.
Strona główna Blog Strona 241

FPP i CALPE: Czy Polska zdąży wykorzystać fundusze unijne?

Federacja Przedsiębiorców Polskich (FPP) oraz Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE) wskazują, że sprawna realizacja projektów wspófinansowanych ze środków europejskich w ramach obecnej, rekordowej dla Polski perspektywy finansowej na lata 2014-2020 stanowi jedno z kluczowych wyzwań, którym musi sprostać nasze państwo. Infrastruktura transportowa należy do głównych obszarów, w których inwestowane są środki UE. W celu uniknięcia utraty części środków, realizacja i certyfikacja wszystkich wydatków musi zostać zakończona do końca 2023 r. Dalsze utrzymywanie się przewlekłości procesu rozstrzygania przetargów rodzi istotne ryzyko dla planowej realizacji harmonogramu wykorzystania funduszy unijnych w tym obszarze.

Do końca bieżącej perspektywy finansowej pozostało niewiele ponad 2 lata. Do tego czasu wszystkie planowane wydatki powinny zostać objęte umowami o dofinansowanie. Aby wyeliminować potencjalne zagrożenie dla realizacji projektów infrastrukturalnych finansowanych ze środków europejskich w obecnej perspektywie finansowej, konieczne jest przyspieszenie procesu rozstrzygania przetargów oraz zabezpieczenie realizacji zawartych już kontraktów na budowę – przez mechanizmy skuteczniej dostosowujące ich wartość do zmieniających się warunków rynkowych. Jest to niezbędne dla oddalenia ryzyka organizowania dodatkowych, kosztownych i czasochłonnych przetargów.

„Przewlekłość procesu rozstrzygania przetargów i wyboru wykonawcy nie tylko powoduje, że harmonogram realizacji projektów staje się coraz bardziej napięty, lecz również wpływa na uwarunkowania inwestycyjne. Kumulacja prac związanych z budową dróg w jednym okresie powoduje gwałtowny wzrost cen materiałów oraz pozostałych składników kosztów robót. Na przykład, od początku 2016 r. ceny stali zbrojonej wzrosły o ok. 60%, betonu o ponad 30%, a asfaltu prawie o 90%. To, w połączeniu z długim okresem oczekiwania na podpisanie umowy po złożeniu oferty oraz bardzo ograniczonym zakresem waloryzacji, przyczynia się do wzrostu ryzyka wycofywania się wykonawców z nierentownych kontraktów. W takiej sytuacji konieczna byłaby ponowna organizacja przetargów w celu wyboru wykonawców zastępczych, co wiązałoby się z dodatkowymi kosztami oraz jeszcze większymi opóźnieniami” mówi Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich, prezes Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE).

W przypadku przedsięwzięć infrastrukturalnych, tempo wykorzystania funduszy w poprzednich latach nie rodziło poważnego zagrożenia niewykorzystania w całości przydzielonych Polsce środków. W ostatnim czasie zaczynają jednak narastać niepokojące tendencje, mogące niekorzystnie zmienić ten stan rzeczy. Proces rozstrzygania przetargów drogowych niebezpiecznie się bowiem przedłuża. Okres od momentu ogłoszenia przetargu do podpisania umowy na wykonanie zadania, w przypadku kontraktów zawartych do tej pory w 2018 r. wynosił średnio aż 713 dni. Dla porównania, w poprzedniej perspektywie finansowej ten okres wynosił średnio ok. 355 dni. Problem dotyczy również inwestycji kolejowych. Choć kontraktacja środków przebiega tam bez tak dużych zakłóceń, tempo wydatkowania funduszy jest znacznie wolniejsze niż w przypadku dróg. Wąskim gardłem w całym procesie są również uzgodnienia środowiskowe.

Przeciętna długość okresu od złożenia oferty do zawarcia umowy osiągnęła w bieżącym roku aż 236 dni, a w ekstremalnych przypadkach wykonawcy muszą oczekiwać nawet około roku. Jak wynika z danych Komisji Europejskiej, w I poł. 2018 r. poziom kontraktacji środków na drogi w ramach osi III polskiego Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko praktycznie nie uległ zmianie w stosunku do sytuacji na koniec 2017 r., utrzymując się na poziomie ok. 6,5 mld EUR, czyli ok. 58% planowanej całkowitej kwoty certyfikowanych wydatków kwalifikowanych. Opóźnienia w kontraktacji mogą za sobą pociągnąć opóźnienia w samym wydatkowaniu środków.

Opr: DD

Top Employers Polska 2019: 10. edycja Programu w Polsce – 56 laureatów

Jubileuszowa edycja programu wyłoniła 56 laureatów – liderów w dziedzinie zarządzania zasobami ludzkimi. 31 stycznia 2019 r. odbyła się uroczystość wręczenia certyfikatów Top Emloyers.

Już  po raz dziesiąty polscy pracodawcy mieli okazję spotkać się i wspólnie, w gronie ponad 400 osób, świętować swój sukces. Uroczystość poprowadził Tomasz Kamell, zaś jako gość specjalny wystąpił gen. Roman Polko, były dowódca jednostki GROM, uczestnik wielu misji wojskowych. W swojej prelekcji generał pokazał jak wielką rolę mają do odegrania w dzisiejszych czasach liderzy i w jaki sposób powinni budować swoje zespoły.

Program Top Employers

Top Employers Institute od ponad 25 lat bada pracodawców na całym świecie pod kątem prowadzonej przez nich polityki personalnej. Tytuł Top Employer otrzymują tylko firmy, które pozytywnie przejdą szczegółowe badanie i proces weryfikacji.  W 2019 roku Top Employers Institute przyznał ten tytuł 1554 organizacjom w 118 krajach. Polska znalazła się na dziewiątym miejscu pod względem liczby certyfikowanych organizacji na świecie.

Wśród laureatów są 3 organizacje, które są w programie od 10 lat, 21 firm nieprzerwanie od minimum 5 lat przystępuje corocznie do weryfikacji swoich strategii i polityk HR, zaś 10 organizacji to nowi uczestnicy. 

Jak wynika z badania w tym roku głównym priorytetem dla polskich pracodawców są zmiany organizacyjne i kulturowe,  na drugim miejscu – zaangażowanie pracowników, zaś na trzecim – strategia rozwoju talentów.

Top Employers Polska 2019 (w kolejności alfabetycznej): AbbVie Polska, Accenture Polska, Avon Cosmetics Polska, Bank BGŻ BNP Paribas S.A., Bank Gospodarstwa Krajowego, Bank Pekao S.A., Boehringer Ingelheim, British American Tobacco Trading Polska, C.H. Robinson, Capgemini Polska Sp. z o.o., Carrefour Polska, CHEP Polska, Chiesi Poland , Citi Service Center Poland, Coca-Cola Poland Services Sp. z o.o., DHL Express (Poland) Sp. z o.o., Dimension Data Polska Sp. z o.o., Elica Group Polska , Euro Bank S.A., Faurecia Automotive Polska S.A., Grupa Goodyear Polska, Grupa Kapitałowa PKP Energetyka, Grupa Novartis: Alcon Polska, Novartis Polska, Sandoz Polska, Lek S.A., Grupa Saint-Gobain w Polsce, Imperial Tobacco w Polsce, ING Bank Śląski S.A., ista Shared Services Polska, JTI Polska Sp. z o.o., KARMAR S.A., Kaufland Polska Markety Sp. z o.o. Sp. k., Lear Corporation Poland, Lidl Polska, Magneti Marelli (Polska), Makro Polska, Medtronic Poland Sp. z o. o., Mercer, Merck Sp. z o.o., MTU Aero Engines Polska, Nationale-Nederlanden, Orange Polska S.A., PageGroup, PepsiCo Consulting Polska Sp. z o.o., Philip Morris International w Polsce, Polski Koncern Naftowy ORLEN S.A., Provident Polska S.A., Roche Polska, SANOFI, Santander Bank Polska S.A., Santander Consumer Bank S.A, Turek Sp. z o.o., Valeo Polska, Volvo Polska, Whirlpool Poland.

Opr: DD

Branża morska szuka pracowników

Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna podpisała umowę o współpracy ze Szkołami Okrętowymi i Ogólnokształcącymi Conradinum, które dopasują profile kształcenia do potrzeb inwestorów z branży morskiej – poinformowała prof. AWSB dr hab. Barbara Piontek, przewodnicząca Rady Nadzorczej spółki.  

Naszym priorytetem jest aktywna współpraca nauki z biznesem, dzięki której odbudujemy zaplecze kadrowe dla Stoczni i całego sektora. Chcemy, aby uczniowie zdobyli zawód i umiejętności poszukiwane i cenione przez pracodawców w regionie – dodała przewodnicząca Piontek.

Dziś najbardziej poszukiwanymi na rynku pracy w województwie kujawsko-pomorskim i pomorskim są m.in. spawacze, elektrycy, ślusarze, mechatronicy, monterzy oraz operatorzy maszyn i urządzeń – wynika z danych PSSE.  – Nasi inwestorzy potrzebują wykwalifikowanych kadr, zarówno inżynierskich, jak i na stanowiska techniczne. Staramy się im pomóc, współpracując ze szkołami, uczelniami, tworząc klasy patronackie. Zyskują na tym wszystkie strony: młodzież ciekawą i dobrze płatną pracę, nasi inwestorzy – wykwalifikowaną kadrę, a my – kolejnych inwestorów, dla których dostęp do odpowiednich pracowników decyduje często o lokalizacji inwestycji – mówi Przemysław Sztandera, prezes Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

Działania Pomorskiej Strefy związane ze szkolnictwem skupiają się na branżach reprezentowanych przez przedsiębiorców strefowych lub z nią współpracujących.  – Pomorska Strefa chce być i jest  łącznikiem między szkołami a biznesem, ułatwiając im nawiązywanie kontaktu, a także tworząc projekty z wykorzystaniem nowoczesnych technologii, takich jak m.in. wirtualna rzeczywistość czy różnego rodzaju symulatory do nauki – mówi Paweł Lulewicz, wiceprezes PSSE.

Porozumienie podpisane ze Szkołami Okrętowymi i Ogólnokształcącymi Conradinum w Gdańsku zakłada, że placówka kształcić będzie specjalistów zgodnie z zapotrzebowaniem strefowych firm, zwłaszcza z branży morskiej. Jest też  kolejnym etapem budowy projektu edukacyjnego na Wyspie Ostrów  Jego ideą jest powołanie na tym terenie Stoczniowego Centrum Kształcenia  Zawodowego, w którym uczniowie zdobywaliby praktyczne umiejętności niezbędne dla przemysłu 4.0. Pracownie i laboratoria wyposażone zostaną w nowoczesny sprzęt, oprogramowanie, a także symulatory do nauki zawodu. Na początku marca odbędzie się spotkanie wszystkich zainteresowanych stron i wyznaczona zostanie „mapa drogowa” powołania Centrum.

To nie jedyna aktywność Pomorskiej Strefy w zakresie kształcenia branżowego dla branży morskiej. W 2017 r. Strefa utworzyła klasę patronacką w Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego nr 1 w Gdyni, w której kształceni są monterzy kadłubów jednostek pływających  W ramach patronatu najlepszym uczniom funduje stypendia, płatne wakacyjne staże w firmach na terenie dawnej stoczni Gdynia, wyjazdy na branżowe targi i kursy zawodowe dopasowane do potrzeb rynku pracy. Część praktyczną uczniowie realizują w firmach strefowych, np. Energomontaż Północ Gdynia oraz u parterów, m.in. w firmie Crist.

Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna w 2018 r. objęła współpatronem dwie klasy
– w Zespole Szkół Technicznych we Włocławku oraz w Zespole Szkół Rolniczych w Grudziądzu.  Strefa doposaża także pracownie szkolne praktycznej nauki zawodu.

W ramach projektu LabTech ufundowała dwie pracownie mechatroniczne –  w Zespole Szkół Mechanicznych Elektrycznych i Elektronicznych w Toruniu oraz w Zespole Szkół nr 1 w Stargardzie. W kwietniu nastąpi otwarcie pracowni obróbki drewna w ZSR w Grudziądzu.  Niedługo, dzięki przekazaniu  funduszy przez strefowe firmy  Wika Polska oraz Mondi Świecie zostaną otwarte dwie kolejne pracownie: w Świeciu – pracowania elektryczna a we Włocławku – mechatroniczna. W pracowniach  uczniowie mogą zdobywać praktyczne umiejętności na nowoczesnym sprzęcie podobnym do tego, którego będą używać w przyszłej pracy.

Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna organizuje również wycieczki studyjne uczniów szkół gimnazjalnych oraz 8 klas szkół podstawowych do firm, m.in. z branży stoczniowej. Tylko w pierwszym semestrze tego roku szkolnego skorzystało z nich ponad 200 uczniów. 

Wspólnie z Instytutem Morskim w Gdańsku PSSE realizuje projekt „Morskie Kompetencje” pod patronatem Pomorskiego Kuratora Oświaty. Już ponad 300 uczniów szkół podstawowych, gimnazjalnych oraz ponadgimnazjalnych mogło zobaczyć, na czym polega działalność laboratorium specjalizującego się w badaniach dla gospodarki morskiej.

Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna współpracuje także z doradcami edukacyjno-zawodowymi, a w 2018 r. wraz z miastem Toruń utworzyła Toruńską Sieć Szkolnych Doradców Edukacyjno-Zawodowych.

–  Przygotowaliśmy dla nich specjalną ofertę wizyt studyjnych w firmach.  Osoby, które w szkole zajmują się doradztwem zawodowym często nie wiedzą, jak obecnie wygląda praca w przedsiębiorstwie produkcyjnym, w jaki sposób odbywa się proces rekrutacyjny, jakich umiejętności oczekuje się od  kandydatów do pracy. W 2018 roku zorganizowaliśmy kilkanaście wizyt, wszystkie cieszyły się dużym zainteresowaniem – podkreśla Damian Orzeł, który w  PSSE zajmuje się szkolnictwem branżowym. 

Opr: DD

5 PYTAŃ, KTÓRE MOGĄ CIĘ ZASKOCZYĆ NA ROZMOWIE O PRACĘ

Jakie są nasze oczekiwania finansowe, gdzie widzimy siebie za 5 lat, czy jakie są nasze wady i zalety – to pytania, których pojawienie się na rozmowie o pracę jest bardzo prawdopodobne. Jednak niektórzy rekruterzy, zwłaszcza w branżach kreatywnych, idą o krok dalej i zadają bardziej skomplikowane pytania. W pierwszej chwili mogą nam się wydać dziwne i zaskakujące, jednak zawsze mają swój ukryty sens. Oto 5 pytań, które mogą nas zaskoczyć na rozmowie o pracę, wybranych przez Natalię Bogdan – założycielkę agencji rekrutacyjnej Jobhouse.

1. Z jakim zwierzęciem się utożsamiasz i dlaczego?

Odpowiedź na to pytanie może powiedzieć potencjalnemu pracodawcy więcej na temat naszego usposobienia oraz pokazać, jak reagujemy na niespodziewane sytuacje. Zaskoczeni tego typu pytaniem możemy zaniemówić, zareagować negatywnie (np. kpiąc z pytania), albo wykazać się kreatywnością. Wystarczy chwilę się zastanowić i znaleźć dobrą odpowiedź na to pytanie. Oczywiście inne cechy prezentuje lew a inne żółw, warto więc uzasadnić, dlaczego właśnie dane zwierzę najlepiej odwzorowuje naszą osobowość.

2. Co musiałoby się wydarzyć, żebyś odszedł z naszej firmy?

Jest to moje ulubione pytanie na rozmowach rekrutacyjnych do mojego zespołu. Pytanie zwykle zaskakuje kandydatów i to mi się podoba, bo ich odpowiedzi są szczere, niewyuczone, są też swego rodzaju zobowiązaniem ze strony kandydata. Odpowiedź na to pytanie wiele mówi o motywacji do pracy, wartościach i o tym, co jest ważne dla danej osoby w miejscu pracy. Dla każdej osoby będzie to co innego – dla jednej kwestią sporną może być brak rozwoju, dla innej brak podwyżki, a dla jeszcze innej kluczowe są relacje z ludźmi.

3. Kto jest Twoim autorytetem i dlaczego?

To pytanie zadał mi rekruter wiele lat temu, kiedy sama brałam udział w rozmowach kwalifikacyjnych na praktyki studenckie i… nie potrafiłam na nie odpowiedzieć. Odpowiedziałam za to, kto jest moim antywzorcem. Praktyk nie dostałam, ale za to po rozmowie długo myślałam i jednak znalazłam w mojej głowie przykłady wzorów do naśladowania. Odpowiedź na to pytanie pokazuje, kto i czym nam imponuje oraz jakie są nasze wartości – sława i pieniądze, pozycja społeczna, wiedza, a może pomoc innym?

4. Wymień 7 zastosowań np. spinacza biurowego.

Typowe zadanie na kreatywność. Spinacz spina kartki – logiczne, ale czy pod presją czasu i stresu wynikającego z ważnego spotkania jesteśmy w stanie wymyślić coś ciekawszego? Mi zdarzyło się wieszać na spinaczach bombki na choinkę, ale z kolejnymi sześcioma zastosowaniami miałabym lekki kłopot. Tymczasem w zawodach kreatywnych, w których wymagane jest wręcz sypanie pomysłami z rękawa, przydałoby się więcej pomysłów.

5. Oceń mnie jako rekrutera w skali od 1 do 10. Ocenę uzasadnij.

Pytanie wymagające dużej szczerości i odwagi ze strony kandydata. Przydatne zwłaszcza na stanowiskach managerskich, w których zarządzamy zespołem i musimy dawać mu regularny, konstruktywny feedback. To jak przekażemy informację zwrotną – czy skupimy się tylko na krytyce, czy może będziemy jedynie chwalić drugą stronę, wiele powie o naszym stylu zarządzania.

To tylko kilka przykładów pytań, których większość osób nie spodziewa się usłyszeć na rozmowie o pracę. Niemożliwym jest, by z góry przewidzieć, o co będziemy pytani i przygotować gotowe odpowiedzi. Dlatego bez względu na to, jak bardzo jesteśmy zaskoczeni zadanym pytaniem, najważniejsze jest, żeby nie tracić głowy, dać sobie chwilę na zastanowienie i ze spokojem na nie odpowiedzieć.

Opr. DD

FindFunds.pl wystartował z kolejną kampanią crowdfundingową

Wiodąca platforma crowdfundingu udziałowego w Polsce uruchomiła sprzedaż udziałów studia Atomic Jelly sp. z o.o., specjalizującego się w produkcji gier wideo. Spółka chce pozyskać min. 1,65 mln zł złotych. Już w pierwszym dniach kampanii inwestorzy objęli udziały o wartości blisko 1,4 mln zł. FindFunds.pl weryfikuje kolejne wpłaty.

Mimo dopiero dwóch lata działalności Atomic Jelly ma już na swoim koncie pierwsze sukcesy komercyjne. Poznańskie studio wyprodukowało dwa znaczące tytuły: Project Remedium oraz 303 Squadron: Battle of Britain, notując przy tym przychody przekraczające milion złotych. W bieżącym roku studio pracuje nad kolejną grą: Dangerous Paths, której premiera planowana jest na 2020 r. W dalszej przyszłości studio zamierza zająć się produkcją portów istniejących oraz przyszłych gier na popularne platformy konsolowe. Spółka zakłada, że w najbliższej przyszłości zadebiutuje na rynku NewConnect. IPO zaplanowano na połowę 2020 r.

– Produkcja gier komputerowych oraz crowdfunding udziałowy tworzą idealny alians – uważa Adam Osiński, prezes FindFunds.pl. – To obecnie jedne z najbardziej dynamicznie rozwijających się gałęzi gospodarki oraz sposobów inwestowania. Crowdfunding udziałowy stał się trampoliną dla wielu spółek z Doliny Krzemowej, których początki były związane właśnie z tą formą finansowania. Nie ma wątpliwości, że ta forma dokapitalizowania będzie, jeśli już nie jest, głównym sposobem, pozyskiwania kapitały przez spółki we wczesnym etapie rozwoju. W ostatnich latach można zaobserwować znaczny spadek liczby transakcji dokonywanych przez fundusze typu PE i VC przy jednoczesnym gwałtownym wzroście realizowanych przez crowdfunding inwestycyjny. Również inwestorzy coraz częściej decydują się lokować kapitał z pominięciem funduszy inwestycyjnych. Potencjał crowdfundingu udziałowego też dostrzegła Unia Europejska, która w lipcu 2018 r. wydała specjalne rozporządzenie zwiększające limit zbiórek ze 100 tys. do 1 mln EUR – wyjaśnia Adam Osiński.

Inwestowanie w innowacyjne spółki, dotąd zarezerwowane dla nielicznych, stało się dostępne dla każdego. Prezes Findfunds.pl wskazuje na szereg udogodnień płynących z inwestowania poprzez platformy crowdfundingu udziałowego. – Ogromnym atutem jest prostota. Inwestor nie kupuje oferowanego przez spółkę produktu czy usługi, a inwestuje w samą spółkę. Tym samym, w przypadku sukcesu rynkowego wytworzonego produktu, uzyskuje szansę na zysk w przyszłości. Zainwestować można nawet kilkaset złotych i nie trzeba wychodzić przy tym z domu – operacja wymaga wypełnienia formularza internetowego i dokonania przelewu online. Dzięki niskim barierom wejścia umożliwiamy lokację drobnego kapitału w wiele atrakcyjnych projektów, przez co minimalizujemy ryzyko inwestycji – mówi Adam Osiński.

Opr: DD

Jadwiga Borowińska na czele PR marki Audi

Z dniem 1 marca 2019 roku Jadwiga Borowińska obejmuje stanowisko PR Manager marki Audi, zastępując Leszka Kempińskiego, który po wielu latach pracy na rzecz różnych marek koncernu Volkswagen, a od 2000 roku jako PR Manager marki Audi, podjął decyzję o odejściu z firmy z dniem 28 lutego 2019 r.

Leszek Kempiński od roku 1995 pracował w różnych obszarach komunikacji kilku marek koncernu Volkswagen w Polsce. Od roku 2000, jako PR Manager marki Audi odpowiadał za współpracę z mediami. Z dniem 1 marca 2019 r. stanowisko PR Managera marki Audi obejmie Jadwiga Borowińska, pracująca poprzednio jako Specjalista ds. PR.

Jadwiga Borowińska, podobnie jak wcześniej Leszek Kempiński, odpowiedzialna będzie za zarządzanie wizerunkiem marki Audi w mediach, budowanie relacji z mediami oraz realizację strategii PR marki w Polsce.

Finest Shoes, włoski producent obuwia i właściciel marki Atlantic Stars wybrał aplikację Infor M3 Fashion w wersji Infor Accelerator for Fashion.

Infor, jeden z czołowych dostawców aplikacji biznesowych specjalizowanych dla poszczególnych branż i przeznaczonych m.in. do działania w chmurze, poinformował, że Finest Shoes, włoski producent obuwia i właściciel marki Atlantic Stars wybrał aplikację Infor M3 Fashion w wersji Infor Accelerator for Fashion. Rozwiązanie zostanie wdrożone przez firmę partnerską Infor – Venistar – specjalizującą się w branży odzieżowej. Projekt ma wesprzeć strategiczne podejmowanie decyzji, a także przyczynić się do zwiększenia produkcji obuwia i rozpoznawalności marki.

Po przejęciu większościowego pakietu udziałów przez firmę Alcedo, Finest Shoes musiała zmodernizować swoje systemy i stworzyć solidną podstawę dla rozwoju firmy. Wymagało to w szczególności zintegrowanego systemu ERP, który mógłby wspierać specyficzne wymagania branży modowej, a ponadto rozwijać się razem z firmą.

Aplikacja Infor M3 Fashion została wybrana w oparciu o jej głęboką branżową funkcjonalność i elastyczność. Wersja Infor Accelerator for Fashion przyspiesza proces wdrożenia gdyż zawiera prekonfigurowaną funkcjonalność opartą na najlepszych praktykach branżowych.

“Ponieważ branża modowa na całym świecie odnotowuje obecnie znaczny wzrost, zwiększenie udziału w rynku oznacza konieczność sprostania rosnącej liczbie wyzwań i złożoności” – komentuje Sonia Lorenzet, prezes Finest Shoes / Atlantic Stars. “Dzięki wdrożeniu aplikacji Infor otrzymamy pełną integrację i widoczność wszystkich procesów, od finansów i administracji po zarządzanie zapasami, produkcję i dystrybucję, a także narzędzia analizy, które pozwolą nam podejmować bardziej świadome decyzje dotyczące biznesu. Jest to nieocenione, ponieważ właśnie realizujemy nasze plany ekspansji i konsolidujemy naszą markę.”

“W przypadku firm modowych pytanie brzmi nie czy zmodernizować systemy, ale kiedy to zrobić” – komentuje Franco Dama, dyrektor sprzedaży w kanale partnerskim Infor. “Ci, którzy dostrzegają zarówno szanse, jak i wyzwania oraz stosują należyte systemy gotowe reagować na obie te rzeczy, będą w stanie właściwie odpowiadać na potrzeby klientów i dostarczać nowe produkty, które zwiększą przychody i świadomość marki. Nasze aplikacje zostały zaprojektowane z uwzględnieniem specyficznej złożoności przemysłu modowego, dzięki czemu firmy z tej branży mogą lepiej rozwijać się i zdobywać udział w rynku”.

“Włoskie marki odzieżowe i luksusowe odczuwają rosnącą presję, aby wprowadzić nowe kolekcje i style na rynek szybciej niż kiedykolwiek wcześniej” – komentuje Roberto Da Re, dyrektor generalny Venistar. “Aby nadążyć za tym wymogiem, wprowadzać innowacje i budować marki w konkurencyjnym sektorze, firmy modowe muszą nieustannie modernizować się. Dzięki wprowadzeniu Infor M3 Fashion, Finest Shoes, bazując na dotychczasowych sukcesach ma szansę stać się liderem na rynku, rozpoczynając międzynarodową ekspansję w nadchodzących latach.”

Opr: DD

Cyfrowy nomadyzm, czyli elastyczna praca na krańcu świata

Jednym z najbardziej pożądanych benefitów pracowniczych jest praca zdalna, która z roku na rok zyskuje coraz większą popularność. Jej kreatywnym rozwinięciem jest cyfrowy nomadyzm (ang. digital nomadism). Okazuje się, że naszą przyszłością jest nie praca z domu, ale… skądkolwiek.

Przyjemne z pożytecznym

Cyfrowy nomadyzm to łączenie pracy zdalnej z podróżowaniem, co jest możliwe za sprawą powszechnej dostępności Internetu nawet w najdalszych zakątkach świata. Dzięki istnieniu usług sprzyjających rozwojowi tego zjawiska, szacuje się, że do 2035 roku ponad 1 miliard osób będzie pracować właśnie w taki sposób[1]. Zaliczają się do nich firmy oferujące przestrzenie coworkingowe (WeWork, Impact Hub) a nawet colivingowe, czyli do wspólnego mieszkania (Roam, WeLive). Powstają specjalne konferencje (Nomad Cruise, Running Remote Conference), jak również firmy stworzone specjalnie z myślą o pracownikach-wędrowcach (jak estońska Jobbatical), które łączą podróżujących z organizacjami z całego świata oferującymi zatrudnienie krótko- i długoterminowe. W sieci są również dostępne specjalne rankingi miast przyjaznych zdalnym pracownikom, jak na przykład Nomad List[2]. Wśród ocenianych tam kategorii znajdują się między innymi: bezpieczeństwo, rozrywka, wolność słowa, bezpłatny dostęp do Internetu, jakość powietrza czy tolerancja rasowa.

Warunki dyktują najmłodsi

Rozwój tej formy zatrudnienia ściśle wiąże się ze zmianami społeczno-gospodarczymi, jakie obserwujemy od co najmniej kilkunastu lat. Wejście na rynek pracy millenialsów czy jeszcze młodszego pokolenia Z, dla których Internet to nie jest alternatywna, ale rozszerzona rzeczywistość, a także możliwość taniego i szybkiego podróżowania, globalizacja 4.0 oraz rozwój nowych technologii – wszystko to sprzyja łączeniu przyjemnego z pożytecznym, czyli pracowaniu przy jednoczesnej eksploracji świata.

Jak wynika z raportu MBO Partners zatytułowanego 2018 State Of Independence In America Research Brief “Digital Nomadism: A Rising Trend”[3], do tej pory aż 4,8 mln Amerykanów określiło się mianem cyfrowych nomadów. Co więcej, 27 proc. amerykańskich pracowników stwierdziło, że „mogą” stać się cyfrowymi nomadami w ciągu najbliższych 2-3 lat. Pracującymi wędrowcami są szczególnie młodzi mężczyźni, chociaż nie tylko – 31 proc. stanowią kobiety, a 54 proc. to osoby powyżej 38. roku życia. Jednak cyfrowi nomadzi to nie tylko osoby, które regularnie zmieniają miejsce pobytu, przemieszczając się z kraju do kraju, lecz także ci, którzy podróżują do jednego miejsca na kilka tygodni.

Łączenie podróżowania z pracowaniem jest w zasięgu ręki szczególnie tych, którzy pracują w branżach kreatywnych, a zatem freelancerów, programistów i specjalistów ds. IT, specjalistów ds. marketingu i komunikacji, copywriterów, projektantów, grafików, tłumaczy.

Wirtualne biura możliwe dzięki nowym technologiom 

Udogodnienia współczesnego świata zwiększają oczekiwania pracowników względem swoich firm: w cenie jest elastyczność i niezależność. Cyfrowi nomadzi – jak sugeruje nazwa – są zależni jedynie od technologii. Rozwiązania chmurowe czy wirtualne desktopy umożliwiają dostęp do firmowych zasobów z dowolnego miejsca i o dowolnej porze przy użyciu dowolnego urządzenia. Zatem systemy wideokonferencyjne w chmurze, rozwiązania audio i wideo służące współpracy na odległość, narzędzia do tworzenia treści, komunikatory internetowe, zwirtualizowane środowiska informatyczne gotowe do pracy w chmurze zaliczają się do niezbędnego wyposażenia zdalnego pracownika. 

Oznaczając się wysoką kreatywnością oraz aktywnością, cyfrowi nomadzi są liderem w procesie przechodzenia na pracę mobilną i rozproszoną przy wykorzystaniu udogodnień, jakie niosą za sobą najnowsze technologie

Opr: DD

Ważne Informacje

Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...

XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo – spotkanie liderów branży

XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo odbędzie się już 19 marca 2026 roku w Regent Warsaw Hotel. Wydarzenie, organizowane pod patronatem m.in. Ministerstwa...

Jubileusz 25-lecia Stowarzyszenia Polskich Mediów – ćwierć wieku w służbie wolnego słowa i dialogu

Dwadzieścia pięć lat w świecie mediów to cała epoka. Przez ostatnie ćwierćwiecze krajobraz informacyjny Polski przeszedł fundamentalną transformację – od dominacji prasy drukowanej po...

Andrzej Mochoń prezesem Polskiej Izby Przemysłu Targowego

Prezes Targów Kielce, dr Andrzej Mochoń objął stanowisko prezesa Polskiej Izby Przemysłu Targowego. Zastąpił Tomasza Kobierskiego, byłego prezesa Międzynarodowych Targów Poznańskich (MTP). Andrzej Mochoń...