.
Strona główna Blog Strona 358

Nowa stolica Europy

Miasto zajmuje powierzchnię niemal 900 km kw. i jest dziewięciokrotnie większe od Paryża, ma ok. 3,5 mln mieszkańców. Szacuje się, że 13 proc. z nich to obcokrajowcy. W tej grupie Polacy znajdują się na drugim miejscu. Według danych niemieckiego urzędu statystycznego, w 2013 r. Berlin zamieszkiwało ponad 51 tys. Polaków.

Tradycja i nowoczesność
Dzisiejszy Berlin dzięki swojej bogatej historii oraz przemyślanemu rozwojowi jest jednym z najchętniej odwiedzanych miast w Europie. Jego wielki atut stanowi połączenie tradycji i nowoczesności. Po roku 1989 rozpoczął się proces łączenia miasta w jedną całość. W latach 90. było ono wielkim placem budowy. Starano się za wszelką cenę zatrzeć granicę. Idealnym rozwiązaniem stał się plan zagospodarowania, dzięki któremu uniknięto przypadkowości. Nie burzono budowli kojarzonych z niechlubną przeszłością, wręcz przeciwnie, starano się im nadać nowy charakter. Świetnym przykładem jest gmach Reichstagu, który aż do 1991 r. stał pusty. Znajdował się co prawda w zachodniej części, ale był tak blisko muru, że go nie wykorzystywano. Warto podkreślić, że berlińczycy biorą aktywny udział w przekształcaniu swojego miasta. Przykładem tego są tereny dawnego lotniska Tempelhof, które miasto planowało zabudować. Po interwencji mieszkańców teren ten stał się gigantycznym ogólnodostępnym parkiem. Berlin, mimo 40-letniego podziału, jest dziś tętniącym życiem, nowoczesnym i spójnym organizmem miejskim.

W 2015 r. berlińskie hotele i pensjonaty zarejestrowały ponad 30 mln noclegów. Miejscem, które każdy turysta kojarzy z Berlinem, jest Brama Brandenburska wybudowana pod koniec XVIII w. Do głównych atrakcji turystycznych należą także pozostałości po zimnej wojnie, a zwłaszcza resztki muru berlińskiego, który jeszcze kilkadziesiąt lat temu dzielił miasto na dwie strefy wpływów. Bardzo ważny jest Checkpoint Charlie, jedno z najbardziej znanych przejść granicznych między dwiema częściami podzielonego miasta. Należy pamiętać, że ekonomiczna przepaść, jaka je dzieliła, była ogromna. Dlatego niemiecki rząd od 1989 r. konsekwentnie inwestuje ogromne środki, aby ją zniwelować. Rewitalizacja biedniejszych dzielnic w większości przypadków się udała, jednak do dziś nadal można zobaczyć podział na nowocześniejszą zachodnią część oraz postkomunistyczną, co widoczne jest zwłaszcza w architekturze wschodniej części miasta. Ważną rolę odgrywają berlińskie muzea, których jest… ponad 180, czyli więcej niż w Paryżu i Londynie razem wziętych. Niezwykłe miejsce to Wyspa Muzeów, gdzie znajdują się m.in.: Muzeum Pergamońskie, Nowe Muzeum oraz Stare Muzeum Narodowe. Turystów przyciągają również ogrody zoologiczne oraz Aquarium, gdzie można zobaczyć tysiące gatunków zwierząt zamieszkujących najdalsze zakątki Ziemi. W mieście funkcjonują też cztery opery oraz kilkanaście placówek teatralnych.

Berlin jest bardzo ważnym ośrodkiem gospodarczym. Wykształcił się tu m.in. silny przemysł elektroniczny, a do jego największych reprezentantów należy zaliczyć firmy Siemens oraz AEG. Targi Berlińskie należą do najważniejszych nie tylko w Europie, lecz także na świecie. Do najbardziej znanych imprez gospodarczych należy zaliczyć także targi kolejowe InnoTrans oraz turystyczne Internationale Tourismus-Börse. Rozwój gospodarczy miasta możliwy jest dzięki świetnie działającym uczelniom wyższym. W Berlinie funkcjonuje ich 17, kształcą ponad 150 tys. studentów. Do najważniejszych należą: Humboldt-Universität i Freie Universität (zaliczany jest do dziewięciu elitarnych uczelni Niemiec, dzięki czemu otrzymuje on dodatkowe dotacje za pracę badawczą), Technische Universität, Universität der Künste i European School of Management and Technology.

Biznes w Berlinie
Wielu emigrujących Polaków decyduje się na stałe pozostać w stolicy Niemiec. Bardzo chętnie zakładają tam firmy. Pierwszym krokiem do założenia własnej działalności jest wybór formy prawnej. W Niemczech funkcjonuje 7 różnych form prawnych: przedstawicielstwo (Repräsentanz), samodzielny oddział (Eingetragene Zweigniederlassung), działalność na własny rachunek (Tätigkeit im eigenen Namen), spółka cywilna (Gesellschaft bürgerlichen Rechts), spółka jawna (OHG – Offene Handelsgesellschaft), spółka komandytowa (KG – Kommanditgesellschaft), spółka z o.o. (GmbH – Gesellschaft mit beschränkter Haftung). Każdą działalność należy zarejestrować w urzędzie do spraw gospodarczych odpowiednim dla danej lokalizacji. Aby tak się stało, wymagane jest złożenie następujących dokumentów: kopii paszportu, dowodu zameldowania, wypełnionego formularza, w którym będzie opisana działalność gospodarcza, umowy kupna, dzierżawy lub najmu nieruchomości wykorzystywanej do prowadzenia działalności gospodarczej, przy zawodach wymagających legitymowania się odpowiednim wykształceniem, np. rzemieślniczych, należy przedstawić dowód dopuszczenia do działalności z odpowiedniej izby rzemieślniczej. Berlin jest także przykładem świetnie rozwijającego się ośrodka transportowego. Ma dwa duże lotniska Schönefeld i Tegel. Pierwsze z nich jest obecnie modernizowane i rozbudowywane. Był to jedyny port lotniczy wschodniej części miasta, obecnie obsługujący około 7 mln pasażerów rocznie i 8 tys. ton cargo. Po rozbudowie będzie nosił nazwę Port Lotniczy Berlin-Brandenburg i będzie jedynym portem lotniczym stolicy Niemiec. Port lotniczy Tegel obsługuje niemal 10 mln pasażerów rocznie oraz 35 tys. ton cargo, jednak będzie zlikwidowany, gdy zakończy się rozbudowa portu Berlin-Brandenburg.

Rozwój transportu kolejowego w Berlinie związany jest z pierwszą połową XIX w. Wówczas to w mieście funkcjonowało 12 dużych dworców kolejowych, obsługujących połączenia zarówno regionalne, jak i dalekobieżne. Ciekawym rozwiązaniem są biegnące wzdłuż istniejących linii kolejowych osobne tory wykorzystywane jedynie przez Szybką Kolej Miejską. W Berlinie funkcjonuje najstarsze w Niemczech metro, które obecnie ma 10 linii i 173 stacje. Łączna długość wszystkich linii to niemal 150 km, a 85 proc. trasy znajduje się pod ziemią. We wschodniej części miasta nadal funkcjonuje system tramwajowy, który został wycofany w części zachodniej. Obecnie podróżni mają do dyspozycji 22 linie tramwajowe. Transport samochodowy opiera się głównie na bardzo dobrze rozwiniętej  sieci autostrad. Berlin otoczony jest zewnętrznym pierścieniem autostrad tworzących obwodnicę miasta. Wewnątrz miasta przebiega autostrada A100, która jest obwodnicą wewnętrzną śródmieścia. Transport autobusowy jest jednym z najpopularniejszych w mieście. Rocznie korzysta z niego ponad 350 mln pasażerów. Ciekawym rozwiązaniem jest transport wodny śródlądowy. W Berlinie istnieje kilka kanałów tworzących sieć dróg wodnych miasta. Do najważniejszych należy Landwehrkanal. Ważnym szklakiem śródlądowym oraz bardzo dużą atrakcją turystyczną jest także szlak Berlin–Szczecin–Bałtyk. Dzięki kanałom Finow oraz Odra–Hawela Berlin ma bezpośrednie wodne połączenie z Bałtykiem oraz polskimi miastami: ze Szczecinem, Świnoujściem, z Gryfinerm, Policami i Wolinem.

Jak odmienić swój los zawodowy na lepsze? Trwa rekrutacja na studia podyplomowe w Koźmińskim

Jak stanąć za sterem swego życia zawodowego i pokierować nim w satysfakcjonującym kierunku? Co decyduje o ścieżce kariery i zadowalających dla nas zwrotach akcji? Otóż kluczowe okazują się nasze wybory: w zakresie podstawowego wykształcenia, pracodawcy czy też specjalizacji, która na pewnym etapie rozwoju jest szczególnie ważna. Warto rozejrzeć się, rozpoznać możliwości podjęcia dodatkowych form edukacji zgodnie z duchem czasu i talentami. W jednej z najlepszych uczelni biznesowych w Polsce – Akademii Leona Koźmińskiego, rekrutacja na studia podyplomowe potrwa jeszcze do 15 lutego 2017 roku.

Wielkie plany, studniówka, gdy zakwitną kasztany matura, a na końcu decyzja o podjęciu określonego kierunku studiów… Trzeba decydować o przyszłym życiu zawodowym za młodu – cóż za ironia losu! Trudne zadanie. Nic dziwnego, że te młodzieńcze wybory nie zawsze są w pełni świadome – wyobrażenia mogą przecież zupełnie nie przystawać do rzeczywistości biznesowej, która dodatkowo dynamicznie się zmienia. Na szczęście doskonałym wsparciem w planowaniu kariery: adaptacji do potrzeb rynku, poszerzaniu kwalifikacji czy całkowitym przebranżowieniu okazują się studia podyplomowe. Rozwój zawodowy dostarcza satysfakcji, wzmacnia pozycję w miejscu zatrudnienia, daje możliwość awansu i wzrostu wynagrodzenia. Nie warto więc odkładać na później podjęcia dodatkowych form kształcenia – realizacja celu jest w zasięgu ręki i choć jak śpiewała Anna Jantar „najtrudniejszy pierwszy krok”, opłaca się go wykonać czym prędzej. W Akademii Leona Koźmińskiego rekrutacja na studia podyplomowe odbywa się bowiem dwa razy w roku. Jeszcze do 15 lutego można złożyć swoją aplikację na wybrany kierunek.

Akademia Leona Koźmińskiego posiada bogatą ofertę kształcenia podyplomowego, dopasowanego do współczesnych potrzeb poszczególnych branż funkcjonujących na rynku. Kierunki są pogrupowane w ramach 14 kategorii, tj. „Zarządzanie”, „Administracja i UE”, „Finanse”, „Akademia Rachunkowości”, „IT”, „Prawo”, „Sprzedaż, negocjacje i relacje w biznesie”, „Marketing & social media”, „Studia w językach obcych”, „HR”, „Rozwój osobisty”, „Zarządzanie łańcuchem dostaw”, „Zarządzanie projektami”, „Zarządzanie w ochronie zdrowia”.

Pełna oferta studiów podyplomowych Akademii Leona Koźmińskiego jest dostępna pod adresem: http://www.kozminski.edu.pl/studiapodyplomowe/

O najważniejszych zmianach regulacyjnych na VIII Kongresie Prawników Spółek Giełdowych SEG

Najważniejsze zmiany regulacyjne na rynku kapitałowym, rola służb prawnych w zapewnieniu bezpieczeństwa funkcjonowania spółki giełdowej, „implementacja” MAR i jej skutki dla emitentów i wiele innych tematów będzie dyskutowanych podczas VIII Kongresu Prawników Spółek Giełdowych SEG, który odbędzie się 28 lutego – 1 marca 2017r. w Jachrance.

KPS co roku gromadzi na jednej sali kilkuset znakomitych prawników ze służb prawnych spółek oraz kancelarii prawnych specjalizujących się w prawie rynku kapitałowego, co skutkuje niezwykle ciekawymi dyskusjami prowadzącymi niejednokrotnie do powstawania nowego spojrzenia na pewne zagadnienia prawne. Co roku uczestnictwo w tym Kongresie to była dla mnie olbrzymia przygoda intelektualna i mam nadzieję, że i tak będzie w tym roku szczególnie, że poruszymy tak ciekawe zagadnienia jak: zmiany regulacyjne, sposoby na zapewnienie bezpieczeństwa prawnego emitentów, czy „implementacja” MAR (a raczej brak implementacji i konsekwencje tego stanu dla spółek) – zapowiada dr Mirosław Kachniewski, Prezes Zarządu, Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych.

Pierwszego dnia zaplanowane zostały dwa bloki tematyczne – najważniejsze zmiany regulacyjne oraz rola służb prawnych w zapewnieniu bezpieczeństwa funkcjonowania spółki giełdowej. Podczas pierwszej sesji plenarnej poruszone zostaną takie kwestie, jak: konstytucja dla biznesu, nowe regulacje dotyczące Komitetów Audytu, dual listing polskich spółek na giełdach zagranicznych, raportowanie niefinansowe.

Celem zmian w prawie w zakresie funkcjonowania komitetów audytu jest ewidentnie zaktywizowanie tych ciał w spółkach, w których już funkcjonują i powołanie ich w spółkach, które unikały takiej opcji. Świadomie piszę „ciał”, gdyż problem oceny wpływu komitetów audytu na polepszenie nadzoru tkwi w samej konstrukcji komitetu audytu. W sensie cywilistycznym nowelizacja prawa dalej pozostawia niewiadomą charakter komitetu audytu, w szczególności jego zadania w relacji do zadań rady nadzorczej. Niejasna pozostaje zatem decyzyjność takiego tworu (czy posiada samodzielną względem rady nadzorczej?), jak i w konsekwencji odpowiedzialność jego członków w relacji do odpowiedzialności członków rady nadzorczej.”opowiada Leszek Koziorowski, Wspólnik, Radca Prawny, Kancelaria GESSEL.

W trakcie drugiej sesji plenarnej omówione zostaną przede wszystkim zagadnienia związane z compliance, pułapkami finansowania bankowego, finansowaniem poprzez emisję obligacji oraz bezpiecznym statutem spółki giełdowej.

Sesja „Pułapki finansowania bankowego” ma na celu wskazanie praktycznych przykładów tego, jak dokumentacja finansowania może ograniczyć i wpłynąć na biznes spółki publicznej. Omówione zostaną m.in. wynikające z umowy kredytowej i dokumentów zabezpieczenia zakazy i ograniczenia, w tym ograniczenia wynikające ze składanych oświadczeń i zapewnień. Uwagi wymagają również narzucane przez banki obowiązki podejmowania określonych działań, nie zawsze dostosowane do specyfiki spółki. Poruszona zostanie ponadto kwestia realizacji obowiązków informacyjnych w procesie pozyskiwania finansowania bankowego–  tłumaczy Łukasz Szegda, Wspólnik, Radca Prawny, Wardyński i Wspólnicy

Część merytoryczną pierwszego dnia Kongresu zakończy symulacja Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenie Akcjonariuszy „Zwykłej Spółki SA”.

Drugi dzień Kongresu wypełnią warsztaty praktyczne dotyczące takich zagadnień jak:

  • Regulacje holdingowe w grupie kapitałowej
  • Ryzyka dla emitenta a compliance. Manipulacja po wejściu w życie MAR
  • „Badanie rynku” w związku z transakcjami M&A oraz pozyskiwaniem kapitału – o czym powinni pamiętać emitenci i inwestorzy
  • Opcja na akcje ma wiele oblicz – różnorodne sposoby wykorzystywania opcji związanych z akcjami
  • Osobista odpowiedzialność członków Zarządu i Rady Nadzorczej za wykonywanie obowiązków informacyjnych przez spółki notowane
  • Odpowiedzialność za oświadczenia i zapewnienia w umowach typu SPA – teoretyczne możliwości praktycznych zastosowań
  • Zarządzanie ryzykiem sporów sądowych w spółce publicznej
  • Techniczne pułapki organizacji WZA

Organizatorzy i uczestnicy walnych zgromadzeń spółek prawa handlowego pomimo wielu lat wykorzystywania systemów informatycznych w tego rodzaju obradach w dalszym ciągu mają przeróżne problemy spowodowane coraz mniejszą uwagą przykładaną do tego tematu. Wszechobecność i mnogość systemów informatycznych w naszym otoczeniu spowodowała większą tolerancję na problemy i błędy tychże systemów jak również mniejszą ostrożność w ich stosowaniu. Tym samym zwielokrotniona została możliwość wpadnięcia w techniczną pułapkę, z której wyjście może się okazać i bardzo kosztowne i niosące niekorzystne skutki prawne – mówi Andrzej Knap, Prezes Zarządu, Unicomp-WZA.

Na zakończenie spotkania odbędzie się debata – „Implementacja” MAR i jej skutki dla spółek giełdowych, podczas której zostaną omówione takie wątki jak: zakres zmian regulacyjnych; funkcjonowanie w okresie przejściowym; czy prawo działa wstecz. Podczas debaty uczestnicy otrzymają odpowiedź na wszystkie pytania związane z MAR zgłoszone przed Kongresem, jak i w jego trakcie.

Gospodarzem Kongresu jest Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych. Partnerami wydarzenia są: Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych (KDPW) i Fundacja Standardów Raportowania (FSR) jako Partnerzy Instytucjonalni, firma Unicomp-WZA jako Partner Technologiczny, kancelarie prawne: Bird & Bird, DENTONS, GESSEL, Mrowiec Fiałek, PROF. MAREK WIERZBOWSKI i Partnerzy – Adwokaci i Radcowie Prawni, SPCG i Wardyński i Wspólnicy jako Partnerzy oraz BMW Group Polska jako Partner Specjalny.

Szczegółowe informacje na temat Kongresu są dostępne na stronie internetowej www.seg.org.pl.

 

Polacy cenią wolność

    Yann Gontard, CEO Corporate ServicesCentral & Eastern Europe w Sodexo On-site Services, o DNA Grupy Sodexo i innowacyjnych rozwiązaniach, które przyczyniły się do sukcesu tej firmy w naszym kraju

    Bazując na DNA Grupy Sodexo, wprowadził pan wiele innowacyjnych rozwiązań, które przyczyniły się do sukcesu Sodexo w naszym kraju.
    Opieram się na spójnej filozofii: zarządzaniu poprzez zaufanie, nazywanym też Empowerment. Sodexo od prawie czterech lat jest w procesie zmian, które już mają wpływ na efektywność całej organizacji. Ich ideą jest rozwiązanie następującej zagadki: Jak zorganizować pracę ludziom, pozwalając im na jak największą wolność, nie ryzykując anarchii? Odpowiedź znamy z… piłki nożnej. Wystarczy bardzo jasno wyznaczyć cztery podstawowe granice „boiska”, których nie wolno przekroczyć, stale przypominać o regułach gry, o zasadach fair play itp. I po prostu pozwolić ludziom grać!

    A mógłby pan bardziej opisowo określić te granice?
    Po pierwsze, odpowiedzialność finansowa – działania mają przynosić dochody, aby bronić naszej niezależności kapitałowej. Po drugie, legalność – wszelkie działania muszą być zgodne z prawodawstwem obowiązującym w Polsce. Po trzecie, etyka – pewne rzeczy mogą być legalne, ale są nieetyczne. Po czwarte, zdrowy rozsądek – nie chcemy być kolejną dużą bezduszną korporacją, której pracownicy powtarzają, że to „decyzja centrali – nic na to nie poradzą”. Nie mówimy naszym ludziom, jak grać (oni już to wiedzą), wyznaczamy im jedynie pola, w których ramach mogą się poruszać. Tak jak w piłce nożnej – każdy może wybrać pozycję na boisku adekwatną do swojego charakteru. Można grać ofensywnie lub defensywnie.

    To jest coś w rodzaju gry?
    Tak, ze ściśle określonymi zasadami. Ja jestem czasem sędzią, który restrykcyjnie dba o ich przestrzeganie. Czasem jestem też trenerem. Chcemy wygrywać, w drodze do zwycięstwa popełniamy błędy, ale musimy grać dalej i to daje największy fun. Daję dużą swobodę osobom decyzyjnym. Ufam im, dzięki czemu nie muszą przed każdym „podaniem piłki” pytać o pozwolenie trenera, czyli szefa. Jak się pan domyśla, toczą się na co dzień dziesiątki, setki meczów w różnych konfiguracjach. Rolą każdego managera jest dobór odpowiednich zawodników – takich, którzy będą w stanie nie tylko grać zespołowo, lecz także indywidualnie, ambitnych, kochających swój klub, czyli Sodexo! Wiem, że bardzo to doceniają.

    Czy to pan jest autorem programu Empowerment?
    Absolutnie nie. Zasady pochodzą ze strategii firm, które osiągnęły sukces w biznesie. Ja tylko postanowiłem podążać tą drogą. Potem jest już trochę jak z gotowaniem: to, co zadziałało we Francji czy w Holandii, może wymagać drobnych poprawek w Polsce. Dobry manager to jak grand chef: trzeba dopasować swoje receptury do sezonu, produktów i klientów. „Receptura zarządzania” ma smakować przede wszystkim… pracownikom. Jeśli oni będą zadowoleni, to każdy konsument i klient odczuje to pozytywnie.

    Pan podobno zrezygnował z własnego gabinetu?
    Postanowiłem w pierwszej kolejności spotykać się z ludźmi u nich, a nie „u mnie”. W swoim biurze bywałem tak rzadko, że stało się ono zbędnym atrybutem władzy, a ja tego nie potrzebuję. Dzięki temu wyeliminowałem sporo barier, a to z czasem pozwoliło również większości dyrektorów uwolnić się od schematu posiadania gabinetu. Zależnie od sytuacji i potrzeb często pracują w open space, a ich biura są wykorzystywane przez innych pracowników. Uważam, że to bardzo zdrowe. Mniej ego w pracy to lepsza atmosfera i lepsze wyniki.

    Program Empowerment spowodował spore zmiany w systemie myślenia pracowników?
    Jeśli ludzie mają wolność słowa, mogą krytykować firmę i błędy, które wszyscy popełniamy, jeśli mają wolność czasu pracy (gdy to organizacyjnie możliwe), jeśli mają wolność w tworzeniu swojego zespołu, to siłą rzeczy mogą bardzo mocno wpływać na kształt i funkcjonowanie organizacji. Oczywiście, kiedy zmieniają się „warunki klimatyczne”, pewni pracownicy odchodzą, a na ich miejsce przychodzą inni. Zwłaszcza młodzi ludzie doceniają, że obdarza się ich zaufaniem. Uważam zresztą, że nie ma innej drogi. Nowe pokolenie nie ma ochoty i nie będą pracować w przestarzałych strukturach. Firmy, które chcą mieć dostęp do najlepszych pracowników, muszą iść tą drogą. Nie jest to łatwe, ale warto. Jak mówiłem wcześniej à propos gotowania i szefów kuchni, niby receptury są w książkach… ale zawsze w ich restauracjach jakoś to lepiej smakuje. Dlaczego? Lata doświadczeń. Sodexo w Polsce ma już też kilka lat doświadczenia w tej dziedzinie.

    Jesteście bardzo aktywni w mediach społecznościowych.
    To przychodzi samo, tak jak wiele innych spraw: jeśli się ludziom nie przeszkadza, to powstają niesamowite rzeczy. Mamy sprawną infolinię, korzystamy również z rozwiązań mobilnych, takich jak Facebook, Messenger, WhatsApp, Viber, dzięki którym każdy klient lub konsument zawsze może się z nami skontaktować. Gwarantujemy szybką odpowiedź zwrotną i personalizowaną – co podkreślam. Jeśli konsument czuje się nieusatysfakcjonowany, to staramy się natychmiast rozwiązać problem lub co najmniej odpowiedzieć, przeprosić i upewnić się, że dana sytuacja się nie powtórzy.

    Czy pan, jako prezes, wykonuje różne prace, aby poznać meandry tego biznesu?
    Uwielbiam to. Kilka dni w roku jestem „pracownikiem w kontakcie z konsumentami” lub w dziale produkcyjnym. W ostatnich kilku miesiącach byłem jeden dzień technikiem z naszych zespołów mobilnych, byłem na Show Cooking w Citibanku, robiłem kanapki m. in. dla Costa Coffee i byłem sprzedawcą. Staramy się łamać bariery personalne. W wielu firmach prezes nie wie, co się tak naprawdę u niego dzieje. Też prawdopodobnie wciąż wielu rzeczy nie wiem, ale inspiruję ludzi wokół siebie, aby też spędzili czas na „linii frontu”.

    Co jest siłą Sodexo?
    Nasi ludzie i nasze wartości – nasze reguły gry.

    Dlaczego nie warto oszczędzać na wywiadzie biznesowym?

    Close up view on hand of business woman stopping falling blocks on table for concept about taking responsibility.

    Wywiad biznesowy z jednej strony minimalizuje ryzyko porażki, a z drugiej maksymalizuje szanse na sukces. Każda firma, która chce liczyć się na rynku, powinna podejmować decyzje strategiczne w oparciu o analizę informacji z otoczenia biznesowego. Takie przeanalizowane dane dostarcza właśnie wywiad biznesowy.

    Wywiad biznesowy wspomaga zarządzanie przedsiębiorstwem. To doskonałe narzędzie do pozyskiwania, przetwarzania i analizy informacji rynkowych, niezbędnych do podejmowania przemyślanych decyzji biznesowych. Jest niezbędny do weryfikacji wiarygodności kontrahentów biznesowych. W dynamicznie zmieniającej się gospodarce istnieją bowiem firmy, których działalność zakrojona jest tylko na chwilę, dopuszczają się zatem oszustw i wyłudzeń w celu szybkiego wzbogacenia się. Podjęcie współpracy z nierzetelnym partnerem biznesowym można przypłacić zachwianiem płynności finansowej, a nawet upadłością. Warto mieć się na baczności.

    Uniknąć grzechu zaniechania

    Celem nadrzędnym dla każdego przedsiębiorcy prowadzącego działalność gospodarczą jest zachowanie płynności finansowej, która pozwala na sprawne funkcjonowanie, wywiązywanie się z umów i dalszy rozwój działalności. Aby zbudować bezpieczny i silny biznes, trzeba jednak stale być w gotowości oraz podejmować trud obserwacji otoczenia zewnętrznego firmy. Ze względu na wielość źródeł oraz ogromną ilość informacji napływających z różnych stron do przedsiębiorstwa, zadanie to nie należy do najłatwiejszych. Ich przefiltrowanie wymaga sporo czasu, a także wiedzy i umiejętności z zakresu wywiadu biznesowego. Warto jednak zadbać o te kwestie, gdyż wszelkie zagrożenia wynikają zwykle z braku wiedzy. – Przedsiębiorca musi mieć plan działania, który oparty jest o analizę rynku, otoczenia oraz konkurencji. W innym wypadku podjęte inicjatywy mogą trafić w próżnię – tłumaczy Adam Kowalik, kierownik studiów podyplomowych „Strategiczny wywiad biznesowy” w Akademii Leona Koźmińskiego. – Nie korzystając z potencjału wywiadu biznesowego, bardzo łatwo o potknięcia – nie o góry, a o kretowiska – jak powiedział kiedyś ktoś mądry. Dlatego specjalista od wywiadu biznesowego powinien iść zawsze przed przedsiębiorcą w poszukiwaniu właśnie takich przeszkód. Napotyka się je zazwyczaj przed potencjalnymi górami złota, które niejednokrotnie okazują się fatamorganą – dodaje Kazimierz Turaliński, wykładowca w Akademii Leona Koźmińskiego.

    Jak uczyć się na błędach – to czyichś

    Na polskim gruncie doskonałym przykładem niezastosowania prawideł wywiadu biznesowego, co okazało się brzemienne w skutkach, była afera autostradowa. Kluczowy okazał się brak rozpoznania podmiotów gospodarczych, z którymi firmy podwykonawcze zawierały współpracę. To one w efekcie zbankrutowały, choć były lokalnymi potęgami. – Skarb Państwa dawał kontrakt na budowę autostrady opiewający na wysoką kwotę, który w przetargu wygrała duża firma giełdowa. Któż nie chciałby współpracować z takim strategicznym, dobrze w branży znanym partnerem? Było to bardzo naiwne myślenie, zwłaszcza że zastosowano metodę łańcucha podwykonawców. Wynagrodzenie małe przedsiębiorstwa negocjowały z generalnym wykonawcą, ale już umowy z jego polecenia podpisywały z pośrednikami, którzy okazali się wkrótce firmami-wydmuszkami  – opowiada Kazimierz Turaliński. Podwykonawcami były zwykle jednoosobowe działalności gospodarcze, co miało dla nich konkretne konsekwencje w razie niepowodzenia – odpowiadały wówczas całym swym majątkiem. Ponadto w polskiej branży budowlanej jest tak, że jeśli ktoś podejmuje się wykonania robót budowlanych, to z reguły z własnych pieniędzy nabywa materiały budowlane, opłaca pracowników, paliwo, amortyzację sprzętu, co bardzo łatwo, bez zachowania ostrożności, może go zgubić. – Na czym polegał problem? Nie było żadnych relacji prawnych między generalnym wykonawcą a pośrednikami, którzy tuż po wykonaniu prac przez podwykonawcę, a jeszcze przed wypłatą mu należności, z niewyjaśnionych przyczyn bankrutowali. Zatem piękny sen małego przedsiębiorcy o górze złota się nie ziścił. Poniósł on natomiast ogromne koszty, a w dodatku musiał zapłacić VAT, mimo że nie otrzymał należnego wynagrodzenia, gdyż takie były wówczas przepisy prawa. A wystarczyło zajrzeć do KRS-u, aby zorientować się, że przysłowiowo „coś tu śmierdzi”. Alarmujący był chociażby minimalny kapitał zakładowy – dodaje ekspert z Akademii Leona Koźmińskiego. Ten rekonesans wystarczyłby, aby zrezygnować z wątpliwej współpracy. Zabrakło standardów weryfikacji kontrahentów, a więc wywiadu biznesowego, przez co upadło tak wiele lokalnych firm.

    Wywiad biznesowy ma ogromny potencjał. Doskonale o tym wiedzą duże przedsiębiorstwa, małe jeszcze się tego uczą, często niepotrzebnie na własnych błędach. – Analiza otoczenia biznesowego i planowanie możliwych scenariuszy rozwoju pozwoliły firmie Shell z pewnością zmniejszyć, być może nawet całkowicie uniknąć skutków kryzysu energetycznego w latach 70. W  obliczu obniżonych dostaw z Bliskiego Wschodu, dobrym posunięciem okazało się poszukiwanie nowych źródeł na Morzu Północnym i w Ameryce Południowej – tłumaczy Aleksandra Bielska, która również wykłada w Akademii Leona Koźmińskiego. Taka dalekowzroczność jest zawsze w cenie.

    Spotkanie z nieuczciwym kontrahentem można przypłacić bankructwem oraz utratą dorobku całego życia. Czy warto zatem rzucać się na nieznane wody, bez wiedzy o ich głębokości? Skok w nieznane zawsze wiąże się z ryzykiem. Żadnego przedsiębiorcę nie stać na niestosowanie wywiadu biznesowego.

    II Forum Przemysłowe w Karpaczu

    Podczas dwóch dni obrad odbyło się kilkadziesiąt wydarzeń: debat, sesji plenarnych, prezentacji raportów i bloków tematycznych w sześciu ścieżkach: Energetyka, Gospodarka i Społeczeństwo, Innowacje i Nowa Gospodarka, Inwestycje i Rozwój, Produkcja i Zarządzanie, Turystyka i Przemysły Czasu Wolnego. W II Forum Przemysłowym wzięło udział blisko 600 gości, przedstawicieli firm z branż: energetyki, budownictwa, górnictwa i sektora wydobywczego, motoryzacji, transportu, IT, chemii, FMCG, farmacji, ochrony środowiska, turystyki, a także przedstawicieli administracji państwowej i samorządowej, instytutów badawczych i thinktanków oraz eksperci, a także dziennikarze, zarówno z Polski, jak i z zagranicy. Gościem specjalnym Forum Przemysłowego był wicepremier Polski, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki. „Chciałbym podziękować za tę inicjatywę, którą jest Forum Przemysłowe, i za te tematy, które musimy przedyskutować…

    Takie spotkania są niezwykle cenne, ponieważ służą szukaniu najlepszego modelu rozwoju gospodarczego w Polsce” – powiedział wicepremier w Karpaczu. Dodał również, że Polska przez ostatnie ćwierćwiecze starała się dogonić Zachód, natomiast obecnie jest w stanie go wyprzedzić, stawiając m.in. na innowacje. Marszałek Senatu Stanisław Karczewski podczas sesji plenarnej pt. „Sprawne państwo – silny przemysł” podkreślił, że komunikacja między poszczególnymi resortami rządu i ministrami jestbardzo istotna, a także pozytywnie ocenił rządowy krok, skupiający część gospodarczą w Radzie Ministrów w jednych rękach. Z kolei Cezary Przybylski, marszałek województwa dolnośląskiego, mówił m.in. o potrzebie nie tylko silnej władzy centralnej, lecz także silnego samorządu. Zdaniem marszałka w przypadku dobrej współpracy między rządem a samorządem będzie także rozwijał się przemysł. Według Wiktora Halasiuka, przewodniczącego Komisji ds. Polityki Przemysłowej w Radzie Najwyższej Ukrainy, jego kraj powinien zmienić politykę gospodarczą oraz uczyć się na doświadczeniach Polski w tym zakresie. Polska jest dobrym przykładem ze względu na sprawny rząd centralny oraz odpowiednie ramy instytucjonalne. Zagadnieniom związanym z reindustrializacją poświęcona była druga sesja plenarna Forum Przemysłowego. Zdaniem Zbigniewa Jagiełły, prezesa PKO Banku Polskiego, „dotychczasowyrozwój Polski wyczerpał się nie tyle w sensie ekonomicznym, ile psychologicznym” i to sprawia, że potrzeba zmian. „Nasze oczekiwania wzrosły: Legia chce grać w Lidze Mistrzów i Polska też. Chcemy ustalać reguły gry, ale do tego potrzebne są duże, silne firmy” – mówił szef PKO Banku Polskiego.

    Na brak takich firm w przemyśle uwagę zwrócił wiceprezes KGHM Michał Jezioro. „Gdy pracowałem w Chinach, pytano mnie: Co wy tam dobrego produkujecie? Poza żywnością nie byłem w stanie wymienić niczego. Nie istnieje konkurencyjny przemysł międzynarodowy. Długo mówiono, że stare przemysły nie są potrzebne, że czas na gospodarkę opartą na wiedzy. Tymczasem prawda leży pośrodku. W najbardziej rozwiniętych krajach bazą dla rozwiniętego sektora usług są tzw. stare przemysły, np. huty” – mówił wiceszef KGHM. Potrzebę reindustrializacji podkreślał też prezes Orlenu Wojciech Jasiński.

    „Jeśli chce się mieć pozycję, trzeba coś sobą reprezentować” – mówił. Dodał, że oprócz rozwoju przedsiębiorczości ważne jest rozwijanie kultury współpracy między polskimi przedsiębiorcami. „W Orlenie chcemy dać szansę polskim firmom, ale nie mogą one korzystać z przywilejów” – zauważył prezes. Prezes zarządu Agencji Rozwoju Przemysłu

    Marcin Chludziński, zapytany przez moderatora dyskusji „Czy Polska może być europejską potęgą gospodarczą?” o finansowanie innowacji i infrastruktury, zwrócił uwagę, że obecnie firmy skupione w ARP przełamują pewien rodzaj niemocy państwa spowodowanej brakiem dialogu między instytucjami państwowymi. Za sukcesem i powodzeniem systemu gospodarczego stoi wytwarzanie coraz większej liczby produktów końcowych. Do skutecznej reindustrializacji, zdaniem prezesa ARP, potrzebne są również „dwie ręce”: niewidoczna ręka rynku i widoczna – państwa.

    Na pytanie, czy Polska może być europejską potęgą gospodarczą i co robić, by stać się ową potęgą, były premier Jan Krzysztof Bielecki odpowiedział, że należy docenić to, co już mamy i co osiągnęliśmy ciężką pracą, jednocześnie działając tak, by nie stracić osiągniętych już pozycji. Premier Bielecki wskazał, że obecny system emerytalny przyniósł negatywne skutki, podobnie jak niektóre reformy, sytuacja na rynku pracy nie jest dobra i będzie się pogarszać, zwłaszcza przy wzroście konsumpcjonizmu.

    Jan Krzysztof Bielecki podkreślił, że największą wartością Polski jest nieprzerwany rozwój gospodarczy. Konstruktywne negocjacje ze związkami w sprawie ograniczenia przywilejów są możliwe – mówili uczestnicy dyskusji „Górnictwo i energetyka – w kierunku efektywnej współpracy”. Według byłego wicepremiera i ministra gospodarki Janusza Steinhoffa sytuacja kopalń jest ciężka. „Tylko po części wynika to ze spadków cen węgla. To też efekt kiepskiego zarządzania i decyzji politycznych” – mówił. Jego zdaniem, nadzorując górnictwo, trzeba uwzględniać przesłanki ekonomiczne i geologiczne, a tego brakuje. Zdaniem prezesa Tauronu Filipa Grzegorczyka, dobrze, że polski rząd odszedł od myślenia, iż węgiel jest zły. „Przecież nie chodzi o to, by z węgla zrezygnować. Chodzi o to, by technologie były niskoemisyjne, a to dwie różne rzeczy” – mówił podczas debaty prezes.

    Bezpieczeństwo energetyczne Polski i naszego regionu było także wśród głównych tematów II Forum Przemysłowego w Karpaczu. Podczas obrad wiceprezes PGNiG Janusz Kowalskiprzypomniał, że mija rok, od kiedy ogłosiliśmy, iż naszym priorytetem jest dokończenie drugiego projektu dywersyfikacyjnego, czyli połączenia gazowego z Norwegią. „Komunikujemy ten projekt jako Bramę Północną” – powiedział. „Priorytetem dla nas jest budowa Korytarza Norweskiego, która dokończy budowę Bramy Północnej i uzupełni istniejący terminal LNG w Świnoujściu” – podkreślił.

    Nie zabrakło w Karpaczu także ważnych deklaracji gospodarczych. Wiceprezes PGNiG poinformował, że decyzja w sprawie gazowego Korytarza Norweskiego, który ma zapewnić Polsce bezpieczeństwo energetyczne, powinna zapaść w pierwszej połowie 2017 r. Nie zabrakło w Karpaczu także debat poświęconych rozwojowi transportu. Zdaniem Michała Beima, członka zarządu PKP SA, Europa wcale nie jest najważniejszym wyznacznikiem jakości w kolejnictwie, a niektóre inwestycje w Azji, są warte uwagi w kontekście priorytetów rozwojowych. „Trzeba spojrzeć na polską kolej jako swego rodzaju pomost między rynkami Europy Zachodniej a rynkami Dalekiego Wschodu” – dodał. Zapowiedział również, że program remontowy PKP ma na celu wprowadzenie polskiej kolei na takie tory, by prześcignęła jakościowo Zachód.

    Dużo uwagi podczas Forum Przemysłowego poświęcono „asom polskiej gospodarki”, czyli polskim przedsiębiorstwom, które już „wyrosły” z kategorii firm średnich, ale jeszcze nie osiągnęły poziomu korporacji międzynarodowych. Podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju Jadwiga Emilewicz podkreśliła, że marzeniem rządu jest to, aby polska marka była synonimem dobrej jakości. „Polska słynie z zaplecza intelektualnego, to buduje markę polskiej gospodarki. To dla naszych specjalistów przychodzą do naszego kraju zagraniczne korporacje” – podkreśliła wiceminister. Dodała, że rząd dba o rozwój innowacji, sprzyjając ekspansji zagranicznej polskich start-upowców.

    Gość specjalny panelu „Rola inwestycji w przemyśle ochrony zdrowia dla rozwoju polskiej gospodarki” marszałek Senatu Rzeczypospolitej Polskiej Stanisław Karczewski odniósł się do planu wicepremiera Mateusza Morawieckiego i jego Kodeksu Biznesu, dzięki którym m.in. małe i średnie przedsiębiorstwa w przemyśle farmaceutycznym otrzymają wsparcie w pokonywaniu barier inwestycyjnych w Polsce. Szczególnie ważne, że w przemyśle ochrony zdrowia jest zatrudnionych prawie milion osób, co stanowi ogromną gałąź gospodarki. Pierwszy dzień II Forum Przemysłowego w Karpaczu zwieńczyła Gala Nagród Forum Przemysłowego, podczas której Forum Ekonomiczne razem z PKO Bankiem Polskim nagrodziły Firmę Forum Przemysłowego oraz Instytucję Forum Przemysłowego. Uroczystą galę otworzyli: członek Rady Ministrów, szefowa gabinetu politycznego premiera Elżbieta Witek oraz burmistrz Karpacza Radosław Jęcek.

    Tegorocznym zwycięzcą w kategorii Firma został Cedrob SA – największy w Polsce producent mięsa. Instytucją Forum Przemysłowego została Agencja Rozwoju Przemysłu, która nagrodzona została za szczególny wkład w zwiększanie konkurencyjności polskiego przemysłu. Organizatorem II Forum Przemysłowego jest Fundacja Instytut Studiów Wschodnich. Główny partner to województwo dolnośląskie. Partnerami strategicznymi II Forum Przemysłowego byli PKO Bank Polski i KGHM Polska Miedź

    Sukces gwarantowany

    Strategia Škody to egzemplifikacja czeskiego racjonalizmu. Firma osiągnęła spektakularny sukces sprzedażowy i pozycję lidera w wielu krajach, stawiając na relację jakości do ceny, żeby następnie odwołać się do emocji drzemiących w każdym kierowcy

    Zanim jednak przedstawimy nowy model fabryki z Mladá Boleslav, krótka lekcja przyrody. Kodiaq to niedźwiedź brunatny z wyspy o tej samej nazwie położonej przy południowym wybrzeżu Alaski. Obok niedźwiedzia polarnego to największy drapieżnik lądowy. Waży ponad pół tony, osiąga wzrost byka, stojąc na tylnych łapach może mieć ponad 3 m. Słynie z umiejętności pływackich. Żywi się szczególnie chętnie świstakami i innymi gryzoniami. Škoda Kodiaq nie bez powodu nosi swe imię. Podobnie jak amerykański niedźwiedź, szybko rozprawi się z motoryzacyjnymi gryzoniami. Ma wszystkie cechy budzącej respekt terenówki, a kosztuje tyle co średniej klasy rozpaczliwie nudny sedan. Żaden motoryzacyjny snob nie jest w stanie przyczepić się do designu, wyposażenia ani silników. Trzeba sobie mocno potłuc głowę, by zapłacić dwa lub trzy razy więcej za podobne lub gorsze auto.

    Krótko mówiąc, pierwszy duży SUV Škody jest skazany na sukces, podobnie jak nowy Superb. Widać zresztą podobieństwa stylistyczne między obu samochodami. To zasługa niezwykle utalentowanego projektanta, pochodzącego ze Słowacji Jozefa Kabaňa. Auto nie tylko doskonale prezentuje się z zewnątrz, także przestronne wnętrze jest starannie dopracowane. Konstruktorzy zadbali o wygodę użytkowników – drugi rząd siedzeń jest przesuwany. Mając większą rodzinę, można zamówić wersję z dwoma fotelami w trzecim rzędzie. Chcąc przewieźć przedmiot o długości 2,8 m wystarczy złożyć prawy przedni fotel. Największy w tej klasie bagażnik ma pojemność 2065 l. Generalnie Škoda słynie z rozwiązań Simply Clever, których w Kodiaqu zastosowano aż 30, a wśród nich: wyskakująca z drzwi listwa ochronna, która nie dopuszcza, by twarda metalowa krawędź uderzyła o ścianę garażu lub w stojące obok auto, samolotowe zagłówki dla śpiących pasażerów i elektryczne zabezpieczenie tylnych drzwi zwiększające bezpieczeństwo dzieci. Na życzenie dostępny jest Phonebox z indukcyjnym ładowaniem.

    Wartą uwagi nowość stanowi system manewrowania przyczepą Trailer Assist. Gdy Kodiaq ciągnie przyczepę, funkcja ta przejmuje kierowanie podczas powolnego cofania. W ciekawy sposób poszerzono też pracę czujników parkowania – samochód automatycznie zahamuje, gdy pojawi się za nim przeszkoda. Z kolei Area View, dzięki szerokokątnym obiektywom w kamerach z przodu i z tyłu pojazdu oraz w lusterkach zewnętrznych, prezentuje obraz całego bezpośredniego otoczenia auta: wirtualny widok z góry i 180-stopniowe z przodu i z tyłu. Samochód seryjnie został wyposażony we wszystkie systemy, jakich oczekujemy od dużego SUV-a. Paletę silników tworzy pięć jednostek: trzy TSI i dwa TDI. Mają one pojemność skokową 1,4 i 2,0; rozpiętość mocy sięga od 92 kW (125 KM) do 140 kW (190 KM). Podczas testów, jakie Škoda zorganizowała na Majorce, miałem okazję przekonać się osobiście, że nawet najsłabszy Kodiaq znakomicie radzi sobie na górskich serpentynach i ścieżkach, na które obawiałbym się wjechać zwykłym autem. Jazda autostradą i szybkie pokonywanie typowych zakrętów to w przypadku nowej Škody czysta przyjemność. I jeszcze jedno, za co lubię czeską firmę: jej SmartLink zawiera funkcje Apple CarPlay, Android Auto i MirrorLink™. Wystarczy skorzystać ze złączki USB, by zawartość smartfona pojawiła się na samochodowym ekranie. Genialnie proste i użyteczne rozwiązanie.

    Dama na czele BGK

    Beata Daszyńska-Muzyczka

    Bank Gospodarstwa Krajowego to bez wątpienia najmocniejsze narzędzie rządu w zakresie dużych inwestycji. Jego stery przejęła Beata Daszyńska-Muzyczka, od 1994 r. związana z Grupą Banku Zachodniego WBK, tą samą, którą zarządzał Mateusz Morawiecki, zanim został wicepremierem. Nowa prezes początkowo pracowała w bankowości oddziałowej, jednak później kierowała wdrożeniem wielu strategicznych projektów. Była dyrektorem Departamentu Nieruchomości, a później Obszaru Logistyki i Nieruchomości. W ostatnich czterech latach związała się z Pionem Partnerstwa Biznesowego BZ WBK, odpowiadała za projekt transformacji kultury organizacyjnej w części Retail – Bank Nowej Generacji. Pełniła też funkcję dyrektora Obszaru Partnerstwa HR, a następnie weszła do zarządu, odpowiadając za Pion Partnerstwa Biznesowego. Na jej kandydaturę szybko zgodziła się Komisja Nadzoru Finansowego.

    Zadaniem BGK jest „wspieranie rozwoju gospodarczego kraju i podnoszenie jakości życia Polaków. Dzięki państwowej własności, dużej skali i wyjątkowo stabilnej pozycji bank bierze udział w finansowaniu największych inwestycji infrastrukturalnych i stymuluje rozwój przedsiębiorstw w kraju i na rynkach zagranicznych. BGK daje pierwszą i ostatnią złotówkę, ośmielając innych do udziału w ambitnych projektach” – tak swoją misję charakteryzuje sam bank.

    Ważne Informacje

    Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

    Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

    Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...

    Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

    Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

    Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

    Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

    Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

    Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...

    XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo – spotkanie liderów branży

    XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo odbędzie się już 19 marca 2026 roku w Regent Warsaw Hotel. Wydarzenie, organizowane pod patronatem m.in. Ministerstwa...