.
Strona główna Blog Strona 210

Prefabrykacja to przyszłość budownictwa

Michał Sapota, prezes Heritage Real Estate Investments, o szybkim rozwoju firmy, która w tym roku planuje wprowadzić na rynek 3 tys. mieszkań oraz rewolucyjnym zwrocie w kierunku wykorzystania nowoczesnych prefabrykatów.

Rozmawia Piotr Cegłowski

Co zadecydowało o tym, że został pan managerem?

To dzieło przypadku. W latach 90., podczas studiów na pedagogice, samodzielnie zająłem się finansami i rachunkowością. Postanowiłem wesprzeć znajomego, który uruchamiał nowy biznes. Zadecydowało to o mojej przyszłości. Stwierdziłem, że kolejnym etapem mojej kariery powinna być praca dla jednej z firm tzw. wielkiej czwórki. Udało mi się zatrudnić w E&Y, gdzie jako manager niższego szczebla kierowałem niewielkim zespołem. Następnie zostałem dyrektorem finansowym spółki giełdowej. Było to prawdziwe wyzwanie – jako druga osoba po prezesie zarządzałem całym obszarem finansów, podatków, rachunkowości, wdrażałem duży system informatyczny. Kolejnych 10 lat przepracowałem w Murapolu.

Firma ta pod pańskim kierownictwem rozwinęła się w spektakularny sposób.

Zaczynałem jako dyrektor finansowy, po niecałym roku zostałem członkiem zarządu, a następnie prezesem. Nie lubię autoreklamy, ale za moich czasów firma urosła 18 razy. Nie muszę dodawać, jak to wpłynęło na jej wycenę rynkową.

Podobnie jak managerowie, o których czytamy w książkach o zarządzaniu, zrealizował pan klasyczny model – osiągnął pan sukces, rozwijając cudzy biznes, a następnie założył własną firmę.

Spółka Heritage Real Estate Investments, do której jako wspólnik dołączyłem półtora roku temu, funkcjonuje od pięciu lat. Początkowo zajmowała się pozyskiwaniem finansowania dla zewnętrznych podmiotów, dziś koncentruje się na działalności deweloperskiej. Nadal jest aktywna w dziedzinie finansów, ale pracuje wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby. Skupiamy się na dwóch obszarach. Po pierwsze, inwestujemy w deweloperów, którzy dysponują bankami ziemi, ale z różnych powodów nie najlepiej sobie radzą. Przejęliśmy pakiet kontrolny firmy z 20-letnią tradycją BDC Development z Nowego Dworu Mazowieckiego. Po restrukturyzacji przeszliśmy do etapu szybkiego rozwoju. BDC realizuje obecnie największą liczbę mieszkań w swojej historii – prawie 550 – a w przygotowaniu mamy kolejne 1,5 tys. Drugi filar naszej działalności stanowią własne inwestycje, które realizujemy poprzez Heritage Real Estate Investment Trust, spółkę zależną od HREI. Koncentruje się ona na dwóch projektach na Pomorzu, w Łodzi i Opolu, i przygotowuje następne: w Warszawie, Oświęcimiu i Swarzędzu. W tym roku planujemy wprowadzić do oferty 3 tys. mieszkań. Rzecz jasna, cały czas szukamy działek na terenie całego kraju, na których można szybko rozpocząć budowy. A nie jest to łatwe.

Prawie 2 tys. mieszkań w ciągu 1,5 roku, kolejne 3 tys. w planach to niezwykle ambitne zamierzenia, tym bardziej że działacie na wysoce konkurencyjnym rynku.

W dużych miastach brakuje gruntów, wygrywają te firmy, które mają największe zaplecze finansowe. Trudno się z nimi mierzyć. W mniejszych miejscowościach, zwłaszcza okalających metropolie, wygląda to dużo lepiej, jest wyraźnie taniej, a zapotrzebowanie na nowe mieszkania rośnie. To zdecydowało o tym, jak rozwijamy nasz biznes.

Jaki wybraliście model realizacji inwestycji?

Korzystamy z firm zewnętrznych, najchętniej lokalnych. Zwykle udaje się nam zamykać koszty na poziomie 3 tys. zł za 1 mkw., co pozwala nam kalkulować ceny mieszkań na rozsądnym poziomie. Większość inwestycji realizujemy w technologii tradycyjnej, ale docelowo zamierzamy skoncentrować się na korzystaniu z prefabrykatów.

Obawiam się, że w Polsce może to budzić złe skojarzenia z wielką płytą.

Niesłusznie, w krajach zachodnich prefabrykaty stosowane są na szeroką skalę. Oczywiście, ze względu na reżimy technologiczne nowoczesne elementy różnią się od tych, które stosowano w Polsce przed 1989 r. Technologia ta dominuje w takich krajach jak Finlandia, Szwecja i Niemcy, a polscy producenci z powodzeniem sprzedają tam swoje prefabrykaty. Przez ostatnich 20 lat powstało sporo nowych zakładów, stare fabryki domów unowocześniono, a nasz kraj jest europejskim potentatem w tej dziedzinie. Dotyczy to elementów wykorzystywanych przy budowie nie tylko domów, lecz także mostów, wiaduktów, hal magazynowych i fabrycznych.

Co hamuje stosowanie tej technologii w Polsce?

Nieracjonalne kojarzenie jej wyłącznie z wadami wielkiej płyty. Nie bez znaczenia są też obawy architektów i konstruktorów. Warto wiedzieć, że oszczędności przy zastosowaniu prefabrykatów warunkuje odpowiednio przygotowany projekt. Jeżeli tak nie jest, to inwestycja może okazać się droższa niż przy zastosowaniu tradycyjnej technologii. Skandynawowie kładą nacisk na zupełnie inne elementy niż my, np. szukają oszczędności, ograniczając powierzchnie zajmowane przez ciągi komunikacyjne. Oczywiście, projektują znacznie większe mieszkania niż my, więc z ich know-how nie do końca możemy korzystać. Jestem przekonany, że prefabrykacja to przyszłość budownictwa, także u nas. Pozwala ograniczyć liczbę pracowników budowlanych, w większości niewykwalifikowanych, co przekłada się na jakość wykonania i zużycie materiałów.

Wróćmy jeszcze do wielkiej płyty – budowane z nich bloki kojarzą się z fatalną jakością.

Doskonale to rozumiem, sam przez większość życia mieszkałem w wielkopłytowym bloku; nigdy nie zapomnę, jak podczas remontu z dziury w ścianie wyciągnąłem doskonale zachowany egzemplarz „Trybuny Ludu”. Współczesna technologia jest z pozoru podobna, ale naprawdę kompletnie inna. W okresie PRL nikt nie dbał o jakość cementu, żwiru, zbrojenia itp. Zupełnie inaczej wyglądało to w Finlandii, gdzie już w latach 50. pojawiły się pierwsze fabryki domów. Do dziś ponad 75 proc. budynków buduje się tam przy użyciu elementów prefabrykowanych. Krótko mówiąc, zastosowanie nowoczesnych, dobrze wykonanych prefabrykatów oznacza lepszą jakość niż w przypadku technologii tradycyjnej: prawdziwe kąty proste i porządne instalacje. W odróżnieniu od typowej budowy produkcja elementów prefabrykowanych odbywa się pod dachem, w zamkniętych halach, niezależnie od pogody. Obowiązują reżimy technologiczne. Prefabrykaty to standardowe elementy, które montuje się szybko i sprawnie. A dla dewelopera czas to pieniądz.

Gdzie w praktyce zastosowaliście prefabrykaty?

Nasza pilotażowa inwestycja ruszyła w Rumii, budząc szerokie zainteresowanie również wśród konkurentów, którzy odwiedzają naszą budowę, robią zdjęcia… W tym roku planujemy kolejne cztery tego rodzaju projekty w Opolu i Łodzi, w sumie około tysiąca mieszkań. Zakładam, że skrócimy czas realizacji z tradycyjnych 24 miesięcy do 12. Podobną do naszej inwestycję mieszkaniową prowadzi obecnie tylko jedna firma i nie jest to deweloper, ale producent prefabrykatów.

Słowem, fabryki domów mają przyszłość?

Jestem przekonany, że tak. Właśnie dlatego przejęliśmy pakiet kontrolny wytwórni prefabrykatów Baumat w Bydgoszczy. Zależało nam na tym, żeby mieć kontrolę nad produkcją, bo terminowość dostaw warunkuje sens zastosowania prefabrykatów. Kolejne kwestie to logistyka dostaw i zastosowanie odpowiednio dużych dźwigów podczas montażu. Wszystko to ma kolosalny wpływ na rozliczenie inwestycji, tym bardziej że planujemy kolejne duże przedsięwzięcia.

Co zadecydowało o wyborze Baumatu?

Firma ma wieloletnie doświadczenia w dziedzinie prefabrykatów dla budownictwa mieszkaniowego, eksportowała swoje wyroby za granicę. Jedna z jej realizacji to 18-kondygnacyjny budynek w Sztokholmie, zmontowany w ciągu ośmiu miesięcy. Dysponuje mocami produkcyjnymi, które umożliwią zrealizowanie planowanych przez nas obecnie inwestycji. Docelowo, w ciągu pięciu lat, będzie dostarczała prefabrykaty potrzebne do budowy 10 tys. mieszkań.

Czy można prefabrykację pogodzić ze współczesnymi wymogami dotyczącymi ochrony środowiska?

Jak najbardziej. Będziemy dążyć do tego, by nasze budynki były przynajmniej pasywne, zeroenergetyczne. Warto zauważyć, że prefabrykaty znakomicie wpisują się w ideę „no waste”. Obiektywne badania pokazują, że straty materiałowe na tradycyjnej budowie to 15–20 proc., tyle różnych materiałów zamienia się w odpady. Tymczasem prefabrykaty przyjeżdżają z fabryki przygotowane do montażu i w związku z tym na placu budowy panuje porządek.

Jest pan jednym z najbardziej znanych managerów branży budowlanej. Co warunkuje sukces w dziedzinie zarządzania?

Mój model jest prosty: manager musi umieć sprawiać, by rzeczy się stawały, a nie działy. Czyli jeśli coś się zaczyna, to trzeba to doprowadzić do końca. Czasem podejmujemy złe decyzje, które trzeba weryfikować, żeby otworzyły się nowe możliwości. To lepsze niż trwanie z uporem przy pomyśle, który w efekcie hamuje rozwój firmy. Bardzo ważna jest też umiejętność budowy prawdziwie zaangażowanego zespołu, który ma zrealizować określony projekt. Wstaję codziennie wcześnie rano i analizuję swoje decyzje. Myślę, że zarządzając firmą, trzeba mieć czas nie tylko na pracę, lecz także na refleksję…

Polski startup nr. 1 w Europie: DobryMechanik.pl

Mechanik przy pracy

DobryMechanik.pl, polski startup technologiczny ułatwiający kierowcom wybór i szybkie umawianie wizyty w sprawdzonym warsztacie samochodowym, zajmuje pierwsze miejsce w Europie pod względem liczby użytkowników korzystających z portalu. Platformę internetową odwiedziło w ostatnim kwartale 2019 r. co miesiąc ponad 750 tys. osób szukających zaufanego serwisu samochodowego na krajowym rynku warsztatów. Portal na podstawie własnych badań oraz danych Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów (ACEA) szacuje, że wartość tego rynku wynosi ok. 36 mld zł.

Wg firmy analitycznej SimilarWeb, Polski startup notując ponad 750 tys. odwiedzin, wyprzedził platformę internetową WhoCanFixMyCar.com z Wielkiej Brytanii, którą odwiedziło ok. 400 tys. kierowców. Na kolejnych miejscach znalazły się ClickMechanic.com (ok. 300 tys. odwiedzin), Vroomly.com (ok. 300 tys. odwiedzin).

Użytkownicy korzystający z platformy DobryMechanik.pl to kierowcy szukający sprawdzonego warsztatu w swojej okolicy. Poprzez portal mogą sprawdzić opinie o warsztacie oraz umówić wizytę przez internet wraz z wyceną naprawy dla swojego samochodu.

„Polska zajmuje trzecie miejsce w Europie pod względem wartości rynku usług i napraw samochodów. Rynek o wartości szacowanej na ok. 36 mld zł stanowi olbrzymi potencjał i wyzwanie dla jego uczestników. Głównym problemem w Polsce, ale także i innych krajach, jest brak zaufania do warsztatów. My, dzięki technologii, chcemy łączyć kierowców ze sprawdzonymi warsztatami i zmienić sposób, w jaki umawiają się do mechanika. Widać, że zmierzamy w dobrym kierunku, ponieważ w ciągu ostatniego roku podwoiliśmy liczbę klientów i potroiliśmy przychody” – powiedział Filip Goździewicz, Członek Zarządu serwisu internetowego DobryMechanik.pl.

Polska jest na drugim miejscu w Europie, pomijając małe państwa-miasta, jeśli chodzi o liczbę aut na 1 000 osób (698 pojazdów). Pod tym względem wyprzedzają nasz kraj tylko Włochy, gdzie na każde 1 000 osób przypada 721 samochodów. Jednocześnie szacuje się, że w Polsce działa 22 tys. niezależnych warsztatów. Z badania przeprowadzonego na zlecenie DobryMechanik.pl wynika, że kierowcy wydawali w 2019 r.  średnio 1 360 zł na różnego rodzaju naprawy aut, co stanowi połowę minimalnego wynagrodzenia, które w ubiegłym roku wynosiło 2 250 zł. Co trzeci kierowca zagląda do mechanika aż 3-5 razy rocznie, a 65 proc. przebadanych kierowców 1-2 razy w roku.

„Widzimy wiele podobieństw do takich portali jak ZnanyLekarz czy Booksy, dlatego uważam, że nadchodzi czas, kiedy dzięki technologii możemy zmienić sposób korzystania z usług warsztatów samochodowych. Wierzę, że tą firmą będzie DobryMechanik.pl, dlatego wraz z kilkoma prywatnymi inwestorami związanymi z największymi projektami internetowymi w Polsce, zainwestowaliśmy w platformę” – powiedział Michał Kurek, Partner w funduszu Market One Capital.

Spółka DobryMechanik.pl zwiększyła w 2019 r. przychody r/r niemal trzykrotnie i ten rosnący trend zamierza utrzymać. W tym roku chce też skupić się na poszerzaniu sieci sprawdzonych warsztatów w całej Polsce i na zbudowaniu wygodnego procesu umawiania wizyt, czego efektem będzie większa liczba napraw umawianych on-line. W spółkę DobryMechanik.pl zainwestował czołowy polski fundusz VC Market One Capital oraz grupa prywatnych inwestorów, m.in. Mariusz Gralewski, założyciel Znanego Lekarza i GoldenLine.

***

DobryMechanik.pl to serwis internetowy, który pozwala zlecić naprawę auta w sprawdzonym warsztacie. Użytkownicy portalu mogą z góry wycenić najpopularniejsze naprawy, dzięki czemu znają cenę usługi bez potrzeby kontaktu z warsztatem. Z jednej strony DobryMechanik.pl jest miejscem, w którym osoby znajdą warsztat dla swojego samochodu i umówią się wygodnie na naprawę, z drugiej strony jest platformą dla mechaników umożliwiającą promowanie własnego warsztatu w internecie. Na portalu DobryMechanik.pl znajduje się ponad 120 tys. ocen warsztatów. Każdego miesiąca portal odwiedza ok. 750 tysi. unikalnych użytkowników, z czego 25 tys. osób kontaktuje się z warsztatami, aby naprawić auto.

Opr. Wojciech Gryciuk

mail: w.gryciuk@manager-report.pl

Nowy Hyundai i10 Rewolucja w segmencie aut miejskich

Hyundai i10 to model, który od czasu wprowadzenia na rynek w 2008 roku odniósł w Europie wiele sukcesów. Podobnie jak poprzednia generacja samochodu, nowy Hyundai i10 został zaprojektowany, opracowany i wyprodukowany w Europie. i10 Nowej Generacji jest autem bezkompromisowym, wygodnym i łatwym w obsłudze, który ma towarzyszyć swoim użytkownikom w codziennych czynnościach. Dzięki wyposażeniu w jedne z najbardziej rozbudowanych pakietów bezpieczeństwa zapewnia pasażerom kompleksową ochronę.

„Hyundai i10 jest jednym z naszych najlepiej sprzedających się modeli, który przyczynił się również do wzrostu popularności marki Hyundai w Europie. Klienci poszukujący samochodu z segmentu A są dla nas niezmiennie bardzo ważni. Hyundai i10 Nowej Generacji to model wyposażony w najnowsze rozwiązania technologiczne. Wprowadzeniu samochodu do sprzedaży będzie towarzyszyć kampania reklamowa pod hasłem Go Big. Samochód jest niewielki, ale robi ogromne wrażenie!” – powiedział Andreas-Christoph Hofmann Wiceprezes ds. Marketingu Hyundai Motor Europe.

Dynamiczny i stylowy wygląd zewnętrzny

Model Hyundai i10 Nowej Generacji cechuje elegancki, dynamiczny wygląd, który podkreślają kontrasty między miękkimi powierzchniami i ostrymi liniami, dzięki czemu samochód wyróżnia się w segmencie A. Proporcje nowego modelu zostały zdefiniowane na nowo w odniesieniu do poprzedniej generacji modelu. Dach został obniżony o 20 mm, a korpus poszerzony o 20 mm, co poprawia wizualny odbiór auta. Dopełnieniem wyglądu zewnętrznego są zaprojektowane na nowo opcjonalne 16-calowe felgi aluminiowe. Szeroki przedni grill podkreśla sportowy charakter auta, a wyrafinowana struktura okrągłych świateł LED do jazdy dziennej przypomina strukturę plastra miodu i nawiązuje do poprzedniej generacji modelu. Dzięki trójkątnym przetłoczeniom samochód wydaje się szerszy, jego sylwetka jest podkreślona, a aerodynamika poprawiona. Charakterystyczny słupek C w kształcie litery X wyróżnia się z daleka i przyciąga wzrok, dzięki zamontowanym na nim logotypie Hyundai.

Klienci mogą wybierać spośród 10 podstawowych kolorów lakieru, w tym trzech nowych: Dragon Red, Brass i Aqua Turquoise. Pozostałe kolory zewnętrzne to Phantom Black, Polar White, Star Dust, Sleek Silver, Champion Blue, Tomato Red i Slate Blue. Opcjonalny dach w kolorze czarnym lub czerwonym dodatkowo zwiększa możliwość personalizacji. Łącznie dostępne są 22 kombinacje kolorów zewnętrznych.

Wnętrze o całkowicie nowym wyglądzie

We wnętrzu modelu Hyundai i10 Nowej Generacji, na desce rozdzielczej znajdziemy panel dekoracyjny o wzorze plastra miodu. Identyczny wzór pojawia się także na boczkach drzwi. Panele drzwi zostały zaprojektowane w taki sposób, aby wizualnie przedłużyć deskę rozdzielczą, jednocześnie kierując wzrok użytkownika samochodu w stronę dużych schowków w drzwiach. Natomiast nad schowkiem po stronie pasażera znalazła się wnęka, którą można wykorzystać jako otwarty schowek. Cztery różne kombinacje kolorów wnętrza oferują Klientom jeszcze więcej możliwości personalizacji.

Przestronność i wygoda

Hyundai i10 Nowej Generacji jest dostępny w wersji cztero- lub pięcioosobowej. Dzięki zwiększonemu względem poprzednika rozstawowi osi oferuje więcej przestrzeni dla pasażerów. Pojemny na 252 litry bagażnik należy do najprzestronniejszych w swoim segmencie. Dla większej wygody próg załadunkowy znajduje się teraz o 29 mm niżej. Dwustopniowa podłoga bagażnika i składane jedną ręką tylne siedzenia to dodatkowe elementy wyposażenia zwiększające wygodę. Hyundai i10 Nowej Generacji dostępny jest z kamerą cofania, która pomaga kierowcom podczas parkowania, wyświetlając na ekranie obszar za pojazdem.

Wiodąca w segmencie łączność

Hyundai i10 Nowej Generacji oferuje szereg nowych funkcji z zakresu łączności, dzięki czemu jest liderem w swojej klasie. Wszystkie zaawansowane technologiczne funkcje łączności są zintegrowane z największym w segmencie A 8-calowym kolorowym ekranem dotykowym. Apple CarPlay i Android Auto gwarantują bezproblemową integrację ze smartfonami, bezpieczną obsługę i podwójną funkcjonalność urządzeń mobilnych opartych na systemach operacyjnych iOS lub Android. Bezprzewodowe ładowanie oznacza, że kierowcy nie muszą martwić się, że bateria smartfona wyczerpie się  podczas długiej podróży.

Hyundai udostępnia platformę Connected Car jako opcję dla nowych Klientów i10. System Bluelink umożliwia kierowcy łączność z samochodem za pośrednictwem aplikacji. System pozwala użytkownikom m. in. wyszukiwać interesujące ich miejsca (POI), wysyłać wyniki wyszukiwania bezpośrednio do nawigacji satelitarnej samochodu i ustawiać cel podróży jeszcze zanim wsiądą do samochodu. Inne funkcje systemu to funkcja Znajdź mój samochód, która umożliwia kierowcom łatwe zlokalizowanie pojazdu w nieznanym otoczeniu, a także funkcja wyszukiwania miejsc parkingowych i stacji paliw wraz z informacjami o aktualnych cenach i dostępności.

Klienci, którzy zdecydują się na wybór nawigacji, otrzymają abonament na usługę Hyundai LIVE, która w czasie rzeczywistym informuje o warunkach drogowych i pogodowych, a także o lokalizacji fotoradarów w krajach, w których jest to dozwolone przez prawo.

Kompleksowy pakiet bezpieczeństwa

Hyundai i10 Nowej Generacji został wyposażony w jeden z najbardziej kompleksowych pakietów bezpieczeństwa aktywnego w swojej klasie Hyundai SmartSense™ oraz asystentów jazdy, spełniających najwyższe europejskie standardy bezpieczeństwa.

System ostrzegania przed kolizjami czołowymi (FCA) wykorzystuje wielofunkcyjną kamerę do wykrywania nie tylko samochodów, ale także pieszych przed pojazdem. Asystent świateł drogowych (HBA) został zaprojektowany w taki sposób, aby automatycznie przełączać się między światłami drogowymi i światłami mijania oraz zapewnić optymalne oświetlenie drogi przed pojazdem.

Inne funkcje bezpieczeństwa dostępne w nowym i10 to asystent utrzymania pasa ruchu (LKAS) oraz  system monitorujący poziom koncentracji uwagi kierowcy (DAA).

Wydajne układy napędowe

Hyundai i10 Nowej Generacji będzie dostępny z dwoma silnikami: 3-cylindrowym MPI o pojemności 1,0 litra, mocy 67 KM i 96 Nm momentu obrotowego oraz 4-cylindrowym MPI o pojemności 1,2 litra, mocy 84 KM i 118 Nm momentu obrotowego. Oba silniki dostępne są z dwoma rodzajami skrzyni biegów do wyboru: pięciobiegową manualną skrzynią biegów lub pięciobiegową zautomatyzowaną manualną skrzynią biegów (AMT). W porównaniu z tradycyjną automatyczną skrzynią biegów, AMT ma większą wydajność, dzięki swojej lekkości i zmniejszonemu tarciu.

System Stop / Go (ISG) to wyposażenie standardowe dla wszystkich wersji napędowych nowego modelu i10. System ten przyczynia się do zmniejszenia zużycia paliwa, obniżenia poziomu emisji CO2 i wyższej wydajności. Oszczędność paliwa wynikająca z używania ISG jest szczególnie zauważalna podczas jazdy w obszarach miejskich – ISG automatycznie wyłącza silnik, gdy samochód się zatrzymuje. W celu dalszej poprawy aerodynamiki współczynnik oporu powietrza został obniżony z 0,32 do 0,31.

Hyundai i10 Nowej Generacji będzie dostępny również z pakietem ECO, który obejmuje zmienione przełożenie skrzyni biegów, cztery miejsca oraz 14-calowe koła w celu zoptymalizowania zużycia paliwa.

Źródło: Hyundai

ENYAQ – pierwszy elektrycznego SUV ŠKODY

Pierwszy w pełni elektryczny SUV producenta, którego światowa premiera odbędzie się w tym roku, otrzymał nazwę ŠKODA ENYAQ. Tym samym marka wprowadza nową nomenklaturę, która łączy literę „E” w odniesieniu do napędów elektrycznych z literą „Q”, charakterystyczną dla swojej rodziny SUV-ów. ŠKODA ENYAQ będzie pierwszym seryjnie produkowanym samochodem marki opartym na modułowej platformie dla samochodów elektrycznych MEB.

Nazwa ENYAQ pochodzi od irlandzkiego imienia Enya oznaczającego „źródło życia”. Imię to ma celtyckie korzenie i jego pierwotne znaczenie to również „esencja”, „duch”. Wielopłaszczyznowość nazwy oddaje złożony charakter nowego SUV-a ŠKODY. Elektryczny SUV ENYAQ emanuje temperamentem, pełnią charakteru oraz siłą innowacji, będąc wyrazem pasji inżynierów marki.

ENYAQ kamieniem milowym strategii 2025

ŠKODA ENYAQ będzie pierwszym seryjnie produkowanym samochodem marki opartym na modułowej platformie MEB Grupy Volkswagen, a także kolejnym z serii ponad dziesięciu zelektryfikowanych modeli ŠKODA, które zostaną zaprezentowane do końca 2022 roku. Bardzo ważnym elementem tej strategii jest wprowadzenie na rynek imponującego, elektrycznego SUV-a, ŠKODY ENYAQ, który swoją światową premierę będzie świętował w tym roku.

Elektryczne i hybrydowe modele ŠKODY

ŠKODA już w ubiegłym roku postawiła wyraźny krok w kierunku przyszłości, wprowadzając nową linię elektrycznych i hybrydowych aut sygnowanych znakiem iV. Na polskim rynku dostępna jest już w pełni elektryczna ŠKODA CITIGOe iV oraz hybrydowy SUPERB iV, czyli pierwsze auto marki, pod którego maską kryją się dwa silniki. W zależności od sytuacji i wybranego trybu jazdy pracują one indywidualnie lub w połączeniu, łącząc korzyści zapewniane przez silnik elektryczny i silnik spalinowy. Znajdujący się w aucie akumulator można też wygodnie ładować przy wykorzystaniu zewnętrznego źródła energii elektrycznej.

źródło: ŠKODA

ZF dołącza do Open Manufacturing Platform

ZF Friedrichshafen AG dołącza do Open Manufacturing Platform (OMP), uruchomionej w kwietniu 2019 r. przez Grupę BMW i Microsoft. Celem tej inicjatywy jest umożliwienie szybszego i efektywniejszego kosztowo wprowadzania innowacji w przemyśle produkcyjnym. Platforma OMP ma na celu wspieranie rozwoju inteligentnych fabryk w całym sektorze. Dzieląc się wiedzą i wykorzystując różne zastosowania przemysłowe oraz przykładowy kod, członkowie społeczności OMP będą mogli uprościć i przyspieszyć rozwój własnych usług i rozwiązań.

Łatwe udostępnianie danych to wciąż wizja przyszłości, ponieważ wiele źródeł danych wymaga wcześniejszej integracji w ramach firmy, aby móc być udostępnionych dalej partnerom i organizacjom zewnętrznym. ZF aktywnie działa na rzecz rozwoju Przemysłu 4.0 w kierunku inteligentnych fabryk, gdzie jednym z głównych aspektów jest płynna integracja danych za pośrednictwem otwartych i współpracujących ze sobą platform i procesów. Celem OMP jest zapewnienie jej członkom referencyjnej architektury z komponentami open source opartymi na otwartych standardach przemysłowych. Podejście to ma na celu standaryzację przemysłowych modeli danych, aby przyspieszyć analizy i scenariusze uczenia się maszynowego poprzez odblokowanie dostępu do danych, które wcześniej były przechowywane w zastrzeżonych systemach. Platforma OMP będzie zgodna z istniejącą architekturą referencyjną Industry 4.0, wykorzystującą przemysłowy standard interoperacyjności OPC UA. Jednocześnie członkowie społeczności zachowują pełną kontrolę nad swoimi danymi.

„OMP jest dla nas kluczowym czynnikiem umożliwiającym w ZF dalszy rozwój naszych cyfrowych możliwości produkcyjnych. Chcemy tym samym odpowiedzieć na obecne i przyszłe wymagania umożliwiające osiągnięcie następnego poziomu rozwoju Przemysłu 4.0”, mówi dr Jürgen Sturm, Head of IT w ZF. OMP odpowiada na oczekiwania całej branży – na przykład w odniesieniu do połączenia danych maszyn i systemów lub integracji systemów. Oznacza to, że producenci, dostawcy i ich firmy partnerskie nie muszą wprowadzać na rynek całkowicie nowego oprogramowania, lecz mogą korzystać z istniejących modułów. Jednym z przykładów jest integracja funkcji, dających możliwość koordynacji autonomicznych systemów transportowych, niezależnie od ich producenta.

źródło: ZF

Niższe ceny Lexusów w Polsce

Po obniżeniu akcyzy na samochody z napędem hybrydowym Lexus wprowadza EkoBonus na swoje ekologiczne modele. Oddaje tym samym nabywcom korzyści z nowych niższych stawek. EkoBonus obowiązuje na wszystkie hybrydowe modele od kopaktowego CT po luksusowego LS. Klienci mogą liczyć na obniżki od 1,5% do nawet 7,3%. wynosi 7,3%.

Lexus, pierwszy i największy producent hybryd segmentu premium, wprowadził do oferty swoich modeli hybrydowych specjalny EkoBonus. Obniżka na modele CT i UX wyprodukowanych w 2020 r  wynosi 1,5%. Ceny pozostałych modeli hybrydowych wyprodukowanych także w 2020 r są niższe o 7,3%. Jak wygląda to kwotowo?

– Lexus ES 300h w wersji Omotenashi – cena niższa  o 21 674 złotych

– Lexus RX 450h w wersji Omotenashi – cena niższa o 31 091 złotych

– Lexus LS 500h w wersji Omotenashi z dodatkowym wyposażeniem ma cenę niższą o aż 57 000 złotych. To jakby w prezencie do limuzyny otrzymać dobrze wyposażoną Toyotę Yaris!

Hybrydy Lexusa dowiodły, że ich napędy są ciche, bardziej wyrafinowane i odznaczają się wysoką kulturą pracy. Upływ czasu pokazał także, że są również bezawaryjne i trwałe, a technologia hybrydowa nie jest delikatnym laboratoryjnym systemem, a trwałym i niezawodnym rozwiązaniem.

W ciągu 15 lat Lexus uczynił hybrydy osią swojej marki, rozbudowując ofertę hybrydową od jednego modelu w 2005 roku do dzisiejszej gamy 10 modeli w samej Europie, proponując tę technologię w różnych segmentach i rodzajach nadwozia i na wielu poziomach osiągów. W skali globalnej sprzedaż hybryd Lexusa przekroczyła 1,6 mln sztuk, w samej Europie Zachodniej i Środkowej hybrydy odpowiadają za 99% sprzedaży Lexusa.

W Polsce sprzedaż hybrydowych modeli Lexusa od 2005 roku wyniosła 13 592, co stanowi 50% ogólnej sprzedaży. W roku 2019 udział ten wzrósł do 57% i wyniósł 2 246 aut z napędem hybrydowym.

HYBRYDOWA GAMA LEXUSA 2019

  • CT 200h kompaktowy hatchback premium
  • IS 300h sportowy sedan klasy średniej
  • RC 300h sportowe coupe
  • UX 250h kompaktowy crossover
  • ES 300h luksusowy sedan klasy wyższej
  • NX 300h SUV klasy średniej
  • RX 450h SUV klasy wyższej
  • RX L 450h 7-miejscowy SUV
  • LC 500h coupe klasy luksusowej
  • LS 500h flagowa luksusowa limuzyna

Nowy Citroen C3 – jeszcze bardziej awangardowy

Po czterech latach od premiery Citroën przedstawia odnowiony model C3. Od debiutu rynkowego w 2016 roku trzecia generacja tego modelu okazała się prawdziwym sukcesem i sprzedała się w ilości 750 000 egzemplarzy. Nowy Citroen C3 odznacza się wyrazistą, barwną osobowością i niezrównanym komfortem.

Nowy Citroen C3 to wyższy poziom komfortu wnętrza w swojej klasie, który osiągnął dzięki nowym, zwyczajowo stosowanym w pojazdach wyższej klasy, siedzeniom Advanced Comfort. Po raz pierwszy wyposażono w nie samochód z tego segmentu. W aucie zastosowano także 12 technologii wspomagających kierowcę i ułatwiających codzienne użytkowanie samochodu, takich jak wspomaganie parkowania przodem czy liczne usługi mobilne: Connect Assist (wzywanie pomocy / SOS), Connect NAVi z ekranem dotykowym 7″ i Connect Play, dzięki któremu można przenieść ekran smartfonu na ekran samochodu. Wszystko dla ułatwienia codziennego życia zgodnie z aktualnymi trendami.

Napędzany wysokowydajnymi silnikami spalinowymi, które spełniają normy Euro 6 i łączą wysokie osiągi z niskim poziomem emisji, nowy Citroën C3 jest uniwersalnym modelem plasującym się w sercu rynkowej oferty.

Charyzmatyczny, o sympatycznym wyglądzie model C3 jest bestsellerem marki, który od momentu swego debiutu rynkowego sprzedał się w 4,5 milionach egzemplarzy. Na koniec grudnia 2019 roku znalazł się w pierwszej piątce najlepiej sprzedających się w Europie modeli klasy B i był trzecim najlepiej sprzedającym się modelem we Francji. Dziś kontynuuje ofensywę w tym bardzo konkurencyjnym segmencie, eksponując unikatową stylistykę, wyrazistą, barwną osobowość i wysoki komfort, tak charakterystyczny dla wszystkich modeli marki. To właśnie ten model dał nowy impuls do rozwoju marki w 2016 roku i zdobył serca ponad 750 000klientów na całym świecie. Koncepcja „Inspired by You” okazała się sukcesem i dziś chcemy kontynuować jej ekspansję wśród młodych ludzi mieszkających w miastach lub w ich pobliżu – kreatywnych, optymistycznych, będących w nieustannym w ruchu. Nowy model będzie też atrakcyjną ofertą dla firm. W 2019 roku sprzedaż Citroëna C3 w tym segmencie wzrosła o 12,6%, zarówno jeśli chodzi o wersje osobowe jak i dostawcze.

Nowa odsłona modelu potwierdza strategię Citroëna, który chce iść własną drogą i tworzyć samochody inne niż wszystkie. Nowy Citroën C3 to samochód o niepowtarzalnym charakterze, największych możliwościach personalizacji i najwyższym komforcie w swoim segmencie.

Nowy Citroën C3 pojawi się w salonach sprzedaży w połowie czerwca 2020 rok

SEAT prezentuje nowego Leona

SEAT zaprezentował całkowicie nową generację SEATa Leona. Hiszpański producent zainwestował 1,1 miliarda euro, aby umożliwić wprowadzenie na rynek auta ucieleśniającego wizję i wartości marki – z bardziej wydajnym systemem napędowym, innowacyjną łącznością z otoczeniem, udoskonaloną technologią wspomagania jazdy oraz przyciągającym wzrok designem.

SEAT Leon jest kluczowym modelem w ofercie marki i punktem odniesienia dla całego segmentu, o czym świadczy sprzedaż pojazdów trzech poprzednich generacji na poziomie 2,2 mln sztuk. Czwarta odsłona modelu otwiera nowy rozdział w historii Leona.

SEAT Leon to nasz bestsellerowy model, dlatego chcieliśmy sprostać oczekiwaniom jego fanów. Zainwestowaliśmy ponad 1,1 miliarda euro w opracowanie i produkcję nowej wersji, koncentrując się przede wszystkim na projekcie pojazdu i wyposażeniu zakładów – powiedział Casten Isensee, pełniący obowiązki Prezesa SEAT SA. – W 2019 roku pobiliśmy kolejne rekordy. Sprzedaliśmy ponad 570 tys. samochodów, największy wolumen w 70-letniej historii firmy. Ponadto osiągnęliśmy też najlepszy do tej pory poziom produkcji – z linii produkcyjnych w zakładach w Martorell zjechało ponad 500 tys. aut. Wkraczamy w 2020 rok z optymizmem – dodaje.

Najnowszy SEAT Leon uosabia charakterystyczny język stylistyczny marki, łącząc temperament, elegancję i sportowy design z niespotykaną dojrzałością. Nowy model został zaprojektowany i wyprodukowany w zakładach SEAT-a w Martorell pod Barceloną.

W wersji 5-drzwiowej nowy SEAT Leon ma 4368 mm długości (o 86 mm więcej w stosunku do poprzedniej generacji), 1800 mm szerokości (o 16 mm mniej) i 1456 mm wysokości (o 3 mm mniej). Rozstaw osi wynosi 2686 mm, czyli o 50 mm więcej niż w trzeciej generacji.

W wersji Sportstourer samochód ma 4642 mm długości (o 93 mm więcej w stosunku do poprzedniej generacji), 1800 mm szerokości (o 16 mm mniej) i 1456 mm wysokości (o 3 mm mniej). Rozstaw osi jest identyczny jak w wersji 5-drzwiowej.

Samochód jest nie tylko atrakcyjny wizualnie, ale przede wszystkim praktyczny. Pojemność bagażnika w wersji 5-drzwiowej wynosi 380 litrów (identycznie jak w poprzedniej generacji), a w opcji Sportstourer – aż 617 litrów (czyli aż o 30 litrów więcej niż w poprzedniej generacji).

Premiera sprzedażowa nowego SEAT-a Leona zaplanowana jest na drugi kwartał 2020 roku.

Źródło: SEAT

Ważne Informacje

Pierwszy raport wpływu Dassault Systèmes

Dassault Systèmes publikuje pierwszy raport wpływu, podkreślając rolę wirtualnych bliźniaków w działaniach na rzecz zrównoważonego rozwoju Firma Dassault Systèmes opublikowała pierwszy raport wpływu, przedstawiający...

AURA, LEO i MARIE, wirtualni towarzysze Dassault Systèmes, już dostępni na 3DEXPERIENCE

Dassault Systèmes rozszerza natywną dla AI platformę agentową 3DEXPERIENCE o nowe umiejętności wirtualnych towarzyszy, wspierając ludzi we wspólnym projektowaniu Dassault Systèmes ogłosił udostępnienie na...

Dassault Systèmes przejmie ArisGlobal, tworząc zintegrowaną platformę analityki AI dla branży life sciences, która...

Dassault Systèmes ogłosił podpisanie wiążącej umowy przejęcia ArisGlobal - wiodącego dostawcy platformy AI-native, wspierającej zarządzanie zgodnością z regulacjami przedsiębiorstw z branży life sciences. Zgodnie...

Solidne wyniki finansowe Dassault Systèmes za drugi kwartał 2026

Firma Dassault Systèmes ogłosiła szacunkowe wyniki finansowe wg IFRS za drugi kwartał 2026 roku i pierwszą połowę roku, zakończoną 30 czerwca 2026 roku. Całkowite...

Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...