.
Strona główna Blog Strona 198

Zespół studentów programu Executive MBA na Uniwersytecie Warszawskim na I miejscu międzynarodowych zawodów CAPSIM Challenge!

Dwuosobowy zespół studentów programu Executive MBA@UW – Kamil Bubiński i Maciej Milcarz – zwyciężył w wiosennej edycji międzynarodowej gry strategicznej CAPSIM Challenge 2020! Kamil i Maciej pokonali 73 zespoły z najlepszych uczelni świata w tym, między innymi, King’s College w Nowym Jorku, Florida International University, Indian Institute of Management, Villanova University, University of Texas at Arlington, czy Iowa State University.

Strategiczna gra symulacyjna CAPSIM jest jedną z najczęściej wykorzystywanych gier strategicznych przez wiodące amerykańskie i europejskie szkoły biznesu. Każdego roku biorą w niej udział studenci takich uczelni jak The University of Texas at Austin, University of Pennsylvania, czy New York University. Gra podsumowuje miesiące nauki zarządzania przedsiębiorstwem i, jak podkreślają zwycięzcy, „podstawowe jej zależności są jasne i zrozumiałe, jednak dokładna mechanika gry jest swego rodzaju black box’em, który zmusza graczy do znalezienia równowagi pomiędzy wynikami analizy ilościowej a jakościowej. Dużo zależy też od przewidywania ruchów konkurencji – to jest najtrudniejszy element gry. Trzeba być cały czas kilka kroków do przodu, gdyż konkurencyjne zespoły potrafią być bardzo kreatywne.”

Jaka była zwycięska strategia? Punkt pierwszy – solidne przygotowanie i ustalenie strategii gry w finale: „Naszym celem była realizacja przyjętej strategii i zmuszanie przeciwników do dostosowania się do nas. Strategia sama w sobie nie była skomplikowana – pozwalaliśmy na naturalne przesuwanie się naszych produktów i dojrzewanie w ramach zmieniających się oczekiwań klientów. Wykorzystaliśmy również fakt, że konkurencja skupiła się na bardziej marżowym i jednocześnie na dużo mniejszym segmencie rynku, pozostawiając przestrzeń do działania w większym segmencie. Nieco zweryfikowaliśmy wówczas naszą strategię tak, żeby jak najszybciej zająć pozycję lidera w tzw. segmencie Low-Tech. A poza tym? Pozwoliliśmy walczyć konkurencji między sobą.”

Jak sami przyznają, pomimo wielu godzin przeznaczonych na przygotowania, gra przyniosła kilka zaskoczeń i nie ustrzegli się od kilku poważnych błędów. Dlatego bardzo ważne okazało się szybkie reagowanie na zmieniającą się sytuację, znajdowanie przyczyn popełnionych błędów, wyciąganie z nich wniosków i bieżące aktualizowanie strategii: „Bez szybkiej adaptacji do realiów rynkowych, ślepo podążając za początkowo ustalonym planem, z pewnością nie osiągnęlibyśmy końcowego sukcesu” – zgodnie stwierdzają.

Obaj zwycięzcy rekomendują udział w grze CAPSIM wszystkim, którzy muszą podejmować kluczowe decyzje w firmach. Gra pozwala na zrozumienie wielu zależności pomiędzy poszczególnymi obszarami działalności przedsiębiorstwa, często sprzecznych interesów poszczególnych działów. Decydując jednocześnie o marketingu, sprzedaży, produkcji i finansach, można potrenować holistyczną analizę przedsiębiorstwa.

Zwycięski zespół został przygotowany do udziału w grze przez dr Aleksandrę Wąsowską, wykładowczynię programu Executive MBA@UW, oraz dr Tomasza Ludwickiego, który jest dyrektorem programu Executive MBA na Uniwersytecie Warszawskim oraz wykładowcą zarządzania strategicznego. „CAPSIM jest jedną z najlepszych symulacji strategicznych wykorzystywanych przez najlepsze uczelnie na świecie. Dzięki symulacji studenci mogą zobaczyć efekty swoich decyzji i zareagować na działania konkurencji. Gra jest wymagająca, gdyż konieczne jest połączenie umiejętności strategicznych, a także operacyjnych. Studenci naszego MBA pokonali konkurentów z wiodących uczelni, którzy często wielokrotnie powtarzają rozgrywkę, aby osiągnąć sukces. Dlatego tym bardziej należy docenić sukces naszego zespołu, który zagrał po raz pierwszy i wygrał”- mówi dr Tomasz Ludwicki.

Teraz Macieja i Kamila czeka tylko już obrona projektu doradczego kończącego studia i przyjemna chwila odebrania dyplomu MBA. Dlaczego wybrali program Executive MBA właśnie na Uniwersytecie Warszawski? Przede wszystkim za sprawą jego pierwszej pozycji na liście najlepszych programów MBA w Polsce, międzynarodowych akredytacji AMBA oraz EQUIS, weekendowego kalendarza zjazdów oraz samego programu zajęć.

Maciej Milcarz – student 26. edycji programu Executive MBA@UW, Actuarial Manager w dziale Aviva Service and Expertise Centre w firmie Aviva w Warszawie, odpowiedzialny za kierowanie zespołami BAU (business as usual), jak również zespołami aktuarialnymi zajmującymi się walidacją modeli aktuarialnych, wyceną produktów ubezpieczeniowych, a także raportowaniem kapitałowego wymogu wypłacalności dla jednostek biznesowych grupy Aviva we Włoszech, Francji, UK i Azji.

Kamil Bubiński – student 26. edycji programu Executive MBA@UW, IT Projekt Menedżer w SoftServe, były programista, odpowiedzialny za prowadzenie projektów informatycznych oraz budowanie efektywnych zespołów w dziedzinie wytwarzania oprogramowania.

Kontakt:
Dr Karolina Łudzińska, k.ludzinska@uw.edu.pl Międzynarodowe Centrum Zarządzania Wydział Zarządzania, Uniwersytet Warszawski
ul. Nowy Świat 4; 00 – 497 Warszawa
tel./fax +48 22 625 32 83; www.mcz.uw.edu.pl

Więcej informacji nt. CAPSIM Challenge: https://www.capsim.com/challenge/

Prawie pół miliona przyłbic ochronnych wspomogło polskie szpitale

Akcja charytatywnej pomocy dla polskich placówek medycznych cały czas trwa. Do tej pory udało się wyprodukować i nieodpłatnie przekazać 470 tysięcy sztuk samych przyłbic ochronnych, a dodatkowo także innych produktów plastikowych, jak kubki, miseczki, sztućce, folie, worki i inne materiały niezbędne do bezpiecznego funkcjonowania szpitali i pracowników medycznych. Taka skala pomocy mówi sama za siebie.

Liczba placówek, do których trafiła pomoc już tydzień temu przekroczyła setkę. W ramach akcji „Przyłbice dla polskich szpitali”, prowadzonej przez Polski Związek Przetwórców Tworzyw Sztucznych i inne firmy z branży, pomoc otrzymały placówki medyczne położone m.in. w takich miejscowościach, jak Toruń, Krotoszyn, Wąbrzeźno, Grudziądz, Bydgoszcz, Poznań, Warszawa, Gdynia, Słupsk, Tychy, Hajnówka, Inowrocław, Tczew, Rzeszów, Tarnobrzeg, Stalowa Wola, Nowa Dęba, Nałęczów, Lublin, Jasło, Łódź, Pruszków, Raszyn, Sandomierz, Wadowice, Gorlice, Kraków, Ostrołęka, Katowice czy Tarnów.

– Akcja firm z naszej branży ma charakter masowy, zaś liczba prawie pół miliona dostarczonych przyłbic robi ogromne wrażenie, sam Związek jest wymieniany wśród największych darczyńców w czasie pandemii koronawirusa. Chodzi o zdrowie nas wszystkich, a używający naszych produktów lekarze i pielęgniarki są obecnie najbardziej narażeni na niebezpieczeństwo związane z COVID-19. Tym bardziej cieszymy się, że tworzywa, które ostatnio były poddawane nieustannej krytyce pokazują zalety wynikające z ich stosowania. Bo tworzywa sztuczne mają służyć nam wszystkim, a odpowiednio segregowane i przetwarzane nie stanowią zagrożenia dla środowiska i ludzi – powiedział Robert Szyman, Dyrektor Generalny Polskiego Związku Przetwórców Tworzyw Sztucznych.

PZPTS zrzesza obecnie ponad 60 firm z branży przetwórstwa tworzyw sztucznych, a tym samym jest jedną z największych tego typu organizacji w Polsce. Związek reprezentuje branżę wobec administracji państwowej oraz jest głosem polskich przetwórców w Brukseli, wiele uwagi i energii poświęcając tematyce poprawy zagospodarowania odpadów tworzyw sztucznych. Promuje także dobrowolne inicjatywy branży w drodze do ograniczenia wpływu tworzyw sztucznych i ich odpadów na środowisko naturalne. PZPTS to ważny głos na arenie polskiej i międzynarodowej, a dzięki podjętym przez władze związku inicjatywom, do dzisiaj powstało wiele ważnych dokumentów, usprawniających prace całej branży.

Dzisiaj tworzywa sztuczne są nam szczególnie potrzebne ze względu na swoje cechy izolacyjne, zabezpieczające przed kontaktem z drobnoustrojami, w tym koronawirusem. Ma to szczególne znaczenie w przypadku lekarstw, środków higienicznych czy żywności, która wyprodukowana z zachowaniem najwyższych standardów higienicznych i mikrobiologicznych, a następnie szczelnie (często próżniowo) zamknięta w opakowaniu z tworzywa daje nam gwarancję bezpieczeństwa, a jednocześnie wydłuża okres przydatności produktu do spożycia, ograniczając marnotrawstwo i konieczność częstszych zakupów.

PZPTS apeluje: NIE ŚMIEĆ PLASTIKIEM! Odpady z tworzyw sztucznych powinny trafiać do odpowiednich  pojemników tak, by jak najwięcej z nich można było poddawać recyklingowi i wykorzystać ponownie jako surowce do produkcji. #nieśmiećplastikiem

Renault Master izoterma dla Centrum Zdrowia Dziecka

Renault Polska użyczyło samochód dostawczy Master typu izoterma do jednego z największych szpitali pediatrycznych w Polsce: Instytutu „Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka” (IPCZD). Renault Master Izoterma będzie wykorzystywany do transportu leków w trudnym okresie walki z COVID-19.

Użyczony do Centrum Zdrowia Dziecka Renault Master Izoterma będzie wykorzystywany m.in. do transportu leków oraz preparatów żywieniowych w programie żywienia do- i pozajelitowego, wymagających transportu w temperaturze kontrolowanej. Samochód posłuży również do stałego transportu środków ochrony indywidualnej oraz testów i odczynników do badania pacjentów z podejrzeniem zarażenia koronawirusem.

Centrum Zdrowia Dziecka jest jedyną jednostką w kraju, która swoim zasięgiem obejmuje całe terytorium Polski i musi cyklicznie dostarczać asortyment niezbędny do codziennego funkcjonowania swoich pacjentów.

Maj kluczowy dla branży fryzjerskiej

    6 na 10 salonów fryzjerskich ma odłożone środki finansowe jedynie na miesiąc działalności – wynika z badania przeprowadzonego przez Fale Loki Koki. Fryzjerzy zwracają uwagę, że jeżeli obecna sytuacja dotycząca zamknięcia placówek się utrzyma, będą musieli ograniczać etaty i pensje lub zamykać swoje zakłady.

    Fryzjerzy to grupa zawodowa, którą kryzys spowodowany wybuchem pandemii COVID-19 dotknął w bardzo dużym stopniu. Od 1 kwietnia decyzją rządu wszystkie salony fryzjerskie zostały zamknięte, ale ich właściciele już wcześniej, po pierwszych doniesieniach o zwiększającej się liczbie zachorowań, decydowali się o zawieszeniu swojej działalności z obawy o bezpieczeństwo swoje oraz klientów.

    Branża beauty zapewnia w Polsce ok. 300 tysięcy miejsc pracy. Salony fryzjerskie to małe firmy, w skali kraju, ale stanowią ważny segment pracodawców. Z badania, które przeprowadzaliśmy wśród właścicieli salonów fryzjerskich wynika, że jeżeli obecny stan będzie się przedłużał, nie będą oni w stanie zapewnić środków finansowych na kontynuowanie pracy w swoim zakładziemówi Waldemar Kotecki, właściciel Fale Loki Koki.

    37 proc. ankietowanych posiada oszczędności na zaledwie miesiąc działalności, a 28 proc. nie posiada dodatkowych środków wcale. Rezerwy finansowe na okres dwóch miesięcy zadeklarowało 23 proc. badanych. Jedynie jeden salon na dziesięć jest w stanie przetrwać bez wsparcia finansowego trzy miesiące lub więcej.

    Praktycznie od połowy marca nie zarabiam, a każdy dzień, w którym moje miejsce pracy jest zamknięte, generuje kolejne straty. Do tego muszę opłacić zatrudnionych pracowników, ponieważ bez ich wsparcia i pracy nie wyobrażam sobie dalszego funkcjonowania zakładu. Dla wielu z nas maj może okazać się miesiącem decydującym o tym, czy przetrwamy i będziemy mogli prowadzić dalej swoją działalnośćmówi dyrektor artystyczny marki Artego, Wojtek Zieliński

    Ograniczenie etatów lub obniżka pensji dla pracowników

    44 proc. właścicieli stwierdziło, że jeżeli sytuacja nie ulegnie poprawie w maju i rząd nie zdecyduje się na szybkie uruchomienie trzeciego etapu „odmrażania” gospodarki, w którym przewidziane jest otwarcie zakładów fryzjerskich i kosmetycznych, zmuszeni będą podjąć działania związane z redukcją zatrudnionego personelu. Rozważana jest obniżka pensji (24 proc.) lub ograniczenie etatów (20 proc.). Dla 15 proc. salonów przedłużająca się konieczność zawieszenia działalności na dłużej niż miesiąc, będzie oznaczać ogłoszenie upadłości.

    Innym istotnym aspektem jest ograniczenie wszystkich kosztów dot. zakupu produktów oraz celów administracyjnych. Takie działania podjęło lub zamierza podjąć 72 proc. ankietowanych.

    Branża zjednoczona

    Obecna sytuacja wymaga od fryzjerów i firm, z którymi współpracują, nadzwyczajnych działań, które pomogą przetrwać ten trudny czas. Przykładem jest akcja #FryzjerzyFighterzy, która zakłada przekazanie 100 000 farb do koloryzacji, które pozwolą na spokojniejszy powrót fryzjerów do salonów. Prowadzone są również inne działania.

    Od początku pandemii postawiliśmy sobie za cel wsparcie naszych klientów. Udostępniliśmy sprzedaż produktów i bonów online bez żadnej prowizji, a także bezpłatne szkolenia i konsultacje na temat rozwoju biznesu i bezpiecznego powrotu do pracy. Z naszych rozwiązań skorzystały tysiące właścicieli salonów, którzy m.in. w ciągu czterech tygodni sprzedali vouchery o wartości ponad 2,5 mln zł.mówi Sebastian Maśka, prezes Versum.

    Fryzjerzy o tarczy antykryzysowej: krok w dobrą stronę, ale niewystarczający

    Fryzjerzy uważają, że rozwiązania zaproponowane przez rząd są dobre, ale nie będą wystarczające (57 proc.). Jednocześnie dla 35 proc. ogłoszona pomoc jest rozczarowaniem. Zadowolonych jest tylko 7 proc. badanych.

    Warto zaznaczyć, że jesteśmy branżą, której przychody w związku z zaistniałą sytuacją zmalały praktycznie do zera. A jest to często dla wielu osób jedynie źródło dochodów. Im dłużej obecny stan będzie się utrzymywał, tym w coraz trudniejszej sytuacji finansowej będziemy. Jesteśmy już dzisiaj przygotowani do tego, aby otworzyć swoje miejsca pracy z zachowaniem wszystkich zasad bezpieczeństwa i mamy nadzieję na szybkie decyzje rządu w tej kwestiimówi Leszek Ligęza, właściciel salonu fryzjerskiego w Gdańsku.

    Na pytanie, jakie działania ze strony administracji rządowej byłyby lub są najbardziej pomocne dla ich działalności, najwięcej osób wskazało na zwolnienie ze składek ZUS (90 proc.). Kolejne miejsce zajęły propozycje ustalenia dopłat na okres epidemii za utrzymanie zatrudnionych pracowników (59 proc.) oraz zawieszenia opłat za wynajem lokalu (55 proc.). Ankietowani fryzjerzy zwrócili również uwagę na pożyczkę rządową (21 proc.), przyspieszenie zwrotu podatków (11 proc.) oraz uruchomienie łatwo dostępnych linii kredytowych (9 proc.).

    Źródło: badanie „Fryzjerzy w dobie koronawirus” przeprowadzone przez Fale Loki Koki na reprezentatywnej próbie 215 właścicieli salonów fryzjerskich, Kwiecień 2020

    Czy sektor Fintech może pomóc w walce z kryzysem?

      Fintech to skrót od angielskiego pojęcia „financial technology”. Odnosi się do innowacyjnych narzędzi, które automatyzują i optymalizują sposób dostarczania klientom usług finansowych. Początkowo przez fintech rozumiano usprawnienia informatyczne stosowane w tradycyjnej bankowości, jednak dość szybko przedsiębiorstwa działające na styku informatyki i finansów stały się osobną branżą. Działając na detalicznych rynkach inwestycyjnych lub pożyczkowych zaczynają skutecznie konkurować z bankami.

      Tekst: Bartosz Tomczyk, przewodniczący rady nadzorczej w polskim fintech’u Provema.

      Najważniejszą zaletą nowoczesnych technologii finansowych jest możliwość analizy dużych zbiorów danych. Dzięki temu powstają produkty doskonale dostosowane do potrzeb klienta. Algorytmy oparte na sztucznej inteligencji bardzo efektywnie optymalizują ryzyko kredytowe i inwestycyjne. Dzięki temu nowoczesne instytucje finansowe, w przeciwieństwie do tradycyjnych instytucji bankowych, są w stanie finansować przedsięwzięcia o wysokim stopniu ryzyka.

      Sektor fintech odgrywa coraz ważniejszą rolę w gospodarkach państw rozwiniętych stanowiąc innowacyjną alternatywę dla zbiurokratyzowanego sektora bankowego. Nie jest zaskoczeniem, że w przeciwieństwie do tradycyjnych banków, wymagających wsparcia banków centralnych, sektor bardzo dobrze radzi sobie podczas aktualnego kryzysu gospodarczego. Międzynarodowa firma doradcza deVere Group przeprowadziła badanie, z którego wynika, że wskutek epidemii popularność aplikacji stworzonych przez firmy z sektora fintech wzrosła w Europie o 72%. Widoczne już od dawna trendy prowadzące do zwiększenia efektywności sektora finansowego nabierają przyspieszenia. Pozabankowe instytucje finansowe aktywnie uczestniczą w procesie tworzenia cyfrowego społeczeństwa.

      Sektor finansowy pełni szczególną rolę w czasie kryzysów gospodarczych. Na przykład podczas depresji lat 30-tych XX wieku, brak płynności sektora bankowego doprowadził do utraty oszczędności i środków zapewniających funkcjonowanie przedsiębiorstw. W efekcie, w kłopotach mogły się znaleźć nawet podmioty będące w bardzo dobrej sytuacji finansowej. Światowe banki centralne wyciągnęły wnioski z tych wydarzeń. W czasie kryzysu, jako pożyczkodawca ostatniej instancji, aktywnie zapewniają płynność instytucjom finansowym. Tak było po krachu giełdowym z roku 1987 a także w czasie recesji z roku 2008.

      Podobnie jest również teraz. Banki centralne państw rozwiniętych wdrożyły bezprecedensowe pakiety stymulujące gospodarkę. Również Narodowy Bank Polski po raz pierwszy w swojej historii zaczął kupować obligacje na rynku wtórnym, zwiększając dzięki temu płynność sektora bankowego i ilość pieniądza w obiegu.

      W związku z wzrastającą rolą sektora fintech w gospodarkach państw rozwiniętych, sensowne byłoby włączenie pozabankowych instytucji finansowych w działania stymulujące gospodarkę. Ciekawostką jest, że nawet w Wielkiej Brytanii, która jest światowym liderem branży fintech, wszystkie rządowe przedsięwzięcia związane z pomocą gospodarczą dla przedsiębiorstw są prowadzone za pośrednictwem tradycyjnych banków. Nie ma wśród nich miejsca na takie rozwiązania jak crowdfunding czy finansowanie peer to peer. Nieco większą kreatywnością w tym zakresie wykazują się władze stanów Zjednoczonych. Włączyły one ograniczoną ilość firm pożyczkowych do dystrybucji środków finansowych w ramach programu Paycheck Protection.

      Oczywiste jest, że sektor fintech jest w stanie w efektywny sposób pomóc w zapewnieniu środków finansowych obywatelom oraz przedsiębiorstwom. Ignorując branżę fintech władze krajów rozwiniętych marnują szansę na bardziej skuteczną walkę z kryzysem gospodarczym.

       

      Toyota Highlander oficjalnie w Europie

      Highlander, największy hybrydowy SUV Toyoty, od przyszłego roku po raz pierwszy będzie dostępny w Europie Zachodniej i Środkowej. Model oferowany wyłącznie z napędem hybrydowym jeszcze bardziej rozbuduje europejską gamę SUV-ów marki, dołączając do RAV4 z segmentu D-SUV, Toyoty C-HR z klasy C-SUV i reprezentującego segment B-SUV Yarisa Cross, który niedługo trafi do salonów.

      Po 23 latach doświadczenia w rozwijaniu technologii hybrydowej, 15 milionach sprzedanych hybryd, 9 hybrydowych modelach na europejskim rynku i 44 na świecie oraz po wprowadzeniu na rynek 4. generacji napędów hybrydowych, Toyota ma niekwestionowaną pozycję lidera rynku hybryd. Highlander Hybrid łączy najbardziej zaawansowane na świecie technologie hybrydowe Toyoty, ogromne doświadczenie marki w produkcji SUV-ów i aut terenowych ze słynną jakością i niezawodnością produkowanych przez nią samochodów.

      Highlander w pełni wykorzystuje atuty platformy GA-K i architektury TNGA, które gwarantują komfort, łatwość prowadzenia i bezpieczeństwo oraz niskie zużycie paliwa i niewielką emisję spalin opracowanego w technologii TNGA napędu hybrydowego. Inteligentny napęd AWD-i zapewnia bardzo dobrą przyczepność i stabilność oraz zwiększa możliwości ciągnięcia przyczepy do 2 ton.

      Projekt nadwozia i wnętrza

      Highlander Hybrid to potężny SUV o długości 4950 mm i 20-calowych aluminiowych kołach, który łączy opływowe nadwozie o dynamicznej stylistyce SUV-a klasy premium z siłą i wytrwałością rasowego auta terenowego 4×4.

      Wnętrze zostało zaprojektowane, by połączyć praktyczność i trwałość z przestronnością, komfortem i wysoką jakością wykończenia na poziomie 7-miejscowego SUV-a dla wymagających. Drugi rząd siedzeń można przesuwać do przodu i do tyłu w zakresie 180 mm, co zapewnia komfortową przestrzeń oraz łatwe wejście do auta wszystkim pasażerom, w tym także dwóm dorosłym osobom zajmującym trzeci rząd siedzeń.

      Bagażnik o pojemności 658 l ma dodatkowy schowek pod podłogą, a jego pojemność można radykalnie zwiększyć, składając oparcia drugiego i trzeciego rzędu siedzeń. Po ich złożeniu powstaje przestrzeń bagażowa z płaską podłogą o pojemności 1909 l. Tylna klapa bagażnika otwiera się i zamyka automatycznie i może zostać uruchomiona ruchem stopy.

      We wnętrzu zaprojektowano przemyślany układ pojemnych schowków, zaś wejścia USB zamontowano przy pierwszym i drugim rzędzie siedzeń. Kolorystyka wnętrza może być utrzymana w czarnej lub grafitowej tonacji.

      Bogate wyposażenie w podwyższonym standardzie obejmuje 12,3-calowy ekran dotykowy na konsoli centralnej, służący do obsługi systemu multimedialnego i nawigacji satelitarnej, wyświetlacz HUD na przedniej szybie, Apple CarPlay i Android Auto, bezprzewodową ładowarkę telefonu, wentylowane fotele oraz wirtualne lusterko wsteczne o poszerzonym polu widzenia.

      Napęd hybrydowy

      Pełny napęd hybrydowy 4. generacji Toyoty Highlander to napędzający przednią oś układ 2,5-litrowego silnika benzynowego, pracującego w oszczędnym cyklu Atkinsona, oraz dwóch silników-generatorów. Współpracuje z nimi elektryczny silnik przy tylnej osi, tworząc inteligentny napęd AWD-i (All-Wheel Drive-intelligent). Mocna bateria niklowo-wodorkowa została umieszczona pod drugim rzędem siedzeń.

      Całkowita moc napędu wynosi 244 KM*, zaś średnia emisja CO2 to tylko 146 g/km* (WLTP) lub 117 g/km* (Correlated NEDC). Średnie zużycie paliwa wynosi od 6,6 l/100 km* wg testu WLTP lub od 5,2 l/100 km* w cyklu Correlated NEDC. Highlander Hybrid zapewnia najkorzystniejszą korelację mocy do emisji CO2 w swoim segmencie.

      Przełącznik trybów jazdy (Drive Mode Select) umożliwia kierowcy wybór pomiędzy trybami ECO, NORMAL, SPORT i TRAIL. Wszystkie cztery można aktywować także gdy samochód użytkowany jest w oddzielnie wybieranym trybie elektrycznym (EV).

      Akustyczna przednia szyba oraz materiały wygłuszające w dachu, podłodze i desce rozdzielczej, a także nakładki na błotniki i wykładziny w bagażniku powodują, że kabina jest bardzo dobrze wyciszona. Dzięki temu można w pełni docenić płynną, cichą pracę napędu hybrydowego.

      Nadwozie zbudowane na platformie GA-K w technologii TNGA jest lekkie i sztywne, a przy tym ma nisko położony środek ciężkości. Dzięki temu nowy SUV jest zwinny i pewnie się prowadzi, zarówno w mieście i na krętych drogach, jak i na autostradzie.

      Systemy bezpieczeństwa

      Nowy Highlander Hybrid jest wyposażony w ulepszony pakiet systemów bezpieczeństwa czynnego Toyota Safety Sense drugiej generacji, którego zadaniem jest zapobieganie kolizjom lub ograniczanie ich skutków. Pakiet zawiera układ wczesnego reagowania w razie ryzyka zderzenia z funkcją wykrywania pieszych i rowerzystów oraz zapobiegania kolizjom na skrzyżowaniach (PCS), pełnozakresowy inteligentny tempomat adaptacyjny z funkcją uwzględniania znaków drogowych (IACC), system rozpoznawania znaków drogowych (RSA), asystenta utrzymania pasa ruchu (LTA) oraz automatyczne światła drogowe (AHB).

      Sprzedaż Toyoty Highlander Hybrid na europejskich rynkach rozpocznie się na początku 2021 roku.

      ŠKODA ENYAQ iV: Emocjonująca, efektywna, elektryczna

      ŠKODA ENYAQ iV to pionierski etap realizacji strategii producenta w obszarze wprowadzania napędów elektrycznych i hybrydowych. Pierwszy model produkcyjny ŠKODY oparty na modułowej platformie dla pojazdów elektrycznych MEB Grupy Volkswagen to połączenie takich cech jak: bezpieczeństwo, przestronność, emocjonująca stylistyka oraz przyjemność z jazdy z poszanowaniem środowiska naturalnego. W zależności od wymagań klientów do wyboru będą trzy wielkości akumulatorów oraz pięć wariantów mocy. Ten w pełni elektryczny SUV będzie powstawał w głównej fabryce ŠKODY w Mladá Boleslav.

      – ENYAQ iV to dla ŠKODY początek nowej ery – symbol realizacji naszej strategii w obszarze samochodów elektrycznych. Nasz nowy model wyróżnia się dużym zasięgiem, połączonym z krótkim czasem ładowania. Jednocześnie ENYAQ iV wyznacza nowe standardy pod względem typowych dla ŠKODY cech: niezwykłej przestronności wnętrza, przyszłościowego wzornictwa, maksymalnej funkcjonalności, bezpieczeństwa i komfortu. Nasz pierwszy w pełni elektryczny samochód, oparty na modułowej platformie dla pojazdów elektrycznych MEB Grupy Volkswagen, będzie produkowany w głównej fabryce w Mladá Boleslav – w sercu ŠKODY. To ważny krok w kierunku zabezpieczenia przyszłości tego obiektu oraz miejsc pracy w regionie – komentuje Bernhard Maier, Dyrektor generalny spółki ŠKODA AUTO.

      Przyjemność z jazdy w zgodzie z naturą

      Pierwszy model produkcyjny ŠKODY oparty na modułowej platformie dla pojazdów elektrycznych MEB doskonale nadaje się zarówno na krótkie, jak i długie trasy, zapewniając zasięg do 500 km* w cyklu WLTP oraz możliwość szybkiego ładowania. Koncepcja pojazdu umożliwiła projektantom w zupełnie nowy sposób zaplanować wnętrze ŠKODY ENYAQ iV. W rezultacie uzyskano jeszcze więcej miejsca dla pasażerów i bagażu mimo kompaktowych wymiarów samochodu, a jednocześnie zadbano o emocjonujący i nowoczesny wygląd. Ponadto model ENYAQ iV wyposażono w najnowocześniejsze rozwiązania multimedialne i z zakresu connectivity oraz zadbano o wiele rozwiązań zwiększających komfort jazdy.

      Pierwszy elektryczny SUV ŠKODY ma długość 4648 mm, szerokość 1877 mm oraz wysokość 1618 mm. Rozstaw osi wynosi 2765 mm, a pojemność bagażnika to 585 l. Niski jak na SUV-a próg bagażnika sprawia, że ładowanie bagażu nie wymaga wysiłku nawet w przypadku ciężkich lub dużych przedmiotów.

      Mladá Boleslav planowanym miejscem produkcji ENYAQ iV

      ŠKODA ENYAQ iV będzie powstawać w głównej fabryce ŠKODY w Mladá Boleslav na jednej linii z modelami opartymi na platformie MQB.

      Produkcja seryjna ŠKODY ENYAQ iV rozpocznie się pod koniec 2020 r. Wprowadzenie na rynek planowane jest na początek 2021 r. Powstanie również limitowana seria „Founder’s Edition”, upamiętniająca założenie firmy przed 125 laty. Będzie ona charakteryzowała się specjalnym wyposażeniem oraz wyróżniającym się designem i zostanie wyprodukowana w liczbie zaledwie 1895 sztuk.

      Zróżnicowane warianty mocy dla różnych potrzeb

      W wersjach podstawowych modelu ENYAQ iV zlokalizowany z tyłu silnik odpowiada za napęd na tylną oś pojazdu. W wersjach o większej mocy przewidziano dodatkowy silnik elektryczny z przodu, który zapewni efektywniejsze przekazywanie momentu obrotowego. Wariant ŠKODY ENYAQ iV o największej mocy jest w stanie holować ładunki o masie nawet do 1200 kg. Do wyboru będzie łącznie pięć wariantów mocy oraz trzy wielkości akumulatora, co gwarantuje przyjemność z jazdy z jednoczesnym poszanowaniem środowiska naturalnego. Zależnie od wybranej wersji ENYAQ iV posiada napęd na tylne lub wszystkie koła. Dzięki dużej sprawności akumulatorów, oponom o niskich oporach toczenia (5,9‰) oraz wyjątkowym jak na SUV-a właściwościom aerodynamicznym (cx od 0,27) ŠKODA ENYAQ iV może pokonywać dystanse do 500 km* w cyklu WLTP.

      – Dzięki wielu możliwościom, jakie daje modułowa platforma dla pojazdów elektrycznych, możemy zaoferować idealny model ENYAQ iV spełniający najróżniejsze wymagania i odpowiedni do różnych zastosowań. Mówimy tu o podstawowej wersji rodzinnej – przestronnej i funkcjonalnej, o wariancie dla kierowców, którzy pokonują duże odległości i przykładają największą wagę do zasięgu, oraz o modelu dla klientów o sportowych ambicjach, nastawionych na maksymalne osiągi – mówi Christian Strube, członek zarządu ŠKODA ds. rozwoju technicznego.

      Model podstawowy to ŠKODA ENYAQ iV 50 o pojemności brutto akumulatora litowo-jonowego 55 kWh (netto: 52 kWh). Montowany z tyłu silnik elektryczny ma moc 109 kW i zasięg do 340 km*. Wzrasta on do 390 km* w przypadku modelu ENYAQ iV 60 o mocy 132 kW, wyposażonego w akumulator o pojemności brutto 62 kWh (netto: 58 kWh). Z kolei ENYAQ iV 80 o mocy 150 kW z napędem na tylne koła cechuje się największym zasięgiem – do 500 km* w cyklu WLTP. Zastosowany w tym modelu akumulator o pojemności brutto 82 kWh (netto: 77 kWh) znajdzie się także w dwóch wersjach wyposażonych w drugi silnik elektryczny, czyli posiadających napęd na cztery koła: 80X oraz vRS, o mocy odpowiednio 195 kW i 225 kW. Model o największej mocy przyspiesza od 0 do 100 km/h w zaledwie 6,2 s i osiąga prędkość maksymalną 180 km/h. Maksymalny zasięg obu wariantów z napędem na cztery koła wynosi 460 km*.

      Ładowanie do 80% w zaledwie 40 minut

      ŠKODA ENYAQ iV może być ładowana na trzy sposoby. Oprócz konwencjonalnego domowego gniazda elektrycznego 230 V, do wygodnego ładowania pojazdu w nocy można użyć także ładowarki ściennej o mocy do 11 kW. Zajmuje to od sześciu do ośmiu godzin zależnie od wielkości akumulatora. Trzecia opcja to stacje szybkiego ładowania prądem stałym o mocy 125 kW, dzięki czemu akumulator modelu ENYAQ iV od 10% do 80% zostanie naładowany w ciągu zaledwie 40 minut*.

      Wyróżnikiem nowej ŠKODY ENYAQ iV jest innowacyjnie zaprojektowane wnętrze, dające zupełnie nowe wrażenie przestronności. Pojazd jest również wyposażony w najnowocześniejsze rozwiązania multimedialne i z obszaru connectivity. Wszystkie istotne informacje dla kierowcy są prezentowane na 13-calowym centralnym wyświetlaczu, a na życzenie również na wyświetlaczu z rzeczywistością rozszerzoną umieszczonym na szybie pojazdu. Stałe połączenie z internetem zapewnia zawsze najnowsze informacje. Nadzwyczajna przestronność oraz bagażnik o pojemności 585 l sprawiają, że ŠKODA ENYAQ iV to idealny wybór dla rodzin i klientów nastawionych na nowoczesny styl życia, poszukujących samochodu elektrycznego, który jest zarówno przyjazny dla środowiska, jak i odpowiedni do użytku na co dzień. Wprowadzając model ENYAQ iV, ŠKODA przedstawia nową koncepcję wnętrza: po raz pierwszy w samochodzie produkcyjnym wykorzystane się ekologiczne materiały. Klienci mogą w tym obszarze wybrać różne projekty, w zależności od swoich preferencji.

      Rodzina iV: napędy elektryczne częścią DNA ŠKODY

      Pojazdy elektryczne z rodziny ŠKODA iV to doskonałe połączenie zasięgu, emocjonującej stylistyki oraz ogromnej przyjemności z jazdy. Ponadto samochody te zapewniają komfort i cichą pracę oraz są przyjazne dla środowiska, a jednocześnie umożliwiają szczególnie dynamiczne wykorzystanie mocy. Moment obrotowy silnika elektrycznego jest dostępny od razu – samochody mogą przyspieszać w sposób ciągły, bez potrzeby zmiany biegów. ŠKODA iV oferuje również nowoczesne funkcje z obszaru connectivity, w tym wydajne połączenie pojazdu z siecią i zaawansowane systemy wspomagające kierowcę.

      Wraz z modelem ENYAQ iV, ŠKODA kontynuuje strategię wprowadzania aut z napędem hybrydowym i elektrycznym, której realizację zapoczątkowały pod koniec 2019 r. modele CITIGOe iV oraz SUPERB iV. Strategia marki zakłada wprowadzenie na rynek od 2019 r. do końca 2022 r. ponad dziesięciu modeli elektrycznych lub zelektryfikowanych, sygnowanych znakiem iV.

      W ramach największego programu inwestycji w dotychczasowej historii firmy ŠKODA AUTO przeznaczy do 2021 r. łącznie dwa miliardy euro na rozwój modeli elektrycznych i tworzenie kompleksowego ekosystemu dla nowych rozwiązań mobilnych. Zrównoważony rozwój odgrywa ważną rolę na etapie produkcji, sprzedaży i serwisu, wspierając przemianę ŠKODY z tradycyjnej firmy motoryzacyjnej w producenta zapewniającego najlepsze rozwiązania mobilne.

       

      Inteligentny fintech zmienia naszą rzeczywistość

        Tylko w Polce epidemia wirusa Covid -19 w zaledwie 3 miesiące doprowadziła do ponad 23% spadku konsumpcji, skutkując spadkami przychodów praktycznie we wszystkich branżach. Większość przedsiębiorców styka się dziś z koniecznością drastycznych zmian, począwszy od zwolnień czy obniżek wynagrodzeń, przez redukcję wszelkich wydatków i wreszcie na wnioskach o upadłość kończąc. Jedynie branża fintech, zdaje się nie poddawać kryzysowi, bo kwarantanna zmusza jej klientów do korzystania z rozwiązań innowacyjnych, które umożliwiają transakcje bez styczności z drugim człowiekiem. Początkowo sparaliżowane usługi fintech, dziś wracają do gry ze zdwojoną siłą.

        Tekst: Grzegorz Szulik – Prezes Zarządu fintech-u Provema

        Kampania #zostanwdomu realizuje zamysł społecznej izolacji w celu ograniczenia rozprzestrzeniania się zakażeń koronawirusem. Maksymalne ograniczenie mobilności mieszkańców danego terenu, a nawet środowiska domowego powstrzymuje mieszanie się tzw. bulionów wirusologicznych, które jak wiemy mają decydujący wpływ na niszczenie naszych układów immunologicznych i w efekcie wzrost zachorowalności. Wprowadzenie sankcji za nieprzestrzeganie polityki izolacji, poskutkowało spadkiem popularności wszelkich biznesów, które wymagają osobistej interakcji społecznej. Ucierpiały też wszelkie urządzenia w przestrzeni publicznej wyposażone w ekran do obsługi dotykowej, a częstotliwość korzystania z urządzeń ogólnodostępnych spadła o ponad połowę. Amerykański tygodnik Time powołując się na naukowców z University of Arizona, ostrzegał ostatnio, że nawet nasz osobisty telefon komórkowy jest 10 razy bardziej skażony bakteriami i wirusami niż deska sedesowa, dlatego trzeba dezynfekować go równie często jak myć ręce. W tym świetle nie dziwi fakt, że wraz z zachorowalnością rozwijają się fobie społeczne i większość z nas unikając kontaktu z drugim człowiekiem, wybiera we wszystkich obszarach życia narzędzia realizujące samoobsługę. Powstrzymując się od kontaktu z drugim człowiekiem, powstrzymujemy się też od korzystania z urządzeń znajdujących się w miejscach publicznych i pogrążamy branże, które na kontakcie z żywą materią tkanki ludzkiej bazują. Żyjemy w zupełnie nowej rzeczywistości, nie dziwi więc wcale, że tak jak większość ekspertów powstrzymuje się od ferowania prognoz ekonomicznych, tak zwykły człowiek ogranicza wydawanie pieniędzy tylko do rzeczy niezbędnych. Większość branż szuka analogii do wielkich kryzysów poprzednich dekad, ale stosunkowo młoda branża fintech, która nie może odnieść się do tych doświadczeń, zdaje się bardziej proaktywna niż przed kryzysem.

        Wszyscy zadajemy sobie pytania czy z końcem pandemii konsumenci zintensyfikują korzystanie z usług fintechowych? Jak zmieni się konsumpcja tych usług?  Analizujemy, które z tych usług: fintechy płatnicze, e-commerce, usługi typu „paperless”, transfery pieniędzy, wymiana walut, delivery on demand, lendtech, subskrypcje, mobilna bankowość, a może chatbot/voice bot obronią się, a które podupadną. Jedno jest w tej sytuacji pewne, tak jak koronawirus wpływa na nasze interakcje z otoczeniem, tak sztuczna inteligencja dziś bardziej niż dotąd zacznie wpływać na nasze życie i nasze biznesy.

        Amerykański Narodowy Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych (NIAID) ustalił, że koronawirus utrzymuje się przez blisko 6 godzin na urządzeniach wykonanych ze stali nierdzewnej i przez siedem na powierzchniach plastikowych, ale w niektórych próbach jest aktywny nawet po upływie trzech dni. Te informacje spowodowały lawinę rozwiązań jakie różne branże wprowadziły, aby w walce z koronawirusem zbliżyć swoją funkcjonalność do inteligentnego fintechu, czasem w najbardziej zaskakujący sposób. Warto przyjrzeć się niektórym z uwagą, by przekonać się jak w dobie kryzysu pikuje w górę ludzka kreatywność i przedsiębiorczość firm.

        Branża kurierska w dobie domowej izolacji i zakupów przez internet, stanęła przed problemem będącym raczej klęską urodzaju niż brakiem popytu na jej usługi, ale jednak problemem – przeładowane paczkomaty InPost spowodowały, że firma chcąc zmobilizować klientów do odbierania przesyłek w 2 godziny od załadunku, zaproponowała im nagrodę w postaci bezpłatnego dostępu do Audioteki przez 30 dni. Wprowadziła też weekendowe dostawy „Paczka w Weekend” i uruchomiła usługę pozwalającą na odbieranie i nadawanie urzędowych dokumentów za pomocą Paczkomatów. Na początek specjalne urządzenie pojawiło się w Gorzowie Wielkopolskim, w ramach współpracy z tamtejszym Urzędem Miasta.

        Biedronka i Carrefour Polska rozpoczęły sprzedaż online poprzez aplikację Glovo. Żabka testuje sprzedaż przez Internet za pomocą własnej aplikacji ŻAPPKA – z opcją dostawy do domu i odbioru osobistego, a Tesco nawiązało współpracę z korporacją taxi Free Now i wypożyczalnią samochodów 99Rent, by przyspieszyć realizację zakupów on-line.

        Ale wracając stricte do fintechów, nie da się nie zauważyć inicjatyw prawdziwie społecznie odpowiedzialnych, jak „Strefa Seniora” wprowadzona przez PEKAO i jej specjalna grupa dyskusyjna na Facebooku pod hasłem „Bierzemy Internet za rogi z Dancingiem Międzypokoleniowym”, dzięki której bank prowadzi z klientami starszymi dialog edukacyjno-informacyjny, przekazując im wiedzę i narzędzia do swobodnego funkcjonowania w sieci.

        Również bez wychodzenia z domu i bez konieczności drukowania, przesyłania skanów i dokumentów, dzięki platformie Autenti popularne staje się podpisywanie umów, zgód czy oświadczeń online.

        Nowe przepisy i technologia mają dziś chronić bardziej niż pieniądze, zdrowie użytkowników płatności zbliżeniowych. Dlatego operatorzy kart płatniczych, w trosce o konsumentów i sprzedawców, przyspieszyli podniesienie limitu płatności (ustalonego jeszcze w 2007 roku) zbliżeniowych bez PIN z 50 zł do 100 zł. Użytkownicy terminali płatniczych muszą jedynie zaktualizować ich oprogramowanie. Jak pokazało badanie POLASIK Research aż 67% użytkowników kart płatniczych na terenie Polski jest zadowolonych i wyraża pełne zrozumienie dla takiego rozwiązania, wiedząc, że Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) rekomenduje nie tylko transakcje bezgotówkowe, ale i zbliżeniowe, co pozwala uniknąć kontaktu rąk z powierzchniami potencjalnie skażonymi, jak terminale czy pieniądze w obiegu. Poskutkowało to automatycznie spadkiem, o jedną czwartą w ciągu ostatniego miesiąca, liczby zakupów online opłacanych za pobraniem oraz wzrostem płatności online za którym przemawia brak bezpośredniego kontaktu z kurierem i efektywnie krótszy czas realizacji zamówienia. Z kolei Curve – aplikacja typu „All Card in One”, dzięki której nie nosimy wielu kart płatniczych w portfelu, bo wszystkie ściągnięte są do naszego telefonu staje się z dnia na dzień bardziej doceniana, bo za jej pomocą można również bezpłatnie przesyłać środki do innych użytkowników aplikacji. Możemy pożyczać swoim znajomym, którzy znaleźli się w cięższej sytuacji pieniądze nawet w 25 różnych walutach.

        Choć e-commerce odnotowuje zadziwiające notowania i wydawać by się mogło, że domowa izolacja wzmaga potrzeby konsumpcyjne, niestety w sektorze instytucji pożyczkowych prognozy na rok 2020 brzmią mało optymistycznie. Od 1 kwietnia, w wyniku wprowadzenia w połowie marca ograniczeń w związku z pandemią, wiele instytucji pożyczkowych bezterminowo zawiesiło działalność. Firmy z sektora pośrednictwa finansowego, współpracujące z branżą pożyczkową procesujące przed kryzysem nawet ponad 3 tysiące wniosków o udzielenie pożyczki gotówkowej lub kredytu bankowego, zarejestrowały dziś spadek o 40%, a po wprowadzeniu nowego limitu kosztów poza odsetkowych, poziom ten spadł właściwie do zera. Ostatnie tygodnie pokazały, że przygotowana przez Rząd Tarcza Antykryzysowa niesie pomoc jednym branżom, a dla innych jest kompletnie bezużyteczna, tak jest w przypadku branży pożyczkowej, gdzie większość firm została zmuszona do koncentrowania się na redukcji swoich kosztów niż realizacji choćby minimalnych planów sprzedażowych.

        Temu paraliżowi nie musiała poddać się Provema, której od założenia towarzyszą inteligentne rozwiązania technologiczne związane z finansami. Provema jako firma zaawansowana technologicznie i znana z szerokiego stosowania w swoich strukturach sztucznej inteligencji, mogła pozwolić sobie, aby w tym trudnym dla wszystkich okresie, nie skupiać się na szukaniu oszczędności, a wręcz wprowadzeniu rozwiązań społecznie użytecznych. Uruchomiając bezpłatną platformę http://www.mambon.pl/ wyszła naprzeciw przedsiębiorcom, którzy nie mają możliwości obecnie funkcjonować. Platforma dała im możliwość utrzymania płynności finansowej, dzięki dystrybucji voucherów z odroczonym terminem realizacji usług do czasu zakończenia izolacji.

        Z każdym tygodniem coraz bardziej powszechna jest opinia, że kiedy skończy się izolacja COVID-19, świat będzie zupełnie inny. Do lamusa odejdą stare skostniałe systemy, tradycyjne rozwiązania oraz mało skuteczne narzędzia realizacji biznesu. Przewartościują się konsumpcyjne trendy i społeczne tendencje. I oby tak stało się jak najszybciej.

        Ważne Informacje

        Pierwszy raport wpływu Dassault Systèmes

        Dassault Systèmes publikuje pierwszy raport wpływu, podkreślając rolę wirtualnych bliźniaków w działaniach na rzecz zrównoważonego rozwoju Firma Dassault Systèmes opublikowała pierwszy raport wpływu, przedstawiający...

        AURA, LEO i MARIE, wirtualni towarzysze Dassault Systèmes, już dostępni na 3DEXPERIENCE

        Dassault Systèmes rozszerza natywną dla AI platformę agentową 3DEXPERIENCE o nowe umiejętności wirtualnych towarzyszy, wspierając ludzi we wspólnym projektowaniu Dassault Systèmes ogłosił udostępnienie na...

        Dassault Systèmes przejmie ArisGlobal, tworząc zintegrowaną platformę analityki AI dla branży life sciences, która...

        Dassault Systèmes ogłosił podpisanie wiążącej umowy przejęcia ArisGlobal - wiodącego dostawcy platformy AI-native, wspierającej zarządzanie zgodnością z regulacjami przedsiębiorstw z branży life sciences. Zgodnie...

        Solidne wyniki finansowe Dassault Systèmes za drugi kwartał 2026

        Firma Dassault Systèmes ogłosiła szacunkowe wyniki finansowe wg IFRS za drugi kwartał 2026 roku i pierwszą połowę roku, zakończoną 30 czerwca 2026 roku. Całkowite...

        Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

        Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

        Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...