.
Strona główna Blog Strona 163

Między biznesem a prywatą, czyli jak rozwód Gatesów wpłynie na rynek start-upów?

Życie prywatne coraz częściej przecina się z życiem biznesowym — szczególnie w realiach amerykańskich. Nie dziwi więc fakt, iż decyzja Billa i Melindy Gatesów odbiła się wyjątkowo głośnym echem zarówno w tabloidach, jak i mediach branżowych. Rozwody najbogatszych obywateli USA to nierzadko wyjątkowo bolesny cios wymierzony m.in. w majątek osobisty oraz portfele inwestycyjne. Tak też jest i w tym przypadku — a skutki finału małżeństwa spod znaku Microsoftu mogą odczuć szczególnie ambitne start-upy.

Autor: Paweł Kruszyński – członek zarządu Grupy Assay 

Zamykanie (startupowych) bram

O zakończeniu 27-letniego związku Bill Gates poinformował na swoim Twitterze 3 maja. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Krótki komunikat założyciela Microsoftu wyraźnie wpłynął na notowania giełdowe spółki, które zaliczyły natychmiastowy spadek rzędu 1,62%. Dlaczego? Na tę kwestię nieco światła rzucają informatorzy portalu TMZ. Głównym powodem jest brak intercyzy, a także historyczny już wpływ Melindy na losy koncernu. Oboje poznali się już w strukturach firmy, kiedy to w 1987 roku przyszła żona Gatesa rozpoczęła pracę jako product manager. Ich ścisła współpraca zaowocowała nie tylko globalną dominacją marki, ale również innymi projektami — głównie charytatywnymi, choć pojawia się także kilka bardzo ciekawych wątków startupowych.

Wszystkie przedsięwzięcia pary przełożyły się na majątek założyciela Microsoftu rzędu 146 mld dolarów (według szacunków Bloomberg Billionaires Index), który Gatesowie podzielą za pośrednictwem umowy separacyjnej. Porozumienie osiągnięto bez udziału sądu, a oprócz praw i obowiązków stron czy kwestii opieki nad dziećmi dokument obejmuje również zobowiązania alimentacyjne, które jednak nie będą przedmiotem w sprawie Gatesów. Są to wyłącznie doniesienia amerykańskich mediów, a szczegóły postanowień pary poznamy dopiero 4 kwietnia 2022 roku, kiedy to najprawdopodobniej Bill i Melinda zakończą postępowanie rozwodowe, choć już teraz analitycy prognozują potencjalne podziały — a te są w stanie doprowadzić do “wybierania stron” przez początkujących startupowców.

Małżeństwo funduszy

Choć flagowym projektem pary był Microsoft, majątek samego Billa jest najwyżej w 20% oparty na udziałach w koncernie. Większość akcji spółki przetransferowano do Bill and Melinda Gates Foundation, czyli jednego z największych tego typu podmiotów na świecie, którego wartość szacowana jest na 50 mld dolarów. Szczególnie fundacja może skomplikować sprawę podziału majątku małżeństwa, ponieważ oprócz działalności stricte charytatywnej inicjatorzy projektu wspierali także startupy, które mogły przyczynić się do realizacji idei zrównoważonego rozwoju (szczególnie w kontekście walki z głodem i rozwoju racjonalnego rolnictwa). Największą jednak pozycją w portfelu Gatesa jest Cascade Investment, czyli spółka holdingowa założona z dochodów ze sprzedaży akcji Microsoftu oraz dywidend.

Siłą Cascade Investment jest portfolio holdingu, w którym znajdują się m.in. ambitne spółki z sektora energetycznego (np. TerraPower), innowacyjni producenci spożywczy (Beyond Meat), a także kilkadziesiąt podmiotów publicznych — w tym Canadian National Railway. Jeszcze ciekawszym funduszem Gatesa jest Breakthrough Energy Ventures, który ma wspierać głównie start-upy popularyzujące OZE. Wśród założycieli wymienia się takie nazwiska, jak Jack Ma (Alibaba), Jeff Bezos (Amazon), Richard Branson (Virgin) czy Reid Hoffman (LinkedIn). W międzyczasie Melinda również zainteresowała się światem innowacyjnych debiutantów, zakładając w roku 2015 Pivotal Ventures — fundusz inwestycyjny i inkubator dla młodych przedsiębiorców, którzy chcą zmniejszać różnice społeczne w USA. Jednym z najgłośniejszych projektów Pivotal był The Equality Can’t Wait Challenge, czyli konkurs na najciekawsze projekty prokobiece. Efekt? W liczbach: 10 laureatów z grantem o łącznej wartości 40 mln dolarów.

Trudny wybór przed debiutantami — Melinda czy Gates?

Podział udziałów we wszystkich funduszach i spółkach małżeństwa może w pewien sposób podzielić środowisko amerykańskich startupowców. Działanie pod skrzydłami Gatesów to ogromna szansa dla innowacyjnych spółek, które chcą wykorzystywać globalne trendy nie tylko w sektorze technologicznym, ale i ekologicznym oraz społecznym. Czy potencjalne przetasowanie w portfelu założyciela Microsoftu może doprowadzić do podziałów wśród debiutantów? Z pewnością. Przedsiębiorczynie najpewniej pójdą za głosem Melindy, która ma już doświadczenie w promocji działań aktualnych społecznie, a m.in. współpraca z MacKenzie Scott, byłą żoną Jeffa Bezosa tylko napędza PR świadomych i odpowiedzialnych marek.

Z drugiej zaś strony Gates ma szerokie kontakty wśród globalnych gigantów, co kusi niejeden zespół z ambicjami ekspansywnymi. Bill to marka sama w sobie — część popkultury oraz fundament środowiska zarówno Doliny Krzemowej, jak i start-upowego Seattle. Z pewnością założyciel Microsoftu, a także otoczenie jednego z najbogatszych przedsiębiorców świata wpływa na decyzje dynamicznych spółek, które chcą czerpać z doświadczeń absolutnej Ligi Mistrzów amerykańskiego biznesu. Nie będzie to raczej walka start-upowych plemion, ale rodzaj dylematu — iść za głosem nastrojów społecznych, czy renomą hegemonów branży IT? Taki zgrzyt może ustąpić najwcześniej w 2025 roku, kiedy to udziały małżeństwa staną się już rozdzielną własnością stron.

Czy rozstanie Gatesów jest w jakikolwiek sposób istotne również z polskiej perspektywy? Nowy rozdział w historii światowej sceny start-upowej to dla nas niepowtarzalna lekcja zmiennych, które parafrazując klasyka — są jedyną stałą w środowisku innowacyjnych spółek. Wybór odpowiedzialnego inwestora, rozwój pod skrzydłami doświadczonych specjalistów — te zagadnienia powinny być fundamentem myślenia również o przyszłości polskiego rynku innowacji. A czy warto łączyć życie zawodowe z prywatnym — to już wątek na całkowicie inną dyskusję.

Mercedes-Benz CLS po liftingu już w sprzedaży w Polsce

W ofercie Mercedes-Benz debiutuje odnowiony CLS. W ramach modernizacji luksusowe, czterodrzwiowe coupé zyskało jeszcze bardziej dynamiczny design, nową kierownicę i dodatkowe kombinacje kolorystyczne. Na szczycie oferty plasuje się limitowana edycja CLS 53 4MATIC+ (435 KM). Przy okazji gama silnikowa wzbogaciła się o najnowszy silnik wysokoprężny z rozrusznikiem zintegrowanym z alternatorem. CLS-a po liftingu można już zamawiać; pierwsze egzemplarze modelu pojawią się u dealerów w lipcu br.

Po zmianach CLS przybrał jeszcze bardziej sportową formę. To zasługa m.in. nowego grilla, odświeżonego wzornictwa zderzaków oraz nowych wzorów obręczy. W kabinie uwagę zwraca przeprojektowana, wielofunkcyjna kierownica z czujnikami pojemnościowymi, obszyta skórą nappa. Nabywcy mają do wyboru nowe wersje wykończenia z drewnianymi elementami ozdobnymi, a także nowe konfiguracje kolorystyczne skórzanych tapicerek. Dostępne są także ekskluzywne opcje z oferty Mercedes-Benz designo, obejmującej np. specjalne lakiery czy dodatkowe kolory skóry nappa.

Pod względem technicznym CLS nie wymagał zmian – latem ubiegłego roku przeszedł kompleksową modernizację, obejmującą aktualizacje systemów wspomagających, systemu multimedialnego MBUX (Mercedes-Benz User Experience) oraz kontroli komfortu ENERGIZING.

Oferta CLS-a obejmuje:

  • CLS 220 d (194 KM): od 288 700 zł
  • CLS 300 d 4MATIC (265 + 20 KM): od 313 800 zł
  • CLS 400 d 4MATIC (330 KM): od 406 900 zł
  • CLS 350 (299 +14 KM): od 299 000 zł
  • CLS 450 4MATIC (367 + 22 KM): od 405 700 zł
  • CLS 53 4MATIC+ (435 + 22 KM): od 504 700 zł

Standardowe wyposażenie wszystkich wersji obejmuje m.in. pakiet AMG dla nadwozia i wnętrza, 19-calowe obręcze, wysokowydajne reflektory LED, integrację smartfona, dwustrefową klimatyzację automatyczną, aktywnych asystentów układu hamulcowego i pasa ruchu, nawigację, kamerę cofania, bezprzewodową ładowarkę smartfona oraz skórzaną tapicerkę. Nabywcy maja do wyboru korzystnie wycenione pakiety dodatków z najchętniej wybieranymi opcjami (Advanced, Premium oraz Premium Plus), a także pakiety stylistyczne Night.

Nowością w ofercie jest wariant CLS 300 d 4MATIC z techniką łagodnej hybrydy. Jego czterocylindrowy silnik wysokoprężny (OM 654 M) współpracuje z rozrusznikiem zintegrowanym z alternatorem (ISG) drugiej generacji i 48-woltową instalacją elektryczną. Moc maksymalna wynosi 195 kW (265 KM) plus 15 kW (20 KM) z jednostki elektrycznej. Odzysk energii i możliwość „żeglowania” przy wyłączonym silniku sprawiają, że nowa odmiana jest bardzo wydajna.

Szczególną atrakcją w gamie CLS-a po liftingu jest topowy wariant Mercedes-AMG CLS 53 4MATIC+, który łączy potężną moc (435 + 22 KM) ze sportowym prowadzeniem i wysoką efektywnością. Tu również modernizacja objęła m.in. odświeżone wzornictwo karoserii oraz wprowadzenie nowej kierownicy (w wydaniu AMG – ze specjalnymi przełącznikami). Przy okazji w ofercie debiutuje limitowana edycja, która powstanie w liczbie zaledwie 300 egzemplarzy (54 281 zł dopłaty). Jej nabywcy mają do wyboru dwa odcienie nadwozia: biel kaszmiru magno i szarość selenitu. Nad osłonami progów znajdują się pasy o wyścigowym wzornictwie,
a samochód seryjnie otrzymuje 20-calowe obręcze AMG. Standardowa specyfikacja obejmuje także pakiet AMG DYNAMIC PLUS (m.in. czerwone zaciski hamulcowe, kierownica ze wstawkami z mikrofibry DINAMICA, dodatkowy tryb jazdy RACE z trybem Drift) oraz elementy ozdobne AMG z włókna węglowego.

Depresja Managera w czasie pandemii

W ostatnich miesiącach ludzie chorują nie tylko na Covid. Media dużo uwagi poświęcają niewydolności systemu zdrowotnego, kłopotom związanym z ilością respiratorów, łóżek szpitalnych na oddziałach Covidowych, problemom z zamówieniami szczepionek, tempem szczepień, wysokim poziomem śmiertelności osób zarażonych wirusem. W mojej praktyce pracy z człowiekiem spotykam się z coraz większą ilością przypadków zapadalności na depresję u menadżerów, którzy stanowią większość moich klientów. Warunki, w jakich obecnie menadżerowie są zmuszeni funkcjonować stanowią idealne wręcz okoliczności do tego, by ten stan się pogłębiał. Dlaczego depresja zbiera tak liczne żniwo właśnie wśród managerów? Co warto o niej wiedzieć? Jak ją u siebie rozpoznać? Jak leczyć?

Autor: Konrad Wilk – Trener rozwoju, psycholog biznesu, kognitywista.

Bieżące przyczyny depresji

Depresja, która stała się dosłownie plagą obecnych czasów spod znaku pandemii, dotknęła w znacznej mierze ludzi zajmujących się zarządzaniem. Lęk o własne zdrowie i zdrowie najbliższych, zmiana stylu i organizacji pracy, konieczność zarządzania ludźmi na odległość, utrudnione poczucie wpływu i kontroli nad tym, co się dzieje, brak możliwości bezpośredniego monitorowania, motywowania podwładnych, niepewność, nieprzewidywalność, trudności w planowaniu, braki kadrowe, rosnące oczekiwania przełożonych, zmiany zachowań konsumenckich, utrudnienia we współpracy z dostawcami, kontrahentami, przeciążenie na każdym polu życia, konieczność godzenia zadań zawodowych z obowiązkami rodzinnymi w warunkach pracy z domu, narastające napięcia relacyjne w gronie najbliższych, to wszystko przeciąża system psychiczny. Stres staje się tak duży, jak nigdy nie był wcześniej, choć nigdy nie było lekko. Dotychczasowe czynniki stresowe nie zostały zastąpione nowymi, one się pogłębiły, a do tego jeszcze doszły te nowe. To wszystko kumuluje się i sprzyja przesileniu mogącemu przerodzić się w depresję. Dla menadżerów to bardzo trudne doświadczenie, bo kojarzy się z bezsilnością, słabością, przeładowaniem. Ci, którzy są przecież od tego, by brać odpowiedzialność, decydować, popychać sprawy naprzód, prowadzić, przewodzić, tracą nagle dostęp do niezbędnych po temu zasobów. Najmniejsze zadanie zaczyna urastać do rangi wyczynu. Błaha sprawa nabiera znamion przeszkody nie do pokonania. Mentalna niezgoda na taki stan rzeczy, tym bardziej wpycha menadżera w odmęty bolesnej depresji, która jest swoistym zaprzeczeniem cech, jakie są menadżerom przypisywane. Depresja jest taka „niemanagerska”. To bardzo trudne doświadczenie dla takiej osoby, dlatego stara się jej zaprzeczyć, wypiera ją, bagatelizuje tak długo jak może, nie dostrzega, ukrywa przed sobą i otoczeniem. Ta jednak narasta, wypełnia sobą, obezwładnia i z czasem powala na ziemię.

Skąd bierze się depresja

Oczywiście bezpośrednie powody jej pojawienia się biorą się z bieżących warunków, o których wcześniej napisałem. Jednak jej pierwotne przyczyny sięgają często do naszego dzieciństwa, okoliczności życia rodzinnego, problemów i trudności z jakimi musieliśmy się mierzyć w młodym wieku. To one w dużej mierze kształtowały naszą odporność psychiczną, skłonność do pracoholizmu, perfekcjonizm, brak umiejętności zadbania o siebie, swoje potrzeby psychiczne, o kontakt z ciałem i jego fizycznymi potrzebami. Badania pokazują, że wpływają na nią również uwarunkowania genetyczne, swoista pokoleniowa skłonność do tej choroby. Bywa i tak, że pojedyncze, traumatyczne doświadczenie, jak śmierć bliskiej osoby, rozstanie, zwolnienie z pracy, upadłość biznesu, bankructwo, potrafi wpędzić człowieka w odmęty depresji. Stan obniżonego nastroju w związku z trudną sytuacją życiową nazywamy w psychologii reakcją adaptacyjną. Jej symptomy są bardzo podobne do objawów depresji. Jednak o depresji mówić możemy wtedy, gdy dana osoba nie wychodzi z tego stanu, trwa w nim dłuższy czas, a objawy zamiast mijać, nasilają się.

Przejawy depresji

Depresja jest poważną chorobą. Wpływa ona bezpośrednio na upośledzenie systemu immunologicznego organizmu oraz rozwój stanów zapalnych w ciele, a to już prosta droga do wielu innych, poważnych chorób i dolegliwości. Na poziomie biochemicznym wiąże się z tym, że w organizmie jest zbyt mało tak ważnych hormonów, jak serotonina, dopamina, noradrenalina. W mózgu w konsekwencji nieleczenia depresji zachodzą poważne uszkodzenia, osłabiają się sieci połączeń międzyneuronalnych, degradują, dosłownie zmniejszają się tak ważne obszary, jak kora przedczołowa, czy hipokamp. Najważniejszymi jej przejawami są obniżenie nastroju, chroniczne zmęczenie i anhedonia, niezdolność do odczuwania radości, optymizmu, przyjemności z doświadczania życia, w różnych jego kontekstach. Może też wiązać się z rozkojarzeniem, problemami z koncentracją. Często towarzyszy jej bezsenność, nadmierna senność, albo ich mieszanka. Pojawiają się stany lękowe, jak nagłe poczucie niepokoju objawiające się ciemnieniem przed oczami, piszczeniem w uszach, kołataniem serca, słabością w ciele, trudnościami w złapaniu oddechu, niewytłumaczalnym przerażeniem. Wkrada się poczucie winy, niechęć do kontaktów z ludźmi, wycofanie z życia społecznego, niskie poczucie własnej wartości, beznadzieja, pesymistyczne myśli dotyczące przyszłości, brak zaangażowania w pracę, karierę, brak woli do realizacji celów, brak troski o siebie i bliskich. Ze względu na podniesiony poziom kortyzolu osoba cierpiąca na depresję ma obniżony poziom testosteronu, a to wiąże się z poczuciem rozbicia, niestabilnością emocjonalną, niechęcią do aktywności fizycznej, trudnością w podejmowaniu decyzji, obniżonym libido. Do tego dochodzi cała gama dolegliwości fizycznych, jak problemy gastryczne, bóle głowy przeradzające się w migreny, bóle pleców, zwłaszcza odcinka lędźwiowo-krzyżowego, które często są bezskutecznie leczone bez świadomości faktycznego źródła problemu.

Nie bagatelizuj symptomów depresji

Jak już wspomniałem managerowie mają silną, ponadprzeciętną skłonność do zaprzeczania symptomom tej choroby, boją się społecznych i zawodowych kosztów z nią związanych, wstydzą się jej, brakuje im również adekwatnej wiedzy w tym temacie. Osoba chora ma dużą trudność w autodiagnozie, dlatego jeśli identyfikujesz u siebie chociaż kilka z opisanych przeze mnie objawów nie zwlekaj, zgłoś się do mnie lub innych specjalistów zajmujących się pracą z depresją, do zaufanego terapeuty, polecanego psychiatry. Pozwól sobie pomóc. Depresję można wyleczyć. Sama raczej nie przejdzie. Depresja to nie jest użalanie się nad sobą, to nie fanaberia, to nie jest bycie „miękiszonem”. Depresja jest chorobą, która może prowadzić do bardzo poważnych, również terminalnych konsekwencji.

Leczenie depresji

Praktyka pracy z depresją pokazuje, że najlepsze efekty przynosi połączenie pracy terapeutycznej z leczeniem farmakologicznym. Managerowie zwykle trafiają do terapeuty najczęściej w poważnym stanie ponieważ zbyt długo zwlekali. Zniechęcam do takich praktyk, ponieważ im szybciej się nią zajmiesz, tym sprawniej możesz z nią sobie poradzić. Stan pogłębionej depresji znacząco utrudnia partnerską pracę w psychoterapii. Dlatego potrzebujemy wspomóc taką osobę lekami. Leki antydepresyjne to zwykle tak zwane inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny. Serotonina jest neuroprzekaźnikiem, gdy jej brakuje sygnał z jednej komórki nerwowej w mózgu nie jest przekazywany do kolejnej. Leki wspomagają prawidłowy przebieg tych procesów. Lekarstwa przeciwdepresyjne powinny zacząć działać po około dwóch tygodniach od rozpoczęcia kuracji. W procesie leczenia stosuje się również leki wspomagające pracę dwóch innych hormonów: noradrenaliny i dopaminy. Podaje się też w miarę potrzeb leki przeciwlękowe, czy nasenne. O stosowaniu leków decyduje lekarz psychiatra. Depresja może okazać się dosadnym sygnałem od życia, którego przekaz wspólnie z moimi klientami odczytujemy, wyciągamy wnioski i znajdujemy rozwiązania. Osoba wychodząca z depresji przygotowuje się do tego, by ruszyć ku wyzwaniom codzienności w zgodzie ze sobą, z dbałością o to co ważne, co cieszy, służy i wspiera ją w dobrym, spójnym, mającym sens i znaczenie życiu. Rola menadżera może nabrać nowych znaczeń w życiu osoby, która pozwoliła sobie na wyleczenie depresji. Po naszej pracy, niezależnie od okoliczności zewnętrznych, manager może z nową energią, większą świadomością siebie wejść w życie osobiste i zawodowe, zamieniając funkcję menadżera w tożsamą z nim, emanującą z niego osobowość lidera, świadomego przywódcy. Depresja może nawracać, ale menadżer po terapii potrafi sobie z nią coraz lepiej radzić, ponieważ dysponuje konkretnymi strategiami, narzędziami i technikami niwelowania jej szkodliwego wpływu.

Jak prowadzić biznes oparty na pasji? Dla niej moda jest przestrzenią do odpowiedzi na potrzeby współczesnych kobiet

Własną markę założyła w 2011 roku, choć początki odbiegały od dzisiejszego kształtu całej oferty. Jak z brandu ubranek dziecięcych, przejść do wieczorowego segmentu premium? Czego Polki potrzebują w krajowej branży fashion? W końcu czy biznes oparty na pasji ma rację bytu? Przykład brandu LOFJU warsaw pokazuje, że w świecie mody nie ma miejsca na nudę.

Wszystko zaczęło się od… mamy

Inga Sosna, założycielka marki LOFJU warsaw dźwięk maszyny do szycia zna od dzieciństwa. Powód? Jeden z bardziej prozaicznych — jej mama wciąż jest aktywną krawcową. Odkąd pamięta sama projektantka, jako mała dziewczynka pomagała wieczorami prasować uszyte ubrania i asystowała przy przyszywaniu guzików, co w pewnym momencie stało się codzienną rutyną. Jednakże to nie świat mody był pierwszą miłością Ingi.

W pewnym momencie przyszła projektantka chciała zostać… piosenkarką. Inga realizowała swoją muzyczną pasję, śpiewając w chórze, jednak przyszłość malowała się w nieco innych barwach. Pierwszym zawodowym wyzwaniem Ingi był modeling. Właśnie dzięki podróżowaniu po świecie i poznawaniu mody od podszewki, postanowiła wejść na rynek w roli projektantki.

— Mieszkanie w różnych krajach, całkowicie inne spojrzenie na świat, zachwyt nad modą i ludźmi, którzy ją tworzą, utorowały moją drogę ku własnym marzeniom — wspomina Inga Sosna z LOFJU warsaw.

Moda dla maluchów

LOFJU warsaw z atelier przy ulicy Koszykowej pierwotnie postawiło na… modę dziecięcą! Gdy Inga w 2011 roku zdecydowała się na otwarcie własnego biznesu, bazowym produktem miały być ubranka na wyjątkowe okazje m.in. przyjęcia urodzinowe oraz komunie. Od początku zespół Ingi chciał tworzyć linie na wymiar, więc do pracowni wraz z pociechami przychodziły mamy, które z czasem same interesowały się podobną kreacją (jednak tym razem w nieco dojrzalszej odsłonie).

— Mamy, które przychodziły do mojej pracowni, coraz częściej dopytywały się o możliwość szycia dla siebie. Chciały mieć sukienkę z takiej samej tkaniny lub w tym samym kolorze, idealnie dopasowaną nie tylko do sylwetki, ale i okazji. Za namową wspólniczki zaczęłam projektować ubrania również dla kobiet, aż stopniowo zrezygnowałam z linii dziecięcej — wyjaśnia Inga.

 

Skąd jednak pomysł na segment premium? Tutaj w grę wchodziły potrzeby samych klientek, chęć dostarczenia Polkom realnej wartości w postaci idealnie skrojonych kreacji oraz… konkurencja.

Przede wszystkim jakość

— Zdałam sobie szybko sprawę, że nie mam szans konkurować pod względem cenowym z sieciówkami. Po solidnym przemyśleniu postanowiłam postawić na modę wieczorową i stworzyć markę o nowym obliczu. Od tego momentu LOFJU stawia na rękodzieło, najlepsze jakościowo tkaniny i indywidualne podejście do klientki, a tym samym wyróżnia się na polskim rynku modowym — zaznacza Inga Sosna.

Obecnie LOFJU działa na trzech płaszczyznach. Jako dom mody wypuszcza dwie kolekcje rocznie, które od początku do końca powstają w stołecznym atelier. Co ważne, w procesie tworzenia linii uczestniczy wyłącznie Inga i jej zespół — bez jakichkolwiek podwykonawców czy delegowania. Drugą częścią oferty jest szycie na miarę, a więc indywidualna praca z klientką. W tej kategorii największym zainteresowaniem cieszą się kreacje business, casual oraz linie wieczorowe i ślubne. Propozycją dla szerszego grona z kolei jest wypuszczana dwa razy do roku kolekcja CASUAL LOFJU.

— Prowadzenie takiego biznesu to na pewno jest zajęcie na przynajmniej półtora etatu. Co mnie napędza? Przede wszystkim pasja i chęć kreowania czegoś naprawdę wartościowego. Każde zamówienie to dla mnie przygoda, a miłość do własnej pracy zachęca do zawieszanie poprzeczki jeszcze wyżej — podkreśla Inga Sosna z LOFJU warsaw.

 

E-Brama, czyli nowoczesny system elektronicznej awizacji

Grupa DTA, oferująca usługi w zakresie obsługi celnej, spedycyjnej, magazynowej oraz logistyki kontraktowej, stworzyła system E-Brama dedykowany do obsługi magazynów typu cross-dock, który jest kompilacją systemów typu WMS i TMS.

System już działa i wspiera pracę magazynów w Gdańsku i Pruszkowie, a wkrótce firma planuje wdrożyć go do magazynu we Wrocławiu. Oprogramowanie systemu E-Brama opracował jeden z pracowników Grupy DTA tak, aby wyeliminować spiętrzenie pracy, spowodowane przez długie kolejki oczekujących na wydanie towaru z magazynu. Wdrożenie tego rozwiązania zdecydowanie wpłynęło na koordynowanie procesu wydań, a tym samym efektywność obsługi klientów.

Początkowo system E-Brama obejmował tylko moduł TMS, a po pewnym czasie dołączono do niego moduł WMS, dzięki któremu rejestrowane są wszystkie przyjęte oraz wydane towary, zapewniając skuteczniejszy proces obsługi oraz niezawodność procesów, a przy tym bardzo istotny aspekt – tracking ablility.

Czym jest E-Brama?

E-Brama to elektroniczny system wcześniejszej awizacji, dzięki której kierowcy oraz firmy przewozowe mogą decydować, kiedy chcą złożyć lub odebrać towar. Po zalogowaniu się w systemie E-Brama i zaznaczeniu przedziału czasowego kierowca deklaruje przyjazd na terminal w wybranych godzinach. Dzięki temu czas oczekiwania na obsługę zostaje skrócony do niezbędnego minimum. Bezpieczeństwo danych klientów jest w pełni zabezpieczone, a samo połączenie z E-Bramą zabezpieczone zostało cyfrowym protokołem SSL.

Elektroniczne zgłaszanie się do obsługi ważne jest szczególnie w godzinach szczytu, które są godzinami ruchomymi i zależą m.in. od tego np. ilości zaplanowanych awizacji, ilości towaru do wydania, typ towaru, sposób załadunku, a to wszystko obliczane jest dynamicznie przez algorytm, który efektywnie wpływa na obsługę kierowców. Kierowcy, którzy w tym czasie przyjadą bez awizacji lub są spóźnieni, zostaną obsłużeni w najbliższym wolnym terminie.

System E-Brama zawiera moduły, pełniące następujące funkcje:

  • „Forecast” – planowanie pracy ramp z wyprzedzeniem.
  • „Rozformowania” – sprawne przyjęcia towarów.
  • „Exporty” – formowanie kontenerów.
  • „Awizacje” – planowanie i obsługa wydawania towarów z magazynu.
  • „Magazyn” – bieżący wgląd w stany magazynowe.
  • „Zarządzanie” – sporządzanie statystyk, obliczeń KPI, generowanie spersonalizowanych raportów oraz rozliczeń.
  • „Narzędzia” – generowanie cyklicznych lub stałych raportów oraz powiadomień.

Wdrożenie tego systemu stanowi wymierne korzyści dla klientów, ponieważ zyskują oni dostęp online do informacji o przesyłkach, takich jak:

  • statusy
  • wymiary oraz waga
  • protokoły uszkodzeń
  • zdjęcia z przyjęć oraz wydań
  • automatyzacja przepływu towarów na magazynie

Plany

W najbliższym czasie Grupa DTA planuje udostępnienie E-Bramy bezpośrednio dla klientów, wprowadzenie automatycznego przepływu towarów na magazynie oraz wdrożenie modułu do dystrybucji przesyłek z magazynów. Ponadto zamierza zintegrować oddziały z programem centralnym, który połączy wszystkie systemy, dając możliwość korelacji i wymiany danych (odprawy celne, rewizje, organizacja transportów, rozliczenia, fakturowanie). Chce również wdrożyć projekt dystrybucji palet, wykorzystując trzy największe magazyny jako HUB-y przeładunkowe, opracować moduł konfekcjonowania oraz zapewnić możliwość dynamicznej zmiany przepływu towarów, w zależności od wydajności magazynu. W planach DTA na najbliższą przyszłość jest też obsługa klientów w językach obcych oraz stworzenie dla nich API (Application Programming Interface).

Magazyn DTA Gdańsk

Jednym z najważniejszych oddziałów Grupy DTA jest magazyn klasy A, mieszczący się na terenie parku logistycznego Goodman w Gdańsku, przy porcie DCT. E-Brama umożliwia planowanie wizyt na DCT Gdańsk tak, aby były optymalne dla wszystkich stron i usprawniły łańcuch logistyczny. DTA Gdańsk to: 7 000 m2 powierzchni, 4 880 miejsc paletowych na magazynie wysokiego składowania oraz 2 500 miejsc paletowych typu cross-dock. Na miejscu jest też skład celny i magazyn czasowego składowania.

W magazynie DTA Gdańsk świadczone są następujące usługi:

  • logistyka kontraktowa
  • magazynowanie krótko- i długoterminowe
  • cross-docking
  • konsolidacja i konfekcjonowanie
  • etykietowanie, skanowanie, pełne inspekcje
  • co-packing, ważenie, wysyłka kurierska
  • obsługa przesyłek ponadgabarytowych
  • e-commerce
  • zarządzanie zwrotami
  • możliwa integracja z systemami ERP, WMS, TMS i SAP lub innymi, opartymi na możliwości wymiany danych EDI lub API
  • spedycja/dystrybucja towarów

Magazyn jest świetnie skomunikowany z kluczowymi drogami ekspresowymi i znajduje się pod adresem:

DTA Sp. z o.o. odział Gdańsk
ul. Kontenerowa 21 bud. 3
80-601 Gdańsk

Szefowie firm chcą inwestować mimo pandemii

Wyniki najnowszego badania Business Environment Assessment Study (BEAS) wskazują, że pandemia nie tylko nie zmniejszyła gotowości do nowych inwestycji w stosunku do poprzedniej edycji z 2019, a wręcz ją umocniła – 91% respondentów zadeklarowała nowe inwestycje w nadchodzących latach, a 67% stworzenie z tego względu nowych miejsc pracy.

Kolejna, trzecia już edycja badania Business Environment Assessment Study (BEAS), którego partnerami są: Cushman & Wakefield oraz Vastint, a patronem medialnym Fundacja Pro Progressio odsłania plany inwestycyjne szefów firm w Polsce na lata 2021-2022. Okazuje się, że wzrósł odsetek firm je deklarujących o 8% w stosunku do poprzedniej edycji badania przeprowadzonego w 2019 roku. Najczęściej przedsiębiorcy zamierzają rozwijać produkty i usługi (57%) oraz zadbać o innowacje technologiczne (54%).

Centra usług wspólnych i outsourcingu stawiają na ludzi
Przedstawiciele branży SSC/BPO planują zainwestować głównie w kapitał ludzki (58%) oraz w rozwój produktów i usług w portfolio firmy (54%). Natomiast 43% badanych twierdzi, że inwestycje będą dotyczyły głównie nowych technologii, a 13%, że środki poświęci na rozwój geograficzny firmy, czyli najczęściej na migrację kolejnych procesów biznesowych. Centra usług wspólnych i outsourcingu są liderami w zakresie tworzenia nowych wakatów.
W ciągu ostatnich lat branża SSC/BPO w Polsce znacznie się rozwinęła. Prawie każda większa firma jest zaangażowana w jakąś działalność związaną z outsourcingiem, a ponieważ zakupy mają głęboki wpływ na koszty operacyjne przedsiębiorstwa, ma to strategiczne znaczenie. Firmy szukają optymalnej pozycji zasobów i usług, czy to wewnątrz organizacji, czy poza nią. W 2019 r. 83% decydentów planowało zatrudniać. W 2020 r. było to już 88% i liczba ta stale się zwiększa. Sektor intensywnie pozyskuje zarówno młode talenty z rynku, jak również tych bardziej doświadczonych i rozwija stale ich kompetencje, migrując do Polski coraz bardziej zaawansowane procesy – komentuje Aneta Jarzębska, Regional Manager, Antal SSC/BPO.

Dodatkowa kadra potrzebna dla IT
Bez kompetencji informatycznych i cyfrowych coraz trudniej wyobrazić sobie funkcjonowanie i rozwój gospodarki. Polscy przedsiębiorcy coraz chętniej inwestują w rozwiązania IT wspierające biznes. Według badania BEAS to w kapitał ludzki przedstawiciele tego sektora chcą inwestować najbardziej (62%). W ramach tej inwestycji z jednej strony zatrudniają nowych pracowników, z drugiej zwiększają starania a dobre warunki pracy tych obecnych, zadając sobie między innymi pytanie, jak powinno wyglądać idealne biuro.
Wybuch pandemii koronawirusa sprawił, że znajdujemy się obecnie w epicentrum zmian na rynku biurowym, co spowodowane jest kolejnymi lockdownami oraz przejściem większości pracowników na pracę zdalną. Do momentu ustabilizowania się sytuacji, poziom obłożenia biur będzie dość ograniczony, co mieliśmy okazję obserwować przez ostatnie miesiące. Niemniej praca w 100% zdalna w nowej rzeczywistości będzie rzadkością, a większość organizacji z dużym prawdopodobieństwem będzie się skłaniać ku hybrydowemu modelowi pracy, który umożliwi rozgęszczenie stanowisk pracy w biurach i ich transformację w kierunku przestrzeni do komfortowej i cichej pracy, zapewniającej bezpieczny dystans, ale też warunki do współpracy zespołowej i pracy kreatywnej oraz do mniej formalnych interakcji między pracownikami – komentuje Krzysztof Misiak MRICS, Executive Partner, Head of Poland Cushman & Wakefield.

W co zainwestuje produkcja przemysłowa?
Branża produkcyjna, mimo pandemii nie stanęła w miejscu. Można zauważyć ciągły rozwój przedsiębiorstw i powstawanie centr badawczo-rozwojowych czy parków maszynowych. 70% przedstawicieli tego sektora, w nowym roku chce inwestować w technologie. Nowe narzędzia to niższe koszty produkcji, zapewnienie odpowiedniej jakości, wysoka efektywność i różnorodność asortymentu. Rosnące oczekiwania klientów i zwiększająca się konkurencja powodują, że przemysł musi być ulepszany cały czas. W osiągnięciu zadawalającego wyniku pomoże cyfryzacja i informatyzacja produkcji. 56% respondentów chce zwrócić swoje inwestycje w stronę rozwoju produktów w portfolio firmy. Natomiast 46% w kapitał ludzki, a najmniejsza część (14%) w rozwój geograficzny przedsiębiorstwa.
Bardzo szybko rozwija się współpraca międzynarodowa, a zainteresowanie inwestycjami w Polsce wyrażają bardzo różne rynki. Należą do nich w szczególności Chiny. Niedawno do naszego zespołu dołączyła ekspertka, która specjalizuje się w kontaktach polsko-chińskich. Zajmuje się pomocą zagranicznym inwestorom w rozpoczęciu działalności w Polsce oraz w całym regionie CEE – mówi Roman Zabłocki, Business Unit Director, Antal Engineering & Operations.

Miasta popularne wśród inwestorów
13% badanych planuje inwestycje w rozwój regionalny. Największym zainteresowaniem cieszą się takie miasta jak: Wrocław (28% wskazań), Warszawa (24% wskazań) oraz Kraków (20%). W tym roku na czoło wysuwają się również Katowice (19% wskazań).
Przed pandemią obserwowaliśmy większe możliwości inwestycyjne w miastach regionalnych niż w samej stolicy. Jednakże, w obecnej sytuacji inwestorzy, szukając bezpiecznych nieruchomości, stawiają na największe miasta. Nadal jednak widzimy olbrzymi potencjał w miastach regionalnych. Niebawem rozpoczniemy realizację dużych projektów m.in. w Poznaniu, Wrocławiu, Gdyni i Katowicach – podkreśla Radosław Kostka, Acquisition Manager Vastint.

***
O badaniu
Badanie „Business Environment Assessment Study” zostało zrealizowane metodą CAWI wśród szefów 809 firm w Polsce w IV kwartale 2020 r. Cykl raportów dedykowanych głównym ośrodkom miejskim w Polsce ma na celu opis rzeczywistości biznesowej, w jakiej funkcjonują firmy. Materiał pozwala spojrzeć na polski rynek z perspektywy biznesu i wskazać główne trendy w rozwoju ekonomicznym przedsiębiorstw. Raport przygotowywany co roku, zawiera informacje dotyczące poziomu wynagrodzeń specjalistów i menedżerów na polskim rynku. Pełny raport dostępny jest na stronie:

O Antal
Antal jest liderem rekrutacji specjalistów i menedżerów oraz doradztwa HR. Marka Antal jest obecna w Polsce od 1996 roku. W ramach Grupy Antal funkcjonuje polska spółka, która powstała w 1996 roku oraz spółka otwarta w 2014 roku w Czechach i spółka Enloyd – na Węgrzech. W Polsce biura w Warszawie, Wrocławiu, Krakowie, Poznaniu oraz Gdańsku prowadzą projekty w Polsce i za granicą, dla największych globalnych oraz lokalnych przedsiębiorstw ze wszystkich sektorów gospodarki. Jako jedna z pierwszych firm rekrutacyjnych na polskim rynku wprowadziliśmy macierzowy podział zespołów, dzięki czemu nasi konsultanci specjalizują się zarówno w rekrutacji w zakresie sektora, jak i stanowiska. Obecnie w Antal działa 10 dywizji rekrutacyjnych oraz zespoły doradzające firmom w zakresie oceny i rozwoju pracowników, employer brandingu oraz analiz rynkowych. W 2018 roku uruchomiono również dwie innowacyjne usługi: platformę dla freelancerów – REX oraz Agencję Pracy Robotów.

O Cushman & Wakefield
Cushman & Wakefield (NYSE: CWK) jest wiodącą na świecie firmą doradczą świadczącą usługi na rzecz najemców i właścicieli nieruchomości komercyjnych. Cushman & Wakefield należy do grupy największych firm doradczych na rynku nieruchomości, zatrudnia ok. 50 tysięcy pracowników w 400 biurach i 60 krajach na całym świecie. W 2020 roku jej przychody wyniosły 7,8 mld USD. Do najważniejszych usług świadczonych przez firmę należą zarządzanie nieruchomościami, obiektami i projektami, pośrednictwo w wynajmie powierzchni, obsługa transakcji na rynkach kapitałowych, wyceny i inne. Więcej informacji można uzyskać na stronie: www.cushmanwakefield.com lub na Twitterze: @CushWake

O Vastint

Vastint Poland jest częścią Grupy Vastint, międzynarodowej organizacji działającej na europejskim rynku nieruchomości, od ponad 30 lat. Filary działalności firmy to zarządzanie portfelem nieruchomości oraz rozwój projektów biurowych, mieszkaniowych i hotelowych, które zapewniają komfortowe i zrównoważone środowisko życia, pracy i wypoczynku.

Kontakt w razie pytań:
Martyna Petrus, PR & Marketing
martyna.petrus@antal.pl
tel. 664 926 909

 

1 miejsce programu Executive MBA@UW w Europie Wschodniej w Rankingu EDUniversal Best Masters 2021!

EDUniversal, niezależna, międzynarodowa organizacja założona w 1994 r. we Francji, co roku publikuje swój Ranking najlepszych studiów magisterskich w obszarze zarządzania oraz programów MBAna całym świecie: EDUniversal Best Masters. 

W 2021 roku tematem przewodnim Rankingu było zarządzanie kreatywnością, innowacje i myślenie projektowe.Przeanalizowano ponad 22 000 kierunków studiów magisterskich oraz MBAprowadzonychw 154 krajach całego świata. EDUniversal  stosuje ścisłe, wysoce selektywne kryteria oceny i nie wszystkie badane instytucje zostały zakwalifikowane do wyników rankingu.  Jednocześnie jest to obecnie jedyny międzynarodowy ranking, który ocenia i klasyfikuje programy MBA i magisterskie, a nie instytucje. Jest to możliwe dzięki zastosowaniu podejścia sektorowego, opartego na określonych kryteriach rynkowych.

W wynikach Rankingu EDUniversal Best Masters 2021 w kategorii programów MBA,  I miejsce w regionie Europy Wschodniej  zajął program Executive MBA@UW, prowadzony przez Międzynarodowe Centrum Zarządzania, Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego.

Na kolejnych miejscach,spośród programów MBA oferowanych w Polsce, znalazły się: program  Executive MBA SGH w Warszawie (7 miejsce) oraz program  Executive MBA Akademii Leona Koźmińskiego (8miejsce).

Program Executive MBA@UW jest jednym z najlepszych programów MBA oferowanych w Polsce i w 2021 roku świętuje jubileusz 30 lat swojego istnienia. Powstał w 1991 roku we współpracy z University of Illinois at Urbana –Champaign (USA) oraz dzięki wsparciu fundacji Forda i Mellona oraz USAID i był pierwszym międzynarodowym programem MBA w Polsce. Od wielu lat w zarządach wiodących firm i instytucji w kraju i za granicą zasiadają jego absolwenci. Program stał się kuźnią najlepszych kadr menedżerskich w Polsce i z powodzeniem realizuje tę misję.

Więcej informacji nt. wyników EDUniversal Best Masters dla kierunków studiów magisterskich oferowanych przez Wydział Zarządzania UW znajduje się na stronie: http://www.wz.uw.edu.pl/

Dodatkowe informacje  na temat całości wyników Rankingu EDUniversal Best Masters 2021 są dostępne na stronieEDUniversal

Bridgestone i Lightyear stworzą pierwszy elektryczny samochód o zasięgu ponad 725 km

Bridgestone zastosował swoją przyjazną dla środowiska technologię ENLITEN w oponach Turanza Eco zaprojektowanych specjalnie dla samochodu Lightyear One. Innowacyjna konstrukcja opony zwiększa żywotność baterii, maksymalizuje zasięg pojazdu, tym samym minimalizując wpływ na środowisko. Współpraca z Lightyear jest kolejnym projektem koncernu Bridgestone realizowanym w ramach strategii rozwoju zaawansowanych rozwiązań w zakresie zrównoważonej mobilności.

Rynek samochodów elektrycznych rozwija się w coraz szybszym tempie i jednocześnie staje się coraz bardziej konkurencyjny. W odpowiedzi na rosnące oczekiwania konsumentów, Bridgestone, wiodący dostawca zaawansowanych rozwiązań w zakresie zrównoważonej mobilności oraz holenderski startup Lightyear, łączą siły w celu stworzenia pierwszego samochodu elektrycznego o zasięgu ponad 725 km.

Auto, które ma być dostępne jeszcze w 2021 roku, będzie wyposażone w specjalnie zaprojektowane opony Turanza Eco, w których Bridgestone zastosował przyjazną dla środowiska technologię ENLITEN. W wyniku połączenia doświadczenia i wiedzy z innowacyjnym podejściem, pojazd będzie bardziej wydajny, a w konsekwencji jego zasięg zdecydowanie większy.

Jak wynika z ostatnich badań Bridgestone przeprowadzonych w 2021 roku[1] połowa europejskich kierowców rozważa zakup w pełni elektrycznego samochodu. Jednocześnie 37% badanych wykazuje się sceptyzmem spowodowanym obawami o zasięg pojazdu.

Lightyear One, pierwszy na świecie samochodów elektryczny o zasięgu ponad 700 km, ma na celu przełamanie tych barier. Pojazd ładowany przez energię słoneczną za pośrednictwem panelu solarnego umieszczonego na dachu pojazdu zminimalizuje potrzeby związane z ładowaniem,

a także zmniejszy emisję CO2.

To nie jedyny przełom technologiczny, który ma do zaoferowania model Lightyear One. Z myślą o miłośnikach czterech kółek konstruktorzy zadbali również o najwyższy czynnik aerodynamiczny, którym nie mogą pochwalić się pozostali producenci. Pojazd wykazuje się również trzykrotnie wyższą wydajnością w porównaniu z innymi pojazdami tego typu.

Z kolei, w celu zachowania żywotności baterii, maksymalizacji zasięgu pojazdu i zmniejszenia negatywnego wpływu na środowisko, inżynierowie wykorzystali innowacyjne opony Turanza Eco zaprojektowane specjalnie przez koncern Bridgestone dla modelu Lightyear One. Dzięki wykorzystaniu technologii ENLITEN, opony mają bardzo niski opór toczenia, co wpływa na mniejsze zużycie paliwa. W rezultacie pojazd może korzystać z lżejszego akumulatora. Ponadto nowa technologia opon wpływa również na komfort jazdy między doładowaniami. Wykorzystanie mieszanki bogatej w krzemionkę pozwoliło na zmniejszenie całkowitej masy opon w pojeździe o 3,6 kg (około 10%)[2], bez przełożenia na zmniejszenie przyczepności i ograniczenia w przebiegu[3].

Po raz pierwszy opony Turanza Eco na ścianie bocznej zostaną oznaczone symbolem Bridgestone EV do pojazdów elektrycznych. Takie oznakowanie stanowi gwarancję, że opony poddane były rygorystycznym testom i spełniają najwyższe wymagania producentów samochodów elektrycznych w zakresie zasięgu akumulatorów, kontroli pojazdu i żywotności opon.

Przy projektowaniu opon Bridgestone wykorzystał również swoją technologię Virtual Tyre Development, która umożliwia dokładne modelowanie osiągów opony bez konieczności jej fizycznej produkcji i testowania. Taki system pozwala zaoszczędzić do 40 000 kilometrów podczas rzeczywistych testów na torze i we flotach pojazdów. Może również skrócić czas opracowywania produktu oraz testów opon nawet o 50 procent[4].

Początki projektu Lightyear One sięgają wyścigu na 3000 km po australijskich pustkowiach

w ramach Bridgestone World Solar Challenge. To właśnie tam przesunięto granice innowacji technologicznych i mobilności zasilanej energią słoneczną. Mając to na uwadze, od 8 lat Bridgestone współpracuje z Uniwersytetem Technicznym w Eindhoven oraz zespołem Lightyear. O skuteczności współpracy świadczy fakt, że Solar Team Eindhoven, zespół stojący za projektowaniem samochodu elektrycznego Lightyear One, cztery razy z rzędu wygrał Bridgestone World Solar Challenge Cruiser Cup.

Rynek samochodów elektrycznych dynamicznie się rozwija, a Lightyear One stanowi doskonały przykład świeżego podejścia do zrównoważonej mobilności. Jesteśmy podekscytowani i dumni, że jako wiodący dostawca w zakresie zaawansowanych rozwiązań, możemy odegrać rolę w projekcie Lightyear One i wspólnie stworzyć przełomowy samochód elektryczny o zasięgu ponad 725 km – mówi Emilio Tiberio, COO & CTO of Bridgestone EMIA.

Jesteśmy świadkami przełomowych zmian, które możliwe są dzięki wykorzystaniu innowacyjnych technologii. To one pozwalają nam na nieustanne przełamywanie barier i tym samym budowanie nowej przyjaznej środowisku rzeczywistości. Współpraca marek Lightyear i Bridgeston bardzo nas cieszy – dodaje Lex Hoefsloot, CEO of Lightyear.

[1] Badanie przeprowadzone na 3 000 konsumentach na rynkach europejskich; Przeprowadzone przez Bridgestone za pośrednictwem Profacts Brand Tracker w styczniu 2021 r.

[2]  Masa opony LY One w porównaniu z istniejącą oponą BS z regularnej produkcji w tym samym rozmiarze (175/60 R19).

[3] Testy porównawcze zostały przeprowadzone między oponą LY One a oponą BS ze standardowej produkcji  w tym samym rozmiarze (175/60 R19).

[4] Wirtualna technologia pozwala zminimalizować lub całkowicie uniknąć testów na zewnątrz (40 000 km). Połączenie rzeczywistych testów flotowych i testów na zewnątrz w oparciu o 4-pętlowy rozwój. 40 000 km to średnia z obecnej procedury badań rozwojowych PSR przeprowadzanych przez TCE (na zewnątrz i we flocie).

Ważne Informacje

Solidne wyniki finansowe Dassault Systèmes za drugi kwartał 2026

Firma Dassault Systèmes ogłosiła szacunkowe wyniki finansowe wg IFRS za drugi kwartał 2026 roku i pierwszą połowę roku, zakończoną 30 czerwca 2026 roku. Całkowite...

Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...

Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...