.
Strona główna Blog Strona 385

Fundamenty sukcesu

    WARSZAWA ZYGMUNT BERDYCHOWSKI INSTYTUT WSCHODNI FOT GRZEGORZ KAWECKI 18/6/2002 GK/310/2002

    Tematem przewodnim tegorocznego, XXVI Forum Ekonomicznego w Krynicy są problemy, które obecnie ma Europa.
    Kwestia: zjednoczeni czy podzieleni po Brexicie nabrała szczególnego znaczenia. Podczas Forum, nawiązując do tradycji z końca lat 90., odbędzie się spotkanie Grupy Wyszehradzkiej, która ma szansę wypracować wspólne stanowisko wobec zagrożeń, które w Unii pojawiły się w ostatnich latach.

    Oznacza to obecność wielu najważniejszych przedstawicieli władzy z naszej części Europy…
    Nie lubię ujawniać jakichkolwiek szczegółów, zanim goście, których się spodziewamy, pojawią się w Krynicy. Trudno mieć za złe premierowi, że zatrzymała go jakaś ważna, niespodziewana sprawa.

    Tak się jednak składa, że zawsze podczas Forum można zobaczyć prominentnych polityków reprezentujących zarówno władzę, jak i opozycję, szefów największych firm i instytucji.
    Dobrze, że pan o tym wspomina. Pozycję Forum budowaliśmy przez ponad ćwierć wieku. Nie znaczy to jednak, że trzymamy się utartych wzorców. W tym roku zdecydowaliśmy się zmienić formę spotkań, starając się im nadać bardziej dynamiczny charakter. Klasyczna forma panelu wymaga odświeżenia poprzez choćby krótkie, wyraziste prezentacje. Obrady będą miały inny niż dotąd, mniej konserwatywny charakter. Będzie też więcej bloków programowych. Chcemy zaprezentować gościom sukcesy i plany na przyszłość polskich championów biznesu. Wręczymy też nagrody dla najlepiej rokujących start-upów. Wspólnie z Ministerstwem Rozwoju chcemy stworzyć tym młodym firmom możliwość prezentacji projektów, co pomoże im zdobyć nowych partnerów lub inwestorów. Atrakcyjnie zapowiadają się także wystawy związane z promowanymi projektami.

    W ub. roku w Krynicy pojawiło się 3 tys. gości z Polski i zagranicy.
    W związku z tym przez wiele miesięcy prowadziliśmy prace przygotowawcze, które dotyczyły zagadnień merytorycznych, kompletowaliśmy także biogramy i zdjęcia uczestników Forum, które tradycyjnie co roku zamieszczamy w języku polskim i angielskim w obszernej publikacji. Przed rokiem znalazło się w niej 2 tys. biogramów. Nie muszę chyba wyjaśniać, jak wiele wymagało to pracy. Nie uwzględniliśmy tylko tych gości, którzy wysłali zgłoszenia zbyt późno. Na marginesie – lista uczestników powstaje od kwietnia i zamykana jest pod koniec sierpnia, na kilka dni przed Forum.

    Trudno w jednej rozmowie wymienić wszystkie tematy Forum – jest ich tak dużo.
    O kilku z nich warto jednak wspomnieć. Kilkuset uczestników zapowiedziało udział w Forum Bezpieczeństwa, podczas którego ważne miejsce zajmą kwestie współczesnego terroryzmu i cyberbezpieczeństwa. Podobnie jak w ubiegłym roku wiele wydarzy się zapewne podczas licznych wykładów, paneli i prezentacji Forum Ochrony Zdrowia. Podczas Forum odbędzie się 190 wydarzeń merytorycznych, jego program liczy 300 stron. Mamy kilkudziesięciu partnerów medialnych, z największymi światowymi mediami na czele, takimi jak np. Reuters. Rekordowa jest też liczba partnerów biznesowych, dzięki którym jesteśmy w stanie sfinansować Forum. Co roku budujemy Centrum Kongresowe, które wykorzystywane jest dwa razy. Odbywają się w nim wydarzenia Forum Ekonomicznego, a bezpośrednio po zakończeniu Forum w ciągu jednej nocy zmienia ono całkowicie swój charakter i staje się bazą organizowanego przez nas Festiwalu Biegowego, w którym w ub. roku wzięło udział 6,6 tys. osób.

    W ciągu zaledwie kilku lat udało się panu wykreować jedną z najważniejszych imprez biegowych w naszym kraju.
    Sam biegam od dawna i promuję tę dyscyplinę sportu, więc jest to dla mnie powód do radości. Festiwal Biegowy to impreza, w której sam chciałem zawsze uczestniczyć. Jest wielowątkowa, z szeroką ofertą dla uczestników, na którą składają się: 30 konkurencji biegowych, warsztaty i seminaria dla biegaczy, jeden z największych targów sprzętu sportowego, koncerty, strefy aktywności i zabawy. Wydarzenie dynamicznie się rozwija – lista zgłoszeń do tegorocznej edycji to już blisko 10 tys. osób, a zapisy cały czas trwają. Realizacja tego przedsięwzięcia jest złożona, ale to bardzo dobrze zainwestowane czas i pieniądze.

    Forum Ekonomiczne nie jest jedyną ważną konferencją organizowaną przez Fundację Instytut Studiów Wschodnich.
    Przygotowania do Forum Ekonomicznego trwają przez cały rok i gwarantuje to stałe zatrudnienie 50 wysoko wykwalifikowanym osobom. Dodatkowo, już bezpośrednio przed konferencją, wspomaga nas wielu pracowników rekrutowanych specjalnie na ten czas oraz liczne firmy obsługujące Forum. Model ten – choć w mniejszej skali – świetnie sprawdził się w przypadku Europejskiego Kongresu Samorządowego, który zorganizowaliśmy już dwukrotnie. W kwietniu tego roku do Krakowa przybyło 1,4 tys. przedstawicieli samorządów, administracji publicznej, nauki i biznesu, którzy dyskutowali m.in. o funduszach unijnych, czystym powietrzu, a szczególnie gorący okazał się temat racjonalizacji kosztów działalności, zwłaszcza w kontekście kultury i służby zdrowia. Ostrożne prognozy pozwalają nam liczyć na udział 1,8 tys.–2 tys. osób w kolejnym kongresie. Na styczeń przyszłego roku planujemy następną edycję Forum Polska-Ukraina w Rzeszowie, a później Forum Inwestycyjne w Tarnowie.

    Na koniec chciałbym panu pogratulować Grand Prix nagrody Manager Award – jury doceniło pańskie wybitne sukcesy w dziedzinie zarządzania, których najznakomitszym przykładem jest międzynarodowy sukces Forum Ekonomicznego w Krynicy.
    Dziękuję, bardzo mnie ucieszyło to wyróżnienie. Dla mnie sukces to jednak nie tylko kwestia pracy i kierowania firmą. Stawiam sobie wysoko poprzeczkę także w aktywności sportowej. Po wielu latach udało mi się zdobyć Koronę Ziemi. Ostatni był McKinley, na który wszedłem 4 lipca 2015 roku.

    Co lubi Zygmunt Berdychowski?

    zb

    Hobby Jest zdobywcą Korony Ziemi. Pytany, czy następne wyzwanie, które przed sobą postawił, to Korona Himalajów, odpowiada z uśmiechem: „Dlaczego nie?”. Planuje zdobycie Czo Oju o wysokości 8201 m n.p.m. Przygotowuje się również do konkurencji Iron Run – dziewięciu biegów na dystansie 145 km, który trzeba pokonać w trzy dni. Na ostatni na swojej liście, siódmy, najwyższy szczyt siedmiu kontynentów, czyli McKinley na Alasce, wszedł na początku lipca 2015 roku. Była to jego druga próba wspięcia się na tę górę, po raz pierwszy planował ją zdobyć w 2010 roku, ale pokonały go choroba wysokogórska i nieprawdopodobny chłód. Doszedł wtedy do wysokości 4,4 tys. m n.p.m. To jednak nie Denali, jak nazywają szczyt Indianie, było jego najtrudniejszą wspinaczką. Najpoważniejszym wyzwaniem okazał się Mount Everest, wymagający nieprawdopodobnej wytrzymałości i doskonałego przygotowania.

    Strategia rozwoju

      MaciejLewMirski2040WEBJak zdefiniowałby pan misję i rację istnienia PGZ?
      Polska Grupa Zbrojeniowa to jedna z największych firm w Polsce. Zatrudniamy łącznie ponad 17 tys. pracowników, roczne obroty to zaś 5 mld zł. Jesteśmy firmą, która łączy w jeden organizm praktycznie cały państwowy sektor obronny. Patrząc na postępującą koncentrację w światowym biznesie, uważamy, że takie działanie ma głęboki sens. Oczywiście będziemy również szukali wewnątrz Grupy efektów synergii między naszymi spółkami, nie bez znaczenia dla naszych klientów pozostaje też to, że będąc jednością, możemy składać kompleksowe oferty, nie ograniczając się do wąskich specjalizacji poszczególnych spółek.

      Na jakim poziomie jest obecnie eksport polskiej zbrojeniówki?
      Zdecydowanie zbyt niskim. Wzrost jego udziału w ogólnym bilansie firmy to jeden ze strategicznych priorytetów zarządu, w którym mam zaszczyt pracować. Oprócz zadań związanych ze wzrostem stopnia bezpieczeństwa Polski, co można osiągnąć m.in. poprzez poprawę jakości uzbrojenia naszej armii, usilnie pracujemy nad poprawą naszej oferty biznesowej. Rynek przemysłu obronnego ma charakter globalny, co w naturalny sposób oznacza dla nas wzrost eksportu. Staramy się intensyfikować naszą obecność za granicą i myślę, że wkrótce będziemy mogli mówić o konkretnych efektach tych działań.

      Wydaje się, że do tej pory eksport i sektor zbrojeniowy były tematami wstydliwymi, a czasami nawet tabu. Państwu udaje się tej gałęzi przemysłu nadawać ludzką twarz.
      Utajnianie informacji w dużej mierze wynika ze specyfiki naszej branży. Pragnę jednak zauważyć, że praktycznie w każdym sektorze gospodarki firmy starają się chronić wrażliwe dane na swój temat. Poza tym, tak jak w każdej innej dziedzinie, kluczowi są ludzie – nie inaczej jest u nas. Ze względu na ambitne zadania, jakie stawia przed nami właściciel, reprezentowany przez ministra obrony narodowej, staramy się obecnie przyciągnąć do nas jak najwięcej młodych i zdolnych ludzi. Połączenie ich zapału z wiedzą, jaka już jest zgromadzona w ramach PGZ, na pewno da niesamowite efekty.Jako firma czujemy się też odpowiedzialni społecznie. Lada chwila zaczyna działalność nasza fundacja, której pierwszym projektem będzie objęcie opieką osób represjonowanych ze względu na ich udział w wydarzeniach radomskich w 1976 roku. To dla nas bardzo ważne.

      Czy mamy szanse zaistnieć w międzynarodowym łańcuchu dostaw? Czy nasze towary są atrakcyjne dla dużych graczy, takich jak Niemcy i USA?
      Ależ my już istniejemy w tym łańcuchu. Wystarczy wspomnieć ostatnio zrealizowany kontrakt na Rosomaki wysłane na Bliski Wschód i działania eksportowe na wymagającym rynku amerykańskim Nitro-Chemu oraz Fabryki Broni „Łucznik”. Jak deklarowałem wcześniej, myślimy poważnie o naszej obecności międzynarodowej i będziemy chcieli ten model rozwijać dwojako – zarówno przez stałą poprawę swoich produktów i usług, jak i pracę w konsorcjach z międzynarodowymi partnerami. Temu służą listy intencyjne, które ostatnio zawieramy, chociażby z Raytheonem. Ten ostatni jest o tyle wart podkreślenia, że w ramach jego realizacji, przy czym chodzi tu o system obrony przeciwrakietowej, połowa działań będzie realizowana w Polsce – w spółkach PGZ. Jest to bardzo nowoczesne i w zasadzie nigdzie na świecie niespotykane rozwiązanie, aby aż tak wysoki poziom prac był realizowany przez przemysł państwa zamawiającego. To wielki sukces – nie tylko nasz, lecz także naszych partnerów, gdyż ta kooperacja będzie owocna dla obu stron. Stawiamy również na innowacyjność, stąd inicjatywy współpracy z wiodącymi polskimi uczelniami technicznymi.

      Zapowiadał pan odejście od umów agencyjnych. Dlaczego?
      To bardzo proste. W naszym modelu biznesowym zakładamy bezpośrednie docieranie do klientów końcowych. Chcemy też uniknąć sytuacji patologicznych związanych z nieuczciwymi pośrednikami. Od każdej reguły są jednak wyjątki i jeżeli dana firma zaprezentuje nam wartość dodaną z podjęcia takiej współpracy, to nie wykluczamy jej a priori. Warunki są jednak jasne – ma to być opłacalne biznesowo.

      Uczestnictwo w wystawach i targach to szansa na większą sprzedaż i nowe kontakty. Na tegorocznym MSPO reprezentacja PGZ będzie bardzo mocna.
      Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego to impreza mająca już swoją tradycję. Jako najważniejszy gracz tego sektora nie możemy pozwolić sobie na lekceważenie wystawy z takim potencjałem. Nasza obecność na MSPO jest odzwierciedleniem pozycji PGZ w krajowym sektorze obronnym – jest to również miejsce, gdzie w jednym czasie z naszą kompleksową ofertą może się zapoznać kilkaset oficjalnych delegacji.

      Dużą wagę przywiązuje pan i PGZ do współpracy z polskimi uczelniami, także tymi cywilnymi.
      Jak już wspomniałem, wynika to z kolejnego filaru przyjętej przez nas strategii, czyli innowacyjności. Jako firma rdzennie polska w pierwszej kolejności nastawiamy się na wykorzystanie rodzimej myśli technicznej. Patrząc na rozwój tej współpracy, myślę, że będziemy w stanie zaskakiwać świat oryginalnymi rozwiązaniami made in Poland.

      Czy ostatnie decyzje na szczycie NATO mają przełożenie na rozwój polskiego przemysłu obronnego?
      Bardziej jest to kwestia zmian, jakie zachodzą we współczesnym świecie. NATO, jako sojusz obronny, nie może pozostawać na nie obojętnym, a wyrazem tego są deklaracje złożone w trakcie szczytu tej organizacji w Warszawie. Jednak nawet będąc członkiem tak znaczącego sojuszu, trzeba realnie myśleć o własnych możliwościach. I tutaj zaczyna się rola PGZ, która stawia przed sobą zadanie wzrostu potencjału polskiej armii poprzez dostarczanie jej najnowocześniejszego sprzętu najwyższej jakości. Jako przykład wymienię chociażby najnowszy produkt z Radomia – Modułowy System Broni Strzeleckiej (MSBS), który może stać się jednym z podstawowych elementów wyposażenia polskich żołnierzy, ale także naszym hitem eksportowym.

      Kondycja finansowa firmy stale się polepsza. Kiedy będzie satysfakcjonująca?
      Stan naszych finansów jako korporacyjnej spółki matki wynika wprost z kondycji naszych spółek. Z biznesowego punktu widzenia można powiedzieć, że nigdy nie będzie zadowalająca, bo zakładamy stałe doskonalenie się. Naszym planem jest stworzenie dynamicznej grupy obronnej, która będzie się liczyła w tym biznesie w skali globalnej. Zakładamy, że efektem tych działań będzie także stała poprawa kondycji finansowej Grupy. Przy tej okazji warto też zwrócić uwagę na rolę przemysłu obronnego w polskiej gospodarce, co jest akcentowane również w materiałach sygnowanych przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego (Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju). W pełni podzielamy jego pogląd, że sektor obronny ma szansę stać się jednym z kół zamachowych polskiej gospodarki. Na wydatki związane z obroną ma być przeznaczane nie mniej niż 2 proc. PKB, z tym że w roku 2020 ma to być 2,2 proc., a docelowo w roku 2030 – 2,5 proc. To kwoty niebagatelne. Warto również zwrócić uwagę, że do roku 2020 ma powstać dokument pt. Narodowa polityka zbrojeniowa, który określi warunki rozwoju polskiego przemysłu obronnego, możliwości zwiększenia eksportu a także możliwości współpracy między biznesem a uczelniami w kwestiach związanych z obronnością. Będziemy aktywnie wspierać powstawanie tego dokumentu.

      Czy aparat państwowy może skutecznie pomóc w zdobywaniu nowych rynków?
      Zdecydowanie tak. Szczególnie jest to istotne w takiej branży jak nasza, gdzie mamy do czynienia z kontraktami bardzo wysokiej wartości oraz szczegółowymi regulacjami. Staramy się na bieżąco współpracować z polskimi ataszatami za granicą oraz Ministerstwem Spraw Zagranicznych. Z dużą satysfakcją stwierdzam, że nasze postulaty i konkretne prośby spotykają się tam ze zrozumieniem i że otrzymujemy stamtąd oraz z polskich placówek dyplomatycznych za granicą bardzo konkretne wsparcie

      Co lubi Maciej Lew-Mirski?MaciejLewMirski2054WEB

      Zegarek „Rzeczywiście, mam słabość do pięknych zegarków. Wydzieliłem dla nich specjalne miejsce w domu, a w nim honorową pozycję zajmuje klasyczny Tag Heuer Carrera”.
      Wypoczynek „Z wypoczynkiem jest zdecydowanie trudniej, gdyż bardzo dużo czasu zabierają mi praca i częste wyjazdy zagraniczne, nierzadko w bardzo odległe zakątki globu. Naprawdę potrafię wypoczywać tylko z moją rodziną. Miejsce i forma mają charakter drugorzędny dopóty, dopóki wokoło są ciepła woda, plaża i palmy”.
      Kuchnia „Zdecydowanie śródziemnomorska pod każdą postacią”.
      Samochód „Aktualny samochód to służbowe volvo XC90 II, pieszczotliwie ochrzczony przez mojego czteroletniego syna Rosomakiem”.
      Hobby „Obecnie moją pasją jest praca zawodowa, czyli obrót produktami przemysłu obronnego”.

      Polski sektor obronny stoi przed wieloma wyzwaniami

        PHOTOS

        To znaczny potencjał, a prezes Zarządu PGZ SA Arkadiusz Siwko deklaruje, że zakłady przemysłowe skonsolidowane w PGZ mają kompetencje niezbędne do tego, żeby dostarczyć polskiemu wojsku uzbrojenie i sprzęt najwyższej jakości w ramach realizacji Planu Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych RP (PMTSZ). Choć już w tej chwili spółki Polskiej Grupy Zbrojeniowej dysponują zaawansowanym potencjałem technologicznym, prezes Arkadiusz Siwko podkreśla, że polskie zakłady przemysłu obronnego będą prowadzić nieustanną progresję technologiczną, żeby skutecznie konkurować z globalnymi liderami branży zbrojeniowej. Właśnie temu celowi służy współpraca PGZ z jednostkami naukowymi oraz ośrodkami badawczo-rozwojowymi, zarówno wojskowymi, jak i cywilnymi. Prace tych środowisk już zaowocowały opracowaniem konkretnych prototypów. Wdrożenie ich do produkcji seryjnej w zakładach Polskiej Grupy Zbrojeniowej przyczyni się do realizacji Planu Modernizacji Sił Zbrojnych RP. Przykład gospodarek najsilniejszych państw na świecie dowodzi, że innowacyjne technologie rozwijane przez sektor zbrojeniowy znajdują zastosowanie także w obszarze cywilnym, tym samym przyczyniając się nie tylko do zapewnienia bezpieczeństwa, lecz także do wzrostu potencjału ekonomicznego kraju, co w dobie gospodarki opartej na wiedzy jest nie do przecenienia.

        Bezpieczeństwo kraju priorytetem Polskiej Grupy Zbrojeniowej
        Prezes Zarządu PGZ Arkadiusz Siwko konstatuje również, że w wybranych obszarach polski przemysł obronny może skutecznie konkurować z koncernami zagranicznymi. Wspomniany już potencjał zakładów skupionych pod szyldem PGZ stanowi Polski sektor obronny stoi przed wieloma wyzwaniami Polska Grupa Zbrojeniowa SA to największy koncern obronny w Europie Środkowo-Wschodniej, skupiający ponad 60 krajowych spółek przemysłu zbrojeniowego T dobry punkt wyjścia do wieloaspektowego rozwoju, który obejmie cały sektor. Prezes PGZ wie, jak ten potencjał wykorzystać – konieczne są pozyskanie najnowocześniejszych technologii i ich implementacja do spółek PGZ, a także permanentne dążenie do podwyższania jakości i poszerzanie zakresu oferty produktowej.

        Na gruncie strategii rozwoju Grupy na najbliższe lata PGZ została zdefiniowana jako jeden z podstawowych elementów bezpieczeństwa państwa, którego celem jest zabezpieczenie podstawowych interesów państwa i zapewnienie krajowi bezpieczeństwa. Szczegółowe cele i priorytetowe kierunki działań w tym zakresie wyznaczają odpowiednie instytucje państwowe. Jednakże właśnie ich realizacja zakłada, że polski sektor obronny zbuduje ofertę, która umożliwi skuteczne konkurowanie na międzynarodowym rynku zbrojeniowym. Służą temu m.in. wdrożony dzięki konsolidacji państwowego przemysłu zbrojeniowego ujednolicony system regulujący obszary logistyki i finansów. Takie rozwiązanie pozwala na wygospodarowanie konkretnych oszczędności. To milowy krok w kierunku zbudowania trwałej kooperacji spółek wchodzących w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

        Współpraca zagraniczna
        Konieczne jest także zapewnienie harmonijnej współpracy pomiędzy sektorami cywilnym i zbrojeniowym. Jak podkreśla prezes Arkadiusz Siwko, kooperacja ta powinna obejmować np. zakup komponentów do produkcji. Niezbędne jest również także priorytetowe podejście do transferu innowacyjnych technologii w przypadku zakupu sprzętu od partnerów zagranicznych. Stąd też aktywność Zarządu PGZ na arenie międzynarodowej w zakresie nawiązywania i kontynuacji współpracy z wiodącymi firmami zbrojeniowymi. Tylko w przeciągu ostatnich kilku miesięcy Polska Grupa Zbrojeniowa podpisała listy intencyjne o współpracy m.in. z Boeingiem, Kongsbergiem, SAAB-em, Thalesem, NVO, Raytheonem oraz porozumienia o współpracy z Bellem i koncernem Lockheed Martin, który jest właścicielem spółki Sikorsky. Nawiązywanie partnerstw strategicznych to jeden z filarów zaktualizowanej strategii PGZ, która została ogłoszona w maju. Współpraca z podmiotami zagranicznymi skutkować będzie transferem technologii do zakładów Polskiej Grupy Zbrojeniowej, a tym samym pozyskaniem przez nią kompetencji umożliwiających udział we wszystkich programach operacyjnych Planu Modernizacji Sił Zbrojnych RP.

        Z kolei w toku realizacji PMTSZ krajowe zakłady przemysłu zbrojeniowego skonsolidowane w Grupie PGZ rozwiną swój potencjał przemysłowy do poziomu, który umożliwi im produkcję spełniającą oczekiwania zagranicznych kontrahentów. Prezes Arkadiusz Siwko deklaruje: Grupa już teraz dysponuje wysokim potencjałem produkcyjnym, przez który rozumieć należy nowoczesne maszyny oraz wykwalifikowane i kompetentne załogi, a żeby uzbrojenie i sprzęt produkowane przez spółki PGZ mogły stworzyć ofertę konkurencyjną także na rynku międzynarodowym, trzeba do tego dodać najnowocześniejsze technologie oraz dobre zarządzanie.

        Udane negocjacje
        Nowy Zarząd Polskiej Grupy Zbrojeniowej ma na swoim koncie wymierne sukcesy negocjacyjne. Udało mu się poprawić pozycję PGZ w procesie modernizacji czołgów Leopard we współpracy z zagranicznym kontrahentem. Dzięki rozmowom Zarządu Grupy z partnerem niemieckim polskie zakłady przemysłowe uzyskały dostęp do nowoczesnej technologii. To warunki znacznie lepsze niż te, które zostały określone w umowie przyjętej przez poprzedni Zarząd PGZ. Dzięki kreatywnemu i biznesowemu podejściu do zastanych warunków Polska Grupa Zbrojeniowa pod kierownictwem prezesa Zarządu Arkadiusza Siwko spowodowała, że setki milionów złotych z Ministerstwa Obrony Narodowej zostaną w polskich firmach, które współpracują z niemieckim Rheinmetallem przy modernizacji czołgów Leopard.

        Jednakże beneficjentem skutecznych negocjacji jest przede wszystkim polskie wojsko, które otrzyma jakościowo lepszy sprzęt. To kolejny aspekt skuteczności Zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej, która jako podmiot działający na rzecz bezpieczeństwa Polski odpowiada za produkcję i serwisowanie sprzętu dla armii. Modernizacja czołgów Leopard to tylko jeden z przykładów skuteczności kierownictwa PGZ, a także dowód na to, że konsolidacja przemysłu zbrojeniowego jest nie tylko potrzebna, lecz także niezbędna – zarówno z biznesowego punktu widzenia, ale przede wszystkim z uwagi na bezpieczeństwo kraju. Prezes Zarządu PGZ jest jednak świadomy, że krajowy przemysł obronny czeka długa droga do realizacji postawionych mu celów. Dlatego, jak deklaruje Arkadiusz Siwko, Zarząd Polskiej Grupy Zbrojeniowej dąży do maksymalnego rozwoju potencjału Grupy we wszystkich obszarach technologicznych, żeby podczas realizacji Planu Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych RP zapewnić polskiej armii uzbrojenie i sprzęt najwyższej jakości, a także zbudować ofertę produktową, dzięki której PGZ będzie skutecznie konkurować na światowym rynku zbrojeniowym.

        Myśleć globalnie, działać lokalnie

        W trudnych czasach i pod presją obniżania marż w sektorze dystrybucji IT ABC Data dokonała rzeczy, wydawałoby się, niemożliwej i wydatnie ją zwiększyła. Jak to się stało?
        W ubiegłym roku ABC Data przeszła wiele zmian związanych przede wszystkim z wdrażaniem nowej strategii spółki na lata 2016–2018. Zapoczątkowana wtedy optymalizacja procesów w obrębie całej Grupy wciąż trwa, co jest zupełnie naturalne. W obecnym otoczeniu konkurencyjnym nie można stać w miejscu, tylko trzeba ciągle się rozwijać, co robimy – moim zdaniem – wyjątkowo efektywnie. Kluczem do sukcesu, o który pan pyta, był m.in. rozwój naszych kompetencji z zakresu VAD, czyli dystrybucji z wartością dodaną. Realizacją projektów z tego obszaru zajmuje się u nas Dział Rozwiązań Zaawansowanych Value+. Tworzy go zespół profesjonalistów, którzy zapewniają naszym partnerom fachowe wsparcie w realizowanych przez nich projektach. Pracujemy nad dalszym rozszerzeniem tej części działalności, stąd istotnie wzmocniliśmy sektor VAD w Grupie ABC Data dzięki przejęciu spółki S4E, jednego z największych dystrybutorów z wartością dodaną w Polsce. Postawiliśmy także na dywersyfikację regionalną. Działania koncentrujemy na rynkach rozwijających się, w których ze względu na niskie nasycenie nowymi technologiami możliwe jest uzyskanie wyższych marż.

        ABC Data działa nie tylko w Polsce.
        Jako firma dystrybucyjna oferujemy naszym kontrahentom najwyższej jakości usługi. Aby zintensyfikować rozwój spółki, świadczymy je nie tylko w Polsce, lecz także w należących do Unii Europejskiej krajach Europy Środkowo-Wschodniej (CEE). To duży rynek, który zamieszkuje ponad 100 mln osób. Zdobycie na nim pozycji lidera – która jest już niemal na wyciągnięcie ręki – przełoży się na postrzeganie ABC Data przez globalnych dostawców technologii IT jako dużego gracza, z którym mogą efektywnie współpracować nie w jednym kraju ani dwóch, ale w całym regionie. W efekcie pozwoli nam to na zawieranie regionalnych kontraktów, co powoli, ale jednak już zaczyna się dziać. Koncentracja na dywersyfikacji regionalnej ma również związek z tym, że coraz więcej dostawców preferuje uproszczenie modeli współpracy z dystrybutorami. W praktyce oznacza to zastąpienie wielu małych graczy kilkoma dużymi o międzynarodowym zasięgu – takimi jak ABC Data. Podobne praktyki zaczynają mieć miejsce również po stronie resellerów. ABC Data ma teraz 6-procentowy udział w rynku CEE. Zważywszy na to, że jest on bardzo rozproszony, to naprawdę duże osiągnięcie. My jednak mierzymy znacznie wyżej. Działamy bezpośrednio w ośmiu krajach regionu, w trzech z nich mamy własne centra dystrybucyjne i dążymy do kontroli nad 10 proc. tego rynku, co powinno być realne do osiągnięcia w ciągu najbliższych dwóch lat.

        Wróćmy do pytania o marże…
        Marże, które osiągamy obecnie, nie są kresem naszych możliwości. Wyższe są możliwe do osiągnięcia w sektorze VAD. Ponieważ jednak działamy w nim od niedawna, znaczący wpływ na wyniki ABC Data będzie miał on dopiero za jakiś czas. To dla nas ważny obszar, bo w Polsce ze względu na rosnącą konkurencję marże spadają i będą spadać. W związku z tym w tradycyjnej dystrybucji walka już teraz toczy się nie o wzrosty, ale raczej o utrzymanie ich wysokości oraz pozycji na rynku.

        Region CEE to dla dystrybucji IT łakomy kąsek, bo jego wartość do 2018 roku ma wzrosnąć o 20 proc., do 18 mld dol., podczas gdy cała Europa tylko o 5 proc., do 100 mld dol. Czy nie będą chcieli o niego powalczyć potentaci z Europy Zachodniej?
        Na polski rynek weszły niedawno dwie duże zagraniczne firmy dystrybucyjne. Czas pokaże, czy uda im się odnieść tu sukces, na pewno jednak ich obecność ma znaczny wpływ na otoczeni konkurencyjne. Dla dużych korporacji działanie na rynku CEE obarczone jest pewnym ryzykiem. Rozwija się on w niezwykle dynamicznym tempie. W przypadku globalnych firm, mających skomplikowane polityki postępowania oraz długie i bardzo sformalizowane procesy decyzyjne, na każdym niestandardowym rynku podjęcie decyzji ulega znacznemu wydłużeniu. W skrajnych przypadkach z kilku godzin do nawet kilku dni. ABC Data natomiast zna ten rynek od podszewki. Z sukcesami działamy na nim od wielu lat, dlatego już na starcie jesteśmy w uprzywilejowanej sytuacji. Dzięki posiadanemu know-how na temat rynku i sposobów jego funkcjonowania jesteśmy bardziej elastyczni, sprawniej negocjujemy. Dlatego decyzje, które innym zajmują kilka dni, my podejmujemy w kilka godzin. W tym biznesie bycie bardziej elastycznym często ma zasadniczy wpływ na zdobycie kontraktu. W celu dodatkowego zwiększenia dynamiki rozwoju Grupy ABC Data w regionie Europy Środkowo- Wschodniej uruchomiliśmy w tym roku struktury zarządzania regionalnego. Są one odpowiedzialne za relacje z dostawcami sprzętu IT, lecz także za operacje, sprzedaż, finanse i PR. Co ważne, jesteśmy także spółką giełdową, która musi spełniać wiele restrykcyjnych wymogów dotyczących np. raportowania. Nasza polityka komunikacyjna i wewnętrzne regulacje zapewniają nam wysoki poziom transparentności. Wpływa to pozytywnie na postrzeganie ABC Data jako wiarygodnego partnera zarówno przez resellerów, jak i vendorów. Wzajemna współpraca daje im gwarancję niezawodności, a przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa. Posiadamy procedury pozwalające minimalizować ryzyko związane z przeprowadzanymi transakcjami, które przez wielu niezależnych ekspertów uważane są za jedne z najlepszych na polskim rynku. Mimo to nie przestajemy być elastyczni i szybko podejmujemy korzystne biznesowo decyzje.

        Czym jeszcze możecie pozytywnie zaskoczyć swoich partnerów biznesowych?
        Na przykład tym, że w całym regionie CEE mogą oni liczyć na wsparcie z naszej strony w postaci finansowania. Systematycznie rozbudowywanym portfolio, w którym znajduje się już ponad 220 tys. produktów. Własną platformą dedykowaną sprzedaży usług cloud, nad którą kończymy właśnie prace. Wszystko to stanowi bardzo silny atut w negocjacjach w sprawie współpracy. Nie może więc dziwić, że podejmowane przez nas działania pozwoliły w ostatnim czasie znacznie zwiększyć liczbę aktywnych klientów w regionie CEE, a także osiągnąć istotne wzrosty sprzedaży. Polska nadal jest dla nas największym źródłem przychodów, jednak te osiągane w pozostałych krajach CEE mają już znaczący udział w całości. Ponieważ chcemy rozwijać się jeszcze dynamiczniej, podejmujemy działania akwizycyjne. Z jednej strony pozwalają one poszerzyć skalę prowadzonej przez nas działalności, z drugiej umożliwią rozwój firmy w istotnych dla nas obszarach. Na przykład dzięki zakupowi spółki iSource i inwestycjom w jej rozwój Grupa ABC Data jest obecnie największym dystrybutorem produktów Apple’a w Polsce. Teraz finalizujemy proces zakupu pakietu kontrolnego – ponad 80 proc. akcji – jednego z największych dystrybutorów VAD w Polsce. To notowana na rynku NewConnect krakowska spółka S4E, która dostarcza zaawansowane technologicznie rozwiązania informatyczne wszystkim sektorom i przedsiębiorstwom. Przejęcie przez ABC Data tej firmy przyspieszy niezwykle dla nas ważny rozwój spółki w obszarze dystrybucji z wartością dodaną. Mając jednak na uwadze, jak szybko rośnie liczba produktów w naszej ofercie, nieustannie udoskonalamy posiadane narzędzia sprzedaży. W Polsce ponad 85 proc. transakcji realizujemy poprzez naszą autorską platformę e-commerce InterLink. Rozszerzając działalność na obszar CEE, musieliśmy ją znacznie zmodernizować. W różnych krajach oferujemy różny asortyment, stąd trzeba było wzbogacić platformę o nowe funkcjonalności. Jest ona dostępna w dziewięciu wersjach językowych, tzn. po polsku, angielsku, czesku, słowacku, litewsku, rosyjsku, rumuńsku, węgiersku i niemiecku. W tych językach przygotowane są również opisy poszczególnych produktów. InterLink bez trudu radzi sobie w zautomatyzowany sposób m.in. z codziennym przeliczaniem cen, co wynika zarówno ze zmiany wartości produktów, jak i różnic kursowych, udostępnianiem w czasie rzeczywistym informacji o dostępności towarów w naszych czterech magazynach i bezpośrednim składaniem zamówień. W ostatnim czasie wyposażyliśmy go także m.in. w zupełnie nowy, uczący się silnik wyszukiwarki. W ciągu minionego roku rozszerzyliśmy też naszą współpracę z operatorami telekomunikacyjnymi, dla których jesteśmy obecnie znaczącym dostawcą sprzętu i usług. W tym samym czasie znacznie poszerzyło się również nasze portfolio produktowe z obszarów Mobility oraz Internet of Things. To o tyle istotne, że trendy te systematycznie przynoszą sektorowi telco kolejnych klientów.

        A jakie plany ma ABC Data na przyszłość?
        Cały czas staramy się rozszerzać zakres naszych kompetencji. Jedną z nich jest stworzenie własnej platformy e-commerce dedykowanej sprzedaży produktów i usług chmurowych, umożliwiającej wystawienie klientowi jednej zintegrowanej faktury za użytkowanie wszystkiego, co u nas nabył lub z czego skorzystał. Co ważne, w chmurze będzie możliwe kupowanie zarówno sprzętu, jak i oprogramowania, i to w modelu usługowym SaaS. Zaopatrywanie się na jednej platformie w rozwiązania różnych dostawców IT to nie tylko znaczna oszczędność czasu dla klientów, lecz także niższe koszty ze względu na obowiązujący tu model subskrypcyjny. Pewną trudność stanowi to, że dostawcy muszą dostosować swoje oprogramowanie do naszej platformy, a to wymaga czasu. Na szczęście bardzo im na tym zależy, bo dzięki nam będą mieli dostęp do szerokiego kanału sprzedaży w ośmiu krajach, czego nie jest w stanie im zaoferować żaden z naszych konkurentów w regionie. Pracujemy nad taką platformą, a nasze działania w tym zakresie są już bardzo zaawansowane. Nie oznacza to, że nie koncentrujemy się również na rozwoju nowych modeli biznesowych związanych z e-commerce. Obecnie skupiamy się na rozbudowie istniejących narzędzi o nowe funkcjonalności. Pracujemy także nad wprowadzeniem nowoczesnych platform mobilnych. Umożliwi nam to dotarcie do jeszcze szerszego grona klientów B2B. Rynek IT, a szczególnie biznes internetowy, zmienia się jednak tak szybko, że nie sposób go dokładnie zaplanować w perspektywie kolejnych sześciu,ośmiu lat. Dobrym przykładem jest bieżący rok. W ostatnim czasie popularność obszarów związanych z chmurą i cyfrową transformacją rośnie bardziej dynamicznie, niż można się było spodziewać. Nie lekceważymy takich sytuacji, w związku z czym zmodyfikowaliśmy plany działania tak, aby odpowiednio mocno uwzględniały wspomniane obszary.

        Czy sprzedaż przez Internet i globalizacja biznesu nie zachęcają lokalnych resellerów do nabywania dóbr poza CEE?
        Takie sytuacje zdarzają się jedynie sporadycznie. Jednym z powodów jest finansowe wsparcie, którego udzielamy resellerom. Równie ważna jest tu także polityka dostawców technologii, którzy zachęcają do zakupów produktów przez lokalne kanały dystrybucji. Dostęp do dużego i lojalnego kanału resellerskiego jest tym, czego szukają dostawcy sprzętu, oprogramowania i usług. Przynosi on bowiem większe zyski przy jednoczesnym lepszym pokryciu rynkowym.

        A jak bronicie się przed brakiem stabilności europejskiej gospodarki, co ma szczególnie duży wpływ na niskomarżowe biznesy?
        Wymaga to dokładnego śledzenia, co się dzieje na rynku, i wyprzedzania ewentualnych niekorzystnych wydarzeń. Innymi słowy – w obecnym otoczeniu wyjątkowo istotne jest prawidłowe planowanie strategiczne. Dlatego zawsze przygotowujemy spółkę na różne możliwe scenariusze. Przykładowo, przed ewentualnym zamknięciem granic Schengen z powodu napływu ogromnej liczby uchodźców zabezpieczyliśmy się dużo wcześniej, otwierając w ubiegłym roku magazyn w Rumunii, a w tym na Węgrzech. Dzięki temu w żadnych okolicznościach czas dostaw nie powinien ulec znacznemu wydłużeniu, co miałoby dla nas bardzo negatywne konsekwencje. My jednak trzymamy rękę na pulsie, dlatego – mówiąc nieco kolokwialnie – możemy spać spokojnie. Dzięki wspomnianemu rozwojowi w obszarze VAD, w tym przejęciu spółki S4E, w dłuższej perspektywie nie musimy martwić się o marże. Dywersyfikacja regionalna zapewnia nam bardzo atrakcyjne, chłonne rynki zbytu na nasze produkty, a powstająca platforma cloudowa dodatkowo poszerzy wachlarz naszych kompetencji i możliwości.

        Co lubi Ilona Weiss?

        ABC_0038 prev

        Wakacje zimą narty zjazdowe we Francji, latem aktywny wypoczynek w odległych zakątkach globu:rafting, canoeing, surfing itd., przy czym każdego dnia w innym hotel
        Kuchnia włoska oraz azjatycka (chińska i tajska) Restauracja Kuchnia Artystyczna, Endorfina i Belvedere
        Moda projekty polskich twórców
        Perfumy Chanel Chance Eau Fraiche
        Samochód BMW X5

        Hobby fotografia, gra na pianinie, praca w ogrodzie, podróże, do których lubi się dobrze przygotować. Przed tegorocznym wyjazdem do Chin przeczytała około 20 książek i obejrzała 50 godzin filmów wideo na DVD i YouTube na ich temat. Jej pasją jest też czytanie książek (sporadycznie na e-readerze), czasem zaczyna ich nawet 20. Bardzo rzadko jest to jednak beletrystyka. Z ostatnio przeczytanych może polecić „Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym” Daniela Kahnemana oraz „On China” Henry’ego Kissingera.

        Scripps integruje się z TVN

        Jim Samples
        President, International - Scripps Networks Interactive

        Jim SamplesPresident, International - Scripps Networks Interactive

        Tymczasowym prezesem TVN został Jim Samples, szef Scripps Networks International, który wcześniej przewodził radzie nadzorczej TVN. Zarządzana przez niego firma ponad rok temu przejęła TVN. Ze stanowiska prezesa i dyrektora generalnego telewizyjnej spółki ustąpił Markus Tellenbach. Jim Samples od lat jest związany z mediami, ale pracował też w bankowości, w NationsBanku (dawniej C&S Sovran Bank) jako Vice President and Loaned Executive to Atlanta Committee for the Olympic Games i Vice President and Manager w Departamencie Kredytów Międzynarodowych.
        Był prezesem HGTV, kanału telewizyjnego w USA należącego do Scripps Networks Interactive. Wcześniej pracował jako EVP and General Manager of Cartoon Network Worldwide w Turner Broadcasting i prezes Turner International Argentina w tej samej firmie. Zanim poznamy nowego prezesa TVN, Jim Samples zajmie się dalszą integracją TVN i Scripps, rozszerzaniem oferty programów lifestyle’owych i poszukiwaniem nowego dyrektora generalnego. W ciągu roku od przejęcia TVN poprawił wyniki oglądalności i zwiększył udział w rynku. Firma działa na wielu platformach, m.in. prowadzi Player.pl, serwis OTT (Over-The-Top), oferujący treścimultimedialne w Internecie. Jim Samples, absolwent Darla Moore School of Business Uniwersytetu Karoliny Południowej oraz Presbyterian College, liczy na utrzymanie długoterminowego trendu wzrostu TVN.

        Były szef NBP na rynku nieruchomości

        Marek Belka

        Marek Belka

        Był już premierem i prezesem NBP. Kandydował na  prezesa Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, ale przegrał z Sumem Chakrabartim z Wielkiej Brytanii. Teraz Marek Belka wykorzysta bogate doświadczenie i szerokie kontakty jako członek rady dyrektorów w Echo Polska Properties (dawniej Echo Prime Properties). Sam podkreśla, że w sektorze nieruchomości tkwi ogromny potencjał wzrostu wspierany przez dynamikę działalności gospodarczej i rozwój infrastruktury. Wiedza i kompetencje byłego premiera i szefa NBP mogą się okazać bezcenne w sytuacji, kiedy ogłoszono, że Echo Polska Properties (EPP) wybiera się na parkiety giełdowe w Luksemburgu oraz Johannesburgu. Hadley Dean, prezes EPP, podkreślił wagę pozyskania Marka Belki, uznając, że „głęboka wiedza makroekonomiczna i finansowa” jest dla EPP bezcenna. Marek Belka w czerwcu 2010 roku został wybrany głosami PO i lewicy na prezesa Narodowego Banku Polskiego. Absolwent Uniwersytetu Łódzkiego i profesor nauk ekonomicznych był dwukrotnie wicepremierem i ministrem finansów, a w latach 2004–2005 premierem. Pracował też jako szef Rady Koordynacji Międzynarodowej w Iraku i dyrektor ds. polityki gospodarczej w Tymczasowych Władzach Koalicyjnych w Iraku. Był sekretarzem wykonawczym Komisji Gospodarczej ONZ ds. Europy (UNECE), a także dyrektorem Departamentu Europejskiego Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Jest członkiem Komitetu Nauk Ekonomicznych PAN. Opublikował ponad 100 prac naukowych.

        Ericsson poszukuje prezesa

        hans-vestberg

        Po niemal siedmiu latach zarządzania Ericssonem, szwedzkim producentem sprzętu telekomunikacyjnego, Hans Vestberg zrezygnował z posady CEO i odszedł z dnia na dzień. Z firmą był związany przez ponad ćwierć wieku – 28 lat, a jako CEO uważano go za główną osobę budującą dobre relacje z kluczowymi klientami i managera, który przekształcił przedsiębiorstwo w gracza globalnego. Był inspirujący i energetyczny, ale do czasu. W ostatnich miesiącach spotkał się z krytyką związaną z pogarszającymi się wynikami spółki. Po wynikach za II kwartał tego roku okazało się, że sprzedaż spada już siódmy kwartał i była o 11 proc. mniejsza w porównaniu ze sprzedażą w I kwartale rok wcześniej. Już po publikacji nie najlepszych wyników w I kwartale kurs akcji Ericssona mocno spadł, a działania Hansa Vestberga zaczęto krytykować. On sam zapowiedział ograniczanie kosztów, stworzył nowe jednostki w firmie, jednak nie zdołał przywrócić wzrostu. Zanim został CEO, pracował jako szef finansów Ericssona, prowadził oddziały w Chinach, Szwecji i Brazylii oraz dział usług globalnych. Pozostaje w firmie na półrocznym wypowiedzeniu, a tymczasowym CEO został Jan Frykhammar, dotychczasowy CFO.

        Magdalena Gaj odchodzi z UKE

        magdalena gaj1UKE

        Szefowa Urzędu Komunikacji Elektronicznej, Magdalena Gaj, w lipcu złożyła rezygnację i w tym samym miesiącu została odwołana przez Sejm. Do czasu wskazania nowego prezesa pozostaje na stanowisku. Ustępująca szefowa na czele UKE stała od roku 2012. Wcześniej, od roku 2001, pracowała w Departamencie Prawnym ówczesnego Urzędu Regulacji Telekomunikacji, przekształconego później w Urząd Regulacji Telekomunikacji i Poczty, a później w Urząd Komunikacji Elektronicznej. W 2005 roku została dyrektorem Departamentu Prawnego, a w 2009 roku objęła stanowisko podsekretarza stanu w Ministerstwie Infrastruktury. Po jego przekształceniu pracowała na tym samym stanowisku w Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji.
        Absolwentka Wydziału Prawa i Administracji UMCS zostanie zapamiętana dzięki aukcji na częstotliwości LTE. Kontrowersyjna procedura zakończyła się finansowym sukcesem – do budżetu wpłynęło ok. 7 mld (deklarowano ponad 9 mld, jednak jeden z uczestników się wycofał). Jednakże operatorzy zgłosili mnóstwo uwag dotyczących samej procedury. Sprawa jest już jednak zamknięta, a UKE czeka na nowego szefa. Jego wyzwania? Realizacja zadań UKE. A być może też połączenie Urzędu Komunikacji Elektronicznej z Krajową Radą Radiofonii i Telewizji postulowane przez Annę Streżyńską, minister cyfryzacji.

        Ważne Informacje

        Odporność biznesowa w erze przemysłowej AI

        W przededniu Forum Ekonomicznego w Karpaczu Ireneusz Borowski, dyrektor zarządzający Dassault Systèmes w Polsce, opowiada o tym, jak firmy mogą wzmacniać odporność operacyjną i...

        23. edycja Smart City Forum – miasta przyszłości muszą być nie tylko inteligentne, ale...

        21–22 października 2026 roku w hotelu The Westin Warsaw odbędzie się 23. edycja Smart City Forum. Tegoroczne wydarzenie koncentruje się na praktycznych aspektach cyfrowej...

        Stop the clock na rynku ESG

        ESG przechodzi transformację – od ambitnych celów i wzniosłych haseł do jakości danych i konkurencyjności europejskiej gospodarki. Nie chodzi o wycofanie się UE z...

        Pierwszy raport wpływu Dassault Systèmes

        Dassault Systèmes publikuje pierwszy raport wpływu, podkreślając rolę wirtualnych bliźniaków w działaniach na rzecz zrównoważonego rozwoju Firma Dassault Systèmes opublikowała pierwszy raport wpływu, przedstawiający...

        AURA, LEO i MARIE, wirtualni towarzysze Dassault Systèmes, już dostępni na 3DEXPERIENCE

        Dassault Systèmes rozszerza natywną dla AI platformę agentową 3DEXPERIENCE o nowe umiejętności wirtualnych towarzyszy, wspierając ludzi we wspólnym projektowaniu Dassault Systèmes ogłosił udostępnienie na...

        Dassault Systèmes przejmie ArisGlobal, tworząc zintegrowaną platformę analityki AI dla branży life sciences, która...

        Dassault Systèmes ogłosił podpisanie wiążącej umowy przejęcia ArisGlobal - wiodącego dostawcy platformy AI-native, wspierającej zarządzanie zgodnością z regulacjami przedsiębiorstw z branży life sciences. Zgodnie...