.
Strona główna Blog Strona 199

Co przedsiębiorca i Kowalski powinni zrobić, by poradzić sobie z kryzysem

    Koronawirus zabija małe i średnie firmy. 70% szefów firm w Polsce ocenia, że będzie musiało zwolnić pracowników lub zredukować ich wynagrodzenie. Analitycy przewidują, że nawet 2 miliony osób stracą pracę, a bezrobocie wzrośnie do 10%. Jak w tej sytuacji pracodawcy i pracownicy mogą poradzić sobie z recesją?

    Już do wszystkich dociera, że w obliczu epidemii koronawirusa ostatecznym problemem nie będzie stan zdrowia populacji, ale stan gospodarki, a dokładniej znaczne pogorszenie warunków działalności i niemożliwe do zagospodarowania na wszystkich płaszczyznach rynku ryzyko fal upadłości. Prognozy dotyczące przyszłości poszczególnych branż próbuje się budować już teraz pomimo niepełnych danych i świadomości, że spektakl z wirusem w roli głównej dopiero się zaczyna.

    Jak to wygląda w oczach analityków?

    Według doniesień polskie finanse publiczne są w dobrej sytuacji, sektor bankowy pracuje normalnie, w bankomatach nie zabraknie pieniędzy, a płatności bezgotówkowe rekomenduje się wyłącznie ze względów higienicznych. Na razie nie ma powodów do nowelizacji budżetu, w razie czego mamy rezerwy, a na mocy specustawy możliwość przesuwania pieniędzy wewnątrz budżetu. Patrząc nieco dalej, nie jest już jednak tak różowo…

    – Giełda notuje spadki i to ponad dziesięcioprocentowe. Spośród spółek z udziałem Skarbu Państwa najmniej spadał PKN Orlen i Lotos. Nie ulega wątpliwości, że koronawirus może obniżyć tegoroczny wzrost PKB Polski. To wyliczenie opiera się na założeniu spadku popytu na nasz eksport oraz niższy import i problemy z dotarciem półproduktów do polskich fabryk. Jeśli jednak spojrzymy na Koreę, gdzie w pierwszych dniach marca eksport wzrósł, dojdziemy do wniosku, że istnieje możliwość, by mieć dobry stan eksportu pomimo epidemii. Inna sprawa, że takie spowolnienie, jakie obecnie przewidujemy, mieliśmy już w Polsce w kryzysowych latach 2009, 2012 i 2013 – komentuje Krzysztof Sadecki, finansista, analityk biznesowy, publicysta i trener mentalny.

    Według niezależnych analityków aktywność gospodarcza na rynku wewnętrznym spadnie przede wszystkim w branżach usługowych. Dziedziny, które nie unikną problemów, to turystyka, kultura i rekreacja oraz transport. Jeśli będzie gorzej niż się zakłada, to również gastronomia, edukacja, handel detaliczny i ubezpieczenia. Ale tu kolejna uwaga – cokolwiek pojawi się na forum propagandowym, należy pamiętać, że panika nie ma sensu, a w pewnym momencie gospodarka zacznie stopniowo wracać na normalne, albo wejdzie na zupełnie nowe tory.

    Jeśli weźmiemy pod uwagę właściwość rozwoju jednostkowego, wedle której każda zmiana – nawet katastrofalna – przynosi wymierne korzyści, to mając na względzie, iż większość analityków traktuje rynek oraz giełdy jak istoty żywe, nowe scenariusze gospodarcze mogą być pełne pozytywnych niespodzianek, o których dziś po prostu nie potrafimy pomyśleć – dodaje Krzysztof Sadecki.

    Wróćmy do bieżących realiów

    Branże najbardziej uzależnione od dostaw z krajów dotkniętych epidemią, czyli produkcja odzieży
    i elektroniki, z powodu przerwania łańcucha dostaw mogą się spodziewać największych problemów. Znaczący spadek popytu odnotowuje transport lotniczy i wodny oraz międzynarodowy przewóz osób. Problemy z transportem drogowym jeszcze się pogłębią, jeśli dojdzie do spadku wymiany handlowej między krajami. Ale ze względu na większy popyt konsumentów na niektóre usługi, epidemia może się okazać korzystna dla branży pocztowej i kurierskiej. Upadłości spowodowane epidemią – nie tylko w branży turystycznej – będą kolejnym źródłem kłopotów dla branży ubezpieczeniowej, aczkolwiek w dłuższej perspektywie psychologiczny efekt epidemii zwiększy popyt na ubezpieczenia na życie.

    Co dalej?

    Faktem jest, że polskie firmy już mają spadki (dochody osiągane i dochody spodziewane), w wielu branżach dochodzi do zrywania kontraktów. Jest wiele dziedzin, gdzie praca zdalna po prostu nie jest możliwa. Poczucie beznadziejności pogłębia fakt, że nie wiadomo, kiedy skończą się obostrzenia sanitarne. Obecność czy brak masy finansowej na rynku lokalnym rzutuje na kondycję każdego, nawet bezdomnego, dlatego konsekwencje spadków wywołanych przez epidemię dotkną nawet tych, którzy uważają, że ich to bezpośredni nie dotyczy. Żeby się o tym przekonać wystarczy przypomnieć sobie o kłopotach branży budowlanej, której ktoś wykupił maski przeciwpyłowe jako przeciwwirusowe. Kłopot mają też firmy, które z powodu paniki nie mogą produkować, bo zabrakło środków do dezynfekcji linii produkcyjnej.

    Najpilniejsza potrzebą będzie dostęp do finansowania dla firm, którym zabraknie płynności. Jako kraj wysoko rozwinięty (mamy taką klasyfikacje od dwóch lat) powinno nas na to stać. Bez względu na rozwój sytuacji trzeba się liczyć ze zwiększeniem wydatków publicznych, być może rząd weźmie na siebie wypłatę części wynagrodzeń, by odciążyć przedsiębiorstwa. W USA pojawił się pomysł wypłacenia każdemu obywatelowi pewnej kwoty pieniędzy, żeby rozruszać konsumpcję. Nie sposób jednak przewidzieć, co ludzie będą kupować, dlatego nie jest to chyba dobre wyjście – mówi Krzysztof Sadecki. I dodaje: Na pewno nie ma sensu rozważać łagodnych rozwiązań, takich jak przesuniecie płacenia podatków. Dla utrzymania płynności transakcji – sprawy kluczowej dla istnienia podmiotów gospodarczych – przydałby się pakiet wsparcia dla firm. Chodzi bowiem o to, by znaleźć rozwiązanie albo mówiąc wprost – antidotum – na falę możliwych upadłości. Przeciętny obywatel wytrzyma ograniczenie dostępu do różnych atrakcji przez kilka miesięcy, ale jeśli rozpada się jego firma, nie jest ją wcale tak łatwo zrekonstruować. W większej skali to formalny rozpad gospodarki, ponieważ szereg niewypłacalności to gigantyczne przemieszczenia środków i problem społeczny.

    Co robić?

    Lepiej wstrzymać się z prognozami i skoncentrować na spowolnieniu rozprzestrzenianiu wirusa.  Niektóre europejskie społeczeństwa już zdążyły pokazać, że im na tym nie zależy. Jak wygląda pierwszy rachunek za niefrasobliwość? Widać na przykładzie Włoch. Warto na pewno wstrzymać się z nadmierną konsumpcją, oszczędzać środki, odnawiać i pielęgnować relacje biznesowe. Skutki epidemii mogą dosięgnąć każdego z nas, zadbajmy by nikt nie pozostał samotny w walce z jej konsekwencjami – jeśli przetrwamy to tylko jako społeczeństwo, a nie jako jednostki czy stronnictwa.

    Komunikat Związku Polskiego Leasingu nr 2 z dnia 31.03.2020

    Działania podejmowane przez branżę leasingową na rzecz utrzymania pozytywnego trendu w inwestycjach finansowanych w leasingu.

    Analizy Związku Polskiego Leasingu pokazują, że branża leasingowa 2020r. rozpoczęła od niewielkiego wzrostu dynamiki w zakresie udzielonego finansowania na poziomie 0,4% r/r za pierwsze dwa miesiące br.

    Zmiany w rynku leasingu w 2020 vs. 2019 rok.

    • W całym 2019 zanotowano 5,8% spadek w porównaniu z rokiem 2018
    • W styczniu 2020 zanotowano 5,5% spadek w porównaniu ze styczniem 2019
    • W lutym 2020 zanotowano już 6% wzrost w porównaniu z lutym ubiegłego roku

    Główne czynniki wpływające na 0,4% dynamikę rynku w okresie styczeń – luty 2020 roku:

    • Utrzymujący się wysoki popyt konsumpcyjny i dobra sytuacja na rynku pracy
    • Pogarszająca się sytuacja w transporcie drogowym towarów, w szczególności transporcie międzynarodowym.

    Tegoroczny wynik leasingu jest już poniżej korzystnych i wciąż mocnych trendów, jakie utrzymywały się w całej polskiej gospodarce w dwóch pierwszych miesiącach 2020 roku. Wyniki rynku leasingu wskazują na ostrożną postawę polskich przedsiębiorców wobec spowolnienia w Eurolandzie. W części może ona też wynikać z pierwszych sygnałów o epidemii COVID-19, które od końca stycznia coraz szerzej zaczęły się pojawiać w prasie i w Internecie.

    Sytuacja kryzysu wywołanego pandemią COVID-19, w ocenie ZPL, będzie niewątpliwie oddziaływać negatywnie na nastroje konsumenckie i sytuację na rynku pracy, a także negatywnie wpłynie na szeroką pojętą branżę transportową, na którą składają się zarówno międzynarodowy transport drogowy, międzynarodowy transport osobowy, krajowy transport osobowy.

    Dlatego też branża leasingowa podjęła szereg działań osłonowych na rzecz polskich przedsiębiorców, w tym m.in. poprzez umożliwienie odroczenia bieżących zobowiązań na okres od 3 do 6 miesięcy oraz wskazała na konieczne do podjęcia dalsze działania osłonowe w ramach przygotowywanej przez Rząd RP tzw. „tarczy antykryzysowej”.

    Nasze analizy pokazują, że przyjęta 28 marca 2020 roku przez Sejm RP tarcza antykryzysowa umożliwia  m.in.:

    • W ramach współpracy z Polskim Funduszem Rozwoju:
      • Uzyskanie pożyczek, gwarancji i poręczeń przez firmy leasingowe i ich klientów.
      • Stworzenie mechanizmu re-gwarancji umów leasingowych zawartych przez przedsiębiorców, którego celem jest minimalizacja ryzyka wypowiadania umów leasingowych przedsiębiorcom, których model biznesowy został najbardziej dotknięty przez pandemię COVID-19.
    • Ubezpieczenie transakcji leasingowych, w tym z przeznaczeniem dla branży transportowej, w ramach współpracy z KUKE.
    • Odroczenie w czasie wejścia w życie wielu aktów prawnych, w tym przepisów o objęciu ochroną konsumencką jednostek działalności gospodarczej (JDG). Przepisy ustawy o tarczy antykryzysowej odroczyły wejście w życie tych regulacji do 31.12.2020 r.

    W dalszych pracach nad tarczą antykryzysową branża leasingowa postuluje, aby umożliwić:

    • Zawieranie umów leasingowych na finansowanie inwestycji polskich przedsiębiorstw przy udziale środków komunikacji elektronicznej (wymagana jest tu zmiana kodeksowa, umożliwiająca zawieranie umów w formie dokumentowej, która obejmie m.in. zawieranie kontraktów via e-mail)
    • Aneksowanie umów leasingu z wykorzystaniem środków komunikacji elektronicznej (jak wyżej)
    • Wakacje leasingowe bez konieczności ponoszenia, przez przedsiębiorców, dodatkowych obciążeń o charakterze podatkowym
    • Przekazywanie nieopodatkowanych darowizn na rzecz wszystkich podmiotów realizujących zadania na rzecz ochrony zdrowia i innych działań temu towarzyszących, mających na celu przeciwdziałanie COVID-19.

    Firmy leasingowe zawierają każdego roku ponad pół miliona umów leasingu, co w 2018 roku pozwoliło zrealizować 29% inwestycji przez polskich przedsiębiorców, a udział leasingu w polskim PKB wyniósł blisko 4% co było najwyższym wskaźnikiem w Europe. W czasach gdy klienci unikają bezpośredniego kontaktu, spotkania z klientami nie służą podejmowanym działaniom epidemiologicznym, utrzymanie takiego poziomu aktywności nie jest możliwe. Naszym zdaniem umożliwienie zawierania umów leasingu w formie dokumentowej, z wykorzystaniem środków komunikacji elektronicznej, bez konieczności posiadania podpisu elektronicznego weryfikowanego za pomocą kwalifikowanego certyfikatu pozwoli zminimalizować negatywne skutki dzisiejszego kryzysu.

    Powyższe rozwiązanie proponujemy zastosować także dla potrzeb aneksowania umów leasingu związanych z wakacjami leasingowymi.

    Umowy aneksowane w związku z wakacjami leasingowymi nie powinny być obciążone dodatkowymi, dla przedsiębiorców, skutkami podatkowymi tj. brakiem możliwości:

    • zaliczenia w całości rat leasingowych do kosztów podatkowych w przypadku leasingu operacyjnego samochodów osobowych objętych limitem 150 tysięcy złotych,
    • wykupienia przez leasingobiorcę przedmiotu leasingu po cenie z góry ustalonej przy podpisaniu umowy leasingu w przypadku umów, które podlegały w przeszłości cesji.

    Uważamy, że umożliwienie odjęcia od podstawy opodatkowania kwoty darowizn przekazanych na rzecz wszystkich podmiotów realizujących zadania na rzecz ochrony zdrowia zachęci firmy do wspierania tego typu działań.

    Andrzej Krzemiński
    Przewodniczący
    Komitetu Wykonawczego ZPL

    Mercedes-Benz oferuje wsparcie przy produkcji sprzętu medycznego

    Mercedes-Benz ogłasza gotowość do pomocy: pandemia COVID-19 dotyka nas wszystkich. Szczególnie w takich czasach ważne jest, aby producent samochodów ze Stuttgartu wywiązał się ze swoich społecznych powinności. Grupa zaoferowała więc wsparcie przy produkcji sprzętu medycznego. Za pomocą drukarek 3D można wytwarzać pojedyncze elementy, pilnie potrzebne w technologii medycznej z powodu panującej pandemii COVID-19.

    „Ponieważ dysponujemy niezwykle kompetentnym zespołem i wieloletnim doświadczeniem w technice druku 3D, jesteśmy gotowi, by wnieść swój wkład w produkcję urządzeń medycznych” – powiedział Jörg Burzer, członek zarządu Mercedes-Benz AG ds. produkcji i łańcucha dostaw. „W tym celu pozostajemy również w kontakcie z rządem kraju związkowego Badenia-Wirtembergia. Na potrzeby produkcji oferujemy nasze doświadczenie i specjalistyczną wiedzę; teraz czas, by skontaktował się z nami sektor technologii medycznej. Nasze drukarki 3D są w pełni dostępne”.

    Mercedes-Benz gromadzi doświadczenie dotyczące badań i wykorzystania techniki wytwarzania przyrostowego od około 30 lat. W sektorze aut osobowych druk 3D zwykle jest stosowany w przypadku prototypów oraz pojazdów niskoseryjnych.

    Mercedes-Benz używa już drukarek 3D do produkcji nawet 150 000 plastikowych i metalowych elementów rocznie. Wolumen ten można teraz w całości wykorzystać do celów medycznych, korzystając ze wszystkich popularnych procesów drukowania 3D – od stereolitografii (SLA), selektywnego spiekania laserowego (SLS) i modelowania ciekłym termoplastem (FDM) aż po selektywne topienie laserowe (SLM).

    Kilka informacji na temat wytwarzania przyrostowego

    W wytwarzaniu przyrostowym cyfrowo opracowywane elementy są produkowane warstwa po warstwie za pomocą specjalnej „drukarki”. Korzystając ze źródła energii (zwykle to jeden lub więcej laserów) stapia ona surowce takie jak proszki, plastikowe i metalowe, czy żywice. Po ukończeniu danej warstwy automatycznie nakładana jest kolejna, a proces krzepnięcia rozpoczyna się od nowa. Powtarza się on aż do chwili utworzenia trójwymiarowego komponentu.

    Sieć Renault w Polsce otwarta dla klientów

    W bezprecedensowej sytuacji, związanej z rozprzestrzenianiem się wirusa powodującego chorobę COVID-19, sieć autoryzowanych Partnerów Renault i Dacia w Polsce kontynuuje pracę z myślą o klientach chcących zaspokoić niezbędne potrzeby związane z bieżącymi sprawami życia codziennego.

    Obecnie w Polsce autoryzowani Partnerzy Renault i Dacia mają otwarte zakłady i prowadzą działalność serwisową oraz handlową. Okresowo liczba pracowników może być jednak zmniejszona, a godziny pracy skrócone w zależności od sytuacji w każdym regionie. Ponieważ zdrowie i bezpieczeństwo naszych klientów były i są wartością nadrzędną, w salonie lub serwisie jego pracownicy zachowują zalecaną odległość. Wizyty w serwisie organizujemy co 20 minut, aby uniknąć kolejek i ograniczyć liczbę osób oczekujących do maksymalnie dwóch. W samochodach Klientów dezynfekujemy kierownice, dźwignie zmiany biegów, klamki drzwi. Zalecamy dezynfekcję wnętrza kabiny auta różnymi metodami czyszczenia (ozonowanie, urządzenie do czyszczenia klimatyzacji Aircomatic, ultradźwięki).

    Codziennie monitorujemy sytuację w kraju i u naszych dealerów, pozostając gotowi do wprowadzenia nowych środków, jeśli będzie to konieczne. Bez wychodzenia z domu na stronach sklep.renault.pl oraz sklep.dacia.pl można poznać ofertę usług serwisowych i umówić się na wizytę w warsztacie. Podanie odpowiednich danych pozwala na skrócenie procesu i ograniczenie bezpośredniego kontaktu w serwisie.

    Na stronach internetowych renault.pl i dacia.pl można wirtualnie sprawdzić każdy model obu marek, a także poznać ofertę finansowania samochodu.

    źródło: Renault

    Toyota przekaże flotę samochodów szpitalom walczącym z epidemią koronawirusa

    Toyota Motor Poland wraz z autoryzowanymi dealerami marki użyczy szpitalom zakaźnym flotę samochodów, wspierając w ten sposób walkę z epidemią COVID-19. W pierwszej fazie akcji będzie to 40 aut rozdysponowanych wśród 20 jednostek szpitalnych.

    Toyota udostępni szpitalom jednoimiennym, czyli przyjmującym wyłącznie pacjentów z koronawirusem, 40 samochodów dostawczych, znajdujących się we flotach samochodów testowych w salonach marki. Obok vanów PROACE floty szpitali wesprą także samochody osobowe. Auta zostaną użyczone szpitalom bez żadnych kosztów na miesiąc z możliwością przedłużenia. Będą wykorzystywane do przewozu próbek, materiałów medycznych, personelu medycznego i pacjentów. W akcji #jedziemyzpomocą biorą udział dealerzy Toyoty w całej Polsce.

    „Dziś szpitale zakaźne są na pierwszej linii frontu walki z pandemią, tocząc nieustanne zmagania o zdrowie i życie Polaków. Pomoc dla tych placówek to w naszej ocenie powinność każdego z nas. Dlatego wspólnie z dealerami Toyoty w całej Polsce ruszyliśmy z naszą akcją #jedziemyzpomocą i zaproponowaliśmy wszystkim szpitalom jednoimiennym flotę samochodów dostawczych z rodziny PROACE na zasadach bezpłatnego użyczenia. Akcja będzie prowadzona lokalnie przez salony dealerskie Toyoty, które mają najlepszą wiedzę o potrzebach ich miejscowych placówek zdrowia” – powiedział Jacek Pawlak, prezydent Toyota Motor Poland. – „Wiele instytucji i firm zaangażowanych w walkę z pandemią nie może przerwać swojej aktywności, a naszym zadaniem jest zapewnienie im mobilności. Do tych podmiotów należą przede wszystkim szpitale. Wierzymy, że wspólnie przetrwamy ten trudny czas”.

    Dealerzy Toyoty włączają się w akcję także indywidualnie, dostosowując pomoc do lokalnych potrzeb. Obejmuje ona udostępnianie aut, dezynfekcję i ozonowanie samochodów używanych przez służby medyczne, w tym karetek, oraz dostarczanie środków ochrony osobistej.

    Toyota PROACE Verso to osobowy van, występujący w trzech wersjach długości nadwozia, mieszczący maksymalnie do 9 miejsc. Samochód może być napędzany jednym z czterech silników o pojemności 1,5 l lub 2,0 l. Moc tych jednostek zawiera się w przedziale od 100 KM do 177 KM, a każda z nich spełnia normę Euro 6.2. Najmocniejszy silnik 2.0 D-4D 177 KM jest oferowany z 8-biegową skrzynią automatyczną. Model jest dostępny w czterech wersjach wyposażenia dopasowanych do konkretnych potrzeb poszczególnych grup odbiorców. Są to wersje Combi, Business, Family i luksusowa VIP.

    Worldline Polska wprowadza Pakiet Antykryzysowy dla swoich Klientów

    Pandemia koronawirusa wpływa na każdą z branż, powodując w różnym stopniu spowolnienie działalności, a niejednokrotnie jej paraliż. Niemniej jednak kluczowe jest podtrzymywanie funkcjonowania biznesów, szczególnie tych najmniejszych, za którymi nie stoją duże grupy kapitałowe. Wszystko po to, aby z jak najmniejszymi stratami wyjść z tej sytuacji kryzysowej.

    Ważna jest tu również współpraca i chęć wzajemnej pomocy. Dlatego też Worldline Polska, wcześniej SIX Payment Services, lider europejskiego rynku usług płatniczych i obsługi transakcji wprowadził Pakiet Antykryzysowy dla swoich Klientów, zawierający ulgi finansowe, jak i wsparcie w obszarze sprzętu płatniczego. Pomoc Worldline Polska jest dedykowana małym, średnim i mikro przedsiębiorcom.

    Dwa filary pomoce Worldline Polska

     – Zdajemy sobie sprawę, że wielu naszych Klientów zostało zmuszonych do wstrzymania swojej działalności lub ich przychody uległy znaczącym spadkom. Chcąc pomóc im przetrwać ten czas próby, a jednocześnie zapewnić naszemu rynkowi kontynuację, wprowadzamy Pakiet Antykryzysowy z kilkoma wariantami wsparcia. Warto przy tym pamiętać, że dzisiaj płatności elektroniczne, to najbezpieczniejsze – finansowo i zdrowotnie – formy płatności, dlatego zależy nam na tym, aby jak najlepiej, najszerzej i najsprawniej funkcjonowały. Dobro naszych Klientów jest naszym wspólnym celem – mówi Artur Żymańczyk, Country Manager Poland w Worldline / SIX Payment Services.

    Pakiet Antykryzysowy zaproponowany przedsiębiorcom przez Worldline / SIX Payment Services składa się z II filarów. Pierwszy z nich, obejmuje wsparcie finansowe poprzez możliwość przesunięcia o 2 miesiące opłat za dzierżawę terminala. Ta forma pomocy skierowana jest do małych, średnich i mikroprzedsiębiorców, których przychody diametralnie zmalały lub musieli wstrzymać swoją działalność, a tym samym nie uzyskują przychodów. W tych przypadkach, zostanie przesunięty w czasie – na razie o 2 miesiące – termin opłat za dzierżawę sprzętu oraz prowizji za rozliczenie ewentualnych transakcji. Pomoc tę Worldline kieruje do tych przedsiębiorców, którym radykalnie spadła przychodowość, a jednocześnie nie mogą liczyć na pomoc ze strony dużych grup – spółek-matek. W sytuacjach wymagających indywidualnego podejścia, Worldline na bieżąco będzie reagować na potrzeby swoich klientów.

    Drugim filarem Pakietu Antykryzysowego jest wsparcie w dalszym prowadzeniu działalności pomimo pandemii, obejmujące możliwość nieodpłatnego skorzystania z produktu Saferpay do przyjmowania płatności na odległość lub/oraz terminali mobilnych do przyjmowania płatności przy realizacji dostaw.

     – Saferpay to kompleksowe rozwiązanie płatnicze Worldline / SIX Payment Services do łatwego i bezpiecznego płacenia na odległość w przypadku, gdy przedsiębiorca nie posiada sklepu internetowego. Prawdziwą wartością lokalnych biznesów są ich klienci, których nadal będą mogli obsługiwać, dostarczając towar wprost pod drzwi. Przed dostawą pracownik sklepu wyśle link do płatności zdalnej za pomocą e-mail lub sms, a klient w bezpieczny sposób zapłaci. To zaledwie kilka kliknięć  – dodaje Artur Żymańczyk.

    Natomiast przedsiębiorcy, którzy do tej pory korzystali wyłącznie ze stacjonarnych terminali płatniczych, mogą otrzymać mobilne urządzenia płatnicze, które pozwolą im lub ułatwią dalsze prowadzenie działalności, pomimo panującej pandemii i licznych ograniczeń w kontaktach z ludźmi. Terminale mobilne, będą przez dwa miesiące dzierżawione nieodpłatnie.

    Fundacja Polska Bezgotówkowa również wyciąga pomocną dłoń

    Niezależnie od Pakietu Antykryzysowego Worldline / SIX Payment Services, dla Klientów, będących uczestnikami Programu Polska Bezgotówkowa, Fundacja Polska Bezgotówkowa wydłużyła okres bezpłatnego korzystania z terminali płatniczych. To wsparcie dla detalistów, małych i mikro przedsiębiorców w Polsce, którym w marcu, kwietniu lub maju kończy się 12-miesięczny okres bezpłatnego korzystania z terminala w ramach Programu Polska Bezgotówkowa. Pomoc będzie polegać na przedłużeniu pokrycia kosztów związanych z otrzymaniem terminala do akceptacji kart do końca czerwca 2020 r.

     – Wszystkie podejmowane przez nas działania pomocowe mają na celu zminimalizowanie negatywnych skutków pandemii koronawirusa. Zdajemy sobie sprawę, że konsekwencje odczuje cały rynek. Ważne jest jednak to, abyśmy solidarnie wspierali się i podejmowali działania, mające na celu ochronę całego rynku. Drobnymi krokami możemy wiele zdziałać i wpłynąć na kondycję i przyszły kształt rynku, który na pewno nie będzie taki sam, jak przed obecnie trwającym kryzysem – podsumowuje Artur Żymańczyk.

    Wszystko jest jednym – zbiorowa solidarność w czasach zarazy

    Zasada „wszystko jest jednym” jeszcze nigdy nie była tak oczywista jak dziś, gdy stoimy u progu totalnego chaosu, który ruszy jak lawina, gdy tylko zaczną się bankructwa małych i średnich przedsiębiorstw. Teraz bardziej niż kiedykolwiek wcześniej zbiorowa solidarność może nam pomóc zapobiec tej serii nieszczęść. Przedpłacając usługi, z których dziś nie możemy korzystać, bo izolacja to jedyny sposób na walkę z pandemią, możemy zapobiec upadkowi ulubionych usługodawców, którzy bez tego wsparcia nie przetrwają.

    Pan Zenek golibroda, pani Ania fryzjerka, pan Marek od prania dywanów, czy pan Robert z naszej ulubionej korporacji taxi, wszyscy oni i wielu innych nie doczeka lepszych czasów, jeśli dziś nie zarezerwujemy ich usług, towarów, przedpłacając za nie. Przecież i tak będziemy musieli z nich skorzystać,  gdy skończy się „kwarantanna”, zadbajmy więc o to, by przetrwali do lepszych czasów, korzystając z platformy www.mambon.pl, która jest doskonałym narzędziem społecznej odpowiedzialności.

    Skutki gospodarcze wirusa SARS-CoV-2 na obecną chwilę są tylko szacunkowe. Wprowadzony stan pandemii i zamknięcie wielu placówek przyniesie finansowy oraz ekonomiczny deficyt. Mimo, że wielu przedsiębiorców zyska i podniesie swoje obroty dzięki zaawansowanym technologiom i za pomocą e-handlu to jednak multum firm obawia się jak znacząco niższe obroty wpłyną na przyszłe funkcjonowanie.

    Mimo, że na miarę swoich możliwości rządzący szukają rozwiązania, które pomoże utrzymać małe i średnie przedsiębiorstwa to nie są w stanie zapewnić dopływu środków wypełniających lukę w budżecie, a sami przedsiębiorcy szukają możliwości pozwalających utrzymać się na rynku.

    Provema, jako firma zaawansowana technologicznie i znana z szerokiego stosowania w swoich strukturach sztucznej inteligencji, postanowiła w swoim stylu wyjść na przeciw przedsiębiorcom. Spółka uruchomiła darmową witrynę www.mambon.pl. Zasada jej działania jest prosta. Każdy świadczeniodawca może się zarejestrować i zaoferować swoją usługę. Rejestracja jest możliwa za pomocą maila. Należy dokonać autoryzacji numeru telefonu, a następnie sfinalizować opłatę weryfikacyjną w wysokości 1 zł, zwracaną na konto po uruchomieniu konta. Przedsiębiorcy po autoryzacji ich kont mogą dodać usługi w ramach konkretnej kategorii, uzupełnić opis oraz cenę. Po akceptacji możemy korzystać z wprowadzonych ofert.

    Z pozycji klienta sprawa jest oczywista. Ma on możliwość zakupu bonu bezpośrednio od usługodawcy lub może wyszukać konkretnej promocji na stronie mambon.pl. Po dokonaniu opłaty otrzymuje potwierdzenie w formie sms oraz kod do wykorzystania u danego usługodawcy. Co to daje? Klienci już dziś mogą realizować potrzeby z odroczoną realizacją a sektor MŚP będzie mógł ograniczać straty oraz nie dopuścić do utraty stałych klientów. Gdy skończy się okres izolacji, przedpłaceni przedsiębiorcy, z pewnością zgodzą się pracować nawet 7 dni w tygodniu by nadrobić czas stracony na „przeczekaniu”.

    Grzegorz Szulik, prezes firmy Provema mówi, że proste rozwiązania są skuteczne. Przedsiębiorstwa, które nie mają możliwości obecnie funkcjonować, mogą za pomocą bonów oraz promocji utrzymać płynność finansową oraz przyszłościowo wprowadzić dodatkową usługę oraz promocję dla swoich klientów. Provema nie pobiera prowizji ani od przedsiębiorstw, ani od kupujących.

    Tymczasem www.mambon.pl to najlepsze rozwiązanie realizujące społeczną solidarność, zbiorowa odpowiedzialność za lepsze czasy po COVID-19.

    Banki analizują coraz większe zbiory danych

    Banki wiedzą o nas coraz więcej. Z jednej strony nam się to nie podoba, ale z drugiej oczekujemy szytych na miarę ofert oraz zapewnienia bezpieczeństwa lokowanych przez nas środków. Kryzys finansowy 2008 roku obnażył słabość ówczesnych światowych instytucji finansowych, ich nadmierną ekspozycję na ryzyko oraz brak kreatywności w kluczowych obszarach polityki inwestycyjnej. Sektor, aby przetrwać, potrzebował nie tylko ogromnych zastrzyków finansowych, ale również nowego podejścia strategicznego.

    tekst: Bartosz Tomczyk – przewodniczący rady nadzorczej spółki Provema

    Z pomocą przyszły nowoczesne technologie. Zauważono, że banki oraz inne firmy z sektora finansowego generują ogromną ilość danych. Od kiedy zaczęły się kontaktować ze swoimi klientami za pomocą internetu, tych danych zrobiło się jeszcze więcej, w dodatku coraz łatwiej je zbierać i przetwarzać. Dzięki temu powstał nowy, potężny sektor firm technologicznych, określany jako „fintech”. Ta nazwa jest skrótem od anglojęzycznego terminu „financial technology”.

    Istotą branży fintech jest użycie nowoczesnych technologii dla poprawy jakości produktów finansowych. Liczne startupy, ale także uznane instytucje finansowe opracowują innowacje związane z bankowością mobilną, strategiami inwestycyjnymi czy rynkiem kryptowalut.

    Początkowo zajmowano się analizą danych o uporządkowanej strukturze, takich jak pliki z arkuszy kalkulacyjnych. Dość szybko jednak zauważono, że można otrzymać wartościowe dane ze zbiorów nieuporządkowanych, na przykład analizując słowa kluczowe z wiadomości email. Obecnie banki analizują nawet zachowania użytkownika przed ekranem komputera. Algorytmy z użyciem sztucznej inteligencji mogą obserwować sposób poruszania myszką przez użytkownika a następnie automatycznie szukać sposobu na wykorzystanie zebranych danych.

    Dzięki analizie dużych zbiorów danych instytucje finansowe mogą osiągnąć wzrost obrotów oraz ograniczyć koszty operacyjne. Najważniejsze obszary zastosowania technologii to: zachowania zakupowe klientów, profilowanie i segmentacja, pozyskiwanie danych dla stworzenia spersonalizowanych produktów finansowych, ocena ryzyka inwestycyjnego i kredytowego, analiza korespondencji i informacji zwrotnych od klientów oraz tworzenie strategii pozwalających na zatrzymanie aktualnych klientów.

    Dzięki analizie dużych zbiorów danych możliwa jest modyfikacja strategii instytucji bankowych w kilku obszarach. Najważniejszy z tych obszarów to marketing. Banki nigdy nie wiedziały tyle o swoich klientach. Dostępne dane dotyczą dochodów, demografii, schematów behawioralnych, posiadanych dóbr konsumpcyjnych oraz potrzeb w zakresie produktów finansowych. Stworzenie spersonalizowanych produktów kredytowych i depozytowych znacznie zwiększa skuteczność działań sprzedażowych, również w zakresie upsellingu i cross-sellingu. Znacznie łatwiej jest sprzedać kolejne produkty istniejącym klientom, niż mozolnie pozyskiwać nowych.

    Drugim, bardzo ważnym obszarem zastosowania analizy dużych zbiorów danych w bankowości jest redukcja ryzyka oszustw. Najbardziej niebezpiecznym zjawiskiem są oszustwa dotyczące tożsamości. Stosowane przez banki technologie mogą też pomóc w identyfikacji transakcji przeprowadzanych przy użyciu skradzionych kart płatniczych, nawet przed zgłoszeniem kradzieży przez właściciela. Zmniejszone ryzyko oszustw dotyczy również procesów związanych z analizą ryzyka kredytowego. Wnioski kredytowe zawierają mniej błędów, łatwo też zidentyfikować próby wprowadzenia niewłaściwych danych.

    Jednak wobec bardzo zaostrzonej konkurencji wśród instytucji finansowych, jedną z najważniejszych zalet zastosowania nowych technologii jest możliwość obniżenia kosztów operacyjnych. Jest to możliwe dzięki automatyzacji kluczowych, kosztochłonnych procesów, takich jak na przykład analiza ryzyka kredytowego. Dodatkowo okazuje się, że algorytmy sztucznej inteligencji analizują ryzyko kredytowe nie tylko taniej ale i skuteczniej niż tradycyjne komisje kredytowe. Dzięki temu istotnie mogą przyczynić się do ograniczenia szkodowości. Stanowi dla przedsiębiorstw z sektora fintech istotne źródło przewagi konkurencyjnej. Między innymi dlatego coraz częściej wygrywają one konkurencję z tradycyjnymi bankami, których strategie nastawione na bezpośredni kontakt z klientem przestają odpowiadać wymaganiom współczesnego rynku.

    Ważne Informacje

    Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

    Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

    Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

    Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

    Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

    Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...

    XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo – spotkanie liderów branży

    XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo odbędzie się już 19 marca 2026 roku w Regent Warsaw Hotel. Wydarzenie, organizowane pod patronatem m.in. Ministerstwa...

    Jubileusz 25-lecia Stowarzyszenia Polskich Mediów – ćwierć wieku w służbie wolnego słowa i dialogu

    Dwadzieścia pięć lat w świecie mediów to cała epoka. Przez ostatnie ćwierćwiecze krajobraz informacyjny Polski przeszedł fundamentalną transformację – od dominacji prasy drukowanej po...

    Andrzej Mochoń prezesem Polskiej Izby Przemysłu Targowego

    Prezes Targów Kielce, dr Andrzej Mochoń objął stanowisko prezesa Polskiej Izby Przemysłu Targowego. Zastąpił Tomasza Kobierskiego, byłego prezesa Międzynarodowych Targów Poznańskich (MTP). Andrzej Mochoń...