.
Strona główna Blog Strona 357

Zdrojowa umacnia swoja pozycje w Swinoujsciu

Baltic Park Fort to stylowy projekt nawiązujący do klasycznej architektury cesarskich kurortów nadmorskich. Położony miedzy plaza a główna nadmorska promenada kompleks apartamentowców zostanie otwarty latem 2018.

Kołobrzeska grupa Zdrojowa rozpoczęła komercjalizacje jednostek condo w Baltic Park Fort. W budynkach zaprojektowano apartamenty od 37 do 45 m kw., których ceny zaczynają się od 13 900 zł netto/m kw., a sięgają 25 100 zł netto/m kw. W sprzedaży są jeszcze 2 ostanie apartamenty dwupoziomowe z tarasem na dachu z prywatnym jacuzzi, za które trzeba zapłacić 1,1 mln zł netto. Zawierając długoterminowa umowę najmu, właściciel partycypuje w podziale przychodów z wynajmu nawet 50/50, z realna możliwością uzyskania rentowności na poziomie nawet 7%. – Widzimy w Świnoujściu duży potencjał, a nasz kompleks wraz z Radisson Blu Resort już stał się duma kurortu. Właściciele nieruchomości w Baltic Park Fort będą korzystać z wszystkich atrakcji. Aby ułatwić im do nich dostęp planujemy bezpośrednie przejście podziemne do aquaparku i restauracji hotelowych – podsumowuje Jan Wróblewski, współwłaściciel i współzałożyciel Zdrojowa Invest & Hotels. Realizacje kolejnego etapu największego centrum wypoczynku i rozrywki – Baltic Park – Zdrojowa powierzyła renomowanemu generalnemu wykonawcy Aldesa Construcciones Polska. – Zadany standard i jakość wykończenia siedmiokondygnacyjnych budynków są bardzo wysokie, dostosowane do wymogów docelowej grupy gości, dla których przewidziano 132 apartamenty i 302 miejsc noclegowych. W szczytowym okresie prac na placu budowy znajdzie się ok. 200 pracowników – mówi Przemysław Podsiadło, Construction Department Director w Aldesa Polska. Za projekt odpowiada prestiżowa pracownia architektoniczna PPA z Warszawy, która zaplanowała w budynkach wiele rozwiązań przyjaznych środowisko.

O Zdrojowa Invest & Hotels
Zdrojowa Hotels to dynamicznie rozwijajacy sie rodzinny, kołobrzeski operator obiektów hotelarskich premium realizowanych w najpiękniejszych polskich miejscowościach wypoczynkowych i tylko w najlepszych lokalizacjach. Aktualnie prowadzi 9 obiektów nad morzem i w górach, w tym najnowsze: Diune Hotel***** & Resort w Kołobrzegu oraz Baltic Park Molo Apartments w Świnoujściu. Zdrojowa odnosi sukcesy i zdobywa liczne nagrody i wyróżnienia. W tym wybór Marine Hotel***** & Ultra Marine na centrum pobytowe Reprezentacji Danii podczas Euro 2012, nagroda Best Hotel Award 2012-2014 (trzy lata z rzędu), a także Prot Hotel Award 2013 dla Marine Hotel*****, TopHotel Sea 2011 w Polsce oraz HolidayCheck Award 2014 i 2015 dla Sand Hotel**** i Marine Hotel*****. Otwarty w 2014 roku Boulevard Ustronie Morskie również zbiera branżowe laury: Prot Hotel Awards 2014 oraz Hotel Roku 2015 w kategorii premiera. Zdrojowa Hotels oraz Zdrojowa Invest – deweloper jej obiektów i lider second home w Polsce – tworzą holding Zdrojowa z 650-osobowa kadra. Zdrojowa jest grupa odpowiedzialna społecznie, troszcząca się o rozwój sztuki i środowisko w ramach programów: Zdrojowa Art i Zdrojowa Eco Friendly.

O Aldesa Polska
Aldesa Polska jest spółka-córka hiszpańskiej firmy budowlanej Aldesa Group, która została utworzona w Madrycie w 1969 roku. W Polsce firma rozpoczęła swoja aktywność w 2007 roku i działa na terenie całego kraju jako generalny wykonawca obiektów w sektorze przemysłowym, energii odnawialnej, budownictwie kubaturowym oraz infrastrukturze drogowej. Jest także deweloperem oraz zarządca budynku biurowego klasy A Diamante Plaza w Krakowie. Aldesa specjalizuje się w budownictwie obiektów kubaturowych i infrastrukturalnych dla inwestorów publicznych i prywatnych. Oferta  firmy obejmuje realizacje głównie obiektów biurowych, przemysłowych, handlowo-rozrywkowych, mieszkaniowych jak również mostów, wiaduktów, tuneli, stadionów, portów morskich i lotniczych oraz projektów w sektorze energetycznym realizowanych w technologiach węglowych, gazowych, gazowo-parowych, utylizacji odpadów i wiatrowych. Aldesa oferuje zarówno realizacje projektów w systemie generalnego wykonawstwa, jak również organizacje procesu inwestycyjnego od etapu koncepcji az po utrzymanie i serwis pogwarancyjny.

W 100 proc. duńskie

Znakomita duńska firma produkująca wysokiej klasy głośniki Audiovector, która powstała w 1979 r., początkowo nosiła nazwę F3/LYD i sprzedawała kolumny różnych marek. Międzynarodowe uznanie zyskała jednak dzięki własnym głośnikom. Pierwszy model kupiło 25 tys. Duńczyków

Przedsiębiorstwo zostało założone przez mojego ojca, Ole Klifotha, przy kuchennym stole w centrum Kopenhagi – opowiada Mads Klifoth, CEO firmy Audiovector. – Chciał stworzyć głośnik lepszy od tych dostępnych wówczas na rynku. Jako nauczyciel uniwersytecki, elektryk i inżynier wziął niewielki kredyt i zainwestował w projekt, który wkrótce okazał się wielkim sukcesem, ponieważ w latach 80. sprzętem Hi-Fi i muzyką interesował się prawie każdy Duńczyk. Wielu wspaniałych artystów o różnym kolorze skóry przyjeżdżało w tym czasie do Danii, ponieważ nie było tu rasizmu, a kluby szeroko otwierały przed nimi drzwi. Tradycja zobowiązuje – jesteśmy jedynym krajem na świecie z taką liczbą firm zajmujących się sprzętem Hi-Fi na jednego mieszkańca. Sprzedajemy w 35 krajach, w ciągu najbliższych miesięcy planujemy wzbogacić tę listę o kolejnych pięć. Polski rynek to dla nas ważne wyzwanie, więc kiedy zadzwonił do nas Milan Weber z firmy Voice, odbyliśmy krótkie spotkanie, po którym zdecydowaliśmy się na współpracę. Voice to partner godny zaufania, który poważnie podchodzi do kontrahentów. Audiovector, choć ma wielu dystrybutorów, jest nadal niewielką firmą, na stałe zatrudniającą zaledwie 11 osób. Koncentruje się na wysokiej jakości produktach, a wszystkie elementy składane są ręcznie w Danii. Obudowy lakierowane są na różne kolory przez certyfikowanego lakiernika Porsche. Firma współpracuje z rzemieślnikami w centrum Kopenhagi. Wszystkie prace projektowe odbywają się na miejscu, głośniki według projektu Audiovector wytwarza duński producent.

– Na High End Show w Monachium postanowiliśmy zaprezentować głośniki QR-Series, które chcemy wprowadzić na wiele rynków – podkreśla szef firmy Audiovector. – Jesteśmy firmą rodzinną i nie zmieni się to jeszcze przez wiele lat. Nie potrzebujemy inwestorów, ponieważ dysponujemy wystarczającym kapitałem, żeby wprowadzać do sprzedaży nowe produkty. Jestem dziś jej jedynym właścicielem i planuję, by w przyszłości biznes przejęły moje dzieci… Mój ojciec ma obecnie 67 lat i wciąż razem pracujemy przez pięć dni w tygodniu. Kiedy mówię mu: „Tato, idź do domu i napij się z mamą kawy”, odpowiada: „Nie, tutaj robię to, co kocham”. Mój ojciec projektuje kolejne modele głośników, natomiast QR-Series to mój projekt.

– Praktycznie wychowywałem się w tej firmie – dodaje Mads Klifoth. – Jako 13-latek zajmowałem się pakowaniem głośników, następnie posłano mnie do szkoły, w której nauczyłem się prowadzić interesy. Plan był jasny, chociaż ja sam nie wiedziałem jeszcze, czy chcę pracować w rodzinnej firmie. Wiedziałem tylko, że zajmę się sprzedażą wysokiej jakości produktów. Potem nastąpił krótki okres, kiedy nie miałem pomysłu na przyszłość, więc zacząłem pracę przy produkcji głośników w Audiovector. Później przez pięć–sześć lat pracowałem w nieruchomościach, aż pewnego dnia zapytałem mojego ojca, czy chce ze mną pracować…

Najważniejszy produkt, podstawa produkcji firmy, to SR-Series, głośniki pozwalające na największą indywidualizację. Ich cena waha się między 3 tys. a 8 tys. euro za parę. Audiovector ma w ofercie głośniki kosztujące od 1 tys. do 200 tys. euro

Huawei Polska ma nowego dyrektora zarządzającego

Xueming Xu

Xueming Xu objął stanowisko dyrektora zarządzającego Huawei Polska. Manager z ponad 16-letnim doświadczeniem w dziedzinie technologii informacyjno- -komunikacyjnej będzie prowadzić stosunkowo świeżą działalność w Polsce. Sam do Huawei przystąpił w roku 2000, dołączając jako manager ds. produktów dla sieci mobilnych. Odegrał kluczową rolę w szybkim rozwoju firmy, w szczególności na rynkach takich jak Rosja, Uzbekistan, Ukraina, Białoruś i Kazachstan. W 2008 r. przejął obowiązki dyrektora departamentu produktów dla sieci szkieletowych, gdzie odpowiadał za sprzedaż globalną. Pod jego kierownictwem Huawei znacznie zwiększył zatrudnienie, co przełożyło się na dynamiczny wzrost sprzedaży. W 2012 r. objął stanowisko wiceprezesa sprzedaży w oddziale w Rosji, gdzie powierzono mu sektor telekomunikacyjny. W trakcie jego kadencji firma w dużym stopniu poszerzyła swoją działalność w obszarze sieci radiowych, a także zbudowała silną pozycję na rynku sieci 3G, a następnie 4G. Chińska firma nie ogranicza się do sprzedaży swoich produktów, głównie smartfonów, w Polsce. We współpracy z Politechniką Poznańską uruchomiła Akademię Huawei. Rozwój kompetencji cyfrowych młodych ludzi jest konieczny dla rozwoju branży IT. Tylko w Polsce brakuje około 50 tys. specjalistów. W związku z postępującą cyfryzacją i automatyzacją przemysłu największe szanse na rozwój i zatrudnienie mają przede wszystkim programiści i specjaliści od technologii ICT.

Przemysł 4.0 i telekomunikacja

00.00.2015 Warszawa Fot. Jakub Szymczuk /FOTO GOSC

Michał Szczęsny
dyrektor Biura Architektury i Planowania Sieci Exatel

Żaden z operatorów telekomunikacyjnych nie ma złudzeń, że agresywny rozwój graczy OTT (Over-The-Top), czyli twórców aplikacji instalowanych na urządzeniach konsumenckich, wymaga dostosowania się do nowych reguł. I tak się dzieje. Oprócz rozwoju podstawowej usługi – transmisji danych – telekomy intensywnie rozwijają i wdrażają nowe ekosystemy produktowe. Jest to w dużej mierze połączone z koncepcją czwartej rewolucji przemysłowej opartej na przetwarzaniu ogromnych ilości informacji, połączonej z budową spójnych i kompletnych relacji człowiek-maszyna oraz maszyna-maszyna. Spoiwem takich relacji będą właśnie sieci telekomunikacyjne. Co więcej, operatorzy będą mogli rozbudować swój teatr działań za pomocą Internetu Rzeczy (IoT), już wkrótce oferując jego „kręgosłup”, czyli bezprzewodową sieć dedykowaną typu NB-IoT do podłączania maszyn do Internetu lub – po 2020 r. – sieć zgodną ze standardem 5G, czyli technologii tworzonej w dużej mierze pod takie zastosowania. Pojawiają się też różne sensory, czyli te maszyny i rzeczy, oraz systemy przetwarzające zbierane przez nie informacje. Całość można dostarczyć jako kompletną, cyberbezpieczną usługę wzbogaconą o element typu SOC (Security Operation Center), jak ma jest w Exatelu. Pozostaje pytanie, czy w obszarze IoT operatorzy będą mogli nawiązać walkę z graczami OTT? Moim zdaniem tak. Komu bowiem powierzymy obsługę krytycznych procesów dla naszego życia i zdrowia? Od kogo będziemy wymagali wręcz absolutnej niezawodności, wydajności, rozliczności? W końcu kogo będziemy chcieli kontrolować jako społeczeństwo czy państwo? Dlatego też sama telekomunikacja dla Przemysłu 4.0 będzie nie tylko krwiobiegiem, lecz także systemem nerwowym.

Na piątkę z plusem

Zawsze, gdy niemiecki producent wprowadza na rynek nowy model serii 5,mświat wstrzymuje oddech. BMW przyzwyczaiło nas, że każda nowa „piątka” jest bardziej spektakularna, zaskakująca i zaawansowana technicznie. Czy siódma już generacja bawarskiej limuzyny sprosta rosnącym oczekiwaniom i zaskoczy nas swoją wyjątkowością?

W lutym 2017 r. świat pozna nowe BMW serii 5. Producent nie omieszkał zastosować w nowym modelu swoich najnowszych osiągnięć technicznych. Prezes zarządu BMW AG Harald Krüger tak przedstawia nowy model: „Siódma generacja BMW serii 5 idzie w kierunku przyszłości, jaką wyznaczyliśmy przez naszą strategię NUMBER ONE > NEXT. Pozycja lidera technologicznego, niezwykle emocjonujące produkty i cyfryzacja są istotnymi czynnikami naszego sukcesu. Rozszerzenie oferty w wyższych klasach jest odpowiedzią na oczekiwania wielu klientów. Jestem pewien, że nowe BMW serii 5 nie tylko wyznaczy nowe standardy technologiczne, lecz także wzbudzi emocje i zachwyci. Ten samochód jest i będzie nadal synonimem biznesowej limuzyny”. Nowa „piątka” konsekwentnie realizuje koncepcję BMW Efficient Lightweight. Zastosowanie w produkcji jeszcze większej ilości aluminium oraz wysoko wytrzymałych stali pozwoliło zmniejszyć masę pojazdu nawet o 100 kg w stosunku do poprzedniej generacji. Rekordem w klasie jest współczynnik oporu powietrza karoserii wynoszący 0,22.

Liczne systemy wspomagające w nowym BMW serii 5 oferują kierowcy maksymalne wsparcie – nie tylko w krytycznych sytuacjach, lecz także w chwilach odprężenia. Jazdę w korku albo na monotonnych odcinkach autostradowych przejmie teraz auto, wykorzystując wszystkie pokładowe systemy nawigujące. Samochód wyposażony jest standardowo w kamerę stereoskopową, która w połączeniu z czujnikami radarowymi i ultradźwiękowymi nadzoruje otoczenie pojazdu. Nowością w BMW serii 5 jest, oprócz asystenta wymijania i ostrzegania przed pojazdami nadjeżdżającymi z boku, asystent zmiany pasa ruchu i asystent toru jazdy. Ten ostatni nadzoruje pasy ruchu oraz sytuację obok pojazdu i poprzez stosowne korekty aktywnie pomaga kierowcy uniknąć kolizji. Rozszerzone funkcje aktywnego tempomatu (Active Cruise Control) i asystenta kierowania oraz toru jazdy obejmują przejmowanie ograniczeń prędkości oferowane przez układ Intelligent Speed Assist, przy czym kierowca może wprowadzić korektę ustawień w zakresie 15 km/h. Samochód może na życzenie kierowcy przejąć dodawanie gazu, hamowanie oraz kierowanie i wszystko to do prędkości 210 km/h!

Wnętrze to czysty high-tech. W najwyższej opcji funkcje nawigacji, telefonu, rozrywki i pojazdu wyświetlane są na ekranie o przekątnej ponad 10 cali. Obsługa odbywa się zależnie od preferencji kierowcy – za pośrednictwem kontrolera iDrive, poleceń głosowych, gestów lub dotykania przycisków na ekranie. Kolorowy wyświetlacz BMW Head-Up najnowszej generacji ma w porównaniu z poprzednią wersją o 70 proc. większą powierzchnię projekcji i wskazuje znaki drogowe, listy telefoniczne, stacje radiowe, tytuły utworów, wskazówki nawigacyjne i ostrzeżenia systemów wspomagających kierowcę. Większa przestrzeń na nogi z tyłu i fotele z funkcją masażu zapewniają maksymalny komfort jazdy, podobnie jak innowacyjne sterowanie fotelem za pomocą czujników dotykowych i czterostrefowa klimatyzacja z jonizacją oraz delikatnym perfumowaniem powietrza.

O skuteczną izolację pasażerów od otoczenia zewnętrznego dbają: specjalne zabezpieczenie silnika (SYNTAK), akustyczna przednia szyba i akustyczna podsufitka. Światła wykonane są standardowo w technologii LED. Opcjonalnie oferowane są diodowe reflektory adaptacyjne ze zmiennym rozkładem światła. Asystent świateł drogowych BMW Selective Beam zapewni w nocy skuteczną widzialność do 500 m. Bogatą ofertę BMW ConnectedDrive uzupełniają usługi, które zapewniają podróżującym jeszcze większy komfort i oszczędność czasu. Asystent parkowania rozpozna wolne miejsce i automatycznie zaparkuje pojazd. Usługa Microsoft Exchange umożliwi użytkownikom Microsoft Office 365 po raz pierwszy synchronizację poczty elektronicznej, kalendarzy i kontaktów oraz ich edycję w pojeździe. Funkcja Remote 3D View pokazuje kierowcy na smartfonie trójwymiarowy obraz otoczenia pojazdu, dając mu kontrolę nad nim również na odległość.

Wszystkie jednostki napędowe należą do nowej, modułowej serii silników BMW EfficientDynamics. Nowy czterocylindrowy silnik rzędowy o pojemności 2 l w BMW 530i oferuje maksymalny moment obrotowy 350 Nm i maksymalną moc 252 KM. BMW 530i przyspiesza od 0 do 100 km/h w 6,2 s, a jego prędkość maksymalna to 250 km/h. 540i to sześciocylindrowy silnik rzędowy o pojemności 3 l, oferujący moc 340 KM i moment obrotowy 450 Nm. Mimo większej mocy i dynamiki jazdy średnie zużycie paliwa ma wynosić tylko 6,5 l/100 km. W połączeniu z napędem xDrive BMW 540i przyspieszać będzie do setki w 4,8 s. Dla wielbicieli diesli rozwiązania są dwa. BMW 520d z czterocylindrowym silnikiem wysokoprężnym osiąga moc 190 KM i maksymalny moment obrotowy 400 Nm. Przyspieszenie wersji ze skrzynią Steptronic to 7,6 s, a prędkość maksymalna wynosi 237 km/h. Jeśli to za mało, to model 530d oferuje bardziej sportowe wrażenia. Moc 265 KM i moment obrotowy 620 Nm pozwolą poczuć się na drodze o wiele swobodniej. Przyspieszenie do setki to 5,7 s, a prędkość maksymalną ograniczono elektronicznie do 250 km/h. W marcu 2017 r. w ofercie pojawią się dwa kolejne nowe napędy. BMW 530e Performance z napędem hybrydowym plug-in. Połączenie napędu elektrycznego BMW eDrive z czterocylindrowym silnikiem benzynowym dało ekstremalnie niską emisję CO2 wynoszącą zaledwie 46 g/km i zużycie paliwa na poziomie 2,0 l/100 km. Moc systemowa wynosi 252 KM. Najwyższe osiągi spośród wszystkich nowych BMW serii 5 oferować będzie BMW M550i xDrive z silnikiem V8 o mocy 462 KM i momencie obrotowym 650 Nm. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h w tym modelu zająć ma równe 4 s.

Wartość Internetu Rzeczy

Konrad Kobylecki
Business Development Manager w DOT Systems

Od 15 lat budujemy rozwiązania do zarządzania siecią telekomunikacyjną i jednocześnie dla IT – do rozliczeń, marketingu i analizy danych. Od dłuższego czasu widzimy, jak te dwa światy się do siebie zbliżają. Pracujemy nie tylko dla telekomów, lecz także dla energetyki, mediów i finansów. Niemniej jednak, to na tych pierwszych najlepiej widać stopniowe zbliżanie się systemów sieciowych z analizą i ze zrozumieniem danych. Nasze systemy związane z analizą strumienia danych w czasie rzeczywistym przestają być wyłącznie domeną sieci telekomunikacyjnej i zarządzania ruchem. W pierwszym kroku poza technikę zaczęły być atrakcyjne w rozliczeniach prepaid, analizie nadużyć i monitorowaniu bezpieczeństwa ICT. Dzisiaj stały się atrakcyjne dla marketingu, który zmierzył, że optymalna oferta dopasowana w czasie rzeczywistym jest cztery razy bardziej skuteczna niż ta sama propozycja przesłana kilka godzin później. Mimo ogromnego postępu technologii nasz silnik czasu rzeczywistego musi się uczyć od bardziej złożonych algorytmów analizy danych, które działając wolniej, w tle, potrafią przewidzieć wiele zachowań klienta. Przy przeniesieniu tych mechanizmów do czwartej rewolucji przemysłowej nasz algorytm predykcyjny, sprawdzony przy dynamicznym zarządzaniu ruchem w telekomunikacji, będzie potrafił z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć awarię trakcji elektrycznej, zanim do niej faktycznie dojdzie. To samo dotyczy lokomotyw, sprężarek w chłodniach z towarem za wiele milionów złotych i maszyn na taśmach produkcyjnych. Wartość naszych algorytmów dla przemysłu byłaby wielokrotnie większa, gdyby sprzedaż B2B telekomów podniosła priorytet oferty rozwiązań, które z coraz większym sukcesem sprawdzają się w ich własnej sieci.

Przemysł 4.0 to IoT, chmura i 5G

photo: Dariusz Iwanski phone: 0048 601 362 305 www.iwanski.com.pl foto.iwanski@yahoo.com photo.iwanski@yahoo.com

Martin Mellor
Country Manager Ericsson Polska

Masowe wykorzystanie IoT stawia przed operatorami kilka wyzwań, z których najważniejsze to skalowalność, bezpieczeństwo i standaryzacja. Ważną rolę w procesie tej transformacji odgrywa Ericsson, łączący operatorów z każdą gałęzią przemysłu. Nasze doświadczenie zdobyte jako lider rynku ICT sprawia, że jesteśmy jedną z niewielu firm oferujących kompleksowy zestaw kompetencji w obszarze IoT (łączność, platformy IoT, aplikacje i usługi). Możliwości, które niesie ze sobą Internet Rzeczy, mogą być jeszcze większe, jeśli zostaną połączone z innowacjami w obszarze chmury i nadchodzącej wielkimi krokami najnowszej generacji sieci (5G). Opracowywanie nowych zastosowań dla 5G jest głównym obszarem współpracy Ericssona z uczelniami technicznymi. W Polsce taka współpraca nawiązana została z Politechniką Warszawską. Współpraca z uczelnią oraz niedawna fuzja polskiego oddziału Ericssona i firmy Ericpol sprawiły, że Polska jest jednym z największych ośrodków badań i rozwoju Ericssona na świecie. Wydatki firmy na globalne działania w obszarze R&D wyniosły w ostatnich trzech latach ponad 12 mld dol.

Według badań Ericsson Mobility Report 2016 w 2018 r. po raz pierwszy liczba urządzeń IoT (maszyny, inteligentne liczniki, urządzenia ubieralne) przewyższy liczbę telefonów komórkowych. Ericsson Mobility Report przewiduje, że cztery lata później liczba urządzeń, które będą łączyć się z Internetem, wyniesie 29 mld, z czego 18 mld to urządzenia należące do kategorii Internetu Rzeczy. Wdrożenie i pełne wykorzystanie Internetu Rzeczy, chmury i 5G może zwiększyć wydajność firm przemysłowych nawet kilkakrotnie. Wtedy też będziemy mogli mówić o powstaniu Przemysłu 4.0.

Telekomunikacja w czwartej rewolucji

Przemysł 4.0 stawia coraz wyższe wymagania związane z komunikacją urządzeń, z centrami sterowania i między nimi samymi. Po wejściu mediów społecznościowych w komunikację między ludźmi telekomy zostały zepchnięte na margines. Co mogą zrobić, żeby nie powtórzyć tego błędu w trakcie czwartej rewolucji przemysłowej?

Przemysł 4.0 i związane z nim technologie otwierają zupełnie nowe możliwości w logistyce, produkcji, zarządzaniu infrastrukturą i utrzymywania relacji z klientami. Systemy cyberfizyczne, transformacja cyfrowa, Internet Rzeczy, analityka predykcyjna i sztuczna inteligencja to hasła, które obiecują kolejną rewolucję, na miarę wprowadzenia maszyn parowych. Według publikacji Boston Consulting Group z czerwca 2016 r. „Przemysł 4.0 PL. Szansa czy zagrożenie dla rozwoju innowacyjnej gospodarki?” dzięki wykorzystaniu robotyki, zaawansowanych narzędzi IT, analizie danych oraz pogłębianiu współpracy między ludźmi i urządzeniami fabryki będą działały o 30 proc. szybciej, a ich wydajność wzrośnie o przynajmniej 25 proc. Większość z tych celów może być jednak osiągnięta tylko przy założeniu zaawansowanej komunikacji i transferu danych.

Niespełnione nadzieje
Historia telekomunikacji obejmuje wiele inicjatyw, które miały zrewolucjonizować branżę i zbudować dla niej zupełnie nowe rynki usług, ale ostatecznie okazywały się niewypałem. Bardzo ciekawe technicznie, ale kosztowne projekty niejednokrotnie przynosiły bowiem trudno zauważalny wzrost przychodów. Czasami duża część korzyści przypadała na zupełnie inne firmy. Przykładem może być dynamiczny rozwój dostawców usług przez Internet mobilny, którzy wypierają operatorów z rosnącego strumienia przychodów. Na podstawie wcześniejszych inwestycji telekomów w transmisję wdrożono komunikatory (Instant Messaging), które kanibalizują przychody z SMS-ów; warstwa komunikacyjna i bezpośredni kontakt z klientami przenoszą się do aplikacji Facebook, Apple, Twitter, WhatsApp itd. Kolejnym krokiem w rozwoju sektora miał być rynek multimediów i płatnej telewizji. 9 grudnia 2016 r. Agencja Reutera podała, że Orange jest zainteresowane zakupem Grupy Canal Plus. Z jednej strony to bardzo ciekawe, bo Canal Plus ma ogromne przychody i można się spodziewać dużych synergii z telekomem. Z drugiej jednak Canal Plus już pół roku temu w swoim raporcie poinformował o stałym zmniejszaniu bazy klientów płatnej telewizji na swoim kluczowym rynku, tj. we Francji, czego nie kompensuje dynamiczny wzrost w Afryce. W Polsce analitycy PMR prognozują, że rynek płatnej telewizji będzie systematycznie malał o 1 proc. rocznie. Czy inwestycja w dziedzinę, która traci klientów, jest ciekawą perspektywą rozwoju?

Jak daleko od telekomu do IoT?
Rewolucja 4.0 wymaga nowych form zaawansowanego IT, które zwykle nie było na liście priorytetów dyrektorów  technicznych, skoncentrowanych naturalnie na telekomunikacji. Inwestycjom w sieć było łatwiej nadawać priorytety i były one efektywniejsze rynkowo przy stale rosnących wymaganiach związanych z przepustowością i rozszerzaniem dostępności, czyli zasięgu usług. IT zwykle miało wielokrotnie niższy budżet i skomplikowaną, niejasną architekturę funkcjonalną systemów. W przypadku Przemysłu 4.0 coraz większą rolę będzie odgrywać zrozumienie i wykorzystanie danych, spychając transmisję do roli towaru, gdzie podstawowym parametrem jest cena.

Z telekomem czy bez niego?
W przeszłości w poszukiwaniu nowych źródeł przychodu telekomunikacja potrafiła zmieniać swój model biznesowy, wykorzystując trendy technologiczne. Przykładem mogą być biurowe centrale telefoniczne (PABX), które najpierw były kupowane jako własne aktywa klientów. Operatorzy dostarczali tylko łącza, których cena regularnie spadała. Ich odpowiedzią było najpierw dostarczanie i instalacja central z rozliczeniem za kompleksową usługę telefonii biurowej. Ostatecznie skończyło się to usługą Virtual PABX, tak że dzisiaj już nikt nie myśli o zakupie własnej centralki. Operatorzy telekomunikacyjni wchodzili coraz głębiej w organizację biur swoich klientów, konsolidując komplet usług, które miały na celu zapewnienie komunikacji ze światem zewnętrznym i wewnątrz firmy w ramach jednej umowy.

W podobny sposób mogą postąpić w przypadku Internetu Rzeczy, a co za tym idzie – Przemysłu 4.0. Funkcję central PABX pełnią obecnie routery, gatewaye i modemy GSM, które łączą czujniki rozmieszczone w infrastrukturze zarządzanej przez klientów z serwerami lub chmurą. Kiedyś telekomunikacja przekształciła usługę transmisji głosu na zarządzaną komunikację między ludźmi, teraz może to samo zrobić w przypadku urządzeń. Według specjalizującej się w M2M (Machine to Machine) i IoT (Internet of Things) szwedzkiej firmy analitycznej Berg Insight rynek Internetu Rzeczy w 2016 r. wzrósł do 11 mld euro, z czego Verizon i Vodafone uzyskały tylko w III kwartale po 200 mln euro każdy. W tym roku przychody każdego z wiodących operatorów z M2M mają natomiast wzrosnąć do 1 mld euro. Mimo to z raportu Arthur D. Little z października 2016 r. „Innovation Quest for Telecom Operators” wynika, że większość operatorów odsuwa od siebie ten temat tak daleko, jak to możliwe. Aż 64 proc. ankietowanych stwierdziło bowiem, że nie nadaje inicjatywom M2M i Przemysłowi 4.0 priorytetu, mimo że jednocześnie większość z nich informuje w prezentacjach dla inwestorów, że znajduje się to w centrum ich zainteresowania. Na tym tle ciekawie wyglądają inicjatywy typu Orange Datavenue i T-Mobile M2M Hub, gdzie operatorzy demonstrują swoje przygotowanie techniczne i kompetencyjne do Internetu Rzeczy. Są to inkubatory innowacji, które mają ułatwić budowanie nowych usług we współpracy ze start-upami. Niestety, jak dotąd nie widać projektów, które dałyby zauważalny wpływ tych przedsięwzięć na przychody sponsorujących je grup telekomunikacyjnych. Jedną z możliwych przyczyn takiego zjawiska może być niskie zaangażowanie ich działów sprzedaży w promocję tych innowacji. Jednakże wyspecjalizowane firmy Internetu Rzeczy, takie jak ORBCOMM, Omnitracs i Novacom, demonstrują dynamiczny wzrost w branży logistycznej, jednocześnie marginalizując stopniowo rolę wciąż potężniejszych telekomów.

Telecom 2.0
Realizowana obecnie przez operatorów transformacja wymaga wdrożenia nowej jakości w zarządzanie własnymi usługami i infrastrukturą. Pociąga to za sobą budowę na własne potrzeby inteligentnych platform analizy danych do przetwarzania strumieniowego, monitorowania i sterowania nowej generacji w środowisku szybko zmieniających zjawisk zachodzących w sieci telekomunikacyjnej. W uproszczeniu może to oznaczać zarządzanie przepustowością sieci telekomunikacyjnej na podstawie mapy z aktualizacją nasycenia ruchem w czasie rzeczywistym zamiast statycznych danych „z zeszłego roku”. Wypracowane ostatnio pojęcie sieci, która minimalizuje skutki swoich własnych awarii, tzw. self-healing network, oznacza, że czas między identyfikacją incydentu w sieci a usunięciem awarii powinien być możliwie krótki. Najkrótszy będzie niewątpliwie w przypadku, w którym algorytmy predykcyjne Big Data pozwolą przewidzieć incydent i w ogóle do awarii nie dojdzie. Jest to szczególnie istotne w przypadku ataków hakerskich na duże sieci, takich jak w listopadzie 2016 r., kiedy 900 tys. abonentów firmy Deutsche Telekom zostało odciętych od Internetu. Po takich incydentach coraz trudniej będzie dyrektorowi technicznemu skreślać wydatki na platformy Big Data. Ich wdrożenie będzie również wymagało budowy kompetencji, które w dalszej kolejności będą mogły być wykorzystane w usługach komercyjnych oferowanych klientom telekomu. Będzie to też rodzaj pewnej przemiany kulturowej, ponieważ analityka danych dotychczas była traktowana jako dział IT, który zwykle w telekomach miał niższy priorytet niż rozbudowa sieci.

Atuty telekomów
Dostęp do wielu kluczowych źródeł informacji dających podstawę do Big Data stanowi tradycyjną przewagę telekomów i jest chętnie wykorzystywany przez ich partnerów przy świadczeniu usług dodanych, np. VAS (Value-Added Services) i OTT (Over-The-Top). Należą do nich lokalizacja, zachowania klientów, historia płatności itd. W większości telekomy stosują już dzisiaj algorytmy analizy danych do celów marketingowych – np. ograniczenia rezygnacji klientów i zwiększania sprzedaży. Jedyny problem polega na tym, że są one stosowane przez wyspecjalizowane departamenty w IT lub obsłudze klientów detalicznych, które zwykle są organizacyjnie odizolowane od działów sprzedaży korporacyjnej. Jednakże najbardziej atrakcyjne projekty zastosowań Internetu Rzeczy najlepiej uruchomić wspólnie z dużymi klientami, którzy dysponują rozbudowaną infrastrukturą rozproszoną geograficznie. Tacy klienci są oczywiście obiektem zainteresowania sprzedaży B2B, która dodatkowo może zaoferować pionową integrację z hostingiem i chmurą.

Nieuchronna droga
Przez analogię do wspomnianej wcześniej historii PABX wygląda na to, że telekomy są na początku nieuchronnej drogi do pełnego wejścia w dziedzinę Internetu Rzeczy, co zakończy się tym, że będą oferowały przedsiębiorstwom kompletne rozwiązania dla Przemysłu 4.0. Kluczowa zmiana będzie dotyczyła podniesienia priorytetu wraz z rozwojem skali rynku IoT, co zmusi działy sprzedaży B2B do zbudowania kompleksowej oferty typu monitorowanie transportu intermodalnego albo zapewnienie ciągłości pracy na taśmie produkcyjnej. Oczywiście trudno oczekiwać, że telekom szybko nabierze kompetencji w dziedzinach funkcjonowania swoich klientów B2B. W omawianym wcześniej przypadku PABX było podobnie i zaczynał on od współpracy z integratorami instalującymi centrale. Również tutaj może budować partnerstwo z firmami wyspecjalizowanymi w usługach Przemysłu 4.0 stworzonych do rozwiązania konkretnych problemów. Światowy lider płatności mobilnych, firma Safaricom z Kenii (z grupy Vodafone), oświadczył niedawno, że „nie czuje się komfortowo, ograniczając się wyłącznie do roli operatora telekomunikacji”. Do nowych dziedzin jego rozwoju należy obecnie tak odległa domena jak rolnictwo, czyli przemysł numer jeden w Kenii, który zostanie istotnie usprawniony dzięki nowym technologiom ICT. Nie oznacza to, że Safaricom stanie się firmą, która robi wszystko dla wszystkich. Planuje jednak być efektywną platformą dla partnerów w wielu przemysłach. Model współpracy sprawdza już w energetyce, gdzie wspólnie z firmą M-KOPA realizuje plan wprowadzenia zdalnie rozliczanych instalacji zasilania energią solarną do miliona gospodarstw domowych w Kenii do 2018 r. Siła sprzedażowa działów B2B telekomów jest trudna do zakwestionowania. W sytuacji, kiedy to telekom będzie konsolidował i oferował rozwiązanie, łącznie z partnerami (podwykonawcami) będzie w stanie rozwiązać problemy swoich klientów kompleksowo (end-to-end). Oznacza to włączenie w jedną usługę terminali M2M, czujników, monitorowania operacji, predykcji zdarzeń oraz optymalizacji wykorzystania infrastruktury klienta. Jego marża będzie naliczana od wielokrotnie większego pakietu. Wymaga to istotnej transformacji kompetencji B2B i zmiany priorytetów, ale stanowi jedną z nielicznych szans na zatrzymanie spadku przychodów

Ważne Informacje

Pierwszy raport wpływu Dassault Systèmes

Dassault Systèmes publikuje pierwszy raport wpływu, podkreślając rolę wirtualnych bliźniaków w działaniach na rzecz zrównoważonego rozwoju Firma Dassault Systèmes opublikowała pierwszy raport wpływu, przedstawiający...

AURA, LEO i MARIE, wirtualni towarzysze Dassault Systèmes, już dostępni na 3DEXPERIENCE

Dassault Systèmes rozszerza natywną dla AI platformę agentową 3DEXPERIENCE o nowe umiejętności wirtualnych towarzyszy, wspierając ludzi we wspólnym projektowaniu Dassault Systèmes ogłosił udostępnienie na...

Dassault Systèmes przejmie ArisGlobal, tworząc zintegrowaną platformę analityki AI dla branży life sciences, która...

Dassault Systèmes ogłosił podpisanie wiążącej umowy przejęcia ArisGlobal - wiodącego dostawcy platformy AI-native, wspierającej zarządzanie zgodnością z regulacjami przedsiębiorstw z branży life sciences. Zgodnie...

Solidne wyniki finansowe Dassault Systèmes za drugi kwartał 2026

Firma Dassault Systèmes ogłosiła szacunkowe wyniki finansowe wg IFRS za drugi kwartał 2026 roku i pierwszą połowę roku, zakończoną 30 czerwca 2026 roku. Całkowite...

Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...