.
Strona główna Blog Strona 358

Udoskonalona ŠKODA OCTAVIA wkracza do produkcji

Gruntownie zmodernizowana ŠKODA OCTAVIA opuszcza już centralne zakłady marki w Mlada Boleslav. Dzięki przeprojektowanej przedniej i tylnej części nadwozia oraz najnowocześniejszym rozwiązaniom z zakresu asystentów prowadzenia, systemów infotainment oraz wymiany danych, ŠKODA wzmacnia model uważany za serce marki. Przez ostatnie 21 lat czeska marka dostarczyła już ponad pięć milionów sztuk OCTAVII.

„Uruchomienie produkcji nowej OCTAVII otwiera kolejny rozdział historii sukcesu naszego bestsellera. Cały zespół ŠKODY – od działu rozwoju, przez działy zakupów, produkcji, logistyki, po kontrolę jakości, wykonał wspaniałą pracę. Proces wprowadzenia do produkcji tego bardzo ważnego dla naszej marki modelu został przeprowadzony w sposób niezawodny, jakościowy i zgodnie z harmonogramem czasowym” – mówi członek Zarządu ŠKODY ds. Produkcji i Logistyki Michael Oeljeklaus.

ŠKODA OCTAVIA wyposażona jest teraz w przeprojektowany przedni i tylny pas nadwozia oraz szereg nowych udogodnień. Znajdują się wśród nich między innymi przednie światła wykonane w całości w technologii LED oraz innowacyjne rozwiązania z zakresu bezpieczeństwa i komfortu.

Nowa odsłona bestsellerowego modelu została wyposażona ponadto w mobilne usługi online ŠKODA Connect, które zapewniają bieżący dostęp do informacji, nawigację w czasie rzeczywistym i zdalny dostęp do samochodu. Jak każda OCTAVIA, tak i jej najnowsze wydanie wyznacza nowe standardy w segmencie pod względem przestronności, funkcjonalności, bezpieczeństwa i komfortu kabiny, designu i stosunku ceny do jakości.

Dzięki tak szeroko zakrojonej modernizacji modelu, ŠKODA zamierza dalej wzmacniać jego wyjątkowo silną pozycję rynkową i kontynuować jego błyskotliwą karierę.

OCTAVIA to najpopularniejszy model ŠKODY. Od momentu debiutu w 1996 roku na całym świecie na samochody z rodziny modelowej OCTAVII zdecydowało się już ponad pięć milionów Klientów. Pierwsza generacja, której produkcja trwała od 1996 roku do końca listopada 2010 roku, znalazła ponad 1,4 miliona nabywców. Druga generacja tylko zwiększyła sukces pionierskiego modelu: między 2004 a 2013 rokiem ŠKODA sprzedała ponad 2,5 miliona jego egzemplarzy. Trzecia odsłona OCTAVII, filaru gamy modelowej ŠKODY, jest wytwarzana od listopada 2012 roku. Pod koniec marca 2016 roku hale produkcyjne w Mlada Boleslav opuścił już milionowy egzemplarz tej generacji.

Do końca 2016 roku wyprodukowano już w sumie 1,4 miliona trzeciej generacji OCTAVII. Obok centralnych zakładów marki w Republice Czeskiej, ŠKODA OCTAVIA produkowana jest także w Chinach, Indiach, Rosji, Kazachstanie i na Ukrainie na tamtejsze rynki. Najnowsza, udoskonalona odsłona tego modelu będzie wytwarzana także w zakładach w Algierii.

Szef i założyciel Kolportera ma nowe plany

Krzysztof_Klicki

Krzysztof Klicki, biznesmen, o którym można powiedzieć „self-made man”, dawno temu zaczynał praktycznie od zera, by w kolejnych latach zbudować największą firmę kolporterską w Polsce. Zaczynał skromnie, pracując w Austrii jako pomoc w obsłudze centrali telefonicznej. Studiował na Politechnice Świętokrzyskiej, ostatecznie po latach ukończył fizykę w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Kielcach. Był już wtedy uznanym biznesmenem, człowiekiem, który stworzył coś z niczego. Na własną rękę na początku lat 90. zajął się kolportażem prasy, początkowo korzystając z pożyczonego od ojca samochodu. Wkrótce zorientował się, że to dziewiczy rynek, opanowany przez nieruchawego monopolistę z czasów PRL, i stopniowo rozwijał działalność. Obok Kielc otworzył oddział w Katowicach i zatrudnił pierwszego pracownika. Później biznes się stopniowo rozwijał i dziś firma ma 18 oddziałów, zajmując około 56 proc. rynku krajowej dystrybucji prasy. Prezes i założyciel firmy najwyraźniej zauważył zmiany w czasie i usługach. Zdecydował się zrezygnować z prezesury, by zająć się zarządzaniem już posiadanymi aktywami i przejść do innych inwestycji odzwierciedlających nowe potrzeby rynkowe w czasach cyfryzacji. Krzysztof Klicki był też właścicielem klubu piłkarskiego Korona Kielce, ale zrezygnował z tej działalności w proteście przeciw korupcji w klubie. Na czele Kolportera stanął Grzegorz Fibakiewicz, długoletni wiceprezes.

Hippis wśród prezesów

Piotr Ciski, dyrektor zarządzający Sage w Polsce, opowiada o tym, jak w ciągu zaledwie dwóch lat udało mu się dokonać transformacji, która doprowadziła do uzyskania najwyższej stopy wzrostu przychodów wśród wszystkich oddziałów europejskich Sage

W zeszłym roku polski oddział Sage mógł  się pochwalić 11-procentowym wzrostem przychodów, a tak dobrze nie wiodło mu się nawet w 2010 r., przed wprowadzeniem VAT. Jaka jest pana recepta na sukces?
Jestem z wykształcenia informatykiem i z niejednego pieca jadłem chleb. Byłem już programistą w Finlandii, pracownikiem działu kontroli jakości oprogramowania w firmie amerykańskiej, członkiem zarządu brytyjskiej firmy konsultingowej, dyrektorem w szwedzkiej firmie działającej w obszarze outsourcingu R&D, mam też MBA. To wszystko daje mi szerokie spojrzenie na wyzwania w biznesie. Moja kariera zawodowa zaczęła się od tego, że po skończeniu cybernetyki na Wydziale Informatyki i Ekonometrii Uniwersytetu Łódzkiego wyjechałem na roczne stypendium do Finlandii, gdzie zajmowałem się rozwojem systemów billingowych. Chociaż dostałem tam nawet propozycję pracy, bardziej ciągnęło mnie do pracy z ludźmi. Dlatego po powrocie do Polski zatrudniłem się w firmie GTECH Poland (obecnie IGT Poland – przyp. red.) specjalizującej się w rozwoju systemów loteryjnych. W ciągu dwóch lat wziąłem udział w licznych projektach w Belgii, Holandii, USAi Izraelu, co pozwoliło mi zdobyć duże doświadczenie zawodowe.

Nie wahałem się jednak ani chwili, gdy dostałem propozycję pracy na stanowisku kierowniczym w brytyjskim start-upie Computaris Ltd., zajmującym się konsultingiem dla firm telekomunikacyjnych i banków. W ciągu ośmiu lat kierowałem zespołami obsługującymi duży bank niemiecki we Frankfurcie oraz spółkę technologiczną wydzieloną ze szwajcarskiego operatora telekomunikacyjnego Swisscom. Z czasem stałem się dyrektorem zarządzającym spółki matki, a także członkiem zarządu wszystkich spółek zależnych. Gdy firma z małej stała się średnią, a liczba programistów wzrosła z 10 do 350, wziąłem udział w poszukiwaniu inwestora branżowego.

A co z podnoszeniem własnych kwalifikacji?
W tym czasie ukończyłem studia MBA na Politechnice Warszawskiej współpracującej z London Business School (LBS). Za namową prof. Alastaira Nicholsona z LBS przez dwa lata, na studiach doktoranckich na UW pod kierownictwem prof. Jana Gajdy, zajmowałem się tworzeniem modeli ekonometrycznych w kontekście badania innowacyjności gospodarek. Zrozumiałem wtedy, jak ważne przy podejmowaniu decyzji są analiza danych empirycznych oraz trendów rynkowych i poznanie ich zmienności oraz krótko- i długoterminowych czynników, które mają na nie wpływ. Jeżeli nie rozumie się tej mechaniki ani nie zbuduje się odpowiedniego modelu, podejmowanie decyzji jest jak gra na loterii. Ja sam poszukiwałem już wtedy nowych wyzwań, na sześć lat trafiając do szwedzkiej firmy Cybercom. Zajmowała się ona outsourcingiem R&D dla takich firm jak Nokia, Ericsson, Saab i Volvo, będąc wówczas drugą, po Tieto, największą w Szwecji firmą w tym obszarze rynku. W Polsce biznes jednak kulał, mimo to w okresie tych sześciu lat wraz z zespołem trzykrotnie zwiększyliśmy przychody. Mnie coraz bardziej zaczynał jednak pociągać biznes związany z rozwojem oprogramowania. Dlatego na początku stycznia 2015 r. przyjąłem propozycję objęcia stanowiska dyrektora zarządzającego polskiego oddziału Sage. Poprzednia firma bardzo chciała mnie zatrzymać. Zadeklarowała przebicie propozycji finansowej, a nawet proponowała objęcie stanowiska szefa jednej z jej szwedzkich spółek. Oparłem się jednak pokusie, bo decyzja była dla mnie oczywista.

Dlaczego nie przyjął pan tych kuszących propozycji?
Ponieważ dla mnie ważniejsze od pieniędzy były nowe wyzwania. Podejmując pracę w Sage, postawiłem przed sobą dwa cele: poprawienie wyników finansowych oraz transformację kulturową do innowacyjnej firmy technologicznej. Takiej, która oferuje nie tylko produkty lokalne, lecz także globalne, chmurowe. Pozwoliłoby to włączyć polski oddział, który wcześniej oferował na polskim rynku tylko Symfonię, do struktur międzynarodowych, by czerpać z owoców pracy 2 tys. programistów rozsianych po wszystkich spółkach Sage na całym świecie. Symfonia jest świetnym produktem, tworzonym przez pasjonatów w bliskiej współpracy z użytkownikami. Nadszedł jednak czas, by do takich lokalnych produktów dodawać globalne komponenty, dając tym samym klientom dostęp do najnowocześniejszych rozwiązań. Warto pamiętać, że jeżeli chodzi o europejskich producentów oprogramowania o zasięgu globalnym, to liczą się obecnie tylko dwie firmy: Sage i SAP. Nasza jest jedną ze 100 największych w Wielkiej Brytanii i może się pochwalić kapitalizacją na poziomie 7 mld funtów.

Wasz oddział dostał na ten rok na rozwój lokalnych produktów 11 mln zł, co pozwoli dwukrotnie zwiększyć liczbę programistów, a na trzy kolejne lata – 30 mln zł, za które zostanie uruchomione centrum R&D zajmujące się rozwojem oprogramowania globalnego. A przecież jeszcze dwa lata temu firma nie święciła w Polsce zbyt wielkich triumfów?
To prawda. Ja też po przyjściu do Sage nie obiecywałem od razu wielkich sukcesów. Pracowaliśmy jednak systematycznie i konsekwentnie. Już w zeszłym roku mogliśmy pochwalić się dwucyfrowym wzrostem przychodów. Bardzo silną dynamikę wzrostu potwierdzają wyniki: w II połowie roku przychody wzrosły o 18 proc., a w IV kwartale aż o 22 proc.! I to właśnie one były podstawą decyzji o tak dużej inwestycji w polski oddział. Kluczem do sukcesu było stworzenie oprogramowania, które zawsze jest zgodne z aktualnym stanem prawnym. Daliśmy pewność klientom, że współpracując z ekspertami, są zawsze na bieżąco ze zmianami w tym zakresie. Jako pierwsi zwróciliśmy też uwagę rynku na Jednolity Plik Kontrolny i konsekwentnie realizowaliśmy tę strategię we wszystkich aspektach naszych produktów i usług. Widzimy, że konkurencja podąża naszym śladem. Naszą wizją jest dbałość o bezpieczeństwo klientów – zdejmujemy z nich ciężar martwienia się o zgodność z przepisami w szybko zmieniającej się rzeczywistości prawnej. Chcemy mieć pewność, że przedsiębiorcy skupiają się tylko na prowadzeniu biznesu, a nasz program ułatwia im zarządzanie firmą i pomaga w obszarze prawnym.

Wcześniej nie miał pan doświadczenia z firmami z rynku ERP. Co nowego wniósł pan do Sage?
Nowe, świeże spojrzenie charakterystyczne dla garażowego start-upu połączone z ogromną elastycznością i umiejętnością adaptowania się do nowej sytuacji rynkowej. Taką strategię od lat stosują liderzy, tacy jak Apple, Sony i Google, którzy łączą globalną pozycję liderów rynkowych z filozofią agility. Ja trafiłem do Sage w najbardziej odpowiednim momencie, tzn. gdy firma, mając odpowiedni potencjał, wymagała transformacji. Wiedziałem, co chcę osiągnąć w ciągu dwóch lat. Postawiłem na spłaszczenie hierarchii, zmianę funkcjonowania organizacji, wprowadzenie kultury innowacyjności i poprawę komunikacji. Żeby odnieść sukces, musiałem przebudować zespół i tchnąć w niego nową siłę, co zajęło ok. 1,5 roku. Tylko część pracowników straciła jednak pracę. W przypadku wielu innych wystarczyła zmiana roli i środowiska, by uwierzyli w swój potencjał i stali się gwiazdami. Udało się przekonać wszystkich, że mogą otwarcie dzielić się pomysłami, nie obawiając się konsekwencji. Na początku nie zdarzało się to zbyt często, ale obecnie zespół ma tyle pomysłów, że nie jesteśmy w stanie ich wszystkich zrealizować. Ta strategia przyniosła wymierne korzyści, które potwierdziły, że stworzyliśmy bezpieczny i przewidywalny biznes. Wzrost nowych subskrypcji oprogramowania w 2016 r. wyniósł 29 proc., a tylko w II połowie 2016 r.

– 38 proc. Wynik finansowy jest jednak „efektem ubocznym” dobrego pomysłu na biznes i konsekwentnej realizacji planu. To też ważne dla inwestorów, którzy lubią spółki przewidywalne, konsekwentne oraz – co najważniejsze – potrafiące rosnąć znacząco szybciej od rynku (uśmiech). Polski rynek ERP jest już dojrzały. Niektórzy konkurenci myślą nawet, że jedyną szansą wzrostu jest eksport. My jednak w kolejnych latach chcemy nie tylko rozwijać produkty lokalne, takie jak Sage Symfonia 2.0 i Sage Symfonia ERP, lecz także sukcesywnie wprowadzać produkty globalne, o których na tym etapie nie mogę jeszcze mówić. Dla przykładu ważnym elementem naszej oferty będzie cloudowa odsłona Sage X3, który może być użytkowany m.in. przez duże firmy logistyczne działające w różnych krajach, o różnych uwarunkowaniach prawnych. Polska jest coraz częściej zapleczem produkcyjnym, usługowym lub programistycznym dla wielu międzynarodowych firm, stąd potrzeba dostarczenia im takiego systemu jak X3.

Jest pan znany z niestandardowych pomysłów na wspieranie innowacji i kreatywności pracowników. Na czym one polegają?
Chociażby na tym, że gdy szukaliśmy nowej lokalizacji biura, musiały tam być w garażu miejsca do parkowania rowerów, szafki na ubranie na zmianę oraz prysznice. Zmieniliśmy  miejsca pracy: od „mojego biurka” do „mojej przestrzeni”. To zmiana nie tylko formy pracy, ale przede wszystkim filozofii. Nasze nowe biuro ma charakter otwarty, a przestrzeń jest tak zaaranżowana, by umożliwiać częstsze interakcje i sprzyjać otwartej komunikacji między pracownikami, co niezwykle stymuluje kreatywność. W takiej atmosferze tworzymy produkty, które otrzymują nagrody za innowacje, np. Sage e-Audytor lub Sage Integrator.

W biurze w ciągu dnia można korzystać z sześciu trenażerów kolarskich z możliwością doładowania baterii w smartfonie, pograć na pianinie czy konsoli, pospacerować po zielonym, przeszklonym patio, a jeśli potrzeba spokoju, to udać się do Strefy Ciszy. Posiłek można zjeść w wydzielonej stołówce, wyposażonej w półki z książkami przyniesionymi przez pracowników oraz hamaki, na których można odbyć krótką sjestę. A wszystko dlatego, że – jak wynika z badań – wymiana pomysłów w czasie spaceru, w ruchu czy w nieformalnych miejscach o 8,5 proc. zwiększa zaangażowanie pracowników w sprawy firmowe. Ważnym elementem tej nowej filozofii jest inne podejście do zaufania do pracowników, które przejawia się m.in. w możliwości pracy z domu. Rozliczamy nie czas pracy, ale jej efekty. Umożliwiamy pracę w modelu virtual teams oraz home office, co – jak wskazują badania – ceni sobie ponad 70 proc. pracowników. W firmach, które podobne rozwiązania już wprowadziły, odsetek zadowolonych i zmotywowanych pracowników jest o 20 proc. wyższy niż w podmiotach bez podobnych przywilejów. Zaufanie rodzi odpowiedzialność, a co za tym idzie – zaangażowanie i partnerstwo. Wszyscy jesteśmy tu wygranymi. Dlatego w 2016 r. otrzymaliśmy nagrodę „Gazety Finansowej” dla najlepszego pracodawcy jako jedna z 25 firm na polskim rynku.

W czasie wolnym pana pasją jest bieganie w ultramaratonach. Na ile to pomaga w biznesie?
Sport kochałem od zawsze, lecz bieganie zaczęło się dopiero dwa lata temu. Wcześniej grałem w squasha, ale z powodu poważnej kontuzji musiałem zmienić dyscyplinę. Zacząłem jeździć na rowerze, a potem biegać w maratonach. Jednak w nich za bardzo uczestnik ściga się z czasem i innymi, a ja sport uprawiam przede wszystkim dla samego siebie. Dlatego szybko przestawiłem się na bieganie w ultramaratonach górskich. Tam celem nie jest jak najlepsze miejsce, ale ukończenie zawodów i rozkoszowanie się przyrodą. Ostatnio przebiegłem 100-kilometrowy ultramaraton w… Hongkongu i bardzo mi się podobało. Jest jednak wiele wspaniałych tras biegowych także w Polsce, więc chętnie wracam w Bieszczady i Beskidy. Jak bardzo pomaga to w biznesie? Z pewnością można trenować wytrwałość, konsekwencję w działaniu, niepoddawanie się z powodu trudności, pokonywanie kryzysów i ciągłe przesuwanie granic swoich możliwości.

Co lubi Piotr Ciski?

Zegarek w pracy Alpina Alpiner 4 Jerzy Kukuczka, który uważa za prawdziwy zegarek górski, w czasie treningów – fiński Suunto
Wakacje latem m.in. tydzień nad polskim morzem z żoną i dziećmi (Julka – osiem lat, Jasiek – pięć lat), a ostatnie dwa razy także w Czernomorcu w Bułgarii; zimą narty w polskich górach albo we Włoszech
Kuchnia wegetariańska
Restauracje w Warszawie fast food wegetariański Krowarzywa, hinduska Tandoor, włoska pizzeria NonSolo, a w Londynie większość hinduskich restauracji serwujących jedzenie na wynos
Samochód siedmioletnie volvo. Największy sentyment ma jednak do… rowerów: jednego szosowego i dwóch górskich
Sport od dwóch lat bieganie w maratonach i ultramaratonach, głównie górskich (powyżej 40 km), jazda na rowerze lub bieg do pracy (w jedną stronę 17 km), siłownia (ale tylko pod kątem stworzenia gór w mieście), pływanie, gdy odwozi córkę na sekcję pływacką, zimą snowboard
Hobby słuchanie muzyki (ale nie podczas biegu, bo rozprasza) od heavy metalu do jazzu i muzyki filmowej (był i jest fanem zespołu Dżem). Czytanie książek, głównie biografii – ostatnio Steve’a Jobsa i Jerzego Kukuczki „Mój pionowy świat”, z biznesowych w młodości lubił czytać Jacka Welcha, a obecnie Malcolma Gladwella, kanadyjskiego dziennikarza związanego z tygodnikiem „New Yorker”, ostatnio przeczytał też książkę Pawła Motyla „Labirynt. Sztuka podejmowania decyzji”

Radio od zaplecza

Top Employers Polska 2017: znamy 43 najlepszych pracodawców

W czwartek 9 lutego 2017 r. odbyła się uroczystość wręczenia nagród, wieńcząca ósmą już edycję programu Top Employers Polska.Certyfikat otrzymały 43 działające w Polsce organizacje.

Uroczystość wręczenia nagród Top Employers Polska 2017 i Top Employers Europe 2017 w hotelu SOFITEL stanowiła okazję do świętowania w gronie ekspertów i praktyków HR orazdo wymiany doświadczeń. Na gali, prowadzonej przez Dorotę Wellman i Marcina Prokopa, wystąpił także mówca motywacyjny Łukasz Jakóbiak. Tegorocznej edycji polskiego programu towarzyszyły dyskusje na temat modnego pojęcia transparentności w biznesie,które zostały ukazane w specjalnym dodatku w Dzienniku Gazecie Prawnej.

Aktualne informacje

Zadaniem programu Top Employers Polska jest wskazywanie pracodawców, którzy najlepiej dbają o swoich pracowników. Zdobycie certyfikatu uprawnia do posługiwania się tytułem Top Employers tylko przez rok, tak aby kandydaci zawsze mieli pewność, że aplikują do firmy oferującej atrakcyjne warunki zatrudnienia. Nie dziwi więc, że liderzy rynku pracy co roku przystępują do badania – wśród tegorocznych laureatów aż 16 firm bierze udział w badaniu co najmniej od pięciu lat. 4 organizacje (ING Bank Śląski S.A., JTI Polska Sp. z o.o., T-Mobile Polska S.A., Volvo Polska) zdobyły tytuł Top Employera aż osiem razy!

Top Employers Polska 2017 (w kolejności alfabetycznej): AbbVie Polska, Accenture Polska, Avon Cosmetics Polska, Bank BGŻ BNP Paribas S.A., Bank Pekao S.A., Bank Zachodni WBK, Boehringer-Ingelheim, British American Tobacco Polska, BSH Sprzęt Gospodarstwa Domowego Sp. z o.o. , Capgemini Polska Sp. z o.o., Carrefour Polska, Chiesi Poland, Citi Service Center Poland, DHL Express (Poland) Sp. z o.o., Dimension Data Polska Sp. z o.o., Dow, Elica Group Polska , Grupa Goodyear Polska, Grupa Saint-Gobain w Polsce, Imperial Tobacco w Polsce, ING Bank Śląski S.A., ista Shared Services Polska, JTI Polska Sp. z o.o., Kaufland Polska Markety Sp. z o.o. Sp. k., Lidl Polska, mBank , McDonald’s Polska Sp. z o.o., Mercer (Polska) Sp. z o.o., Merck Sp. z o.o., MTU Aero Engines Polska, Nationale-Nederlanden, Orange Polska S.A., PageGroup, PepsiCo Consulting Polska Sp. z o.o., Philip Morris International w Polsce, Polski Koncern Naftowy ORLEN S.A., Provident Polska S.A., Raiffeisen POLBANK, Roche Polska, T-Mobile Polska S.A., Turek Sp. z o.o., Valeo Polska, Volvo Polska.

O Top Employers Institute: Top Employers Institute od ponad 25 lat certyfikuje warunki pracy u pracodawcy na całym świecie.W 2017 roku certyfikację Top Employers zdobyło 1200 organizacji w 116 krajach.

 

Zakończenie I etapu ZSE X – 57 spółek w II etapie

Zakończony został I etapu Konkursu Złota Strona Emitenta X organizowanego przez Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych, w którym zostało ocenionych  889 stron internetowych spółek giełdowych notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, w tym na rynku NewConnect. Do II etapu przeszło 57 spółek giełdowych.

„Cieszy nas wysoki poziom e-relacji inwestorskich spółek, które zostały zakwalifikowane do II etapu. Jestem pewien, że konkurencja będzie teraz bardzo wyrównana i zarówno jury, jak i kapitula będą miały trudna zadanie przed sobą” – mówi Prezes Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych, Mirosław Kachniewski.

W kategoriach spółek należących do indeksów WIG20, mWIG40 ocenianych będzie 15 stron www. W kategorii spółek należących do indeksu sWIG80 oraz spółek notowanych na GPW nienależących do indeksów WIG20, mWIG40 i sWIG80 ocenionych zostanie po 11 stron www. W kategorii spółek notowanych na rynku alternatywnym NewConnect oraz wszystkich spółek zagranicznych wyłoniono po 10 stron internetowych.

Rozpoczynający się drugi etap polegać będzie na wyłonieniu po 3 nominatów w każdej z 5 kategorii. Dokona tego jury konkursowe, złożone ze specjalistów między innymi w takich dziedzinach jak grafika, dziennikarstwo, prawo, ekonomia czy relacje inwestorskie. Każdy członek jury ocenia stronę w obrębie swojej specjalności w skali od 0 do 10 punktów. Drugi etap trwać będą do 14 kwietnia 2017 r.

Kryteria oceny obowiązujące w drugim etapie:
1.    Jasność komunikatu, zawartość informacyjna
2.    Komunikacja z inwestorem
3.    Innowacyjność komunikacji
4.    Intuicyjność, ergonomia, zgodność z regułami nawigacji
5.    Poprawność zastosowanych technologii
6.    Estetyka strony
7.    Opinia inwestorów indywidualnych
8.    Opinia inwestorów instytucjonalnych
9.    Opinia inwestora zagranicznego

W okresie od 13 lutego do 17 lutego 2017 r. każda ze spółek ma możliwość uzyskania nieodpłatnej ekspertyzy wskazującej indywidualny rezultat spółki po I etapie Konkursu.

Laureatów Konkursu wybierze naetapie III (24 kwietnia 2017 – 19 maja 2017) Kapituła, w której zasiadają przedstawiciele instytucji rynku kapitałowego oraz najbardziej uznani fachowcy zajmujący się grafiką, komunikacją marketingową, dziennikarstwem, ekonomią czy relacjami inwestorskimi.

Ceremonia wręczenia nagród odbędzie się w czerwcu 2017 roku podczas IX Kongresu Relacji Inwestorskich SEG.

Regulamin Konkursu, harmonogram oraz szczegółowe informacje nt. Złotej Strony Emitenta X są dostępne na stronie internetowej www.zse.seg.org.pl

Lista spółek zakwalifikowanych do II etapu, w kolejności alfabetycznej:
Polski spółki należące do indeksów WIG20 i mWIG40
1.    Bank Millennium S.A.
2.    CD Projekt S.A.
3.    Ciech S.A.
4.    Comarch S.A.
5.    Cyfrowy Polsat S.A.
6.    Grupa Lotos S.A.
7.    Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.
8.    mBank S.A.
9.    Orbis S.A.
10.   PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.
11.   PKP CARGO S.A.
12.   Polski Koncern Naftowy Orlen S.A.
13.   Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo S.A.
14.   Powszechna Kasa Oszczędności Bank Polski S.A.
15.   Powszechny Zakład Ubezpieczeń S.A.

Polskie spółki należące do indeksu sWIG80
1.    AB S.A.
2.    Agora S.A.
3.    Colian Holding S.A.
4.    Dom Development S.A.
5.    Grupa Azoty Zakłady Chemiczne Police S.A.
6.    Kopex S.A.
7.    Oponeo.pl S.A.
8.    Pelion S.A.
9.    Rafako S.A.
10.  Work Service S.A.
11.  Zespół Elektrociepłowni Wrocławskich Kogeneracja S.A.

Polskie spółki notowane na GPW nienależące do indeksów WIG20, mWIG40, sWIG80
1.    Ambra S.A.
2.    Atende  S.A.
3.    ATM S.A.
4.    Bank BGŻ BNP Paribas S.A.
5.    Grupa Kapitałowa Immobile S.A.
6.    Helio S.A.
7.    Impel S.A.
8.    Introl S.A.
9.    OPTeam S.A.
10.   Qumak S.A.
11.   Selvita S.A.

Polskie spółki notowane na rynku alternatywnym NewConnect
1.    Automatyka-Pomiary-Sterowanie S.A.
2.    Aztec International S.A.
3.    Bio Planet S.A.
4.    EGB Investments S.A.
5.    Hortico S.A.
6.    Kancelaria Medius S.A.
7.    Lug S.A.
8.    Polman S.A.
9.    Unimot S.A.
10.   Vivid Games S.A.

Spółki zagraniczne notowane na GPW w Warszawie ( w tym NewConnect)
1.    AB INTER RAO Lietuva
2.    ASBISc Enterprises PLC
3.    Atlas Estates Limited
4.    Fortuna Entertainment Group N.V.
5.    KofolaČeskoSlovenskoa.s.
6.    Orphee S.A.
7.    Pegas Nonwovens S.A.
8.    Ronson Europe N.V.
9.    Serinus Energy Inc.
10.  Tatry Mountain Resorts a.s.

 

 

Przedsiębiorcze Świętokrzyskie

Celem uruchomienia programu Platform Startowych dla nowych pomysłów jest zwiększenie liczby innowacyjnych przedsiębiorstw typu start-up działających na obszarze Polski Wschodniej. Animatorem jednej z nich – TechoparkBizneHub – jest Kielecki Park Technologiczny.

Platformy Startowe to kompleksowy program wspierania start-upów, realizowany w ramach programu Polska Wschodnia 2014-2020 (działanie 1.1 POPW). Jego celem jest wsparcie młodych ludzi do 35. roku życia, którzy mają innowacyjne pomysły na biznes. – To pierwszy tak duży i tak precyzyjnie przygotowany program wsparcia dla młodych przedsiębiorców z Polski Wschodniej. Zainteresowanie projektem przerosło nasze oczekiwania. To niepowtarzalna szansa dla tych, którzy nie mają odpowiedniego doświadczenia, wiedzy i budżetu, na przekształcenie ciekawych pomysłów w dobrze prosperujące firmy, które odnajdą się na rynku i odniosą sukces – mówi Szymon Mazurkiewicz, dyrektor KPT.

Do platformy TechnoparkBiznesHub, napłynęło ponad 850 wniosków. 60 pomysłodawców podpisało umowy, założyło spółki i przeszło do etapu inkubacji, wieloetapowego „szytego na miarę potrzeb”programu, w którym oferowane są konkretne usługi, jak powierzchnia odpowiednia dla danej działalności, obsługa księgowa i prawna, czy mentoring. Mogą oni także liczyć na wsparcie techniczne, technologiczne, czy inżynierskie, a także w zakresie zarządzania i przedsiębiorczości. Specjaliści pomagają też w badaniu rynku, czy przygotowaniu strategii ceny i promocji. Każdy start-up ma swojego opiekuna. Celem wsparcia jest wprowadzenie produktu na rynek krajowy lub zagraniczny oraz systematyczne zwiększanie jego sprzedaży.

Kielecki Park Technologiczny jest animatorem Platformy TechnoparkBiznesHub. Partnerami są ośrodki innowacji, jednostki samorządu terytorialnego, uczelnie wyższe, duże przedsiębiorstwa i instytucje otoczenia biznesu z województw świętokrzyskiego i podkarpackiego. – Jesteśmy instytucją, która na co dzień świadczy kompleksowe usługi badawczo-rozwojowe. Mamy zespół wykwalifikowanych ekspertów, którzy potrafią ocenić potencjał danego start-upu i jego szansę na dynamiczny rozwój – podkreśla Szymon Mazurkiewicz.

Po etapie inkubacji, wybrane i dopracowane pomysły otrzymają rekomendację, dzięki której będą mogły powalczyć o bezzwrotną dotację nawet do 800 tysięcy złotych.

Więcej informacji: www.technopark.kielce.pl oraz www.platformystartowe.gov.pl.

 

Marka osobista

Marka osobista to coś więcej niż wizerunek. Budując własną markę, musimy myśleć o rozwoju i ciągłym doskonaleniu się. Nasza osobowość i cechy charakteru gwarantują, że nasza marka osobista będzie autentyczna i spójna, ponieważ trudno jest udawać kogoś, kim się nie jest

Marka osobista to także coś, co nas wyróżnia spośród tłumu. Właśnie na odróżnieniu od innych opiera się jedna z definicji marki osobistej, która określa ją jako zestaw cech, dzięki którym można odróżnić nas od innych. Tym, co czyni każdego z nas wyjątkowym, są nasza osobowość, wykształcenie, ale coraz częściej również powierzchowność: wygląd i posiadane gadżety. Wielu ludzi w świadomy sposób chce się odróżnić od innych także poprzez nietypowy wygląd, uczesanie i odpowiednie rekwizyty. Takie triki często stosują osoby związane z show-biznesem, polityką, ale coraz częściej też biznesem.

Richard Branson, twórca m.in. marki Virgin, ze swoją filozofią zawartą w „Zaryzykuj – zrób to!”, Elon Musk, założyciel PayPala oraz Tesli Motors, i jego wizjonerska charyzma, Donald Trump ze swoim kontrowersyjnym językiem i charakterystyczną czapeczką. Na krajowym podwórku warto wspomnieć chociażby o Marcinie Beme, gwieździe start-upów i założycielu Audioteki, który nie rozstaje się ze słuchawkami, Jurku Owsiaku, którego „siema” i kolorowy strój kojarzy każdy, i Wojciechu Cejrowskim, który boso i w kolorowych koszulach przemierza świat. To tylko kilka przykładów wyrazistych marek osobistych, zbudowanych na wyznawanych wartościach, wzmacnianych poprzez zewnętrzne atrybuty. Wskazane przykłady pokazują, że osoby mające silną markę osobistą bywają kontrowersyjne, co też je niejako wyróżnia. Nie można także zapomnieć o przesłaniu lub idei, które stoją za działalnością człowieka. Wspomniany wcześniej Branson swoją działalność opiera na zarażaniu wizją swoich współpracowników i pozostawianiu im pola do działania. Znane autorytety to także przykłady silnych marek osobistych. Jan Paweł II, Dalajlama i obecnie papież Franciszek – wszyscy oni oparli swoje działania na niesieniu przesłania pokoju na świecie. Warto w tym gronie także wymienić Stephena Hawkinga, wybitnego fizyka, który mimo całkowitego paraliżu miał olbrzymi wpływ na rozwój fizyki w XX w. Każdy z nas zatem może odnaleźć cechę, która będzie go wyróżniać spośród innych, i właśnie na niej budować swoją markę.

Wizerunek – co to takiego?
Czym zatem jest wizerunek publiczny i dlaczego tak wiele osób traktuje go na równi z marką osobistą? Wizerunek obejmuje relacje zewnętrzne oparte na postrzeganiu naszej osoby, wyglądu i zachowania. Jednym słowem, opiera się przede wszystkim na tym, co widoczne na zewnątrz, pomijając wszystko to, co wewnętrzne. Według jednej z teorii marka osobista to sposób, w jaki jesteśmy postrzegani przez otoczenie. Ważne jest więc nie to, kim jesteśmy, ale to, jak jesteśmy postrzegani przez innych. Wpływ na nasze postrzeganie na zewnątrz ma wiele elementów oddziałujących na zmysły: to, jak wyglądamy, w co się ubieramy, jak pachniemy, jak podajemy rękę, jakie książki czytamy, jak się wysławiamy i jakie mamy wykształcenie. Wizerunek jednak nie może być celem budowania marki osobistej, lecz jego naturalną konsekwencją. Budując silną markę osobistą, niejako automatycznie tworzymy określony wizerunek ściśle powiązany z naszą działalnością. Bardzo często słyszę od swoich klientów, że intensywnie pracują nad swoim wizerunkiem, jednak dbanie o wizerunek zewnętrzny nie musi się wcale wiązać z budowaniem własnej marki, czego także trzeba być świadomym. Dopiero połączenie wszystkich tych elementów pozwala nam stworzyć definicję, której osobiście jestem zwolennikiem. Marka osobista to zestaw wartości, cech osobowościowych i zachowań, które pomagają nam się odróżnić od innych, oraz sposób, w jaki dzięki temu jesteśmy postrzegani przez innych. Można zatem sztucznie wykreować wizerunek osobisty, ale nie można stworzyć sztucznej marki osobistej, gdyż wypływa ona głęboko z naszego wnętrza. Autentyczność jest zatem warunkiem koniecznym do stworzenia profesjonalnej marki osobistej.

Potrzeba silnej marki osobistej
Każdy z nas ma zatem pewien wizerunek w oczach innych, którego często nawet nie jest świadomy. Sztuką jest przełożenie tego wizerunku na ugruntowaną, silną markę osobistą, która będzie autentyczna, spójna i konsekwentna. Nie trzeba być gwiazdą show- -biznesu ani polityki, by umiejętnie sobie z tym radzić. Niektórzy myślą, że mając wiedzę, kompetencje i umiejętności, nie muszą uciekać się do żadnych sztuczek ani autopromocji, ponieważ inni prędzej czy później poznają się na ich talencie. Nic bardziej mylnego. Tych kompetentnych wyprzedzą osoby, które mając gorsze „wnętrze”, postawią na lepsze „opakowanie”. Mówiąc wprost, będą umieli lepiej się sprzedać. Rozejrzyjmy się wokół, ile osób niekoniecznie najbardziej kompetentnych osiągnęło sukces. To tak jak z nabywaniem książek – wiele razy okazało się, że kupiliśmy książkę z najlepszą okładką, której zawartość okazała się banalna. Nie ma sensu więc pytać, kto potrzebuje marki osobistej. Lepiej zapytać, kto jej nie potrzebuje. Politycy, przedsiębiorcy, managerowie, profesjonaliści (m.in. architekci, lekarze, prawnicy), doradcy, konsultanci, trenerzy, eksperci, dziennikarze, specjaliści PR, artyści, a nawet młodzi absolwenci, którzy dopiero rozpoczynają karierę zawodową. Jednym słowem, każdy, kto chce świadomie kształtować swój wizerunek publiczny, powinien pracować nad
marką osobistą.

Trzeba pamiętać, że budowanie marki osobistej wymaga systematycznego podejścia. Przed przystąpieniem do tego procesu proponuję przeprowadzić swoisty „audyt otwarcia”, a w tym celu polecam odpowiedzieć sobie na poniższe dwa pytania. Pierwsze: Jak chciałbyś, aby cię postrzegano w środowisku zawodowym? Jaki opis siebie chciałbyś usłyszeć z ust współpracownika, którego lubisz i cenisz? Drugie: Jak postrzegają cię inni? Zrób rozeznanie wśród osób będących wokół ciebie, tych, którym ufasz i które są wobec ciebie szczere. Różnice są widoczne, prawda? To całkiem naturalne, że postrzegamy siebie nieco inaczej, niż robią to ludzie wokół nas. Polecam zapisać wnioski z tego krótkiego eksperymentu, by być świadomym tych różnic. Początek roku jest doskonałym czasem, by świadomie rozpocząć budowanie własnej marki. Kolejne artykuły pomogą przygotować się strategicznie do tego procesu i określić taktykę, która pozwoli na efektywne realizowanie celów.

Ważne Informacje

Pierwszy raport wpływu Dassault Systèmes

Dassault Systèmes publikuje pierwszy raport wpływu, podkreślając rolę wirtualnych bliźniaków w działaniach na rzecz zrównoważonego rozwoju Firma Dassault Systèmes opublikowała pierwszy raport wpływu, przedstawiający...

AURA, LEO i MARIE, wirtualni towarzysze Dassault Systèmes, już dostępni na 3DEXPERIENCE

Dassault Systèmes rozszerza natywną dla AI platformę agentową 3DEXPERIENCE o nowe umiejętności wirtualnych towarzyszy, wspierając ludzi we wspólnym projektowaniu Dassault Systèmes ogłosił udostępnienie na...

Dassault Systèmes przejmie ArisGlobal, tworząc zintegrowaną platformę analityki AI dla branży life sciences, która...

Dassault Systèmes ogłosił podpisanie wiążącej umowy przejęcia ArisGlobal - wiodącego dostawcy platformy AI-native, wspierającej zarządzanie zgodnością z regulacjami przedsiębiorstw z branży life sciences. Zgodnie...

Solidne wyniki finansowe Dassault Systèmes za drugi kwartał 2026

Firma Dassault Systèmes ogłosiła szacunkowe wyniki finansowe wg IFRS za drugi kwartał 2026 roku i pierwszą połowę roku, zakończoną 30 czerwca 2026 roku. Całkowite...

Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...