.
Strona główna Blog Strona 194

Klienci banków muszą zdawać sobie sprawę z podejmowanego ryzyka

Ostatni poważny światowy kryzys gospodarczy miał miejsce w 2008 roku. Szczególnie dotknięta została wtedy branża nieruchomości oraz budownictwo. Błędne przekonanie, że nieruchomości będą zawsze drożeć doprowadziło wielu inwestorów do bankructwa. Upadł też uważany za finansowe perpetuum mobile model, polegający na finansowaniu kredytami nieruchomości pod wynajem.

Tekst: Bartosz Tomczyk – Przewodniczący Rady Nadzorczej w firmie Provema

Budownictwo oraz sektor nieruchomości to bardzo istotne branże. Ich pracownicy, dostawcy, klienci czy inwestorzy to duża część gospodarki. Jednak prawdziwy kryzys zaczął się dopiero wtedy, gdy przeniósł się na blisko związaną z rynkiem nieruchomości branżę finansową. Niespłacane kredyty hipoteczne spowodowały niewypłacalność kilku kluczowych instytucji finansowych w Stanach Zjednoczonych. Wtedy poszkodowani stali się ich wszyscy klienci, czyli prawie cała gospodarka. Konsumenci mogli stracić swoje oszczędności a podmioty gospodarcze dostęp do środków pozwalających na bieżącą działalność. W 2008 roku tylko zdecydowana interwencja amerykańskich władz i rezerwy Federalnej zapobiegła załamaniu się całej gospodarki.

Podobne mechanizmy działają w przypadku krachu giełdowego. Krach sam w sobie nie stanowi dużego zagrożenia dla gospodarki jako całości. Inwestorzy, nie mając wyjścia, akceptują zmiany wyceny swoich instrumentów finansowych i zaczynają czekać na lepsze czasy. Kłopoty zaczynają się dopiero wtedy, gdy poszkodowane instytucje finansowe nie są w stanie regulować swoich zobowiązań. Wtedy skutki zaczyna odczuwać cała gospodarka. Tak było podczas wielkiego kryzysu lat trzydziestych. Tracące płynność banki nie mogły liczyć na pożyczki od prowadzących konserwatywną politykę i przywiązanych do standardu złota banków centralnych. Wskutek upadku banków, zaczęli po kolei upadać ich klienci a indeksy nowojorskiej giełdy straciły ponad 90% swoich wartości sprzed kryzysu.

Jeżeli źródłami poprzednich globalnych kryzysów były upadające instytucje finansowe, to tym razem jest na odwrót. To spowodowane epidemią kłopoty całej gospodarki uderzają w sektor bankowy. W przypadku braku reakcji władz oraz banków centralnych, banki byłyby pierwszymi ofiarami kryzysu. To doprowadziłoby do niewypłacalności ich klientów. Prawdopodobnie w ciągu kilku dni wszyscy stracilibyśmy dostęp do naszych środków oraz wszystkie oszczędności. Bezpieczni zostaliby jedynie ci, którzy trzymają gotówkę pod materacem.

Instytucjonalni i detaliczni klienci sektora bankowego oraz reprezentujące ich instytucje na czele z rządami i bankami centralnymi, nie powinny zgadzać się na ponoszenie takiego ryzyka. W dzisiejszym świecie, z wielu powodów, bardzo trudno jest funkcjonować nie korzystając z usług banków. Prowadzenie działalności gospodarczej bez kota bankowego jest z kolei kompletnie niemożliwe, nie tylko ze względów praktycznych, ale również prawnych. Oznacza to, że wszyscy jesteśmy zmuszeni do ponoszenia ryzyka upadku banków. Co więcej, wszyscy ponosimy koszty ich ratowania. Nawet wtedy, gdy mamy szczęście i to nie nasz bank upadnie. Operacje ratowania banków nie mogą się odbyć bez kosztów dla zwykłych obywateli.

Wpłacanie oszczędności do banków nie powinno oznaczać automatycznej zgody na to, aby bank inwestował je w dowolny sposób, w tym w przedsięwzięcia obarczone ryzykiem, o którym jego klienci nie mają żadnej wiedzy.

W interesie klientów banków, a także w celu odbudowania wiarygodności sektora należałoby oddzielić od siebie dwie funkcje banków: rozliczeniową i inwestycyjną. Bieżące konta, służące do rozliczeń, powinny być osobno zabezpieczone, na przykład objęte stuprocentową stopą rezerw obowiązkowych. Bank powinien inwestować powierzone mu środki dopiero wtedy, gdy jego klient zgodzi się nabyć produkt inwestycyjny, na przykład lokatę lub jednostki funduszu inwestycyjnego. Nabycie takiego produktu powinno być połączone z otrzymaniem wyczerpującej informacji na temat związanego z nim ryzyka. W takiej sytuacji klient, mając świadomość ponoszonego ryzyka, może ponosić konsekwencje swoich wyborów. Wtedy władze nie miałyby obowiązku ratowania nierentownych inwestycji bankowych. Niepotrzebny też byłby uciążliwy dla całego sektora Bankowy Fundusz Gwarancyjny, który w swoim obecnym kształcie i tak nie byłby w stanie skutecznie działać w przypadku upadku jakiegokolwiek dużego banku.

Kolejne kryzysy finansowe dają coraz więcej argumentów zwolennikom uporządkowania ryzyka związanego z działaniem sektora bankowego.

Audi przedłuża gwarancję na nowe samochody oraz na pakiet Audi Extensive

Audi oferuje swym klientom przedłużenie gwarancji na nowe samochody. To ograniczone w czasie udogodnienie wchodzi w życie na wielu rynkach zbytu Audi na całym świecie, w tym na rynku polskim. Podjęcie takich środków spowodowane jest sytuacją, w której wielu klientów z powodu trwającej pandemii koronawirusa nie jest w stanie w odpowiednim czasie udać się do stacji serwisowej i zgłosić swe roszczenia gwarancyjne.

Przedłużenie gwarancji odnosi się do wszystkich nowych samochodów marki Audi wyprodukowanych w Europie, w Brazylii, Meksyku i w Indiach. W przypadku, gdy termin obowiązywania gwarancji podstawowej lub pakietu naprawczego Audi Extensive zakończy się w okresie pomiędzy 1 marca 2020 r., a 31 maja 2020 r., to świadczenie to zostanie przedłużone o dodatkowe 3 miesiące. Wspomniany powyżej dodatkowy 3 miesięczny okres będzie obowiązywał nie dłużej, niż do 31 sierpnia 2020 r.

„W tych trudnych czasach chcemy dotrzeć do naszych klientów i zapewniamy większą elastyczność przy ustalaniu wizyt w serwisie Audi” – mówi Horst Hanschur, wiceprezes ds. rozwoju handlu detalicznego i obsługi klienta. „Wiele spośród naszych stacji serwisowych na całym świecie jest wciąż zamkniętych lub dopiero się otwiera. W związku z tym dokonujemy korekt w wielu obszarach, aby zapewnić naszym klientom jak najlepsze możliwości interakcji z marką Audi, a także by zabezpieczyć przyszłość naszych salonów sprzedaży i stacji serwisowych.”

Wprowadzona regulacja dotyczy wyłącznie czasu obowiązywania gwarancji podstawowej lub pakietu naprawczego Audi Extensive. Ograniczenie dotyczące przebiegu kilometrów nie podlega żadnym zmianom. Zatem, jeżeli pakiet naprawczy Audi Extensive zakończy się w terminie pomiędzy 1 marca 2020 r. a 31 maja 2020 r. ze względu na przekroczenie przebiegu pojazdu, wówczas nie zostanie on przedłużony.

Wszystkie powyższe środki wprowadzone zostały jednorazowo, w związku
z okolicznościami wywołanymi przez pandemię koronawirusa. Środki te nie implikują żadnych zobowiązań prawnych w czasie obecnym, ani w przyszłości.

POLFROST z Mission Impossible dla Grupy NEUCA

1 maja o 11.30 czasu lokalnego na warszawskim Okęciu wylądował  kolejny gigant w ramach mostu powietrznego z Chin. Tym razem Antonov AN-124 Ruslan, jeden z 3 największych na świecie samolotów  transportowych, przywiózł  na pokładzie 76 ton ładunku artykułów medycznych. Organizator transportu z Szanghaju do Warszawy – Polfrost – dzięki specjalnie przygotowanemu „loadplanowi”  zapakował 600 m3 powierzchni samolotu, wypełniając go do granic możliwość. Gdy w grę wchodzą nadzwyczajne okoliczności, nic nie stanowi przeszkody.

Antonow An-124 „Rusłan” to jeden z 3 najpotężniejszych i najcięższych samolotów latających na świecie, wyczarterowany przez lidera spedycji lotniczej Polfrost przywiózł na zamówienie Grupy Neuca sprzęt medyczny w ilości jaka jeszcze do Polski za jednym razem nie trafiła. 76 ton wyrobów medycznych i środków ochrony (m.in. kombinezony medyczne, różnego rodzaju maseczki, termometry i i inne artykuły medyczne wspomogą walkę z epidemią Covid-19.

– To kolejny transport wyrobów medycznych, jaki zrealizował Synoptis Industrial dla Grupy NEUCA. Zaimportowane produkty trafią do aptek i placówek medycznych – mówi Tomasz Nawrocki,  Dyrektor Operacyjny i Prezes Synoptis Indusitrial Sp. z o.o. Gdy mówimy o zapewnieniu bezpieczeństwa lekowego kraju zazwyczaj myślimy o aptekach, lekarzach, producentach i hurtowniach. Firmy takie jak Synoptis Industrial są w cieniu, specyfika naszej działalności lokuje nas w tle. To znakomita okazja, by powiedzieć, że w dostępie pacjentów do leków i wyrobów medycznych ogromną rolę pełnią też firmy takie jak Synoptis Industial, oferujące kompleksowe usługi w zakresie całego łańcucha dostaw leków, poczynając od importu produktu leczniczego, poprzez jego pakowanie, dopuszczenie do obrotu na terenie UE oraz magazynowanie, po dystrybucję.

Zorganizowanie tej akcji przewozowej zajęło mojej firmie Polfrost bagatela 5 dni, a rozpakowanie 76 ton załadunku musiało być równie sprawne i dynamiczne. Na szczęście nie ma dla nas zleceń nie do zrealizowania, bo działamy w tej branży już ćwierć wieku i nie jeden raz podejmowaliśmy się wyzwania, które wydawało się niewykonalne – skomentował Prezes Polfrost Ryszard Grzebielucha. – Znani jesteśmy na świecie z obsługi trudnych zleceń nierzadko na trudnych rynkach i w skomplikowanych realiach, dlatego zaangażowanie się w ten projekt było dla nas kolejnym ciekawym zadaniem, które dodatkowo dało nam wszystkim w Polfrost poczucie, że uczestniczymy w realizacji misji na rzecz Covid-19.

Polfrost otrzymawszy zamówienie od Grupy Neuca, zadeklarował przywieźć za jednym rejsem cały planowany na dziś zakup artykułów medycznych. Do tego, by akcja się powiodła wyczarterował do transportu samolot od rosyjskiej linii lotniczej Volga-Dnepr i wdrożył loadplan „skrojony” pod tego typu zamówienie, zakładający wdrożenie specjalnie zaprojektowanych palet, na których możliwe było wypełnienie samolotu załadunkiem „po brzegi”.   An-124 „Rusłan” jest trzecim co do wielkość samolotem transportowym. Swoje miejsce plasuje po Antonowie 225 „Mriya” i Airbusie A380. Jest samolotem czterosilnikowym i na płycie lotniska zajmuje tyle miejsca ile kilka samolotów pasażerskich Airbus  A321. Jego „kolosalne” lądowanie zawsze wzbudza równie duże emocje. Jego gabaryty to 69,1m długości oraz 73,3m rozpiętości skrzydeł, a wysokość całkowita to 21,08 m. Jego masa startowa wynosi prawie 400 Ton. Tak wielkie samoloty wykorzystywane są  do transportu powietrznego tego, co nie mieści się w ładowniach mniejszych samolotów np. samochodów ciężarowych, czołgów, śmigłowców ……etc.. Obsługiwany jest przez czteroosobową załogę, której w tym konkretnie przypadku nie przeszkadza nawet fakt, że na całym świecie celebrowane jest Pierwszomajowe święto pracy. Tak sprawną akcję możemy oglądać tylko na filmach akcji typu Mission Impossible.

Polfrost Internationale Spedition to międzynarodowa grupa spółek realizujących  kompleksową obsługą transportu samochodowego, kolejowego, morskiego i lotniczego. W skład grupy wchodzą spółki w Polsce, w Niemczech, na Białorusi, Ukrainie, w Rosji i w Kazachstanie.  Założona w roku 1996, dziś posiada ogromne doświadczenie w swojej branży..  Doświadczenie to zdobywała nawet na niestabilnych rynkach, często objętych barierami, które dla innych firm były nie do pokonania. Jak pokazała historia firmy, mimo, że nie jest to korporacja potrafiła przetrwać każdy kryzys. Dzięki ćwierć wieku doświadczenia Polfrost potrafi dostosować się do każdych okoliczności i świadczyć usługi szyte na miarę potrzeb klientów, dla których prowadzone są globalne projekty. Jakość jej usług została wielokrotnie potwierdzona imponującą ilością certyfikatów. Usługi grupy to wachlarz wielu produktów – transport kolejowy masowy i kontenerowy (w tym Nowy Jedwabny Szlak), transport morski, lotniczy i drogowy oraz transport ponadgabarytów tzw. Project Cargo. Firma organizuje każdego dnia transporty z różnych krajów Azjatyckich oraz eksporty do praktycznie wszystkich krajów na świecie. Jej klienci pochodzą z branży spożywczej, farmaceutycznej, produkcyjnej, a nawet zbrojeniowej. Oprócz usług transportowych służy swoim klientom doradztwem w zakresie logistyki i zarządzania łańcuchem dostaw. Ducha firmy mobilizuje założyciel spółki Prezes Zarządu Ryszard Grzebielucha, który potrafi znaleźć nieszablonowe rozwiązania pod każde wyzwanie. Marka Polfrost łączy międzykulturowe środowisko wschodu i zachodu, tworząc miedzy nimi mosty w sferze zintegrowanych łańcuchów logistycznych, ale również pomagając kreować nowe środowiska współpracy handlowej miedzy partnerami na tych obszarach.

Grupa NEUCA

Lider w hurtowej dystrybucji farmaceutyków w Polsce, która jest najważniejszą działalnością. Równolegle firma rozwija synergiczne biznesy. Neuca ma pozycję eksperta w wielu ściśle współpracujących w ramach rynku zdrowia segmentach: handlu hurtowym, produkcji farmaceutyków, marketingu, logistyce, zarządzaniu siecią przychodni lekarskich, badaniach klinicznych, telemedycynie, informatyce, reklamie i mediach.

Grupa NEUCA jest firmą innowacyjną − prowadzi liczne projekty startupowe i wprowadza na rynek zdrowia nowe rozwiązania. Wszystkie działania realizowane w ramach strategii są podporządkowane wsparciu rozwoju niezależnych aptek. Od 2004 r. NEUCA notowana jest na GPW w Warszawie.

 

Fot.: Radosław NAWROCKI / Media Forum

100 000 farb na pomoc branży fryzjerskiej

    #FryzjerzyFighterzy to nazwa kampanii społecznej organizowanej przez Fale Loki Koki i Versum. W ramach akcji, na pomoc salonom fryzjerskim, zostanie przeznaczonych 100 000 farb. Dodatkowo przygotowany został mechanizm umożliwiający zakup bonów przez klientów na portalu Moment.pl. Cel jest jeden – pomoc dla kilkudziesięciu tysięcy poszkodowanych przez koronawirus fryzjerów.

    W związku z restrykcjami nałożonymi z powodu pandemii koronawirusa zamknięte zostały wszystkie salony fryzjerskie.  – Otrzymujemy niepokojące informacje dotyczące kondycji sektora usług, w tym fryzjerskich, dlatego zdecydowaliśmy się działać. Czujemy się odpowiedzialni za kształtowanie obrazu naszej branży po odmrożeniu gospodarki – zauważa Waldemar Kotecki, założyciel Fale Loki Koki. Dlatego też marki Fale Loki Koki i Versum łączą siły by wesprzeć salony w walce o przetrwanie, uruchamiając kampanię społeczną, w ramach której bydgoska firma chce przekazać na ręce fryzjerów 100 000 farb do koloryzacji włosów.

    Łączymy siły całej branży – nawet 10 000 000 zł pomocy

    Tak powstała idea programu pomocy – #FryzjerzyFighterzy, który zakłada przekazanie produktów do salonów, które wykonają prostą usługę koloryzacji w przystępnej cenie 100 zł. – Musimy wspólnie walczyć o nasz biznes. Tylko skojarzenie w projekcie społecznym salonów fryzjerskich i klientek gwarantuje realną pomoc dla branży. W rezultacie kampanii planujemy, by branża fryzjerska otrzymała zastrzyk 10 000 000 zł. w wartościach usług – komentuje Waldemar Kotecki. Akcja opiera się o sprzedaż specjalnych voucherów na portalu Moment.pl, gdzie klientki salonów mogą, kupując za 100 zł voucher, rezerwować swoją wizytę. Fryzjerzy zyskają produkty do koloryzacji oraz klientki, które umawiając się na zabieg, skorzystają z aplikacji Moment.pl, już teraz liczącej ponad 500 000 użytkowników, a szeroko zakrojona akcja informacyjna ma tę liczbę jeszcze zwiększyć.

    Sprzedaż bonów dostarczy obrotów

    Dzięki sprzedaży bonów online już wiele salonów zabezpieczyło swoje przychody, zapewniając sobie przetrwanie. Teraz dodajemy także profesjonalne produkty, aby obniżyć koszt wykonania samej usługi. To kolejny krok do uratowania branży i utrzymania kilkuset tysięcy miejsc pracy – komentuje Sebastian Maśka, prezes Versum.

    Aby wziąć udział w akcji, wystarczy wypełnić formularz zgłoszeniowy znajdujący się na stronie fryzjerzyfighterzy.pl, a konsultanci z Versum założą bezpłatną wizytówkę i skonfigurują usługę. Cały proces jest darmowy i maksymalnie uproszczony. Tak, aby fryzjerzy mogli skupić wszystkie swoje siły na powrocie do normalnego funkcjonowania, w momencie, kiedy ich salny znów będą mogły zostać otwarte

    Kto stoi za akcją?

    Organizatorami całego przedsięwzięcia są Fale Loki Koki odpowiadająca na co dzień za dystrybucję profesjonalnych kosmetyków i sprzętu (takich marek jak: Artego, Kemon, Montibello, Mila Pro czy Olivia Garden) do salonów fryzjerskich, marki kosmetyczne Davines i Rica Polska oraz Versum – właściciel kompleksowego rozwiązania do zarządzania salonami urody, obsługujący niemal 3 miliony wizyt miesięcznie.

    Jakie startupy mają szansę na sukces w czasach epidemii

      Ciężkie czasy są ogromną szansą dla tych przedsiębiorstw, które będą w stanie dostarczyć swoim klientom rozwiązania skutecznie zwiększające efektywność procesów technologicznych i biznesowych.

      Tekst: Iwo Rybacki – członek zarządu alternatywnej spółki inwestycyjnej Assay

      Niedługo miną dwa miesiące od 12 marca 2020 roku, kiedy światowa gospodarka wpadła w szok związany z konsekwencjami epidemii koronawirusa. Aktualnie zachowania inwestorów na rynkach zaczynają przybierać bardziej racjonalną formę. Dostępne są też pierwsze dane pozwalające ocenić skuteczność przyjętych przez przedsiębiorstwa strategii. Przygotowany przez serwis Nerdwallet ranking najlepszych amerykańskich inwestycji giełdowych ostatnich 52 tygodni nie pozostawia wątpliwości. Branża technologiczna przeżyje obecny kryzys.

      Spośród dwudziestu przedsiębiorstw, które dały najwięcej zarobić swoim akcjonariuszom, aż sześć to firmy zajmujące się produkcją oprogramowania. Najlepiej radziły sobie firmy Leidos Holdings, Citrix Systems i NortonLifeLock. Kolejnych pięć to producenci sprzętu elektronicznego, spośród których absolutnym liderem wzrostów jest AMD. Akcjonariusze amerykańskiego producenta mikroprocesorów w ciągu ostatniego roku zarobili aż 78%. Na liście są też dwie firmy z branży fintech, jedna biotechnologiczna i jedna z branży usług sieciowych. Oznacza to, że piętnaście spośród dwudziestu najlepszych inwestycji ostatniego roku to akcje firm technologicznych.

      Nieco inaczej sytuacja przedstawia się w segmencie startupów. Epidemia ma negatywny wpływ na efektywność systemu ich finansowania. Bardzo popularną i skuteczną metodą pozyskiwania kapitału przez startupy jest roadshow. Tymczasem praktycznie wszystkie imprezy branżowe są aktualnie odwołane. Brak bezpośredniego kontaktu przedsiębiorcy i inwestora może stanowić problem szczególnie wtedy, gdy chodzi o inwestycje o podwyższonym stopniu ryzyka. Inwestorom trudniej jest podejmować optymalne decyzje, coraz więcej projektów jest w zawieszeniu.

      Ciekawe dane nadeszły jednak z Ameryki Północnej. Według branżowego serwisu Crunchbase, w amerykańskie i kanadyjskie startupy, w pierwszym kwartale 2020 roku zainwestowano aż 34,5 miliarda dolarów. Stanowi to wzrost o 2% w porównaniu z pierwszym kwartałem i aż o 10% w porównaniu z czwartym kwartałem 2019 roku. Uwagę zwraca fakt, że największa część tego wzrostu przypadła na inwestycje w późne etapy rozwoju startupów. Inwestorzy cały czas chętnie angażują kapitał, ale spada ich skłonność do ryzyka. Oznacza to, że w najbliższym czasie większe szanse na pozyskanie finansowania mają startupy o ugruntowanej pozycji.

      Popularne przekonanie, że na epidemii tracą wszyscy przedsiębiorcy nie jest prawdą. Skłonność inwestorów do finansowania przedsięwzięć technologicznych jest uzależniona od wielu czynników. Z geograficznego punktu widzenia na razie najbardziej ucierpiały startupy z siedzibą we Włoszech, Hiszpanii, Francji i Niemczech. Nieco lepsza sytuacja jest w Wielkiej Brytanii i krajach Beneluksu. Ale wbrew pozorom bardzo długa jest też lista wygranych. Dużymi wzrostami mogą się pochwalić startupy związane z telemedycyną. Wiele z nich w ostatnich tygodniach przeprowadziło skuteczne rundy finansowania. Inwestorzy są przekonani, że przyczynią się do wzrostu efektywności działania całej branży medycznej oraz że rozwiązania wprowadzone na czas epidemii pozostaną w użyciu również po jej zakończeniu.

      Wzrosty notuje praktycznie cała branża e-commerce, podobnie jest z usługami kurierskimi, sieciowymi i serwerowymi. Zmienia się struktura gospodarki, a wiele z tych zmian prowadzi do zwiększenia efektywności procesów biznesowych i technologicznych. Wiele z tych procesów było widocznych już od dawna, a aktualna sytuacja spowodowała ich przyspieszenie. Pracownicy o niskich kwalifikacjach będą coraz częściej zastępowani przez maszyny. Stanie się tak nie tylko w branży produkcji przemysłowej, ale także w handlu, gastronomii czy nawet marketingu. Coraz bardziej potrzebne będą zastępujące pracę człowieka rozwiązania wykorzystujące roboty i sztuczną inteligencję.

      Startupy, które skupią się na wprowadzaniu na rynek produktów i usług umożliwiających przedsiębiorcom obniżkę kosztów i poprawę efektywności mają obecnie coraz większe szanse na sukces.

       

      Nowe Audi A6 Avant TFSI e quattro: duże kombi z hybrydą plug-in

      Audi A6 Avant doczekało się w wersji hybrydowej typu plug-in. Nowe Audi A6 Avant 55 TFSI e quattro ma systemową moc 367 KM, a jego napęd to połączenie zalet spalinowego silnika 2.0 TFSI o mocy 252 KM i silnika elektrycznego. Motor elektryczny oraz sprzęgło zintegrowane są z siedmiobiegową, automatyczną skrzynią biegów S tronic, która do przeniesienia momentu obrotowego do napędu quattro wykorzystuje technikę ultra. Audi A6 Avant PHEV otrzymuje w ten sposób wydajny i stale dostępny napęd na cztery koła o wysokim stopniu przyczepności i dynamiki.

      Zasięg Audi A6 Avant 55 TFSI e quattro wyłącznie na silniku elektrycznym to maksymalnie 51 km (wg norm WLTP). Samochód od 0 do 100 km/h przyspiesza w 5,7 sekundy. Jego prędkość maksymalna to 250 km/h – w trybie wyłącznie elektrycznym prędkość maksymalna ograniczona jest do 135 km/h.

      Autonomiczny – zarządzanie napędem i predyktywna strategia działania

      Napęd w modelu Audi PHEV został zaprojektowana tak, by klienci mogli wykonywać większość codziennych operacji w trybie jazdy elektrycznej, a tym samym przy zerowej lokalnej emisji. Kierowca wybierać może między trzema trybami jazdy: „EV” dla jazdy całkowicie elektrycznej, „Hybrid” dla efektywnego połączenia obu typów napędów i „Hold” w celu oszczędzania energii elektrycznej dostępnej w danym momencie.

      W trybie „Hybrid” układ zapewnia maksymalną wydajność i maksymalnie długi czas jazdy na napędzie elektrycznym, by ostatni etap podróży przed dotarciem do miejsca docelowego pokonać wyłącznie w trybie elektrycznym – akumulator jest w razie potrzeby ładowany wcześniej przez silnik spalinowy. Predyktywny asystent wydajności zajmuje się tu dokładnym planowaniem tego etapu podróży. W tym celu wykorzystuje dużą ilość informacji pozyskiwanych m.in. z systemu nawigacji, uwzględnia różne zdarzenia drogowe, styl jazdy kierowcy oraz dane pozyskiwane z czujników pojazdu, kamery i radaru.

      Połączony i komfortowy – wyposażenie do ładowania i zarządzanie ładowaniem

      By zarządzać ładowaniem i wstępną klimatyzacją wnętrza jeszcze przed ruszeniem
      w drogę, klienci używać mogą aplikacji myAudi. System klimatyzacji współpracuje
      z wysoce wydajną pompą ciepła wykorzystującą ciepło odpadowe pochodzące z podzespołów napędu elektrycznego. Na publicznych stacjach ładowania klienci mogą naładować baterie z mocą 7,4 kW przy pomocy standardowego kabla mode 3. Litowo-jonową baterię naładować można w ten sposób w ok. 2,5 godziny. Specjalna karta Audi e-tron Charging Service daje dostęp do ponad 140 000 publicznych punktów ładowania w 24 krajach Europy. Aplikacja myAudi wyposażona jest w planer podróży pokazujący gdzie takie punkty się znajdują.

      Litowo-jonowa bateria, umieszczona w tylnej części pojazdu, ma pojemność 14,1 kWh energii. Zamontowano ją w ten sposób, by przedział bagażowy mimo to zapewniał dużo, łatwo dostępnej przestrzeni. Standardowo, pojemność bagażnika to 405 litrów. Podłoga jest płaska, nie ma żadnych stopni. Oznacza to, że nawet duże i nieporęczne przedmioty mogą być w nim łatwo umieszczone i przewożone. Po złożeniu oparć tylnej kanapy pojemność bagażnika wzrasta do 1435 litrów.

      Elegancki i sportowy

      W Audi A6 Avant 55 TFSI e quattro standardowo znajdziemy zewnętrzny pakiet stylistyczny S line, czarny pakiet stylistyczny, czarne obudowy lusterek zewnętrznych i przyciemniane szyby. Wszystko to nadaje autu wyjątkowo dynamicznego wyrazu. Reflektory przednie Matrix LED, sportowe fotele, czterostrefowa automatyczna klimatyzacja, Audi virtual cockpit, sportowe zawieszenie, 19-calowe felgi i czerwone zaciski hamulców dopełniają gamy rozbudowanego wyposażenia standardowego.

      Więcej informacji na temat nowego Audi A6 Avant 55 TFSI e quattro na www.audi.pl

      źródło: AUDI

      Nowa ŠKODA OCTAVIA Liftback: przestronność, innowacje i elegancja

      Jeszcze większa przestronność, elegancja w stylu coupé oraz innowacyjne systemy multimedialne i asystenci wspomagania kierowcy – to tyko niektóre z cech wyróżniających nową ŠKODĘ OCTAVIA w wersji Liftback. Ikona marki stawia kolejne kroki na drodze do sukcesu. Nowa OCTAVIA będzie dostępna w wersjach zelektryfikowanych: z napędem hybrydowym typu plug-in, a także po raz pierwszy w technologii miękkiej hybrydy. Dla bestsellera marki przygotowano również szereg wydajnych silników benzynowych i wysokoprężnych najnowszej generacji Evo.

      Nowa ŠKODA OCTAVIA czwartej generacji została wyposażona w najszerszą w 60-letniej historii modelu ofertę układów napędowych. Samochód dostępny jest z nowoczesnymi silnikami TDI i TSI oraz znacznie lepszą aerodynamiką, co zmniejsza zużycie paliwa i tym samym emisję spalin. Moc wyjściowa silników wynosi od 81 kW (110 KM) do 180 kW (245 KM).

      Lepsze proporcje i jeszcze więcej przestrzeni

      Nowa ŠKODA OCTAVIA w wersji Liftback zwiększyła długość o 19 mm do 4689 mm i szerokość o 15 mm szerokość do 1 829 mm. Przy rozstawie osi wynoszącym 2 686 mm samochód oferuje jeszcze więcej miejsca wewnątrz pojazdu. Dzięki temu OCTAVIA w wersji Liftback należy do najbardziej przestronnych pojazdów w swojej klasie. Pojemność bagażnika wynosi 600 l, czyli o 10 l więcej niż w poprzedniej wersji. Nowe proporcje i nowoczesny design podkreślają wrażenie pewności siebie i wpływają na dynamiczny wygląd pojazdu.

      Efektywne silniki benzynowe oraz wysokoprężne

      Silniki wysokoprężne najnowszej generacji Evo zostały wyposażone w jeszcze bardziej dopracowany układ selektywnej redukcji katalitycznej spalin, teraz z wykorzystaniem dwóch katalizatorów, dzięki czemu emisja tlenków azotu (NOx) z zmniejszyła się nawet o 80 proc. Silniki Evo są technicznie przygotowane do spełnienia przyszłych wymogów normy emisji Euro 6d. Silnik 2.0 TDI dostępny będzie docelowo w trzech wersjach mocy. Silnik podstawowy ma moc 85 kW (115 KM) i dostępny będzie ze skrzynią manualną lub 7-stopniową skrzynią DSG. Silniki o mocy 110 kW (150 KM) oraz 147 kW (200 KM) będą występowały także w połączeniu z napędem na cztery koła.

      Benzynowe wersje modelu OCTAVIA również mają silniki nowej generacji Evo. Czterocylindrowy 1.5 TSI ma moc 110 kW (150 KM) przenoszoną na oś przednią poprzez manualną skrzynię biegów. Jednostka ta jest wyposażona w technologię ACT, która automatycznie odłącza dwa cylindry przy małym obciążeniu silnika, zmniejszając w ten sposób zużycie paliwa. Trzycylindrowy silnik 1.0 TSI zapewnia moc 81 kW (110 KM).

      Alternatywne układy napędowe

      Oprócz efektywnych silników benzynowych lub wysokoprężnych ŠKODA OCTAVIA będzie również dostępna z alternatywnymi układami napędowymi. Po modelu SUPERB iV nowa OCTAVIA iV jest drugim modelem ŠKODY z napędem hybrydowym typu plug-in, składającym się z silnika benzynowego 1.4 TSI o mocy 110 kW (150 KM) i silnika elektrycznego o mocy 85 kW. Łączna moc układu wynosi 150 kW (204 KM), a zasięg przy zasilaniu tylko energią elektryczną wynosi do 60 km w cyklu WLTP. Dostępna będzie również wersja RS iV dysponująca mocą 180 kW (245 KM).

      Swoją premierę w ofercie ŠKODY świętują dwa modele e-TEC z technologią miękkiej hybrydy. W tę technologię wyposażone są wersje z silnikiem benzynowym najnowszej generacji Evo 1.0 TSI lub 1.5 TSI i automatyczną przekładnią DSG. Technologia mild hybrid wykorzystuje rozrusznik 48V oraz akumulator 48 V o pojemności 0,6 kWh zlokalizowany pod przednim fotelem pasażera. System umożliwia „żeglowanie” przy wyłączonym silniku spalinowym, odzyskiwanie energii przy hamowaniu oraz wspomaganie silnika poprzez elektryczne zwiększanie mocy.

      Premiera nowych systemów wspomagania kierowcy

      Kilka nowych systemów asystujących w modelu OCTAVIA czwartej generacji to nowości plasujące auto w segmencie premium. Nowy system antykolizyjny (Collision Avoidance Assist) wspiera kierowcę, aktywnie zwiększając moment skrętu w razie bezpośredniego zagrożenia kolizją z pieszym, rowerzystą lub innym pojazdem poprzez manewr kontrolowanego omijania. Z kolei system ostrzegania przy wysiadaniu (Exit Warning) informuje wysiadających o zbliżaniu się z tyłu innego pojazdu lub rowerzysty przy otwieraniu drzwi samochodu. Nową funkcją jest także system informujący o ruchu lokalnym, ostrzegający o zatrzymaniu ruchu w bezpośrednim otoczeniu pojazdu, np. przy zbliżaniu się do zatoru drogowego.

      Nowoczesne systemy multimedialne i funkcjonalności Connectivity

      W nowym modelu OCTAVIA do wyboru są cztery różne systemy multimedialne z gamy modułowych systemów Infotainment Grupy Volkswagen. Centralny ekran dotykowy o przekątnej od 8,25 do 10 cali może być sterowany także za pomocą gestów lub głosu. Jeszcze bardziej udoskonalono Virtual Cockpit, który wyposażony jest w ekran o przekątnej 10,25 cala. Kierowca ma do wyboru cztery układy: Basic (Podstawowy), Classic (Klasyczny), Navigation (Nawigacja) oraz Driver Assistance Systems (Systemy wspomagające kierowcę), a do ustawiania zawartości używa elementów sterujących na wielofunkcyjnej kierownicy.

      Karta eSIM modelu ŠKODA OCTAVIA zapewnia dostęp do internetowych usług ŠKODA Connect na telefony komórkowe, takich jak obowiązkowy w Unii Europejskiej numer alarmowy eCall, umożliwiający automatyczne połączenie ze służbami ratowniczymi w sytuacji wypadku, serwis proaktywny (połączenie z pomocą drogową), który przekazuje informacje o lokalizacji pojazdu i jego stanie w przypadku awarii oraz wszelkiego rodzaju aplikacje systemu Infotainment i funkcjonalności zapewniające zdalny dostęp do pojazdu. Oprócz opcjonalnego systemu Phone Box umożliwiającego bezprzewodowe, indukcyjne ładowanie smartfona, na pokładzie samochodu może znaleźć się pięć portów USB-C. W standardzie klient otrzymuje dwa porty, trzy kolejne są opcjonalne. Jeden z nich umieszczany jest w konsoli górnej nad lusterkiem wstecznym.

      Nowy Opel Vivaro-e dla Bezemisyjnych Dostaw

      Opel VIVARO-e jest pierwszym w pełni elektrycznym samochodem użytkowym niemieckiego producenta samochodów. Pojawia się na rynku właśnie w czasie kiedy bezemisyjna dostawa towarów i usług staje się koniecznością w wielu miejscach. Nowy Vivaro-e zasilany elektrycznym napędem akumulatorowym, dostępny w trzech długościach i z wieloma wariantami nadwozia, pozwala profesjonalistom cieszyć się bezkompromisową, bezemisyjną mobilnością „door-to-door” – znacznie wykraczającą poza tzw. „ostatnią milę”.

      Całkowicie nowy Opel Vivaro-e to w pełni funkcjonalny samochód dostawczy dla firm o najwyższych wymaganiach, które oczekują, że pojazdy elektryczne płynnie wpasują się w ich zoptymalizowane procesy działania. Przyjmowanie zamówień planowane jest od tego lata, a w ciągu roku mają zostać zrealizowane pierwsze dostawy. Vivaro-e jest produkowany w tym samym zakładzie, na tej samej linii produkcyjnej, co wersje z silnikami diesla.

      „Nowy Opel Vivaro-e, jako pierwszy w pełni elektryczny lekki samochód użytkowy wprowadzony na rynek w segmencie średniej wielkości vanów (Van-D), o zasięgu do 330 kilometrów w cyklu WLTP, wyznacza standardy w zakresie łatwości obsługi, niezawodności i profesjonalizmu” – powiedział Michael Lohscheller, dyrektor generalny marki Opel.

      Vivaro-e jest tak samo wszechstronne jak wszystkie inne wersje tego modelu, jego ładowność jest porównywalna z podobnymi samochodami dostawczymi z silnikami spalinowymi. Vivaro-e oferuje ładowność nawet 1275 kg, a więc prawie tak dużą, jak wersje z silnikiem spalinowym. Na przykład Furgon w rozmiarze Compact z silnikiem wysokoprężnym o pojemności 2 litrów, posiada maksymalną ładowność 1405 kg. Vivaro-e jest również jedynym pojazdem elektrycznym producenta samochodów dostępnym „ex works” z opcjonalnym hakiem do przyczepy, który umożliwia maksymalny uciąg 1000 kg.

      Klienci Vivaro-e mogą wybierać pomiędzy dwoma wariantami akumulatorów litowo-jonowych, w zależności od potrzeb: 75 kWh z zasięgiem do 330 km lub, w przypadku mniej intensywnego codziennego użytkowania pojazdu, 50kWh z zasięgiem do 230 km, obydwa mierzone zgodnie z cyklem testowym WLTP1. Akumulatory składają się odpowiednio z 27 i 18 modułów. Ponieważ od początku planowano elektryczną wersję, są one umieszczone pod przestrzenią ładunkową w taki sposób, aby nie ograniczały możliwości jej użytkowania.

      Zaawansowany system hamowania regeneracyjnego, który odzyskuje energię wytwarzaną podczas hamowania lub zwalniania, dodatkowo zwiększa wydajność.

      Dzięki mocy 100kW (136 KM) i, pochodzącemu z napędu elektrycznego, momentowi obrotowemu 260 Nm, Vivaro-e oferuje wyższe osiągi niż większość elektrycznych pojazdów użytkowych. Elektronicznie ograniczona prędkość maksymalna wynosząca 130 km/h umożliwia jazdę z prędkością autostradową, przy jednoczesnym zachowaniu elektrycznego zasięgu. Akumulator umieszczony pod przestrzenią ładunkową dodatkowo obniża środek ciężkości, co korzystnie wpływa na pokonywanie zakrętów i odporność na boczne podmuchy wiatru Vivaro-e nawet przy pełnym obciążeniu, a jednocześnie przyczynia się do większej przyjemności z jazdy.

      Łatwa w obsłudze elektryczna mobilność: różne opcje ładowania, e-usługi „OpelConnect”

      Przy użyciu publicznej 100 kW stacji ładowania prądem stałym (DC), ładowanie akumulatora 50 kWh do 80% stanu pojemności trwa tylko około 30 minut (około 45 minut dla akumulatora 75 kWh). Opel oferuje pokładowe ładowarki, które zapewniają możliwie jak najkrótszy czas ładowania oraz długą żywotność akumulatora (objętego gwarancją na osiem lat / 160 000 km). W zależności od rynku i infrastruktury, Vivaro-e jest standardowo wyposażony w wydajną trójfazową ładowarkę pokładową o mocy 11kW lub jednofazową o mocy 7,4kW.

      Oferta kabli i terminali Wall Box różni się w zależności od infrastruktury energetycznej każdego rynku, dzięki czemu klienci Vivaro-e mogą znaleźć i korzystać ze stacji ładowania prawie wszędzie.

      Aby korzystanie z Vivaro-e było jeszcze bardziej praktyczne, „OpelConnect”, aplikacja „myOpel” i „Free2Move Services”– oferująca innowacyjne usługi związane z mobilnością marka Groupe PSA – mają specjalne rozwiązania dla pojazdów elektrycznych. Usługi te są dostępne za pośrednictwem aplikacji.

      Funkcja „Charge My Car” z aplikacji „Free2Move Services” umożliwia dostęp do ponad 140 000 punktów ładowania w całej Europie, łącznie z płatnościami. Aby jeszcze bardziej ułatwić klientom wybór właściwego punktu ładowania, aplikacja „Free2Move Services” automatycznie dokonuje wstępnego wyboru na podstawie odległości do punktu ładowania, szybkości ładowania oraz aktualnej ceny możliwych publicznych opcji ładowania.

      Dzięki funkcjom zdalnego sterowania „OpelConnect”, klienci mogą korzystać ze swoich smartfonów, aby sprawdzić stan naładowania baterii lub zaprogramować klimatyzację i czas ładowania.

      Ponadto oferta „OpelConnect” sięga od eCall i połączeń awaryjnych po wiele innych usług, takich jak status i informacje o pojeździe. Nawigacja Online dostarcza informacji o ruchu drogowym w czasie rzeczywistym.

      Samochód elektryczny do wszystkich zadań: Furgon z kabiną załogową, platforma, osobowe kombi, aż do 6,6 m3 objętości ładunku

      Opel dostosował Vivaro-e do potrzeb różnych klientów, oferując również wersję Furgon z kabiną załogową, platformę i osobowe kombi, o ładowności do 1275 kg i masie całkowitej pojazdu od 2800 do 1100 kg. Szczególnie kompaktowa wersja o długości 4,60 m wypełnia lukę między małym a średnim pojazdem dostawczym. Przy średnicy zawracania wynoszącej tylko 11,3 m jest on również bardzo zwrotny w ciasnych przestrzeniach. Ponieważ większość wariantów ma około 1,90 m wysokości, Vivaro-e ma dostęp do parkingów podziemnych lub w centrach handlowych o niskim zadaszeniu.

      Dzięki praktycznemu otworowi ładunkowemu FlexCargo, umieszczonemu po stronie pasażera z przodu, pojemność ładunkowa najkrótszej wersji Compact wynosząca 4,6 m3 wzrasta do 5,1 m3. Umożliwia to również transport przedmiotów o długości do 3,32 m.

      Wersje 4,95 m i 5,30 m Long i Extra Long mają maksymalną pojemność ładunkową wynoszącą odpowiednio 5,8 i 6,6 m3. Drabiny lub panele o długości do 3,67 m lub 4,02 m można bezpiecznie przewozić, a wiele miejsc w kokpicie (z elektrycznym hamulcem postojowym) wygodnie mieści wiele mniejszych przedmiotów.

      Szerokie tylne i przesuwne drzwi boczne Vivaro-e zapewniają nieograniczony dostęp do przestrzeni ładunkowej lub przedziału pasażerskiego. Szczególnie praktyczne są elektryczne przesuwne drzwi boczne, które otwierają się automatycznie – wystarczy ruch stopą, aby otworzyć drzwi z zewnątrz pojazdu.

      Systemy wspomagania: od automatycznego hamowania awaryjnego do ostrzeżenia o zmęczeniu kierowcy

      Podobnie jak jego rodzeństwo z silnikami spalinowymi, Vivaro-e oferuje niezwykle szeroką gamę systemów wspomagania kierowcy, które zwiększają bezpieczeństwo profesjonalistów. Oprócz wyświetlacza projekcyjnego Head Up Display, Vivaro-e wyposażone jest w system wspomagania utrzymania pasa ruchu, rozpoznawanie znaków drogowych, układ ostrzegający o zmęczeniu kierowcy, tempomat adaptacyjny hamujący silnikiem, alarm kolizji przedniej i automatyczne hamowanie awaryjne.

      Czujniki ultradźwiękowe w przednich i tylnych zderzakach Vivaro-e ostrzegają kierowcę o przeszkodach podczas parkowania i monitorują boczne martwe pole. W zależności od poziomu wyposażenia, obraz z kamery cofania 180 stopni pojawia się na siedmiocalowym ekranie dotykowym.

      Systemy multimedialne Multimedia i Multimedia Navi Pro, oferowane w Vivaro-e, wyposażone są w duży 7,0-calowy ekran dotykowy. Oba można zintegrować z telefonem poprzez aplikacje Apple CarPlay i Android Auto. System Multimedia Navi Pro wyposażony jest dodatkowo w europejską nawigację z widokiem 3D.

      Vivaro-e kontynuuje nie tylko ofensywę elektryfikacyjną Opla, ale także historię sukcesu Vivaro, która rozpoczęła się wraz z pierwszą generacją w 2001 roku.

      Następny elektryczny samochód użytkowy marki Opel – Combo-e, pojawi się w 2021 roku. Do 2024 r. Opel zaoferuje zelektryfikowaną wersję każdego modelu samochodu osobowego i dostawczego.

      źródło: OPEL

      Ważne Informacje

      Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

      Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

      Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

      Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

      Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

      Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...

      XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo – spotkanie liderów branży

      XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo odbędzie się już 19 marca 2026 roku w Regent Warsaw Hotel. Wydarzenie, organizowane pod patronatem m.in. Ministerstwa...

      Jubileusz 25-lecia Stowarzyszenia Polskich Mediów – ćwierć wieku w służbie wolnego słowa i dialogu

      Dwadzieścia pięć lat w świecie mediów to cała epoka. Przez ostatnie ćwierćwiecze krajobraz informacyjny Polski przeszedł fundamentalną transformację – od dominacji prasy drukowanej po...

      Andrzej Mochoń prezesem Polskiej Izby Przemysłu Targowego

      Prezes Targów Kielce, dr Andrzej Mochoń objął stanowisko prezesa Polskiej Izby Przemysłu Targowego. Zastąpił Tomasza Kobierskiego, byłego prezesa Międzynarodowych Targów Poznańskich (MTP). Andrzej Mochoń...