.
Strona główna Blog Strona 51

OZE zamiast kopalni

Albert Gryszczuk, właściciel Innovation AG SA, prezes i współzałożyciel Krajowej Izby Klastrów Energii i Energetyki Odnawialnej, inwestor OZE mówi o budowie nowoczesnego i bezpiecznego rynku energetycznego

 

Pańska kariera w dziedzinie zarządzania mogłaby stanowić kanwę ciekawej książki.

Sam o sobie myślę jako o przedsiębiorcy, a nie managerze. Zająłem się biznesem bardzo wcześnie, bo już w szkole średniej. Pochodzę z przygranicznego Zgorzelca, gdzie w latach 90. funkcjonowało wielkie targowisko, na którym Niemcy kupowali duże ilości wyrobów z wikliny, pirackie kasety muzyczne, żółty ser i krasnale ogrodowe. W 1989 roku, jako siedemnastolatek, uruchomiłem tam kilka punktów sprzedaży, które otwierałem rano, idąc do technikum. Zatrudniałem m.in. swoich nauczycieli, którzy mogli sobie dorobić po pracy. Raz na tydzień wynajmowałem bagażówkę z kierowcą i jechałem po towar do Nowego Tomyśla, który do dziś jest zagłębiem wikliniarskim. Do dziś zastanawiam się, skąd się wzięło zainteresowanie naszych zachodnich sąsiadów wikliną – lampami, krzesłami stołami itp. Sprzedałem wiele ton tych mało użytecznych przedmiotów. Dzięki temu w praktyce nauczyłem się reguł prowadzenia biznesu – zarządzania finansami, organizowania dostaw i sprzedaży. Wielki plus stanowił całkowity brak reklamacji. Zarabiałem ogromne pieniądze, jak na tamte czasy – setki tysięcy marek. Rozwijając działalność, uruchomiłem sklep motoryzacyjny, produkcję zniczy i figurek. Jak się łatwo domyślić, niespecjalnie przejmowałem się wtedy nauką. Po incydencie sprowokowanym przez pijanego nauczyciela, w piątej klasie technikum, na chwilę przed maturą, zostałem przeniesiony do zawodówki. I tak miałem szczęście, bo gdyby nie pomoc mojej matki – nauczycielki – zostałbym wydalony z wilczym biletem. W konsekwencji uzyskałem uprawnienia mechanika samochodowego, a przy okazji kolejną motywację do poszukiwań, ponieważ także i dziś najbliżej mi do twardej technologii, hardwareu z krwi i kości.

 

W ten sposób docieramy do poważnego zwrotu na pana drodze biznesowej.

Swój pierwszy projekt technologiczny zrealizowałem w ósmej klasie szkoły podstawowej. Podczas zajęć ZPT zaproponowałem, że wspólnie z kolegami zbudujemy szkolny radiowęzeł. Przez pół roku nie chodziliśmy na lekcje, ponieważ układaliśmy kable w całym budynku. Przedsięwzięciem, które odmieniło mój los była praca nad urządzeniem do precyzyjnego laserowego pomiaru odległości. Mogłem sobie na to pozwolić, ponieważ dysponowałem środkami z wcześniejszej działalności. Inicjatorem projektu był mój kolega, nieżyjący już niestety wynalazca Maciej Orman. Był to bardzo ciekawy człowiek, wiele lat jeździł po świecie, zarobił duże pieniądze. Dzięki naszej znajomości mogłem realizować swoją pasję do mechaniki i elektroniki, którą zaraziłem się w dzieciństwie od mojego ojca – łącznościowca. Moimi ulubionymi zabawkami były lutownica, tranzystory i kondensatory. Pomysł naszego urządzenia postanowiliśmy zaprezentować amerykańskiej firmie Ascension Technology wyspecjalizowanej w skupowaniu nowych technologii z całego świata. W 1996 roku polecieliśmy do Burlington w stanie Vermont. Decyzja była pozytywna, Amerykanie zdecydowali się sfinansować budowę prototypu, który powstał w ciągu dwóch miesięcy. Na koniec, już po odebraniu wynagrodzenia, usłyszeliśmy bardzo zachęcającą propozycję: zapłacimy wam jeszcze raz tyle samo, ale pod warunkiem, że ostateczna wersja urządzenia będzie pięciokrotnie mniejsza. Szybko się z tym uporaliśmy. Ascension Technology uzyskało poważne wsparcie finansowe władz federalnych, a następnie sprzedało nasz projekt pod nazwą Laser Bird m.in. NASA, które wykorzystywało go podczas szkolenia astronautów. Zarobiliśmy około miliona złotych, jak się nietrudno domyślić, była to zaledwie cząstka tego, ile zyskali producenci.

 

Do czego zainspirował pana kontakt z amerykańskim biznesem?

Część pieniędzy zainwestowałem w budowę systemów radiowych dla Telekomunikacji Polskiej. Zbudowałem też kilkaset kilometrów linii kablowych. Zajmowałem się tym do 2005 roku. W tym samym czasie w zaadaptowanym garażu zorganizowałem laboratorium z mikroskopem elektronowym, w którym powstawały technologiczne podwaliny mojej kolejnej firmy. Wtedy też odkryłem swoją nową pasję, dla której na pewien czas porzuciłem biznes.

 

Co to było?

Rajdy terenowe. W 2005 roku, jadąc wspólnie z kuzynem wygraliśmy rajd Berlin-Wrocław. Jechaliśmy Tomcatem, czyli zbudowaną przeze mnie hybrydą Range Rovera. Konkurencja była duża – 800 kierowców. Jak wiadomo, apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc postanowiłem wystartować w Rajdzie Dakar. Udało mi się to dwa lata później. Był to ostatni wyścig, który odbył się w Afryce. Przeżyłem wspaniałą przygodę, która zachęciła mnie do dalszych starań w tej dziedzinie. Podjąłem też nietypową decyzję: rozdałem udziały w firmie grupie pracowników. Jeden z nich nadal trudni się układaniem kabli. A ja do 2011 roku zajmowałem się wyłącznie rajdami. Do startów namówiłem Adama Małysza, który jest świetnym kierowcą i jako sportowiec ma fantastyczną pamięć mięśniową. Obserwowałem go kiedyś podczas treningu w Drawsku Pomorskim, gdzie ośmiokilometrową pętlę przejechał kilka razy w idealnie tym samym czasie, co wyglądało wręcz nieprawdopodobnie. Byłem też jego pilotem podczas kolejnego Rajdu Dakar. Nasze drogi rozeszły się, gdy Adam przeszedł do teamu Orlenu. Naszą współpracę wspominam jako fantastyczną przygodę. Później wspólnie z bratem Piotrem zbudowaliśmy jeszcze kilka samochodów rajdowych, m.in. dwa Raptory, które dwukrotnie dojechały do mety, zajmując 4. pozycję Pucharu Świata. Sam uczestniczyłem w kolejnych Rajdach Dakar, jadąc Mitsubishi Pajero, a następnie ciężarówką Mercedesa. Dalej nie rezygnuję ze startów, choć bardzo ograniczyłem aktywność w tej dziedzinie. Właśnie wróciłem z Mistrzostw Świata w Abu Dhabi.

Nietrudno się domyślić, że jest to działalność, do której musi pan dopłacać.

Trudno zaprzeczyć, chociaż kilka razy udało mi się dopiąć budżet, jak np. podczas rajdów RMF Maroko Challenge, które przez 4 lata organizowaliśmy wspólnie z żoną i bratem. Za każdym razem brało w nich udział około trzystu osób z Polski. W 2011 roku stwierdziłem, że musze wrócić do biznesu.

 

W jakiej branży?

Wróciłem do technologii. W 2012 roku razem ze Stanisławem Kujawiakiem, doświadczonym przedsiębiorcą, którego poznałem w Niemczech, założyliśmy firmę, która zaczęła zajmować się OZE. Zrozumiałem wówczas, że prawdziwy sens mają rozwiązania związane z zeroemisyjnością. Wszystko jedno, czy będzie to produkcja energii, czy też transport, jest to kierunek wyznaczający przyszłość. Moja intuicja techniczna podpowiadała mi, że coś złego dzieje się z bilansem energetycznym i łańcuchem wartości. Czy sens ma wydobywanie i przetwarzanie ropy naftowej, skoro efektywność silnika spalinowego to zaledwie 30 proc.? Odpowiedź nasuwała się sama – była nią elektromobilność. Przyszedł mi do głowy pomysł – a może by zbudować auto elektryczne na Dakar? Kolejna idea polegała na ekokonwersji, czyli przerabianiu aut benzynowych na elektryczne. Pierwszy był stary Land Rover Defender 110, który przejechał Puszczę Amazońską, Patagonię i kilka razy Afrykę. Po okresie eksperymentów narodził się Sokół 4×4, pierwszy polski elektryczny samochód terenowy. Bazę do ekokonwersji pod kątem komercyjnym stanowiły auta dostawcze. Przygotowaliśmy 3 prototypy, o rekordowym zasięgu 400 km z toną ładunku. Auto terenowe przekazaliśmy walczącej Ukrainie – oczywiście przerobione na karetkę i opancerzone. Skoro już o tym wspominam – pomagamy też w inny sposób. Kupiliśmy sprzęt chirurgiczny dla jednego ze szpitali polowych. Przydatne są też drobne gesty – osoby odpowiedzialne za transporty humanitarne z zachodniej Europy wiedzą, że w Zgorzelcu nieodpłatnie zatankujemy im samochody.

 

Kiedy zaczynał pan pracę na rzecz OZE, dla wielu osób, w tym urzędników odpowiedzialnych za bezpieczeństwo energetyczne, była to czarna magia.

Na szczęcie dziś świadomość dotycząca zielonej transformacji jest już powszechna. Pierwsze moje ważne przedsięwzięcie w tej dziedzinie stanowił udział w budowie największego magazynu energii w Berlinie, który cały czas jest użytkowany przez Vattenfall. Próbowałem podobnym projektem zainteresować jedną z polskich agencji rządowych, ale eksperci odpisali, że to nic ciekawego, ponieważ akumulator jest w każdym samochodzie… Trzy miesiące później nastąpił pierwszy w naszym kraju blackout, a ja zrozumiałem, że jestem na dobrej drodze, chociaż ówcześni specjaliści mówili zupełnie coś innego. Trudno uwierzyć, że było to zaledwie 10 lat temu.

 

Już wówczas postawił pan na energię słoneczną?

Zacząłem pracować nad pierwszymi projektami farm fotowoltaicznych. Nie istniał wówczas żaden model biznesowy, który zapewniałby bezpieczeństwo inwestorom. Wkrótce jednak zaczęły się aukcje rynku OZE, a ja byłem jednym z pierwszych uczestników. W 2018 roku zbudowaliśmy jeden z pierwszych w Polsce wielkoskalowych systemów OZE o mocy 55 MW w gminie Bogatynia na terenie powiatu zgorzeleckiego. Bardzo ważne jest to, że projekt obejmował system dystrybucji. Wyprowadzeniem mocy i zasilaniem klientów zajęła się nasza własna spółka dystrybucyjna. Było to innowacyjne rozwiązanie nie tylko na poziomie technologicznym, ale też legislacyjnym. Warto wspomnieć, że inwestycja powstała w ramach Zgorzeleckiego Klastra Energii, skupiającego 7 samorządów, starostwo, KGHM i firmy prywatne. Jesteśmy w stanie zaopatrzyć w prąd 50 tys. domów.

 

Na jakich zasadach działają klastry?

Generalnie rzecz biorąc przedsięwzięcia klastrów – czyli podmiotów, które łączy wspólny cel, choć nie są bezpośrednio powiązane, mają charakter komercyjny. Inwestor, który wykłada pieniądze na budowę OZE zarabia potem, sprzedając prąd członkom klastra, ale też innym lokalnym podmiotom. Jestem przekonany, że to najlepszy model budowy nowoczesnego i bezpiecznego rynku energetycznego. Dzięki klastrom jesteśmy w stanie wytworzyć 70 proc. energii potrzebnej w skali kraju. Powinniśmy ją lokalnie produkować i dystrybuować. Nie musimy brnąć w kontynuację starych rozwiązań, które przestały się sprawdzać po wybuchu wojny w Ukrainie. Dwa dogmaty państwowej energetyki – czyli bezpieczeństwo i niska cena – upadły. Co gorsza, stary system jest oparty na emisyjnych źródłach. Natomiast energetyka samorządowa oznacza powstawanie rynkowych modeli opartych na zielonej energii. Opowieści o dopłatach do OZE to bajki o żelaznym wilku, bo do źródeł – czyli słońca i wiatru – nie ma dofinansowania. Dopłaty dotyczą magazynów energii, sieci dystrybucyjnych, bo w ich przypadku zwrot w okresie akceptowalnym dla inwestorów, czyli w ciągu 10 lat, nie jest możliwy.

 

Jakie zalety w kontekście bezpieczeństwa energetycznego kraju ma OZE?

Przykład Ukrainy dobrze ilustruje rzeczywiste zagrożenia. Gdy Rosjanie zniszczyli jedną węzłową stację energetyczną wysokiego napięcia, pół kraju zostało bez prądu. Zupełnie inaczej wygląda to w przypadku małych układów elektroenergetycznych opartych na OSDN-ach, czyli operatorach systemów dystrybucyjnych niepodłączonych do krajowego systemu, które dziś tanio i efektywnie buduje prywatny biznes.

 

Ile megawatów dostarczają zbudowane przez pana farmy?

Około 70 MW. Mam plan, żeby liczbę tę pomnożyć wielokrotnie. Jako mieszkaniec Zgorzelca obserwuję od dawna problemy ekologiczne o charakterze międzynarodowym związane z kopalnią i elektrownią Turów, które skazane są na likwidację w relatywnie niedługim okresie. Proponuję alternatywę w postaci potężnych instalacji OZE m.in. na terenie zajmowanym przez kopalnię. Chciałbym stworzyć zielony system elektroenergetyczny o podobnej mocy, budując farmy na terenie powiatu zgorzeleckiego, lubańskiego i bolesławieckiego. Kolejny pomysł to jezioro w miejscu kopalni lub, inaczej mówiąc, zbiornik retencyjny, który zapewni na wiele lat wodę okolicznym gminom. Opracowaniem projektu zajęli się naukowcy, którzy stwierdzili, że chcąc całkowicie zastąpić Turów, trzeba zbudować farmy wiatrowe o mocy 1 GW, fotowoltaikę – 2 GW, elektrownie biogazowe – 60 MW i szczytowo-pompową w miejscu odkrywki. Taki model jesteśmy w stanie wprowadzić w życie.

 

Najwyraźniej nie wszystkim to się podoba, tym bardziej że poprzedni rząd zaciekle bronił Turowa.

Mówi się, że szlachetne czyny zawsze zostają ukarane. Przekonałem się o tym boleśnie, zostając bohaterem nierzetelnego absurdalnego artykułu. Przez całe życie byłem niezależnym przedsiębiorcą, tymczasem usłyszałem, że mam rosyjskie koneksje. Po dokładnym sprawdzeniu okazało się, że ojciec jednego z moich partnerów biznesowych w latach 90. rzeczywiście prowadził interesy handlowe z Rosjanami. Tyle że ja nie mam z tym nic wspólnego. Moim zdaniem, chodzi o zdyskredytowanie turowskiego projektu OZE. Tym razem ja mógłbym spytać, kto za tym stoi, ale tego nie zrobię, ponieważ zawsze unikałem awantur, które szkodzą biznesowi. Chociaż nie miałem też związków z polityką, przekonałem się, jak bardzo potrafią zaszkodzić ludzie związani z władzą. Dwa lata temu otrzymałem propozycję nie do odrzucenia, by odsprzedać firmę. Kiedy odmówiłem, kilka dni później zostałem poinformowany o korekcie ministerialnej dotacji o 8 mln zł, a wielki bank wypowiedział mi linię kredytową.

 

Jakie ma pan w związku z tym plany?

Inwestuję 70 mln zł w kolejne źródła OZE. A poza tym – chciałbym dalej spokojnie pracować dla dobra regionu, w którym mieszkam od urodzenia.

 

rozmaiwał Piotr Cegłowski

 

 

 

Ankieta „Managera

Albert Gryszczuk

 Najważniejsze wartości, jakie pan wyznaje?

Bezpieczeństwo mojej rodziny.

 Pana prywatne pasje.

Obok rajdów moim największym hobby jest żeglarstwo oceaniczne. W młodości dużo pływałem jako reprezentant Klubu Sportowego Turów, którego obecnie jestem prezesem.

 

Z kim chciałby pan spotkać się na długą rozmowę, gdyby nie istniały żadne ograniczenia?

Z niezwykłym przedsiębiorcą Elonem Muskiem.

 

O czym najchętniej dyskutuje pan pozazawodowo?

O czasie, o tym jak upływa.

 

Książka, którą chciałby pan polecić czytelnikom?

Czarny łabędź i Antykruchość Nassima Nicholasa Taleba.

 

Najbardziej niezwykła chwila pańskiego życia?

Narodziny mojej córki.

 

Bucket list.

Bardzo zależy mi na wprowadzeniu w życie planów dotyczących Turowa. Chciałbym też przejechać Rajd Dakar elektrycznym autem.

Odpowiedzialność częścią firmowego DNA

Jarosław Bartkiewicz, prezes polskiego oddziału Prudential*, obecnie działającego pod szyldem marki Pru, opowiada o dynamicznym rozwoju biznesu w Polsce, stylu pracy w kilku krajach i swojej recepcie na sukces w zarządzaniu

Czy to prawda, że chcąc odnieść sukces w biznesie, trzeba mnóstwo pracować i mieć trochę szczęścia?

Moja przygoda z biznesem zaczęła się nietypowo. Po ukończeniu klasy o profilu matematycznym w warszawskim liceum Gottwalda, noszącym dziś imię Staszica, zdecydowałem się pogłębiać wiedzę w tej dziedzinie na UW. Pod koniec studiów zacząłem się zastanawiać, co dalej. Zainteresował mnie trzyletni program Columbia University, jaki na Wydziale Nauk Ekonomicznych prowadzili wykładowcy z USA. Absolwenci, których było niewielu, ponieważ program obejmował tylko dwa roczniki, kończyli naukę ze stopniem Honours Bachelor Degree of Columbia University. Działo się to na przełomie lat 80. i 90., a wiedza rodem z Ameryki była wówczas czymś wyjątkowym. Podobnie jak pozostali absolwenci, miałem wiele możliwości podjęcia ciekawej pracy. W bankowości, inwestycjach i ubezpieczeniach. W związku z tym, że napisałem pracę magisterską ze statystyki matematycznej, zdecydowałem się wyspecjalizować w ubezpieczeniach na życie. W tamtym okresie w naszym kraju dopiero kształtował się zawód aktuariusza, łączący główne elementy mojego wykształcenia. I to zadecydowało o mojej drodze zawodowej.

Gdzie zaczynał pan karierę?

Przez kilka początkowych lat pracowałem w funduszu Pioneer jako analityk. Po zdaniu egzaminu aktuarialnego i uzyskaniu polskiej licencji numer 14, zająłem się ubezpieczeniami na życie, co nie zmieniło się do dzisiaj. Najpierw trafiłem do PBK Życie, potem zostałem drugim w Polsce pracownikiem tworzonego tu oddziału Zurich Insurance. Kolejnych 10 lat przepracowałem w Grupie ING. W Nationale Nederlanden Polska pracowałem 5 lat jako dyrektor finansowy odpowiedzialny również za aktuariat. Kolejne 3 lata pracowałem w Holandii jako Business Development Manager, odpowiadając za nieorganiczne wzrosty w 10 krajach w Europie Centralnej i Wschodniej. Na kolejne dwa lata zostałem wydelegowany do Hiszpanii, gdzie odpowiadałem za sprzedaż, marketing i produkty. Był to dla mnie twórczy okres, ponieważ mogłem realizować nowe projekty, wykorzystując swoje wcześniejsze doświadczenia. Na przykład w Rumunii, gdzie reforma emerytalna była podobna do polskiej, zdobyliśmy 30 proc. rynku. Sukces ten zaowocował uruchomieniem lokalnego banku.

Miał pan okazję obserwować różne podejście do pracy w kilku krajach. Ile w naszych wyobrażeniach jest stereotypów? Co warto promować?

Holenderski styl zarządzania oparty jest na dyskusji, jeśli nawet chodzi o proste sprawy. Kiedy osiągną konsensus, dalej już nie rozmawiają tylko wprowadzają w życie określone rozwiązanie. Co istotne – dyskutują jak równy z równym. Ważne są argumenty, a nie stanowiska. Z kolei Hiszpanie załatwiają wszystko podczas lunchu. Unikają pisania e-maili na rzecz żywej dyskusji. Gdy trzeba coś omówić, zainteresowani siadają przy jednym stoliku. W odróżnieniu od Francji, w czasie lunchu nie pije się wina. Wbrew obiegowym opiniom, w krajach południowych nie pracuje się mniej niż u nas. Słońce wstaje tam później, więc dzień pracy trwa od godz. 9 do 20, a w piątki do godz. 15.

Dlaczego wrócił pan do Polski?

Trudno było mi zaakceptować zmiany strukturalne w ING, a poza tym chciałem zadbać o edukację trójki dzieci. Otrzymałem propozycję objęcia stanowiska prezesa AXA Życie. Po siedmiu latach, kiedy usłyszałem o planach sprzedaży polskiej części biznesu AXA, przeszedłem do Prudential, który zaledwie dwa lata wcześniej rozpoczął działalność w naszym kraju. W zasadzie był to start-up oddziału brytyjskiej centrali. Miało to swoje konsekwencje w czasie Brexitu, gdy cały nasz portfel został przeniesiony do Irlandii. Nasz polski biznes rozwinął się w szybkim tempie. Sprzedaż wzrosła pięciokrotnie, a portfel siedmiokrotnie. Liczba klientów zwiększyła się ponad sześciokrotnie. Wygląda to zupełnie inaczej, niż np. w Wielkiej Brytanii, gdzie firma działa ponad 170 lat, więc trudno oczekiwać aż tak spektakularnych wzrostów. Najwyraźniej centrala docenia nasze działania, ponieważ zaproponowano mi udział w irlandzkim Executive Board.

Jakie są konie pociągowe polskiego Pru?

Nasze dwie najważniejsze linie produktowe to klasyczne ubezpieczenie ochronne „Komfort życia” oraz ubezpieczenia o charakterze ochronno-oszczędnościowym i w zależności od przeznaczenia są to „Emerytura bez obaw”, „Oszczędności bez Obaw” oraz „Start w  Życie”. Ostatnio rozbudowaliśmy naszą ofertę produktową o trzecią linię biznesową, czyli produkty inwestycyjne, których reprezentantem jest rozwiązanie Pru Inwestycja. Pieniądze zebrane od klientów lokujemy w brytyjskim funduszu With-Profits, który zarządza naszymi aktywami, dbając o bezpieczeństwo wpłaconych środków i oferując potencjał zysku ponad wartości gwarantowane w naszych produktach. W naszym rozwiązaniu inwestycyjnym prezentujemy klientom spodziewane wzrosty, opierając się na oczekiwanej stopie zwrotu, a wartość ich inwestycji podlega mechanizmowi  tzw. smoothingu, czyli wygładzaniu wartości inwestycji, pomimo jej chwilowych zmian.

Wchodząc na polski rynek, Prudential przeprowadził rewelacyjną akcję marketingową, wypłacając pieniądze z przedwojennych polis.

Nie sprowadzałbym tego wyłącznie do marketingu. To kwestia naszej odpowiedzialności, coś co wynika z DNA Grupy. Staramy się robić więcej niż to, co wynika z samej umowy. Na przykład po katastrofie Titanica wypłaciliśmy ogromne sumy poza kwotami ubezpieczenia. Kiedy w Polsce zakończył się komunizm, jeszcze na długo przed otwarciem oddziału w 2013 roku grupa zadała sobie pytanie, co mogłaby zrobić z tymi około 4,6 tys. polisami sprzed 1939 roku zawartymi w Polsce i prowadziła w naszym kraju aktywne poszukiwania spadkobierców. Choć z punktu widzenia ogólnych warunków umów, wojna wyłącza odpowiedzialność, to jednak do dziś wypłacamy świadczenia ex gratia z naszych przedwojennych polis. Niewątpliwie takie działanie stanowi wyróżnik naszej Grupy.

Jak wygląda pańska recepta na sukces w biznesie?

Zatrudniamy ponad 300 osób. Zespołem tym zarządzam poprzez 10 managerów raportujących bezpośrednio do mnie. Odpowiednie ustawienie relacji w zespole to klucz do sukcesu. Najbardziej cenię osoby wewnętrznie sterowne, czyli takie, które mają swoje pasje i ambicje. Nie trzeba ich ciągle motywować. Stawiam na otwartą kulturę zarządzania, skracam dystans, wszyscy mówimy sobie po imieniu. Moja wizja jest Druckerowska. Prezes to kapitan zespołu, z którym gra razem na boisku, a nie coach na ławce trenerskiej. Ławka trenerska jest miejscem dla rady nadzorczej. Bardzo ważne jest to, by członkowie zespołu się wspierali i podejmowali decyzje na najniższym możliwym poziomie, jeżeli jest to możliwe. Jeżeli szefowie IT i operacji mogą załatwić pewne sprawy sami, nie muszą z tym przychodzić do mnie. Cieszy mnie, że mogę pracować z wieloma osobami, które są w naszym oddziale od samego początku.

rozmawiał Piotr Cegłowski

Wielkimi krokami zbliża się X edycja Sustainable Economy Summit! 20-21 maja, hotel Sheraton Grand Warsaw

Podczas wydarzenia współorganizowanego przez UN Global Compact Network Poland pod patronatem Ministerstwa Klimatu, wybitni eksperci ze świata nauki oraz biznesu będą toczyć dyskusje na temat wdrożenia i realizacji celów zrównoważonego rozwoju, zarówno w kontekście działań globalnych, jak również podejmowania lokalnych inicjatyw.

Podczas dwóch dni dyskusji panelowych poruszymy następujące zagadnienia:

Dzień 1

Panel 1: Niskoemisyjne budownictwo i nieruchomości

Moderatorem będzie Dr Bartosz Zamara – Development Manager, Trebbi Polska.

Udział w dyskusji wezmą: Arne Bongenaar – Partner Zarządzający, Acteeum Group, Anna Duchnowska –  Managing Director of Investment Management, Invesco Real Estate, Łukasz Górny – Dyrektor Departamentu Rozwoju, Radca Prawny, EIB, Maciej Korbasiewicz – Prezes Zarządu, Bolix, Dariusz Pawlukowicz – Wiceprezes Zarządu, ROBYG.

Panel 2: Zielona cyfryzacja

Moderatorem będzie Dr hab. Rafał Mrówka – Profesor w Katedrze Teorii Zarządzania, Dyrektor Biura Programów MBA w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie.

Udział w dyskusji wezmą: Łukasz Balas – VAD Sales Team Leader, ASBIS, Zsolt Fekete – Prezes Zarządu, Algotech Polska, Michał Grzegorzewski – Chief Business Operation Officer, Fujitsu Polska, Bożena Leśniewska – Wiceprezeska Zarządu ds. Rynku Biznesowego, Orange Polska, Anita Sowińska – Wiceministra, Ministerstwo Klimatu i Środowiska.

Panel 3: Zielona energia

Moderatorem będzie Prof. dr hab. inż. Waldemar Kamrat – Dyrektor Centrum Energetyki Jądrowej PG, Profesor, Katedra Elektroenergetyki Wydział Elektrotechniki i Automatyki, Politechnika Gdańska.

Udział w dyskusji wezmą: Michał Brzozowski – CEO, Metroplan Polska, Piotr Kummer – Kierownik Projektu w Pionie Realizacji, Polskie Elektrownie Jądrowe (PEJ), Katarzyna Pluta – Kierownik ds. Marketingu i PR, Armatura Kraków, Dr Maximilian Piekut, LLM – General Manager, Greeners, Iwona Sierżęga – Członkini Zarządu, Chief Operating Officer, Polenergia

Dzień 2

Panel 1: Odpowiedzialny biznes – wyższa forma kapitalizmu

Moderatorem będzie Dr hab. Bolesław Rok – Profesor Akademii Leona Koźmińskiego, Katedra Przedsiębiorczości i Etyki w Biznesie.

Udział w dyskusji wezmą: Sylwia Bilska – General Manager, Edenred Polska, Jarosław Chwastowicz – Business Services Director, Lyreco Polska, Anna Lewandowska – Dyrektor Działu Onkologii i Hematologii, Lider Obszaru ESG, Członek Zarządu, Pfizer Polska, Piotr Maciak – Prezes Zarządu, Nordkalk, Członek Zarządu Grupy Nordkalk odpowiedzialny za Region Centralnej Europy, Robert Moreń – Corporate Affairs Director, Mars Wrigley Polska, Iwona Jacaszek-Pruś – Dyrektorka ds. Korporacyjnych, Kompania Piwowarska, Aleksandra Robaszkiewicz – Corporate Affairs and CSR Director, Lidl Polska.

Panel 2: ESG w biznesie

Moderatorem będzie Ewa Mochocka – Partnerka, Liderka Doradztwa w zakresie Pozyskania Finansowania i Restrukturyzacji, EY Polska.

Udział w dyskusji wezmą: Rhonen Azoulay – General Manager Sales Poland and Czech Republic, Lufthansa Group, Ireneusz Borowski – Country Manager Poland, Dassault Systèmes, Agnieszka Gutowska – Dyrektor Komunikacji, Marketingu i CSR, Nhood Polska, Mario Zamarripa – Dyrektor ds. Zrównoważonego Rozwoju, ERGO Hestia, Andrzej Zduńczyk – Dyrektor Rynku Instytucji Finansowych, BIK.

Panel 3: Gospodarka o obiegu zamkniętym

Moderatorem będzie Prof. dr hab. inż. Krzysztof Pikoń – Profesor na Wydziale Inżynierii Środowiska i Energetyki Politechniki Śląskiej, kierownik Katedry Technologii i Urządzeń Zagospodarowania Odpadów.

Udział w dyskusji wezmą:   Andrzej Losor – Członek Zarządu, Dyrektor Rozwoju Sprzedaży, Produktów Niskoemisyjnych i ESG, Górażdże Cement, Michał Mikołajczyk – Prokurent, Dyrektor ds. sprzedaży i marketingu, Rekopol Organizacja Odzysku Opakowań, Beata Osiecka – Prezes Zarządu, Dyrektor Zarządzająca, Kinnarps Polska, Prof. dr Hans-Otto Pörtner – Biolog Morski, Były Współprzewodniczący Grupy Roboczej II Międzynarodowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC) i Członek Niemieckiej Rady Doradczej ds. Zmian Globalnych (WBGU), Grzegorz Skrzypczak – Prezes Zarządu, ElektroEko Organizacja Odzysku Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego, Dr Anna Zalewska – Advocacy Manager, BASF Polska.

W konferencji uczestniczą przedstawiciele firm z wielu sektorów gospodarki, a także liczne organizacje rządowe, organizacje non-profit oraz przedstawiciele uczelni akademickich.

Oprócz dyskusji panelowych swoje przemówienia wygłoszą goście specjalni m.in:

Kamil Wyszkowski – Przedstawiciel Krajowy, Dyrektor Wykonawczy UN Global Compact Network Poland, Przedstawiciel UNOPS w Polsce, Prof. dr hab. Witold M. Orłowski – Profesor nauk ekonomicznych, Profesor Akademii Finansów i Biznesu Vistula i Szkoły Biznesu Politechniki Warszawskiej, Główny doradca ekonomiczny PwC Polska, Eamon Gilmore, znany ze swojej bogatej pracy na rzecz praw człowieka i przywództwa politycznego, Prof. dr Hans-Otto Pörtner, biolog morski uznany za wkład w naukę o klimacie i laureat nagrody Planetary Health Award oraz Peter McAteer, szanowany konsultant i edukator w zakresie zrównoważonego rozwoju.

Swoją obecność na konferencji potwierdziły m.in. firmy, takie jak: Acteeum Group, Algotech Polska, Armatura Kraków, ASBIS Poland, Ayming Polska, BASF Polska, BeLeaf, BIK, Bolix, Centrum Medyczno Diagnostyczne, Dassault Systèmes, Data Wizards, Deutsche Lufthansa Oddział w Polsce, Edenred Polska, EIB, ElektroEko Organizacja Odzysku Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego, Sopockie Towarzystwo Ubezpieczeń ERGO Hestia, EY Polska, Fujitsu Polska, Greeners, Górażdże Cement koncern Heidelberg Materials, Kajima Poland, Kinnarps Polska, Kompania Piwowarska, Lidl Polska, Lyreco Polska, Mars Wrigley Polska, Metroplan Polska, MM Brown marka Chocolissimo, Nordkalk, Nowy Styl, Nhood Services Poland, Orange Polska, Pfizer Polska, REKOPOL Organizacja Odzysku Opakowań, ROBYG, Trebbi Polska, Vectra, Vitallabs Polska i Altrient LivOn Labs.

“Sustainable Economy Summit” to unikatowe wydarzenie, które wyznacza nowe szlaki rozwoju uwzględniającego wartości biznesowe połączone z odpowiedzialnością za dobro planety. Pokazujemy liderów zmian i możliwości zmniejszenia negatywnego wpływu działalności biznesowej na środowisko. Wydarzenie stanowi doskonałą okazję do nawiązania kontaktów biznesowych oraz wymiany wiedzy i doświadczeń.

Zwieńczeniem konferencji będzie wieczorna gala rozdania nagród „Diamenty Sustainable Economy” podczas której nagrodzone zostaną spółki i przedsiębiorcy, którzy realizują inwestycje zgodnie z najwyższymi standardami środowiskowymi i społecznymi.

Strona internetowa wydarzenia: https://konferencjaesg.com/

Nie może Ciebie zabraknąć!

LINK do rejestracji na konferencję

Korzyści z geostrategii

Robert Kuraszkiewicz, prezes Rafako, ekspert w dziedzinie geostrategii i globalnych trendów energetycznych, udowadnia, że można harmonijnie łączyć różnego rodzaju doświadczenia, by osiągać biznesowe cele

Jak zaczęła się pańska przygoda z biznesem?

Może to dziwnie zabrzmi, ale moje pierwsze kroki w dziedzinie zarządzania związane są z działalnością na rzecz antykomunistycznej opozycji. Pochodzę z Gorzowa Wielkopolskiego, gdzie powstała jedna z największych w Polsce organizacji podziemnych – Ruch Młodzieży Niezależnej, do której wstąpiłem jako uczeń pierwszej klasy liceum. Wydawaliśmy nielegalne pismo, posługując się bardzo prostymi środkami. Musiałem nauczyć się bezbłędnie pisać na maszynie, żeby przygotowywać matryce białkowe do druku na powielaczu. Szybko wszedłem na poziom zarządzania organizacją. Do moich obowiązków należał rozwój struktury kolportażu, zdobywanie niezbędnych materiałów drukarskich itp. Sporo też pisałem, zdarzało się, że od razu na matrycy. Dzięki pomocy płynącej z Zachodu następował postęp technologiczny. Najpierw do druku używaliśmy ramek, potem powielaczy, a kolejny krok stanowił sitodruk. Miałem dużo szczęścia, zaliczyłem tzw. dołki, czyli krótkie pobyty w areszcie, liczne zatrzymania i przesłuchania, ale nie zostałem wyrzucony ze szkoły, jak kilkoro moich kolegów i koleżanek. Nasze pisma „Sokół” i „Szaniec” adresowane do młodzieży, przetrwały do 1989 roku. Warto podkreślić, że gorzowska opozycja młodzieżowa działała równie prężnie, jak organizacje w dużo większych ośrodkach – jak Warszawa, Wrocław i Gdańsk.

A jak później wykorzystał pan te doświadczenia?

Podczas studiów historycznych na poznańskim Uniwersytecie Adama Mickiewicza zostałem wiceprezesem samorządu uczelnianego i szefem Związku Akademickiego Młoda Polska. Na marginesie – zgadzam się z autorami książek dotyczących zarządzania, że dobry manager musi mieć kompetencje miękkie, których nie można się nauczyć z samej teorii. Można je zdobyć wcześniej, np. angażując się społecznie. Kolejnym bardzo ważnym etapem mojej kariery były dwuletnie studia w USA, na które zakwalifikowałem się w ramach programu pomocowego dla liderów przekształcającej się Polski.  East Central European Scholarship Program był finansowany przez Kongres. Ukończyłem program Financial Management by Georgetown University na University of Wisconsin La Crosse. Był to bardzo intensywny kurs – sam się z tego śmieję, ale niektóre pojęcia dotyczące rachunkowości do dziś odruchowo tłumaczę z angielskiego na polski.

Karierę managerską rozpoczął pan po powrocie z USA?

Przed wyjazdem za ocean byłem dyrektorem spółki organizującej szkolenia dla maklerów. Choć – realizując swoje pasje – wybrałem historię, to jednak już podczas studiów zacząłem interesować się ekonomią, a zwłaszcza giełdą i finansami. Punktem zbieżnym dla tych z pozoru różnych dziedzin jest geopolityka, a co za tym idzie – geostrategia. Podczas pobytu w USA miałem unikalną okazję, by odbyć kilkumiesięczną praktykę w prestiżowym Center for Strategic and International Studies w Waszyngtonie. Tam też zdobyłem fantastyczne doświadczenia, współpracując z prof. Zbigniewem Brzezińskim w Poland Action Committee. Działo się to w ciekawym okresie, poprzedzającym wejście Polski do NATO. Była to dla mnie motywacja, by profesjonalnie zająć się geostrategią. Wielka szkoda, że analizy CSIS tak rzadko są cytowane przez polskich specjalistów. Wracając do pańskiego pytania – kiedy wróciłem ze Stanów Zjednoczonych, przez kilka miesięcy pracowałem w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, ale stwierdziłem, że biznes bardziej mnie interesuje niż polityka.

Poważny życiowy zakręt…

Z dzisiejszego punktu widzenia mogę stwierdzić, że dobrze wybrałem. Trafiłem do Domu Maklerskiego BMT. Zawsze jednak szukałem czegoś więcej. W roku 2006 zająłem się problematyką odnawialnych źródeł energii. Choć od tego czasu minęły niecałe dwie dekady, to jednak w tej branży zmieniło się wszystko. Kiedy usiłowałem mówić o OZE, trafiałem na mur obojętności. Aż trudno uwierzyć w to, co mówili wówczas dzisiejsi promotorzy zielonej energii. Pomimo to zaangażowałem się w największy w naszej części Europy projekt farmy wiatrowej Margonin o mocy 120 MW składającej się z 90 wiatraków. Zostałem też prezesem Stowarzyszenia Energii Odnawialnej, które reprezentowało interesy dużych inwestorów na polskim rynku. Przez wiele lat współpracowałem z portugalskim koncernem EDPR. Dziś o OZE mówi każdy, ale proszę mi uwierzyć, że zmiana nastawienia nie dokonała się w sposób prosty i automatyczny.

Niestety, błędne decyzje na szczeblu centralnym spowolniły u nas proces transformacji energetycznej.

Gorzej – został on zatrzymany na dwa lata. Poświęciłem wiele czasu i starań, by przekonać decydentów do zmiany tej katastrofalnej polityki. Widząc, że podobnie jak wielu inwestorów i przedsiębiorców muszę poczekać na lepsze czasy dla OZE – zmieniłem branżę. Dzięki wiedzy zdobytej podczas amerykańskich studiów, w 2016 roku otrzymałem propozycję wejścia do zarządu Banku Pocztowego, który wcześniej dobrze poznałem jako członek jego rady nadzorczej. Po dwóch latach zostałem prezesem. W ciągu dwóch lat przeprowadziłem udaną restrukturyzację, stawiając na nowoczesne rozwiązania, obniżając koszty i poprawiając jakość portfela. Pomimo niewątpliwego sukcesu, okazało się, że nie mieszczę się w ramach polityki personalnej i ówczesnej – nazwijmy to – kultury biznesowej.

Czym zajął się pan po odejściu z banku?

Postanowiłem poświęcić większość czasu na pisanie książek, dzięki czemu powstała „Polska w nowym świecie”, która ukazała się w 2021 roku. Dwa lata później wydałem „Świat w cieniu wojny”. W swoich analizach opieram się na zmianach gospodarczych, które implikują późniejsze procesy polityczne. W styczniu 2022 roku, miesiąc przed atakiem wojsk rosyjskich, opublikowałem esej „Dlaczego Putin zaatakuje Ukrainę?”. Ze smutkiem stwierdzam, że nie pomyliłem się. W zeszłym roku napisałem wstęp do niezwykle ważnej pozycji: „Era sztucznej inteligencji”, której autorzy to wielki polityk – Henry A. Kissinger, znakomity technolog, przedsiębiorca i filantrop, były prezes Google – Eric Schmidt oraz dziekan MIT Schwarzman College of Computing – Daniel Huttenlocher. Osoby, które chcą zrozumieć zmiany zachodzące we współczesnym świecie, powinny koniecznie sięgnąć po tę książkę. Przygotowałem też – we współpracy z Maciejem Stańczukiem – „Raport o transformacji energetycznej”, dla Fundacji CASE, wskazując, że jesteśmy na progu rewolucji cyfrowo-energetycznej, a elektryczność za chwilę będzie dla nas równie ważna, jak powietrze. Wszystkie nowe technologie potrzebują elektryczności, na naszych oczach powstaje gospodarka nowego typu.

W ten sposób dochodzimy do kolejnego zwrotu w pańskiej karierze. Ma pan nowy cel – postawienie na nogi Rafako.

Najpierw firma musi uporać się z ogromnym zadłużeniem. Obecnie rozmawiamy z wierzycielami i interesariuszami. Jestem przekonany, że spółka ma potencjał biznesowy, by wziąć udział w transformacji energetycznej. Nadal będą potrzebne kotły parowe, które produkuje Rafako – napędzać je mogą odnawialne źródła, a w okresie przejściowym – gaz. W tym kontekście szczególnie ważną rolę powinny pełnić elektrownie SMR-owe. Bardzo istotny jest też rozwój technologii, które uelastycznią polską energetykę węglową, bo przecież będzie ona ważna i potrzebna jeszcze co najmniej przez dekadę. Wspólnie z firmą Energotherm pracujemy nad rozwiązaniem, które ma bardzo mocno zwiększyć elastyczność bloków węglowych.

Choć zarządza pan dużą firmą, nie rezygnuje pan z działalności popularyzatorskiej i naukowej.

Od niedawna kieruję Instytutem Geostrategii i Polityki Międzynarodowej Akademii Polonijnej w Częstochowie. Jak już wspomniałem, szczególnie interesuje mnie analizowanie strategii w kontekście ekonomicznej rywalizacji państw i mocarstw. Gra potencjałów obecnie uzależniona jest od rozwoju nowych technologii. Zapóźnienie naszego kraju w różnych dziedzinach paradoksalnie otwiera nam pewne możliwości. Myślę o przeskoczeniu określonych etapów rozwoju, jak to miało miejsce w bankowości elektronicznej, a zwłaszcza mobilnej. To jest nasz niepodważalny sukces, ale też znakomita inspiracja dla innych branży. Polska energetyka zbiera tryliardy danych, z którymi nie umie nic zrobić. Stawiając na supernowoczesne technologie zarządzania siecią, możemy zaproponować wiele rozwiązań korzystnych zarówno dla operatorów sieci, jak i konsumentów. Odbiorca energii będzie mógł już niedługo samodzielnie zarządzać sposobem korzystania z energii, do czego zachęcą go zróżnicowane stawki, od wysokich do niskich, nawet do ujemnych. Może się okazać, że właściciel elektrycznego auta będzie nim jeździł za darmo. Chciałbym, żeby Instytut był liderem we wskazywaniu i opisywaniu takich trendów.

Zdaniem wielu ekspertów, panaceum na większość problemów będzie sztuczna inteligencja.

Wiele zależy od tego, jak będą projektowane algorytmy maszynowego uczenia. Planujemy wykłady poświęcone cyberbezpieczeństwu w epoce AI. Niektórzy specjaliści nie zdają sobie sprawy, co zmieni szerokie wprowadzenie sztuczniej inteligencji. Współpracuję w tej dziedzinie z Nikodemem Rybakiem, który jest kierownikiem programu AI na Queensland University of Technology, czyli jednej z najlepszych uczelni na świecie.

rozmawiał Piotr Cegłowski

Ankieta „Managera

Robert Kuraszkiewicz

Najważniejsze wartości, jakie pan wyznaje?

Wiara, patriotyzm, rodzina.

Gdyby nie istniały żadne ograniczenia, z kim chciałby pan spotkać się na długą rozmowę?

Z Romanem Dmowskim, ponieważ inspiruje mnie żelazna logika jego myślenia geopolitycznego.

Prywatne pasje.

Każdą wolną chwilę spędzam, czytając. Uwielbiam wędrówki górskie, zwłaszcza po Beskidzie Niskim i Sądeckim. Niestety, przestałem grać w piłkę. Bardzo lubię narciarstwo.

O czym najchętniej rozmawia pan pozazawodowo?

O świecie, nowych wydarzeniach, ale też o naukach ścisłych.

Książka, która ostatnio zrobiła na panu duże wrażenie?

Wojna Stalina autorstwa Seana McMeekina. To  historia II wojny światowej napisana z perspektywy polityki tyrana zarządzającego wschodnim mocarstwem, który był największym wygranym wojny, dzięki głupocie polityków amerykańskich –jak pisze autor.

Najważniejsza chwila pańskiego życia.

Zawodowo to decyzja o wyjeździe na stypendium do USA.

Zaproszenie na X edycję konferencji „Sustainable Economy Summit”, 20-21 maja, Warszawa

Wybitni eksperci ze świata nauki oraz biznesu będą toczyć dyskusje na tematy związane z niskoemisyjnym budownictwem, zieloną cyfryzacją oraz energią, podkreślając nie tylko wyzwania, ale również innowacyjne rozwiązania. Dyskusje nad odpowiedzialnym biznesem jako wyższą formą kapitalizmu oraz strategią ESG w biznesie przyniosą nowe spojrzenie na rolę firm w społeczeństwie i ich wpływ na otoczenie. Ponadto, zagadnienia związane z gospodarką o obiegu zamkniętym zostaną poddane szczegółowej analizie, ukazując potencjał tych modeli dla osiągnięcia trwałego rozwoju i efektywnego wykorzystania zasobów.

Konferencja ma na celu zaprezentowanie praktycznych rozwiązań oraz wymianę doświadczeń w dziedzinie zrównoważonej gospodarki. Wspólnie poszukiwane będą sposoby na rozwijanie biznesu w sposób zrównoważony oraz minimalizowanie wpływu działalności gospodarczej na środowisko naturalne.

“Sustainable Economy Summit” to unikatowe wydarzenie, które wyznacza nowe szlaki rozwoju uwzględniającego wartości biznesowe połączone z odpowiedzialnością za dobro planety. Pokazujemy liderów zmian i możliwości zmniejszenia negatywnego wpływu działalności biznesowej na środowisko. Wydarzenie stanowi doskonałą okazję do nawiązania kontaktów biznesowych oraz wymiany wiedzy i doświadczeń.

W konferencji uczestniczą przedstawiciele firm z wielu sektorów gospodarki, a także liczne organizacje rządowe, organizacje non-profit oraz przedstawiciele uczelni akademickich.

Zwieńczeniem konferencji będzie wieczorna gala rozdania nagród „Diamenty Sustainable Economy” podczas której nagrodzone zostaną spółki i przedsiębiorcy, którzy realizują inwestycje zgodnie z najwyższymi standardami środowiskowymi i społecznymi.

Konferencja Sustainable Economy Summit odbywa się raz do roku i w ciągu 10 lat, zdołała osiągnąć status jednego z najważniejszych wydarzeń konferencyjnych w Polsce, traktujących o tematyce zrównoważonego rozwoju oraz społecznej odpowiedzialności biznesu.

Strona internetowa wydarzenia: https://konferencjaesg.com/, link do rejestracji jest tutaj.

 

 

XX Jubileuszowy Międzynarodowy Kongres MBA

AI Powered Management – Evolution or Revolution?

17 – 19 maja 2024 r.

Międzynarodowy Kongres MBA organizowany przez Krakowską Szkołę Biznesu Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie to największe w Polsce wydarzenie integrujące środowisko studentów i absolwentów studiów MBA oraz menedżerów średniego i wyższego szczebla z różnych branż. Każdego roku bierze w nim udział ponad 200 osób. Tematem przewodnim tegorocznej jubileuszowej edycji Kongresu jest ”AI Powered Management – Evolution or Revolution?”.

Podczas wydarzenia poruszane będą aktualne zagadnienia związane ze sztuczną inteligencją (artificial intelligence), która w ostatnich latach towarzyszy nam na każdym etapie zarówno naszego życia zawodowego, jak i prywatnego. Uczestnicy Kongresu będą mieli niesamowitą okazję skonfrontować swoje poglądy na temat wykorzystania sztucznej inteligencji w zarządzaniu z praktykami, ekspertami, przedsiębiorcami oraz naukowcami. W ramach wydarzenia odbędą się dyskusje panelowe, podczas których uczestnicy będą mieli szansę wymieniać się doświadczeniami z zakresu wykorzystania narzędzi machine learning, zadawać trudne, prowokujące do dyskusji pytania i wspólnie poszukiwać na nie odpowiedzi.

Tegoroczną edycję Międzynarodowego Kongresu MBA otworzy Jarosław Królewski (Prezes/współzałożyciel Synerise oraz prezes zarządu Klubu Piłkarskiego Wisła Kraków) wystąpieniem „Why We Need Inhuman AI”.

XX Jubileuszowy Międzynarodowy Kongres MBA obejmuje 3 panele tematyczne:

  1. AI Powered Innovations in the Digital Transformation
  2. Beyond the Hype: Real-World AI for Marketing Success
  • The Strategic Issues of People Management in AI context

Międzynarodowy Kongres MBA to jednak nie tylko panele! Na uczestników czekają między innymi:

Warsztaty – nasi uczestnicy będą mieli okazję wziąć udział w części praktycznej prowadzonej przez trenerów z bogatym doświadczeniu zawodowym. Kongres stanowi świetną okazję do dalszego doskonalenia swoich umiejętności i poszerzania horyzontów dzięki zajęciom warsztatowym, w których uczestniczą reprezentanci różnych branż.

Networking & Gala Dinner – podczas Kongresu uczestnicy będą mieli możliwość wymiany myśli i doświadczeń podczas swobodnych dyskusji oraz nawiązania nowych kontaktów biznesowych. Ważnym wydarzeniem podczas pierwszego dnia będzie uroczysta Gala Dinner połączona z aukcją charytatywną. W tym roku licytowane będą między innymi dzieła sztuki oraz przedmioty o szczególnej wartości artystycznej, a zebrane środki zostaną przeznaczone na rzecz Oddziału Klinicznego Psychiatrii Dorosłych, Dzieci i Młodzieży Szpitalu Uniwersyteckiego w Krakowie.

Wyjątkowym wydarzeniem zamykającym Kongres będzie piknik rodzinny organizowany na terenie Royal Kraków Golf & Country Club w Ochmanowie, koło Krakowa. Piknik to zarówno wspaniała okazja do wzmocnienia integracji między uczestnikami Kongresu, jak i możliwość postawienia pierwszych kroków w grze w golfa. Szczególnym punktem programu jest turniej o Puchar Dyrektora KSB UEK.

Już teraz zachęcamy Państwa do rejestracji na stronie internetowej Kongresu oraz do zakupu wejściówek na Gala Dinner i Piknik rodzinny (liczba miejsc ograniczona).

Do zobaczenia 17-19 maja 2024!

https://kongresmba.uek.krakow.pl/

 

20th Jubilee International MBA Congress

AI Powered Management – ​​Evolution or Revolution?

May 17 – 19, 2024

The International MBA Congress organized by Krakow Business School at Krakow University of Economics is the largest event in Poland integrating the environment of MBA students and graduates as well as middle and senior managers from various industries. Over 200 people take part in it every year. The main theme of this year’s anniversary edition of the Congress is „AI Powered Management – Evolution or Revolution?”.

The event will discuss current issues related to the artificial intelligence, which in recent years has accompanied us at every stage of both our professional and private lives. Congress participants will have an amazing opportunity to confront their views on the use of artificial intelligence in management with practitioners, experts, entrepreneurs and scientists. The event will include panel discussions, during which participants will have the opportunity to exchange experiences in the use of machine learning tools, ask difficult, discussion-provoking questions and look for answers together.

This year’s edition of the International MBA Congress will be opened by Jarosław Królewski (CEO/Co-founder of Synerise and CEO/Owner of Wisła Kraków Football Club) with his speech „Why We Need Inhuman AI”.

The 20th Jubilee International MBA Congress includes 3 thematic panels:

  1. I. AI Powered Innovations in the Digital Transformation
  2. Beyond the Hype: Real-World AI for Marketing Success

III. The Strategic Issues of People Management in AI context

However, the International MBA Congress is not only about panels! Participants can expect, among others:

Workshops – our participants will have the opportunity to take part in the practical part conducted by trainers with extensive professional experience. The Congress is a great opportunity to further improve your skills and broaden your horizons thanks to workshops attended by representatives of various industries.

Networking & Gala Dinner – during the Congress, participants will have the opportunity to exchange thoughts and experiences during free discussions and establish new business contacts. An important event on the first day will be the Gala Dinner combined with a charity auction. This year, works of art and items of special artistic value will be auctioned, and the funds collected will be donated to the Psychiatry Clinical Department for Adults, Children, and Youth University Hospital in Krakow.

The unique event closing the Congress will be a family picnic organized at the Royal Kraków Golf & Country Club in Ochmanów, near Krakow. The picnic is both a great opportunity to strengthen integration between Congress participants and the opportunity to take the first steps in playing golf. A special point of the program is the tournament for the KSB KUE Director’s Cup.

We encourage you to register now on the Congress website and purchase tickets for the Gala Dinner and Family Picnic (limited spaces available).

See you May 17-19, 2024!

https://kongresmba.uek.krakow.pl/

Poznaj program XIV Kongresu Stolarki Polskiej

Wielkimi krokami zbliża się XIV Kongres Stolarki Polskiej. Już 23 maja w Hotelu Warszawianka w Jachrance spotkają się przedstawiciele branży i czołowi eksperci, aby wspólnie rozmawiać o najważniejszych szansach i wyzwania stojących przed reprezentowanym przez Związek POiD sektorem gospodarki. Jak wygląda program wydarzenia?

W tym roku program merytoryczny Kongresu Stolarki Polskiej tworzą cztery bloki tematyczne z udziałem najlepszych ekspertów. Po obradach w ramach bloków przyjdzie czas na wieczorną Galę Orłów Polskiej Stolarki z wręczeniem branżowych nagród. W przeddzień Kongresu, 22 maja w Hotelu Warszawianka w Jachrance odbędzie się natomiast Walne Zgromadzenie Członków Związku POiD. Już teraz warto zarejestrować swój udział w Kongresie, żeby zyskać najnowszą wiedzę i kontakty.

BLOK I: Innowacyjne strategie rozwoju przedsiębiorstw

Obrady merytoryczne Kongresu rozpocznie prelekcja prof. dr hab. Waldemara Rogowskiego, Wicedyrektora Instytutu Finansów, Korporacji i Inwestycji, Kierownika Zakładu Zarządzania Ryzykiem SGH i Głównego Analityka Grupy BIK, który „okiem i szkiełkiem analityka” zaprezentuje wpływ otoczenia makroekonomicznego na obecną i przyszłą sytuację branży budowlanej.

Prelekcja ta będzie stanowić doskonały wstęp do ponadbranżowej dyskusji panelowej prowadzonej przez Patrycjusza Wyżgę, dziennikarza, autora kanału „Didaskalia” na YouTube. Wraz z prof. dr hab. Waldemarem Rogowskim w dyskusji wezmą udział: dr hab. inż. Szymon Firląg, prof. PW, Prezes Zarządu Związku Pracodawców – Producentów Materiałów dla Budownictwa, dr Damian Kaźmierczak, Członek Zarządu i główny ekonomista Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa i Grzegorz Kiełpsz, Prezes Zarządu Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

BLOK II: Konkurencyjność branży

Jak wzmacniać konkurencyjność polskich przedsiębiorstw i produktów z branży stolarki budowlanej na rynkach europejskich? Tej tematyki dotyczyć będzie III blok Kongresu z panelem dyskusyjnym, który poprowadzi Małgorzata Walczak-Gomuła, Prezes Zarządu ASM Research Solutions Strategy. Uczestnikami panelu będą przedstawiciele firm z branży stolarki budowlanej oraz sektorów pokrewnych: Paweł Bielak, Prezes Zarządu Vetrex , Aleksandra Kocemba, Dyrektor Sprzedaży Usług 4PL, Piotr Nadolny, Dyrektor Handlowy MS więcej niż OKNA, Wojciech Stanowski, CEO debesto.com i Maciej Wenta, Prezes Zarządu Venska.

BLOK III: Transformacja energetyczna i zielone przemiany

Branża budownictwa, a więc także sektor stolarki budowlanej stoją obecnie w obliczu transformacji energetycznej. Podczas III bloku tematycznego omówione zostaną związane z tym zmiany i wyzwania. Wprowadzenia do dyskusji dokona arch. Kamil Wiśniewski, Dyrektor Akademii Zdrowego Budownictwa i Polskiego Instytutu Budownictwa Pasywnego. Następnie odbędzie się panel dyskusyjny, którego uczestnicy porozmawiają o obowiązku raportowania ESG, efektywności energetycznej budynków, roli stolarki okiennej w transformacji energetycznej, dostosowaniu produktów do nowych wymagań oraz o tym, jak wykorzystać potencjał termomodernizacji.

Dyskusję poprowadzi Karolina Matysiak-Rakoczy, redaktor portalu domszytynamiare.pl, a w rolach panelistów, oprócz arch. Kamila Wiśniewskiego, wystąpią również: Anna Bączyk, Koordynator ds. ESG i Rozwoju Produktu Dom Development, Michał Kowalczyk, właściciel firmy Kowalczyk Fabryka Okien i Maciej Mańko, Marketing Manager Saint-Gobain Glassolutions.

BLOK IV: Najważniejsze trendy marketingowe

Bardzo interesująco zapowiada się również IV blok tematyczny Kongresu poświęcony trendom marketingowym. Realizowany on będzie w formule debaty ekspertów z branży budowlanej, z której dowiemy się jakie są najważniejsze trendy marketingowe w 2024 roku oraz jak je skutecznie wykorzystać, żeby na co dzień sprzedawać więcej i lepiej. Uczestnikami debaty będą: Joanna K. Cypryańska, właścicielka firmy ABR, Dagmara Plata-Alf, Przewodnicząca Rady Marketingu i Transformacji Cyfrowej, wykładowca w Katedrze Marketingu Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie,  Alicja Rzeczkowska, Eastern Europe Communication Manager Somfy, Jacek Wach, Dyrektor Marketingu PAGEN i Dominika Zajączkowska, Dyrektor Zarządzająca EVVA Polska.

Gala Orłów Polskiej Stolarki

Zwieńczenie XIV Kongresu Stolarki Polskiej stanowić będzie uroczysta wieczorna Gala. Podczas Gali nastąpi wręczenie branżowych nagród, w tym Honorowego Członkostwa Związku POiD oraz okolicznościowych wyróżnień dla firm członkowskich Związku i Partnerów kampanii „TERMOMODERNIZACJA+DOBRY MONTAŻ”. Gala będzie też doskonałą okazją do integracji środowiska i wspólnej zabawy przy muzyce na żywo.

Walne Zgromadzenie Członków Związku POiD

W dniu 22 maja, w przeddzień Kongresu, w Hotelu Warszawianka odbędzie się Walne Zgromadzenie Członków Związku POiD. Przedstawiciele firm członkowskich porozmawiają o najważniejszych obszarach funkcjonowania organizacji , podsumują jej działalność w ostatnim czasie i omówią dalsze, kluczowe kierunki aktywności.

Serdecznie zapraszamy na XIV Kongres Stolarki Polskiej: 23 maja 2024 roku w Hotelu Warszawianka**** w Jachrance.

Rejestracja na Kongres: https://kongres.poid.eu/rejestracja/

Program XIV Kongresu Stolarki Polskiej: https://kongres.poid.eu/harmonogram-xiv/

Prelegenci XIV Kongresu Stolarki Polskiej: https://kongres.poid.eu/prelegenci-xiv-kongresu-stolarki-polskiej/

Spotkajmy się na Kongresie Stolarki Polskiej!

***

Partner Strategiczny XIV Kongresu Stolarki Polskiej: PROCURAL

Firma PROCURAL jest producentem nowoczesnych systemów aluminiowych dla budownictwa, stosowanych w konstrukcjach okien, drzwi, fasad, ogrodów zimowych, osłon przeciwsłonecznych, jak również w wyspecjalizowanych rozwiązaniach różnego typu. Innowacyjne rozwiązania systemowe zastosowane w budynkach o różnorodnym przeznaczeniu spełniają rygorystyczne wymogi energooszczędności, komfortu oraz bezpieczeństwa.

Produkty firmy PROCURAL tworzą krajobraz nowoczesnej architektury Europy oraz wielu krajów całego świata. Współpracujemy z inwestorami, architektami i producentami ślusarki aluminiowej oraz służymy pomocą indywidualnym inwestorom i generalnym wykonawcom. Wysoko wykwalifikowana kadra pracownicza jest do dyspozycji na każdym etapie współpracy. Począwszy od projektu ­służąc wsparciem technicznym, przez obsługę handlową przy realizacji obiektu, kończąc na terminowej dostawie zamówionego towaru, za co odpowiada nowoczesne centrum logistyczne.

Dzięki kilkudziesięcioletniemu doświadczeniu, firma wypracowała silną pozycję na rynku i znajduje się w gronie największych dostawców systemów aluminiowych na świecie.

www.procural-group.com

Partnerzy Główni: MyPricer by ELCIA, FAKRO, GLASSOLUTIONS, GRUPA MTP, WIŚNIOWSKI
Partnerzy Wspierający: AIB, FIMTEC-POLSKA, SOUDAL, TEKNOS
Patroni Honorowi: Business Centre Club, Krajowa Izba Gospodarcza, Ministerstwo Rozwoju i Technologii, Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej
Patronat Merytoryczny nad Kongresem objęły: Akademia Leona Koźmińskiego, Akademia Zdrowego Budownictwa, ASM Research Solutions Strategy, EPPA – The European Trade Association of PVC Window System Suppliers, Instytut Techniki Budowlanej, Porozumienie Branżowe na Rzecz Efektywności Energetycznej, Polski Instytut Budownictwa Pasywnego, Polska Izba Budownictwa, Polski Związek Firm Deweloperskich, Polski Związek Pracodawców Budownictwa, Związek Pracodawców-Producentów Materiałów dla Budownictwa

Patronami Medialnymi są: Architektura Murator, Bramy21.pl, Budnet.pl, Budowa.org, Budownictwo.org, Budowlanematerialy.eu, Budownictwo.co, Budownictwob2b.pl, Budujemy Dom, Builder, Dom Idealny, Dom z ogrodem, Domszytynamiare.eu, Drzwi21.pl, E-izolacje.pl, Ekobudowanie.pl, Ekspert Budowlany, E-okna.pl, Europejskafirma.pl, Forum Branżowe, Gazeta Przemysłu Drzewnego, Globenergia.pl, Inwestycje.plus, Izolacje, Ładny Dom, Ladnydom.pl, Manager Report, Materiały Budowlane, Monter Stolarki, Murator, Muratorplus.pl, MyCompany Polska, Nasz Dekarz, Obud.pl, Okna21.pl, Kwartalnik OKNO, Oknonet.pl, Oknoserwis.pl, pasywny-budynek.pl, Przegląd Budowlany, Qbusiness.pl, RBT Magazyn, RegioDom.pl, Stolarkabudowlana.eu, Stolarstwo.org, Świat Aluminium, Świat Szkła, Teraz-srodowisko.pl, Termomodernizacja.pl, Wybudujemy.com.pl

Za kontakty z mediami odpowiada:
Melania Wojas
Tel. (22) 781 40 51
Tel. kom. 537 336 447
mail: melania.wojas@aveex.com

Jak dowieźć nierealny projekt IT do końca

Na rynku dostępnych jest wiele książek poświęconych zarzadzaniu projektami IT. Niestety, pomimo ogromnej ilości merytorycznej wiedzy, rzadko kiedy przygotowują one kierownika projektu do pracy w rzeczywistym środowisku biznesowym. Bariery te udało się pokonać z sukcesem Marcinowi Dąbrowskiemu, autorowi książki „10 zasad dowożenia projektów nierealnych”

 

Tylko niewielka liczba projektów IT idzie lekko, a pokonywanie większości napotykanych problemów nie wymaga wysiłku. Tylko czasami zdarza się, że projekty, które prowadzone są wzorowo i dostarczają określone efekty, z różnych przyczyn trzeba zatrzymać. I przeciwnie, są też takie, które się przeciągają, generują problemy, stres, dostarczają tylko część zakresu, a jednak okazuje się, że klienci postrzegają je jako sukces. Najwięcej jest jednak takich, które mimo aplikowania przeróżnych metodyk zarządzania idą jak po grudzie, a wiele z nich kończy się porażką. I to są właśnie te projekty nierealne, które zgodnie ze zdrowym rozsądkiem nie mogą się udać, więc być może w ogóle nie powinno się ich rozpoczynać.

Lista problemów, z którymi można się zderzyć, prowadząc projekt nierealny, jest długa. Zdaniem autora książki, najczęściej spotykane i najbardziej brzemienne w skutkach to: powtarzające się chronicznie opóźnienia, puchnący zakres prac, straty finansowe na projekcie, brak zasobów, brak kompetencji dziedzinowych, nieokreślony cel projektu, nieprzychylne nastawienie, ciągła presja na „więcej i lepiej”, unikanie podejmowania decyzji, zaskakujące zachowania, naliczanie kar, groźba zatrzymania projektu czy nawet zerwania kontraktu.

Realizując projekt nierealny, trzeba zwykle pracować na bazie harmonogramu, którego obiektywnie nie da się dotrzymać. Bardzo często trzeba się też mierzyć z problemem rozrastającego się zakresu. Gdy krok po kroku rozpakowuje się kolejne funkcjonalności systemu i za każdym razem okazuje się, że rozumienie zakresu było zbyt uproszczone, że dostarczyć trzeba o wiele więcej, i że prace będą kosztować znacznie więcej, a nikt tego nie przewidział. W oczywisty sposób irytuje to kierownictwo firmy, które postanawia zredukować zespół i ograniczyć środki finansowe. To z kolei prowadzi do sprzężenia zwrotnego, jeszcze większych opóźnień, eskalacji klienta i w konsekwencji dalszego pogorszenia warunków pracy zespołu. Jakby tego było mało, cel takiego projektu często fluktuuje, bo klient zmienia priorytety, w wyniku czego praca staje się nieefektywna. Do tego wszystkiego klient, pomimo złej sytuacji projektowej, jeszcze naciska, aby dostarczać więcej za mniej i dodawać nowe funkcjonalności, których nie było w umowie. A gdy chce się to poddać dyskusji, okazuje się, że po drugiej stronie nie ma partnera. W takim projekcie bardzo często sytuacja eskaluje do takiego stopnia, że klient posuwa się do gróźb naliczania kar, czasem nawet je aplikując, a nawet taki projekt zatrzymuje i ostatecznie zrywa kontrakt.

 

Cechy projektu nierealnego

Jakie cechy projektu nierealnego powodują powstawanie wymienionych wcześniej problemów? Lista jest obszerna, ale autor książki za najważniejsze z nich uważa te przedstawione poniżej.

  • Nierealny harmonogram

Nie jest on skutkiem błędów zespołu projektowego czy też obiektywnych problemów, jakie mogły się pojawić w projekcie w trakcie prac. Taki harmonogram jest niejako „dziedziczony” z umową. Po prostu ktoś w firmie zdecydował, że zgadza się na takie, a nie inne warunki komercyjne, a następnie podpisał kontrakt na owych warunkach. To zaś w konsekwencji nie pozwala na realizację projektu na czas.

  • Źle zdefiniowany zakres projektu

Kończy się to zwykle koniecznością wykonania większej pracy, niż początkowo zaplanowano. Skala tego zjawiska zależna jest od wielu czynników, m.in. od nastawienia klienta oraz tego, jak bardzo w danym momencie rezultaty projektu odbiegają od jego oczekiwań.

Jednakowoż dostawcy również czynią pewne założenia odnośnie do zakresu i kosztu prac. Bardzo często okazuje się, że ich wyceny nie są trafione. Powody tego są również różnorakie, np. braki funkcjonalne produktu, który sprzedają, brak wystarczającej wiedzy dziedzinowej, źle przeprowadzona analiza przedsprzedażowa itd.

  • Źle finansowo sprzedany projekt

Projekt dobrze sprzedany ma szansę zakończyć się powodzeniem. Projekt źle sprzedany na pewno zakończy się stratami finansowymi. A dzieje się to wtedy, gdy kosztuje on dużo więcej, niż się spodziewano; więcej, niż obiektywnie powinien kosztować dobrze zwymiarowany projekt tej klasy. Skutki tego są zwykle opłakane. Brak zasobów, kompetencji, niski priorytet w organizacji, zabieranie ludzi do innych projektów, opóźnienia, eskalacje klienta itd.

  • Źle sprecyzowany cel biznesowy projektu

Pomimo podpisanej umowy, klient nie do końca przemyślał to, co właściwie chce osiągnąć. Konsekwencje tego bywają tragiczne. Nawet poprawnie realizowany projekt, w którym dostarczane są oczekiwane rezultaty, może być kompletnie przeorganizowany czy wręcz zatrzymany. Przychodzi dzień, kiedy klient informuje, że zmieniły mu się priorytety i zakres, o harmonogramie nie wspomniawszy. Co więcej, takie sytuacje mogą powtarzać się w ramach jednego projektu wielokrotnie.

  • Brak dobrych relacji biznesowych z klientem

Mało kto o tym wspomina, ale zdarzają się projekty sprzedane wbrew pewnym ważnym osobom lub grupom osób po stronie klienta. To jedna z najgorszych sytuacji, w której może się znaleźć zespół i kierownik projektu. Skutkuje to niejako „wrogimi” działaniami czy nawet swego rodzaju strajkiem włoskim po stronie klienta. Rozbijanie dyskusji, podważanie ustaleń, przekładanie spotkań, ciągła krytyka, wyszukiwanie problemów. A na koniec fiasko niezależnie od wybranej metodyki zarządczej.

  • Źle skonstruowana umowa

Prowadzenie projektu w oparciu o źle przygotowany kontrakt jest bardzo trudne. Zwłaszcza kiedy zaniedbane zostały zapisy dotyczące kontroli zakresu, a także procedur postępowania w przypadku opóźnień oraz naliczania kar. W takiej sytuacji klient może na bieżąco dodawać sobie nowe wymagania oraz zmieniać kryteria odbioru, a druga strona nie ma możliwości jakiegokolwiek manewru.

Źle skonstruowana umowa od początku ustawia dostawcę oraz kierownika projektu w defensywie. W skrajnych przypadkach dostawcy są zmuszani do realizacji nierentownych projektów, których nie są w stanie formalnie wypowiedzieć.

  • Niedopasowanie dostawcy i klienta

Różnice w organizacji pracy, mentalności, procesach zarządczych, sposobie podejmowania decyzji, podejściu do rozwiązywania problemów — wszystko to prowadzi do napięć, eskalacji, opóźnień w realizacji prac. Jeśli dostawca wszystkie swoje projekty realizuje w metodykach zwinnych, to trudno mu będzie współpracować z klientem, który ma bardzo formalne podejście do podejmowania decyzji oraz przeprowadzania jakichkolwiek zmian. Który wszystko musi planować z wyprzedzeniem, a znaczące decyzje procesuje hierarchicznie miesiącami.

  • Nieprzygotowanie klienta do realizacji projektu

Często klient nie jest gotowy do prowadzenia projektu. Brakuje mu specjalistów dziedzinowych, liderów czy osób odpowiedzialnych za poszczególne obszary. Nie jest w stanie dostarczyć artefaktów, których wymaga dostawca. Nie ma wystarczającej wiedzy na temat swoich własnych systemów wewnętrznych, które trzeba zastąpić lub z którymi trzeba się integrować. Nie przewidział, jak jego struktura organizacyjna wpłynie na możliwość podejmowania koniecznych decyzji. A w takim środowisku pracy prowadzić projekt jest bardzo trudno.

  • Niestabilne środowisko biznesowe

Prowadzenie projektu ma wtedy zwykle niedeterministyczny przebieg, w dużej mierze niezależny od tego, czy realizuje się go poprawnie i wywiązuje dokładnie z zapisów umowy. Jeśli przykładowo klient dokona przejęcia firmy, która już posiada nowoczesny system IT pokrywający się funkcjonalnie z wdrażanym, to z dużym prawdopodobieństwem skutkiem będzie zatrzymanie projektu. To samo może się zdarzyć w przypadku przygotowań do sprzedaży firmy.

Podsumowanie

Praca przy projekcie nierealnym jest bardzo wymagająca, a często toksyczna dla obu stron. To ekstremalnie trudny układ, który generuje problemy nietrywialne, na które nie ma prostych odpowiedzi. Żeby jednak dowiedzieć się, jak sobie z nimi radzić, trzeba sięgnąć po książkę. Polecam!

 

Wojciech Gryciuk

 

 

10 zasad… to lektura obowiązkowa dla osób odpowiedzialnych za rezultaty złożonych i skomplikowanych projektów. Z kolei dla osób decyzyjnych wskazane zostały mechanizmy wpływające na efektywność realizacji zmian w organizacjach. (…) Na rodzimym rynku próżno szukać książki o złożonych projektach IT, która stawia na pragmatyzm, dyscyplinę wykonawczą oraz przypomina, iż najważniejszym celem jest rozwiązywanie problemów i „dowiezienie projektu” dla klienta

 

Sławomir Soszyński, Wiceprezes Zarządu,

CIO, ING Bank Śląski

Ważne Informacje

Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...

Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...

XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo – spotkanie liderów branży

XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo odbędzie się już 19 marca 2026 roku w Regent Warsaw Hotel. Wydarzenie, organizowane pod patronatem m.in. Ministerstwa...