, w tym wstępne dane o PKB za I kwartał i inflacji bazowej w kwietniu (wtorek 16.05).

      EUR

      Mimo znacznego zmniejszenia różnic między stopami procentowymi w strefie euro i USA euro powróciło do środka przedziału, w którym utrzymuje się od początku roku. Nastroje osłabiła nieco pewna słabość zmiennych wskaźników gospodarczych ze strefy euro, jak niemieckie dane o produkcji przemysłowej i zamówieniach fabryk. Sądzimy jednak że główną przyczyną aprecjacji dolara było pokrywanie przez inwestorów krótkich pozycji.

      Najważniejsze dla wspólnej waluty powinny być w tym tygodniu liczne przemówienia członków EBC, w tym prezeski Christine Lagarde. Nie spodziewamy się znaczącej zmiany tonu komunikatów banku; prezeska powtórzy zapewne, że decyzje banku pozostają zależne od danych. Obecnie rynki niemal w pełni wyceniają jeszcze dwie podwyżki stóp procentowych o 25 pb. w najbliższych miesiącach, kolejne zaskakujące w górę odczyty inflacyjne mogą jednak sprawić, że i owe szacunki okażą się nazbyt konserwatywne.

      USD

      Kwietniowe dane dotyczące inflacji były nieco słabsze niż oczekiwano (inflacja CPI niespodziewanie spadła z 5% do 4,9%), co pomogło scementować pogląd, że Fed skończył podnosić stopy procentowe i pozostaną one w czerwcu bez zmian. Spadek naszym zdaniem najlepszej miary dynamiki amerykańskich płac – Atlanta Fed Wage Growth Tracker – również na to wskazuje, podobnie jak wyraźny trend wzrostowy liczby cotygodniowych deklaracji bezrobotnych i rozluźnienie na rynku pracy widoczne w wakatach w raporcie JOLTs.

      Te oznaki spowolnienia największej gospodarki świata powodują krótkoterminową aprecjację walut safe haven, w szczególności dolara. Możliwe, że trend spadkowy amerykańskiej waluty powróci dopiero po majowych danych o inflacji i czerwcowych posiedzeniach banków centralnych. W międzyczasie we wtorek 16.05 otrzymamy dane dotyczące produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej w kwietniu, które mogą przykuć uwagę części inwestorów.

      GBP

      Na ubiegłotygodniowym posiedzeniu Bank Anglii (BoE) dokonał kolejnego zwrotu komunikacyjnego. Zaskoczeniem nie były ani podwyżka o 25 pb., ani utrzymanie forward guidance w niezmienionej formie, co wyraźnie wskazuje, że czeka nas jeszcze co najmniej jedna podwyżka na kolejnym posiedzeniu komitetu decyzyjnego w czerwcu. Bank dokonał jednak największej w historii (projekcje PKB są publikowane od 1997 r.) rewizji w górę swoich prognoz makroekonomicznych, podkreślając, że nie spodziewa się już recesji. Co więcej, zrewidował w górę również prognozy inflacji, co sugeruje, że ostateczne stopy procentowe w Wielkiej Brytanii mogą być w 2023 r. wyższe, niż wcześniej oczekiwano.

      W najbliższych tygodniach wiele czynników powinno zapewnić funtowi wsparcie. Obecna stosunkowo niska wycena oraz względna jastrzębiość BoE powinny sprzyjać walucie. Funtowi, w przeciwieństwie do euro, nie doskwiera kwestia pozycjonowania.

      CNY

      Juan znalazł się w minionym tygodniu pod presją. Kurs USD/CNY zbliżył się do psychologicznej bariery 7,0, waluta osłabiła się także w ujęciu ważonym handlem. Wydaje się, że – poza szerokim umocnieniem dolara – do wyprzedaży istotnie przyczynia się słabość krajowych danych makroekonomicznych. Kwietniowe dane dot. inflacji konsumenckiej okazały się niższe od oczekiwań (0,1%), pogłębiony spadek odnotowaliśmy także w cenach producenckich (-3,6%). Zawiodły także dane kredytowe. Wartość nowych kredytów spadła w kwietniu do 718,8 mld, co stanowi zaledwie ok. połowy oczekiwanego poziomu. Dane dotyczące ogólnego finansowania okazały się równie słabe.

      Przedstawione powyżej wieści oraz towarzyszące im słabe dane dot. importu wzbudzają pewne wątpliwości odnośnie do siły ożywienia oraz stopnia, w jakim wpłynie ono na globalne perspektywy gospodarcze. Przyczynia się to także do spekulacji na temat potencjalnego wsparcia gospodarki ze strony władz. Bank Ludowy Chin utrzymał dziś stopę MLF (Medium-Term Landing Facility) na niezmienionym poziomie, rolując także zapadające w tym miesiącu kredyty o wartości 100 mld juanów oraz zapewniając 25 mld juanów dodatkowej płynności. W tym tygodniu skupimy się głównie na wtorkowej (16.05) publikacji kluczowych kwietniowych danych makroekonomicznych, w których skład wejdą m.in. sprzedaż detaliczna oraz produkcja przemysłowa.

      Informacje zawarte w niniejszym dokumencie służą wyłącznie do celów informacyjnych. Nie stanowią one porady finansowej lub jakiejkolwiek innej porady, mają charakter ogólny i nie są skierowane dla konkretnego adresata. Przed skorzystaniem z informacji w jakichkolwiek celach należy zasięgnąć niezależnej porady. Ebury nie ponosi odpowiedzialności za konsekwencje działań podjętych na podstawie informacji zawartych w raporcie.

      Ebury Partners Belgium NV / SA jest autoryzowaną i regulowaną przez Narodowy Bank Belgii instytucją płatniczą na mocy ustawy z dnia 11 marca 2018 r., zarejestrowaną w Crossroads Bank for Enterprises pod numerem 0681.746.187.

      Sukces na współczesnym rynku nieruchomości wymaga przedsiębiorczości większej niż kiedykolwiek

        W dzisiejszych czasach, aby osiągnąć sukces na zmieniającym się i niestabilnym rynku, inwestorzy muszą wykazać się większą elastycznością i innowacyjnością niż kiedykolwiek wcześniej. Przykładem takiego podejścia może być inwestor Adam Bojanowski, którego sukces w branży nieruchomości wynika z nietypowych działań i szybkiego reagowania na zmiany.

        Adam Bojanowski, przedsiębiorca związany z rynkiem nieruchomości, namawia innych przedstawicieli branży do podejmowania nietypowych inicjatyw biznesowych, które są kluczowe dla osiągnięcia sukcesu w obecnej rzeczywistości, charakteryzującej się ciągłymi wzrostami stóp procentowych, inflacją, recesją i niska zdolnością kredytową społeczeństwa. Bojanowski jako przedsiębiorca regularnie opracowuje niekonwencjonalne strategie deweloperskie, które w czasach kryzysu okazują się kluczowe do osiągnięcia sukcesu w branży nieruchomości. W 2022 roku zastosował on oryginalne rozwiązania, które umożliwiły jego firmom – Działki Budowlane w Zaciszu i Ergodomy Invest, przetrwanie i odniesienie sukcesu w tak trudnych czasach kryzysu. Jego strategia polegała na wykorzystaniu kreatywności, elastyczności i szybkiego reagowania na zmieniające się warunki na rynku.

        W ubiegłym roku przeciętnemu Kowalskiemu ciężko było poradzić sobie z obsługą kredytów, co stworzyło nowe wyzwania dla przedsiębiorców. Niepewność stóp procentowych oraz rosnące ceny energii skłoniły wielu inwestorów do wstrzymania swoich inwestycji. W obliczu trudnej sytuacji, każdy – zarówno przedsiębiorcy, jak i zwykli ludzie – poszukiwali sposobów na przetrwanie. Niektórzy zdecydowali się na minimalizowanie wydatków, inni – chcąc pozbyć się zadłużenia – na sprzedaż nieruchomości. Dodatkowo od momentu, gdy do Polski zaczęło napływać wielu imigrantów z Ukrainy, rynek najmu przeżył swój renesans. Ceny najmu osiągnęły rekordowo wysoki poziom, co skłoniło niektórych do inwestycji w nieruchomości jako zabezpieczenie przed inflacją i jednocześnie okazję do zysku. Zauważalna stała się tendencja do poszukiwania niewielkich powierzchni mieszkań. Właśnie w tym kontekście tak zwana „mała deweloperka” zaczęła zyskiwać na popularności. Mieszkania o mniejszej powierzchni są zdecydowanie tańsze w utrzymaniu i wykończeniu. W czasach kryzysu przedsiębiorczość musi wykorzystać swój maksymalny potencjał kreatywności.

        Adam Bojanowski podkreśla, że przedsiębiorcy nie mogą pozwolić sobie na bierność i oczekiwanie na lepsze czasy. Muszą tworzyć nowe koncepcje biznesowe, które dostosują się do realiów rynkowych. Jednym z najciekawszych pomysłów okazała się sprzedaż nieruchomości na raty wewnętrzne deweloperów czyli bez udziału banków, co dało możliwość osobom nie mającym zdolności kredytowej na własne mieszkanie, lub dom. Dlatego Bojanowski postanowił zainwestować własne środki w budowę małych domów o powierzchni od 45 do 70 m2, i jego wewnętrzne raty ułatwiły ich sprzedaż. W zeszłym roku, gdy ponad 90% wniosków o kredyt zostało w Polsce odrzuconych, sytuacja stała się tak skomplikowana, że chcąc uniknąć zastoju w niektórych inwestycjach, deweloperzy musieli zastosować taki wewnętrzny system ratalny. Bojanowski dołączył do tego trendu, oferując w ten sposób sprzedaż swoich działek w zaciszu i innych nieruchomości. Eliminuje to długą procedurę badania zdolności kredytowej, a wpłata własna kupującego i umowa pozostawiająca tytuł własności deweloperowi do pełnej spłaty ceny domu, stanowią wystarczające zabezpieczenie. Mały metraż domu, czy mieszkania to też niższa cena, więc wiele osób mogło zakupić domy za gotówkę. Ponadto, analizując sposób, w jaki inne rynki światowe poradziły sobie z kryzysami, Bojanowski przewiduje, że kolejny koncept to domy mobilne. Inwestor jest przekonany, że wkrótce zyskają na popularności także w Polsce. Mają one jedynie od 9 do 14 metrów długości i od 2,5 do 4 metrów szerokości, co sprawia, że są nie tylko łatwo dostępne za gotówkę, ale także bardzo ekonomiczne w utrzymaniu. Dodatkowym atutem jest możliwość przenoszenia ich z miejsca na miejsce, dostosowując się do zmieniającej się sytuacji życiowej. Adam Bojanowski zauważa, że wiele osób w Polsce traktuje tę opcję jako rozwiązanie dla trudnych okoliczności życiowych. W obliczu niepewnych czasów, wielu ludzi szuka sposobu na przetrwanie. Bojanowski podkreśla, że jego firma potrafi w ciągu zaledwie 7-10 dni zbudować taki dom mobilny, a dla klientów dostępnych jest kilkaset urokliwych działek w spokojnych, wiejskich okolicach, do których prowadzą dogodne autostrady, oferowanych przez jego Działki Budowlane w Zaciszu. W obliczu trwającego kryzysu, stres staje się nieodłącznym towarzyszem codzienności, dlatego niektórzy pragną uciec jak najdalej od miast i odnaleźć miejsce pełne spokoju. Warto jednak zauważyć, że dzisiejsze wiejskie gminy różnią się od tych sprzed lat. Bojanowski, śledząc ten trend, skoncentrował swoje inwestycje na obszarach, gdzie już istnieją nowe drogi i szkoły, które zostały zbudowane dzięki funduszom unijnym. Infrastruktura tych obszarów nie ustępuje tym, które można znaleźć na przedmieściach. Obserwując zmiany zachodzące na świecie, inwestorzy, muszą stale wychodzić z nowymi propozycjami, które są dostosowane do możliwości Polaków. W dzisiejszych czasach ekologia i ekonomia idą ze sobą w parze. Tak jak firmy Bojanowskiego – Działki Budowlane w Zaciszu oraz Ergodomy Invest, inwestorzy muszą odpowiadać na rosnące znaczenie ekologii, na którą coraz więcej osób zaczyna stawiać. Rozwiązaniem są obecnie domy jednorodzinne, zwane energooszczędne, które są praktycznie samowystarczalne pod względem energetycznym.

        Zastosowane w takich domach przez Bojanowskiego pompy ciepła i panele słoneczne pozwalają mieszkać w zgodzie z naturą i jednocześnie ekonomicznie, ponieważ są one nieduże i zapewniają tanie ogrzewanie i oświetlenie przy wykorzystaniu odnawialnego źródła energii. Koszt budowy takiego domu wynosi około 260-400 tysięcy złotych. Od czasu pandemii, wolnostojące budynki cieszą się większym powodzeniem niż mieszkania, nawet jeśli miałyby być tylko wynajmowane. Domki mogą być niewielkie, pod warunkiem że mają dostęp do lasu, łąki lub nawet pola. Trend ekologii w branży budowlanej z pewnością nie zniknie szybko, a wręcz będzie się umacniał ponieważ coraz bardziej zdajemy sobie sprawę, że nasze zdrowie zależy od dwóch czynników, na które mamy wpływ: redukcji stresu i kontaktu z naturą. Im więcej czasu spędzamy na świeżym powietrzu, tym łatwiej jest kontrolować stres. Dlatego wielu Polaków stara się zmniejszyć poziom stresu, decydując się na ucieczkę z miast na wieś. Od kilku lat obserwuje się migrację z obszarów miejskich na tereny wiejskie, a odkąd firmy zauważyły, że praca zdalna jest tak samo wydajna i korzystna jak praca stacjonarna, coraz więcej osób wybiera życie z dala od popularnych miejskich aglomeracji. Ciekawym zjawiskiem jest zupełna nisza na rynku nieruchomości, jaką można znaleźć w wynajmie nieruchomości wiejskich. Niewielu obecnie oferuje tego rodzaju rozwiązania, dlatego każdy, kto jako pierwszy zacznie oferować takie możliwości, będzie dominować tę niszę. Dokładnie to zrobił Bojanowski, i już inni próbują podążać śladem tego pomysłu, który okazał się sukcesem. Na jednej z wielu działek o powierzchni 12 hektarów, Bojanowski postawił dwa wolnostojące budynki mieszkalne. W pierwszym z nich znajduje się 8 wynajmowanych mieszkań, a drugi to 4 kawalerki. Wszystkie mieszkania są nowocześnie urządzone, w pełni wyposażone i nie ustępują standardom miejskim, jednak wokół nich rozciąga się malowniczy las i piękna przyroda. Pierwotnie Bojanowski planował wynajmować te mieszkania maksymalnie na rok, ale lokatorzy tak bardzo pokochali swoje nowe miejsce zamieszkania, że mieszkają tam już od 3 lat i nie mają zamiaru się wyprowadzać. Bojanowski przyznaje, że to innowacyjne podejście do wynajmu nieruchomości, ale jak mówi przysłowie – potrzeba jest matką wynalazku. Kolejną propozycją, którą mogą wprowadzić inni inwestorzy i deweloperzy, jest wykorzystanie technologii wirtualnej rzeczywistości, która pozwoli klientom na zdalne zwiedzanie nieruchomości, przed jej zakupem. Dzięki temu zaoszczędzą czas i zwiększą zainteresowanie oraz zaangażowanie. Bojanowski opracowuje także specjalne programy lojalnościowe, które mają zachęcać klientów do korzystania z oferty jego firmy. Tylko takie nowatorskie podejście, dostosowane do potrzeb klientów i obecnych realiów, może przynieść wzrost sprzedaży i zysków, nawet w trudnych warunkach rynkowych.

        O pewności siebie w biznesie

        Beata Drzazga- businesswoman, prelegentka i doradca biznesowy, poznała od podszewki rynek amerykański, czyli kolebkę światowej przedsiębiorczości. Zatrudnia ponad 3,2 tys. osób, prowadząc firmy na dwóch kontynentach. Opowiada o swoich amerykańskich doświadczeniach, a także o tym, jak pomaga i młodym, i doświadczonym przedsiębiorcom, którzy chcą wejść ze swoimi projektami na wyższy poziom oraz rewidować i analizować swoją obecność w biznesie.

        O znaczeniu odwagi i pewności siebie w biznesie z perspektywy kobiety sukcesu, przedsiębiorcy i wizjonera – Beaty Drzazgi.

        Jak zdefiniowałaby pani pewność siebie i jakie ma ta cecha znaczenie dla biznesu?

        Należy tutaj skoncentrować się na kilku aspektach, takich jak ocena własnej wartości, wiedzy, kompetencji oraz możliwości. Czy jesteśmy w stanie świadomie określić nasze mocne i słabe strony oraz czy czujemy się dobrze w swojej skórze? Wszystko to jest niezwykle istotne, ponieważ właściwa ocena naszych możliwości umożliwia stawianie realnych celów. Jeśli jednak nie potrafimy właściwie oszacować własnego potencjału, istnieje ryzyko postawienia przed sobą celu, którego nie będziemy w stanie osiągnąć lub też zrezygnowania z projektów, które mogłyby zakończyć się sukcesem. Ten problem dotyczy zarówno osób o niskiej samoocenie, jak i osób zbyt pewnych siebie.
        W obu przypadkach osiąganie celów będzie bardzo trudne, a w konsekwencji, osoby zbyt pewne siebie mogą nawet popaść w zbyt niską samoocenę. To, o czym rozmawiamy, jest niezwykle istotne, ponieważ biznes można określić jako sztukę osiągania celów, a jeśli nie jesteśmy w stanie określić właściwego celu, to przegrywamy już na starcie. Realizacja pozbawionych potencjału projektów prowadzi tylko do marnotrawienia czasu i zasobów.

         Co wpływa na poziom pewności siebie?

        Wiele czynników – od uwarunkowań charakterologicznych, poprzez wychowanie, po życiowe doświadczenia. Upraszczając, w biznesie, w większości przypadków poziom pewności siebie jest uzależniony od wiedzy, doświadczenia i kompetencji. Zazwyczaj osoby niedoświadczone w biznesie odczuwają niepewność i jest to naturalne, ale prawdziwy problem pojawia się wtedy, gdy to osoby, które świetnie sobie radzą z zadaniami, odczuwają taki brak pewności siebie. Przyczyn tego może być wiele – od relacji rodzinnych czy szkolnych, aż po wpływ biurokratycznych procedur instytucji,
        w których źle widziane są takie cechy jak kreatywność, czy odwaga kwestionowania obowiązującego porządku. Pewność siebie jest istotna również ze względu na fakt, że samodzielność jest jedną
        z najważniejszych cech, jakie powinna posiadać osoba dążąca do osiągnięcia sukcesu. Samodzielność jest kluczowa zarówno w dużych korporacjach, jak i w niewielkich prywatnych biznesach. Jednakże, by być niezależnym, ważne jest posiadanie pewności siebie. W przypadku stanowisk kierowniczych, samodzielność jest silnie powiązana z umiejętnością osiągania wyznaczonych celów. Osoba samodzielna przejawia inicjatywę, potrafi mobilizować innych, ale również samą siebie. Jak już wcześniej zaznaczyłam, osiąganie zamierzeń jest kluczowe dla funkcjonowania organizacji – właśnie w tym celu one istnieją.

        Jakie jest powiązanie między pewnością siebie a odwagą?

         Odwaga, w uproszczeniu, to cecha, która sprawia, że zamiast uciekać, podejmujemy walkę z trudnościami. Dzięki odwadze nie rezygnujemy z dążenia do wyznaczonych celów i walczymy o ich osiągnięcie mimo przeszkód. Pewność siebie i odwaga stanowią nierozerwalną więź – pewność siebie może być postrzegana jako fundament odwagi, podobnie jak jest ona nieodzowna dla samodzielności.W kontekście powyższego, warto porozmawiać również o samoakceptacji. Pewność siebie jest jednym z czynników, które wpływają na poziom samoakceptacji. Dzięki samoakceptacji, akceptujemy swoje wady i słabe strony, a także rozumiemy przyczyny naszych niepowodzeń. Potrafimy konstruktywnie reagować na krytykę i z niepowodzeń wyciągać właściwe wnioski. Te cechy ułatwiają nam osiąganie celów biznesowych, ponieważ skupiamy się na rozwiązaniu problemów, a nie na emocjonalnych dyskusjach.

        Jakie kroki podjąć, gdy uświadomimy sobie, że mamy trudności z pewnością siebie?

         Aby poprawić swoją pewność siebie, należy przede wszystkim zdobywać wiedzę
        i doświadczenie. To naturalna konsekwencja ich posiadania. Jeśli te kroki nie wystarczą, warto zastanowić się nad źródłami problemów. Osoby z brakiem pewności siebie często nazbyt mocno polegają na ocenach innych, co może prowadzić do niewłaściwej samooceny. Warto budować zaufanie do własnej oceny sytuacji, co jest łatwiejsze wraz z większym doświadczeniem w biznesie.Przywiązanie zbyt dużego znaczenia do ocen innych może prowadzić do niewłaściwej samooceny, niezależnie od tego, czy są one pozytywne czy negatywne. W przypadku zbyt częstej krytyki, unikamy podejmowania działań, a zbyt częsta pochwała może uniemożliwić zrozumienie przyczyn naszych porażek. Poleganie na własnej ocenie sytuacji pozwala na skrócenie procesu podejmowania decyzji i zwiększenie pewności, że podejmowane działania są w naszym interesie. Inni ludzie nie zawsze będą zainteresowani ocenianiem naszych działań w sposób obiektywny.Ważne jest również, aby samodzielna ocena naszych działań była oparta na obiektywnych parametrach, takich jak liczba pozyskanych klientów czy procent realizacji celów sprzedażowych. Jest to ważne, bo emocje mogą skłaniać nas do podejmowania decyzji, które nie są najlepsze dla naszej firmy.

        ALVO Medical przechodzi do Oracle Cloud z systemem ERP Impuls EVO

        ALVO Medical projektuje, produkuje i instaluje innowacyjne rozwiązania dla sal i bloków operacyjnych oraz oddziałów intensywnej terapii, także noworodkowych. Firma wyposaża specjalistyczne pracownie zabiegowe i oddziały szpitalne w sprzęt i higieniczną zabudowę modułową, realizując przez niemal 30 lat ponad 2,5 tys. projektów w ponad 90 krajach.

        Podstawą działania i organizacji firmy jest system ERP Impuls EVO, zbudowany w technologii Oracle przez BPSC, jednego z najstarszych partnerów Oracle. „System Impuls EVO funkcjonuje w ALVO od 7 lat i obejmuje praktycznie wszystkie działy naszej firmy” – komentuje Piotr Moliński, administrator systemu Impuls EVO w firmie ALVO Medical. „Obszary działania systemu, to m.in. księgowość, handel, kadry i płace, serwis i gospodarka magazynowa. Jest to obecnie nasze podstawowe narzędzie pracy, które przy pomocy firmy zewnętrznej zostało przeniesione do Oracle Cloud Infrastructure (OCI) w ciągu niespełna dwóch miesięcy – wliczając w to testy wydajnościowe”.

        W ALVO Medical system ERP funkcjonował początkowo na serwerze zewnętrznym. W momencie zakończenia współpracy z firmą, która zajmowała się obsługą tego rozwiązania, Spółka stanęła przed dylematem, jaką konfigurację wybrać dla swoich systemów IT. „Mieliśmy do wyboru zakup nowego serwera dedykowanego pod system ERP oraz niezbędnych licencji lub przenieść system do innej lokalizacji zewnętrznej” – wspomina Piotr Moliński. „Inwestycja w nową infrastrukturę IT oraz licencje generowały duży koszt oraz spodziewane problemy z serwisowaniem sprzętu. Decydując się na rozwiązanie chmurowe koszt był dla nas w zasadzie nieodczuwalny, a problemy techniczne są rozwiązywane przez dostawcę Oracle Cloud. W przypadku platformy OCI kluczowa była również możliwość bezproblemowego uruchomienia bazy Oracle na której pracuje Impuls EVO”.

        Za decyzją o stworzeniu środowiska OCI dla aplikacji Impuls EVO stały głównie przesłanki biznesowe. Infrastruktura chmurowa Oracle zapewnia dużo mniejsze obciążenie kosztami administrowania, co przekłada się na zmniejszenie ryzyka prowadzonego biznesu i kosztów z nim związanych. „Korzyści rozwiązania chmurowego to przede wszystkim elastyczność, umożliwiająca sprawne zarządzanie potrzebnymi zasobami sprzętowymi. Można je zwiększać lub zmniejszać w zależności od potrzeb. Niewątpliwym atutem jest również koszt tego rozwiązania, który można dokładnie kontrolować i optymalizować” – podsumowuje Piotr Moliński.

        „Przeniesienie aplikacji ERP do Chmury Oracle zapewnia użytkownikom wygodę obsługi infrastruktury IT oraz przewidywalne koszty, które łatwo jest ująć w operacyjnych budżetach firmy. Odpada też ogromny koszt inwestycji początkowych, ponieważ cała infrastruktura utrzymywana jest przez Oracle” – komentuje Sebastian Jastrzębski, Cloud Platform Sales Representative z Oracle Polska. „W porównaniu do konfiguracji klasycznej kluczową zaletą korzystania z OCI jest dla klienta łatwość w skalowaniu rozwiązania oraz duże odciążenie w codziennej pielęgnacji bazy. Warto zwrócić także uwagę na mechanizmy bezpieczeństwa wbudowane do tej platformy, które przez analityków IT są powszechnie uznawane za najlepsze w branży”.

        Ważne Informacje

        Pierwszy raport wpływu Dassault Systèmes

        Dassault Systèmes publikuje pierwszy raport wpływu, podkreślając rolę wirtualnych bliźniaków w działaniach na rzecz zrównoważonego rozwoju Firma Dassault Systèmes opublikowała pierwszy raport wpływu, przedstawiający...

        AURA, LEO i MARIE, wirtualni towarzysze Dassault Systèmes, już dostępni na 3DEXPERIENCE

        Dassault Systèmes rozszerza natywną dla AI platformę agentową 3DEXPERIENCE o nowe umiejętności wirtualnych towarzyszy, wspierając ludzi we wspólnym projektowaniu Dassault Systèmes ogłosił udostępnienie na...

        Dassault Systèmes przejmie ArisGlobal, tworząc zintegrowaną platformę analityki AI dla branży life sciences, która...

        Dassault Systèmes ogłosił podpisanie wiążącej umowy przejęcia ArisGlobal - wiodącego dostawcy platformy AI-native, wspierającej zarządzanie zgodnością z regulacjami przedsiębiorstw z branży life sciences. Zgodnie...

        Solidne wyniki finansowe Dassault Systèmes za drugi kwartał 2026

        Firma Dassault Systèmes ogłosiła szacunkowe wyniki finansowe wg IFRS za drugi kwartał 2026 roku i pierwszą połowę roku, zakończoną 30 czerwca 2026 roku. Całkowite...

        Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

        Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

        Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...