.
Strona główna Blog Strona 89

Implantologia inaczej

    Kinga Kort – protetyk i współwłaściciel firmy stomatologicznej Implantik.

    Medycyna stale się rozwija, ale implantologia osiągnęła już prawie szczyt swoich możliwości. Wszystkie kliniki muszą stosować je, by nie zostać w tyle. O tym co zrobić chcąc wyprzedzić konkurencję opowiada dr. Kinga Kort właścicielka kliniki stomatologicznej, która łączy implantologię z ezoteryką, kosmetologią i fizyką kwantową.

    Jakie zdobycze implantologii są dziś na porządku dziennym w każdej szanującej się klinice?

    Implantologia to dziedzina stomatologii, która rozwinęła się już bardzo mocno. Na porządku dziennym w dobrych klinikach powinno być stosowanie technologii CAD/CAM, która pozwala na tworzenie precyzyjnych i estetycznych koron i mostów na implantach z wykorzystaniem komputerowego projektowania i obróbki. Nie powinno zabraknąć oferty implantów z powłoką hydrofilną, która pochłania wodę i sprzyja szybszemu zintegrowaniu się implantu z kością. Nowoczesne implanty są dziś wykonane z różnych materiałów, a ostatnio coraz częściej stosuje się implanty z tlenkiem cyrkonu, który jest odporny na korozję i alergie.

    Istotne są również nowe metody diagnozowania i planowania, w których coraz częściej wykorzystuje się skanowanie 3D, co umożliwia dokładne planowanie zabiegu i optymalne umiejscowienie implantów. Implanty typu „wszystko w jednym” pozwalają na osadzenie korony, mostu lub protezy na jednym lub kilku implantach, co pozwala na oszczędność czasu i kosztów.

    Wszystko to znajdzie pacjent przychodząc do was, ale wasza klinika słynie z bardzo  nietypowego podejścia w leczeniu, wykraczającego poza zdobycze stomatologii?  

    Tak, klinika Implantik słynie z holistycznego podejścia do pacjenta, czyli traktowania człowieka jako całości, uwzględnienia jego fizycznego i emocjonalnego stanu. Stawiamy na połączenie najnowocześniejszych zdobyczy implantologii z innymi dziedzinami, takimi jak kosmetologia, ezoteryka a nawet można powiedzieć fizyka kwantowa. Bardzo wierzymy we wpływ pozytywnej energii na proces leczenia. Jest on bardzo skomplikowany i rozłożony w czasie, dlatego staramy się, aby był jak najmniej uciążliwy. Łączymy w nim różne dziedziny, które warunkują jakość i trwałość efektów. Przed rozpoczęciem implantacji, przeprowadzamy dogłębną diagnostykę, która pozwala na precyzyjne zaplanowanie leczenia. Badamy indywidualne potrzeby i wyobrażenia pacjenta, o tym jak powinien wyglądać efekt końcowy. Musimy też uwzględnić jego ogólny stan zdrowia i stan emocjonalny. W trakcie procesu implantacji, stosujemy różne nietypowe dla innych klinik zabiegi, takie jak endermologia, aromaterapia czy ajurweda. Wierzmy, że zabiegi te pomagają zminimalizować ból i ewentualne skutki uboczne pozabiegowe. Endermologia jest szczególnie skuteczna w regeneracji skóry twarzy, co jest ważne w przypadku implantacji zębów. Stymuluje skórę do naturalnej odbudowy tkanki i wyrównuje proporcje policzków. Proponujemy serię tych zabiegów, bo w efekcie poprawiają rysy twarzy, szczególnie zniekształcone pod wpływem braku uzębienia.

    Czy pacjenci doceniają korzyści takiego podejścia, czy raczej podchodzą sceptycznie do tej propozycji?

    Pacjenci widza, że korzyści są ogromne – nie tylko uzyskują u nas perfekcyjnie zaprojektowany uśmiech, ale również doświadczają relaksującego i przyjemnego procesu leczenia. Staramy się zminimalizować ból i stres szczególnie związany z procesem implantacji. Zdajemy sobie sprawę, że stomatologia kojarzy się z bólem i lękiem, dlatego staramy się zaoferować naszym pacjentom techniki relaksacyjne, które pomagają w redukcji stresu. Połączenie nauki z ezoteryką, taką jak aromaterapia, medytacja czy ajurweda, jest dla nas naturalnym sposobem na zaoferowanie pacjentom możliwości odprężenia i wyciszenia.

    A co może zaproponować implantologii ajurweda?

    Ajurweda to tradycyjna medycyna indyjska, która koncentruje się na harmonii pomiędzy ciałem, umysłem i duchem. W naszej klinice wykorzystujemy różne aspekty ajurwedy, takie jak aromaterapia czy masaż ajurwedyjski, które pomagają w poprawie samopoczucia pacjenta, w tym również w leczeniu zębów i gojeniu dziąseł. W aspekcie emocjonalnym, ajurweda pomaga nie tylko pacjentom ale i nam lekarzom, bo odprężając ułatwia współpracę. Pacjent jest mniej spięty i jego szczęka jest bardziej elastyczna.

    A jak się do tego ma jeszcze fizyka kwantowa, jakie jej zdobycze ułatwiają leczenie?

    Fizyka kwantowa to dziedzina nauki, która zajmuje się zachowaniem materii na poziomie mikroskopowym. Ponieważ od dłuższego czasu pasjonuję się polem energetycznym każdego człowieka, po zastosowaniu całych rytuałów ajurwedyjskich na bazie olejków eterycznych, w 100 procentach organicznych i trwających nawet 4 godziny, pacjent wprowadzony zostaje w stan pozytywnej wibracji relaksu i radości jednocześnie. Po takim zabiegu pacjent wychodzi od nas jak nowonarodzony, a na koniec otrzymuje jeszcze swój kryształ mocy, który nosząc blisko siebie dba o jego pole energetyczne. Uważam, że dobra energia z jaką pacjenci wychodzą od nas jest bardzo ważna do ich procesu zdrowienia po-zabiegowego. Pacjent wychodzi z poczuciem „zaopiekowania” na najwyższym poziomie. Dlatego klinika ma już 11 lat i pacjentów, którzy latami przyjeżdżają do nas z odległych krańców Polski, twierdząc nawet, że czują się tu jak w domu. Według mnie to jest podejście holistyczne do leczenia stomatologicznego.

    Samochody elektryczne w Europie jeżdżą na polskich bateriach litowo-jonowych

    W 2022 r. światowa sprzedaż samochodów z napędem elektrycznym osiągnęła poziom 10,5 mln szt., co oznacza wzrost o 55% w porównaniu z 2021 r. Jak przewidują analitycy Goldman Sachs, w 2030 r. auta na prąd mają już stanowić jedną trzecią światowej sprzedaży, a pięć lat później ich rynkowy udział wzrośnie do 50%. Popyt na samochody elektryczne stale zwiększa się również w Unii Europejskiej. W 2022 r. udział nowych, osobowych BEV i PHEV na rynku unijnym osiągnął poziom 22,8% i był wyższy od udziału pojazdów z silnikiem Diesla. Rosnąca sprzedaż pojazdów z napędem elektrycznym przekłada się na dynamiczny wzrost zapotrzebowania na ich kluczowe podzespoły – akumulatory litowo-jonowe.

    – Według prognoz BNEF globalne moce produkcyjne akumulatorów litowo-jonowych mają wzrosnąć ośmiokrotnie do 2027 r., osiągając poziom 8945 gigawatogodzin (GWh). Coraz ważniejszą rolę w sektorze bateryjnym odgrywa Europa, która odpowiadała za 14% światowych mocy produkcyjnych w 2022 r. Do europejskich liderów w tym obszarze należą niektóre państwa regionu Europy Środkowo-Wschodniej, w szczególności Polska i Węgry odpowiadające aż za 9% światowych mocy produkcyjnych – wylicza Maria Majewska, New Mobility Expert PSPA.

    Szacuje się, że do 2027 r. Polska i Węgry zwiększą swoje moce produkcyjne i utrzymają wysokie pozycje, zajmując odpowiednio 6. i 4. miejsce na świecie. Pozostałe kraje regionu Europy Środkowo-Wschodniej (CEE), takie jak Serbia (z potencjałem produkcji 16 GWh) i Słowacja (10 GWh), również coraz mocniej zaznaczają swoją obecność w globalnym łańcuchu wartości baterii.

    W Europie ogłoszono prawie 50 projektów wdrożeniowych, które do 2030 r. przyczynią się do dostarczenia ogniw o łącznej mocy do 1800 GWh. Nowe inwestycje w istniejące już fabryki planowane są w regionie CEE (w takich krajach jak Polska, Słowacja, Węgry, Czechy, Łotwa i Serbia). LG Energy Solution Wrocław w Biskupicach Podgórnych (Polska), największe w Europie centrum produkcji akumulatorów do samochodów elektrycznych, dysponuje obecnie 86 GWh mocy produkcyjnej, a wkrótce osiągnie 115 GWh. Aby utrzymać wiodącą pozycję Polski w światowym rankingu, do 2027 r. konieczne jest jednak podwojenie mocy produkcyjnych – powinny przekroczyć 200 GWh – mówi Aleksander Rajch, dyrektor ds. relacji zewnętrznych PSPA.

    Polska odgrywa wiodącą rolę w łańcuchu dostaw baterii, będąc drugim, największym producentem na świecie. Akumulatory litowo-jonowe stanowią już ponad 2,4% całego polskiego eksportu. Wartość sektora baterii wzrosła 38-krotnie w ciągu ostatnich sześciu lat z około 1 mld zł w 2017 r. do ponad 38 mld zł w 2022 r. Oprócz LG Energy Solutions, w naszym kraju inwestują także inne czołowe firmy z sektora akumulatorowego, takie jak Northvolt, Umicore, SK Innovation, Capchem, Guotai Huarong, BMZ czy Mercedes-Benz Manufacturing Poland.

    W kontekście rosnącej konkurencji ze strony innych państw intensywnie inwestujących w swój potencjał produkcyjny, konieczne jest zdefiniowanie instrumentów, których wdrożenie pozwoli na utrzymanie wiodącej pozycji Polski w sektorze bateryjnym. W tym celu PSPA przygotowało raport merytoryczny „Europa jeździ na polskich bateriach litowo-jonowych. Potencjał sektora bateryjnego w Polsce i regionie CEE”.

    Nasz raport powstał przy wsparciu liderów polskiego i słowackiego rynku bateryjnego oraz szeregu interesariuszy tego sektora. Opracowanie oparto na serii tematycznych warsztatów, zrealizowanych z udziałem polskich i zagranicznych ekspertów z CEE GTI (CEE Green Transport Initiative) i SEVA (Słowackiego Stowarzyszenia Pojazdów Elektrycznych) – mówi Maciej Mazur, dyrektor zarządzający PSPA.

    Raport PSPA definiuje wyzwania sektora bateryjnego w Polsce, na Słowacji i w pozostałych krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Celem opracowania jest zainicjowanie dyskusji nad niezbędnymi działaniami prowadzącymi do zwiększenia potencjału produkcyjnego, intelektualnego i badawczo-rozwojowego w tym obszarze. W raporcie szczegółowo opisano również rynek i przemysł bateryjny, kluczowe technologie produkcji, zasoby kadrowe, kwestie dotyczące recyklingu, najważniejsze inwestycje oraz otoczenie biznesowe. Przedstawiono też szereg rekomendowanych działań na rzecz rozwoju branży bateryjnej w regionie CEE. Z raportu PSPA wynika, że w celu wzmocnienia potencjału sektora bateryjnego w krajach regionu CEE, w tym w Polsce, niezbędne są ukierunkowane działania w trzech głównych obszarach. Konieczne jest podwyższenie krajowych zdolności w zakresie niezbędnych surowców do produkcji ogniw oraz komponentów do akumulatorów, rozwój wykwalifikowanych kadr, jak również wzrost innowacyjności w łańcuchu dostaw.

    Kluczowym surowcem warunkującym tempo transformacji sektora transportu w kierunku zeroemisyjnym jest lit. Wzmocnienie europejskiego łańcucha wartości dla tego surowca stanowi jednak obecnie poważne wyzwanie.

    – W Europie znajdują się znaczne zasoby litu, ale wiele komercyjnych operacji wydobywczych znajduje się w jeszcze w fazie przygotowań, m.in. w Czechach, Serbii i Rumunii.  W celu przyspieszenia uruchomienia nowych mocy wydobywczych i przetwórczych surowców sektora bateryjnego w Polsce konieczne jest uproszczenie procedur administracyjnych. Można tu wymienić m.in. usprawnienie procesu wydawania zezwoleń i oceny oddziaływania na środowisko (OOŚ). Ważne jest również wdrażanie zachęt do rozwoju technologii ponownego wykorzystania i recyklingu baterii w celu stworzenia zamkniętego cyklu produkcji, eksploatacji i utylizacji – mówi Aleksander Rajch.

    Poprzez zwiększenie skali recyklingu akumulatorów litowo-jonowych branża bateryjna w Unii Europejskiej może w znacznym stopniu ograniczyć uzależnienie od importu surowców pierwotnych. Aktualnie w Europie funkcjonuje ponad 70 firm, które są bezpośrednio związane lub wspierają działania na rzecz wtórnego wykorzystania baterii, jednak rozwój elektromobilności na skalę masową wymaga pilnego uruchomienia kolejnych inwestycji w tym obszarze.

    Transformacja transportu w kierunku zeroemisyjnym i rosnący popyt na baterie oznacza również wzrost zapotrzebowania na wysoko wykwalifikowane kadry. Komisja Europejska oczekuje, że do 2025 r. powstanie do 4 milionów nowych miejsc pracy, a przeszkoleniem objętych zostanie 800 000 pracowników (ok. 160 000 szkoleń rocznie).

    – To stwarza szansę na wzrost zatrudnienia w Europie Środkowo-Wschodniej i dalsze wzmocnienie pozycji regionu CEE w łańcuchu dostaw branży bateryjnej. Aby zapewnić potencjalnym inwestorom dostęp do odpowiednio wykwalifikowanych pracowników, konieczne jest stworzenie kompleksowego programu wsparcia dla sektora obejmującego m.in.  pomoc szkoleniową w zakresie nowych kompetencji, rozwoju talentów i przekwalifikowania obecnej siły roboczej – mówi Maria Majewska.

    Z raportu PSPA wynika, że dedykowane programy służące przekwalifikowaniu i podnoszeniu świadomości w zakresie nowych technologii związanych z rozwojem transportu bezemisyjnego muszą być rozwijane na poziomie krajowym. Inicjatywy szkoleniowe w regionie CEE powinny naśladować podejście paneuropejskich programów, takich jak European Battery Alliance Academy, jednak w bardziej dostępnej i publicznej formie.

    Kolejnym istotnym wzywaniem jest wzrost innowacyjności łańcucha dostaw sektora bateryjnego. Ze strony administracji publicznej ważne jest m.in. zapewnienie odpowiedniego wsparcia podmiotom inwestującym w ograniczanie emisyjności procesów produkcyjnych oraz wzrost wykorzystywania zielonej energii. Rozwój branży bateryjnej w regionie Europy Środkowo-Wschodniej wymaga także szybkich i zdecydowanych działań przy tworzeniu specjalnych budżetów czy dopłat do rosnących cen energii elektrycznej, tak jak ma to miejsce w Kanadzie, Japonii czy Korei Południowej. W ten sposób minimalizuje się ryzyko odpływu kapitału i inwestycji w sektorze bateryjnym – podsumowuje Aleksander Rajch.

    Raport „Europa jeździ na polskich bateriach litowo-jonowych. Potencjał sektora bateryjnego w Polsce i regionie CEE” dostępny jest na stronie:

    https://pspa.com.pl/raporty/europe-runs-on-polish-lithium-ion-batteries-the-potential-of-the-battery-sector-in-poland-and-the-cee-region/

    Gwiazdy zrównoważonego rozwoju – Eko Filary 2023

      20 marca w warszawskim Cambridge Innovation Camp miesięcznik MANAGER Report już po raz kolejny nagrodził liderów innowacji w dziedzinie ekologii przyznając specjalne wyróżnienia – EKO FILARY 2023. Nagrodę indywidualną – Wizjoner Roku – w tej dziedzinie otrzymała założyciel i właściciel wielu firm w Polsce i zagranicą, doświadczony doradca życiowy i w biznesie – Beata Drzazga.

      Nagrody przyznawane przez magazyn MANAGER Report są ukłonem w kierunku wszystkich, którzy w trosce o ekologię uruchomili wiele innowacyjnych procesów i działań.

      – Świat upomina się o zmiany przede wszystkim w rozumowaniu środowiska, w jakim żyjemy i chcemy, by żyły przyszłe pokolenia. Pragnąc zmian, musimy zacząć od siebie, a firmy, które nagradzamy jednoznacznie wpisują się w to twierdzenie – zaznaczył Piotr Cegłowski redaktor naczelny MANGER Report.

      W podziękowaniu za proekologiczne, skuteczne działania, nagrodzeni otrzymali pamiątkowe dyplomy, które wyróżniają spersonalizowane grafiki autorstwa Olgi Szerstobitow.

      Uroczystość poprowadzili Jolanta Grus i Piotr Cegłowski, którzy wręczyli także nagrodę indywidualną Wizjoner Roku dla niezwykłej kobiety, której sposób zarządzania dużym biznesem znany jest z serca i empatii tak do ludzi jak i środowiska naturalnego.

      Beata Drzazga to założyciel BetaMed SA, właściciel wielu firm w tym Drzazga Clinic i Dono da Scheggia w Polsce, BetaNest Electronics i BetaInvest LLC w Miami, Wizjoner, a także dziekan wydziału medycznego Akademii Górnośląskiej. Po latach w biznesie dziś na co dzień doradza biznesowo i motywuje życiowo, wszystkich, którzy pragną odnieść sukces. Firmy, które tworzy są nie tylko prężne, ale i co najważniejsze społecznie odpowiedzialne, bo ona sama promuje szeroko pojętą etykę w biznesie tak w Polsce jak i na świecie, dlatego też znana jest z misji gospodarczych.

      Bankowa pułapka

        Radca prawny Iwona Rzucidło, założycielka Kancelarii Radcy Prawnego Iwona Rzucidło w Warszawie, mówi o pułapkach, w które wpadli kredytobiorcy – frankowicze i radzi, co zrobić, by wyzwolić się z nieuczciwych umów bankowych.

        Miała pani prawnika w rodzinie?

        Nie, jestem pierwszą przedstawicielką tego zawodu wśród moich bliskich. Postanowiłam zostać prawniczką jeszcze w szkole podstawowej i konsekwentnie ten plan realizowałam. Co ważne, miałam predyspozycje do wykonywania tego zawodu. Myślę tu zwłaszcza o logicznym myśleniu i umiejętności argumentacji na rzecz każdego stanowiska. Dodatkowo są to waleczność i nieustępliwość oraz wychwytywanie niespójności w rozumowaniu innych.

        Studia prawnicze rozpoczęła pani na UMCS w Lublinie.
        To wspaniałe miejsce, poznałam tam naprawdę świetnych ludzi, w tym mojego przewodnika, promotora pracy doktorskiej profesora Leszka Leszczyńskiego, doskonałego specjalistę z zakresu teorii i filozofii prawa. Już od pierwszego roku zaczęłam równolegle swoją działalność naukową. Jako studentka pisałam artykuły, jeździłam na konferencje. Uczestniczyłam też w wielu konkursach krasomówczych.

        Za swoje dokonania dostała pani „Dia- mentowy Grant”.
        Sprawiło mi to wielką radość, ponieważ jest to prestiżowe wyróżnienie dla niewielkiej grupy studentów z całej Polski. Umożliwiło mi to prowadzenie badań doktorskich już na etapie studiów.

        Czyli jeszcze przed magisterium pisała pani doktorat.

        Tak. Dzięki niemu mogłam odwiedzić różne uniwersytety na całym świecie i prowadzić badania.

        Jaka była tematyka tych badań?

        Uzasadnianie orzeczeń sądowych. Nowa wielowymiarowa koncepcja. Doktorat obroniłam w 2016 roku.

        Po studiach rozpoczęła pani pracę w NSA.

        W tym czasie to prawo administracyjne było moim ulubionym obszarem. W NSA, zdobywając wiedzę praktyczną i doświad- czenie, spędziłam kilka lat. W tym czasie zrobiłam jeszcze studia LL.M. w Alicante i Palermo – z zakresu argumentacji prawniczej, w języku hiszpańskim.

        Od kilku lat prowadzi pani własną kancelarię
        W jej skład wchodzą dwa zespoły analityków finansowych i prawnicy pracujący bezpośrednio w kancelarii. Specjalizujemy się w kredytach frankowych i złotówkowych oraz obsłudze prawnej biznesu – od doradztwa na etapie zakładania spółek do ich bieżącej obsługi prawnej. Podejmujemy się spraw trudnych, ułatwiając przedsiębiorcom wyjście z kłopotów. Doradzamy również w zakresie prawa administracyjnego.

        Z informacji na stronie internetowej kancelarii wynika, że w obszarze kredytów frankowych nie przegraliście państwo żadnej sprawy. 100 procent wygranych robi wrażenie.

        To naturalna konsekwencja specjalizo- wania się w tym temacie, ale i ogromnego zaangażowania w sprawy, które powierzają nam nasi klienci.

        Na czym polega nieuczciwość umów kredytowych zawieranych we frankach? Najistotniejsze wady to jednostronne decydowanie przez bank o wysokości zobowiązania klienta (kwocie do spłaty i kwocie wypłaconej kredytobiorcy) oraz przekazywanie klientom zniekształconej informacji o rzeczywistym ryzyku. Klient do końca nie wiedział, ile pieniędzy dostanie, bo bank ustalał swój kurs na chwilę dyspozycji wypłaty kredytu, więc kwota zawsze była inna od zawartej w umowie. Nie wiedział też, ile będzie miał do spłaty, bo kurs ciągle się zmieniał.

        Jak wyglądała konstrukcja frankowej umowy kredytowej?
        Od początku była wadliwa, ponieważ nie pokazywała klientowi, że wraz ze wzrostem kursu będą rosły odsetki, ale co najgorsze, również kapitał pozostały do spłaty. Kiedy mamy normalny kredyt złotówkowy, do którego się wszyscy przyzwyczailiśmy, to spłacamy bankowi kapitał pożyczony plus część odsetkową – i tylko ona jest zmienna.

        Kredytobiorca nie miał świadomości ani informacji w umowie, co się wydarzy z kapitałem w chwili podwyżki kursu?

        Nie było to intuicyjne, nawet jeśli przemycono to w umowie, to ludzie tego nie rozumieli. Co gorsza, bagatelizowano ryzyko, mówiąc, że frank to bezpieczna waluta, a Szwajcaria to stabilny kraj, więc tu nic groźnego wydarzyć się nie może. Ewentualne wahnięcia kursu miały się przekładać na niewielkie wzrosty wysokości raty. W skrócie – nierzetelnie przedstawiano ryzyko kursowe. Ryzyko walutowe i to zarówno w części kapitałowej, jak i odsetkowej w całości przerzucono na kredytobiorców. Już samo to jest niezgodne z prawem zobowiązań, które stanowi, że dwie strony stosunku prawnego powinny być równorzędne i ponosić relewantne wobec siebie benefity i obciążenia wynikające z umowy.

        Czy kredytobiorcy dostawali franki na swoje konta?
        Nie, nigdy nie widzieli ich na oczy. Przeliczenia pomiędzy PLN a CHF to w większości przypadków operacja tylko księgowa. Dodatkowo, przeliczenia te nie odbywały się po oficjalnym kursie NBP.

        A czyim?

        Był ustalany wyłącznie przez bank udzielający kredytu. Nawet jeśli było to w umowie, kredytobiorca nie miał świadomości, z czym się to wiąże, a bank go o tym nie uprzedzał, bo nie było to w jego interesie.

        Czyli, w uproszczeniu, analityk bankowy wstawał rano i ustalał kurs zależny od uznania banku?
        Banki tworzyły własne tabele kursów na ustalonych tylko przez siebie zasadach. Kursy te odbiegały od kursu średniego NBP na korzyść banków, początkowo znacząco. Z tego powodu bank zarabiał nie tylko na tym, że wraz ze wzrostem kursu CHF/PLN rosła rata odsetkowa i kapitałowa, ale i dlatego, że miał swój kurs z narzuconą „marżą” względem niezależnie określanego kursu NBP.

        Czy każdy z banków miał swój haczyk w umowie?
        Konstrukcje umów były zbliżone. Kredyt nie był tu jednak jedyną pułapką, klienci płacili również ubezpieczenia i to po kilka, kilkanaście, a w niektórych przypadkach nawet po kilkadziesiąt tysięcy złotych.

        Na czym to polegało?

        Od klientów wymagano zawarcia wielu ubezpieczeń, w tym ubezpieczenia niskiego wkładu własnego. Jeśli parametry kredytu i możliwości finansowe kredytobiorcy przekraczały ustalone w banku parametry, proponowano wspomniane ubezpieczenie. W założeniu raty ubezpieczenia miały przestać być pobierane, gdy klient spłaci odpowiednio dużą kwotę kredytu. W praktyce okazywało się, że poprzez zmiany kursowe kredyt nie malał, tylko rósł, przez co raty za ubezpieczenie należało uiszczać bardzo długo.

        Wady, o których mówiliśmy skutkują nieważnością umowy kredytu.

        To przełom w ochronie konsumenta w Polsce. Czasem śmieję się, że wtedy, kiedy prawnicy stali się ofiarami takich umów i musieli spłacać raty podwójnej wysokości, branża zaczęła się interesować, czy aby na pewno są zgodne z prawem, a jeśli nie, co można z tym zrobić. W tym zakresie dopomogła nam UE swo- im prawodawstwem i orzecznictwem wzmacniającym ochronę konsumenta.

        Co kredytobiorca może uzyskać w sądzie?

        Ugód nie rekomenduję, bo w ich ramach można uzyskać jedynie ułamek tego, co uzyskamy, wytaczając bankowi pozew. W jego ramach możemy uzyskać unieważnienie, czyli „skasowanie” umowy albo „odfrankowienie”, czyli zamianę jej na czysto złotówkową, przeliczoną po kursie z dnia podpisania umowy, z LIBOR-em.

        I co sią wtedy dzieje?

        Przez lata wykonywaliśmy umowę, która nigdy nie została w świetle prawa zawarta i po tym trzeba „posprzątać”. Zwracamy sobie z bankiem nawzajem to, co od siebie wzięliśmy, czyli doprowadzamy do stanu sprzed zawarcia umowy. Kredytobiorca zwraca kapitał kredytu, a bank raty kapitałowe, odsetki, opłaty okołokredytowe, których jak wspominałam, nierzadko mogło na przestrzeni lat być bardzo dużo, a dodatkowo klient otrzymuje odsetki ustawowe za opóźnienie w spłacie.

        A co się dzieje z nieruchomością w przypadku uznania umowy za nieważną, trzeba ją będzie zwrócić?
        Absolutnie nie, przecież rozliczaliśmy się z bankiem. Bank jako profesjonalista musi wiedzieć, co oznacza ryzyko zawarcia wadliwej umowy. Niestety, banki wolno się uczą, tańsze byłoby dla nich zawarcie szybkiej ugody niż lata procesu i odsetki za opóźnienie. Co do spłaty pozostałej części kredytu, nierzadko okazuje się, że po podlicze- niu wszystkiego po wyroku klientowi zostają relatywnie niewielkie kwoty do zapłaty. Apeluję do kredytobiorców, żeby się nie bali, tylko w pełni korzystali z przysługujących im praw.

        Elastyczność w zarządzaniu

          „Jeśli chcesz zbudować statek, nie gromadź ludzi, by zbierali drewno
          i rozdzielali obowiązki, ale wzbudź w nich tęsknotę za rozległym
          i niekończącym się morzem” – Antoine de Saint-Exupery

          Wiele osób podczas spotkań czy konferencji podchodzi do mnie i zadaje pytanie: co jest najważniejsze, żeby być dobrym przedsiębiorcą? Ale co znaczy dla nich dobry przedsiębiorca? Ten co ma dobre wyniki finansowe, ten co wchodzi na giełdę, ten co otwiera kolejne placówki, ten co rozwija firmę, ten co wprowadza innowacje, ten co działa charytatywnie, a może ten, który ma niski wskaźnik rotacji pracowników.

          Trzeba się zastanowić jakie znaczenie ma określenie, że ktoś jest „dobrym przedsiębiorcą”. Ten co ryzykuje czy ten co nie podejmuje wyzwań i cieszy się, że firma trwa. Ten co uważa, że lepiej nic nie zmieniać, skoro od 10 lat jest dobrze, to po co wprowadzać jakiekolwiek zmiany czy usprawnienia. Czy wydawałoby się ten szalony, który chciałby wszystko ulepszać, wprowadzać coraz to inne zasady, i nie da się nawet przyzwyczaić do nowego, bo już pojawia się nowszy, wspanialszy pomysł.

          Czy dobry przedsiębiorca, to ten co zarządza i wprowadza ład, porządek i wytycza plan działania, który punkt po punkcie realizuje? A może dobry przedsiębiorca to wizjoner wytyczający nowe kierunki, reagujący na zmieniające się otoczenie, szukający lepszych rozwiązań, usprawniający dotychczasowe procesy, wychodzący naprzeciw nowym wyzwaniom?

          Oczywiście nie da się odpowiedź wprost i nie ma gotowej recepty na dobrego przedsiębiorcę. Wszystko zależy w jakiej branży działa, na jaką skalę funkcjonuje jego biznes, ale także jakimi ludźmi się otacza, jaką ma konkurencję, jakie widzi szanse, czy określił w jakim kierunku ma jego firma zmierzać.

          Niezwykłą możliwość weryfikacji dały ostatnie trzy lata, które pokazały do jakiego stopnia jako przedsiębiorcy możemy być. Oczywiście ktoś powie, że nie w każdej branży da się być elastycznym. Ale może jednak to nasze własne ograniczenia nie pozwalają nam coś zmienić i powinniśmy zacząć od siebie i zadać sobie pytanie, co chcemy osiągnąć i w jakim miejscu w gospodarce funkcjonować.

          Wracając do pytania, które rozpoczęło mój wywód. Co jest najważniejsze by być dobrym przedsiębiorcą? Dla mnie odpowiedź jest prosta: – Moim zdaniem elastyczność i otwartość w każdej części zarządzania firmą. Nie ma nic gorszego niż brak elastyczności w podejściu do pracowników, do procedur, do zarządzania. Jeśli chcemy wprowadzić zmiany to bądźmy otwarci na sugestie pracowników, rozmawiajmy z nimi, wprowadzajmy nowości, usprawnienia bazując nie tylko na swoim, ale i ich doświadczeniu. Nasi ludzie poczują się częścią firmy i zobaczą, że mają realny wpływ na jej funkcjonowanie.

          Taka współpraca, wsłuchanie się w głosy współpracowników bardzo pomaga, jest też swojego rodzaju wyznacznikiem stabilności w czasach zmian. Tak więc wytyczajmy wizje, określajmy misję i dajmy szansę naszej firmie.

          Bezpieczeństwo i nowe technologie

            Serkan Altinisik, CEO Inter Probe z Grupy PAVO, opowiada o sukcesach tej znanej tureckiej firmy na polu najnowszych technologii, kooperacji z Bayraktarem oraz współpracy z Unit 2020.

            Co sprawia, że Grupa PAVO jest zainteresowana dostarczaniem Polsce rozwiązań technologicznych w zakresie obronności i bezpieczeństwa?

            Fundamentem naszego partnerstwa jest tradycyjna przyjaźń z Polską, która w 1923 roku uznała Republikę Turecką. W świetle obecnej sytuacji globalnej Grupa PAVO jest zaanga- żowana w poprawę bezpieczeństwa Polski i jej sojuszników. Ma też na celu pomoc Polsce w przygotowaniu się na wszelkie wewnętrzne lub zewnętrzne zagrożenia. Jesteśmy za- interesowani współpracą z polskimi firmami, takimi jak Unit 2020, aby przenieść naszą współpracę na wyższy poziom i dostarczać najnowocześniejsze rozwiązania. Jako zaufany partner rozumiemy wrażliwość polskiego rządu i zapewniamy, że będziemy ściśle współpracować z waszymi firmami, nie tylko eksportując rozwiązania, ale także łącząc siły w celu stworzenia trwałego partnerstwa.

            Proszę opowiedzieć o historii i misji PAVO.
            Nasza Grupa istnieje od 20 lat, jest to przedsiębiorstwo prywatne, skupiające 7 firm. Zatrudniamy 800 osób, z czego 600 to inżynierowie. Rzec można, że naszym głównym zasobem jest kapitał intelektualny. Nasza siedziba mieści się w Stambulskim

            GRUPA PAVO JEST W STANIE DOSTARCZAĆ ROZWIĄZANIA SZYTE NA MIARĘ, KTÓRE ODPOWIADAJĄ SPECYFICZNYM POTRZEBOM
            I WYMAGANIOM KLIENTÓW

            Parku Technologicznym, miejscu skupiającym innowacyjne przedsięwzięcia. Jesteśmy wiodącym dostawcą technologii i innowacji związanych z obronnością i bezpieczeństwem. Dzięki ponad dwudziestoletniemu doświadczeniu w branży, grupa nawiązała współpracę z głównymi firmami zbrojeniowymi w Turcji i stała się kluczowym dostawcą dla armii tureckiej. Grupa PAVO skupia siedem firm związanych z technologią obronną i bezpieczeństwem, które współpracują ze sobą, aby inwestować w sektorze technologii obronnych i bezpieczeństwa oraz we wszystkie powiązane wymagania badawczo-rozwojowe. Podstawową misją Grupy PAVO jest tworzenie lepszego i bezpieczniejszego świata poprzez dostarczanie zaawansowanych i innowacyjnych rozwiązań w zakresie obronności i bezpieczeństwa. Firma dąży do ciągłego doskonalenia i inwestowania, by sprostać zmieniającym się potrzebom klientów i pozostać w czołówce branży.

            Najbardziej znanym w świecie produktem tureckiej myśli technicznej są drony Bayraktar, które znakomicie sprawdziły się w Ukrainie. Co więcej – śpiewa się o nich piosenki…

            Z przyjemnością informuję, że jesteśmy dostawcami podzespołów do Bayraktarów. Przed wojną zdecydowali- śmy się na inwestycje w Ukrainie, ale działania zbrojne zahamowały ten proces. Staramy za to udzielać Ukraińcom wsparcia inżynieryjnego, co nie jest łatwe w warunkach frontowych.

            Jakie są dążenia Grupy PAVO?

            Koncentrujemy się na zdobyciu pozycji zaufanego partnera w branży roz- wiązań obronnych i bezpieczeństwa, szczególnie w Polsce. Jesteśmy zaangażowani we współpracę z polskimi firmami. Nasza misja to ciągłe doskonalenie i inwestowanie, aby sprostać zmieniającym się potrzebom klientów i pozostać w czołówce branży. Polska jest uważana za główny kraj w Europie Wschodniej, więc jest centrum sprzedaży rozwiązań z zakresu obronności i bezpieczeństwa dla NATO i krajów europejskich. Dostarczać rozwiązania do różnych zastosowań. Możemy zaprojektować i wdrożyć niestandardowe rozwiązania centrów danych i centrów operacyjnych. Oferujemy szereg rozwiązań z zakresu bezpieczeństwa cybernetycznego i wywiadu cybernetycznego w celu ochrony przed cyberzagrożeniami i gromadzenia danych wywiadowczych na temat potencjalnych przeciwników. Dostarczamy rozwiązania kryptograficzne i usługi analizy danych, chcąc pomóc zabezpieczyć ich poufne informacje. Możemy dostarczyć rozwiązania radiowe definiowane programowo, które obsługują szeroki zakres potrzeb komunikacyjnych. Nasz zespół posiada również możliwości wytwarzania części i zespołów elektromechanicznych. Możemy zaprojektować i wdrożyć rozwiązania sieci danych, aby zaspokoić potrzeby klientów w zakresie łączności. Możemy dostarczać rozwiązania energetyczne, które obejmują projektowanie i wdrażanie systemów energii odnawialnej, zarządzanie energią i efektywność energetyczną. Podsumowując, Grupa PAVO jest w stanie dostarczać rozwiąza- nia szyte na miarę, które odpowiadają specyficznym potrzebom i wymaganiom naszych klientów we wszystkich wyżej wymienionych dziedzinach.

            W jaki sposób PAVO reaguje na szybko rosnące wyzwania technologiczne w sektorze obronności i bezpieczeństwa?

            Grupa jest zaangażowana w wyprzedzanie szybko rosnących wyzwań technologicznych w sektorze obronności i bezpieczeństwa. Osiągamy to poprzez utrzymywanie współpracy na wysokim szczeblu z uniwersytetami na całym świecie oraz współpracę z tureckim sektorem obronnym, technologią, ośrodkami i instytucjami badawczo-rozwojowymi oraz innowacyjnymi. Nasi naukowcy i inżynierowie są stale informowani o najnowszych powiąza- nych technologiach i aktywnie uczestniczymy w konferencjach, wystawach i seminariach na całym świecie, aby być na bieżąco z rozwojem w tej dziedzinie. Dzięki temu możemy oferować ze swoimi cenionymi partnerami, dostarczając im produkty i usługi, które dodają wartość do ich działalności. Nasze zaplecze badawczo-rozwojowe jest również dostępne, aby spełnić wymagania w oparciu o umowy o współpracy.

            Jakie środki musi podjąć Grupa PAVO, aby zapewnić zgodność z krajowymi i międzynarodowymi przepisami ustawowymi i wykonawczymi?

            Zapewniamy, że wszystkie nasze operacje są zgodne z międzynarodowymi zasadami i przepisami, takimi jak te określone przez Organizację Narodów Zjednoczonych (ONZ), Unię Europejską (UE) i Organizację Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO). Wdrożyliśmy rygorystyczny program zgodności, aby zapewnić, że wszystkie nasze działania są zgodne z tymi przepisami, a także regularnie przeglądamy i aktualizujemy nasze zasady i procedury, aby zapewnić ciągłą zgodność. Dodatkowo mamy dedykowany zespół odpowiedzialny za monitorowanie i zapewnianie zgod- ności ze wszystkimi odpowiednimi przepisami prawa i regulacjami, a także prowadzimy regularne szkolenia dla pracowników, aby upewnić się, że są oni świadomi i rozumieją swoje obo- wiązki wynikające z tych przepisów.

            Na czym polega podejście PAVO do obsługi klienta?
            Naszym nadrzędnym celem jest zapewnienie profesjonalnej obsługi. Aby to osiągnąć, nasi konsultanci i inżynierowie są dobrze przygotowani do wypełniania umów na poziomie usług (SLA) i zaspokajania potrzeb klientów. Oprócz świadczenia usług bezpośrednich, oferujemy klientom również partnerstwa strategiczne, w ramach których dzielimy się naszym technologicznym know-how i szkolimy ich inżynierów do wykonywania niezbędnych wymaganych usług w ramach naszych partnerstw i umów SLA. Takie podejście pozwala nam zapewnić długoterminowe wsparcie i zapewnić, że klienci są przygotowani do samodzielnego radzenia

            Podczas konferencji została podpisana umowa pomiędzy turecką firmą PAVO i Unit2020. Na zdjęciu: Adam Maruszczak, prezes Unit 2020, Serkan Altinisik, CEO Iner Probe (Grupa PAVO) i Jagoda Michalska, członek zarządu Unit2020 klientom najnowocześniejsze rozwią- zania i pozostawać w czołówce branży.

             

            W ŚWIETLE OBECNEJ SYTUACJI GLOBALNEJ, GRUPA PAVO JEST ZAANGAŻOWANA
            W POPRAWĘ BEZPIECZEŃSTWA POLSKI I JEJ SOJUSZNIKÓW.
            MA TEŻ NA CELU POMOC POLSCE
            W PRZYGOTOWANIU SIĘ NA WSZELKIE WEWNĘTRZNE LUB ZEWNĘTRZNE ZAGROŻENIA

            Proszę opowiedzieć o znaczących osiągnięciach Grupy PAVO w dziedzinie obronności i bezpieczeństwa. Były one możliwe dzięki innowacyjnym i rodzimym rozwiązaniom stanowiącym odpowiedź na wyzwania, przed którymi stanęła Turcja ze względu na swoje położenie geopolityczne. Grupa i jej eksperci zyskali uznanie i nagrody za usługi i wkład w bezpieczeństwo narodowe. Grupa PAVO posiada kilka patentów w sektorze obronności i bezpieczeństwa oraz z powodzeniem realizowała projekty na dużą skalę na poziomie krajowym dla partnerów w regionach WNP, Zatoki Perskiej i Afryki. Firma chce poszerzać swoje horyzonty i współpracować z polskimi uczelniami i ośrodkami technologicznymi, aby wprowadzać nowe, innowacyjne rozwiązania dla przemysłu obronnego i bezpieczeństwa.

            W jaki sposób PAVO współpracuje z partnerami w dziedzinie obronności i bezpieczeństwa w różnych krajach?

            Staramy się dostarczać najwyższą wartość, możemy angażować się we wspólną produkcję, wspólne przedsięwzięcia oraz transfer know-how i technologii. Dążymy do budowania strategicznych i długotrwałych relacji sobie z przyszłymi wyzwaniami. Ściśle współpracujemy z naszymi klientami, aby zrozumieć ich specyficzne potrzeby i dostosować nasze usługi, aby zaspokoić te potrzeby w najbardziej wydajny i skuteczny sposób.

            Jaką wartość Grupa PAVO może wnieść do polskiego sektora obronnego i bez- pieczeństwa?
            Z dumą współpracujemy z Unit2020, wio- dącą firmą polskiego sektora obronnego i bezpieczeństwa, w naszych wysiłkach na rzecz wspierania wzrostu i rozwoju zdolności obronnych i bezpieczeństwa Polski. Zdecydowaliśmy się na współ- pracę z Unit2020, ponieważ zapewnia to nam dostęp do rozległej sieci klientów

            i kontaktów w polskim przemyśle obronnym. Ponadto Unit2020 jest dla nas idealnym partnerem ze względu na swoją głęboką wiedzę i doświadczenie w tej dziedzinie, a także udokumentowane sukcesy w dostarczaniu klientom innowacyjnych rozwiązań. Naszym celem jest zbudowanie ekosystemu Grupy PAVO w Polsce, a Polskę postrzegamy jako idealną lokalizację do inwestowania. W ramach współpracy z Unit2020 mamy nadzieję wprowadzić nasze rozwiązania na rynek europejski. Jesteśmy zaangażowani w ścisłą współpracę z partnerami w Polsce w celu opracowania długoterminowych, wzajemnie korzystnych rozwiązań, które wspierają cel Polski, jakim jest osiągnięcie większej samowystarczalności w dziedzinie zdolności obronnych. Chętnie dzielimy się naszą bogatą wiedzą i doświadczeniem w przemyśle obronnym oraz zapewniamy szkolenia polskich inżynierów, aby pomóc im zdobyć umiejętności i wiedzę potrzebne do osiągnięcia doskonałości w tej dziedzinie. Dodatkowo oferujemy możliwość budowy laboratoriów, fabryk lub zakładów produkcyjnych w celu zwiększenia samodzielności obronnej i potencjału Polski. Ponadto jesteśmy w stanie przekazać wiedzę technologiczną, aby umożliwić Polsce budowa- nie własnych produktów, możliwości i rozwiązań.

            Bayer przyspiesza innowacje dla pacjentów

            Senior Male Research Scientist is Using a Tablet Computer in a Modern High-Tech Laboratory. Genetics and Pharmaceutical Studies and Researches.

            „Transformacja naszej działalności farmaceutycznej przebiega pomyślnie. Dzięki śmiałym inwestycjom w wiodące firmy, zajmujące się platformami technologicznymi, rozbudowaliśmy możliwości badawczo-rozwojowe i wzmocniliśmy program wczesnych prac rozwojowych” – powiedział Stefan Oelrich, członek zarządu Bayer AG i prezes Bayer Pharmaceuticals. „W szczególności przeznaczymy środki na rozwój działalności w zakresie onkologii i kardiologii w Stanach Zjednoczonych. Realizacja naszej strategii ma na celu szybsze dostarczanie nowych leków pacjentom i zapewnienie zrównoważonego wzrostu w kluczowych dla nas obszarach”.

            Podczas Pharma Media Day 2023 firma Bayer zaprezentowała w jaki sposób jej inwestycje w strategiczne platformy technologiczne przyspieszają wprowadzanie przez nią innowacji medycznych i cyfrowych, co przyczyni się do realizacji ambicji firmy w obszarach kardiologii, onkologii i radiologii. Firma przedstawiła również szczegóły swej strategii w zakresie innowacyjności, obejmującej zwiększanie możliwości w zakresie badań i rozwoju (R&D) w kluczowych obszarach.

            „Potrzeby pacjentów, terapie precyzyjne mające na celu zaradzenie złożoności chorób, a także postęp naukowy i techniczny, szybko ewoluują. Dlatego adaptujemy strategię badawczo-rozwojową i model operacyjny, koncentrując się na zróżnicowanych, wysokowartościowych, przełomowych lekach” – powiedział Christian Rommel, członek zarządu Bayer Pharmaceuticals i szef działu badań i rozwoju. „Nasze wczesne prace badawcze skupimy na obszarach strategicznych: onkologii, kardiologii, neurologii, chorobach rzadkich oraz immunologii, w których – o czym jesteśmy przekonani – możemy najsilniej wesprzeć pacjentów.”

            Znaczny wzrost dzięki wiodącej pozycji w onkologii

            Firma podwoiła swój portfel leków onkologicznych w ciągu pięciu lat. Niemal jedna trzecia nowych substancji czynnych w programie rozwojowym firmy Bayer jest przeznaczona do walki z rakiem i znajduje się na wszystkich etapach rozwoju klinicznego. Firma podkreśliła plany osiągnięcia wiodącej pozycji w szczególności w leczeniu raka prostaty, który jest drugim najczęściej diagnozowanym nowotworem u mężczyzn.

            „Nasza pozycja pozwala wywiązywać się z zobowiązania zapewniania innowacyjnych leków pacjentom onkologicznym” – powiedziała Christine Roth, członkini zarządu Bayer Pharmaceuticals, stojąca na czele jednostki Oncology Strategic Business Unit. „Bayer ma jasne ambicje aby być wiodącą firmą w onkologii. Inwestujemy w innowacyjne metody i sposoby leczenia, które mogą mieć przełomowe znaczenie dla szerokiego grona pacjentów chorych na raka, którzy obecnie mają niewiele możliwości leczenia lub nie mają ich wcale”.

            Bayer intensyfikuje działania badawczo-rozwojowe w onkologii w trzech obszarach naukowych aby odpowiadać na niezaspokojone potrzeby pacjentów z nowotworami. To ukierunkowane radiofarmaceutyki (ukierunkowane terapie alfa), immuno-onkologia kolejnej generacji oraz metody precyzyjnej onkologii molekularnej. W tych obszarach firma rozwija pionierskie, wysoce innowacyjne projekty.

            Dzięki ostatnim dużym inwestycjom Bayer znacząco wzmocnił potencjał innowacyjny w dziedzinie onkologii. Nowe Centrum Badań i Innowacji Bayer (BRIC) o wartości 140 mln USD, położone w centrum tętniącego życiem Cambridge koło Bostonu w stanie Massachusetts, jest siedzibą grupy badawczej firmy Bayer zajmującej się onkologią molekularną i precyzyjną. Wspiera ona projekty współpracy w tym ośrodku innowacyjności w USA, m.in. z jednostką Broad Institute of MIT and Harvard.

            Firma Vividion Therapeutics, którą Bayer nabył za 1,5 miliarda dolarów, posiada wiodącą platformę chemoproteomiki, zdolną do wykrywania nieznanych wcześniej kieszeni wiążących w cząsteczkach uznanych za pozbawione punktów uchwytu (undraggable), w celu tworzenia cząsteczek inicjujących nowe klasy terapeutyczne we wskazaniach o wysokim poziomie niezaspokojonych potrzeb medycznych. Ta technologia i unikalne podejście innowacyjnego modelu operacyjnego, opartego na zasadzie „wyceny rynkowej” (“arm’s length” operating model), mają potencjał, aby skrócić czas wprowadzania produktów do lecznictwa. Pierwsze dwa programy są ukierunkowane na ważne cele związane z nowotworami.

            Nowej generacji terapie chorób układu sercowo-naczyniowego

            Krótko- i średnioterminowy rozwój działalności firmy Bayer w obszarze chorób układu krążenia (CV) będzie rozwijany na kanwie obecnych zasobów.

            Opierając się na obiecujących projektach będących w późnych fazach rozwoju, firma zwróciła się ku kardiologii precyzyjnej. Bayer bada różne koncepcje w celu przesunięcia granic innowacyjności wobec pacjentów z chorobami układu krążenia o dużych niezaspokojonych potrzebach i o potencjale cofnięcia niekorzystnych zmian w ich życiu. Uzupełnianie własnej specjalistycznej wiedzy o współpracę zewnętrzną pozostaje istotną częścią strategii firmy, i polega na poszerzaniu kompetencji badawczo-rozwojowych oraz opracowywaniu skutecznych terapii sercowo-naczyniowych. Celem jest odpowiedź na niezaspokojone potrzeby medyczne w szerokim zakresie wskazań, w tym w kardiologii specjalistycznej i wskazań rzadkich.

            Poprzez Asklepios BioPharmaceutical Inc (AskBio), Bayer rozwija terapię genową jako potencjalne nowe podejście do leczenia zastoinowej niewydolności serca. Wraz z nabyciem AskBio, Bayer uzyskał dostęp do wiodącej w branży platformy terapii genowej o udowodnionej użyteczności, a także do światowej klasy zakładów produkcyjnych. Oprócz zastoinowej niewydolności serca, AskBio prowadzi obecnie również prace nad czterema kandydatami w fazie klinicznej i wieloma w fazie przedklinicznej. Dotyczą one wskazań medycznych w zakresie różnych chorób, takich jak choroba Parkinsona, choroba Pompego i choroba Huntingtona.

            Postępy firmy Bayer w dziedzinie chorób układu krążenia są możliwe dzięki zdigitalizowanym, zdecentralizowanym i bardziej zróżnicowanym badaniom klinicznym, a także partnerstwom obejmującym wiodące w branży źródła danych, takie jak Accelerating Medicines Partnership in Heart Failure oraz Precision Cardiology Laboratory, Broad Institute. Inicjatywy te pomagają przyspieszyć odkrywanie nowych cząsteczek i zapewnić nowe metody leczenia pacjentom, którzy ich potrzebują.

            „Choroby układu krążenia mogą znacząco wpływać na życie pacjentów. Rozwijamy wysoce innowacyjne projekty, aby odpowiedzieć na palące niezaspokojone potrzeby medyczne pacjentów i kształtować przyszłość kardiologii” – powiedział Christian Rommel, członek zarządu Bayer Pharmaceutical i szef działu badań i rozwoju. „Liczba innowacyjnych podejść i nowatorskich metod w naszym portfolio zwiększy się trzykrotnie. Dzięki temu będziemy w stanie oddziaływać na procesy patologiczne i mechanizmy chorobowe, które wcześniej nie podlegały leczeniu farmakologicznemu”.

            Innowacje cyfrowe na rzecz diagnostyki i rozwoju leków

            Bayer wdraża strategię innowacji w radiologii, skupiając się głównie na cyfrowym obrazowaniu medycznym i sztucznej inteligencji (AI). Rynek AI w obrazowaniu medycznym jest najszybciej rozwijającym się segmentem w ramach globalnej branży radiologicznej. Szacowana złożona roczna stopa wzrostu przekracza 26 procent, a sprzedaż ma osiągnąć 1,36 mld USD do 2026 r. Podstawą działań firmy Bayer jest niedawno uruchomiona przez nią platforma obrazowania medycznego, która zapewnia dostęp do aplikacji cyfrowych, w tym opartych na AI. Tworzy ona ekosystem produktów firm trzecich i firmy Bayer, umożliwiający udostępnienie radiologom i ich zespołom rozwiązań ukierunkowanych na konkretne choroby. Platforma ma wspierać personel medyczny na różnych etapach pracy – od diagnozowania po leczenie pacjentów.

            Aby wzmocnić pozycję na rynku sztucznej inteligencji w obrazowaniu medycznym, Bayer nabył niedawno globalnego dostawcę strategicznej platformy i rozwiązań w zakresie sztucznej inteligencji w obrazowaniu, firmę Blackford Analysis Ltd. Będzie ona działać w ramach ugruntowanego modelu operacyjnego firmy Bayer, opartego na zasadzie „wyceny rynkowej”. Dzięki połączeniu doświadczenia firm Blackford i Bayer w zakresie technologii medycznych, przejęcie to wzmacnia zaangażowanie firmy Bayer w rozwój innowacji cyfrowych w opiece zdrowotnej w celu dostarczenia istotnej wartości radiologom i ich zespołom, niosącej korzyści dla ich pacjentów.

            „Dzięki wykorzystaniu głębokiej wiedzy medycznej w wielu obszarach diagnostycznych i terapeutycznych, Bayer jest liderem w kluczowych segmentach radiologii. Nasze kompleksowe portfolio przyniosło sprzedaż blisko 2 mld euro w 2022 r.” – powiedział Gerd Krueger, stojący na czele działu radiologii. „Rozszerzenie oferty o obszar AI jeszcze bardziej wzmacnia naszą silną pozycję na tym rynku. To efekt misji dostarczania pacjentom i ich lekarzom rozwiązań kierunkowanych na konkretne choroby. Rozwój w dziedzinie radiologii jest kluczowym elementem przyspieszonej transformacji cyfrowej firmy Bayer, strategicznie wykorzystując naukę o danych i zaawansowaną analitykę w całym łańcuchu wartości.”

            Bayer inwestuje, aby wykorzystać możliwości zapewniane przez dane i szybko rozwijające się technologie, takie jak sztuczna inteligencja, w całym łańcuchu wartości farmacji – od odkrycia do produkcji. Firma współpracuje z liderami technologicznymi, takimi jak Google Cloud i liderami biotechnologicznymi, takimi jak Recursion Pharmaceuticals, Inc., aby wkroczyć na nowe obszary innowacji. Bayer wypracował rozległą własną wiedzę, pozwalającą dostosowywać działania rozwojowe, produkcyjne i medyczne by lepiej zaspokajać potrzeby pacjentów, personelu medycznego i systemów opieki zdrowotnej przy zastosowaniu adekwatnych innowacji. Bayer pracuje nad wykorzystywaniem szerokich możliwości technologicznych przy jednoczesnym pełnym uwzględnianiu wszystkich wymogów regulacyjnych i bioetycznych.

            Zaledwie 7% firm w Polsce jest w pełni przygotowane na zagrożenia świata hybrydowego

            To wszystko to wynik badania Cisco Cybersecurity Rediness Index: Resilience in a Hybrid World.  Nowoczesne firmy muszą zapewnić bezpieczeństwo użytkowników i danych bez względu na miejsce pracy. Raport podkreśla, że bez odpowiednich działań luki w zakresie cyberbezpieczeństwa będą się powiększać, dlatego wszystkie firmy, bez względu na wielkość, powinny przyłożyć większą wagę do zabezpieczenia swoich zasobów.

            Firmy na dobre odeszły od stacjonarnego modelu pracy. Jeszcze do niedawna pracownicy korzystali z urządzeń biurowych, łącząc się z tą samą siecią każdego dnia. W obecnym hybrydowym świecie, pracownicy coraz częściej pracują z najróżniejszych lokalizacji, łącząc się z wieloma sieciami i uzyskując dostęp do aplikacji w chmurze. Generuje to ogromne ilości danych i stawia przed firmami nowe, niespotykane wcześniej wyzwania w zakresie cyberbezpieczeństwa.

            Poziom dojrzałości cyberbezpieczeństwa firm w nowym, hybrydowym świecie

            Raport Cisco mierzy przygotowanie firm w zakresie odporności cybernetycznej na nowoczesne zagrożenia. Pomiary te obejmują pięć głównych obszarów, które stanowią podstawę nowoczesnej obrony: tożsamość, urządzenia, sieć, aplikacje i dane. Łącznie składa się na nie 19 różnych kategorii rozwiązań i technologii.

            W badaniu przeprowadzonym w 27 krajach przez niezależną agencję w formie podwójnie ślepej próby, poproszono o odpowiedzi 6 700 liderów odpowiadających za cyberbezpieczeństwo w sektorze prywatnym. Mieli oni wskazać, które z rozwiązań cyberbezpieczeństwa wdrożyli w firmie lub na jakim etapie jest postęp prac. Firmy zostały następnie sklasyfikowane na cztery grupy w zależności od poziomu dojrzałości ich systemów cyberbezpieczeństwa: Początkujący, Średnio Zaawansowany, Zaawansowany i Dojrzały.

            Kluczowe wnioski z badania

            Tylko 7% firm w Polsce znalazło się w grupie, której poziom cyberbezpieczeństwa można uznać za dojrzały, natomiast aż 72% jest na początkowym lub średnio zaawansowanym poziomie dojrzałości, czyli poniżej średniej. Dla porównania, w skali globalnej 15% firm znajduje się na etapie dojrzałym, a poniżej średniej jest 53% przedsiębiorstw. Ta luka jest znacząca, szczególnie jeśli wziąć pod uwagę, że aż 82% respondentów na świecie i 74% w Polsce spodziewa się incydentu związanego z cyberbezpieczeństwem w ciągu najbliższych 12-24 miesięcy.

            Koszt bycia nieprzygotowanym może być wysoki – 59% respondentów stwierdziło, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy doświadczyło incydentu związanego z cyberbezpieczeństwem, z czego w 51% przypadków straty przekroczyły 100 tys. USD, a w 18% przypadków aż 500 tys. USD. W skali globalnej, zbliżony odsetek przedsiębiorstw (57%) deklaruje incydenty, jednak przeciętnie skala wywołanych nimi strat była znacząco wyższa – tu aż 41% respondentów stwierdziło, że koszty dochodzenia, straty wizerunkowe czy utracone możliwości biznesowe przekroczyły 500 tys. USD.

            „Przejście do świata hybrydowego zasadniczo zmieniło krajobraz zagrożeń dla firm i spowodowało jeszcze większą złożoność cyberbezpieczeństwa. Organizacje muszą przestać podchodzić do obrony za pomocą mieszanki narzędzi punktowych, a zamiast tego rozważyć zintegrowane platformy, aby osiągnąć odporność na zagrożenia przy jednoczesnym zmniejszeniu złożoności. Tylko wtedy przedsiębiorstwa będą w stanie zamknąć lukę w gotowości na zagrożenia i podnieść poziom swojej dojrzałości w zakresie cyberbezpieczeństwa” – powiedział Artur Czerwiński, Dyrektor ds. Technologii w Cisco Polska.

            Liderzy biznesowi muszą ustalić podstawowy poziom gotowości w ramach pięciu filarów bezpieczeństwa, aby zbudować wytrzymałe i odporne organizacje. Potrzeba ta jest krytyczna – 87% respondentów z Polski planuje zwiększyć swoje budżety na bezpieczeństwo o co najmniej 10% w ciągu najbliższych 12 miesięcy.

            „Cyberbezpieczeństwo jest jednym z największych wyzwań stojących przed polskimi firmami. Złożona sytuacja geopolityczna oraz brak wystarczającej liczby specjalistów sprawiają, że presja jest tym większa. I choć wg naszego badania zaledwie 7% firm w Polsce można uznać za w pełni gotowe na zagrożenia hybrydowego świata, to jednocześnie to samo badanie pokazuje, że firmy mają świadomość konieczności zwiększenia inwestycji i podnoszenia poziomu swojej dojrzałości w tym obszarze” – komentuje Przemysław Kania, Dyrektor Generalny Cisco w Polsce.

            Dojrzałość w ramach pięciu kluczowych filarów bezpieczeństwa z perspektywy Polski:

            • Tożsamość: jest to filar, w ramach którego krajowe firmy są najsłabiej przygotowane – 78% organizacji znajduje się na etapie początkowym lub średnio zaawansowanym;
            • Urządzenia: jest to filar, w którym najwięcej polskich firm osiągnęło dojrzałość cyberbezpieczeństwa – 20%;
            • Bezpieczeństwo sieci: aż 72% polskich firm znajduje się na etapie początkowym lub średnio zaawansowanym;
            • Obciążenie pracą aplikacji: tu też jest jeszcze wiele do poprawy – aż 77% organizacji znajduje się na etapie początkowym lub średnio zaawansowanym;
            • Dane: drugi najmocniejszy obszar – 17% firm posiada pełną odporność na zagrożenia.

            Ważne Informacje

            Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

            Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

            Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

            Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...

            XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo – spotkanie liderów branży

            XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo odbędzie się już 19 marca 2026 roku w Regent Warsaw Hotel. Wydarzenie, organizowane pod patronatem m.in. Ministerstwa...

            Jubileusz 25-lecia Stowarzyszenia Polskich Mediów – ćwierć wieku w służbie wolnego słowa i dialogu

            Dwadzieścia pięć lat w świecie mediów to cała epoka. Przez ostatnie ćwierćwiecze krajobraz informacyjny Polski przeszedł fundamentalną transformację – od dominacji prasy drukowanej po...

            Andrzej Mochoń prezesem Polskiej Izby Przemysłu Targowego

            Prezes Targów Kielce, dr Andrzej Mochoń objął stanowisko prezesa Polskiej Izby Przemysłu Targowego. Zastąpił Tomasza Kobierskiego, byłego prezesa Międzynarodowych Targów Poznańskich (MTP). Andrzej Mochoń...

            III Akademickie Mistrzostwa Europy w Programowaniu Zespołowym ICPC EUC 2026

            Najlepsi studenci informatyki z całej Europy zmierzą się w Warszawie podczas III Akademickich Mistrzostw Europy w Programowaniu Zespołowym – najważniejszego konkursu algorytmiczno-programistycznego w Europie,...