.
Strona główna Blog Strona 242

INEA nie zwalnia tempa. Nowa promocja operatora

INEA uruchamia nową platformę telewizyjną HIWAY oraz stawia na dwa najszybsze pakiety internetowe: 1 Gb/s i 10 Gb/s w nowych, niższych cenach. To najważniejsze zmiany w nowej ofercie promocyjnej INEA dostępnej na sieci FTTH. Promocja obowiązuje od 11 lutego.

INEA zaczyna rok sporymi zmianami. Od dzisiaj w ramach nowej oferty promocyjnej dostępne będą u operatora tylko dwie prędkości Internetu – symetryczny światłowód o przepustowości 1 Gb/s za 69,90 zł oraz 10 Gb/s w cenie 199,90 zł brutto miesięcznie. W poprzedniej ofercie pakiety te kosztowały odpowiednio 109,90 zł i 399,90 zł.

Nowości pojawią się także w ofercie telewizyjnej. Klienci INEA mogą korzystać z nowej platformy telewizyjnej, wprowadzonej pod marką HIWAY. Nowy, kompaktowy dekoder 4K umożliwia m.in. dostęp do kanałów liniowych, aplikacji YouTube oraz bogatej biblioteki VOD. Co ważne, dekoder ma możliwość bezprzewodowego połączenia się z Internetem. Oznacza to, że urządzenie nie musi być podłączone kablem do źródła sygnału. Wystarczy szybkie Wi-Fi i kabel HDMI do telewizora. Klienci z pewnością docenią też możliwość tworzenia profili odbiorców dopasowanych do preferencji poszczególnych użytkowników. Telewizja HIWAY dostępna jest dla wszystkich osób znajdujących się w zasięgu sieci światłowodowej INEA. Operator zapowiada dalszy rozwój platformy, między innymi w zakresie aplikacji dostępnych na urządzeniu oraz możliwości korzystania z telewizji na urządzeniach mobilnych. Platforma została wprowadzona przy współpracy z firmą ADB.

Wraz z nową platformą zmieniły się także ceny pakietów telewizyjnych. Dwa podstawowe pakiety to wydatek odpowiednio 40 zł (105 kanałów) i 60 zł (160 kanałów). W obu dostępny będzie program FunBox nadawany w 4K. Warto też wspomnieć o premierze paczki tematycznej Movie Pack – idealnej dla fanów filmów oraz seriali. W jej skład wchodzą takie kanały, jak: AMC, Bolywood, Romance TV, CBS Action, Epic Drama.

Nie mam wątpliwości, że nasza oferta wyznacza nowy kierunek na rynku. Mam również nadzieję, że zostanie ona doceniona przez klientów. Naszą intencją jest oferowanie użytkownikom najwyższych możliwych parametrów w usłudze Internetu oraz dostarczenie im telewizyjnej rozrywki w najnowocześniejszym wymiarze – komentuje zmiany Michał Bartkowiak, Chief Operating Officer INEA.

Nowa promocja usług Internetu oraz telewizji dostępna jest we wszystkich kanałach sprzedaży INEA na obszarach nie objętych wymaganiami konkursów POPC w zakresie cen.

Opr: DD

2019 rokiem inwestycji w „wirtualne nieruchomości”. Domeny opłacalne bardziej niż mieszkania

Nowy rok zaczął się niezwykle obiecująco dla rynku internetowych domen. Serwis dnjournal.com poinformował właśnie o sprzedaży adresu California.com za kwotę 3 milionów dolarów.

Kilkanaście dni wcześniej pojawiła się na nim informacja o zakupie adresu DXL.com za 1,15 mln $. Tym samym, jest to już druga siedmiocyfrowa transakcja na rynku domen w tym roku, choć końca dobiega dopiero jego pierwszy miesiąc. Nic w tym jednak dziwnego, biorąc pod uwagę, że wartości zwrotu z inwestycji w „wirtualną przestrzeń” Internetową są wyższe niż… w nieruchomości.

Rynek z prawdziwego zdarzenia

To wniosek płynący z ostatniego opracowania słynnej firmy Escrow.com, która postanowiła pochylić się nad analizą opłacalności lokowania kapitału w cyfrowych zasobach, w konfrontacji z tradycyjnymi podmiotami inwestycyjnymi. Internetowe domeny zestawiono więc z akcjami giełdowymi, obligacjami oraz nieruchomościami. Wszystko to na przestrzeni lat 2002-2018. Wnioski? – Przyglądając się wykresowi obrazującemu procentowy poziom zwrotu z inwestycji w ciągu minionych 16 lat dość szybko można zauważyć, że ulokowanie kapitału w adresach internetowych cechuje się wyższymi wartościami IRR (stopa zwrotu) niż nieruchomości, a niekiedy nawet akcje giełdowe oraz obligacje. Ponadto, domeny zachowują również wyższą stabilność inwestycyjną, co zwykle nie jest typowe dla tzw. zasobów cyfrowych. To rynek, który z całą pewnością zdążył już „dorosnąć” – nic w tym dziwnego, biorąc pod uwagę, iż firmowe serwisy WWW, w tym zwłaszcza te z faworyzowaną przez Google domeną .com są podstawą funkcjonowania przedsiębiorstw na zagranicznych rynkach i gwarantują jej możliwość łatwego odnalezienia przez potencjalnych klientów czy partnerów biznesowych – tłumaczy Grzegorz Żmijewski, ekspert rynku ICT, od lat zawodowo zajmujący się pozyskiwaniem międzynarodowych adresów WWW na zlecenie polskich firm.

Domenowe walory

O atrakcyjności inwestycyjnej adresu internetowego decyduje przede wszystkim pięć parametrów. Pierwszy z nich to rozszerzenie – choć popularność stale zyskują tzw. nowe domeny typu .online, .club, .bank czy .tech, niepodzielnie najwyższą wartością na rynku cechują się adresy korzystające z końcówek gwarantujących globalną rozpoznawalność przez Google, w tym szczególnie .com, ale także np. .net czy .org. Drugi to łatwość jej zapamiętania i przywoływania, czyli nieskomplikowana i łatwo kojarzona nazwa. Trzeci to dopasowanie do aktualnych trendów, czyli terminów oraz haseł najczęściej wyszukiwanych w danym okresie w najpopularniejszej wyszukiwarce świata – Stąd, aktualnie największym zainteresowaniem cieszą się adresy poświęcone np. tematyce sztucznej inteligencji, kryptowalutom czy choćby car sharingowi. Działające w tych obszarach firmy mają możliwość zapewnienia sobie przy ich pomocy automatycznych skojarzeń z danym produktem czy usługą, dysponując np. adresem www.crypto.com czy www.shareride.com – dodaje Grzegorz Żmijewski. Czwarty parametr to jakość kontentu, a więc treści znajdujące się w konkretnym serwisie. Dotyczy to nie tylko tekstu, ale np. intuicyjności i łatwości obsługi platformy e-commerce w przypadku sklepów internetowych. Ostatnim jest natomiast długość adresu internetowego – im krótsza nazwa, tym zwykle wyższa jego wartość na rynku.

15.000 adresów w 24h

Zainteresowanie zakupami domen, szczególnie tych najwyżej pozycjonowanych przez Google, z pewnością nie będzie spadać. Wymierny wpływ na taki stan rzeczy będzie miało przede wszystkim wychodzenie firm poza granice swoich państw. Ma to również odniesienie do Polski, gdzie wartość eksportu produktów i usług – w tym zwłaszcza IT – stale rośnie. Z pewnością możemy także spodziewać się dużej aktywności inwestorów. Dość wspomnieć, iż jest to rynek interesujących i rzadko spotykanych w innych branżach inwestycji. Szczególnie ciekawym potwierdzeniem tej tezy jest przykład amerykanina Mike’a Manna, który mocno zaznaczył się branży dzięki temu, iż w mniej niż 24 godziny zakupił 14962 internetowe adresy z zamiarem ich odsprzedaży.

Dominacja .com i .net

Zgodnie z ostatnim raportem VeriSign, na koniec III kwartału 2018 zarejestrowanych było 342,4 miliona wszystkich adresów WWW. Aż 151,7 mln spośród nich to serwisy korzystające z końcówki .com oraz .net.

Opr: DD

Randkowanie on-line

Z aplikacji randkowych w Polsce korzysta ponad 840 tysięcy użytkowników smartfonów z systemem Android, a liczba ta stale rośnie – podaje Spicy Mobile, twórca badania aktywności na urządzeniach mobilnych. Najbardziej popularną aplikacją w Polsce jest Badoo.

Badanie Spicy Mobile pokazuje, że zawieranie znajomości w świecie wirtualnym jest coraz popularniejsze.  W grudniu 2018 r. z aplikacji randkowych korzystało ponad 840 tys. osób, to o 36% więcej niż przed rokiem. Najpopularniejszą aplikacją tego typu na rynku jest Badoo – przynajmniej raz w grudniu uruchomiło ją ponad 268 tys. osób. Tinder z liczbą 176 tys. użytkowników plasuje się na drugim miejscu.

To dane pochodzące z pasywnego pomiaru aktywności na urządzeniach mobilnych z systemem Android. Rzeczywista liczba korzystających z aplikacji randkowych, jak podkreślają analitycy Spicy Mobile, jest nieco wyższa – należy bowiem uwzględnić użytkowników smartfonów i tabletów z iOS (udział iOS w ruchu z urządzeń mobilnych wynosi ok. 16,9% – Gemius, styczeń 2019).

„Choć w poszukiwaniu drugiej połówki polscy single sięgają najczęściej po aplikacje Badoo i Tinder, wybór, jaki mają jest o wiele większy” – komentuje Małgorzata Wołejko, Mobile Audience Measurement Director. – „W Google Play znajdziemy aplikacje adresowane do seniorów, mniejszości seksualnych, osób szukających partnerów podzielających wspólne zainteresowania czy przebywających w tych samych miejscach. Jest też aplikacja, w której to kobiety a nie mężczyźni z założenia są stroną wybierającą. Mimo to, to właśnie Badoo i Tinder zdominowały rodzimy rynek wirtualnych randek. W sumie korzysta z nich ponad połowa wszystkich użytkowników aplikacji randkowych w Polsce”.

Mechanizm działania

Tinder i Badoo działają w podobny sposób – korzystanie z samej aplikacji i jej podstawowych funkcji jest bezpłatne, użytkownicy mogą natomiast zdecydować się na zakup dodatkowych opcji, jak możliwość zwiększenia widoczności profilu czy podgląd listy osób, którym spodobał się nasz profil.

Również proces rejestracji jest bardzo zbliżony – konto można połączyć z Facebookiem (wówczas część informacji zostanie pobrana automatycznie) lub założyć niezależnie podając numer telefonu (Tinder i Badoo) albo adres e-mail (Badoo). Sam profil użytkownika jest nieco bardziej rozbudowany w aplikacji Badoo, gdzie poza miejscem na krótkie bio można określić m.in. swój wzrost, wagę, stan cywilny, chęć posiadania dzieci czy hobby. Tutaj też użytkownicy mają więcej możliwości interakcji (wiadomość, wysłanie wirtualnego prezentu, transmisja na żywo) oraz przeglądania profili (talia kart, osoby znajdujące się w najbliższej okolicy). 

Tinder z kolei stawia na prostotę i intuicyjność – po założeniu konta użytkownicy mogą uzupełnić swój profil o bardzo krótki opis (500 znaków), dodać maksymalnie sześć zdjęć, a także podać informacje o miejscu pracy i wykształceniu. Samo konto można połączyć z Instagramem oraz Spotify. W przeciwieństwie do Badoo, kontakt między użytkownikami jest możliwy wyłącznie wtedy, gdy obie osoby wyrażą wzajemne zainteresowanie, czyli przesuną w prawo.

Jeśli nie Tinder ani Badoo?

Wśród popularnych aplikacji randkowych w Polsce ujętych w badaniu Spicy Mobile znajdziemy m.in. Twoo (reklamowaną jako najszybciej rozwijające się miejsce do czatowania, wyszukiwania nowych znajomych, publikowania zdjęć i grania w gry zapoznawcze), Fotka (kiedyś najpopularniejszy serwis społecznościowy w Polsce, dziś aplikacja randkowa i miejsce do zawierania nowych znajomości, z dość aktywną społecznością – 5% udział w rynku według liczby wywołań aplikacji na pierwszy ekran), Topface (aplikacja dla osób szukających znajomych z całego świata, którzy podzielających wspólne zainteresowania), Sympatia (aplikacja najstarszego serwisu randkowego w Polsce), dwie aplikacje dla osób szukających poważnego związku – eDarling i YouLove, a także trzy adresowane do gejów Fellow, Grindr oraz Romeo.

Opr: DD

Domena jak złoto

Za rekordowe 3 mln dolarów sprzedano ostatnio internetową domenę California.com. Inwestowanie w domeny bywa o wiele bardziej zyskowne niż w nieruchomości.

W jednej z ostatnich analiz firmy Escrow.com zestawiono zyskowność lokowania kapitału w cyfrowych zasobach z tradycyjnymi sposobami inwestowania. Domeny internetowe porównano z akcjami giełdowymi, obligacjami oraz nieruchomościami. Pod lupę wzięto okres 2002-2018.

Prawdziwy rynek

– Przyglądając się wykresowi obrazującemu procentowy poziom zwrotu z inwestycji w ciągu minionych 16 lat dość szybko można zauważyć, że ulokowanie kapitału w adresach internetowych cechuje się wyższymi wartościami IRR (stopa zwrotu) niż nieruchomości, a niekiedy nawet akcje giełdowe oraz obligacje. Ponadto, domeny zachowują również wyższą stabilność inwestycyjną, co zwykle nie jest typowe dla tzw. zasobów cyfrowych. To rynek, który z całą pewnością zdążył już „dorosnąć” – tłumaczy Grzegorz Żmijewski, ekspert rynku ICT, od lat zawodowo zajmujący się pozyskiwaniem międzynarodowych adresów WWW na zlecenie polskich firm.

Domenowe walory

O atrakcyjności inwestycyjnej adresu internetowego decyduje przede wszystkim pięć parametrów. Pierwszy z nich to rozszerzenie – choć popularność stale zyskują tzw. nowe domeny typu .online, .club, .bank czy .tech, niepodzielnie najwyższą wartością na rynku cechują się adresy korzystające z końcówek gwarantujących globalną rozpoznawalność przez Google, w tym szczególnie .com, ale także np. .net czy .org. Drugi to łatwość jej zapamiętania i przywoływania, czyli nieskomplikowana i łatwo kojarzona nazwa. Trzeci to dopasowanie do aktualnych trendów, czyli terminów oraz haseł najczęściej wyszukiwanych w danym okresie w najpopularniejszej wyszukiwarce świata. Stąd, aktualnie największym zainteresowaniem cieszą się adresy poświęcone np. tematyce sztucznej inteligencji, kryptowalutom czy choćby car sharingowi. Działające w tych obszarach firmy mają możliwość zapewnienia sobie przy ich pomocy automatycznych skojarzeń z danym produktem czy usługą, dysponując np. adresem www.crypto.com czy www.shareride.com – dodaje G. Żmijewski.

Czwarty parametr to jakość kontentu, a więc treści znajdujące się w konkretnym serwisie. Dotyczy to nie tylko tekstu, ale np. intuicyjności i łatwości obsługi platformy e-commerce w przypadku sklepów internetowych. Ostatnim jest natomiast długość adresu internetowego – im krótsza nazwa, tym zwykle wyższa jego wartość na rynku. 

Zgodnie z ostatnim raportem VeriSign, na koniec III kwartału 2018 zarejestrowanych było 342,4 miliona wszystkich adresów WWW. Aż 151,7 mln spośród nich to serwisy korzystające z końcówki .com oraz .net.

Opr: DD

DHL Oficjalnym Partnerem Logistycznym światowego tournée Bryana Adamsa „Shine A Light” 2019

Jako Oficjalny Partner Logistyczny DHL będzie w 2019 roku zarządzać obsługą transportową Bryana Adamsa i jego zespołu w ponad 20 krajach. Globalny lider usług logistycznych upamiętni własny debiut na światowej scenie biznesu z 1969 r., przemierzając świat od Wielkiej Brytanii po Australię z gwiazdą rocka, która zasłynęła z takimi przebojami jak “Summer of ’69” oraz “Run to You.” Adams będzie promował swój czternasty album studyjny, „Shine A Light”, który swoją premierę będzie miał 1 marca br.

DHL i Bryana Adamsa łączy chęć wspierania zrównoważonego rozwoju: Adams angażuje się w projekty na rzecz ochrony środowiska w ramach działalności Bryan Adams Foundation, a Grupa Deutsche Post DHL prowadzi program ochrony środowiska naturalnego i klimatu – GoGreen. Zgodnie z programem strategicznym Grupy Deutsche Post DHL „Misja 2050: Zero Emisji”, DHL zobowiązał się do zasadzenia jednego drzewa za każdy sprzedany bilet. „Współpraca z DHL wiąże się ze wspaniałym ekologicznym przesłaniem, mam nadzieję, że to przesłanie niedługo stanie się standardem przy takich partnerstwach, ponieważ musimy dbać o planetę ze wszystkich sił” – skomentował Bryan Adams. 

„Jako najbardziej międzynarodowa ze światowych firm logistycznych, jesteśmy zachwyceni, że będziemy mogli wesprzeć Bryana i jego zespół podczas światowego tournée „Shine A Light”, pomagając im zagrać wspaniałe koncerty dla fanów na całym świecie” – wyjaśnia Frank Appel, Prezes Grupy Deutsche Post DHL. „DHL będzie też świętować okrągłą rocznicę swojego powstania w 1969 roku. 50 lat DHL to 50 lat innowacji technologicznych i pasji naszych 520 tysięcy specjalistów od logistyki. Razem dążymy do łączenia ludzi i poprawy ich życia. Nasze zobowiązanie do zasadzenia drzew razem z Bryanem to jeden ze sposobów realizacji tego celu.”

Grupa Deutsche Post DHL zobowiązała się do 2050 roku zredukować emisję gazów cieplarnianych do zera, m.in. poprzez wspieranie e-mobilności i wdrażanie przyjaznych dla środowiska rozwiązań dostaw do końcowego odbiorcy, takich jak rowery elektryczne.

Piosenkarz i autor tekstów, Bryan Adams, zdobywca nagrody GRAMMY, rozpocznie swoje światowe tournée Shine A Light 25 lutego 2019 w Belfaście w Wielkiej Brytanii, a już 1 marca ukaże się jego nowy album pod tym samym tytułem.

Opr: DD

Pierwszy w Polsce Sąd Arbitrażowy Online już działa

To przełomowe wydarzenie w polskim sądownictwie i rewolucyjna zmiana dla przedsiębiorców. W uruchomionym dzisiaj Sądzie Arbitrażowym Online OAC wiążący wyrok jest wydawany średnio 20 razy szybciej niż w sądzie powszechnym. Postępowanie od początku do końca jest prowadzone elektronicznie, a Sąd jest dostępny przez 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Rozstrzyga też spory z kontrahentami z zagranicy.

Już można korzystać z arbitrażu online. Pierwszy tego rodzaju sąd w Polsce – Sąd Arbitrażowy Online OAC (Online Arbitration Court) właśnie rozpoczął działalność. Na czym polega rewolucyjność i znaczenie tego rozwiązania? – Postępowanie jest szybkie, a procedury proste i przejrzyste. Wystarczy się zarejestrować, a następnie opisać roszczenia i je uzasadnić oraz załączyć dowody. Sprawa w całości toczy się online, a wyrok jest prawnie wiążący. Uruchomiliśmy efektywny, bezpieczny i powszechnie dostępny model arbitrażu – mówi Bartosz Ziemblicki, prezes Sądu Arbitrażowego Online OAC, doktor nauk prawnych i doświadczony prawnik.

W Sądzie Arbitrażowym Online OAC spory rozstrzygają arbitrzy specjalizujący się w prawie gospodarczym. Obie strony sporu mają wpływ na wybór arbitrów. Co istotne, jeśli nie wybiorą arbitra zgodnie, to zostanie on wylosowany. – Arbitrami Sądu Arbitrażowego Online OAC są głównie adwokaci oraz radcowie prawni, zarówno z Polski, jak i z zagranicy, z wieloletnim doświadczeniem zawodowym – podkreśla Bartosz Ziemblicki.

Arbitraż daje możliwość rozstrzygania sporów bez konieczności prowadzenia sprawy przed sądem powszechnym. – Uruchomienie Sądu Arbitrażowego Online  wprowadza nowy, od dawna  oczekiwany standard w polskim sądownictwie. Szybkie i skuteczne rozstrzyganie sporów jest w interesie przedsiębiorców, adwokatów i radców prawnych – podkreśla Grzegorz Miś z Polskiego Towarzystwa Arbitrażu. Sąd Arbitrażowy Online OAC może wydać wyrok w każdej sprawie gospodarczej i cywilnej, w której prawo zezwala na zawarcie ugody.

Jak działA arbitraż ONLINE?

W Sądzie Arbitrażowym Online OAC drogą elektroniczną odbywa się m.in. wymiana wszystkich pism procesowych, przedstawianie wniosków stron, przekazywanie zarządzeń arbitrów, a także składanie zeznań (np.
w formie wideokonferencji).

Dzięki procedurze online oszczędzamy czas i zapobiegamy mnożeniu niepotrzebnych kosztów procesowych. Wszystkie informacje są szyfrowane zgodnie z najwyższymi standardami bezpieczeństwa – mówi Rafał Rybicki, jeden z pomysłodawców i współzałożyciel Sądu Arbitrażowego Online OAC.

Serwis Sądu Arbitrażowego Online OAC jest dostępny z dowolnego miejsca na świecie, oczywiście pod warunkiem, że jest tam dostęp do Internetu. Dzięki temu, poprzez aplikację, można w każdej chwili sprawdzić status sprawy, pobrać protokół oraz przeglądać i analizować wszystkie dokumenty dotyczące postępowania.
Po zakończeniu sprawy dokumentacja jest przenoszona do archiwum cyfrowego.

Finał sprawy w kilka tygodni

Na rozstrzygnięcie sporu poprzez arbitraż muszą się zgodzić obie strony. Jeśli w umowie zawrzemy odpowiednią klauzulę arbitrażową, to sprawa automatycznie trafi do Sądu Arbitrażowego Online OAC zamiast do sądu powszechnego. – Celem Polskiego Towarzystwa Arbitrażu są takie działania edukacyjne, by wprowadzanie klauzuli o arbitrażu do umów należało do dobrych praktyk biznesowych w naszym kraju
– podkreśla Grzegorz Miś.

Tego rodzaju klauzulę można też zamieścić np. w regulaminie swojego serwisu internetowego. Jeśli klauzuli
w umowie nie ma, to w razie sporu można podpisać porozumienie o jego rozstrzygnięciu przez arbitraż.

W Sądzie Arbitrażowym Online OAC ostateczny wyrok zapada zwykle w ciągu 3-5 tygodni, co może być zaskakujące, biorąc pod uwagę fakt, że sądy powszechne przyzwyczaiły nas do postępowań trwających przez lata. W odróżnieniu od tradycyjnego procesu, procedura Sądu Arbitrażowego Online OAC uniemożliwia przedłużanie postępowania za pomocą różnych wybiegów i kruczków prawnych.

Podam przykład takiego rozwiązania: pozew zamieszczany jest w serwisie z dostępem dla stron i arbitrów,
a informacja o tym przesyłana jest dodatkowo pozwanemu mailem i SMS-em, co jest uznawane za skuteczne doręczenie.
Wszystkie informacje są w serwisie. Nie ma więc możliwości, by strona przeciwna przeciągała sprawę, powołując się na fakt, że nie została właściwie poinformowana o jej przebiegu. Arbitrzy mogą wydać wyrok zaoczny – mówi Rafał Rybicki.

Dodajmy,  że zawarcie w umowie klauzuli arbitrażowej oznacza, że obie strony zarejestrowały już w Sądzie Arbitrażowym Online OAC swoje konta. To rozwiązuje problem skutecznych doręczeń, również za granicę.

Co istotne, wyrok wydany przez Sąd Arbitrażowy Online OAC jest podstawą do prowadzenia egzekucji komorniczej. Dla przedsiębiorców ma to ogromne znaczenie, bo z biznesowego punktu widzenia dopiero odzyskanie pieniędzy faktycznie zamyka sprawę, jeżeli dotyczy ona zapłaty – dodaje Bartosz Ziemblicki.

Sąd również w sporach transgranicznych

Dodajmy, że Sąd Arbitrażowy Online OAC jest sądem o zasięgu międzynarodowym, co oznacza, że za jego pośrednictwem można rozstrzygać również spory transgraniczne. Dotyczy to nie tylko spraw, w których stronami są np. przedsiębiorca z Polski oraz z innego kraju Unii Europejskiej, lecz właściwie wszystkich państw świata.

Dzięki arbitrażowi online można uniknąć problemów i kosztów związanych z prowadzeniem ewentualnej sprawy za granicą. Dostępność takiej formy rozstrzygnięcia sporu na pewno ułatwia prowadzenie biznesu
z kontrahentami z innych krajów. Strony w umowie same wskazują, jakiemu prawu ma podlegać sprawa. Mają też możliwość wyboru języka postępowania
– podkreśla Rafał Rybicki.

Wykonalność wyroków Sądu Arbitrażowego Online OAC za granicą gwarantuje art. III Konwencji Nowojorskiej o uznawaniu i wykonywaniu zagranicznych orzeczeń arbitrażowych, która została ratyfikowana już przez 159 krajów. Sąd Arbitrażowy Online OAC dysponuje arbitrami przygotowanymi do orzekania zgodnie z prawem kilku krajów świata. Lista arbitrów Sądu Arbitrażowego Online OAC, w tym zagranicznych, cały czas się poszerza.

Opr: DD

Hotelowy boom

W tym roku zasoby hotelowe w kraju zwiększą  się o ponad 7 tys. pokojów. Wiele obiektów otwartych zostanie w miejscowościach turystycznych, a najwięcej miejsc noclegowych przybędzie w Warszawie 

W 2018 roku mogliśmy obserwować dalszy wzrost rynku hotelowego, zarówno pod względem popytu, jak i nowej podaży. Liczba noclegów udzielonych na terenie naszego kraju wzrosła o 7 proc., a polskie lotniska obsłużyły 15 proc. więcej pasażerów (41,74 mln) niż rok wcześniej. W Polsce mamy już ponad 2800 skategoryzowanych obiektów hotelowych, które oferują około 137 tys. pokojów.

Warszawa liderem

Warszawę, która dysponuje największą ofertą noclegową w kraju (14,6 tys. pokojów w 97 w skategoryzowanych obiektach), czekają w tym roku kolejne, ciekawe otwarcia. Według szacunkowych danych Walter Herz, warszawski rynek wzbogaci się w tym roku o ponad 1300 pokojów hotelowych. Do użytkowania ma zostać oddany m.in.: hotel Vienna House ze 164 pokojami, Motel One ze 333 pokojami, Four Points by Sheraton ze  192 pokojami, Moxy ze 141  pokojami, Ibis Styles z 214 pokojami, czy hotel Puro ze 120 pokojami.

Drugi pod względem wielkości w kraju, krakowski rynek hotelowy może się pochwalić dobrymi zeszłorocznymi wynikami, jeśli chodzi o ilość udzielonych noclegów, a także zbilansowaną strukturą gości i stabilnymi wynikami operacyjnymi. To sprawia że Kraków skutecznie przyciąga międzynarodowych inwestorów. Sprzyja temu również rosnąca z roku na rok popularność miasta wśród turystów. W 2018 roku stolicę Małopolski odwiedziło blisko 13,5 mln turystów, o 4 proc. więcej niż rok wcześniej. Goście mogą korzystać ze 168 renomowanych obiektów znajdujących się w aglomeracji, które dysponują 11,18 tys. pokoi. 

Według danych Walter Herz, w tym roku krakowska baza ma się zwiększyć o 400 pokojów hotelowych. Do najciekawszych, premier zapowiadanych w mieście należy MGallery by Sofitel z 64 pokojami, Radisson Red z 230 pokojami i hotel Ibis Styles Santorini ze 120 pokojami.

W Trójmieście więcej niż w Krakowie

Dwa razy więcej niż w Krakowie przybędzie w tym roku pokojów hotelowych w Trójmieście. Rok 2019 przyniesie rynkowi trójmiejskiemu 800 nowych miejsc noclegowych w nowo otwieranych hotelach. Gości powitać ma m.in. hotel Deo Plaza (Radisson Blu) z 350 pokojami, Holiday Inn z 236 pokojami i Radisson Blu Sopot z 230 pokojami. W Gdańsku nowe hotele powstają głównie na Wyspie Spichrzów w pobliżu Starego Miasta oraz na postyczniowych terenach Młodego Miasta. Znaczącą liczbę wśród budowanych w Trójmieście hoteli stanowią condohotele, które dominują w ośrodkach turystycznych.

We Wrocławiu, jak podaje Walter Herz w najnowszym raporcie o rynku hotelowym, zasoby hotelowe wzrosną w roku bieżącym o około 430 pokojów. Wśród tegorocznych otwarć znajdzie się hotel Best Western Premier  z 64 pokojami, Altus Palace z 91 pokojami, przylotniskowy hotel Arche ze 120 pokojami, hotel Blue Sky ze 107 pokojami, hotel Traffic z 36 pokojami. 

Poznański rynek hotelowy, w przeciwieństwie do innych aglomeracji, odnotował w 2018 roku ponadprzeciętny wzrost cen. Było to wynikiem organizacji w mieście licznych targów, wizyt biznesowych przy ograniczonej w ostatnich latach nowej podaży w segmencie hotelowym. W ubiegłym roku w Poznaniu zostało jednak oddanych kilka nowych hoteli, w tym Altushotel ze 109 pokojami, Focus z 94 pokojami, czy Park Inn by Radisson ze 166 pokojami. W 2019 roku w stolicy Wielkopolski planowane jest otwarcie kolejnych obiektów, które mają przynieść około 240 pokojów hotelowych. 

Więcej informacji w raporcie https://walterherz.com/pl/a/raport-hotelowy-w-polsce-2019

Opr: DD

Jest projekt rozporządzenia Ministra Energii w sprawie dopłat do samochodów elektrycznych

Jak podaje Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych PSPA, projekt rozporządzenia Ministra Energii w sprawie szczegółowych warunków udzielania oraz rozliczania wsparcia ze środków Funduszu Niskoemisyjnego Transportu zakłada do 36 tys. zł dopłaty do zakupu samochodu elektrycznego, 150 tys. zł do instalacji stacji ładowania dużej mocy i ponad 1 mln zł na zakup autobusu elektrycznego. Projekt został skierowany do konsultacji publicznych.

Projektowane rozporządzenie ma na celu określenie zasad udzielania oraz rozliczania wsparcia dla instrumentów określonych w nowelizacji ustawy o biokomponentach i biopaliwach ciekłych. Jak informuje Ministerstwo Energii, właściwe określenie warunków wsparcia projektów pozwoli zagospodarować większość płaszczyzn wdrażania elektromobilności w Polsce. Fundusz Niskoemisyjnego Transportu został powołany z dniem 28 lipca 2018 r. Ze względu na szeroki zakres działań finansowanych z FNT (jedenaście obszarów) w ustawie go ustanawiającej nie określono warunków udzielania wsparcia.

Ustawa przewiduje m.in. wsparcie budowy lub rozbudowy infrastruktury dla dystrybucji lub sprzedaży sprężonego gazu ziemnego (CNG) lub skroplonego gazu ziemnego (LNG), wodoru oraz infrastruktury  ładowania EV. Jak wskazują autorzy projektu rozporządzenia, konieczne jest zaproponowanie inwestorom takich dopłat do budowy punktów ładowania, które pozwolą im rozwinąć ten obszar do poziomu, który da konsumentom pewność, że pojazd elektryczny jest tak samo funkcjonalny jak pojazd spalinowy.

O wsparcie mogą ubiegać się przedsiębiorcy wykonujący działalność koncesjonowaną w zakresie dystrybucji paliw
gazowych, obrotu gazem, obrotu paliwami ciekłymi, obrotu energią elektryczną, dystrybucji energii elektrycznej, będący operatorem ogólnodostępnej stacji ładowania lub operatorem stacji gazu ziemnego, jak również będący dostawcą usługi ładowania, o których mowa w ustawie o elektromobilności. Dodatkowo, w projekcie określono wymagania dotyczące dotychczasowego okresu prowadzenia działalności, poziomu zatrudnienia oraz lokalizacji siedziby wnioskodawców w Polsce.

Maksymalny poziom wsparcia, niezależenie od rodzaju infrastruktury, ma wynosić nawet 50% kosztów kwalifikujących się do objęcia wsparciem. W zależności od rodzaju infrastruktury, określono progi kwotowe, które wynikają z aktualnych kosztów związanych z utworzeniem konkretnego rodzaju stacji ładowania lub tankowania paliw alternatywnych. Co do zasady, formą w jakiej będzie udzielana pomoc jest dotacja.

Z uwagi na przewidywany rozwój rynku w zakresie stacji ładowania energia elektryczną wprowadzono zasadę, iż od 2023 r. wsparcie na ta infrastrukturę w postaci dotacji zostanie ograniczone do 30% kosztów kwalifikujących się do objęcia pomocą. Pozostała część pomocy będzie mogła zostać udzielona w postaci pożyczki. Nie ulegnie zmianie poziom dofinansowania i przez cały okres ma on wynosić 50%.

Zgodnie z projektem, łączna kwota wsparcia na inwestycję związaną z budową lub rozbudową jednej stacji ładowania normalnej mocy nie może przekraczać 25 500 zł,  dużej mocy 150 000 zł, stacji tankowania CNG 750 000 zł, stacji tankowania LNG 1 200 000 zł, a w przypadku punktu tankowania wodoru – 3 000 000 zł.

Rozporządzenie dookreśla także m.in. wsparcie publicznego transportu zbiorowego wykorzystującego biopaliwa ciekłe, inne paliwa odnawialne, CNG, LNG, wodór lub energię elektryczną. Dofinansowanie może zostać przeznaczone na zakup pojazdów służących do transportu zbiorowego oraz budowę lub rozbudowę infrastruktury ładowania, tankowania lub zasilania środków drogowego publicznego transportu zbiorowego. Wsparcie udzielane będzie w formie dotacji.

Projekt określa poziom wsparcia i maksymalne kwoty jakie mogą zostać przeznaczone w ramach środków FNT na jeden pojazd. Przewidywane kwoty mają zrównoważyć obecne ceny pojazdów zasilanych paliwami alternatywnymi do poziomu pojazdów obecnie wykorzystywanych tj. pojazdów silnikowych. W zakresie wsparcia infrastruktury ładowania lub tankowania paliwami alternatywnymi wskazano maksymalne poziomy dofinansowania odrębnie dla każdego z rodzajów paliw, wraz z określeniem kwotowym maksymalnego dofinansowania dla jednej stacji ładowania lub tankowania.

Na podstawie projektu, maksymalna wysokość wsparcia w przypadku autobusu elektrycznego wynosi 55% kosztów kwalifikujących się do objęcia wsparciem, przy czym nie więcej niż 1 045 000 zł na jeden pojazd. W przypadku trolejbusu jest to 45% kosztów kwalifikujących się do objęcia wsparciem, nie więcej niż 720 000 zł na jeden pojazd.  W przypadku autobusu na CNG lub LNG nie więcej niż 15% kosztów kwalifikujących się do objęcia wsparciem i nie więcej niż 150 000 zł na jeden pojazd.  Natomiast w przypadku autobusu wodorowego przyjęto nie więcej niż 55% kosztów kwalifikujących się do objęcia wsparciem i jednocześnie nie więcej niż 2 000 000 zł na jeden pojazd.

Również i w tym obszarze w celu racjonalnego wydatkowania środków publicznych określono zasady
trwałości projektów wspartych środkami FNT. Na beneficjentów nałożono obowiązek utrzymania zakupionych pojazdów przez 5 lat dnia ich oddania do eksploatacji, a także wykorzystania majątku wspartego środkami FNT zgodnie z przeznaczeniem przez 5 lat od dnia oddania go do użytkowania. Wsparcie w ramach tego instrumentu udzielane będzie zgodnie z warunkami określonymi w rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 23 października 2007 r. dotyczącego usług publicznych w zakresie kolejowego i drogowego transportu pasażerskiego oraz uchylającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 1191/69 i (EWG) nr 1107/70 i stanowić będzie formę rekompensaty za świadczenie usług w ogólnym interesie gospodarczym. W związku z tym, przy spełnieniu tych warunków, pomoc taka nie wymaga notyfikacja w Komisji Europejskiej

Kolejnym sektorem wsparcia przewidzianym w ustawie jest zakup nowych pojazdów i jednostek pływających zasilanych biopaliwami ciekłymi, CNG, LNG, wodorem lub wykorzystujących do napędu energię elektryczną.  Zgodnie z projektem rozporządzenia, wsparcie określone w tym rozdziale może być przeznaczone na nabycie pojazdu w celu innym niż w świadczenie usług w zakresie publicznego transportu zbiorowego.

Również i w tym przypadku wsparcie udzielane będzie w formie dotacji. W przypadku gdy podmiotem ubiegającym się o wsparcie jest przedsiębiorca wykonujący działalność gospodarczą w zakresie sprzedaży hurtowej lub
detalicznej pojazdów, obejmie go obowiązek zawarcia w umowie sprzedaży warunku dla klienta detalicznego lub hurtowego, że klient ten zapewni trwałość i użytkowanie pojazdu objętego wsparciem przez 2 lata od dnia zakupu.

Dodatkowo w celu ograniczenia przypadków skorzystania ze wsparcia i zbycia pojazdu po cenie nie uwzględniającej jego uzyskanie, wprowadzono obowiązek sprzedaży po cenie stanowiącej różnicę pomiędzy cena rynkową a kwotą wsparcia otrzymaną na pojazd. Wsparcie w ramach tego instrumentu będzie mogło zostać udzielone po wydaniu przez Komisję Europejską pozytywnej decyzji o jego zgodności ze wspólnym rynkiem.

Maksymalna wysokość wsparcia w przypadku pojazdu elektrycznego wynosi 30% kosztów kwalifikujących się do objęcia wsparciem, przy czym nie więcej niż 36 000 zł na jeden pojazd. Jeżeli taki EV ma służyć do wykonywania usług komunalnych wartość ta wzrasta do 150 000 zł. W przypadku pojazdu zasilanego gazem ziemnym jest to 30% kosztów kwalifikujących się do objęcia wsparciem, nie więcej niż 150 000 zł na jeden pojazd.  W przypadku pojazdu wodorowego ma przysługiwać dotacja w wysokości 30% kosztów kwalifikujących się do objęcia wsparciem, nie więcej niż 75 000 zł na jeden pojazd.

Wejście w życie projektu rozporządzenia Ministra Energii  spowoduje możliwość rozpoczęcia wydatkowania środków Funduszu. Jak informuje Ministerstwo, określone warunki oraz poziom dofinansowania będzie odpowiadać z jednej strony celom Funduszu, zaś z drugiej wspierać cele w tym obszarze (wskazane m.in. w ustawie o elektromobilności i paliwach alternatywnych, Planie Rozwoju Elektromobilności „Energia do przyszłości” oraz Krajowych Ramach Polityki Rozwoju Infrastruktury Paliw Alternatywnych).

gov.pl, materiały własne

Ważne Informacje

Solidne wyniki finansowe Dassault Systèmes za drugi kwartał 2026

Firma Dassault Systèmes ogłosiła szacunkowe wyniki finansowe wg IFRS za drugi kwartał 2026 roku i pierwszą połowę roku, zakończoną 30 czerwca 2026 roku. Całkowite...

Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...

Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...